Dodaj do ulubionych

mario-roso - a może by tak....

09.11.05, 15:15
tak się zastanawiam, po tych wszystkich aferach...
czy nie dałoby się jakoś zwiekszyć bezpieczeństwa...
może przy logowaniu sie do serwisu edziecka nalezałoby podac swój nr. pesel,
nr.dowodu...nie wiem jakis list aktywacyjny (tak jak jest to na allegro)
albo jedno IP jeden nick

nie znam sie dokładnie na weryfikacji danych przez serwer..ale może daloby
rade cos takiego stworzyć

może tez sie wygłupiłam z tym postem ...ale qcze robi się tu coraz gorzej...

--

Sylwia

Gabryś 20.10.2003 Zdjęcia Gabrysia..zobaczcie smile
Obserwuj wątek
      • sylka22 Re: mario-roso - a może by tak.... 09.11.05, 15:26
        wiem że to pewnie nie będzie łatwe, żeby wymyslec coś co nie będzie w miarę
        uciążliwe dla emam a da wiekszą wiarygodność...
        myslę że znający się na tych sprawach (ci wyżej) mogliby cos takiego
        zorganizowac

        a pomysł...po rozmowie z erodzicee kiedy jej nick był w kręgu podejrzanych
        nicków vikiko ( w sumie to ona napisała mi na gg ze szkoda ze nie ma tak jak na
        allegro listów aktywacyjnych)
        --
        Sylwia

        Gabryś 20.10.2003 Zdjęcia Gabrysia..zobaczcie smile
    • aqua696 Re: mario-roso - a może by tak.... 09.11.05, 16:48
      wysylac zaswiadczenia potwierdzone prze zpracownika mops lub dokumenty medyczne
      dziecka-sama wiem ze to daje najlepszy obraz co i jak
      pozdrawiam
      ps. niewidze w tym nic niewlasciwego, sama wysylalam london/przepraszam jesli
      przekrecilam/ skany dokumentw medecznych
      • sylka22 aqua 09.11.05, 17:06
        bardzo dobry pomysł..
        może to jest jakieś wyjscie..zeby mamy które potrzebuja pomocy przesyłałay skan
        lub ksero dokumentacji (mops, rodzinnego itp) to napewno uwarygodni ich sytuacje
        --
        Sylwia

        Gabryś 20.10.2003 Zdjęcia Gabrysia..zobaczcie smile
        • cruella Re: aqua 09.11.05, 18:37
          A co z osobami takimi jak ja? Prosiłam o pomoc dla dziewczynki w klasie mojego
          syna. Jakie zaświadczenia miałabym przedstawić??

          --
          "Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, bowiem
          zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie"
          • sylka22 Re: aqua 09.11.05, 18:42
            a może w takim wypadku wystarczyłaby opinia na pismie wychowawczyni ze stemplem
            szkoły

            cruella to narazie nasze rozmyslania na ten temat...mysle ze jesli cos takiego
            by zaistaniało to wszelkie szczegóły byłyby dopracowane

            narazie jedynie pozostaje to tylko pomyslem...
            --
            Sylwia

            Gabryś 20.10.2003 Zdjęcia Gabrysia..zobaczcie smile
            • cruella Re: aqua 10.11.05, 15:03
              Oj sylko22...ja bym z chęcią ten stempelek przyniosłasmile)

              Nasz świat forumowy jest taką perełką, poza nią jest szara smutna rzeczywistość.
              Wiesz, ile osób patrzy na mnie podejrzliwie, gdy mówię o bezinteresowności wielu
              z Was, pomaganiu zupełnie obcym osobom?? Traktują mnie podejrzliwie, niemal jak
              wariatkę.
              Może jakaś wychowawczyni będzie sobie d...zawracała stempelkami, większość
              zarzuci Cię hasłami "i tak mamy mnóstwo pracy na głowie...".

              Sądzę jednak, że do wielu osób pomoc nie dotrze.
              Aby rozwiać Wasze wątpliwości, zapraszam do siebie na kawę. Zobaczycie, jak
              mieszkam, mogę spotkać Was delikatnie z osobami, do których pomoc dotarła,
              zobaczycie Wasze ubranka.

              Obawiam się jednak, że sporo osób zrezygnuje, sprawa biedy i prośby i pomoc
              często przekracza psychiczne możliwości wielu osób.

              To takie moje przemyślenia...

