Dodaj do ulubionych

załamka...

28.09.08, 13:48
Gdzie szukać pomocy? Piszę aby pisać, aby wyrzucić to z siebie. Najgorszy dzień od czasu trwania naszego małżeństwa. Ja z dziećmi swoje, on swoje. Ze straszą robimy lekcje, a młody założył protest na cyca i non stop ryczy. A książe siedzi na kompie i gra, teraz poszedł na mecz. Zlew pełny, worków śmieci trzy stoją, na szczęście obiad jest wczorajszy, i tak nie wiem w co ręce włożyć. Nic mi się nie chce przez niego. Jak położyłam się zdrzemnąć się (od 4 na nogach z młodym), to on dzieci mi do pokoju wstawił i też położył się, w drugim, nie zdążyłam oka zamknąć. I jeszcze pyta, czemu ja 4 kawę piję..! Nie wiem jak zebrać się do kupy, wiem, że młody czuje mój nerw, temu nie chce jeść, albo chce tylko jest mu tak źle jak dla mnie. Tyle. Raczej nie jest mi lepiej, teraz tylko inaczej. Boję się, że zrobię coś złego. Złego w sensie zacznę na młodego krzyczeć, albo uderzę straszą. I tak już bałagan jej w pokoju zrobiłam, bo pomazała biurko, teraz ma sprzątać. Ja wyżyłam się, ona ma bałagan i płacze, że nie da rady. W takich chwilach myślę, że nie nadaję się na matkę. A najgorsze jest to, że nie mam największych pretensji do niego, tylko do siebi, że powinnam być silniejsza, a nie jestem kończe, młody znów syrenę włączył.


No i jak ktoś chce pisać, że zła i wyrodna jestem, to lepiej niech tego nie robi, i tak na dnie już jestem, po co dobijać leżącego.."haha"
--
http://www.empikfoto.pl/albumy33/356396/680031/previews/20695328_p1.jpg
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka