Dodaj do ulubionych

Pomoc dla mlodej matki

26.02.13, 22:44
Witam serdecznie!Piszę w sprawię dziewczyny mojego brata,otóż brat 19 lat(uzależniony od narkotyków)przebywa w monarze,ma dziewczynę,która jest 9msc ciązy( 15 marzec ma termin),dziewczyna w chwili obecnej ma 17 lat.Pochodzi z patologicznej rodziny,matka alkocholiczka,która wiecznie do domu sprowadza menelstwo,awanturuje się,dziewczyna nocami musi uciekac z domu,matka jest osobom agresywną,nie jednokrotnie na gazie zostawila garnki,i pijana kladla się spac.Dziewczyna nie może liczyć na pomoc kogoś z rodziny ,ponieważ wszyscy żyją w podobnym środowisku,w chwili obecnej dziewczyna przebywa u Nas w mieszkaniu,(mieszkam z rodzicami),mieszkanko jest male ale ma spokoj,nikt ją nie wyrzuca w środku nocy.Pomagamy jak możemy,ale niestety to kropla w morzu,od znajomej za parę groszy zorganizowalismy wózeczek,łózeczko otrzymalismy od dziewczyny(sąsiadki),ubranek kupilam kilka w lumpku bo samą mnie nie stac,ponieważ ja nie pracuje i równiez mam dziecko(chlopiec lat 5).Gdyby ktoś z Państwa mial jakies rzeczy i chciałby się nimi z nią podzielić byłabym wdzieczna do końca życia.Chcemy jej pomoc wychować maluszka,ale nie stac nas aby wszytsko kupić,Dziecko nie jest niczemu winne,na pomoc mojego brata liczyc nie mozemy,ponieważ tak jak mówilam od 1,5msc jest w monarze,ale nawet i przed nie interesował się nią,patrzyl aby tylko skombinować pieniadze aby zajarac.Proszę Was pomózcie Nam dać temu dziecku chodz odrobinę szczesciasad Bedzie to chłopiec,na imię będzię mial Ignaśsmile Pozdrawiamy seredcznie i liczymy na panstwa pomoc.P.J.
Edytor zaawansowany
  • payuta 26.02.13, 23:01
    Palwisia,po pierwsze najwazniejsze: czy dziewczyna wie ze prosisz w jej imieniu o pomoc??
    Po drugie najwazniejsze:
    forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html
    Dziewczyny i chlopaki z tego forum bardzo chetnie pomoga,ale musza miec jasnosc sytuacji na powyzsze najwazniejsze pytania.
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 26.02.13, 23:14
    Oczywiście,że wie.Sama jej to zaproponowałam,że mogę w jej imieniu poprosić Was,ona jest bardzo zamknięta w sobie,ale to pewnie dlatego,że zyje w takim środowisku.Matka dziewczyny pobiera rodzinne za nią,i przepija wszytsko,dziewczyna pieniedzy na oczy nie widzi a mogłaby za to miec juz witaminki czy cokolwiek,miala odłożone 50zł na oliwkę,i pampersy to matka znalazla i zabrała,Nie ma po prostu nic,ja staram sie jak moge n allegro sprzedaje po synku rzeczy żeby kupić jej nowy komplet do szpitala dla malucha.szlafrok i koszule do rodzenia ma po mnie,najprawdopodobniej bedę miala szanse aby odkupic za pare groszy leaczek i becik.Dziewczyna w domu przeżywa horror,matka potrafi wyjsc do osiedlowego skelpu i wykrzykiwac,ze corka sie puscila ze stareym dziadem no jak tak mozna takie bzdurycrying W pewnym sensie wydaje mi się,że dziecko może bylo ucieczką z tej patologi,no ale niestey brat w wychowaniu jej nie pomoze absolutnie.Jeżeli macie jakies pytania piszcie,prosze bardzo.Ile razy bylo tak ze bylo jej wstyd sie przyznac,ze tydz czasu żyła tylko na jabłkach,po w lodówce echo,a jak kupila sobie zupke w paczce to matka poitrafila jej napluccrying Ja ta kobiete widzialam na wlasne oczy wiec ona nie koloryzuje,sama z moja mama wzywalysmy policje na nia jak ja wyrzucila o 23 w samych klapkach tylko dlatego,ze poprosila aby nie palil bo sie dusi,mieszkanie ma dwa pokoje z czego pokoj dziewczyny jest przedzielony szafa ,dramat
  • payuta 26.02.13, 23:36
    No dramat sad Dlatego kliknij w linka,ktorego ci podalam.Przeczytaj uwaznie,odpowiedz na pytania,wyslij dokumenty i pytaj,pytaj,pytaj,jesli czegos nie bedziesz wiedziala lub nie zrozumiesz.Im szybciej sie za to zabierzecie,tym szybciej otrzymacie jakas pomoc.
    ps
    Jak zabic spacje??????
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 26.02.13, 23:44
    Przeczytałam dokładnie,jeśli chodzi o dokumenty to jakie mam przesłac?Że matka pobiera na nią rodzinne? Jesli chodzi o caritas nie wiem czy jej matka korzysta,ale ją nie obchodzi to czy J.jest najedzona czy nie,ją obchodzi tylko to aby ona miala na wypicie.Podpowiedz prosze,jakie dokumenty rządacie? Jak mam udowodnic to,że matka jest alkoholiczką?Z tego co wiem ma założoną niebieską kartę.Ps,nie bardzo rozumiem o co chodzi z ta spacją?smile
  • payuta 26.02.13, 23:57
    Matka nas nie obchodzi,wiec raczej wszystkoco dotyczy dziewczyny.
    Czy sie uczy,czy pracuje.Jakas kopie ze jest w ciazy,skad pochodzicie.
    Reszte pewnie podpowie gownodowodzaca tongue_out
    Ze spacja sie nie mecz,podpowiedza inni smile
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • bj32 27.02.13, 00:12
    Z całą pewnością karta ciąży.
    W dodatku dziewczyna nie wiem, czy już skończyła te 17 lat w zeszłym roku, czy dopiero skończy w tym, ale zdaje się, że może się usamodzielnić, czyli formalnie odciąć od matki. Niech się przejdzie do prawnika przy MOPS i dopyta, jak ma to zrobić. Przypuszczalnie dostanie kuratora, ale kurator ma pomagać, a nie na przykład odbierać dziecko.
    Póki nie urodziła - słusznym by było, gdyby z bratem - czyli ojcem dziecka - poszli do USC i zrobili "uznanie w łonie" - będzie z bani, nieodpłatnie i bez problemu zapewne - ale o to też niech dopyta prawnika.
    Niebieska Karta jest wynikiem przemocy, nie alkoholizmu. matkę można sądownie przymusić do leczenia, ale nie czas teraz na to.
    Jeśli dziewczyna mieszka z Wami i tam ma zostać, a sama nie ma nic, to raczej Wasze dochody by nas interesowały.
    Chyba, ze dziewczyny mają jakieś inne pomysły, bo sytuacja dość nietypowa...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • justyna198515 27.02.13, 08:51
    Skąd Palwisia jesteście? Skan ciąży, może zaświadczenie ze szkoły czy coś takiego.Czy ewentualnie gdyby jakaś pomocna mama mieszkała koło Was zgadzacie się na jej wizytę? Po potwierdzeniu będę mogła pomóc.
  • atena12345 27.02.13, 09:01
    o potwierdzeniu sytuacji kupię 2 nowe pajacyki do szpitala
  • ewa-mamazosi 27.02.13, 09:41
    Napisz skąd jesteście?
  • ania.nie.nie 27.02.13, 09:47
    mam sporo ubranek po moim synku w rozmiarze noworodkowym do 3 mies. po potwierdzeniu sytuacji wyślę paczkę.
  • palwisia 27.02.13, 10:46
    W odp na Wasze pytania.
    Dziewczyna teraz w lutym ukończyła 17lat.
    Uczy się w weekendy.
    Mieszka w Gdańsku.
    Nie pracuje.
    U nas jest wtedy gdy matka jest pijana i szaleje,ale zazwyczaj jest piatek,sobota,niedziela u nas ,teraz była aż do wtorku.Teraz będę jechała z synkiem do logopedy,jak wrócę zadzwonię do niej i powiem jakie dokumenty ma przygotować i wtedy wyślę Wam.
    Czy u Nas zostanie nie wiem ale jest to wątpliwe,ponieważ mieszkanie w ktorym my jestesmy nie nalezy do mojej mamy,mieszkamy tu poki co ,ponieważ mamy zasądzoną eksmisję z prawem do lokalu,i jeżeli Urzad Miasta znajdzie cos dla nas to mieszkanie bedziemy musieli opuscic,a w dokumentach jestesmy tylko my tak wię jeżeli by nam przyznali mieszkanie to jej nie braliby pod uwagę,Pani z Urzedu powiedziala ze jest mozliwosc ze mama z ojczymem i bratem dostana kawalerke,a ja ze mam juz wlasna rodzine osobną kawalerkę.Tak więc jestesmy tu a juz jutro możemy nie być.A jeśli chcielibysmy ją wziąść chociaz na troche to nawet nie beda mogli miec tu meldunku,bo oprocz mojego ojczyma nikt tu meldunku niema,ale to juz jest dluga historia dlaczego tak jest.
  • justyna198515 27.02.13, 11:24
    Czy są tu jakieś pomocne mamy z Gdańska, które ewentualnie mogłyby porozmawiać z dziewczyną?
  • julita165 27.02.13, 11:24
    To co piszesz jest straszne. Ubranka itp to nie jest problem. Mam górę rzeczy po moim półtorarocznym synku i chętnie bym wam oddała po jakimś udokumentowaniu sytuacji ale przede wszystkim musicie uregulować sprawy administracyjne tej dziewczyny i jej przyszłego dziecka. Ona jest nieletnia !!! Ta matka-pijaczka jest jej prawnym opiekunem i tylko ona może decydować o jej miejscu pobytu, meldunku itp. Nie jestem w stanie wyjaśniać tego wszystkiego przez posty ale ta dziewczyna ewidentnie przede wszystkim potrzebuje jakiejś pomocy prawnej tak żeby ona i jej dziecko przynajmniej formalnie nie byli zależni od jakiś pijaków i narkomanów. Moim zdaniem powinna natychmias zgłosić się do jakiegoś MOPS-u albo czegoś podobnego, może do sądu rodzinnego żeby tą jej matkę pozbawić władzy rodzicielskiej nad nią, żeby dostała jakiegoś kuratora, skoro jest nieletnia a matkę pozbawionoby praw rodzicielskich to wskazanoby jej jakieś miejsce pobytu. Wątpię że na ten ostatni rok to byłby dom dziecka, może jakieś mieszkanie kontrolowane czy coś takiego, jakaś rodzina zastępcza np. właśnie Ty. Ona przede wszystkim porzebuje bezpiecznego miejsca do życia dla siebie i dziecka.
  • julita165 27.02.13, 11:54
    I co bardzo ważne - ona nie będzie miała władzy rodzicielskiej nad tym dzieckiem ! jeśli natomiast ojciec dziecka je uzna ( wszystko jedno przed czy po porodzie ) to on, jako pełnoletni, taką władzę będzie miał. I co ? Dziecko pod prawną opieką narkomana ? Gdyby doszło do uznania dziecka ( a wydaje mi się, że lepiej żeby tak się nie stało ) to należy natychmiast wnosić o pozbawienie go lub choćby ograniczenie jego władzy rodzicielskiej. I znów, ona jako nieletnia nie będzie mogła wystąpić z takim wnioskiem, będzie to mógł zrobić tylko jej prawny opiekun czyli matka alkoholiczka.
    Natomiast jeśli ojciec dziecka nie uzna go do porodu ani zaraz po nim, matka jest nieletnia to po urodzeniu dziecka szpital będzie musiał zawiadomić sąd rodzinny aby ten wyznaczył prawnego opiekuna dziecka. Z reguły są to dziadkowie, o ile chcą lub mogą. W tym wypadku pewnie nie, więc sąd będzie musiał wyznaczyć dla dziecka kuratora. I wtedy to kurator będzie decydował o miejscu pobytu dziecka. Czy pozwoli zabrać je nieletniej matce w jej niebezpieczne środowisko ? wątpię. Uregulujcie te sprawy jak najszybciej. To też będzie przemawiać za matką jeśli sama coś zrobi przed porodem w kierunku uregulowania swojej sytuacji i dziecka, wskazywać że mimo młodego wieku jest odpowiedzialna i zależy jej na dobru dziecka
  • palwisia 27.02.13, 14:41
    Już jestem.Przekazałam J. i ma mi dokumenty dowieść.Prawa rodzicielskie uzyska dopiero w wieku 18 nastu lat,przez ten czas prawnym opiekunem malucha będzie brat;/
    Ale to ona sama zdecydowała,że wierzy w to,że monar mu pomoże i jak wyjdzie z tego ośrodka zmieni się,ja szczerze mówiąc w to nie wierze.Ale szansę trzeba dać każdemu.Może stanię sie cud i rzeczywiście zrozumie co jest najważniejsze.Ale przez ten czas dopóki go nie ma pomoc uzyskuje od Nas.Ja nie chce nic za darmo,bo wiem jakie są czasy i każdemu jest ciężko,w zamian za ubrania dla malucha mogłabym dać ubrania po moim synu,rozmiar 104.Rozmawiam z nią dużo,ona mimo krzywd jakie brat jej wyrządzil chce z nim być.
  • justyna198515 27.02.13, 14:59
    Młoda dziewczyna, nie ma co się dziwić jej wyborom. Dobrze,że chce urodzić, choć chęć zatrzymania dziecka w jej sytuacji to bardzo duży akt odwagi z jej strony.

    dokumenty wyślij na adres mailowy moderatorki: bj32@gazeta.pl
  • bj32 27.02.13, 15:51
    Jest jeszcze chyba opcja z możliwością całkowitego/częściowego zrzeczenia się praw do dziecka i w tym momencie jeśli dziecko będzie uznane przez twojego brata, to na przykład Twoi rodzice mogą być rodziną zastępczą.
    Ale w sumie najrozsądniej byłoby podejść do prawnika, wyjaśnić mu sytuację i niech myśli. Tutaj sprawa jest za trudna.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • grzalka 27.02.13, 16:45
    Najrozsądniej byłoby zrzec się praw do dziecka w szpitalu i dać mu szansę na normalne życie
    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • bj32 27.02.13, 16:51
    Z tym się akurat muszę zgodzić.
    Ale i to fakt, ze dziewczyna powinna coś ze swoim życiem zrobić, bo jak u takiej fajnej mamusi jeszcze trochę pomieszka sama, to wpadnie w to samo bagno zapewne, zwłaszcza, jeśli nie ma wsparcia, a jak z dzieckiem, to też nie wiadomo, jak się może skończyć...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • mycha_marycha 27.02.13, 16:46
    Znalazłam namiary na bezpłatne porady prawne z tego co czytałam to trzeba się umówic
    gdansk.caritas.pl/program,11/punkt-bezpatnych-porad-prawnych/
  • aqua696 28.02.13, 00:28
    Czytajac historie wylaniaja sie dwie rodziny w kiespkiej kondycji i zagubiona ciezarna nieletnia dziewczyna w zawieszeniu..a wlasciwie w pustce....oni tu ani utam ie ma swojego bezpiecznego miejsca.
    W Matemblewie jest dom samotnej matki i ewidentnie powinna sie tam udac, oni otocza ja prawna opieka najlepiej. Musi uregulowac swoja sytuajce i to wlasciwie na wczoraj...brat jak uzna dziecko z calym szacunkiem ale musi lozyc na nie a nie wymigiwac sie ..lub Wasza mama jako osoba kolejna do alimentacji maluszka.
    Dom dziecka tez jest jakims wyjsciem, lub rodzina zastepcza -choc tu moze byc zaraz problem bo za rok ma 18 lat. - z kazdego z tych miejsc grozi jej jako 18latce z dzieciatkiem powrot do domu rodzinnego.
    Matka jej moze nawet zadecydowac o pozostawieniu dziecka w szpitalu..czy oddaniu do adopcji-co faktycznie nie byloby zle..choc dziewczyna na pewno to ciezko przezyje.
    Ma 17 lat dopiero a juz uczy sie zaocznie?? Czyli juz jest nieciekawie od dawna nie tylko od kilku miesiecy.
    Ona po urodzeniu tak naprawde bedzie potrzebowala kacika dla siebie i dziecka stalego a nie weekend tu...w powszechne dni tu..bo ubranek lozeczek itp nie bedzie przewozic.
    W Matemblewie pomoga jej prawnie i dodatkowo bedzie miec kat dla siebie i dziecka, pomoc w ogarniecu tej zagmatwanej sytuacji.
    W marcu drugiej polowie chetnie spotkam sie z dziewczyna i przekaze dla dzieciatka potrzebne rzeczy nieubraniowe.
    na ta chwile najwazniejsze do aby miala stale miescje gdzie wroci z dzieckiem i uregulowanie-choc rozpoczecie procedur prawnych-niebieska karta w tym bardzo pomoze..

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • patunki 28.02.13, 07:01
    Zapewne mnie potępicie,ale ja doradzałabym jednak adopcję. Młoda dziewczyna, ma problemy z rodziną i ze sobą - ciężko będzie, a nie każdy ma na tyle odporności psychicznej i siły, żeby to przetrwać. I doraźna pomoc typu Dom Samotnej Matki czy kilka pajacyków niewiele rozwiąże. A dziecko zasługuje na stabilność, kochającą rodzinę.
  • payuta 28.02.13, 08:50
    Palwisia,chyba jeszcze nie bylo takiego tematu na tym forum.To trudny, smutny i nowy dla nas temat,wiec pewnie troche po omacku pobladzimy.Ale,ale w grupie sila i z kazdego pomyslu,czy rady mozna zawsze cos ciekawego i interesujacego wybrac.I jak sie te wszystkie rady w kupe zbierze,to cos i genialnego pewnie nam z tego wyjdzie smile
    Po pierwsze pomyslalabym nad rada Aqua Dom samotnej matki.Jakis madry kurator,moze chwilowo,jako zastepczych rodzicow ,twoi rodzicie???
    Jestem totalnym przeciwnikiem oddawania dziecka do adopcji,czy domu dziecka,w takich przypadkach. Sama bylam nastolenia mama,znam wystarczajaco duzo nastoletnich mam.Nawet 15-latke z patologii,ktora od 7 lat jest fajna,choc zwariowana mama smile
    Najlepiej by mi pasowalo,gdyby jakas pomocna mama,mogla sie z wami spotkac,pogadaci namtu co nie co napisac.
    ps
    Kocham Waldemara O...... smile




    > Zapewne mnie potępicie,ale ja doradzałabym jednak adopcję. Młoda dziewczyna, ma
    > problemy z rodziną i ze sobą - ciężko będzie, a nie każdy ma na tyle odpornośc
    > i psychicznej i siły, żeby to przetrwać. I doraźna pomoc typu Dom Samotnej Matk
    > i czy kilka pajacyków niewiele rozwiąże. A dziecko zasługuje na stabilność, koc
    > hającą rodzinę.


    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • totorotot 10.03.13, 08:07
    Też sądzę, że najlepszym wyjściem jet oddanie dziecka rodzinie adopcyjnej do ciepła, dostatku, spokoju.

    Najprawdopodobniej jednak noworodek zamieszka w melinie u babci alkoholiczki, młoda mama pójdzie za parę miesięcy w długa i wróci z brzuszkiem i nowym narzeczonym.




    --
    I już wiem, dlaczego po 30 poprawia się seks. To nagroda za obwisającą mordę wink (Mathiola)
  • karola2224 28.02.13, 10:11
    Cześć, mam rzut beretem do Gdańska, chętnie spotkam się z Wami w sobotę po południu lub niedzielę, żeby zobaczyć jak sytuacja wygląda i w czym możemy pomóc. Pisz na gazetowego, odezwę się dziś wieczorem lub po południu.
  • socjalna73 28.02.13, 11:58
    sprawa wygląda tak.

    Tatuś NIE MOŻE uznać dziecka, ponieważ matka dziecka jest niepełnoletnia.
    Tak więc dzieciątko w akcie będzie miało ewentualnie w tabelce "ojciec" imię tatusia ale nazwisko mamusi.

    W chwili gdy ona ukończy 18 lat, mogą iść oboje do USC tam będzie spisany protokół uznania dziecka i zmiany aktu urodzenia.

    Można wszystko wcześniej, ale poprzez sąd, uznanie dziecka, wiec wątpię by tatuś zechciał sie pofatygować, zresztą nie ryzykowałabym z uwagi na ryzyko odebrania dziecka.

    Zaraz jak tylko mamusia otrzyma akt urodzenia dziecka, MUSI jakaś dorosła osoba wystapić do sądu o przyznanie opieki prawnej na maleństwo.

    Jeśli tego nikt nie zrobi, opiekun prawny zostanie przyznany z urzędu np. kurator. Ale to w najlepszym przypadku, ponieważ opiekun prawny jest po to, by miał kto iśc z dzieckiem do przychodni itd.

    Podsumowując, popieram koleżankę, dziewczyna powinna jak najszybciej zgłosić się do domu samotnej matki, to uchronni ją przed nieprzyjemnymi sytuacjami a bardzo pomoże.

    Jeśli chodzi o becikowe, dziewczyna może o nie wystapic sama, ale za zgodą opiekuna prawnego dziecka.
    Moze też wystapić sam opiekun prawny, wtedy nie bierze się zaświadczenia i pozostawaniu pod opieka lekarza.
  • bj32 28.02.13, 12:13
    To dowcip?
    "Tatuś NIE MOŻE uznać dziecka, ponieważ matka dziecka jest niepełnoletnia."
    Nie rozśmieszaj mnie. Mam po sąsiedzku dziewczynę, znaną mi od lat, która zaszła w ciążę mając lat 15, rok później urodziła i nawet wzięli ślub. Nie wiem, jak załatwiali rzecz przez sąd, ale nie ma "nie może".
    To, czy wątpisz, czy się tatuś pofatyguje, to są twoje indywidualne wróżby. Ja też w to głęboko wątpię, ale z aż takim zdecydowaniem bym o tym nie pisała.

    Ja bym jednak poparła, żeby dziewczyna zrzekła się praw do dziecka. Tam patologia dookoła: babcia - pijaczka, tatuś - ćpun, druga babcia i ciocia na eksmisji... Sama dziewczyna ma 17 lat i póki co zerowe widoki na przyszłość, a widać, że niespecjalnie sobie radzi. Mimo całej dobroci serca uważam, że dla dziecka najlepiej będzie, jeśli pójdzie w ludzkie warunki. A noworodek ma większe szanse na adopcję niż kiedy za kilka lat ekskrement wpadnie w wentylator i sądownie całą imprezę będzie trzeba załatwiać.


    Payuta: Waldka kochaj na fb, bo tutaj to on nie czytabig_grin Albo mu chociaż link podeślijsuspicious
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • wolnaola26 28.02.13, 13:33
    Niektóre dziewczyny radzą, by oddać dziecko do adopcji argumentując to tym, że w nowej rodzinie będzie miało lepiej. Rzeczywiście, sytuacja dziewczyny nie wygląda zbyt różowo, ale Ja nie zachęcam do oddania dziecka, ale szczerej rozmowy- jak kobieta z kobietą.
    Być może dziewczyna sama dojdzie do wniosku, że nie wychowa dziecka- ale to musi być Jej decyzja, z którą Ty będziesz musiała się pogodzić.
    Są przecież i inne rozwiązania: Dom Samotnej Matki uważam za trafny, ale niekoniecznie w tym samym mieście. Najlepiej w pobliskich miejscowościach, lub na końcu kraju.Słyszałam o domu samotnej matki, w którym otworzono okno życia- jeśli młoda, samotna mama by nie dała rady, może zostawić tam chłopca.(Ten ośrodek prowadzony jest chyba przez siostry zakonne i księdza, poszukaj na necie).
    Przecież czterotygodniowy czy trzymiesięczny maluch od razu znajdzie nową rodzinę, a dziewczyna twojego brata będzie wiedziała, że jednak się starała- nie poddała się bez walki.
    Życzę szczęścia, powodzenia i oby wybór należał tylko do młodej mamy- niech przemyśli wszystko za i przeciw i wybierze najlepsze rozwiązanie dla Siebie i dziecka.
    Jeśli sytuacja się potwierdzi, mogę przesłać kilka sztuk ubranek.
  • payuta 28.02.13, 23:29
    Moze nie szafujmy tak jeszcze nie narodzonym dzieckiem.Palwisia sie nie odzywa,poczekajmy.
    Palwisiu,tu trza przyszlosciowo dzialac,kilkaubranek nie rozwiaze problemu niestety.
    p.s.
    Blanka,nie moge.Ja jestem cicha wielbicielka tongue_out smile
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • bj32 28.02.13, 23:47
    No dobra, wielb sobie.

    A w sumie do szafowania mamy póki co niewiele głównie ze względu na brak jakiegokolwiek potwierdzenia sytuacji...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • aqua696 01.03.13, 03:44
    Sprawa nie jest prosta.
    Dziecko oddac do adopcji jak sama piszesz powinna byc to swiadoma decyzja dziewczyny..
    Dziewczyny ktora przy naciskach- przymusie moze pokierowac z bezsilnosci swoim zyciem bardzo nieciekawie-juz wie gdzie zdobyc narkotyki...pytanie czy juz ich nie zazywala?? Jaka kondycje bedzie miec nienarodzone dzieciatko??
    Dom samotnej matki w matemblewie jest na bocznej dzielnicy prowadzony przy zakonie - ma dosc dobra opinie, opieram sie tylko laurkach mu wystawianych,i okolica piekna, jest dosc kameralny np 9 kobiet z dziecmi a nie kolchoz.
    Plus - niedaleko zna okolice, ma szkole, mieszka w miescie gdzie moze szybciej uzyskac pomoc mieszkaniowa i prawna, dwa nie bedzie zawirowan z jej oplacaniem pobytu - juz byly takie akcje w wypadku kobiet ktore uciekaly do innych wojewodztw.
    I polecanie okna zycia to przepraszam ale absurd - dzieci z okna zycia maja nieuregulowana sytuacje prawna co blokuje adopcje.
    Trafiaja np do rodzin zastepczych lub domow malego dziecka i w papierkologi - pierwszenstwem jest np poszukiwanie matki..ustalanie opiekua prawnego itp..czesto ginie wylane z kapiela.
    Szybciej jednak i bezpieczniej jest urodzic w szpitalu i tam pozostawic maluszka..lub zrobic adopcje z wskazaniem -jesli jest jeszcze na to mozliwosc. Minus tej sytuacji to procz szpitala i traumy dodatkowo potem wizyta w sadzie o pozbawienie wladzy i oddanie dziecka 6 lub 8 tygodniu po narodzinach malenstwa -jako potwierdzenie i podtrzymanie decyzji matki -tu moze palce maczac babcia.
    Moze byc tez czarny scenariusz..malenstwa nie wydadza matce z szpitala bo maloletnia i nie ma warunkow socjalno-bytowych w trojmiescie jest juz afera z rodzina mlodych ludzi...
    Babcia moze poczuc 1000becikowego na libacje, plus "dobre dusze" powiedza iz jako rodzina zastepcza ma prawo do zasilkow na maluszka...

    okna zycia lamia wiele praw i sa takich tworem w zawieszeniu..bo fakt pozwalaja byc tajemnicza ale niosa tez wiele minusow i niedostosowanie prawne.

    Sytuacja ciezka zagmatwana....najwiecej zalezy od dziewczyny jej sily walki o siebie i maluszka...tak jak juz payuta pisala moze byc cudowna matka ktora przeniesie gory z maluszkiem u boku..i po ciezkim poczatku- gdzie potrzebuje wsparcia, zrobi to sama.
    Jest w tym sama a to najciezsze w tej chwili -brak oparcia w chlopaku, swojej rodzinie ..jego rodzinie..takim jest brzydko piszac zawadzajacym wszedzie 5 kolem u wozu...z 6 w drodze...




    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • dabrowicz90 01.03.13, 04:02
    Skoro ktoś nie usunął ciązy, szuka rozwiązania, chce wychować dziecko - jak mozna radzić by oddać?? wydawało mi się, że to forum jest by pomagać a nie szufladkować i załatwiać"sprawy" najłatwiej jak się da. Być może poprzyjmy sławnego radnego ze Szkocji - by uzdrowić Państwo - poprzyjmy odrazu eutanazję dla niepełnosprawnych dzieci ...a może zakwalifikujmy do tego procedensu bezrobotnych, albo chorych? Trochę uczuć dziewczyny. Rozsądek swoją drogą ale sytuacja dramatycznie co prawda opisana-ale czy to daje komukolwiek prawo do takich rad?Nikt nie prosi o pomoc "gdzie i jak pozbyć bezpiecznie się dziecka" Cholera mimo wszystko trochę człowieczenstwa mi tu zabrakło. Sytuacja będzie potwierdzona chętnie pomogę,
  • eva-83 05.03.13, 02:56
    Nic dodac nic ujac.
  • bj32 06.03.13, 20:00
    Bla, bla, bla.
    Nie ma znaczenia, czy jej będzie wygodnie. Chodzi o dobro dziecka.
    I raczej w związku z tym, ze tu mniej więcej połowa ma dzieci z deficytami - daruj sobie ten mierny sarkazm.

    Jeśli Ci się roi w Twojej anielskiej główce, że pomoc polega na utrzymywaniu nieletniej dziewczyny z dzieciakiem, to weź ją do siebie i utrzymuj.
    Jeśli bardziej ludzkie od oddania dziecka do adopcji i w ludzkie warunki jest hodowania go w marginesie społecznym i patologii, tułanie się między domem babci - pijaczki, cioci - samotnej matki i drugiej babci, a jeszcze najlepiej w towarzystwie tatusia - narkomana, to dzięki bogom jestem nieludzka...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz90 08.03.13, 16:11
    Pani Bj32 - bardzo skutecznie potrafisz zniechęcic" anielskie główki" do pomocy smile
    Lekkie pióro, bądz sprytne paluszki Twoje na klawiaturze nie są tu najważniejsze. Sytuacja potwierdzona?
  • bj32 08.03.13, 18:22
    Ooooczywiście, że o paluszki tu chodzi.

    Potwierdzona jest ciąża i praca ojczyma, i rodzinny matki. Reszta pozostaje w sferze domysłów. Nie ma przecież ani Niebieskiej karty, ani nic na potwierdzenie nałogów. Więc po prostu zrób paczkę i wyślij. Ja tu nie jestem od zachęcania, serdeńko.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz.ewa 09.03.13, 12:42
    Dokladnie, nie jestes tu od tego maleństwo . Dziękuję za odpowiedz
  • bj32 09.03.13, 16:36
    To się mną nie przejmuj, rób, co Ci serce dyktuje, a ze mnie zejdź, bo się pogniewam.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz90 09.03.13, 17:33
    Moja troska była jedynie odwzajemnieniem Twej. Dobra wybacz ale kończe dyskusję z której nic nie wynika. Jestem na tyle szczęśliwą osobą, ze nie muszę tu nikogo obrażać w przeciwienstwie do Ciebie. Miłego weekendu - może zgryzliwość trochę przejdzie.
  • bj32 09.03.13, 17:51
    Jesteś tak szczęśliwa, że z radości nie przyswajasz przekazu i zapominasz się przelogować. Pisz pod jednym nickiem.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz90 09.03.13, 21:54
    abyś wiedziała smile jeśli jest to karalne zwróce większą uwagę na te drobiazgi. Nie jestem maniakiem internetu i trolem internetowym, loguje się zawsze w jeden sposób. Bj - masz jakis problem ze sobą , ze swoja osobowoscią, moze Ci pomoc ?? smile
    P.S Nie chce mi się kontynuować rozmów na takim poziomie, jestes zadziorna , w pewien sposób fajna i sprawiedliwa , ale daj spokoj ludzią co nic nie chcą a byc moze mają cos do zaoferowania bo to robi się śmieszne. A jak masz zbyt duzo czasu wolnego na odpisywanie i gadanie głupot zapraszam na priva bądz telefonicznie bo nie kazdy ma ochote czytac te wypociny. Tu jest problem poruszony - i dyskusja na temat.Pewnie mile widziana jest pomoc a nie przepychanki.
  • bj32 09.03.13, 23:46
    Taaa... Karzemy za to czapą - jedyny przypadek, kiedy KS w naszym kraju obowiązuje.
    "Bj - masz jakis problem ze sobą , ze swoja osobowoscią, moze Ci pomoc ?"
    Dziekhuje za djagnoze, doktor Ruth. Mam problem z anielicami, które swoim bredzeniem rozwalają nam konstruktywną robotę. Twoja pomoc mi potrzebna, jak rak wargi. Światłe wyniki badań nad moją psychiką również.
    "daj spokoj ludzią"
    Kim? Feminizm szalejący... Jest już "marszałkini", a teraz jeszcze "ludzia"?
    "jak masz zbyt duzo czasu wolnego"
    Nie mam. Dlatego mnie wkurza, kiedy mi ktoś bruździ. Gadać z Tobą na priv albo przez telefon nie mam czasu. A skoro i tak zaznaczasz, ze nie masz ochoty czytać moich wypocin, to rozmowa z założenia jest od czapy.
    Cieszę się, że doceniasz moją zadziorność, ale wiesz, na *zadziorność* to ja deczko za stara jestem.
    Pewnie, że pomoc jest mile widziana. I to właśnie staram się robić. A że przy okazji muszę tłumaczyć opornym, że wyrabianiem odruchu roszczeniowości nie jest dobre - no cóż, taka karma...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz90 13.03.13, 01:47

    > Dziekhuje za djagnoze, doktor Ruth. Mam problem z anielicami, które swoim bredz
    > eniem rozwalają nam konstruktywną robotę. Twoja pomoc mi potrzebna, jak rak war
    > gi. Światłe wyniki badań nad moją psychiką również.

    Tak samo potrzebne mi są Twoje wypowiedzi tutaj Pani "doktor" Mengele.Polecam otworzyć fundację...( tylko proszę nie odpisuj, ze moje rady Ci są potrzebne jak krosty na waginie, bo być może by Ci się przydaływink )

    > Nie mam. Dlatego mnie wkurza, kiedy mi ktoś bruździ. Gadać z Tobą na priv albo
    > przez telefon nie mam czasu. A skoro i tak zaznaczasz, ze nie masz ochoty czyta
    > ć moich wypocin, to rozmowa z założenia jest od czapy.
    Rozmowa od czapy ? ale po cholere ubliżasz innym np mnie? Czy ja Cie kobieto o coś pytam, proszę? po co brniesz? aby się wyróznic?
    > Cieszę się, że doceniasz moją zadziorność, ale wiesz, na *zadziorność* to ja de
    > czko za stara jestem.
    Znów napiszę dość prostacko, ale obawiam się palnąc coś mądrzejszego bo mozesz mój post wykasować(admin - człowiek Pan i władca), człowiek za stary na zadziorność a zachowujesz się jak 15-letni szczyl- pyskówka - mądrówka-obrażanie ludzi bez powodu. Gratuluje niedowartościowania lub braku samorealizacji.
    > Pewnie, że pomoc jest mile widziana. I to właśnie staram się robić. A że przy o
    > kazji muszę tłumaczyć opornym, że wyrabianiem odruchu roszczeniowości nie jest
    > dobre - no cóż, taka karma...
    "Karm się" dobrze smile Ty się staraj- inni są tu niepotrzebni chyba ,że Tobie podwładni. Forum jest dla wszystkich nie tylko dla Ciebie i proszę nie powtarzaj już , że chętnie zrzucisz swoje obowiązki. Zawsze uczono, że czym więcej osób coś robi i żyję chociazby w umiarkowanej zgodzie tym więcej zdziała - ale Pani samodzielna i samowystarczalna .... przepraszam i "najmądrzejsza" najlepiej sobie poradzi ze wszystkim - z całego serca "anielica" życzy wiedzmą takim(...) najlepiej jak się da
    P.S Czas odpisywać na forum masz, a na privie już nie, widowiska ktoś tu szuka. Żegnam i pocisnij coś jeszcze żeby dowartosciować swoje 4 litery smile
  • szary-ludz 13.03.13, 02:12
    Fajne. smile
  • bj32 13.03.13, 11:59
    Słuchaj, nie muszę znosić Twoich ataków. I to ostatni, który toleruję.
    Nie wiem, jakie masz schorzenia, ale mnie to nie ciekawi, wiec daruj sobie te barwne opisy opisy. To problem na przykład dermatologa, nie mój.
    "Czy ja Cie kobieto o coś pytam, proszę?"
    Nie, gdzieżby!
    "inni są tu niepotrzebni chyba ,że Tobie podwładni."
    Rozumiem, ze masz jakiś kompleks. Ale to też raczej idź do specjalisty... Bo bredzisz.
    "Czas odpisywać na forum masz, a na privie już nie"
    To nie kwestia czasu, tylko powodów. Po jakie licho mam z Tobą gadać na priv? Bo tam będziesz mogła być bardziej szczera?
    "Żegnam i pocisnij coś jeszcze żeby dowartosciować swoje 4 litery smile"
    Ale zauważyłaś, ze oprócz Ciebie nikt nie ma z ty problemu? Jak sądzisz - co to oznacza?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • totorotot 10.03.13, 08:16
    Skoro ktoś nie usunął ciązy,
    szuka rozwiązania, chce wychować
    dziecko - jak moz
    > na radzić by oddać??


    Ciąża nie została usunięta prawdopodobnie z powodu niemania 2000 na skrobanke. Gdyby zabieg był gratis na nfz, to w ogóle nie byłoby tego wątku.

    Umówmy się, mowa o wpadce 17-latki, niechcianej ciąży w patologii. Z tego dziecka nikt się nie cieszy.



    --
    A.D.I.D.A.S.
  • palwisia 04.03.13, 12:48
    Witam,przepraszam,ze wczesniej nie pisalam,milam masę swoich spraw do wyjaśnienia.A więc,J,jedzie już do mnie z dokumentami,także dokumenty dziś bedą dostarczone.Matka od godz 5 rano,znowu zaczeła nasprowadzała ,,towarzystwa,,i pije,J dzwoniła do mojej mamy z płaczem czy może przyjechać,mama przez tel slyszała jak jej matka się tam awanturuje.Tak więc nie zmieniło sie nic,ale zaczynamy działac,mama dzwonila na komendę w Brzeznie i powiedziala jaka sytuacja jest,Pan przyjmujący zgloszenie słysząc nazwisko jej matki juz wiedział doskonale o co chodzi,poradzil by zglosić się do Placowki Interwencji Kryzysowej,w srode mama jedzie do dzilnicowego na rozmowe aby pomógł.Podjęliśmy decyzję,że zabieramy J,do siebie do domu będzie miec narazie pokój brata co prawda on jest bardzo malutki ale bedzie miec spokoj,a ja pomogę jej przy dziecku.Do domu samotnej matki mama nie chce aby tam szla,sama J prosiła aby nie zgłaszać tego tam,bo się boi,że jej dzieciątko jeszcze odbiorą.Bedzie u Nas jakoś trzeba będzie sobie radzić,nie możemy pozwolic aby zostala tam,a z jej matką zrobimy porządek,jesli będe wiedziala coś więcej dam Wam znać,a pÓki co dostarczę dziś dokumenty.J,dlugo musiala szukac zaswidczenia o rodziinym bo matka dac jej nie chciala,ale jak wyszla do sklepu po wodke ona przeszukala szafki i znalazla.Pozdrawiamy
  • palwisia 04.03.13, 19:50
    jak mam przeslac zdjecia z dokumentami bo nie bardzo umiem,moge prosic meila to moze na meila bym wyslala,bo nie bardzo obcykana jestem
  • bj32 05.03.13, 00:13
    Kartę ciąży, rodzinny matki na dziewczynę w ciąży i zaświadczenie ojczyma o zatrudnieniu.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • malinowe_lody 05.03.13, 07:39
    dzieciątko J to dziewczynka, czy chłopiec? mam trochę malutkich ubranek, mogłabym wysłać, ale nie mogę się zadeklarować konkretnie terminowo - w każdym razie w marcu ;- ). Poproszę o adres na maila, wyślę jak tylko będę mogła.
  • mamakuby25 05.03.13, 08:11
    ja rowniez pomoge . mam troche ciuszkow ,jakis kocyk , butelki (używane ) i napewno cos jeszcze tylko dzis zrobie selekcje bo jade do rodzicow gdzie wszystko lezy .
    --
    Wpisz w PIT FUNDACJA JAŚ I MAŁGOSIA oraz KRS 0000127075
    W rubryce CEL SZCZEGÓŁOWY wpisz #488 Kuba Snarski
  • atena12345 05.03.13, 08:13
    Prześlij mi adres na maila. Jutro postaram się zakupić dwa komplety nowe do szpitala. Chyba, że już ma, to napisz co jest bardziej potrzebne.
  • justyna198515 05.03.13, 08:33
    Deklaruje wysłać: paczkę oryginalnych pampersów newborn bez 1 szt( była mi potrzebna), komplet nowy pościeli do łóżeczka,poduszkę nową dla dziecka, kilka par śpiochów nowych. Poprosze adres na junka15@wp.pl. W poniedziałek wyślę paczkę.
  • palwisia 05.03.13, 09:44
    Witam,Wszystkim Paniom odpowiedziałam na priv,Pani Justynie na meila.Dziekujemy Wszystkim za okazalą pomoc,ja ze swojej str moge zaooferowac ubrania po moim synku 104-110-116,gdyby ktoś potrzebował proszę o kontakt.
  • palwisia 05.03.13, 09:32
    malinowe_lody napisała:

    > dzieciątko J to dziewczynka, czy chłopiec? mam trochę malutkich ubranek, mogłab
    > ym wysłać, ale nie mogę się zadeklarować konkretnie terminowo - w każdym razie
    > w marcu ;- ). Poproszę o adres na maila, wyślę jak tylko będę mogła.

    Nie ma Pani aktywowanego kąta i nie mam jak wysłać meila ,proszę tu mój meil palwisia99@wp.pl,
  • malinowe_lody 05.03.13, 10:06
    Zaraz napiszę. Widział wątek lizkacz, która potrzebuje spodni na 116
  • mania2311 05.03.13, 12:17
    Kontakt mania2311@tlen.pl
  • siugarova 05.03.13, 16:37
    Mam dwa biustonosze do karmienia. rozm.36/80
    Podaj adres na priv jakby byly potrzebne.
    --
    1 % dla Filipka www.dzieciom.pl/14360
  • palwisia 05.03.13, 16:41
    Nie ma Pani aktywnego profilu,proszę o meila,napiszę do Pani
  • atena12345 06.03.13, 11:55
    Zakupiłam 2 komplety (śpiochy + kaftanik) rozm. 56. Komplety są nowe, więc w sam raz do szpitala. Adres podałam Twój. Powinny być do poniedziałku.
  • siugarova 06.03.13, 14:23
    wczoraj wieczorem napisalam ci meila. niewiem czy doszedł.
    --
    1 % dla Filipka www.dzieciom.pl/14360
  • palwisia 06.03.13, 15:18
    Witam serdecznie.
    Dzis po wizycie z synem u logopedy czekala Nas nie miła niespodziankasad
    Tak jak Wam pisalam mieszkamy w mieszkaniu o ktore sie sadzilismy w sumie nie ja tylko ojczym i niestety sprawę to przegrał,zapadł wyrok,eksmisja z prawem do lokalu,nie sadzilismy ze stanie sie to tak szybko,dzis mama odebrala pismo z Urzedu Miasta ze znalezli mieszkanie i tu tkwi problem,mieszkanie 25m,na ul Powstancow Warszawskich,kuchnia,lazienka wspolna z innymi,i co teraz ?Zalamalam sie totalnie co ja teraz zrobie z dzieckiem?Gdzie pojde? Mam pojsc do takiego mieszkania w ktorym beda rodzice,brat,justyna z dzidziusiem?Predzej byla mowa ,ze mieszkanie dostanie wieksze albo calkiem osobne kawalerki,rodzice z bratem,a ja z synkiem,a,że rodzina P.z ktorymi sie sadzilismy zaczela ponaglac administracje,wystapila z duzym odszkodowaniem do Miasta,to miasto na gwalt przyznalo taka klitkę,termin wyprowadzki koniec marcasad((( Na same święta.Koniec ja nie wiem co zrobię,co bedzie dalej,mozg mi dzis chyba wyparuje.Jezeli ktos nie wierzy moga wyslac ten dzisiejszy dokumentcrying Nie ma odwolania,zaznaczone ze mieszkanie to jest na rok a potem ,,NIBY,, maja szukac cos inneg?ale jak rok wytrzymac na 25 z cala rodzina,nie wyobrazam sobie tego.Po prostu koniec,żyć mi się odechciało całkowiciesad
  • justyna198515 06.03.13, 16:22
    Z tego co się orientuje możecie się nie zgodzić na mieszkanie. Znalazłam: Jak wskazuje przepis art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy oraz zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. z 2005 r. Nr 31, poz. 266 ze zm.) w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd orzeka o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia wobec osób, których nakaz dotyczy. Obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego ciąży na gminie właściwej ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu.
    Z kolei stosownie do przepisu ust. 6 art. 14 ustawy, orzekając o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego, sąd nakazuje wstrzymanie wykonania opróżnienia lokalu do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego.

    Jak z powyższych przepisów wynika eksmisja jest wstrzymana do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego, a nie do czasu zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego.

    Jeżeli gmina przedstawi Panu ofertę zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego (a za taką ofertę należy uznać skierowanie do zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego), a Pan takiej oferty nie przyjmie (nie podpisze Pan umowy najmu lokalu w terminie wskazanym w skierowaniu) to wówczas wyrok eksmisyjny będzie mógł być wykonany.

    Jak wskazuje orzecznictwo sądowe, nieuzasadniona odmowa zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego, który spełnia wymogi określone przepisami prawa, powoduje bezpowrotne wygaśnięcie uprawnienia do lokalu socjalnego.

    Warunki, jakie powinien spełniać lokal socjalny określone są w art. 2 ust. 1 pkt. 5 ustawy o ochronie lokatorów. Jak wskazuje ten przepis lokal socjalny to rozumieć lokal nadający się do zamieszkania ze względu na wyposażenie i stan techniczny, którego powierzchnia pokoi przypadająca na członka gospodarstwa domowego najemcy nie może być mniejsza niż 5 m2, a w wypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego 10 m2, przy czym lokal ten może być o obniżonym standardzie.

    U Was akurat wypada te 5 metrów na osobę, ale spróbój wykazac gminie Waszą sytuację. 25 m2 na 5 osób to jakiś koszmar.

    Oczywiście może się Pan zwrócić do gminy, aby rozpatrzyła możliwość wskazania innego lokalu (podkreślając, że nie odmawia Pan przyjęcia lokalu już wskazanego). W takiej prośbie może Pan wskazać te argumenty, które Pana zdaniem przemawiają za tym, aby wskazać Pana rodzinie inny lokal. Znam takie przypadki kiedy gmina zmieniała lokal socjalny, który proponowała eksmitowanym.

    Jeżeli gmina nie przychyli się do Pana prośby, a Pan nie przyjmie oferowanego lokalu socjalnego to wówczas będzie Pan mógł być eksmitowany przez komornika do pomieszczenia tymczasowego (w Pana przypadku nie może być eksmisji „na bruk”wink.


    prawo-porady.pl/artykuly,odmowa-przyjecia-lokalu-socjalnego-wskazanego-przez-gmine,151.html
  • palwisia 06.03.13, 20:37
    Ojczym nie ma prawa odmowy,ponieważ to ,,mieszkanie,,nawet nie mozna tego nazwać mieszkaniem,to jest budynek MOPSU u góry,na dole są biura a u góry są te kwatery,i to jest jeden pokoik,kuchnia i lazienka jest jedna wspolna z innymi mieszkającymi tam lokatorami,jak nazwala to Pani z Urzędu jest to przechowalnia na rok,dopoki miasto nie znajdzie kawalerki dla mamy i ojczyma,mnie,brata,i synka nie wzieto pod uwage,powiedzieli,ze jestesmy juz dorosli,i nie jestesmy dziecmi ojczyma i mamy na wlasna rele sobie lokum szukac.mama jest załamana ja zresztą też,Byla dzis w urzedzie i jest umowiona na 27 marca z glowna pani dyrektor ktora wydała cale to pismo .
  • micromys_minutus 06.03.13, 19:31
    Witam!

    Strasznie smutna historia. Jeśli sytuacja się potwierdzi to chętnie pomogę skompletować wyprawkę. Mogę zaoferować pomoc w postaci różnorakich ubranek (duuużo), kosmetyków (oliwka, duże opakowanie zasypki, płyn do kąpieli, krem na odparzenia i inne, wszystkie kosmetyki nieużywane). Może warto sporządzić jakąś listę z niezbędnymi artykułami aby uniknąć sutyacji w kórej zainteresowana otrzymuje 15 czapeczek a nie ma ani jednego pajacyka? smile Przydałaby się jakaś doraźna pomoc samej dziewczynie, co z jej dalszą edukacją? Czy ojciec dziewczyny żyje? Ciężka sprawa choć poniekąd mi bliska, mam w rodzinie podobny przypadek i wszystko skończyło się bardzo dobrze dlatego warto pomóc dziewczynie (choć przyznam, że i ja czytając tą historię początkowo skłaniałam się ku adopcji) Czekam na potwierdzenie sytuacji.
  • palwisia 06.03.13, 20:39
    micromys_minutus napisała:

    > Witam!
    >
    > Strasznie smutna historia. Jeśli sytuacja się potwierdzi to chętnie pomogę skom
    > pletować wyprawkę. Mogę zaoferować pomoc w postaci różnorakich ubranek (duuużo)
    > , kosmetyków (oliwka, duże opakowanie zasypki, płyn do kąpieli, krem na odparze
    > nia i inne, wszystkie kosmetyki nieużywane). Może warto sporządzić jakąś listę
    > z niezbędnymi artykułami aby uniknąć sutyacji w kórej zainteresowana otrzymuje
    > 15 czapeczek a nie ma ani jednego pajacyka? smile Przydałaby się jakaś doraźna pom
    > oc samej dziewczynie, co z jej dalszą edukacją? Czy ojciec dziewczyny żyje? Cię
    > żka sprawa choć poniekąd mi bliska, mam w rodzinie podobny przypadek i wszystko
    > skończyło się bardzo dobrze dlatego warto pomóc dziewczynie (choć przyznam, że
    > i ja czytając tą historię początkowo skłaniałam się ku adopcji) Czekam na potw
    > ierdzenie sytuacji.
    Dokumenty już wyslalam Pani moderator ,jest nawet wpis ,ze otrzymala dokumenty.
  • micromys_minutus 06.03.13, 21:52
    Faktycznie jest wpis od moderatora smile Dziecko poszło spać, mogłam w spokoju przeczytać wątek.

    Ze swojej strony mogę dorzucić:

    Kosmetyki:
    Zasypka johnson's baby
    płyn do kąpieli johnson's baby
    oliwka hipp
    3 kremiki na odparzenia nivea 15 ml (próbki ale wydajne, na miesiąc wystarczy)
    wkładki laktacyjne penaten (otwarte, 1/4 wykorzystałam)
    mleczko modyfikowane bebiko 1
    jedna lub 2 butelki 125ml ze smoczkiem 1 avent (muszę sprawdzić ile ich zostało)
    termometr kaczuszka do kąpieli
    szczotka z miękkim włosiem

    ubranka i inne (używane):
    Tu mały problem, moje dziecko po urodzeniu korzystało z ubranej na 62 cm, mniejszych już nie mam niestety.
    ręczniczek kąpielowy
    prześcieradło 70/140
    3Xbody z krótkim rękawem
    2Xbody z długim rękawem
    kilka pajacyków 62-68 cm
    jakieś sweterki się znajdą (pewnie różowe i w kwiatki)
    2 czapeczki, 2 pary niedrapek
    duże ilości skarpetek i bucików
    mogę dorzucić 2-3 pieluchy tetrowe - przydatna rzecz
    rożek niemowlęcy

    Przejrzyj proszę tę listę i popatrz czy nie ma w niej niepotrzebnych rzeczy. Zrobię jutro przegląd w szafie, może znajdzie się jeszcze coś. Najprościej byłoby gdybyś razem z przyszłą mamą zrobiła spis najpotrzebniejszych rzeczy, zrobiłabym przegląd pod tym kątem. Aha, część ubranek może być różowa, ja mam dziewczynkę smile

    Jeszcze jedno, Autorko wątku, przed dziewczyną tytaniczny wysiłek aby wyprowadziś swoje życie na prostą, obawiam się, że sama nie będzie w stanie sobie poradzić. Lepszy najmniejszy kącik ale spokojny. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w kórej dziewczyna mieszka z maleństwem z matką i codziennością stają się sytuacje kiedy to "matka" kradnie pieniądze na pieluchy/mleko/leki, dziecko nie poczeka. Skoro libacje są tam codziennością to taka sytuacja w końcu zostanie zauważona ( położna środowiskowa czy ktoś z mopsu) i istnieje bardzo realne prawdopodobieństwo, że dziecko zostanie odebrane. Bardzo chętnie pomogę i życzę wszystkiego najlepszego, mam jednak straszne obawy o całą sytuację. Kilka ubranek i puder to w tej sytuacji żadne wsparcie. Czy ojciec dziewczyny żyje?


    Pozdrawiam
  • palwisia 06.03.13, 21:56
    Dziękujemy Pani bardzo,na chwilę obecną Justyna ma,łózeczko,wózek,kilka ubranek te ktore kupilam w lumpku,kosmetykow nie ma żadnych,wanienkę już ma.Nie ma ani kocyka,a ni ręczników nic kompletnie.Jeśli chodzi o ojca dziecka to w chwili obecnej znajduje się w Monarze.
  • micromys_minutus 06.03.13, 22:01
    Pytam o ojca przyszłej mamysmile, nie zauważyłam o nim żadnej wzmianki (ale mogłam przeoczyć).
    Kocyka chyba nie mam żadnego w nadmiarze. A dziewczyna ma wszystko czego potrzeba do szpitala? Napiszę jutro rano na priv w celu omówienia szczegółów i pytaniem o adres, paczkę wysłałabym do końca tygodnia, chyba doszłaby przed rozwiązaniem.

    Pozdrawiam
  • palwisia 06.03.13, 22:18
    Ojciec dziecka ktore się nie dlugo urodziny,czyli justyny chłopak,jest w Monarze.
    Dobrze w takim razie będę czekać na inf od Pani,jeszcze raz dziekujemy.
  • micromys_minutus 06.03.13, 22:26
    Cały czas pytałam o ojca Justyny smile W sumie to już nieistotne, widocznie nie może pomóc.
  • aqua696 06.03.13, 23:52
    Obawiam sie iz przy pierwszej wizycie poloznej bedzie zgrzyt..i zaczna sie mega schody..na 25metrach 3 doroslych, 2 dzieci w tym noworodek, i nieletnia matka??
    Dwa jak zauwazono dziewczyna ma ojca wiec albo alimenty na nia pobiera matka lub ma rente - jesli jej nie wypracowal za zycia/ przepraszam za usmiercenie ale ewidentnie temat udawany jako niezrozumialy/ to 170zl jako sierota.

    W tym wypadku kiedy takie warunki was czekaja to dom samotnej matki jest bezpieczna przystania bo na tych 25metrach sie zadepczecie.
    Jesli macie meldunek w tym mieszkaniu z ktorego was chca eksmitowac bo odwolanie od wyroku w trybie na wczoraj.
    Brat pewnie przepadnie w sadzie ale Ty z dzieckiem majac meldunek macie tez prawa-jesli ojczym oczywiscie zawalczy o was-to on moze zlozyc zapewne odwolanie od wyroku -ktory nie jest jeszcze prawomocny.
    Nie wiem na czym polegal konflikt z wlascicielem mieszkania ale nie wyglada to ciekawie...
    Cala rodzinna sytuacja jest jak klebki welny ktorymi bawily sie koty...i poplatalo sie to okrutnie, bez radykalnych ciec nie widzie tego.
    Stanowczo Justyna musi odciac sie od swojej matki i nadac bied sprawa sadownym jak jej prawo do opieki nad dzieciatkiem..za chwile wylejecie dzieciacia z kapiela i zostana ciuszki..bo juz wychodzac z szpitala musi podac adres gdzie odwiedzi ja polozna i jej maloletnia wiec ktos ja i dziecko musi odebrac z szpitala....zalatwic dokumenty malenstwa -rejestracje, ubezpieczenie itp.
    W DS matki siostry pomoga jej ogarnac prawna strone i zagwarantuja jej opieke z calym szacunkiem ale Twoja rodzina nie jest w stanie tego zrobic zaczynajac od spraw mieszkaniowych na finansach konczac.
    Tam pokieruja ja w sprawie twojego brata jak uzyskac pieniadze i uznanie dziecka -chocby to mial byc fundusz alimentacyjny, i ureguluja odbior swiadzczen rodzinnych.
    Przypilnuja aby sie uczyla, a i beda kierowac aby miala swoj lokal zastepczy czy socjalny w przyszlosci a nie po rozlozeniu lozek dla akzdego nie da sie stanac na podlodze.
    A moze jakas jej ciotka nawet daleka krewna jest w stanie przygarnac dziewcyne i jej dzieciatko jako rodzina zastepcza na ten rok??
    Za chwile panstwo i tak wejdzie w ta gmatwaninie nie czarujmy sie i bedzie kolejny reportaz lzawy.
    Ostro ale nie widac ani kroku do przodu za to kilka do tylu..a im wiecej informacji tym czarniejszy obraz....
    Jej rodzina -matka nie bedzie wsparciem ani nie ma warunkow, twoja matka i ojczym tez nie jesteascie w stanie zapewnic wsparcia.
    Ty samotna matka w tej sytuacji widac sama zostajesz postawiona pod murem z problemem mieszkaniowym -nie wiem czy pracujesz..ale finnsowo tez nie pomozesz Justynie...
    Ona nieletnia bez srodkow do zycia i zabezpieczenia podstawowych potrzeb zyciowych...
    dla siebia a gdzie w tym dziecko??

    Paczki na ile rozwiaza sytuacjie--ze bedziew co ubrac...za polroku..za rok paczki ustana bo bedzie kolejnych kilka osob...
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • saguara 07.03.13, 07:23
    Bezstronnie patrząc widzę problem. Matka dziewczynie przy dziecku nie pomoże, to pewne. Na ojca dziecka też nie ma co liczyć. Bez obrazy, u Twojej rodziny również nie widzę wsparcia. Sami macie problem mieszkaniowy i za parę dni Ty będziesz zastanawiać się gdzie podziejesz się ze swoim dzieckiem.
    Zgadzam się z słowami Agua, dom samotnej matki to jest najlepsze rozwiązanie. Może to nie jest szczyt marzeń młodej mamy lecz tam ma największe szanse na konkretną pomoc, nie tylko urzędową, lecz także i psychologiczną, co jest wskazane w jej przypadku. Dziecko to nie tylko paczki z ubraniami i kosmetykami. Dziecko to obowiązki i odpowiedzialność, tutaj potrzebna jest fachowa pomoc.
    Wyobrażam sobie że taka rozmowa z dziewczyną tuż przed porodem będzie bardzo trudna, jest jednak konieczna. Trzeba jej na spokojnie wszystko wytłumaczyć, to przecież tylko i wyłącznie dla dobra jej i dziecka.
  • palwisia 07.03.13, 09:47
    Wyjasnie jak jest z tym mieszkaniem.Moj ojczym miał brata,ten brat mial konkubinę,która zaszla w ciaze z tym bratem,brat tak urobil mojego ojczyma ze zrzekl sie mieszkania na jego rzecz i sie zaczęlo,brat zmarł zostala konkubina z dzieckiem tego brata,zaczely sie sprawy sądowe,ojczym sprawe przegral,prawna włascicielka zostala córka tego brata.Ojczym mimo to walczyl dalej jedynie co wywyalycz to eksmisje z prawem do lolkalu,trwalo to 10 lat w tym czasie mama poznala ojczyma pobrali sie i wyladowalismy wtym mieszkaniu,placilismy normlnie czynsz,mieszkanie bylo zadluzone,dobrowolnie wozilismy co msc pieniazki komornikowi,nic przez 10 lat sie nie dzialo do wczoraj,urzad miasta caly czas mowil,ze jesli bedzie eksmisja to beda dwie osobne kawalerki,dla mnie i syn aosobno poniewaz jestesmy juz rodzina,albo jedno 3 pokojowe mieszkanie,a wyszlo jak wyszlo,lokal w budynku mopsu ze wspolna kuchnia i lazienka,mama od rana wisi na tel i dzowni,27 marca jest ummowioan z pani dyrektor z urzedu miasta,od pani dyrektor ma isc do prezydenta,aż sie boje co bedzie,cala noc nie spalam dzis,wczoraj na yt ogladalam jak sa przeprowadzane eksmisje to az serce peka,jedno pewne musi opuscic to mieszkanie ale co dalej? syn od wrzesnia pojdzie do zerowki,ja bede mogla szukac pracy,wiec jakos moze sie lozy,ale co do tego wrzesnia?Tutaj nie jestesmy zameldowani,poniewaz mama tej corki nie wyrazila zgody na nasz meldunek,byl dzielnicowy i nikt nie byl w stanie nam pomoc.Jesli chodzi o ojca Justyny,to on pracuje ale to co on zarabia to tak na prawde sa grosze ale zawsze cos,ale to jest taki typ czlowieka ze przynosi matce pieniadze a ona,po prostu w jeden dzien je przepije.
  • atena12345 07.03.13, 10:47
    Tak na prawdę Ty, brat i mama nigdy nie byliście właścicielami tego mieszkania. I nie jest prawdą też, że do wczoraj nic się nie działo, bo już na początku wątku napiałaś, że sytuacja z mieszkaniem niepewna. Liczyliście jednak na 2 mieszkania lub 1 większe.
    Mnie powala bezmyślność i jakaś chora beztroska dorosłych osób. Poczynając od Twojego oczyma (skoro zrzekł się mieszkania, to syn brata ma jak najbardziej prawo do mieszkania po ojcu)
    Po co w to wszystko motać jeszcze Justynę z noworodkiem? Dlaczego Do tej pory nikt nie pomyślał o uregulowaniu jej sytuacji?
  • palwisia 07.03.13, 11:22
    atena12345 napisała:

    > Tak na prawdę Ty, brat i mama nigdy nie byliście właścicielami tego mieszkania
    > . I nie jest prawdą też, że do wczoraj nic się nie działo, bo już na początku w
    > ątku napiałaś, że sytuacja z mieszkaniem niepewna. Liczyliście jednak na 2 mies
    > zkania lub 1 większe.
    > Mnie powala bezmyślność i jakaś chora beztroska dorosłych osób. Poczynając od T
    > wojego oczyma (skoro zrzekł się mieszkania, to syn brata ma jak najbardziej pra
    > wo do mieszkania po ojcu)
    > Po co w to wszystko motać jeszcze Justynę z noworodkiem? Dlaczego Do tej pory n
    > ikt nie pomyślał o uregulowaniu jej sytuacji?
    Ale o jakim uregulowaniu sytuacji?
    My zrobić nic nie mogliśmy,Miasto caly czas mowilo,ze dostaniemy lokal,a przyznali przechowalnie 25metrową,w Mopsie?? Plaćilismy czynsze,zadłużenie?My wierzylismy w to co nam mowiono,a teraz wyszlo zupelnie co innego.Nikogo nie obchodzi to,ze ja z dzieckiem nie mam gdzie pójśc,zobaczymy co wyjdzie po rozmowie 27 marca.A jesli chodzi o justynę,chcemy jej pomoc,nikt nie sadzil,ze eksmisja nastapi tak szybko,mowiono nam ze moze to jeszcze potrwac sporo czasu bo miasto nie ma mieszkać,a że administracja zaczela naciskac na urzad miasta to przyznali tą przechowalnie.Jedno jest pewne,że do tego pokoju 25m nie pojda wszyscy,jezeli miasto do marca nie zmieni decyzji,dobrowolnie nie opuszcze mieszkania,bo z dzieckiem na bruk nie pojde,trodno niech se dzieje wola Boska,
  • saguara 07.03.13, 12:40
    Już piszesz że nie wiesz co będzie z Tobą za kilka dni, że dobrowolnie nie opuścisz mieszkania. Kompletny brak odpowiedzialności. Podtrzymuję swoje wcześniejsze słowa że w żaden sposób nie jesteś w stanie pomóc Justynie. Jedynie co możesz, to jeszcze bardziej jej zaszkodzić złudnymi nadziejami.

    Tak na marginesie, miasto bierze ZAWSZE pod uwagę zameldowanych mieszkańców, nie dziw się że Ciebie z dzieckiem jako dzikich lokatorów, ominęli.
  • aqua696 07.03.13, 14:59
    Uregulowac Justyny sytuacje prawna, pisalam juz 2 razy ale widac paczki sa najwazniejsze.
    Mieszkanie wam sie nie nalezy a ojczym sam doborwolnie sie pozbyl praw, miasto wykazuje dobra wole dajac lokal zastepczy.
    Splaciliscie zadluzenie wiec mozecie od spadkobierczyni jesli to bylo zadluzenie brata na drodze sadowej zadac splaty na wasza koszysc -ojczyma.
    Ty piszesz ze syn pojdzie do zerowki a ty do pracy..a co przedszkoly nie ma w trojmiescie?? Pojdzie do zerowki i jak bedzie tam 4-5 godzin to ty znajdizes prace w tyvh godzinach??A jak bedzie chory to tez go zaprowadzisz..
    Osobiscie majac niepelnosprawne dziecko spokojnie moglam pracowac poki byl przedszkolny ..szkola to juz odrabianie lekcji wiecej czasu na to trzeba posciecic, plus w wypadkyu mojej dziecka pelna dyspozycyjnosc dla szkoly podczas jego pobytu..musialam byc na kazde ale w szkole ...pszedszkole to mniejsza grupa dzieci i czas na zabawe a nie nauke poswieca sie.
    Justyna musi miec opiekuna p[rawnego ktory np bedzie otrzymywal alimenty ktore sa na nia, i rodzinny i bedzie opiekunem prawnym dziecka..pokieruje ja, pomoze przy dziecku, ogarnie z nia szkole..ciaza nie byla powodem przejscia na zaoczna szkole juz wczesniej musialo byc cos na rzeczy..\

    Na dzis jej opiekunem jest matka ktora ma ja w czarnej du... i ona bedzie opiekunem przwnym dziecka.
    Kto zarejstruje dziecko w urzedzie miasta??
    Masz gdzies meldunek ty i dziecko wiec tam was przeniosa..chcesz dobrowolnie narazic dziecko na eksmisje gratuluje postawy,,,,
    Nie masz zadnych praw do tego mieszkania...ono nie bylo nigdy w zaden sposob twojej rodziny zrozum to ..i miasto nie musi ciebie i brata, twojego dziecka uwzglednic.
    Dwa co to znaczy wizyta na 27 marca..idzie i sie koczuje pisma sklada, a nie czeka na rozmowe..i nie rozmawia prze telefon..wszystko musis miec paier i to za potwierdzeniem przyjecia np przez kancelarie prezydenta.


    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • micromys_minutus 07.03.13, 15:43
    Czuję mocny niedosyt jesli chodzi o informacje na temat ojca dziewczyny. Podpisuję się pod postami Aqua696 obiema rękami, pytanie kto dziewczynie pomoże tą sytuację prawną uregulować.

    justyna198515 - dziękuję za pomoc, już chyba sobie poradziłam.
  • aqua696 07.03.13, 15:56
    Micromys-minutus w domu samotnej matki siostry zakonne z pracownikami MOPS i kuratorami zajma sie i to na cito bo zaraz rozwiazanie, tu widze opieszalosc i niestety totalne liczenie iz jakos to bedzie ktos cos da i sie potoczy..niestety to tak nie dziala na dluzej a szczaegolnie w sytuacji Justyny-nieletniej....ojciec widac jakos nie interesuje sie corka skoro wiedzac iz jest w ciazy jak wyglada sytuacja z jej matka -ucieczki ciezarnej corki gdzies indziej-nie interweniuje nie szuka rozwiazania..splywa jakos to po nim..a moze ma kolejna rodzine i odciana sie.

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • micromys_minutus 07.03.13, 16:06
    Tu się zgadzam, dziwi mnie fakt, że dziewczyny zabierają sie za to na kilka dni przed rozwiazaniem. Co do ojca dziewczyny to dalej mam wrażenie, ze palwisia nie bardzo miała ochotę mówić na ten temat. Nie wiemy jaka jest sytuacja między Justyna a ojcem ale jeśli nie ma odebranych praw rodzicielskich to jego obowiązkiem jest udzielenie dziecku pomocy.
    Aqua, orientujesz się może jak to wygląda w DSM? Trafia tam nieletnia z dzieckiem, czy może o sobie i dziecku w takiej sytuacji decydować czy też skazana jest na łaskę/niełaskę matki?
  • julita165 07.03.13, 16:15
    micromys_minutus napisała:
    > Aqua, orientujesz się może jak to wygląda w DSM? Trafia tam nieletnia z dziecki
    > em, czy może o sobie i dziecku w takiej sytuacji decydować czy też skazana jest
    > na łaskę/niełaskę matki?

    Moim zdaniem nieletnia nie może sama zdecydować o pobycie w DSM. Bo w ogóle nie może decydować o miejscu swojego zamieszkania. Ponieważ z uwagi na brak opiekuna prawnego dziecka na 100% w tą sprawę i tak wkroczy sąd po urodzeniu dziecka to nie ma na co czekać. Dziewczyna powinna jak najszybciej zgłosić się do DSM, przedstawić sytuację i tam ją pokierują jak to załatwić przez sąd. Bo tylko sąd może określić DSM jako miejsce pobytu dziewczyny i jej dziecka.


  • aqua696 07.03.13, 16:53
    Jutila po zgloszeniu sie siostry -rozmawialam przyjma dziewczyne i uruchomia procedury z pracownikiem MOPS -pokrycie kosztow Justyny i kuratorem, jesli w momencie zgloszenia bedzie miejsce -DS matki ten jest dosc kameralny, acz nie slyszalam aby ktos odszedl bez pomocy.
    W DSM pokieruja sprawami ktore wisza jak coraz bardziej niestety burzowa chmura..i czas dziala na niekorzysc bo i dokumnety wywiady i na wokande sprawa musi wejsc a nie chce byc zlym prorokiem...ale moze stac sie tak iz dzieciatko z szpitala trafi pod opieke panstwa/DMD , lub RZ...i tu zaczna sie schody.

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • aqua696 07.03.13, 16:34
    W tej sytuacji kiedy jest niebieska karta wszelkie znaki na niebie i ziemi opowiadaja sie za kuratorem ktory bedzie opiekunem prawnym do pelnoletnosci Justyny i dziecka, na dzis te prawa ma jej ojciec i matka co do jej dziecka rowniez oni zostana opiekunami prawnymi w dzisiejszej sytuacji.
    Matemblewo -w Gdansku Dom samotnej matki przyjmuje nieletnie wiec spokojnie przyjma, musieliby nie miec miejsca wtedy pozostanie skierowanie do DD lub rodziny zastepczej, RDdziecka.
    Powoli czas dziala na niekorzysc bo procedury prawne tez trzeba uruchomic...a czas sie kurczy od 26 lutego jakos ruchy nie sa wykonanae aby to zaczelo dzialac...czy choc ktos byl w MOPS, sadzie rodzinnym zglosic sprawe..czy licza na cudowne zacmienie systemu w tej sprawie??

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • julita165 07.03.13, 16:07
    aqua696 napisała:


    > Na dzis jej opiekunem jest matka ktora ma ja w czarnej du... i ona bedzie opiek
    > unem przwnym dziecka.

    No nie tak szybko. Babcia czy dziadek nie stają się opiekunem prawnym wnuka "z urzędu". To dziecko w ogóle nie będzie miało opiekuna prawnego i będzie musiał w to wkroczyć sąd rodzinny. Sąd będzie badał czy dziadkowie w ogóle nadają się na opiekunów prawnych. A coś mi się nie wydaje żeby tak było w tym wypadku. Może zgłosić się też ktoś z dalszej rodziny ale jak nikogo nie będzie wyznaczy kuratora.

  • aqua696 07.03.13, 15:14
    Wlasciwym organem do jakiejkolwiek pomoc jesli juz jest miasto ostatniego meldunku, lub tam gdzie jestes zameldowana..Jak piszesz mieszkasz 10lat w Gdansku, od poczatku wiedzieliscie jak wyglada wystuaxcja z mieszkaniem -czas trwania procesu..powidziam ze sie taqm cioagnie bo corka -spadkobierczyni nie mogla z niego korzystacz uwagi na wasza zla wole.
    Ty do tego mie3skzania nie masz zadnych praw poczynajac od braku meldunku, po brak wiezow rodzinnych.
    Gdzie wczasniej mieszkaliscie, masz lub mialas ojca..moze niech on tobie pomoze.
    Od 5 lat jestes samotna matka be3z pracy czy kiedykolwiek zlozylas o mieszkanie komunalne lub socjalne dokumenty w dawnym miescie, i Gdansku czy beztrosko czekalas na obietnice, bo rozumiem na pismie nie macie o propozycji poszukiwania dla was 2 mieszkan kawalerek, lub jednego duzego??
    Jesli ojcejc Justyny nie zajmie sie nia to uwierz dziecko juz z szpitala moze byc nie wydane matce.
    Nieletnia, bez warunkow mieszkaniowych, finansowych, ojciec narkoman-sama piszesz iz nie wierzysz w terapie- bez wsparcia....sama pomysl oddlabys dziecko??
    Ty od 5 lat samotna matka bez prawa do mieszkaqnia bezmeldunku bez pracy....i liczysz ze komornika wezmiesz na litosci??
    Sama powinnas zastanowic sie jakie konsekwecje ci groza??
    Nioe wiem ile metrow ma lokal zajmowany teraz ale on nie jest wasz...i uwierz miasto wykazuje sie dobro wola przyznajac cokolwiek...10 lat walki z wiatrakami..kolejna komunalna mogla juz was objac..lub wykupic wklad w tbs- czy jakos tak.
    Myslalam ze to jakies mieszkanie pracownicze bylo ..a tu pikus ..

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • aqua696 07.03.13, 15:21
    przepraszam za literowki mam uszkodzona klawiature....a nowa jakos nielezy...
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • micromys_minutus 07.03.13, 13:18
    Widzę, że wątek rozrósł się od wczoraj i wyszły na jaw zypełnie nowe okoliczności. Po napisaniu tej wiadomości skontaktuję się z Tobą Palwisiu w związku z wysyłką paczki. Nie mogę jednak ukryć, że zaczynam wątpić w stuprocentową wiarygodność całej tej historii. Ale po kolei.

    Nareszcie udąło mi się uzyskać troszkę informacji o ojcu Justyny. Piszesz, że:
    >"Jesli chodzi o ojca Justyny,to on pra
    > cuje ale to co on zarabia to tak na prawde sa grosze ale zawsze cos,ale to jest
    > taki typ czlowieka ze przynosi matce pieniadze a ona,po prostu w jeden dzien j
    > e przepije."
    Według mnie ojciec dziewczyny wnosi trochę nadziei. Jeśli ma choć trochę więcej oleju w głowie (a chyba jest z nim nieco lepiej niż z matką) i zarabia, utrzymuje dom mimo tego, że jest przez matkę okradany to w istotny sposób powinien córce pomóc (o ile mu na niej zależy, ż tym też może być różnie). Moim zdaniem należałoby wyprostować cąłą sytuację zaczynając własnie od ojca. Mógłby czy zacząć starać się o przymusowe leczenie dla żony.Nie wiem jak wygląda to od strony prawnej ale to chyba rodzice małoletniej do sprawują opiekę nad nią i dzieckiem?. Jesli nie jest alkoholikiem tak jak i matka to dlaczego trwa w takiej sytuacji i pozwala na tak podłe traktowanie własnej córki?

    Ty Palwisiu niedługo możesz znaleźć się w podobnej sytuacji w jakiej obecnie jest Justyna, bez sensownego mieszkania, pieniędzy. Jeśil Justyna nie może liczyć na ojca to rozsądniejszy będzie dom samotnej matki a z czasem, kiedy i Twoja sytuacja mieszkaniowo-finansowa ulegnie poprawie możesz spróbować dziewczynie pomóc. Teraz jedyne czego jej potrzeba to stabilizacji i spokoju. Przykro mi to mówić, ale nie jestes w stanie tego dziewczynie zapewnić, jeszcze nie teraz.

    Pozdrawiam

  • micromys_minutus 07.03.13, 13:22
    Ps. dlaczego nie mogę wysłać wiadomości do autorki wątku? Mógłby mnie ktoś oświecić jak się z nią skontaktować? Nie udzielałam się wcześniej na tym forum to i nie wiem, proszę o pomoc smile
  • palwisia 07.03.13, 13:33
    Chcialam napisac do Pani,ale nie ma Pani aktywowanego profilu.
  • micromys_minutus 07.03.13, 13:40
    Jak mi dziecko zaśnie to usiądę przy komputerze na dłużej i postaram się skontaktować, publicznie innego e-maila nie podam.
  • justyna198515 07.03.13, 15:33
    mail każdej osoby z forum to: palwisia@gazeta.pl
  • palwisia 07.03.13, 13:26
    Ale to ,że nie jestem zameldowana mają mnie wyrzucic z dzieckiem na bruk?
    Poradzcie proszę co zrobić,gdzie się udac o pomoc ? Napisalam do Prezydenta Miasta Gdanska,z apelem o pomoc,może zmienią decyzje,boze no ja mam juz czarne mysli.Gdybym jeszcze miala tu w pomoskim rodzinę,ktora moglaby na jakis czas,poki nie stane na nogi pomoc,ale cala moja rodzina jest w woj.lubuskim.Pisala Pani ze nie bardzo Pani wierzy w ta historię,prosze jesli pani chce przedstawie wszystkie dokumenty,odnosnie eksmisji i wg.Justynie chce pomoc bardzo ale sprawy tak sie skomplikowaly
  • julita165 07.03.13, 13:37
    Najbardziej możesz jej pomóc przekonując ją żeby zgłosiła się do jakiegoś domu samotnej matki. Bo w aktualnej sytuacji ona jest na prostej drodze do utraty tego dziecka !!! Do Was to nie dociera ?
    Może to i tymczasowo byłoby jakieś rozwiązanie dla Ciebie ? Metraż i warunki pewnie podobne jak w tym lokalu MOPS-u ale bez matki i ojczyma. Zawsze trochę luźniej.
  • justyna198515 07.03.13, 15:35
    Jak nie jesteś zameldowana to mogą Cię wyrzucić i nic z tym nie zrobisz. Zastanawiam się dlaczego napisałaś,że miałaś dostać osobne mieszkanie od rodziców i brata skoro żadne miasto by tego nie zrobiło ponieważ nie masz tam meldunku, więc na jakiej podstawie mieliby dac Ci to mieszkanie?
  • hugo43 07.03.13, 15:53
    palwisiu,90% mlodych ludzi w tym kraju splaca kredyt mieszkaniowy,badz wynajmuje mieszkanie.to jest rozwiazanie.i nie rozumiem dlaczego ty nie pracujesz?tez mam dziecko i nie przeszkadza mi to w prowadzeniu dzialanosci ,przeciez nikt mi nic za darmo nie da.
  • palwisia 07.03.13, 16:07
    Od 3 kwietnia rusza nabór do przedszkoli państwowych,będę próbowala zapisac tam syna,wiem jak ciężko jest aby dziecko się dostało,spróbujemy może się uda,wtedy będę mogła znalesc sobie prace,z moim zawodem bez studiow nie mam szans takiej pracy znalesc,ukonczylam szkole Architektury Krajobrazu,lecz pasją moja jest gastronomia,w wakacje dorabialam sobie w gastronomi,mam nadzieje,ze jakos wszystko powoli sie ułoży.Martwię się tylko,ze jak syn nie dostanie sie do przedszkola to bede zmuszona dac go do zerowki ,a syn ma zaburzenia mowy,jeżdże z nim co tydzien do logopedy,i boję się,ze tam sobie nie poradzi.Ja wiem,ze ludzie mają duzo gorsze problemy i jakos zyją,piszac tu ogloszenie nie chcialam nikogo naciagnac a ni nic z tych rzeczy chcialam wesprzec Justynę bo sama wiecej pomoc nie moge.Ktos napisal ze licze na paczki dla niej,ja nikogo nie zmuszam,nie chce nic na sile,przedstawilam Panstwu jak wyglada sytuacja,nie oczekuje nic dla siebie tylko dla tego malucha.Jesli chodzi o moj meldunek,mam go woj lubuskim,ale za zadne skarby nie chce tam wracac,10 lat temu opuscilismy dom,ze wzledu na mojego ojca,byl rowniez alkoholikiem,picie,bicie na porzadku dziennym,pomocy od niego nie uzyskam,jakby mogl jeszcze by nam zabral a co dopiero dal,moje dziecinstwo rowniez nie bylo kolorowe,i dlatego z wlasnego dosiadczenia wiem jak to jest mieszkac pod jednym dachem z alkoholikiem.Moze gdyby parelat temu ktos mna pokierowal to nie bylabym teraz w takiej sytuacji.Pzrepraszam jesli kogos urazilam lub napisalam cos niestosownego,po prostu w kilka dni zycie zmienilo mi sie radykalnie.
  • aqua696 07.03.13, 16:47
    Ok ciezkie dziecinstwo ale masz synka i tlumaczysz iz dopieor zapiszesz do przedszkola..jako samotna matkamasz troche lepeija , ale nie pracujesz, od 2-3 lat sa naciski aby 5 latki wmiksowac w szkole -realizacja zerowki, wiec jakos w cud nie wierza, gdyby juz chodzic choc na 4-5 godzin ktore sa za freee, a bylby wsrod rowiesnikow i tez mial logopede.
    Wada wymowy nie jest zadnym przeciwskazaniem do pojscia realizowax zerowke w szkole.
    Zawod masz jaki sobie wyuczylas -nawet wiem ktora szkola to oferowala...a oferte miala spora.
    Teraz -nie wiem ale mozliwe ze jestes zapisana do UP moglas robic kursy szkolenia...cos u nich szukac stazu..., gastronomia ok na sezon, niedlugo ruszy, ale to krotko, warto pomyslec w ktora strone isc.
    Skoro opusciliscie dom tam i tam masz meldunek to moze warto zawalczyc i wyeksmitowac ojca?? Dobrowolnie zrobiliscie to samo co ojczym oddajac mu dom/mieszkanie ... a majac meldunek nawet za dlugi w oplatach odpowiadacie razem..

    Fakt opiekunem prawnym stanie sie babcia po decyzji sadu..ale idzie to dosc sprawnie niestety i takie rzeczy jak alkoholizm musi ktos przedstawic na dzis...jesli wyplynie to w sadzie do nie wierze iz dziecko pozostanie przy matce , ona musi sie wyrwac..widac iz matka ma silny wplyw moim zdaniem na dziewczyne ktora miota sie.... nie wiem ile bylo interwencji policji-niebieska karta, ale nie ma co czekac na narodziny i procedury sadowe....tylko za wczasu...matka moze zastraszy dziewczyne / ktora nie ma wyjscia na dzis/ i ta przemilczy w sadzie alkoholizm i sytuacje aby tylko zatrzymac dziecko.
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • hugo43 07.03.13, 16:57
    palwisiu,nikt nie ma do ciebie pretensji.chodzi tylko o to ,by wziac swe zycie we wlasne rece,nie ogladac sie na mopsy itd.ty masz o tyle latwiej,ze mieszkasz w duzym miescie,gdzie teoretycznie o prace latwiej.sami mamy pub i wiem jak ciezko o dobrych pracownikow,a tych zaufanych naprawde sie ceni,takze finansowo.
  • atena12345 07.03.13, 19:17
    palwisia napisała:

    > Od 3 kwietnia rusza nabór do przedszkoli państwowych,będę próbowala zapisac tam
    > syna,wiem jak ciężko jest aby dziecko się dostało,spróbujemy może się uda,

    Rozumiem, że wcześniej nie było naborów?
    I nie zakładaj, że się nie uda. Jako samotna matka masz dużo większe szanse niż np. moje dziecko, które nie dostało się już drugi rok, mimo, że pracujemy oboje z mężem.
    I Twój syn ma już 5 lat. Jest presja, by w jego wieku dzieci już były w zerówce nie mówiąc o grupie przedszkolnej.


    wtedy będę mogła znalesc sobie prace,z moim zawodem bez studiow nie mam szans takie
    > j pracy znalesc,ukonczylam szkole Architektury Krajobrazu,lecz pasją moja jest
    > gastronomia,w wakacje dorabialam sobie w gastronomi,mam nadzieje,ze jakos wszys
    > tko powoli sie ułoży.Martwię się tylko,ze jak syn nie dostanie sie do przedszko
    > la to bede zmuszona dac go do zerowki ,a syn ma zaburzenia mowy,jeżdże z nim co
    > tydzien do logopedy,i boję się,ze tam sobie nie poradzi.

    Nie mam szans... nie dostanie się... boję się...
    Może się okazać, że syn w grupie rówieśniczej, w nowym otoczeniu, będzie się rozwijał dużo lepiej niż teraz w towarzystwie dorosłych przy asyście logopedy.


    Ktos napisal ze licze na paczki dla niej,ja nikogo nie zmuszam,nie chce
    > nic na sile,przedstawilam Panstwu jak wyglada sytuacja,nie oczekuje nic dla sie
    > bie tylko dla tego malucha.

    Bo o taką pomoc prosiłaś. Wszystkie rady o DSM o uregulowaniu prawnej sytuacji dziewczyny, puszczasz mimo uszu, albo udajesz, że nie rozumiesz.
    Wszyscy chętnie pomogą przygotować wyprawkę, ale to nie rozwiąże problemów.

    >.Moze gdyby parelat temu ktos mna p
    > okierowal to nie bylabym teraz w takiej sytuacji.

    Jesteś dorosła, kto miał Tobą pokierować jeśli nie Ty sama?

    Pzrepraszam jesli kogos urazil
    > am lub napisalam cos niestosownego,po prostu w kilka dni zycie zmienilo mi sie
    > radykalnie.

    Nie chodzi o przepraszanie. Teraz jesteś załamana, to zrozumiałe. Ale co zrobiliście z rodziną, by swą sytuację bardziej wyklarować? Co Ty zrobiłaś w tym kierunku? Czy złożyłaś wniosek o mieszkanie? Bo płacenie czynszu za nieswoje mieszkanie nie uprawnia do jego zagarnięcia.
    Serio nie przyszło wam do głowy, że stracicie mieszkanie i nie dostaniecie w zamian trzypokojowego apartamentu tylko właśnie "przechowalnię?"

    Justynie trzeba NA WCZORAJ uregulować sytuację prawną, o czym pisałam już ja i inne dziewczyny, ale jakoś to pomijasz lub zmieniasz kontekst
    Pozdrawiam i trzymam kciuki. Chociaż widzę tu wyłącznie postawę "jakośtobędzie"
  • bj32 08.03.13, 18:39
    że za kilka tygodni sytuacja rozwiąże się sama: dziewczyna wyląduje na porodówce bez opiekuna prawnego i albo od razu lekarze zgłoszą gdzieś sprawę, a jeśli nie, to niezabawem przy becikowym czy tam czym OPS wkroczy i przypuszczam, ze posprząta. Dziewczyna jest nieletnia, a tak czy siak sprawy prawnie będą musiały być pozałatwiane, zatem pewnie wjedzie kurator, sąd rodzinny i posprzątają.
    Trochę późno na załatwianie czegokolwiek, skoro do porodu teoretycznie został tydzień. Wątpię, czy jakiś zdrowy psychicznie sędzia i kurator dopuszczą, żeby dziecko żyło w jakichkolwiek z zaprezentowanych możliwych warunków.
    Szkoda, ze zainteresowani o wszystkim myślą na kwadrans przed ostatecznym terminem.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz.ewa 09.03.13, 12:44
    Pawlisia, co jeszcze potrzeba, czego brakuje?
  • payuta 09.03.13, 14:34
    dabrowicz.ewa napisał(a):

    > Pawlisia, co jeszcze potrzeba, czego brakuje?

    Podpowiadam :

    Kasy,domu,zapomogi,ojca,matki,kuratora,wozka,lozeczka,ubranek,pieluszek,srodkow czystosci,poscieli,rozumu....itp itd.




    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 09.03.13, 14:59
    payuta napisała:

    > dabrowicz.ewa napisał(a):
    >
    > > Pawlisia, co jeszcze potrzeba, czego brakuje?
    >
    > Podpowiadam :
    >
    > Kasy,domu,zapomogi,ojca,matki,kuratora,wozka,lozeczka,ubranek,pieluszek,srodkow
    > czystosci,poscieli,rozumu....itp itd.
    >
    >
    > Nie pisalam prędzej,ponieważ załatwialismy sprawy.
    Payuta-Wózek,łożeczko mamy,ubranek już trochę też.Rozumu? Proszę patrzeć na siebie,a nie oceniać poprzez problemy jakie mamy.
    -----------------------------------------------------------
    Wczoraj byłam z mama oglądać mieszkanie 2 pokoje,kuchnia,lazienka.Wynajmiemy od kwietnia,mieszkanie po znajomosci za nie duze pieniążki,znalazlam prace dorywczą,od 15 będę miala pod opieką chlopca 4 letniego,ale to 2-3 razy w tyg>kazdy grosz się liczy.Sytuacja Justyny wygląda nastepująco-ojciec w końcu interweniował,matka 2 dni jest juz trześwa i po woli zaczyna zachowywac sie jak matka. Najprawdopodobniej na Swięta brat wyjdzie z ośrodka,wprowadzi się do mieszkania justyny,przy nim matka nie bedzie tak szalec.Powoli małymi kroczkami ku lepszemu.Trzeba ruszyć z miejsca i iść do przodu.Gdyby doszlo do tego,ze nie bedzie wyjscia,mama złoży sprawe do sądu o eksmisje mojego ojca z domu ktory mamy w woj lubuskim i wszyscy sie przeniesiemy tam.Gdyby z Panstwa ktos nadal chcial pomoc justynie,to proszę o ubranka,koszula do karmienia tez by sie a zmiane przydala.Do konca marca adres do wysylki jest jeszcze ten co podalam.Dziękuje Wszystkim tym którzy chcą pomoc,ja ze swojej str na pewno się odwdzięczę.
  • payuta 09.03.13, 15:27
    No dobra Palwisiu,odpowiedz nie byla do ciebie,ale skoro tak ci zalezy:
    Przyszlas tu na forum z prosba dla Justyny.Ale do tej pory jak na razie to caly czas opisujesz swoja sytuacje wciskajac w tym paru slow o Justynie.Nie zareagowalas praktycznie ani razu na rady,dotyczace Justyny.
    Pieknie,dostaniesz mieszkanie,poopiekujesz sie czyims dzieckiem 2,3razy w tygodniu i uwazasz ze to starczy na utrzymanie siebie dziecka i Justyny z niemowlakiem.
    Ale,Brat wraca,zamieszka z tesciowa pijaczka i co???? Pobaluje razem z mamuska za becikowe Justyny??? Czy ty naprawde myslisz ze dziewczyny z tego forum beda cos slaly,by brat z tesciowa mogli to spieniezyc i napic sie i pocpac???Sama w brata nie wierzsz.A moze masz zamiar te wszystkie paczki przechowywac u siebie??? Nadal uwazam ze i rozumu i logiki w tym wszystkim brakuje.Zalatw najpierw sprawy Justyny i to tak by to mialo rece i nogi.Poczytaj wczesniejsze posty dziewczyn i pomysl.




    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 09.03.13, 15:46
    Proszę czytać ze zrozumiemiem.
    Napisalam ze jezeli bedzie trzeba zamieszkamy WSZYSCY czyli Justyna i dziecko tez w domu rodzinnym w Lubuskim.Brat skoro już może opuscic osrodek,to najwyrazniej jego zachowanie i sposob do zycia ulegl poprawie,a skad Pani wie,ze jak wyjdzie nie nie zacznie normalnie zyc? Nie mozna odrazu z gory go przekreslic,o sytuacji Justyny pisalam wyraznie.Pani próbuje piętnować i podważać każde moje zdanie.Czy ja kogoś przymuszam aby pomógł? Nie,jeżli ktos bedzie chcial pomoc to z chęcia ubranka przyjmiemy,jeżeli nie to zrozumiem.
  • payuta 09.03.13, 16:21
    No ja akurat w przeciwienstwie do ciebie czytac ze zrozumieniem umiem,wyobraz sobie ze nawet potrafie wyciagac z czytanego wnioski.
    Zauwaz ze 27.02.13, 14:41 napisalas SAMA ze w poprawe brata nie wierzysz.Teraz dajesz mu druga szanse...bla, bla,bla.Nagle sie okazuje ze jak bedzie trzeba to zamieszkacie w domu rodzinnym,jeszcze pare minut temu ogladalas mieszkanie dwupokojowe....
    Sluchaj do tej pory bylam calym sercem za tym by Justyne postawic prawnie na nogi i jej pomoc,ale coraz mniej podoba mi sie twoje podejscie.Tobie jak na razie tylko chodzi o pomoc,materialna.Nie odpowiedzialas na ani jeden post np.takiej Aqua ,o innych nawet nie wspomne.Odpowiadasz praktycznie tylko na te posty,w ktorych obiecana jest pomoc paczkowa.
    Byly tez osoby,ktore by sie chetnie z wami spotkaly....zero rekacji.
    I tak z tym sie zgadzam,nie przymuszasz nikogo do pomocy.Ty grasz na uczuciach dobrych ludzi.Jak do tej pory!!!
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 09.03.13, 16:32
    Skoro piszę wyaznie i Pani mimo to,dalej nie rozumie pewnych rzeczy,to chyba jednak nie czyta Pani ze zrozumieniem.Nie gram na niczyich uczuciach,i nawet bym nie próbowała,skoro Pani tak myśli to się Pani myli.Tak pisalam ,ze nie wierze ale też podkreslilam,ze szanse mu trzeba dac,to juz chyba Pan umkło.

    ________
    Nagle sie okazuje ze jak bedzie trzeba to
    > zamieszkacie w domu rodzinnym,jeszcze pare minut temu ogladalas mieszkanie dw
    > upokojowe....

    Kolejny raz czytanie ze zrozumieniem się kłania
    Piszę,że TERAZ idziemy na wynajem,a jeżeli pojdzie cos nie tak,i bedziemy zmuszeni to wrócimy do Lubuskiego.
    ----------
    Tobie jak na razie
    > tylko chodzi o pomoc,materialna
    Pisalam,ze w zamian za pomoc dla Justyny,moge zaoferowac ubrania po moim synu,nie chce nic za darmo
    -------
    .Odpowiadasz praktycznie tylko na te posty,w k
    > torych obiecana jest pomoc paczkowa.
    Myli się Pani,teraz mam natłok spraw i nie mialam jak odp,a skąd Pani wie ze poprzez wiad priv nie odpowiadam na pytania innych osob?
    -------
    Byly tez osoby,ktore by sie chetnie z wami spotkaly
    Była jedna Pani ,ktora napisala,ze jest w stanie się spotkac,prosze bardzo nie mam nic do ukrycia,bedzie justyna i mozna bedzie porozmawiac.Zostalam zasypana pyt i staralam sie powoli kazdmu wytlumaczyc co i jak.
  • aqua696 09.03.13, 17:35
    Historia robi sie rocaz ciekawsza...
    Ojciec dziewczyny w ciagu kilku ostatnich dni..zauwazyl ciaze?? Matce zakawal jej pic..i to ma byc zalatwiona sprawa??
    Nagle jej matka zacznie kochac corke, przestanie pic i bedzie przykladna matka i babcia?? aniebieska karta bedzie wspomnieniem?? i znajda sie pieniadze dla J. i jej dziecka..a
    Przyjma jeszcze twojego brata po kilkumiesiecznej terapii -/to nie jest cudowne ozdrowienie narkomanem bedzie do konca zycia a orunia-dzielnica raczej swej slawy nie zawdziecza bajkopisarzom...i nie bedzie mial zadnego pociagu do narkotykow zaden kumpel mu ie zaproponuje a handel drugami nie bedzie szybka mozliwosc zareobku dla 19 latka po odwyku pewnie tez bez wykrztalcenia....a ma juz moze inna prace i wyrozumialego pracodawce znajacego jego historie.??..dwa nie siegnie po uzywki.??.12 dni i nagle twierdzisz iz jest uzdrowiony..druga szansa to nie skoczenie terapii to tez udowodnienie innym swojej zmiany a to jeszcze dluga droga!??
    Czyli rezygnujecie z klitki i jakies tam perspektywy ..obraziliscie sie po 10 latach na miasto za propozycje i dacie radw ynajmowac z jednej pensji mieszkanie??? A ty masz dorywcza prace, bo wczesniej nie moglas, nie pomyslals czy...?? I w 2 pokojach bedziecie mieszkac 3 doroslych dziecko a jakby nie wypalilo u Justyne to jeszcze 2 doroslych i niemowlak??
    Jak nie wypali z wynajmem to powort do lubuskiego gdzie niechesz trzeba przeprowadzic eksmisje /wasza trwala 10lat..../ i zapewne lokal zastepczy to alkoholizm jest choroba...dojazdy do sadu koszty procesowe itp...niemowlak zamieni sie w 10letnie dziecko twoj syn w 15latka..
    Na priv nic nie ma ale fakt nie oferowalam paczek i nie prosilam o adres...
    Ropbicie wwzystko aby nie uregulowac sytucji Justyny i dziecka..jakby gdzie bylo drugie dno ..ktorego niechcesz dotkanac..
    Niechce mi sie kopac
    Ale rozumiem iz ojciec Justyny mieszka z ja i matka i do tej pory byc slepy i nie widzila sytuacji..a niebieska karta zalozono przez przypadek??
    I utrzyma 4 osoby dorosle i niemowle z swojej pensji?? Nie kojarze z opisow czy Justyny mama pracuje..
    A w razie niewypalu to twoj ojczym utrzyma wynajem mieszkania 5 doroslych osob i 2 maluszkow?? nie kojarze aby Twoja amam pracowala lub miala dochod.

    Nie czarujmy pilnujac dziecka 2-3 dni nie zarobic sredniej krajowej, dwa twoj brat ekspresem pracy nie znajdzie...

    Szczerze zagmatwana, przerazajaca historia z coraz wiekszym pokreceniem..
    Juz nie czekasz na rozmowe z prezydentem..nie piszesz iz ojczym zlozyl odwolanie od decyzji sadu, przynanego lokalu itp. Czy masz na pismie decyzje wczesniejsze o poszukiwaniu dla was 2 mieszkan osobnych lub jednego 3 pokojowego??
    Czy ty zlozylas decyzje odwolawcza o pominiecie Ciebie i syna w tym decyzji o przynanie lokalu zastpeczego ..skoro w czesniejszych ustaleniach sadowych byliscie brani pod uwage??
    I nie czekaj na nabor do przedszkoli w ciagu roku tez mozna zlozyc dokumenty i dowiadywac sie czy nie zwolnlo sie zadne.
    Wierz jaka jest polityka miasta w stosunku do 5 latkow?? szkolna zerowka czy przedszkolna -jesli dziecko nie bylo wczesniej przedszkolne???
    W innych miastach nawet dzieci ktore chodzily do przedszkoli wczesniej za wszelka namowa postarano sie przenosic do szkol..przedszkola w to miejsce moga otowrzyc wiecej grup dla mlodszych dzieci.

    Brakuje wam przedewszystkim planu b na wypadek jak sad nie pozowli byc matce justyny opiekunem prawnym dzieciatka...bo twoj brat wybacza ale nie jest zadnym wyjsciem...

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • aqua696 09.03.13, 17:39
    pomoc mozna poszukac w kompletowaniu wyprawki w parafilanych pukntach, w mopsie ..ale tam trzeba opowiedziec pokolei i tez wysluchac krytyki ..podac dane.
    Dodatkowo co chwile sa na trojmiasto.pl ogloszenia o oddaniu rzeczy , zabawek itp dla dzieciaczkow za free..trzeba tylko odebrac.
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • bj32 09.03.13, 17:08
    To są legendy z mchu i paproci. I plączesz się w zeznaniach.
    Zaświadczenie o pracy na 1/4 etatu, które mi wysłałaś, jest na mężczyznę o innym nazwisku i innym adresie zamieszkania, niż ma Justyna. Dodałaś, ze to ojczym.
    Co z ojcem Justyny? Oddaje kasę matce? We trójkę się dobrze bawią: matka, ojciec i ojczym?
    "Wynajmiemy od kwietnia"
    A jeśli z dotychczasowego lokum wylecicie w połowie marca, to dwa tygodnie będziecie gdzie?
    "ojciec w końcu interweniował"
    Jak? Zabrał dziewczynę do siebie?
    "matka 2 dni jest juz trześwa i po woli zaczyna zachowywac sie jak matka"
    Sorry, ale to guano nie sukces. Jeśli nie podejmie leczenia - za kolejne dwa dni ma szansę na ciężkiej bani tańcować goła w blasku księżyca.
    "brat wyjdzie z ośrodka,wprowadzi się do mieszkania justyny"
    Tak po prostu wjedzie tam z betami, a matka Justyny powita go radośnie? Chlebem, solą, jajkiem wielkanocnym i białą kiełbasą? I odtąd będą żyli długo, szczęśliwie i bez nałogów?
    "mama złoży sprawe do sądu o eksmisje mojego ojca z domu ktory mamy w woj lubuskim i wszyscy sie przeniesiemy tam"
    Macie dom, który nielegalnie zajmuje Twój ojciec i go stamtąd wykopiecie? Czy on ma dom i go stamtąd planujecie wykopać? Poza tym, na litość bogów! Wiecie, ze tu nie pomieszkacie, więc "jak nie będzie wyjścia", mama "złoży" i co? Mniemasz, że sąd, nawet gdyby ten cyrk sie udał - załatwi go w tydzień? A o te eksmisję na jakiej podstawie złoży? Bo macie przewagę liczebną?
    "koszula do karmienia tez by sie a zmiane przydala"
    Bo albo będzie chodzić w brudnej, albo przestanie karmić, czy co? Ja takiej nie miałam, sądzę, że większość tu nie miała jakichś specjalnych wdzianek do karmienia, prócz staników...

    I na koniec jeszcze jedno:
    "Rozumu? Proszę patrzeć na siebie,a nie oceniać poprzez problemy jakie mamy."
    Tak, rozumu. Payuta pomaga, a nie domaga się pomocy, zatem spokojnie może spojrzeć w lustro, bo ze swoim życiem sobie radzi i nie oczekuje, że inni za nią rozwiążą problemy, nie mieszka nielegalnie w cudzym mieszkaniu, nie miała dziecka jako nieletnia z ćpunem, ma męża, mieszkanie i tak dalej. I nie pisze, że wykopie ojca z chałupy... Tak, Payuta może patrzeć na siebie bez wstrętu.
    A Wasze problemy macie na Wasze własne życzenie. Najmniej winna jest tu Justyna: dziewczynka, która po prostu nie umie żyć i miała pecha zajść w ciążę. Ty, Twoja matka, rodzice i ojczym Justyny - jesteście dorośli. Twój brat też i chociaż minimum ikry mu starcza, żeby się próbować chociaż leczyć. A Wy wszystko od początku do końca spapraliście i to, co macie - macie na własna odpowiedzialność.
    Wiec może nie rzucaj się tu do Payuty, bo słusznie prawi i słusznie patrzy na Was przez pryzmat tych problemów, które sobie w takim trudzie załatwiliście.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • atena12345 09.03.13, 17:17
    Pan ojczym, to osobisty ojczym autorki wątku, nie Justyny.
    Wiem, trudno się połapać wink
  • bj32 09.03.13, 17:29
    Wiesz co, ja nie jestem w stanie na bieżąco dokładnie śledzić szczegółów, zwłaszcza, jeśli dotyczą serialu brazylijskiego, gdzie każdy się kocha w każdym.
    Czyli usystematyzujmy. Mamy:
    - ojca Palwisi w domu, z którego kochająca rodzina zamierza go wyeksmitować, bo im lokum potrzebne;
    - ojczyma Palwisie, pracującego na 1/4 etatu;
    - matkę Palwisi, niepracującą, jak rozumiem [?];
    - brata Palwisi w Monarze;
    - Palwisię z dzieckiem, za to bez męża;
    - ojca Justyny, który nie wiadomo, co ale nagle sobie przypomniał;
    - matkę Justyny, od dwóch dni trzeźwą i mającą na Justynę rodzinny;
    - Justynę w ciąży.
    Dochody na całą gromadkę [prócz ojca, Palwisi, który, mam wrażenie, radzi sobie i może nawet jest przyzwoitym człowiekiem - brak danych], to:
    - 1/4 etatu ojczyma Palwisi;
    - rodzinny matki Justyny;
    - przyszła opieka Palwisi nad czterolatkiem.
    Mieszkań jest kilka przeszłych, teraźniejszych, przyszłych oraz ewentualnych, bo być może.
    Cel na dziś: wysłać dla Justyny tyle dóbr, ile zdołamy, a ona owe dobra będzie trzymać bądź to nie wiadomo, gdzie, bądź - jeśli matka znowu zaskoczy, a tak będzie - pójdą na przelew.

    Jak słowo daję, na miejscu Justyny zebrałabym graty i jako nieletnia - poszła po pomoc do najbliższego DD. Przecież tam patologia na patologii i patologią pogania.
    Szkoda mi Justyny. Serio. Ale tylko jej. I uważam, że dziecko, które urodzi, czym prędzej trzeba ratować z tego bajzlu. Bo Justyna sama, bez sensownej pomocy z zewnątrz - nie wyjdzie na prostą.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 09.03.13, 17:34
    Chyba Pani nie wyraznie czytala co napislam o moim ojcu?
    Czy pisalam cos ze jest przyzwoitym czlowikeiem?Jakb byl mieszkalabym tam nadal,a jest zwyklym alkoholikiem znęcającym sie na rodziną.Wystarczylo doczytac a nie wypisywac bzdur.
  • bj32 09.03.13, 17:54
    No to tym zabawniej. Kolejny powód, żeby popaść nad Wami w niekłamany zachwyt.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • atena12345 09.03.13, 17:48
    no mniej więcej tak to wygląda. Tyle, że ojciec palwisi mieszka w domu, do którego nie ma żadnego prawa !!! Ale za to palwisia mieszka z rodziną w nieswoim mieszkaniu, z którego właśnie bezwzględna właścicielka ich wyprowadza smile no taka niesprawiedliwość
  • bj32 09.03.13, 18:04
    Atena, ja czym dłużej czytam te newsy, tym bardziej powątpiewam w całość. Jest jakaś dziewczyna w ciąży, na którą matka ma rodzinny i jest jakiś gość, co pracuje na 1/4 etatu. A reszta to taka kaszana, że nie wiadomo.
    Póki co, prezentowana przez Palwisię znajomość prawa pozwala sądzić, że ten nielegalnie mieszkający ojciec Palwisi jednak legalnie mieszka. Bo jeśli mieszkanie byłoby własnościowe, to wątpię, żeby matka Palwisi tak po prostu i niezależnie od przyczyny je zostawiła. Jeśli zaś nie było własnościowe, to są dwie opcje: jako socjalne/komunalne/spółdzielcze zostało matce Palwisi po rodzicach i miała główny najem, albo było otrzymane wspólnie z ojcem Palwisi i też miała główny najem.
    W obu ostatnich przypadkach nie mieszka tam od ponad pół roku, zatem formalnie administrator budynku mógł ją wymeldować, albo może to zrobić każdej chwili, a mieszkanie zapewne zostanie legalnie i z meldunkiem mieszkającemu w nim ojcu Palwisi, o ile delikwent robi opłaty.
    Ktoś tu ma pecha wynikającego z bezmyślności...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • dabrowicz90 09.03.13, 22:08
    również, podejrzewam ze większosc osób by tak postąpiła. Tylko DD bo w tej rodzinie mimo wszystko pogubiła by się niejedna normalna osoba. Skoro z pokolenia na pokolenie jest bieda i coś nie tak to moze warto próbować -nie zycia w chorej rodzinie tylko samodzielnosci
  • bj32 09.03.13, 23:55
    DD to może niekoniecznie jeszcze samodzielność, ale przynajmniej jakieś ludzkie warunki, pomoc urzędowa i prawna, bo dziewczyna ma jeszcze trochę czasu do pełnoletności.
    A w otoczeniu nikogo rozgarniętego ewidentnie nie widać. Co jeden, to ma lepsze pomysły. A i Justyna, mam wrażenie, ma głównie parcie na to, ze co by się nie działo, to dziecko będzie z nią i pal licho, w jakich warunkach i w jakim zagrożeniu.
    Zapowiada się to wszystko bardzo do bani i tylko uparte trzymanie się zasad powstrzymuje mnie przed samodzielnym zgłoszeniem sytuacji...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 09.03.13, 17:29
    Wdaje mi się,że złym pomysłem wg pisanie tej prosby,bo tak jak ktoś juz pisalam,potraficie tylko obwiniac,i mieszać z błotem.Pisze Pani o zasw.1/4 etatu-pytalisie czy moja rodzina jest w stanie pomoc justynie,i ja do pani napisalam ze moge wyslac zasw.ojczyma ale mojego i Pani dobrze o tym wiedziala,wiec prosze mi teraz nie zarzucac tego!
    ----------------
    Wynajmiemy od kwietnia"
    > A jeśli z dotychczasowego lokum wylecicie w połowie marca, to dwa tygodnie będz
    > iecie gdzie?
    Wyraznie napisalam,ze na pismie jakie otrzymalismy jest termin z dniem 31 marca!A na marginiesie nie wiem czy Pani wie ze od 1.11do 31.03 jest okres ochronny i nikogo nie moga eksmitowac.
    ---------------
    brat wyjdzie z ośrodka,wprowadzi się do mieszkania justyny"
    > Tak po prostu wjedzie tam z betami, a matka Justyny powita go radośnie? Chlebem
    > , solą, jajkiem wielkanocnym i białą kiełbasą? I odtąd będą żyli długo, szczęśl
    > iwie i bez nałogów?
    --------
    Tak mam nadziej,ze beda żyli szczescilwie,dostal juz nauczkę i sadzę,że nie wroci do tego co bylo.
    ---------------
    "mama złoży sprawe do sądu o eksmisje mojego ojca z domu ktory mamy w woj lubus
    > kim i wszyscy sie przeniesiemy tam"
    > Macie dom, który nielegalnie zajmuje Twój ojciec i go stamtąd wykopiecie? Czy o
    > n ma dom i go stamtąd planujecie wykopać?

    Dom jest mojej mamy,on w nim tylko mieszka nie ma do niego żadnych praw,zameldowany i to wszystko
    --------------
    "Rozumu? Proszę patrzeć na siebie,a nie oceniać poprzez problemy jakie mamy."
    > Tak, rozumu. Payuta pomaga, a nie domaga się pomocy, zatem spokojnie może spojr
    > zeć w lustro, bo ze swoim życiem sobie radzi i nie oczekuje, że inni za nią roz
    > wiążą problemy, nie mieszka nielegalnie w cudzym mieszkaniu, nie miała dziecka
    > jako nieletnia z ćpunem, ma męża, mieszkanie i tak dalej. I nie pisze, że wykop
    > ie ojca z chałupy... Tak, Payuta może patrzeć na siebie bez wstrętu.
    > A Wasze problemy macie na Wasze własne życzenie. Najmniej winna jest tu Justyna
    > : dziewczynka, która po prostu nie umie żyć i miała pecha zajść w ciążę. Ty, Tw
    > oja matka, rodzice i ojczym Justyny - jesteście dorośli. Twój brat też i chocia
    > ż minimum ikry mu starcza, żeby się próbować chociaż leczyć. A Wy wszystko od p
    > oczątku do końca spapraliście i to, co macie - macie na własna odpowiedzialność
    > .
    Po 1 -nie mieszkalam tu nielegalnie!.Placilam normalnie za siebie,syna czynsz,w administracji widnielismy na liscie lokatorow-nie mielismy meldunku a to roznica!
    Po 2 -W życiu jest różnie,może kiedys Pani,badz ktos z Pani bliskich bedzie w podobnej sytuacji,wtedy bedzie mogla sie Pani na ten temat wypowiedziec,bo jak narazie nie rozumie Pani nic.Dziękiuje dziewczynom,które chciały pomoc,jak i rownież tym,które nie radzą sobie ze swoimi emocjami,i muszą tu na forum wyładowywać je.
  • bj32 09.03.13, 17:46
    "tak jak ktoś juz pisalam ,potraficie tylko obwiniac,i mieszać z błotem"
    Nie. Dostałaś kilka dobrych rad i Justyny nikt nawet nie tknął. Ale czytasz tylko to, co Ci się nie podoba, albo "wyślę paczuszkę".
    "A na marginiesie nie wiem czy Pani wie ze od 1.11do 31.03 jest okres ochronny i nikogo nie moga eksmitowac."
    Był. Już nie ma. Teraz eksmisje nie zależą od pory roku.
    "Tak mam nadziej"
    A ja mam nadzieję, że będziemy żyć w kraju mlekiem i miodem płynącym. Tyle, że w życiu tak się nie zdarza. Nic samo się nie zrobi, a Ty sama od początku pisałaś, ze nie wierzysz w brata. Zmieniło Ci się?
    "Dom jest mojej mamy,on w nim tylko mieszka nie ma do niego żadnych praw,zameldowany i to wszystko"
    Wiesz co? Jakoś Ci nie wierzę. Bo gdyby był Twojej mamy, to od lat byście tam siedzieli. Chyba, ze Twoja matka ma coś z głową i dlatego się wyniosła, zostawiając tam ojca. Ale i tak do eksmisji będzie musiała mieć powód.
    "Po 1 -nie mieszkalam tu nielegalnie!.Placilam normalnie za siebie,syna czynsz,w administracji widnielismy na liscie lokatorow-nie mielismy meldunku a to roznica!"
    A tak, zasadnicza różnica. Bo oprócz Ciebie prawo naruszyła również administracja. Bo, widzisz... U nas nie można mieszkać gdzieś bez meldunku dłużej, niż 3 dni. Zatem zarówno Tobie, jak administracji grożą kilkutysięczne kary. Zatem mieszkałaś nielegalnie, tyle, że za wiedzą administracji.
    "Po 2 -W życiu jest różnie,może kiedys Pani,badz ktos z Pani bliskich bedzie w podobnej sytuacji"
    Raczej nie. Widzisz, moi bliscy raczej stosują się do prawa i do rozsądku. Jedyny powinowaty, który wykazuje zbliżony poziom zidiocenia - z całą pewnością nie zalicza się do bliskich.
    "jak narazie nie rozumie Pani nic."
    Ależ rozumiem! Rozumiem, że przyszłaś po rzeczy, ale rady Cię nie obchodzą. Rozumiem, ze krytyka boli. I rozumiem, że rośnie Ci poziom agresji. Niedobrze, bo szkodzisz głównie Justynie.
    Moim emocjom nic nie dolega. Ale zastanów się nad swoimi.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • atena12345 09.03.13, 17:13
    o jak fajnie się wszystko układa big_grin
    1.Mamusia przestała pić (dwa dni), a wcześniej totalne dno, lumpiarstwo, itp.
    2. Tatuś przez 9 miesięcy nie interesował się córeczką w ciąży, ale nagle oprzytomniał surprised
    3. Brat narkoman, co to dziewczynę krzywdził, wraca (NA ŚWIĘTA!) i będzie mieszkał razem z mamusią pijaczką (trzeźwą oczywiście) i będą się wzajemnie pilnować coby do nałogu nie powrócić, a wszystko przy akompaniamencie płaczu noworodka !
    4. Eksmisja już nie straszna, skoro 3-pokoi od miasta nie będzie, to trzeba poszukać czegoś na rynku i wynająć (no trudno, tak bywa, zawsze to nie przechowalnia)...
    5. W razie czego zawsze można eks-tatusia wyeksmitować rach ciach! (bo eksmisje u nas to kwestia 1-2 dni) i przenieść się gromadnie na drugi kraniec Polski.
    6. A i praca się znalazła...

    7. A Justyna nie ma nadal unormowanej sytuacji,.... ale cóż, babcia trzyma rękę na pulsie i w razie czego do sądu pójdzie. Oj ...boję się o to dziecko.
  • bj32 09.03.13, 18:06
    Ja żyję nadzieją, że sąd będzie przytomny.
    Ale podoba mi się, jak Palwisia ignoruje konstruktywne rady, z radością i chęcią odpisuje na deklaracje wysyłki oraz rzuca się na wszelkie przejawy krytyki...
    Mi się pomocy odechciało.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • payuta 09.03.13, 18:14
    Ja tez odwoluje zbiorke.Kurde,jak mi zal Justyny sad Bj,ja naprawde juz chcialam ....... szkoda dzieciakow.
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • siugarova 09.03.13, 16:23
    Napisalam na priv
    --
    1 % dla Filipka www.dzieciom.pl/14360
  • palwisia 09.03.13, 16:33
    siugarova napisała:

    > Napisalam na priv
    Nie mam od Pani wiadomosci,a ja nie moge Wyslac poniewaz Pani konto jest nieaktywowane
  • palwisia 09.03.13, 16:40
    Odpowiedzialam na Pani wiadmoscsmile
  • payuta 09.03.13, 18:09
    Bj klamie,lustro omijam szerokim lukiem smile
    Palwisia,jako pierwsza zareagowalam na twojego posta.Poniewaz mialam podobna sytuacje w rodzinie,wierze ze Justyna moze zyc sama z dzieckiem i nawet szczesliwie.Pod warunkiem oczywiscie,ze odetnie sie calkowicie od najblizszej rodziny.ale zeby tak sie stalo,potrzebna do tego jest pomoc obcych.(ale nie tego osmego obcego pasazera Nostromo) tylko wlasnie mops, kurator,i......tak ....to forum.
    Niby jestes taka madra,a nie potrafisz wyslac pw,bez aktywnego konta.A tego akurat nie trzeba aktywowac na gazeta.pl by sie poczta porozumiewac,wiec juz raczej nie oczekuje ze skorzystasz z co niektorych tutejszych rad.Jasne,nie chcesz nic za darmo,ok.To co??? Ja Justynie moge paczke z holandii wyslac.Nawet juz we wtorek moge jechac na poczte i paczke nadac,tylko co????? oddasz mi za paczke okolo 50 euro??? Czy wyslesz mi tu do Holandii ubranka po swoim synku???,ktore mi sa do niczego,gdyz posiadam dwie wyrosniete corki???
    Angazujesz sie w pomoc Justynie,wciagasz forum w pomoc,ale jakos tak dziwnie dzialasz tylko na jej szkode.!!!
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • bj32 09.03.13, 18:12
    Ale omijasz wyłącznie dlatego, że jesteś szkaradna i nie chcesz umrzeć śmiercią Bazyliszka.
    Ale mój ulubiony mężczyzna i tak Cię lubi i pozdrawia tongue_out
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • payuta 09.03.13, 18:17
    tongue_out Twoj ulubiony mężczyzna,jest moim ulubionym mężczyzna i nawet mam go na liscie "fajne chlopaki".A pierwsze sie zgadza.Bojem Bazyliszka smile

    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • bj32 09.03.13, 18:22
    Też mi żal Justyny i gdybym mogła ja izolować i jej pomóc, poganiać z nią po urzędnikach - zrobiłabym to. Ale nie mogę. Pozostaje mieć nadzieję w sadzie i w tym, że później Justyna sama będzie się chciała wyrwać z tej wszechgłupoty.

    Mojego męża wszyscy lubią. To ja mam rolę podelca w rodzinie big_grin
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • hugo43 09.03.13, 18:28
    mnie przeraza podejscie osob wokol justyny do sprawy,takie jezuskowe.przyjdzie paczka,dziecko sie zawinie w becik i jest git.a co bedzie,jak sie okaze,jak u nas,ze dziecko ma tragiczna nietolerancje laktozy i jedynym mlekiem,ktore toleruje jest np.enfamil,ok 30pln za puszke,a tych puszek trzeba 10/msc!kto bedzie placil za dodatkowe szczepionki,ubranka,z ktorych dziecko wyrasta,pieluchy itd,jak w dwoch rodzinach,na jakies 5-6 osob doroslych,macie niespelna 2 etaty!pawlisiu,ty sie nie obrazaj,ty otworz oczy!!!
  • palwisia 09.03.13, 18:41
    hugo43 napisała:

    > mnie przeraza podejscie osob wokol justyny do sprawy,takie jezuskowe.przyjdzie
    > paczka,dziecko sie zawinie w becik i jest git.a co bedzie,jak sie okaze,jak u n
    > as,ze dziecko ma tragiczna nietolerancje laktozy i jedynym mlekiem,ktore toleru
    > je jest np.enfamil,ok 30pln za puszke,a tych puszek trzeba 10/msc!kto bedzie pl
    > acil za dodatkowe szczepionki,ubranka,z ktorych dziecko wyrasta,pieluchy itd,ja
    > k w dwoch rodzinach,na jakies 5-6 osob doroslych,macie niespelna 2 etaty!pawlis
    > iu,ty sie nie obrazaj,ty otworz oczy!!!

    Ja się nie obrażam,skądże ,tylko po prostu moj stan psychiczny na chwilę obecną jest u kresu wytrzymałosci,uspokajam sie tym,ze jest to mieszkanie do wynajecia i z synem nie bede spac pod mostem.Probuje powstrzymac emocje,żal ,ale ciezko,bo wszystko sie strasznie skomplikowalo.Gdybym miala prace stala,syn pod opieka to bym sie nie martwila,ja wiem ze jestem pracowita i jakbym prace miala to bym ja szanowala,ale na chwile obecna co zrobie z synem?Czekam na ta rekrutacje moze jakims cudem,Domcio dostanie sie do przedszkola ja znajde prace i wszystko powoli zacznie sie ukladac.Do tej pory martwilam sie o justyne i dziecko po kolezankach taniej zdobywalam rzeczy dla niej,oddawalam swoje ubrania,dluzsze tuniki,kurtke bo nic nie miala,ale teraz doszly inne problemy,za duze tego jak na mniecrying
  • hugo43 09.03.13, 18:48
    a dlaczego nie przelecisz sie po wszystkich przedszkolach w okolicy?moze gdzies zwolnilo sie miejsce?czasem mozna tak sie zalapac w srodku roku szkolnego,zwlaszcza,ze jako samotna matka masz dodatkowe punkty.moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego,bo miejsc brak w publicznym,mimo to dzwonie do sekretariatu co miesiac z zapytaniem,czy moze jednak sie cos zmienilo.a jak syn mial 3 lata to czemu wtedy go nie poslalas?nawet jak ma jakies deficyty,to w grupie i przy pomocy pedagogow zawsze latwiej to nadrobic.
  • bj32 09.03.13, 18:56
    Ciekawi mnie też, czemu Palwisia, skoro wygląda, że nie będzie miała gdzie mieszkać, [chociaż teraz nastąpił cud wynajęcia] - nie rozważała dla siebie DSMu...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 09.03.13, 19:09
    Nie pojde do Dsm dlatego,że ja mam normalną matkę i wspolnymi silami,damy rade wynajac to mieszkanie,ale to tylko dwa pokoje,ja z synkiem bede miec swoj,mama z ojczymem swoj,niesttey na chwile obecna Justynę nie mamy gdzie wziąć,a tak jak mowilam ona twierdzi,ze brat jej pomoze a o dms matki mowy nie ma.Szkoda ze nie ma mozilwsci aby ktos z forum mogl z nia porozmawiac wytlumaczyc na czym to polega,bo ona mnie wyslucha a po chwili mowi ze nie bo zabiora jej dziecko i to jest na tej zasadzie.
  • payuta 09.03.13, 18:50
    Hugo,ja sie to z toba kiedys wodki napije smile
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 09.03.13, 18:31
    Mam chwilę czasu więc postaram się jeszcze raz wszystko dokladnie opisac,bo są jakies nie jasnosci,niedomówienia.
    Więc tak.
    Mieszkalam w woj lubuskim z mama,bratem,ojcem.
    Mamy tam dom rodzinny,ktory nalezy do mojej mojej mamy.(dkumenty do wglądu)
    Dom tak na prawdę to ruina,ale dom,dwa pokoje,kuchnia,korytarz,wc na dworze,jest to wioska.
    Cale zycie tylko mama pracowla,ojciec alkoholik nie interesowal sie nami.Pil,znecal sie fizycznie,psychicznie.Mama poznala mojego ojczyma,ukonczylam gim,i wyjechalimy tu do Gdanska,mama podjela taka decyzje byc moze dlatego,ze byla to tak jakby ucieczka stamtąd,nie radzila sobie sama,nie raz nie bylo pradu,lodowka pelna od czasu do czasu,lecz byla babcia u ktorej zawsze obiad jedismy.Znalezlismy sie tu,w miescie,bylismy zachwycenie,wlasna lazienka ,stac bylo nas na o wiele wiecej niz tam,ojczym pracowal jeszcze wtedy na caly etat,mama znalazla tu szybko prace(kucharz),problemy tu w zasadzie zaczely wychodzic na swiatlo dzienne,ja mialam 16 lat nie wiedzialam nic o mieszkniu,czyje to i wg.Mama pobrala sie z ojczymem,ojczym mial wypadek,dlugo byl na zwolnieniu chorobowym,mama radzila sobie sama,i powoli dowiadywalam sie wszystko na temat tego mieszkania.Ojczym mial brata,ktory pryprowadzil do tego miesz.konkubine,zaszla w ciaze z tym bratem,ojczym pod wplywem nacisku ze str brata zrzekl sie tego mieszkania na jego rzecz.w 2000r brat zmarl,konkubina z jego dzieckiem wyprowadzila sie i zaczely sie spory o to mieszkanie,trwalo to dlugo,ojczym przegral sprawe,eksmisja z prawem do lokalu.Zycie toczylo sie dalej,ja bedac w technikum w klasie 3 uodzilam synka,szkole ukonczylam.I przez 5 lat wychowywyal go,pracowalam w kilku restauracjach pizzeriach ale to glownie w sezonie.
    Ojczym wrocil do pracy ale juz na 1/etatu,mama miala caly,lecz szef pozmienial wszystkich pracownikom umowy na pol etatu i tak ma do dzis,wszelkie dokumenty do wgladu.
    Brat wpadl w towarzysto osiedlowe,zaczely sie z nim klopoty,narkotyki,policja itp.Poznal justyne,chodzili ze soba 2 lata,czasami byla u nas przez wekend nikt nie wiedzial o jej sytuacji w domu,jej matka dzowniac do mojej wydawala sie normalna,justyna zaszla w ciaze,z bratem bylo coraz gorzej wizyty kuratora nic nie dawaly,az wkoncu dobrowolonie sglosil sie do monaru,nie jest zlym chlopakiem ale towrzystwo go zmienilo.Wszystko jakos sie toczylo dopoki corka ojczyma brata sie nie odezwala w zasadzie jej nowi rodzice zastepczy(matce odebrano wszystkie dzieci) dowiedzieli sie o tym mieszkaniu i zaczely sie wojny z administracja ,urzedem miasta poniewaz chca to mieszkanie przejac,i teraz pismo przyszlo ze 31 marca mamy opuscic lokal.Justyna mieszka z matka,ojcem(ktorego nigdy nie ma) jezdzi jako kierowca rozwozi materialy na sceny,zarabia 1000zl(tak justyna mowila)matka justyny nalogowa alkoholiczka,pobiera pieniadze z mopsu,przepija,pobiera wyplate ojca przepija,ojciec czlowiek starszy wiek okolo 59ale widac ze schorowany,nie potrafi sprzeciwic sie zonie,wiedzac o tym,ze matka wszystko co ma przepija i tak daje pieniadze,juz moja mama mu tlumaczy zeby dawal justynie ona porobi oplaty i zakupy(nie dociera to do niego).
    Ona z matka ciagle same,matka chleje,awanuruje sie,prosi o pomoc nas,mama ze mna pojechalysmy do ich mieszkania,i sie przerazilysmy malutkie,smierdzace, alkoholem,kobieta wyrzuca justyne z domu,moja mama wzywa policje,zabrali ja na wytrzeswialke,po tym bylo spokoju okolo tyg,i zaczelo sie na nowo.Czy macie jakies pyt jeszcze? Nie chce zeby kazdy tworzyl jakies hipotezy i domysly,spytajcie odpowiem,przedstawie dokumenty itp
  • bj32 09.03.13, 18:52
    Urzekła mnie Twoja historia. Zwłaszcza "towarzystwo go zmieniło".

    Wszyscy od A do Z jesteście nieodpowiedzialni.

    Pytanie za sto punktów brzmi: jak zamierzacie naprawić to, co spapraliście. I nie bredź o "wyeksmitowaniu ojca, jak się inaczej nie da", czy że "masz nadzieję", że "zgubny wpływ towarzystwa" brat w Monarze wyleczył. Bo póki co - brniecie w to, a winni są wszyscy wokół: Twój ojciec, bo pijak i sadysta, ojciec Justyny, bo pierdoła, matka Justyny, bo pijaczka, córka ojczyma, bo wredna i ma podłych rodziców zastępczych, co o jej własność walczą, "towarzystwo", co brata na złą drogę sprowadziło.
    Wy nie - Wy jesteście mądrzy i szlachetni. Ty nawet o pomoc dla siebie nie potrzebujesz, chociaż rozsądek z Ciebie wielkim blaskiem bije i będąc, mniemam, młodą osobą, jesteś samotną matką na garbie u Twojej matki - cóż za rozsądek i samodzielność...
    Zamierzasz skorzystać z konstruktywnych rad, żeby pomóc Justynie? Wątpię. Przygarnięcie jej to dodatkowa forsa na całą, szczęśliwa rodzinkę.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • payuta 09.03.13, 18:54
    I to mnie wlasnie przeraza,ze sama przeszlas przez co przeszlas i nie sluchasz ,co sie do ciebie mowi,Powinnas sobie zdawac sprawe z tego na jakie zycie jest narazona Justyna,jesli bedzie z twoim bratem zmuszona mieszkac u swej matki.!!!
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • palwisia 09.03.13, 19:03
    To powiedzcie mi co mam zrobic?
    Mówilam Justynie,zeby poszla do mopsu,powiedziala jaka sytuacja jest,ze matka pije pibiera pieniadze na nia i przepija,zaczela plakac i prosic zeby nie powiadamiac mops bo zabiora jej dziecko,ale tlumaczylam jej,ze jezeli przyjdzie opiekunka srodowiskowa i zobaczy takie warunki,ze matka pijana,to dziecko jej zabiora i nie bedzie latwo je odzyskac.Powiedziala,ze jak K.czyli brat wyjdzie z osrodka i bedzie z nia matka bedzie bala sie pic,bo ona sama nawet na policje nie zadzwoni,tylko dzwoni do mojej mamy i mowi ze matka szlalej,e a wtedy moja mowi to ubieraj sie i przyjedz i tak w kolko jest.Mama probowla uzyskac pomoc od policj,rozmawiala z panem policjanteem,i on wyraznie powiedzial ze matka powinno pojsc na przymusowe leczenie,a ona do Domu interwencji kryzysowej,ale zaczela plakac ze tam z dzieckiem nie pojdzie,i co ja moge zrobic?Moze gdyby rozmawial znia ktos obcy,mowilam jej tak jak mi mowilyscie ze w mtemblewie jes Dsm,ze tam sa normalne kobiety,bedzie miec pomoc,nie chce woli byc tam,ja na sile nic zrobic nie moge,chcialm jej chociaz pomoc w formie art dla dziecka,i tak jak mowilam bylo mowione ze justyyna zamieszka z nami ja przy dziecku jej pomoge ale teraz przyszlo poismo i koniec,powiedziec jak mam jej pomoc,bo ona na dniach rodzi a jak z nia rozmawiam,to ona traktuje to wszystko jakos dziwnie,ja bedac w ciazy w 6msc mialam juz przyszykowny pokoj,art i tak dalej,a ona albo liczy na cud albo nie wem.Sama nie wiem jak mam ja przekonac do dsm
  • bj32 09.03.13, 19:11
    Skoro Twoja matka jest babcią dziecka Justyny, skoro Justyna u Was koczuje, to Twoja matka może spokojnie złożyć wniosek do GKRPA o leczenie matki Justyny.
    Skoro masz dość energii, żeby się do nas rzucać, to powinno Ci jej starczyć i na to, żeby w MOPS zgłosić sytuacje Justyny i oni się tym zajmą.
    Może wizyta pracownika socjalnego spowoduje, ze Justyna puknie się w głowę. I tak ma prosty wybór: albo coś zrobi, albo zabiorą jej dziecko. To akurat jest proste jak obsługa nocnika.
    Traktuje dziwnie, bo młoda. Ty powinnaś potraktować poważnie i ruszyć tyłek do MOPS. Możesz Justynie spróbować pomóc, ale czy przyjmie tę pomoc - na to wpływu nie masz. A żyć za nią nie będziesz.
    Skoro Justyna na wszystko odpowiada"nie" - to niech się nią zajmą urzędnicy. Ty nic więcej nie zrobisz.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 09.03.13, 19:19
    I włąsnie o to chodzi,ja sama chcialam juz mamie mowilam,ale wlasnie boje sie tego ze jak pojde i powiem to faktycznie dziecko jej zabiora,a jakby nie bylo to moj bratanek bedzie,i mnie serce juz boli jak pomysle,ze dziecko moze w nocy bedzie glodne zachukane plakalo a ona mleka nie bedzie miec,a z drugiej str ze bedzie gdzies w obcym miejscu w placowce.Porozmawiam z mama,żeby jej przemowila do glowy ze jesli nie zglosi sie do dsm to wtedy zabiora jej dziecko,ja nawet nie wiem jak ja mam z nia rozmawiac.
    Ps,ja się nie rzucalam,tylko nie wiedzialm jak mam dokladnie opisac sytuacje bo co chwile ktos inne wersje podawal jak on to odbiera.
  • bj32 09.03.13, 19:29
    No to wreszcie zaczęłaś pisać szczerze.
    Pozostaje Ci ustalenie priorytetów: czy wolisz, żeby dziecko zostało z Justyną, przypuszczalnie głodne i brudne, narażone na ataki pijanej babci - bo małe jest prawdopodobieństwo, ze coś się zmieni, czy też wolisz zaryzykować, że dziecko zostanie Justynie odebrane - a i bez Twojego udziału na to są największe szanse, jeśli nie teraz, to za kilka tygodni czy miesięcy, jak się urzędnicy sami czy z pomocą sąsiadów sprawą zainteresują - albo jednak już teraz urzędnicy pomogą.
    Widzisz, tak to już jest, ze pracownik socjalny czy kurator ma pomagać, a nie odbierać dzieci. I teraz jeszcze chętniej pomogą, niż wtedy, kiedy natkną się na dziecko niedożywione i zaniedbane.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 09.03.13, 19:42
    Dla mnie ważne jest aby dziecko mialo spokojny dom,zeby nie bylo,glodne,zaniedbane,ze swojego doswiadczenia wiem jakie jest zycie z pijakiem.Ciągly stres czy przyjdzie pijany,czy zrobi burdę,czy znowu trzeba bedzie uciekac z domu.I nie chce aby dziecko żyło podobnie jak ja.To zostaje w psychice na cale zycie.Pozostaje kwstia tego,aby Justyna zdecydowala,ja za nia zrobic nic nie moge,jezeli ona niue wyrazi zgody na dsm zostanie tak jak jest a kwestia czasu bedzie odebranie dzieckacrying
  • bj32 09.03.13, 19:53
    Czyli jeśli chodzi o zdobywanie dóbr - przyjęłaś na siebie odpowiedzialność, a kiedy idzie o rzeczywistą, konstruktywną pomoc - nie? Dobrze zrozumiałam? Zaryzykujesz, żeby wróciła z dzieckiem na kilka tygodni czy miesięcy do domu rodzinnego, bo to jej decyzja?

    Wiesz, podoba mi się takie podejście... Póki można powiedzieć "Pomogłam, 'załatwiłam' ciuchy z forum" jest OK. Ale już powiedzieć "Pomogłam, powiadomiłam MOPS i dzięki temu dziecko pewnie uniknęło jakiejś krzywdy" - oooo, co to to nie.
    Hipokryzja?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 09.03.13, 20:00
    Rozmawialam z mama,niestety wiele nie wskuralam,mama powiedziala,ze bron boze abym powiadamiala Mops,ze ona to sama załatwi,a ja mam nic nie robic,ze to decyzja Justyny,a ja mam martwic sie o swoje dzieckosad Ja nic zrobic nie moge,mam sie w ogóle nie wtrcać.
  • bj32 09.03.13, 20:05
    W każdej kwestii pytasz, czy mama się zgadza?

    Wiesz, co ja najprawdopodobniej bym na Twoim miejscu zrobiła? Postawiła sprawę krótko:
    "Justyna, albo sama zgłaszasz się do DSM/MOPS, albo ja idę do MOPS i zgłaszam, że martwię się o dziecko mojego brata i nieletnią Justynę X." i gdyby sama tego nie załatwiła - załatwiłabym to za nią. Bez pytania mamy, babci, cioci, księdza i wszystkich świętych.
    Zrobisz, jak uważasz. Masz około tygodnia.
    Zastanów się, jak będziesz się czuła, jeśli - odpukać - Justyna wróci do domu i coś się dzieciakowi stanie. Mam nadzieję, że nie, ale ja bym nie zaryzykowała.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • hugo43 09.03.13, 20:07
    wystarczy,ze wpadnie polozna z niezapowiedziana wizyta w nieodpowiednim momencie.wtedy to nie tylko mops sie zainteresuje.
  • aqua696 09.03.13, 21:20
    Po porodze ma wrocic 17latka do domu gdzie jak sama piszesz- alkohol, przemoc, zaniedbanie ze strony matka i ojciec z postawa macie 1000zl zyjcie z tego i od kwietnia do tego twoj brat ze swoja przeszloscia..czyli za 1000zl plus 2 rodzinne- 4 osoby dorosle i dzieciatko ma zyc???
    W ktorym momencie dojdzie do nieszczescia??? i potem bedzie rozpacz..bo babcia alkoholiczka mlody narkoman z jednym domu to wulkan..i maluszek ktory kwili placze wymaga opieki..a w tym moze byc i czarny sceniariusz iz dziecko bedzie potrzebowalo wiekszego zaplecza ..plus JUstyna w weekend powinna isc do szkoly...
    I z zalym szacunkiem sa od 2 lat /towj brat i JUstyna/ i twoja matka pozwala nieletniej zostawac na noc myslac iz w domu ma cud miod malina?? a ona z bratem w bierki graja?? nikt nie porozmawial o antykoncepcji bo po co??
    Mam nadzieje iz jakis pracownik mops lub sadu, kurator znajdzie ten watek i zrobi porzadek..bo tego zamiesc sie nie da pod dywan..a za kilka miesiecy moze byc z tego tragedia..i kolejna dyskusja iz nikt nie pomogl na czas.
    Sama bylas jests mlodociana mama, i chcecie utrzymac sie z 1 1/4 etatu w wynajetym mieszkaniu??
    O domu na wsi chyba mozesz zapomniec po 10 laatch to on moze juz niestac albo nadawac sie do wyburzenia..z dlugami...i w warunkach eksmisji moze byc iz jeszcze bedziecie musieli zapewnic lokal zastepczy.
    Napisz co urzednik powiedzial na wyjscie nieprzyjecie lokalu zastepczego a wynajecie na wolnym rynku..dwa macie jakielwiek pisma o poszukiwaniu mieszkan dla was??
    I nie wyglada ciekawie rodzinny uklad skoro bratanica ojczyma jest w rodzinie zastepczej bo wujek mial ja w glebokim...do czasu jak sie rodzina zastepcza o mieszkanie upomina..a wierz czemu?? to majatek dziecka z ktorego beda miec na jej utrzymanie, a ona po 18 gdzie mieszkac....
    Szkoda ze nie pomyslal nikt aby zajac sie dziewczynka a nie jak ja okrasc...

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • hugo43 09.03.13, 21:23
    z tego co zrozumialam,to ojciec tej dziewczyny,a brat ojczyma nie zyje.
  • hugo43 09.03.13, 21:26
    pewnie nawet nie wiedzieli,ze dziecko w rodzinie zastepczej,az do czasu sprawy w sadzie.
  • aqua696 09.03.13, 21:45
    Zainsteresowanie bratanica jako jedyna krewna bylo ogromne ...wyladowala w rodzinie zastepczej, i to nie tyle okrutna zawistan rodzina zastepcza scigala sadownie o mieskzanie co urzad nadsorujacy im pomaga..teraz jesli dziecko ma w majatku mieszkanie z uregulowana sytuacja to bedzie ono wynajete a koszt urzedu zmniejszy sie w utrzymaniu dziewczynki.
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • wolnaola26 09.03.13, 22:50
    Witam!
    Popieram aqua696, monka75, hugo43 oraz jak najbardziej bj.
    Przecież główna potrzebująca otrzymała mnóstwo dobrych i skutecznych rad i co?
    I chyba ma to gdzieś- skoro się obraża i atakuje.
    Dziewczyna lat 17 ma jeszcze szansę, by zgłosić się do DSM i poprosić o pomoc prawną, materialną itp.
    Sorry, ale jeśli nie ma się gdzie mieszkać i za co żyć- to uważam, ten wybór za najbardziej słuszny. A palwisi jeśli zależy, by dzieciak został ze swoją biologiczną matką,(a nie odebrany) to powinna kopnąć ją w cztery litery lub pogonić do tamże tego ośrodka. Krzywda im się nie dziać nie będzie-tak czytałam, że niektóre też tam poszły i o ironio- żyją! I mają się dobrze. Pozdro dla tych babek i szacuneksmile
    A matki palwisi to już kompletnie nie rozumiem- nie zgadza się na DSM bo co?
    Krzywda jej się będzie dziać?
    Jeśli zabiorą dziecko, to dopiero będzie płacz i pretensje...

  • monka75 09.03.13, 21:09
    Pawlisiu, w domach opieki dla matek wcale nie dzieje się krzywda ani dziecku ani matce. Odnoszę wrażenie że krąży ogólna opinia że do takich domów trafia wyłącznie margines i patologia. To nieprawda. Do "DSM" trafiają kobiety z różnych środowisk, kobiety które przeżywają ciężkie chwile, niejednokrotnie dramat. Nie ma podziału na lepsze czy gorsze. Wszystkie potrzebują pomocy...

    Sama przez kilka miesięcy byłam podopieczną Domu Opieki nad Matką i Dzieckiem, trafiłam tam gdyż miałam podobną sytuację jak ma Justyna. Musiałam uwolnić się od faceta pijaka o "ciężkiej ręce" i chorej psychicznie matki. Otrzymałam nie tylko słowa wsparcia, ale również ogromną pomoc w sprawach urzędowych. Byłam starsza od Justyny, miałam 24 lata i myślałam że świat mi się wali.. Miałam małe dziecko a kolejne było praktycznie w drodze. Do ośrodka trafiłam miesiąc przed porodem.

    Dziś uważam że to był najlepszy wybór i może wydawać Ci się to dziwne ale ja bardzo dobrze wspominam tamten czas. Miałam zapewniony dach nad głową, ciepły posiłek i własne łózko. Najważniejszy jednak był dla mnie spokój. Dzięki pomocy pracowników otrzymałam mieszkanie, znalazłam pracę i usamodzielniłam się na tyle by stanąć samodzielnie na nogi.

    Tego samego życzę Justynie. Rozważnego działania i spokojnego życia.

  • hugo43 09.03.13, 21:18
    z moja kolezanka pracowala dziewczyna,ktora mieszkala w dsm,w chyliczkach k.warszawy.z tego co mowila,dom byl prowadzony przez zakonnice,dziewczyna ta normalnie pracowala na pelen etat.z innymi mieszkankami wspieraly sie w opiece nad dziecmi.wiem,ze po jakims czasie wynajela z inna samotna matka mieszkanie,dziecko poszlo do przedszkola.jakos stanela na nogi.najwazniejsze,ze wrocila jakas rownowaga w jej zycie,nabrala dystansu do przeszlosci.
  • justyna198515 10.03.13, 09:24
    Tak czytam i czytam i ślepiom nie wierzę. Palwisia do jasnej chole....! Justysia ma lat 17 i to nie ona ma decydować o sobie( już raz zadecydowała i 9 miesięcy puchnie) tylko dorośli ludzie wokół niej. Bądźcie odpowiedzialni i pomóżcie jej właśnie w sposób opisywany przez dziewczyny. My możemy jej pomóc doraźnie, ale co z tego,że w najgorszym wypadku ze szpitala juz z dzieckiem nie wyjdzie- bo ktoś stamtąd powiadomi odpowiednie służby. Co wy myślicie ,że ludzie się nie zainteresują gó...arą z dzieckiem, która mieszka z alkoholiczką, tatuś dziecka jest narkomanem, wy nie macie gdzie mieszkać itd itp. Albo jej pomóż z sensem-bo pomagać też niestety trzeba umieć, albo będziesz miała to dziecko na sumieniu. A co jak babcia w alkoholowym szale postanowi dziecko upłynnić za pół litra albo w pijanym widzie słodkie bobo wyda się jej szatanem wcielonym i postanowi unieszkodliwić je wywalając przez okno, co jeśli sytuacja Justynę przerośnie i coś dziecku zrobi? Mało takich wypadków? I gdzie będzie wtedy Twoje sumienie? W czarnej doopie. ONA NIE DECYDUJE NA LITOŚĆ BOSKĄ
  • mamatin 10.03.13, 00:14
    > m bylo mowione ze justyyna zamieszka z nami ja przy dziecku jej pomoge ale tera
    > z przyszlo poismo i koniec,powiedziec jak mam jej pomoc,bo ona na dniach rodzi
    > a jak z nia rozmawiam,to ona traktuje to wszystko jakos dziwnie,

    a może stworzyłyście jej z mamusią iluzję "opieki", ze jej pomozecie, ze jakos to bedzie, masz nas i wszystko jakos sie ulozy...a teraz jak wam grunt sie zaczal palic pod nogami to ja macie głeboko w ... A pomysl z DSM (choc b. dobry) to jednak wam najbardziej pasuje, bo problem bedzie daleko. A dziewczyna sie boi zwyczajnie,mloda jest i rodzi na dniach. To co nieznane ja przeraza a wy chcecie ją w tym momencie odepchnąć.

    ona traktuje to wszystko jakos dziwnie,ja bedac w ciaz
    > y w 6msc mialam juz przyszykowny pokoj,art i tak dalej,a ona albo liczy na cud

    napisac cos takiego w swietle polozenia tej dziewczyny to juz zwykle swinstwo.
  • 77kunda 10.03.13, 12:37
    trochę się pogubiłam w tej zawiłej historii i żal mi dziecka co się narodzi bo trafiło w nieodpowiedzialnych dorosłych i żal mi Justyny bo jej najbliżsi nie chcą jej pomóc. To żaden problem wysłać paczkę i skompletować wyprawkę ale co będzie za 2 miesiące gdy dziecko wyrośnie z ciuszków gdy pieluchy się skończą i kosmetyki a co gdy dziecko zachoruje kto da na leki...bo mam wrażenie że oczekujecie ciągłej pomocy
    i mam pytanie z tego co zrozumiałam pracuje ojczym autorki i ojciec Justyny...a czy pracuje matka autorki? jeśli nie to dlaczego nie zajmie się wnukiem aby autorka mogła iść do pracy? Dziecko autorki ma deficyty czy jest pod opieką PPP? jeśli tak to można poprosić o pismo że dziecko w celu np terapii logopedycznej powinno uczęszczać do przedszkola i pytać w przedszkolach czy są miejsca.
    Justyna musi mieć opiekuna prawnego i to najlepiej nie z waszej rodziny...przepraszam że to pisze ale wasza rodzina i rodzina Justyny jest nie wydolna wychowawczo
  • bj32 10.03.13, 12:48
    A po co Palwisia ma iść do pracy? Jedyne jej problemy, to mieszkanie - ten zresztą już rozwiązała - i Justyna na garbie...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • 77kunda 10.03.13, 13:04
    no przy takim podejściu to faktycznie ...
    bo wg mnie przy dobrych chęciach jest kilka rozwiązań ale trzeba chcieć się wyrwać z takiej sytuacji, coś samemu zmienić a nie czekać

    Justyna ma 17 lat i uczy się zaocznie więc za zgodą opiekunki społecznej i kuratora może zamieszkać Palwisią która idzie do pracy i w tyg dziećmi zajmuje się Justyna a w wekendy Pawisia a wtedy Justyna chodzi do szkoły. I odciąć się zupełnie od rodziny Justyny i ojca dziecka.
    Inne rozwiązanie niech kurator zobowiąże ojca Justyny do prawidłowego zajęcia się córka niech dostanie kopa w dupę i albo zmusi żone do leczenia albo nie się wyprowadzi z córka bo inaczej straci rodzinę
    a wogole to chyba dla Justyny najlepszym rozwiązaniem byłby dom samotnej matki ale gdziejśdalej aby uciec od tej rodziny bo tu patologia goni patologię
  • bj32 10.03.13, 13:12
    Zmusić do leczenia może matkę Justyny sąd. Ale do efektywnego leczenia nikt jej nie zmusi. Sama musiałaby chcieć.
    Na propozycje DSMu Justyna i matka Palwisi odpowiadają "nie". Sama Palwisia, mam wrażenie, uważa Justynę - i poniekąd słusznie - za dopust boży i niespecjalnie ma chęć pomóc z sensem, bo mama jej zabrania...

    Ogólnie bajzel na wrotkach i w sumie jedyne, czego wszyscy chcą, to dobra wysyłane Justynie. Najlepiej przez najbliższe 18 lat minimum...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • 77kunda 10.03.13, 13:25
    Wiem że zmusić do leczenia nie można ale ja odniosłam wrażenie że tutaj jest przyzwolenie na picie bo ojciec nic nie robi, Justyna ucieka, rodzina Palwisi też nic nie robi aby interweniować np w MOPSie albo w Sądzie że jest świadkiem takiej sytuacji. Matka Padwisi nie chce interweniować ale tez nie chce się starać o opiekę prawną na wnukiem czy wnuczka.
    Padwisiu a jaki ty masz pomysł na poprawę sytuacji Justyny? a jaki ma pomysł Justyna? bo wiesz bajkę że ojciec dziecka zerwie z nałogiem i odrazu znajdzie prace i będą żyli długo i szczęśliwie to jakoś nie wierzę
  • bj32 10.03.13, 13:36
    To bije po oczach z wątku. Zarówno to przyzwalanie na picie i przyzwalanie na patologię [pozwoliłabyś, żeby z Twoim dorosłym synem w Twoim domu sypiała 15letnia dziewczynka?], kompletny brak pomysłów i bierny opór przed wykorzystaniem konstruktywnych pomysłów.
    Mi się kompletnie pomocy odechciało, bo to inwestowanie w próżnię.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • 77kunda 10.03.13, 13:44
    gdybym wiedziała to bym nie pozwoliła ale znam sytuacje że dziewczyny tez 15 lat uciekała przez okno z domu i szła do chłopaka i wchodziła przez okno ( rodzice chłopaka nie wiedzieli )a urodziło dziecko w wieku 16 lat talko że umiała liczyć na siebie i na ojca dziecka....
    a gdyby do mojego syna przychodziła dziewczyna na noc to zaraz byłaby rozmowa ze szkoła z ped o zbadanie sytuacji rodzinnej dziewczyny...ale to ja
  • bj32 10.03.13, 13:51
    Tutaj wizyty dziewczyny nie były wiedzą tajemną.
    Ja wiem, ze dziewczyna nie musi aż nocować u chłopaka, żeby zajść w ciążę, ale ewidentnie wspólne noce temu sprzyjają. A tu matka chłopaka godziła się na to oficjalnie.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • 77kunda 10.03.13, 14:01
    wiem....i naprawę zal mi Justyny która z problemami została sama jej rodzina i rodzina jej chłopaka nie chce jej pomóc, chłopak nie jest w stanie
  • bj32 10.03.13, 14:06
    Mi też zal Justyny, bo mało, że boryka się z własną, młodzieńczą głupotą i jej efektami, a "zakładnikiem" jest jej dziecko, to jeszcze ponosi konsekwencje głupoty otoczenia, które podobno jest dorosłe i chyba sądzi, ze rozsądne, jeśli nie mądre...
    Można trzy rzeczy:
    - słać paczki, które niewiele w sumie zmienią;
    - zgłosić sprawę odpowiedniej instytucji;
    - nie robić nic i czekać, aż "samo się rozwiąże"...
    Gorzej, jak "się rozwiąże" jakąś poważną krzywdą...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • totorotot 10.03.13, 17:17
    Jestem świeżo po lekturze bloga margineszycia.blogspot.com i po prostu boję się o to nienarodzone jeszcze dziecko. Wszelkie sensowne rady są zczyszczane przez autorkę wątku, odzyska matka ewidentnie na dziecko się nie cieszy, później niemowlęciu grozi zespół dziecka potrzasanego, zarwanych więzi etc. etc. Ale Justyna napawa się dobrem, które czyni wszem i wobec. Jeśli chce dobrze dla bratanka, to niech go weźmie w rodzinę zastępczą.

    --
    Everything Is My Fault
  • palwisia 10.03.13, 17:45
    Witam
    Na chwilę obecną sprawa wygląda nastepująco
    Probowalam rozmawiac jeszcze raz zarowno z mama jak i Justyną ,tłumaczylam tak jak mi podpowiadalyscie,ze w Dsm matki,bedzie miala pomoc zarowno przy dziecku jak i w sprawach urzedowych,ze pokierują nią co i jak,mama zapytala mnie co zrobilabym na jej miejscu powiedzialam,ze innego wyjscia nie ma,bo a ni ja choć bym bardzo chciala pomoc,dac schronienie to nie moge,mama rowniez.Zaczeła mówic,ze to nasze dziecko,ze bedzie po placowkach sie tulac,powiedzialam ze inaczej dziecko jej calkowicie zabiora i juz nie odzyska go.Podpowiadalam rowniez ze mozemy założyc sprawe o przymusowe leczenie jej matki,choć to będzie trudne.Justynie mowilam,ze jeżeli nie chce sama pojsc do mopsu,ze ja z nia pojde,powiemy jaka jest sytuacja,zeby pomogli,nakierowali,no i aby Justyna miala to miejsce w dsm,uparcie twierdzi ze nie chce tam trafic,myslalam pol nocy jak to mam rozegrac i stwierdzialam ze jutro zadz zapytam w mopsie co robic jak jest taka sytuacja.
    Ale mysle,ze teraz sprawa juz sie rychła,dzis matka znow sie napila,zrobila awanture,ktos z sasiadow wezwal policje,ze nieletnia w ciazy jest i policja przyjechala,spisala dane justyny,i teraz sprawa na pewno zajmie sie sąd rodzinny,dzwonilam do niej prosilam aby przyjechala a jutro ppojade do matemblewa dowiedziec sie na jakich zasadach to polega.
    Mama powiedziala,ze najlepiej jak j.pojedzie do swojej babci na wies,ale tlumacze ze nie moze bo to bedzie ucieczka jest nieletnia i zeby tego nie robila ze beda ja szukac.Pytala doradz mi powiedzialam jej to samo,zeby zglosisc ja do dsm bo inaczej teraz dziecka juz nie odzyska.
  • 77kunda 10.03.13, 18:52
    o jest jeszcze babcia...a czy ona jest wstanie zając się wnuczka i prawnuczka czy prawnukiem? czy też jest osoba bez mieszkania i dochodów
  • palwisia 10.03.13, 19:03
    Babcia mieszka w Kiezmarku,ale nie sądze by był to dobry pomysl,ponieważ babcia mieszka ze swoja corka,wnuczka ktora ma juz dziecko 6msc,i obawiam się,że to że ona tam pojedzie nic nie da,odradzam ten pomysl,bo ile oni jej pomoga?na chwile dadza dach nad glowa a co dalej?Dlatego staram się wytlumaczy J,i przekonac do Dsm.ale tak jak mowilam,ze jesli na gwałt sie nie zgodzi,to juz kwestia czasu bedzie odebranie dziecka,skoro policja juz wkroczyla,a ucieczka nie jest dobtym pomyslem,z tego beda gorsze konsekwencje.Najlepiej bedzie jak bedzie w dsm,to normalne,ze ja tam bede jezdzic,do nich,pomagac jej,ale tam bedzie miec cieplo,spokoj,i bede wiedziec ze dziecku krzywda dziac sie nie bedzie.
  • bj32 10.03.13, 19:14
    Nie gadaj z nią i nie tłumacz, tylko w poniedziałek zgłoś w MOPS - jest ich podopieczną - i z czapy.
    Z babcia może się skontaktować, bo może ta babcia przytomniejsza, niż Wy wszyscy do kupy, skoro już jedną sierotę z dzieckiem przygarnęła. A babci córka to Justyny ciotka, czyli rodzina bliższa niż Ty. Rozumiem, że ze strony ojca Justyny, a nie matki?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • aqua696 10.03.13, 18:59
    I policja pozostawila nieletnia w ciazy pod opieka pijanej awanturujacej sie matki??
    Wyjazd na wies a gdzie urodzi w oborze?? jak zarejstruje itpA wogole ma karte ciazy od 10 tygodnia czy pozniej???
    Moze juz wiadomo iz babcia nie ma co liczyc na becikowe??
    Wejsc Justyne za frak i zawiesc do Matelblewa jeszcze dzis...tam maja czynne 7 dni 24 godziny na dobe.
    Babcia juz sie niesptawdzila meta spalona...i teraz brak wyjscia.
    Palwisia nie ma szansy byc rodzina zastepcxa sama jest niewydolna, niesamodzielna bez mieszkania, dochodu...-alimenty jej na dziecko sa na synka.
    W czasie kolejnej akcji moze dosc do porodu..i co Policja przywiezie rodzaca nieletnia z meliny..i myslisz iz nie poinformuje szpitala o sytuacji i sadu rodzinnego??

    Napisz jesli mozesz czemu Justyna majac 17 lat jes uczennica zaoczna..i na jakim etapie nauki??
    Smutne ze tyle doroslych osob pograzylo nastolatke w bagnie..inaczej nie da sie napisac.
    Twoja ignoracja podpowiedzi przez kilkanascie dni doprowadzila do muru...i jeszcze bardziej pograzyla Justyne.
    Nie wiem i nie na sensu gdybac co powoduje chec pozostania w patologii zamiast pojsc do DSM choc zobaczyc i dac sobie wybor..bo na pewno nie poczucie bezpieczenstwa.

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 10.03.13, 19:07
    aqua696 napisała:
    > Wyjazd na wies a gdzie urodzi w oborze?? jak zarejstruje itpA wogole ma karte c
    > iazy od 10 tygodnia czy pozniej???
    > Moze juz wiadomo iz babcia nie ma co liczyc na becikowe??
    >
    >
    >
    > Napisz jesli mozesz czemu Justyna majac 17 lat jes uczennica zaoczna..i na jaki
    > m etapie nauki??
    > Smutne ze tyle doroslych osob pograzylo nastolatke w bagnie..inaczej nie da sie
    > napisac.
    > Twoja ignoracja podpowiedzi przez kilkanascie dni doprowadzila do muru...i jes
    > zcze bardziej pograzyla Justyne.
    > Nie wiem i nie na sensu gdybac co powoduje chec pozostania w patologii zamiast
    > pojsc do DSM choc zobaczyc i dac sobie wybor..bo na pewno nie poczucie bezpi
    > eczenstwa.
    >
    Własnie o tym mówie,ze wyjazd do babci nie jest dobrym pomyslem.
    Ona uczy sie zaocznie jest w 1 klasie dopiero,ukonczyla gim i juz w ciazy byla dlatego nie zapisala sie do normalnej szkoly.
  • aqua696 10.03.13, 19:18
    Bliska kuzynka ma 6 miesieczne dziecko a Justyna nie ma wyprawki?? Nie mogla poprosisc kuzynki o odkladanie ubranek??
    Zawirowane to wszystki..tam tez watpie aby byly warunki, dwa nieskonczy szkoly..i za kilka lat jesli nic sie nie wydarzy obejrzymy reportaz dom, kupa dzieci i kobiet bez pracy proszace o pomoc??
    Na jakiej podstawie Policja pozostawila Justyne w domu z matka dzis??
    Powinni Justyne odstawic do szpitala lub DD. DSM??
    Wegle opisu rodzi na dniach i pijana matka po interwencji policje kiedy jest niebieska karta za znecanie fizyczne grozi niebezpieczenstwem.!!!

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 10.03.13, 19:23
    Ona do babci nie jezdzila ale skoro babcia ja zaprasza to byc moze mają dla niej jakies rzeczy .
    Co do policji nie wiem dlaczego nie zabrali,nie mam pojecia,nie bylo mnie tam.
  • aqua696 10.03.13, 19:32
    Gdyby matak pija i sie nie awanturowala. to sasiedzi policji by nie sciagneli, a obecnosc ojca swiadczy tylko jaja patologia, i jak bardzo z d... ojciec i matka maja Justyne i jej stan...sorry ale ojciec powinnie sie inaczej zachowywac..tam nie ma miescja dla J/ i jej dziecka..jak rowniez twojego brata...
    Orunia to jedna z najgorszych dzielnic i czytajac twoje posty tylko poglebia sie to stwierdzenie...patologia goni patologie.

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 10.03.13, 19:44
    Ale jaka Orunia?ja nic na temat Oruni nie pisalamsmile
  • mamatin 12.03.13, 00:06
    > Gdyby matak pija i sie nie awanturowala. to sasiedzi policji by nie sciagneli,

    a wiadomo czy to sasiedzi? jakos do tej pory nie wzywali policji...
  • bj32 12.03.13, 09:18
    Tak serio to niewiele wiemy. Wiemy to, co nam pisze Palwisia i wygląda to bardzo parszywie oraz momentami dość nieprawdopodobnie. Pojawiają się i znikają bohaterowie dramatu, niektórzy trzeźwi, inni zaś nie, liczba, jakość i właściciele mieszkań też migają jak dyskoteka i jedyne, co jest pewne, bo potwierdzone papierami, to ciąża i rodzinny.

    Przyznam, ze w wersję Pawlisi wierzę tak sobie, za dużo zmian w literaturze wprowadza.
    Liczę na to, że coś ciekawego poda koleżanka w środę.
    Że problem jest - nie ulega wątpliwości. Że Paliwisia chciała go rozwiązać dobrami dla Justyny - również. A fakty - mam nadzieję - wyjdą niebawem... Tak jakoś pewnie do końca tygodnia, jak dobrze pójdzie.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • bj32 10.03.13, 19:08
    OD 10 tc karta ciąży.
    Też mnie ciekawi, czemu rodzącej na dniach dziewczynki nie zgarnęli choćby do szpitala...
    Jeśli Justyna ma 16 lat, a rodzina ma tradycje, to babcia [jakże niespodziewana] może mieć koło 60, więc fizycznie pewnie sprawna, ale całość wygląda mi coraz dziwniej.
    Za chwilę pewnie się pojawi wujek z Ameryki...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 10.03.13, 19:21
    Też mnie ciekawi, czemu rodzącej na dniach dziewczynki nie zgarnęli choćby do s
    > zpitala..
    Nie wiem dlaczego nie zgarneli,może dlatego ze ojciec trzezwy a matka pijana,nie oboje.
    eśli Justyna ma 16 lat, a rodzina ma tradycje, to babcia [jakże niespodziewana
    > ] może mieć koło 60, więc fizycznie pewnie sprawna, ale całość wygląda mi coraz
    > dziwniej.
    Justyna ma 17 lat w lutym skonczyla.
    Nie pisalam nic na temat babci,poniewaz Justyna za wiele o niej nie mowila,tylko tyle,ze babcia ją zapraszala,nie wiem ile lat ma babcia,ale jej tata jest na oko spokojnie po 50,wiec babcia okolo 70 lat moze miec,wlasnie chodzi o to,ze to od ojca strony,normalni,niepijacy ludzie,ale gdyby przed rozwiazaniem tam pojechala,a sprawa zajela sie policja to przeciez beda ja szukac,nie moze teraz pojechac do niej.
  • bj32 10.03.13, 19:28
    Palwisia, ja Ci coraz mniej wierzę. Nagle babcia ją zaprasza? Pojawia się z kosmosu, bo dziewucha, która połowę czasu u Was mieszkała, wcześniej o babci nie chciała mówić - i zaprasza? I w ogóle coraz bardziej mi to wygląda na ściemę - gigant. Nie Justyna i jej ciąża. Ale to, ze próbujecie coś robić. Po prostu coraz mniej w to wierzę.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • 77kunda 10.03.13, 19:46
    Dziwne to...babcia Justynę zaprasza a ona nie chce jechać bo co...woli być z pijaną matką...no chyba że babcia tez nie lepsza...no sorry ale jak babcia widziała co się dzieje to mogła Justynę zabrać do siebie i postarać się o rodzinę zastępczą no chyba że woli aby była z matka pijaczką i ojcem któremu wszystko wisi...bo tak to wygląda
  • palwisia 10.03.13, 19:46
    Bj-bo cala historia jest dluga i pogmatwana,wiec sie nie dziwie,ze wierzyc nie chcesz,szkoda ze nikt z od was trojmiasta nie chce sie spotkac i zobaczysz sytuacje na wlasne oczy,wtedy moze byscie uwierzyli.
  • aqua696 10.03.13, 20:00
    kojarze iz wspominalas cos o oruni, ale glowy uciac nie dam.
    Sama proponowalam spotkanie ale jakos nie zareagowalas.
    Czytajac coraz wiecej mysle ze malo kto ma ochote np na spotkanie z matka Justyny.
    Po za tym ciezko potiwerdzic sytuacje nawet po wizycie juz byly sytuacjie kiedy papiery i wizyta powierdzaly stan, a potem cuda wianki wyszly.
    MOPS wiadomo ma swoj przepis i trzyma sie wytycznych wywiadu, chocby umowionej wizyty.
    I niejeden pracownik ma swiadomosci iz cos jest ukrywane ale musi miec dowod na 100%.
    Jesli jak piszesz rodzina Justyny utrzymuje sie z 1000zl pensji i rodzinnego to kwalifikuja sie na pomoc MOPS...dodatek mieszkaniowy itp.
    Tak samo wy jako rodzina o tym tez niewspominasz..., z tego co piszesz to wiemy o pensji Twojej Matki, 1/4 ojczyma..ale reszta jest milczeniem..

    Babcia zanajac syna i synowa widac wnuczke olala..bo inaczej nie da sie pojac takiego zachowania.
    18latkowie pisza mature wiec Justyna ma juz opoznienie w nauce, a przejsie na zaoczna to raczej nie bylo ulatwienie sobie zycia... juz wieczorowo byloby latwiej jej skonczyc szkole.
    Lub isc do dziennej i ciagnac ile dalaby rade, a juz semestr mialalby za soba,


    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 10.03.13, 20:41
    kojarze iz wspominalas cos o oruni, ale glowy uciac nie dam.

    Nie absolutnie nic na temta Oruni nie mowilam
    ------
    Czytajac coraz wiecej mysle ze malo kto ma ochote np na spotkanie z matka Justy
    > ny.
    > Po za tym ciezko potiwerdzic sytuacje nawet po wizycie juz byly sytuacjie kiedy
    > papiery i wizyta powierdzaly stan, a potem cuda wianki wyszly.
    > MOPS wiadomo ma swoj przepis i trzyma sie wytycznych wywiadu, chocby umowionej
    > wizyty.
    Pisze jak jest,nie wierzycie mi w to co pisze,to tak jak mowie mozna sie z Justyna spotkac,nic na przeszkodzie nie stoi,a teraz mowisz,ze nawet po spotkaniu ciezko bedzie uwierzyc w sytuacje panujaca?To ja juz nie wiem jak mam udowodnic cokolwiek.
    --------
    Jesli jak piszesz rodzina Justyny utrzymuje sie z 1000zl pensji i rodzinnego t
    > o kwalifikuja sie na pomoc MOPS...dodatek mieszkaniowy itp.
    > Tak samo wy jako rodzina o tym tez niewspominasz..., z tego co piszesz to wi
    > emy o pensji Twojej Matki, 1/4 ojczyma..ale reszta jest milczeniem..
    Wiem od Justyny ze matka pobiera rodzinne,pytajac o czy procz tego ma jeszcze jakąś pomoc,dodatek itp,to odpowiedziala ze ona sama nie wie ,ze matka wszystko ukrywa i nic jej i ojcu nie mowi,z tego co zrozumialam maja na karku komornika ale za co ona nie wie.
    A nam jaka pomoc sie nalezy,ja mam rodzinne na synka,pieniadze od ojca syna dostaje dobrwolnie do ręki,a mama i ojczym z jakiej racji maja miec pomoc?dodatek skoro mieszkanie nie nasze i zadluzone,to wydaje mi sie ze chyba nic sie nie nalezy nam
  • aqua696 10.03.13, 20:49

    Ok choc jak znajde czas to sprawdze skad mi sie orunia wziela.
    Napisalas iz po 10latach odebrano w koncu mieszkania..czyli przez ten czas przy takim zaludnieniu mogliscie pobierac spokojnie dodatek mieszkaniowy.
    Ajesli jest zadluzenie t powstalo podczas waszego zamieszkania, wymagalnosc nadal bedzie do uregulowania...a zadluzenie mieszkania nie swiadczy o waszej wydolnosci rodzinnej i finansowej.

    Doborwolne ale notarialne lub sadownie usakncjonowane alimenty.
    Ale jednak dochod to jest.
    W zaleznosci od wysokosci sa rozne formy pomocy panstwa.
    Ale nie bede tu wrozyc z ekranu.
    Sa naprawde rozne formy pomocy przez rozne instytuacje..ale faktycnie macie pokrecona sytuacje ..na marginesie na twojego syna urzad miasta Gdnask placi..czyli wiedzila o waszym zamieszkaniu w tym mieszkaniu??

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • 77kunda 10.03.13, 20:53
    aby mieć dodatek mieszkaniowy to nie może mieć mieszkania zadłużonego. Ponadto przy tak niskim dochodzie Justyna mogła mieć posiłki w szkole, stypendium szkolne.
    Dziewczyna ma zaraz rodzic sytuacja prawna nie uregulowana, ojciec dziewczyny ma wszystko gdzieś wiec babcia alkoholiczka weźmie becikowe i przepije...bo nikt z was dorosłych nie zamierza nic zrobić
  • aqua696 10.03.13, 21:08
    77kunda ale 10lat zadluzone??
    cos mi sie wydaje ze nie tylko do eksmisji tej przyczynila sie wlascicielka-jej opiekunowie ale tez zadluzenie...i stad brak porzadnego lokalu zastepczego
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • 77kunda 10.03.13, 21:12
    całkiem możliwe...tylko jedno mnie zastanawia jak mają taki dług za mieszkanie to powinni mieć komornika
  • palwisia 10.03.13, 21:16
    Przeciez pisalam,ze mama co msc dobrowolnie wozi pieniazki do komornika,mamy wszystkie kwitki.
  • palwisia 10.03.13, 21:15
    To zle się Pani wydaje.Opisywalam dokladnie sytuację,posiadam wszelkie dokumenty,wyrok itp.
  • bj32 10.03.13, 21:28
    OK, Palwisia, zorganizowałam Przyjaciółkę, którą tak ze 20 lat znam, w Gdańsku mieszka. W środę może i do Was i do Justyny z mężem razem podjechać, bo rozumiem, że to blisko.
    Zakładam, że nie będzie Wam przeszkadzać, ze ten mąż w policji już kupę lat pracuje, prawda? Koleżanka śledzi wątek z zapartym tchem...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 10.03.13, 22:03
    Pewnie,że tak,może jak matka Justyny zobaczy,że to policjant,to sie przestraszy trochę.
    Może w końcu uwierzycie,że sytuacja jest taka jak opisuję i nic nie koloryzuje. czy mogłby być to wtorek bo mama w środę jest w pracy,zprosimy Panstwa do Nas bedzie tu Justyna,i do justyny mieszkania rowniez,tylko uprzedzam ze matka moze troche miec ale,ale to tym lepiej bo zobaczą wszystko na wlasne oczy.Przedstawimy wszystkie dokumenty,wyroki sadowe,eksmisje moze Pan policjant nam cos podopowie,dopowie;
    ---------
    Mam pyt z innej beczki,czy jak bym wynajmowala mieszkanie,i zlozyla papiery do urzedu o dofinansowanie to dostalabym takie dofinansowanie? czy to musi byc mieszkanie wlasnosciowe?
  • bj32 10.03.13, 22:23
    Pan policjant po służbie w mundurze nie biega.

    W środę albo w czwartek mogą być. Podaj mi na mail numer telefonu, przekażę go przyjaciółce i się z Tobą umówi.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 10.03.13, 22:37
    W mundurze czy bez ale policjantsmile
    A nie da rady jakoś zagadac aby byl to wtorek bo pon ma prace,wtorek wolne,srode czwartek prace,a we wtorek specjalne wolne wziela,bo ma kilka spraw jeszcze do załatwienia,do sądu musi pojechac bo wyszły pewne fakty,gdzie konkubina zataila kilka faktow,i zeznania ktore skladala okazaly sie falszywe,i najprawdopodobniej jest szansa swiatelko w tunelu odnośnie tego mieszkania w ktorym jestesmy,tylko trzeba odnaleśc pewnego świadka ale to powiem jak pojedzie we wtorek i sie wszystkiego dowie.
  • palwisia 10.03.13, 22:39
    Na meila wysłałam nr tel
  • zenobia.live 19.03.13, 21:58
    A ja tak przesledzialm ten watek i widze ze nawet w tak ciezkiej sytuacji, "pomocne ciocie" najchetniej posadzaja o klamstwo, wyzywaja od glupkow, drwia i chca "zgnoic" ludzi ktorzy i bez tego wiada smutne zycie. Na poczatku watku, tak przesle to i to, jedna przez druga a potem pojawia sie "znudzona wszechwiedzaca" i lapie za slowka dziewczyne, ktora jak wiadomo edukacje zakonczyla na szkole sredniej i bledy gramatyczne, stylowe, etc w swoich wypowiedziach robi. Ale co tam napisze ze jest klamczucha, do tego glupia, wyzwe tez jej rodzine, bo pzreciez Ona jest nikim.Zalosne. Dziewucha nie dla siebie nawet o pomoc prosila, zagubiona, malo zaradna, ale za to wrazliwa, widzac ze komus jest gorzej probuje jak tylko moze pomoc. Ale pomaga zle, wiec zaatakujmy ja, bo my wiemy jak najlepiej pomoc. Przeciez same wielokrotnie bylysmy w podobnych sytuacjach i szablony zachowan sa tu scisle przestrzegane......ble, ble, ble. Dziewczyna wielokrotnie pyta, co ma zrobic, probuje rozmawiac z Justyna, podobnie jak Ona o prawie rodzinnnym nie wiedze wiele, wiec boja sie podjac jakiekolwiek kroki by nie stracic dziecka-najczystsze, najszczersze uczucie-kocham wlasne dziecko i chce miec je przy sobie.Ale nie przeciez jest za glupia by czuc milosc do wlasnego dziecka i do tego jaka EGOISTKA!Jezeli ktoras z Was chce naprawde pomoc to piwnna sie spotkac z Justyna, pojsc z Nia do konkretnej instytucji, zeby kompetenti ludzie dali jej poczucie bezpieczenstwa, dali szanse na normalne zycie. Jezeli nie, zostawcie je w spokoju i swoje "madre" rady zachowajcie dla czlonkow swojej rodziny.
  • bj32 19.03.13, 22:18
    Dobrze się czujesz? A może kopnij się i na początek zaprowadź Justynę do rejonowego MOPR, bo sama, ani z przyszłą teściową - jakoś dotrzeć tam nie może.
    Była u nich dziewczyna, podpowiedziała co i jak i... cisza. Justyna miała do niej wczoraj dzwonić. Cisza.
    Pragnę Cię też zapewnić, ze Justyna do MOPR nie dotarła. A i sporo wskazuje na to, ze lada moment Palwisia napisze, że spaprałyśmy Justynie życie i chrzani naszą pomoc. Wiec w ogóle się nie przejmuj.

    Natomiast skoro jesteś takim aniołem, to pomagaj komu chcesz i jak chcesz - na przykład niańcząc dorosłe kobiety. Ale nas nie pouczaj, jako i my Ciebie nie pouczamy.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • zenobia.live 19.03.13, 23:17
    A dziekuje, calkiem dobrze...skoro juz jedziemy sarkazmem. Kopnelabym sie gdybym tylko miala taka mozliwosc. Rozumiem ze wedlug Ciebie MOPR to jedyne wyjscie z sytuacji, kazda negacja Twojego "pomyslu niesienia pomocy" a raczej formy i jezyka jakiego przy tym uzywasz jest tak atakowana, ze gdybys byla napastnikeim polskiej druzyny pilkarskiej, z pewnoscia odnosilaby same sukcesy. Z racji tego ze nie umiem im pomoc, bo rowniez uwazam ze zwykla wyprawka dla maluszka to kropla w morzu, nie udzielam sie w tym w watku ale przede wszytskim nie obrazam ludzi slabszych od siebie. A Ty zauwaz to robisz, depczesz po Nich swoimi "buciorami madrosci".Jezeli tylko w czyms bede mogla dziewczynie pomoc, moj adres prywatny jest do jej dyspozycji i jakkolwiek bym jej nie pomogla czy tez nie, nie Twoja jest sprawa. Bo czasami wystarczy byc dla kogos zwyczajnie milym ale to chyba za wiele.
    I jest to dalekie od nianczenia doroslych kobiet...o klamiesz przeciez jedna z nich ma 17, wiec dorosla(czyt pelnoletnia ) nie jest.Fajnie?
    Niestety do bycia aniolem jest mi bardzo daleko, ale moze kiedys...

  • bj32 19.03.13, 23:53
    No to współczuję - skoro już jedziemy sarkazmemsuspicious
    "Rozumiem ze wedlug Ciebie MOPR to jedyne wyjscie z sytuacji"
    Nie. Można też zostawić dziecko w szpitalu albo trzymać w beczce w piwnicy. Natomiast MOPR jest podstawową instytucją, która się zajmuje takimi sprawami. A skoro nie dysponujesz wiedzą w temacie - zajmij się czymś, na czym się znasz, zamiast robić tu za obrończynię uciśnionych. Jak dotąd nikt nikomu krzywdy nie zrobił.
    Rozumiem, że styl moich wypowiedzi Ci nie odpowiada, ale jakoś nie przeszkodzi mi to w spaniu. Zdziwiłabyś się jak wiele osób właśnie niezorientowanych oraz feministek jest oburzonych moim stylem. Przyzwyczaiłam się, ze zawsze się znajdzie ktoś, kto nie ma większych zmartwień niż mój język i pod formą nie widzi treści. Kompleksy, albo co...
    "Z racji tego ze nie umiem im pomoc" chociaż popouczasz tych, którzy próbują. To jak Prawo Menckensa:
    "Ci co umieją - robią, ci co nie umieją - uczą."
    Obrażam słabszych? Jakoś nie zauważyłam, żebym obrażała tu kogokolwiek. Możesz jakieś konkrety? Czy tak sobie tylko marudzisz?
    "Bo czasami wystarczy byc dla kogos zwyczajnie milym" i masz jak z banku, że za moment 65843252452380029 osób, dla których byłaś zwyczajnie miła - wlezie Ci na łeb. Skarbie, jestem tu dość długo żeby wiedzieć, ze jak jestem dla kogoś miła - obrywam. A ja tu nie jestem po to, żeby kogoś uszczęśliwiać poklepywaniem po pleckach i bredzeniem "nie martw się, będzie dobrze". Bo to nie jest pomoc.
    "o klamiesz przeciez jedna z nich ma 17"
    Pod opieką dwóch dorosłych i ponoć doświadczonych życiowo, a też się owe dwie sprawdzają. Jak i Ty zresztą: również nie umieją.
    "Niestety do bycia aniolem jest mi bardzo daleko"
    Wolę się nie zastanawiać, do bycia czym Ci blisko.
    Poszukaj sobie jakiegoś ciekawszego zajęcia niż rozmowa ze mną, skoro mnie nie lubisz, co?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • zenobia.live 20.03.13, 00:35
    Zamiast bj32 powinno byc(sarkazm utopiony w ironii). MOPR, beczka, pozostawienie w szpitalu-raczej to mi wyglada na nie dysponowanie wiedza w temacie. Ale przeciez Ty sie na tym znasz, wiec to nie podlega dyskusji. A wlasnie ze krzywde zrobilas, bo przez te Twoje wywodzenie na temat spojnosci opowiesci tej dziewczyny, kilka osobb zrezygnowalo z udzielenia jej pomocy(troche medycznie zabrzmialowink). O takkkkkkkkkk styl Twoich wypowiedzi mi BARDZO nie odpowiada i jak sama twierdzisz nie tylko mi, wiec rob to dalej bo przynajmniej cos sie dzieje.
    Zawsze latwiej sie przyzwyczaic niz sie zmienic, Ty swoim jezykiem obrazasz ludzi. Przeciez nawet wytkniete zostalo ze autorka watku ma dziecko a nie jest z mezem(tudziez ojcem dziecka), po jaka cholere pytam?
    Nie pouczam nikogo, wyrazam swoja opinie o "formie pomocy" i jej przekazu co przez niektore osoby tutaj.Argument na bycie nie milym, bez komentarza!!!!!Oczywiscie ze nie jestes tutaj zeby kogos uszczesliwiac, nikt tego od Ciebie nie oczekuje.Z 17 widze nie zalapalas.
    Nie pisalam ze Cie nie lubie(nie mam ku temu najmniejszych powodow), nie lubie tego co, a raczej jak piszesz.
    Koncze juz swoje wywody bo to chyba nie czas i nie miejsce na nie.
  • bj32 20.03.13, 00:49
    Zuzia, idź sobie poszukaj zajęcia, bo męczysz.
    Nie pomagasz, przylazłaś szukać drugiej dziury w zadku i jeśli Cię to uszczęśliwi, to OK, jestem wielbłądem. I nie planuję sobie operować garbów.
    Chcesz pomagać - pomagaj. nie chcesz - nie pomagaj. moim zdaniem się nie musisz przejmować, a od tych, którzy się przejmują - bądź łaskawa się odspawać.
    Mam w nosie, że Ci się mój styl nie podoba. Oraz tobie podobnym reformatorkom, które przyczołgują się wyłącznie usprawniać coś, o czym nie mają pojęcia, a ironii nie rozpoznają nawet jak się o nią przewrócą. Zdecydowanej większości, a zwłaszcza inteligentnym - pasuje. I to mi wystarcza.

    I masz absolutną racje: nie czas to i nie miejsce na Twoje wywody. Zdecydowanie.
    Papa. Pozdrów krewnych.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • zenobia.live 20.03.13, 08:47
    Ale na Twoje oczywiscie czas. Czytajmy i sie zachwycajmy bijaca na kilometry od Twoich wypowiedzi inteligiencja. Pomagam tak jak pomoc moge, nie trabiac o tym na lewo i prawo, nie wypisujac glupot i nie oceniajac innych.Druga dziura zdecydowaie nie jest mi potrzebnawink
    Niestety ironie rozpoznaje z daleka choc wiele bym dala zeby nigdy jej nie poznac. A zwlszcza iteligentnym-Ty wedle wlasnej oceny do nich nalezysz a osoby ktorym sie nie podoba twoja kultura(tudziez jej brak) pisania naleza do grupy opozycjonistow, potocznie zwanych glupkami.Sama widzisz ja wlasna miara mierzysz innych. Kolejna osoba do ktorej zawsze musi nalezec ostatnie zdanie.
    Odczepiam sie tym samym, bo watek o czyms innym.
    Krewnych brak, wiec nie pozdrowie.Wybaczysz mam nadzieje
  • bj32 20.03.13, 15:53
    Smutne to.
    Rozumiem, ze bądź to niespecjalnie masz o czym trąbić, bądź pomaganie uważasz za wstyd.
    Nie bardzo wiem też, na czym polega moje "trąbienie na lewo i prawo", ale niech Ci będzie.
    Krewnych zamęczyłaś, czy wyklułaś się pod kamieniem z poczwarki? Nie, żeby mi to robiło różnicę...
    Ale zrobimy tak: jako, że nie wnosisz nic konstruktywnego ani w wątek, ani na forum, a jedynie usiłujesz siać ferment - zastosuję zaporę antytrollową i każdy kolejny post nie w temacie - wytnę.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • bj32 10.03.13, 22:59
    O ile mi wiadomo - Ty jesteś pełnoletnia i nie pracujesz. A to nie o świcie, tylko po południu będzie. Zadzwoni dziewczyna do Ciebie i się umówicie. Przekaże mi ona wszystko bądź będzie uprzejma sama napisać i się rzecz wyjaśni.
    Nie kombinuj, bo jak się zacznie okazywać, że w środę masz spacer, w czwartek prysznic, w przyszły wtorek kot dostanie biegunki, a za dwa tygodnie będzie pogrzeb wujka, to zwątpię.
    Albo chcecie pomocy, albo nie. Specjalnie kobietę dręczę o wycieczkę do Ciebie.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 11.03.13, 11:37
    Jestem juz umówiona z tą Panią na środę na godz 15,jeżeli mamie nie uda się załatwić wolnego,to ja będę z Justyną,poproszę mame aby naszykowala mi wszystkie dokumenty,wyroki,papiery eksmisje itp,justynie tez powiem aby zabrala swoje w razie gdyby Pani chciala jeszcze je zobaczyc.
  • hugo43 11.03.13, 13:05
    palwisia,a co przyszly ojciec na to?pol forum tu mysli i radzi a on co?glowa w piasek?ma jakas prace nagrana?jak on to sobie wyobraza?
  • palwisia 11.03.13, 13:37
    Brat w tym msc opuszcza juz ośrodek,za nie długo juz bedzie,prace ma już załatwioną na stoczni remontowej w Gdansku.Osrodek troche zmienil jego podejscie do zycia,zaczyna w końcu mówic jak czlowiek dorosly,jak przyszly ojciec,mam nadziej,ze rzeczywiscie tak będzie,że bedzie pracowal,i pomoze justynie wyjsc z tego błędnego koła.
  • bj32 11.03.13, 13:48
    Ale wiesz o tym, ze świadczenia, na przykład celówki, Justynie należą się już?
    Rozmawiałaś z MOPRem? Albo Justyna rozmawiała? Albo jej matka? Mam powody sądzić, że nie.

    W dodatku zastanawia mnie jedna rzecz... Na początku wątku nie wierzyłaś w poprawę brata, a teraz idzie ku dobremu. Dzielnica, w której mieszkacie, to nie jest dzielnica najwyższych lotów i mewy nie są tam największym problemem.
    Jakie jest prawdopodobieństwo, że brat będzie się trzymał z daleka od kumpli, którzy go chętnie poczęstują działką... Przynajmniej na początku poczęstują?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 11.03.13, 13:58
    Pewności nigdy nie ma,chce zmienic swoje życie,sam zglosil sie do osrodka,wiec jakby mu nie zalezalo na tym aby zmienic sie nie prosilby monaru o pomoc,nie wierzyłam mu,poniewaz mial wiele szans aby się zmienić i nic z tego nie bylo,ale teraz kiedy wie ze bedzie dziecko,że musi zaczac wszytko na nowo,i ma swiadomosc tego,ze dziecko bedzie musial wychować widac jego chęci,poprawe,wg sposob mowienia,wszystko jest na dobrej drodze.Jesli chodzi o narkotyki to nie bral jakis grubszych mial robione testy,uzalezniony jest od dopalaczy,o ktorych bylo tak glosno w Gdansku i nie tylko,ale dzięki Bogu zostaly pozamykane (między innymi tez dzieki mamaie i Justynie)ale nie chece tu pisac o tym,bo moga czytac to inne nieodpowiednie osoby,jesli Pan chce moge napisac na meila.
  • bj32 11.03.13, 14:02
    Kiepski ze mnie pan, skoro mam na imię Blankawink
    No dobra, załóżmy, że bratu ciąża służy.
    Co z MOPRem?
    I jak stan Justyny? Na dniach ma rodzić.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 11.03.13, 14:15
    Literka ,,a,, mi się nie wcisnęłasmile
    Jeśli chodzi o mopr,nie było nic załatwiane w tym kierunku,wiem tylko,ze justyny matka jezdzila cos sie dowiadywac,bo potrzebowala zaswid.ze justyna sie uczy,coś próbowala kombinowac,i wlasnie dlatego chcialam zeby justyna poszla ze mna czy z moja mama ,bo byc moze jej matka probuje cos krecici,moze zaltwia jakies dodtaki na nia czy cos i nic jej nie mowi,a wiadomo,ze jak kase za nia wezmie to przechleje.Justyna czuje się generalnie dobrze,zostala jej tylko jedna wizyta u gin,i rozwiazanie.Ostatnio cos z jej waga gin sie niepodobalo bo od ostatniej wizyty 1,5 kg schudla,obiady je normalnie u nas,zawsze jak jedzie do siebie mama kupuje jej soki,owoce i daje pieniazki jakies zeby cos w biedronce do jedzenia sobie kupila.Bo ojciec jak zrobi zakupy i jedzie do pracy to matka albo chowa wszystko pozniej justyna znajduje poplesniale rzeczy,albo sasiadce pijaczce zanosi .
  • bj32 11.03.13, 14:41
    Matka Justyny nic nie załatwiła, bo tym się zajmuje rejon i już by tam byli, zapewne również rozmawialiby z Justyną. I CPS by wiedział, ze pomaga.
    W ostatnim miesiącu ciąży utrata kilograma generalnie nie jest niczym nietypowym, ale w przypadku 17latki i 1,5 kilograma to trochę jednak za dużo.

    Nie mogę znaleźć jakoś... Ty pisałaś, ze ten ojciec jeździ tirem i zarabia 1000,-? Czy mi się coś chrzani?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 11.03.13, 15:02
    Nie tirem,tylko takim małym ciężarowym,dostawczak taki,rozwozi jakies materiały jak są koncerty cos takiego.Tak zarabia 1000zł-ale to też od justyny wiemy,zresztą z mama już na ten temat też rozmawialam,bo zawsze wydawalo mi sie,że kierowcy sporo zarabiaja,a justyna twierdzi,ze 1000zl,ze rzekomo 500zl maja rachunki za abonament telefonow,ale tez tak sama juz sobie podliczlam ze skoro 1000zl zarabia,odjac 500zl za tel ,a gdzie reszta rachunkow,czynsz,gaz,prad,no i zycie?Z tym panem tez łatwo nie jest sie dogadac,bo jak mama dzwoni do niego,prosi o jego interwencje,dlaczego nic nie robi w tym kierunku,aby pomoc justynie,ze tak byc nie moze,zeby matka tak pila,to on znowu mowi do mojej mamy,zeby mama mu pomogla,zeby matka poszla na leczenie,a jak jest wojna w domu to on sam na policje nie zadzwoni,przeciez jak ja matka wyrzucila,juz pislaam o tym i pojechalam tam z mama i justyna do nich to ojciec zaczal prosic zeby nie dzwonic na policje,bo ja zabiora na wytrzeswialke,ale mama go nie sluchala i tak zadzwonila,i przy policji juz zupelnie inaczej rozmawial,ze maja ja zabrac,a znowu jak ja wyprowadzali z domu,to zaczal plakac zeby zabrali jego a ja zostawili,ciezko pojać to wszystko,czasami wg mam wrazenie ze justyna ojca broni,ale kila razy jak cos zaczela opowiadac to podlapalam ze on tez sobie lubi wypic,ale Justyna uparcie twierdzi,ze tylko w weekend jak ma wolne,ze ze stresow i nerwow.Dla mnie wg cala rodzina justyny jest bardzo dziwna,bo teraz nie dawno dowiedzielismy sie ze jej brat jest w wiezieniu,o czym tez nigdy nie mowila,ze za pol roku ma wyjsc,i rzekomo ma zamieszkac tam u nich ale gdzie? co z nia w malutkim pokoiku?to jest tak male,ze jak brat mój robil remont jej w tym pokoju,polozyl panele,tapete,to na caly pokoik zeszlo zaledwie 2 paczki po 6 szt tych desek w sumie jedna czy dwie deski zostaly,a dodatkowo w tym pokoju stoi pralka,bo jak byla ta interwencja to bylam tam i troche sie rozejrzalam po mieszkaniu.
  • bj32 11.03.13, 15:12
    Nie ulega wątpliwości, ze Justyny rodzina jest dziwna. Nie śmiałabym też powiedzieć, że Twoja jest taka całkiem normalna, nie sądzisz...?
    Najbardziej mi jednak żal Justyny i dzieciaka.
    No nic, w środę koleżanka będzie, to zobaczymy, co z tego wyniknie...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 11.03.13, 15:17
    Może moja rodzina na chwilę obecną nie ma własnego lokum,ale to nie czyni Nas jakąś patologią,ponieważ w naszym domu alkoholu niema,awantur,moj syn chodzi czysty,najedzony,ma wszystko to na co mnie stac,jednym problem jest brat i to jest generalnie główną przyczyną,ale mam nadzieje,ze jednak jego zachowanie ulegnie zmianie jak juz będzie maluszek.
  • aqua696 11.03.13, 16:01
    !0 lat mieszkania w cudzym mieszkaniu i walczenie o nie wydanie wlasnosci, ty bylas maloletnia matka, brat narkoman, towj ojciec alkoholik...na 4 osoby dorosle -jedna na odwyku, ty niepracujesz -samotna matka, ojczym 1/4 etatu, matka pracuje jak rozumiem na caly.
    Piszesz iz brat po odwyku kilka miesiecy jest uzdrowiony i w stoczni dostanie prace...?? Czy stocznia wie iz jest wychodzacym z nalogu??

    Twoja amtka pozalala nieletniej sy[iac legalnie z synem narkomanem...dopalacze sa i beda nie czarujmy sie, narkotyki tez sa latwo dostepne, wiec to nie tak ze sklepy zamkneli..juz ponad rok temu i nie spowodowalo to iz twoj brat od ponad roku niebral..
    Pisalas iz byl juz kurator, wiec prawdopodobnie leczenie bylo ucieczka od wiezienia.
    Macie dlugi na mieszkaniu, teraz chcecie isc na wynajmowane...

    Justyna albo nie wie jakie sa koszty utrzymania -chyba najbardziej, ojciec jej ma klasyczne wspoluzaleznienie...,
    Moim skromnym zadaniem albo Justyna pojdzie do DSM i odetnie sie od obywdu rodzin stanie powoli na nogi i wyjdzie z tej matni...
    Albo niech dzieciatko pojdzie do adopcji i ma szanse na normalny dom.

    Czyste najedzone dziecko ale jednak z rozbitej rodziny....a ty 5 lat jego zycia jestes na garnuszku matki..-moglas studia skoczyc w tym czasie, pracowac...

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 11.03.13, 16:10
    Po części zgodzę się z Pani wypowiedzią,ale po części,jednak nadal jestem zdania,że dla mnie patologia wygląda inaczej.Na garnuszku mamy nie jestem,bo rowniez placilam za czynsz,dokladalam sie do pradu gazu,jedzenia.Też jestem zdania,ze w chwili obecnej w dsm matki mialaby lepsza opieke,ale to jest tylko moje zdanie.Sila ja tam nikt nie umiesci.
  • bj32 11.03.13, 16:29
    Patologia to tacy, co palą, piją, nie chodzą do kościoła i biją żonę, prawda? Wszystko, co powyżej - jest OK?
    Podobają mi się takie normy...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • aqua696 11.03.13, 16:31
    Doklasz z czego z alimentow ktore powinnas wydac na dziecko?
    Mam cicha nadzije iz w urzedzie nie figurujesz jako samotna matka z nn i nie pobierasz do tego swiadczenia wynikajacego z przepisu o samotnym wychowaniu.
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • aqua696 11.03.13, 16:35
    O rencie nie bylo...brat w wiezienie,,,twoj monar cud miod przykladna rodzinka....
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 11.03.13, 16:49
    Staram się dokłądnie opisywać sytuację panującą,ale co bym nie napisala,to i tak obracane jest to przeciwko mniecrying nie chce pomocy dla siebie tylko dla tego malucha,czy muszę być odrazu nazywana patologią?patologia jest wtedy gdy w rodzinie,panuje przemoc,alkohlizm,awantury,bicie,gdy dzieci sa zaniedbywane,brod,smrod,ubóstwo ,a u mnie tego nie ma!staram się jak mogę,zeby mojemu dziecku niczego nie brakowalo,żeby mogl msc w msc przyjmować leki,jest chory na łuszczycę,leki przyjmuje codziennie,logopeda,dojazdy takze mnie kosztuja,i jakos a ni raz nie zdarzylo sie abym dziecka nie dowiozla do logopedy,czy nie wykupila mu leku,zawsze staram sie robic tak.aby pare groszy miec zaooszczedzone na czarna godzine.i to jest patologia? nie sadzę,w bloku mam mlode dziewczyny ktore same wychwouja dzieci,jedna nierób nie potrafi robic nic,druga dwa kredyty niie splaca,pracuje na czarno lubi wypic,,ojcowie dzieci tatusiowie wekendowi,jeden dopiero wydzel z wiezeniea 4 lata przesiaedziel,pobieraja kase wszedzie gdzie sie da,mops,pomoc caritas,obydwie zarejestrowane pup,jako bezrobotne a na czarno pracuje jedna z nich,od pon -pnt rozni wujkowie przychodza,jedna lubi towarzystwo i dla mnie takn wyglada patologia.Na prawdę zastanawiam sie czy zalozenie tego posta bylo odpowiednie,bo sadzilam,ze pomozecie justynie,a na chwile obecna jestem mieszana z blotem.
  • aqua696 11.03.13, 17:02
    Palwisia teraz wyszla luszczyca czyli masz zasilek pilegnacyjny i mozliwe iz swiadczenia opiekuncze..czy tez nie bo nie zlozylas??
    Dziecko z luszczyca moze isc do przedszkola,
    Pokreciliscie sobie w zyciu niezle..warto usiasc wszyscy i pomyslec jak wyjsci z impasu.
    Warto bo masz dziecko, za chwile toja mam bedzie miec drugiego wnuka/wnuczke....
    Jesli twoj brat podejmie prace bedzie nadal sie leczyl to super..ale pamietaj to jak alkoholizm moze byc chustawka..szybiej jest zdobyc dzialke i sie oderwac od rzeczywistosci niz rozwiazywac problem....
    Maluszek sama wiesz kosztuje pieluchy kosmetyki jedzienie ubranka itp..leki....
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 11.03.13, 17:09
    Palwisia teraz wyszla luszczyca czyli masz zasilek pilegnacyjny i mozliwe iz sw
    > iadczenia opiekuncze..czy tez nie bo nie zlozylas??

    Syn na to cholerswto choruje juz od 2lat,nie mam zadnego zasilu pielegnacyjnego,czytalam o luszczycy bo ktos wlasnie mi mowil ze to chorba nieuleczlana,i powinnam dostac znizki na leki,ale z tego co wyczytalam luczyca jest choroba przewlekla ale nie podlega pod znizki.
    ----------------
    Dziecko z luszczyca moze isc do przedszkola,
    Oczywiscie,ze moze czasami sa msc ze wg nic nie ma,ale jest tez i tak ze jak go wysypie to wszytsko,teraz ma na buzce,okolo oczka i kilka na ciele.ale to malo w porownaniu do tego co mial.
    -----------------
    Jesli twoj brat podejmie prace bedzie nadal sie leczyl to super..ale pamietaj
    > to jak alkoholizm moze byc chustawka
    Dokladnie tak jak Pani pisze.

    -------Czasami mam dosc wszytskiego,tych problemow,z checia spakowalabym syna i wyjechala z nim daleko,zaczac wszystko na nowo,mam ciotke w holandi,rodzenstwo mojje mmay w Liverpulu,w Niemczech jest chrzestna mojego syna,ale co mam zostawic wszystko i tak po prostu wyjechac?crying
  • aqua696 11.03.13, 17:19
    Tak mozna w ciagu roku znalesc miejsce w przedszkolu..ludzie zwalniaja, przenosza sie, itp.
    Wyjechac jesli na poczatku ktos by pomogl znalesc prace, przygarnal na miesiec dwa..to nie glupie..i powoli wyjdziesz na prosta z synkiem.
    Uwierz mozna i da sie, nie ty pierwsza bys byla i nie ostatnia.
    US moze sie i do kilku przyczepic...
    Ty powinnas sama sie zarejstrowac w UP, wlasnie dla kursow szkolen, stazu...mozliwosci szukania tez ofert u nich..

    Czy wiesz jak wyglada polityka odnoscie 5 latkow, jaka jest szansa na przedszkole kiedy nie chodzil??
    Czy przekierowuja glownie do szkol??
    Nie interesuja nas mieszkancy bloku....oni tu nie pisza..
    Ewidentnie dzielnica do ktorej twoj brat nie powinnien wrocic.


    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • saguara 11.03.13, 17:14
    palwisia jeśli patologią nie jest pozwalanie by 15-latka sypiała z chłopakiem pod okiem TROJGA DOROSŁYCH ludzi, to co to jest??? Jesteś tak samo winna zaistniałej sytuacji jak Twój brat który jest ojcem dziecka. I nie tłumacz się niewiedzą, pacierza przecież nie odmawiali. Wszyscy razem powinniście odpowiedzieć za to jaki los zgotowaliście tej dziewczynie. I nie obrażaj się gdy ludzie piszą prawdę bo to jest niepojęte i oburzające, za to jest paragraf.
  • palwisia 11.03.13, 17:20
    Nie obrażam się smile
    Prawda jest taka,że brat mimo,że jest młodszy mial w domu zawsze wiecej do powiedzenia niz ja.Ja tak na prawdę nie ingerowałam w jego zycie,bo predzej nie ielismy dobrych relacji,teraz gdy jest justyna w ciazy nasze releacje sie poprawily,predzej nie interesowalam sie tym co on robi,moim zyciem jest syn i nim sie interesowalam.
  • palwisia 11.03.13, 16:36
    Nie prosze Pani,pieniązki od ojca dziecka są na syna,ja zarabiam sobie sprzedajac rzeczy po synu,kupuje taiej w lumpku drozej sprzedaje,na syna mam tylko rodzinne,nie figuruje jako samotna matka,nie pobieram zadnych swiadczen,oszustką nie jestem żeby takie rzeczy robić!
  • aqua696 11.03.13, 16:55
    Czyli rozliczasz sie z US??
    Wierz iz sprzedaz w internecie jak i to co robisz to dzialalnosc i US moze sie upomniec i podatek??
    Ubezpieczona jestes pewnie w UP i mozesz zrobic kursy, szkolenia, pojsc na staz.
    Jesli ojczym pracuje na 1/4 etatu to spokojnie mogl opiekowac sie twoim synkiem, synek mogl chodzic do przedszkola.
    Gdyby byly warunki to np J. siedziac z niemowlakiem mogla przypilnowac by twojego synka..ale brak warunkow mieszkaniowych to iniemozliwia.
    Szczerze to wspolczuje sytuacji bo sie zapetliliscie..
    Nie odpowiadasz o pismach do sadu urzedu miasta itp..
    Eksmisja twojego ojca z domku moze trwac 10 lat, moze okazac sie iz domek nadaje sie do rozbiorki a nie zamieskania..i jak pisalas 2 pokoje a was jest niemalo.
    Dowiedz sie o miejsce w przedszkolu..sama w ciagu roku tak zapisywalam dziecie.
    I kolezanka ostatnio na zaspie w ciagu tygodnia obdzwaniajac wszystkie przedszkola znalazla dla synka-da sie.
    Praca w stoczni jest na 100% ??
    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • palwisia 11.03.13, 17:03
    Czyli rozliczasz sie z US??
    > Wierz iz sprzedaz w internecie jak i to co robisz to dzialalnosc i US moze s
    > ie upomniec i podatek??

    Nie sprzedaje duze ilosci,wiec kokosow z tego nie mam,grosze z tego mam,wiec nie sadze aby Us mogl sie doczpić o kilka aukcji w msc.
    ------
    Ubezpieczona jestes pewnie w UP i mozesz zrobic kursy, szkolenia, pojsc na staz
    Ubezpieczona jestem u mojej mmay w pracy,nie jestemz zarejestrowana up.
    -------
    Jesli ojczym pracuje na 1/4 etatu to spokojnie mogl opiekowac sie twoim synkie
    > m, synek mogl chodzic do przedszkola.
    Niekonieczne moj ojczym nie chwapi się aby pomóc w opiece nad synem,raczej pompracy tv,komputer i to byloby na tyle.
    ---------
    Dowiedz sie o miejsce w przedszkolu..sama w ciagu roku tak zapisywalam dziecie.
    Jest wg taka szansa zeby w ciagu roku zapisac dziecko do publicznego przedszkola?
  • bj32 11.03.13, 16:26
    Należy zauważyć, ze i Palwisia nobliwą mężatka chyba raczej nie jest, matka rencistka pracuje... Nie wiem, czy było coś na ten temat? W całości to pojawia się babcia, to brat, o którym przez dwa lata sypiania dziewczynki z bratem/synem też nikt pojęcia nie miał, nikt nic nie wie, czeski film.
    Palwisia, przy całej mojej do Ciebie sympatii: nie wciskaj, ze jesteście normalna rodziną, To, ze Twoje dziecko jest zdrowe, czyste i najedzone, a Twoja matka nie chodzi od świtu na bani to jeszcze nie znaczy, że spełniacie ogólnie przyjęte normy...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • julita165 11.03.13, 16:03
    Tak czytam ten wątek i włos mi się na głowie jeży jak nigdy w życiu.
    Matka - alkoholiczka awanturnica
    Ojciec - niezaradny, pantoflarz co tez od czasu do czasu lubi do kieliszka zajrzeć
    Brat - kryminalista
    Facet - narkoman ( czy były to się dopiero okaże )
    mieszkanie - zrujnowana klitka
    dochody na całe to towarzystwo pewnie z 1500 zł.
    i Justyna - nieletnia, bez wykształcenia, bez zawodu, bez środków utrzymania
    I Ty na serio rozważasz zamieszkanie w tym towarzystwie i w takim miejscu noworodka ???!!! To się normalnemu człowiekowi w głowie nie mieści !!! To jest proszenie się o jakś tragedię !!! Ostatnia szansa to ten policjant
  • aqua696 10.03.13, 22:46
    Dofinansowanie tak ale musi byc wszystko legalnie z urzdem skarbowym, z wydzialem meldunkowym-meldunek tymczasowy choc osoby na ktora jest umowa, zgloszenie do administracji ilosci osob -chodzi o wywoz smieci czy np zuzycie wody-jesli nie ma licznikow.
    Nie wiem jak urzad to potraktuje jesli w ewidencji jestescie jako dluznicy z poprzedniego lokalu.
    I urzedy prosza o rachunki i dochod za 3 miesiace wstecz.
    Czy wiedziec czy bedzie skutkowala odmowa przyjecia tego lokalu 25m, czy nie bedzie to rownowazne z wykresleniem z listy oczekujacych na lokal zastepczy??

    I uwierz eksmisje w takie warunki przedwszystkim to zadluzenie..sad zadzialal aby mlodociana osoba wogole nie stracila lokalu, dwa nie narastaly jej dlugi.
    Wy nadal bedziecie zobowiazani je uregulowac.
    Matki J. nie wierze iz ruszy policjant skoro do tej pory nie ruszyl..
    Moze sama a najlepiej z J. podjedz do DSM i porozmawiaj co i jak..warto bo np zle zle to wyglada.
    Dowiedz sie czy rodzina z strony babki ma dla niej np ciuszki lub jakas propozycje..ale nie ze J. cos powie polslowkami..tylko konkrety.
    Bedac w DSM beda wnioski o alimenty na dzieciatko, ale tez zapewne wnisoek alimentacyjny dla rodzicow J.

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • totorotot 10.03.13, 20:32
    sprawa zajela sie policja
    to przeciez beda ja szukac,nie moze
    teraz po
    > jechac do niej.


    A skąd ten pomysł, że nie może pojechać?


    --
    I'm a creep, I'm a weirdo. What the hell am I doing here?
  • bj32 10.03.13, 18:08
    Nie Justyna, tylko Palwisia. I chyba przestała się napawać, zakładając, ze jutro zrobi to, co napisała.
    Jeśli w sprawę już weszła policja po kolejnej burdzie - pewnie poradzą sobie i bez nas, i bez Palwisi.
    Żeby Palwisia mogła być rodziną zastępczą - musi być sądownie uznana w ogóle za rodzinę, czyli musi być ustalone ojcostwo, a uznania w łonie nie ma. Poza tym sytuacja Palwisi, nie mającej własnego lokum, samotną matkę - wyklucza ją jako rodzinę zastępczą. To by było z deszczu pod rynnę, żaden sąd nie wyrazi zgody.
    Czytanie blogów nie do końca bywa pouczającewink

    Pozostaje mieć nadzieję, ze faktycznie teraz sprawa się jakoś ruszy...
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • totorotot 10.03.13, 20:29
    10/10
    smile

    --
    I już wiem, dlaczego po 30 poprawia się seks. To nagroda za obwisającą mordę wink (Mathiola)
  • palwisia 11.03.13, 17:28
    Popowiedzcie proszę,jak z tą łuszczycą jest?
    Syn choruje na nia od 2 lat,ja tez ma Pania ł,od dziecka przyjmowlaam sterydy na to paskudstwo,gdzie moge wystapic o ten zasilek pielegnacyjny?i czytalam ze moge zlozyc papiery o swidczenie pielegnacyjne,jako ze syn jest chory,gdzie takie cos zlozyc wg krok po kroku,łopatologiczniesmile
  • aqua696 11.03.13, 20:13
    To powoli napisz co zurzedem miasta zalatwiliscie, z odwolaniem..tu mozesz i nie dostac bo zalezy od stopnia, skoro piszesz teraz to raczej nie ma ciezkiej postaci, i skoro lekarz nie wspomnial o pielegnacyjnym..czesto choroba ma lekki prebieg i tak jak z epilepsja czy astam nie ma swiadczen.
    Ogarnij przedszkole, prace, przeprowadzke...narodziny bratanka/bratanicy.
    Teraz to dla Justyny wazne oderwac sie od tego wszystkiego, jak i dla ciebie, dowiedziec sie czy na domu w lubusku tez nie ma dlugow ktore sa na osoby zameldowane..bo komornik na was trafi i juz bedzie placz nad rozlanym mlekiem.
    Szczerze to dsm tez jest jakim wyjsciem dla ciebie aby sie pozbierac...i odciac zaczac zyc samodzilenie a nie plynac tym okretem w zawirowaniach w jakich jest.....
    Brat licz ze po wyjsciu bedzie w tym 2 pokojowym mieszkaniu z wami a nie z rodzina J. skoro teraz wyplynal kolejny rozbitek-brat w wiezieniu...

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • aqua696 11.03.13, 20:15
    o zwiadczeniu to raczej mozesz pomarzyc w tak pieknych okolicznosciach budzetu krajowego ..dwa sama luszzyca w lekkiej formie nie jest wskazaniem do swiadczneia pielegnacyjnego.
    Masz jak pisalas zdrowe dziecko.

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • aqua696 11.03.13, 20:17
    Na swiadcxeniu nie bedziesz mogla podjac pracy to duzy minus...czyli nie bedzie widoku na usamodzielnenie sie..i odciecie pepowiny

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • h.a.p.p.y 11.03.13, 23:20
    Pawlisia i ta Justyna powinny iść do DSM i razem sie wspierać i obu byłoby raźniej i łatwiej i nie czuły by tam się obco..Justyna nauczyła by się tam życia skoro na sex była dorosła więc teraz przejdzie szybki test dorastania a Pawlisia stanęła by na własnych nogach i pokazała że jest zaradna.
    Jedna jak i druga ma dziwną sytuacje to nie jest miejsce dla dzieci,dzieci muszą mieć bezpieczny dom przede wszystkim a DSM to nie więzienie ,nie przymusowe chodzenie na msze w kaplicy(jeśli prowadzą zakonnice) i nikt tam nie stoi z batem i nikt nikomu w portfel nie zagląda.
    Swego czasu na oddziale pediatrycznym ,kiedy byłam z córką była 15 latka miała 2 miesięczne dziecko i własnie ona była w DSM i chwaliła sobie to miejsce(bo rodzinę miała patologiczną:przemoc,alkohol itd)a ojciec ich wspólnego dziecka pochodził z Domu Dziecka.Ale dziewczyna umiała sobie poradzić a przede wszystkim umiała słuchać rad i nie unikała pomocy.
    P.S.Na łuszczycę choruje od 5 roku życia a mam już prawie 34 i nie ma żadnych świadczeń na to choróbsko,sama wiem po sobie bywa ciężko bo mam jej w dużych ilościach.
  • payuta 12.03.13, 09:19
    No coraz lepiej.Moze Palwisi mama,ojczym i brat tez maja isc do DSM????????
    Nie wiem jak bez zrozumienia trzebaa czytac,by wysunac wniosek ze Palwisia tez do DSM ma isc.
    Pisze przeciez wyraznie ze sobie jakos radzi.To nie Palwisia,a Justyna ma problem.Palwisia stara sie jej jakos pomoc.I dlatego tu przyszla. Palwisia,ja mysle ze skoro sytuacja domowa Justyny jest znana i policji i Mopsowi,to trza po prostu jakiegos madrego urzednika,ktory poprowadzi sprawe.Na razie czekajmy do srody.Bj sie dowie,tu napisze i bedziemy kostruktywnie myslec.
    --
    _
    
    Kazdy w swym zyciu popelenia jakies bledy.Jedyne jakie ja popelniam,to te... ortograficzne.
  • h.a.p.p.y 12.03.13, 10:13
    uwierz czytam ten wątek od deski do deski smile i ciekawa jestem co będzie po wizycie,oby Justyna przenosiła ciąże z tydzień ,może akurat coś uda się zrobić .
  • palwisia 12.03.13, 15:58
    Mops jest juz powiadomiony,policja sprawę skierowała po tej interwencji co pisalam,była Pani zmopsu,akurat trafila tak,że matka byla pijana,justyna byla u Nas,sprawdzila mieszkanie i jednoglosnie stwierdzila,ze to nie sa warunki dla dziecka.Moja mama takze skontaktowala sie z mopsem,jutro z rana justyna jezeli bedzie chciala,ma z mama przyjechac i powiedziec jak jest,zobaczymy co dalej.
    ------------
    Czekamy na jutrzejszy przyjazd Pani Od Pani Blanki.
  • atena12345 12.03.13, 18:27
    tak "zobaczymy co dalej"..
    zero działania.
    Szkoda, że dopiero interwencja policji ruszyła temat. Dla was pewnie oki, macie sprawę załatwioną, a jakby co, to przecież nie wy...
    Straszne podejście, jakiś letarg życiowy.
    Mam nadzieję, że ostro wezmą się za tą rodzinę.
  • palwisia 12.03.13, 18:41
    tak "zobaczymy co dalej"..
    > zero działania.

    Nie jest tak jak Pani mówi,mama rozmawiala z Pania z mopsu i bedą działać wspólnie aby matkę zmusić do leczenia,bedą załatwiać tak aby mama byla opiekunem justyny i maluszka.Bedą mieszkać razem.Mops jest juz takze powiadomiony ze justyny matka pobierala na nia pieniadze.I z tego co mowila starala sie o jakies dodtakowe pieniadze ale juz pomocy od nich nie bedzie miec.A teraz beda pomagac Justyne i dziecku.Resztę powiem co wyjdzie po spotkaniu.
  • atena12345 12.03.13, 20:59
    dobra, trzymam kciuki smile
  • gosssia_g 12.03.13, 22:23
    Śledzę ten wątek od początku.. Uważam że w niektórych momentach Palwisia jest mocno atakowana..chce pomóc dziewczynie i moim zdaniem to robi. Ja jak większość czekam na relację ze spotkania ale jak na razie mogę wysłać nowe napy na rączki do szpitala, czapkę i używany kocyk. Proszę o maila z adresem gosssia_g
  • mamatin 13.03.13, 23:19
    nowe napy na rączk
    > i do szpitala
    ja tak z ciekawosci: co to sa napy na rączki?
  • aqua696 13.03.13, 00:09
    Pawlisiu nikle wrecz zero szanse ma twoja mama na bycie opiekunem prawnym-rodzina zastepcza dla J. i jej dziecka...
    Wywiad srodowiskowy -niespelniacie..brak wlasnego lokalu mieszkaniowego-eksmisja-wynajety dopiero co bedzie male/, nie zagwarantujecie J. i dziecku osobnego pokoju,/ i nie bedzie opini iz jestecie w stanie oplacic, komornik-zaleglosci w oplatach, niski dochod -czyli materialnie tez nie dacie rady utrzymac. Wiem oczywiscie o srodkach dla rodzin zastepczych ale to tez kurs, przygotowanie i decyzja to nie trwa sekunde..chyba ze jest sie rodzina w tak zwanej gotowosci...
    Wzglad wychowawczy... niewydolna - twoj brat narkoman , twoja sytuacja , i pozwalanie nocowac J. w chlopakiem...
    Przy najlepszych checiach brak bedzie argumentow mopsowi, kuratorowi, i sadowi na prawidlowa realizacje opieki.
    Nie ma twoja mama ukonczonego kursy dla rodzin zastepczych a dla J. jest obca osoba-niespokrewniona..dla maluszka owszem ale przeciez nie chcecie rozdzielic jej z dzieckiem.
    Watpie aby zakwalifikowano ja wogole na kurs.
    Obawiam sie iz dalej bladzicie....jaka opinie wystawi Twojej mamie policja?? Znajac historie twojego brata??
    A i fakt tak dlugiego pasywnego oczekiwnia na rozwiazanie sie problemu nie rokuje dobrze.
    Tym bardziej iz za 3 dni termin...wiem moze przenosic..ale mimo wszystko....od kilku miesiecy wiedzieliscie o ciazy.
    Sama pomysl jak na 2 pokojach bedziecie mieszkac w 4 doroslych i 5 latek i niemowle??
    Dwa na dniach procz dziecka pojawi sie twoj brat...co tez jest na minus...
    Sama pomysl z dystansem jak to widzialabys gdyby ktos opowiedzial ci taka sytuacje...

    --
    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
  • justyna198515 13.03.13, 11:37
    Przykro mi, ale wstrzymuję się z pomocą dla Justyny.
  • h.a.p.p.y 13.03.13, 20:27
    Przepraszam,że pytam ale strasznie mnie ten wątek wciągnął ,czy ta wizyta miała być dziś?
  • bj32 13.03.13, 21:19
    Zatem sytuacja wygląda tak, że jest jeszcze gorzej. Justyna spanikowana, ale dała się namówić i w sobotę obiecała do tego DSMu podjechać. Matka Justyny regularnie na fleku i skłonna do oskarżania Justyny o plagi Egipskie i śmierć Kennedy'ego.
    Z mieszkaniem sprawa taka, że jak brat z pudła wróci, to Justyna musi mu pokój oddać i sama ląduje na kozetce w kuchni... A z mieszkaniem Pawlisi tak, jak było powiedziane: aktualnie prawo do wykupu ma... 8letnia córka brata ojczyma. Do zamieszkiwania zresztą też.
    Braci Justyna w ogóle ma dwóch, ale na pomoc nie ma co liczyć. Ojciec Justyny to taka pierdoła, że gdyby był konkurs na największą pierdołę świata - zająłby drugie miejsce.
    Dom w lubuskiem ponoć jest - papiery w tymże domu. Oprócz ojca Palwisi mieszka tam też ponoć siostra Palwisi z dziećmi i mężem. Siostra ma dar tłumaczenia bratu Palwisi, że ma się zachowywać przyzwoicie, bo ćpanie boli.
    Plan aktualnie jest taki, że jak brat wyjdzie z Monaru - pojedzie w lubuskie, siostra mu pomoże, dobuduje do domu jakiś pokój czy dwa, w międzyczasie Justyna posiedzi w DSMie. W międzyczasie się okaże, czy brat się zresocjalizował, czy tak tylko sobie gada, Justyna ureguluje swoje sprawy i osiągnie pełnoletność, matka Palwisi Justynie pomoże, na ile zdoła i zobaczymy, co z tego wyniknie.
    Oczywiście jak była policja i pracownik socjalny - na to dokumentów nie ma, ale zakładam, że była - to też nie wiadomo, co ciekawego urzędnicy wymyślą. termin porodu jest na 3 kwietnia. I faktycznie na karcie ciąży widać, tylko jakoś nie doczytałam... i powtarzam brednie, eh...
    Raczej cała rodzina nie wygląda na szczególnie ogarniętą, ale trunkiem w domu nie czuć, czysto jest i przyzwoicie i chcieliby dobrze, a wychodzi jak zwykle.

    Jak dla mnie OK. Pozostaje zagadnienie na jaki adres będą szły paczki. Nie na Justyny, bo tam mamusia na bani. Myślę, ze słusznie by było, gdyby Justyna jak najszybciej do tego DSMu się wyniosła, a póki co do Palwisi chyba, bo innej opcji nie widzę.
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • palwisia 13.03.13, 22:00
    Dziękujemy Pani Blance i Pani N,w sobotę mama jedzie z Justyna do Dsm,dowiedziec sie jak wszystko wyglada,zobaczyc itp,na chwilę obecną Pani N.przekonala Justynę,i Justyna jest zdecydowana.Mam nadzieję,że teraz Panstwo uwierzą,że to co pisalam,nie było kłamstwem.
  • gosssia_g 13.03.13, 22:18
    Jeszcze raz proszę o adres do wysyłki na maila: gosssia@poczta.fm
  • justyna198515 14.03.13, 11:13
    No to zmienia postać rzeczy. Palwisia masz mojego maila-jak Justyna urodzi i wyjdzie ze szpitala, pędem wyślę to co przygotowałam-tylko chcę mieć pewność,że dziewczyna będzie miała przy sobie dziecko i go nie zabiorą.
  • palwisia 14.03.13, 12:52
    Dobrze,powiadomię Panią jak już nastąpi rozwiazanie.Pozdrawiam
  • bj32 13.03.13, 22:58
    Mi nie ma za co. Koleżanka sama z siebie smile
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • picabo1 13.03.13, 22:38
    bj32 napisała:
    Pozostaje zagadnienie na jaki adres będą szły paczki. Nie na Justyny, bo tam mamusia na bani. Myślę, ze słusznie by było, gdyby Justyna jak najszybciej do tego DSMu się wyniosła, a póki co do Palwisi chyba, bo innej opcji nie widzę.

    Myślę, że można też wziąć pod uwagę wysyłkę mniejszych paczek pocztą polską na poste restante na nazwisko Palwisi, zważywszy na to, że do końca miesiąca mają opuścić mieszkanie.
  • gosssia_g 14.03.13, 12:40
    wysłano niedrapki, czapeczkę, bamboszki-nowe+ kocyk używany
  • palwisia 14.03.13, 12:51
    W imieniu Justyny bardzo bardzo dziękujemy,jak tylko paczka przyjdzie dam Pani znać.smile Pozdrawiamy
  • 77kunda 14.03.13, 19:16
    Mam dwa ręczniki dla maluszka używane jeśli Justyna by chciala to proszę o wiadomość