              --
              "Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, bowiem
              zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie"
      • malgog ..... 10.11.05, 08:53
        Niestety jestem pesymistką jeśli chodzi o przesyłanie dokumentacji z mopsu i
        pełnych danych adresowych
        moderatorki będą zawalone robotą, ludzie zaczną się burzyć,
        nie każdy ma faks żeby coś przesłać,
        to kosztuje

        inna sprawa
        forum nie służy wyłącznie pomocy osobom w trudnej sytuacji, korzystającym z
        pomocy mopsu,
        i tak jak post arweny,
        jeśli ktoś chce pomóc sąsiadom, biednemu dzieku ze szkoły swojej pociechy, itd.
        tutaj nie ma mowy o uzyskaniu dokumentacji.

        W przypadku arweny - wszyscy ją znamy
        a jeśli taki post, w odruchu życzliwości zamieści ktoś będący pierwszy raz na
        forum, niesprawdzony.

        Nie mam niestety pomysłu i obawiam się, że nikt nie znajdzie złotego środka, a
        otym, że naprawdę biednych są tysiące - wystarczy właczyć telewizor.

        dużo by pisać


        --
        kacperekreszka.alpha.pl/
      • krol-bush Re: mario-roso - a może by tak.... 09.11.05, 18:48
        Bardzo głupi pomysł. Nie przejdzie. Będzie tylko wątek rzeka i rzecz umrze.
        podobnie zresztą jak wszystko - wątek odpowiedzialności karnej vikko, lista
        prawdziwie potrzebujących itp... wodolejstwo.
        --
        Jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu jest nauczyć się, które mosty
        przekraczać, a które spalić.
        • sylka22 krol-bush 09.11.05, 18:55
          a może własnie warto zacząc najpierw od wodolejstwa...

          jesli nic nie pomyslimy w tej sprawie to tak jakbysmy się na to godziły...

          rozumiem ze Tobie nie przeszkadza masa oszustek na forum???...
          poza tym uwazam ze moze i wątek stanie się rzeką..ale nigdy nie ma tego
          złego... mysle ze oszukujace czytaja większośc wątków, tym bardziej tych w
          których pisze tez moderator..i bede naprawde szczęśliwa jesli choć jedna po
          przeczytaniu tego że bedzie sprawdzana zrezygnuje z oszukania jakieś emamy...
          być może więc wątek ten sprawdzi sie jako metoda odstraszenia smile

          ja nie powiedziałam że to bedzie..to sa tylko jak narazie ciche marzenia..ale
          od czegoś trzeba zacząc...byc może zainteresuja się tym faktem osoby
          zarządzajace...

          --
          Sylwia

          Gabryś 20.10.2003 Zdjęcia Gabrysia..zobaczcie smile
          • krol-bush Re: krol-bush 09.11.05, 19:01
            "a może własnie warto zacząc najpierw od wodolejstwa..." - jasne, pod warunkiem
            że wodolejstwem się nie kończy

            "jesli nic nie pomyslimy w tej sprawie to tak jakbysmy się na to godziły..." -
            no to pomyślcie. bo ten pomysł ma właśnie to do siebie, że w ogóle nie jest
            przemyślany.


            --
            Jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu jest nauczyć się, które mosty
            przekraczać, a które spalić.
              • foretka Re: krol-bush 09.11.05, 21:13
                Pomysl z podawaniem danych: nazwisko, imie, adres, pesel jest nietrafiony - bo
                niby jak weryfikowac poprawnosc takich danych?? I kto mialby to robic??
                Przeciez zawsze mozna podac prawdziwe ale np. kolezanki albo calkowicie
                zmyslone.

                Pomysl z przesylaniem dokumentacji do np. moderatorek, mysle, ze jest sensowny -
                tylko czy dziewczyny sie podejma tego? Bo trzeba i faksy odbierac i to gdzies
                trzymac i opisywac czasem na forum sytuacje. Mysle, ze takie uwiarygodnienie
                mogloby miec miejsce w sytuacji pomocy dlugofalowej... bo znowu wrocimy do
                tematu czy ktos kto chce raz na jakis czas np. rajstopki musi byc bardzo biedny
                i "calkowiecie zidentyfikowany"...

                Do Krol-bush - niektore rzeczy nie umarly ale przeszly do podziemia...wink Bo
                tam nie ma szpiegow/obserwatorowwink

                Pozdrawiam
                ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
              • krol-bush Re: krol-bush 10.11.05, 16:43
                "a to prosze bvardzo sie wykazac i dac lepszy...bardziej wyszukany i
                przemyslany".
                Problem polega na tym, że wszystkie wasze pomysły są aż za bardzo wyszukane i
                przemyślane. kombinujecie, wymyślacie, macie pomysły nie do realizacji - to
                jest strata energii. część tych pomysłów to takie dziecięco naiwne projekcje
                wyobraźni: każemy podawać to i to i tamto. Kto zechce to podawać? Czy władze
                gazety się na to zgodzą biorąc pod uwagę : ochronę danych osobowych i
                formalności niezbędne do pytania ludzi o takie czy inne dane i przetwarzanie
                ich, przechowywanie, wszelkie komplikacje techniczne związane z wdrożeniem i
                ich koszt, całą koncepcję istnienia forum jako miejsca na anonimową rozmowę,
                czy wprowadzą jakąś absolutnie nową jakość na życzenie kilku mam z forum
                oddam/przyjmę?, kiedy tych for jest multum i naprawdę te kilka paczek
                wysyłanych miesięcznie to nie jest Polska Akcja Humanitarna ani UNICEF, żeby
                heyah zmieniamy zasady i w dodatku płacimy za to.
                To jest chyba jasne od początku? A jedna rzuciła pomysł i teraz wszystkie
                super, super, doskonały.... jak cielątka. Ale trawki z tego nie będzie,
                niestety.
                lepszy pomysł? Bardzo uprzejmie proszę.
                Biedna osoba nie szuka pomocy w internecie. biedna osoba nie ma nie tylko
                internetu, ale też nie ma komputera. a może nawet nie mieć prądu. biedna osoba
                nie lata po kafejkach w celu uzyskania pomocy. biednej osobie można pomóc
                poprzez zostawienie pomocy rzeczowej w mops, parafii, domu dziecka, domu
                opieki. biednej osobie można pomóc wspierając caritas czy PAH. biedną osobę
                można znaleźć na ulicy, za ścianą, w szkole - łatwo ją poznać, bo biedy nie da
                się ukryć. żeby nie zostać oszukanym często trzeba pomóc anonimowo, często
                trzeba pozbyć się satysfakcji usłyszenia dziękuję, podejść do kogoś na ulicy
                itd. czasami za pomoc spotykają człowieka nieprzyjemności. ale szukanie
                biednych po wersalach (iluż ludzi w Polsce ma internet? 20%? i o dziwo, że to
                akurat tych biednych stać?), albo po biurach, gdzie pracują i mają dostęp - to
                jakaś kpina. albo pomaganie przez pośredników...?
                Dlaczego się potem żalicie na oszustów? Sami stwarzacie okazje.
                --
                Jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu jest nauczyć się, które mosty
                przekraczać, a które spalić.
    • d.wludyka Re: mario-roso - a może by tak.... 10.11.05, 09:09
      To chyba byłoby trudne, bo ewentualne sprawdzenie dotyczyłoby przecież tylko
      osób proszących o pomoc, a są przecież i takie co tylko oddają i jak one wejdą
      na to forum? Chyba, że dostęp miałby każdy tylko prośby byłyby zatwierdzane
      przez moderatorkę ale to trochę roboty i przecież nie każdy ma dostęp do
      skanera, faksu. A jak ktoś taki jak Vikiko się uprze to załatwi sobie
      zaświadczenie na kogoś innego, podrobi i będzie dalej naciągał.
      To jest właśnie największe świństwo, że uczciwemu nawet do głowy nie przyjdzie
      co taka naciągaczka może wykombinować, jaką bajeczkę wymyślić i co najgorsze
      przez takie osoby cierpi wiele osób naprawdę potrzebujących.
      • agamamaani Re: mario-roso - a może by tak.... 10.11.05, 09:55
        szczerze??
        ja nie mam w domu komputera, a tym bardziej skanera. Domyślam się że wiele
        kobiet, które są w "nienajlepszej sytuacji finansowej" nie mają tego rodzaju
        rzeczy. BA ! ja nawet telefon stacjonarny kosztem oszczędności odłączyłam.
        dlatego nie wyobrażam sobie że mam iśc do biurka szefa ( gdzie jest skaner)
        wyjąć wyniki choroby męża i powiedzieć - sory szefie ale tak bym chciała troszkę
        papierków o chorobie męża (czy dziecka) poskanować.
        Może to ironicznie zabrzmiało ( za co przepraszam jeżeli ktoś się poczuł
        urażony) ale ..
        ja wychodzę z takiego założenia - jeżeli coś oddaję to chcę aby się to komuś
        przydało. CZęsto odwiedzam domy dziecka czy hospicjum ( akurat dla dorosłych ale
        mało istotne) . A jeżeli wiem, że tam moje rzeczy są niepotrzebne to wpisuję na
        forum . I oddaję osobie która jako pierwsza się zgłosi. I tyle. Wychodzę z
        założenia, ze jeżeli ktoś już się ogłasza na forum lub odpowiada na post to
        oznacza że mu naprawdę jest potrzebne..
        ale nie wiem może ja jestem jakas idealistka, co ufa ludziom..
        -
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka