Dodaj do ulubionych

Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI

15.03.05, 10:53
Witajcie, zakładam nowy wątek, gdyż te z powyżej 100 postami źle się czyta.

Dla niezorientowanych info że pomagamy matce z 5 dzieci w wieku od 19 mcy do 9
lat z Pruszkowa.Jej partner Sebastian obecnie siedzi
w wiezieniu - wyrok za kradzież prądu (nielegalne podłączenie prądu do
mieszkania). Sebastian wyjdzie najprawdopodobniej na koniec października,
chyba że dostanie wcześniejsze zwolnienie.Ania dostaje co miesiąc z MOPS ok.
800 zł, mniej wiecej - gdyż druga część
wypłaty zalezy od wysokosci przyznawanej jej miesiecznie "celówki". W
mieszkaniu nie ma ani wody ani ubikacji, ma 1 pokój z kuchnią. Od połowy
sierpnia otrzymuje regularnie pomoc od naszych forumowiczek smile.Ania jest
osobą niepijącą oraz niepalącą papierosów, w domu utrzymuje wzorowy porządek.
O jej sytuacji i jej zachowaniu może swiadczyć opiekunka socjalna, do
której zainteresowanym udostępniam telefon, Ania ma dług do spłacenia za
czynsz - kilka tysiecy złotych.

Dzieci:
Milena - prawie 9 lat (II klasa), ubrania na 140 cm, od pasa do kostek 85 cm,
pas ok 55 cm,
rękaw 43 cm,
sandały nr 35
Emilka - 7 lat (I klasa), ubrania na 128, od pasa do kostek 65 cm, pas ok 56
cm (jest
troszkę
grubsza od Mileny), rękaw 39 cm,sandały nr 33
Paweł- 6 lat (zerówka), ubrania na 128, od pasa do kostek ma 65 cm, rękaw 38
cm, pas 54 cm,
sandały nr 33
Marcin- 2,5 roku ubrania na 104 (ma wzrost 94 cm w tej chwili), rękaw 30 cm,
pas 47 cm, od
pasa do kostek ma 47 cm, buciki nr 26
Piotruś - 19 mcy, ubrania na 92 (ma w tej chwili 79 cm), od pasa do kostek 40
cm, rękaw 25
cm, buciki nr 23-24


W tej chwili potrzeba jeszcze dla nich: sandałów dla dziewczynek (nr 33 i 35),
kurteczki wiatrówki na 92-98 cm, krótkich spodenek na 92-98 i 104 cm, letnich
sukienek na 128 i 140 cm.
Obserwuj wątek
    • sion2 Zakupy świąteczne :0) 15.03.05, 11:13
      Zbieram juz dla nich dary na świeta Wielkanocne. Mamy już zapewnione:

      od malgog:
      - pieluchy,
      - mokre chusteczki
      - słodycze świąteczne
      - płyn do mycia naczyń
      - szczoteczki i pasty dla wszystkich dzieciaków i Ani
      - szampony
      - inne kosmetyki

      od glupiakazia:
      - kaszki mleczno-ryżowe
      - mleko Nestle junior waniliowe
      - pieluchy 7-18 kg
      - cukier i ryż
      - makaron swiderki i rosołowy
      - puszki z pasztetem
      - parówki
      - płatki do mleka z kartonu
      - mleko z kartonu
      - jablka


      Zakupy zrobi też kasiagleb, na pewno kupi jakies serki homogenizowane, jeszcze
      owoce, schab na święta, troszkę owoców i jeszcze żółtego sera.
      Słuchajcie nie pytałam jeszcze Ani ale na 90% rzeczywiscie potzrebny będzie...
      nocnik. Jakbyście slyszały albo miały uzywany do oddania - polecamy się :0).

      Anek -żyjecie? choróbsko przeszło? pozdrawiam serdecznie :0)
      Kasia
      • anek.anek Re: Zakupy świąteczne :0) 15.03.05, 12:25
        żyjemysmile Jutro Antoś pójdzie już chyba do przedszkola, więc w końcu będę miała
        trochę wolnego czasu na załatwienie zakupów.
        Zapytaj Ani o ten nocnik. Swojego mój syn nie odda, bo to jego "królewski
        tron"smile, ale mogę jakiś kupić.
          • sion2 nocnik :0) 15.03.05, 13:30
            Dziewczyny ja będe u Ani w czw rano, zapytam o ten nocnik, wcześniej nie
            kupujcie ani nie zabierajcie małym ;0),
            wydaje mi się że Ania nie ma gdyż Paweł ma 6 lat od 3 lat korzysta z "wiadra" a
            Ania pozbywa sie wszystkich nie potrzebnych gratów wiec pewnie nocnik juz
            wywaliła albo oddała, ale zapytam się.

            Anek: fajnie żeście ozdrowieli, wiosna się zaczyna! U mnie na ogrodzie jest
            potop, czekamy na powódź w postaci totalnego zalania garażu (częściowo pod
            ziemią jest)... ale słoneczko przygrzało :0).

            pozdr. kasia
    • annoda Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 16.03.05, 11:23
      witajcie
      miałabym sporo ciuszków dla dzieciaczków Ani, czy potrzebne są tylko rzeczy te,
      które wymienione są w pierwszym poście, czy inne też?
      jak rozumiem nie bardzo ma gdzie dziewczyna trzymać rzeczy więc nie chciałabym
      robić jej kłopotu...
      i niestety nie mam za bardzo transportu, więc albo przekazałabym wam rzeczy,
      albo poczka...
      (ja jestem z wawy)

      pozdrawiam cię cruelkosmile
      • sion2 Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 16.03.05, 12:53
        annoda napisała:

        > witajcie
        > miałabym sporo ciuszków dla dzieciaczków Ani, czy potrzebne są tylko rzeczy te,
        >
        > które wymienione są w pierwszym poście, czy inne też?
        > jak rozumiem nie bardzo ma gdzie dziewczyna trzymać rzeczy więc nie chciałabym
        > robić jej kłopotu...
        > i niestety nie mam za bardzo transportu, więc albo przekazałabym wam rzeczy,
        > albo poczka...
        > (ja jestem z wawy)
        >
        > pozdrawiam cię cruelkosmile



        Witaj,
        cruella napisała mi wczoraj że próbuje kupić jakies sukieneczki letnie dla
        dziewczynek
        w tej chwili najbardziej potrzeba wiatrówki na 92-98 dla najmłodszego Piotrusia,
        sandałków dla dziewczynek dł wkładki 22-22,5 oraz 23-23,5 cm ale szerokie musza
        być oraz dla Pawła długie ale cienkie spodnie

        w ogóle sluchajcie jak jeszcze przyjda do mnie rzeczy od malgog ja zrobię
        jeszcze raz segregację i popatrzę czy czegoś nie ma. Natomiast jedno rzuca mi
        sie w oczy: Paweł dostaje najmniej ze wszystkich dzieci zarówno ubrań jak i
        upominków, drobiazgów itd. Na dziewczynki ciągle cos tam się znajduje ale dla
        Pawła nieproporcjonalnie mniej wiec gdyby któraś z was się zastanawiała czy
        czegoś nie podać z róznych okazji - prosze miejcie na uawdze takze Pawełka. On
        ubrania nosi na 122-128, jest szczupły, wkładka w bucie musi miec dł 22 -22,5 cm
        (tak jak Emilka), pas ma ok 56 cm. Mam dla niego oczywiscie tez ubrania na lato
        ale mniej niż na inne dzieci.

        może pani mogłaby napisac co ma do oddania to ja powiem czy coś z tych rzeczy
        byłoby potrzebne? z góry dziekuję :0)
        kasia
        • sion2 nocnik jednak NIEPOTRZEBNY 16.03.05, 13:01
          Wiec dziś Anie odwiedziłysmy: nocnik ma jakiś jeszcze po starszych dzieciach,
          choć Marcin na jego widok ucieka :0) jak na razie.
          Nie miała Ania w tej chwili w ogóle żadnego mleka ani nestle ani w kartonie ale
          w sobotę będę u niej z kasiagleb i cos tam podrzucimy. Milenka nie chciała iśc
          do szkoły bo nie ma podręczników już wiec pojechałysmy odrazu do księgarni i za
          pioeniadze od glupiakazia kupiłysmy karty do pracy i zeszyt do cwiczen
          jezykowych za w sumie 24 zł, będziemy musiały jednak kupić jej także matematykę
          gdyż po tej książce się pisze wiec nie moze mieć po innym dziecku. Do polskiego
          mamy nadzieję że wychowawczyni jej załatwi tak jak obiecała. Matematykę (11 zł)
          kupimy jutro gdyż nie było akurat w księgarni. A Emilka jakies patyczki do
          liczenia potrzebuje - nie wiem co to za licho, zorientuję się. Ania co prawda
          sie ujęła honorem "kupie ci dziecko!" ale akurat potrzeby szkolne są u Ani na
          ostatnim miejscu w hierarchi ważności, obiecuje a się nie wywiązuje.
          Odebraliśmy papier z TBS że Ania jest główną najemczynią lokalu, moze dostanie
          teraz dodatek mieszkaniowy.
          Wszystkie dzieci są zakatarzone paskudnie ale taka pora roku...

          pozdrawiam wszystkich
          kasia
      • cruella Do annody 16.03.05, 23:24
        Jaki ten świat małysmile))))

        Mój M pracuje za Ożarowem, mógłby podjechać i podwieźć rzeczy do Ani
        (wieczorem) lub do Kasi. Okolice zna, Anię i Kasię teżsmile

        Co do odbioru z W-wy, my często kursujemy po mieście to pewnie jakoś byśmy się
        dogadały. Przygotowuję rzeczy dla Ani, nie są świąteczne więc mogą poczekać.

        Jeśli Twoja paczka też może poczekać, to możemy się dogadać i odbiorę ją np. w
        ten weekend. Do Ani pojadę nie wcześniej jak po świętach.

        Buziakismile
        Cruuu
        • sion2 Re: pytanie o tbs Ani 16.03.05, 14:26
          takandrynka napisała:

          > Wiem,ze tbs'y nie sa zbyt tania forma w utrzymaniu. U nas czesc osob prosi o
          > przeniesienie ich z tbs'ow do tanszych (po prostu straszych) mieszkan
          > komunalnych. u nas tbsy maja ogrzewanie na prad a to tez dodatkowo podnosi
          > koszt utrzymania.
          > jaki metraz na ile osob ma ania z dziecmi i jaki koszt czynszu?
          >


          Ania mieszka w ruderze, bez wody i ubikacji, bez prądu (ma jakies łacze od
          sąsiada czy coś takiego). Ma pokój ok 24 m kwdrat + kuchnia ok 15 m kw. na
          siebie i piątkę dzieci i za to jest czynsz 85 zł. Jak z Sebastianem to czynsz
          jest jakieś ok 120 zł o ile dobrze pamiętam.
            • sion2 Re: pytanie o tbs Ani 16.03.05, 15:49
              katse napisała:

              > to jest tbs?
              >
              > czynsz spory jak na taką rudere.
              >
              > K



              No to się nazywa "Zieleń Miejska" w Pruszkowie, chyba to jest TBS ale moze coś
              przekręciłam, nie wiem
              w każdym razie osobiscie się dowiadywałyśmy z Czesią własnie w "Zieleni" i taka
              kwotę pani nam podała jako za czynsz w tym lokalu... i taką kwotę + ratę za dług
              Ania płaci (sama i z pomoca forumowiczki naszej) co miesiąc
      • sion2 będę w domu ;) 17.03.05, 12:10
        Marysiu będe w domku w ndz wiec smiało przyjeżdżaj, tylko powiedz m.więcej w
        jakich godzinach się spodziewać :0)

        Słuchjacie musze wam powiedzieć że Milenka będzie miała przecudną sukienke na
        Komunię. Czesia dostała ją od bogatej znajomej która córunię wystroiła nie z tej
        ziemi. NIe jestem za przepychem z tej okazji, ale cóz wyboru nie mamy. I tak
        klasowy Kopciuszek będzie miał najsliczniejszą sukienkę smile.

        pozdr. wszystkich
        Kasia
      • cruella Re: cruella nic nie doszło :( n/t 18.03.05, 10:38
        Wysłałam z mojej drugiej skrzynki. Gdyby znów nie doszło (wczoraj miałam
        problemy z wysyłaniem i sądziłam, ze jednak zdjęcia przeszły), mam 3 sukienki
        dla Milenki i szukam teraz dla Emilki. Wszystkie są w stylu princeski,
        potrzebne będą do nich bluzeczki, jest za to możliwość kombinacji (bluzka z
        długim rękawem, krótkim).

        Pozdrawiam.
    • annoda Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 18.03.05, 09:54
      dopiero dziś posegregowałam rzeczy - choć jeszcze nie przejrzałam wszystkiego.
      jak na razie mam kilka par spodni -gł dżinsów,które rozmiarowo mniej więcej
      podchodząpod wymiary dziewczynek (niektóre ciut większe), krótkie spodenki-ze 3
      pary, parę bluz.
      dla Pawła - myślę,że byłyby dobre - parę bluz, koszulek z krótkim rękawem,
      spodni.
      sandałki - muszę jeszcze poszperać w pawlaczu, ale chodzi mi po głowie,że coś
      mam
      córa jak wróci ze szkoły przejrzy szafę - bo sukienki z których wyrosła byłyby
      dobre na Milenę.
      to na razie tyle.

      wrzucać wszystko- do przejrzenia,przymierzenia?
      dalej przeglądam i czekam na odpowiedź smile
      • sion2 Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 18.03.05, 10:54
        annoda napisała:

        > dopiero dziś posegregowałam rzeczy - choć jeszcze nie przejrzałam wszystkiego.
        > jak na razie mam kilka par spodni -gł dżinsów,które rozmiarowo mniej więcej
        > podchodząpod wymiary dziewczynek (niektóre ciut większe), krótkie spodenki-ze 3
        >
        > pary, parę bluz.
        > dla Pawła - myślę,że byłyby dobre - parę bluz, koszulek z krótkim rękawem,
        > spodni.
        > sandałki - muszę jeszcze poszperać w pawlaczu, ale chodzi mi po głowie,że coś
        > mam
        > córa jak wróci ze szkoły przejrzy szafę - bo sukienki z których wyrosła byłyby
        > dobre na Milenę.
        > to na razie tyle.
        >
        > wrzucać wszystko- do przejrzenia,przymierzenia?
        > dalej przeglądam i czekam na odpowiedź smile



        O to dzięki wielkie - jak na razie wszytsko z tego sie przyda. Mam dość duzo
        bluzek i sweterków, najwięcej na Milenę i maluchy, najmniej dla Pawła i Emilki
        ale nie tak że w ogóle tylko proporcjonalnie mniej. Na Pawła jest potzrebna
        każda ilosc spodni, gdyż on niszczy a w sumie nie tak dużo akurat spodni odstał.
        Jeszcze nie wiem co będzie zebrane z pracy malgog ale w razie czego napiszę jak
        czegoś bedzie dość. Ja im i tak nigdy nie daję wszystkiego na raz tylko stopniowo.
        Sandały na Pawła w zasadzie mam tylko że są zużyte dość sporo ale nie jakoś
        uszkodzone, powiedzmy ze może do koscioła by się w nich nie wybrał ale też nie
        można powiedziec że żadnych nie ma.
        pozdr. Kasia
        • malgog Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 18.03.05, 11:37
          Dziewczyny

          Ania i dzieciaki będą miały na Święta suuuper ciasta smile)))
          przeróżne i dużo

          Tata mojej koleżanki z pracy Dorotki (ta która przywiezie paczki do Kasi ode
          mnie i anek.anek)pracuje w cukierni

          No i oni dostają zawsze przed Świętami w pracy jakieś starszliwe ilości ciast,
          nie do przejedzenia, którymi dotychczas moja koleżanka żywiła psa !!!!!sad((((((
          bo szkoda było wyrzucić a nie było komu tego zjeść.

          Podobno będą tam baby drożdżowe, mazurki i inne.


          Ale super !!!!!!!

            • malgog Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 18.03.05, 12:23

              Że też Dorotka nigdy nie wpadła na pomysł żeby te ciasta przynieść do pracy
              na pewno nie zmarnowałyby się

              Wszystko kupione,
              do tego co napisałam na liście dokupiłam cif,
              koleżanka z pracy ma kupić jeszcze jakieś mydełka
              dla Ani kupiłam dezodorant rexonę, Dorotka ma dorzucić krem

              podrzućcie jakiś pomysł jaki drobiazg można kupić jeszcze dla Ani
              coś z czego skorzysta
              nic mi nie przychodzi do głowy
              • anek.anek Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 18.03.05, 12:35
                Listę moich rzeczy jedzeniowych wysłałam Kasi na priv, dokupiłam jeszcze kawę i
                podpaski dla Ani, mam też kilka par majtek dla dzieciaków.
                I też nie mam pomysłu na drobiazg dla Ani. Chyba wszystko jej kupiłyście z
                podstawowych rzeczy kosmetycznych.
      • sion2 do annody 18.03.05, 11:21
        Wiesz co napisła cruella że ma 3 sukienki dla Milenki, wiec myslę że wystarczą
        choć one nie są na upały letnie tylko takie wiosenne.
        Czy miałabyś jakieś dla Emilki w takim razie? Na razie dla Emilki jest piekna
        spódnica sztruksowa od anek anek oraz taka króciutka mini spodniczka letnia od
        chyba glenkory.
        Wiec najbardziej z sukeinek i spódnic potrzeba: letnie, cieniutkie dla Mileny
        oraz letnie i cieplejsze dla Emilki.
        Jesli maz na Milenę ale ciepłe to lepiej dac innemu dziecku smile
        Kasia
        • sion2 mamy dodatek mieszkaniowy ! 18.03.05, 13:26
          Ha! w końcu się udało! Opiekunka socjalna powiedziała mi dziś ze przyznali Ani
          dodatek mieszkaniowy że będzie jej MOPS bezpośrednio płacił za czynsz na bieżaco
          ok 80% wykosoci czynszu jeszcze jest w trakcie naliczania i w pon albo wt bedzie
          "papier do ręki". A co jeszcze super, że już tym papierem będzie Ania mogła
          udac się do elektrowni o instalację tej elektryczności!

          Miejcie tego świadomosc że to wszytsko DZIEKI WAM bo przecviez ktoś Ani ciągle
          płacił na bieżąco czynsz a ona tylko płaciła raty długu, niedałaby rady obydwu
          smile. Denerwuje nas tylko że już ponad miesiąc nie ma odpowiedzi z SKO w sprawie
          tego zasiłku samotnejmatki, niedługo bedzie 2 miesiące jak nie odpowidają!
          Opiekunka nie wiedziała dlaczego, ale monitoruje sprawę na bieżąco.

          Święta będa mieli super smile.
          Dzięki wam kochane. Kasia
    • sion2 Zgłosiłam ich do CPO 19.03.05, 21:33
      Dziś napisałam list do Centrum Projektów Obywatelskich do programu "Rodzina
      rodznie", opisałam dokładnie sytuację Ani, wyroki Sebastiana itd. Odpisali mi
      już po kilku godzinach że Ania z dziećmi są wręcz modelowym przykładem rodzinki
      którym oni pomagają. To program taki,że po zebraniu odpowiednich danych o
      rodzinie, po opinii MOPS - u, umieszcza się taką rodzinkę na ich stronach i
      szuka dla nich chetnych którzy będą robili zakupy artykułów żywnościowych,
      przemysłowych, ubrań i zabawek dla dzieci. Wtedy okreslony darczyńca zgłasza się
      i robi zakupy kiedy moze i chce i zawozi do wybranej rodziny, wszytsko jest
      kontrolowane od sklepu przez Centrum aż do tej rodzinki która ma dostawać
      zakupy. Nigdy nie dają pieniędzy aby uniknąć sytuacji że będą wydane na coś
      niepotzrebnego. Wśród danych umieszcza się nawet daty imienin dzieci żeby mogły
      dostawać niespodzianki smile. Super, nie?
      Zaraz po świętach będę miała druki i będziemy wypełniać i wypełniać a potem
      udamy się do MOPS-u po błogosławieństwo. Trzymajcie kciuki, bo jak się uda nasza
      pomoc będzie albo już w ogóle niepotrzebna albo w jakiejś szczątkowej formie smile.

      Dziś byłam u Ani z kasiagleb, zostawiłyśmy trochę jedznia a resztę Ania dostanie
      w środę jak już spłyną do mnie zakupy malgog i glupiakazia. Dzieci były dziś
      niezemiernie ubabrane i poczochrane (Piotruś przekroczył samego siebie w tym)
      ale za to szczęśliwe według zasady ze dziecko jest albo czyste albo szczęśliwe ;0).

      pozdr. Kasia
      • malgog Re: Zgłosiłam ich do CPO 20.03.05, 13:27

        Gratuluję Ci Kasiu,
        optymizmu też,
        bo jakos ta idea CPO do mnie nie przemawia.

        Jak znam życie rodzin w takiej sytuacji jak Ani jest mnóstwo,
        jakoś nigdy nie słyszałam aby jakaś biedna rodzina chwaliła sie pomocą uzyskaną
        za pośrednictwem CPO.


        Wypełnianie formularzy, szukanie sponsorów...

        Jakaś sceptyczna jestem...

        A może się mylę i to wypali .

        Obym się myliła.

        Jakoś pesymistycznie nastawiona jestem dzisiaj od rana...
        Ciężko mi strasznie.
        • katse Re: Zgłosiłam ich do CPO 20.03.05, 15:43

          nie znam CPO, ale znam duzo fajnych projektów z mojej dzialki (ekologia), ktore
          wlasnie ngosy realizuja.
          czesto za niewielka kase sa robic wielkie rzeczy
          czesto sa w stanie pozyskac wielka kase na wielkie rzeczy

          Pozdrawiam
        • sion2 MARCIN o mało co nie stracił życia 05.04.05, 11:02
          Byłam dziś z cotygodniową wizytą u Ani i dostawą jedzenia. Zastałyśmy wszytskich
          w pizamach mimo że była parwei 10 rano. Ania znowu ledwo żywa. Okazało się że w
          ndz czyli przedwczoraj Marcin (2,5 roku) chociaż w ciągu dnia czuł się
          normalnie, zasnął po południu, spał długo. Ania oglądała transmisję z papieza i
          usłyszała tylko z łóżeczka "mama.." , patrzy a dzieciak rzuca sie w drgawkach.
          Wzięła go na ręce i wyleciała na korytarz wrzeszcząc, sąsiadka wybiegła i odrazu
          zadzwoniła po pogotowie. Marcin był neiprzytomny i niesamowicie rozpalony.
          Przyjechało pogotowie od razu, Marcin miał prawie 41 stopni goraczki. Wzieli go
          do karetki ale był nieprzytomny, niestety w czasie drogi serce przestało mu bić
          i był reanimowany sad. Lekarz powiedział Ani że jeszcze 3 minuty i byłoby po
          dziecku na zawsze. Został przewieziony do szpitala na Marszałkowskiej, ma
          robione rózne badania ale do wczoraj lekarze nie znaleźli przyczyny, goraczkę ma
          nadal.
          Wczoraj Piotrus dostał niesamowitej biegunki, tak że po paru godzinach był cały
          zapadnięty na buzi. Ania poleciała z nim do razu do lekarki która z miejsca dała
          skierowanie do szpitala. Piotruś od wczoraj lezy na Wolskiej na zakaźnym.
          Dziś Emilka przy nas po kilku łyżeczkach serka Bakus zaczęła dyżur nad wiadrem
          mówiąc że zaraz zwymiotuje.
          Ania musi zawieźć pieluchy dla Piotrusia do szpitala, dałam jej ostatnią paczkę
          30 szt. Ona dostanie jakiś zasiłek za parę dni, ale POTRZEBUJEMY GOTÓWKI.
          Słuchajcie te pieniądze co miałam zostawione na skrócenie sukienki komunijnej
          wydałam dziś na kupno Smecty dla starszych dzieci. Potrzeby było kupić im wiele
          litrów wody mineralnej do picia, żeby nnie musieli przez pare dni po powrocie ze
          szpitala jeść jedzenia i picia gotowanego na ich strasznej wodzie ze studni.
          Macie małe dzieci to wiecie że dziecko do 3 roku bardzo łatwo zatruć i odwodnić,
          one musza odpocząć troszkę od tej paskudnej wody ze studni! Poza tym Ania
          dostanie na pewno recepty do wykupienia ze szpitala, nie będzie miała za co
          wykupić. Czy ktos z was, czy kilka osób mogłoby pomóc? Proszę bardzo w imieniu
          dzieci...


          Dobra wiadomosc jest taka że dodatek mieszkaniowy został przyznany w wsykości
          153 zł, będzie wpłacany przez MOPS do 30 września, całkowicie za czynsz oraz
          częściowo za ratę długu, resztę Ania będzie płacić sama.
          Sebastian wyhcodzi najprawdopodobniej 1 czerwca.
      • malgog Dzisiaj transport 22.03.05, 15:37

        Po południu Dorotka jedzie do Kasi z rzeczami od anek.anek (baaaardzo dużo i
        ciężko od wszystkiego) i ode mnie.

        Pojadą też ciasta od taty Dorotki i rzeczy ubrankowe od innej koleżanki z pracy.

        Bardzo się cieszę.

        Pozdrawiam jakoś tak bardziej optymistycznie.
      • l.e.a do sion2 22.03.05, 15:45
        z powodu mojej choroby, nie czuję się na siłach aby się aż tak bardzo
        zaangażować ( a uwierz chciałabym mieć tąs iłę - wierzę,że po walce z chorobą
        ja odzyskam ) ale czy byłaby szansa aby i Pani Ewy rodzina znalaała się pod
        skrzydłami CPO ?


        --
        mama Bartusia
        Bartuś
        • sion2 Re: do sion2 22.03.05, 16:33
          l.e.a napisała:

          > z powodu mojej choroby, nie czuję się na siłach aby się aż tak bardzo
          > zaangażować ( a uwierz chciałabym mieć tąs iłę - wierzę,że po walce z chorobą
          > ja odzyskam ) ale czy byłaby szansa aby i Pani Ewy rodzina znalaała się pod
          > skrzydłami CPO ?
          >
          >


          pewnie tak, potrzeba tylko zanieśc jej czy wysłać formularze z ze stronki CPO i
          uzyskać potwietrdznie z MOPSu o ich sytuacji, jak będę załatwiać dla Ani to
          opisze wszytsko na forum w osobnym watku co i jak trzeba załatwiać żeby było z
          pożytkiem dla ogółu smile, ale to bedzie już po świętach


          malgog - cieszę się bardzo i i czekam niecierpliwie smile
          anek - dziekuję serdecznie!
    • anek.anek do oddania kanapa 23.03.05, 10:00
      dziewczyny, będę miała w końcu (bo to plany już od kilku m-cy)do oddania kanapę
      rozkładaną. To taki najprostszy i najtańszy model z Ikei sprzed kilku lat.
      Kupiliśmy jako przejściową i w końcu uda nam się ją zmienić (bo prowizorki
      zawsze trwają dłuuugo).
      Po świętach przyjedzie do nas nowa. Sofa jest rozkładana bez stelaża, taki po
      prostu materac rozkładany na podłogę. Nieduża (szer 140 cm), niebieska. Uprana,
      ale nosi ślady zużycia (dzieckosmile. Ostrzegam, że do spania dla dorosłej osoby
      nie jest bardzo wygodna.
      Najchętniej na terenie W-wy, bo tutaj będę miała możliwość zorganizowania
      transportu. Kasiu, a może znasz namiary na jakiś MOPS, albo Caritas, który to
      przyjmie? Szkoda mi wystawiać do śmietnika, bo jak spadnie deszcz, to się
      zmarnuje, a moze jeszcze sie komuś przyda...
      • sion2 Dobra wiadomosć :) 24.03.05, 12:50
        Wczoraj byłyśmy u Ani i kobita była szczęśliwa gdyż juz założyła "legalną"
        elektrycznosc w dużym pokoju, a po świętach bedzie i w kuchni gdyż tam trzeba
        kuć ścianę. Ania wydała na elektryka wszytskie pieniądze jakie dostała z MOPSu
        ale przywiozłyśmy jej tyle jedzenia ze z głodu nie umrą. Zaraz po skończeniu
        zakładania elektrycznosci Ania idzie po licznik do elektrowni smile. I to dzieki
        wam jest wszystko, gdyż dgybyśmy jej nie pomagali tyle nigdy w zyciu nie
        poradziłaby sobie z tyloma sprawami i zakupami!

        Dziekuje Ania i ja dziękuję serdezcnie i wielanocnie pozdrawiam!
        Kasia
      • sion2 do morepig i anek anek 24.03.05, 12:55
        Anek: znalazłam już rodzinkę która wspomogła meblowo tę matkę z dzieckiem co na
        podłodze spała. Nie znam tak na już adresów gdzie zbeirają meble, ale podobno
        Caritas zbiera i nawet przyjeżdżają do domów i zabierają sami jak ktoś chce coś
        dac. Poszepram i ci wyślę maila.

        Morepig: chyba będziemy mieć zatrzęsienie sukienek na Milenkę czyli na 140 a
        prawie nic na Emilkę smile. NIe mogę się doliczyć tych sukienek, jesli twoja jest
        wybitnie LETNIA to będzie bardzo przydatna na Milenkę, jesli jest ciepła, chyba
        już lepiej dac innej dziewczynce smile.
        Pozdraiwam!
        Kasia
    • sion2 co słychać 30.03.05, 13:38
      Witam poświątecznie wszystkich,
      wczoraj pół dnia spędziłam w sprawach Ani wiec nie miałam czasu żeby pisac na
      forum.
      Mam juz duzo ubranek wiosenno-letnich dla nich. Brakuje nam porządnej wiatrówki
      dla Pawła, sanadałów dla dziewczynek i krótkich spodenek letnich na 92-98 i 104.
      Wszystko inne jest smile. Wczoraj dałam już te wiatrówki które miałam dla Mileny,
      Emilki, Marcina i Piotrusia, dziewczyny od razu w nich na dwór poleciały smile.
      Emilce bardzo się podoba ta czerwona z wesołymi myszkami od koleżanki z parcy
      malgog smile. Teoretycznie mam jeszcze wiatrówkę 2 na Emilkę która rozmiarowo
      mogłaby być na Pawła tyle że jest dziewczęca sad.
      Wczoraj odbyło sie wielkie mierzenie sukienki do I Komunii Milenki. Po prostu
      CUDO! Jest przesliczna, z dwoma wiankami, pelerynką, torebką, butami od
      glenkora, mam też odłożone dla niej cienkie białe rajstopki, majteczki nowe i
      podkoszulkę a nawet białe spineczki do przymocowania wianka smile. Zrobiłam na
      przymiarce Milenie zdjęcie które niedługo będę mieć w kompie to wam porozsyłam.
      Sukienka jest za długa więc już jest u krawcowej i będzie skrócona. Nie wiem czy
      nie będę prosić o zasponsorowanie gdyz ma kosztowac niedrogo tj. ok 30 zł a ja
      teoretycznie mam jeszcze dla nich 47 zł lecz będe kupowac mleko 2 opak - ale
      zobaczymy, w razie czego dam znać na forum.
      Wczoraj było zamieszanie, była tez jedna z sióstr Sebastiana ale cos takiego
      Ania powiedziała że starają się żeby Sebastian wyszedł przed czasem i że karę za
      ten dług mu anulowali a obecną za kardziez prądu ma mieć skrócona do połowy
      kwietnia. Ale Ania ma b.ciężką orientację w tych sprawach papierkowych i
      sądowych i poczekamy na jakieś potwierdzenie czy rzeczywiscie tak ma być. Wtedy
      nie będę ich zgłaszać na razie do CPO gdyż podobno na Sebastiana czeka praca u
      szwagra i będzie pracował. Zobaczymy czy w ogóle wyjdzie....Po prostu wiele razy
      okazywało się ze Ania źle zrozumiała co jej jakiś urzędnik tłumaczyl.

      Pozdrawiam wszystkich.
      Kasia
    • takandrynka MARCIN o mało co nie stracił życia 05.04.05, 11:36
      MARCIN o mało co nie stracił życia
      sion2 05.04.2005 11:02 + odpowiedz


      Byłam dziś z cotygodniową wizytą u Ani i dostawą jedzenia. Zastałyśmy wszytskich
      w pizamach mimo że była parwei 10 rano. Ania znowu ledwo żywa. Okazało się że w
      ndz czyli przedwczoraj Marcin (2,5 roku) chociaż w ciągu dnia czuł się
      normalnie, zasnął po południu, spał długo. Ania oglądała transmisję z papieza i
      usłyszała tylko z łóżeczka "mama.." , patrzy a dzieciak rzuca sie w drgawkach.
      Wzięła go na ręce i wyleciała na korytarz wrzeszcząc, sąsiadka wybiegła i odrazu
      zadzwoniła po pogotowie. Marcin był neiprzytomny i niesamowicie rozpalony.
      Przyjechało pogotowie od razu, Marcin miał prawie 41 stopni goraczki. Wzieli go
      do karetki ale był nieprzytomny, niestety w czasie drogi serce przestało mu bić
      i był reanimowany sad. Lekarz powiedział Ani że jeszcze 3 minuty i byłoby po
      dziecku na zawsze. Został przewieziony do szpitala na Marszałkowskiej, ma
      robione rózne badania ale do wczoraj lekarze nie znaleźli przyczyny, goraczkę ma
      nadal.
      Wczoraj Piotrus dostał niesamowitej biegunki, tak że po paru godzinach był cały
      zapadnięty na buzi. Ania poleciała z nim do razu do lekarki która z miejsca dała
      skierowanie do szpitala. Piotruś od wczoraj lezy na Wolskiej na zakaźnym.
      Dziś Emilka przy nas po kilku łyżeczkach serka Bakus zaczęła dyżur nad wiadrem
      mówiąc że zaraz zwymiotuje.
      Ania musi zawieźć pieluchy dla Piotrusia do szpitala, dałam jej ostatnią paczkę
      30 szt. Ona dostanie jakiś zasiłek za parę dni, ale POTRZEBUJEMY GOTÓWKI.
      Słuchajcie te pieniądze co miałam zostawione na skrócenie sukienki komunijnej
      wydałam dziś na kupno Smecty dla starszych dzieci. Potrzeby było kupić im wiele
      litrów wody mineralnej do picia, żeby nnie musieli przez pare dni po powrocie ze
      szpitala jeść jedzenia i picia gotowanego na ich strasznej wodzie ze studni.
      Macie małe dzieci to wiecie że dziecko do 3 roku bardzo łatwo zatruć i odwodnić,
      one musza odpocząć troszkę od tej paskudnej wody ze studni! Poza tym Ania
      dostanie na pewno recepty do wykupienia ze szpitala, nie będzie miała za co
      wykupić. Czy ktos z was, czy kilka osób mogłoby pomóc? Proszę bardzo w imieniu
      dzieci...


      Dobra wiadomosc jest taka że dodatek mieszkaniowy został przyznany w wsykości
      153 zł, będzie wpłacany przez MOPS do 30 września, całkowicie za czynsz oraz
      częściowo za ratę długu, resztę Ania będzie płacić sama.
      Sebastian wyhcodzi najprawdopodobniej 1 czerwca.


      ____________________________


      Kasiu, przykro ale ja ama mam troche spraw zdrowotnych w tej chwili na glowiesad
      Dzisiaj przyjezdza tez Ola z kacperkiem. Cos moge wyslac ale dopiero na koec
      kwietnia. Przykro mi niezmiernie - taka sytuacjasad
      --
      pomoc dla Oli
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=19930461
      www.volvo-off.pl
    • sion2 Dzieci 07.04.05, 11:58
      Ja dzis nie byłam u Ani tylko była Czesia i miała się wszystko wypytać. Marcin i
      Piotruś są w szpitalach, Piotrus ma zakażanie bakteryjne układu pokarmowego a
      Marcin nie wiedzą co. Pieluchy wszystkie poszły do Marcina bo na Wolskiej jednak
      nie chcieli, używają swoich. Ania musi im kupic piżamki i kapciuszki do szpitali
      - ma mi pokazać potem paragony a ja jej zwrócę z tych pieniędzy zebranych od was.
      Starsze dzieci są ok, nie przeniołso sie na nich choć Emilka troszkę szwankuje z
      brzyszkiem ale nie jakoś tak, że wymaga to leczenia. Najpóźniej w pon, a
      prawdopodobnie w sobotę zrobię im zakupy wody, pieluch, odzywek, mleka dla
      Piotrusia itp. z tych pieniędzy zebranych od was smile.

      Jest powazny problem z Anią od jakiegoś czasu tyle że wcześniej nie chciałam
      pisać. Jedna z dziewczyn z rodziny Sebastiana starciła prace i chłopaka i od
      kulku tygodni przesiaduje u Ani całymi dniami, czasem z jakimiś kolegami. Ania
      lgnie bardzo do jakiegokolwiek towarzystwa dorosłych. I zaczęli tam u niej palić
      nagminnie papierosy. Ania twierdzi że skoro dzieci nie palą to im nie szkodzi,
      nie rozumie pojęcia "bierne palenie". Kiedy jej tłumaczymy, słucha, nie stawia
      się w ogóle a potem jak przychodzi ta Asia zaczyna się od początku. Nie wiem co
      zrobić! Kiedy siedzi towarzycho i pali, dzieci są niepotrzebne, plątają się i
      tyle. Naprawdę sprawa polega głównie na braku świadomości Ani, bo nie jest tak,
      że ona sobie kpi z nas jak jej mówimy o tych papierosach czy ze jakoś głupio
      potakuje robiąc sobie z nas jaja. Ona nie wierzy że truje w tej chwili dzieci.
      Całe szczęście że ta pomoc jest rzeczywiscie dla dzieci i dzieci korzystają z
      niej, ale co będzie dalej... Nie można sie od nich teraz odwrócić gdyż
      skrzywdzone zostaną tylko dzieci. Naprawde nie wiem co dalej będzie. Będę wam
      donosić.

      Kasia
    • sion2 co słychac znowu 09.04.05, 20:10
      Cruella - nie dostałam od ciebie żadnych listów sad


      Dzieci mają się umairkowanie dobrze, obydwaj chłopcy sa w szpitalu jeszcze ale
      Marcinek (ten reanimowany) wyjdzie chyba wczesniej bo to była jakas infekcja
      którą opanowali. Piotruś bidaczek ma się gorzej aczkolwiek co to dokładnie
      znaczy nie mam pojęcia. Marcin gorzej znosi rozłąkę i z pt na sob Ania nocowała
      w szpitalu z nim, dzieci starsze były pod opieką sasiadki.
      Zrobiłam zakupy z waszych pieniedzy za 139 zł:
      - 15 l wody mienralnej
      - 2 mleka Nestle
      - 4 kaszki mleczno-ryżowe
      - 8 serków Bakuś
      - pieluchy duża i mała paczka
      - chusteczki nawilżone 2 razy 72 szt + 40 szt gratis "Dzidziuś"
      - 4 soczki Bobofrut i 4 małe jogurciki Bakuś do szpitala dla Marcinka (Ania o to
      poprosiła)

      chyba to wszystko, będe dalej meldować smile
    • sion2 Marcin jest w domu 11.04.05, 13:54
      Witajcie,
      Marcin wczoraj wrócił do domu, dzis wychodzi Piotruś. Według wiadomosci od
      pielęgniarki z którą rozmawiała Czesia Piotrus miał najzwyklejszego w świecie
      rotawirusa który o tej porze roku robi spustoszenie wśród maluchów. Piotrus lezy
      apatycznie, nie płacze, jest przeraźliwie smutny. Ale dzis wychodzi do domu.
      Wczoraj podjęłam 120 zł które poszło na benzynę na dojazdy, lekartswa, jajka,
      butelke nową do mleka (była jedna potrzebna), mały proszek do prania, pieczywo,
      owoce na targu, ser żółty. Lekarstwa kosztowały nie duzo gdyż to są tylko takie
      "wzmacniacze" i na ochrone jelit po antybiotyku. NIe wiem co dziś Piotrus będzie
      miał przepisane.
      Marcin będzie miał we wt i śr robione EEG jeszcze raz, na to pójdzie ta benzyna
      gdyz Czesia niesamowicie duzo czasu teraz poświęca Ani i tym wszystkim sprawom i
      przez to nie może umówić się z klientkami (jest kosmetyczką) a sama biedę
      klepie. Musze jej zwrócić za benzynę, obrócic kilka razy do Warszawy z Pruszkowa
      maluchem to jest sporo benzyny sad. Musiała jeszcze pozyczyć fotelik dla małych
      dzieci. Ania wpada w histerię na mysl że miałby sama porszać się po Warszawie,
      zresztą z małym dzieckiem po szpitalu to chyba nie byłoby wskazane.
      Dam wam znac znowu jutro gdzieś. Trzymajcie kciuki za Czesię bo bardzo się
      poświęca teraz.
    • sion2 Mam Piotrusia w gościach :) 13.04.05, 12:02
      Dziś jest akcja znowu "nie z tej ziemi". Ania została na noc z Marcinkiem w
      szpitalu. Z pozostałą czwórką został sąsiad. Rano on poszedł do pracy a my z
      Czesią do dzieci, one oczywiście że "mama powiedziała że nie idziemy o szkoły"
      ;0). Ale Czesia zarządziła ostro "śniadanie i do szkoły jedziemy"!. Zrobiłyśmy
      śniadanie, ona dzieci zawiozła do szkoły a ja spakowałam Piotrusia i
      pojechałyśmy do mnie. Piotruś mnie zna więc wszedzie ze mną pójdzie smile. Własnie
      konsumuje jabłuszko i stara się nie wszystkie książki z regału wywalić :0). Jest
      bardzo spokojny i grzeczny, zafascynował się pralką.

      Czesia dostnie listem wyniki EEG , lekarka okazala sie super konatktowna i
      przejeta. Konieczna będzie wizyta u neurologa dziecięcego. Musiałysmy kupić
      termometr elektroniczny (za 19 zł) bo Marcin ma mieć kontrolowaną bardzo
      temperaturę i ciągle zapas paracetamolu musi być w domu. Dla nas oczywiste, dla
      Ani nie bardzo.
      Dziś musiałam pogzrebać jej w safkach pakując Piotrusia, wszedzie porządek i
      niemal cała garderoba to od naszych forumowych mam smile.

      Będę meldowac dalej smile.
      Kasia
      • malgog Re: Mam Piotrusia w gościach :) 13.04.05, 12:20
        No to gratuluję gościa,

        Kasiu kupuj wszystko czego dzieciakom potrzeba, neurologa dziecięcego poszukamy
        jak Marcin wyjdzie ze szpitala.

        Napisz jak stoisz z kasą, to będziemy działać.

        Ciesze się, że wszystko jakoś do przodu idzie, tylko, żeby Piotruś szybko
        wyszedł ze szpitala.
        No i żeby wszystko było w porządku z Jego zdrowiem.

        Tak na marginesie, nie wiem jaki będzie odzew, ale może kupimy coś Milence na
        Komunię,
        mam na myśli coś religijnego, może biblię albo łańcuszek z medalikiem.

        Co Wy na to.

        Acha, Kasiu przypomnij mi proszę którego maja jest ta Komunia ????

        --
        moje skarby
        • sion2 Ciąg dalszy :) 13.04.05, 14:01
          Słuchajcie Marcinek już wrócił z Anią, Czesia ich odebrała ze szpitala. Lekraka
          z Litewskiej SUPEROWA, dała nam kopię wypisu, wyniki badań, telefony do siebie
          itd. Marcin jest w porządku, dziesiejszy wynik EEG przyjdize do Czesi pocztą.
          Musi iść do neurologa dziecięcego, w całym Pruszkowie nie ma na Kasę Chorych ale
          dostałysmy namiar na prywatnego, ok 100 m od domu Ani smile. Czesia nie moze już
          jechać z nią do Warszawy bo zawaliła pracę a zarabia b. mało, bo jest za bardzo
          "społeczna"... .
          Ale zostało nam pieniędzy na neurologa kt kosztuje 60 zl, a wróciłam do domu a
          tu jedna forumowiczka mi napisala że wpłaciła mi dziś 200zł na nich! Uważam to
          za cud!
          Kupiłysmy paracetamol i nowy smoczek uspokajacz dla Piotrusia bo jak zobaczyłam
          jaki on ma ohydny to kazałam Czesi natychmiast go wyrzucić. Przegryziony z
          resztkami jedzenia w smoczku w gumie... obrzydliwe, od samego smoczka biegunki
          można dostać.
          Ania dostanie przez ten szpital (nie mogła być w domu kiedy opiekunka socjalna
          przyszła) celówkę w tym miesiącu dostanie później, na sam koniec prawie a teraz
          jest bez grosza wiec dostała jedzenia sporo i jeszcze zakupy jej zrobimy na
          weekend pewnie.
          Marcinek ma napisane w karcie że rozwija się prawidłowo i jest b. związany a
          matką. To dobrze chyba smile. A mój Piotruś (hcrzesniaczkiem moim jest) cały do
          mnie lgnie, tak spokojny jest i pogodny, tylko taki jakby "przytłumiony", ale mu
          przejdzie na pewno.

          malgog: Milenka ma I Komunię 15 maja. Biblia dla dzieci - yes, yes!

          Dzieki wszystkim!
          Kasia
          • cruella Milenka 13.04.05, 14:28
            Mój starszy dostał na komunię taką właśnie Biblię dla dzieci, śliczna,
            kolorowa, napisana dziecięcym językiem, aż miło samemu zajrzećsmile)))

            Myślałam o prezencie dla Milenki. Mogę więc wziąć na siebie albo łańcuszek
            (złoty lub srebrny, srebrny bardziej na codzień, złoty od święta) lub Biblię.
            kupię i w najbliższym czasie podrzucę.
            Jeśli Wam nie przeszkadza, mam "wolny" komplet złoty "łańcuszek i...krzyżyk",
            kupiliśmy w prezencie ale okazja uciekła. Mogę dokupić inną przywieszkę lub
            zostawić tą. Łańcuszek jest cienki!!!

    • anek.anek Re: Pomoc ANI Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 13.04.05, 15:07
      Kasiu,
      Jeśli chozi o jedzenie, to u mnie jest jeszcze całkiem pokaźna paczka sprzed
      świąt od kolegi z pracy - to czego już nie dałam rady zawieźć do Malgog do
      pracy.
      Głównie suchy prowiant: ryż, makaron, kisiele, budynie, cukier itd.
      ale mam też kilka zapasowych puszek i jakieś dżemy - to też mogę dorzuć. Daj
      znać kiedy to wysłać. Mam nadzieję, że uda się jeszcze raz skorzystać z
      uprzejmości Malgog i jej koleżanki, bo to znowu trochę ważysmile
      • malgog do anek.anek i cruelli 13.04.05, 15:42
        Anek.anek - bez krępacji -
        przynoś suchy prowiant do mnie do pracy kiedy Ci pasuje.
        Jutro mnie nie ma ale w piątek i w przyszłym tygodniu jestem.
        Dorotka zawiezie do Kasi.

        Anek.anek - jeśli mieszkasz na trasie moja praca- Pruszków/Komorów (lub bliskie
        okolice) to Dorotka mogłaby podjechać do Ciebie (jeszcze o tym nie wiem, ale ją
        przekonam) do domu i zabrać te rzeczy.
        W przeciwnym razie raczej prosiłabym o dowiezienie tego majdanu do mnie do
        pracy.

        Cruella - napisz ile będzie kosztował ten "Twój" łańcuszek z krzyżykiem i
        biblia - to zrobimy zrzutkę.

        Do I Komunii pozostał miesiąc.

        --
        moje skarby
        • cruella Re: do anek.anek i cruelli 13.04.05, 16:18
          Ile kosztuje Biblia to nie mam pojęcia, syn dostał w prezencie. Myślę jednak,
          że kosztowałaby ok. 50-60zł. W necie pewnie by się niejedną znalazło, w
          księgarni też.
          Mój łańcuszek i krzyżyk nic nie kosztuje. Jeśli Wam pasuje krzyżyk i cienki
          łańcuszek to mam i leży. Natomiast, jeśli chciałybyście inny, inną przywieszkę
          lub Biblię zamiast tego to trzeba kupić. Tak więc: albo daję to co mam albo
          kupię inną przywieszkę albo Biblię dla dzieci.


            • sion2 do wszytskich 13.04.05, 19:46
              Słuchajcie nie jestem pewna czy ten łacuszek do dobra myśl. Chodzi o to ze nie
              mogę poręczyć za Sebastiana jaki on jest, czy np. nie będzie chcial sprzedac
              tego łańcuszka ale jest to prawdopodobne. Przeciez im ciągle na coś brakuje
              pieniędzy ...
              Natomaist Biblia dla dzieci - jak najbardziej, Milenka b.lubi czytać

              anek: pieniedzy na razie mamy dosc smile, paczkę jesli będziesz mogła przy jakiejś
              okazji podać przez malgog, byłoby super smile
              jutro im kupimy mięso na weekend, mają ser i pasztety, kaszki, mleko, chrupki
              wiec z głodu nie umrą. zawsze staramy sie dzieciom owoce kupić

              jutro mam poważną rozmowę z Anią, o tym, ze ostatnio mniej dbała o dzieci i o
              złym wpływie dymu papierosowego na dzieci. od kiedy trafiły od szpitala zadnej
              papierosowej nasiadówki nie było tam, ale trzeba Anię zmotywować... tzrymajcie
              kciuki !

              te dzieci starsze są b.samodzielne i takie "porządnisie" dziś przyszłyśmy a tu
              Emilka (7 lat tylko ma!) zamiata kuchnię, Milenka ubrania rozdaje, potem Emilka
              załozyła pieluchę Piotrusiowi i ubrała w rajstopki... super zuchy smile. Ania ma
              fioła na punkcie sprzątania więc nawet Piotruś 20 mcy sam po sobie sprząta...
              niezwykłe to dla mnie smile.

              Kasia
    • sion2 rozmowa 14.04.05, 14:03
      Cruella - zajrzałam odpiszę po południu smile

      Miałam dziś kazanie u Ani. Uzgodniłyśmy kilka rzeczy:
      - płaci sama resztę zaległości na czynsz tego co nie pokrywa meisięcznie dodatek
      mieszkaniowy (raptem 23 zł miesięcznie)
      - albo koniec z nasiadówkami papierosowymi albo koniec pomocy dla nich (no
      postarszylam troszkę)
      - kiedy wyjdzie Sebastian będziemy w kontakcie i gotowi do doraźnej pomocy ale
      nie będzie mowy o dostarczaniu pomocy aż tak duzej jak teraz
      - bezwzgledna kontrola temperatury u Marcinka + regularne spacery
      - jak dostanie celówkę to zakładamy jej konto najprostsze w banku (jest
      bliziutko jej domu) żeby mogła racjonalniej dysponowac pieniędzmi

      Brzmi groźnie, ale u nich te nasiadówki papierosowe trwały od kilku tygodni
      "dopiero" i odkąd dzieci trafiły do szpitala to się skończyły. Tylko chciałam
      Ani uświadomić jak bardzo było to szkodliwe, zostawiłam jej też ostatni numer
      "Dziecka" żeby sobie poczytała, tam jest trochę o infekcjach, rodzajach bólu u
      dzieci, ssaniu smoczka itd. Tak samo z tym jedzeniem: ona się krępowała odmówić
      rodzinie Sebastiana posiłku jak przyszli ją odwiedzić więc zaczęli przychodzić
      regularnie. Powiedziałam że nie będę organizowac jedzenia dla sióstr Sebastiana,
      ze albo będzie bardziej stanowcza albo przestaniemy tak pomagać. Zgodziła się,
      tym bardziej że rodzinka Sebstiana z dziećmi Ani starszymi zostać nie chciała
      jak ta do szpitala jechała, ale na wyżerkę to i owszem zgłoszą się... Ania jest
      na nich wkurzona.
      Ania była wczoraj na wywiadówce, poszła bez specjalnej zachęty - super. Marcinek
      z przejęciem pokazywał nam wszystkie ślady po plasterkach i igłach szpitalnych
      smile. Na wywiadówce bylo ok tyle że Milena przyhcodzi do szkoły rozczochrana i
      dzieci jej dokuczają. Ale to wina wyłacznie Mileny, która ucieka na widok
      grzebienia i szczotki, tyle razy widziałam walkę pt. "uczesz się!" a ona nic,
      raz się uczesze a na drugi dzień znów jakby pieron w mietłę strzelił.
      Milenka ma 30 IV dziewiąte urodzinki, może ciacho strzelimy jakieś dobre smile.
      Na weekend kupi Ani Czesia mięso, włoszczyznę, ser biały, śmietanę, szczypior,
      marchewkę i coś tam jeszcze.

      Dzięki wszystkim za czujnosc smile))))))).
      Kasia
      • malgog Re: Mam grypę.. 18.04.05, 10:02
        Kasiu,
        jesteś super !!!!
        Brak mi słów.

        Postraszyłaś Anię całkiem zasadnie i bez przesady.
        Może to straszenie na Nią wpłynie i skończą się te nasiadówki i żywienie całej
        sebastianowej (albo prawie całej) rodziny.

        Tak trzymać.

        Będziemy w kontakcie.

        Wracaj szybko do zdrowia.

        Małgosia
    • sion2 BIBLIA dla Milenki 21.04.05, 12:18
      troszkę odżyłam już :0)
      jutro będę u Ani, odrysuję im stopy dokładnie gdyż okazuje się ze nie mamy
      sandałów dla starszych dzieci, zwłaszcza dla dziewczynek ale ponieważ dostałam w
      sumie dla nich sporo piniędzy to chyba kupimy im przez glnekora jakieś używane
      na allegro

      poza tym: słuchajcie co decydujemy z tą Biblią? byłabym za kupieniem np.
      składkowym w necie, ta Biblia proponowana przez cruella jest fajna tylko już
      link mi się nie otwierał
      proszę wyraźcie swoją opinię koniecznie, bo Komunia już za 3 tygodnie

      jak dobrze pójdzie w pondz lub wtorek założymy Ani konto bo wtedy dostanie ona
      tą celówkę z MOPSu moco opóźnioną przez perypetie szpitalne
      przez 10 dni oni byli wyłacznie na naszym żywieniu sad, no ale od pondz koniec z
      tym na jakieś 10 dni smile
      odkładamy z Czesią pieniądze na obiad kouminijny (żeby Ani pomóc w zakupach),
      neurologa i sandały
      Milenka 30 kwietnia ma 9 urodziny, dostanie od nas pieniądze na klasową wyprawę
      do kina kt jest przed długim weekendem, bo Ania na pewno jej nie da

      jutro napisze wieści aktualne
      Kasia
      • sion2 link działa 21.04.05, 12:37

        www.kmt.pl/pozycja.asp?GD=1&GM=1&KsID=6407&kstr=1
        my z Czesią zamówiłybyśmy jej album pierwszokomunijny on kosztuje niecałe 14 zł,
        ale koszt przesyłki jest 9 zł wiec mam propozycję żeby zamówić razem z Biblią,
        z tych pieniędzy na jedzenie co mamy dla nich także dajemy 10 zł na tą Biblię

        czyli potrzeba jeszcze 37 zł :0) + 9 zł za przesyłke

        album komunijny:
        www.kmt.pl/pozycja.asp?GD=2&GM=3400&KsID=10971&kstr=1
        co sądzicie?
        • malgog Re: link działa 21.04.05, 12:54

          Kasiu, ja się dorzucę na Bibilię, ale mogę dopiero po wypłacie czyli na
          przełomie kwietnia i maja,
          teraz jestem pusta jak przysłowiowy "dzwon".
          Zrobię Ci przelew na Twoje konto.

          W sprawie butów.
          Sprawdź pocztę, bo rozmawiałam z Magdą (magdalenki1) , Ona wczoraj wysłała
          paczkę z rzeczami dla Ani i dzieciaków, powstało jakieś zamieszkanie z adresem
          bo Magda coś pomyliła, ale pewnie zaraz się wyjaśni.

          Może w tej paczce będą jakieś buciki dla dziewczynek, bo ciuszki są z pewnością.

          Ale Magda wie najlepiej.

          W sprawie tych rzeczy dla Magdy podpopiecznych, to wstrzymaj się, we wtorek lub
          środę podeślę Dorotkę do Komorowa.

          Będziemy w kontakcie i przypominaj proszę o wpłatach na biblię bo ostatnio
          jestem potwornie zakręcona i zaraz zapomnę, że obiecałam się dorzucić, a
          chciałabym.

          Ciao

          M
          • cruella Sion!!!! w sprawie Biblii !!! 21.04.05, 13:52
            Robiłam dziś zakupy w markecie i jest mnóstwo pozycji komunijnych, w tym
            Biblii. Skusiłam sie i zajrzałam do środka każdej z nich i...nie każda jest
            ciekawa. Niektóre sa wręcz nudne (przepraszam za określenie ale nie chodzi mi
            tu o treść a o przyciągnięcie dziecka), sam bity tekst, inne znów zrobione w
            formie komiksu jak Kajko i Kokoszsmile)). Biblia, którą ma mój syn jest śliczna.
            Poszczególne fragmenty opatrzone są ślicznymi ilustracjami a sam tekst jest
            skrócony i dopasowany do małego rozumku. Moje dzieci czytają i rozumieją ten
            tekst a chyba o to chodzi, na taką poważną wersję mają czas.

            Nie chciałabym tu nikogo obrazić. Po prostu wolałabym zajrzeć do środka i
            wiedzieć, co kupuję.
            Ta pozycja, którą wrzuciłam na stronę zawiera ilustracje, szkoda że nie
            pokazali jednej strony (niektóre pozycje internetowe są w ten sposób
            pokazane).Chciałam tylko pokazać, że takich pozycji jest sporo.


            Co do butów dla dziewczynek, od jakiegoś czasu śledzę Allegro. Nie ma tak
            dużych butów (rozmiary kończą się na 30, jeśli są to raczej chłopięce albo
            strasznie zniszczone). Może któraś mama ma do odsprzedania.


            Dorzucam się do prezentu komunijnego. Podaj mi nr konta.

            Pozdrawiam. Cru
                • sion2 właśnie tylko.... 21.04.05, 14:42
                  dzieki za odzew (mądra kaziu czy ty się kobieto nie wypłacisz na smierć? ;0) )

                  ja wiem że są rózne Biblie i niektóre są nic niewarte ze wzgledu na opracowania
                  natomiast ta podana przez cruella za pierwszym razem jest opracowana przez bp.
                  Długosza który jest w tym dobry
                  jednak na wszelki wypadek zapytam się na forum "wychowanie w wierze" gdzie
                  często sa te tematy a ludzie się znają jak nigdzie indziej bo dzieci wychowują w
                  wierze świadomie smile

                  rzeczywiście lepiej jak powpłacacie na moje konto z dopiskiem ! - na Biblię - a
                  ja zamówię i album i Biblię w przyszlym tyg., jak się zgłosiły 3 osoby + ja z
                  Czesią to wystarczy zebrać od każdego po ok 15 zł czy nawet mniej smile
                  Dzieki, napiszę jaką Biblię zadecydowałam.

                  Kasia
                      • sion2 decyzja podjeta ! 21.04.05, 16:05
                        słuchajcie, ale cruella ma nosa ;0), zobaczcie co mi napisała jedna mama o tej
                        wkłaśnie Biblii:
                        "Znam tę biblię bardzo dobrze. Mamy w domu i czytamy. Tylko, że
                        my czytamy rodzinnie... Mimo wszystko sama kupiłam też siostrzenicy
                        i polecam innym.
                        Jest tam dużo różnorodnych fragmentów, przekrój całego Pisma św.
                        Są komentarze bs.A.Długosza odnoszące dany fragment Słowa do życia
                        rodzinnego czy szkolnego dzieci. Jest też komentarz, tłumaczący
                        bezpośrednio Pismo. Mimo to komentarze są krótkie i przystępne.
                        Są zdjęcia, kolorowe ilustracje, o których biskup pisze:
                        "Ilustracje nie ukazują duchowego świata, by nie pogłębiać antropomorfizmu
                        religijnego u dzieci. Chcemy przygotować je do prawdy, że Bóg oraz świat
                        duchowy są tajemnicą, której graficznie nie można wyrazić."
                        I jeszcze coś, co pisze biskup we wstępie: "Pragniemy, by przez tematykę tej
                        książki dzieci dochodziły do przekonania, że doświadczenie Pana Boga, jakie
                        przeżywają bohaterowie Pisma Świętego, jest także udziałem ich życia."
                        Nie zawsze to się udaje księdzu biskupowi; może czasami trochę archaiczne
                        przykłady, ale i tak bardzo nam się podoba ta pozycja. Bs. A.Długosza
                        nie znam osobiście (tylko z sobotniego "Ziarna"), ale dużo dobrego o nim
                        słyszałam. Miał krótkie rekolekcje w naszym kościele, ale mnie akurat
                        nie było sad Słyszałam o bardzo dobrym kontakcie z dziećmi i o skromności
                        biskupa."

                        no ja ją juz zamówię razem z tym albumem, bo niewiadomo ile toto będzie szło
                        naszą pocztą

                        kosztorys jest taki:
                        Biblia 47 zł
                        album 13,50 (bo tam mozna zdjęcie wkleić, daty i jeszcze coś mądrego przeczytać)
                        przesyłka - 9 zł, w sumie 70 zł


                        osób chcących wpłacić kasę jest 5
                        - ja
                        - glupiakazia
                        -malgog
                        -cruella
                        - kasiagleb

                        na każdego wypada po 14 zł - akceptujecie? potwierdźcie to ja jeszcze dziś
                        zamówię, przesyłka na pewno parę dni będzie szła a najwyżej zapłacę z tych
                        pieniędzy co mam teraz smile
                        • sion2 cruella 21.04.05, 16:07
                          jeszcze jutro się z Anią dogadam ostatecznie co do twojej wizyty ale sądzę że
                          jest aktualna smile

                          napisze jutro ok południa
                          • sion2 no więc te rozmiary stopy... 21.04.05, 16:40
                            to ja mam lekko hmm coś pochrzanione
                            już zwróciła mi na to uwagę glenkora
                            jutro będę u dzieci, mam porządny kawał tektury, obrysuję dzieciom wszystkim
                            stopy i zmierzę długośc co do mmm a potem wam podam

                            te długości figurujące w 1 poście są z jesieni
                            w każdym razie zimowe 35 na Milenkę było trochę za duze
                            a Paweł mial zimowe 33, Emilka także ale też troszkę luźne na nią były (znaczy w
                            sensie za luźne, bo że trochę miejsca musi być to wiem)
                            wiec jutro poprawię się smile

                            powysyłałam wam nr konta z adresem
                            • arwena_11 Di Sion 21.04.05, 20:56
                              Kasiu, witam po dłuższej nieobecności. Chętnie dołożę sie do prezentu, albo
                              kupię sandałki. Jutro, a więc w piątek jestem w domu. W sobotę wrazam z dziećmi
                              na działkę. Jak możesz to odezwij się do mnie. Może będę mogła pomóc w sprawie
                              neurologa dziecięcego dla marcinka. Ale o tym pogadamy jak się odezwiesz.
                              Pozdrawiam Marta
                              --
                              Marta
                              Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                              • malgog Re: Di Sion 21.04.05, 21:16

                                Oj Kasiu,
                                ja myślałam, że to jakas straszna kasa będzie i muszę czekac do pensji...

                                Oczywiście, że potwierdzam, 14 zł wyskrobię nawet teraz,

                                jutro zrobię przelew.

                                M
                                • sion2 Uff.... wróciłam, do wszystkich 22.04.05, 13:09
                                  No tak znowu wstąpiłysmy do Ani "na chwilkę" po Mszy i wróciłam do domu po 11 smile.
                                  Rzeczy się mają następująco:

                                  1. cruella jesteś oczekiwana jutro o 11, dziewczynki juz są szczęśliwe, Ania
                                  prosi o płyn do mycia okien - jesli mozesz oraz (to wazniejsze) o 15 dk wędliny
                                  na kanapki, tak żeby im starczylo do pondz wieczór (inne zakupy ma zrobione)

                                  2. w pondz lub wt najpóźniej Ania dostanie wreszcie celówkę i do końca długiego
                                  weeknedu od nas dostanie tylko mleko w kartnonie oraz owoce dla dzieci, i jesli
                                  Czesia znajdzie czas to pojadą założyć Ani konto w banku - trzymajcie kciuki
                                  gdyz Ania nie bardzo kapuje o co idzie, ze nie o zabranie jej pieniędzy lecz o
                                  nauczenie lepszego gospodarowania nimi sad

                                  3. pojechałysmy z Milenką do szkoły zapłacić za jej wycieczkę klasową do teatru
                                  w najbliższą środę, to jest nasz prezent urodzinowy dla Milenki (za tydzień w
                                  sobotę ma 9 urodziny), kupiłysmy jej też blok rysunkowy bo na dziś potrzebowała
                                  i "ciociaaaa jaki sliczny ołówek..." ;0)

                                  4. Ania się martwi tymi sandałkami, była na zwiadzie w mieście i mówiła że
                                  widziala "tam na Krasickiego..." na Emilkę sandałki za 29 zł i ze w pondz jej
                                  kupi jak dostanie celówkę. Zaproponowałam żeby jednak zajęła się kupowaniem
                                  jedzenia a my zajmiemy się sandałkami. Więc - idąc za ciosem - rozpoczelismy
                                  szukanie ulicy o jakiej Ania mówiła że widziała sandalki. Oczywiście takiej
                                  ulicy nie ma, ale że Milena była wtedy z nią to teraz nas instruowała gdzie to
                                  były z mamą. Po 45 min znalazłysmy ten sklep smile. Tam Ania znalazła tez buty dla
                                  siebie, także za 29 zł takie calkiem fajne, eleganckie bo ona teraz się musi
                                  "odstawić" na Komunię córeczki. Ale uważam że ma prawo sobie kupić te buty
                                  zwłaszcza że za 29 zł. No więc weszłyśmy na góre do dziecięcych (to taki sklep z
                                  tanimi butami, duży wybór). I nie kupiłysmy gdyz te co były na nią dobre to nie
                                  było rozmiaru. Ona najchetniej to chcialby takie na koturnie, na grubej
                                  podeszwie, ale nie każde się nadają bo przeciez ona ma 9 lat, musi móc w tym
                                  biegać, nie może jej latać noga. Dla Emilki byly tam sandałki, gdyz nogę o
                                  jednen numer mniejszą od Milenki, ale na Milenę nie było. Wyszłysmy z niczym.

                                  Obrysowalam stopy dzieciom. Milena ma dł od palucha do piety 20, 5 cm. Czyli
                                  sandał na nią nie może być większy niż 22 cm wkładka (nie dł podeszwy!).
                                  Emilka była w szkole, obrysuje jej nogę w ndz.
                                  Paweł ma dł - podam później bo karton został u Czesi na ndz i wyleciało mi z
                                  głowy ile tam było cm. Musialam coś sknocić więc tym razem pamieć nawaliła mi.


                                  Marta: widzę potrzebę dramatyczną kupienia KAŻDEJ ilosci cienkich rajstop na
                                  dziewczynki. Tak - każdej, jak kupsiz im po 15 par, wcale nie będzie za duzo...
                                  ;0). A na poważnie: dziewczynki nie mają takich rajstop i jak im dalam po 1
                                  parze w zeszłym tyg to chodzą do dziś, bo w ciepłych im za gorąco a na skarpetki
                                  za zimno. Myslę że potrzeba po 4 pary na dziewczynkę. Paweł chodzi w spodniach i
                                  skarpetkach, bo spodnie ma ciepłe, poza tym facet to ma inaczej te sprawy.
                                  Natomiast na Biblię i album zebrałam juz wszystkie pieniądze, innych prezentów
                                  nie planujemy. Ja mysle jeszcze o zamówieniu Milenie takich zdjęć ijak dzieci
                                  maja robione w kosciele: grupowe z księdzem i katechetką oraz z momentu
                                  przyjmowania Komunii, nie mam pojęcia ile takie zdjęcia kosztują?
                                  Więc gdybyś teraz chcialam coś pomóc to ja b. prosze o rajstopki dla dziewczynek
                                  na 128 oraz 140 cm, najlepiej granatowe, szare, bo one chodzą w nich długo bez
                                  prania. Zresztą zadzwonię zaraz do ciebie na chwilę.

                                  w sprawie sandałkow odezwę sie do was na priv

                                  • cruella Re: Uff.... wróciłam, do wszystkich 22.04.05, 14:44
                                    Kasiusmile

                                    Kupiłam płyn i ściereczki, dokupię jeszcze wędlinę.
                                    Mam kilka sukienek, jedną typowo letnią ale nie wiem, na kogo będzie. Mam też
                                    komplecik (na Milenkę) żakiecik-kurteczka i spodnie.

                                    Co do butów, widziałaś te na Allegro, które wrzuciłam? Są na lekkim koturnie
                                    ale ja na dziewczęcych się nie znam. No i wiem, jak kupuje się na odległość.
                                    Zawsze lepiej przymierzyć.
                                    • sion2 aj jeszcze jedno :))) 22.04.05, 15:54
                                      Pawełek będzie powtarzał zerówkę. Decyzja zapadła i ja jestem nawet za. Chodzi o
                                      to, że on jest troszkę niedojrzały ogólnie, nie koncentruje się, nie słucha, nie
                                      pamieta - psycholog stwierdził niedojrzałosc szkolna i Ania podpisała już zgodę
                                      na zostawienie go w zerówce. To lepsze niż powtrzanie I klasy. Co z Emilką -
                                      jeszcze nie wiadomo.

                                      cruella weźmie jutro dziewczynki do CCC i kupi sandałki, za nasze forumowe
                                      pieniądze: uważam że jest wielka ;0).

                                      Kasia
                                      • anek.anek Re: aj jeszcze jedno :))) 22.04.05, 18:48
                                        pamiętaj Kasiu o tym, żeby dla Marcina (chyba, bo już się pogubiłamsmile)
                                        sandałków nie kupować, bo mam po antosiu - przekażę je przy najbliższej okazji
                                        jak się będę widziała z malgog.
                                        • arwena_11 Re: aj jeszcze jedno :))) 22.04.05, 19:10
                                          Kasiu dla Emilki mam już trzy pary rajstop, a dla Mileny dwie. Niestety takie
                                          raczej jasne kolory, bo na allegro innych nie ma. W poniedziałek poszukam
                                          jeszcze w sklepie, a dzisiaj wieczorem zrobię przelew za rajstopki na allegro
                                          to może dotrą jeszcze w przyszłym tygodniu. A czy Milena ma rajstopy do
                                          komunii?, Bo może przydadzą sie jeszcze ze 2 pary białych ( ma przecież cały
                                          tydzień chodzenia w rajstopkach ) Napisz do mnie albo zadzwoń. Pozdrawiam Marta
                                          --
                                          Marta
                                          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                                          • sion2 rajstopki mamy full :)))))) 22.04.05, 21:52
                                            no i proszę, dobrze tym dzieciakom jest... cruella kupiła już 3 pary rajstopek i
                                            arwena także SUPER!

                                            rzeczywiscie mamy jedne białe do Komuni odłożeone przeze mnie chyba pół roku
                                            temu jeszcze z jesieni, a na cały biały tydzień jedne z pewnoscią nie wystarczą,
                                            zwłaszcza Milenie...

                                            wiem że Marcinek ma sandałki po Antosiu, będzie chłopina elegancka i markowa smile

                                            ciekawe jak jutro będzie Edycie z dziewczynkami, Milenka jest niezła aparatka,
                                            dziś się z Czesią smiałyśmy z tego jej stopniowego dochodzenia w którym to ona
                                            sklepie była... w końcu trafiłysmy smile

                                            zapomniałam napisać że tacy ludzie - znajomi Czesi pozyczyli nam az do sierpnia
                                            taki markowy fotelik Chicco samochodowy dla małych dzieci, Czesia bez oporu
                                            teraz wozi nawet te maluchy choć w małym fiacie zamontowac fotelik kółyskę to
                                            nie lada sztuka...
                                            ja wyjeżdżam do ndz po południa, na razie smile)

                                            Kasia
                                            • cruella I po zakupach:) 23.04.05, 14:02
                                              A więc tak:

                                              -z Tesco nici, w CCC nie ma ani jednej pary sandałków powyżej 30r., kiedy będą
                                              nikt nie wie (letnie były tylko jedne i to malutkie)
                                              -byłyśmy jeszcze w jednym sklepie i...dziewczynki mają płaskie podbicie
                                              (Emilka) ale szerokie stópki (Milenka), żadna para na nie nie pasowała
                                              -potem do sklepu, w którym była z nimi Kasia i kupiłyśmy (kolorowe sandałki) w
                                              rozmiarach: 29 i 33 (wiem, że miały być większe ale: większe na nodze latały (w
                                              poprzednim sklepie też, więc jest to kwestia rozmiaru), poza tym każdy rozmiar
                                              większy wyglądał jak po starszej siostrze, buty nie są drogie, więc skusiłam
                                              się "na ten sezon"), Kasiu paragon prześlę listem, na wypadek reklamacji, te
                                              butki mają z przody i z tyłu po ok.1cm wolnej przestrzeni, na mój gust akurat
                                              na teraz.
                                              -za buty zapłaciłam i niech tak zostanie, nie bedzie żalu, jeśli po lecie pójdą
                                              do kosza
                                              -kupiłam dziewczynkom po 3 pary rajstopek każdej, tak więc mają 6 par nowych
                                              ale cienkich (jak damskie)
                                              -sukienki zostawiłam wszystkie 6 szt.(dwie są na Emilkę ...przykrótkie w
                                              rękawku ale nie miałam sumienia zabierać, poza tym można przerobić je na "z
                                              krótkim rękawkiem", komplecik błękitny na Milenkę akurat, ślicznie w nim
                                              wyglądałasmile)Emilka na otarcie łez dostała typowo letnią sukieneczkę w
                                              kwiatuszkismile)
                                              -poza tym zostawiłam ok.0.5kg wędliny
                                              -dzieci dostały zabawki, zabrałam dziewczynkom trochę książek do czytania, trzy
                                              (podniszczone) elementarze do nauki i ,dla Ciebie Kasiu do zabrania od Ani
                                              siatka "Wesołej szkoły" po Kubie.

                                              Poza tym wszystko w porządku, dziewczynki były przyszykowane do wyjazdusmile)
                                              Zachowywały się naprawdę wzorowo, choć Milenka próbowała mnie namówić dąsami na
                                              buty na koturnie. Spokojne "Kasia nie pozwoliła" i "wybierz z tych trzech par
                                              albo kupimy tylko dla Emilki" pomogłosmile)

                                              Do usłyszeniasmile

                                              Cru

                                              ps. Kasiu zajrzyj do skrzynki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka