• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

pilnie potrzebne leki dla samotnej mamy

  • 19.11.09, 23:24
    Kochani!
    Wlasnie dzwonila do mnie zrozpaczona p. Mirosława Jóźwiak-zancie ją
    z postu:
    forum.gazeta.pl/forum/w,600,97402474,97402474,pomozcie_samotnej_chore


    j_mamie_bardzchorych_dzieci.html
    Ona i Jej 3 dzieci sa chore, a nie ma pieniedzy by lekarstwa
    wykupic.najmolodszy, 6-oletni ma 40 stopni goraczki Pani Mira jest
    zaplakana,brak pieniedzy na leki,bo wczoraj wykupila Eurespal,a to
    drogi lek i na inne nie ma juz pieniedzy to cala rodzina
    alergikow,wiec korzystac moga tylko z podstawowych lekow:

    -paracetamol, apap (bez zadnych dodatkowych substancji,typu
    pseudoefydryna itd)

    -panadol w syropie dla dziecka najmlodszego lub inny odpowiednik,
    tzn. syrop dla dziecka z paracetamolem

    -eurespal

    -isoprinosine.

    z powodu alergii nie wchodza w gre:
    polopiryna,aspiryna,pyralgina,nurofen,ibufen itd.

    Jesli ktos ma zbedne lekarstwa lub chcialby kupic,to bardzo prosze
    je wyslac paczka lub moze osobiscie podac,gdyby ktos byl z/w Łodzi,
    a moze ktos zechce wplacic p.Mirze jakies pieniazki na konto,na
    lekrastwa. Podaje dane:

    Chętne osoby do jakiejkolwiek pomocy Pani Mirosławie prosimy o
    kontaktowanie się z Nią pod nr telefonu: 790 489 492. Jej adres,
    gdyby ktoś chciał przesłać jakieś dary:
    Mirosława Jóźwiak
    Ul. Brzozowa 17 m 2
    93-101 Łódź
    Podaję także nr konta bankowego Pani Mirosławy:
    WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
    83109027050000000106803408

    pozdrawiam serdecznie!
    --

    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    Edytor zaawansowany
    • 20.11.09, 12:46
      Ma alergię i bierze Eurespal ? Moja córka jeszcze bardziej po nim
      kasłala,zwłaszcza u alergików obkurcza oskrzela,nawet pisze w
      ulotce.Diphergan też tak działa i salbutamol. Najlepsza jest zwykla
      Flegamina,ale p.Mira najlepiej widzi.
      • 20.11.09, 13:00
        a pani Mira zostala eksmitowana czy nie?
        --
        www.bridelle.pl
        ...
        • 20.11.09, 13:25
          Nie została eksmitowana. Całe zadłużenie (aktualne) mieszkania spłaciła.

          adota
        • 20.11.09, 13:31
          Jest tańszy odpowiednik eurespalu nazywa się : pulmeo to tak na przyszłość,
          może warto by poprosić lekarza ,żeby zaznaczył na recepcie ,ze można zamienić
          , wtedy w aptece zamienią .
          --
          " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
          www.jezuufamtobie.pl
          • 20.11.09, 15:24
            pulmeo to nowa nazwa eurespalu i kosztuke tyle samo czyli ok. 20 zł

            na pewno mogę wspomóc euforbium compositum bo mam sporo i wapno w
            syropie o smaku bananowym
            co do reszty musze spojrzeć do szafki

            • 20.11.09, 20:11
              kupowałam ostatnio w aptece i był tańszy, mówię o syropie
              --
              " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
              www.jezuufamtobie.pl
            • 30.11.09, 11:18
              ja dałam 11 zł
      • 20.11.09, 22:19
        eurespal,jak napisalam,maly dostaje przeciwzapalnie,zamiast np.
        nurofenu,na ktory jest uczulony i na inne leki-nie dostaje on go na
        kaszel,wiec flegamina mu nie pomoze-nie krytykuj,jak nie znasz
        sytuacjisad przykre bardzo sa takie slowa,jak napisalas: "
        ale p.Mira najlepiej widzi."sad ona robi to,co lekarz Jej zaleca i
        tyle.
        Jacek dostaje eurespal,bo go akurat db toleruje-kazde dziecko moze
        inny lek ok tolerowac,regul tu nie ma,twoja corka moze inaczej
        reagowac na dany lek i to normalne.moj syn ma alergie i tez na
        eurespal bdb reaguje.

        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
        • 20.11.09, 22:29
          jeszcze jedno...
          "ale p.Mira najlepiej widzi."
          co do tych twoich slow,to sa one naprawde bardzo,bardzo zenujace,bo
          tak sie sklada,ze p. Mira ma wielkie problemy z oczami i naprawde
          niewiele widzi na nie,to klejne z jej nieszczesc...sad zastanow
          sie,zanim cos w tym stylu napiszesz...

          --
          potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
          forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
        • 20.11.09, 22:30
          ankapok napisała:

          > eurespal,jak napisalam,maly dostaje przeciwzapalnie,zamiast np.
          > nurofenu,na ktory jest uczulony i na inne leki-nie dostaje on go na
          > kaszel,wiec flegamina mu nie pomoze-nie krytykuj,jak nie znasz
          > sytuacjisad przykre bardzo sa takie slowa,jak napisalas: "
          > ale p.Mira najlepiej widzi."sad ona robi to,co lekarz Jej zaleca i
          > tyle.

          A ja zrozumiałam wypowiedź Aty w ten sposób: pani Mira, jako mama, która zna
          najlepiej historię choroby swojego dziecka i jego reakcje na leki, wie najlepiej
          co na to dziecko dobrze działa. Nie dopatrywałabym się tu krytyki.

          adota
        • 21.11.09, 20:03
          Nie krytykuję.Wiem,że każdy inaczej toleruje,dlatego napisałam,że
          p.Mira sama widzi.Nie widzę nic w tym złego i zlośliwego,nie
          doszukuj się złośliwości z mojej strony.
          • 21.11.09, 20:18
            A co do oczu,to nie wiedziałam,przepraszam.
            • 21.11.09, 21:00
              zatem bardzo,bardzo Cie przepraszam za moje bezsensowane
              nadinterpretacje-pewnie to slowo "widzi" tak na mnie podzialalo
              emocjonalnie,wiem,ze nikt chyba na forum wczesniej nie wiedzial,ze
              p.Mira ma bardzo slaby wzrok.wybacz moja reakcje!
              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
              • 22.11.09, 17:43
                Ja też emocjonalnie zareagowałam.Pozdrawiam.
    • 20.11.09, 14:34
      Ponawiam pytanie czy eurespal moze byc w tabletkach??? Czy to inna dawka?

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
      • 20.11.09, 15:09
        Jeśli to tabletki to mogę przesłać przez pocztę , ale niestety nie całe
        opakowanie. W tabletkach jest ina dawka niż w syropie, poza tym powstaje
        problem , czy osoba , która bierze sprawnie połyka tabletki.
        --
        " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
        www.jezuufamtobie.pl
      • 20.11.09, 22:30
        ja nie wiem,czy moze byc ten eurespal w tabletkach-ma byc dla 6-
        olatka po prostu.musialabys o to p. Mire przez tel.spytac.
        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • 20.11.09, 15:28
      Prosiłam Cię, żebyś nie zakładała 566628652 wątku. Jest jeden i w nim
      możesz sobie kontynuować.
      Dodatkowo forum to *nie jest* apteka. Co innego preparaty witaminowe,
      a co innego leki. No i wołami wisi, że nie prosimy o pieniądze.
      Masz może kontrolę tego, jakie kwoty wpływają pani Mirosławie na
      konto albo dochodzą do niej w paczkach? Bo może ona ma wystarczająco,
      a Ty nic nie wiesz...
      Ja zaś dostaję kolejne skargi na Twoje kolejne wątki. Bądź zatem
      uprzejma zastosować się do moich próśb.

      bj32
      --
      "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
      "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
      • 20.11.09, 17:20
        może byś przesłała xero recepty, bo eurespal jest na receptę.
        --
        " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
        www.jezuufamtobie.pl
        • 20.11.09, 18:37
          Nie mam. Moja córka nie zażywa. Zresztą rzygała po nim. I w ogóle mi
          zbędny.
          Leków na receptę absolutnie nie przekazujemy przez forum. I
          koniec.

          Bo się wnerwię.
          --
          "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
          "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
          • 20.11.09, 20:14
            Masz świętą rację skasuj najlepiej ten wątek i nie denerwuj się na mnie.
            pozdrawiam
            --
            " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
            www.jezuufamtobie.pl
            • 20.11.09, 20:35
              • 20.11.09, 22:02
                kto z forum byl u pani Miry w domu, sprawdzil sytuacje i dokumenty?
                co jakis czas pojawia sie apel o pomoc, o zbieranie pieniedzy.
                bardzo sie to chwali ale czy sytuacja jest sprawdzona i pewna?
                przez kogo?
                i pytanie drugie: pani Mira ma dorosla corke, prawda? Dlaczego ona nie pracuje?
                --
                www.bridelle.pl
                ...
                • 20.11.09, 22:14

                  wczoraj tego watku nie bylo,tzn zostal skasowany na tym forum,a dzis
                  jest-moze ktos inny z innego forum go tu przeniosl,nie ja w kazdym
                  razie.
                  sytauacja p. Miry jest dokladnie opisana w innym watku,trzeba go do
                  konca przeczytac,by miec pelny obraz sytuacji,bo bylo tam tez troche
                  przeklaman.jest tam napisane,kto ją kontroluje itd-poczytajcie,to
                  wiarygodna,sprawdzona osoba,jej sytuacja jest naprawde
                  tragiczna,ciagle z nowymi problemami zdrowotnymi ona sie borykasad
                  nei jedan osoba juz byla Jej domumenty sprawdzac,nawet ktos z
                  warszawy-kazdy mowi,ze jest ona wiarygodna i w oplakanej sytuacjisad
                  aneta pracowac nie moze,ma powazne problemy zdrowotne,ostatnio
                  lezala nawet w szpitalusad-aneta,to najstarsza corka p. Miry,mieszka
                  z dzieckiem i swoim facetem,nie jest na utrzymaniu p. Miry.
                  co do sprawalergii,to jacej jest b powaznym alergikiem,z zagrozeniem
                  zycia,ciagle ma jakis badania,twarz mu bardzo puchnie i z lekow nie
                  moze brac nic typu nurofen,ibuprom itp itd,a tylko eurespal jakos
                  toleruje,jako lek przeciwzapalny go dostaje.
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                • 20.11.09, 22:22
                  tu wszystko o p. Mirze przeczytasz-czytaj jednak do konca...:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,615,96082920,96082920,prosze_o_pomoc_dla_samotnej_chorej_mamy_4_dzieci_.html

                  ---
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • 21.11.09, 11:12
                    liczylam na to, ze napiszesz konkretnie kto kontroluje rodzine i do kogo moge
                    sie zwrocic jesli chcialabym powteirdzic, ze jest tak jak opisujesz.
                    nie mam czasu na przegladanie starcyh watkow, tym bardziej, ze informacje tam
                    zawarte moga byc nieaktualne.
                    kiedys pomagalismy ogromnie Edwardowi, na poczatku jedna mam byla i sprawdzila
                    sytuacje, potem juz tylko przekazywalismy "sytuacja sprawdzona" a okazalo sie,
                    ze Edward dzieci oddal do rodziny zastepczej a kase ciagnie i przepija.
                    Nie, nie twierdze, ze tak samo robi pani Mira ale potrzebuje konkretnej
                    odpowiedzi KTO aktualnie moze sprawdzic jej sytuacja (osoba oczywiscie
                    sprawdzona na naszym forum).
                    Jesli dla Ciebie to za duzo zeby taka informacje podac to trudno.
                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
                    • 21.11.09, 11:45
                      Nioma w tamtym wątku odpowiada dziewczyna, która na moją prośbę
                      sprawdzała rodzinę p. Miry. Jak dla mnie to sytuacja jest
                      dwuznaczna. Niby z jednej strony pomoc potrzebna, bo widać, ze sobie
                      nie radzą, ale z drugiej strony to dawanie ryby a nie wędki. Córka
                      p. Miry, ta co ma dziecko, zamiast ruszyć tyłek do [racy siedzi
                      mamusi na karku z własnym dzieckiem. Nie lubię pasożytów, a panienka
                      dla mnie taka jest. Pomagając p. Mirze, jednocześnie zwalniamy z
                      odpowiedzialności panienkę. Bo przecież, dziewczyna pójdzie po papu
                      do mamusi zamiast ruszyć tyłek do pracy.
                      --
                      Marta
                      Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                      DZIECI ROCZNIK 2000
                      • 21.11.09, 13:08
                        Z poprzedniego wątku zrozumiałam, że ta najstarsza córka mieszka osobno z
                        chłopakiem (ojcem dziecka) i sami się utrzymują (może chłopak pracuje?). Kiedy
                        Lukasia sprawdzała sytuację, dziewczyna jeszcze mieszkała z mamą i właśnie wtedy
                        wniosek był taki: nie pomagać dziewczynie, bo musi się usamodzielnić, a nie
                        obciążać dodatkowo budżetu matki.
                        Główne cele, które w dalszej części wątku się pojawiały, to: spłacenie
                        zadłużenia mieszkania (spłacone) i chemioterapia Pani Miry (udało się). O córce
                        nie było już mowy z wyjątkiem okresu kiedy była w szpitalu. Wtedy dziecko było u
                        Pani Mirosławy i wtedy prosiła o ubranka dla niego.
                        Co jakiś czas Ankapok ponawia prośbę o żywność.

                        To tytułem skrótu poprzedniego wątku. Może Ankapok uściśli, jeśli coś ominęłam
                        albo jest inaczej.
                        Ja nie miałam bezpośredniego kontaktu z Panią Mirą.

                        Pozdrawiam,
                        adota
                        • 21.11.09, 13:31
                          dziekuje za wyjasnienia
                          mam ostatnie pytanie: czy p Mira jest zarejestrowan jako bezrobotna? ma rente
                          albo cokolwiek innego co uprawnia ja do leczenia w panstwowej sluzbie zdrowia?
                          dlaczego musiala placic za chemioterapie?
                          --
                          www.bridelle.pl
                          • 21.11.09, 13:51
                            O rejestracji nie wiem.
                            Musiała płacić za chemioterapię dlatego, że to było leczenie niestandardowe
                            związane z rakiem nerki. Leczenie takie jest drogie, a skutki stosunkowo
                            niepewne, więc nie ma refundacji z NFZ (teraz, żeby NFZ zgodził się na
                            refundację niestandardowej chemioterapii musi mieć opinię Agencji Oceny
                            Technologii Medycznych i oczywiście środki na tą refundację).
                            Za pozostałe zabiegi i badania chyba nie płaci.

                            To są informacje z drugiej ręki - najlepiej jeśli Ankapok mogłaby uściślić.

                            Pozdrawiam,
                            adota
                          • 21.11.09, 13:52
                            niestety NFZ nie refunduje każdego rodzaju chemioterapii i w tym może tkwi cały
                            problem.
                            --
                            " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
                            www.jezuufamtobie.pl
                            • 21.11.09, 14:39
                              dziekuje za odpowiedz
                              teraz sprawa zbierania pieniedzy na chemie jest dla mnie jasna i zrozumiala
                              --
                              www.bridelle.pl
                              ...
                              • 21.11.09, 15:08
                                watek o p.Mirze,ten dlugi,jest wczesniejszy,ale aktualny-wg mnie nie
                                ma sensu tu go powtarzac,ale lepiej tam zajrzec.
                                aneta nie jest obecnie na utrzymaniu p. Miry-mieszka z dzieckiem i
                                facetem osobno,kiepsko sobie radza,aneta choruje,ale sa od Miry
                                niezalezni.mira ma zatem 3 chorych dzieci na utrzymaniu aktualnie.
                                p. Mira ma rente-jej sytuajca jest opisana w 1ym poscie tamtego
                                watku,tam sa wszelkie dane o jej sytuacji prawnej.renta i alimenty
                                sa tak niskie,do tego jakas pomoc z mopsu,ze na zycie im nie
                                starcza,zwlaszcza,ze p.Mira utrzymuje siebie i 3 dzieci,a wszyscy z
                                nich sa chorzy i to powaznie,na leki mnostwo pieniedzy wydaja.ma 2
                                opiekunki z mopsu,byla tez kontrolowana przez Lukasie,moich
                                znajomych rozniez,mam jej papieruy,ktore mi poczta
                                przeslala,kontaktowlam sie w jej sprawie tez z caritasem,pck,pfron
                                itd-wszedzie znaja jej sytuacje,jest wiarygodna,a ja bym nie pisala
                                o kims,kofgo nie sprawdzilam w jakis sposob.inne moje dane o niej
                                pochodza z gazety "metro", "tygodnika powszechnego" i "naszego
                                dziennika"-wszedzie tam byla sprawdzana,zanim umieszczono tam jej
                                ogloszenie.w jej sprawie rozmawialam tez z reporterka tv lodz,ktora
                                tez u miry byla i widziala jej domumenty,sytuacje itd.
                                chemioterapia p. Miry nie byla refundowana w calosci i dlatego
                                trzeba bylo na nia potrzebna kase dozbierac,ale udalo sie.
                                to rodzina w potrzebie,bo maja tak malo kasy po zakupie
                                lekow,oplaceniu rachunkow,ze na jedzenie czesto ich nie stac i jedza
                                chleb z topiona slonina... na rachunki tez nie zawsze starcza,bo jak
                                p.mira ma wybor to kupuje dzieciom cos do jedzenia,zamiast rachunki
                                placic,bo nie moze patrzec na ich glodowanie.w caritasie otrzymuja
                                bardzo mala pomoc zywnosciowa i nie da sie tego zmienic.na bezplatne
                                obiady sie nie kwalifikuja,bo maja... za duze dochody.bledne kolosad
                                -
                                potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                                forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                                • 21.11.09, 19:41
                                  p.Mira jest oczywiscie ubezpieczona i leczy sie panstwowo,ale
                                  takiego rodzaju chemii,jak jej byl potrzebny,niestety NFZ nie
                                  refundowal.
                                  ona przy tym jest o tyle niekorzystnie wyjatkowym przypadkiem,ze ma
                                  raka pluc,nreki,guzy na szyi i macicy,bialaczke i jeszcze inne
                                  chorobysad w takim stanie panstwowa chemia moze by ją od razu zabila.
                                  --
                                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                                  • 21.11.09, 21:11
                                    w sprawie p.Miry mozna sie tez zwrocic po informacje do jakiejs
                                    znanej w Łodzi dzialaczki,pani mecenas Sawickiej-mam nawet od niej
                                    pisama poreczajace sytuacje p.Miry,kireowane np. do proboszcza z
                                    prosba o pomoc.
                                    p. Iza Kołecka,chyba z fundacji"opoka",tez bdb zna sytuacje p. Miry.
                                    tak samo,jak i p.Inga,znana dzialaczka ogolnopolska z łodzkiej
                                    wspolnoty "Odnowa w Duchu Świętym" z zespolu "Mocni w Duchu",
                                    ksiedza Remigiusza Reclawa.
                                    ostatnio sprawe p.Miry poznal tez rzecznik łódzki do spraw osob
                                    niepelnosprawnych.
                                    wiele osob zna Jej dramatyczna sytuacje,ale niestety wieksza pomoc
                                    za tym nie idzie z powodu braku odpowiednuch srodkowsad przewaznie p.
                                    Mira jest odsylana do mopsu. dlatego i na Waszym forum umieszczam
                                    prosby o pomoc,chocby zywanosciowa,dla tej biednej,nieszczesliwej i
                                    chorej rodziny.
                                    --
                                    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                                    • 27.11.09, 22:56
                                      23.11.2009r. u p. Mirosławy
                                      zdiagnozowano kolejnego raka-chłoniakasad - będzie mieć Ona chemię
                                      przez co
                                      najmniej 3 miesiące, do tego dodatkowe leki musi brać - chemia będzie
                                      za darmo tym razem, ale dodatkowe leki
                                      towarzyszące chemioterapii mają kosztowac ok. 500 zł miesięcznie
                                      przynajmniej, są to lekarstwa typu biowital, immunoglobulina, leki
                                      osłonowe i na
                                      osteoporozę
                                      itd.- Ona nie ma na to pieniedzysad! Proszę o pomoc! Potrzebne jest
                                      zatem
                                      minimum ok. 1500 złotych!-dla p. Miry to suma nieosiągalna, by sama
                                      zgromadziła takie pieniądze - p. Mira chemię powinna rozpocząć juz w
                                      grudniu, czas zatem bardzo nagli.
                                      --
                                      potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                                      forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                                      • 28.11.09, 10:49
                                        czemu piszesz to samo w obu watkach??
                                        Moze latwiejbedzie jak zalozysz nowy i w nich podasz linki do watkow
                                        o p. Mirze. Naprawde,jak wchodze na pomocne i widze kilka
                                        Twoich,prawie jednakowych watkow obok siebie to nie mam checi
                                        wchodzic w zaden. Przykre ale prawdziwe. <Mnie zniechęcilas
                                        skutecznie.
                                        --
                                        szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                                        Propozycja dla Ciebie
                                        • 28.11.09, 11:09
                                          Moze najwyzszy czas zeby pani Mira pomyslala o hospicjum?
                                          Jak widac, leczenie i kolejne chemie nic nie daja, skoro caly czas diagnozowane
                                          sa nowe ogniska choroby.

                                          --
                                          www.bridelle.pl
                                          ...
                                          • 28.11.09, 13:51
                                            Na hospicjum w Łodzi trzeba czekac ostatnio coś koło pół rokusad
                                            chyba że sie zmieniło na lepsze.A co wtedy z dziecmi? jesli p.Mira
                                            ma szanse wyzdrowieć to super, tylko MOPS czy caritas nie mogą
                                            zrefundowac dodatkowego leczenia? wiem że niektórym opłacaja leki
                                            wspomagające chemię.A może mail do jakiejs fundacji, tylko malutkiej
                                            bo te duże nie odpowiadająsad
                                            --
                                            http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                                            • 28.11.09, 14:24
                                              Z calym szacunkiem: szanse chyba sa zerowo, skoro co chwila pojawia sie nowy
                                              nowotwor, w nowym miejscu.
                                              Moze to juz jest stan terminalny?
                                              Przy okazji: jesli prosisz o 1500zł to ja poprosze o skan dokumentow: diagnoza
                                              lekarska + zalecenia leczenia, bez tego samo info, ze ktos choruje i iles
                                              potrzeba kasy nie jest jak dla mnie wystarczajace by zaufac na tyle by przelac
                                              pieniadze.
                                              --
                                              www.bridelle.pl
                                              ...
                                              • 28.11.09, 15:27
                                                i jeszcze jedno ankapok> czy Ty bazujesz tylko na tym ze p Mira do Ciebie dzwoni
                                                i mowi o kolejnym raku i potrzebach finansowych czy jakos to sprawdasz?
                                                Dzwonilas do szpitala? Widzialas dokumenty jakies?

                                                --
                                                www.bridelle.pl
                                                ...
                                              • 28.11.09, 16:50
                                                > Z calym szacunkiem: szanse chyba sa zerowo, skoro co chwila pojawia sie nowy
                                                > nowotwor, w nowym miejscu.
                                                > Moze to juz jest stan terminalny?

                                                Szanse na wyleczenie zerowe, ale myślę, że nie chodzi o wyleczenie, tylko o
                                                utrzymanie pani Miry jak najdłużej w stanie pozwalającym na samodzielną
                                                egzystencję (opiekę nad dziećmi). Pani Mira, mimo tych licznych ognisk raka i
                                                mimo chemioterapii musi byc silną kobietą (chociażby dlatego, że zaraz po
                                                chemioterapii albo jeszcze w trakcie podjęła sie opieki nad wnuczkiem). Więc to
                                                również znak, że nieźle znosi leczenie. To pewnie utwierdza lekarzy w
                                                przekonaniu, że warto aplikować kolejne chemioterapie i w ten sposób wydłużać
                                                życie pani Miry.
                                                Gdzieś w poprzednim wątku (tym najdłuższym) pisałam, że pani Mirze przydałby się
                                                kontakt z lekarzem opieki paliatywnej (takie domowe hospicjum - co nie ma / nie
                                                musi mieć nic wspólnego ze stanem terminalnym, może polegać "tylko" na leczeniu
                                                bólu). Być może pani Mira mogłaby poprosić o skierowanie po tym obecnym
                                                leczeniu. W takich domowych hospicjach często leki osłonowe, wpomagające itp.
                                                można dostać za darmo - ktoś nie zużyje całego, przekaże innym. Przynajmniej tak
                                                było kilka lat temu (w Łodzi, na przykład na ul. Rewolucji 1905). Poza tym
                                                lekarz specjalista opieki paliatywnej może porozmawiać i sprawdzić czy pani Mira
                                                zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji. Czy dzieci (przynajmniej te starsze)
                                                wiedzą wszystko o chorobie mamy i przygotowują się do objęcia jej opieką? Czy
                                                ktoś je przygotowuje do objęcia opieką najmłodszego brata? Czy ojciec dzieci wie
                                                w jakim stanie jest pani Mira?
                                                Lekarz opieki paliatywnej patrzy na sytuację bardzo całościowo, nie zamuje się
                                                leczeniem/wyleczeniem jakiegoś nowego przerzutu, tylko planuje jak zapewnić
                                                maksymalną długość życia bez bólu i pod opieką psychologa.
                                                To są pytania naruszające prywatność pani Miry, więc ja nie oczekuję odpowiedzi,
                                                tylko chciałam zwrócić uwagę Ankapok na te sprawy.

                                                Pozdrawiam,
                                                adota
                                                • 29.11.09, 08:42
                                                  adota napisała:

                                                  > Szanse na wyleczenie zerowe, ale myślę, że nie chodzi o wyleczenie, tylko o
                                                  > utrzymanie pani Miry jak najdłużej w stanie pozwalającym na samodzielną
                                                  > egzystencję (opiekę nad dziećmi). Pani Mira, mimo tych licznych ognisk raka i
                                                  > mimo chemioterapii musi byc silną kobietą (chociażby dlatego, że zaraz po
                                                  > chemioterapii albo jeszcze w trakcie podjęła sie opieki nad wnuczkiem). Więc to
                                                  > również znak, że nieźle znosi leczenie. To pewnie utwierdza lekarzy w
                                                  > przekonaniu, że warto aplikować kolejne chemioterapie i w ten sposób wydłużać
                                                  > życie pani Miry.

                                                  wybacz ale chyba nie wiesz jak funkcjonuje w tym kraju opieka zdrowotna
                                                  lekarze nie aplikują jej kolejnej chemii tylko dlatego że wiedzą że jest matką i
                                                  babcią w jednym
                                                  lekarz w tym kraju ma psi obowiązek nieść pomoc nawet jeżeli wie, że to
                                                  pieniądze wywalone w błoto inaczej mógłby się pożegnać z zawodem i tłumaczyć
                                                  przed sądem
                                                  żyjemy w kraju w którym lekarz ma obowiązek ratować 2 tygodniową ciążę i jeżeli
                                                  zgłasza się jakaś histeryczka ze świeżym testem ciążowym i krwawieniem to lekarz
                                                  w tym kraju ma obowiazek nafaszerować ją lekami, choć wie, że to na nic tak więc
                                                  nie pisz, że jakieś znaki na niebie, ziemi, powietrzu czy wodzie każą im
                                                  zapisywać kolejne chemie
                                                  takie przepisy

                                                  dzieci są chore, matka na wykończeniu
                                                  chemia to nie stan, że człowiek czuje się super więc te dzieci tak czy siak są
                                                  pozostawione same sobie
                                                  no chyba, że nie ma żadnej chemii
                                                  moim zdaniem faktycznie chyba czas pomyslec o hospicjum
                                                  czeka się na nie ale w miedzyczasie ponoć ma być chemia
                                                  jak pomoże to sie z miejsca w hospicjum zrezygnuje a jak nie pomoże to będzie to
                                                  odpowiednie miejsce
                                                  a dzieci? cóż... dom dziecka, ośrodek pomocy społecznej...

                                                  zastanawia mnie też inna sprawa
                                                  wiele się mówi o tym, że na chemię w tym kraju czeka się od 60 do 90 dni
                                                  że wiele pacjentek nie jest w stanie dożyć tego czasu
                                                  sama znam osobę która była zmuszona za własne pieniądze się leczyć bo czekać nie
                                                  mogła a tu idzie chop siup
                                                  w poniedziałek stwierdzają nowe ognisko raka a w następny już chemia
                                                  dajcie namiary na szpital to może te kobiety które umierają w oczekiwaniu na
                                                  chemioterapię przestaną umierać

                                                  inna sprawa dokumenty
                                                  ja nie widziałam skrawka papieru
                                                  chemia - dajcie kasę
                                                  prąd - dajcie kasę
                                                  czy MOPS przestał już za prąd płacic? z tego co wiem to można załatwić sobie aby
                                                  opłacał i zaległości i bieżące opłaty
                                                  a i w zakupie leków by pewnie pomógł


                                                  --
                                                  Miki ma już...
                                                  Bruno ma już...
                                                  • 29.11.09, 16:39
                                                    Opieka społeczna może sobie poprosić o wyciągi z konta. Jeśli na
                                                    owych wyciągach widzi, że pani dostaje przelewy od forumowiczek na
                                                    rozmaite kwoty, co, jak dotąd, jest minimum 2,5 tysiąca na chemię i
                                                    600,- na prąd, czyli 3100, to MOPS w takiej sytuacji może wstrzymać
                                                    zasiłki. Bo, jak mówi mój ulubiony prawnik, MOPS nie jest od tego,
                                                    żeby polepszać standard życia, tylko pomagać najbardziej
                                                    potrzebującym.
                                                    Skoro dzięki działaniom Ankapok na iluś forach i na maila pani Mira
                                                    dostała minimum 3100,- [a mogła być i dwa, i trzy razy tyle],
                                                    to MOPS doszedł do wniosku, że kobieta z żebractwa utrzymuje się w
                                                    stopniu wystarczającym, żeby nie trzeba jej było pomagać.
                                                    Różnica jest taka, że koleżanki płacące utrzymują panią Mirę
                                                    dobrowolnie, w momencie, kiedy MOPS daje pieniądze z kieszeni
                                                    podatnika niezależnie, czy ów podatnik sobie tego życzy, czy nie.
                                                    Niestety, nie wiemy, jak sytuacja u p. Miry wygląda faktyczie, bo
                                                    nawet jeśli ktoś tam był 3 miesiące czy pół roku temu to do dzisiaj
                                                    się mogło zmienić, a pomoc w postaci kasy za frajer płynie dalej
                                                    szerokim strumieniem.

                                                    Zaglądając na inne fora naszego portalu też widuję błagalne apele
                                                    Ankapok. Strach odkręcić kran...
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 29.11.09, 16:49
                                                    De_la_hoya,

                                                    Nie znam się na funkcjonowaniu służby medycznej, nie znam przepisów. To co
                                                    pisałam albo jeszcze napiszę opieram tylko i wyłącznie na własnych (mojej
                                                    rodziny) doświadczeniach z leczeniem nowotworów. Akurat tak się złożyło, że do
                                                    niedawna mieszkałam w tym samym mieście co pani Mirosława i najprawdopodobniej
                                                    moja mama była poddawana zabiegom i chemioterapii w tym samym szpitalu co pani Mira.
                                                    Nie chciałabym wdawać się w szczegóły, bo to nie o to chodzi. Ale o ile na
                                                    pierwszą chemioterapię mama czekała kilka tygodni, kolejną (związaną z
                                                    przerzutami) mogła rozpoczynać natychmiast (diagnoza w środę - możliwość
                                                    rozpoczęcia chemioterapii w poniedziałek). Oczywiście pośpiech nie miał związku
                                                    z tym, że mama jest mamą i babcią. Była po prostu pacjentką. To co napisałam o
                                                    pani Mirze, że wydłużenie życia daje jej możliwość sprawowania opieki nad
                                                    dziećmi, to korzyść chemioterapii, nie powód jej zalecania (nieprecyzyjnie się
                                                    wyraziłam w poprzednim poście).

                                                    > dzieci są chore, matka na wykończeniu
                                                    > chemia to nie stan, że człowiek czuje się super więc te dzieci tak czy siak są
                                                    > pozostawione same sobie

                                                    To są dorosłe dzieci (dwoje dorosłych albo prawie dorosłych i dorosła córka
                                                    dochodząca). I stąd moje pytania do Ankapok. Czy te dzieci zdają sobie sprawę co
                                                    jest matce i co robią z tą wiedzą?
                                                    Jeśli nikt ich nie przygotuje do tego co musi nadejść (oby jak najpóźniej), to
                                                    rzeczywiście najmłodsze trafi do domu dziecka, a mama do hospicjum lub do
                                                    szpitala. Jestem przekonana, że z pomocą lekarza i pielęgniarki specjalizujących
                                                    się w opiece paliatywnej, można tak zorganizować rodzinę, żeby chora miała
                                                    opiekę w domu i żeby najmłodsze później uniknęło domu dziecka (nie wiem co z
                                                    ojcem dziecka).
                                                    Niestety te znane mi przypadki, które miały jakieś cechy wspólne z rodziną pani
                                                    Miry (ciężka sytuacja finansowa, ciężka choroba nowotworowa, samotna matka)
                                                    wskazywały na to, że z powiedzeniem dzieciom zwleka się do ostatniej (dosłownie)
                                                    chwili i później kompletnie nieprzygotowane dziecko, rozsypane psychicznie,
                                                    trafia gdzieś.

                                                    > inna sprawa dokumenty
                                                    > ja nie widziałam skrawka papieru
                                                    > chemia - dajcie kasę

                                                    Ja tez uważam, że moderatorki i pomagające osoby, które tego sobie życzą powinny
                                                    mieć wgląd w dokumentację medyczną.
                                                    Co do kosztów (ogromnych) towarzyszących leczeniu nowotworów, jeszcze raz
                                                    zaproponuję: ośrodek opieki paliatywnej. Nie tylko ze względu na możliwość (może
                                                    już takiej możliwości nie ma) otrzymania leków, środków opatrunkowych, pomocy o
                                                    każdej porze dnia i nocy, ale na możliwość rozmowy z psychologiem, na poradę, na
                                                    opiekę na miejscu itp.
                                                    Za pośrednictwem "naszej" pielęgniarki paliatywnej łatwo znaleźliśmy osoby,
                                                    które były w fatalnej sytuacji finansowej i wszystkie niezużyte leki (często się
                                                    zmienia), opatrunki, środki itp. trafiały za darmo do kogoś. Może pani Mira tez
                                                    by mogła skorzystać z takiego przekazania śodków przez kogoś.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    adota
                                                  • 30.11.09, 08:27
                                                    Powtórzę: od Ankapok wiem, że p. Mira nie była w żadnej fundacji.
                                                    Depresyjne stany, oczywiście, utrudniają działanie. Ale to nie
                                                    jest
                                                    dla mnie wytłumaczenie.
                                                    Nie zgłębiałam całości, ale coś mi tu dziwnie wygląda: Jedna córka z
                                                    4miesięcznym dzieckiem ma 22 lata. Czemu nie pracuje? Trzeba jej
                                                    znaleźć jakiś kąt... I co dalej? Utrzymywać ją? Syn, lat 19, ma
                                                    sinicę. Czy sinica wyklucza możliwość podjęcia pracy? Całkowicie? Jak
                                                    choćby roznoszenie ulotek? To samo z 17letnią córką. Z astmą można
                                                    normalnie żyć i proszę mi nie wciskać, ze nie. Ba! Z astmą można być
                                                    strażakiem.

                                                    Ja jednakowoż mam wrażenie, że zabawa polega na tym, że z forum można
                                                    wyciągać dowolne kwoty i nikt tego nie jest w stanie kontrolować. Bo
                                                    jaką mamy pewność, ze dobrzy ludzie miesiąc w miesiąc nie przesyłają
                                                    ciężkiej kasy na konto p. Miry? Niech 20 osób prześle po 50,- to już
                                                    mamy 1000,-. A zawżywszy na hiperaktywność Ankapok, która nie tylko
                                                    na forach, ale i na maila do ludzi pisze, ta kwota może być znacznie
                                                    większa.
                                                    Nie twierdzę, że tak jest. Ale na prawdę mi się to nie podoba.
                                                    Szczególnie, że prośby nie są o ciuchy, kaszki, jedzenie, tylko o
                                                    pieniądze
                                                    . A to już narusza wewnętrzny Regulamin Pomocnych. Nie
                                                    jesteśmy od tego, żeby utrzymywać rodziny, które nie mogą się wybrać
                                                    dokądkolwiek, żeby załatwić swoje sprawy. Bo nawet jeśli p. Mira jest
                                                    zbyt załamana sytuacją, to ma co najmniej jedno dziecko, które
                                                    mogłoby rzecz załatwić.

                                                    Zastanawia mnie też kwestia alimentów: rozumiem, że 500,- to alimenty
                                                    na dwoje dzieci? To są śmieszne kwoty i należałoby zasądzić
                                                    podwyższenie. A jeśli się mylę i to tylko na jedno dziecko, to proszę
                                                    pięknie o wyjaśnienie, czemu na drugie nie ma alimentów albo
                                                    świadczenia z funduszu.

                                                    Najmłodsze dziecko wcale nie musi lądować w domu dziecka. Oboje
                                                    nieletnich w razie czego będzie mogła "przysposobić" najstarsza córka
                                                    p. Miry. Ale raczej marnie to widzę, skoro nie mając pracy i
                                                    sensownych dochodów chce się wyprowadzać na swoje.
                                                    Ankapok pisze:
                                                    "Ważną sprawą jest też znalezienie jakiegoś mieszkanka dla córki Pani
                                                    Mirosławy, która ma maleńkiego synka. Posiada Ona średnie
                                                    wykształcenie, chętnie podejmie pracę. Potrzebny jest, chociaż,
                                                    jakiś „wolny kąt”, jak to Pani Mirosława określiła, może niedrogi w
                                                    jakiejś prywatnej kamienicy w Łodzi, może nawet za darmo. A być może
                                                    ktoś by przyjął pod swój dach córkę Pani Mirosławy w zamian za
                                                    opiekę, zakupy, pomoc w domu, towarzystwo itd.?"
                                                    Przepraszam, ale mam wsiąść w pociąg i pognać do Łodzi szukać
                                                    mieszkania w prywatnej kamienicy??? A dziewczyna co? Posiedzi i
                                                    popatrzy, jak jej pomagam? Robi w ogóle cokolwiek?

                                                    Wiecie co? Proszę! Niech mnie ktoś przyjmie pod swój dach w willi z
                                                    basenem, co? A ja mu będę opowiadać kawały o smokach i kupować
                                                    sałatę, i zmywać. O. I gotować nawet będę, bo lubię. A mój mąż będzie
                                                    wbijał gwoździe. Na oślep i gdzie popadnie.
                                                    Przepraszam, ale jak dla mnie to paranoja.
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 09:43
                                                    Zgadzam sie z Toba w 100%
                                                    Dla mnie cala ta historia jest podejrzanie sliska. Dorosle dzieci
                                                    nie pracuja i czekaja az im kasza manna z nieba spadnie.
                                                    Siedemnastolatka siedzi i palcem nie ruszy?
                                                    Nikt nie widzial dokumentow, zaswiadczen - NIC. Tylko kolejne prosby
                                                    o kase, kase, kase.
                                                    Ja proponuje napisac list do MOPSu gdzie jest rejon pani Miry z
                                                    prosba o sprawdzenie tej sytuacji.
                                                    To jakis obled, zeby tyle meisiecy wyciagac kase od ludzi a samemu
                                                    nic nie robic.
                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 11:06
                                                    troche to rzeczywiście ślisko wygląda.A o kamienicy w Łodzi niech
                                                    zapomną - to prywatne i trzeba płacić za wynajem i często dac tez
                                                    zadatek.wiem bo mam tam rodzinę, stamtąd pochodzę.Telefon czy mail
                                                    do MOPSu to nie głupia sprawa, chyba że w końcu bj dostanie
                                                    dokumenty do wglądu
                                                    --
                                                    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                                                  • 30.11.09, 11:35
                                                    Nie dostanę. Ankapok nie posiada, Mira za daleko i bez netu. Nie da
                                                    się czyli nic posłać.
                                                    Zresztą Ankapok, jak widać, ogranicza się głównie do próśb, a o
                                                    dokumentach milczy jak zaklęta. Wszak "Mira zadzwoniła, że ma
                                                    kłopoty"...
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 11:38
                                                    Szczerze mówiąc sprawa zaczyna coraz bardziej śmierdzieć. Dziwne
                                                    jest to, że ankapok zakłada posty z prośbą o naprawdę duże pieniądze
                                                    nie mając żadnego potwierdzenia sytuacji. A ta cała ankapok wogóle
                                                    widziała kiedykolwiek Panią Mirę?? Nie śledzę tego wątku na bieżąco
                                                    bo musiałabym pół dnia poświęcić ale uważam, że to naprawdę dziwne.
                                                    Ja też mogę do kogoś z daleka napisać i kasa będzie mi spływać.
                                                  • 30.11.09, 12:12
                                                    Nie widziała. Znajomi coś zawozili i zobaczyli bardzo chudą rodzinę.
                                                    I to kiedyśtam.
                                                    Podobnież ktoś od Arweny tam był, ale Arwena zapadła w sen zimowy.
                                                    Może jutro zadzwonię, może się kogoś uda tam posłać.
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 11:39
                                                    Edek tez tak dzwonil: mial raka, nie mial na lekarstwa, dzwonil, ze
                                                    zemdlal z glodu... Albo, ze idzie do szpitala i nie ma nawet na
                                                    kosmetyki, pizame... I wysyłałysmy przekazy i przelewy jak glupie.
                                                    Wierzac na slowo, bo kiedys tam ktos tam u niego byl i sprawdzil. A
                                                    to trzeba sprawdzac na biezaco.

                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 11:54
                                                    Ja niestety nie śledzę od poczatku wątku p.Miry więc może ktos kto
                                                    zna tą sytuacje dobrze zadzowni do MOPSu
                                                    Brzozowa należy najpewniej do MOPS delegatura Łódź-Śródmieście
                                                    ul. Piotrkowska 149, 90-440 Łódź
                                                    tel: +48 (42) 632-40-34; 632-39-36; 632-40-69
                                                    fax:+48 (42) 632-41-30
                                                    e-mail: sekretariat@mops.lodz.pl


                                                    --
                                                    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                                                  • 30.11.09, 12:28
                                                    mamasi napisała:

                                                    > Ja niestety nie śledzę od poczatku wątku p.Miry więc może ktos kto
                                                    > zna tą sytuacje dobrze zadzowni do MOPSu

                                                    A MOPSowi wolno podawać komuś tam informacje dotyczące podopiecznych?
                                                    Myślę, że najlepiej poczekać co napisze Ankapok w sprawie wysyłki dokumentów.

                                                    adota
                                                  • 30.11.09, 12:35
                                                    Podaja, chcoiaz im nie wolno
                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 12:38
                                                    jest procedura, przez ktora juz wielokrotnie przechodzilysmy tu na
                                                    forum:
                                                    - my dzwonimy do mopsu z zapytaniem o rodzine x
                                                    - mops pyta sie rodziny x,czy moze udzielic informacji
                                                    - dzwonimy za pare dni i albo udziela nam informacji albo nie.

                                                    W przypadku tego chlopca spod Szczecina,kiedy sie wreszcie
                                                    dodzwonilam to powiedzialam,ze chcialabym tylko informacje czy znaja
                                                    taka rodzine/czy istnieje taka rodzina. Nie chcialam wiedziec nic
                                                    wiecej-tylko,czy taka rodzina istnieje. Powiedzieli: nie, nie znamy;
                                                    a miejscowosc jest tak mala e bysmy znali.

                                                    I tyle. Albo az tylesmile
                                                    --
                                                    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                                                    Propozycja dla Ciebie
                                                  • 30.11.09, 11:41
                                                    Mam obecnie diw bardzo dobre znajome chore na raka ,jedna ma raka
                                                    piersi druga raka pluc.Oby dwie zejzdza na chmie do Szczecina
                                                    dostały znizki na dojaz kolejowy autobusowy .Nie sa to zmozne osoby
                                                    peruczke jedna dostala NFZ odrazu po stwierdzeniu raka a druga sobie
                                                    placila minimalna kwote do swojej peruczki.Minimalnie tagze doplacja
                                                    do lekow ,jedynie gaziki zmiany opatrunkow (z przypadku tej z rakim
                                                    piersi)jest to kosztowne.Natomiast druga znajoma ma raka płuc i pije
                                                    wlasnie jogurty je sporo nabialu bo jest on w organizmie potrzebny
                                                    bardzo po chemi.
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvj69kqadfm.png
                                                  • 30.11.09, 11:51
                                                    bj32 napisała:

                                                    > Nie dostanę. Ankapok nie posiada, Mira za daleko i bez netu. Nie da
                                                    > się czyli nic posłać.

                                                    Jeśli Ankapok napisała, że nie dostaniesz, to musi sobie zdawać sprawę, że Pani
                                                    Mirosława na tym straci.
                                                    Dla mnie sprawa jest prosta: 1. któreś z dzieci bierze dokumenty, idzie do
                                                    najbliższego punktu ksero i wysyła Ci pocztą, 2. któreś z dzieci bierze
                                                    dokumenty i skanuje w punkcie usługowym, wysyła lub prosi o wysłanie mailem w
                                                    tymże punkcie, 3. Któreś z dzieci prosi o skserowanie dokumentów w szkole
                                                    (wyjątkowa sytuacja) i wysyła, itd. A jeśli pani Mira nie chce pokazać
                                                    dokumentów dzieciom, może je skserować, wysłać pocztą do Ankapok, a Ankapok
                                                    zeskanuje i przyśle Tobie.

                                                    adota
                                                  • 30.11.09, 21:37
                                                    adota napisała:
                                                    > A jeśli pani Mira nie chce pokazać
                                                    > dokumentów dzieciom, może je skserować, wysłać pocztą do Ankapok, a Ankapok
                                                    > zeskanuje i przyśle Tobie.

                                                    to równie dobrze może od razu do Blanki posłać ksero
                                                    potem można się wysilić i zadzwonić żeby się dowiedzieć czy te ksera prawdziwe są
                                                    ja w ogóle dziwię się, że ten i poprzedni wątek nie zostały z miejsca skasowane
                                                    właśnie za to proszenie o kasę



                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                      • 28.11.09, 15:54
                                        Nie wydaje Ci się, że przesadzasz? 2500,-, potem 600,- na prąd, teraz
                                        1500,-...
                                        Pozwolisz, że sprawdzę tę sprawę dokładniej? Bo nie podoba mi się
                                        wyciąganie z forum kwot rzędu kilku tysięcy.
                                        --
                                        "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                        "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                        • 30.11.09, 12:36
                                          Witajcie
                                          przed chwilą rozmawiałam z panią Mirą przez telefon.
                                          Z rozmowy z p. Mirą - guz na szyi miała już od kilku lat, z tego co
                                          zrozumiałam, diagnozę że jest to chłoniak postawiono dopiero
                                          niedawno.
                                          P. Mira powiedziała mi to samo co ankapok napisała dn. 27.11 - że
                                          chemio- i radioterapia chłoniaka mają trwać 3 miesiące i być
                                          bezpłatne, natomiast leki osłonowe i wspomagające mają kosztować ok.
                                          500 zł miesięcznie.
                                          P. Mira ma skierowanie na wykonanie biopsji tego guza oraz
                                          skierowanie do poradni immunologicznej, aby rozpocząć leczenie
                                          immunoglobulinami.
                                          Bj32 - pani Mira zapewniała mnie kilkukrotnie, że może skserować i
                                          wysłać pocztą całą dokumentację, między innymi ostatnie wyniki badań
                                          i ww. skierowania.
                                          Aha, czeka też na odpowiedż z jakiejś fundacji, czy pomogą wykupić
                                          niektóre z leków wspomagających leczenie podczas chemioterapii.

                                          --
                                          Oddam/przyjmę - Reaktywacja
                                          • 30.11.09, 12:45
                                            Jesli moze to niech robi xero
                                            Slowa sa tylko slowami.

                                            Pozostaje jeszcze pytanie: dlaczego dorosle dzieci nie pracuja i nei
                                            wspomagaja budzetu domowego?
                                            Kurcze, litosci.
                                            Moj syn ma 14 lat i ostatnio zapytal czy moglby sobie gdzies prace
                                            znalezc i dorabiac.
                                            Nie, nie dlatego, ze musi - ma kilkaset zlotych miesiecznie na swoje
                                            wydatki kieszonkowego, ale dlatego, ze chce. Tak po prostu.
                                            To dzieci pani Miry nie moga?
                                            --
                                            www.bridelle.pl
                                            ...
                                            • 30.11.09, 13:14
                                              chcieć a móc to czasami dwie skrajne sytuacjesmilea pracy w Łodzi przy
                                              roznoszeniu ulotek jest mnóstwo, nie wiem jak wygląda to finansowo,
                                              ale wystarczy przejść sie do manufaktury i popytać.Zreszta tam do
                                              sprzątania tez potrzebują. Druga sprawa że ogłoszeń mnóstwo ale jak
                                              przychodzi co do czego to pracy nie masmile
                                              mam nadzieje że cała ta sytuacja niedługo się jednak rozwiąże i to
                                              pomyślnie.
                                              --
                                              http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                                            • 30.11.09, 15:40
                                              nioma napisała:

                                              > Jesli moze to niech robi xero
                                              > Slowa sa tylko slowami.
                                              >
                                              > Pozostaje jeszcze pytanie: dlaczego dorosle dzieci nie pracuja i
                                              nei
                                              > wspomagaja budzetu domowego?
                                              > Kurcze, litosci.
                                              > Moj syn ma 14 lat i ostatnio zapytal czy moglby sobie gdzies prace
                                              > znalezc i dorabiac.
                                              > Nie, nie dlatego, ze musi - ma kilkaset zlotych miesiecznie na
                                              swoje
                                              > wydatki kieszonkowego, ale dlatego, ze chce. Tak po prostu.
                                              > To dzieci pani Miry nie moga?

                                              Zadałam dokładnie to samo pytanie w poprzedni wątku. W odpowiedzi
                                              usłyszałam, że dzieci Pani Miry są również BARDZO chore i nie mogą
                                              pracować. Sory, ale astma to nie jest choroba, która moim zdaniem
                                              dyskwalifikuje 16-letnią pannicę do pracy wieczorami czy w weekendy.

                                              --
                                              http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
                                              • 30.11.09, 18:58
                                                zgadza się
                                                sama mam astmę
                                                pracuję na pełny etat od 18 roku życia
                                                i żyję
                                                a jak mam atak to istnieje coś takiego jak inhalator
                                                przecież jak ma astmę to musiała odbyć szkolenie dla astmatyków gdzie
                                                łopatologicznie tłumaczą kilka sposobów na radzenie sobie z atakiem

                                                tylko ja poszłam do pracy bo moja matka nie sponsorowała mi życia a widać tam
                                                iść nie muszą skoro na wszystko się zbiera po ludziach

                                                --
                                                Miki ma już...
                                                Bruno ma już...
                                          • 30.11.09, 14:28
                                            ach41 napisała:

                                            > Witajcie
                                            > przed chwilą rozmawiałam z panią Mirą przez telefon.
                                            > Z rozmowy z p. Mirą - guz na szyi miała już od kilku lat, z tego co
                                            > zrozumiałam, diagnozę że jest to chłoniak postawiono dopiero
                                            > niedawno.
                                            > P. Mira powiedziała mi to samo co ankapok napisała dn. 27.11 - że
                                            > chemio- i radioterapia chłoniaka mają trwać 3 miesiące i być
                                            > bezpłatne, natomiast leki osłonowe i wspomagające mają kosztować ok.
                                            > 500 zł miesięcznie.
                                            > P. Mira ma skierowanie na wykonanie biopsji tego guza oraz
                                            > skierowanie do poradni immunologicznej, aby rozpocząć leczenie
                                            > immunoglobulinami.
                                            > Bj32 - pani Mira zapewniała mnie kilkukrotnie, że może skserować i
                                            > wysłać pocztą całą dokumentację, między innymi ostatnie wyniki badań
                                            > i ww. skierowania.
                                            > Aha, czeka też na odpowiedż z jakiejś fundacji, czy pomogą wykupić
                                            > niektóre z leków wspomagających leczenie podczas chemioterapii.
                                            >
                                            A mnie zastanawia jedna sprawa:
                                            Pani Mirosława ma dopiero skierowanie na biopsje,
                                            zazwyczaj są terminy na biopsje,potem około 2 tygodni czeka sie na wynik,a już bez biopsi postawiono diagnozę i zalecono leczenie.
                                            Jestem pod opieką onkologi od ponad 10 lat,ale tego nie rozumiem

                                            --
                                            mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                                            m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                                            dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                                            • 30.11.09, 14:35
                                              No wlasnie w tej sprawie jest cala masa rzeczy ktorych nikt nie
                                              rozumie.

                                              --
                                              www.bridelle.pl
                                              ...
                                              • 30.11.09, 16:32
                                                to może i ja zabiorę głos bo chłoniaka ma mój mąż..
                                                nie mozliwe jest żyć z chłoniakiem przez kilka lat (jak to powiedziała p.Mira w
                                                rozmowie telefonicznej)
                                                sa dwa rodzaje chłoniaków ziarnica i chłoniaki nieziarnicze
                                                mój mąż ma ten drugi rodzaj guz rósł ok. dwa miesiące jeszcze kilka dni i mojego
                                                męża nie byłoby nie mozna żyć z chłoniakiem nieleczonym przez kilka lat! byłam
                                                świadkiem jak ten rak zabijał ludzi w ciągu roku walki z chorobą!
                                                zresztą bez biopsji to nikt nie stawia takiej diagnozy bo jakby u mojego męża
                                                postawiono przed operacją diagnoze że to chłoniak to nie miałby operacji a od
                                                razu chemie i radioterapie.
                                                --
                                                06.09.08
                                                Urodzinki Paulinki
                                                Nowe Fotki Pauli fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,32712334,84998254.html
                                                • 30.11.09, 17:12
                                                  jasama3 napisała:

                                                  > nie mozliwe jest żyć z chłoniakiem przez kilka lat

                                                  Jest możliwe.

                                                  www.medisa.pl/leczenie_chooniakow.html
                                                  "W przypadku chłoniaków powolnych przeżywalność bez terapii wynosi kilka do
                                                  kilkunastu lat. Chłoniaki powolne, rzadko dają objawy ogólne..."

                                                  Może lepiej nie wydawać kategorycznych opinii typu "nie jest możliwe", bo w
                                                  leczeniu nowotworów nadal bardzo wiele zostało do odkrycia i udokumentowania, a
                                                  taka kategoryczna opinia może być bardzo krzywdząca. Są udokumentowane przypadki
                                                  długiej przeżywalności z nieleczonym chłoniakiem.

                                                  Pani Mirosława powiedziała, że wyśle ksero diagnozy itd. Więc może najlepiej
                                                  zaczekać z podważaniem prawdziwości tego co mówi o swoich chorobach.

                                                  adota
                                                  • 02.12.09, 14:41
                                                    ja starałam sie nie czytac w necie informacji na temat chłoniaków kiedy
                                                    zachorowal mój mąż wiem tyle że jego chłoniak rozwijał sie dwa miesiące, tylko
                                                    dwa a kazdy kolejny dziń zwłoki w leczeniu mógł sprawić że by nie przeżył
                                                    ja przez dwa miesiące na hematologii widzaiłam jak ludzie walczą w nierównej
                                                    walce z chłoniakiem, fakt byli też ludzie którzy chorowali parę lat, po kilku
                                                    remisjach ale leczyli sie i tylko dzięki temu żyja,
                                                    --
                                                    06.09.08
                                                    Urodzinki Paulinki
                                                    Nowe Fotki Pauli fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,32712334,84998254.html
                                                  • 02.12.09, 14:50
                                                    ona juz z nim 18 at żyje, dentysta jej dopiero się tym zainteresował podobno.....
                                                    no ale jej synowi chloniaka 2 lata diagnozują. Nie ma się co dziwić słuchajcie, mieszkali w rakotwórczym mieszkaniu........
                                            • 30.11.09, 16:39
                                              mari40 napisała:

                                              > ach41 napisała:
                                              >
                                              > > Witajcie
                                              > > przed chwilą rozmawiałam z panią Mirą przez telefon.
                                              > > Z rozmowy z p. Mirą - guz na szyi miała już od kilku lat, z tego
                                              co
                                              > > zrozumiałam, diagnozę że jest to chłoniak postawiono dopiero
                                              > > niedawno.
                                              > > P. Mira powiedziała mi to samo co ankapok napisała dn. 27.11 -
                                              że
                                              > > chemio- i radioterapia chłoniaka mają trwać 3 miesiące i być
                                              > > bezpłatne, natomiast leki osłonowe i wspomagające mają kosztować
                                              ok.
                                              > > 500 zł miesięcznie.
                                              > > P. Mira ma skierowanie na wykonanie biopsji tego guza oraz
                                              > > skierowanie do poradni immunologicznej, aby rozpocząć leczenie
                                              > > immunoglobulinami.
                                              > > Bj32 - pani Mira zapewniała mnie kilkukrotnie, że może skserować
                                              i
                                              > > wysłać pocztą całą dokumentację, między innymi ostatnie wyniki
                                              badań
                                              > > i ww. skierowania.
                                              > > Aha, czeka też na odpowiedż z jakiejś fundacji, czy pomogą
                                              wykupić
                                              > > niektóre z leków wspomagających leczenie podczas chemioterapii.
                                              > >
                                              > A mnie zastanawia jedna sprawa:
                                              > Pani Mirosława ma dopiero skierowanie na biopsje,
                                              > zazwyczaj są terminy na biopsje,potem około 2 tygodni czeka sie na
                                              wynik,a już
                                              > bez biopsi postawiono diagnozę i zalecono leczenie.
                                              > Jestem pod opieką onkologi od ponad 10 lat,ale tego nie rozumiem
                                              >



                                              dokladnie tak jak piszesz najpier bipsja potem ustala sie
                                              leczenie ,nie okresla sie czasu bo to raczej malo kto wie ile bedzie
                                              potrzebne chemi albo naswietlań

                                              --
                                              http://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvj69kqadfm.png
                                              • 30.11.09, 19:03
                                                to po co jej zalecili tą chemię?
                                                ot tak sobie?
                                                że może pomoże a oni sobie pobadają guza i jak to bedzie rak to juz bedzie
                                                chemia w trakcie a jak nie to się przerwie?

                                                --
                                                Miki ma już...
                                                Bruno ma już...
                                                • 30.11.09, 20:39
                                                  Dziewczyny, w związku z tym, że znany jest adres i nazwisko wrzuccie to w
                                                  wyszukiwarkę. Znajdą się inne kwiatki:

                                                  kadry.infor.pl/forum_watek/309458,3,ilosc_dni_opieki_nad_dzieckiem_zdrowym_i_chorym.html
                                                  • 30.11.09, 21:17
                                                  • 30.11.09, 21:26
                                                    bj32 napisała:

                                                    > Yyyy... Nie czaję. Możesz wyjaśnić, co problemy jakiegoś z opieką na
                                                    > dziecko mają wspólnego z p. Mirą?

                                                    Chociażby to, że pod INNYM niż podawanym przez ankapok numerem konta masz
                                                    podane personalia i adres p. Miry. Ja sam się zagotowałem i przyznam, że uznałem
                                                    p. Mirę za jakąś oszustkę a tu po prostu jakiś sk*wysyn bez krzty sumienia
                                                    postanowił na tragedii p. Mirosławy zarobić.

                                                    No chyba, że nagle uległ zmianie numer konta i pojawiło się ciężko chore
                                                    trzymiesięczne maleństwo.

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 21:36
                                                    To chyba nie całkiem tak...
                                                    Jeśli się numer konta i nazwisko nie zgadza, to forsa na konto nie
                                                    wpłynie. Znaczy jeśli będzie mój numer konta i Twoje nazwisko, to
                                                    zima, forsa wraca do wysyłającego, jak sądzę.
                                                    A jeśli w obu przypadkach podane są personalia, to... Ktoś by sam z
                                                    siebie robił idiotę? A może to córka pani Mirosławy jest "zalamana"?
                                                    A samsunga sprzedaje jej syn? Tego nie wiemy...

                                                    Piszcie trochę przystępniej, proszę, bo przez moment się pogubiłam i
                                                    chciałam Cię oskarżyć o reklamę...
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 21:39
                                                    przepraszam za zagmatwanie. Po prostu w ogłoszeniu o mukowiscydozie jest to samo
                                                    nazwisko i adres. Konto przecież może byc nowe, zalozone w innym banku.
                                                    o allegro to ja się nie wypowiadamsmile
                                                  • 30.11.09, 21:40
                                                    bj32 napisała:

                                                    > To chyba nie całkiem tak...
                                                    > Jeśli się numer konta i nazwisko nie zgadza, to forsa na konto nie
                                                    > wpłynie.

                                                    Oczywiście, że wpłynie smile

                                                    > Znaczy jeśli będzie mój numer konta i Twoje nazwisko, to
                                                    > zima, forsa wraca do wysyłającego, jak sądzę.

                                                    Źle sądzisz. Wpisać możesz dowolne dane.

                                                    > A jeśli w obu przypadkach podane są personalia, to... Ktoś by sam z
                                                    > siebie robił idiotę? A może to córka pani Mirosławy jest "zalamana"?
                                                    > A samsunga sprzedaje jej syn? Tego nie wiemy...

                                                    Wnuczka p. Mirosławy z tego co czytałem ma więcej niż 3 miesiące.

                                                    > Piszcie trochę przystępniej, proszę, bo przez moment się pogubiłam i
                                                    > chciałam Cię oskarżyć o reklamę...

                                                    smile

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 21:45
                                                    a po co podawac jej dane i adres??
                                                    zamiast cos zmyśleć?
                                                  • 30.11.09, 22:21
                                                    No właśnie czytam, że czasami wpłynie, czasami zaś nie, co bank to
                                                    inaczej... Wnuczka ma 3, 4 albo 5 miesięcy [zależy od forum i wątku].
                                                    Córka, czyli matka wnuczki ma 22 lata. Syn ma 19.
                                                    Nieco poniżej jest starszy wątek, to możesz też porównać.

                                                    Rany! Kota już od tej sprawy dostaję...
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 21:43
                                                    Blanko musisz coś wpisać jako nazwisko w przelewie ale jak wpiszesz XXX tez Ci
                                                    przelew pójdzie, wiem bo sprawdzałam. prowadziłam firmową kase i do pewnego
                                                    momentu tak było rzeczywiście,ze adres i nazwisko musiało się zgadzać, potem
                                                    przyszła informacja, że elektroniczny system wprowadzają i nie porównuje on
                                                    danych z numerem konta i w interesie przelewającego jest aby to sprawdzał bo
                                                    bank nie będzie bral odpowiedzialności.
                                                    --
                                                    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                                  • 30.11.09, 21:46
                                                  • 30.11.09, 21:49
                                                    mozna sprawdzic jaki to bank
                                                  • 30.11.09, 21:55
                                                    pearlineee napisała:

                                                    > mozna sprawdzic jaki to bank

                                                    Ten z ogłoszenia na "Dłużnicy i windykacja" (87 1050 1559 1000 0090 4022 8257) to:

                                                    * ING Bank Śląski S.A., Oddział w Szczecinie

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 21:51
                                                    ela82 napisała:

                                                    > PKO BP cofa
                                                    > Citi tez

                                                    Mało prawdopodobne chyba, że przelewy zatwierdzają ludzie a nie komputery.
                                                    Automat nie ma możliwości weryfikacji danych wpisanych w przelewie. Robiłem
                                                    swego czasu bardzo dużo przelewów - do PKO BP i Citi też. Do PKO BP przez kilka
                                                    miesięcy wysyłałem kontrahentowi dane na nazwisko innego kontrahenta (księgowa
                                                    była nieco zakręcona). Dochodziły smile

                                                    Citi nie próbowałem ale spróbuję.


                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 21:56
                                                    PKO BP cofa na pewno, bo ostatnio mi cofnal przelew z adnotacja -
                                                    niepoprawne dane beneficjeta. Ale az sprobuje bom ciekawa smile
                                                    --
                                                    Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                                    Pomoz Agi wrocic....
                                                    Chore dzieci czekaja na listy!
                                                  • 30.11.09, 21:52
                                                    Z Kredyt Banku niedawno wysłałam bez problemu. Wpisałam XYZ chyba że to było ich
                                                    przeoczenie.
                                                    Tak sobie teraz myślę, ze to co do firmowego przyszło konta to możliwe, że było
                                                    o adresie a nie o nazwie beneficjenta, że oni adresu nie będą, za dawno to
                                                    jednak było żebym dokładniej pamiętała.
                                                    --
                                                    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                                  • 01.12.09, 12:09
                                                    Kiedyś przelewałam pieniądze znajomemu. Podał mi numer konta, na które miałam je
                                                    przelać. Nie powiedział tylko, że to numer konta jego brata.

                                                    Przelew z Fortis Banku wrócił z adnotacją, że numer konta nie pasuje do podanego
                                                    właściciela.


                                                    --
                                                    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                                                    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                                                    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                                                  • 01.12.09, 12:12
                                                    na innym poratlu znalazłam wiadomość z września, że to syn pani miry, sławek, ma podejrzenie chłoniaka. Teraz się okazuje ze ma go pani mira. Czy to są wszystko zbiegi okoliczności???????????????
                                                  • 01.12.09, 12:13
                                                  • 01.12.09, 12:16
                                                    19 lutego 2008 pani mira pisała już, ze syn ma badania w kieronku chłoniaka, we wrzesniu 2009 roku nadal pisze ze są podejrzenia chłoniaka u jej syna.
                                                  • 01.12.09, 12:20
                                                    smierdzi tu z kazdego kata

                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 01.12.09, 12:25
                                                    no i 19 lutego 2008 roku syn najstarszy ma 19 lat, potem 23 maja 2009 roku nadal ma 19 lat, teraz tez ma 19 lat.........
                                                  • 01.12.09, 12:44
                                                    i te dzieci mają cały czas tyle samo lat......
                                                  • 01.12.09, 13:09
                                                    pearlineee napisała:

                                                    > 19 lutego 2008 pani mira pisała już, ze syn ma badania w kieronku chłoniaka, we
                                                    > wrzesniu 2009 roku nadal pisze ze są podejrzenia chłoniaka u jej syna.

                                                    a to już nie padaczka?
                                                    czy padaczka to najnowszy wynalazek?

                                                    swoją drogą to ona go chyba do innego szpitala wozi, bo sama to od ręki ma
                                                    wszystko i diagnozy jasnowidza (po samym usg to chyba jasnowidz?) i leczenie w 3
                                                    dni a temu dziecku już tyle czasu chłoniaka diagnozują...

                                                    w ogóle dajcie mi adres tego szpitala, bo moja mama też ma guza ale w warszawie
                                                    chodziła na usg i za cholere żaden nie chciał na tej podstawie diagnozy postawić
                                                    tylko każdy na biopsję wysyła
                                                    zaoszczędziłabym jej cierpień

                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                                  • 01.12.09, 14:45
                                                    Dla mnie cała ta sprawa jest bardzo zagmatwana.
                                                    Nikogo za rękę nie złapałam, mam jednak jakieś przeczucie, że akurat pani Mira
                                                    najmniej tu ręce maczała. Ale może się mylę, pan Edward też mnie wzruszył.
                                                    Co do p.Miry, podejrzewam, że wszyscy dookoła robią swoją robotę, może celowo,
                                                    może nie. Trochę to pokręcone, wiele osób nadal uważa, że internet jest
                                                    anonimowy, że wystarczy cokolwiek napisać i pieniądze popłyną. To "cokolwiek"
                                                    czasem rzeczywiście jest czymkolwiek, nie trzymającym się kupy potokiem słów,
                                                    dla okrasy przetykanym licznymi błędami ortograficznymi.

                                                    A może by tak ktoś rzetelnie spisał:
                                                    -ilość dzieci na utrzymaniu, wiek dzieci !!
                                                    -choroby w rodzinie
                                                    -stan finansowy z zadłużeniami włącznie

                                                    Wracając do tematu,
                                                    w swojej odpowiedzi odniosłam się do sprawy podawania "D.py wołowej" jako
                                                    odbiorcy pieniędzy.
                                                    W moim banku taka pomyłka nie przeszła.


                                                    --
                                                    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                                                    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                                                    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                                                  • 01.12.09, 14:57
                                                    Jako były pracownik banku (co prawda działu IT, ale jednak wink) podpowiem, że
                                                    zgodność numeru konta z danymi adresowymi jest sprawdzana od określonej kwoty -
                                                    i z pewnością nie jest nią 100zł wink Z resztą co bank (a właściwie system
                                                    księgowy przyjmujący przelewy z eliksiru) to inny obyczaj.
                                                    Pozdr
                                                    PS: Stąd "DupaJasi" na kwotę 1500 w jednym Banku przejdzie a w innym nie wink
                                                  • 01.12.09, 15:09
                                                    I to by się zgadzałosmile Wpłacana przeze mnie kwota mała nie była.

                                                    --
                                                    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                                                    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                                                    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                                                  • 01.12.09, 14:58
                                                    od paru minut pani mira ma zajety tel. ..........
                                                  • 01.12.09, 14:58
                                                    pitahaya1 napisał:

                                                    > Wracając do tematu,
                                                    > w swojej odpowiedzi odniosłam się do sprawy podawania "D.py wołowej" jako
                                                    > odbiorcy pieniędzy.
                                                    > W moim banku taka pomyłka nie przeszła.

                                                    W Twoim akurat nie, co nie znaczy, że każdy bank odrzuca przelew.
                                                    Na moim koncie Allegro mam podany numer konta mojego faceta, jakiś czas temu sporo rzeczy sprzedawałam i ludzie płacili na jego numer konta wpisując moje dane, wszystkie przelewy dochodziły bez najmniejszego problemu. Kilkadziesiąt przelewów mam zrealizowanych z mojego konta na konta różnych, nieznanych mi osób, z niepełnymi danymi lub w przelewie jest tylko jakieś hasło w stylu "forum" czy mój nick, wszystkie doszły bez problemu.

                                                    --
                                                    Nie bij. Kochaj.
                                                  • 01.12.09, 15:07
                                                    ja juz naprawde olałam tą kafeterie. Ja teraz oczekuje odpowiedzi na
                                                    moje pytania dotyczące wieku dziecka i chloniaka syna. Nie doczekam
                                                    się chyba konkretów, poza lakonicznym: skąd mam wiedziec, nie
                                                    ineteresujcie się, nie pamietam.
                                                    Ciekawski - ja tez nie osądzam, ale czekam na odpowiedz a ona nie
                                                    padła. Chyba te nieścisłości są jasne dla każdego. Czy moze
                                                    znajdujesz wyjasnienie dla zmiennego wieku dziecka i rocznym
                                                    diagnozowaniu chłoniaka. O absurdach dotyczcących chłoniaka tej apni
                                                    nie wspomne, bo konsultowałam to z lekarzem. We krwi owsze, pojawia
                                                    się enzym ktory moze wskazywac na podejrzenie chłoniaka, robi się usg
                                                    powiekszonego wezła, a jesli tam wychodzi ze cos jest nie tak, robi
                                                    się biopsje a nawet wycina cały wezeł. Usg nie stwierdzi ze to
                                                    napewno to ani badanie krwi. Nie wspomne już, ze pare miesiecy temu
                                                    anka pisała ze pani mira ma białaczke diagnozowaną.....
                                                  • 01.12.09, 15:13
                                                    orissa napisała:

                                                    Kilkadziesiąt przel
                                                    > ewów mam zrealizowanych z mojego konta na konta różnych, nieznanych mi osób, z
                                                    > niepełnymi danymi lub w przelewie jest tylko jakieś hasło w stylu "forum" czy m
                                                    > ój nick, wszystkie doszły bez problemu.
                                                    >

                                                    Tu masz rację. Moje przelewy z tytułu aukcji też nigdy nie wróciły. Ale, jak to
                                                    już zostało dopowiedziane kilka linijek wcześniej, czasem zdarza się tak przy
                                                    większych kwotach. U mnie tak właśnie było, kwota duża, przelew wrócił. Puszczam
                                                    w eter dziesiątki przelewów miesięcznie, poza tym jednym żaden nie wrócił. A
                                                    odbiorców mam różnych i nie jestem w stanie sprawdzić żadnego z nichsmile


                                                    --
                                                    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                                                    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                                                    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                                                  • 01.12.09, 15:16
                                                    ja to samo, miesiecznie stos przelewow, przynajmniej kilkanascie z
                                                    allegro.
                                                    do tego przelewam kase miedzy swoimi kontami i na ogol nic nie
                                                    wpisuje poza numerem konta - wszystko przechodzi.
                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 21:38
                                                    tylko po co ta historia z chorym dzieckiem została wymyslona? Łatwiej było by wkleić tekst cały o perypetiach tej pani. Proszę rozwiejecie moje wątpliwosci
                                                  • 30.11.09, 21:49
                                                    Wiecie co? Jezeli teraz jacys oszusci sie podszywaja, to P. Mira, jezeli
                                                    jest w potrzebie powinna podziekowac ankapok, ktora nie rozumie, ze nie
                                                    podaje sie danych personalnych na ogolnodostepnych forach. Byla juz
                                                    upominana, a dalej robi swoje!
                                                    --
                                                    Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                                    Pomoz Agi wrocic....
                                                    Chore dzieci czekaja na listy!
                                                  • 30.11.09, 21:36
                                                    po prostu zwróćcie uwagę na nazwisko i adres. Czy to możliwe, że są dwie panie
                                                    Mirosławy pod tym samym adresem? Kont bankowych można mieć bez liku. Jeśli ktoś
                                                    chciałby się podszyć musiałby mieć to samo nazwisko i adres, sam nr konta
                                                    bankowego nie jest wystarczająca do wykonania operacji przelewu. Tak się składa,
                                                    że net jest pełen apeli o pomoc dla p. Miry (nie tylko fora gazetowe), wszędzie
                                                    tylko apele o pomoc finansową.
                                                  • 30.11.09, 21:38
                                                    bazia8 napisała:

                                                    > po prostu zwróćcie uwagę na nazwisko i adres. Czy to możliwe, że są dwie panie
                                                    > Mirosławy pod tym samym adresem? Kont bankowych można mieć bez liku. Jeśli ktoś
                                                    > chciałby się podszyć musiałby mieć to samo nazwisko i adres, sam nr konta
                                                    > bankowego nie jest wystarczająca do wykonania operacji przelewu. \

                                                    Ależ jest. Wystarczy wpisać DOWOLNE dane. Byle numer konta był poprawny pod
                                                    względem sumy kontrolnej.

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 23:31
                                                    można wpisać dowolne dane i przelew idzie
                                                    jednak czasem gdy ktoś dostaje przelew z niewiadomego źródła prosi bank o
                                                    odesłanie, bo bezpodstawne wzbogacenie drogo kosztuje
                                                    i wtedy macie opcje cofnięcia przelewu

                                                    przecież jak ktoś wpłaca z przekazu pocztowego i np pragnie być anonimowy to co?
                                                    laska co zatwierdza dochodzi do wniosku, że przelew jest be i pieniądze bierze
                                                    do kieszeni albo wiszą w próżni?

                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                                  • 30.11.09, 23:34
                                                  • 30.11.09, 23:37
                                                  • 30.11.09, 23:43
                                                    to dziecko ma chyba tyle meisiecy właśnie, w sensie ten wnuk
                                                  • 01.12.09, 00:06
                                                    Wiadomość z czerwca tego roku:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,615,96082920,96082920,prosze_o_pomoc_dla_samotnej_chorej_mamy_4_dzieci_.html:
                                                    Cytat:

                                                    Samotnie wychowuje 4 dzieci – córkę, która ma 22 lata i 4omiesięczne dziecko

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 01.12.09, 00:32
                                                  • 01.12.09, 00:33
                                                    unhappy napisał:

                                                    > Wiadomość z czerwca tego roku:
                                                    > Cytat:
                                                    >
                                                    > Samotnie wychowuje 4 dzieci – córkę, która ma 22 lata i 4omiesięczne d
                                                    > ziecko


                                                    czyli zgadzałyby się zakupy na allegro dla dziecka 9-12 miesiecy
                                                    tyle ze tam dla dziewczynki a ona ponoć chłopca ma

                                                    >


                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                                  • 30.11.09, 23:59
                                                    bo w którymś ogłoszeniu (jak leciałam po wyszukiwarce) było że córka lat 22, syn
                                                    lat 19 i Jacek lat 6
                                                    jakbym nie liczyła doszłam do 3 a nie od 4

                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                          • 30.11.09, 20:43
                                      • 30.11.09, 20:35
                                        miałam już się nie odzywać, ale taki mam charakter ze drąże.
                                        na wszystkich forach o tej pani ludzie piszą, ze jej dokumentacja jest do wglądu, w każdej chwili można przesłać. Czytam tutaj, ze nikt jej nie widzial na oczy, poza "pewną panią z warszawy"
                                        sumy o jakie prosisz są astronomiczne. I coraz wiecej i wiecej. Osoba ta nie ma na czynsz, ale na telefon i owszem. Przymiera głodem ale rozumiem telefon ma. Czy ma za darmo ? pytam serio bo chce wiedziec.
                                        Sprawa chłoniaka tez jest dyskusyjna.
                                        I najwazniejsze.
                                        Na innych forach znalazłam namiary na tą panią i informacje ze zbiera na córeczke z mukowiscydozą. 3 miesięczną. Nie zgadza się numer konta. Rozumiem ze ktoś się podszył tak?
                                        Zajmuje się pomaganiem takim osobom, jednak w tej sytuacji jest tyle niejasnosci... I jeszcze ten kategoryczny zakaz rozmawiania przez telefon z kimkolwiek poza panią M. Jej dzieci są już dorosłe i nie wierze ze nie wiedzą w jakiej sytuacji jest mama.
                                        Bardzo prosze o skan dokumentow i wyjasnienie sprawy. Moge sporo pomoc, mam lekarza w rodzinie bliskiej i właściciela apteki. Jednak naprawde, musze miec pewnosc.
                                        A jak czytam o eurespalu w zasteptwie ibufenu to aż mnie przekreca.
                                        Czekam na odpowiedź.
                                        • 30.11.09, 20:44
                                          pearlineee napisała:

                                          Ten sam numer konta znajdziemy tutaj:

                                          www.allegro.pl/item801981638_samsung_d_900_drugi_tel_gratis.html
                                          --
                                          nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                          podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                          przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                          • 30.11.09, 20:53
                                            chyba mi wywaliło posta. Nie ważne.
                                            Anakpol pisała ze ma dokumenty pani miry, poprosze o wysłanie. I bedziemy działać finansowo i materialnie. Teraz jest zbyt wiele niejasnosci. Sprawe chłoniaka konsultowałam z lekarzem. Wyśmiał to co było napisane. Tyle.
                                            • 30.11.09, 21:00
                                              pearlineee napisała:

                                              > chyba mi wywaliło posta. Nie ważne.
                                              > Anakpol pisała ze ma dokumenty pani miry, poprosze o wysłanie. I bedziemy dział
                                              > ać finansowo i materialnie. Teraz jest zbyt wiele niejasnosci. Sprawe chłoniaka
                                              > konsultowałam z lekarzem. Wyśmiał to co było napisane. Tyle.

                                              Czyli możemy mieć do czynienia z klasycznym oszustwem. Jeśli tak to warto będzie
                                              jednak zawiadomić prokuraturę.

                                              --
                                              nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                              podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                              przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                              • 30.11.09, 21:04
                                                być może ktoś oszukuje posługując się namiarami na panią mire. Nie wiem. ALe wstrząsnął mną ten post o mukowiscydozie. Może ktos kosztem tej pani miry chce cos zarobic. nie wiem. Czytałam już setki próśb do ankopol o skany i chyba nikt się nie doczekał.
                                                • 30.11.09, 21:12
                                                  pearlineee napisała:

                                                  > być może ktoś oszukuje posługując się namiarami na panią mire.

                                                  Na 99 procent. Inny numer konta!!!

                                                  W google zacząłem grzebać po poście na "Dłużnicy i windykacja". Niektórzy ludzie
                                                  są naprawdę wyzuci z jakichkolwiek ludzkich odruchów.

                                                  > Nie wiem. ALe ws
                                                  > trząsnął mną ten post o mukowiscydozie. Może ktos kosztem tej pani miry chce co
                                                  > s zarobic.

                                                  Najwyraźniej.

                                                  > nie wiem. Czytałam już setki próśb do ankopol o skany i chyba nikt s
                                                  > ię nie doczekał.

                                                  Też ciekawe.

                                                  --
                                                  nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                  podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                  przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 21:24
                                                    ale z drugiej strony, jak by chciał na historii pani miry zarobić, wstawił by jej historie, po co wymyślać o mukowiscydozie??
                                                  • 30.11.09, 21:34
                                                    pearlineee napisała:

                                                    > ale z drugiej strony, jak by chciał na historii pani miry zarobić, wstawił by j
                                                    > ej historie, po co wymyślać o mukowiscydozie??

                                                    Tak na zdrowy rozum bardziej chwyta za serce. Historia p. Miry może być
                                                    prawdziwa. A oszustowi zależy na kasie - mógł uznać, że lepiej będzie pograć
                                                    nieszczęściem opartym na małym dziecku.


                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 21:52
                                                    wejdzcie w ten nick i zobaczycie ze ta osoba kupowała ubranka dziecięce dla
                                                    dziewczynki
                                                    czyli to moze byc ojciec dziecka córki p. Miry
                                                    ciekawe tylko po co kupuje ubranka skoro dostali ich na tony (jak sie poczyta
                                                    inne fora)
                                                    choć chyba wiem dlaczego... kupuje tylko markowe, next itp
                                                    moze jak zobaczyli ze mamuście zbiórka idzie to wymyślili mukowiscydoze dla
                                                    dziecka i mają pensję
                                                    moze rak pani Miry jest tak samo prawdziwy jak ta mukowiscydoza

                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                                  • 30.11.09, 22:15
                                                    Dela to dziecko to chłopiec a nie dziewczynka, chodzi mi o wnuka p. MIry.
                                                    --
                                                    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                                  • 30.11.09, 23:33
                                                    czyli to inna osoba
                                                    albo może nie wiemy naprawdę co to za dziecko... albo jest ich 2
                                                    jak sie wpisze w google ten 2 nr konta to wyskakuje nagłówek ogłoszenia z dwukropka
                                                    ogłoszenie nieaktualne i go nie widać ale tytuł jest ze prosza o ubranka dla 9
                                                    miesiecznego chłopca
                                                    wiec to też tak jakby nie ten wnuczek

                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                        • 01.12.09, 08:49
                                          droga Pearlineee,
                                          jeśli masz zaprzyjaźnionego lekarza i farmaceutę to w innym watku
                                          jest całkowiecie "czysta" sprawa, Kasia (dlakacperka) - mama 2
                                          dzieci - Kacpra i Weroniki, wszyscy 3 są chorzy na
                                          boreliozę/neuroboreliozę, potrzebne recepty i leki, napiszę na
                                          priva, zresztą wątek jest na forum ... penelopa
                                          • 01.12.09, 10:26
                                            penelopa40 napisała:

                                            > droga Pearlineee,
                                            > jeśli masz zaprzyjaźnionego lekarza i farmaceutę to w innym watku
                                            > jest całkowiecie "czysta" sprawa, Kasia (dlakacperka) - mama 2
                                            > dzieci - Kacpra i Weroniki, wszyscy 3 są chorzy na
                                            > boreliozę/neuroboreliozę, potrzebne recepty i leki, napiszę na
                                            > priva, zresztą wątek jest na forum ... penelopa

                                            borelioza to nie katar i leczy się to u lekarza
                                            chyba prowadzi ich jakiś lekarz który, gdy jest potrzeba, przepisuje leki?
                                            rozumiem tańsze leki ale leczenie tak poważnej choroby na odległość i
                                            przepisywanie leków ot tak to chyba przegięcie?

                                            --
                                            Miki ma już...
                                            Bruno ma już...
                                            • 01.12.09, 10:52
                                              a czemu przegięcie? lekarz daje recepty i maja się leczyć, potem
                                              dzwonia i znowu nowe leczenie.Po co jechać tyle kilometrów do
                                              lekarza- jeden w Polsce- by dostac nowe recepty.Leczenie ma trwac
                                              conajmniej pól roku w przypadku Kasi i trzy miesiące u Kacperka.Skąd
                                              maja wziąść kasę?A recepty sie przydadzą te ze zniżką 50% bo lekarz
                                              prywatny nie wypisał im ze zniżką...przeczytaj historię to będziesz
                                              wiedziała o co chodzi...--
                                              http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                                              • 01.12.09, 10:56
                                                w tej kwestii moge pomoc. W sensie moge wysyłać recepty, czasami zrealizowane już smile
                                              • 01.12.09, 11:28
                                                skoro jest to leczenie przewlekłej choroby to chyba wystarczy iść do lekarza
                                                rodzinnego?
                                                ja jak mam ustawione leczenie na pół roku to też nie chodzę za każdym razem do
                                                specjalisty tylko idę do rodzinnego po receptę
                                                ale róbcie co chcecie
                                                nie moja choroba

                                                --
                                                Miki ma już...
                                                Bruno ma już...
                                            • 01.12.09, 11:03
                                              > borelioza to nie katar i leczy się to u lekarza
                                              > chyba prowadzi ich jakiś lekarz który, gdy jest potrzeba, przepisuje leki?
                                              > rozumiem tańsze leki ale leczenie tak poważnej choroby na odległość i
                                              > przepisywanie leków ot tak to chyba przegięcie?

                                              Masz rację - borelioza to nie katar, jesteśmy pod opieką lekarza - specjalisty. Mieszkam w centralnej Polsce, lekarza mam w Bielsko-Białej. Recepty są pełnopłatne, bo nie jest to terapia standartowa - pisałam do ministerstwa zdrowia, do NFZ w tej sprawie.
                                              Mam recepty - mogę wysłać skany zresztą, gdzie koszt jest ogromny jak na moje możliwości. Teraz zaczęłam leczenie Kacpulka bo bakteria atakuje stawy.
                                              To jeśli chodzi o kilka słów wyjaśnienia...

                                              Co do sytaucji z tego wątku - nie rozumiem, dlaczego Pani Mira jak jest tak schorowana od lat kobietą, jej dzieci sa chorę... czemu nie mają subkonta w fundacji???

                                              Naprawdę założyć subkonto można - sama to zrobiłam na leczenie i rehabilitację. Zakładałam na siebie, bo liczyłam, że z leczeniem małego poczekamy. Jeśłi będzie trzeba założę i dla dzieci.
                                              P[ieniążki z subkonta można przeznaczyć tylko na pokrycie kosztów leczenia, (równiez dojazdy do lekkarzy, oaptriunki i wszystko co związane z leczeniem i rehabilitacją).
                                              Gdyby było subkonto i ankapok działała tak prężnie jak działa, to Pani Mira miałaby środki na tym subkoncie. ten numer mogła przecież wtedy podac w tych artykułach w gazetach.

                                              Fundacja sprawdza sytuację, dokumenty... Weryfikuje zanim ktoś stanie się podopiecznym.

                                              --
                                              Moje dzieci - moją siłą.
                                              Weronka - 04.11.1998
                                              Kacperek - 07.04.2008
                                      • 30.11.09, 20:50
                                        ja chce poprostu wiedziec o co chodzi. Tylko tyle. Nie oskarzam, nie krytykuje. Ale jak widze nie tylko dla mnie sprawa wygląda dziwnie. Anakpol napisała ze jest w posiadaniu dokumentow pani miry. Niech je przesle może. Chociaż wszystko można podrobić niestety....... no ale to juz by było coś. Pieniądze do tej pani płyną szerokim strumieniem jak widze. A ciągle pojawiaja się prośby o kolejne datki coraz to wieksze.
                                        Spawe chłoniaka konsultowałam z lekarzem rodzinnym, wyśmiał wszystko co było napisane.
                                        czekam naprawde na konkrety i nie bedzie zamieszania.
                                        Pozdrawiam.
                                        • 30.11.09, 21:03
                                          pearlineee napisała:

                                          > ja chce poprostu wiedziec o co chodzi. Tylko tyle. Nie oskarzam, nie krytykuje.
                                          > Ale jak widze nie tylko dla mnie sprawa wygląda dziwnie. Anakpol napisała ze j
                                          > est w posiadaniu dokumentow pani miry. Niech je przesle może. Chociaż wszystko
                                          > można podrobić niestety....... no ale to juz by było coś. Pieniądze do tej pani
                                          > płyną szerokim strumieniem jak widze. A ciągle pojawiaja się prośby o kolejne
                                          > datki coraz to wieksze.
                                          > Spawe chłoniaka konsultowałam z lekarzem rodzinnym, wyśmiał wszystko co było na
                                          > pisane.
                                          > czekam naprawde na konkrety i nie bedzie zamieszania.
                                          > Pozdrawiam.

                                          Dlatego najlepiej żeby osoby potrzebujące pomocy zgłaszały się do organizacji
                                          zbierających pomoc finansową "w imieniu". I to na barkach owych organizacji leży
                                          weryfikacja. Z tego co ta osoba wysłała (o ile to ona) na forum "Dłużnicy i
                                          windykacja" czyli historię o ciężko chorym, trzymiesięcznym dziecku wynika, że
                                          jeśli to prawda możemy mieć do czynienia z oszustwem. I to jednym z
                                          najpodlejszych w swej postaci, bo żerującym na dobrym sercu innych ludzi.

                                          --
                                          nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                          podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                          przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                          • 30.11.09, 21:32
                                            Ale w banku musi sie zgadzac nazwa beneficjenta z numerem rachunku -
                                            inaczej bank cofnie przelew przeciez.....
                                            --
                                            Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                            Pomoz Agi wrocic....
                                            Chore dzieci czekaja na listy!
                                            • 30.11.09, 21:35
                                              tez tak mysle
                                              • 30.11.09, 21:52
                                                dziewczyny, na litosc boska: nie wiem czy w kazdym banku tak jest ale np w
                                                inteligo i ing w ktorych ja mam rachunki mozna wpisac Dupa Jasiu w nazwie
                                                odbiorcy i jesli numer konta sie bedzie zgadzal to przelew przejdzie. SERIO!!!

                                                co do podanego konta na allegro:
                                                osoba kupuje tanie (ok 10zł sztuka) rzeczy dla dziecka w rozmiarze 3-6
                                                miesiecy, sprzedala kilka uzywanych ubranek po dziecku - moim zdaniem konto nie
                                                wskazuje na to aby stala za nim osoba np dobrze sytuowana. Wrecz przeciwnie.

                                                Wyludzanie pomocy na innych forach pod pozorem zbierania na biedne dziecko jest
                                                wielce prawdopodobne i moze nie miec nic wspolnego z pania Mira.

                                                Szkoda, ze ankapok tak zamilkla.
                                                Moze moglaby nam kilka rzeczy wyjasnic.

                                                Ja nie twierdze, ze pani Mira jest zdrowa, bogata i wyludza pomoc.
                                                Absolutnie nie. Mam tylko mnostwo watpliwosci i chcialabym zeby zostaly wyjasnione.

                                                --
                                                www.bridelle.pl
                                                ...
                                                • 30.11.09, 21:54
                                                  znalezione w Tygodniku Powszechnym maj 2008:

                                                  Apel o pomoc

                                                  Proszę o pomoc, bo już nie wiem, do kogo się zwrócić. W październiku ub. roku
                                                  miałam operację całego płata płuca, do końca kwietnia biorę chemioterapię.
                                                  Oprócz tego choruję na nerki, a czeka mnie jeszcze operacja oczu. Boję się, że
                                                  znowu wpadniemy w długi – w poprzednim mieszkaniu, zawilgoconym i z grzybem,
                                                  wszyscy zaczęliśmy chorować, przestałam płacić czynsz, bo na leki dla dzieci
                                                  wydawałam 1000 zł miesięcznie. Po operacji dostałam lepsze mieszkanie. Mam 370
                                                  zł renty przy orzeczonej całkowitej niezdolności do pracy, byłoby więcej, ale
                                                  resztę zabiera komornik za dawne zaległości czynszowe. Mam czworo dzieci. Obaj
                                                  moi chłopcy mają orzeczone gr. inwalidzkie, więc dostają po 153 zł zasiłku, mam
                                                  też zasiłek rodzinny na troje dzieci. Komornik nie jest w stanie ściągnąć
                                                  alimentów od mojego byłego męża, więc otrzymuję zaliczkę alimentacyjną.
                                                  Najstarsze dziecko przerwało po maturze naukę, bo nie wystarcza nam na leki.
                                                  Najmłodszy chorował na serce po urodzeniu, teraz łapie zapalenie płuc, Beatka ma
                                                  astmę. 300 zł płacę za czynsz, 120 za światło, ostatnio przyszło wyrównanie za
                                                  nowe piece akumulacyjne: 600 zł. Jem raz dziennie, żeby dzieci miały choć
                                                  najskromniejsze 3 posiłki dziennie. Czasem z głodu tracę przytomność, nadal ważę
                                                  40 kg. Potrzebujemy wszystkiego, nawet drobna złotówka wpłacona na nasze konto
                                                  będzie odpowiednio zagospodarowana. Kupując leki, nie mam na opłaty. Za operację
                                                  oczu mogę zapłacić 3000 zł albo czekać 2 lata; za 2 lata to ja już mogę nie widzieć.

                                                  Przysięgam, jak tylko Dobry Pan Bóg pozwoli nabrać sił, wrócę do pracy.

                                                  Mirosława Jóźwiak
                                                  93-101 Łódź ul. Brzozowa 17/2 Nr konta bankowego Bank Zachodni WBK VI oddz. Łódź
                                                  – 83109027050000000106803408
                                                  --
                                                  www.bridelle.pl
                                                  ...
                                                  • 30.11.09, 21:56
                                                    wrzesień 2009 Nasz Dziennik

                                                    Mam 42 lata i przy sobie jeszcze troje dzieci. Najstarsza córka jest już na
                                                    swoim i sama jest już mamą. Mam dwóch chorych synów: dziewiętnastoletniego
                                                    Sławka i sześcioletniego Jacusia. Wprawdzie Jacek nie ma jeszcze orzeczonej
                                                    grupy inwalidzkiej, ale cierpi na brak odporności, alergię i obrzęki dróg
                                                    oddechowych, astmę wczesnodziecinną. Znajduje się pod opieką kardiologa z powodu
                                                    wady serca, z którą się urodził. U Sławka jest m.in. podejrzenie chłoniaka
                                                    węzłów chłonnych. Często traci przytomność, przy wzroście 184 cm waży tylko 54
                                                    kilogramy. Mąż z nami nie mieszka, był alkoholikiem i wyprowadził się z domu,
                                                    jak byłam z najmłodszym dzieckiem w ciąży. Ja sama dwa lata temu miałam usunięty
                                                    płat prawego płuca z powodu guza, niestety pozostały płat również ulega
                                                    wapnieniu. Niedawno stwierdzono u mnie guz lewej nerki (1,5 cm). Mam skierowanie
                                                    do szpitala na oddział onkologii urologicznej. Choruję też m.in. na astmę i
                                                    uszkodzenie centralnego układu ośrodkowego głowy. Łączne świadczenia, jakie
                                                    otrzymuję, to ok. 1,2 tys. złotych. Na leki dla dzieci wydaję ok. 1 tys.
                                                    złotych. Na leczenie dla mnie nie wystarcza pieniędzy. Mam także zaległości w
                                                    opłatach czynszu, brak nam środków na jedzenie, szkołę, ubrania. Wśród znajomych
                                                    proszę o pracę. Bardzo więc proszę Państwa, może ktoś mógłby mi zlecić pracę,
                                                    np. sprzątanie, mycie okien. Jestem wykończona chorobą, ale dobry Bóg dał mi
                                                    zdrowe ręce i dopóki nogi nie odmówią mi posłuszeństwa, to mogę jeszcze
                                                    pracować. Brakuje nam na wszystko, więc proszę o pomoc w postaci żywności, pomoc
                                                    materialną, a przede wszystkim o pracę na terenie Łodzi. Proszę i pokornie dziękuję.

                                                    Mirosława Jóźwiak
                                                    ul. Brzozowa 17/2
                                                    93-101 Łódź
                                                    tel. 790 489 492
                                                    Nr konta:
                                                    83 1090 2705 0000 0001 0680 3408
                                                    Bank Zachodni WBK VI oddz. Łódź

                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 21:59
                                                    forum plusozef
                                                    post z 26/10/09
                                                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=31899
                                                    prosba o pomoc zamieszczona przez ankapok
                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 22:05
                                                    jakis katolicki portal:
                                                    ekai.pl/ogloszenia/
                                                    portal ipon:
                                                    www.ipon.pl/ogloszenia/pokaz_ogloszenie.php?akcja=jedno&jakie=6527
                                                    tych ogloszen jest wszedzie pelno
                                                    czy pomoc jaka naplywa jest kontrolowana?
                                                    czy ktos prowadzi jakis spis tego co wplywa na konto?
                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 22:02
                                                    zeby sytuacje wyjasnic.
                                                    A to konto z linka to skucha jest - nie WBK Lodz tylko ING Szczecin smile
                                                    --
                                                    Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                                    Pomoz Agi wrocic....
                                                    Chore dzieci czekaja na listy!
                                                  • 30.11.09, 22:07
                                                    a wy tu nie zbieraliście dla kogos ze szczecina i ten ktos okazał się nie dokonca wiarygodny?
                                                  • 30.11.09, 22:09
                                                    dobra juz nic nie wiem
                                                  • 30.11.09, 22:16
                                                    czyli ze w tych ogłoszeniach umieszczanych przez anakpol gdzie podany jest numer konta i to wbk łódź to jest naprawde szczecin??
                                                  • 30.11.09, 22:23
                                                    pearlineee napisała:

                                                    > czyli ze w tych ogłoszeniach umieszczanych przez anakpol gdzie podany jest nume
                                                    > r konta i to wbk łódź to jest naprawde szczecin??

                                                    Nie. ING Szczecin to numer konta z ogłoszenia na "Dłużnicy i windykacja":

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,726,95298508,103722765,Re_mam_dlugi_i_nie_wiem_co_robic.html

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 22:27
                                                    głowa mnie boli smile Tak się konczy niestety samodzielna próba zbierania takich sum pieniedzy.
                                                    Jak ktos sie tego podejmuje, powinien czarno na białym przedstawiac dokumenty itp. A nie tylko obietnice: tak mam, tak moge pokazac itp
                                                  • 30.11.09, 22:39
                                                    pearlineee napisała:

                                                    > głowa mnie boli smile Tak się konczy niestety samodzielna próba zbierania takich s
                                                    > um pieniedzy.
                                                    > Jak ktos sie tego podejmuje, powinien czarno na białym przedstawiac dokumenty i
                                                    > tp. A nie tylko obietnice: tak mam, tak moge pokazac itp

                                                    Jedno jest pewne: w sieci krąży wielu, wyzutych z człowieczeństwa oszustów
                                                    żerujących na ludzkim sercu. Takie hieny mogą zaatakować na forach, GG, mailach
                                                    etc. Tutaj ciężar odpowiedzialności za prawdziwość historii p. Mirosławy
                                                    spoczywa na barkach ankapok. Sprawę dodatkowo pomieszała osoba, która
                                                    powołując się na dane p. Mirosławy zamieściła kilka postów ale z innym numerem
                                                    konta. Nie wiem czemu akurat p. Mirosława. Może się przecież okazać, że ktoś
                                                    chciał wysiłki jakie czyni ankapok po prostu zdyskredytować - mógł wziąć
                                                    sobie numer konta z netu (tu padło na kogoś z Allegro) i spreparować ogłoszenie.
                                                    Rolą prokuratury powinno być dojście prawdy ale z drugiej strony, jeżeli to
                                                    podpucha to napuszczanie na Allegrowicza tzw. organów może okazać się
                                                    niedźwiedzią przysługą i zamiast wyjaśnić sprawę przysporzy komuś dodatkowych
                                                    kłopotów.

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 22:45
                                                    unhappy napisał:


                                                    > Nie. ING Szczecin to numer konta z ogłoszenia na "Dłużnicy i windykacja":
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,726,95298508,103722765,Re_mam_dlugi_i_nie_wiem_co_robic.html
                                                    >

                                                    Post na forum "Dłużnicy i windykacja" został wysłany z domeny "AP Internet". Sieć "AP Internet" obejmuje swoim zasięgiem miejscowości : Kołbaskowo, Kurów, Ostoja, Przecław, Rajkowo, Smolęcin, Warzymice oraz Podjuchy. Siedziba firmy ma kierunkowy 0-91 czyli województwo zachodniopomorskie. Być może działają też w innych miejscowościach ale na pewno lokalna, nieduża sieć nie działa w Łodzi. Numer konta bankowego podany w wątku na forum "Windykacja i dłużnicy" został założony w ING Bank Śląski S.A. Oddział w Szczecinie.

                                                    --
                                                    Nie bij. Kochaj.
                                                  • 30.11.09, 22:18
                                                    no no coraz ciekawiej się robi...
                                                    --
                                                    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                                  • 30.11.09, 22:21
                                                    jest setki for gdzie są prośby o pomoc dla tej pani, wszedzie prośby o tysiące zlotych. Ona sama nie jest w żadnej fundacji. Predzej czy później ludzie zaczeli poprostu dociekać
                                                  • 30.11.09, 22:21
                                                    nie nie nie
                                                    sa dwa numery konta
                                                    jeden podwany przez ankapok i drugi ten, gdzie ktos sie podszywa pod
                                                    Miroslawe - ten z ogloszen w kafeterii o mukowiscydozie to nie jest bank w
                                                    Lodzi tylko w Szczcinie i nie WBK tylko ING, wiec to oszust jakis. Swoja
                                                    droga zastanawiam sie, czy tego do allegro nie zglosic moze?
                                                    --
                                                    Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                                    Pomoz Agi wrocic....
                                                    Chore dzieci czekaja na listy!
                                                  • 30.11.09, 22:25
                                                    ela82 napisała:

                                                    > nie nie nie
                                                    > sa dwa numery konta
                                                    > jeden podwany przez ankapok i drugi ten, gdzie ktos sie podszywa pod
                                                    > Miroslawe - ten z ogloszen w kafeterii o mukowiscydozie to nie jest bank w
                                                    > Lodzi tylko w Szczcinie i nie WBK tylko ING, wiec to oszust jakis. Swoja
                                                    > droga zastanawiam sie, czy tego do allegro nie zglosic moze?

                                                    Allegro to nie będzie obchodziło i słusznie. Jedyne co można zrobić to zgłosić
                                                    zawiadomienie do prokuratury która ma możliwości uzyskać np. dane beneficjenta
                                                    konta podanego w ogłoszeniu, sprawdzić numery IP z którego wysłano ogłoszenie na
                                                    "Dłużnicy i windykacja" i sprawdzić te numery z IP logowań do Allegro. Tylko, że
                                                    takie zawiadomienie to nieco skomplikowana sprawa i sporo załączników. Póki co
                                                    czytam jak się to robi smile

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 22:32
                                                    "takie zawiadomienie to nieco skomplikowana sprawa i sporo
                                                    załączników. Póki co czytam jak się to robi smile"

                                                    Zostań z nami, co? Nawet jak już ta sprawa się wyjaśnismile Przydasz
                                                    siębig_grin
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 22:45
                                                    bj32 napisała:

                                                    > "takie zawiadomienie to nieco skomplikowana sprawa i sporo
                                                    > załączników. Póki co czytam jak się to robi smile"
                                                    >
                                                    > Zostań z nami, co? Nawet jak już ta sprawa się wyjaśnismile Przydasz
                                                    > siębig_grin

                                                    Bo ja wiem. To jest forum emama a ja jestem etata skomputeryzowanego trzylatka -
                                                    dzisiaj żona dostała ochrzan w przedszkolu, że mały ma rozwinięte tylko palce
                                                    wskazujące co by się zgadzało - nimi pisze na laptopie big_grin

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 23:14
                                                    Bo tu głównie niewiasty piszą. Generalnie etata też jest. Można pisać
                                                    na etaciewink
                                                    Poza tym zasada głosi, że na forum Niemowlę nie pisują niemowlęta, na
                                                    forum Auto-Moto nie pisują samochody, a na forum Religia nie pisuje
                                                    religiawink
                                                    Ja mam cybercórkę, ale starszą, to już więcej palców ma
                                                    rozwiniętychwink
                                                    Zoooostań...
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                                                  • 30.11.09, 23:22
                                                    W takim razie dziękuję za zaproszenie i zostaję big_grin

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 23:31
                                                    f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4160631&start=30
                                                    ale to dalej nie odpowiada naq pytanie-jak jest faktycznie.
                                                    Podszywanie sie to jedno a prawda to drugie.
                                                    --
                                                    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                                                    Propozycja dla Ciebie
                                                  • 01.12.09, 00:17
                                                  • 30.11.09, 22:28
                                                    a ten przez ankapok podawany to w łodzi? sprawdzałaś?
                                                    --
                                                    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                                  • 30.11.09, 22:30
                                                    i jeszcze ta operaja oczu, przy tylu nowotworach.... i tekst ze nie moze dwa lata czekac na darmową bo wtedy juz nie bedzie widziała wogóle. Sorki ale przy jej stanie zdrowia oczy są chyba najmniejszym problemem.....
                                                  • 30.11.09, 22:32
                                                    dlatego poczekajmy na akapok - skoro na zyczenie udostepnia dokumenty, to
                                                    ja poprosze na maila gazetowego. Albo do Admina moze isc, obojetne.
                                                    --
                                                    Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                                    Pomoz Agi wrocic....
                                                    Chore dzieci czekaja na listy!
                                                  • 30.11.09, 22:31
                                                  • 30.11.09, 22:33
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > a ten przez ankapok podawany to w łodzi? sprawdzałaś?

                                                    Konto:

                                                    83 1090 2705 0000 0001 0680 3408

                                                    Bank Zachodni WBK S.A., BZWBK 1 O. w Łodzi

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 22:40
                                                    mi sie zgadza to konto: 83 1090 2705 0000 0001 0680 3408
                                                    pokazuje, ze to WZBK Łódź
                                                    --
                                                    www.bridelle.pl
                                                    ...
                                                  • 30.11.09, 22:41
                                                    czyli wszystko gra smile?
                                                  • 30.11.09, 22:45
                                                    musze isc spac a ta sprawa mi spokoju nie da smile
                                                    bo jak ktos jest takim padalcem zeby na plecach tej pani mirosławy sobie kase zbierac to normalnie ....... wrrrrr nie wierze ze są tacy ludzie
                                                  • 30.11.09, 22:48
                                                    pearlineee napisała:

                                                    > czyli wszystko gra smile?

                                                    Moim zdaniem na 90% gra to co pisze ankapok. Chociaż osobista wizyta u p.
                                                    Mirosławy plus ewentualnie skany dokumentacji mogłyby być dla niektórych
                                                    przydatne. Osobną kwestią jest post (i jego wersje na innych forach) z "Dłużnicy
                                                    i windykacja". Osobiście zawsze mną trzącha jak widzę próbę oszustwa - wszystko
                                                    jedno jakiego ale za takie z wyłudzaniem kasy na choroby i nieszczęścia to bym
                                                    przysłowiowo łapki...



                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 30.11.09, 22:54
                                                    a ten edward co mu dzieci zabrali to skąd był?
                                                  • 30.11.09, 23:15
                                                    Ale to dalej nei wyjasnia-dziewczyny prosily o skany dokumentow juz
                                                    jakis czas temu...nie doczekaly sie. Juz kilka rodzin na tym forum
                                                    bylo sprawdzonych...a po jakims czasie sytuacja okazywala sie
                                                    zupelnie. wręcz diametralnie inna.
                                                    Wg mnie, aby kolejne osoby nie sparzyly sie przy pomaganiu innym,
                                                    kolejne dobre osoby...warto sprawe zbadac raz jeszcze. Niestety.
                                                    Niestety takie jest zycie.

                                                    Nawet, gdyby nie bylo zadnego oszusta/innego konta itp to i tak warto
                                                    sprawdzic-zbyt duzo informacji, ktore sie rozmijaja.

                                                    --
                                                    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                                                    Propozycja dla Ciebie
                                                  • 30.11.09, 22:06
                                                    to jest z tym 2 numerem konta


                                                    W TEJ CHWILI JESTEM NA ZASILKU MACIERZYNSKIM,MAZ PRACUJE ALE NIEWIELE OBOJE
                                                    ZARABIAMY.NASZA TRZYMIESIECZNA CORECZKA OD URODZENIA CHORUJE.MA MUKOWISCYDOZE
                                                    ALERGIE POKARMOWA ORAZ ATOPOWE ZAPALENIE SKORY.WYBRUBOWALYSMY WIELE MLEK ALE JEJ
                                                    ORGANIZM ZADNEGO NIE PSZYJMUJE DLATEGO MUSI PIC BEBILON NEOCATE KTURY KOSZTUJE
                                                    160 ZL ZA PUSZKE.DLA NAS TO BARDZO DUZY WUDATEK,OBECNIE DZIECKO JEST NA
                                                    NUTRAMIGENIE LECZ MA BARDZO SILNE DOLEGLIWOSCI ALERGICZNE.MA SACZACE SIE RANY NA
                                                    SKURZE,SILNE BULE BRZUSZKA,ODDAJE STOLCE ZIELONE ZE SLUZEM.PO WYKUPIENIU DLA
                                                    NIEJ LEKARST,MASCI,MLEK I SPECJALNYCH KOSMETYKUW NIE STARCZA NAM NA OPLATY ORAZ
                                                    PODSTAWOWE POTRZEBY.BARDZO PROSIMY O POMOC FINANSOWA I MATERIALNA. MOJ NUMER
                                                    KONTA 87 1050 1559 1000 0090 4022 8257 Mirosława Jóźwiak ul. Brzozowa 17/2
                                                    93-101 Łódź
                                                    --
                                                    Miki ma już...
                                                    Bruno ma już...
                                                  • 30.11.09, 22:52
                                                    Na Kafeterii też są takie posty, nick "wiolaskoda" numer konta ze Szczecina.
                                                    --
                                                    Nie bij. Kochaj.
                                                  • 30.11.09, 23:21
                                                  • 01.12.09, 10:23
                                                    bj32 napisała:

                                                    > www.allegro.pl/item805096311_805096311.html
                                                    > Tu mamy ten numer konta z ING...

                                                    Może ktoś chciał w ten sposób pomóc? Nie mógł wpłacić, ale przeznaczył dochód z
                                                    aukcji na rzecz Pani Miry?

                                                    adota
                                                  • 01.12.09, 15:41
                                                  • 05.12.09, 18:25
                                                    W sprawie innego numeru konta jest bardzo dużo tych "może". Nie wyjaśni się ich
                                                    na forum. Możliwość wyjaśnienia, czyli dojścia do umieszczającego ogłoszenia ze
                                                    zmienionym numerem konta ma wyłącznie policja i prokuratura i one powinny to
                                                    wyjaśnić.

                                                    --
                                                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                                                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                                                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
                                                  • 05.12.09, 23:45
                                                    Zgadza się. Ale jedyną osobą, która może i powinna się tym zająć jest
                                                    Mira. A czy się zajmuje? Teoretycznie mogłabym sprawdzić. Praktycznie
                                                    nie widzę już powodów. Mniemam, że jeśli sprawa zostanie ruszona, to
                                                    więcej trupów może wypaść z szafy. Ale i to nie jest mój ból. Dla
                                                    mnie sprawa się zakończyła w momencie, kiedy miałam przyjemność
                                                    pooglądać dokumenty. I stwierdzić, ze Mira w rzeczy samej
                                                    potrzebowała pomocy, może i częściowo potrzebuje nadal... Ale nieco
                                                    przesadziła z czarnymi opisami swojego życia, a to - jak dla mnie -
                                                    absolutnie podważa jej wiarygodność jako osoby potrzebującej. Dalej
                                                    niech sobie radzi bez pomocy emam i eojców na Pomocnych...
                                                    --
                                                    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                                                    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
    • 30.11.09, 22:08
      • 30.11.09, 23:02
        Edward byl z Lwowka Slaskiego.

        Mi gra to co pisze ankapok za wyjatkiem:
        - nierobstwa dzieci pani Miry
        - mnogosci potrzeb finansowych
        - niezgodnosci w terapiach
        - zerowego rozliczania sie z wplat

        Ja wiem, ze ja tez niejako naduzylam regulaminu forum i zbieralam pieniadze dla
        Daniela. Ale na biezaco zdawalam sprawozdanie kto ile wplacil i na zadanie
        kazdego moge przedstawic wszystkie wyciagi bankowe z konta.
        W przypadku pani Miry nikt nic nie wie. Obawiam sie, ze taka sytuacja -
        pogmatwana, niejasna moze zrobic wiecej zlego niz dobrego w sytuacji kiedy
        prawda bedzie, ze te pani pomocy potrzebuje.
        Ankapok jest bardzo aktywna w pisaniu postow z prosba o pomoc natomiast na
        szereg pytan stawianych na forum w ogole nie odpowiada.
        Nie wiem czy sie ze mna zgodzicie, ale wydaje mi sie, ze ktos, kto podaje numer
        konta i prosi o wplaty ponosi odpowiedzialnosc za to co sie z tymi pieniedzmi
        dzieje, przynajmniej moralna.
        --
        www.bridelle.pl
        ...
        • 30.11.09, 23:08
          zgadzam się w 100% z nioma.
          Najbardziej dla mnie dziwne są choroby i terapie, tak jak mówie, lekarz to wyśmiał....
          • 30.11.09, 23:50
            to juz nawet nie o to chodzi...
            ta kobieta jest tak chora, ma tyle nowych raków że powinna chodzić wspak
            (przepraszam za czarny humor) lub nie żyć a przynajmniej nie miałaby siły
            opiekować się dziećmi
            zdrowymi dziećmi a tu ponoć wszystko obłożnie chore
            i jeszcze niemowlak na głowie?
            prosze was
            przecież to aż śmieszne
            znam kilka osób co miały do czynienia z chemią i powiem wam że żadna nie była w
            stanie w pewnych okresach czasu ruszyć ręką czy nogą
            przecież chemia to nie wczasy na majorce, to rzyganie, złe samopoczucie, brak
            sił...

            propozycja jest taka
            dostajemy dokumenty
            telefon do administratora budynku
            telefon do MOPSu i niech mówią co i jak
            telefon do szpitala i też niech mówią
            w każdym przypadku zaznaczać, że ta osoba zbiera na chemię ciężkie sumy
            i zobaczymy




            --
            Miki ma już...
            Bruno ma już...
            • 30.11.09, 23:56
              Troszkę to dla mnie wszystko dziwne.Patrzę na to wszystko troszkę z boku i za dużo mi się tu nie zgadza.Co do chemii to wiem coś na ten temat.Moja teściowa kilka lat temu chorowała na raka piersi i w czasie chemii i kilka tygodni po niej nie była w stanie robić prawie nic. A przy chorobach jakie są opisywane u pani Miry zajmowanie się malutkim dzieckiem dla mnie graniczyłoby z cudem.
              --
              "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
            • 01.12.09, 00:35
              prosze nie zmyslac... niemowlakiem p. Mira opiekowala sie tylko
              chwilowo,gdy jej corka byla w szpitalu... i bylo to dla neij
              totalnie wyczerpujacesad
              jej dzieci nie sa obloznie chore-na szczescie!-skad takie
              informacje???!!!
              tel do administratora budynku i adres juz dawno byl podany, mops
              teraz sie pojawil-prosze sprawdzac p. Mire do woli...
              jak chcesz dokumenty,to zdzwon do p.Miry powiedz,o jakie papiery Ci
              chodzi i ona Ci to udostepni,tak jak juz wielokrotnie roznym osobom
              udostepniala-ona z tego zadnego problemu nigdy nie robila...
              na chemie guza narki potrzebne bylo 2500 zl-to ciezka suma...? teraz
              potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie sumy"...zwlaszcza,jak
              chozi o ratowanie czyjegos zycia.ale to moja opinia,kazdy tu moze
              miec swoje inne,prywatne zdanie.
              o tel do szpitala prosze p. Mire spytac-ja go nie posiadam-ale nie
              wiem,czy lekarz udzieli informacji o zdrowiu,co jest chyba tajemnica
              lekarska-to chyba latwiej sie dowiedziec z dokumentow od p. Miry.
              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
              • 01.12.09, 00:53
                ankapok napisała:

                > prosze nie zmyslac... niemowlakiem p. Mira opiekowala sie tylko
                > chwilowo,gdy jej corka byla w szpitalu... i bylo to dla neij
                > totalnie wyczerpujacesad
                > jej dzieci nie sa obloznie chore-na szczescie!-skad takie
                > informacje???!!!

                Musisz wziąć pod uwagę oszusta, który się pod p. Mirosławę podszywa i pisze o 3
                miesięcznym dziecku chorym na mukowiscydozę podając numer konta banku ING w
                Szczecinie. Przez to podszycie się te sprawy będą traktowane wspólnie bo dużo
                osób, które zobaczy te fałszywe ogłoszenia przy pomocy google trafi na TWOJE
                informacje i w efekcie uzna p.Mirosławę za oszustkę.

                Osobiście urwałbym oszustowi co nieco zwłaszcza mając świadomość, że
                zawiadomienie na policję najprawdopodobniej nic nie da. I mając także
                świadomość, że przy pomocy kumatego prawnika który pociągnie sprawę na rzecz p.
                Mirosławy sąd mógłby zasądzić odszkodowanie.

                --
                nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                przestępstwem a wręcz morderstwem.
                • 01.12.09, 01:08
                  nie mówiąc już o tym, że ankapok jako osoba spamująca po necie tymi opowieściami
                  sama bedzie sie co chwila tłumaczyć na komisariacie

                  --
                  Miki ma już...
                  Bruno ma już...
                • 01.12.09, 11:02
                  tak,oszust pod p. Mire sie podszywajacy duzo namieszal i zaszkodzil:
                  ( jak to osoba w dlugach,to prawnik od niego zadnego odszkodowania
                  dla p.Miry nie wyciagnie?
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • 01.12.09, 11:05
                    jakie znowu odszkodowanie??? kasa ma zwrocic ludziom ktorych oszukal
                    a nie pani Mirze
                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
                    • 01.12.09, 11:13
                      a jezeli cała ta akcja z panią mirą jest oszustwem, kto zwróci pieniądze ludziom dającym dary i pieniądze? ankapol?
                      Naprawde Aniu, niewiele potrzeba zeby pomoc dla pani miry, jesli jej potrzebuje, popłyneła jeszcze szerzej. Wystarczy udokumentowac wszystkim, że kobieta naprawde potrzebuje. Tłumaczenie ze nie masz skanera, podczas gdy mieszkasz w warszawie, jest lekko mówiąc, głupie i naiwne.
                      • 01.12.09, 11:16
                        Ja mysle, ze jesli ktos bedzie mial pretensje to wlasnie do ankapok,
                        bo to ona nakreca cala spirale.

                        Administracja nie moze nikogo wyrzucic z mieszkania, moze wystapic z
                        wnioskiem o eksmisje ale sama nie moze tego zrobic.
                        Wiec to takie pitu pitu bez skladu i ladu moja droga.
                        --
                        www.bridelle.pl
                        ...
                  • 01.12.09, 11:07
                    w jednym podanym wczesniej przeze mnei linkow:

                    pani miroslawa z łodzi samotnie wychowuje 4 dzieci i wnuka
                    4omiesiecznego,przyjma pomoc
                    zywnosciowa,rzeczowa,odziezowa,finansowa, pieluszki,kosmetyki,ubranka
                    i akcesoria dla niemowlecia,leki berodual i pulmicort.pani miroslawa
                    jest ciezko chora na raka i inne choroby, 2 dzieci ma
                    niepelnosprawnych.corka pani miroslawy ma 22 lata,srednie
                    wyksztalcenie,szuka pracy i taniego pokoju dla siebie i dziecka lub
                    za darmo w zamian za pomoc w domu(w łodzi).pomozcie! tel do pani
                    miroslawy 790 489 492
                    prosze,rozeslijcie to swoim znajomym mailami itd.



                    czy ten numer tel do p. Miry jest aktualny?


                    --
                    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                    Propozycja dla Ciebie
                  • 05.12.09, 16:48
                    > tak,oszust pod p. Mire sie podszywajacy duzo namieszal i zaszkodzil:
                    > ( jak to osoba w dlugach,to prawnik od niego zadnego odszkodowania
                    > dla p.Miry nie wyciagnie?

                    Nie do końca. Najpierw jest pozew, potem sąd sądzi i wydaje wyrok. Są tu niuanse
                    związane z postępowaniem karnym i cywilnym - można je prowadzić jednocześnie.
                    Wyrok się uprawomacnia, występuje się o klauzulę wykonalności i już. Dopiero z
                    prawomocnym wyrokiem z klauzulą idzie się do komornika. I tu mogą zacząć się
                    problemy jeśli dłużnik nie zarabia. Ale od momentu "uruchomienia" komornika
                    wyrok jest ważny przez 10 lat. Przed upływem 10 lat ponownie "uruchamia" się
                    komornika i tak bez końca. Nigdy nie ma pewności, że dłużnik nie zacznie
                    zarabiać. Oczywiście cały czas idą odsetki.

                    Podumowując - rolą prawnika jest uzyskanie prawomocnego wyroku z jak najwyższą
                    kwotą odszkodowania. Rolą wierzyciela jest wyciągnąć te pieniądze.

                    --
                    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
                    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
                    przestępstwem a wręcz morderstwem.
              • 01.12.09, 01:06
                jeżeli człowiek ze stwierdzoną astmą jest obłożnie chory i nie może podjąć pracy
                tylko siedzi na du...ie to oświadczam, że po 13 latach pracy pora się z nią
                chyba pożegnać...
                z astmą da się pracować
                nie mówię o robocie w kopalni ale na kasie w sklepie raczej cieżko zadyszkę złapać
                jeżeli się oczywiście chce pracować
                zawsze można naopowiadać coś pannie z warszawy (bo z tego co czytałam toś
                kobiety na oczy nie widziała, chyba że gdzies niedoczytałam) a ona załatwi za
                nas wszystko

                co do MOPSu to dlaczego nie płaci za prąd?
                pytam, bo sprawy opłat za prąd zawsze mnie irytowały i w kilku MOPSach pytałam i
                w odpowiedzi zawsze słyszałam, że prąd jest człowiekowi do życia niezbędny
                dlatego poza dopłatami do mieszkań płacą za prąd
                wspominasz też o tym, że MOPS być może płaci za telefon
                może czas zrezygnowąc z telefonu a te pieniądze przeznaczyć na chleb?

                prosisz o kase na coś na co nie masz potwierdzenia
                masz jakieś stare dokumenty
                dlaczego pani Mira, skoro tak koło niej skaczesz, nie przesyła ci razem z tymi
                pełnymi tragedii listami ksera wszystkich badań i skierowań?

                rozumiem, że bierzesz pełną odpowiedzialność za te pieniądze które zbierasz?

                --
                Miki ma już...
                Bruno ma już...
                • 01.12.09, 10:41
                  recze za p. Mire i biore odpowiedzialnosc,za pieniadze,ktore ona
                  zbiera.czemu jej mops za prad nie placi-prosze o to ten mops
                  spytac... o telefonie gdybam,nie wiem,jak jest-o to mozna tez mops
                  spytac lub p. Mire.
                  jej corka nie ma tylko astmy... prosze przeczytac, a nie w kolko to
                  samo powtarzac.
                  sama nie bylam u p.Miry, bo mam 2 malych dzieci,ale 2 moich
                  zaufanych znajomych u niej bylo (juz parokrotnie o tym tu pisalam!)
                  i wszytsko sprawdzilo,tydzien temu takze ogladali jej domumenty
                  biezace-wierze im,ufam i nie widze potzreby,bym sama musiala ją
                  kontrolawac dodatkowo.
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • 01.12.09, 10:48
                    sory ale jak Ty mówisz ze ręczysz to ja mam to lekko w dupie. Nie jestes osobą postronną, twoi znajomi są dla mnie równie wiarygodni. Ja moge sobie napisac ze pani mira mieszka w willi z basenem i moi znajomi to widzieli. Słowo przeciw słowu
                • 01.12.09, 10:51
                  Zakładając, że 17latki [bo tyle chyba ma dziewczyna z astmą] nikt na
                  kasie nie zatrudni, zakładając, że kończy ona jakąś szkołę, to...
                  Niewątpliwie zadyszki dostanie roznosząc ulotki. Zwłaszcza, jak
                  niegościnni mieszkańcy jej kota popędzą i będzie uciekać. Ale do tego
                  nawet astmy nie trzeba...
                  MOPS nie płaci za prąd pewnie dlatego, że sprawdziwszy wpływy na
                  konto p. Miry uznał, że czerpie wystarczające korzyści z netu i ją
                  stać...
                  --
                  "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                  "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                  • 01.12.09, 11:08
                    podaj mi na maila twoj adres domowy,to p. Mira przesle ci swoje
                    domumety i napiszesz na forum,czy jest to wiarygodna osoba-jesli
                    lukasi nie uda sie wybrac do p. Miry i jej skontrolowac, i o tym tu
                    napisac.
                    mops za prad nie placil jej nawet,gdy jej ogloszen w necie nie bylo.
                    po co te fantazje,ze ona ma kokosy na koncie...-lepiej to w jej
                    mopsie sprawdz,zamiast w kolko snuc fantazje o tym
                    nieprawdziwe.opierajmy sie na faktach,a nie na domyslach.mops zna
                    sytuacje p. Miry doskonale,CIĘŻKĄ sytuacje.
                    --
                    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                    • 01.12.09, 11:12
                      najlepiej stan konto sprawdzi urząd skarbowy jak sie skapnie.

                      ankapok> czy mozesz odpowiedziec w temacie orzeczenia stopnia
                      niepelnosprawnosci u dzieci pani Miry?
                      Powtarzam swoje pytanie: jesli sa tak ciezko chore ze kazda praca
                      jest wykluczona to chyba maja jakas grupe inwalidztwa???

                      --
                      www.bridelle.pl
                      ...
                    • 01.12.09, 11:17
                      To jeszcze się ustosunkuj do spamu.
                      Skoro masz ksera dokumentów, to możesz mi skany wysłać na maila.
                      Wybacz, ale nie widzę ani jednego powodu podawać Ci mojego adresu
                      domowego. Wolałabym, żeby ani nie pojawił się w necie, ani nikt nie
                      zaczął mi przychodzić czy przysyłać obelżywej korespondencji.
                      Jakkolwiek to przykre - w związku z zaistniałą sytuacją ani trochę Ci
                      nie ufam. P. Mirze też.
                      MOPS w ciężkich sytuacjach pomaga. Nie pomaga zaś wtedy, kiedy
                      "potrzebującemu" trzeba podwyższyć stopę życiową, bo tenże by chciał.
                      --
                      "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                      "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
                    • 01.12.09, 11:58
                      ankapok napisała:

                      > lepiej to w jej
                      > mopsie sprawdz,zamiast w kolko snuc fantazje o tym
                      > nieprawdziwe.opierajmy sie na faktach,a nie na domyslach.mops zna
                      > sytuacje p. Miry doskonale,CIĘŻKĄ sytuacje.

                      i znowu ten dramatyczny ton...
                      wiesz co?
                      my nie jesteśmy bandą debili
                      napisałaś ze sytuacja jest ciężka i my rozumiemy to słowo więc nie musisz co
                      chwila tego pisać i to jeszcze dużą czcionką

                      skoro chcesz zeby się opierać na faktach a nie na domysłach to jedź i sprawdź
                      jak ta sytuacja się przedstawia
                      albo masz zrobione pranie mózgu i dlatego klepiesz jak mantrę texty o tej
                      CIĘŻKIEJ sytuacji albo moze masz jakiś % od tego?

                      ja też poprosze skany WSZYSTKICH dokumentów na maila gazetowego plus skany
                      wyciągów z tego konta na które ponoć nic nie spływa, o przepraszam, grosze jakieś
                      i nie pisz mi że pani Mira jest biedna i jej na ksero czy na skanowanie nie stać
                      szarpie tyle kasy i o tyle prosi, że wydanie kilu złotych w celu uwiarygodnienia
                      swojej sytuacji to jej obowiązek


                      --
                      Miki ma już...
                      Bruno ma już...
                      • 01.12.09, 12:00
                        • 01.12.09, 12:05
                          to niech się ruszy i zeskanuje
                          wybacz ale ktoś kto ciągnie taką kasę od innych powinien się poświęcić
                          a jak nie zawsze można wysłać zapytanie do US
                          chociaż lepiej nie, bo wtedy będzie kolejny wątek pod tytułem: kolejna tragedia,
                          US chce zwrotu należnego podatku!

                          --
                          Miki ma już...
                          Bruno ma już...
                        • 01.12.09, 12:05
                          powiedzcie mi co z tym mieszkaniem??????? czy to stara sprawa czy znowu zbieramy od nowa????
              • 01.12.09, 09:06
                "na chemie guza narki potrzebne bylo 2500 zl-to ciezka suma...?
                teraz potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie
                sumy"...zwlaszcza,jak chozi o ratowanie czyjegos zycia.
                Ankapok, jeśli wg ciebie nie są to "ciężkie sumy" to bez złośliwości
                powiem: weź i wpłać, oburzona jestem, nie po raz pierwszy twoim
                tonem, "ludzie, weźcie i pomóżcie, ratujcie" no, jak to nie chcecie
                ratować życia!!! co kilka dni czy tygodni... akurat na tym forum nie
                ma krezusów i niewiele osób ma takie dochody zeby wysyłać co
                miesiąc/tydzień po 100 czy 500zł czy nawet 50zł obcym ludziom, dla
                mnie to są duże sumy, bardzo duże.... poza tym, z całym szacunkiem,
                ta pani nie jest jedyną chorą osobą, nie jest jedyną potrzebującą,
                nie jest jedyną chorą z zagrożeniem życia... i poza tymi sumami
                ratującymi życie była zbiórka na czynsz, na prąd i na inne rzeczy,
                prośby o jedzenie, ubrania... ja też mam znajomą matkę co ma długi
                za pobyt z dezićmi w sanatorium, zadłużenie na czynszu i kredyt na
                meble do spłacania i wiecznie chore niepełnosprawne dzieci, i kredyt
                na ksiązki w szkole wzięty .... podejrzewam, ze każdy na forum zna
                takie rodziny... mogę zrozumiec twoje zaangażowanie w sprawe, ale
                sposób zwracania sie o pomoc, w tym głównie pieniężną, jest
                stanowczo zbyt nachalny...
                to też tylko moje zdanie - penelopa
                • 01.12.09, 10:34
                  1500 i 2500 to sumy tylko na ratowanie zycia i o nich tu pisalam.
                  czynsz i prad to inne kwoty,to osobisty wybor,czy sie komus w
                  splacie tego pomoze,czy nie,niczego nikomu nie narzucam,ja tylko
                  prosze o pomc.to bledne kolo,bo jak za czynsz nie zaplaci,to straci
                  dach nad glowa i skad wtedy na leczenie, w jakich warunkach
                  przyjdzie im zyc... sama jej pomagam,jak moge,tez pieniadze
                  przekazuje,ale niestety,cale sumy sa dla mnie nieosiaglane i dlatego
                  prosze innych.
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • 01.12.09, 10:51
                    ankapok napisała:

                    > to bledne kolo,bo jak za czynsz nie zaplaci,to straci
                    > dach nad glowa i skad wtedy na leczenie, w jakich warunkach
                    > przyjdzie im zyc...

                    jak straci dach nad głową?
                    co ty za bzdury wypisujesz!
                    co ty myślisz ze wywalą chorą kobietę i chore dzieci plus 2 nieletnich na bruk?
                    jeżeli tak to musisz się trochę podszkolić ze znajomości przepisów, bo widze, że
                    logiczne myślenie zanika

                    > sama jej pomagam,jak moge,tez pieniadze
                    > przekazuje,ale niestety,cale sumy sa dla mnie nieosiaglane i dlatego
                    > prosze innych.

                    a co się stało takiego, że sumy dla ciebie nieosiągalne?
                    przecież: "teraz potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie
                    sumy"
                    ...zwlaszcza,jak chozi o ratowanie czyjegos zycia.ale to moja
                    opinia,kazdy tu moze miec swoje inne,prywatne zdanie.
                    "
                    coś kręcisz

                    --
                    Miki ma już...
                    Bruno ma już...
                    • 01.12.09, 11:12
                      wszyscy czlonkowie rodziny p.Miry dostali pismo,ze jak nie splaca
                      dlugow,to za 30 dni ich wyrzuca z mieszkania-takie sa fakty,zatem
                      chyba i przepisy.o to mozna sie w administracji p. Miry
                      dowiedzec.jest tel na forum podany.
                      przekazanie p. Mirze 1500 zł jest dla mnie suma nieosiaglana-gdybym
                      mogla sama to zrobic,to nie prosilabym nikogo o pomoc.
                      --
                      potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                      forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                      • 01.12.09, 11:16
                        posłuchaj, w tym kraju administracja nie tworzy przepisów wiesz? smile
                        jest cos takiego jak okres ochronny, w ktorym nie wolno eksmitowac osoby. Zaczyna się on od października, trwa do kwietnia. Ponad to każdy eksmitujący ma obowiązek zapewnić lokal zastepczy.
                        • 01.12.09, 11:18
                          Powtarzam: administracja nie wydaje wyroku eksmisyjnego tylko
                          wnioskuje o taki.
                          Tym bardziej nie moze napisac ze w ciagu 30 dni kogos wyrzuci. To
                          klamstwo. Moze napisac pismo, ze jesliw ciagu tylu a tylu dni nei
                          zostana wplacone pieniadze to wszczyna postepowanie eksmisyjne, ale
                          to znaczy, ze zwraca sie z tym do wlasciwej instacji a nie sama.

                          --
                          www.bridelle.pl
                          ...
                          • 01.12.09, 11:19
                            domyslam sie, ze pieniadze za zadluzenie nie szly na konto
                            administracji, prawda???
                            --
                            www.bridelle.pl
                            ...
                      • 01.12.09, 11:19
                        ankapok napisała:

                        > wszyscy czlonkowie rodziny p.Miry dostali pismo,ze jak nie splaca
                        > dlugow,to za 30 dni ich wyrzuca z mieszkania-takie sa fakty,zatem
                        > chyba i przepisy.o to mozna sie w administracji p. Miry
                        > dowiedzec.jest tel na forum podany.

                        Prosze Cię,nie pogrążaj sie,JEST OKRES OCHRONNY OD 1 LISTOPADA.
                        Poczytaj dokładnie przepisy mieszkań komunalnych !!!
                        Ja to przerabiałam na własnej skórze.
                        WIĘC BŁAGAM NIE PISZ TAKICH BZDUR



                        --
                        mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                        m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                        dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                        • 01.12.09, 11:20
                          co za bzdury!
                          nie dostaja takiego pisma wszyscy mieszkajacy w danym lokalu tylko
                          glowny najemca z ktorym jest podpisana umowa.
                          co zdnaie to klamstwa i glupoty
                          --
                          www.bridelle.pl
                          ...
                          • 01.12.09, 11:24
                            Bo nie moge znalezc odpowiedzi - maja grupe inwalidzka?
                            Dlaczego nie maja konta w Fundacji zadnej? Prosciej by bylo,
                            czytelniej, przejrzysciej - nikt by nie pytal i nie powatpiewal.
                            --
                            Zbieramy na operacje dla Szymonka
                            Pomoz Agi wrocic....
                            Chore dzieci czekaja na listy!
                            • 01.12.09, 11:28
                              O to samo spytałam...
                              Fundacja weryfikuje osobę zanim wciągnie ją na listę podopiecznych. Założenie subkonta trwa ale nie rok, czy dwa... sama teraz załozyłam subkonto, przeszlam weryfikację. Dla wielu osób to byłoby bardziej wiarygodne... Inna sp[rawa, że pieniądze z subkonta można przeznaczyć na leczenie, rehabilitację a nie opłaty czynszu, jedzenie...
                              --
                              Moje dzieci - moją siłą.
                              Weronka - 04.11.1998
                              Kacperek - 07.04.2008
                          • 01.12.09, 11:27
                            otrzymuja wszystkie osoby pełnoletnie zameldowane w lokalu,To samo dotyczy gdy sparaw pójdzie do sądu o Nakaz Zapłaty,
                            Ale to jest czysta brednia że wywalą ich na bruk za 30 dni z mieszkania komunalnego,
                            Spraw może toczyć sie pół roku i lepiej,a potem gdy orzekna lokal zastepczy,tez można czekać i wiele miesięcy,bo takich lokatorów z Orzeczonym wyrokiem jest ogrom,
                            A w tym czasie można spłacic zadłużenie i złożyć wniosek o przywrucenie praw do lokalu,a Nie Siedzieć N D.... i czekac na mannę z nieba
                            --
                            mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                            m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                            dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
              • 01.12.09, 09:44
                ankapok napisała:

                > na chemie guza narki potrzebne bylo 2500 zl-to ciezka suma...? teraz
                > potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie sumy"...zwlaszcza,jak
                > chozi o ratowanie czyjegos zycia.

                Ankapok, zauważ, że na te sumy zrzucają sie osoby, które nie znają Pani Miry,
                które nie darzą jej uczuciem, osoby, dla których mogłaby pozostać zupełnie
                obojętna. Jeśli w tym wątku powyżej jakaś forumowiczka oferuje na leki 11 zł, to
                nie dlatego, że sobie robi kpiny, bo czym jest 11 zł wobec kwoty 1500 zł, tylko
                dlatego, że więcej nie ma, nie może itd. Zresztą dla Pani Miry kwoty 2500 i 1500
                albo i kwota zadłuzenia mieszkania, która w którymś momencie dochodziła do 3000
                zł (mam nadzieję, że się nie myslę) to są "ciężkie kwoty".
                Doceniam Twoje wysiłki, jetem przekonana, że pomogłaś Pani Mirze
                ogromnie, ale każda osoba, która cokolwiek wpłaciła na konto Pani Miry
                powinna zasługiwać na szacunek i nie powinno się mówić, że jakaś darowizna
                "nadszarpnęła / nie nadszarpnęła czyjegoś budżetu", bo nie wiadomo jakim kosztem
                ktoś wysłal, to co wysłał.
                Według mnie czymś innym jest ratowanie życia osoby, z którą mnie nic nie łaczy i
                której nie widziałam na oczy, a czym innym ratowanie życia kogoś bliskiego.
                Dlatego uważam, że moje 660 zł dla Pani Miry (plus paczki) to jest duża kwota
                (nawet jeśli niewiele zmieniła w jej położeniu).

                adota
                • 01.12.09, 10:27
                  ja nieczgo nie umniejszam,kazdy darczynca jest wielkim skrabem,nawet
                  ten z 10 zł,czy 5-p.Mira tez to b. docenia, ona wie,jakie to sa dla
                  niej duze pieniadze,gdy czseto je tylko chleb z topoina slonina...
                  twoj wklad w pomoc dla p.Miry jest wielki! dziekuje! ona jest bardzo
                  skromna i za wszytsko wdzieczną kobieta.mi chodzi o to,ze zarzuca mi
                  sie,ze moze klamie na temat ciezkiej sytaucji p.Miry, ze niby z tego
                  forum plyna na nia wielkie kwoty itd-a to nieprawda.
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                • 01.12.09, 10:33
                  OOO moze gdyby wiecej osob na frum wpisalo ile pieniedzy przekazalo
                  p. Mirze to ankapok nie pisalaby,ze pomagalo tylko grono jej
                  znajomych...

                  Szok...nie pomoglam p. Mirze ale nie lubie pomijania nawet
                  najmniejszego grosika-kazdy daje/pomaga taki tyle na ile go stac.

                  Ankapok,czys Ty p. Mire choc RAZ widziala na oczy,ze tak swiadczysz i
                  poręczasz??
                  --
                  szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                  Propozycja dla Ciebie
                  • 01.12.09, 10:57
                    nie widziała
                    bo ma 2 dzieci i jest przykuta do kaloryfera
                    ale ktos widział
                    i ma nam to wystarczyć
                    i nie zadawajmy więcej pytań
                    płaćmy!
                    niech kasa płynie szerokim strumieniem...

                    jak czytam po innych forach ile tych ciuchów tam poszło to pojęcia nie mam gdzie
                    oni to mieszczą

                    --
                    Miki ma już...
                    Bruno ma już...
                    • 01.12.09, 11:01
                      cicho, bo sie ankapok obrazi
                      nie wolno zadawac pytan, wolno tylko placic

                      --
                      www.bridelle.pl
                      ...
                      • 01.12.09, 11:05
                        jezeli ta sprawa się nie wyjaśni, w sensie nie dostaniemy tutaj potwierdzenia diagnoz, sytuacji materialnej itp, wypadało by porozsyłać linka tego forum po wszystkich miejscach gdzie ankapol prosi o pieniądze.
                • 01.12.09, 12:09
                  Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak łagodnie podchodzi się do sprawy
                  ewidentnego oszustwa? Są konkretne dowody - post na forum Dłużnicy i windykacja
                  - stamtąd widać dostawcę internetu, którego dało się zlokalizować, numer konta
                  ING odpowiada rejonowi skąd wysłano tamten post, nick z Allegro "lewandowskid"
                  podaje ten sam numer konta ING, dodatkowo wiadomo z Allegro że mieszka w
                  miejscowości Przecław kod 72-005 czyli w województwie zachodniopomorskim (znów
                  zgadza się lokalizacja łącza internetowego oraz gdzie założono konto ING), po
                  loginie na Allegro można przypuszczać, że nazwisko oszusta to Lewandowski D.
                  Owszem, istnieje miejscowość Przecław w woj. łódzkim ale nie z numerem kodu
                  72-005 (po kodzie można odszukać ulicę). Do tego wydruki z ogłoszeniami w
                  internecie które zawierają numer konta ING i czarno na białym są dowody na to,
                  że inna osoba, która nie mieszka w Łodzi podaje dane pani Miry i wykorzystuje
                  prośby o pomoc dla niej. Zebranie tych dowodów zajmuje kilka minut, wydruki to
                  też żadne wielkie cuda, dlaczego tak lekceważąco została załatwiona sprawa na
                  Policji? Przecież tu nie trzeba żadnych cudów, żeby policja przyjęła zgłoszenie
                  o oszustwie i zajęła się tą sprawą.
                  --
                  Nie bij. Kochaj.
              • 01.12.09, 11:13
                Szczerze? Troszku przeginasz... Jak już pisały dziewczyny:
                "2500 zl-to ciezka suma...?", "1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie
                sumy""
                To więcej, niż ja mam miesięcznie na trzyosobową rodzinę. Też żremy
                zupki na korpusach i smalec własnego wyrobu.
                I - zauważ - to też jest opłacane przez ludzi dobrowolnie. Nie tylko
                czynsz i prąd.
                "jej dzieci nie sa obloznie chore-na szczescie!"
                To czemu się nie ruszą do jakiejś roboty?
                --
                "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
                "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
          • 01.12.09, 00:26
            witajcie!
            mam duzo pracy i nie zawsze mam czas na forum zagladac i na biezaco
            pisacsad
            poza tym, teraz wlasnie wyszla sprawa tego oszusta/oszustki
            podszywajacego sie pod p. Mire-milczalam,poki ta sprawa nie zostanie
            zgloszona na policje- dzis p. Mira byla na komendzie na ul.
            Wólczańskiej 250 zgłosic oszustwo,ze ktos posluguje się jej
            adresem,podaje nie jej nr konta i zmyslona historię z ta
            mukowiscydoza-tyle,ze policja,z ktorą tez przez tel rozmawialam,jako
            przestawicielka p. Miry w internecie-niestety nie miala db
            dzialajacego komputera,by ogloszenia falszywe odszukac,choc dokladne
            adresy http im podalam,wiec poki co kazali p.Mirze wydrukowac te
            posty i dostarczyc na komende, i dopiero sie tym zajma!-wg mnie taka
            opieszalosc policji to skandal i zrzucanie roboty na schorowana
            kobiete,ktora na necie sie nie znasad-komenda warszawska tez odmowila
            pomocy,np by przefaxowac te ogloszenia falszywe lub przeslac im
            mailem-czyli,jutro z warszawy poczta wyslemy na komende łódzką
            wydruki z internrtu,ale jak ci policjanci maja problemy z
            komputerem,to czy oszusta namierzą...
            postaram sie odpowiedziec na wasze uwagi:
            1) mam dokumenty (xero) p. Miry, pisalam o tym na forum,chocby przy
            zbieraniu pieniedzy na chemioterapie guza nerki w wakcje bodajze-
            pisalam,ze przesle je kazdemu,kto mailowo poda mi swoj
            adres,ale...chetnych zadnych nie bylo,nikt maila do mnie w tej
            sprawie nie napisal,wiec komu mialam dokumenty wyslac? pisalam
            tez,ze sama p. Mira moze dokumenty swoje chetnym osobom przeslac,jak
            sie do niej zadzwoni-tez nikt do niej nie zadzwonil w tej sprawie...
            pisalam nawet,ze mozna osobiscie do p. Miry przyjsc i ona pokaze
            swoje papiery. Ja mam dokumenty zwiazane z jej ciezka sytuacja
            finansowa,zdrowotna,ale dotyczace glownie raka pluc i skierowania na
            chemie guza nerki-wtedy takie dokumenty byly mi akurat potrzebne.
            jak ktos potrzebuje konkretnych dokumentow,prosze dzwonic do p.
            Miry,podac jej swoj adres,a ona je przesle-tak bedzie
            najprosciej,ona sie nie ukrywa,macie jej adres i tel, o wszystko
            osobiscie mozna ją spytac,ona to udokumentuje. nie wiem,czemu
            podwazana jest ciagle jej wiarygodnosc-jest pod kontrola mopsu,mops
            dal jej 2 opiekunki...,ktore maja wglad tez do jej konta
            bankowego,tego,ktore ja podaje (WBK)-zadnych wielkich strumieni kasy
            sie tam nie dopatrzono,prosze spytac o to w mopsie.to,ze ogloszen
            jest duzo,to nie znaczy,ze ludzie chetnie i gromadnie wysylaja jej
            kase.ogloszen jest duzo,by jej szanse zwiekszyc.poza tym, z tego
            forum byla u niej lukasia i dokladnie jej domumentacje calą
            przegladala.w tym watku pisalam tez,kto inny ją kontrolowal,takze
            ode mnie-znajomy z warszawy i znajoma z łodzi,oprocz prasy i tv.
            2) do fundacji tez p. Mira pisze z prosba o pomoc,wysyla potrzebne
            dokumenty-niestety,poki co jej przypadek nigdzie sie na
            dofinansowanie nie zakwalifikowal,wiec prosby sa kierowane do osob
            prywatnych,np. przez fora internetowe.
            3) informacje o opiece paliatywnej jej przekaze,ale mysle,ze gdyby
            byla taka koniecznosc,to chyba ktorys lekarz powinien jej to
            doradzic-moze sa opieszali... ona jest silna osoba, mimo ciezkich
            chorob i na hospicjum sie nie nadaje,jak sadze,umie sie jeszcze
            dziecmi i domem zajac. hospicjum moze byloby dla niej
            umieralnia,gdzie by sie zalamala i faktycznie stracila chec do zycia
            calkowicie. a dzieci niech sie jak najdluzej, jak to mozliwe ciesza
            byciem z mama...
            4) mops i caritas nie sa w stanie pomoc odpowiednio p. Mirze-pewnie
            z braku srodkow na to.
            5) najstarsza corka p.Miry mieszka u swojego faceta z ich
            dzieckiem,wiec zadnej "kamienicy" itd juz nie potrzebuje-prosze,nie
            cytujcie starych,nieaktualnych postow,bo to bez sensu-o wyprowadzce
            anety juz dawno pisalam.to tak,jakby ktos teraz wkleil moj
            wczesniejszy post,ze zbieramy na chemie guza nerki,co jest juz
            przeciez nieaktualne... aneta finansowo z roznych powodow pomoc
            mamie swojej nie moze,nie moze tez pracowac obecnie-na forum nie
            bede podawac tego powodow,ale jak kogos to interesuje,to prosze do
            p.Miry zadzwonic i o to spytac,ona udzieli odpowiedzi,to samo tyczy
            sie slawka i beaty,jej chrych i niezdolnych do pracy dzieci-juz
            kiedys cos na forum ktos o slawku napisal,potem nie chcial tego
            skasowac,choc p.Mira prosila tą osobe,by tej informacji na forum nie
            zamieszczac,wiec ja nie bede nic wiecej pisac,ponad to,co wiadomo o
            chorobach jej dzieci z mojego pierwszego postu w drugim watku-to nie
            tylko astma np u beaty itd-to sa powaznie chore osoby!!! niestetysad
            6) byly maz p.Miry wie,ze jest ona tak schorowana i z radoscia
            patrzy na jej wykanczanie sie... wiec prosze..., o tego faceta nie
            warto pytac...sad
            7) dzieci p.Miry znaja jej problemy zdrowotne,ale bez wszystkich
            szczegolow chyba-ona sama wie,co mozna im powiedziec,a co nie-mi nie
            wypada sie w te tak delikatne sprawy wtracac. co bedzie z nimi gdyby
            p. Mira umarla-nie wiem,to tez ich prywatny,delikatny temat,a jak p.
            Mira zechce sama ze mna o tym porozmawiac,to ok, a ja sama o to jej
            pytac nie bede. co do sensu jej leczenia,chemii itd, roznych diagnoz
            lekarzy,to ja powiem tak,ze od dawna medycy nie daja jej szans na
            zycie,a ona...zyjesmile medycyna nie wie wszystkiego... dobrze,ze ją
            ratują, ona dla swoich dzieci chce zyc i to ją chyba "napedza".
            8) skoro 23 listopada chloniaka u niej zdiagnozowano,a od grudnia
            miala zaczac chemie,tzn,ze sa tak szybkie mozliwe terminy w lodzi, w
            jej szpitalu,w przypadku tego rodzaju chemii.biopsje miala miec,ale
            miala tez inne szczegolowe badania,tez immunologiczne,tez w kierunku
            bialaczki i zrobiono jej rowniez usg guza na szyi, i po tym,co te
            badana wykazaly,lekarze stwierdzili,ze nie potzreba juz
            biopsji,by "wyrok" znac i zdecydowali o podaniu chemii-ja nie jestem
            lekarzem,nie podwazam takich decyzji,moze sa rozne przypadki
            chloniakow itd,moze w roznych etapach zycia guzy sie uaktywniaja-ten
            guz p. Mira ma od 18 lat juz...
            9) mops nie placi p. Mirze za prad i za leki-tak jest w jej mopsie-
            macie jego adres i tel,prosze sie tam dowiedziec,jesli nie wierzycie.
            10) alimanty na wszystkie dzieci p. Mira ma w takiej wysokosci,a nie
            innej-jak ktos wie,jak je zwiekszyc,to prosze to p. Mirze
            doradzic,podpowiedziec.
            11) bez danych p. Miry w ogloszeniach nikt na te posty nie
            odpowiadal,wiec zdecydowalysmy,ze podamy jej dane i wtedy cos
            sie "ruszylo" dopiero,moze dzieki temu p. Mira stala sie dla
            odbiorcow bardziej wiarygodna,"prawdziwa" osoba. co do "wielkich
            sum",ktore p. Mira "zgarnela", to pomogli glownie moi prywatni
            znajomi,wiec "budzet" forum nie zostal chyba sprawa p. Miry jakos
            mocno nadszarpniety... ale zyczliwe osoby i darczyncy z tego forum
            tez oczywiscie byli,za co jestesmy bardzo wdziecznesmile co do
            mojej "kontroli kobta bankowego" p. Miry,to jak ja dostawalam sygnal
            od znajomego,ze taką i taką kwote jej ta i ta osoba przelewa,to
            zaraz po tym przelewie p. Mira dzwonila do mnie i dziekowala za ten
            przelew na ta kwote od tej wlasnie osoby-wiec dla mnie ona jest
            wiarygodna,nie zna moich znajomych,nie zmyslilaby sobie tego, o
            przelewach nieznanych mi osob tez mnie zatem informowala.
            12) co do eurespalu,ze dziecko uczulone na inne leki przeciwzapalne
            dostaje przeciwzapalnie akurat wlasnie eurespal,to jest to zalecenie
            lekarza dla tego konkretnego przypadku-ja,czy p. Mira sie na tym nie
            znamy i trudno o tym dyskutowac na forum...
            13) p. Mira ma telefon i byc moze mops go finansuuje-znam taki
            przypadek z kielc dla osoby niepelnosprawnej,a taką jest też p.
            Mira,ale nie wiem,jak jest w przypadku łodzi-jak kogos to
            interesuje,to prosze p. Mire przez tel o to spytac.
            14) jak cos pominelam,to dajcie znac,napisze w najblizszym
            czasie,jak bede mogla wejsc do netu,poczty nie mam juz czasu
            sprawdzic dzissad
            pozdrawiam serdecznie!
            • 01.12.09, 01:30
              ankapok napisała:

              > poza tym, teraz wlasnie wyszla sprawa tego oszusta/oszustki
              > podszywajacego sie pod p. Mire-milczalam,poki ta sprawa nie zostanie
              > zgloszona na policje- dzis p. Mira byla na komendzie na ul.
              > Wólczańskiej 250 zgłosic oszustwo,ze ktos posluguje się jej
              > adresem,podaje nie jej nr konta i zmyslona historię z ta
              > mukowiscydoza-tyle,ze policja,z ktorą tez przez tel rozmawialam,jako
              > przestawicielka p. Miry w internecie-niestety nie miala db
              > dzialajacego komputera,by ogloszenia falszywe odszukac,choc dokladne
              > adresy http im podalam,wiec poki co kazali p.Mirze wydrukowac te
              > posty i dostarczyc na komende, i dopiero sie tym zajma!-wg mnie taka
              > opieszalosc policji to skandal i zrzucanie roboty na schorowana
              > kobiete,ktora na necie sie nie znasad-komenda warszawska tez odmowila
              > pomocy,np by przefaxowac te ogloszenia falszywe lub przeslac im
              > mailem-czyli,jutro z warszawy poczta wyslemy na komende łódzką
              > wydruki z internrtu,ale jak ci policjanci maja problemy z
              > komputerem,to czy oszusta namierzą...

              widzisz, w tym kraju jest tak, że żeby zgłosić przestępstwo lub jego podejrzenie
              należy wykazać przynajmniej minimum wysiłku i przytargać na policję jakieś dowody
              bo każdy może pójść i na kogoś donieść
              przecież nikt nie każe wam szukać tej osoby na własną rękę i doprowadzać jej na
              policję
              oni nie mają problemów z komputerem oni chcą mieć DOWÓD że coś jest nie tak,
              żeby zacząć działać
              a po co im wydruki?
              a pewnie po to, żeby za każdym razem nie trzeba było odpalać kilkunastu linków
              komputera w akta nie schowają a wydruki już tak
              i nie jęcz że ktoś zrzuca coś na schorowaną kobietę, bo jeżeli ma siłe zajmować
              się dziećmi i niemowlakiem to od wydrukowania kilku stron korona jej z głowy nie
              spadnie
              poza tym ma ciebie więc nie wpadaj w takie tony tylko wydrukuj i poślij na
              komisariat a nie fundujesz nam tu kolejną tragedię
              w kółku dramatycznym robisz czy jak?
              • 01.12.09, 07:43
                Skoro piszesz, że dysponujesz kserami dokumentacji i nie ma problemu
                by je wysłać na mail to ja poprosze na adres: isabelka20@gazeta.pl.
                Acha i jeszcze jedno czy ty jesteś jakimś ustanowionym
                przedstawicielem Pani Miry?? bo w jednym z wątków przeczytałam, że
                zadzwoniłaś na komendę jako jej przedstawiciel czy jakoś tak...
                I jeszcze jedno nie wierzę w to, że skoro twoich postów jest w necie
                setka to najwięcej pomogi "twoi prywatni znajomi", szkoda, że nie
                mamy wiadomości jakie pieniądze płyną z forów na konto tej Pani.
                • 01.12.09, 08:45
                  Ankapok,ja jednak tylko zastanawiam sie,na jakiej podstawie lekarz onkolog podejmuje leczenie ? ,,Jasnowidz'' Podstawą takiego leczenia,jeśli chodzi o chemię,jest jednak wynik ,,Wycinka'' bo wtedy wiadomo jaka jest zmiana,Niestety USG tego nie wykaże.Pisze to z własnego doświadczenia.Jak również jestem pełna żdziwienia że właśnie p.Mirosława,ma wszystkie badania bez kolejki,Gdzie w całej Polsce są problemy nawet z leczeniem onkologicznym.

                  A co do dzieci,to wybacz,ale mam 3 dzieciaków nieuleczalnie chorych,a dorosły już syn pomimo że jest poważnie chory,musi pracować(chce pracować,bo chce dalej sie uczyć),bo nikt mu nie dał I grupy i renty,z całkowitą niezdolnością do pracy.
                  Mimo wszystko dla mnie to dziwne
                  --
                  mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                  m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                  dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                  • 01.12.09, 10:10
                    ja w kompetencje decyzji onkologa wchodzic nie bede.byc moze w
                    przypadku tego chloniaka sa zmiany we krwi,ktore mowia o zlosliwosci
                    guza i biopsja nie jest konieczna.prosze o to lekarza spytac,a nie
                    mnie.
                    szpital w takim terminie dal jej badania i chemie-nawet p.Mira o to
                    nie prosila,tzn. niczego nie chciala przyspieszac,bo ona wie,ze od
                    grudnia nie bedzie miec kasy na to leczenie,tzn. na leki
                    dodatkowe.jak tam w łodzi jest szybko,to proponuje tam sie leczyc...
                    rozwazania takie sa bez sensu,nie zaleza od nikogo z nas,ani od
                    samej p.Miry.
                    --
                    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                    • 01.12.09, 10:17
                      Ankapok napisała:

                      > szpital w takim terminie dal jej badania i chemie-nawet p.Mira o to
                      > nie prosila

                      Ja mam takie same doświadczenia ze szpitala w Łodzi, o czym już pisałam.
                      Możliwość rozpoczęcia chemioterapii kilka dni od diagnozy.

                      adota
                    • 01.12.09, 10:47
                      Wyraziłam swoje zdanie,poparte własnym doświadczeniem !
                      A skoro piszesz o pomoc,bo rodzina ma ogromne problemy zdrowotne to powinnaś mieć pełna dokumentacje potwierdzającą ten stan rzeczy.To chyba naturalne.I prosze nie ciskaj sie tak,bo skoro jest tak jak mówisz to masz na to potrzebne dokumenty.
                      A co do tego mieszkania,o którym ciągle piszesz,to jesli nadal bedą mieć zadłuzenia,to sprawa trafi do sądu o Eksmisję,A oni jako rodzina z Orzeczeniami x 3,napewno dostaną Prawo do lokalu zastępczego,Napewno nikt ich nie wywali na Bruk.
                      Nie jedna p.Mirosława,staje przed dylematem,,Opłaty,czy jedzenie Dzieciom ? ''
                      Zresztą uważam że dalsza dyskusja nie ma zbyt wielkiego sensu,bo o cokolwiek człowiek Ciebie zapyta,To odrazu jest atak.
                      --
                      mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                      m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                      dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                • 01.12.09, 10:16
                  nie przekrecaj moich slow,ale czytaj uwaznie... mam xero dokumentow
                  i pisalam,ze jak ktos na maila swoj adres mi wysle,to ja te
                  dokumenty przesle-tzn chodzi mi o xero wyslane zwykla poczta.
                  jestem oficjalnym przedstawicielem p. Miry w internecie-co sie
                  dzieje poza mna,to moze byc oszustwem, jesli nie jest identyczna
                  kopia przedstawionej sytuacji przez mnie.na komendzie jestem
                  oficjalnym swiadkiem.jak ktos ma watpliwosci,to prosze na wólczńska
                  zadzwonic.
                  wyciagi z konta p. Miry ma mops i sumy przelane zgadzaja sie z tymi
                  przelanymi glownie przez moich znajomych-niewiele wiecej wplynelo z
                  innych zrodelsad ktos z forum,jak wplaca,to sie tym zwykle dzieli na
                  forum-poszukaj,czy znajdziesz wielu darczyncow w necie.
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • 01.12.09, 10:34
                    Anka wink
                    Wypowiem się jako osoba niezależna tzn. podczytująca to forum i doceniająca
                    pracę dziewczyn z boku.
                    Bardzo fajnie, że angażujesz się w pomoc potrzebującej Rodzinie Pani Miry - ale
                    jeśli to robisz - rób to dobrze i profesjonalnie do końca wink
                    Takie stwierdzenia, że "rozmawiałam z Pania X. przez telefon i powiedziała, że
                    ... " to jednak za mało aby wysłać choćby 100zł na niewiadome konto.
                    Dlaczego Twoja pomoc ogranicza się tylko do "wołania w necie", a juz
                    dokumentacje choroby sprawdzajcie sobie sami, bo "zawsze możecie zadzwonić do
                    Pani Miry."
                    Czy nie byłoby łatwiej dla Wszystkich gdybyś była pośredniczką i wysłała skany
                    dokumentacji medycznej do Moderatorki na bieżąco ... może wtedy byłoby więcej
                    wpłat nie tylko od Twoich znajomych ?
                    Proszę - nie obrażaj się, bo nie ma o co - działaj, ale bardziej rozważnie, bo
                    nieścisłości bardziej szkodzą niż pomagają (co widać w powyższej dyskusji) wink
                    Pozdrawiam zaangażowanych
                    Pam
                    • 01.12.09, 10:41
                      słuchaj, ja na forum widziałam apele o skany dokumentow i dziewczyna podawała ci priva swojego. Ciszaaaaaaaa
                      co do chłoniaka... to bzdura, usg nie jest w stanie wykryc jaki to rodzaj guza rozumiesz????? nie ma czegos takiego, ze nie dają sobie spokoj z biopsją bo wiedzą co to jest. USG nie ma mikroskopu, ktory stwierdzi: aha, są komórki nowotworowe" kupy się to nie trzyma.
                      • 01.12.09, 10:53
                        kiedy ktos na forum prosil mnie o dokumenty?-ja to widze dopiero
                        dzis lub wczoraj,a ty widzisz wczesniej?
                        p.Mira nie miala tylko usg,miala tez inne szczegolowe badania-spytaj
                        o to jej lekarza i z nim podyskutuj o tym,bo ja od niego madrzejsza
                        sie nie czuje,p. Mira tez nie.ona tez miala szczegolowe badania u
                        hematologa.w kolko to samo powtarzacie...po co?
                        ja sie wylaczam,bo moje slowa nic tu nie znacza,dyskusja w kolko
                        toczy sie o to samo,zadnych wyjasnien nie przyjmujecie,jestescie
                        madrzejsi nawet od jej lakarzy prowadzacych i ich diagnoz-ja
                        lekarzem nie jestem!!!nie umien tego komentowac! itd.
                        mam nadzieje,ze lukasia spotka sie z p. Mira i sprawdzi jej
                        dokmuenty i wam przkaze informacje biezace.jesli nie,to prosze,by
                        administratorka forum zadzwonila do p. Miry i ta jej przesle na
                        wskazany adres wymagane przez forumowiczow dokumenty.
                        --
                        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                        • 01.12.09, 10:59
                          ankapok> ale co sie wkurzasz? zasypalas caly internet prosbami o
                          pomoc finansowa i sie dziwisz, ze ludzie sa nieufni i zadaja pytania?
                          To TY powinnas sie tlumaczyc bo to TY piszesz i prosisz o pieniadze,
                          trzeba ponosic odpowiedzialnosc za slowa.
                          Skoro tyle osob ma watpliwosci to chyba cos w tym jest prawda???
                          --
                          www.bridelle.pl
                          ...
                        • 01.12.09, 10:59
                          podac ci linki????
                          ja wczoraj mase tego znalazłam. Ostatnia prosba była od eli, 28 listopada, całkiem niedawno.
                          Kłamiesz dziewczyno i tyle. Piszesz ze skany mozesz wysłać, teraz sie okazuje ze nie mozesz bo nie masz skanera. Mieszkasz w warszawie, wszedzie ci to zeskanują, chodź do mnie, ja ci poskanuje, tez jestem z warszawy.
                          • 01.12.09, 11:02
                            ja tez mam skaner - zapraszam

                            --
                            www.bridelle.pl
                            ...
                        • 01.12.09, 11:00
                          i jak się zajmujesz zbieraniem cieżkich pieniedzy przez net właśnie, to ty powinas miec te skany już dawno porobione. Naciągactwo i to wszystko.
                          • 01.12.09, 11:04
                            ja juz to dawno napisalam: jak ktos zasypuje caly internet prosbami
                            o pomoc finasowa i zbiera kase to ma obowiazek posiadac wszystkie
                            dokumenty, bo jesli si eokaze, ze pomoc nie trafia do naprawde
                            potrzebujacych to ankapok mozna oskarzyc o wyludzanie.
                            tak po prostu, bo to ona apeluje i zbiera. nie zdajesz sobie z tego
                            sprawy ankapok??? Ty nakrecasz ta cala spirale zbieractwa i to Ty
                            masz obowiazek dopilnowac, zeby wszystko bylo ok a nie
                            pisac "zadzwoncie sobie i sprawdzcie"
                            Jak nie masz czasu zeby wszystko bylo zgrane na tip top to nie pros
                            o pieniadze.
                            --
                            www.bridelle.pl
                            ...
                          • 01.12.09, 11:38
                            ja oferowalam,ze poczta xero dokumentow p. Miry przesle-
                            poczta"tradycyjna".prosba z 28 listopada to czas,gdy mnie w necie
                            nie bylo na waszym forum-to prosba z oststnich dni-pisalam,ze
                            wczesniej nikt ode mnie dokumentow nie chcial,choc je oferowalam.
                            skany tych domumentow z wakacji wam nic nie dadza,bo powiecie,ze to
                            nieaktualne...
                            jak napisalam,dzis p. Mira sie kontaktuj ez lukasia z waszego
                            forum,by przyszla ją skontrolowac-jak lukasia odmowi,to p.Mira
                            administratorce wysle dokumenty.na tym trzeba skonczyc dyskusje,poki
                            dokumentow nie dostaniecie.
                            --
                            potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                            forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                            • 01.12.09, 11:40
                              A ja bym jednak chciala, zebys przed uznaniem dyskusji za zakonczona
                              opdowiedziala na pytania o fundacje i grupe inwalidzka. Takie
                              pytania padly - calkiem trafne zreszta i sensowne.
                              --
                              Zbieramy na operacje dla Szymonka
                              Pomoz Agi wrocic....
                              Chore dzieci czekaja na listy!
                              • 01.12.09, 11:42
                                ale jakże niewygodne
                              • 01.12.09, 13:54
                                o fundacji juz napisalam-poki co zadna nie chce konta p. Mirze
                                zalozyc,zadna nie przyznala jej kasy na leczenie,ciagle sie o to
                                starmy.
                                o gr inwalidzkich, chorobach itd jest w pierwszym poscie w 2im watku
                                o p.Mirze.
                                --
                                potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                                forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                                • 01.12.09, 13:56
                                  przykro mi, ale nie doszukalam sie NIC o rencie ani grupie
                                  inwalidzkiej dla 17 letniej corki, mowa jest tylko o synach
                                  ponawiam wiec pytanie: dlaczego pannica nie moze dorobic i dolozyc
                                  sie do rodzinnego budzetu?

                                  dlaczego raz pisalas ze zadluzenie mieszkania wynosi 2,5 tysiaca a
                                  drugi raz, ze 2,0 ???

                                  --
                                  www.bridelle.pl
                                  ...
                                • 01.12.09, 14:07
                                  a ja wiem, ze opowiadałaś, ze pani mira miała fundacje i tam konto, ale ze jej kasy nie dali
                            • 01.12.09, 11:41
                              mnie wystarczy skan z wakacji
                            • 01.12.09, 12:04
                              ale masz w koncu skany tych dokumentow z wakacji czy nie?
                              bo wczesniej pisałaś ze masz tylko xero.
                        • 01.12.09, 11:07
                          ja moge w sobote pojechac do tej pani i pozbierac od niej wszystkie dokumenty, jesli takie ma. Pokseruje, ew. porobie foty cyfrówką i wszystko bedzie jasne.
                    • 01.12.09, 10:44
                      wysylania domumentow nie widzaialm potzreby,skoro kontrolowala p.
                      Mire osoba kompelentna z tego forum-lukasia i opisywala jej sytuacje
                      na forum. dzis p. Mira ma sie z lukasia skontaktowac.
                      --
                      potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                      forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                      • 01.12.09, 10:54
                        Zdecyduj sie w koncu:
                        - raz piszesz,ze nikt nei prosil o skany wiec nei wysylalas
                        - a terasz piszesz,ze skoro lukasai tam byla to nei widzisz potrzeby
                        wysylania skanow.

                        Nie powtarzaj pewnych slow jak mantry,bo naprawde w nie uwierzysz...i
                        przepraszam ale ja nie wierze w slowa. Wierze w czyny...wiec dla mnie
                        jestes niewiarygodna. I tyle. Mozna miec i 5 fakultetow i nie myslec.
                        Sorry. Ale to jest zycie, ktorego nie znajdziesz w pracy naukowej.
                        Zycie zmusza ludzi do roznych rozwiązań, do klamstwa tez. A nadmierna
                        pomoc potrafi ludzi (niektorych) rozleniwic-co tez widzielismy na tym
                        forum.
                        Nie pomagalam p. Mirze, nie zamierzam i nie zamierzam więcej zabierac
                        glosu w tym watku (jak i zaglądać do tego wątku-po co sie
                        denerwowac).
                        I jakos trudno mi uwierzyc,ze majac dwoje malych dzieci i nie majac
                        czasu, mozna monitorowac wirtualnie (wiarygodnie) sprawy w 2 roznych
                        miastach.

                        Pozdrawiam
                        --
                        szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
                        Propozycja dla Ciebie
                  • 01.12.09, 11:35
                    nie wyślę Ci mojego adresu domowego ale niestety uważam, że nie
                    dysponujesz żadnymi ale to żadnymi dokumentami, nie przekręcam
                    twoich słów, ale nieścisłości coraz więcej. Aha co to
                    jest "oficjalny przedstawiciel w internecie??". Po komendach dzwonić
                    nie będę, bo i prawa takiego nie mam, ale uważam, że niezłego bagna
                    narobiłaś tej całej Pani Mirze
                  • 01.12.09, 11:44
                    Wiesz ja jednak poproszę te dokumenty. Skoro nie masz możliwości
                    skanu, ale chętnie wyślesz pocztą to prześlij mi na adres:
                    Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie ul. Struga 10 70-777 Szczecin dla
                    Izabela Pawlaczyk.
                    • 01.12.09, 12:14
                      Jako że pracujesz w MOPS Szczecin, jesteś w stanie namierzyć więcej danych oszusta?
                      forum.gazeta.pl/forum/w,615,103240784,103759181,Nie_rozumiem.html?wv.x=2
                      --
                      Nie bij. Kochaj.
                      • 01.12.09, 12:32
                        to nie takie łatwe, po pierwsze osoba musiałaby korzystać z pomocy
                        finansowej, a po drugie przecław (a taki adres ktoś tu podawał tego
                        oszusta) nie podlega pod nasz mopr ale pod police gdybym miała imię
                        i nazwisko mogłabym coś ustalić, ale tak dzwonić nie mając żadnych
                        danych to tochę kicha
              • 01.12.09, 10:22
                wg mnie wydruk to obowiazek policji,p.Mira podala linki potrzebne(to
                wg mnie wystarczajacy dowod),sa w protokole-dzis sie okazalo,ze
                policja sama sie tym zajmie.tu czas gra role,a ja mieszkam w innym
                miescie niz p. Mira,wiec wysylanie tego poczta,to kolejna strata
                czasu,a na fax komenda sie nie zgodzila,mailowo tez nie.
                daj spokoj z zajmowaniem sie niemowlakiem... przeciez wyraznie
                napisalam,ze byl u p.Miry chwilowo,gdy aneta byla w szpitalu i bylo
                to ponad sily p.Miry.
                skonczcie z tymi zlosliwosciami,ktore nic nei wnosza.
                --
                potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
            • 01.12.09, 08:53
              to ja poprosze te dokumenty na maila gazetowego.
              --
              Zbieramy na operacje dla Szymonka
              Pomoz Agi wrocic....
              Chore dzieci czekaja na listy!
              • 01.12.09, 09:15
                Dziewczyny,

                Ankapok napisała:

                "Ja mam dokumenty zwiazane z jej ciezka sytuacja
                finansowa,zdrowotna, ale dotyczace glownie raka pluc i skierowania na
                chemie guza nerki-wtedy takie dokumenty byly mi akurat potrzebne."

                Więc to co przyśle Wam Ankapok nie będzie aktualne. Aktualne ma tylko Pani Mira,
                jeśli dobrze zrozumiałam. Może żeby nie musiała kserować ich i wysyłać w wielu
                egzemplarzach, wyśle je tylko do moderatorki, a moderatorka poinformuje
                zainteresowane osoby?

                adota
                • 01.12.09, 09:32
                  Ok, jak dla mnie rodzina gdzie dorosle dzieci maja wszystkow d... i
                  nie pomagaja jest jasna: jakby ich przycisnelo to by sie ruszyli do
                  roboty, ale po co skoro nawini przysla kase i nic nie trzeba robic?
                  O, przepraszam, mozna sobie zrobic dziecko jeszcze.
                  Sorry, ode mnie ani zlotowki.


                  --
                  www.bridelle.pl
                  ...
                  • 01.12.09, 10:01
                    to wybór indywidulany kazdej osoby, komu pomaga, a komu nie. gdybys
                    byla takim dzieckiem tez bys nie mogla pracowac,chocbys chciala,wiec
                    nie wysnuwaj takich opinii bez rzeczowych argumentow. aneta ma swoja
                    rodzine,dziecko i jest niezalezna od p. Miry, wiec nie mieszajacie
                    jej tu znow do tych spraw-ona p. Miry nie obciaza finansowo, a sama
                    ma ciezka sytuacje pod roznymi wzgledami.
                    byly jeszcze pytania o coreczke z tego falszywego postu,niejednego
                    zreszta-p. Mira nie ma takiego malego dziecka i to dziewczynki, a
                    aneta ma chlopca.sprawa dzis ma byc szczegolowo rozpatrzona na
                    policji, bo wczoraj na dyzurze nie bardzo mieli na to warunki,
                    falszywe posty maja zniknac -zobaczymy,jak policja skutecznie sie
                    tym zajmie.

                    --
                    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
              • 01.12.09, 10:05
                na maila gazetowego nie moge tego przeslac, bo mam to w formie xero-
                nie mam skanera i cyfrowki,by to jako zalaczniki przedstawic w mailu:
                ( poza tym sa to dokumenty z wakacji-wg was moga byc juz
                nieaktualne... pani Mira ma dzis z lukasia z waszego forum sie
                kontaktowac- moze ona wszystko u niej skontrolowac,kazde
                dokumenty,ma tez dojscia do administracji i mopsu,jak mi sie wydaje-
                to rzetelna i kompetentna osoba.
                --
                potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                • 01.12.09, 10:40
                  bardzo chore dorosle dzieci pani Miry moga pracowac chociazby przy
                  komputerze robiac np listy mailingowe itp.
                  nie uwierze, ze wszystkie sa tak starsznie chore, ze nic nie moga
                  zrobic.
                  --
                  www.bridelle.pl
                  ...
                  • 01.12.09, 10:50
                    i jeszcze taka refleksja: skoro dzieci sa tak ciezko chore to chyba
                    oznacza, ze do konca zycia beda na garnuszku opieki spolecznej i
                    dobrych ludzi z internetu? maja stwierdzone I grupy inwalidztwa?
                    Bo chyba tylko I grupa wyklucza jakakolwiek prace, prawda?
                    Jakos nie czytalam we wczesniejszych watkow o ich grupie inwalidztwa.
                    Czy moglabys mnie oswieci ankapok?
                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
                  • 01.12.09, 12:51
                    nioma napisała:

                    > bardzo chore dorosle dzieci pani Miry moga pracowac chociazby przy
                    > komputerze robiac np listy mailingowe itp.

                    Ty, siedź już cicho, bo zaraz przez Ciebie dojdzie zbiórka na kompy
                    na 4 dla dzieci i jeden dla pani Miry... moze jeszcze dla dwuletniego niemowlaka...



                    --
                    Miki ma już...
                    Bruno ma już...
                    • 01.12.09, 12:53
                      ja chyba zaraz do tej całej miry zadzwonie normalnie.........
                      • 01.12.09, 12:57
                        pearlineee napisała:

                        > ja chyba zaraz do tej całej miry zadzwonie normalnie.........

                        ale po co?
                        przecie masz na forum jej przedstawiciela w internecie co jest jak du..a od
                        sra...ia żeby ci wszystko łopatologicznie przedstawić

                        --
                        Miki ma już...
                        Bruno ma już...
                        • 01.12.09, 13:03
                          ale jak widac, ankapol przepadła chwilowo
                          • 01.12.09, 13:09
                            pearlineee napisała:

                            > ale jak widac, ankapol przepadła chwilowo

                            Nie przepadłą, jest zalogowana na forum, pewnie czyta wszystko.
                            --
                            Nie bij. Kochaj.
                • 01.12.09, 12:14
            • 01.12.09, 12:12
              Spraw kilka:
              Dlaczego nie skany, tylko papier? Ja nie mam powodów, ani nikt inny
              nie ma, żeby dawać Tobie czy Mirze prywatny adres. Nie masz skanera?
              Podejdź do dziewczyn, albo zrób wyraźne zdjęcia i zrzuć na kompa. Też
              działa.
              "opieszalosc policji to skandal i zrzucanie roboty na schorowana
              kobiete"
              Policja to nie hospicjum, gliniarze to nie pielęgniarki. Ważniejsi
              dla nich mordercy niż to, że jedna pani podała adres drugiej pani
              całemu światu i teraz ktoś na tej podstawie czerpie zyski.
              [A! Niech mi ktoś poda maila do administracji allegro, bo ja za
              tępa jestem, żeby to znaleźć...
              ]
              "zrzucanie roboty na schorowana kobiete,ktora na necie sie nie zna"
              Ale co ich to obchodzi, że p. Mira ma raka wszystkiego? Nie za
              niańczenie im płacą.
              "mops i caritas nie sa w stanie pomoc odpowiednio p. Mirze-
              pewnie
              z braku srodkow na to"
              Nie rozśmieszaj mnie. Może Mira ma po prostu za duże wymagania? Bo
              ani w MOPSie, anie tym bardziej w Caritasie forsy nie brakuje.
              "najstarsza corka p.Miry mieszka u swojego faceta z ich dzieckiem"
              Yyyy...:
              www.tinyurl.pl?3kPJbYbl
              I tamże:
              "Ważną sprawą jest też znalezienie jakiegoś mieszkanka dla córki
              Pani
              Mirosławy, która ma maleńkiego synka. Posiada Ona średnie
              wykształcenie, chętnie podejmie pracę. Potrzebny jest, chociaż,
              jakiś „wolny kąt”, jak to Pani Mirosława określiła, może niedrogi w
              jakiejś prywatnej kamienicy w Łodzi, może nawet za darmo. A być może
              ktoś by przyjął pod swój dach córkę Pani Mirosławy w zamian za
              opiekę, zakupy, pomoc w domu, towarzystwo itd.?
              "
              Anka, ja Cię przepraszam, ale czy Ty na prawdę chcesz z ludzi idiotów
              robić? To mieszka z gachem, czy z Mirą? Szuka kąta w kamienicy, czy
              nie? Plączesz się w zeznaniach, czy Mira robi Ci wodę z mózgu?
              "prosze do p.Miry zadzwonic i o to spytac"
              Wybacz, ale to Mira potrzebuje pomocy i to jej i Tobie ma zależeć. Ja
              mogę to mieć w nosie. Zamiast ponosić koszta rozmów telefonicznych.
              Gadać to sobie zresztą można.
              "to samo tyczy sie slawka i beaty,jej chrych i niezdolnych do pracy
              dzieci"
              No czyli obłożnie chorzy... A mówiłaś, że nie. Zdecyduj się, Kicia.
              "wiec prosze..., o tego faceta nie warto pytac...sad "
              A alimenty płaci? Dawno się rozwiedli? Bo jak poniżej 5 lat to, o ile
              wiem, powinien nie tylko na nieletnie bądź uczące się dzieci, ale i
              na Mirę płacić. Poza tym jego stosunek do Miry nie ma znaczenia dla
              sprawy. Jeśli roztrząsamy czyjąś moralność, to Twoją i Miry w
              wyciąganiu forsy od ludzi. Niestety.
              "co bedzie z nimi gdyby p. Mira umarla"
              Dorosłym pomożesz, nieletnie albo wylądują w bidulu, albo dorosłe
              staną się dla nich rodziną zastępczą, za co idzie forsa z budżetu,
              ok. 700,- miesięcznie.
              "jak ktos wie,jak je zwiekszyc,to prosze to p. Mirze
              doradzic,podpowiedziec."
              Przekaż jej, ze trzeba się ruszyć do sądu i sprawę o podwyższenie
              założyć. Proste jak obsługa nocnika.
              I ostatnia sprawa: piszesz, ze jesteś przedstawicielem Miry na
              necie... Notarialnie? Nie sądzę, żeby coś takiego było, a nawet...
              Zwłaszcza w takiej sytuacji - nie odsyłaj nas do Miry. Tylko
              udziel odpowiedzi. Nie będę nigdzie dzwonić i nękać urzędów, bo skoro
              mam tu przedstawiciela, który - wzięty w krzyżowy ogień pytań -
              okazuje się nic nie wiedzieć, to stawiam na szwindel stulecia.
              Jak możesz być przedstawicielem kogoś, o kogo sprawach nie masz
              pojęcia, na bogów???
              --
              "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
              "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
              • 01.12.09, 12:39
                kochane,
                ale jesli to wyludzenie to przeciez nie pani Mira wyłudza tylko
                ankapok: jej sa wpisy, jej IP, jej prosby.
                Hmmm, od kogo zadac jakby co wplaconych pieniedzy?
                Kogo podac na policji jako wyłudzacza?


                --
                www.bridelle.pl
                ...
                • 01.12.09, 12:49
                • 01.12.09, 12:49
                  aja czuje, ze ten wpis na kafeterii to tez jest robota wiadomo kogo.
                  Pomyślcie, po co ktos sie miał by poslugiwac tylko imieniem nazwiskiem i adresem tej miry, bez podawania jej historii??? ja tego nie rozumiem
                  • 01.12.09, 12:55
                    ale tak naprawde, gdyby to byly wyludzenia to pani Mira jest
                    niewinna, bo przeciez ona o nic nei prosila O wszystko prosi
                    ankapok. Wiec tak sobie mysle, ze w swietle prawa to ona jest
                    odpowiedzialna, biedna ani Mira mogla przeciez wcale o niczym nie
                    wiedziec, prawda?

                    To kolejny dowod na to, ze trzeba byc ostroznym i wszystko 100 razy
                    sprawdzic.
                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
                    • 01.12.09, 13:10
                      Trochę mi się fakty nie zgadzają (opisy). Zanik kogoś osądzicie (tak
                      niestety w Naszym społeczeństwie jest) to dokładnie to sprawdźcie.
                      Na pewno jest różnica między wpisem na kafeterii a tym od anny pok.
                      Ale nie dam wam tego na talerzu. Róźnica jest zasadnicza, jeśli
                      uważnie przesledzicie opisy i porównacie ze sobą to znajdziecie
                      odpowiedź. wink
                      Pozdrawiam,
                      • 01.12.09, 13:11
                        ciekawski1221 napisał:

                        > jeśli
                        > uważnie przesledzicie opisy i porównacie ze sobą to znajdziecie
                        > odpowiedź. wink
                        > Pozdrawiam,

                        Odpowiedzią zajmie się policja.
                        --
                        Nie bij. Kochaj.
                      • 01.12.09, 13:12
                        ciekawski> chodzi o to, ze od dawna ankapok zasypuje internet
                        prosbami o pomoc finansowa.
                        posty sa rozne, fakty nie wszystkie do siebie pasuja,
                        nie chcemy byc banda kretynek wysylajacyh pieniadze komus kto byc
                        moze na to nie zasluguje, zatem pytamy, pytamy i pytamy,

                        --
                        www.bridelle.pl
                        ...
                      • 01.12.09, 13:19
                        mi juz nie chodzi o kaffe, tylko o chłoniaka, ktorego nie wiadomo kto ma, i o wiek niemowlecia ktore nie wiadomo kiedy sie urodziło........
                      • 01.12.09, 13:27
                        na tym wpisie na kaffe przede wszystkim było mase błędów ort i styl wypowiedzi zupełnie inny. Ale ta sprawa rozpoczęła lawinę nastpęnych wątpliwosci
                        • 01.12.09, 13:34
                          bez przesady, tu nie o błędy w pisowni chodzi. Sam czasami gafę
                          strzelę wink
                          • 01.12.09, 13:38
                            chodzi mi o to ze ania błeów takich nie wali jak te na kaffe.
                            Pisałam ze nie chodzi mi o kaffe, tylko o sprzeczne informacje zamieszczane w necie
                  • 01.12.09, 13:01
                    no właśnie też tak o tym od wczoraj myślałam...
                    podaje inną historię
                    imię i nazwisko oraz adres się zgadzają
                    ale co to wnosi?
                    nic
                    ja rozumiałabym zbulwersowanie pani Miry, jakby sama na życie zarabiała i ktoś
                    chciałby z niej żebraczkę internetową robić
                    ale ona jest żebraczką internetową (jakby to nie brzmiało taka jest prawda) więc
                    jedyne co ją boli to to, że jej kasa sprzed noska zwiewa

                    --
                    Miki ma już...
                    Bruno ma już...
    • 01.12.09, 13:02
      Dlaczego teraz nic nie masz do powiedzenia,Na temat szybkiego leczenia,Kiedy sie okazuje że Słynny Guz na nerce,Szanowna Pani miała juz rok temu.
      To jest poprostu podłość wykorzystywać ludzi na urojone choroby i leczenie.Moge to powtórzyc jeszcze i sto razy.To jest podłość.Wiem co to choroby.Wiem co to dylematy ,Co ważniejsze,leki,jedzenie,czy opłaty ?
      Ale ta historia,bije wszystkie na Głowę.
      I do tego Twój ulubiony tekst.
      ONI CZĘSTO JEDZĄ CHLEB ZE SMALCEM

      No poprostu klękajcie narody.Po linkach które tu powrzucały dziewczyny,aż niedobrze sie robi.U p.Mirosławy Rak w rodzinie jak u mnie przeziębienie
      Poprostu niedobrze sie robi,czytając jak sie kombinuje na rzekomych i wymyślonych chorobach.Oby nigdy,nikt w Twojej rodzinie nie zachorował,
      A Ty jeszcze zgłaszasz te wymyślone dzieci do Akcj Gwiazdkowej.Gratulacje !!!
      --
      mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
      m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
      dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
      • 01.12.09, 13:07
        a ja powiem tak: akurat odpukac ani ja ani nikt z moich bliskich nie
        choruje, pieniedzy nam nie brakuje, dylematow w postaci czy zaplacic
        rachunek czy zjesc nie mamy, ale tez mnie szlag trafia, bo na
        wszystko co amy ciezko pracujemy. Uczciwie, placac podatki,
        odprowadzajac skladki itd. I jak sobie pomysle, ze ktos ma sposob na
        zycie, zeby zerowac na naiwnosci i dobrym sercu innych to mnie krew
        zalewa.
        Przerabialam ta akcje z wyludzaniem w przypadku cholernego Edwarda.
        Moglam sobie kilka dobrych flakonow perfum kupic zamiast fundowac mu
        gorzałe.
        Jak mnie trafi jeszcze bardziej to sama pojde na policje i zglosze,
        ze ankapok zbiera kase na nie wiadomo co i kogo
        --
        www.bridelle.pl
        ...
    • 01.12.09, 13:15
      a w gazecie też pewnie data sie pomyliła,
      Wykorzystywanie choroby jest najgorszą podłością
      --
      mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
      m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
      dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
      • 01.12.09, 13:24
        rozmawiala wlasnie z Lukasia- Lukasia powiedziala,ze z Nią ręczy,ale
        już Jej nie odwiedzi,by sprawdzić, bo już to zrobila i opisała na
        tym forum,wie też, że dzieci p. Miry nie są zdolne do pracy, o
        chorobach p. Miry, Jej sytuacji finansowej i w administracji
        mieszkaniowej tez wie itd. nie mam na to wpływu, że Lukasia o tym tu
        nie napisze znow teraz. w takim razie,jesli propozycja Pearline jest
        aktualna,by w sobote do łodzi pojechala i p. Mire skontrolowala?, to
        p. Mira czeka na Nia z domumentami,da Jej tez xero itd., o wszystko
        wypytać p. Mire mozna.
        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
        • 01.12.09, 13:28
          Pamiętak, że czekam na te dokumenty, które masz wysłać pocztą, jeśli
          usłyszę, że nie wyślesz bo coś tam to będzie znaczyło, że nie masz
          żadnych dokumentów i cały czas kłamiesz kłamiesz i kłamiesz.
        • 01.12.09, 13:29
          ankapok>>> do cholery! jakim cudem pannica 17 letnia z astma jest
          niezdolna do jakiejkolwiek pracy? do szkoly tez nie chodzi tylko
          lezy 24 godziny na dobe w lozku? to moze niech do domu opieki idzie
          skoro ma 100% niezdolnosc do robienia czegokolwiek i jeszcze przy
          niej trzeba robic
          o szesciolatku a astma piszesz, ze jest niepelnosprawny.
          starszy syn to tez kaleka z renta? ma 100% neizdolnosc do pracy?
          w pierwszym poscie pisalas ze Mira to Twoja znajoma, potem ze nie...
          LITOŚCI!!!

          --
          www.bridelle.pl
          ...
        • 01.12.09, 13:34
          ankapok> no moze odpowiesz wreszcie?
          piszesz milion postow majacych na celu wyciagnac od ludzi kase ale
          konkretow to juz jakos nie mozesz podac?
          --
          www.bridelle.pl
          ...
        • 01.12.09, 13:35
          a ja ciebie pytam, dlaczego kłamiesz??
          chodzi mi o wiek wnuczka tej pani.
          O chłoniaka tez, kto go ma? przeszedł z syna na matke?
          Czytałam ze syn starszy ktory notabene od 2 lat ma 19 lat, ma zmiany w mózgu, coś mu mieli wycinać, teraz się dowiaduje ze pani mira ma zmiany w mózgu, postępujące.
        • 01.12.09, 13:37
          to wszystko sie w sobote wyjasni jak pearline do P. Miry pojedzie
          • 01.12.09, 13:42
            a ja nie wiem czy ja chce tracić dzien na kogos takiego. Xera mi pokaze... ja kiedyś na studiach koledze indeks w fotoszopie pokserowałam, tak ze wyszło ze ma same 5.
            Ja najpierw zanim pojade chce od ankopol się dowiedziec dlaczego najpierw syn miał chłoniaka, potem ani słowa o nim, tylko pani mira ma chłoniaka, i o tego wnuka. Czy ktos mi odpowie w koncu??????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • 01.12.09, 13:50
              • 01.12.09, 13:54
                a moze warto tam z nienacka zajechać??
                skoro ta pani jest po tylu chemiach i jest tak schorowana, ciągle traci przytomnosc, to nie powinna raczej poza domem zbyt długo przebywac, jak jej nie zastane to poczekam. Bo teraz już ankopol się porozumiała z panią mirą ze ja bede w sobote i wszystko bedzie czekac.
                • 01.12.09, 14:17
                  Ja myślę, że nie "warto", ale "trzeba" wink
                  Bo co jeżeli Oni na prawdę potrzebują pomocy ?!
                  Mój teść miał raka trzustki. Po chemii bywało różnie i często zmieniało się jego
                  samopoczucie jak w kalejdoskopie. Jednego dnia leżał, a drugiego Mama go goniła,
                  bo chciał "przekopać ogródek" wink
                  Moja Kuzynka ma astmę. Miała poważne ataki - ale po odczulaniu ma od dobrych 3
                  lat spokój (tzn. zdrowa i sprawna jest). Jednak te szczepionki były płatne ;-(
                  (i dość drogie) - nie wiem jakby funkcjonowała bez nich.
                  Mąż kuzynki miał ZZ (to chłoniak ziarniczy) - diagnozę postawili po wycięciu
                  (nawet nie biopsji!! bo ta podobno często wychodzi fałszywie ujemna) węzła. Nie
                  wiem na ile chłoniaka nieziarnicego widać w badaniach krwii - jedno co wiem, to
                  że onkolodzy nie zapisują żadnej terapii "na wszelki wypadek". Tu jest Polska, a
                  nie Dr.House wink
                  Całą sprawę jeszcze gmatwa ilość rozpoczętych wątków. W jednym czynsz jest
                  spłacony, a na innym wisi dramatyczne wołanie o pomoc. Nie każdy zada sobie trud
                  prześledzenia wszystkiego i porównywania dat. Z resztą nie o to chyba chodzi.
                  Ankapok zamiast pomóc - podważyłas wiarygodność swoją i P.Miry.
                  I kto najbardziej ucierpi ?
            • 01.12.09, 13:51
              pearlineee napisała:

              > ja k
              > iedyś na studiach koledze indeks w fotoszopie pokserowałam, tak ze wyszło ze ma
              > same 5.

              To może lepiej jak tam pojedzie ktoś wiarygodniejszy.

              adota

              • 01.12.09, 13:53
                No chyba, że chodzi Ci tylko i wyłącznie o przykład, że można, a nie o
                wykorzystanie. W takim przypadku przepraszam bardzo za podejrzenie.

                adota
              • 01.12.09, 13:56
                Ankapok czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?? Dziewczyny zadały
                pytania i co... zero odpowiedzi a nagle coś o Policji. Dziewczyno
                weź się obudź i odpowiedz jak się Ciebie ktoś pyta. Aha powiedz mi
                gdzie to takie jajcarze są co to na allegro czyjeś konta podają.
                Pomyśl zanim coś napiszesz bo albo robisz z siebie wariata albo...
              • 01.12.09, 13:56
                ja się nie pale do wyjazdu, a to napisałam w ramach pokazania, ze skserowac mozna wszystko i jakkowleik. Juz nie przesadzajcie
            • 01.12.09, 14:08
              nie przekrecaj moich slow!-p.Mira pokaze Ci orginaly,a wreczy
              xera,bys je mogla pokazywac,komu zechcesz,skanowac,fotografowac itd-
              miec dowody na jej ciezka sytuacje zdrowotna i finansowa oraz jej
              rodziny. jej sytuacja jest NIESTETY prawdziwa.
              o synu nie pisze obecnie,bo to nie dla niego potrzebne sa leki
              wspomagajace chemioterapie,ale dla p. Miry!
              wnuk,to dawid,syn anety,ma obecnie chyba ok. roku-po co sie nim
              interesujecie,on i jego mama nie sa na utrzymaniu p.Miry.
              ja nie mam czasu caly czas sledzic tego watku i komentowac,wiec
              wybaczcie,ze nie na wszystko moge odpisywac od razu.
              jak macie wtpliwosci co do mnie i co do tego,ze p. Mira jest
              oszustka,to zgloscie to na policje-ja i ona nie mamy nic do
              ukrycia,nikogo nie oklamujemy.

              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
              • 01.12.09, 14:11
                24 wrzesnia miał 5 miesiecy wg ciebie. Zbierałaś dla niego ubranka i podawałaś jego wiek, zeby rozmiar był dobry
              • 01.12.09, 14:14
                ankapok napisała:

                > wnuk,to dawid,syn anety,ma obecnie chyba ok. roku-po co sie nim
                > interesujecie,on i jego mama nie sa na utrzymaniu p.Miry.

                Zbierasz pieniądze dla ludzi o których prawie nic nie wiesz. Nie w jakim wieku jest dziecko, którym również posługiwano się przy prośbach o pomoc. Litości dziewczyno! Prosiłaś o kąt dla matki malucha, który ma teraz "około roku", równie dobrze może mieć około dwóch lat albo w ogóle może go nie być. Żenada.

                --
                Nie bij. Kochaj.
                • 01.12.09, 14:21
                  biorąc pod uwage to co sama mira napisała, dziecko teraz powinno miec dwa lata prawei, a ty anno we wrzesniu tego roku zbierałaś ubranka dla dziecka 5 miesiecznego i wowczas nie napisalas ze nie wiesz dokladnie ile dziecko ma , tylko napisalas ze 5 miesiecy o tuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!www.wymienprzez.net/Dla_dzieci-2/samotna_mama_4_dzieci_i_wnuka,_sa_w_tragicznej_sytuacji!_pomozcie!-889.html
                  • 01.12.09, 14:23
                    i w tam tez napisałaś ze potrzebne jest mleko bebiko 2!!!!!!!!!!!! po cholere bebiko dwa dziecku ktore ma ku... mac poltpora roku???????!!!!!!! i chyba wiedzuiałas tam ile ono ma, skoro podawalasd jakie mleko potrzebne?>!!!!!!!!!!!
                  • 01.12.09, 14:25
                    Anno, jestes z Warszawy, tak?
                    Moze ja poprosze dzielnicowego zeby sprawdzil twoja wiarygodnosc,
                    skoro zbierasz tyle pieniedzy od tak dawna? Uspokoilabym sie
                    wiedzac, ze jestes uczciwa osoba.
                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
              • 01.12.09, 14:14
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • 01.12.09, 14:15
                dlaczego atakujesz??? bo co bo pytania niewygodne, bo prawda wyjdzie
                w końcu na jaw?? a może po prostu nie znasz odpowiedzi, tak naprawdę
                nie masz bladego pojęcia o tej kobicie, jej dzieciach, chorobach
                itd, chciałaś pomóc i ups wtopa, a teraz bronić się trzeba. Ano
                trzeba bo jak Ci się policja itd do dupska dobiorą to będziesz
                cienko piszczeć. I pamiętaj, że ja w dalszym ciągu oczekuję tych
                dokumentów co to masz mi je pocztą wysłać.
                • 01.12.09, 14:19
                  ankapok> Ty w ogole nie odpowiadasz na pytania.

                  pytam zatem raz jeszcze:
                  - czy corka siedemnastoletnia pani Miry jest niepelnosprawna? lezy w
                  lozku non stop? czy moze chodzi do szkoly i wychodzi z domu?
                  Dlaczego nie moze dorabiac?
                  - dlaczego raz zbieralas na zadluzenie 2,5 tysiaca a innym razem 2
                  tysiace? skad te rozbieznosci?


                  --
                  www.bridelle.pl
                  ...
      • 01.12.09, 13:26
        ankapok napisala w czerwcu:

        Pani Mirosława zalega z opłatami za czynsz – 2000 zł, a za energię -
        800 zł; z odciągnięć komorniczych dostaje 350 zł renty. Samotnie
        wychowuje 4 dzieci – córkę, która ma 22 lata i 4omiesięczne dziecko;
        niepełnosprawnego syna lat 19, chorującego na sinicę obwodową i
        mającego podejrzenia w kierunku padaczki; córkę 17 lat, chorą na
        astmę i 6oletniego niepełnosprawnego synka, który urodził się z
        wrodzonym brakiem odporności, ma astmę wczesnodziecięcą, jest
        alergikiem.

        kiedy zostalo splacone zadluzenie mieszkania?
        kiedy byl list o eksmisji?

        corka ma 17 lat i astme i jest w 100% niezdolna do jakiejkolwiek
        pracy?
        brak odpornosci i astma = niepelnosprawnosc? w czym on jest
        niepelnosprawny?

        www.bridelle.pl
        ...
        • 01.12.09, 13:28
          ekai.pl/ogloszenia/
          są obydwie podopieczne ankapok,nawet jest prośba o samochód dla tej drugiej
          Brawo
          --
          mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
          m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
          dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
          • 01.12.09, 13:31
            tygodnik.onet.pl/0,65,9843,2008,artykul.html

            tylko naprawde wystarczy wrzucić w google
            --
            mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
            m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
            dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
          • 01.12.09, 13:31

            -- To samotna mama 3 chorych również dzieci-są oni w fatalnej
            sytuacji finansowej-mają zadłużone mieszkanie na 2500 zł!-jest to
            mieszkanie komunalne-jeśli w ciągu 30 dni nie spłącą zadłużenia,


            Wczesniej zadluzenie wynosilo 2 tysiace

            www.bridelle.pl
            ...
            • 01.12.09, 13:35
              • 01.12.09, 15:37
                mari40 napisała:

                > www.ipon.pl/ogloszenia/pokaz_ogloszenie.php?akcja=pokaz&id=6527

                no mówiłam, że padaczkę podejrzewają a nie chłoniaka
                chyba że padaczkę już ma a chłoniakiem się zaraził od mamy drogą kroplekowa
                i fakt, ogłoszenia z różnych lat a ona wiecznie ma 42 lata, syn 19, córka 17 i
                syn 7...
                może to kosmici?
                w kosmosie ponoć czas wolniej płynie...

                --
                Miki ma już...
                Bruno ma już...
                • 01.12.09, 15:41
                  no no, a na tygodniku było ze syn ma podejrzenie w kierunku chłoniaka.
                  Pani miroslawa tez kłamie, pisała do tygodnika w lutym 2008 ze wnuczek
                  sie z matką wyprowadził a dzis przez tel mi mowi ze wnuczek 22 skonczy
                  roczek.
                • 01.12.09, 15:42
                  albo jest to powielanie starego apelu o pomoc, tylko nikt sobie nie
                  zadal trudu zeby to sprawdzic i uaktualnic.
                  mozliwe, ze pani Mira jest chora ale ktos kto obiecal jej pomoc cos
                  dodal od siebie, cos przkrecil, czegos nie sprawdzil i wyszla kupa.
                  szkoda, ze ankapok zajmuje sie organizacja pomocy ale w sposob
                  chaotyczny i nierzetleny.
                  na konkretne pytani anie odpowiada, obowiazek sprawdzenia sytuacji
                  zrzuca na potencjalnych darczyncow...
                  --
                  www.bridelle.pl
                  ...
                  • 01.12.09, 15:46
                    ale słuchaj, apel stary z 2008 roku z lutego i tam sama pani mira
                    pisze, że wnuk juz na swiecie jest . A dzis przez telefon mi mowi, ze
                    się urodził 22 grudnia 2008 roku. No to nic nie ma do uaktualnienia
            • 01.12.09, 13:42
              • 01.12.09, 15:41
                adota napisała:

                > Mieszkanie jest spłacone:
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/w,615,96082920,103118436,ufff_.html
                > adota

                a tam spłacone
                to pikuś
                ale ma problemy z sercem które teraz są chłoniakiem na szyi
                może to serce szyją ucieka i dlatego po samym usg wiedzieli jakie leki dać muszą?
                moim zdaniem to ściema jakaś
                pani Mira ma problemy z sercem pewnie bedzie potrzebna operacja
                czyli nic nie wiem a już piszę
                znaczy się, że serce się przez te 1,5 tygodnia naprawiło ale jasnowidz jakiś
                raka stwierdził?

                --
                Miki ma już...
                Bruno ma już...
                • 01.12.09, 15:44
                  Według mnie to trochę za dużo tych chorób jak na tak krótki okres czasu smile
                  --
                  "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
                  • 01.12.09, 15:50
                    a ona jeszcze sobie po mieście śmiga
                • 01.12.09, 15:47
                  no a co z oczami, na operacje oczu była zbiórka też, 2000czy 3000 zł.
                  Już widzi??
          • 03.12.09, 16:52
            Ciekawe. Byłam u p. Ewy:

            potrzebny auto,pralka i kuchenka elektryczna
            dla samotnej mamy z wrocławia, ma 54 lata,2 chore córeczki w wieku 10
            i 13 lat. auto jest Jej potrzebne do pracy zawodowej-moze ktoś mógłby
            podarować lub tanio odsprzedać. w domu brakuje Im też sprawnej pralki
            oraz kuchenki elektrycznej - mieszkanie socjalne nie ma podłączenia
            do gazu. Rodzina ta ma bardzo trudną sytuację materialną - wszelka
            pomoc mile widziana. Pani Ewa z wyksztalcenia jest
            pielegniarka,pracowala,jako instrumentariuszka.Jej dane [...].

            Zaraz do niej zadzwonię, czy faktycznie potrzebny jej wóz i czy
            zgadzała się na publikowanie danych w necie... Potem zadzwonię, bo
            teraz nieobecna.
            --
            "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
            "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
    • 01.12.09, 13:35
      Kiedy pojawił się pierwszy wątek dotyczący Pani Miry, zaufana znajoma Arweny,
      Lukasia pojechała do Pani Miry i sprawdziła dokumenty - głównie dotyczące spraw
      mieszkania, opłat, darowizn itd.

      forum.gazeta.pl/forum/w,615,96082920,97358566,Sprostowania_i_wyjasnienia.html
      Lukasia w tym poście potwierdza wiarygodność Pani Miry. Więc nie można pisać, że
      wszystko to ściema itd. Ktoś w wątku (chyba Isabelka20) podała adres do wysyłki
      kopii dokumetów medycznych. Podobno ma być też ponowny kontakt z Lukasią. Może
      warto poczekać co one powiedzą zanim się zupełnię tą Panią Mirosławę potępi.
      Na razie ona się nie wymiguje od rozmów, podaje adres, dane, więc nie ukrywa
      się. Chyba to czego najbardziej w tej chwili potrzeba, to jawna deklaracja
      Ankapok: "Tak, skompletuję wszystkie dokumenty, zeskanuję i wyślę do moderatorki".

      Jeśli syn Pani Mirosławy ma chłoniaka (albo miał podejrzenie chłoniaka), to
      przecież też ma jakieś dokumenty na potwierdzenie tego, może też je dołączy.
      Albo jakies inne orzeczenia.

      adota
      • 01.12.09, 13:41
        Ja nie osadzam pani Miry
        Ja mam pretensje do ankapok, ktora organizuje zbiroke na duza skale
        ale poza tym nie robi nic. Nie ma dokumentow, nie ma potwierdzen i
        gubi sie we wlasnych watkach.
        O to mam pretensje: ze zbierajac TAKIE kwoty, nalezy sie do tego
        przygotowac.
        Zadalam iles tam pytan - zero odpowiedzi.
        Jak jej sie chce kompletowac dokumentow, jak nie ma czasu to niech
        nie krzyczy w milionie postow o tysiace zlotych.
        --
        www.bridelle.pl
        ...
        • 01.12.09, 13:45
          o i ta mira w tygodniku powszechnym pisze w 2008 roku ze syn ma 19 lat i teraz w tym linku z naszego dziennika ma tyle samo.
          Ludzie !!!!
      • 01.12.09, 13:41
        no a co z tym wnuczkiem??? ile on ma lat ????
        dlaczego w 2008 w lutym juz się aneta wyprowadziła z wnuczkiem ktory juz był na swiecie a potem w maju 2009 roku czytamy ze szukają mieszkania dla córki i wnuczka ktory ma 5 miesiecy?????
        • 01.12.09, 14:10
          nie wnikaj w osobiste zycie anety,ludziom roznie sie uklada,raz sa
          razem,a raz nie-raz mieszka z mama,potem szuka pokoju jakiegos dla
          siebei i dziecka,w potem zamieszkuje jednak ze swoim facetem.tak
          bywa.
          --
          potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
          forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
          • 01.12.09, 14:15
            a raz dziecko ma dwa lata raz rok a raz 5 miesiecy tak???????????
            tak w życiu nie bywa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            tak się kłamie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • 01.12.09, 14:17
            że nie wspomne już, że piszesz oteraz, ze syn ma chłoniaka diagnozowanego, za chwile ze juz ma chemie podawaną, a pierwsza zmianka o chłoniaku pojawiła się prawei dwa lata temu!!!!!!!!!!!!!! tyle czsu mu diagnozują?????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • 01.12.09, 14:33
            Ankapok,

            Jedynym sposobem zamknięcia tej dyskusji jest przekazanie zainteresowanym osobom
            kompletu dokumentów (przy czym trzeba uszanować, że Bj32 nie ma ochoty podawać
            domowego adresu, to nie jest dziwne). Poproś Panią Mirosławę, żeby skserowała
            komplet wypisów ze szpitala (albo nie wszystkie wypisy tylko te, które wnoszą
            coś nowego), swoje diagnowzy, orzeczenia o niepełnosprawności i chorobach dzieci
            itd. Żeby ułożyła to wszystko chronologicznie, gdzie trzeba dodała wyjasnienia i
            wysłała do Isabelki20 (Isabelka podała adres pocztowy).

            I poproś też, żeby dołączyła wyjaśnienie:
            - dotyczące wieku wnuczka (oczywiście pani Aneta i jej dziecko stanowią osobną
            rodzinę, ale ponieważ pojawiali się w postach - prośbach, należą do tej sprawy),
            - czy ma jakiś dowód na to kiedy wysyała listy do Tygodnika Powszechnego (to też
            jakby w sprawie wnuczka),
            - czy córka z astmą nie może podjąć żadnej dodatkowej pracy - na przykład typu
            siedzącego (odrabianie lekcji z dzieckiem, korepetycje czy coś w tym rodzaju).

            To są chyba najważniejsze pytania, które sie pojawiają wyżej w wątku. Pani Mira
            może oczywiście dopisać wszystkie wyjaśnienia jakie uzna za stosowne i dołączyć
            dokumenty, które o czymś tam świadczą.


            Wydaje mi się, że to powinno rozwiązać sprawę.

            adota

    • 01.12.09, 14:05
      albo, że wogóle jeszcze nikt tego nie zgłosił, bo było za późno, ech
      śmierdzi ta sprawa i to okrutnie, ciekawe kto za to beknie...
      • 01.12.09, 14:21
        juz w tym watku napisalam,co Lukasia dzis p. Mirze powiedziala-
        prosze,znajdzcie to,zamiast zadawac kolejne pytania.
        na wiele innych pytan tez odpowiedzialam,ale potem widze,ze znow o
        to samo pytacie,np caritas,fundacje itd.
        pytam-czy Pearliee nadal jest chetna, by jechac do p. Miry i
        wszystkie dokumenty orginalne i aktualne jej i jej dzieci
        zobaczyc,sfotografowac,wszystkie watpliwosci wyjasnic?
        jak to klopot,to moze macie kogos z forum,kto mieszka w łodzi i to
        zrobi.
        ja tez prosilam Bj32,by podala adres domowy,to p.Mira wysle jej
        dokumenty-ja nie musze twojego adresu znac,mozesz go podac
        bezposrednio p. Mirze.
        Lukasia powiedziala dzis p.Mirze,ze gdyby byly watpliwosci co do
        p.Miry sprawy,to administratorka by Jej dala o tym znac.
        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
        • 01.12.09, 14:23
          my mamy miec kogos? czy Ty glupia jestes? czy myslisz ze my jestesmy
          glupie?
          zarzucasz caly internet prosbami o pomoc i nie chce ci sie dupy
          ruszyc zeby skompletowac dokumenty?
          --
          www.bridelle.pl
          ...
        • 01.12.09, 14:25
          pearlinee jest chetna dowiedziec się o to nieszczesne dziecko i wędrujacego po rodzinie chłoniaka, ktorego najpierw piszesz ze diagnozują, potem piszesz ze juz leczą!!!!!!!!!!!! a na koniec okazuje sie ze to mira ma chłoniaka. Na to pearlineee jest chetna najpierw rozumeisz???????????? umiesz czytac i psac?????????????
          • 01.12.09, 14:28
            ankapok nie odpowiada na zadne konkretne pytanie, wymiguej sie tylko
            i pisze jakies dyrdymaly,
            ja mam dosc.
            sklaniam sie do wyslania pisma do urzedu skarbowego wlasciwego dla
            pani miry z prosba o sprawdzenie dochodow i z pytaniem czy
            odprowadza podatki od darowizn, na policje zas w Warszawie 9chyba
            Ursynow to wlasciwa dzielnica dla ankapok) zgloszenia, ze ktos w
            necie zbiera kase na duza sklae i sie obawiam, ze to wyludzenie.
            Moze wtedy wyjasnia sie wszystke niejasnosci?
            --
            www.bridelle.pl
            ...
            • 01.12.09, 14:30
              Kabaty Moczydło, tak ankapok? No, to tam jakis dzielnicowy chyba tez
              jest ktory moze sie sprawie przyjrzec.
              Dla mnie jestes osoba niewarygodna: nie odpowiadasz na pytania,
              podajesz sprzeczne informacje i probujesz wyciagnac od ludzi duza
              kase.

              --
              www.bridelle.pl
              ...
            • 01.12.09, 14:32
              Nioma bardzo dobry pomysł, może ta sytuacja się w końcu wyjaśni, a
              ankapok nie odpowiada konkretnie bo nie zna odpowiedzi, tak naprawdę
              nie ma pojęcia ile ma dziecko córki Pani Miry dlatego pisze by się
              nim nie interesować, albo wie ale rżnie głupa i tyle. Dokumentów też
              nie posiada. Niezłe bagno. Wątek zaraz osiągnie liczbę 500 wpisów
              ale nic z tego nie wynika niestety.
            • 01.12.09, 14:33
              a ja sie zaraz popłacze z bezsilnosci ze nie umiem jaśniej chyba zadac pytania tej ance całej.
        • 01.12.09, 14:26
          ale ja podałam Ci adres kontaktowy, na który wysłać dokumenty
      • 01.12.09, 14:31
        A czy ktoś z was zadzwonił i bezpośrednio zapytał P. Miry co można
        jej przesłać na mukowiscydozę dla dziecka(opis w kafeterii)? Czy
        sprawdziliście wątki chronologicznie? Dlaczego nie próbujecie
        sprawdzić tego bezpośrednio w instytucjach, tylko wymagacie
        dokumentów od anny pok, skoro już wydaliście na nią wyrok i wydaje
        mi się, że zaraz padną inne oskarżenia pod jej adresem (typu
        podrobione, zmienione w programie itp.)?


        • 01.12.09, 14:35
          ciekawski> jesli ktos podejmuje sie organizacji akcji pomocy i
          zbiera pieniadze idace w tysiace to ten ktos jest zobowiazany
          uwiarygodnic swoja historie.
          jesli ktos prosi: wplaccie 1500zl na chemie to ja oczekuje, ze ten
          ktos mi pokaze dokumenty, ze wszystko jest ok.
          to nie ja, jako potencjalny darczynca mam szukac, dzwonic i pytac.
          --
          www.bridelle.pl
          ...
          • 01.12.09, 14:42
            plus diagnoze syna z chłoniakiem, bo tez sie przewijał
        • 01.12.09, 14:37
          gle jak zdarta płyta z kafeterią...
          juz kazdy olał kafeterie, anka zbiera kase i ona ma obowiązek pokazac dokumenty. Ponad to ja dzwoniłam dzis do mopsu i nie mogą ujawniac zadnych informacji, jak ty to sobie zreszta wyobrazasz, mamy ustawe o ochronie danych
          • 01.12.09, 14:41
            ciekawski to nick zalozony chyba tylko po to, zeby bronic ankapok smile
            --
            www.bridelle.pl
            ...
            • 01.12.09, 14:56
              nie wiem po co ale z tą kafeterią juz tyle razy mowie ze nie o to
              chodzi a ten swoje
            • 01.12.09, 14:58
              ja po prostu nie lubię gdybać, prawda sie sama obroni. Ale do
              wyjaśnienia sprawy nie można nikogo osądzać... wink
              • 01.12.09, 15:03
                adwokat: ja nikogo nie osadzam, dla mnie sprawa smeirdzi jak zepsuta
                ryba
                prosze ankapok w kilkunastu wypowiedziach o odpowiedzi na pytania i
                dostaje zero reakcji
                ankapok zaklada watki, myli sie w danych, nie prostuje, chce
                przeniesc na nas obowiazek sprawdzenia wiarygodnosci pani Miry i
                generalnie ma w dupie nasze pytania i watpliwosci.
                dlatego sadze sobie, ze zgloszenie tej sprawy na komende Ursynowska
                (Kabaty/Moczydło) bardziej ankapok zmobilizuje do odpowiezi niz
                nasze pytania

                ***
                a Ty ciekawski zakladasz nick tylko w celu pisania w tym watku?

                --
                www.bridelle.pl
                ...
                • 01.12.09, 15:25
                  a co jeśli powiem, że tak?
                  a co jesli powiem, że spodziewałem sie tego pytania? wink
                  a może życie czegoś mnie nauczyło? wink
                  Czy już i na mnie został wydany wyrok? wink
                  Nie chcę nikogo osądzać, czas pokaże.
                  Pozdrawiam,
                  • 01.12.09, 15:27
                    ciekawski - nicku stworzony na potrzeby tego watku, jaki wyrok?
                    jestes nikim na tym forum. jestes sztucznym tworem.

                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
                    • 01.12.09, 15:36
                      straszny jad płynie z Twojego pisania, chyba nie mamy o czym
                      rozmawiać. Mimo wszystko życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego
                      i annie pok też.
                      jak sie sprawa wyjaśni, to się odezwę, czas pokaże.
                      Pozdrawiam,
                      • 01.12.09, 15:43
                        zaloz kolejny nick i sie poskarz
                        jak bedziesz miec cos konkretnego do powiedzenia to zabierz glos
                        --
                        www.bridelle.pl
                        ...
              • 01.12.09, 15:20
                Prosząc anonimowych ludzi o pomoc poniekąd zgadzasz się z tym, że ci ludzie będą
                zadawali trudne pytania. Tak już jest.
                I obrażanie się czy też odsyłanie "to sobie dzwońcie i pytajcie" jest nie na
                miejscu. Ale to moje zdanie.
                Prosząc o pomoc, finansową czy żywnościową, powinnam być przygotowana do
                odpowiedzi na podstawowe pytania.
                A, gdy z córki robi się syn, z 5-miesięcznego dziecka dwulatek...to robi się
                mało zabawne.

                Nie mam czasu na czytanie całego wątku. Dla mnie sporo tu niejasności.




                --
                "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                • 01.12.09, 15:26
                  dzwoniłam do pani miry .
                  Ona mowi ze jej wnuczek 22 skonczy roczek. Więc jak pisała list do
                  tygodnika w lutym 2008 jej corka chyba jeszcze nawet w ciaży nie była.
                  No i co o tym myslec?
                  • 01.12.09, 15:28
                    nawet na pewno nie była.....
                  • 01.12.09, 15:31
                    a jak chciałam jej zadac pare pytan, powiedziała ze jest poza domem i
                    nie zabardzo jest przygotowana.... była poza domem, to pewne, bo było
                    słychać. Ale deklaruje nadal ze da mi papiery swoje
                    • 01.12.09, 16:09
                      pearlineee napisała:

                      > a jak chciałam jej zadac pare pytan, powiedziała ze jest poza domem i
                      > nie zabardzo jest przygotowana.... była poza domem, to pewne, bo było
                      > słychać. Ale deklaruje nadal ze da mi papiery swoje

                      ale do czego nie była przygotowana?
                      nie wie na co choruje?
                      nie wie co dolega jej dzieciom?
                      chodzi o kasę dla niej a ona nie ma nawet czasu stanąć na chwilę i odpowiedzieć
                      na pytania???
                      jaja sobie robi?

                      nie mówiąc o tym, że tak ciężko chorzy ludzie to ledwo żywi w łóżku leżą a nie
                      po mieście śmigają

                      --
                      Miki ma już...
                      Bruno ma już...
                      • 01.12.09, 16:15
                        nie wiem, moze miała na mysli to ze nie moze rozmawiac chwilowo....
                        zaraz napisze do tego dziennika i poprosze o sprawdzenie daty
                        • 01.12.09, 16:17
                          u mnie wyświetla date 19.02.2008
                          --
                          mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                          m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                          dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                          • 01.12.09, 16:22
                            Mnie też wyświetla się data z lutego 2008 smile
                            --
                            "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
                      • 02.12.09, 08:16
                        nie mówiąc o tym, że tak ciężko chorzy ludzie to ledwo żywi w łóżku leżą a
                        nie po mieście śmigają

                        Akurat choroby nowotworowe są o tyle "nieobliczlne", że każdy pacjent choruje
                        inaczej. Podobnie z chemią. Jeden żyga przy każdym wlewie, a drugiemu nic nie
                        jest. Mój kochany teściu prawie rok zmagał się z rakiem trzustki ... miał
                        podczas choroby takie dni, że normalnie funkcjonował i takie gdzie leżał i
                        kontakt po morfinie się urywał. Co ciekawe po "dołku" wstawał i walczył dalej
                        ... aż do momentu gdy nerki odmówiły posłuszeństwa ... ech ...
                        Nawet jeśli połowa tych chorób p.Miry to fikcja - to i tak zostaje za dużo jak
                        na jedną kobietę samotnie wychowującą dzieci ;-(

                        Chłoniaki o przewlekłym rzebiegu (indolentne) (niski stopień złośliwości)

                        Dzielą się i mnożą w organizmie powoli, co utrudnia wstępne rozpoznanie
                        nowotworu. Pacjenci mogą żyć z chorobą wiele lat, ale w przeciwieństwie do
                        agresywnych chłoniaków nieziarniczych, standardowe metody leczenia nie dają
                        możliwości całkowitego wyleczenia. Na ogół, u pacjentów obserwuje się wysoki
                        odsetek odpowiedzi przy pierwszym podejściu terapeutycznym, lecz istnieje ryzyko
                        powtarzających się nawrotów choroby. Przeciętnie, chorzy na chłoniaki
                        nieziarnicze o przewlekłym przebiegu są poddawani leczeniu od pięciu do sześciu
                        razy w ciagu swojego życia. Podczas każdego następnego leczenia obserwuje się
                        mniejszy odsetek odpowiedzi. Mediana czasu przeżycia w tym typie chłoniaka
                        nieziarniczego, gdzie w końcu pacjenci umierają z powodu choroby lub jej
                        powikłań, wynosi od sześciu do dziesięciu lat.


                        Może ocenę stanu zdrowia p.Miry pozostawimy lekarzom wink
                        • 02.12.09, 09:02
                          wiesz, ja się nie bawię w lekarza ale skoro kobieta wpada z jednego raka w
                          drugiego, do tego ma astme i milion innych przypadłości i jak sama pisze (oraz
                          anapok pisze) że jest za słaba aby podjąć jakąkolwiek pracę i ma 2 opiekunki z
                          MOPSu to wydaje mi się, że nie jest w najlepszym stanie
                          te opiekunki na kawe nie wpadają tylko zakupy robią, pomagają w domu właśnie
                          dlatego, że dana osoba nie może...

                          --
                          Miki ma już...
                          Bruno ma już...
                • 01.12.09, 15:33
                  i nie odsyłaj ludzi do lekarzy bo obcym na pytania nie odpowiedzą(tajemnica lekarska) ani do Mops-u(ochrona danych osobowych)
                  Prosisz o duże pieniądze i to o coraz to nowe kwoty.Raz na leczenie,raz na czynsz innym razem na prąd.
                  Dla mnie nie zgadza się jedna sprawa.Niedawno pisałaś,że udało się spłacić zadłużenie za mieszkanie a za chwilę piszesz,że jak go nie spłacą w ciągu 30 dni to eksmisja.
                  Zastanów się co piszesz.Nie można wykonać eksmisji bez prawomocnego wyroku sądowego.A poza tym jak pisały dziewczyny jest okres ochronny.
                  Acha i nie dziw się,że dziewczyny pytają o wnuka pani Miry bo o ubranka i mleko dla niego też prosiłaś dokłądnie 01.10.2009r.:

                  "ciągle źle się dzieje teraz ma guza na macicy a na dodatek jej
                  najstarsza corka jest w szpitalu i opieka nad niemowlęciem spadła na
                  p. Mirę, która nie ma na to sił i środków,a znikąd pomocy brakuje
                  też rzeczy dla dzidziusia,wiec proszę o pomoc dla Nich znowu.

                  dawidek (9 miesięcy, waga ok. 10 kg) nie ma prawie żadnych
                  ubranek,jego rodzice sa w bardzo złej
                  sytuacji materialnej, może ktoś ma zbędne ubranka i mógłby je
                  przekazać lub kupic coś w sklepie lub ciucholandzie dla niemowlaka i
                  np.poczta wysłać-sprawa jest pilna.
                  gdyby ktoś miał chęć oddania czegoś więcej, to potrzebne są także
                  pampersy.
                  podaję adres i nr konta babci dziecka,która obecnie zajmuje się
                  maluszkiem, bo jego mama leży w szpitalu:
                  nr telefonu: 790 489 492
                  Mirosława Jóźwiak
                  ul. Brzozowa 17 m 2
                  93-101 Łódź
                  WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
                  83109027050000000106803408

                  Jak możecie, to prześlijcie to dalej."
                  --
                  "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
                  • 01.12.09, 15:35
                    biedni, na gumki tez nie mieli?
                    --
                    www.bridelle.pl
                    ...
                  • 01.12.09, 15:36
                    dokładnie 27 maja wnuczek miał 5 miesiecy wg anki i pił mleko bebiko 2.
                    • 01.12.09, 15:54
                      pearlineee napisała:

                      > dokładnie 27 maja wnuczek miał 5 miesiecy wg anki i pił mleko bebiko 2.

                      To prawdziwa wydaje się informacja, że 22 grudnia skończy rok.
                      Więc może nalezy sprawdzić w Tygodniku Powszechnym czy są zupełnie pewni, że
                      mają dobrze skonfigurowane daty? Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, ale czy
                      nie jest niemożliwe?
                      Właściwie to nie potrafię znaleźć powodu, dla którego ktokolwiek miałby podawać
                      nieprawdziwy wiek dziecka w tej sytuacji. Jaka korzyść mogłaby z tego płynąć?
                      Przeciez starsze nie będzie piło Bebiko ani nosiło niemowlęcych ubrań.

                      adota
                      • 01.12.09, 15:57
                        ten tygodnik powszechny to wydruk czy stronka w necie? jesli to
                        drugie to może byc dta nieprawdziwa, mi samej często wyskakuje na
                        forum nie daty wpisu ostatniego postu ale innesmile
                        --
                        http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                        • 01.12.09, 16:00
                          Stronka w necie.

                          adota
                          • 01.12.09, 16:08
                            ale nawet w wyszukiwarce się pojawia z tą datą, obok tytułu artykułu.
                            Moze ich zapytac?
                            • 01.12.09, 16:14
                              Ja w poście skierowanym do Ankapok poprosiłam,żeby Pani Mira wysyłając dokumenty
                              wyjasniła tą sprawę. Może ma jakiś dowód kiedy pisała do Tygodnika.
                              Penwie można ich zapytać, czy pamiętają taką sprawę i czy moga potwierdzić datę
                              - kiedyś Ankapok pisała, że TP sprawdzał wiarygodność Pani Miry. Pewnie mają
                              jakiś ślad tego. Ale ja bym poczekała na wyjaśnienie Pani Miry (wierzę, że
                              Ankapok i Pani Mira przyślą komplet dokumentów do Isabelki).

                              adota
                              • 01.12.09, 16:20
                                wiesz ja tez o wszytskim "słyszałam" czytałam, głónie od ankopol. A
                                chiała bym wiedzieć. I tyle.
                              • 01.12.09, 16:20
                                wysłałam już zapytanie do tygodnika.
                                Dziś postaram się wstawić na forum opinie lekarza internisty dot.
                                chorób pani miry
                                • 01.12.09, 16:38
                                  pearlineee napisała:

                                  > wysłałam już zapytanie do tygodnika.

                                  Może jedna nieścisłość się rozwieje.

                                  > Dziś postaram się wstawić na forum opinie lekarza internisty dot.
                                  > chorób pani miry

                                  Tego nie rozumiem. Jaki lekarz zgodzi Ci się wydać opinię na podstawie
                                  niepełnych informacji z netu? Chodzi o to czy w ogóle można zyć z tyloma
                                  chorobami? O udowodnienie, że niektóre z nich nie mogą występować jednocześnie?
                                  Ja bardzo bym chciała, żeby ta sprawa się wyjaśniła, ale nie jestem pewna co tu
                                  da opinia internisty. I dlaczego internista wystawi opinię dziś, a nie po
                                  zapoznaniu się z historią choroby, którą może dostaniesz w sobotę?

                                  adota
                                  • 01.12.09, 16:43
                                    mam tylko na mysli to, czy z tymi chorobami da się żyć naraz rozumiesz?
                                    czy to się kupy nie trzyma. Zresztą nie chcecie to nie wstawie, nie ma
                                    problemu smile
                                    a ja nie powiedziałam czy tam w sobote pojade ok? bo jak narazie to
                                    wiesz.... nie mam po co, bo szkoda mi dnia marnowac. Ankopol mi nie
                                    odpowida, ponad to nie widze powodu zeby się umawiać z panią mirą na
                                    dzien, zeby się mogła przygotowac
                        • 01.12.09, 16:01
                      • 01.12.09, 16:05
                        owodu moze nie byc, tylko jesli ktos kłamie to mu się czasami mieszają
                        informacje. nie wiem czy ta pani kłamie ale te chłoniaki jej i syna te
                        diagnozy i milczenie ankapol na to wskazuje
                  • 01.12.09, 16:04
                    kleo2809 napisała:

                    > "ciągle źle się dzieje teraz ma guza na macicy a na dodatek jej
                    > najstarsza corka jest w szpitalu i opieka nad niemowlęciem spadła na
                    > p. Mirę, która nie ma na to sił i środków,a znikąd pomocy brakuje
                    > też rzeczy dla dzidziusia,wiec proszę o pomoc dla Nich znowu.

                    ło matko i córko!
                    jeszcze guz na macicy???
                    może ktoś mi wyjaśni czy jest jakaś część ciała która nie posiada guza?
                    płuco, nerka, szyja, macica...
                    to ludzie mając raka w jednym miejscu padają jak muchy a tu jeden wielki rak na
                    czym tylko się da, chemia za chemią a laska śmiga po mieście, ogarnia chatę,
                    zajmuje się dziećmi czy nawet wnukiem...
                    może powinna się zgłosić do jakiegoś ośrodka i zostać obiektem badań naukowych?
                    jeszcze chwila a na nowo uwierze w boga, bo z jednej strony Hiob a z drugiej
                    cuda, panie, cuda!

                    --
                    Miki ma już...
                    Bruno ma już...
    • 01.12.09, 15:40
      Szkoda że nadal nie mieszkam w Łodzisad mysle że po tej rozmowie z
      pitahaya1 to jesli p.Mira okazuje się nieprzygotowana(cokolwiek to
      znaczy) to lepiej nie czekac na odwiedziny do soboty, bo po co ma
      się przygotowaćsmile zresztą zawsze kogoś mozna podstawić, no chyba że
      wylegitymuje sie taka osobe z dowodu osobistegosmile
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
      • 01.12.09, 15:42
        sorki nie pitahaya1 tylko pearlineeesmile
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
    • 01.12.09, 16:34
      • 01.12.09, 16:36
        Jak widać masz OGROMNE SERCE i mase czasu
        --
        mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
        m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
        dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
        • 01.12.09, 16:42
          no to ankapok ma rozrzut na całą Polskę smile może ja też się do niej zgłoszę bo ja też z Wrocławia jestem tongue_out
          --
          "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
          • 01.12.09, 16:46
            ona chyba w jakiejs fundacji pracuje, chyba dlatego tak z całej polski
            ma ludzi
            • 01.12.09, 16:51
              to po co pisze,że nie ma czasu sprawdzać bo ma dwoje dzieci i mnóstwo zajęć,że nie ma czasu do pani Miry jechać big_grin dla mnie to śmieszne
              --
              "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
          • 03.12.09, 17:13
            Do mnie się, Kleo, zgłoś. Pójdziemy się upić za zdrowie Miry.
            U Ewy Każmierczak byłam, bo to 7 minut piechotą ode mnie. Bliżej mam
            tylko czubkowo, gdzie po wyjaśnieniu tej sprawy pójdę poodpoczywać...
            --
            "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
            "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
            • 03.12.09, 17:24
              Cholera...znowu cos nei gra??

              Chyba cos mam problem dzisiaj z mysleniem
              --
              szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
              Propozycja dla Ciebie
            • 03.12.09, 18:15
              bj32 napisała:

              > Do mnie się, Kleo, zgłoś. Pójdziemy się upić za zdrowie Miry.
              > U Ewy Każmierczak byłam, bo to 7 minut piechotą ode mnie. Bliżej mam
              > tylko czubkowo, gdzie po wyjaśnieniu tej sprawy pójdę poodpoczywać...

              Blanka,ale nie zapominaj że w jednym z postów,Ankapok,twierdziła,że Ty jako moderator doskonale znasz i sprawdziłaś sytuacje p.Ewy,osobiście......

              Ciekawski,bardzo wygodnie.Niczego nie wyjasniłeś.Nie podałes konkretów.Faktycznych,bierzących zaświadczeń na temat zdrowia p.Miry.I co .? Według ciebie sprawa jest okey.??????????


              --
              mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
              m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
              dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
      • 01.12.09, 17:16

        ekai.pl/ogloszenia/
        tu jest ogloszenie o p. Mirze i p. Ewie-Ewa jest z wroclawia,to tez
        moja znajoma,w tym tygodniu lub zeszlym Bj32 u Niej byla i ją
        sprawdzala-nie mailam zadnej informacji,ze cos jest nie tak.Bj32
        wypowiedz sie?
        forum.gazeta.pl/forum/w,35645,90568782,0,potrzebna_praca_i_pomoc_zywnosciowa.html
        ten powyzszy to tez watek o p. Ewie.

        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
        • 01.12.09, 17:19
          poprosilam kogos,by mi dokumenty sfotografowal,wiec jak poloze
          dzieci spac,to przesle,kto zechce.
          dajcie mi znac na mila.pozdrawiam!
          --
          potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
          forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
          • 01.12.09, 17:42
            i to tyle?
            a co powiesz nt rozbieznosci w swoich postach?
            ustosunkujesz sie do tego czy olewka?
            zbieralas na mieszkanie: 2tys, 2,5tys - rozne kwoty w roznych postach. Dlaczego?
            Zadalam to pytanie kilka razy, Ty regularnie unikasz odpowiedzi.
            Pytalam, czy corka siedemnastoletnia jest obloznie chora ze z lozka nie wstaje
            skoro w zaden sposob nie moze dorabiac.
            Olałaś pytanie i nie odpowiedzialas.
            --
            www.bridelle.pl
            ...
            • 01.12.09, 18:45
              Widzę, że nastąpił jakis przełom w sprawie. Co z dokumentów wynika
              które dostałaś nioma?
              • 01.12.09, 18:50
                ciekawski1221 napisał:

                > Widzę, że nastąpił jakis przełom w sprawie. Co z dokumentów wynika
                > które dostałaś nioma?

                a gdzieś napisała ze dostała?

                --
                Miki ma już...
                Bruno ma już...
              • 01.12.09, 19:01
                Problem w tym, ze ja zadnych dokumentow nie dostalam
                Ani odpowiedzi na pytania
                Ankapok odpowiada wyrywkowo wtedy kiedy jej pasuje.
                Ale, ale - miales sie juz do mnie nie odzywac
                --
                www.bridelle.pl
                ...
          • 01.12.09, 22:50
            anka, przeslij mi te dokumenty na maila ok? mi też sie to wszystko
            coraz mniej podoba...
            --
            Moje skarby:
            ♥ Wiktoria 12.02.2006
            Aleksander 03.07.2004♥
            • 01.12.09, 23:39
              ma ktos te dokumenty??
              ankapol, czemu nie odpowiedziałaś na moje pytania????? i dopiero teraz mogłaś dokumenty fotografowac??????????
              • 02.12.09, 00:26
                mysle ze jest tak, pani mira pewnie w swym zyciu lekko nie miała, napewno boryka się z rzeczywistością, napewno ma 4 dzieci, napewno mąż ich zostawił i nie daje kasy. Pewnie ma za sobą też jakieś choroby. Najmłodsze dziecko napewno jest niepełnosprawne ( to sprawdziłam ). Ale poniewaz rodzina jest niezaradna, starsze dzieci nie chcą pracować, ona sama tez tłumaczy się depresją itp, ktora nie pozwala jej zakrecic się za pracą czy pomocą, to zaczeły wymyślać dalsze choroby z ankapol. Co by dodac dramaturgii. Na wielu forach znalazłam wpis ankapol o tresci: i pamietajcie, oni czesto jedza tylko chleb z topioną słoniną!!" Dla mnie to już jest przegięcie.
                Tak ja na dzień dzisiejszy uważam.
                Czekam na odpowiedz z TP na temat daty wpisu o wnuczku.
                Aniu, jeśli zajmujesz się pomocą, to zeby nie umoczyc dupy i nie miec sprawy w sądzie, na przyszłość zadbaj o to, aby okazywać się dokumentają potrzebującego na każde zawołanie. Bo niestety, ale to Twój zasrany interes.
                I łaski nikomu nie robisz, bo kase ciężką wypraszasz od ludzi zupełnie nieznanych.
                A jesli nie masz czasu, nerwow czy ochoty takową dokumentacje gromadzic i udostepniać, to zajmij się dziećmi, pracą zawodową, a z wolontariatem daj sobie spokoj.


                • 02.12.09, 08:24
                  pearlineee napisała:

                  > mysle ze jest tak (...) zaczeły wymyślać dalsze chorob
                  > y z ankapol. Co by dodac dramaturgii.

                  Zauważ, że one zbierają na chemioterapię (jeśli chodzi o choroby), a więc na
                  leczenie raka. Nie jest niczym nienormalnym ani dziwnym, że jeśli ktoś kilka lat
                  choruje na raka, to ma różne ogniska i pojawiają się nowe. Chemioterapie
                  osłabiają cały organizm, niektóre leki wpływają na pracę serca.

                  > ona sama tez tłumaczy się depresją itp, ktora nie pozwala jej zakrecic się za
                  pracą czy pomocą,

                  Wczoraj problemem było, że wyszła z domu czyli lata po mieście zamiast chorować
                  w domu. Dzisiaj jest źle, bo nie zakręciła się za pracą i ma depresję.

                  Mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni, ale skoro zarzuca się Ankapok nierzetelność
                  itd, to niech chociaż ze strony wyjaśniających na forum będzie obiektywnie, bez
                  emocji i na podstawie dokumentów (jak ktoś dostanie komplet i zada sobie trud
                  przeanalizowania).

                  Pozdrawiam,
                  adota

                  • 02.12.09, 09:02
                    Skoro masz taką możliwość, to proszę o wysłanie dokumentów na maila orissa@gazeta.pl

                    Przy okazji - czy sprawa osoby z województwa zachodniopomorskiego, która podawała dane Pani Miry i inny numer konta została należycie zgłoszona na Policję?
                    --
                    Nie bij. Kochaj.
                    • 02.12.09, 09:14
                      w artykule z 13.05.2008 jest informacja, ze chlopcy mają orzeczenie o
                      inwalidztwie "Obaj moi chłopcy mają orzeczone gr. inwalidzkie, więc dostają po
                      153 zł zasiłku"
                      • 02.12.09, 09:34
                        a corka ktora ma 17 lat i astme to co? umeirajaca jest, lezy w lozku
                        i nic dorobic nie moze?
                        --
                        www.bridelle.pl
                        ...
                        • 02.12.09, 09:50
                          Wiecie... Ankapok napisała, że żadna fundacja nie chce założyć p. Mirze subkonta...
                          Sorry, ale ja w to nie wierzę. Sama pisałam do kilkunastu,. kilkuset... bo jak do jednej napiszesz, to nie będzie odzewu...
                          Moje schorzenie - czy to neurologicznie patrząc, czy jako zakaźne... nie jest typowe. Fundacje mają swoje statuty - jedne pomagaja dzieciom, inne tylko chorym na raka, inne tylko Białaczka... Może P. Mira nie spełnia wymogów i jak sprawdzili dokumentację nie przeszła weryfikacji? Przecież nie jest możliwe, że tak schorowanej kobiecie, do tego tak chore dzieci nie ma w Polsce fundacji, która zaloży subkonto!!!! Przecież ja równiez ma założone w Fundacji Dzieciom, która tylko w szczególnych sytuacjach zajmuje sie dorosłymi...
                          Tylko trzeba się postarać, i nie spocząć na laurach po pierwszej odmowie. Trzeba szukać a ty choroba trwa kilka lat, i do tego czasu można było dużo zdziałać.
                          --
                          Moje dzieci - moją siłą.
                          Weronka - 04.11.1998
                          Kacperek - 07.04.2008
                  • 02.12.09, 09:40
                    Zgadzam się z Tobą. Każdy powinien mieć szansę obrony, ale wątki z
                    wczorajszego dnia już chyba wydały werdykt na anke pok. Czas pokaże
                    kto ma rację i kto kogo powinien przerosić.
                    • 02.12.09, 09:47
                      przeprosic?
                      to ankapok powinna przeprosic.
                      za brak: szczegolow, dokumentow, niejasnosci (chociazby w kwotach
                      zadluzenia mieszkania) itp itd
                      Jej psim obowiazkiem jest skompletowanie dokumentow i jasne
                      przedstawienie sprawy.
                      Ona prosi regularnie o TYSIĄCE złotych. Nie rozumiesz tego człowieku?
                      Nikt nie twierdzi, ze ankapok kradnie ta kase, ale jesli zabiera sie
                      za taka zbiorke to neich to robi z glowa a nie na wariata.


                      --
                      www.bridelle.pl
                      ...
                      • 02.12.09, 10:12
                        mam dla Ciebie propozycję wszechwiedząca wink. Może chciałabyś Ty tej
                        kobiecie pomóc (jeśli rzeczywiście potrzebuje pomocy) i zorganizować
                        to tak, jak powinno wyglądać? Hm? Może anne pok to przerosło, może
                        brak czasu, tego nie wiem. Ale uważam, że jeśli się okaze iż ta
                        kobieta z Łodzi potrzebuje pomocy i taka anna pok chce jej pomóc
                        (chociaż wychodzi jej to inaczej niż powinno)to i tak zasługuje na
                        pochwały (jeśli wykonuje to w sposób taki jak najlepiej potrafi).
                        Weryfikacja faktó trwa,
                        Pozdrawiam,
                        • 02.12.09, 10:47
                          posłuchaj, ja do ciebie nie mówie w sposób ironiczny, i oczekuje od
                          ciebie tego samego, i tez poprosze cię o ciut obiektywizmu.
                          Ponieważ ja nie mam czasu i uważam się za osobę mało zorganizowaną,
                          nie podejmuję sie mój drogi zbiórek tysięcy złotych w internecie, od
                          obcych i na obcych ludzi. Żeby nie zrobić nikomu krzywdy.,
                          Dodam jeszcze tylko, że data z tygodnika powszechnego okazała się
                          prawdziwa.
                          Kto chce, niech płaci. Każdy robi ze swymi pieniędzmi co chce. Dla
                          mnie w tej sprawie jest zbyt wiele nieścisłosci.
                          • 02.12.09, 10:56
                            jeśli Cię uraziłem, to przepraszam ;
                            Przemyslenia pisalem szczególnie do niomy, ale nie chciałem nikogo
                            urazić. W życiu bywa różnie i sam próbuję tą zagadke rozwikłać. Ale
                            nie róbmy nikomu Golgoty za życia, bo nie wiemy jeszcze kto ma rację
                            i gdzie leż y prawda, a także kto i gdzie jakie błędy popełnił wink
                            Pozdrawiam,
                            • 02.12.09, 11:03
                              wydawało mi się, że Twoja wypowiedź była skierowana do mnie.
                              Ja też czekam aż ktoś mi odpowie dlaczego w 2008 roku w lutym wnuk
                              już był a w 2009 w maju miał dopiero 5 miesiecy.
                              I sprawe chłoniaka też bym chciała gdzieś w swojej głowie rozwiazać.
                              Ja wiem, że czasami w sytuacji podbramkowej, trzeba troche
                              pościemniać, dodać dramaturgii biegowi wydarzeń, ale potem są takie
                              wojny jak ta trwająca już chyba 3 dzien, na tym forum.
                              A mówienie przez osobę, która wyprasza pieniądze, " aweźcie i sobie
                              dzwoncie" uważam za lekko mowąc, chamskie.
                              Tym bardziej ze kazdy wie, że ani szpital, ani mops informacji nam
                              nie udzieli.
                              • 02.12.09, 11:19
                                pearlinee> chyba sie nie doczekamy.

                                ja prosilam o odpowiedz na 2 pytania:
                                - skad rozbieznosc w kwocie zaleglosci mieszkania w kwestii czynszu
                                - jaki jest stan zdrowia siedemnastoletniej corki, czy jest obloznie
                                chora i nie wychodzi z domu skoro nie moze w zaden sposob pracowac

                                nie dostalam i juz pewnie nei dostane odpowiedzi na te pytania
                                --
                                www.bridelle.pl
                                ...
                        • 02.12.09, 10:51
                          rozmawiałam przez tel z dziewczyną, której anka mówiła, że mira była w
                          fundacji, ale ta fundacja nie przekazała p. Mirosławie pieniędzy. Tutaj
                          mówi ze zadnej fundacji nie było.
                          Rozumiem że sprawa wędrujacego chłoniaka, diagnozowania go u syna 2
                          lata, nie diagnozowanie u miry tylko podawanie jej chemii od razu, też
                          jest ok i się z tym wszystkim zgadzamy.
                          Tzn wy się zgadzajcie, ja na szczęście nie muszę smile
                        • 02.12.09, 10:56
                          Nie, nie chcialabym pomoc bo nie widze sensu pomocy w tym konkretnym
                          przypadku.
                          Wole sobie kupic nowe buty niz wydac pieniadze na rodzine gdzie jest
                          4 dzieci i zadne nie jest zdolne do pracy. Wystarczy, ze moje
                          podatki beda latami szly na ta rodzine.

                          Przeroslo ankepok? To mogl anapisac: mam problem, pomozcie, nie
                          radze sobie.
                          Nie zrobila tego, pisala tylko kolejne posty o pomoc pieniezna.

                          Kolejny dzien czekam ciekawski nicku na odpowiedz dlaczego raz
                          ankapok prosila o splate zadluzenia mieszkania na kwote 2000 a
                          drugim razem na kwote 2500. Skad ta rozbieznosc???
                          500zł to nie 50zł, prawda?

                          --
                          www.bridelle.pl
                          ...
                          • 02.12.09, 11:15
                            w tym przypadku, OK
                            Ale nie zapominaj, że są także inne typu np.www.szlachetnapaczka.pl.
                            Czekają na Twoją pomoc.
                            Oczywiście możesz wybrać zakup butów, masz takie prawo. Tylko czy
                            aby Twoje obawy do tego konkretnego przypadku nie zagłuszyły
                            sumienia, nie szukasz usprawiedliwienia do tego aby mieć
                            tzw. "czyste" sumienie i nie robić nic? jeśli uważasz, że podatki
                            wystarczą, to jest Twoje zdanie. Ja w tym, przypadku mam odmienne.
                            Reasumując, niech każdy pomaga zgodnie ze swoim sumieniem i
                            możliwościami.
                            • 02.12.09, 11:24
                              ciekawski> zdzwilibys sie jakbys wiedzial ile pieniedzy co miesiac
                              (poza podatkami) przeznaczam na roznego rodzaju pomoc.
                              Zamiast szlachetnej paczki zorganizowalam paczke dla Daniela i jego
                              Mamy.
                              Nie, nie mam zadnych wyrzutow sumienia, nie szukam
                              usprawiedliwienia, bo akurat ja cos robie. Jakbys sie odrobine
                              wysilil to zobaczylbys, ze na tym forum tez aktywnie pomagam. A w
                              przypadku rodziny pani Miry uwazam, ze wole pieniadze wydac na cos
                              innego, chociazby na nowe buty.


                              --
                              www.bridelle.pl
                              ...
                              • 02.12.09, 11:29
                                Cieszę się, że są ludzie tacy jak Ty wink którym nie jest obojętny
                                ludzki los.
                                • 02.12.09, 11:35
                                  Ciekwaski> nei ma sie co sieszyc czy smucic. Ja juz dawno na tym
                                  forum zastrzeglam, ze mam wredny charakter, nad czym zreszta nie
                                  ubolewam.
                                  Jak moge i chce pomoc to pomagam. Z zalozenia nie pomagam rodzinom
                                  wielodzietnym, ktore bedac w zlej sytuacji materialnej rodza
                                  kolejne dzieci, dla mnie to patologia.
                                  Nie pomagam tez w takich sytuacjach kiedy mam milion watpliwosci.
                                  Nie uwazam tez, ze forum pomocne to wlasciwe miejsce zeby
                                  organizowac zbiorki na wiele tysiecy zlotych dla jednej rodziny.
                                  Zasada pomocy na tym forum jest zgola odmienna.
                                  A jak chce i moge to wtedy dzialam.
                                  Nie wytykaj mi wiec prosze, ze nic nie robie, bo tak nie jest.
                                  A to, ze pomagam tam gdzie chce i kiedy chce - a, to juz moja sprawa.


                                  --
                                  www.bridelle.pl
                                  ...
                                  • 02.12.09, 12:44
                                    I cóż,czas mija a sprawa dalej bez wyjasnienia!!!
                                    A jest bardzo bulwersująca.
                                    Czy jest ktoś kto wreszcie zobaczył te dokumenty o Tych Ogromnych chorobach,które tak dramatycznie wpłyneły na losy Tej biednej rodziny.

                                    A może ktoś liczy że wszystko sie jakoś rozmyje ?
                                    Mamasi,Ty coś pisałas że masz jakieś dokumenty.Czy faktycznie jest tak jak przedstawia Ankapok ?

                                    Denerwuje mnie to dlatego,że potem oczywiście Padnie kolejny tekst,Bo to rodzina wielodzietna,A więc Patologia.
                                    Litości.
                                    Niech ktoś to wreszcie wyjasni.
                                    Ja poprosze skany dokumentów choroby na meila.
                                    --
                                    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                                    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                                    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                            • 02.12.09, 11:36
                              myślę ze tutaj troszke przesadziłeś, a nawet nie troszke, bo ta
                              dziewczyna akurat jest aktywna jeśli chodzi o pomoc.
                              Też mógłbyś się troszke zastanowić zanim coś powiesz.
                      • 02.12.09, 10:29
                        Mysle że za dużo pojwiło się tutaj emocji, zwłaszcza tych
                        negatywnych.Dziewczyna chciała pomóc i wzięła sie do tego, ale
                        raczej niezbyt poradnie, chciała a wyszło jak wyszło.
                        Trzeba troszkę "ostygnąć", poczekac na dokumenty od p.Miry, bo to
                        chyba bedzie dopiero wiarygodne.
                        Dostalam dokumenty, duzo tego nie jest ale coś juz jest.W mailu
                        wyjasniono w końcu kto ile ma lat, ale czemu nie pracuja to nadal
                        nie wiem, ale może niedługo sie to wyjaśni
                        A propos astmy - koleżanka miała, w wieku 16 lat (chyba cś koło
                        tego) miała ataki non stop,potem coraz starsza ale nic jej nie
                        pomagało, lekarze nie pozwalali jej pracować ale nikt nie dał tego
                        na piśmie, raz biegała po mieście a potem tydzień w łózku, dopiero w
                        wieku cos koło 25 lat jeden lekarz dał jej odpowiedni lek - trafiła
                        w końcu do prywatnego specjalisty, mase kasy wydaa ale się opłaciło
                        i teraz pracuje w biurzesmile
                        --
                        http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
    • 02.12.09, 13:08
      wiadomość od niej:
      "Witam!
      dla mnie byly to wystarczajace dokumenty,dla was pewnie nie beda...
      mi to wystarczylo, gdy mialam potwierdzenie o wiarygodnosci p. Miry
      od Lukasi z Waszego forum, moich 2 znajomych ktorzy byli u p.Miry,
      dziennikarzy z metra, naszego dziennika, tygodnika powszechengo, tv
      łodź, mecenas Sawickiej z łodzi itd.
      Mam nadzieje,ze ktos z Was p. Mire sprawdzi, wszystkie Jej choroby,
      sytuacje finansową i sprawa sie wyjasni.
      ja nie mam wplywu na to,ze np tygodnik powszechny moze date
      urodzenia dziecka przekrecil przypadkiem, p. Mira tez nie jest temu
      winna.
      dla formalności podaję daty ich urodzenia:
      aneta grudzien 1986
      sławek czerwiec 1989
      beata sierpien 1991 (uczennica II klasy dziennego liceum)
      jacek kwiecien 2003
      wnuczek dawid grudzien 2008
      na Wasze forum nie wchodze, poki sprawa na policji sie nie wyjasni-
      jak ktos ma jakies pytania,to prosze na miala do mnie pisac-mozecie
      tego maila wkleic w watku o p.Mirosławie. sprawa toczy sie na
      komisariacie na ul. wólczańskeij 250 w łodzi, jej nr to DZ 10906,
      tel. 042 665 24 30. ja nie mam nic do ukrycia,nie oklamalam nikogo w
      internecie,jesli byla jakas niejasnosc,to nie z mojej winy,moze w
      czyms źle p. Mire zrozumialam itd.
      niczego już komentować nie będę, bo każdy wpis budzi agresję i nie
      ma to sensu.
      chyba jest niejedna emama z łodzi, ktora moze isc do p.Miry i ją
      sprawdzic.
      nie mam adresu mailowego Izy, więc proszę niech administratorka
      forum przesle Jej te dokumenty i innym osobom, które zechcą.
      pozdrawiam!
      anka
      "


      Załączone dokunety to:
      1. pismo z ministerstwa pracy i polityki socjalnej z dnia 03.07.2009
      (kierowane do Anny) informujące o odmowie udzielenie pomocy
      finansowej pani Mirosławie Jóźwiak 'Biuro jako jednostka budżetowa
      nie posiada żadnych środków finansowych , z których mogłoby
      udzielić jakiejkolwiek pomocy finansowej. [...] Biuro wystąpiło do
      MOPS w Łodzi o zainteresowanie się tą sprawą i udzielenie tej
      rodzinie wszechstronnego wsparcia.
      2. Karta informacyjna leczenia szpitalnego z roku 2007. Mira
      przebywała u nich 22.10.2007 do 29.10.2007 Rozpoznanie :tumor
      pulmonis dextri. Tuberculosis susp.
      Miała się zgłosić do por chirurgicznej 6.11.2007 , i po wyniki badan
      hist-pat.
      3. Pismo pani adwokat Sawickiej do księdza probboszcza z prosbą o
      objęcie opieką i pomocą rodziny p.Miry. (17.7.2009)
      4. Skierowanie do szpitala, z lipca 2009.

      Według mnie nie wynika z tych dokumentów na co teraz leczy się/ jest
      chora pani Mira.
      Nie wiemy ile pieniędzy i jaką pomoc ta rodzina otrzymuje z Mopsu
      czy innych placówek.


      --
      Moje skarby:
      ♥ Wiktoria 12.02.2006
      Aleksander 03.07.2004♥
      • 02.12.09, 13:17
        ogloszenie z czerwca tego roku: www.wymienprzez.net/Ubranka-
        73/gdyby_ktos_chcial_wspomoc_odzieza_i_mlekiem_rodzine_pani_miroslawy
        -1508.html

        Prosba o pomoc takze dla 22 letniej corki
        Adres: Żeglarska.....

        Pani Mirosława zalega z opłatami za czynsz – 2000 zł, a za energię -
        800 zł; z odciągnięć komorniczych dostaje 350 zł renty. Samotnie
        wychowuje 4 dzieci – córkę, która ma 22 lata i 4omiesięczne dziecko;



        Ja juz sie pogubilam: kiedy byl splacony prad a kiedy czynsz?
        Kiedy ta corka sie wyprowadzila w koncu od pani Miry?

        --
        www.bridelle.pl
        ...
      • 02.12.09, 13:21
        hahahahahah
        dobre
        naprawdę!
        i anapok na tej podstwie doszła do wniosku ze sa biedni?
        bo jakas prawniczka do ksiedza napisala?
        bo ma karte pobytu szpitalnego i w opisie guz płuca (nawet nie rak)
        skierowanie do szpitala?

        porażka


        --
        Miki ma już...
        Bruno ma już...
        • 02.12.09, 13:26
          Dela nie zapominaj, że u P.Miry była osoba która sprawdziła sytuację, moim
          zdaniem zrobiła to rzetelnie, sama wyciągnęła niegodności z tym co ankapok
          pisała na forum, więc nie zakładajmy, że tam sa luksusy i się przelewa. Chodzi
          teraz tylko o to, żeby stwierdzić czy p.Mira przypadkiem tej pomocy nie
          nadużywa koloryzując bardzo co do potrzeb i kolejnych chorób bo fajnie tak
          dostawać kase i paczki....no i sprawa najważniejsza najgorsze jest to, że nie ma
          jak sprawdzić jaką pomoc p. Mira dostała już...
          --
          Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
          • 02.12.09, 13:30
            wystarczy zadac pytanie na forum
            juz jedna sie wygadała ile tam włożyła
            a anapok jęczała ze gdyby nie jej znajomi...
            moim zdaniem jest tam bieda ale teraz to chyba sposób na zycie znalazła
            a anapok to nie powinna sie pokazywac
            mówi ze ma dokumenty a ma takie rzeczy ze wstyd o tym czytac

            --
            Miki ma już...
            Bruno ma już...
            • 02.12.09, 13:43
              moze to tak: ankapok kiedys tam wieki temu zetknela sie z pania Mira
              i dostala dokumenty - wtedy aktualne, na tej podstawie zaczela
              organizowac pomoc. Post wkleja powielany bez aktualizacji (to by
              tlumaczylo przesuneicie wieku dzieci o rok), wiecej nic nie
              sprawdzala bo uznala, ze pani Mira jest uczciwa i pomocy potrzebuje.
              Reaguje natychmiast na kazdy telefon.
              Nie chce przyjac do wiadomosci ze cos jest nie tak.

              Ja tez nie chcialam wierzyc, ze Edward nie jest uczciwy, pamietacie?
              Byl taki biedny, taki chory.... Wysylalam mu oprocz paczek po
              kilkaset zlotych miesiecznie. Musialam przezyc wstrzas na miare
              trzesienia ziemi, zeby na oczy przejrzec.
              Teraz wiem, ze trzeba kilka razy sprawdzic zanim sie zdecydujemy na
              pomoc finansowa.
              Dlatego moglam sie podjac zbiorki pieniedzy dla Daniela bo tam bylam
              i wlasna glowa moge reczyc.
              Ale inaczej w zyciu bym sie nie podjela namawiac ludzi na wplacanie
              takich kwot....
              --
              www.bridelle.pl
              ...
              • 02.12.09, 14:02
                moim zdaniem może tak byc jak z edwardem. Pomoc była potrzebna ktoś sprawdził
                sytuację a potem p.Mira się rozhulała trochę i kolejne nieszczęścia wymyślała
                wydzwaniając do ankapok.
                --
                Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                • 02.12.09, 14:06
                  Tak mysle, ze ankapok naiwnie wierzy, ze wszystko co slyszy to
                  prawda. Daleka jestem od podejrzewania jej o jakies wyludzenia,
                  wyglada mi to na daleko posunieta naiwnosc.
                  ALe nie mozna pisac blagalnych postow z rpsba o tysiace zlotych, bez
                  dokladnego sprawdzenia sytuacji
                  --
                  www.bridelle.pl
                  ...
                  • 02.12.09, 14:08
                    nioma, możesz mi podać swojego meila?
            • 02.12.09, 13:53
              najlepsze jak anka napisała ze tygodnik przekrecił date urodzenia wnuka
              smilesmilesmile
              kochana, chodzi o to, ze tego wnuka nie powinno byc rozumiesz??????
              bo w lutym 2008 roku napisala mira list, ze corka z wnukiem sie
              wyprowadzili. To co, pomylili się tak???
              • 02.12.09, 13:56
                Wszyscy się mylą, w gazetach mylą treść ogłoszeń a Ankapok źle zrozumiała panią Mirę.
                Ankapok mam dla Ciebie propozycję. Prześlę Ci moją dokumentację medyczną sprzed kilku lat a Ty mi zorganizujesz kilkadziesiąt tysiaków. W razie czego będziesz się tłumaczyć, że źle mnie zrozumiałaś.
                --
                Nie bij. Kochaj.
                • 02.12.09, 14:02
                  a w tygodniku powszechnym mamy do czynienia ze zmianą
                  czasoprzestrzenia zapewne.... a moze pani mira to jasnowidz, 10
                  miesiecy przed narodzinami wnuka juz wiedziała ze się wyprowadzi on z
                  matką......
                  ale przeciez anka niczemu nie jest winna, przeciez ona prosiła tylko
                  o jagodzianke dla pani miry, wogóle stało się coś????
                  ona sama pojawiac się nie bedzie bo i po co, jeszcze kilka pytan
                  niewygodnych by się pojawiło.....ale słuchajcie, nic się nie stało
                  generalnie, jest wszystko ok.
                  .
      • 02.12.09, 13:28
        Dokumentacja medyczna sprzed 2 lat? Czy to żart?
        --
        Nie bij. Kochaj.
      • 02.12.09, 13:30
        aneta grudzien 1986
        sławek czerwiec 1989
        beata sierpien 1991

        no to całkiem nieżle,córka Aneta ma 23lata nie 22,syn nie 19lat,a 20 lat,a córka Beata 18 lat,a nie 17.
        No i teraz sie okazuje że przynajmniej mamy pewność,że artykuł w gazecie pisany był rok temu.A dziwne że Ankapok jak i p.Mirosława nie wiedzą ile dzieci maja lat.
        A dokumentacja tez bardzo obfita,Aż głowa boli
        --
        mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
        m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
        dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
    • 02.12.09, 14:42
      a czytałyście o rakotwórczym mieszkaniu pani miry??
      a jeszcze w kwestii chłoniaka...
      ktoś tu tłumaczył że z chłoniakiem niezłośliwym, bo tak anka utrzymuje, mona zyc i żyć. Ja znalazłam wpis anki, gdzie mówi, że to właśnie ten chłoniak, dał przerzuty na płuca i inne organy.......
      a i jeszcze prośba zeby nie wpłacać pieniędzy na konto spółdzielni, gdzie zalegała mira bo??..... społdzielnia poprostu twierdzi ze zadnych wpłat nie ma i oczywiscie najlepiej dać do rączki miry te pieniądze.
      Sama wpłacałam na konto tej spółdzielni......
      • 02.12.09, 14:49
        Ja na temat raka się nie wypowiadam... mój mąż zmarł na ziarnicę złośliwa jak miałam 20 lat (on 24)... a chorował 3 miesiące? W sumie to dwa miesiące od diagnozy nie było młodego i silnego przed choroba faceta, który nigdy wiele nie chorował. Więc nie ma reguły co do nowotworów.
        W całej historii jest wiele nieścisłości, dlatego nawet taka mnogość schorzeń jest odbierana jako wątpliwa.
        Zbyt wiele pytań pozostało bez odpowiedzi, wiele sprzecznych informacji się pojawiło. Dlatego taka afera się zrobiła.
        I szczerze mówiąc... nie dziwię się.
        --
        Moje dzieci - moją siłą.
        Weronka - 04.11.1998
        Kacperek - 07.04.2008
        • 02.12.09, 14:58
          w czerwcu anka tez pisała ze u syna podejrzewają chłoniaka. Wczoraj mówiła ze nadal diagnozują go. To już pół roku!!!!
          • 02.12.09, 15:05
            pear> mi sie wydaje, ze dalsza dyskusja jest bez sensu: naszych
            watpliwosci i pytan nikt nie wyjasni, mozemy same jechac do pani
            Miry i pytac. Ale o co? Dlaczego sa rozbieznosci w postach? Przeciez
            to nie ona pisala. Dlaczego zadluzenia mieszkania sie zmienialo?
            Przeciez nikt nawet na oczy nie widzial pisma ze spoldzielni
            mowiacego o zadluzeniu i jego wysokosci.
            Cala ta sprawa jest pogmatwana od poczatku do konca.
            Nawet jak sie okaze, ze pani Mira to osoba uczciwa, chora etc to kto
            po tym wszystkim bedzie chcial pomoc?
            A jak sie okaze, ze taka chora nie jest to do kogo miec pretensje?
            Do niej czy do Ankapok, ze zaufala?
            Kibel sie z tego zrobil na maxa.


            --
            www.bridelle.pl
            ...
      • 02.12.09, 14:49
        ja wpłaciłam na konto spółdzielni 100 zł w sierpniu i podałam nr
        ewidencyjny. Więc ta kasa powinna zostać zaksięgowana na tym nr
        ewidencyjnym i jeśli to mieszkanie Miry to pomniejszyc jej
        zadłużenie. Przynajmniej ja tak to rozumiem. Po to podaje się nr
        faktur,klienta itp żeby było wiadomo czego płatność dotyczy.
        Niedawno anka napisała do mnie maila z pytaniem czy wpłaciłam, kiedy
        i na jakie konto. Przesłałam jej potwierdzenie przelewu. I ponoć
        spółdzielnia wcale nie zaliczyła tej wpłaty jako od Miry. Dopiero
        jak one się o to upomniały to spółdzielnia tą kasę oddała.


        --
        Moje skarby:
        ♥ Wiktoria 12.02.2006
        Aleksander 03.07.2004♥
        • 02.12.09, 14:52
          wiesz anka opowiada też, ze mira miała subkonto w fundacji, ale fundacja tez nie oddala mirze pieniedzy z tego subkonta.....
          • 02.12.09, 15:07
            Jeśli fundacja nie oddała z subkonta pieniędzy to coś musiało być nie tak. Ja bardzo dokładnie czytałam swój regulamin, na co i jak mogę wykorzystac pieniążki, jak je zdobywać, i kiedy mogą pozbawić mnie tych pieniędzy... To nie jest takie proste.
            Tylko ja napisałam do przynajmniej 100, jak nie więcej - fundacji i przynajmniej 3 zaoferowały mi założenie subkonta. Wybrałam tą, która mi się wydała najodpowiedniejsza...
            Sama teraz wałkuję temat zdobywania środków na leczenie - więc wiem, że nie jest łatwo i to nie jest tak, że mi się udalo bo mam szczęście.

            --
            Moje dzieci - moją siłą.
            Weronka - 04.11.1998
            Kacperek - 07.04.2008
      • 02.12.09, 15:01
        pearlineee napisała:

        > a i jeszcze prośba zeby nie wpłacać pieniędzy na konto spółdzielni, gdzie zaleg
        > ała mira bo??..... społdzielnia poprostu twierdzi ze zadnych wpłat nie ma i ocz
        > ywiscie najlepiej dać do rączki miry te pieniądze.

        Ankapok prosiła o wpłaty na konto spółdzielni we wrześniu 2009:

        "czy na forum mozna podac nr konta bankowego administracji,na ktore
        mozna by wplacac pieniazki dla pani miry,by ją oddłużyć bardziej?-to
        pilna sprawa."

        Podawała tez numer konta admisistracji. Były wpłaty, bo zadłużenie malało:
        forum.gazeta.pl/forum/w,615,96082920,100276832,konto_administracji.html
        Jeśli dobrze rozumiem ten post, to zadłużenie zmniejszyło się z 3 tys. do 1,6
        tys. dzięki wpłatom na konto administarcji. Ale może to były wpłaty samej Pani
        Miry, a nie z zewnątrz (niektóre). Nie mam pojęcia.

        adota
        • 02.12.09, 15:07
          litości,Teraz sie okaże ze i spółdzielnia była nie w porządku i Stowarzyszenie.
          Czego wymagać od kobiety,która nie wie ile jej dzieci mają lat i jak mantre w kółko potarza:22,,19,,17,,6
          --
          mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
          m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
          dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
          • 02.12.09, 15:08
            aha mam jeszcze jedno pytanie,bo chyba jestem nieuświadomiona,Jaki to ,,Mieszkanie rakotwórcze'' ?
            --
            mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
            m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
            dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
            • 02.12.09, 15:20
              ja juz koncze wertowanie wątków o tej pani..... Zaciełam się tak, bo zostałam oszukana. ALe już się chyba z tym pogodzę, bo nie dość ze straciłam pieniądze, to jeszcze trace na nią swój czas.
              • 02.12.09, 15:35
                Czy możesz przedstawić w jaki sposób Tygodnik potwierdził Ci że daty
                są prawidłowe, czy dostałaś jakies pismo od nich? Dla mnie coś tu
                się nie zgadza, bo przy dacie 19.02.2008 p. Mira dziękuję juz za
                odzew na jej apel, a przy dacie z maja prosi dopiero o tą pomoc.
                • 02.12.09, 15:53
                  wiesz to nie ja zbieram pieniądze i nie ja musze się rozliczać i nie mam obowiązku wstawiać tu swoich meili.
                  I jestem innowierca więc mnie adwent nie interesuje smilesmilesmile
                  • 02.12.09, 15:57
                    ale jak już wspomniałam z porażką się pogodziłam a kasa mimo wszystko mam nadzieje Mirosławie się przydała smile I szkoda mi już na nią czasu, nie dlatego, że jest adwent, bo mnie to nie rusza, ale dlatego ze mam kilka paczek do wysłania i ide do kina z mężem smile
                    Pozdrawiam pomocne mamy i proszę o kontakt w sprawie recept dla dzieci z boleriozą.
                    • 02.12.09, 16:08
                      A możesz napisać dlaczego nie możesz poświęcić jeszcze kilku minut na sprawę
                      Tygodnika? To znaczy rozumiem, że idziesz do kina, ale jutro, pojutrze.
                      Zarzucasz Ankapok, że nie odpowiada na pytania (powinna, bo prosiła o
                      pieniądze), ale stosujesz tą samą taktykę (według mnie powinnaś odpowiedzieć, bo
                      podałaś tą informację jako potwierdzenie oskarżenia o oszustwo).

                      Pozdrawiam,
                      adota
                      • 02.12.09, 16:16
                        dokładnie adota ma rację. Pearl napisałaś, że tygodnik potwierdził
                        Ci prawdziwość dat. Ja też jestem ciekawa odpowiedzi tego tygodnika
                        i uważam, że jest to bardzo ważne.
                  • 02.12.09, 16:03
                    to dziwne, bo napisałaś na forum że to sprawdzisz, więc chciałbym
                    dokładnie wiedzieć, jaką dali Ci odpowiedź. Jeśli nie chcesz
                    skopiować swojego maila, to podaj chociaż redaktora, który Ci odpisał
                    • 02.12.09, 16:05
                      taaaa bo redaktorzy odpisuja na takie pierdy, naczelni nawet smile
                      • 02.12.09, 16:13
                        no to z kim to wyjaśniłaś?
                        Bo ja to właśnie wyjasniam i to z redaktorem.
                        dziwne teraz te Twoje odpowiedzi
                        Każdego szkalujesz, a sama nie jesteś w porządku
                        • 02.12.09, 16:15
                          to wyjaśnij i powiedz smile
                          z redaktorem bonieckim najlepiej.
                          • 02.12.09, 16:20
                            oczywiscie ze odpowiem smile
                            wysłałam meila do redakcji, probowałam się tez skontaktować z człowiekiem odpowiedzialnym za wydanie internetowe. Niestety odpowiedzi nie dostałam. Poprosiłam więc informatyka który pracuje w lokalnej lubelskiej gazecie, zeby mi to sprawdził, powiedział ze data jest ok. Potem wysłałam meila do jeszcze jednego informatyka pracującego w firmie informatyczno - budowlanej i potwierdził to samo. Mam operować nazwiskami?????
                            • 02.12.09, 16:26
                              teraz widzę że oszukujesz.
                              Bo wystarczyło zadzwonić do sekretariatu, powiedzieć, że chodzi o p.
                              Mirę i od razu skierowano mnie do odpowiedniej osoby. Pisanie po
                              informatykach w całej Polsce jest śmieszne.
                              I jeszcze to Twoje zdanie "Dodam jeszcze tylko, że data z tygodnika
                              powszechnego okazała się prawdziwa"
                              Jesteś teraz dla mnie "bardzo wiarygodną" osobą, chcącą wyjaśnić
                              całą sprawę rzetelnie i nie szkalować innych
                              • 02.12.09, 16:36
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • 02.12.09, 16:48
                                  pearlineee napisała:

                                  > Jak wczoraj wyjaśniałam sprawe, wyobraź sobie sekretariat był nie czynny. Wysła
                                  > łam wiec do nich meila. Poprostu. A nawet dwa. Odpowiedzi nie mam.

                                  Czyli odpowiedzi z Tygodnika Powszechnego nie masz. Czyli Tygodnik nie mógł Ci
                                  potwierdzić, że daty są ok. To miała być kluczowa informacja.

                                  adota
                                • 04.12.09, 14:14
                                  p.Mira na wszym forum pojawila sie od 1 czerwca...
                                  nie zauwazylyscie,nawet bj32 nie widzi tego,co sie na jej forum
                                  dzieje...
                                  posty moje o p. Mirze pojawily sie w necie w maju 2009 r-to rok,czy
                                  2 temu?
                                  a kontrola lukasi z waszego forum u p. Miry byla w czerwcu 2009 r.-
                                  tego tez nie pamietacie?! MOPS skontrolowal konto p. Miry-jak ktos
                                  pracuje w MOPS z was, to moze chyba od kolezanek z innego miasta
                                  taka informacje uzyskac,ale to nie ma znaczenia, bo powiecie,ze w
                                  kopretach pomoc dla p. Miry idzie... tylko czemu nadal zatem ona ma
                                  dlugi i nie ma pieniedzy na leczenie??? BJ32 skoncz z klamstwami,
                                  oto dowod, kiedy Ja kontrolowalyście (acz w kontroli bledy tez
                                  popelbnilyscie...):

                                  Re: Mam informacje o Pani Mirosławie
                                  arwena_11 18.06.09, 13:10 Odpowiedz Dziewczyny P. Mirosława nie
                                  jest tak do końca bezradna, chociaż
                                  pewnie przydałby sie ktoś do pomocy w papierkowych sprawach.
                                  (...)

                                  Re: Mam informacje o Pani Mirosławie
                                  lukasia1 18.06.09, 14:39 Odpowiedz arwena_11 napisała:

                                  > Obecnie na nowym mieszkaniu socjalnym, też ma dodatek
                                  mieszkaniowy,
                                  > ale za chwilę go straci, bo nie płaci nic czynszu.
                                  (...)

                                  ------------------------------------------------------------------
                                  dokumenty p. Miry wlasnie na maila Wam wysylam,jak do kogos nie
                                  dotra,to BJ32 proscie o przeslanie. znajac was,pewnie i prawdziwosc
                                  tych dokumentow podwazycie,wiec ja nic komentowac nie bede.rezygnuje
                                  z waszego forum raz na zawsze, maili od was tez odbierac nie bede
                                  (kasuje "ankapok",profil i poczte),bo szkoda na to mojego czasu i
                                  nerwow. w waszej napastliwosci i agresji nie mam ochoty "plywac".jak
                                  ktos zechce pomoc p. Mirze, to bede za to bardzo wdzieczna, ona
                                  takze-jej namiary macie.
                                  jak macie takie znajomosci na policji i w innych miejscach,to moze
                                  pomozecie zlapac oszusta, ktory pod p. Mire w necie sie podszywa...

                                  fragmenty maila m.in. do bela_sk sprzed 2 dni, ktora dala mi paczke
                                  akcja-gwiazdka dla p.Miry:
                                  witaj!
                                  prosze, wklej moje slowa na forum pomocnych emam.
                                  osoba, ktora ode mnie pojedzie z Twoja paczka dla p. Miry jest z
                                  forum radia jozef, to nie ta osoba z pomocnych emam. jak masz
                                  watpliwosci,co do p. Miry, to Twoja paczka czeka u mnie, mozesz ją w
                                  kazdej chwili odebrac i przekazac komus, kto jest wg Ciebie
                                  potrzebujacy (do dzis paczka jest nie odebrana przez wlascicielke)-
                                  ja sie nie obraze, p. Mira tez nie. z roznymi rzeczami juz mialam do
                                  czynienia, wspolpracuje z 3 fundacjami-domami samotnej matki, ale
                                  czegos takiego, jak na tym forum sie wyprawia,to jeszcze nie
                                  widzialam...sad
                                  dla mnie byly to wystarczajace dokumenty,dla Was pewnie nie beda...
                                  nie raz proponowalam,ze przesle chetnym te dokumenty, ale odzewu nie
                                  bylo,az do pojawienia sie oszusta podszywajacego sie pod p. Mire. mi
                                  te dokumenty wystarczyly, gdy mialam potwierdzenie o wiarygodnosci
                                  p. Miry od Lukasi z Waszego forum, moich 2 znajomych ktorzy byli u
                                  p.Miry, dziennikarzy z metra, naszego dziennika, tygodnika
                                  powszechengo, tv łodź, mecenas Sawickiej z łodzi itd.
                                  dzis tez moja znajoma miala kontak osobisty z p. Mira, w zeszlym
                                  tygodniu rowniez, wiec prosze nie piszcie,ze ja na biezaco nie wiem,
                                  co slychac w dokumentach p. Miry, jak chodzi o Jej stan zdrowia i
                                  sytuacje finosowa - osoba ta, mieszkajaca w łodzi, czasem ma
                                  mozliwosc zalatwienia jakiegos leku z recept p.Miry, wiec oglada
                                  dokumentacje zdrowotna p. Miry na aktualny dzien.
                                  dla formalności podaję daty urodzenia dzieci p.Miry:
                                  aneta grudzien 1986
                                  sławek czerwiec 1989
                                  beata sierpien 1991 (uczennica II klasy dziennego liceum)
                                  jacek kwiecien 2003
                                  wnuczek dawid grudzien 2008
                                  w niejednej fundacji staralysmy sie i staramy o pomoc, i zalozenie
                                  konta p. Miry. Ona dokumenty wysylala-prosze nie zmyslac,ze nic w
                                  tym kierunku nie robimy i sie lenimy, skoro konta brak! tyle
                                  oszczerstw na tym forum sie pojawia, ze na szczescie p. Mira tego
                                  nie widzi, bo chyba by Ją to zabilo... oczerniacie bardzo pracowita
                                  kobiete, ktora pracowala od 16 roku zycia, zawsze maiala bardzo
                                  ciezkie zycie, a teraz jest bardzo, bardzo chora, tak jak i Jej
                                  dzieci.
                                  sprawa p. Miry i oszusta toczy sie na komisariacie na ul.
                                  wólczańskeij 250 w łodzi, jej nr to DZ 10906, tel. 042 665 24 30. ja
                                  nie mam nic do ukrycia,nie oklamalam nikogo w internecie,jesli byla
                                  jakas niejasnosc,to nie z mojej winy,moze w czyms źle p. Mire
                                  zrozumialam itd.
                                  Ani Ona, ani Jej dzieci na dzień dzisiejszy pracowac nie mogą. Na
                                  ten temat wkrótce resztę domumatacji przeslę, którą dzis p. Mira mi
                                  wyslala poczta polska. Beata szuka pracy, ale nikt jej nie chcial
                                  zatrudnic, p. Miry tez- jak ktos znajdzie im prace, to beda bardzo
                                  wdzieczne, jak zostana zatrudnione mimo swojego złego stanu zdrowia-
                                  ale pracodawcy na to sie nie zgodzili, jak do tej pory, by prawa nie
                                  naruszac.
                                  Z miesiąca na miesiac zadluzenie mieszkania p. Miry roslo, potem
                                  malalo wraz z przesylanymi pieniedzmi,wiec na biezaco informowalam
                                  Was,jaka kwota jest potrzebna aktualnie i pewnie stad Wam te kwoty
                                  sie nie zgadzaja.
                                  mam nadzieje, ze chec zgromadzenia wszelkiej wiedzy z dokumentow na
                                  temat p. Miry wynika z tego, ze chcecie Jej pomocy udzielic.
                                  niczego już komentować nie będę, bo każdy wpis budzi agresję i nie
                                  ma to sensu.
                                  co do tygodnika powszechnego, to ja mam informacje,ze z data jest
                                  pomylka, od p. red. Michala Olszewskiego, ktory ma przeslac w tej
                                  sprawie sprostowanie, przed chwila do mnie dzwonil.
                                  chyba jest niejedna emama z łodzi, ktora moze isc do p.Miry i ją
                                  sprawdzic.
                                  Proszę niech administratorka forum przesle dokumenty p. Miry innym
                                  osobom, które zechcą.
                                  pozdrawiam!
                                  anka

                                  mail np z fundacji UJ w sprawie p. Miry (zobaczcie,czemu w
                                  fundacjach nie ma ona konta jeszcze i prosze nie wmawiac,ze
                                  zalatwienie tego to prosta sprawa...-jak dla was to proste,to
                                  pomozcie w tym p.Mirze...):
                                  Witam serdecznie, faktycznie, sytuacja do łatwych nie należy.
                                  Niestety,
                                  nasza fundacja nie otwiera subkont ani nie udziela wparcia
                                  finansowego
                                  osobom indywidualnym. Nie mamy takich możliwości, na takie cele jest
                                  bardzo
                                  trudno pozyskać pieniądze. Generalnie przyszły czasy że trudno je
                                  pozyskać
                                  na cokolwiek. Osób potrzebujących tego typu, socjalnego wsparcia jest
                                  bardzo
                                  dużo i żadna ze znanych mi organizacji nie byłaby w stanie udźwignąć
                                  takiego
                                  programu.
                                  Na prawdę nie wiem co mogłabym pomóc w tej sytuacji. Gdyby cos
                                  udało
                                  i
                                  sie wymyślić, odezwę się.UJ
                                  • 05.12.09, 03:10
                                    żenada to ty masz na drugie
                                    widziałam te dokumenty
                                    jeżeli uważasz, że skierowanie do szpitala czy list jakiejś adwokatki do księdza
                                    są dowodami na zrakowacenie całej rodziny to źle uważasz
                                    ja też mam skierowania do szpitala moich dzieci
                                    w jednym jest napisane: sinica obwodowa
                                    może i dla mnie pozbierasz kaskę?
                                    co prawda sinica okazała się dość częstym objawem towarzyszącym gorączce ale czy
                                    to ważne?
                                    pokażesz słowa: sinica obwodowa a kasa popłynie
                                    chcesz, odpalę ci 20%?

                                    --
                                    Miki ma już...
                                    Bruno ma już...
                                    • 05.12.09, 09:15
                                      de_la_hoya napisała:

                                      > żenada to ty masz na drugie
                                      > widziałam te dokumenty
                                      > jeżeli uważasz, że skierowanie do szpitala czy list jakiejś adwokatki do księdz
                                      > a
                                      > są dowodami na zrakowacenie całej rodziny to źle uważasz
                                      > ja też mam skierowania do szpitala moich dzieci
                                      > w jednym jest napisane: sinica obwodowa
                                      > może i dla mnie pozbierasz kaskę?
                                      > co prawda sinica okazała się dość częstym objawem towarzyszącym gorączce ale cz
                                      > y
                                      > to ważne?
                                      > pokażesz słowa: sinica obwodowa a kasa popłynie
                                      > chcesz, odpalę ci 20%?
                                      >
                                      Ankapok
                                      to ja też moge Ci dorzucić,skierowanie na operacje,mam wspaniałą gromadkę dzieciaków,w tym 4 chorych z pełną dokumentacją medyczną z tego roku,też posiadam,nie tylko sprzed kilku lat.No może to problem,bo ja nie samotna,mam męża i on pracuje,Ale może coś z tego sie da Ubarwić.
                                      a co do wieku dzieci p.Miry,to tez mam syna z 1986 roku i według mnie ma on 23 lata,a mam i córkę z 1991r. i według mnie ma 18 skończone i dowód osobisty,a biedna p.Mira nie zauważyła że jej niby 17 letnia córka,ma juz dowód osobisty.GRATULACJE


                                      --
                                      mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
                                      m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
                                      dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
                              • 02.12.09, 16:38
                                jezeli masz takie chody w tygodniku, zadzwon i zapytaj czy nie dostali ode mnie meila, albo wogole meila w tej sprawie. Wczoraj wieczorem. Chcesz wiedziec jak się nazywam??? bo nawet tam się podpisałam i wyjaśniłam w jakim celu pisze.
                              • 02.12.09, 16:39
                                i uważam, że jesteś albo samą anką, albo jej mężem i sposobem makiawellego tak próbujesz obronić cos, co wzbudza tyle kontrowersji
                                • 02.12.09, 16:44
                                  ale wiesz sprawa tygodnika ok, mozesz mi nie wierzyc i wogole, ale powiedz jak wyjasnisz kwestie chłoniaka nie złośliwego według anki, ale ktory jednak dał przerzuty na płuco, nerke, macice,,,,, tego nie wymysliłam, to można tu poczytac. I to ze to jej syn tego chłoniaka miał najpierw...
                                  Ja tutaj znalazłam posty anki z czerwca, gdzie pisała ze syn ma właśnie diagnozowanego chłoniaka. A wczoraj napisała ze nadal mu diagnozują. To jest ok?????
                                  To sam tu mozesz poszukac i kazdy inny zresztą.
                                  To tez jest nie sprawdzone???????
                                  • 02.12.09, 16:48
                                    i widze ze ty jak anka, odpowiadasz tylko na to co ci pasuje i czepiasz sie tylko tego co myslisz ze podważysz.
                                    A inne sporne kwestie dla ciebie są ok.
                                    • 02.12.09, 16:54
                                      nie wiem czy rozumiesz to co piszę. Bo coraz bardziej w to wątpię
                                  • 02.12.09, 16:50
                                    nie martw sie o to. jestem na tyle rzetelny, że zanim podam jakąś
                                    informację na necie sam ją dokładnie sprawdzę. Natomiast Ty napierw
                                    osądzasz, następnie piszesz że sprawdziłaś, a na końcu okazuje się,
                                    że nie sprawdziłaś u źródeł.
                                    • 02.12.09, 16:55
                                      widze jaki jestes rzetelny, naprawde.....
                                • 02.12.09, 16:47
                                  no i wiedzę kolejne posądzenie z Twojej strony. Jesteś w tym
                                  rewelacyjna. Osądzanie innych i podejrzewanie jest Twoją mocną
                                  stroną.
                                  • 02.12.09, 16:55
                                    najmocniejszą!!!!!
                                    • 02.12.09, 16:57
                                      więc nie mamy o czym rozmawiać
                                      • 02.12.09, 17:00
                                        Cieszę się, że sprawa dat ma się wjaśnić. Powiem Ci Pearl, że
                                        okrutnie jesteś agresywna i to tylko dlatego, że zostałaś złapana na
                                        kłamstwie. Swoim zachowaniem nie wnosisz nic do i tak beznadziejnie
                                        długiego wątku
                                        • 02.12.09, 17:03
                                          nie zostalam złapana na kłamstwie to po pierwsze
                                          po drugie zobacz kto zaczął byc agresywny
                                  • 02.12.09, 16:57
                                    ale jak juz tak wiesz.... poszedleś daleko w podsumowywaniu mnie i zaprzeczaniu tego co mówię, prosze jeszcze wyjaśnij nam kwestie tego chłoniaka. Napewno coś znajdziesz. Trzymam kciuki!!!!!!!
                                    A teraz naprawde musze wyjsc!
                                    • 02.12.09, 17:04
                                      wszystko to postaram się wyjasnić, jak wejdę w posiadanie
                                      dokumentacji.