Dodaj do ulubionych

Prosze wybaczcie :) Czy pomożecie ?

17.06.13, 22:52
Witajcie pomocne mamy smile
Z góry Was bardzo przepraszam,namieszałam i tak zle wyszło,nie chciałam.
Przepraszam wszystkich smile
Mam pytanie?
Czy mam jeszcze szanse o pomoc u Was?
Pozbieram wszystkie dokumenty jakie mam,odpowiem na pytania,tylko,czy pozwolicie spróbować jeszcze raz sad,nie wiedziałam wcześniej co i jak,jak głupia...myślałam,ze jest ok.teraz poczytałam trochę postów,już lepiej jestem z orientowana.
Czy pozwolicie?
Opisze swoja sytuacje jeszcze raz na nowo by nikogo nie obrazić.
Pozdrawiam-Mirka
Obserwuj wątek
    • atena12345 Re: Prosze wybaczcie :) Czy pomożecie ? 18.06.13, 17:10
      miroslawa28 napisał(a):

      > Czy mam jeszcze szanse o pomoc u Was?

      jak Ci ktoś coś obieca, to ewentualnie prześlesz dokumenty?

      > Pozbieram wszystkie dokumenty jakie mam,odpowiem na pytania,tylko,czy pozwolici
      > e spróbować jeszcze raz sad,

      to po prostu zrób to

      nie wiedziałam wcześniej co i jak,jak głupia...myśla
      > łam,ze jest ok.teraz poczytałam trochę postów,już lepiej jestem z orientowana.
      > Czy pozwolicie?

      bujasz, dziewczyny wielokrotnie Ci wyjaśniały co i jak.

      > Opisze swoja sytuacje jeszcze raz na nowo by nikogo nie obrazić.

      Nie wiem czy kogokolwiek obraziłaś, ale na pewno zraziłaś - np. mnie.
      poza tym zrezygnowałaś z naszej pomocy, dla mnie to jednoznaczne.


      • miroslawa28 Re: są dokumenty? /nt 16.07.13, 19:23
        Witam Panie smile
        Wcześnie nie mogłam się odezwać z przyczyn osobistych.
        Odpowiedziałam na potrzebne pytania :

        -Nie mam dodatku mieszkaniowego,korzystam z pomocy Opieki Społecznej,otrzymałam od nich pomoc pieniężną dwu krotnie,w pazdzierniku 2012 dostałam 400zł na kurtki i buty zimowe,zakupiłam nowe rzeczy ze sklepów(myślałam,że będą chcieli paragony) bo nikt mi nie powiedział wtedy,ze mogę kupować w sklepach z używaną odzieżą,dowiedziałam się po fakcie.A w marcu 2013 dostałam 500zł kupiłam wiosenne kurtki,buty dla dzieci i trochę ciuchów ze sklepu z odzieżą używaną,udało mi się kupić to za 200 zł,pozostałe 300zł wydałam na używane łóżko piętrowe z materacami i dolnymi szufladami dla starszych dzieci.
        -Nie otrzymuje zasiłku dla osób bezrobotnych,otrzymuję zasiłek rodzinny 369zł na trójkę dzieci,u nas w gminie maja prowadzić szkolenia,zapisałam się na niego,teraz czekam bo oni sami jeszcze nie wiedzą co i jak,bo to pierwszy raz,mam czekać na telefon z Opieki Społecznej,oni to prowadzą I w końcu zadzwonili. Na pierwszy kurs idę 23-24.07. potem ostatnie 3 dni lipca i pierwsze dni sierpnia,potem jeszcze we wrześniu i listopadzie,
        -Do pracy poszła bym od zaraz,cokolwiek nawet pracowała bym nocami,ale u nas ciężko z dorywczą pracą,ja się pracy nie boje,tylko moim problemem jest to,ze nie mam z kim dzieci zostawić,u nas na wsi nie znajdę opiekunki do trójki dzieci a opiekunki z miasta bardzo się cenią,bo jest co robić z taką gromadką.
        -Córka od kwietnia chodziła na obiady w szkole opłacone przez Opiekę Społeczną
        -Korzystam z Caritas,u nas jest co miesiąc czasem co drugi ale tylko żywność,w miesiącu lipcu i sierpniu mają przestój,ruszy coś dopiero w końcu września
        -Jakiś czas temu napisałam posty na kilka forum ale już sama nie wiem gdzie i co,nikt się nie odzywał,otrzymałam pomoc od jednej pani,spisałam adresy ludzi z dobrym sercem i sama wysyłałam im mojego meila prosząc o pomoc,w taki sposób pomogła mi jedna pani. Dostałam ciuszki dla mojej rocznej córki,kocyki dla całej trójki (Z góry bardzo dziękuję Pani Moniko),więcej pomocy nie uzyskałam.
        -Jestem z Wielkopolski,mała wieś leżąca jakieś 55km od Poznania,mieszkam w domku gospodarczym jakieś 25m2(pokój i kuchni+malutki przed pokój)
        -Oczekuję drobnej pomocy,w postaci ciuszków dla starszych dzieci, jeśli to możliwe,pomoc w wyprawce do szkoły,właśnie dostałam spis co? i ile? potrzebują moje dzieci do szkoły
        -Mąż ma firmę łapie zlecenia ale skromnie,raczej coś od znajomych ,po sąsiadach,z polecenia itp.nie stać nas by stanąć do przetargu o jakieś dobre zlecenie,poza tym wyrabia drzewo w lesie które po wykupie z nadleśnictwa możemy sprzedać jeżeli jest klient,ale taka sprzedaż ciągnie się długo,najpierw trzeba drzewo wyrobić,ułożyć na sterty,musi odebrać leśniczy,potem musimy wykupić,zwieść na plac,jeden taki wyrób na działce dobry miesiąc trwa,bez żadnych przykrych niespodzianek.
        -Starsza córka (szczuplutka)ma 7lat,wzrost 130cm,syn ma 5 lat(szczuplutki) wzrost 125cm
        -Oboje z mężem staramy się,ale mamy cały czas pod górkę,najgorsze jest to,ze gdy mamy szanse na po prawe finansową nawala jakiś sprzęt (dobrze by było żeby tylko jeden a tu kilka od razu )i pieniądze musimy przeznaczyć na na prawe.Nad nami jest jakaś czarna chmura,jakieś fatum....
        -Wyjazd do pracy za granice,jakby ktoś dał w 100% umowę i dobrą wypłatę,pewnie,że byśmy skorzystali.Mąż już był za granicą za pracą,ale dostaliśmy po dupie i tyle z tego...
        -U nas w gminie nie ma mieszkań socjalnych.Składałam pismo przyznanie mieszkania,niestety dostałam w odpowiedzi,ze nie posiadają żadnych wolnych.

        Czytałam w jakimś poście,że Pani co przyjmuje dokumenty jest na urlopie będzie we wrześniu.Czy jest jeszcze ktoś komu mogę przesłać kopie dokumentów.Bardzo proszę o podpowiedz co dalej smile
        • justyna198515 Re: Prosze wybaczcie :) Czy pomożecie ? 16.07.13, 20:23
          Mirka jak chcesz to możesz te skany wysłac do mnie na maila i ja wtedy napisze dziewczynom co otrzymałam bez zbędnych danych: junka15@wp.pl.

          Jak ktoś następny się zgłosi o pomoc to mam nadzieję,że inna forumka zgłosi się do przejreznia tych dokumentów, bo blanka do urlopu ma jak najbardziej prawo,ale nie można tego zostawić odłogiem do wrześniasmile
            • justyna198515 mam dokumenty 17.07.13, 11:52
              1. Decyzja z UG ws. odmowy zamiany lokalu socjalnego

              2. OPS- obiady dla starszej córki na cały rok szkolny

              3. OPS- zasiłek celowy na odzież i obuwie: 400 zł-październik 2012

              4. Rodzinne na 3 dzieci:

              najstarsze 106 zł plus dodatek na początek roku 100 zł
              średnie do połowy roku 77 zł, od połowy 106 zł, plus dodatek jw
              najmłodsze 77 zł plus dodatek z tyt. wielodzietności 80 zł

              5. OPS celówka na odzież i ubrania 500 zł 14.03.2013 r

              To wszystkie dokumenty

              Nie doczytałam w wątku czy jest dodatek mieszkaniowy-dokumentu jeśli jest brak.
              • miroslawa28 Re: mam dokumenty 17.07.13, 15:51
                Witam smile
                Nie mam żadnego dodatku mieszkaniowego,więc nie mam żadnych do tego dokumentów.
                Czy jeszcze coś wam potrzeba z dokumentacji?
                Pominę poprzedni mój post i będę pisała tylko na tym smile ok.
            • chynia Re: dokumenty przesłane 17.07.13, 22:00
              Ubrań na tak małe dzieci nie mam, ale mogę wysłać pościel, jakąś firankę czy koc, a także ubrania dla dorosłych o ile będą pasować rozmiarowo. Akurat znajoma się przeprowadza i stwierdziła ,że ma za dużo rzeczy-wie że czasem pomagam i zostawiła mi do rozdysponowania trochę zimowych i trochę letnich ubrań.Ubrania są tak na moje oko w roz 42-44.Mam też męskie koszule i spodnie raczej na faceta średniego wzrostu.Buty zimowe ale takie lżejsze męskie 42 i damskie botki do kostki chyba 38.Jak ci coś z tych rzeczy pasuje to napisz.
                • justyna198515 Re: dokumenty przesłane 18.07.13, 08:56
                  Ania jednak masz racjęsmile Czlowiek się całe życie uczysmile css.samorzad.lodz.pl/dodatki-mieszkaniowe


                  Mirka idziesz do swojego UG- i tam są odpowiednie druki, składasz z dokumentami i czekasz na decyzjęsmileWarto spróbowaćsmile
                  • aniulka81 Re: dokumenty przesłane 18.07.13, 15:05
                    Akurat miałam taką sytuację w domu to pomogłamsmile Wypełnia się druki, przedstawia rachunki i dochód, tylko co do opału to się chyba bierze na słowo, bo nikt nie sprawdzi ile faktycznie węgla czy drewna spaliliście.
                    • miroslawa28 Re: dokumenty przesłane 18.07.13, 18:13
                      smile
                      Tak się właśnie się zastanawiam,aby złożyć wniosek,u nas jest tak ,że trzeba samemu pismo pisać,co jest nam potrzebne,oni to rozpatrują smile
                      Tylko,że to nie takie proste,bo u nas oni nie chętnie cokolwiek dają ale nie powiem bo Opieka mi pomaga a z urzędem gminy,odkąd mamy nową panią wójt jest nie zaciekawię,ale pismo złoże.
                      O opał nie za bardzo mogę się starać bo mąż robi w lesie,my akurat opalamy drzewem,więc nie jest zle,gdy jest surowa zima,to na noc sypiemy miału do pieca,teraz złożę pismo o opał(miału lub węgiel)ale to w sezonie zimowym tak koło pazdziernika

                      pozdrawiamsmile
              • miroslawa28 do chyni: ):) :) 18.07.13, 18:17
                Droga "chyniu" była bym zainteresowana pościelą,i jak masz jakieś bluzeczki lub sweterki w rozmiarze 42-44,bo ze mnie solidna babkasmile smile
                Podaj rozmiar męskich spodni,(miara nogawki od kroku i pas)
                  • miroslawa28 Do julka-4 19.07.13, 00:08
                    Córka ma rozmiar tak 125-132,a nr nogi 31.Jak znajdziesz coś dla mojej córy to super,nawet ciut za duże a ponosi dłużej,mimo,że jest ruchliwym dzieckiem i wszędzie jej pełno nie brudzi mi się,więc nie niszczy mi rzeczy tak miała od małego,nie brudziła się.
                    Wiadomo jak to dzieci ale na nią złego słowa nie mogę powiedzieć,czasem się dziwiłam i pytałam czy cały dzień w szkole w kacie stała bo nie było widać,że spędziła z dziećmi w szkole 6godz.Więc jak coś będzie leciutko duże dłużej mi ponosi.
                    pozdrawiam smile
                    • julka-4 Re: Do julka-4 19.07.13, 10:06
                      Z ciuszków powinnam coś znależć moja ma teraz 134 ,więc się podzielimy.Z butami to już nie,bo młoda osiągnęła rozmiar 35winkOdezwę się po niedzieli bo wtedy będę w domu to na spokojnie poszukam.
                • miroslawa28 do chyni :) 19.07.13, 22:18
                  Proszę odpisz mi na prywatny meil, mimi.ok@interia.pl
                  (meil gazetkowy)nie mam pojęcia gdzie klikać,by jakiegoś meila odczytać
                  proszę napisz na priv,jak możesz smile
                  • mawitka do Mirki 19.07.13, 22:39
                    Mirka 3 dni temu obiecałam na forum, że wyślę Ci paczkę. Wysłałaś mi adres, a ja odpiosałam, ze potrzebuję czasu i w ciągu dwóch tyg wyślę paczkę. Dziś dostałam maila, że obiecałam i szkoda, że się nie odzywam i smutne minki.
                    To nie w porządku!
                    Już wiele razy tłumaczyłam, ze każda z nas potrzebuje czasu by wysłać paczkę. Muszę przeszukać rzeczy, spakować i pójść na pocztę, a pracuję zawodowo i mam małe dzieci. Więc wybacz, że jeszcze nie wysłałam paczki.
                    Poza tym tu nie praktykujemy takiego poganiania i dopominania się.
                      • miroslawa28 Do blueagrafka :) 20.07.13, 12:57
                        Mój adres priv. mimi.ok@interia.pl
                        Tak butki będą pasować,wkładka w butach córki(tenisówkach)jak mierzyłam też ma 20cm.
                        przepraszam,jeśli nie odpisuję od razu,robię to z doskokusmile
                        • miroslawa28 Jest nadzieja,na lepsze :) 20.07.13, 13:08
                          Pomocne duszki smile (oczywiście te dobre ),mam nadzieje,że nikogo tym nie urażę.
                          Jakoś u nas leci,udaje mi się zarobić w ciągu dnia parę groszy.
                          Opiekuję się 5-letnia dziewczynką w ciągu dnia,rodzice jej pracują a ona nie chce siedzieć z babcią w domku.Przywożą mi ją na parę godzin a ona bawi się radośnie z moja trójką smile smile
                          Do lasu teraz nie jezdzimy bo za dużo komarów i meszek,więc i tak siedzę w domciu.
                          Zarobiłam przez dwa dni 50zł,za godzinę pani płaci mi 5 zł,nie chciałam więcej bo bałam się ,że babka zrezygnuje.A dziewczynka tak się fajnie bawi,że nie mam nawet kłopotu z całą gromadką.
                          Jestem bardzo szczęśliwa smile bo mogę odłożyć na książki do maluszków.
                          To chyba dzięki waszym dobrym serduszką i wiarą w dobro,przepędził się u nas zły duch,oby na długo go nie było.
                          Pozdrawiam Was gorąco smile choć u nas pogoda ma z 30-dychy w cieniu
                    • miroslawa28 Przeprosiny do mawitka :) 20.07.13, 12:49
                      Przepraszam cię bardzo za tego meila,rzeczywiście pisałaś,że wyślesz-wybacz proszę.
                      Nie zwróciłam uwagi,to chyba dlatego,że ucieszyłam się,że chcecie mi pomoc,
                      w żaden sposób nie chcę was poganiać,proszę nie myślcie tak smile
                      Wiem,że macie swoje życie i jeszcze tu pomagacie,a to wszystko potrzebuje czasu.
                      Jestem szczęśliwa,ze mi pomagaciesmile
                      Czy jest gdzieś jakiś post,gdzie można pisać co się już otrzymało,jak bym coś już dostała,to z chęcią bym napisała,abyście wiedziałysmile czy jest taka możliwość??
                      Pozdrawiam pomocne emamysmile
                        • atena12345 Re: Przeprosiny do mawitka :) 21.07.13, 07:24
                          justyna198515 napisała:

                          > Możesz tutaj posta zatytułować albo do chomiczkami wysłać, ale nie wiem czy ona
                          > to jeszcze robi.

                          chomiczkami już od dawna tego nie robi. Robiła to missmiriam, ale teraz to już nie wiem..
                        • miroslawa28 maleńka prosba:) 22.07.13, 12:29
                          Czy któraś z mam miała by po swojej córce strój kąpielowy dla 7 letniej dziewczynki na 130cm,moja mała ma,ale jest już strasznie ciasny,ciśnie ja,raczej jest już przy mały,normalnie bym nie prosiła ale mała chodzi do sąsiadów trzy domy dalej na basen tam są 3 dziewczynki,no i aż mi głupio,patrzyłam w sklepie z odzieżą używaną ale były niestety na większe dziewczynki.
                          W domu to kąpie się w samych majteczkach ale nie mogę puścić jej tak do sąsiadów była bym bardzo wdzięczna smile
                          pozdrawiam
                                  • miroslawa28 podziękowania dla chyni :) 24.07.13, 00:33
                                    "chyniu"dziękuję Ci bardzo,obdarowałaś mnie rzeczami,mimo iż prosiłam o pomoc dla dzieci.
                                    Jestem Ci bardzo wdzięczna,bluzeczki super,śliczna pościel a grę którą dzieci otrzymały sprawiła nam kupę radości i śmiechu,już dawno tak się nie bawiliśmy w piątkę smile
                                    "chwila radości a cieszy na długo"
                                    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję smile
                                    Jesteś wielka smile smile smile
                                              • miroslawa28 maleńka prosba:) 25.07.13, 16:44
                                                smile
                                                Czy miała by któraś z Pań po córce,buciki-typu lakierki lub inne butki tak do spódniczki.
                                                Rozmiar 31-32,szczupła stópka,bez wysokiego przegubu.
                                                Mała kocha spódniczki,a te lakierki co miałam dla niej,niestety są już za małe,dałam je sąsiadce do jej córy młodszej od mojej,aż szkoda sad nóżka tak szybko jej urosła.
                                                Miała by na rozpoczęcia roku smile
                                                Jeżeli któraś z Pań miała by,była bym wdzięczna smile
                                                pozdrawiam smile
                                                  • miroslawa28 mała prośba :( 30.07.13, 19:59
                                                    Jestem wdzięczna że mi pomagacie,dziękuję smile smile smile smile
                                                    Wkładacie w to dużo serca,jak tylko mogę,to siadam przed kompa i czytam posty w których pomagacie,podziwiam za wytrwałość i zrozumienie smile smile
                                                    Mam maleńką prośbę smile
                                                    Czy któraś z pomocnych,mogła by mnie wesprzeć w garnkach do gotowania obiadu,ale nie proszę o komplet,chodzi mi o dwa garnki takie od 7l do 10l,bym mogła w spokoju ugotować obiad,zupę,czy ziemniaki ugotować.Miałam jeden ale ostatnio mężowi przypaliły się ziemniaki i jak go czyściłam odpadały małe kawałki od dna,odgotowałam ale woda robiła się szara,już raczej się nie nadaje do użycia.Mam malutkie ale to są 1,6l zupę gotuje w dwóch małych garnkach na raz.Nawet nie wiem czy 25 zł starczyło by na jeden taki garnek.
                                                    sad nawet nie mam od kogo pożyczyć,proszę pomóżcie,jeśli możecie
                                                    Dla 5 osobowej rodziny jest co gotować,aż mi sadsadsad bo ciągle coś się u nas psuje.
                                                    sad sad jestem zdołowana sad sad
                                                  • miroslawa28 Dziękuję magdmaz :) 05.08.13, 16:51
                                                    smile Bardzo dziękuje magdmaz,jesteś wspaniała smile

                                                    Z konieczności i ciężkiej sytuacji,prosiłam o pomoc(chodziło mi o 2 garnki do gotowania)
                                                    A dostałam PRZEŚLICZNY komplet 3 garnków o dużej pojemności-"magdmaz" jeszcze raz Ci bardzo bardzo dziękujęsmile,teraz bez problemu mogę gotować,dzięki smile smile smile
                                                    pozdrawiam smile

                                                    Kochane pomocne,dziękuje Wam z całego serca za pomoc jesteście wspaniałe smile smile smile smile
                                                  • mawitka paczka wysłana 06.08.13, 19:49
                                                    Trochę mi zeszło, ale w końcu paczkę wysłałam. Głownie rzeczy dla starszej córki. Pisałam, ze mam sporo na roczną dziewczynkę, ale zdążyłam już wydać i mam tylko mniejsze. Znalazłam kilka drobiazgów i kombinezon na zimę. Dla starszej: płaszczyk zimowy, kurtka przeciwdeszczowa, spódnica, spodnie sztruksowe (mogą być za duze) i kilka bluzek.
                                                    Daj proszę znać jak dojdzie.
                                                  • miroslawa28 Czy ktoś ma może ciuszki dla 5 letniego chłopca? 06.08.13, 21:36
                                                    Witam smile smile
                                                    Kochane pomocne dajecie mi siłę i nadzieję na lepsze jutro smile smile
                                                    Dziękuję za paczki z ubraniami dla moich dziewczynek,ubrałyście je od góry do dołu,za to Wam bardzo dziękuję smile

                                                    A teraz malutka prośba smile
                                                    Mam 5 letniego synka,który idzie do szkoły od września,wzrost 126cm,szczupły,nr nogi 31
                                                    (dostałam dla niego kurtki na cały rok,więc za kurteczki dziękujemy)
                                                    Może znajdzie się jakaś mama,która miała by rzeczy po swoim synku,proszę o rzeczy w których mógł by,bez problemu iść do zerówki smile smile
                                                    Bardzo Was proszę smile

                                                    Bardzo by mi zależało,wybił się do góry i jego szafka zrobiła się prawie pusta sad sad
                                                    proszę o pomoc sad
                                                  • miroslawa28 Re: Czy ktoś ma może ciuszki dla 5 letniego chłop 07.08.13, 09:32
                                                    isabelka20 napisała:

                                                    > Mirosławo, a czy naprawdę nie możesz wydać na syna jakichkolwiek pieniędzy skor
                                                    > o forum ubrało Ci pozostałe dzieci od stóp do głów jak to sama napisałaś.

                                                    smile Proszę o pomoc,bo może ma ktoś za dużo rzeczy już nie potrzebnych,czy za małych po swoich synkach,jeżeli żadna mama z pomocnych nie będzie miała ,to nic się nie stanie smile
                                                    Będę musiała mu kupić,jakoś dam radesmile Na razie zbieram pieniążki na książki,ubezpieczenia itp.które będę musiała zapłacić na początku września,ale tak ma już chyba każda mama,non stop jakieś wydatki sad
                                                    Proszę nie myśleć,że chce Was na ciągnąć,grzecznie pytałam smile Jeżeli kogoś tym uraziłam to przepraszam smile
                                                    A za to,że dostałam ciuszki dla dziewczynek jestem bardzo wdzięczna,nie zdarzyło się bym dostała czegoś za dużo,czy to samo,dostawałam skromnie i z umiarem prześliczne rzeczy,dzięki czemu jestem szczęśliwa bo moja starsza córka będzie mogła iść spokojnie do szkoły.
                                                    Może napisałam zle ,że ubrałyście mi dzieci od góry do dołu,za to sorki,zle to zabrzmiało sad
                                                    Pisałam,jak dostałam paczki,co i ile,ale jak by ktoś chciał to mogę z dokładnością napisać co dostałam.
                                                    Proszę nie myśleć,że chce kogoś naciągać!!!

                                                    DZIĘKUJĘ z całego serca dziewczyną,które pomogły moim dzieciom smile smile smile smile
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • miroslawa28 butki dla dziewczynki :) 17.08.13, 11:04
                                                    Witam smile
                                                    Córka uwielbia chodzić w spódniczkach,czy któraś z mam miała by butki,które by można śmiało ubierać do spódniczek smile
                                                    Nr nogi 32,bardzo proszę smile
                                                    Obecnie zbieram kasę na książki,ubrania dla synkach,u nas są kosmiczne ceny,tak mnie się wydaję sad,masakra-a ja niestety jeżdżę do miasta mało,(zbyt duża odległość,brak czasu)nie mogę szukać jakiś promocji,nie mam jaksmilemieszkam blisko małego miasteczka a tam "Ceny MEGA "sad
                                                    nie gniewajcie się smile
                                                    jeśli ktoś może pomóc,będe wdzięczna smile
                                                  • prochottka1 Re: butki dla dziewczynki :) 17.08.13, 15:28
                                                    miroslawa28 napisał(a): ja niestety jeżdżę do miasta mało,(zbyt duża odległość,brak czasu)nie mogę szukać jakiś promocji,nie mam jaksmilemieszkam blisko ma łego miasteczka a tam "Ceny MEGA "sad

                                                    wiekszosc z nas zbiera teraz na skiazki i wyprawki szkolne wiec ten argument jest smieszny

                                                    mozesz szukac w sklepach internetowych i na allegro,
                                                    --
                                                    "Kobieta to jest człowiek miły w dotyku. A człowiek miły w dotyku to więcej niż człowiek". Jerzy Pilch
                                                  • atena12345 Re: butki dla dziewczynki :) 18.08.13, 19:14
                                                    miroslawa28 napisał(a):

                                                    > Witam smile
                                                    > Córka uwielbia chodzić w spódniczkach,czy któraś z mam miała by butki,które by
                                                    > można śmiało ubierać do spódniczek smile

                                                    powtarzasz się

                                                    > Nr nogi 32,bardzo proszę smile
                                                    > Obecnie zbieram kasę na książki,

                                                    my nie kupujemy dzieciom książek

                                                    ubrania dla synkach,u nas są kosmiczne ceny,tak
                                                    > mnie się wydaję sad,

                                                    a u nas za darmo dają

                                                    masakra-a ja niestety jeżdżę do miasta mało,(zbyt duża odle
                                                    > głość,brak czasu)nie mogę szukać jakiś promocji,nie mam jaksmilemieszkam blisko ma
                                                    > łego miasteczka a tam "Ceny MEGA "sad
                                                    > nie gniewajcie się smile
                                                    > jeśli ktoś może pomóc,będe wdzięczna smile

                                                    proszę - znalezione na prędce, za "grosze"
                                                    allegro.pl/george-fajne-balerinki-32-i3467907886.html
                                                    allegro.pl/teen-club-srebrne-brokatowe-baleriny-z-kokardka-32-i3473871462.html
                                                    allegro.pl/sliczne-balerinki-george-uk13-32-21cm-i3474861742.html
                                                    allegro.pl/balerinki-popiel-przeszycia-roz-32-i3463735001.html
                                                    nie ma za co
                                                  • miroslawa28 spokojnie dziewczyny :) 18.08.13, 21:49
                                                    smile smile
                                                    ....dziewczyny nie gniewajcie się,ja wiem,że zbieracie na wyprawki i inne rzeczy dla bardziej potrzebujących i wiem,też to,że nic nie ma za darmo...dzięki waszej pomocy mnie jak i innym mamą w ciężkiej sytuacji jest na prawdę lżej,pomagacie bardzo dużo...doceniam to i dziękuję Wam z całego serca.
                                                    Wiem,że powtarzam się odnośnie bucików dla córki,ale pisałam tak bo może akurat którejś mamie zalegają po córkach w szafie.Nie jestem nauczona i nie uczę tak dzieci,że rzeczy najlepiej żeby były nowe.Ja cieszę się,że mogę choć trochę przyjemności dzięki waszej pomocy zrobić dzieciom.
                                                    O nic więcej nie prosiłam,ani oto by któraś z pomocnych mam kupiła mi książki dla dzieci.Napisałam,że zbieram (czyli jak ktoś źle zrozumiał,z góry przepraszam)Że ja sama sobie odkładam na książki pieniądze,które sobie dorabiam,dlatego nie mogę sobie pozwolić na kupienie córce bucików typowo do spódniczki.Pierwszymi butkami jakie kupie będą,adidasy lub pół butki,bo już poranki we wrześniu będą chłodne(choć,prędzej kupie synowi bo dla córki dostałam 2 pary(adidasy+pół buty)od jednej pani,za co bardzo dziękuje.
                                                    Przepraszam,jeśli komuś moja prośba wydała się nie poważna,dla mnie ma duże znaczenie,bo uśmiech i radość córki,dla mnie dużo znaczą.
                                                    Do niczego nikogo nie zmuszam,dziękuję za linki z bucikami smile
                                                    smile smile
                                                  • prochottka1 Re: spokojnie dziewczyny :) 19.08.13, 18:02
                                                    to nie chodzi o to czy sie ktos obrazi czy nie
                                                    ale chyba nie do konca zrozumialas jak to forum funkcjonuje

                                                    to nie jest dlugoterminowa pomoc, bo dzieci rosna i co chwila potrzeba nowych btöw, idzie jesien wiec kurtki by sie przydaly itd

                                                    a bez bucikow "typowo do spödniczni" mozna sie obejsc

                                                    zaglądaj na forum oddam/przyjme

                                                    sama możesz napisać co potrzebujesz i jeśli ktos bedzie mial do oddania to sie zgłosi

                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,834,Oddam_Przyjme_Praca_dorywcza.html
                                                    a na slowa "nikogo nie zmuszam" osoby pomagające reagują alergicznie smilesmile

                                                    --
                                                    "Kobieta to jest człowiek miły w dotyku. A człowiek miły w dotyku to więcej niż człowiek". Jerzy Pilch
                                                  • miroslawa28 Re: spokojnie dziewczyny :) 19.08.13, 22:42
                                                    do "prochottka1"...rozumiem dokładnie jak to forum funkcjonuje..
                                                    ...pomocne mamy dużo pomogły moim dzieciom,jestem im bardzo wdzięczna smile smile smile
                                                    Masz racje,że to nie jest pomoc długo terminowa,nie zamierzam nie wiadomo o co prosić czy nadal pisać,że mamy ciężko.Dobrze wiem,że trzeba samemu dążyć do tego by stanąć na nogi.
                                                    Z tymi bucikami dam sobie spokój,bo zaraz ktoś mi napisze,że się na rzucam lub nie wiadomo o jakie góry złota proszę/oczywiście te nie realne.
                                                    Każdy na tym forum pomaga tyle na ile może i ja też tą pomoc otrzymałam,dziękuję smile smile smile smile smile
                                                    Nie wiedziałam o tym forum oddam/przyjmę-dzięki za info. smile
                                                    ......a tak odbiegnę od tematu,jest dużo osób proszących ale czasami ich prośby to DOPIERO są rzeczy z górnych półek,podziwiam Was za wytrwałość.Często późnym wieczorem zaglądam i czytam posty,wypowiedzi potrzebujących kontra pomocne/naprawdę podziwiam... smile smile smile smile pozdrawiam
                                                  • atena12345 Re: spokojnie dziewczyny :) 20.08.13, 06:06
                                                    A masz jakąś potrzebę "z górnej półki"
                                                    ja się nie "rzucam" ale działam alergicznie na Twój sposób pisania: mnożenie uśmieszków i podziękowań, a między wierszami: "bo inni to o więcej proszą"
                                                    Nic do Ciebie widać nie dociera
                                                  • miroslawa28 Dam radę,nie jedno zniosłam i zniosę :) 20.08.13, 16:28
                                                    atena12345 napisała:

                                                    > A masz jakąś potrzebę "z górnej półki"
                                                    > ja się nie "rzucam" ale działam alergicznie na Twój sposób pisania: mnożenie uś
                                                    > mieszków i podziękowań, a między wierszami: "bo inni to o więcej proszą"
                                                    > Nic do Ciebie widać nie dociera

                                                    Droga ateno -dobieram sobie sama formę podziękowań,nawet jeśli miało być ze 100 buziaków(nie jest to zabronione),czy możliwość podziękowania choćby kawką osobom które mi pomogły(ale nie mam takiej możliwości)Tobie to nie pasuje,ok.rzecz gustu i innego spojrzenia,każdy ma prawo samemu decydować co lubi.
                                                    Co do "rzeczy z górnej półki"pisałam o osobach na prawdę przeginających z prośbami na tym forum,jesteś tu pewnie już długo i wiesz,że i takie osoby się zdarzają...dla tego pisałam,ze podziwiam Was za wytrwałość,a to nic złegosmile
                                                    Jestem ciekawa w której mojej wypowiedzi znalazłaś dokładnie te słowa "bo inni to o więcej proszą",bo jednak nie jest fer jak się coś przekręca sad
                                                    Wiem,że za mną jakoś nie przepadasz i działam alergicznie na Ciebie,dało się to zauważyć ale nie da się wszystkich lubić,więc za bardzo się tym nie przejmuję.Tym bardziej,że w moich wypowiedziach nie ma nic,co mogło by kogoś urazić.
                                                    Pozdrawiam pomocne,które mi pomogły smile
                                                  • ktop-yta Re: Dam radę,nie jedno zniosłam i zniosę :) 20.08.13, 17:35
                                                    Jak dajesz radę i nie jedno zniosłaś,to co jeszcze wyłudzić chcesz.Pomogli ci wystarczająco i z świętą cierpliwością.Pokazałaś jak mało ci,jeszcze to,tamto i siamto,zarzucasz innym przegięcie z pomocą,ty gorsza jesteś od nich.Idź kobieto zajęcie se znajdź,ciuchy i buty na drzewach nierosną.
                                                  • miroslawa28 Re: spokojnie dziewczyny :) 20.08.13, 18:36
                                                    ...dlaczego przekręcacie wszystko?
                                                    Pisałam o tych potrzebujących co przeginają z prośbami typu np.spłaceniu dużego kredytu itp.
                                                    ale na tym forum o aferę i miejsce do poplotkowania bardzo łatwo...
                                                    szkoda się denerwować...
                                                  • miroslawa28 Re: spokojnie dziewczyny :) 20.08.13, 18:44
                                                    "dam rade,nie jedno zniosłam i zniosę" ...jestem na tyle silna by walczyć o lepsze jutro,do tego zmierzałam..
                                                    A nic nie wyłudzałam,napisz gdzie i kiedy tak pisałam? czy prosiłam ?
                                                    Co bym nie odpisała,to źle.
                                                    Ale czasem tak jest,że ma się ciężki dzień,takie życie...
                                                  • miroslawa28 potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 12:12
                                                    Witam smile
                                                    Nie krytykujcie,staramy się z mężem bardzo ale jeszcze nie na wszystko nam starcza,chodzi mi o podstawowe rzeczy...te realne oczywiście

                                                    Potrzebuję dużej kołdry dla syna,jego kołderka jest już za mała rozm.90 cm na 120.
                                                    Mały ma 5 lat i wzrost 125,noce u nas chłodne sad
                                                    Niestety jest już mu za mała.Bardzo proszę może ktoś ma używaną,wypiorę i będzie ok.
                                                    Wymiary bez znaczenia byle by była duża(starczy na dużej)
                                                    Pozdrawiam Mirkasmile
                                                  • atena12345 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 18:01
                                                    gdyby mój syn nie miał kołdry - oddałabym mu swoją....pięciolatek śpi pod kołdrą dla niemowląt?
                                                    Czy byłaś w pck - tam często mają takie rzeczy, wysyłka kołdry to spory koszt.
                                                    Tu masz link do wełnianej kołdry - cena 40 zł
                                                    tablica.pl/oferta/tanio-pled-koldra-z-prawdziwej-welny-ID2DPsh.html
                                                    popytaj na oddam/przyjmę albo wśród znajomych.
                                                  • miroslawa28 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 21:08
                                                    Dzięki dziewczyny za pomoc smile
                                                    Nawet nie pomyślałam,że przez gabaryt będzie to dla Was duży koszt.
                                                    Z mężem śpimy pod kocem w pościel ubraną.nie pisze,że syn marznie,ale jest już duży,śpi pod kołderką i dodatkowo okrywam go kocem,często się rozkopuje,jak każde dziecko,lecz pod większa kołdrą było by mu cieplej/na pewno smile
                                                    Prosiłam o pomoc dla syna.Sama jestem zła na siebie,że zawsze coś się popsuje lub na coś brak.
                                                    Uwierzcie mi staramy się,ale wszystkiego nie idzie od razu.
                                                    Małymi kroczkami z Waszą pomocą idzie-przyznam -trochę lżej i jakoś cieplej na sercu/dziękuję smile
                                                  • agus-ka Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 21:27
                                                    miroslawa28 napisał(a):

                                                    > Nawet nie pomyślałam,że przez gabaryt będzie to dla Was duży koszt.

                                                    to może sama pokryj ten koszt skoro uważasz, ze nie powinien dla innych stanowić problemu

                                                    > często się rozkopuje,jak każde dziecko

                                                    naprawdę? moja córka nie rozkopuje się jak nie jest jej za ciepło

                                                    > Małymi kroczkami z Waszą pomocą idzie-przyznam -trochę lżej i jakoś cieplej na
                                                    > sercu/dziękuję smile

                                                    a jaki masz plan na przyszłość?
                                                  • miroslawa28 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 22:00
                                                    Nie wysyłałam paczki,nie wiem jakie są opłaty.Ale jeśli dziewczyny piszą,że to duży koszt /rozumiem.
                                                    Nie chciałam nikogo urazić.
                                                    Proszę o pomoc bo jest nam ciężko,ale to są pomoce jednorazowe/rozumiem to.
                                                    Dla mnie w tej chwili znaczą dużo smile
                                                    Nie żeruje na innych.
                                                    A moje plany na przyszłość?
                                                    Robić wszystko żeby było lepiej.Na razie dorabiam gdzie się da (akurat zrywam śliwki)
                                                    i pracuję z mężem w lesie.
                                                    Na pewno,jak dzieci trochę podrosną pójdę do pracy,bo teraz to ja nie mam z kim ich zostawić...
                                                    A po spłaceniu kredytu,wyprowadzić się...
                                                    Robić wszystko by dzieci były zdrowe.
                                                    A dzieciaczki rozkopują się/normalna rzecz,nie tylko moje
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • atom211 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 22:13
                                                    jak się dziecko rozkopuje to mu ani kołdra ani koc nie pomoże - bez różnicy pod czym śpi. Chynia proponowała Ci w lipcu wysyłkę koca - nie skorzystałaś? Mój syn nie ma kołdry, śpi pod kocem który jest powleczony poszewką i dobrze się ma ... a na chłodniejsze noce zakładamy ciepłą piżame i grube skarpeciochy. Czy poza Caritasem jest u was oddział Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej? oni udzielają pomocy materialnej - a Twoja rodzina takiej potrzebuje. Co do garnków ... hm ... jak żyjesz z mamą, teściową? ja wyposażenie kuchni dostałam od mam smile pewnie tak jak większość z nas ... na tzw.start ... większość przyrządów służy mi do dziś.
                                                  • miroslawa28 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 22:31
                                                    atom211 napisała:

                                                    > jak się dziecko rozkopuje to mu ani kołdra ani koc nie pomoże - bez różnicy pod
                                                    > czym śpi. Chynia proponowała Ci w lipcu wysyłkę koca - nie skorzystałaś? Mój s
                                                    > yn nie ma kołdry, śpi pod kocem który jest powleczony poszewką i dobrze się ma
                                                    > ... a na chłodniejsze noce zakładamy ciepłą piżame i grube skarpeciochy. Czy p
                                                    > oza Caritasem jest u was oddział Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej? oni udzi
                                                    > elają pomocy materialnej - a Twoja rodzina takiej potrzebuje. Co do garnków ...
                                                    > hm ... jak żyjesz z mamą, teściową? ja wyposażenie kuchni dostałam od mam smile p
                                                    > ewnie tak jak większość z nas ... na tzw.start ... większość przyrządów służy m
                                                    > i do dziś.

                                                    Droga atom211smile
                                                    Masz super rodzinę,marzenie moje by mieć taką,ale nie wszystkie marzenia się spełniają.
                                                    Ja na start dorobiłam się prawie wszystkiego co mam,od własnej matki dostałam 20 m2 domku gospodarczego i tyle.
                                                    Garnki już mam i też używam rzeczy których sama się dorobiłam służą już nie które 10 lat.oby tak dalej smile
                                                    To właśnie przez rodzinę proszę Was o pomoc,ale wierzę,że wybrniemy z mężem z kłopotów.
                                                    Pamiętam Chynia proponowała mi koc.Nie chciałam bo koce mam,ale u nas jest naprawdę chłodno nocami a gdy są mrozy to palimy całą noc na przemian z mężem,więc koc w poszewce nie wiele u nas zdziała,już to testowałam.
                                                    Mam ciężko,wiem.
                                                    Ciężkie warunki,wiem.
                                                    Ale mam zdrowe dzieci,i mimo to jestem szczęśliwa.
                                                    A pomoc Wasza dla mnie to bardzo wiele,bo na razie nie mogę pozwolić sobie nawet na zakup kołderki dla synka/wiem to żenujące,ale muszę tak żyć
                                                    A pomału staram się by jakoś nam było ciut lżej smile
                                                    Czy to coś złego ?
                                                    Na pewno nikogo nie naciągam dla własnej wygody.
                                                    Teraz ukończyłam pierwszy kurs florystyczny z MOPS,pieniądze (400 zł)dostanę 26 października,wtedy mam kupić synowi kołdrę,tyle usłyszałam od nich.
                                                  • atom211 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 22:45
                                                    Ojjj kochana na temat mojej rodziny moglibyśmy rozmawiać długo ... i to nie byłyby miłe rzeczy :p

                                                    Wspomniałam o garnkach bo i o taką pomoc się zwracałaś do pomocnych mam. A mamy i teściowe zawsze mają jakiś zbędny gar.

                                                    Nie piszę o Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej tylko o Polskim Komitecie Pomocy Społecznej - to są dwie różne instytucje (powiązane ze sobą ale różne) - w PKPS-ie udzielają pomocy MATERIALNEJ ORAZ ŻYWNOŚCIOWEJ ...

                                                    Prośba o pomoc to nic złego.

                                                    Dobrze że potrafisz docenić to co masz, to że jesteście zdrowi ... inni tego komfortu nie mają.
                                                  • miroslawa28 do atom211 :) 19.09.13, 08:17
                                                    ...No to na rodziny nie mamy co liczyć.trzeba radzić sobie samemu.
                                                    A o mojej szkoda by pisać.Za dużo nerwów,mamy ten minus,że ani moja mama ani mama mojego męża nie są ok/masakra
                                                    Taki nasz los.ale staramy się radzić sobie sami.Tak wychodzimy najlepiej.
                                                    To co osiągneliśmy,choć jeszcze daleko nam do lepszego życia zawdzięczać możemy tylko sobie.
                                                    Niestety u nas nie ma PKPS,a przydało by się/szkoda
                                                    Dziękuję za dobre słowo smile
                                                    Dla mnie radością są moje dzieci,a wielkim szczęściem jest to,ze są zdrowe smile
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • elle-joan Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 22:40
                                                    atom211 napisała:
                                                    Co do garnków ...
                                                    > hm ... jak żyjesz z mamą, teściową? ja wyposażenie kuchni dostałam od mam smile p
                                                    > ewnie tak jak większość z nas ... na tzw.start ... większość przyrządów służy m
                                                    > i do dziś.

                                                    No sorry, że się wcinam, ale nie przesadzaj. Nie każdy dostaje coś na start. Uwierz, że są tacy którzy wszystko łącznie z dachem nad głową i tym co pod dachem muszą sobie ufundować samodzielnie i osobiście.
                                                  • atom211 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 18.09.13, 22:56
                                                    Ja osobiście dachu nie dostałam - jesteśmy na wynajętym smile ale takie rzeczy jak nowy komplet garnków, serwis, czajnik elektryczny owszem, pozatym używany prodiż, mikser, jakieś talerze (nie pełne serwisy ale pojedyncze sztuki), kubki, szklanki ... wazony, obrusy ... większość z czasów PRLu ... nie dostawaliście takich rzeczy od rodziców? nie mówię o kokosach piszę o drobiazgach ...
                                                  • bj32 Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 19.09.13, 09:08
                                                    "ja wyposażenie kuchni dostałam od mam smile pewnie tak jak większość z nas ..."
                                                    Nie wiem,jak ma większość, ale ja cały swój dobytek sobie kupiłam sama. Prócz kredensu po babci. Gary i cążki osobiście wybierałam... Nikt mi w sumie nic nie dał na start: ani talerzy, ani dachu, ani gaci. O! Kryształy dostałam. Takie do stania, wyglądania ładnie i kurzenia się.
                                                    --
                                                    Hm... jakby Ci to delikatnie... jeśli chcesz skutecznie żebrać bazując na współczuciu, to nie pyskuj. - by Triss_merigold6
                                                    Już ubogie niemowlęta powinny wiedzieć, że w dobroczynnego pampersa należy siusiać oszczędnie... - by Morekac
                                                  • agus-ka Re: potrzebuję kołderki dla syna,proszę o pomoc 19.09.13, 08:37
                                                    miroslawa28 napisał(a):

                                                    > Nie wysyłałam paczki,nie wiem jakie są opłaty.Ale jeśli dziewczyny piszą,że to
                                                    > duży koszt /rozumiem.

                                                    a na paczkach nie widzialaś kwot, czy udajesz, ze ich nie widzisz?

                                                    > Na pewno,jak dzieci trochę podrosną pójdę do pracy,bo teraz to ja nie mam z kim
                                                    > ich zostawić...

                                                    są przedszkola i świetlice. Sama z tych instytucji korzystałam

                                                    Czy Ty naprawdę nie widzisz, ze przesadzasz? Dostałaś od mamy dach nad glową. Marudzisz, ze za maly. To trzeba było zapracować na większy isc do stałej pracy a nie zaczynac od rodzenia dzieci. Wiele z nas nawet tych 20 metrów nie dostało.
                                                    Prosisz ludzi o wszystko: zywność, ubrania, a nawet takie podstawowe rzeczy jak garnki (moje mają 14 lat i jeszcze dlugo posłużą, a Twoje 10-letnie już sa w koszu???) i kołdry, nie wspominając już o oslawionych pantofelkach (BTW moja córka w życiu takich butów nie miała, bo dla mnie to zbytek). A co Wy zapewniacie swoim dzieciom? Powiem Ci tak, idź do pracy i weź wreszcie odpowiedzialnośc za swoją rodzinę.
                                                  • bj32 Miroslawa 18.09.13, 21:47
                                                    Sorry, ale rusz mózgiem. moje dziecko też nie "rozkopuje". Bez urazy: pomyśl, a później ewentualnie poproś.
                                                    --
                                                    Hm... jakby Ci to delikatnie... jeśli chcesz skutecznie żebrać bazując na współczuciu, to nie pyskuj. - by Triss_merigold6
                                                    Już ubogie niemowlęta powinny wiedzieć, że w dobroczynnego pampersa należy siusiać oszczędnie... - by Morekac
                                                  • miroslawa28 Re: Miroslawa 18.09.13, 22:12
                                                    bj32 napisała:

                                                    > Sorry, ale rusz mózgiem. moje dziecko też nie "rozkopuje". Bez urazy: pomyśl, a
                                                    > później ewentualnie poproś.

                                                    Droga Bj32-
                                                    Nie proszę o kołderkę dlatego,bo się rozkopuje/proszę cie
                                                    Ale moje maluchy tak mają,że kopia w nocy,dlatego napisałam,o tym,że się rozkopują,trzeba ich na okrągło przykrywać/ale to chyba normalne
                                                    Dziś jestem umęczona pogodą i niskim ciśnieniem,u nas ciągle pada,sorki za nie właściwie napisaną prośbę.
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • hugo43 Re: Miroslawa 19.09.13, 05:52
                                                    mirka,na rozkopywanie nic nie poradzisz,to juz taki typsmilemy sie poddalismy,nasz czterolatek od trzech lat spi odkryty,przykrywaniepo 20x kazdej nocy na trzy minuty bylo.lepiej zaopatrz sie w polarowa pizamke,a najlepiej taki pajac jednoczesciowy do spania,zeby mu po plecy nie marzly i po problemie.
                                                  • miroslawa28 Re: Miroslawa 19.09.13, 08:22
                                                    A już myślałam,że tylko moje dzieci się rozkopują smile

                                                    Przydał by się taki pajacyk,zawsze cieplej a mały ma 125cm,gdzie taki dostanę? są w ogóle takie rozmiary/bo nie wiem
                                                    A piżamki ciepłe to już mam.Staram się ,żeby było im ciepło.
                                                    Ale sama wiem,że ta kołderka jest mu już za mała.
                                                    smile
                                                  • miroslawa28 Re: Miroslawa 19.09.13, 09:14
                                                    agus-ka napisała:

                                                    > to już wiadomo jaki bedzie nastepny post; czy ktoś nie ma ciepłego pajaca do sp
                                                    > ania dla synka, bo sie rozkopuje i marznie

                                                    Do agus-ka.
                                                    Ale śmieszne agus-ka smile uśmiałam się.
                                                    Nie prosiłam o pajacyka i nie proszę,tylko sam się dziwię czy takie są.
                                                    Pisałam z atom211,normalna rozmowa-więc o co Ci chodzi.
                                                    Czepiasz się słówek, zaczyna się..
                                                    Jak ktoś nie jest mile widziany na tym forum,to trzeba się go o wszystko czepiać,to chyba normalne.
                                                  • atena12345 proszę 19.09.13, 09:30
                                                    allegro.pl/pajac-do-spania-czaszka-5-6-lat-116-cm-i3395865168.html
                                                    i tu:
                                                    allegro.pl/essentiales-pajac-do-spania-z-czacha-na-5-6lat-i3551927689.html
                                                    i jeszcze:
                                                    allegro.pl/hm-pizama-pajac-nowy-do-spania-116-cm-5-6l-i3535896358.html
                                                    dalej:
                                                    allegro.pl/primark-polarkowy-kombinezon-do-spania-5-6l-i3554376070.html
                                                  • bj32 Re: Miroslawa 19.09.13, 08:45
                                                    "Dziś jestem umęczona pogodą i niskim ciśnieniem,u nas ciągle pada"
                                                    U nas też. W dodatku napiernicza mnie kręgosłup, bo targałam dwumetrowe ściany szafy na opał. I boli mnie dziura po zębie. I na spadek ciśnienia reaguję migreną. I mam sprawę spadkową w toku, a dziecko nudzi, bo ma bóle wzrostowe bez rozkopywania się. A mąż badania na WZW C. A szwagier marskość wątroby. A matka stany depresyjne. A siostra nadwagę, a ja wręcz przeciwnie. A siostrzenica skoliozę. A mąż dodatkowo po tomografii sraczkę. A kot sąsiada chce jeść.
                                                    Jak się rozkopuje, to kup śpiwór i z czapy.
                                                    Mimo całej sympatii - prosisz co i raz o coś... A próbujesz sama sobie poradzić? Bo nie dostrzegam. Za to widzę, że pomagającym się ulewa... Nie tylko Ty masz problemy, zauważ.
                                                    --
                                                    Hm... jakby Ci to delikatnie... jeśli chcesz skutecznie żebrać bazując na współczuciu, to nie pyskuj. - by Triss_merigold6
                                                    Już ubogie niemowlęta powinny wiedzieć, że w dobroczynnego pampersa należy siusiać oszczędnie... - by Morekac
                                                  • miroslawa28 Re: Miroslawa 19.09.13, 09:28
                                                    bj32 napisała:

                                                    > "Dziś jestem umęczona pogodą i niskim ciśnieniem,u nas ciągle pada"
                                                    > U nas też. W dodatku napiernicza mnie kręgosłup, bo targałam dwumetrowe ściany
                                                    > szafy na opał. I boli mnie dziura po zębie. I na spadek ciśnienia reaguję migre
                                                    > ną. I mam sprawę spadkową w toku, a dziecko nudzi, bo ma bóle wzrostowe bez roz
                                                    > kopywania się. A mąż badania na WZW C. A szwagier marskość wątroby. A matka sta
                                                    > ny depresyjne. A siostra nadwagę, a ja wręcz przeciwnie. A siostrzenica skolioz
                                                    > ę. A mąż dodatkowo po tomografii sraczkę. A kot sąsiada chce jeść.
                                                    > Jak się rozkopuje, to kup śpiwór i z czapy.
                                                    > Mimo całej sympatii - prosisz co i raz o coś... A próbujesz sama sobie poradzić
                                                    > ? Bo nie dostrzegam. Za to widzę, że pomagającym się ulewa... Nie tylko Ty masz
                                                    > problemy, zauważ.

                                                    Do Bj32.
                                                    Każdy ma prawo być zmęczony/nabijanie się,nie jest fer.
                                                    Ja rozumiem,że drażnią Cie takie osoby jak ja.
                                                    Tylko czemu?
                                                    Czy ja z prośbami przeginam?gdzie i kiedy?-raczej nie.
                                                    Czym się Tobie naraziłam?
                                                    -Nie mam pojęcia.
                                                    Nawet Ty musisz się przyczepić i próbować zniechęcić.
                                                    Dajesz mi do zrozumienia,że wyłudzam,ale tak nie jest.
                                                    Gdy nie tak odległość,bo na pewno jest duża,zaprosiła bym Cię do Nas.
                                                    Nie mam co ukrywać.
                                                    Tez ciężko pracuje,mimo,ze nie mam stałej pracy.
                                                    Niczym się nie naraziłam Tobie i nie obrażam Cię.
                                                    Staram się żyć a moje prośby nie są kosmiczne.
                                                    Czy tak to forum działa?
                                                    Dla mnie drobna pomoc ma wielki znaczenie!
                                                    Nigdy nie uważałam,że na tym forum osobom pomagającym się przelewa smile
                                                  • bj32 Re: Miroslawa 19.09.13, 09:58
                                                    "Każdy ma prawo być zmęczony/nabijanie się,nie jest fer."
                                                    Zgadzam się, że każdy ma prawo. Ja też. Wszystko, co napisałam - to prawda. A nie nabijanie się. Brałaś pod uwagę, że pomagające też mają prawo? Czy wyłącznie Ty?
                                                    "Ja rozumiem,że drażnią Cie takie osoby jak ja."
                                                    Nie. Nie chodzi o osoby. Chodzi o sposób działania. O to, że prosisz z radosnymi uśmieszkami o to, tamto i siato. A nie wykazujesz woli zrobienia czegokolwiek. Ciebie nie znam, więc nie oceniam, ale widzę, że wyłącznie prosisz. I ani trochę Twój brak inicjatywy mi się nie podoba.
                                                    "Tylko czemu?"
                                                    Temu, że to głownie Twoim obowiązkiem jest zapewnić dziecku kołdrę. Nie moim, Ateny czy iny Pomocnych. Rusz zadek i spróbuj sobie radzić sama, a w tym, czego serio nie możesz - pomożemy. Ale rób coś, na bogów, zamiast wyłącznie prosić i dziękować!
                                                    "Czy ja z prośbami przeginam?"
                                                    Troszku. A gdzie i kiedy to poczytaj. Bez porównywania się z Zosią z Pasikurowic, która prosi o więcej, bo albo Zosia ma trudniej, albo jest szują, więc w obu przypadkach porównywanie jest od czapy... Chyba, że czujesz się szują? Nie? No to właśnie.
                                                    "Nawet Ty musisz się przyczepić i próbować zniechęcić."
                                                    Jasne. Po to jestem. Jeno nie zniechęcić, a zachęcić do ruszenia tyłka.
                                                    "Dajesz mi do zrozumienia,że wyłudzam"
                                                    Nonsens. Informuję Cię, że mogłabyś podziałać iz lenistwa prosisz, a nie wyłudzasz. Ja wiem, że ta kołdra Ci potrzebna. I wiem, że możesz sama ją kupić, jak się sprężysz. Bez nas. Co tu mają do rzeczy wyłudzenia?
                                                    "zaprosiła bym Cię do Nas. Nie mam co ukrywać."
                                                    A po licho? Na kawę? Ja za leniwa jestem, żeby łazić. W domu przynajmniej mąż kubek umyje wink
                                                    "Tez ciężko pracuje,mimo,ze nie mam stałej pracy."
                                                    Jak my wszystkie. Ze stałą pracą czy bez. Zapierniczamy równiutko.
                                                    "Niczym się nie naraziłam Tobie i nie obrażam Cię."
                                                    Rozumiem, że ja Cię obrażam? A naraziłaś się. Uporczywym proszenie bez inicjatywy. To że ciężko pracujesz, bo sprzątasz i gotujesz, to i ja robię. Różnica polega na czym innym, nieprawdaż?
                                                    "Staram się żyć a moje prośby nie są kosmiczne."
                                                    Aaaa... Czyli jak nie prosisz o gacie z brylantami, tylko bawełniane, to jest OK?
                                                    "Czy tak to forum działa?"
                                                    Po tylu miesiącach proszenia pytasz, jak działa? No to Ci wyjaśniam ponownie: zrób cokolwiek w celu polepszenia swojej sytuacji, zamiast tylko prosić. Usamodzielniaj się. A naród się odchromoli i nie będzie sarkał, że wyłącznie prosisz.
                                                    "Dla mnie drobna pomoc ma wielki znaczenie!"
                                                    Dla mnie też! Tylko czemu dziewczyny mają Ci notorycznie udzielać drobnej pomocy!? A Ty w tym czasie zajmujesz się tylko proszeniem!?
                                                    Dziecko jest 5 cm dłuższe od kołdry, na litość bogów. Głowę ma większą niż 5 cm. A Ty prosisz o kołdrę... Po cholerę? Bo się rozkopuje? To go zwiąż. Ludzie zazwyczaj muszą oddychać i mają głowę na wierzchu. Nad kołdrą. Logika mi podpowiada, że chcesz, a nie potrzebujesz.
                                                    "Nigdy nie uważałam,że na tym forum osobom pomagającym się przelewa smile"
                                                    Cudownie. Co, naturalnie, nie przeszkadza Ci prosić o jeszcze i niekoniecznie z sensem...
                                                    --
                                                    Hm... jakby Ci to delikatnie... jeśli chcesz skutecznie żebrać bazując na współczuciu, to nie pyskuj. - by Triss_merigold6
                                                    Już ubogie niemowlęta powinny wiedzieć, że w dobroczynnego pampersa należy siusiać oszczędnie... - by Morekac
                                                  • miroslawa28 Do Bj32. 19.09.13, 11:11
                                                    Do bj32-
                                                    Robię dużo,ciężko pracuje.Jak każdy.
                                                    Żałuje tylko,bo nocami też bym pracowała,ale u nas nie ma gdzie,a miała bym więcej kasy na dzieci.
                                                    Nie proszę bo tak mi łatwiej,tylko dlatego,ze ciężko.
                                                    Tak trudną sytuację mam dzięki własnej rodzinie,ale to moje bolączki.
                                                    Chciałam zając się chałupnictwem,nie źle można zarobić,ciężka praca ale warta,można by było robić nocami.Lecz moja rodzina oprócz 20m2 nie dają mi nic,a nie miała bym gdzie poskładać rzeczy potrzebnych w pracy chałupniczej9a jest tego sporo)
                                                    Mieszkanie,tu gdzie mieszkam,to nasze przekleństwo.Ale jak pisałam wcześniej to moje zmartwienie.

                                                    -Od 4.30 rano idę na grzyby tak do 6.30,potem szykuję dzieci do szkoły,
                                                    najmniejsze na 5 godz.do ciotki do 13,
                                                    od 8 do 13 jestem w lesie,noszę drzewo,wycinam drzewo piłą spalinową,fakt,obcinam gałęzie,tych dużych drzew nie spuszczam bo się boję,ale jest cholernie ciężko.
                                                    dzieci są w domu tak przed 14,szybki obiad.
                                                    po 14.30 Idę z nimi do gospodarza parę domów dalej,pewna Pani włączy im bajki a ja przebieram ziemniaki w kopcu,po 18 mam czas dla dzieci,muszę zaplanować na następny dzień,dziś pada nie można robić w lesie ,nie da się,nadrabiam w domu.
                                                    W weekend byłam po 12 godzin na śliwkach,sobota i niedziela
                                                    Dlatego nie pisz,bym ruszyła się do pracy,robię dużo,ale mam tyle opłat.
                                                    Wiem,wiem,ma ja każdy ale ja zawdzięczam opłaty te nie potrzebne swojej rodzinie a muszę je spłacić,dużo by pisać.
                                                    Dłonie nocami tak mnie bolą,że ja by to pomogło,to wsadziła by sobie w ...,ale niestety nie da się.Dla siebie o nic nie proszę,robię to dla dzieci.
                                                    Długo się wahałam,prosząc o kołderkę dla syna.Wiedziałam,że się to pewnym osobom nie spodoba,mnie też,bo muszę obcych ludzi prosić.
                                                    Nie jest to fajne.
                                                    Co do kołdry,dziękuję Wam.
                                                    Droga bj32,jakoś dam rade.
                                                    Już o pomoc na tym forum prosić nie będę.
                                                  • julka-4 Re: Do Bj32. 19.09.13, 11:25
                                                    miroslawa28 napisał(a): Lecz moja rodzina oprócz 20m2 nie dają mi nic,
                                                    Zrozum Twoja rodzina nie ma obowiązki nic Ci dawać-dostałaś te 20m2-inni nawet tego nie dostają muszą brać kredyty na mieszkania,spłacać je latami ,wynajmować itd.Jesteś dorosła sama powinnaś utrzymać swoje dzieci jeśli się zdecydowałaś na założenie rodziny.Każdy z nas ma opłaty ,każdy ciężko pracuje,właśnie dlatego by niczego od nikogo nie wymagać i żeby utrzymywać swoje dzieci jeśli się na nie zdecydowaliśmy.
                                                  • miroslawa28 Re: Do Bj32. 19.09.13, 12:16
                                                    julka-4 napisała:

                                                    > miroslawa28 napisał(a): Lecz moja rodzina oprócz 20m2 nie dają mi nic,
                                                    > Zrozum Twoja rodzina nie ma obowiązki nic Ci dawać-dostałaś te 20m2-inni nawet
                                                    > tego nie dostają muszą brać kredyty na mieszkania,spłacać je latami ,wynajmować
                                                    > itd.Jesteś dorosła sama powinnaś utrzymać swoje dzieci jeśli się zdecydowałaś
                                                    > na założenie rodziny.Każdy z nas ma opłaty ,każdy ciężko pracuje,właśnie dlateg
                                                    > o by niczego od nikogo nie wymagać i żeby utrzymywać swoje dzieci jeśli się na
                                                    > nie zdecydowaliśmy.

                                                    Opiszę Ci jak jest u mnie na tym samym podwórku.
                                                    W zwykłym domu mieszka w połowie moja mama,a w połowie brat ze żoną
                                                    Brat ma zakaz prowadzenia nawet roweru,bo jechał pijany,pracuje na budowie,a to wiąże się z ciągłym piciem.Bratowa nie pracuje,nie mają dzieci-taka hrabina
                                                    Mam od 1lipca na emeryturze.
                                                    Właścicielem jest moja mama,ale tu mój bart rządzi
                                                    Gdy 8lat temu wyremontowaliśmy domek gosp..zapowiadało się,że będzie ok.
                                                    Ale lata pokazują.Na naszym podwórku wszystko niszczeje.
                                                    Za ścianą od mojego pokoju stoi wielki garaż,można by z niego zrobić 2p+łazienka
                                                    ale on nie służy jako garaż lecz budynek do syfu...ja muszę w domu mieć kota bo nie odpędzę się od myszy.
                                                    Ja nie mam łazienki ale w domu mojej mamy też nie ma,a mają solidną skrytkę,jak tu napisać,z łatwością zrobią łazienkę ale po co?dla kogo?tak uważają.
                                                    Stoi wielka wiata na drzewo,kolejna rupieciarnia bo oni opał maja na dworze,chlewik itd.
                                                    Ale dla mojego brata ważne jest by gołębie światło miały,niż by sobie zrobić łazienkę lub mamie.
                                                    Na całym podwórzu syf,abym ja mogła z drzewem na swoje miejsce wjechać,muszę prosić się sąsiada,aby przepuścił mnie przez swoją posesję bo u nas nie ma przejazdu,leży wielka sterta gruzu,bo od kilku lat potrzebna.Ludzie się z nas śmieją,ale oni mają to gdzieś.
                                                    dzieci nie mają gdzie grać w piłkę bo lepiej wypuścić kury kaczki by srały wszędzie nawet pod drzwiami.
                                                    Dużo bym mogła Ci napisać,chodziło mi,że nic nie chcą nawet dać kawałka szopki,chciałam obierać cebulę,z tego też są pieniądze i dzieci pod ręką.
                                                    Wszystko niszczeje,dlatego ja też mam dość.Mój mąż jest pracowity,zawsze coś tam załatwi,ale oni nic nie chcą.Gdy moja mama się odzywa,brat robi wielką aferę,ona się zamyka jest tak jak on chce.
                                                    Gdyby nie dobre serce męża,już dawno byśmy się wyprowadzili.
                                                    A wiem,że żeby coś mieć trzeba ciężko na to pracować.
                                                    Ja nawet nie mogę zrobić dzieciom małego placu zabaw,a mam na to drzewo-sama je wyrabiamsad
                                                    Tacy są u mnie porąbani ludzie,ale tak jak piszecie,nie wiecie wiele,bo niby jak macie się dowiedzieć,tylko to co ja wam piszę,szkoda,że każda z Was ma do mnie daleko sad

                                                  • atena12345 Re: Do Bj32. 19.09.13, 12:30
                                                    miroslawa28 napisał(a):


                                                    > Opiszę Ci jak jest u mnie na tym samym podwórku.
                                                    > W zwykłym domu mieszka w połowie moja mama,a w połowie brat ze żoną
                                                    > Brat ma zakaz prowadzenia nawet roweru,bo jechał pijany,pracuje na budowie,a to
                                                    > wiąże się z ciągłym piciem.

                                                    serio? Za picie na budowie wylatuje się z roboty.

                                                    >Bratowa nie pracuje,nie mają dzieci-taka hrabina


                                                    Może nie chce mieć dzieci, bo mąż pijak ona bez pracy - a dzieci kosztują


                                                    > Gdyby nie dobre serce męża,już dawno byśmy się wyprowadzili.


                                                    Wybacz, ale skoro była/ jest taka możliwość, to trzeba się wyprowadzić. Tkwienie w taki syfie to nie dobre serce, ale głupota.

                                                  • agus-ka Re: Do Bj32. 19.09.13, 12:40
                                                    wyprowadź się i będziesz miał spokój, czyste podwórko, plac zabaw itd

                                                    nie rozumiem takiego podejścia. Liczysz tylko na innych, ale dzieci powołałaś na świat całkiem nie przejmując się, ze nie masz mieszkania z łazienką.
                                                    Wyprowadź się i po sprawie
                                                  • julka-4 Re: Do Bj32. 19.09.13, 17:12
                                                    miroslawa28 napisał(a):
                                                    > Brat ma zakaz prowadzenia nawet roweru,bo jechał pijany,pracuje na budowie,a to
                                                    > wiąże się z ciągłym piciem.
                                                    Błagam Cię,mój szwagier prowadzi firmę budowlaną-jakoś pijaków u niego nie ma ,jak i gdzie indziej na budowach-jeśli Twój brat ma pociąg do alkoholu to z pewnością nie wina pracy na budowiewink
                                                    >Bratowa nie pracuje,nie mają dzieci-taka hrabina
                                                    Jeśli ja stać nie pracować jej sprawa -ona o pomoc tu nie prosi i nic mnie to nie interesuje.Nie ma dzieci-widocznie wie że nie podoła fizycznie,finansowo -niewiem jej wybór ,jej życie. Niewiem czemu aż tak Cię to razi że nazywasz ja hrabiną-zazdrość że ma lepiej niż Ty?
                                                    > dzieci nie mają gdzie grać w piłkę bo lepiej wypuścić kury kaczki by srały wszę
                                                    > dzie nawet pod drzwiami.
                                                    Z tego przynajmniej jakiś obiad będzie.
                                                    > Gdyby nie dobre serce męża,już dawno byśmy się wyprowadzili.
                                                    Ale co nad nimi się lituje czy jak?Powinnien chyba bardziej dbać o swoje dzieci i żonę.

                                                  • atena12345 Mirosławo 19.09.13, 11:29
                                                    Teraz opisujesz szczegóły swojego życia, o których skąd my mamy wiedzieć. Zresztą coś tu nie gra, bo nagle zapracowana jesteś, a wcześniej nie było z kim dzieci zostawić więc do pracy nie dało się iść.
                                                    Wnioskuję, że masz jakieś potężne długi, które zżerają Wasze dochody?
                                                    Mnie od samego początku zraziłaś do siebie swoim pierwszym wątkiem, na końcu którego się obraziłaś.
                                                    Potem przeprosiłaś i ponieważ Twój "nowy styl" przymilno-przepraszający zaczął się sprawdzać to stosujesz go do dziś.
                                                    A na chałupnictwie kokosów się nie zarabia.
                                                    A o kołdrę zapytaj w mops czy pck - serio piszę. Albo ubieraj młodego ciepło do spania i kup jak dostaniesz w październiku ten zasiłek.

                                                  • miroslawa28 Re: Mirosławo 19.09.13, 12:30
                                                    atena12345 napisała:

                                                    > Teraz opisujesz szczegóły swojego życia, o których skąd my mamy wiedzieć. Zresz
                                                    > tą coś tu nie gra, bo nagle zapracowana jesteś, a wcześniej nie było z kim dzie
                                                    > ci zostawić więc do pracy nie dało się iść.
                                                    > Wnioskuję, że masz jakieś potężne długi, które zżerają Wasze dochody?
                                                    > Mnie od samego początku zraziłaś do siebie swoim pierwszym wątkiem, na końcu kt
                                                    > órego się obraziłaś.
                                                    > Potem przeprosiłaś i ponieważ Twój "nowy styl" przymilno-przepraszający zaczął
                                                    > się sprawdzać to stosujesz go do dziś.
                                                    > A na chałupnictwie kokosów się nie zarabia.
                                                    > A o kołdrę zapytaj w mops czy pck - serio piszę. Albo ubieraj młodego ciepło do
                                                    > spania i kup jak dostaniesz w październiku ten zasiłek.
                                                    >
                                                    Mogę lepiej dysponować czasem bo już i mój synek poszedł do szkoły.Obok nas mieszka ciotka,wuja pracuje za granicą (mąż nie może z nim pracować,jak by już ktoś chciał zapytać)a ona dla zabicia czasu,bierze mała do siebie na 5 godz.bardzo małą lubi.poszłam i poprosiłam,wcześniej miałam dwójkę dzieci w domu,więc sama rozumiesz.
                                                    Nie prawda,że nie ma pieniędzy z chałupnictwa,może nie ma kokosów,ale zawsze jakieś są.
                                                    Wiem,bo od mojej starszej córki z klasy mamy pracują w ten sposób,mają gdzie to trzymać,to dorabiają sobie.
                                                    Dlaczego uczepiłaś się znowu bo- przepraszam -bo jestem miła itd.Nie wypada tu pyskować,jak bym nie odpisała to i tak jest źle/
                                                    -Nie przepraszaj,bo to denerwujące
                                                    -nie bądź miła,bo to denerwujące
                                                    -jak chcesz prosić,to nie pyskuj
                                                    To co mam napisać,chce i już...bo nawet dziękować nie wypada? bo też denerwujące
                                                    Wam już wszystko nie pasuje.
                                                    Po prostu ja nie powinnam otrzymywać pomocy,bo mam dzieci zdrowe,mąż nie pijak i nie bije,tacy jak my w ogóle nie powinni mieć kłopotów,zbyt zwyczajna rodzina a,że mają ciężko to nic,olać to tu nie mają prawa o nic prosić.
                                                  • bj32 Re: Do Bj32. 19.09.13, 13:13
                                                    "Robię dużo,ciężko pracuje.Jak każdy."
                                                    Tyle, że ów "każdy" nie prosi co trzeci dzień o dawanie mu czegokolwiek. Na przykład kołdry.
                                                    Ja też pracuję. Za free i dla dobra ludzkości. I co? Szlocham, że mi dno od garnka odpada, albo gwizdek w czajniku się roz... pękł? I proszę o nowy?
                                                    "Żałuje tylko,bo nocami też bym pracowała,ale u nas nie ma gdzie,a miała bym więcej kasy na dzieci."
                                                    Czyli pracujesz? I problem polega na tym, że zarabiasz mniej, niż byś chciała, a nie na tym, że ogólnie Ci brakuje? To idź i kup tę cholerną kołdrę.
                                                    "Tak trudną sytuację mam dzięki własnej rodzinie"
                                                    Nie. Dzięki sobie i mężowi. Twoja rodzina nie odpowiada ani za ilość Twoich dzieci, ani za to, co robisz ze swoim życiem. To Twoje i męża decyzje doprowadziły do stanu obecnego, a nie Twojej rodziny.
                                                    "ale to moje bolączki"
                                                    Bingo!
                                                    "Chciałam zając się chałupnictwem"
                                                    Ja chciałam mieć willę we Florencji...
                                                    "Lecz moja rodzina oprócz 20m2 nie dają mi nic,"
                                                    Moja rodzina nawet 12 m2 mi dać nie może i co? I o mnie zwalnia z zapewnienia dziecku kołdry?
                                                    "-Od 4.30 rano idę na grzyby tak do 6.30,potem szykuję dzieci do szkoły, najmniejsze na 5 godz.do ciotki do 13"
                                                    Czyli masz ciotkę, która się zajmuje dzieckiem. Najbliższa moja ciotka mieszka 300 km ode mnie. Idę łkać, kurde.
                                                    "noszę drzewo,wycinam drzewo piłą spalinową,fakt,obcinam gałęzie,tych dużych drzew nie spuszczam bo się boję,ale jest cholernie ciężko."
                                                    I dostajesz za to pieniądze Jak Ci robota nie odpowiada - idź sprzedawać pączki. Całe życie zajmowałam się cięciem i rąbaniem drzewa oraz tachaniem węgla. Na opał. Nikt mi za to nie płacił, za to miałam ciepło w zadek i mam strzaskany kręgosłup. I nie rozpaczam, że świat jest podły.
                                                    "po 14.30 Idę z nimi do gospodarza parę domów dalej,pewna Pani włączy im bajki a ja przebieram ziemniaki w kopcu"
                                                    Aż się spocisz. Wiem, na czym polega przebieranie ziemniaków. Dzieci masz z bani, a sama zajmujesz się czymś, co jest nudne bardziej, niż pisanie odwołań do orzeczników, ale masz za to pieniądze, do ciężkiej!
                                                    "W weekend byłam po 12 godzin na śliwkach,sobota i niedziela"
                                                    Łącznie z grudniem i za free...
                                                    "ale mam tyle opłat."
                                                    Ja i reszta Pomocnych nie mamy. Premier nam opłaca...
                                                    "opłaty te nie potrzebne swojej rodzinie a muszę je spłacić,dużo by pisać."
                                                    Sorry, ale jak frajersko fundujesz opłaty drogim krewnym, to Twoja głupota i nie widzę powodów, dla których dziewczyny miałyby partycypować w kosztach.
                                                    "Dłonie nocami tak mnie bolą,że ja by to pomogło,to wsadziła by sobie w ..."
                                                    Próbowałaś? Bo wiesz, z kręgosłupem mi ten numer nie przejdzie, ale Ty... Spróbuj. A może się uda.
                                                    Tobie się zdaje, że jesteś jedyną z problemami? Serio?
                                                    "Długo się wahałam,prosząc o kołderkę dla syna."
                                                    I i tak podjęłaś kiepską decyzję...
                                                    "Wiedziałam,że się to pewnym osobom nie spodoba"
                                                    I jesteś zaskoczona? Jasne, że się nie podoba! Bo tylko prosisz i prosisz... Obcych ludzi...
                                                    "Droga bj32,jakoś dam rade."
                                                    No myślę!
                                                    "Już o pomoc na tym forum prosić nie będę."
                                                    Akurat.
                                                    --
                                                    Hm... jakby Ci to delikatnie... jeśli chcesz skutecznie żebrać bazując na współczuciu, to nie pyskuj. - by Triss_merigold6
                                                    Już ubogie niemowlęta powinny wiedzieć, że w dobroczynnego pampersa należy siusiać oszczędnie... - by Morekac
                                                  • chynia Re: Do Bj32. 19.09.13, 13:32
                                                    Dobra ,wyślę Ci tą kołdrę. Mam dużą, grubą uprana ze 2tyg temu ,ale jeszcze nie całkiem sucha . Pogoda jest jaka jest. Jak lepsza wystawiam na balkon,jak leje trzymam w domu rozłożoną na krzesłach. Lżejsze uprałam na wiosnę w pralce i szybko wyschły, ta się do pralki nie zmieściła i prałam ręcznie nie odwirowana schnie długo. Wyśle dopiero w październiku ,bo teraz dużo wysyłałam i z kasą krucho.
                                                    Jak już tak w tym kierunku rozwinął się wątek to i ja się wyżalę; mąż choruje od 5miesięcy obecnie w szpitalu - zahaczy jeszcze o październik, syn złamał nogę , po operacji leży w domu, mnie przy tej pogodzie bolą kości i stawy ciężko coś zrobić. Niecały miesiąc temu zmarła siostra, chorowała 2tygodnie, przed chwilą dowiedziałam się o nowej śmierci w rodzinie. Ot życie;dużo trzeba wziąć na klatę. Wszystkim ciężko.
                                                  • bj32 Re: Do Bj32. 19.09.13, 16:09
                                                    Podobnież po kołdrze w ramach odwirowania trzeba deptać...
                                                    Dzieci nic nie boli? No to się ciesz wink
                                                    --
                                                    Hm... jakby Ci to delikatnie... jeśli chcesz skutecznie żebrać bazując na współczuciu, to nie pyskuj. - by Triss_merigold6
                                                    Już ubogie niemowlęta powinny wiedzieć, że w dobroczynnego pampersa należy siusiać oszczędnie... - by Morekac
                                                  • agus-ka Re: Miroslawa 19.09.13, 10:29
                                                    Osobiście odbieram Twój styl jako "zapytam na forum, jak znajdzie się jeleń, który mi to da za free to ok, jak nie to kupię". To widac w przypadku kiedy uznalaś za stosowne dopominac się o ubrania dla synka choć dziewczyny ubrały Ci córki. Prosisz o wszystko jak leci, ponaglasz, przypominasz na emaile prywatne itp.
                                                    A sama co robisz?
                                                  • miroslawa28 Re: Miroslawa 19.09.13, 12:38
                                                    agus-ka napisała:

                                                    > Osobiście odbieram Twój styl jako "zapytam na forum, jak znajdzie się jeleń, kt
                                                    > óry mi to da za free to ok, jak nie to kupię". To widac w przypadku kiedy uznal
                                                    > aś za stosowne dopominac się o ubrania dla synka choć dziewczyny ubrały Ci córk
                                                    > i. Prosisz o wszystko jak leci, ponaglasz, przypominasz na emaile prywatne itp.
                                                    > A sama co robisz?

                                                    Nie szukam jeleni,ale szukam pomocy.
                                                    Raz się przypomniałam,to było na początku,przeprosiłam dana osobę i jest ok.
                                                    Ale takie błędy zawsze się wytyka i nie ma znaczenia ile razy się to zrobiło.
                                                    Już dawno nic nie kupiłam dzieciom,zapytałam na tym forum o potrzebne mi rzeczy,bo ich potrzebuje,a potrzebują je ich moje dzieci. a kupiłam synkowi za 40zł rowerek używany,bo jego był już za malutki,ale to było na końcu lipca.Nie jest Fajnie,prosić Was ciągle.
                                                    Nie mam wam jak pokazać jak żyję/a szkoda,bo ja za niski poziom jestem dla Was,dajecie to odczuć.
                                                  • atom211 Re: Tak may kredyt,ale nigdy nie prosiła o pienią 19.09.13, 18:53
                                                    miroslawa28 napisał(a):

                                                    > Mamy cholerny kredyt.
                                                    > I szkoda,że te pieniądze które teraz spłacam nie były dla nas.

                                                    he, he ... tak to działa - jak się pożycza to trzeba oddać smile
                                                    wydaje się łatwo ... ze zwrotem trudniej ...

                                                    > I co mam zrobić-powiesić się.

                                                    ... to kiepski pomysł ... poszłabyś na łatwiznę ...

                                                  • prochottka1 Re: Tak may kredyt,ale nigdy nie prosiła o pienią 19.09.13, 19:03
                                                    miroslawa28 napisał(a):
                                                    > > Mamy cholerny kredyt.
                                                    > > I szkoda,że te pieniądze które teraz spłacam nie były dla nas.

                                                    a kredyt byl brany na co?? bo nie na mieszkanie
                                                    i chyba nikt was nie zmusil do kredytu
                                                    i ponosicie tylko konsekwencje swojego postepowania
                                                    sami podpisaliscie i teraz trzeba splacac tak dzialaja kredyty
                                                    ale wredne te banki fujjj

                                                    --
                                                    "Kobieta to jest człowiek miły w dotyku. A człowiek miły w dotyku to więcej niż człowiek". Jerzy Pilch
                                                  • atena12345 Re: Miroslawa 19.09.13, 12:44
                                                    miroslawa28 napisał(a):

                                                    > Nie mam wam jak pokazać jak żyję/a szkoda,bo ja za niski poziom jestem dla Was,
                                                    > dajecie to odczuć.

                                                    Przestań bredzić.
                                                    Popatrz: masz 3 dzieci w 20 metrowym domku gosp. z tego co piszesz od lat nic się nie zmienia, a nawet jest gorzej.
                                                    Nie wątpię, że potrzebujesz tych rzeczy, ale może trzeba było najpierw kupić kołdrę dla dzieciaka skoro wyrósł , a rowerek na wiosnę? Piszesz jak ciężko pracujesz i mąż też. I nie starcza na podstawowe rzeczy?