Jak zglosic dzieci do szlachetnej paczki? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Ten wątek został zamknięty i nie można dodawać postów.
Sprawdź, czy dyskusja trwa w innych wątkach.

  • Z powodu zblirzajacych sie swiat chcialabym aby moje dzieci otrzymaly jakakolwiek pomoc w formie odziezy czy zabawek pod choinke.
    Nie stac mnie na kupno jak i odziezy tak i zabawek. Chcialabym aby mialy one normalne swieta,choinke ,kolacje jak i prezenty pod choinka.
    Swieta to czas w ktorym powinna panowac rodzinna atmosfera,radosc i milosc.Milosc one maja,ale z radoscia i cieplem pelnej rodziny to juz nie realnesad. Chcialabym aby choc raz w roku cieszyly sie i promienialy radosciasad.. Zapomnialy choc raz o biedzie czy smutnej minie mamy. Powiedzcie mi (kochane) czy mamy szanse aby otrzymac takowa paczke?...Mieszkamy w Koszalinie .
    Czasami wystarcza...
    ..jeden promień słońca...
    ..Jedno miłe słowo...
    ..jedno ciepłe spojrzenie...
      • Witam.
        Jestem w trudnej sytuacji materialnej i chciałabym zgłosić swoje dzieci do szlachetnej paczki ale nie wiem jak. U nas w Moprze się tym nie zajmują ani w kościele.Czy może ktoś mógłby mi coś doradzić jestem z Wielkopolski. Pozdrawiam.
    • ja próbowałam się zgłosic do szlachetnej paczki i dostałam odpowiedz na maila taką ze az mi w piety poszło " nie przyjmujemy osobistych zgłoszen wolontariusze sami z okreslonych zródeł poszukuja potrzebujących byc moze trafia na pani adres i do pani zapukają ..." nie wiem czy czy mam sie cieszyc ze"byc moze do mnie zapukają" ale nie wierzę juz w tą szlachetna paczkę dowiadywałam się tez w mopsie nic na ten nie wiedzą i nikogo póki co nie zgłaszali ani nikt tez u nich nie był wiec szansa na pomoc moze i jest ale bardzo minimalna zycze powodzenia.
    • Podaj mi swój adres na priv oraz numer telefonu. Postaram się Was zgłosić. Pytałam koleżankę i mniej więcej wiem, co i jak.
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
    • Już 21 listopada mają się pojawić profile rodzin w sieci. Muszę Was dzisiaj/jutro zgłosić, żeby wolontariusze zdążyli do Was podejsć. Odezwijcie się!
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
    • Witam również chciałabym się coś o tym dowiedzieć jak skorzystać z takiej paczki zebra napisałam na priv
    • Dziewczyny, zgłosiłam wszystkie, które do mnie napisały. Teraz już nic ode mnie nie zależy. Jest mnóstwo rodzin potrzebujących. Powinni się u Was pojawić wolontariusze. Dajcie znać, jak kogos odwiedzą.
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
    • zamknięty
      20.11.10, 07:33
      Odebrałaś maila ode mnie? Dobre wieści.
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
      • zamknięty
        20.11.10, 08:40
        Barzdo dziekuje!.Nie pisalam bo wczoraj bylam w szkole,dzis tez ide. Dziekuje za pomoc,bardzo sie ona nam przyda!!! Napisze czy wolontariusze do nas dotarli,ta Szlachetna Paczka to (cale naasze swieta),nadzieja na to ze beda. Z moim dochodem nie dam rady zapewnic dzieciom normalnych swiat sad. Z calego serca dziekuje wszystkim E MAMA za pomoc ,za cieple slowa i wsparcie.Sama nie dalabym rady.Los nas nie oszczedza a ja jestem bezradna...Staram sie jak moge ale ne wychodzi mi zawsze tak jak bym chciala. Zapisalam sie do szkoly a teraz ledwie wiarze koniec z koncem,ciezko pogodzic biede i brak pracy...Mam nadzieje ze podniesienie kwalifikacji zawodowych pomoze mi w znalezieniu pracy. Dziekuje!!!!!

        --
        Czasami wystarcza...
        ..jeden promień słońca...
        ..Jedno miłe słowo...
        ..jedno ciepłe spojrzenie...
        • zamknięty
          20.11.10, 11:38
          Będą, będą, tylko bądź jutro w domu smile
          --
          http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
          • zamknięty
            20.11.10, 20:52
            Ja z kolei chciałam się zgłosić jako wolontariusz, niestety albo strona się nie wczytuje i nie pinguje w ogóle, dopiero po przeładowaniu pojawia się. Gdy się pojawi to żaden link się nie wczytuje,ani jak dołączyć, ani nawet link do kontaktów. Jak byś mogła zapytaj koleżankę o kontakt do bazy wolontariuszy w Łodzi.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jcn8j8q6y.png
          • zamknięty
            21.11.10, 17:48
            Bylam caly dzien w domu,czekalam ale nikt nie zapukal do naszych drzwisad. Chyba zapomnieli o nassad.Niestety ale chyba juz nikt do nas nie przyjdzie z pomoca...
    • Byłam raz wolontariuszką i chciałabym wyprostować kilka rzeczy w tym wątku
      a) rzeczywiście nie ma możliwości zgłoszeń samodzielnych
      b) w mojej grupie nie szukalismy rodzin przez MOPS- tylko przez pedagogów z pobliskich szkół. Po dyskusji doszlismy do wniosku, że szkola będzie bardziej wiarygodna (rzeczywiście wskaże rodziny najbardziej potrzebujące). Kilka adresów było tez z Centrum pomocy Rodzinie.
      c) na jedną z dużych dzielnic Warszawy było nas ok. kilkunasty wolontariuszy, co oznacza, ze zakwalifikowaliśmy ok. 20 rodzin, odwiedziliśmy ok. 35

      Naprawdę WOLONTARIUSZE MOGĄ POMÓC TYLKO GARSTCE. Odwiedzenie 6 rodzin (na każdego przypadały 3 rodziny, a chodziliśmy w parach) zajęło mi naprawdę dużo czasu (dojazd, wizyta, wypełnienie formularzy, wprowadzenie ich do bazy, wcześniej szkolenia...).
      Potem wolontariusz kontaktuje się z rodziną-darczyńca, ma na głowie organizację transportu, magazynu, spotkania grupy...

      d) tu ważne- wolontariusze DZWONIĄ zanim przyjdą. To oznacza, ze nie ma żadnego celu w czekaniu w domu, aż ktoś zapuka. Nawet jeśli chcą się spotkać tego samego dnia, to nie jest tak, ze ci powiedzą "za 3 minuty".

      e) akcja dopiero się rozpoczęła, w bazie są pierwsze rodziny, ale tak naprawdę dodawane będą prawdopodobnie jeszcze przez 2-3 tygodnie. Wizyty na pewno wciąz trwają. Jeśli żaba zglosiła was 2 dni temu, to trochę mało czasu, aby informacja trafiła do ostatecznego wolontariusza i aby ten znalazł czas.
    • Dziekuje . Wczoraj odwiedzily mnie wolontariuszki.
      --
      Czasami wystarcza...
      ..jeden promień słońca...
      ..Jedno miłe słowo...
      ..jedno ciepłe spojrzenie...
      • Bardzo się cieszę smile Dotrzymały obietnicy!
        --
        http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
        • Jeszcze raz dziekuje,bardzo dziekuje!!!!! Bardzo nam Pani pomogla,pojawila sie nadzieja na usmiech ...na to ze bedziemy mieli normalne swieta. A przedewszystkim co jesc... DZIEKUJE!

          --
          Czasami wystarcza...
          ..jeden promień słońca...
          ..Jedno miłe słowo...
          ..jedno ciepłe spojrzenie...
      • omnyx25 napisała:

        > Dziekuje . Wczoraj odwiedzily mnie wolontariuszki.

        No dobra, odwiedziły Cię i co?
        Zakwalifikowały Cie do tej paczki? ; dostałaś paczkę?
        Jeśli tak, to powinnaś to napisać, to byłaby wskazówka dla następnych darczyńców, mówiąca że faktycznie "jesteś w potrzebie".
        A jeśli Cie nie zakwalifikowano do "pomocy" to może napisz dlaczego?
        • Piotr zobacz na datę postu do którego się odnosisz
          • justyna198515 napisała:

            > Piotr zobacz na datę postu do którego się odnosisz

            smile Widzę, z ubiegłego roku. (gdybym tego nie widział to bym nie pytał czy dostała paczkę świąteczna smile)
            Ale cóż to niby miałoby zmieniać?
            Należę do ludzi którzy opierają się na doświadczeniach i opiniach, często sprzed 50lat, nie tylko roku smile
            Nie ukrywam, że Omnyx jest osobą, która mnie (w pewnym stopniu) intryguje. Widzę, że to ona podciągnęła ubiegłoroczny starter, więc uznałem, że to dobre miejsce do zadania tego pytania.
    • Witam.Ja też chciałam zgł
      • Witam.Też chciałam zgłosić 3 dzieci do tej akcji jednak mi odmówiono bo nie można się zgłaszać samemu, jednak moja znajoma zgłosiła swoje dzieci i jej zgłoszenie przyjęto więc o co tu chodzi.Mam ciężką sytuacje bo tylko mąż pracuje i chciałam żeby chociaż w święta dzieci były szczęśliwe.
        • Z jakiego jesteś miasta? Trochę już późno, bo bazy rodzin ruszyły. Nie wiem czy się uda...
          Napisz mi na priv adres i swoją sytuację. Mogę sprówbować, ale tak jak mówię, jest późno. Nie wiem, czy do innych zgłoszonych przyszli wolontariusze, bo tylko omnyx dała znać. Nie wiem co z innymi.
          --
          http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
          • u mnie nie było
            • Ale niestety wizyta wolontariusza,nie oznacza że zostanie się zakwalifikowanym do Szlachetnej paczki.Przyszła do mnie wolontariuszka,dowiedziała się od pedagog szkolnej.ALE FUKS !!! Myślałam,ale szczęście !!! Pierwszy raz tak się zdarzyło że nie musiałam,prosić o pomoc,po prostu przyszedł ktoś sam z siebie. Wypełniła ankietę-zaglądałam na stronę paczki i nic.No ale była sobota,niedziela..A dziś się dowiedziałam że, "niestety nie została Pani zakwalifikowana bo- nie mam długów za mieszkanie(bo płacę),mam w domu czysto(bo sprzątam),PRACUJĘ!!! (bo nie mam wyjścia) smile
              I wyszło tak że są osoby bardziej potrzebujące bo mają zadłużenia,bo mieszkania do remontu,bo alkoholizm,bo przemoc w rodzinie,bo wielodzietność,bo brak pracy,ufff...I tyle było mojej radości-smile
              Mam nadzieję że innym pójdzie dużo lepiej,mnie się nie udało,.Sama z siebie się śmieję teraz ,że uwierzyłam..


              --
              demotywatory.pl/529530/Swiety-Mikolaj
              demotywatory.pl/54889/W-zyciu-pewne-sa-dwie-rzeczy
              życie jest łatwiejsze niż sie wydaje..wystarczy godzić się z tym,co nie do przyjęcia,obywać się bez tego,co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia..
              • ja jestem z trójmiasta i też nie wiem jak zgłośić dzieciaczki do szlachetnej paczki ,samemu nie mogę ? Proszę o odpowiedz .
                • Chcialabym zapytac czy w tym roku moglabym skorzystac z pomocy Szlachetnej Paczki . Nie wiem do kogo sie zglosic i jak tymbardziej ,ze to wolontariusze sami wybieraja rodziny sad . Nasze swieta zapowiadaja sie nie zbyt dobrze.Bede sama z dziecmi i nie bardzo wiem jak je zorganizowac poniewaz brakuje nam funduszy. Nadal szukam pracy lecz bezskutecznie.Czasami sprzatam u jednej pani w domu ale to sa bardzo male pieniadze.Dzieci non stop choruja i wiekszosc pieniedzy pochlaniaja leki,reszta idzie na oplaty i jedzenie. Prosze powiedzcie gdzie moglabym sie zglosic o ewentualna pomoc na swieta?
                  --
                  ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                  skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                  • Dowiedz się u siebie w ops czy dla dzieciaków nie będzie w tym roku organizowany mikołaj to jedno, a druga sprawa czy nie mają paczek żywnościowych na święta. Niewiem jak jest u Ciebie, ale u nas co roku są takie rzeczy organizowane. Święta generalnie nie muszą być obfite, wystarczy symbolicznie, wydaje mi się, że najważniejsze to stworzenie dzieciakom nastroju.
                    • isabelka20 napisała:

                      Świ
                      > ęta generalnie nie muszą być obfite, wystarczy symbolicznie, wydaje mi się, że
                      > najważniejsze to stworzenie dzieciakom nastroju.

                      big_grinbig_grinbig_grin Chyba niewiele wiesz o biedzie.
                      Pamiętam swoje pragnienia z okresu wczesnego dzieciństwa.
                      Nie mogę Ci powiedzieć gdzie miałem "nastrój", bo mogli by mnie skazać za "obrazę uczuć" co poniektórych. Święta to był jedna z nielicznych okazji by najeść się do syta. Jedyna w roku okazja by zobaczyć pomarańczę czy banana.
                      Symbolika dobra jest dla sytych, nie zapchasz nią dziecięcego brzucha.
                      • piotr_57 napisał:

                        > isabelka20 napisała:
                        >
                        > Świ
                        > > ęta generalnie nie muszą być obfite, wystarczy symbolicznie, wydaje mi si
                        > ę, że
                        > > najważniejsze to stworzenie dzieciakom nastroju.
                        >
                        > big_grinbig_grinbig_grin Chyba niewiele wiesz o biedzie.
                        > Pamiętam swoje pragnienia z okresu wczesnego dzieciństwa.
                        > Nie mogę Ci powiedzieć gdzie miałem "nastrój", bo mogli by mnie skazać za "obra
                        > zę uczuć" co poniektórych. Święta to był jedna z nielicznych okazji by najeść
                        > się do syta. Jedyna w roku okazja by zobaczyć pomarańczę czy banana.
                        > Symbolika dobra jest dla sytych, nie zapchasz nią dziecięcego brzucha.

                        Jako dziecko nigdy nie mialam swiat,moje swieta wygladaly tak ,ze rodzice upijali sie i dochodzilo do awantur.Dodam ,ze w trakcie ich nie raz (pryskala) krew.sad .Wraz z rodzenstwem uciekalam na dwor i szlismy spac do stodoly czy jakiejs szopy.Ale ja nie o tym... Wiele przeszlam i nie takiego zycia chcialam.Gdzies popelnilam blad,moze dlatego ze chcialam sie uwolnic od ciaglego pijanstwa,awantur czy policji. Rozwiodlam sie aby nie popelnic bledu mojej matki ... Moze Pani Isabelka nie miala nic zlego na mysli... Napisalam zapytanie bo wiem jak to jest nie miec nic,nie miec swiat,choinki,prezentow pod nia i (nastroju) . Chcialabym aby moje dzieciaki chociaz raz w roku mogly cieszyc sie tym jednym dniem.Wiem ze sama nie jestem w stanie im tego dac,wiem tez ze piszac ten post jakby nie bylo to w jakims sesie zebranie...ale to jedyne wyjscie z tej mojej sytuacji.

                        --
                        ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                        skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                        • omnyx25 napisała:
                          >
                          Gdzies p
                          > opelnilam blad,

                          To zdanie wskazuje na to, że myślisz. A to jest niezły prognostyk na przyszłość.

                          moze dlatego ze chcialam sie uwolnic od ciaglego pijanstwa,awant
                          > ur czy policji.

                          To prawidłowy wniosek i znany syndrom dzieci alkoholików.

                          Wi
                          > em ze sama nie jestem w stanie im tego dac

                          Nie! Nie wiesz.
                          Skoro tu piszesz to znaczy, że wierzysz, że to możesz zapewnić Twoim dzieciom milsze święta.
                          Natomiast jest rzeczą zupełni bez znaczenia, w jaki sposób do tego dojdziesz.

                          ,wiem tez ze piszac ten post jakby ni
                          > e bylo to w jakims sesie zebranie...

                          O właśnie!! Matka, starająca się o zapewnienie zaspokojenia, podstawowych potrzeb swoich dzieci, ma dostępny dużo szerszy wachlarz, akceptowalnych społecznie, możliwości, niż większość obywateli. Jeśli potrzebujesz rozgrzeszenia to ja chętnie Ci go udzielam ; możesz prosić, żebrać, kłamać, a nawet kraść. To jest Twoje prawo jako matki pod jednym wszakże warunkiem : że na prawdę jesteś w dramatycznej potrzebie!!

                          ale to jedyne wyjscie z tej mojej sytuacji.
                          >
                          Przykra konstatacja, uważaj żebyś sama w to nie uwierzyła.
                          Wyjścia zawsze są co najmniej dwa smile
                        • Omnyx, zablokuj ten numer i nie wdawaj się w dyskusje z kimś, kto Cię obrzuca wyzwiskami. Wyśle do MOPSu? Świetnie, może po wizycie uznają, że trzeba Ci pomóc. Wyśle do koordynatora Szlachetnej Paczki? Przecież żeby Cię zakwalifikować, to Twoją sytuację sprawdzali.
                          --
                          forum.gazeta.pl/forum/w,615,118434779,118434779,jestem_zalamana_bieda_ktora_widze.html
                          From nowhen to nowhere
                      • Może i niewiele wiem, aczkolwiek nie rozumiem co uderzyło kogokolwiek w mojej wypowiedzi. Macie naprawdę dziwne podejście, ale to nie moja sprawa. Poradziłam co można zrobić i tyle. Nawet jeśli na stole nie ma 12 potraw to można dzieciakom stworzyć świąteczny nastrój.
                  • omnyx na maila: junka15@wp.pl napisz mi skad jestes, jestem liderem zespolu w tym roku szlachetnej paczki postaram sie pomoc
                    • zamknięty
                      24.10.11, 19:24

                      -- Napisalam do Pani na priv
                      ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                      skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                      • zamknięty
                        25.10.11, 12:46
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • omnyx25 napisała:

                          > Dzisiaj pewna Pani pod numerem gg(28832379
                          > napisala mi cos takiego :
                          >
                          Wklejanie prywatnych rozmów na publiczne forum to nie jest dobre rozwiązanie.


                          > Bardzo prosze Moderatora o usuniecie moich postow , nie ma nic gorszego od bezp
                          > odstawnych oskarzen i wyzwisk typu Ty taka i owaka.

                          Eee tam, znam duuuuzo gorsze rzeczy. Niech sobie gada, co Cie to obchodzi. Zablokuj jej numer gg i po temacie.

                          Panie Piotrze: paczuszke dostalam,byla to w wiekszosci zywnosc,dwa koce i podus
                          > zki,dostalam koldre ...

                          No i ok! O to właśnie chodzi! To Cię "weryfikuje", a głupim gadaniem się nie przejmuj. Ja mam to na co dzień, od co najmniej 20 lat. big_grinbig_grin

                          Gdybym nie potrzebowala pomocy Szlachetnej paczki nigdy
                          > w zyciu bym nie napisala tego postu.

                          Mam nadzieje, że to już nie do mnie.
                          Nie poddaję w wątpliwość Twojej prawdomówności, ale faktem jest, że jesteś inna od większości "potrzebujących". Tacy ludzi jak Ty rzadko popadają w niedostatek, to właśnie, u jednych budzi podejrzliwość innych intryguje. Mnie intryguje.
                          >

                          • Zgadzam się w całej rozciągłości.
                            Rozmowy na GG to jak prywatna korespondencja, więc wybacz, że skasowałam.
                            Natomiast wskazań do usunięcia pozostałych Twoich postów nie ma.
                            --
                            Musicie używać słomianki bez względu na to, czy przeznaczacie ją na wieczne potępienie, czy nie.
                            napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                          • piotr_57 napisał:
                            >
                            > Mam nadzieje, że to już nie do mnie.
                            > Nie poddaję w wątpliwość Twojej prawdomówności, ale faktem jest, że jesteś inna
                            > od większości "potrzebujących". Tacy ludzi jak Ty rzadko popadają w niedostate
                            > k, to właśnie, u jednych budzi podejrzliwość innych intryguje. Mnie intryguje.
                            > >
                            > Nie wiem co Pan mial na mysli... Otrzymalam pomoc kilka razy w formie odziezy,kiedy ubranka byly za male oddalam je siostrze ,a ona komus innemu.Nie jestem naciagaczka ani nie probuje nic takiego robic. Moze nie mial Pan tego na mysli ale chcialabym aby nie odbierano mnie w taki sposob. Proszac o pomoc chcialam aby moje dzieciaki mogly sie cieszyc radoscia tych swiat bo wiem ze nie beda one tak Wesole jak innych osob czy rodzin sad .


                            --
                            ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                            skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                            • omnyx25 napisała:

                              > > Nie wiem co Pan mial na mysli...

                              Dokładnie to co napisałem! W mojej wypowiedzi nie ma żadnego drugiego dna. Podoba mi się to "co" i "jak" piszesz (może oprócz pretensjonalnych sygnaturek), i daje temu wyraz.

                              Nie jes
                              > tem naciagaczka ani nie probuje nic takiego robic.

                              Nigdy niczego takiego nie twierdziłem, ani nawet nie insynuowałem.

                              Moze nie mial Pan tego na my
                              > sli ale chcialabym aby nie odbierano mnie w taki sposob.

                              Pomiń "może" big_grin a co do reszty to masz rację.

                              Proszac o pomoc chcial
                              > am aby moje dzieciaki mogly sie cieszyc radoscia tych swiat

                              ... i to jest w porządku! Nie musisz się z tego tłumaczyć, a juz na pewno nie przede mną.

                              bo wiem ze nie beda
                              > one tak Wesole jak innych osob czy rodzin sad .

                              Każdy ma swoje problemy.

                              >
                              >
                            • omnyx25 mam nadzieje,ze do Swiat wszystko jeszzce jakos sie ulozy.To prawie jeszcze 2 miesiace.Nie wiem czy bedziesz zglaszala dzieciaki do Akcji Gwiazdka ,jesli tak to postaram sie byc darczynca dla Twoich pociech.Adres mam ,chyba ,ze sie zmienil od ubieglego roku.
                              Naprawde ciesz sie ,ze razem siadziecie do wigilijnego stolu.Nawet jak bedzie skromniej to bedziecie razem.Wiesz ilu rodzicow,dzieciakow by oddalo wszystkie zabawki,slodycze zeby moc spedzic ta Wigilie z najblizszymi.Niestety ten rok jest straszny dla wielu rodzin.Wiele chorych dzieci spedzi te swieta w szpitalu czekajac na kolejna chemie,poprawe wynikow.Wielu dzielnych ,malych bohaterow nie ma juz na tym swiecie,choroba ich pokonala.Wiec nie pisz "Proszac o pomoc chcial
                              > am aby moje dzieciaki mogly sie cieszyc radoscia tych swiat bo wiem ze nie beda
                              > one tak Wesole jak innych osob czy rodzin sad .

                              Ty jeszcze nie wiesz co bedzie za 2 miesiace,moze znajdziesz prace i bedziesz w stanie kupic dzieciakom slodycze i jedzenie na stol swiateczny.Wielu wie juz teraz,ze te swieta beda inne, i nie beda one wesole.
                              Nie neguje tego,ze chcesz dla swoich pociech czegos szczegolnego.Zwlaszcza w okresie swiatecznym.Pragne tylko zwrocic uwage wielu osobom,ze brak "wypasionych" prezentow czy skromniej zastawiony stol nie powinien urastac do rangi problemu .Bo to nie jest problem.
                • Pisałyśmy już wielokrotnie: SAMEMU NIE MOŻNA ZGŁOSIĆ SIĘ DO POMOCY SZLACHETNEJ PACZKI. Może to zrobić ops, ddp, szkoły itp instytucje. W tym roku potrzebujący już dawno zostali zakwalifikowani i nie ma możliwości włączenia nikogo więcej.
              • Wiesz co to zalezy czym się kieruje wolontariusz. Ja kwalifikowałam osoby o niskich dochodach, chore, niekoniecznie w brudnych mieszkaniach. Wręcz przeciwnie. Niestety jeden wolontariusz może mieć najwięcej trzy rodziny pod swoimi "skrzydłami" a gdy ich przeankietowałam jakieś 20 to naprawde uwierz, że trudno wybrać tych najbardziej potrzebujacych. I cały czas mam w glowie, że może kogoś pominęłam niesłusznie, że popełniłam błąd i to jest najgorsze w tym wszystkim. Niestety mimo chęci nie można wszystkim pomóc
                • justyna198515 napisała:

                  >I cały czas mam w glowie, że może kogoś pomi
                  > nęłam niesłusznie, że popełniłam błąd i to jest najgorsze w tym wszystkim. Nies
                  > tety mimo chęci nie można wszystkim pomóc

                  Wisz to samo mam cały czas
                  --
                  http://www.suwaczek.pl/cache/eef1916176.png
    • Proszę do mnie nie pisać ponieważ nie mam możliwości zgłaszania wszystkich do szlachetnej paczki. Pomogłam 3 osobom z tego forum i już nie mam takiej możliwości, byłoby to z mojej strony nadużyciem. Osoby, które piszą mi na maila proszę aby postarały się same dotrzeć do wolontariuszy.
      • Omnyx, napisałam Ci w zeszłym roku, jak działa szlachetna paczka. Mogłaś się w tym roku zgłosić do szlachetnej paczki, dać coś od siebie o zostać wolontariuszem, zostałabyś zauważona, pomogłabyś innym, a przy okazji sobie. W naszym miasteczku wolontariuszkami są samotne matki pracujące i na bezrobociu, jest jedna wdowa z trójką dzieci, jest mama 4 dzieci w tym jedna córeczka ma aż 9 wad serca. Oni wszyscy potrzebują pomocy ale dają też coś od siebie, są wolontariuszami. Może pomyśl o tym by zostać wolontariuszką szlachetnej paczki albo innego stowarzyszeni,a fundacji, organizacji ? Pomożesz innym i swojej rodzinie.

        Trzymam kciuki za Twoją rodzinę, gdybyś potrzebowała pomocy, daj znać.
        Pozdrawiam
        --
        "Everyone can use the hammer as an instrument to manifest God's love."
        • l.e.a napisała:

          > Omnyx, napisałam Ci w zeszłym roku, jak działa szlachetna paczka. Mogłaś się w
          > tym roku zgłosić do szlachetnej paczki, dać coś od siebie o zostać wolontarius
          > zem, zostałabyś zauważona, pomogłabyś innym, a przy okazji sobie.

          Jak najbardziej mogła by zostac wolontariuszem ja jestem w tym roku i nie poeiwem praca jest ciężka Harmonogram bardzo napięty ale myśle że warto ale jak by była wolontariuszem to nie moze być biorca w szlachetnej...albo sie jest z jednej albo z drugiej strony

          W naszym mias
          > teczku wolontariuszkami są samotne matki pracujące i na bezrobociu,

          To tak jak u nas... wiekszość do dziewczyny bezrobotne z dziećmi które same mają niewiele albo i jeszcze mniej i mogły by być biorcami szlachetnej a jednak pomagają. Musze powiedzieć że mamy też studentki ktore wolnego czasu nie poswięcają na dyskoteki czy coś takiego tylko udzielają sie w "Paczce"

          Może pomyśl o tym by zostać wolontariuszką szlachetnej paczki

          Niestety wolontariuszem nie można już zostac rekrutacja sie zakończyła i częśc szkoleń też już mamy za sobą w tej chwili odwiedzamy rodziny które mamy od kuratorow czy innych miejsc raczej nie am u nas rodzin które sie same zglosiły.

          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/eef1916176.png
        • W tym roku juz nie zdaze ale na drugi rok jesli tylko bedzie taka akcja zglosze sie do niej. Chcialam zostac wolontariuszka ale nie wiedzialam ,ze osoby ze tak to nazwe z biednych rodzin tez moga byc wolontariuszami. Myslalam ze sa jakies wymogi. Ma Pani racje,poszukam jakiejs organizacji itp.Moze znajdzie sie dla mnie miejsce jako wolontariuszki. Jak na razie zarejstrowalam sie jakes pol roku temu jako dawca szpiku kostnego.Moze to nie wiele aczkolwiek moze uratowac komus zycie.
          --
          ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
          skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
          • omnyx25 napisała:

            > W tym roku juz nie zdaze ale na drugi rok jesli tylko bedzie taka akcja zglosze
            > sie do niej. Chcialam zostac wolontariuszka ale nie wiedzialam ,ze osoby ze ta
            > k to nazwe z biednych rodzin tez moga byc wolontariuszami.

            Wolontariuszem może zostać KAŻDY. Bez znaczenia jest wiek, płeć, wykształcenie vczy statut majątkowy. Wolontariuszy jest za mało, bo ludzie nie interesują się wolontariatem, a wolontariat daje fantastyczne możliwości jak DARMOWE UCZENIE SIĘ ZA GRANICĄ - dotyczy to szczególnie dzieci w wieku gimnazjalnym i szkół średnich ( dzięki wolontariatowi rodzina nawet za paszport dla dziecka nie płaci, ani za szczepionki, za nic mało tego, dziecko za granicą się uczy, poznaje obcy kraj i jego kulturę, dostaje kieszonkowe i uczestniczy oczywiście w pracach wolontarystycznych, które są zazwyczaj związane z jego zainteresowaniami ) można się uczyć języków, uczestniczyć w różnych imprezach kulturalnych ( w chwili obecnej trwają szkolenia wolontariuszy na EUR 2012, wolontariusze mają zapewnione różnego rodzaju imprezy, wyżywienia, noclegi, przejazdy, stroje sportowe, b. drogie niedostępne często gadżety bardzo dobrych marek typu komórka, dobre kurtki, itd itp. ) Szkolenia, treningi, warsztaty, można się rozwijać na każdej płaszczyźnie ale niestety III sektor i możliwości wolontariatu są nadal słabo promwano, chociaż w tym roku sporo się dzieje bo to właśnie 2011r jest Europejskim Rokiem Wolontariatu. Nie wiem omnyx skąd jesteś czy z wioski czy z miasta ale warto poszukać czegoś dla siebie, warto smile Jeżeli chcesz się wgłębić w wolontariat jako taki, pisz do mnie : rozarka@o2.pl Pozdrawiam

            • > Wolontariuszem może zostać KAŻDY. Bez znaczenia jest wiek, płeć, wykształcenie
              > vczy statut majątkowy. Wolontariuszy jest za mało, bo ludzie nie interesują się
              > wolontariatem, a wolontariat daje fantastyczne możliwości jak DARMOWE UCZENIE
              > SIĘ ZA GRANICĄ - dotyczy to szczególnie dzieci w wieku gimnazjalnym i szkół śre
              > dnich ( dzięki wolontariatowi rodzina nawet za paszport dla dziecka nie płaci,
              > ani za szczepionki, za nic mało tego, dziecko za granicą się uczy, poznaje obcy
              > kraj i jego kulturę, dostaje kieszonkowe i uczestniczy oczywiście w pracach wo
              > lontarystycznych, które są zazwyczaj związane z jego zainteresowaniami ) można
              > się uczyć języków, uczestniczyć w różnych imprezach kulturalnych ( w chwili ob
              > ecnej trwają szkolenia wolontariuszy na EUR 2012, wolontariusze mają zapewnione
              > różnego rodzaju imprezy, wyżywienia, noclegi, przejazdy, stroje sportowe, b.
              > drogie niedostępne często gadżety bardzo dobrych marek typu komórka, dobre kurt
              > ki, itd itp. ) Szkolenia, treningi, warsztaty, można się rozwijać na każdej pł
              > aszczyźnie ale niestety III sektor i możliwości wolontariatu są nadal słabo pro
              > mwano, chociaż w tym roku sporo się dzieje bo to właśnie 2011r jest Europejskim
              > Rokiem Wolontariatu. Nie wiem omnyx skąd jesteś czy z wioski czy z miasta ale
              > warto poszukać czegoś dla siebie, warto smile Jeżeli chcesz się wgłębić w wolonta
              > riat jako taki, pisz do mnie : rozarka@o2.pl Pozdrawiam
              Dobry wieczor.Przepraszam ,ze z takim opoznieniem ale namieszalo mi sie w zyciu.Sporo spraw sie skomplikowalo.Z dnia na dzien sytuacja pogorszyla sie diametranie. Pochorowaly sie dzieciaki,malo tego wlasciciel mieszkania w kturym mieszkam napomknol ,ze prawdopodobnie jego syn bedzie chcial sie wprowadzic .Bede musiala znalezc inne lokum a to nie bedzie latwe...
              • omnyx25 napisała:

                > Dobry wieczor.Przepraszam ,ze z takim opoznieniem ale namieszalo mi sie w zyciu
                > .Sporo spraw sie skomplikowalo.Z dnia na dzien sytuacja pogorszyla sie diametra
                > nie. Pochorowaly sie dzieciaki,malo tego wlasciciel mieszkania w kturym mieszka
                > m napomknol ,ze prawdopodobnie jego syn bedzie chcial sie wprowadzic .Bede musi
                > ala znalezc inne lokum a to nie bedzie latwe...

                Nie chcę żebyś odczuła moje pytanie jako oznakę braku zaufania, ale powiedz z łaski swojej, dlaczego nie zgłaszasz dzieci do "paczki świątecznej", skoro jesteś w tak tragicznej sytuacji?
                Prawdę mówiąc, nie bardzo wiem co można kupić dziecku pod choinkę za 50 zł, więc nawet jeśli powiesz, że "nie warto", to i tak zrozumiem.
                Pozdrawiam.
                • piotr_57
                  > Nie chcę żebyś odczuła moje pytanie jako oznakę braku zaufania, ale powiedz z ł
                  > aski swojej, dlaczego nie zgłaszasz dzieci do "paczki świątecznej", skoro jeste
                  > ś w tak tragicznej sytuacji?
                  > Prawdę mówiąc, nie bardzo wiem co można kupić dziecku pod choinkę za 50 zł, wię
                  > c nawet jeśli powiesz, że "nie warto", to i tak zrozumiem.
                  > Pozdrawiam.
                  Dobry wieczor.
                  Nie wiem od czego zaczac ...
                  Sytuacja wyglada tak.
                  Byly u mnie wolontariuszki ze Szlachetnej Paczki, po obliczeniu kosztow oplat za mieszkanie ,przedszkole zostaje mi w tym miesiacu nie cale 250zl...
                  Zakwalifikowaly mnie ale nie mam pojecia czy otrzymam jakakolwiek pomoc.Nie zglaszam dzieci do akcji bo nie wiem czy moge i nie chcialabym sytuacji ze ktos mi pomoze ze Szlachetnej Paczki i tutaj otrzymam upominek dla Kuby i Nadi. Mozliwe ze nie otrzymam pomocy ale nie chce wykorzystywac i zabierac innym potrzebujacym pomocy.
                  Jestem zalamana bo musze sie wyprowadzic i to jak najszybciej,w Koszalinie koszt wynajmu to kwota ok 1200 zl ,teraz place 800.Nie wiem co to bedzie jak nie znajde nic w cenie 800zl lub mniej.Nikt nie chce wynajmowac samotnym matka wiec mam problem.Boje sie ze nie uda mi sie skonczyc szkoly.Zostalo mi 1,5 roku a w dodatku w styczniu mam egzaminy.Nie moge sie skupic na pisaniu prac i ogolnie na calej reszcie.Syn ma teraz planowany zabieg w szpitalu co wogole dobija mnie jeszcze bardziej bo nie mam z kim zostawic Nadisad . Panie Piotrze rozumiem Pana i ja tez chcialabym wiedziec co sie dzieje z osoba ktora korzysta z pomocy... Nie odzywam sie na forum bo juz sobie z tym nie radze,mam czas ale jakos tak komputer to teraz ostatnia rzecz jaka przychodzi mi do glowy. Zastanawiam sie jak mam rozwiazac problem bo nie chce wyladowac w Domu Samotnej Matkisad.Tam tez mozna byc tylko pol roku i co potem?sad . Chcialabym sprobowac starac sie o mieszkanie socjalne ale nie wiem gdzie i jak,jak sie za to zabrac.Moze jest Tu ktos z Koszalina kto moglby mi pomoc?.Przepraszam ,ze tak chaotycznie pisze ale jakos nie moge zebrac mysli i wszystko mi sie miesza...

                  --
                  ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                  skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                  • Omnyx25 czytaj ten wpis opadly mi rece..
                    Jak starac sie o mieszkanie z zasobow gminy pisalismy wiele razy..w necie jest masa informacji.
                    Idziesz do gminy czy urzedu miasta pobierasz wniosek wypelniasz dolaczasz dokumenty i skladasz...na mysl mi nie przyszlo abys jeszcze tego nie maial zalatwionego.
                    Opisz czy pracujesz...bo rozumiem iz masz 2 dzieci i na nie aliementy, plus dodatek mieszkaniowy, rodzinny i tez uczysz sie w trybie zaoczynym -ale jaki poziom szkoly??
                    Napewno masz jakas kolezanke przyjaciole ktora zrozumie sytuacje i zajmie sie Nadia w dzien kiedy bedizesz w szpitalu..trudno nie dasz rady byc przy synu caly czas..bo masz 2 dzieci, co osoby-pielegnarki napewno zrozumia.
                    I wierze ze perspektywa domu samotnej matki jest malo atrakcyjna ale to moze nie najgorszy wybor na pol roku..i czesto dla urzedow odnosnie starania sie o mieskzanie sa do dadatkowe punkty..wiec moze warto..a i zawsze ktos moze pomoc przy dzieciach..raz ty przypilnujesz raz tobie przypilnuja.
                    Moze osoba ktora zajmuje sie dziecmi jak jestes z szkole pomoze podczas pobytu w szpitalu...
                    Opisz dokladnie jak wyglada sytuacja na dzis..
                    --
                    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
                    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
                    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
                    • > Opisz dokladnie jak wyglada sytuacja na dzis..
                      Nie zlozylam wniosku o mieszkanie bo nie wiedzialam ,ze mam do tego prawo.Mieszkam tu od ok 1,5 roku wiec nie wiem czy moge sie starac o takie mieszkanie. Pracuje na umowe zlecenie w markecie budowlanym jako sprzataczka.Kwota alimentow to 740zl+ 159 zasilek rodzinny i 800zl wynagrodzenie za prace. Nie pobieram dodatku mieszkaniowego bo nie mam umowy najmu! Wlasciciel mieszkania nie zgodzil sie na nia twierdzac ,ze moglby miec problemy z tego powodu. Gdybym miala dodatek byloby latwiej ,ale go nie mam. Ucze sie zaocznie II klasa LO -szkola bezplatna.Zjazdy mam co dwa tygodnie.Co do Nadi to mam jedna znajoma ktora w tym czasie idzie do pracy. Jesli chodzi o osoby ktore sie zemna ucza to sa osoby nie mieszkajace w Koszalinie,a jesli nawet to nie utrzymuje z nimi kontaktu.
                      Jesli nie znajde wyjscia z sytuacji to napewno poprosze o pomoc w domu Samotnej Matki jednak najpierw sprobuje znalezc jakis kat na ktory bedzie mnie stac .
                      --
                      ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                      skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                      • Omnyx wiec masz zadania nie tylko z szkoly prace..da rade napiszesz...
                        Zlozyc do urzedu o mieskzanie jak nie spobujesz i nie zlozyc to sie nie dowierz na co najbardziej zwracaja uwage i czy masz prawo.
                        Dwa moze jakis pokoj przy starszej osobie za pomoc plus oplaty??
                        A jak inne to warto odrazu z mozliwosc dodatku szukac ..ale nie na sile aby nic nie zostalo...
                        Na pewno masz i inne zyczliwe osoby na miejscu...nie trzymaj sie na dystans..bo moze ktos zna kogos z mieszkaniem...do odnajmu..lub pomogly z dziecmi Twoimi...
                        No i zloz o podwyzszenie alimentow..liczac lekko w koszt utrzymania wpisujesz koszty wynajmu plus oplat plus przedszkole i utrzymanie i kwota 790zl nie pokrywa tego na 2 dzieci...wiec to boj przed toba...pisz w wniosku o koszt utrzymania na glowe 1000zl to mozliwe ze 500 na dziecko dostaniesz...
                        I nie poddawaj sie z szkola..
                        Tak jak Piotr napisal..walcz walcz..nawet jesli przegrasz jedna druga bitwe to cie zaprawi aby wygraj wojne...o byt.
                        --
                        1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
                        Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
                        Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
                  • omnyx25 napisała:

                    > Zakwalifikowaly mnie ale nie mam pojecia czy otrzymam jakakolwiek pomoc.

                    Na to nic nie możesz poradzić, a prorokiem nie jesteś.

                    Nie zgl
                    > aszam dzieci do akcji bo nie wiem czy moge

                    Bez sensu!! Nie Ty jesteś od oceny czy możesz czy nie możesz!! Złóż wniosek, a o resztę niech się martwią adminki.

                    i nie chcialabym sytuacji ze ktos mi
                    > pomoze ze Szlachetnej Paczki i tutaj otrzymam upominek dla Kuby i Nadi.

                    A nawet jeśli tak to co??
                    Boisz się, że od nadmiaru dobrobytu w głowach im się poprzewraca ? ?

                    Mozliw
                    > e ze nie otrzymam pomocy ale nie chce wykorzystywac i zabierac innym potrzebuja
                    > cym pomocy.

                    Zrób jak chcesz. Ja tego nie rozumiem. Gdy ja miałem dzieci byłem gotów zabić by zapewnić byt swoim dzieciom.


                    . Panie Piotrze rozumiem Pana
                    > i ja tez chcialabym wiedziec co sie dzieje z osoba ktora korzysta z pomocy...

                    Nie rozumiemy się. Ja chcę wiedzieć co się dzieje z Tobą (jako człowiekiem), natomiast mało mnie obchodzi czy korzystasz z pomocy czy nie.

                    > Zostalo mi 1,5 roku a w dodatku w styczniu mam egzaminy.Nie moge sie skupic na pisaniu prac i ogolnie na calej reszcie.

                    Co to za szkoła i co to za "prace"?

                    Nie odzywam sie na forum bo juz sobie z tym nie radze,mam czas ale jakos tak ko
                    > mputer to teraz ostatnia rzecz jaka przychodzi mi do glowy.

                    Jeśli będziesz walczyła- możesz przegrać. Jeśli nie będziesz - przegrasz na 100%.
                    • Zglosilam dzieci do akcji , czekam na odpowiedz.
                      > Nie rozumiemy się. Ja chcę wiedzieć co się dzieje z Tobą (jako człowiekiem), na
                      > tomiast mało mnie obchodzi czy korzystasz z pomocy czy nie.
                      >
                      Co sie dzieje? Nie wiem ale wiem jedno ,ze to co czuje doprowadza mnie w pewnym sesie do jakiegos (otumanienia),chodze zamyslona i zdezorientowana.Jestem zla ,nerwowa,czesto placze co odbija sie na dzieciach. Boli mnie to ,ze jestem taka bezradna i sama.Nie uzalam sie nad soba ale czasami...oj chyba tak.Czesto patrze w sufit i sie zastanawiam co nie polepszy mojej sytuacji napewno. Czuje zal sama nie wiem do kogo.Wiem jedno nigdy juz nie bede usmiechala sie tak jak 6 lat temu , nic juz nie bedzie takie jak wtedy.
                      > Co to za szkoła i co to za "prace"?

                      > Liceum ogolnoksztalcace , prace kontrolne.

                      > Jeśli będziesz walczyła- możesz przegrać. Jeśli nie będziesz - przegrasz na 100
                      > %.

                      Prosze Pana walcze ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam.
                      --
                      ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                      skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                      • omnyx25 napisała:

                        > Zglosilam dzieci do akcji , czekam na odpowiedz.

                        smile
                        >
                        > > Liceum ogolnoksztalcace , prace kontrolne.

                        Jak nie będziesz mogła sobie z nimi poradzić to prześlij mi tematy i terminy na gazetowego maila.

                        > Prosze Pana walcze

                        Mam na imię Piotrek i nie lubię jak ktoś zwraca się do mnie w formie per pan smile, sam nie używam tej formy w stosunku do nikogo.

                        ale też nie wiem ile jeszcze wytrzymam.

                        Nie masz się już dokąd cofnąć!
                        Z tego prosty wniosek, że musisz wytrzymać.




                        • Dzieci zostaly przyjete do akcji smile
                          >
                          > Jak nie będziesz mogła sobie z nimi poradzić to prześlij mi tematy i terminy na
                          > gazetowego maila.
                          > Bardzo dziekujesmile! Dzisiaj zanioslam swoje wypociny do szkoly,nie wiem czy cos z tego bedzie ale mam nadzieje ,ze zalicze chociaz na 2.Nastepne prace bede miala w drugim semestrze .Jesli bede miala problem poradze sie Pana i chetnie skorzystam z pomocy.Bardzo dziekujesmile

                          > Mam na imię Piotrek i nie lubię jak ktoś zwraca się do mnie w formie per pan smile
                          > , sam nie używam tej formy w stosunku do nikogo.
                          > Nie wazne,tzn wazne ale ja nie smialabym powiedziec per Ty,szanuje ludzi i wiem ,ze nie wypada tak sie zwracac do kogos kogo sie nie zna , jest starszy(sadze ze tak jestsmile) i wogole...
                          >
                          > Nie masz się już dokąd cofnąć!
                          > Z tego prosty wniosek, że musisz wytrzymać.
                          >
                          > Oby mi sie udalo bo ja naprawde nie mam gdzie i dokad sie cofnac.

                          --
                          ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                          skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                          • omnyx25 napisała:

                            > > Nie wazne,tzn wazne ale ja nie smialabym powiedziec per Ty,szanuje ludzi
                            > i wiem ,ze nie wypada tak sie zwracac do kogos kogo sie nie zna , jest starszy(
                            > sadze ze tak jestsmile) i wogole...

                            Oksmile, nigdzie nie jest powiedziane, że musimy rozmawiać .

                            • > Oksmile, nigdzie nie jest powiedziane, że musimy rozmawiać .

                              Zle mnie Pan zrozumial.Jesli zyczy sobie Pan abym pisala po imieniu to ok,bede zaszczycona .Pozdrawiam .
                              --
                              ....Nigdy nie zabieraj człowiekowi nadziei ...
                              skąd wiesz czy to nie ostatnia rzecz która mu została ....
                              • omnyx25 napisała:

                                >
                                >
                                Jesli zyczy sobie Pan abym pisala po imieniu to ok,bede
                                > zaszczycona .

                                Tak, życzę sobie!
                                Do mnie nikt nie mówi per pan. Nawet moje dzieci mówią do mnie per Piotrek. A mogę Ci zagwarantować, że nie ma to żadnego wpływu na ich szacunek dla mnie.
                                Co do "zaszczytu" to mam ogromne wątpliwości big_grin, ale skoro chcesz to tak widzieć big_grin to już Twój problem.
                                Pozdrawiam i ja.

                      • Witaj
                        Sprawdzalam codziennie w tabeli potrzebujacych ,czy juz zglosilas swoje dzieci.Przepraszam ,ale dzisiaj sie zagapilamsmile
                        Mam nadzieje,ze zostaniesz zakwalifikowana.Juz kilka dni temu zglosilam sie jako darczynca dla Twoich dzieci.
                        Prosze napisz do mnie na prive (na gazetowa poczte) co najbardziej by ucieszylo Twoje dzieci.Napisz wiek,wzrost (moze waga niekonieczniesmile ) W miare mozliwosci czasowych zagladam na Forum.
                        Pozdrawiam
przejdź do: 1-100 101-130
(101-130)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.