Dodaj do ulubionych

Bardzo pilnie przyjmiemy pomoc...

22.01.09, 22:43
Witamy wszystkich...w związku z tym iż mam ograniczony dostęp do internetu,proszę o jak najszybsze odpowiedzi.Jesteśmy rodziną z 4 małych dzieci.Najstarszy synek ma 6 lat potem jest Kubuś 4 l.,Nikolka 3 oraz Wiki 5 m-cy.Żyjemy bardzo biednie (pracuje tylko tata dzieci)Potrzebujemy podstawowych produktów żywnościowych jak i innych typu środki czystości i chemiczne.Ja otrzymuję na dzieci skromny zasiłek rodzinny.Jesteśmy młodzi i nie za bardzo wiemy gdzie szukać pomocy dla takich rodzin wielodzietnych,jak nasza...?Jeśli jest ktoś kto jest w stanie nam pomóc w jakikolwiek sposób,to bardzo proszę o kontakt.Naszą sytuację może potwierdzić Pani Pedagog ze szkoły do której uczęszcza najstarszy syn.Za każdą pomoc bardzo dziękujemy!!!!
Edytor zaawansowany
  • de_la_hoya 22.01.09, 23:36
    a czy macie w okolicy żłobek?
    wystarczyłoby dzieci oddać do żłobka i przedszkola i iść do pracy a od razu
    byłoby lżej
    rozpatrywaliście taką opcję?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • foretka 23.01.09, 12:22
    De_la_hoya...

    dobre rady zawsze w cenie...

    Jesli 3 dzieci pojdzie do przedszkola to mamy conajmniej 900 plus
    300 za zlobek = 1200zl. Jesli tylko trojka to 900 - bez zadnych
    zajec dodatkowych w przedszkolu, z zajeciami ok. 1100.

    Ale kto przyjmie dzieci skoro mama nie ma pracy? Teraz jest bardzo
    ciezko dostac miejsce jak oboje rodzice pracuja...

    I kto zatrudni kobiete z 4 dzieci, w tym z niemowlakiem? Nie ma sie
    co oszukiwac - na zwolnieniach bylaby prawie non - stop.

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • agunek1 23.01.09, 14:22
    Potwierdzam.
    U nas trzeba mieć znajomości lub zapisać dziecko do żłobka przed
    poczeciem.

    Napisz gdzie mieszkasz. Mogę wpomóc ubrankami dla dzieci.
  • bj32 23.01.09, 14:31
    Niekoniecznie. Rodzina wielodzietna, trudna sytuacja finansowa...
    www.3plus.pl/
    Zniżki, zwolnienia z części opłat, dofinansowania... Na bank mniej
    niż 900,- Tylko trzeba pochodzić za tym.

    No i maila na razie nie otrzymałam, a napisać sama też nie wiem,
    gdzie, bo dziewczyna nie ma poczty na portalu...
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • sion2 23.01.09, 15:17
    Z tym przedszkolem to jest tak ze mozna kombinowac zwolenienie z
    oplat za jedzenie, za komitet i za cos tam jeszcze. Ale nie ma
    zwolnien od oplaty stalej, nie ma zmiluj. I taka oplata zaleznie od
    miasta jest srednio miedzy 120 a 160 zl od dziecka miesiecznie. Wiec
    wysylac dwoje dzieci do przedszkola + jedno do zlobka zakladajac ze
    wszystkie zostana przyjete wyjdzie minimum 400-500 zl miesiecznie. A
    ze to maluchy to niestety ale watpie zeby matka prace znalazla. na
    razie maz powinien pracowac ile da rady i koniecznie nie planujcie
    nastepnych dzieci w najblizszym czasie.
    Od wrzesnia bedzie wam troche moze latwiej bo synowi bedzie
    stypendium unijne przyslugiwac na pewno.
    --
    Wiki 17 mcy
    To ja
  • bj32 23.01.09, 15:35
    To moja chyba do jakiegoś nienormalnego przedszkola chodziła, albo
    przepisy sa wszędzie inne. U nas było tak, ze rodziny wielodzietne
    mogły sie starać o zmniejszenie, albo nawet zwolnienie z opłat. Ze
    żłobkami nie wiem, jak jest.

    A że pracy nie znajdzie to inna sprawa... Polityka prorodzinna
    <brzydkie_wyrazy>...
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • asiaiwona_1 23.01.09, 16:23
    u nas w przedszkolu są zniżki na opłatę stałą. Są one zależne od
    wysokości dochodów. I tak można mieć zniżkę 25%, 50% i można byc
    wogóle zwolnionym z opłaty stałej. Przedszkole w W-wie
    --
    Michałkowi
    Aniołek
    Moja historia
  • malgog 23.01.09, 16:26

    sion2 dobrze mówi, mogą zwolnić od różnych opłat, za komitet
    rodzicielski, wyżywienie ale z opłaty stałej przedszkole (nie wiem
    jak żłobek) zwolnić się nie da
    wiemy bo 2 dzieci Sobolów, których akcje pomocowe koordynuje sion2
    chodzi od 2 lat do przedszkola i pomimo, że tam żyją z zasiłków a 7
    dzieci w domu tylko z matką - opłatę stałą chyba 160 zł/za dziecko
    (jak się mylę niech mnie Kasia poprawi) płacimy
    przy dwójce to już 320 zł wychodzi
  • agnieszkax1977 23.01.09, 17:50
    Z opłat za przedszkole może zwolnić włodaż miasta lub gminy- nie
    wiem gdzie mieszka - ale nie oszukujmy się - dzieci po pójściu do
    przedszkola przez długi czas bedą zasmarkane i ciągle chore.To
    normalne- tyle że dla pracodawcy to kłopot.O pracy poza domem można
    zapomniećsadOpłaty za wyżywienie można domagać sięod MOPS-u w ramach
    dożywiania jeśli minimum socjalne nie jest przekroczone,można się
    ubiegać też o zasiłki celowe- na leki,odzież, można też starać się o
    dodatek mieszkniowy w urzędzie miasta i gminy-warunkiem jest
    uregulowanie opłat za mieszkanie i wodę(nie może być
    zaległości).Pozdrawiam i życzę powodzenia w dreptaniu po urzędachsmile
    Głowa do góry - dzieci kiedyś urosnąsmile
  • sion2 23.01.09, 18:00
    Dziewczyny nie piszcie naziwskami bo sie w necie nie pisze
    zwyczajowo...
    Pamietam ze na poczatku zalatwiania przedszkola dzieciom S. żesmy i
    u prezydenta miasta sie pytali, to sa chyba jakies ustalenia roznych
    gmin, ze jak zamozniejsza to sie doklada miasto czy gmina do
    przedszkola dla najubozszych a jak mniej zamozna to juz nie. Bo na
    pewno szukalismy mozliwosci zwolnienia z oplat. Ale dzieci tez
    zwolnione byly z wyprawek wszelakich, nie placa za wycieczki itd.
    Najciekawsze tez ze kolejne sady rejonowe wypowiadaja sie ze tzw
    oplata stala w przedszkolach i zlobkach jest nielegalna i juz w
    kilku miastach na mocy prawa musiano zrezygnowac z jej pobierania.
    Dziwna ta Polska, ktos sie powinien odgornie tym zajac.
    --
    Wiki 1,5 roku
    Radość
  • bj32 24.01.09, 13:24
    A powinien. Tylko chyba właśnie jedyny człowiek, do którego możnaby
    się o to zwrócić musiał zrezygnować z zarzadzania własnym projektem,
    bo mu el presidente i jego klon skutecznie działania torpedowali...
    Aż szkoda, bo lubię gościa i widzę, ze to, co robi, nie ma na celu
    wyłącznie szokowania... Cała reszta tych pajaców na górze zajmuje
    się bzdetami w stylu "orzeł w czapce" i "czy można dać jednego
    klapsa", oraz "jak to zrobić, żeby ludzie mający problem z
    płodnością dalej go mieli, ale za to nie mordowali wyposażonych w
    duszę zarodków" <bardzo_brzydkie_wyrazy>...
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • smutasek1221 23.01.09, 21:00
    smutasek1221 napisała:

    > Witamy wszystkich...w związku z tym iż mam ograniczony dostęp do internetu,pros
    > zę o jak najszybsze odpowiedzi.Jesteśmy rodziną z 4 małych dzieci.Najstarszy sy
    > nek ma 6 lat potem jest Kubuś 4 l.,Nikolka 3 oraz Wiki 5 m-cy.Żyjemy bardzo bie
    > dnie (pracuje tylko tata dzieci)Potrzebujemy podstawowych produktów żywnościowy
    > ch jak i innych typu środki czystości i chemiczne.Ja otrzymuję na dzieci skromn
    > y zasiłek rodzinny.Jesteśmy młodzi i nie za bardzo wiemy gdzie szukać pomocy dl
    > a takich rodzin wielodzietnych,jak nasza...?Jeśli jest ktoś kto jest w stanie n
    > am pomóc w jakikolwiek sposób,to bardzo proszę o kontakt.Naszą sytuację może po
    > twierdzić Pani Pedagog ze szkoły do której uczęszcza najstarszy syn.Za każdą po
    > moc bardzo dziękujemy!!!!
    Witam owszem miesiąc temu próbowałam podjąć pracę,to kierownik powiedział że nie
    zatrudnia ludzi którzy mają przedszkole w domu,poza tym tutaj w gdańsku nie tak
    łatwo o pracę bo ostatnio tylko zwalniają a pracować na opłaty za przedszkole i
    żłobki+leki bo to idzie w parze to trochę nie dorzeczne.Przecież nie będziemy w
    takiej sytuacji non stop.Poprosiłam o pomoc teraz w tym tak trudnym dla nas
    momencie...Każdy wie jak w Polsce się żyje i jakie mamy czasy.Dziękuję
  • de_la_hoya 24.01.09, 00:19
    smutasek1221 napisała:

    > Witam owszem miesiąc temu próbowałam podjąć pracę,to kierownik powiedział że ni
    > e
    > zatrudnia ludzi którzy mają przedszkole w domu,

    a skąd wiedział, że masz dzieci i ile?
    pracodawca nie ma prawa pytać o dzieci a ty nie musisz odpowiadać

    poza tym tutaj w gdańsku nie tak
    > łatwo o pracę bo ostatnio tylko zwalniają a pracować na opłaty za przedszkole i
    > żłobki+leki bo to idzie w parze to trochę nie dorzeczne.

    nie no pewnie
    lepiej siedzieć na tyłku, narzekać ile wlezie i wyciągać rękę po pomoc
    nie ma pracy? straszne! tyle osób pracuje więc chyba jakaś jest?
    idź do supermarketu na kasę, do warzywniaka, sprzątaj domy, biura
    trzeba tylko chcieć

    Przecież nie będziemy w
    > takiej sytuacji non stop.Poprosiłam o pomoc teraz w tym tak trudnym dla nas
    > momencie...

    no jeżeli nie weźmiecie się do pracy to jakoś różowo tego nie widzę
    pomoc jakąś pewnie dostaniesz ale na ile ci starczy?

    > Każdy wie jak w Polsce się żyje i jakie mamy czasy.Dziękuję

    nie jest jakoś super ale jak się chce to się da!


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • de_la_hoya 24.01.09, 00:37
    Żeby nie było, że tylko czepiać się potrafię.
    Chwila spędzona sam na sam z google i oto mam!

    Uchwała Nr XIX/473 /08
    Rady Miasta Gdańska
    z dnia 31 stycznia 2008 roku

    § 5
    1. Wysokość opłat za świadczenia przedszkoli, o których mowa w § 4, w przypadku
    gdy dochód przypadający na jedną osobę w rodzinie nie przekracza dochodu
    obowiązującego przy ustalaniu prawa do zasiłku rodzinnego zostaje obniżona do:
    1)80% za pierwsze dziecko,
    2)40% za drugie dziecko,
    3)20% za trzecie i dalsze dzieci,
    kwoty określonej dla jednego dziecka.

    2.Zwalnia się z uiszczania opłaty stałej za usługi świadczone przez przedszkola
    rodziców dzieci niepełnosprawnych, uczęszczających do przedszkoli miejskich, a
    posiadających opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka wydaną
    przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną.


    Czyli już wiemy, że zniżki są.
    Jeżeli sytuacja rodzinna jest bardzo ciężka to MOPS, poza zapłaceniem za
    jedzenie, zapłaci też kwotę opłaty stałej po zniżce.
    Amen.

    Teraz, pozostaje tylko ruszyć się z domu, wszystko załatwić.
    Mało tego, ta sama strategia jest w przypadku żłobków. Tam zniżki mogą być inne,
    bo żłobki podlegają pod NFZ ale MOPSy pokrywają i 100% opłaty za żłobek.

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • net79 12.02.09, 13:14
    Moje dzieci chodzą do gdańskiego przedszkola i ulga wyglądała tak, że 1 dziecko
    płaciło 100% drugie 50% o ile chodzą do tego samego przedszkola...50% stawki
    żywieniowej i nie ma zmiłuj się.
    --
    Adulkowy Blog
  • papuzka_gda 12.02.09, 14:02
    o zwolnieniach byla ponizej uchwala gdanskiej rady miasta. Mozna sie
    dogadac z dyrekcja przedszkola,ze dziecko przychodzi do przedszkola
    bez wyzywienia. Wowczas moze w nim spedzic max 5h bez posilkow (o
    tym juz pisalam wczesniej).
  • agunek1 24.01.09, 07:40
    Jest tylko jedno ale...........
    Najpierw muszą przyjąć dzieci do przedszkola i żłobka. Potem można
    dopiero szukać pracy.
    Jeśli są tu koleżanki takie operatywne to pomóżnie dziewczynie
    najpierw pozałatwiać przedszkole i żłobek.
  • de_la_hoya 24.01.09, 08:49
    operatywność koleżanek polega na wskazaniu rozwiązań a nie na tym, żeby za kogoś żyć

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • slonko1335 24.01.09, 09:07
    De_la_hoya tutaj muszę się zgodzić z agunkiem. W dużych miastach zdobycie
    miejsca w przedszkolu graniczy z cudem nawet gdy oboje rodziców pracuje, wnioski
    gdy jedno jest bez pracy nie są wogóle rozpatrywane, więc to wskazane
    rozwiązanie to o kant tyłka można.....
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • slonko1335 24.01.09, 09:14
    Ach i jedno jeszcze ile ona zarobi w tym markecie, nawet jak jakimś cudem uda
    się jej te dzieci do jakiegoś żłobka i przedszkola wysłać? Myślisz, że tyle
    żeby wystarczyło na leki jak zaczną wszystkie chorować? Oczywiście trzeba było o
    tym myśleć zanim kolejne dzieci na świat przychodziły ale teraz to już musztarda
    po obiedzie bo te dzieci już są.
    Tak tylko sobie rozważam.....
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 10:27
    slonko1335 napisała:

    > Ach i jedno jeszcze ile ona zarobi w tym markecie, nawet jak jakimś cudem uda
    > się jej te dzieci do jakiegoś żłobka i przedszkola wysłać? Myślisz, że tyle
    > żeby wystarczyło na leki jak zaczną wszystkie chorować?

    to może wszystkie rzućmy pracę?
    nie słyszałam jeszcze o tym aby siedzenie z dzieckiem w domu gwarantowało mu
    zdrowie ale kto wie? nie wiem przecież wszystkiego
    a teraz jak jej dziecko zachoruje to za co leki kupi?

    w żłobku czy przedszkolu dzieci chociaż dostaną porządny posiłek a w domu co?

    w twoich dwóch wypowiedziach jest pewna nieścisłość
    w jednym piszesz, że zdobycie miejsca w żłobku czy przedszkolu graniczy z cudem
    a w tym, że nie ma sensu iść do pracy i posyłać dzieci do przedszkola, bo na
    leki wyda majątek
    jak tak każdy by myślał to nikt nie szedłby do pracy tylko siedział na tyłku,
    zajmował się dziećmi i wyciągał rękę po pomoc
    skoro jednak do żłobka czy przedszkola jest się tak ciężko dostać to oznacza, że
    jednak ludzie tam dzieci posyłają i idą do pracy zamiast siedzieć w domu i się
    użalać nad sobą
    czyli jak? opłaca się czy nie?

    myślisz, że wszystkie rodziny posyłające dzieci do przedszkola mają przychód
    10.000 miesięcznie i zajmują się sponsoringiem aptek?





    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • slonko1335 24.01.09, 11:18
    No widzisz ja właśnie te pracę rzuciałam bo mi się zwyczajnie nie opłaca,
    różnica jest tylko taka, że ja sobie mogę na to pozwolić, bo chcąc mieć kolejne
    dziecko brałam taki obrót sprawy pod uwagę i w domu siedzieć będę nie prosząc
    nikogo z forum o pomoc, no i nie zarabiałam 700 zł tylko znacznie więcej.
    Co do moich dwóch zdań których się czepiasz, oczywiście wszystko zależy od tego
    gdzie i za ile się pracuje, bo przyznasz że 700 zł w markecie a na przykład
    2000-3000 w jakimś biurze to "drobna" różnica. Na pewno nie dałabym do żłobka 5
    miesięcznego dziecka żeby w markecie te 700 zarobić i wydać tyle samo na lekarstwa.
    Co do chorowania to nie wmówisz mi że dziecko żłobkowe czy przedszkolne będzie
    mniej chorowało od takiego które siedzi w domu.....



    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 11:45
    > No widzisz ja właśnie te pracę rzuciałam bo mi się zwyczajnie nie opłaca,
    > różnica jest tylko taka, że ja sobie mogę na to pozwolić, bo chcąc mieć kolejne
    > dziecko brałam taki obrót sprawy pod uwagę i w domu siedzieć będę nie prosząc
    > nikogo z forum o pomoc, no i nie zarabiałam 700 zł tylko znacznie więcej.

    no tak ale to co innego
    mając zaplecze finansowe można się rozmnażać i osobiście wychowywać
    jeżeli mąż/niemąż zarabia tyle, że bez problemu starcza na utrzymanie to czemu nie
    ja też poszłam na wychowawczy czyli siedzę za darmo ale mnie na to stać
    mam także koleżanki które oddały do żłobków swoje pięciomiesięczne dzieci, bo
    nie stać je było na siedzenie w domu tzn mogły zostać, niańczyć dzieci i jęczeć,
    że jest źle ale wolały jednak iść do pracy, bo w końcu skoro człowiek decyduje
    się na dziecko to powinien wiedzieć jakie są tego konsekwencje

    > Co do moich dwóch zdań których się czepiasz, oczywiście wszystko zależy od teg
    > o
    > gdzie i za ile się pracuje, bo przyznasz że 700 zł w markecie a na przykład
    > 2000-3000 w jakimś biurze to "drobna" różnica. Na pewno nie dałabym do żłobka 5
    > miesięcznego dziecka żeby w markecie te 700 zarobić i wydać tyle samo na lekars
    > twa.

    znam takie co i za mniej robiły ale to kwestia podejścia
    dziecko pochoruje, nabierze odporności

    > Co do chorowania to nie wmówisz mi że dziecko żłobkowe czy przedszkolne będzi
    > e
    > mniej chorowało od takiego które siedzi w domu.....

    to taka sama błędna teoria jak to, że karmienie piersią uchroni dziecko przed
    całym złem tego świata
    mój starszy syn to właśnie taki przypadek co to mniej choruje niż nieżłobkowe
    czy nieprzedszkolne dzieci... on w ogóle nie choruje
    poszedł do żłobka jak miał 19 miesięcy, po 3 miesiącach zachorował, chorował 3
    miesiące i to by było na tyle
    od prawie 3 lat nie miał nawet gili w nosie
    inne dzieci (np te z osiedla) mimo siedzenia z mamami w domu namiętnie chorowały
    zrazić się jakimś syfem można na placu zabaw, w sklepie... nie tylko w żłobkach
    i przedszkolach są bakterie
    oczywiście wiele dzieci na samym początku namiętnie choruje, zgadza się, ale jak
    inaczej ich system odpornościowy ma trenować?
    jak się nie wychorują teraz to zerówka je zabije


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • de_la_hoya 24.01.09, 10:45
    no i nie zapominajmy o pracy na odległość
    można pracować w domu

    poza tym te dzieci chyba mają jakieś babcie i dziadków?
    może oni się dziećmi zajmą, żeby ich matka mogła iść do pracy?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • bj32 24.01.09, 14:02
    Nie bić mi się tu!

    Co do babć i dziadków... Moja córka ma dwie babcie i jednego
    dziadka. Lokalnie. Iedna babcia pracuje i gdybym ja musiała iść do
    pracy to nie bardzo mogłaby sie młodą zająć. Druga babcia i
    dziadek... Mogę sie nie wypowiadać? Bo będę musiała sie ocenzurować.
    Czasami bywa, ze nie ma dziadków, bo nie żyją, że są 500 kilometrów
    dalej, że mają w nosie, że pracują, że sami są schorowani i nie mają
    siły... A przede wszystkim nie mają obowiązku zajmować sie
    wnukami. Zwłaszcza jeśli tych wnuków jest "przemysłowa" ilość.

    Fakt, pracodawca teoretycznie nie ma prawa pytać, a my teoretycznie
    nie musimy odpowiadać. No i efekt jest taki:
    -Dzień dobry, prezesie, chciałam sie zatrudnić.
    -A czy ma pani dzieci?
    -A co to za różnica? Proszę, o to moje znakomite CV.
    -Nie widzi pani różnicy? Pani już podziękujemy.

    Nie czarujmy się. Teoria i polityka prorodzinna swoje, a fakty jakie
    są każdy widzi.

    Ja sobie "mogę pozwolić" na siedzenie w domu, zresztą nie bardzo mam
    inne wyjście. Pracę poza domem mogę podjąć na pół etatu. Ale w tym
    momencie za poniżej 800,- faktycznie nie opłaca mi się ruszać tyłka.
    W domu opłaca mi się za 600,-. Tyle, ze co? Skrecanie długopisów?
    Żeby dostac coś sensownego trzeba mieć farta, znajomości... i
    umiejętności. Nie dla każdego arkusze kalkulacyjne, korekta,
    tworzenie plików, tłumaczenia czy obróbka zdjęć są łatwe... Nie
    każdy to umie.

    Fakt, jeśli jest jakaś życzliwa dusza, co w razie zachorowania
    dzieci pomoze, to warto iść do pracy nawet, jeśli bilans na zero
    wychodzi, bo to doswiadczenie zawodowe, staz itd. Ale w innym
    przypadku?
    No i niestety faktycznie znalezienie miejsc w placówce dla dzieci w
    dużym mieście trudne jest...
    Ale trzeba chodzić i szukać, no kurczę, nie czarujmy się. Jak
    siadziemy w kąciku i zaczniemy cichutko łkać, to nic z tego nie
    wyniknie.
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • smutasek1221 24.01.09, 09:21
    >>>Widocznie nie każdy myśli tak samo jestem młoda i bardzo chętnie pójdę do
    pracy.....MOPS owszem pomoże ale jak ojca dzieci podam do komornika bo przecież
    żyjemy razem(nie jesteśmy po ślubie).Nie dość że tylko on na razie pracuje ile
    się da to jeszcze mam go pogrążać.Myślałam że znajdę tutaj pomoc a widzę że
    myślą o mnie jak o nierobie....Dziękuję tym którzy choć mnie rozumieją...
  • slonko1335 24.01.09, 09:33
    Smutasku w drugim poście bj32 poprosiła żebyś jej dokładniej opisała sytuacje na
    maila, zrób to proszę, podaj też namiary na szkołę syna.
    Nie dziw się też, że nie spotykasz się ze zrozumieniem bo my Cię po prostu nie
    znamy. To co się działo na forum przez ostatnich kilka tygodni i miesięcy
    to...eh szkoda gadać...ale naprawdę potrzebujących było niestety niewielu, i my
    nie mamy pojęcia czy Ty taką na pewno jesteś....wiesz w internecie można napisać
    wsyztsko.
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 10:36
    smutasek1221 napisała:

    > MOPS owszem pomoże ale jak ojca dzieci podam do komornika bo przecież
    > żyjemy razem(nie jesteśmy po ślubie).Nie dość że tylko on na razie pracuje ile
    > się da to jeszcze mam go pogrążać.

    a dlaczego masz go podawać do komornika?
    coś kręcisz!

    > Myślałam że znajdę tutaj pomoc a widzę że
    > myślą o mnie jak o nierobie....

    szkoda, że nie myślałaś o przyszłości zachodząc w kolejne ciąże
    chyba wiedziałaś, że dzieci potrzebują jedzenia i ubrań

    pomoc znalazłaś
    podpowiedziałyśmy ci co robić ale widać wolisz siedzieć w domu i jęczeć
    a to jak o tobie myślimy wynika z twoich postów
    nie znamy cię osobiście

    jesteście młodzi więc z pracą problemu być nie powinno


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • ela82 24.01.09, 11:36
    To jaka jest alternatywa?
    Jezeli Matka nie podejmie pracy?
    Czy jezeli ktos ma 4 dzieci to jest skazany na siedzenie w domu? Bo
    sie nie oplaca? Bo nikt nie zatrudni?
    Jezeli nie praca, to co? W zlobku beda chorowac. Jak nie odchoruja w
    zlobku, to beda chorowac w przedszkolu. Jak nie dochoruja w
    przedszkolu, to beda chorowac w szkole. Do 18-tki w domu siedziec?
    --
    Kochaj mnie
    Pomoz Piotrusiowi
    Dla Mateusza
  • agunek1 24.01.09, 11:52
    Jeśli chce iść do pracy musi dziewczyna znaleźć opiekę dla dzieci -
    czyli muszą przyjąć do przedszkola i żłobka, ale żeby przyjęli to
    najpierw musi pracować. Koło się zamyka.
    Pytałaś w przedszkolu i żłobku czy są szanse na przyjęcie dzieci?
    Może komuś wydać się to dziwne, że piszę bez przerwy o tym
    przyjęciu, ale u nas jest to mega problem. W zeszłym roku szkolnym
    nie przyjęto córki do żadnego przedszkola chociaż oboje z mężem
    pracowaliśmy. W tym roku skorzystaliśmy z innej drogi .......
  • de_la_hoya 24.01.09, 12:10
    agunek1 napisała:

    > Jeśli chce iść do pracy musi dziewczyna znaleźć opiekę dla dzieci -
    > czyli muszą przyjąć do przedszkola i żłobka, ale żeby przyjęli to
    > najpierw musi pracować. Koło się zamyka.
    > Pytałaś w przedszkolu i żłobku czy są szanse na przyjęcie dzieci?

    jeżeli chodzi o przyjęcia do żłobków i przedszkoli to są pewnie kryteria które
    dają pierwszeństwo
    - bycie samotną matką
    - zła sytuacja materialna rodziny
    obie te rzeczy nasza bohaterka spełnia...
    nie ma męża więc wg prawa jest traktowana jak samotna matka
    dodatkowo ma złą sytuację materialną

    jeżeli powie w MOPSie, że chce pracować ale nie ma co z dziećmi zrobić, że chce
    je oddać do żłobka/przedszkola to oni jej pomogą i przyspieszą przyjęcie dzieci

    dla chcącego nic trudnego




    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • slonko1335 24.01.09, 12:14
    De_la_hoya zapomniałaś o jednym szczególe bycie samotną matką PRACUJĄCĄ! daje
    pierwszeństwo....
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 12:23
    tak?
    samotna pracująca biedna
    a dzieci gdzie?
    na ulicy?


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • slonko1335 24.01.09, 12:31
    nie nie musi być biedna, wystarczy, że będzie samotna i pracująca, w zarobki
    nikt jej nie będzie zaglądał, i tak będzie miała pierwszeństwo...no chyba, że w
    przedszkolach i żłobkach w Twoim mieście są inne kryteria....
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 13:11
    to akurat kryteria z każdego miasta

    teraz pomyśl... samotna mama z 4 dzieci... jak może być pracująca jeżeli nie ma
    pomocy ze strony rodziny i kasy na opiekunkę?
    wtedy właśnie wkracza do akcji MOPS i samotna niepracująca mama dostaje miejsce
    w przedszkolu dla swojego dziecka a sama może poszukać pracy (z resztą taki
    warunek stawia MOPS)

    tu nasza mamusia chyba i wcześniej nie zmęczyła się pracą
    skąd to wiem?
    jakby pracowała właśnie kończył by się jej macierzyński i mogłaby wrócić do
    pracy a problemu żłobka czy przedszkola by nie było bo dzieci już by tam chodziły

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • slonko1335 24.01.09, 13:21
    DLH matko strasznie długi masz ten nick, więc chyba mogę tak w skrócie? Ja już
    Ci pisałam że ja cały czas teoretyzuję tylko. Nie wiem czemu nie pracowała, może
    w szkole pierwsze zmajstrowali i już nie było kiedy, po prostu tego nie wiemy,
    napisała tylko, że są młodzi nic poza tym. Chwała Bogu, że chociaż ojciec tych
    dzieci pracuje....
    Po prostu jak będziemy tak odpisywać każdej osobie która napisze tu wątek z
    prośbą o pomoc to nikt nie będzie ich pisał, nawet Ci najbardziej potrzebujący,
    szczególnie że Ci zwłaszcza mają największy problem żeby o pomoc prosić....
    Dobra idę umyć wreszcie cholerna lodówkę, bo mam burdel w całej kuchni a robota
    w lesie przez ten wątek......
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • agunek1 24.01.09, 19:59
    ha, ha, ha ......
    przepisy swoje, a życie swoje
  • agunek1 24.01.09, 20:09
    kryteriami do przyjęcia są rownież:
    - dzieci nauczycielskie
    - dzieci z rodzin zastępczych
    - pracujący rodzice
    - inne chodzące już dziecko do tego przedszkola

    Więc jak widzisz uprzywilejowanych masa.
    W naszym mieście w tym roku przedszkolnym w wielu placówkach nie
    utworzono nawet grup 3 latków bo nie było miejsca.

    Nie powinno tak być, bo w dzisiajszych czasach dzisiaj nie
    pracujesz, z jutro już masz pracę. A zapisy do przedszkola trwają
    krótko, a potem jest baaaardzo długa lista rezerwowa.
  • justinka_27 24.01.09, 21:05
    Co do przedszkola u nas jest możliwość zwolnienia (opłaca MOPS) z
    wyżywienia, na opłatę stałą nie ma zmiłuj. Komitet byl przeznaczany
    na mikołaja w pierwszym i dzień dziecka w drugim semestrze i zależne
    było od ustaleń w grupie, czy reszta rodzicow zgodzi się pokryć żeby
    dziecko nie było poszkodowane i dostało prezent na równi z innymi
    dziećmi. Ze żłobkiem nie miałam do czynienia więc nie wiem. Jeśli
    chodzi o przyjęcia faktycznie są problemy ale sytuacje rozpatrywane
    są indywidualnie i niektórzy mają pierwszeństwo. Znajomi
    (małżeństwo, obydwoje pracujący) zapisali dziecko do naszego żłobka
    i dostało się dopiero po 2 latach, bratowa (niepracująca) po śmierci
    brata zapisała bratanka żeby pójść do pracy i do tego samego żłobka
    przyjęli "od kopa". Tyle, że pracy nie ma do dziś mimo, że minęło
    kilka miesięcy. Mały który był okazem zdrowia jest non stop chory.
    Raz znalazła pracę, jak mały zachorował musiała iść na wolne, nawet
    chwaliła się do mnie, że fajny pracodawca bo rozumie, że dzieci
    chorują i pretensji nie ma. Kiedy jednak choroba zamiast trwać kilka
    dni trwała kilka tygodni podziękował jej.
    Ja osobiście bardzo chętnie poszłabym do pracy, raz finanse, dwa
    siedzenie z dziećmi w domu wychodzi mi wszystkimi bokami i marzy mi
    się kontakt z ludźmi powyżej 14 roku życia. Tyle, że gdybym w tym
    momencie miała jakimś cudem pracę to od początku września byłabym w
    niej przez tydzień w listopadzie. Tyle w ciągu ostatnich pięciu
    miesięcy moje dzieci były zdrowe i mówię tu tylko o bliźniakach nie
    wspominając, że starsze też chorowały kilka tygodni na gardło bo
    jedno od drugiego się zarażało. Dając małe do żłobka wątpię, że
    zdarzył by się cud i przestały by chorować.
    --
    http://tiny.pl/sj46
  • slonko1335 24.01.09, 12:12
    Elu oczywiście, ze muszą coś zrobić ja tylko wskazuje na to, że wcale nie jest
    tak prosto jak De_la_hoya napisała, po prostu oddać dzieci do żłobka i
    przedszkoszla i iść do pracy i po kłopocie. Tak jak agunek napisała do żłobka i
    przedszkola dostać się nie jest łatwo, znaleźć pracę dziewczynie z czwórką
    dzieci też łatwo nie będzie. Oczywiście nie musi na rozmowie się przyznawać do
    tych dzieci ale już widzę pracodawcę, który ją zatrudni gdy podczas rozmowy na
    pytanie o stan rodzinny odpowie mu, że zgodnie z paragrafem, tym i tym nie miał
    prawa zadać jej tego pytania.
    Sytuacja nie jest łatwa a my na pewno jej dokładnie nie znamy dlatego tak jak
    Blanka prosiła mogłaby napisać do niej ze szczegółami i wtedy będziemy szukać
    jakiegoś rozwiązania.
    Oczywiście dzieci, problemy żłobkowo-przedszkolne, niskie pensje czy brak
    wykształcenia (nie mam pojęcia jakie ma wykształcenie autorka wątku, piszę teraz
    ogólnie) nie są wytłumaczeniem, żeby osoby z forum słały pomoc i utrzymywały
    całe rodziny. Ja ogólnie jestem przeciwnikiem długofalowej pomocy bo trzeba brać
    odpowiedzialność za swoje życie i starać się samemu stanąć na nogi. Jednak może
    się nagle komuś świat zawalić, potrzebna być jakaś choćby drobna pomoc, żeby
    wyjść z impasu, są różne sytuacje o czym zresztą wiemy....dziewczyna została na
    dzień dobry zrugana, nikt oprócz Blanki nie pokusił się o zapoznanie ze sprawą
    bliżej, i mi się to nie podoba, bo co to za pomocne mamy....to tylko takie moje
    przemyślenia, bo cały czas mam humor do d.......smile
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 13:00
    widzisz...
    chciałam sprawdzić reakcję autorki wątku
    reakcja niestety niezbyt prawidłowa
    kręcenie po maxie
    pisze, że była na rozmowie o pracę ale jej nie przyjęli bo ma 4 dzieci a to
    oznacza, że albo ma z kim te dzieci zostawić albo kłamie na potrzeby wykazania,
    że nie jest leniem
    skoro ma z kim zostawić dzieci to na rozmowie o pracę może powiedzieć (jak
    zapytają), że dzieci jest 4 ale mają opiekę zapewnioną i ich ewentualne choroby
    nie będą przeszkodą w jej pracy
    ktoś już wyciągnął wnioski?

    tak więc uważam, że:
    należy skierować osobę proszącą na właściwe tory i pomóc jej doraźnie
    czyli w tym przypadku mogłoby to wyglądać tak...
    nasza mama kieruje się tym czego dowiedziała się od nas
    dzieci idą do żłobka i przedszkola
    ona do pracy
    na okoliczność choroby pomożemy wykupić leki



    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • slonko1335 24.01.09, 13:08
    De_la_hoya ja nie chcę jej bronić bo stan mojej wiedzy na ich temat jest zbyt
    mały. Po prostu zwróciłam tylko uwagę, że nie wszystko jest czarne albo białe.
    Nie chodziło mi tez o atakowanie Ciebie broń Boże....
    A jeśli chodzi o przedszkola i żłobki to kryteria są często przez same
    przedszkola ustalane dość indywidulanie, ja pisze o tym jak jest w moim
    przedszkolu, to znaczy tym do którego bym chciała żeby moje dziecko kiedyś
    chodziło a jak jest w Gdańsku na przykład nie mam pojęcia ale podejrzewam, że w
    większości dużych miast gdzie są problemy z miejscami wygląda to podobnie.
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • de_la_hoya 24.01.09, 14:06
    spoko
    każdy może mieć swoje zdanie więc nie odbieram tego jako atak

    dla mnie osobiście ta cała sprawa to jakiś przekręt, bo nic tu się kupy nie trzyma
    jak dla mnie zwykłe naciągactwo
    i żeby nie było, że osądzam pochopnie
    wszystko to jest napisane czarno na białym przez autorkę wątku
    1. bardzo chciałaby iść do pracy ale do niej nie idzie
    dlaczego?
    bo jak poszła to jej nie przyjęli gdyż ma 4 dzieci
    potem narzeka, że by poszła ale zdobycie miejsca w żłobku i przedszkolu graniczy
    z cudem
    jak już się jej powie, jak można osiągnąć ten cud okazuje się, że się nie opłaca
    moje wnioski:
    jak się nie ma to wszystko się opłaca
    skoro jednak szła do pracy (do tej do której jej nie przyjęli) tzn, że miała z
    kim zostawić dzieci czyli albo stał się żłobkowo przedszkolny cud albo ma kto
    zostać z dziećmi albo kłamie, żebyśmy nie brały jej za pasożyta i nieroba
    2. dziewczyna dawno nie pracowała... jakby pracowała to miałaby gdzie wrócić po
    macierzyńskim i miałby się kto dziećmi zająć
    no chyba, że wcześniej miała pomoc z MOPSu ale... patrz pkt 3
    3. ojciec dziecka
    napisała, że MOPS jej nie pomoże dokąd nie wystąpi o alimenty od biedaka
    jeżeli byłaby samotną matką (taką co to jej chłop dzieci narobił i zostawił) to
    faktycznie mówią, że należy wystąpić o alimenty, jednak tak czy siak pomagają
    jeżeli jednak są rodziną, żyją razem to po co alimenty? przecież przynosi do
    domu wypłatę
    i tu zaczynam się zastanawiać dlaczego w MOPSie myślą, że bidna sama jest bez
    chłopa...
    4. skoro w szkole znają sytuację rodziny to dlaczego nikt im nie pomaga?
    jak ktoś o pomoc nie prosi to wiadomo, że MOPS mu nie pomoże, bo tam wróżek nie ma
    ale jeżeli w szkole znają sytuację to na pewno MOPS jest zawiadomiony

    pomijam już skrajną nieodpowiedzialność w postaci niekontrolowanego rozrodu w
    imię zasady: jakoś to będzie

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • foretka 24.01.09, 21:59
    de_la_hoya

    Przede wszystkim jestes chamska, na podstawie kilku postow juz masz
    pelny obraz - naciagactwo, pasozyt, nierob itp.
    Troche pokory kobieto.

    > 2. dziewczyna dawno nie pracowała... jakby pracowała to miałaby
    gdzie wrócić po
    > macierzyńskim i miałby się kto dziećmi zająć
    > no chyba, że wcześniej miała pomoc z MOPSu ale... patrz pkt 3

    a slyszalas o pracy na czarno, na czas okreslony, na umowe o
    dzielo??

    > 4. skoro w szkole znają sytuację rodziny to dlaczego nikt im nie
    pomaga?

    A te pretensje do autorki watku?? Skoro napisala, ze w szkole ktos
    moze potwierdzic sytuacje to chyba cos jest na rzeczy? A moze
    zamiast oceniac warto sie najpierw dowiedziec??

    > pomijam już skrajną nieodpowiedzialność w postaci
    niekontrolowanego rozrodu w
    > imię zasady: jakoś to będzie

    A tu to naprawde popisalas sie wychowaniem, empatia, szacunkiem do
    drugiego czlowieka... naprawde - pogratulowac.

    Poza tym - autorka watku prosila o zywnosc chyba, tak?
    A Ty po niej jedziesz jakby poprosila o kase lub inne ekstrawagancje
    a do tego jeszcze chcesz jej zaplanowac zycie.

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • de_la_hoya 24.01.09, 22:56
    jak coś cię boli to leć z kasą, żarciem i czym tam jeszcze

    mam prawo do własnego zdania na dany temat i wyciągania własnych wniosków
    dla mnie to co napisała kupy się nie trzyma i tyle
    została poproszona o opis sytuacji to nie opisała za to walnęła tekstem o
    komorniku... a niby na jakiej podstawie miałaby go podać do komornika? z tego co
    wiem to tam biegamy z wyrokami ale jaki wyrok? o tym nic nie wiemy
    co do niekontrolowanego rozrodu to nie tylko ja na to uwagę zwróciłam a
    szczekasz tylko do mnie

    dla ciebie jest ok bo nie prosi o kasę tylko o żywność i środki czystości?
    a te rzeczy za co kupisz? za ładny uśmiech czy za kasę?

    nie planuję jej życia tylko robię coś na co połowa z was nigdy nie wpadła (nie
    żebym nie doceniała tego co niektóre z was robią dla innych) a potem wychodzą
    takie Edwardy i Patrycje
    dlaczego Edward tak się zachował?
    bo pakowałyście w niego kasę, jedzenie, ubrania itp zamiast pomóc mu się
    odnaleźć w życiu, pomóc znaleźć jakąś pracę, choćby i za 200zł i na dobry
    początek wesprzeć go finansowo i materialnie...
    empatia empatią ale trzeźwe myślenie i analiza sytuacji też się przydają

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • foretka 25.01.09, 00:22
    de_la_hoya napisała:

    > jak coś cię boli to leć z kasą, żarciem i czym tam jeszcze

    Boli mnia gardlo - ale czemu mam leciec z kasa i zarciemwink

    >
    > mam prawo do własnego zdania na dany temat i wyciągania własnych
    wniosków
    > dla mnie to co napisała kupy się nie trzyma i tyle
    > została poproszona o opis sytuacji to nie opisała za to walnęła
    tekstem o
    > komorniku... a niby na jakiej podstawie miałaby go podać do
    komornika? z tego c
    > o
    > wiem to tam biegamy z wyrokami ale jaki wyrok? o tym nic nie wiemy
    > co do niekontrolowanego rozrodu to nie tylko ja na to uwagę
    zwróciłam a
    > szczekasz tylko do mnie

    Pisze, nie szczekam. Widocznie chamstwo to Twoja domena.

    > dla ciebie jest ok bo nie prosi o kasę tylko o żywność i środki
    czystości?
    > a te rzeczy za co kupisz? za ładny uśmiech czy za kasę?
    >
    > nie planuję jej życia tylko robię coś na co połowa z was nigdy nie
    wpadła

    Hehehe, na forum jestes od niedawna, na poprzednim wogole Cie nie
    bylo wiec co Ty mozesz o nas wiedziec...wink

    (nie
    > żebym nie doceniała tego co niektóre z was robią dla innych) a
    potem wychodzą
    > takie Edwardy i Patrycje
    > dlaczego Edward tak się zachował?
    > bo pakowałyście w niego kasę, jedzenie, ubrania itp zamiast pomóc
    mu się
    > odnaleźć w życiu, pomóc znaleźć jakąś pracę, choćby i za 200zł i
    na dobry
    > początek wesprzeć go finansowo i materialnie...

    Ani Edward ani Pati nie dostali ode mnie ani grosza.

    > empatia empatią ale trzeźwe myślenie i analiza sytuacji też się
    przydają
    >

    A empatia i trzezwe myslenie to u Ciebie sie wyklucza? Nie mozna
    napisac tak aby nikogo nie obrazac?

    Pomijajac fakt, ze w chasmki sposob swoje racje przedstawiasz to i
    tak uwazam, ze Twoje rady nie sa dostosowane do realiow.

    Milej niedzieli.

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • bj32 25.01.09, 02:23
    Nie bić się!

    DLH, poproszę pięknie o nieco łagodniejszy ton. Rozumiem Twoje
    racje, sporo popieram, zwłaszcza, ze na maila się w dalszym ciagu
    nie doczekałam, a;e proszę.

    Foretka, czas bywania na forum chyba nie wpływa na logikę. Chyba, ze
    na emamie, Niemowlu i Ci... bo tam po jakimś czasie dostaje sie
    pieluszkowego zapalenia mózgu.

    Przyznam, że nie do końca wiem, o co biega. Zwłaszcza, ze teoria o
    konieczności posiadania decyzji sądu o alimentach dla MOPS to
    nonsens - wystarczy oświadczenie o dobrowolnych. I kilka innych
    nieścisłości.
    Ogólnie mało jest danych, a autorka wątku jakoś nie bardzo się kwapi
    do wyjaśnień. Też mam wrazenie, ze to działa na zasadzie "dajcie mi,
    a ja niedługo pomyślę co i czy w ogóle robić...". Ale mogę sie mylić.
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • de_la_hoya 25.01.09, 02:24
    foretka napisała:

    > Pomijajac fakt, ze w chasmki sposob swoje racje przedstawiasz to i
    > tak uwazam, ze Twoje rady nie sa dostosowane do realiow.

    nie przepadam za wazeliniarstwem więc pewnie stąd ten mój "sposób"

    moje rady nie są dostosowane do realiów?
    hmmm dobre
    czyli mam rozumieć, że nierealne jest iść do pracy mając dzieci?
    nierealnie jest pójście do pracy w celu poprawienia sytuacji rodziny?

    no tak... nierealne... przecież się nie opłaca iść do pracy... lepiej żeby inni
    pracowali na nas...
    ciekawe...
    chyba rzucę pracę i będę tu wpadać po kasę na jedzenie i środki czystości



    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • foretka 25.01.09, 10:34
    Wazeliniarstwo i kultura to nie synonimy.

    Co do pracy... Mamy dwojke dzieci, z czego mlodsza konczy dzisiaj 8
    tygodni, jestem na macierzynskim i nie stac nas na wychowawczy
    niestety wiec bede musiala wrocic do pracy. Z drugiej strony nie
    wyobrazam sobie siedzenia w domu przez 3 lata - nie chce, nie lubie.

    Tylko ze ja mam prace w ktorej szef rozumie ze dziecko moze
    chorowac, a z drugiej strony mam niepracujaca mama, ktora zajmie sie
    dzieckiem gdyby zwolnienie sie przedluzalo. Do malenstwa bedziemy
    chyba mieli opiekunke wiec zwolnienia odpadaja. A starsza
    wychorowala sie w zlobku, i z doswiadczenia moge napisac - jak
    oddalam roczna corke do zlobka to przez wiele miesiecy bylam glownie
    na zwolnieniach. Chorobowa tragedia.

    I dlatego uwazam, ze pomysl z praca na ten moment jest nietrafiony.
    Dziewczyna moglaby dorabiac w jakis sposob i to by odciazylo budzet
    (rozkladanie wieczorami towaru w hipermarketach czy nocne
    sprzatanie). Niech najmlodsze podrosnie do wieku przedszkolnego,
    reszta bedzie juz w szkole - bedzie duuuzo latwiej.

    Bj32 - staz na forum mial sie do zdania: ze polowa z nas by na cos
    tam nie wpadla. DLH nie ma pojecia na co wpadalysmy przez te
    wszystkie latawink


    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • bj32 25.01.09, 16:33
    Tak czy owak sie nie bićwink

    Nie wiem, na co przez wszystkie lata, bo ja właściwie od niespełna
    roku tu sprzątam, a zainteresowałam się rzeczywiście jakoś w
    listopadzie chyba... Wpaść wpadłam, a co z wpadania wyniknie życie
    pokaże...

    Co do żłobków to nie wiem. Fakt, że jak Anka chodziła do przedszkola
    to połowa dzieciaków zazwyczaj była nieobecna, ale to też kwestia
    wrodzonej/nabytej odporności. Moje nietypowe dziecię chowane na
    butli z kozim mlekiem przeziębione konkretnie nie było nigdy, a
    wirusy łapie z rzadka, wiec nie wiem, co to znaczy wiecznie
    chorujące dziecko, które "musi się wychorować" w placówce. No, ale
    skoro musi, to faktycznie chyba lepiej w żłobku czy przedszkolu, niż
    w szkole, nie?

    Ale to mnie dziwi, ze autorka wątku faktycznie mało informacji
    podaje. Jak pomóc przy takim niedoborze wiedzy? Forsę jej posłać? Po
    pierwsze: odmawiam; po drugie nawet nie wiadomo, dokąd. Miałabym z
    kopertą po Trójmieście biegać i wypytywać, czy jak?

    PS.
    Ja sie spełniam jako kura domowa i kocham to zajecie. Ósmy rok
    szczęśliwościbig_grinbig_grin
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • foretka 25.01.09, 19:51
    bj32 napisała:

    > Tak czy owak sie nie bićwink

    Solennie obiecujesmile

    > Co do żłobków to nie wiem. Fakt, że jak Anka chodziła do
    przedszkola
    > to połowa dzieciaków zazwyczaj była nieobecna, ale to też kwestia
    > wrodzonej/nabytej odporności. Moje nietypowe dziecię chowane na
    > butli z kozim mlekiem przeziębione konkretnie nie było nigdy (...)

    Moze to jest pomysl z tym kozim mlekiem? pauline karmilam 1,5 roku
    piersia a i tak chorowala...

    > Ale to mnie dziwi, ze autorka wątku faktycznie mało informacji
    > podaje. Jak pomóc przy takim niedoborze wiedzy? Forsę jej posłać?
    Po
    > pierwsze: odmawiam; po drugie nawet nie wiadomo, dokąd. Miałabym z
    > kopertą po Trójmieście biegać i wypytywać, czy jak?

    Ona napisala, ze ma ograniczony dostep do netu. A ze danych nie
    podala zadnych to chyba swiadczy ze rzeczywiscie doswiadczenia
    netowego nie ma. Mysle jednak, ze jesli podalaby kontakt do tego
    pedagoga to i tak dalaby wiecej info niz niejedna osoba tutaj.

    > PS.
    > Ja sie spełniam jako kura domowa i kocham to zajecie. Ósmy rok
    > szczęśliwościbig_grinbig_grin

    Boshe - jak ja Ci zazdroszcze! Tez bym chciala sie tak spelniac. A
    ja sie mecze w domu...

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • bj32 26.01.09, 14:35
    Ja w pierwszym poście poprosiłam, zeby mi wrzuciła jakieś informacje
    na maila. Koleżanka była potem na necie. Ile czasu zajmuje
    napisanie:
    "Nazywam sie Wiesia, mieszkam w Pcimiu Górnym pod Gdańskiem. Moją
    sytuację może potwierdzic pracownik socjalny/pedagog z [tu
    odpowiednie dane] pod telefonem zeroprefiks... Potrzebuję pomocy
    takiej_to_a_takiej na adres..."
    No i gicio. Mamy dane, zapytujemy stosowną osobę, czy potwierdza
    ciężką sytuację i niemożność podjęcia działań przez autorkę wątku i
    jest z bani. Pomoc jest potrzebna to pomagamy, nie jest - ... No.
    A tymczasem dalej jesteśmy zielone. Jakim tajemniczym sposobem mam
    pomagać komuś, skoro nawet nie wiem, czego mu konkretnie potrzeba? A
    pomaganie finansowe i rzeczowe w ciemno chyba już wiemy, jak się
    kończy...

    Kozie mleko - dobra rzecz. A w domu się nie męczę, ale ja troszku
    nietypowa na tle współczesnych kobiet jestem...wink
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • de_la_hoya 25.01.09, 22:14
    foretka napisała:

    > I dlatego uwazam, ze pomysl z praca na ten moment jest nietrafiony.
    > Dziewczyna moglaby dorabiac w jakis sposob i to by odciazylo budzet
    > (rozkladanie wieczorami towaru w hipermarketach czy nocne
    > sprzatanie). Niech najmlodsze podrosnie do wieku przedszkolnego,
    > reszta bedzie juz w szkole - bedzie duuuzo latwiej.

    sama sobie przeczysz
    w jednym zdaniu piszesz, że pomysł z pracą jest nietrafiony a w następnym, że
    mogłaby iść do pracy
    to w końcu co radzisz bo nie kumam?
    czy ja gdzieś napisałam, że ma pracować od 8 do 16?
    nie? no właśnie... ba, nawet sama jej napisałam, że może iść sprzątać domy lub biura

    co nie zmienia faktu, że skoro była na rozmowie o pracę oznacza, że ma z kim
    dzieci zostawić

    poza tym pomocą długofalową to niech się może MOPS zajmie

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • zawszemagda 16.02.09, 20:01
    Dziewucho, jesteś najbardziej chamską i bezuczuciową babą jaką można spotkać na
    tym forum. Mąż cię utrzymuje i robisz z siebie damulkę która to nie wiadomo jaka
    to myśląca i odpowiedzialna i samodzielna. Zero empatii. To jest takie łatwe
    według ciebie, żeby zostawić pięciomiesięcznego malucha (nie wspominając o
    pozostałych dzieciach) w żłobku (na który nie ma pieniędzy, bo zniżki jakie są,
    to wszyscy wiedzą oprócz ciebie)i iść do marketu na kasę na 2 zmiany? a
    popołudniu dziećmi się zajmie magiczny, całodobowy, bezpłatny żłobek? Nie
    popieram absolutnie tego, że para ta zdecydowała się na aż czwórkę dzieci przy
    takiej sytuacji, ale jeżeli taka sytuacja już jest, to nie można tylko bluzgać i
    czepiać każdego słowa!!! Ona prosi o żywność, na litość Boską!!! Masz sumienie
    wypisywać takie bluzgi, hmm, jesteś po prostu wspaniałym człowiekiem. Uważaj,
    żeby ci ten twój "wypracowany" obiad nie stanął w gardle.
  • ela82 24.01.09, 14:10
    A ja mysle, ze pani sie po prostu do pracy isc nie chce i juz.
    Moze ja w jakims dziwnym miescie mieszkam, ale u nas MOPS pomaga
    osobom, ktore maja kwitek z UP, ze chca podjac zatrudnienie. I
    umieszcza dzieci w przedszkolach.
    Wiec albo sie nie chce, albo nie oplaca. Jestem to nawet w stanie
    zrozumiec. Tylko trzeba ponosic konsekwencje wyborow zyciowych.
    Pomozemy teraz i co dalej?

    --
    Kochaj mnie
    Pomoz Piotrusiowi
    Dla Mateusza
  • alin9 24.01.09, 21:56
    Mnie interesuje jeszcze jedno zdanie z Pani wypowiedzi
    .Ja otrzymuję na dzieci skromny zasiłek rodzinny.
    Czy to znaczy że macie nienajmniejszy dochód?
    Z całym szacunkiem ale u mnie w pracy(w innych pewnie też)są matki czwórek
    dzieci;piątek dzieci;niemowlaków;niepełnosprawnych dzieci itp.
    Wiele z nich jest samotnymi.Nie zarabiają kroci ale sobie radzą.Dla wielu są
    przykładem życiowym że pomimo istniejącej sytuacji nie spoczęły na laurach.A
    przedszkole i żłobek to żadna wylęgarnia chorób i wszelkiego zła.Tu popieram
    DLH-oję.Kiedy i jak maja nabrać odporności?No i rozwala mnie zdanie po co
    pracować za "grosze"-żeby zostawić w aptece?Teraz nie ma tych
    dodatkowych"groszy".Tyra na leki nie mąż.No i jak wspomniano wcześniej Jesteś
    młoda to rynek pracy przyjmie Cię na 100% chętniej niż kobietę koło 50 lat.Takie
    też szukają pracy?
  • aga.as1 25.01.09, 22:02
    Takie krótkie przemyślenia... Nie ma miejsc w przedszkolach i
    żłobkach, rodzice odsyłani są z kwitkiem i nie mają co robić ze
    swoimi pociechami... czyli śliczna nisza na rynkusmile wystarczy więc
    wywiesić kilka ogłoszeń (w sklepie, na przystankach, na tablicach
    ogłoszeniowych) o otwraciu takiego mini przedszkola u siebie w
    domu... szybko pobiec do urzędu pracy i poprosić o datację na nową
    działalność gospodarczą... ta pani z czwórką dzieci doświadczenie w
    opiece chyba ma, więc wystarczą tylko chęci do pracy (w przypadku
    przedszkola domowego nie jest wymagane wykształcenie
    pedagogiczne)... i wtedy nie trzeba przejmować się czy będzie
    musiała brać zwolnienia na swoje dzieci... trzeba tylko chcieć
    pracować... po drugie mając czwórkę dzieci żyć z facetem bez ślubu
    to dla mnie totalna głupota... dzisiaj tatuś pracuje i jest dobry,
    ale jutro może mieć wszystkiego dosyć i pójdzie do młodszej i z
    mniejszymi problemami lub też wjedzie na niego jakiś idiota (nie
    życzę im takiej sytuacji, ale takie niestety jest życie)... no i
    wtedy panna zostaje z czwórką dzieci, bez dochodów tatusia, bez
    pracy a zanim dostanie (jeżeli dostanie) alimenty minie kilka
    miesięcy... może założycielka wątku i jej wspaniały partner
    wykazaliby trochę więcej odpowiedzialności chociażby wobec tych
    dzieci? legalizacja związku ułatwiłaby im poza tym otrzymywanie
    zasiłku rodzinnego i innych form zapomogowych.
  • de_la_hoya 25.01.09, 23:33
    > Nie ma miejsc w przedszkolach i
    > żłobkach, rodzice odsyłani są z kwitkiem i nie mają co robić ze
    > swoimi pociechami... czyli śliczna nisza na rynkusmile wystarczy więc
    > wywiesić kilka ogłoszeń (w sklepie, na przystankach, na tablicach
    > ogłoszeniowych) o otwarciu takiego mini przedszkola u siebie w
    > domu... szybko pobiec do urzędu pracy i poprosić o datację na nową
    > działalność gospodarczą...

    pomysł świetny
    jednak jest pewien problem... a nawet dwa
    - mieszkanie powinno mieć jakąś wielkość a podejrzewam, że nie wynajmują teraz
    ogromnego lokum
    tak więc potrzeba kasy, żeby wynająć duże mieszkanie, zainwestować w łóżeczka
    lub materace
    - dotacje... przydałyby się na rzeczy które wymieniłam powyżej
    niestety dotacji nie rozdają tak na prawo i lewo
    można coś wyszarpać ale to trwa
    najpierw trzeba się zarejestrować jako bezrobotna, po 3 miesiącach można się
    starać o dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej
    trzeba napisać biznes plan i liczyć na szczęście
    są też inne dotacje ale po pierwsze bardzo ciężko je dostać to dodatkowo są one
    przyznawane osobom które prowadzą już jakąś działalność i pieniądze, o ile się
    je dostanie (a z tym ciężko), można wydać na konkretne rzeczy

    > po drugie mając czwórkę dzieci żyć z facetem bez ślubu
    > to dla mnie totalna głupota... dzisiaj tatuś pracuje i jest dobry,
    > ale jutro może mieć wszystkiego dosyć i pójdzie do młodszej i z
    > mniejszymi problemami lub też wjedzie na niego jakiś idiota (nie
    > życzę im takiej sytuacji, ale takie niestety jest życie)... no i
    > wtedy panna zostaje z czwórką dzieci, bez dochodów tatusia, bez
    > pracy a zanim dostanie (jeżeli dostanie) alimenty minie kilka
    > miesięcy...

    ciekawa teoria
    manie na stanie pana męża nie gwarantuje jego dożywotniego posiadania
    mąż czy niemąż (nazwa faceta niebędącego mężem matki swoich dzieci) tak samo
    może któregoś dnia wpaść na wspaniały pomysł wymiany obecnej partnerki na lepszy
    model i wtedy już nieważne czy żona czy nieżona ważne, że zostaje sama z 4
    dzieci, bez dochodów tatusia, bez pracy...
    od ojca dzieci zawsze można się starać o alimenty, nieważne czy był czy nie był
    mężem

    > może założycielka wątku i jej wspaniały partner
    > wykazaliby trochę więcej odpowiedzialności chociażby wobec tych
    > dzieci? legalizacja związku ułatwiłaby im poza tym otrzymywanie
    > zasiłku rodzinnego i innych form zapomogowych.

    na to to już chyba za późno... mają 4 dzieci
    co do legalizacji to z nią czy bez niej to samo się należy
    chodzi o liczbę osób w gospodarstwie domowym oraz przychód na łba

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 00:01
    de_la_hoya napisała:
    > - mieszkanie powinno mieć jakąś wielkość a podejrzewam, że nie
    wynajmują teraz ogromnego lokum tak więc potrzeba kasy, żeby wynająć
    duże mieszkanie,
    w przypadku przedszkoli domowych, tzw. klubów malucha nie trzeba
    spełniać żadnych warunków lokalowych, sanepidu itd... chcesz to
    otwierasz... poza tym, ok, jezeli przerasta kogoś forma "domowego
    przedszkola" to może porozmawiać z sąsiadami, wywiesić ogłoszenie i
    przyjąć do siebie np dwoje dzieci... uważasz, że opiekunki, które
    pilnują dzieci u siebie w domu inwestują w nowe łóżeczka, materace??
    gwarantuję, że nie...

    zainwestować w łóżeczka lub materace - dotacje... przydałyby się na
    rzeczy które wymieniłam powyżej niestety dotacji nie rozdają tak na
    prawo i lewo można coś wyszarpać ale to trwa najpierw trzeba się
    zarejestrować jako bezrobotna, po 3 miesiącach można się
    starać o dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej
    trzeba napisać biznes plan i liczyć na szczęście
    są też inne dotacje ale po pierwsze bardzo ciężko je dostać to
    dodatkowo są one przyznawane osobom które prowadzą już jakąś
    działalność i pieniądze, o ile się je dostanie (a z tym ciężko),
    można wydać na konkretne rzeczy

    ciężko jest dostać komuś kto się nie stara i siedzi w domu, niestety
    żeby mieć trzeba trochę nad tym popracować.... poza tym są
    instytucje, które pomagają w pisaniu biznesplanów, wniosków itd
    (nawet przy urzędach pracy)... z tym, że niestety one też same nie
    pojawiają się u potrzebującego tylko trzeba do nich dotrzeć...

    > manie na stanie pana męża nie gwarantuje jego dożywotniego
    posiadania mąż czy niemąż (nazwa faceta niebędącego mężem matki
    swoich dzieci) tak samo może któregoś dnia wpaść na wspaniały pomysł
    wymiany obecnej partnerki na lepszy model i wtedy już nieważne czy
    żona czy nieżona ważne, że zostaje sama z 4 dzieci, bez dochodów
    tatusia, bez pracy...
    niestety nie zgodzę się z Tobą, urzędy nie są tak elastyczne jak
    Ty... inaczej traktuje się żonę-byłą żonę a inaczej tzw. konkubinę
    (strasznie nie lubię tego słowa)
    > od ojca dzieci zawsze można się starać o alimenty, nieważne czy
    był czy nie był mężem
    oczywiście, że można tylko w tym drugim wypadku trwa to znacznie
    dłużej, jeżeli chodzi o prawo spadkowe jest to jeszcze bardziej
    skomplikowane... no ale to nie temat tego wątku, więc odpuszczę sobie

  • de_la_hoya 26.01.09, 01:19
    > w przypadku przedszkoli domowych, tzw. klubów malucha nie trzeba
    > spełniać żadnych warunków lokalowych, sanepidu itd... chcesz to
    > otwierasz... poza tym, ok, jezeli przerasta kogoś forma "domowego
    > przedszkola" to może porozmawiać z sąsiadami, wywiesić ogłoszenie i
    > przyjąć do siebie np dwoje dzieci... uważasz, że opiekunki, które
    > pilnują dzieci u siebie w domu inwestują w nowe łóżeczka, materace??
    > gwarantuję, że nie...

    przeczytaj to:
    http://tiny.pl/vdzf

    zwróć uwagę na ten kawałek tekstu:
    "Żeby założyć domowe przedszkole trzeba mieć pomieszczenie spełniające pewne
    określone wymogi czyli zapewniające bezpieczne i higieniczne warunki nauki,
    wychowania i opieki. Może to być jeden z pokoi w mieszkaniu. Minimalna
    powierzchnia dla piątki dzieci to 16 m2 oraz 2,5 metra wysokości i węzeł
    sanitarny. Jeżeli dzieci jest więcej, to powierzchnia musi być zwiększona
    odpowiednio o 2 m˛ na każde kolejne dziecko. Oczywiście warunkiem koniecznym
    jest uzyskanie pozytywnej opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego
    oraz komendanta Państwowej Straży Pożarnej."


    oraz jeszcze to:
    http://tiny.pl/vdzp

    faktycznie, żadne warunki
    a i sanepidu też nie trzeba...

    co do bycia opiekunką u siebie w domu...
    dziecko gdzieś trzeba położyć
    dzieci muszą mieć miejsce do zabawy, do jedzenia...

    > ciężko jest dostać komuś kto się nie stara i siedzi w domu, niestety
    > żeby mieć trzeba trochę nad tym popracować.... poza tym są
    > instytucje, które pomagają w pisaniu biznesplanów, wniosków itd
    > (nawet przy urzędach pracy)... z tym, że niestety one też same nie
    > pojawiają się u potrzebującego tylko trzeba do nich dotrzeć...

    zgadzam się z tobą, że trzeba się ruszyć
    problem w tym, że zanim się człowiek ruszać zacznie to musi mieć parę złotych,
    bo pozwolenia i inne pierdoły trochę kosztują
    czasem jakiś świstek to koszt 50-100zł
    niby nie dużo ale jak się ma 4 dzieci i nie ma pracy to wątpię w znalezienie
    wolnych środków

    > niestety nie zgodzę się z Tobą, urzędy nie są tak elastyczne jak
    > Ty... inaczej traktuje się żonę-byłą żonę a inaczej tzw. konkubinę
    > (strasznie nie lubię tego słowa)

    ja żyję w wolnym związku, mam koleżanki mężatki i wolnozwiązkowe jak ja i nie
    zauważyłam odmiennego traktowania
    nawet przestali się już pytać dlaczego dzieci mają inne nazwisko ale to może
    dlatego, że są żony co przy swoim zostają
    no i nikt się mnie o stan cywilny nie pyta
    zamiast konkubina mów partnerka - od razu inaczej brzmi

    > "od ojca dzieci zawsze można się starać o alimenty, nieważne czy
    > był czy nie był mężem"
    > oczywiście, że można tylko w tym drugim wypadku trwa to znacznie
    > dłużej, jeżeli chodzi o prawo spadkowe jest to jeszcze bardziej
    > skomplikowane... no ale to nie temat tego wątku, więc odpuszczę sobie

    jak to trwa dłużej?
    we wniosku o alimenty potrzeba aktu urodzenia dzieci
    jeżeli ktoś jest mężem to dzieci mają wpisanego ojca z urzędu gdyż domniemywa
    się, że mąż matki dziecka jest jego ojcem
    jeżeli ktoś jest niemężem to idzie do USC i uznaje dziecko i dzieci mają
    wpisanego ojca
    skoro ojciec jest wpisany i chcemy od niego alimenty na dzieci to nie ma różnicy
    jaki jest stan cywilny rodziców

    w prawie spadkowym nie jest to wcale bardziej skomplikowane
    są dzieci którym, jeżeli nie było testamentu, ustawowo należy się spadek po ich ojcu
    wielkość udziału spadkowego będzie taka sama dla dziecka pochodzącego z
    małżeństwa jak i dla dziecka z wolnego związku
    jedyna różnica jest taka, że jeżeli kobieta jest żoną to też dziedziczy, jeżeli
    jednak jest byłą żoną to nie dziedziczy tak samo jak jego partnerka (chyba, że
    był zapis w testamencie)




    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • bj32 26.01.09, 14:45
    Wiesz, z legalnym mężem o tyle lepiej, że jakby go tramwaj
    rozjechał, to się chyba jakaś renta należy. A gdyby dobrowolnie
    zwinął żagle, to legalna żona może żądać alimentów nie tylko na
    dzieci, ale i na siebie. No i wspólny majątek... Przy konkubinacie
    zawsze się znajdzie jakiś kochający krewniak nieboszczyka, który
    będzie chciał swój kawałek schedy...
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • de_la_hoya 26.01.09, 15:23
    No w przypadku wolnego związku ona nie dostałaby wdowiej renty. "Prawo to
    przysługuje przez okres jednego roku od śmierci współmałżonka albo przez okres
    uczestniczenia w zorganizowanym szkoleniu w celu uzyskania kwalifikacji do pracy
    zarobkowej."
    Co do dzieci:
    "Dzieci własne ubezpieczonej osoby zmarłej oraz dzieci drugiego małżonka tej
    osoby, a także dzieci przysposobione mogą uzyskać rentę rodzinną (zwaną czasem
    rentą sierocą) do ukończenia 16 roku życia (lub 25 roku życia - jeśli się uczą)."
    Jednak nic w przyrodzie nie ginie więc:
    "Wyliczana jest jedna łączna renta rodzinna dla wszystkich uprawnionych członków
    rodziny ubezpieczonej osoby zmarłej, i w razie konieczności dzielona jest równo
    pomiędzy wszystkich uprawnionych. Wyliczenia dokonuje się w procentach od kwoty
    świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu."
    I w związku z tym, brak renty wdowiej nie jest tragedią.

    O alimentach na żonę po śmierci męża pierwszy raz słyszę ale poszukam, może coś
    gdzieś znajdę.

    Wspólny majątek jest pokusą, szczególnie jak małżeństwo jest zawierane dla
    pieniędzy. W tym przypadku jedynym majątkiem wspólnym są dzieci. A gdyby jednak
    kobieta dołożyła się do nowego mieszkania to może żądać zwrotu nakładów...

    Co do krewniaka i kawałka schedy to prawo spadkowe jest akurat jasne.
    Najpierw żona i dzieci a w przypadku braku żony tylko dzieci.
    Krewni i inni znajomi królika mogą się domagać zachowku, bez względu na to czy
    dzieci pochodziły z małżeństwa czy z wolnego związku...

    Tak więc drążę dalej... wink



    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • bj32 26.01.09, 16:59
    Nienienie. Alimenty nie po śmierci tylko po wymianie na nowszy
    model. Jeśli sytuacja cieżka, a pani z jakich przyczyn nie pracuje
    [redukcja etatów na ten przykład] to w ciągu 5 lat od orzeczenia
    rozwodu może się starać o alimenty na siebie od byłego.
    Broń obosieczna, bo on też może.

    Z zachówkiem to wiem. Ale mówię, ze jak nieboszczyk nie był
    formalnie żonaty, to tylko dzieci, a zawsze może się przyplątać
    jakaś "dobra dusza": brat, córka brata, siostra szwagra matki
    pociotka, który uzna, ze zachówek, sprawa się bedzie ciągnąć latami
    i w efekcie nie tylko majątek świętej pamięci nieboszczyka, ale i
    kilka innych rzeczy na prawników pójdzie.
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • de_la_hoya 26.01.09, 17:05
    bj32 napisała:

    > Nienienie. Alimenty nie po śmierci tylko po wymianie na nowszy
    > model. Jeśli sytuacja cieżka, a pani z jakich przyczyn nie pracuje
    > [redukcja etatów na ten przykład] to w ciągu 5 lat od orzeczenia
    > rozwodu może się starać o alimenty na siebie od byłego.
    > Broń obosieczna, bo on też może.

    a to to tak
    zgadza się
    jednak w tym przypadku jest tak źle że gorzej być chyba nie może...

    > Z zachówkiem to wiem. Ale mówię, ze jak nieboszczyk nie był
    > formalnie żonaty, to tylko dzieci, a zawsze może się przyplątać
    > jakaś "dobra dusza": brat, córka brata, siostra szwagra matki
    > pociotka, który uzna, ze zachówek, sprawa się bedzie ciągnąć latami
    > i w efekcie nie tylko majątek świętej pamięci nieboszczyka, ale i
    > kilka innych rzeczy na prawników pójdzie.

    a to się ciągle przyplątuje ale małżeństwo nie ma nic do tego
    wiem z autopsji
    i tak najlepsza jazda jest jak się jest żoną i nie ma dzieci a któregoś pięknego
    dnia szanowny małżonek kończy żywot... wtedy się rodziny do spadku pojawia...

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 15:34
    bj32 napisała:

    > Wiesz, z legalnym mężem o tyle lepiej, że jakby go tramwaj
    > rozjechał, to się chyba jakaś renta należy. A gdyby dobrowolnie
    > zwinął żagle, to legalna żona może żądać alimentów nie tylko na
    > dzieci, ale i na siebie. No i wspólny majątek... Przy konkubinacie
    > zawsze się znajdzie jakiś kochający krewniak nieboszczyka, który
    > będzie chciał swój kawałek schedy...

    dokładnie tak.... a formalności trwają wtedy długie lata
  • foretka 26.01.09, 09:35
    No to dopiero pomyslowosc...

    A czy wydaje Ci sie, ze ktos da dziewczynie dotacje na
    zlobek/przedszkole w wynajmowanym mieszkaniu, w ktorym mieszkaja
    (ona i 4 dzieci, bo formalnie jest panna)?

    Zeby zalozyc w wynajmowanym mieszkaniu firme trzeba podpisac umowe,
    zglosic ze bedzie tam prowadzona dzialanosc (chyba uzyskac zgode
    spoldzielni), mieszkanie zostanie inaczej "wycenione".

    Na to potrzebna by byla przede wszystkim zgoda wlasciciela
    mieszkania i dlugoterminowa umowa.

    A czy wiesz w jakich warunkach mieszkaja?

    No i przede wszystkim - teraz ludzie WYMAGAJA wyksztalcenia
    pedagogicznego, muzycznego, znajomosci nowych metod nauczania itp.
    Nie wiem czy mloda dziewczyna z 3 dzieci wlasnych w domu znalazla by
    chetnych, z wlasna 3 ma kupe roboty a gdzie czas dla innych dzieci??

    A slub to ich bardzo prywatna sprawa.

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • aga.as1 26.01.09, 13:53
    świetnie, więc lepiej faktycznie siedzieć w domu i zwrócić się o
    żywność, środki czystości itd do ludzi... że też ja wcześniej nie
    wpadłam na taki pomysł... nie trzeba robić zakupów, ba, nawet same
    przyjdą do domu... a ja głupia myślałam, że lepiej jest pracować,
    dać dziecku przykład, że można pogodzić wychowanie dziecka w domu z
    pracą... a przecież nie trzeba było się przemęczać, wystarczyło
    napisać na forum... Dziewczyny, czy Wy widzicie co teraz robicie...
    to kolejna mama, która zaraz uwierzy (jeżeli już tego nie zrobiła),
    że nie warto pracować, bo ma za małe dzieci, poza tym mając swoje i
    tak ma mnóstwo roboty, więc nie ma sensu żeby zajmowała się
    innymi... co do wykształcenia dorywczej opiekunki, to niania mojego
    malucha (przychodząca na kilka godzin 2-3 razy w tygodniu) nie ma
    wyształcenia pedagogicznego. Możecie odwiedzić sobie serwis
    niania.pl i tam zobaczycie, że mało jest osób z wykształceniem
    pedagogicznym... po drugie cytowanie pierwszego z brzegu przepisu
    prawnego jest właśnie takim: "nie opłaca się, bo za dużo roboty"...
    ja nie radziłąm jej zakładać przedszkola z prawdziwego zdarzenia.
    Obecnie modne są tzw alternatywne formy wychowania przedszkolnego,
    nie ma tu wymogów sanepidu, straży pożarnej itd., potrzebne są chęci
    do pracy, a na dzieci, które zapisane do takiego mini przedszkola
    domowego też otrzymuje się dotacje z gminy i nie trzeba mieć
    układów, bo wynika to z ustawy (chcesz wiedzieć wiecej to pisz na
    priv, bo wydaje mi się, że faktycznie założycielka szuka pomocy
    materialnej a nie pomocy w zmianie swojej sytuacji)... wiesz, jeżeli
    tak podchodzimy do prywatności tej osoby to bieda też jest jej
    prywatną sprawą... wtedy kiedy jest jej to na rękę to otwarcie mówi,
    że jest samotną matką z czwórką dzieci, kiedy ktoś radzi jej żeby
    zalegalizowała związek, bo skorzystają na tym jej dzieci i ona sama
    to nagle okazuje się, że jest to jej prywatna sprawa... widzę, że
    bardziej ceniona na tym forum zaczyna być pomysłowość
    typu "potrzebuję jedzenia, środków czystości, moje dzieci cierpią,
    nie pozwólcie na to..., numer konta itd" niż próba pokazania, że
    KAŻDY może pracować jeżeli tylko chce... no chyba, że się to komuś
    nie opłaca
  • de_la_hoya 26.01.09, 14:32
    przepraszam ale czy ty nie jesteś przypadkiem impregnowana na wiedzę?

    dałam ci linki dotyczące twojej ukochanej i modnej działalności zwanej
    "alternatywne formy wychowania przedszkolnego"
    jest w nich DOKŁADNIE NAPISANE jakie wymogi trzeba spełniać, żeby zajmować się
    cudzymi dziećmi i niestety słowo SANEPID czy STRAŻ POŻARNA występują w nich jako
    warunek
    dotacje też się dostaje do LEGALNEJ działalności więc spełniającej WSZYSTKIE wymogi

    to, że twoja opiekunka do dziecka nie ma wykształcenia pedagogicznego nie
    oznacza, że inni nie będą chcieli profesjonalnej opieki dla swoich maluchów

    no i jakie korzyści niesie za sobą zawarcie związku małżeńskiego?
    to, że przy alimentach i śmierci ojca żadnych to już wiemy
    może nas w końcu oświecisz zamiast wciskać dziewczynie kity i narażać ją na kary
    pieniężne za prowadzenie działalności bez odpowiednich zezwoleń


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 15:31
    de_la_hoya napisała:

    > przepraszam ale czy ty nie jesteś przypadkiem impregnowana na
    wiedzę? - chcesz mnie obrazić... nie udało Ci się to niestety...
    jeżeli nie zrozumiałaś tego co napisałam to twój problem i nie
    zaczynaj kolejnej pyskówki na tym forum, bo chyba trochę inna idea
    kiedyś temu przedsięwzięciu miała przyświecać... to chyba miały
    być "pomocne mamy" a nie "mamy dowalające wszystkim"
    >
    > dałam ci linki dotyczące twojej ukochanej i modnej działalności
    zwanej "alternatywne formy wychowania przedszkolnego" jest w nich
    DOKŁADNIE NAPISANE jakie wymogi trzeba spełniać, żeby zajmować się
    cudzymi dziećmi i niestety słowo SANEPID czy STRAŻ POŻARNA występują
    w nich jako warunek dotacje też się dostaje do LEGALNEJ działalności
    więc spełniającej WSZYSTKIE wymogi
    > Kluby malucha nie podlegają wymogom sanepidu i strazy pożarnej,
    przeczytaj całą ustawę, przekonywanie jedynie wygodnymi dla siebie
    fragmentami to sposób m.in. świadków Jehowy...

    > to, że twoja opiekunka do dziecka nie ma wykształcenia
    pedagogicznego nie oznacza, że inni nie będą chcieli profesjonalnej
    opieki dla swoich maluchów
    to dokładnie oznacza tyle, że nie każdy przyjmując opiekunkę kieruje
    się koniecznością wykształcenia pedagogicznego... jakiś czas temu
    mieliśmy nianię z wykształceniem pedagogicznym, która nas okradała,
    teraz mamy bez i jest ok. to zależy od podejscia czlowieka do zycia
    a nie papierka i gwarantuję, ze nie tylko ja tak uwazam

    > no i jakie korzyści niesie za sobą zawarcie związku małżeńskiego?
    > to, że przy alimentach i śmierci ojca żadnych to już wiemy
    pomieszkaj sobie w mniejszym miescie i wtedy pogadamy, ja to
    sprawdzilam na wlasnej skórze
    > może nas w końcu oświecisz zamiast wciskać dziewczynie kity i
    narażać ją na kary pieniężne za prowadzenie działalności bez
    odpowiednich zezwoleń > dokształć się najpierw a później wypisuj do
    mnie takie rzeczy... tak się głupio składa, że ten temat znam bardzo
    dokładnie (wiedza zdobyta na kilku szkoleniach, potwierdzona
    odpowiednimi zaświadczeniami) i na forum wpisuję tylko informacje,
    których jestem pewna... a na kary pieniężne to można się narazić
    oszukując pomoc społeczną właśnie w ten sposób, który dla ciebie
    jest w jak najlepszym porządku, wyciąganie pieniędzy jako samotna
    matka, mimo, że dzieci mieszkają z ojcem... no ale to kwestia
    moralnosci i uczciwości. Dla ciebie byłabym świetną koleżanką,
    gdybym napisała "dzisiaj wysyłam kasę i paczkę", tylko, że jak się
    ostatnio przekonałyście taka pomoc to dla wielu "potrzebujących"
    sposób na życie... przypomina mi to podejscie niektórych rodziców
    dzieci niepełnosprawnych (z którymi miałam osobiście do czynienia),
    którzy otwarcie mówią "zbieramy pieniądze na turnusy, ale bezpłatna
    rehabilitacja nas nie interesuje, bo jak postawicie dziecko na nogi
    to my stracimy zasiłki" ot, taka smutna rzeczywistość, niektórym
    opłaca się tak żyć
  • de_la_hoya 26.01.09, 16:22
    ale ja nie twierdzę, że masz jej słać paczki
    uważam, że każdy przypadek należy wnikliwie sprawdzić, że pomoc
    materialna/finansowa powinna być doraźna a najlepszą formą pomocy będzie
    pokierowanie dziewczyny np do urzędu pracy czy zasugerowanie, że może sprzątać w
    domach lub biurach (to wszystko pisałam w poprzednich postach)

    co do opieki nad dziećmi, to jeżeli jej dzieci będą w domu a przyjmie 2 pod
    opiekę to będzie ich sztuk 5 a o tym coś ustawa mówiła...

    co do warunków to rozumiem, że nie widzisz nic złego do oddania dziecka do
    domowego przedszkola, gdzie 4-5 dzieci jest trzymana w kawalerce 34m2? w
    kawalerce w której mieszkają ludzie czyli zawalonej meblami itp

    nie twierdzę, że opiekunka do dziecka powinna mieć wyższe studia pedagogiczne
    ale co innego praca na czarno a co innego legalna działalność na którą chcemy
    jeszcze dotacje (o przyzwoitym zarobku nie wspomnę)

    co do małżeństw i większych lub mniejszych miejscowości...
    przepisy wszędzie są takie same
    alimenty należą się dzieciom wiejskim i miejskim
    renta po rodzicach też należy się dzieciom bez względu na to czy mieszkają w
    wielkiej willi czy w lepiance
    a to że ludzie są nietolerancyjni to inna inszość

    co do twoich kursów... świetnie tylko w tym kraju teoria i praktyka nie zawsze
    idą w parze
    znam osoby które prowadzą działalność typu domowe przedszkole
    koleżanka 3 klatki dalej takie założyła w dwupokojowym mieszkaniu które stało puste
    chciała legalnie więc poszła do urzędu
    do liczby dzieci kazali dodać jej własne dzieci, bo przecież też tam będą i
    nieważne, że to jej dzieci
    dodatkowo musiała zatrudnić opiekunki
    wpadł i sanepid, kuchnia mała więc nie nadaje się, żeby gotować więc jedzenie
    przywozi firma cateringowa
    ogólnie dużo załatwiania, bo w urzędzie powiedzieli, że nieważne czy to domowe
    przedszkole robi dla 2 dzieci czy dla 7
    przedszkole może się rozrastać więc oni wymagają, żeby wszystko było już załatwione
    kilka kontroli i koniecznych wydatków i jest
    aaaaaaa i materace też mieć musiała, bo dzieci po jedzeniu pewnie poleżeć muszą
    tak więc nie jest tak fajnie ja ci się wydaje

    > a na kary pieniężne to można się narazić
    > oszukując pomoc społeczną właśnie w ten sposób, który dla ciebie
    > jest w jak najlepszym porządku, wyciąganie pieniędzy jako samotna
    > matka, mimo, że dzieci mieszkają z ojcem... no ale to kwestia
    > moralności i uczciwości

    po pierwsze pokaż gdzie to napisałam
    bzdury wypisujesz i nawet nie pamiętasz kto co napisał tylko jedziesz na ślepo

    co do moralności i uczciwości:
    opiekunkę zatrudniasz legalnie?
    płacisz za nią ZUSy, podatki itp
    wątpię...

    z resztą sama radzisz dziewczynie żeby się na czarno innymi dziećmi zajmowała...
    podwójna moralność jest widzę w modzie...

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 20:55
    de_la_hoya: co do domowych przedszkoli - to akurat wiem co piszę, bo
    kilka takich projektów już rozpisałam i zostały wdrożone w życie...
    o szczegółach szkoda pisać, bo i tak to za bardzo nikogo nie
    interesuje, jak ktoś będzie szukał informacji to zapraszam na priv,
    pomogę w miarę możliwości i czasu;
    jeżeli chodzi o zatrudnienie niani to muszę Cię rozczarować - jest
    to studentka, więc podpisuję z nią umowę zlecenie, wcześniejsza
    niania bardzo nalegała żeby nie podpisać z nią umowy, bo straci
    stypendium socjalne, straciliśmy my sami, bo jak nas okradła to
    nawet tego nie mogliśmy za bardzo zgłosić... życie niestety uczy
  • foretka 26.01.09, 15:44
    Nadawalabys sie do partii Leppera - urodzony z Ciebie demagog.
    Gdzie sa jakies merytoryczne argumenty??

    W UP nie pracuja idioci - a wydajesz sie byc o tym przeswiadczona.

    Dziewczyna mieszkajaca z 4 dzieci, w wynajetym pewnie "na gebe"
    mieszkaniu, bez doswiadczenia zawodowego, bez wyksztalcenia
    kierunkowego, bez zadnych srodkow wlasnych nie dostanie dotacji na
    klub malucha/mini zlobek czy jak to tam nazwac.

    Odpowiedz sobie na pytanie czy jesli Twoja opiekunka mialaby 4
    dzieci w tym niemowlaka dalej bylaby Twoja opienkunka??

    W zyciu nie oddalabym dziecka gdyby ktos mial kilkoro swoich dzieci,
    bo logiczne jest ze niemowlak jest kompletnie niesamodzielny, reszta
    dzieci w bardzo ograniczonym zakresie ta samodzielnosc posiada - jak
    taka kobieta moze zapewnic bezpieczenstwo i odpowiednie warunki
    innym dzieciom.

    A slub jest ich prywatna sprawa i tyle.

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • bj32 26.01.09, 17:12
    "W UP nie pracuja idioci"
    I z tą teorią nie do końca się zgodzę.
    1. Lat temu wiele pani spisywała moje dane z dowodu, co nie
    przeszkodziło jej uznać, że nie ma takiego imienia, jak moje, więc
    wpisała z drugiego. Pół dnia odkręcałam imprezę, bo pośrednik nie
    chciał mi dać ofert, bo nie jestem zarejestrowana...
    2. UP wysyłają na jakieś abstrakcyjne kursy, po których i tak nie ma
    zatrudnienia. Na cholerę komuś po studiach, załóżmy, informatycznych
    kurs ślusarza?
    3. UP dają ludziom kwitki dla "potencjalnych pracodawców" wiedząc,
    ze pracodawca ich nie przyjmie. Bo jeśli pracodawca szuka
    magazyniera - mężczyzny, co zastrzegł w ofercie, to na plaster mu
    kobieta? W dodatku wysyłają ludzi z prośbą "Pani tam pójdzie i
    powie, żeby on to pani podbił, że pani nie spełnia jego wymagań i
    dalej pani będzie otrzymywała zasiłek". I nawet jeśli pracodawcy
    odpowiada, to parafuje, że nie. Bo urzędnik kazał.

    Co do reszty: sie zgadzam.
    --
    "Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś." by wlasciwastronamocy
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • smutasek1221 25.01.09, 21:34
    >>>>Dzień dobry,muszę widzę jaśniej wyjaśnić sytuację i przeprosić za
    nieścisłości....A więc tak:po pierwsze dziękuję za tyle dobrych
    rad,zmobilizowały mnie do działania.Opiszę zatem bardziej moją sytuację choć
    bardzo się wstydzę...W zeszłym roku w maju,będąc jeszcze w ciąży wyprowadziłam
    się od mamy z dwóch ważnych powodów:mojej mamy konkubent znęcał się nad nami
    psychicznie i fizycznie(ma za to wyrok za nas w zawiasachcrying)oraz dlatego że mam
    5 rodzeństwa w domu toteż na brak warunków mieszkalnych dla niemowlaka które
    miało przyjść na świat zdecydowaliśmy z tatą dzieci o wynajęciu
    mieszkania.(Mieszkając u mamy zdołaliśmy odłożyć pieniądze na ten cel)I tu
    zaczynają się schody...Wiem że to błąd że wcześniej nie pracowałam ale naprawdę
    nie miałam jak.Moja mama wychowuje dzieci z ich ojcem tyranem(ja jestem z
    pierwszego małżeństwa)a teściowa pracuje i niema kiedy i jak pomóc.A z MOPS to u
    mnie jest tak.Mam zasiłek rodzinny 709zł(jest to rodzinne plus dodatki między
    innymi na dwoje dzieci z tytułu samotnego wychowania--dlatego nie mogę zwrócić
    się do mops,gdyż te pieniądze mogą zostać mi zabrane bo żyję z ojcem dzieci.A z
    tym komornikiem to tak że był okres kiedy rozstałam się z ojcem dzieci i
    wtedy(przez namową mamy u której wtedy mieszkałam założyłam mu sprawę o
    alimenty.Na podstawie tego właśnie wyroku mops każe podać mi go do komornika i
    tu błędne koło się zamyka.Dzięki temu że wynajmujemy dajemy naszym dzieciom
    prawdziwy dom o jakiego nie miały.Powiem szczerze nie stać nas na to ale nie mam
    gdzie iść.Mamy zaległości za wynajem(za 2 m-ce)ale nie o tym chciałam
    napisać...Nie stać nas wiem,dlatego walczę o mieszkanie z Urzędu Miasta.Tata
    dzieci pracuje w sortowni prasy ma tam stała pensję 1300zł.Macie rację mówiąc że
    młodzi i szybko tyle dzieci ale mamy je i staramy się jak możemy dać im to czego
    potrzebują.Powiem szczerze nie łatwo było mi napisać i prosić o pomoc i tym
    bardziej nie chciałam nikomu zrobić przykrości.Dziękuję za radę odnośnie żłóbków
    i przedszkoli skorzystam z niej,popytam dowiem się a także postaram się jakoś
    iść do pracy...I nie użalam się nad sobą.Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej
    piszcie..A wszystkim tym którzy dodali mi słów otuchy i rady bardzo dziękuję...
    piszcie na smutasek1221@nospam.gazeta.pl
  • miedzymorze 25.01.09, 22:38
    To chyba najwyższa pora wyprostować i zalegalizować swoją sytuacje rodzinną, bo na kłamstwie jak widać za wiele zbudować się nie da.

    pozdr,
    mi
  • de_la_hoya 25.01.09, 23:03
    teraz to wygląda trochę inaczej
    trzeba było tak od początku

    skoro mieszkacie razem niech twój facet złoży pozew o umorzenie alimentów
    (wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego)
    wtedy sprawę alimentów macie z głowy
    stajecie się sześcioosobową rodziną z dochodem 1300zł
    możesz pogadać z babką z MOPSu i zapytać czy da się jakoś przyspieszyć
    otrzymanie mieszkania
    nie wiem jak w gdańsku ale w warszawie można się starać o kasę na jedzenie
    przez jakiś czas dają 300zł na dziecko i 500zł na dorosłego
    prosisz o pomoc w załatwieniu żłoba i przedszkola dla dzieci (za chwilę będzie
    się składało podania o przyjęcie do żłobków/przeszkoli od września 2009)
    bierzesz podanie, wypełniasz, idziesz z tym do MOPSu i mówisz, że chcesz iść do
    pracy i chcesz dać dzieci do żłobka i przedszkola
    panie czasem coś tam piszą a jak nie to w podaniu napisz, że jesteś pod opieką MOPS
    jeżeli przyjmą dzieci teraz to git, jeżeli nie to od września
    w międzyczasie poszukaj jakiejś pracy dorywczej
    może sprzątanie w weekendy? wtedy teściowa przypilnuje dzieci albo mama twoja
    co do chorób to przy pracy dorywczej ogarniesz temat a jak nie to chyba babcie
    pomogą?
    jak się unormuje to poszukasz zwykłej pracy

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • papuzka_gda 25.01.09, 23:51
    Smutasku, bardzo prosze, jezeli tylko chcesz, napisz mi na maila swoj nr
    telefonu. Zadzwonie i, jezeli bedziesz chciala to sie spotkamy.
    Postaram sie cos zdzialac.
    Jestem na miejscu w Gdansku i w gdanskich przepisach urzedowych.
    Co do kwestii mieszkaniowych, na mieszkanie z puli miasta trzeba spelniac wiele
    warunkow-i o nich porozmawiamy.
    'Przedszkole - dziewczyny juz napisaly, ale mozna sprobowac zalatwic przedszkole
    za zero zl, do chyba 5h bez wyzywienia. Juz kiedys jednej z dziewczyn udalo mi
    sie w tej kwestii pomoc. Zaprowadzala coreczke na 8,30 a odbierala ok 13.
    Dziecko mialo opieke, zabawe i kontakt z rowiesnikami - a mama w tym czasie
    mogla szukac pracy i zajac sie mlodszym dzieckiem. Trzeba niestety tylko dobrej
    woli dyrektora przedszkola, bo zmusic nikogo nie mozemy.
    Jak trzeba-zalatwimy i slub w trybie nadzwyczajnymsmile
    Jezeli chcesz sie spotkac, porozmawiac i znalezc jakies wyjscie z sytuacji -
    napisz prosze nr tel -ja oddzwonie.

    Pozdrawiam
    P

  • papuzka_gda 26.01.09, 09:52
    Aa foretko, odezwalam sie dzieki babci marysismile Ja tu teraz rzadko kiedy wchodze.
  • sylwia11022000 26.01.09, 19:10
    NO TO POMAGAĆ CZY NIE? jestem nowa na tyn forum, a po tym wątku mam
    mentlik w głowie. Czy to jest osoba naprawdę potrzebująca wsparcia ?
    bo ja gdzieś się zagubiłam między przedszkolem a alimentami no i
    jakąś babcią.
    --
    mama Sylwii ur.2000 UP-implant medel 40c+ od 03/2003 /UL-implant
    medel pulsar od 12/2007
  • de_la_hoya 26.01.09, 19:36
    Najpierw trzeba sprawdzić sytuację.
    Iść do szkolnego pedagoga, do MOPSu a potem złożyć niezapowiedzianą wizytę.

    Papuzka_gda jest z gdańska. Trzeba ją poprosić, żeby sprawdziła sytuację.
    Sprawdzi, opisze i będzie wiadomo czego potrzeba i czy w ogóle...

    Oczywiście jak ktoś chce to może wysyłać, oby tylko potem nikt nie pisał, że dał
    się nabrać i to wina całej reszty emam.


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • agunek1 26.01.09, 20:13
    A ja się zastanawiam dlaczego tak bardzo niektóre "koleżanki" życzą
    tak źle nie/mężowi.
  • de_la_hoya 26.01.09, 20:29
    one nie tyle źle mu życzą co usilnie starają się wykazać wyższość instytucji
    małżeństwa nad wolnymi związkami...
    trochę im nie idzie ale co tam

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 20:38
    de_la_hoya nie staram się wykazać wyższości jednej instytucji nad
    drugą... sama była kilka lat w związku partnerskim i wiem jak się z
    tym żyje w mnniejszych miastach, w większych na ogół ludzi to tak
    bardzo nie interesuje... poza tym jak im dobrze to niech tak
    zostanie, ale niech nie będzie to argumentem w sprawie, że nikt jej
    nie da pracy, bo oficjalnie jest samotną matką z czworgiem dzieci...
    ja uważam, że mimo wszystko dziewczyna powinna zachować większą
    asekurację, tym bardziej, że jak sama wcześniej napisała jej partner
    już raz zrobił sobie wolne od rodziny
  • de_la_hoya 26.01.09, 20:49
    jak mam być szczera to jest to przypadek któremu nic nie pomoże
    została sama z dziećmi a potem przyjęła go z powrotem i, za przeproszeniem,
    zrobili sobie kolejne baby...
    z takim podejściem do życia małżeństwo będzie przejawem skrajnej
    nieodpowiedzialności
    w razie draki skąd kasę na rozwód wezmą
    albo na rozdzielność majątkową (rozstaną się, on narobi długów a że w
    małżeństwie wszystko wspólne to połowa będzie jej)
    jako samotna matka będzie miała łatwiej z dostaniem się dziecka do placówki
    państwowej

    teraz to powinna pomyśleć o antykoncepcji, znalezieniu jakiejś pracy dorywczej,
    potem na oddaniu dzieci do żłobka i przedszkola (tam chociaż coś zjedzą) i
    poszukaniu NORMALNEGO etatu

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 20:59
    de_la_hoya napisała:
    > teraz to powinna pomyśleć o antykoncepcji, znalezieniu jakiejś
    pracy dorywczej, potem na oddaniu dzieci do żłobka i przedszkola
    (tam chociaż coś zjedzą) i poszukaniu NORMALNEGO etatu >
    święta racja, ale wierzysz, że utrzyma się na NORMALNYM etacie? ja
    niestety nie za bardzo w to wierzę, co do dzieci to popieram, bo
    żadne dziecko nie zasługuje na to żeby przez nieodpowiedzialność
    rodziców być głodnym
  • de_la_hoya 26.01.09, 21:14
    jeżeli znajdzie np jakieś sprzątanie w dzień lub w nocy to dorobi
    w międzyczasie znajdzie się miejsce w żłobku i przedszkolu
    dzieci sobie pochorują a jak już się wychorują to znajdzie normalny etat

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aga.as1 26.01.09, 20:46
    > Najpierw trzeba sprawdzić sytuację.
    > Iść do szkolnego pedagoga, do MOPSu a potem złożyć
    niezapowiedzianą wizytę.
    > Papuzka_gda jest z gdańska. Trzeba ją poprosić, żeby sprawdziła
    sytuację. Sprawdzi, opisze i będzie wiadomo czego potrzeba i czy w
    ogóle... Oczywiście jak ktoś chce to może wysyłać, oby tylko potem
    nikt nie pisał, że dał się nabrać i to wina całej reszty emam.

    tu akurat się z Tobą całkowicie zgadzamsmile
  • smutasek1221 26.01.09, 21:09
    SŁUCHAJCIE MOI KOCHANI DOSTAŁAM PRACE!!!!Na pół etatu nawet niedaleko mnie z
    dziećmi zostaje tata(zamienił się z dniówek na nocki)Żłobek na razie nie jest
    potrzebny.....Jestem szczęśliwa bo i ja teraz daję coś od siebie wkońcu(nie
    licząc wychowania itp.)Chcę wszystkim podziękować mam nadzieję,że jeszcze tu
    pomieszkam.....mam nadzieję że niedługo jakoś staniemy na nogi.Ps.Papużko_Gda
    napewno napiszę do ciebie w sprawie ślubu jak i przyśpieszenia
    mieszkania(wywalczyłam przeniesienie na 29 miejsce o przydział mieszkania do
    remontu.Jeszcze raz dziękuję za kubeł zimnej wody i mobilizację do wzięcia się w
    karby.
  • papuzka_gda 26.01.09, 21:40
    W kwestii formalnej, jakby sie ktos pytal-na mailu nie mam wiadomosci od
    Smutaska,czyli tym samym nie mam i namiarow na Smutaska.
    Nie moge sie spotkac, porozmawiac i nic doradzic urzędowo-bo nie mam jak.

    Proponuje zamknac tematsmile
  • smutasek1221 01.02.09, 12:35
    Witam mam jakiś problem z poczta może w ten sposób sie skontaktujemy podaje mail
    misia24541@wp.pl nie podaje nr.tel.ponieważ nichce tak publicznie,pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 27.01.09, 20:16
    Widzę że jeszcze nikt nie zaglądał tutaj...czekam na posty i jeszcze raz dziękuję
  • de_la_hoya 27.01.09, 22:41
    smutasek1221 napisała:

    > Widzę że jeszcze nikt nie zaglądał tutaj...czekam na posty i jeszcze raz dzięku
    > ję

    ale na jakie posty czekasz?
    już wszystko zostało napisane...

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • smutasek1221 29.01.09, 21:57
    de_la_hoya napisała:

    > smutasek1221 napisała:
    >
    > > Widzę że jeszcze nikt nie zaglądał tutaj...czekam na posty i jeszcze raz
    > dzięku
    > > ję
    >
    > ale na jakie posty czekasz?
    > już wszystko zostało napisane...
    >

    >>>>Być może na kolejną wspaniała radę,jak ułożyć sobie życie...nie poczuj się urażona ale czuję wielką ironię gdy to czytam...a wszystko zostało napisane jeśli chodzi o ciebie o ile dobrze rozumiem,pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • de_la_hoya 29.01.09, 22:54
    szczerze?
    osoby potrzebujące nie zachowują się tak jak ty
    wyciągasz łapy po pomoc, coś ściemniasz, kręcisz, przyznajesz się że oszukujesz
    opiekę społeczną... a jak ktoś daje ci radę to olewasz ją, bo przecież nie
    możesz iść do pracy, bo kto się dziećmi zajmie?
    i nagle masz pracę! spadła ci z nieba i opieka nad dziećmi się znalazła...

    tak więc weź się do uczciwej roboty i nie szczekaj na mnie...


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • smutasek1221 30.01.09, 09:15
    Nie czekają aż ktoś za nich napisze czy jak bo nie rozumiem...I wypraszam sobie
    łapy(...)Nie ściemniam bo nie mam powodu a z rady skorzystałam jak nie widać i
    owszem przyznałam się że Pobieram niesłusznie z MOPS choć to złe to na razie nie
    mam wyjścia.A o pracy powiedziała mi przypadkiem sąsiadka bo ona się zwolniła i
    skorzystałam z tego... nie wiem dlaczego tylko ty się uczepiłaś to raczej DOBRZE
    że tatuś z nimi zostaje niż jakbym miała z tego pół etaty opłacić wszystko.Tutaj
    niestety w grę nie wchodzi MOPS,co i zresztą było wcześniej napisane...A na
    ciebie nie czekam i ciebie bezpośrednio o nic nie prosiłam więc daruj
    sobie,pozdrawiam i nie odpisuj
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • aqua696 28.01.09, 04:36
    Witam
    Nalezy pilnie wyjasnic sytuacje pobierania zasilkow-samotnego wychowywania
    dzieci bo tu sie pogubili i ktoregos dnia bedzie to powazny problem.
    Przy takim docodzie, jak i pol etatu smuteczka, po wyjasnieniu zasilkow moga
    jako rodzina w konkubinacie starac sie o dozywianie unijne, a to jest duza
    pomoc, bo liczac 6 osob plus dochody i zasilki, nadal beda kwalifikowac sie.
    Jesli wynajmuja legalnie mieszkanie moga dostac dodatek mieszkaniowy, co tez
    jest sporym :zastrzykiem: w oplatach.
    --
    1% dla Rodgera smile)
  • smutasek1221 28.01.09, 08:57
    Niby łatwo zrobić...dzięki tym zasiłkom żyjemy jakoś bo wypłata idzie na wynajem jeśli zrezygnuje z nich to co wtedy dam jeść dzieciom,a jeśli chodzi o dodatek do mieszkania to oczywiście że dają ALE TYM CO MAJA DECYZJE NA MIESZKANIA NIE NA WYNAJEM!!!Tą opcję już próbowałam niestety...pozdrawiam
    --
    http://dzidziusiowo.pl/php/img2-01011970004_7811466724_Wiktoria_2.jpg <*> http://dzidziusiowo.pl/php/img2-24042006004_1843053471_Nikolka_2.jpg <*> http://dzidziusiowo.pl/php/img2-10062004005_1358061862_Kubu%B6_3.jpg <*> http://dzidziusiowo.pl/php/img2-18122002005_2033687582_Patryk_3.jpg <*>
  • de_la_hoya 28.01.09, 12:34
    smutasek1221 napisała:

    > Niby łatwo zrobić...dzięki tym zasiłkom żyjemy jakoś bo wypłata idzie na wynaje
    > m jeśli zrezygnuje z nich to co wtedy dam jeść dzieciom

    no wiesz jak się dowiedzą, że wyłudzasz pieniądze to nie dość, że przestaną
    wypłacać to jeszcze będziesz musiała zwrócić co wyłudziłaś
    zgłaszając fakt powrotu ojca unikniesz spłaty długu
    ciekawi mnie to, że masz 4 dzieci a kasę tylko na 2 sztuki
    myślisz, że w opiece nie wiedzą, że coś tu śmierdzi?
    wiedzą i wierz mi, w końcu złapią cię za rękę a wtedy nie będzie ciekawie




    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • smutasek1221 01.02.09, 20:23
    bo 2 dzieci ma moje nazwisko jeszcze a ciekawe jak maja sie
    dowiedziec...pracownicy socjalni nie przychodza do procz zasilkow nie korzystam
    z dodatkowej pomocy...a ty mi przestan zle zyczyc bo jestes jak ta kasliwa osa
    mozesz poprostu przestac,albo powiedz wprost o co ci chodzi nie musze ci sie
    tlumaczyc i spowiadac z mojego zycia....!!!!!!!!!!
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • bj32 01.02.09, 22:21
    Wystarczy, ze ktoś z sąsiadów zgłosi w MOPS. I po ptokach.
    Nie musisz sie spowiadać, ale jesli chcesz pomocy, to Twoja sytuacja
    musi być jasna. DLH Ci źle nie życzy, przeciwnie, udziela rozsądnych
    podpowiedzi. Co sie ciskasz i wrzeszczysz?

    I nie nazywaj ludzi kąśliwymi osami, bo to naruszenie Netykiety.
    --
    "Nocna kupka jest miękciejsza niż normalnie, ale myślę, że jest ok, natomiast jest jeszcze dzienna kupka zupełnie inna przypominająca zieloną wodę z farfoclami." by Super_mamunia
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
  • papuzka_gda 02.02.09, 10:29
    W Gdansku dofinansowanie do mieszkania mozna uzyskac wowczas, jesli
    mamy prawo do lokalu. Wynajem nie ma tu nic do rzeczy, nawet
    legalny, bo nie mamy prawa do tegoz lokalu.
    2 lata temu jedna z samotnych mam zajela pustostan. 2 dzieci
    uczeszczala do szkoly, trzecie bylow drodze. Udalo sie ,dzieki
    wizytom tej mamy u prezydenta miasta, zameldowac ją w tym lokalu -
    ale bez prawa do lokalu. Dodam,ze ta mama byla i jest na liscie
    oczekujacych na mieszkanie socjalne (czyli bez wygod).
    Tylko na podstawie tego meldunku mogla dostac dofinansowanie do
    mieszkania. Inaczej niestety nie.
    Nie wiem jaki status mieszkaniopwy ma smuteczek-nie wszystkim jednak
    przysluguje mieszkanie od miasta.

    Kolejna sprawa-czasem lepiej nie pobierac zasilku jako smotna matka
    a ponierac inne zasilki typu celowka, zapomoga itp.

    PS. zaraz wysylam maila do ciebie z wp.
  • smutasek1221 02.02.09, 21:49
    papuzka_gda napisała:

    > W Gdansku dofinansowanie do mieszkania mozna uzyskac wowczas, jesli
    > mamy prawo do lokalu. Wynajem nie ma tu nic do rzeczy, nawet
    > legalny, bo nie mamy prawa do tegoz lokalu.
    > 2 lata temu jedna z samotnych mam zajela pustostan. 2 dzieci
    > uczeszczala do szkoly, trzecie bylow drodze. Udalo sie ,dzieki
    > wizytom tej mamy u prezydenta miasta, zameldowac ją w tym lokalu -
    > ale bez prawa do lokalu. Dodam,ze ta mama byla i jest na liscie
    > oczekujacych na mieszkanie socjalne (czyli bez wygod).
    > Tylko na podstawie tego meldunku mogla dostac dofinansowanie do
    > mieszkania. Inaczej niestety nie.
    > Nie wiem jaki status mieszkaniopwy ma smuteczek-nie wszystkim jednak
    > przysluguje mieszkanie od miasta.
    >
    > Kolejna sprawa-czasem lepiej nie pobierac zasilku jako smotna matka
    > a ponierac inne zasilki typu celowka, zapomoga itp.
    >
    > PS. zaraz wysylam maila do ciebie z wp.

    Wiem to a mój status to lista oczekujacych na mieszkanie socjalne do remontu
    kapitalnego,a na wizytach u prezydenta M.Lisickiego już byłam i dalej jestem jak
    byłam,niestetycrying
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 02.02.09, 21:46
    Wiem że nie i wcale nie chcę tak chcemy do końca tego m-ca nadać normalnie nazwiska dziewczynkom..a poza tym być może uda nam się wkońcu zalegalizować nasz związek juz od tak dawna chcemy to zrobić i przestanę może mieć kłopoty lub zmniejszą się one choc troche.A jeśli chodzi o DLH to wybacz ale trochę napisała jakbym nie wiadomo kim była...a poza tym kto lubi jak się pisze o kimś że ma łapy itp.bez obrazy,każdy tak samo by zareagował
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 02.02.09, 22:39
    ja tak samo...wiesz to już tyle lat jesteśmy razem i naprawdę zawsze coś jest na
    przekór i muszę chrzciny załatwić wkońcu.Ps.Masz bardzo miły głoswinkpozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • papuzka_gda 03.02.09, 08:48
    Moniko, porozmawiamy w niedziele,jak juz pisalam i mowilam.
    Jak trzeba bedzie to i chrzest zalatwimysmile
    Jezeli są sprawy, jakie byś chciala poruszyc ze mna - to mozesz
    sobie nawet pisac na kartce, bedzie łatwiej rozmawiac (a to
    sprawdzona metoda).

    Jesli mozesz doprecyzowac-czy jestes na liscie na mieszkanie
    socjalne czy do kapitalnego remontu - nie ma kategorii socjalne do
    kapitalnego remontu.

  • smutasek1221 03.02.09, 08:53
    jest to socjal z tym że do remontu kapitalnego,bo na normalny socjal czeka sie
    dluzej..A chrzest spokojnie załatwie po 10 lub do konca lutego.To do
    niedzieli,pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • papuzka_gda 03.02.09, 09:02
    Moniko, lista mieszkan socjalnych jest osobna lista niz tych do
    kapitalnego remontu.
    Wiem,ze tam tez trzeba remontowac bo mieszkania socjalne moga nie
    miec łazienek (wynika to z opisu rodzaju mieszkania).
    Chodzilo mi o to,na ktorej liscie jestes i jak dlugo czekacie na
    mieszkanie.
    Wydaje mi sie,ze jako malzenstwo mielibyscie inne szanse-byloby Was
    po prostu wiecej do przydzialu mieszkania.
  • smutasek1221 28.01.09, 20:36
    smutasek1221 napisała:

    > Niby łatwo zrobić...dzięki tym zasiłkom żyjemy jakoś bo wypłata idzie na wynaje
    > m jeśli zrezygnuje z nich to co wtedy dam jeść dzieciom,a jeśli chodzi o dodate
    > k do mieszkania to oczywiście że dają ALE TYM CO MAJA DECYZJE NA MIESZKANIA NIE
    > NA WYNAJEM!!!Tą opcję już próbowałam niestety...pozdrawiam


    --
    <*> http://dzidziusiowo.pl/php/img2-24042006004_1843053471_Nikolka_2.jpg <*> http://dzidziusiowo.pl/php/img2-10062004005_1358061862_Kubu%B6_3.jpg <*> http://dzidziusiowo.pl/php/img2-18122002005_2033687582_Patryk_3.jpg <*>
  • aa17 07.03.09, 15:04
    smutasek1221 napisała:

    >
    > k do mieszkania to oczywiście że dają ALE TYM CO MAJA DECYZJE NA MIESZKANIA NIE
    > NA WYNAJEM!!!Tą opcję już próbowałam niestety...pozdrawiam

    jesli masz umowę nmajmu to dają
  • papuzka_gda 07.03.09, 15:08
    w Gdansku na wynajete mieszkanie nie daja. W Gdansku trzeba miec meldunek w
    lokalu-dopiero dopiero mozna sie starac o dofinansowanie.
  • papuzka_gda 07.03.09, 15:11
    A tak przy okazji - dzieci uznane, slub wczoraj sie odbyl, bylo milo i
    sympatyczniesmile Mlodzi wygladali bardzo uroczyscie i milo bylo patrzec na ich
    usmiechniete buzkismile
    Dziekuje wszystkim za pomoc związana z ta uroczystościąwink
  • asiaiwona_1 28.01.09, 20:56
    Błagam, zlikwiduj te suwaczki bo oczopląsu można dostać i
    zajmują więcej miejsca niż rdy, które dostajesz od dziewczyn
    --
    Michałkowi
    Aniołek
    Moja historia
  • papuzka_gda 28.01.09, 22:22
    Mi sie juz wszystko wydaje dziwne...
    Ciezko pomoc,kiedy sie nic nie wie.
  • kasia111177 01.02.09, 19:14
    Smutasku to się, źle dowiadywałaś - kiedy wynajmujesz mieszkanie i
    masz umowę na wynajem - a zakłądam, że na twarz rodzinie z czwórką
    dzieci nikt mieszkania nie wynajął - dodatek mieszkaniowy się
    należy. Wiem, bo spytałam przyjaciółki pracującej w dodatkach
    mieszkaniowych w radomskim MOPS.
  • smutasek1221 01.02.09, 20:28
    tak nalezy sie jesli wlasciciel wynajem zglosil i placi podatek od tego,nas to
    nie dotyczy a malo tego rachunki nie przychodza na nasz adres tylko wlasciciela
    a on z nimi do nas...juz probowalam tej op[cji pisalam przeciez.To zapytaj jak
    mozesz czy jesli lokal ktory jest wynajmowany nie jest zgloszony czy wlasciciel
    z tego powodu nie dostanie grzywny z gory dzieki i pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • bj32 01.02.09, 22:09
  • smutasek1221 02.02.09, 21:51
    bj32 napisała:

    > MOPS nie jest od tego, żeby informować skarbówkę o czymkolwiek. W
    > urzędach nie obowiazuje ścisła współpraca. Prędzej Cie "życzliwy"
    > sąsiad podpierniczy, niż urzędnik MOPS.

    Byc moze tylko ze ja z sasiadami az tak to nie rozmawiam,i na co dzien rowniez
    wylewna nie jestem..Także z tej strony napewni nic mi nie grozi narazie..pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 01.02.09, 20:31
    papuzka_gda napisała:

    > Mi sie juz wszystko wydaje dziwne...
    > Ciezko pomoc,kiedy sie nic nie wie.

    papużka_gda podaje mail bo ta poczta szwankuje a tak ogolnie wole nie
    misia24541@wp.pl
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 09.02.09, 19:47
    Mam pytanie dlaczego nie było pani w niedzielę?Czekałam bardzo potrzebujemy pomocy ja nie rozumiem tego,jeśli chodzi o sprawy urzędowe to mam załatwione i jestem umówiona na kolejną wizytę u Prezydenta.Zależało mi na tym już jak na razie nie będę w stanie się spotkać ponieważ prawdopodobnie będę musiała się wyprowadzić,i bardzo przepraszam ale mnie nie stać kupować karty do telefonu żeby dzwonić....Także nie wiem co robić i w jaki sposób tą moja sytuację potwierdzić a pomoc jest nam teraz szczególnie potrzebna...czekam na jaką wiadomość,i dziękuję
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • papuzka_gda 09.02.09, 20:41
    Niestety moja sytuacja, nagly wypadek siostry, nie pozwolily na kontakt w
    niedziele. Dzisiaj caly dzien jestem zabiegana.
    Zadzwonie jutro w ciagu dnia-prosze napisac, bo widze ze ma pani kontakt do
    internetu, o ktorej godzinie najlepiej zadzwonic zeby mogla pani rozmawiac.
    Wiem,ze powinnambyc wolniejsza ok 16:00, tak ze bede mogla rozmawiac.
    prosze zaproponowac jakas godzine, postaram sie przedzwonic i cos ustalimy.

    Pozdrawiam
  • arioso1 10.02.09, 09:15
    przeczytałam cały watek-sprawa smierdzi na kilometr.
    Wszystko jest nie tak.

    A teraz napisze to co pisze wszystkim nawet tym którzy na to nie
    zasługują-

    Kochana- nie trzeba było sobie tyle dzieci robic-nie majac
    mieszkania, pieniędzy itd.
    Zachecam jednak do antykoncepcji tudziez zbiorki na inne metody
    zapobiegawcze.

    Znam takie jak ty-
    mam nawet w rodzinie.
    dzieci osmioro-zero pracy-mieszkania-tylko jeczą i choruja-u was
    jest identycznie.
    Doslownie identycznie-piszesz to samo o moja daleka ciotka mówi-
    tylko ty masz na razie 4 dzieci ale .....
    zASTANÓW SIE LEPIEJ NAD WLASNĄ EGZYSTENCJĄ NA TYM SWIECIE BO
    KOLEJNYMI DZIECMI SWIATA NIE ZWOJUJESZ.....
    A mops utrzymuje takie darmozjady jak wy za nasze niestety podatki-
    ja sie nie zgadzam.jezeli ci sie nie nalezy-dlaczego okradasz innych?



    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • smutasek1221 10.02.09, 10:00
    Hmmm mi też coś tu śmierdzi,a darmozjadem nie jestem obrażaj samą
    siebie,wypraszam sobie ty pewnie nie masz dzieci i wcale się nie dziwię,bo z
    charakterem daleko by nie zaszły.Nie myśl w ten sposób i nie obrażaj ludzi o
    których nic nie wiesz.Tak więc pozostawię to bez dalszego komentarza.Ps.Czy ja
    proszę o pomoc o ciebie...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • bj32 10.02.09, 12:33
    "ty pewnie nie masz dzieci i wcale się nie dziwię,bo z charakterem
    daleko by nie zaszły"
    To, ze ktoś Cię obraża nie oznacza, że mozesz robić to samo.
    Naruszenie Regulaminu i Netykiety należy zgłaszać moderacji, a nie
    reagować kontratakiem. Bo ja bedę kasować ataki personalne w obie
    strony. Arioso nie musi być miła, ale to nie powód, zebyś
    komentowała, czy i jakie ma dzieci. Rozumiemy się?
    "Ps.Czy ja proszę o pomoc o ciebie..."
    Prosisz na forum, czyli pośrednio wszystkich...
    --
    "Nocna kupka jest miękciejsza niż normalnie, ale myślę, że jest ok, natomiast jest jeszcze dzienna kupka zupełnie inna przypominająca zieloną wodę z farfoclami." by Super_mamunia
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
  • bj32 10.02.09, 12:29
    "A teraz napisze to co pisze wszystkim nawet tym którzy na to nie
    zasługują-"
    Wiesz, jak to brzmi? "Nie ważne, czy sie starasz, czy tak Ci w życiu
    wyszło, czy jesteś zwyczajnie głupia - dla mnie i tak jesteś głupia"
    To kopanie leżącego.
    I wiesz co, Arioso? To nie jest w porządku. Oczywiści, ze
    napłodzenie chmary dzieciaków jak się nie ma warunków, też nie jest
    dobrym pomysłem. Ale te dzieci już są. A my tu nie jesteśmy od
    kopania leżącego. Tylko od pomagania. Jeśli chcemy pomagać.
    "Bezcenne" rady w rodzaju "nie trzeba było sobie tyle dzieci robic"
    wsadź sobie w buty. Jeśli nie chcesz pomagać, to nie pomagaj. Ale
    nie musisz bruździć i wprowadzać nerwowej atmosfery. I bez tego mamy
    wystarczającą zabawe na forum z naciagaczami.
    "zASTANÓW SIE LEPIEJ NAD WLASNĄ EGZYSTENCJĄ NA TYM SWIECIE BO
    KOLEJNYMI DZIECMI SWIATA NIE ZWOJUJESZ....."
    Ty zaś sie zastanów, czy takimi tekstami zbawisz świat i
    spowodujesz, ze tym dzieciom, które już są pomożesz w jakikolwiek
    sposób.
    Uprzejmie informuję, że kolejny tekst do kogokolwiek z
    potrzebujących w stylu "trzeba było myśleć wcześniej, a teraz radź
    sobie sama", kolejne nazwanie kogokolwiek darmozjadem [nawet jeśli
    faktycznie jest darmozjadem] i tym podobne będą cenzurowane. Ataki
    personalne są niezgodne z Netykietą. Rozumiemy się?
    --
    "Nocna kupka jest miękciejsza niż normalnie, ale myślę, że jest ok, natomiast jest jeszcze dzienna kupka zupełnie inna przypominająca zieloną wodę z farfoclami." by Super_mamunia
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
  • smutasek1221 10.02.09, 20:50
    Bardzo przepraszam ale tego typu uwagi ciezko nie odebrac obraza i trudno nie
    odpowiedziec wet za wet.Ja nikogo nie obraziłam a juZ napewno nie pozwolę mnie i
    mioch dzieci obrazac...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 10.02.09, 10:07
    papuzka_gda,myślę że do końca tygodnia nie mam jak,jadę z najmłodszą córeczką
    dziś do lekarza.od dwóch
    dni ma gorączkę a wczoraj pogotowie odmówiło przyjazdu.Tak więc na chwilę obecną
    mam szpital prawie. współczuje z powodu siostry,proponuję spotkanie jakoś w
    przyszłym tygodniu,czy może być??pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • arioso1 10.02.09, 11:25
    wiesz moja droga-
    mam dzieci- ale nie zebram dla nich- bo rozmnazajac sie bylam i
    jestem w stanie dac im jeśc i ubranie.
    Ty niestey jak widze myslałas tyłkiem a nie głowa a w dodatku jk
    widzę jeszcze masz ciągotki do lenistwa i kradziejstwa-niesłuznie
    pobrane swiadczenia to jest złodziejstwo/.
    Jezeli wyciagsza rece po pomoc to musisz sie liczyc z tym ze ktoś
    wgłosi swoje zdanie na temat twojej sytuacji.

    Ja chetnie ci pomoge- mam zbedne opakowanie tabletek anty zapas na 2
    miesiace-zapewnie ci sie przydadzą.

    Przykro mi ze sa takie osoby jak ty-zal mi twoich dzieci które
    skazujesz na zycie w nędzy.
    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • smutasek1221 10.02.09, 20:54
    Dla mn8ie zdanie jest tylko jedno i ty se je dopowiedz,od mioch dzieci wez sie
    ...one cale zycie nie chodza glodne,to ze czlowiek w danej chwili prosi o pomoc
    nie robi z niego zebraka,szkoda mi ciebie bo widze ze twoja miara na ludzi ma
    ledwie2 cm i to ponizej pasa,zastanow sie zanim skomentujesz cos ponownie...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 01.02.09, 20:29
    juz ich niema jest sam tekst...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • lubie_gazete 10.02.09, 13:51
    Moim zdaniem podstawowym pytaniem jest:
    czy ma Pani pieniądze na środki antykoncepcyjne???
    --
    Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
  • arioso1 10.02.09, 14:17
    dobrze-zatem naróbmy sobie dzieci w cholerę , lezmy do góry
    dupskami i wypisujmy na forum prozby- taki sposób na zycie wybiera
    duzo osób -ja sie z tym nie zgadzam .
    Forum jest aby pomagac potrzebujacym a nie wyzyskiwaczom.
    Kopanie leżacego? ja jej nogi nie podłozyłam-mogła pomyslec o tym
    wcześniej -bo bardziej regularnie dzieci robi niz mysli .
    Dobrze- niech bedzie- nie powinnnam- to nie moja sprawa-ale nie
    widzicie ze najbardziej krzyczacy o pomoc- jest w cięzkiej sytuacji
    od wielu wielu lat-i zamiast zmienic swe zycie -płodzi kolejne
    dziecko?
    Nie żal wam tych nieszczesliwych dzieci? ze głodne chodza? ze na
    walizkach mieszkają?
    Bo mnie jest zal i uwazam ze mam prawo stwierdzić -nie trzeba było
    sie....
    Ale co tam- kazdy ma tak jak sobie poscielił i zyje tak jak sobie
    zasłuzył.
    Niestety coraz wiecej naciagaczek i łatwiżyjek -bedzie skoro
    bedziecie tolerowały bezmyslnosc.
    Ja jak nie miałam na chleb- to nie miałam nic-komórki, komputeru
    ubrań a nawet butów dla siebie-dzieci miały za to wszystko-a tutaj
    widze- komóreczki, komputerki, internety...i jeszcze foremki ubiora
    nakarmia załatwia-czego chciec wiecej?
    To ja tez w takim razie prosze o pomoc- -zbieram na wczasy albo
    wyprawe zycia-a co ?w czym jestem mniej potrzebujaca od tych które
    zwyczajnie naciagaja ,albo zamiast mózgu uzywaja tyłka?
    Ja szczerze mówie na co potrzebuje- Kanary chce zwiedzic w tym roku.
    A forsy nie mam na tyle....Kurcze mam troje dzieci i nie starczy mi
    na wycieczki,
    sa rozne przeciez potrzeby....ja mam taka.
    Matka która bezmyslnie zdaje dzieci na taki los- powinna isc do
    ROBOTY zamiast pindrzyc sie przed komputerem-i plakać
    -nie majac za grosz honoru.

    -czy ona jest chora? uposledzona?-nie -zatem czego zmiast zacząć
    poprawiac sobie zycie nie robi tego?

    - a moze sie ktos nie zgadza ze mną?
    Moze teraz taki model rodziny bedzie-
    chodze i rodze i zbieram po forum?
    Wielu ludziom pomogłam i pomagam -taki mam sens w zyciu-ale niczego
    nie toleruje bardziej niz bezmyslnosci i swiadome-podkreslam
    swiadome skazywanie własnych dzieci na zycie w nędzy.
    bj- ok mozesz byc zła,oburzona , nie wiem jaka jeszcze-mozesz mnie
    upomniec zabanowac- ale gdyby te wszystkie "potrzebujace" zaczely
    dzialac i nie były bezmyslne to nie bylo by w kraju tego procederu.

    Jedna kobieta zyje skromnie,jest chora, jest jej cięzko ma jedno
    dziecko- potem ciezko zachorowała- nie ma na chleb-to ona dostanie
    mniej bo jakas bezmyslna gzika lajtowo obie z zycie korzystała.

    No to teraz mamy sposób na zycie- rodzimy-i wio na forum -tam
    pomagaja-a jakże.

    Wybacz ale ja nigdy sie z tym nie pogodze i mam gdzies czy to obraza
    czy nie obraza-
    najpodlejsze zachowanie czlowieka to swiadome skazywanie własnego
    niewinnego dziecka na zebraczy tryb zycia, na wizyty w opiece, na
    braki w wyzywieniu na noszenie uzywanych przez sto innych dzieci
    ubaran- to jest nienormalne-i nie widze powodu dlaczego mam nie
    wypomniec tego osobie zainteresowanekj?mordercy sie wypomina jego
    czyny, złodziejowi tez- to czemu matkom krzywdzicielkom nie wolno?
    Bo co? prosze o powód.
    sroki antykoncepcyjne kosztuja niewiele.mniej niz miesieczny
    rachunek za internet.
    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • bystra2000 10.02.09, 14:24
    Przybij piątkę smile
    --
    forum-gniazdo.com/index.php

    Jestem karłem moralnym - a Ty ? - popatrz w lustro !!!
  • aga.as1 10.02.09, 15:35
    Arioso1 - zgadzam się z tym, co napisałaś całkowicie. To forum
    powinno być dla faktycznie potrzebujących, a nie takich, które
    traktują nas jako sposób na życie... pozdrawiam smile
  • smutasek1221 11.02.09, 08:57
    Tak nastepna ktora widzi tutaj zebraka,brak wiecej komentarzy wazne ze jest z
    czego sie posmiac i dobic
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • aga.as1 11.02.09, 11:24
    nie żebraka, nikt cię tak nie nazwał... żebraka widze czasami na
    ulicy, tutaj widzę kolejną cwaniarę, która swój apel o "pomoc"
    traktuje jako obowiązek dla osób, które pomagają... napisałaś o
    sobie i dzieciach i uważasz, że nie mamy prawa wyrazić swojego
    zdania na ten temat, ale mamy prawo a wręcz obowiązek pomóc twojej
    wielodzietnej rodzinie. Przy kolejnym dziecku też zalogujesz się na
    forum i "poprosisz" dziewczyny o pomoc i tego samego dnia
    pobiegniesz po zasiłki, które jak sama twierdzisz nie do końca
    powinnaś pobierac, no ale skoro tam się jeszcze nie zorientowali to
    można doić gdzie się da.... to nazywam cwaniactwem a nie
    żebraniem... poza tym nie chcę być złym prorokiem, ale w tej pracy
    zbyt długo miejsca nie zagrzejesz skoro już na początku stosujesz
    uniki typu dziecko, lekarz itp... nie masz czasu na pracę, ale na
    internet znalazłaś czas... ponoć tatuś miał być do dyspozycji w
    czasie twojej pracy.... nie, moja droga, nie śmieję się z takich
    osób jak ty, to nie jest śmieszne, to smutne... nie zamierzam ciebie
    dobijac, trząśnij się i weź się za siebie i za swoją rodzinę, bo w
    taki sposób sama się dobijasz
  • arioso1 11.02.09, 11:30
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • arioso1 11.02.09, 11:34
    -pondto znowu kłamiesz-
    na pozatki piszesz,ze potrzebujesz podstawowych srodków
    żywnosciowych-co oznacza ,ze dzieci chodza głodne.
    potem piszesz ze głodne nie chodzą-zatem sie zdecyduj czy chodza
    głodne czy nie .

    Tez uwazam ,ze to kolejna cwaniara-podobna do tych co wypisuja ze
    nie maja na chleb prosza o kosmetyki.Tylko ta jest mniej bezcelna
    bo o perfumy jeszcze nie prosi.
    Tk moja droga ,tak oceniam ludzi-tak miara- bo bezmózgowcy to dl
    mnie nawet mniej niz 2 cm-trzeba sie było .......wszesniej zastanowic

    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • papuzka_gda 11.02.09, 12:23
    Ale nikt blotem nikogo tu obrzucac nie musi-co chcecie przez to
    pokazac? Na pewno nie klasę samąw sobie-a co najwyżej dwie
    klasy...szkoly podstawowej.
    Naprawde nie mozecie wziac sobie na wstrzymanie?
  • aga.as1 11.02.09, 12:40
    papuzka_gda napisała:

    > Ale nikt blotem nikogo tu obrzucac nie musi-co chcecie przez to
    > pokazac? Na pewno nie klasę samąw sobie-a co najwyżej dwie
    > klasy...szkoly podstawowej.
    > Naprawde nie mozecie wziac sobie na wstrzymanie?

    odpowiem na to w ten sposób: po pierwsze o jakiej klasie mówisz w
    przypadku cwaniary, która bierze lewe pieniądze z opieki i dodatkowo
    znalazła źródło utrzymania w postaci forum? po drugie forum to
    wymiana poglądów na określony temat, a nie tablica ogłoszeń, na
    której wywiesza się ogłoszenie w stylu "pomóżcie moim dzieciom, bo
    nie wiem co mam robić" a jedyną dopuszczalną odpowiedzią
    jest "dobrze, pomogę chętnie"... widzisz papuzka, ja dałam się
    nabrac kilka razy na takie teksty (chyba największa porażka to
    Patrycja), ale gdybym wtedy przeczytała taki komentarz jaki dała
    m.in. arioso to z pewnością tak jak mówisz wzięłabym sobie na
    wstrzymanie i nie pomogłabym cwanej oszustce... tak więc uważam, że
    takie komentarze otwierające oczy innym pomocnym są potrzebne
  • papuzka_gda 11.02.09, 13:10
    Tez sie nacielam i tez nie raz a kilka razy-ale uwazam,ze nalezy
    zachowac godnosc czlowieka. I nawet,jak ktos nie umie sie zachowac,
    to zachowac ok powinna sie druga strona. Przez wzajemne krzyczenie
    nic nie zdzialamy.
    Dzisiaj ide do Smutaska, jak bedzie o czym to napisze. Uwazam,ze nie
    ma sensu dyskutowac, zanim sie nie sprawdzi.
    Nikt nikomu nie kaze wierzyc na slowo.

    Znam jedna rodzine, gdzie obydwoje malzonkowe pochodzili z tzw.
    meliniarskiej dzielnicy. Mieli 3 dzieci. Kiedy wynajeli
    mieszkanie,zeby wyjsc z tego srodowiska to zaczelo brakowac na
    jedzenie. Na szczescie wszystko jest dobrze, wystarczylo podac
    wędkę. Dali rade, nadal czekaja na mieszkanie komunalne i nadal
    wynajmuja. Jednak podana kiedys wędka pomogla im stanac na nogi. Czy
    to zle?

    Jesli bede miala co do powiedzenia po rozmowie i wizycie u Smuteczka
    to napisze.
  • smutasek1221 10.02.09, 21:06
    a pozatym znalazlam prace a tobie nie musze sie spowiadac malo tego chyba nie
    potrafisz dokladnie czytac....po prostu to co napisalas jest bezczelne,ni jestem
    matka krzywdzicielka nie obrazaj mnie!!!!!!!!!!Moje dzieci zawsze mialy co
    jesc,nigdy nie prosilam o pomoc,rozumiesz nigdy jakim prawem mozesz tak mnie
    obrazac nie masz prawa tego robic czy ja na tym forum ciagle o cos
    prosze,Poprosilam raz i bardzo zaluje!!!!!!A ze niemam mieszkania to od razu
    jestem zero.Walcze o nie!!!!Rozumiesz nie stac mnie kupic ani nawet na hipoteke
    kredyt,a wyzyskiwaczem nie jestem,komórka ty chyba jej nie widzialas myslisz ze
    to jakis nowiutki model!!!A wynajmuje bo innego wyjscia niemam wiekszej obrazy
    jak od ciebie w zyciu nie zaznalam,musisz byc dumna
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • de_la_hoya 10.02.09, 23:19
    smutasek1221 napisała:

    > a pozatym znalazlam prace a tobie nie musze sie spowiadac malo tego chyba nie
    > potrafisz dokladnie czytac....

    skoro prosisz o pomoc to musisz się spowiadać
    takie zasady
    nie podoba się? droga wolna
    myślisz, że pomoc będzie do ciebie szła drzwiami i oknami, bo poprosiłaś?

    > A ze niemam mieszkania to od razu
    > jestem zero.Walcze o nie!!!!Rozumiesz nie stac mnie kupic ani nawet na hipoteke
    > kredyt,

    ale wynajmujesz i chyba nie w slumsach więc to co za wynajem płacisz na ratę byś
    miała... ale po co?

    > a wyzyskiwaczem nie jestem,komórka ty chyba jej nie widzialas myslisz ze
    > to jakis nowiutki model!!!

    tu nie tylko o model chodzi ale i o abonament
    a nawet jak masz na kartę to zamiast doładowywań kup dzieciom jedzenie





    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • smutasek1221 11.02.09, 08:55
    DLH owsze spodziewałam się także takich reakcji ale nie ze jestem żebrakiem itp.bo poprosiłam o pomoc 1 raz nikomu sie nie nazucam czy obrazilam kogos za to ze tej pomocy nie odstalam czy jak...i nie musze sie spowiadac publicznie zeby inni jeszcze mogli sie posmiac i wiedziec cos czego nie powinni...a mieszkanie po pierwsze kto da je osobie rktora niema stalej pracy,po drugie teraz aby wziaz kredyt musisz spelnic szereg wymagan probowalam pytalam,malo tego skoro chcesz wiedziec to za wynajem jestem zadluzona za 3m-ce teraz na pewno juz nawet "komus"w reke niestac nas placic i co zebram jeszcze o pomoc,a jesli chodzi o komorke to kochana ostatnio nic niemam nawet zeby wykonac pilny tel. czy wy tutaj jestescie od dobijania ludzi?wiem ze nikt nie leci z pomoca drzwiami i oknami,wcale nie liczylam na traka reakcje wczoraj takze nie dzwonilam do pracy a powinnam za mnie nie bedzie bo musze gnac do lekarza,nie wiem dlaczego wobec mnie jest tyle negatywów czy ktos wogule wie co robi?nie zdajecie sobie czyba sprawy z tego ze niektore slowa ktore tu padly sa jak najbardziej ponizej pasa...jest mi bardzo przykro z tego powodu
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • bj32 11.02.09, 15:38
    "bo bardziej regularnie dzieci robi niz mysli ."
    Wiesz, co znaczy sformułowanie "atak personalny"? Kolejny
    ocenzuruję.
    "nie widzicie ze najbardziej krzyczacy o pomoc- jest w cięzkiej
    sytuacji od wielu wielu lat-i zamiast zmienic swe zycie -płodzi
    kolejne dziecko?"
    Chwila. Na razie nic nie wiem o tym, żeby Smutasek była znowu w
    ciąży. Czy Twoim zdaniem jeśli ktoś - czy to z głupoty, czy z innych
    przyczyn - ma kilkoro dzieci - te dzieci nie zasługują na pomoc?
    Mamy je karać za to, że mają ciężko myślących rodziców? To na co to
    forum w ogóle? Idźmy dalej: spytaj, czemu Ochojska kopie studnie w
    Afryce. W końcu skoro ich nie stać na zrobienie dziury w ziemi, to
    na cholerę się mnożą? Idźmy jeszcze dalej: napisz do Watykanu, że
    matka Teresa z Kalkuty była debilką...
    "Nie żal wam tych nieszczesliwych dzieci? ze głodne chodza? ze na
    walizkach mieszkają?"
    Żal nam. Dlatego staramy się wymyślić, jak to zrobić, żeby nie
    chodziły głodne, nie mieszkały na walizkach, a rodzice żeby ruszyli
    tyłki i nie potrzebowali wiecej naszej pomocy.
    "mam prawo stwierdzić -nie trzeba było sie..."
    Prawo masz. Zwracaj uwagę na formę. Nie plotkujesz z sasiadką, tylko
    piszesz na forum publicznym.
    "bedzie skoro bedziecie tolerowały bezmyslnosc."
    Co robisz w kierunku zapobiegania, prócz pouczania nas i
    sugerowania, że jesteśmy głupie, skoro chcemy pomagać? Proponujesz
    cokolwiek, prócz niepłodzenia? Masz może lepszy etat dla Smutaska?
    Zeby sama mogła zarobić na siebie i dzieci?
    "a tutaj widze- komóreczki, komputerki, internety..."
    Oczywiście nie wiesz, ze czasami szkoły, PFRON czy inne instytucje
    dofinansowują sprzęt w określonych przypadkach? Albo na
    przykład "komóreczka" na kartę wychodzi taniej niż stacjonarny na
    abonament, a w pewnych przypadkach [choroby, niektóre rodzaje
    niepełnosprawności] posiadanie komórki może uratować życie? Może
    niekoniecznie w przypadku Smutaska, ale: pomyśl nim napiszesz
    pierdołę generalizując.
    "To ja tez w takim razie prosze o pomoc- -zbieram na wczasy albo
    wyprawe zycia-a co ?"
    Wiesz co? Jakbym miała dość forsy, to bym Cie wysłała na podróż
    życia. Najlepiej gdzieś, gdzie mogłabyś zobaczyć, jak się pomaga
    beznadziejnym przypadkom. Może na onkologię, może do
    najbiedniejszych rejonów Afryki, a może wystarczyłby oddział
    neurologii dziecięcej. Tak, ttak, tak, Smutasek jest zdrowa i jej
    dzieci też. Ale skoro tak tu sobie miło gawedzimy, a Ty piszesz
    różne rzeczy nawet osobom, które na to nie zasługują... To chyba
    mogę?
    "w czym jestem mniej potrzebujaca od tych które (...) zamiast mózgu
    uzywaja tyłka?"
    Nie wiem w czym mniej, ale one zazwyczaj nie piszą Ci, ze
    jesteś "wredną, durną cipą", a Ty hurtem i detalicznie je obrażasz.
    Rozumiesz różnicę?
    "Kurcze mam troje dzieci i nie starczy mi na wycieczki, sa rozne
    przeciez potrzeby....ja mam taka."
    Ale zdajesz sobie sprawe, że bez wycieczki na Kanary da się żyć, a
    bez żarcia nie? Czy to zbyt skomplikowane dla Ciebie?
    "bj- ok mozesz byc zła,oburzona , nie wiem jaka jeszcze"
    Zwłaszcza to ostatnie. Sugeruję poczytanie Regulaminu i Netykiety.
    "mozesz mnie upomniec zabanowac"
    Nie masz pojęcia o adminowaniu. Owszem, mogę Cie upomnieć. Nie mogę
    zabanowac. Na to zapracujesz sobie sama i nie ja to zrobię, jak już
    sobie "zrobisz dobrze". Jestem AESem, nie boginią.
    "gdyby te wszystkie "potrzebujace" zaczely dzialac i nie były
    bezmyslne to nie bylo by w kraju tego procederu."
    O tak! Zacznij reformę od nieutrzymywania partii politycznych,
    dzieki którym socjal mamy żałosny, możliwość kupienia mieszkania
    żadną, a prawo pracy tak znakomite, że litość i trwoga. Potem
    pogadamy o tym, jak dziewczyna z lokalnych "slumsów" może zarabiać
    dość pieniędzy, żeby nie musiała nigdy poprosić o pomoc. Zmyślni
    nasi politycy wiedzą wszak, jak sobie brać Twoje pieniądze bez
    Twojej zgody. Może opracuj model, żeby i nasze podopieczne nauczyć
    tej trudnej sztuki. Wtedy z dziką radością zgłoszę Pomocne emamy do
    zamknięcia.
    "mam gdzies czy to obraza czy nie obraza"
    Zakładając konto zgodziłaś sie przestrzegać regulamin, prawda?
    Kłamałaś?
    "mordercy sie wypomina jego czyny, złodziejowi tez"
    Krótka historia z życia wzięta:
    Facet wyrzucił z czwartego piętra swoją ciężarną konkubinę. Zginęła
    ona i dziecko. Widział to 11letni dzieciak. Facet dostał 4 lata,
    wyszedł po dwóch. MOPS musiał mu płacić. Pewnie ktoś mu to
    wypomniał... Dzieciak jeszcze się leczy po traumie. Kogo to
    obchodzi? Bo nie Ciebie i nie rząd. A Ty chcesz karać dzieci za to,
    że rodzice ich tyle napłodzili... Ciekawa opcja.
    "to czemu matkom krzywdzicielkom nie wolno? Bo co? prosze o powód."
    Regulamin i Netykieta forum. Nie chodzi o treść, a o formę. Jeśli
    przyswoisz tę prostą informacje, to wszystkim na forum będzie sie
    żyło łatwiej.
    "sroki antykoncepcyjne kosztuja niewiele."
    Zgadza się. Tylko jeszcze omów to z Rydzykiem i BXVI. Bo część tych
    mnożących się na potęgę rodzin robi to dlatego, ze pan ksiądz im
    zabronił używania gum. Sugeruję poszerzenie światopoglądu, bo możesz
    palnąć głupotę ze zwykłej nieznajomości realiów. Zwróć uwagę, że
    większość rodzin wielodzietnych to ludzie głęboko wierzący i
    niewykształceni. Tego nie brałaś pod uwagę, nie?
    --
    "Nocna kupka jest miękciejsza niż normalnie, ale myślę, że jest ok, natomiast jest jeszcze dzienna kupka zupełnie inna przypominająca zieloną wodę z farfoclami." by Super_mamunia
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
  • edunia73 11.02.09, 16:02
    Sa rózni ludzie,sa tacy którym kiedys powodziło sie nieźle i wtedy
    decydowali sie na dzieci.Była praca było fajnie az któregos dnia
    sypneło się wszystko.Arioso kiedy jestes w stanie zdecydowac ze to
    ten moment,ta chwila by mieć dzieci???W czasach mojej mamy owszem,bo
    wtedy normą było przepracowanie w jednej firmie 30 lat do
    emeryturki.Ale te dobre czasy sie skończyły i dzis prace masz jutro
    już nie.To co powinnam np ja zrobic z dziecmi na które zdecydowałam
    sie kiedy było dobrze??utopic ???Myśle ,ze nie znasz zycia,nie
    dokopało ci jeszcze tak mocno bys była w stanie zrozumieć
    ludzi.Tutaj zawsze tak bedzie ,ze bedą prosić o pomoc uczciwi lub
    nieuczciwi i nie jestesmy w stanie tego zmienic ,za to mozemy
    weryfikowac bez zbednych i głupich komentarzy.To tyle ode mnie.
    --
    *Edyta* gg 9704736
  • foretka 11.02.09, 16:41
    za ta odpowiedz - uzyje mlodziezowego slangu - szacun.

    I jeszcze jedno - nie wszystkich nas nauczono w domu jak byc
    zaradnym. Nie wszyscy nauczyli sie tego w szkolach, na uczelniach.
    Niektorzy maja deficyty w pewnych sferach funkcjonowania - nie ze
    swojej winy. Niektorzy wyniesli z domu wyuczona bezradnosc.
    I to tyle.

    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
    Zakątek Szczecińskich MaM!
    1% dla Mateusza!
  • arioso1 11.02.09, 16:49
    Dobrze-ztem propagujmy ,namawiajmy kobiety zeby sie rozmnazaly jak
    ktróliki-bo zamiast isc do szkoły do pracymoga przyjśc na pomocne e
    mamy-
    jak jest ciemna ,niewyksztacona i ma 5 dziecii słucha ksiedza to
    niestey sytuacja powinna ja zmusic do tego zeby uzywac mózgu- jesli
    tak strasznie wierzy to czego tu szuka?
    wszak nie samym chlebem czlowiek zyje prawda?

    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • edunia73 11.02.09, 17:02
    cos sie tak czepiła tego rozmnażania??gdzies chyba wyczytałam ze
    sama masz 3 dzieci ,a nie pomyślałas wtedy przypadkiem ze moze sie
    wszystko w twoim życiu zdarzyc ,łacznie z tym ze nie będziesz miała
    co do gara włożyc ???Co byś robiła gdyby się okazało ze mąż prace
    stracił ,ty tez ,opieka daje wam 100 zł na miesiac????Żałowałabys
    wtedy ze masz te cudowne dzieci???Nie! stanełabys na głowie by dac
    im mimo wszystko to co powinno miec kazde dziecko,by jak najmniej
    odczuły kryzys.Wiele kobiet zacoska zeby i idzie do opieki mimo ze
    dużo je to kosztuje,czemu uważasz ze łatwo im to przychodzi???Dla
    mnie to jest upokozenie,stać w kolejce na poczcie za pieniedzmi z
    opieki wsród śmierdzących meneli,bo zdaje sobie sprawe ,że wielu
    stawia mnie z nimi z jednym rzędzie nic o mnie nie wiedząc.Myślisz
    ze niektórym łatwo nawet tu prosic o pomoc???Dlaczego mierzysz
    wszystkich jedna miarą ??Każdy kt poprosi i ma do tego dzieci jest
    przez ciebie skazany ?czy tylko ci co oszukuja ?Dlaczego nie masz
    pretensji do złodziejskich rządów którzy kradną na potegę ?mysle że
    dialog z toba nie ma sensu bo tak jak napisałam wczesniej ,nie znasz
    życia,prawdziwego zycia,którego wyglad nie zawsze zalezy od nas!
    --
    *Edyta* gg 9704736
  • arioso1 11.02.09, 18:12
    edunia-masz racje-kazdemu sie moze sytuaja odmienic-i nic na to nie
    poradzimy.
    Ja dzis jem na kolacje tunczyka a jutro moge nie miec na suchy
    chleb-tak ja sobie zdjae z tego sprawe.Tak samo jak zdaje sobie
    sprawe z faktu posiadania 3 dzieci i odpowiedzialnosci za nie.
    Znam zycie-bardzo dobrze znam-znam smak czerstwego chleba ,, znam
    uczucie zamarznietych stóp w zimie kiedy chodziłam w letnich
    butach,znam uczucie kiedy szlam do pracy 4 km na nogach bo nie
    miałam na bilet.
    Ale po to mam wyksztalcenie(zdobyte kiedy dzieci były juz na
    swiecie),po to mam swiadomosc sytuacji na swiecie ze potrafie
    utrzymac o co spłodziłam-ja nie wiem co to jest mops-nie byłam bo
    za wszelka cene staralam sie utrzymac rodzine.
    Pracowalam po 18 godzin obsługując wesela na wsiach,a kiedy nie
    mogłam dzieci z nikim zostawic sprzatałam ludziom domy- myłam okno
    a dziecko spalo w wózku-potem szlam na noc do pracy w drukarni, i
    jeszcze kończyłam liceum wieczorowe z dzieckiem na lekcji.
    Byłam zdana sama na siebie.
    Mój partner nie pomagał, znęcal sie nademna-byłam zbyt głupia wtedy
    i zbyt słaba psychiczie aby odejsc.Urodzilam syna w niedziele a w
    srode stalam za barem.
    Nie bylo wyjscia- urodziłam, splodziłam to musze zapewnic im godne
    zycie.

    Nigdy nie wyciagnełam reki po cokolwiek do nikogo.
    Wynajmowałam mieszkanie z kolezanka którą musialam utrzymywac i jej
    corke za to ze siedziała mi z dziecmi.
    Syn w wieku 3 lat mial zapasc serca, corka nie słyszała na jedno
    ucho- oboje sa niepełnosprawne.
    To był okres kiedy odeszłam-ucieklam od partnera.
    Ukrywalam sie i jeżdzilam za Kraków na jarmarki -kupowałam sobie a
    hurtowni- noze, zegarki i sprzedawalam z reki ludziom na ulicy-zima
    nie zima.
    Stałam i plakalam bo bylo mi ciezko, za wynajem placilam 900zl a
    gdzie media i zycie?
    dlatego pracowałam na 3 etaty,spałam po 3 godziny i tak przez okres
    okolo 3 lat.
    Dostałam lepsza pracę-wynajełam lepsze mieszkanie- moja mama sie
    wprowadziła do mnie- teraz ja utrzymywałam w zaman za opieke nad 2
    dzieci.
    Ale nigdy przenigdy bedąc zdrową, nie wyciągnełabym reki po
    cokolwiek.
    Nie smialabym.
    Moje dzieci miały i maja wszystko, rarytasy, wycieczki,szalenstwa-ja
    nie jadla w domu by starczyło na wiecej,a czasem na niedziele to
    swoj obiad przynosilam by zaoszczędzic.
    wygladalam jak cień wazylam ledwo 40 kilo, anemia, nerwica, potem i
    tarczyca, nie leczyłam bo wolalam dac dzieciom-i edunia uwierz mi
    znam głód, znam nedzę, znam biedę-moje dzieci tego nie zaznały-bo ja
    sie o nie troszczylam.
    z UMK otrzymywalam wtedy 1100zł swiadczeń,plus wyplata ok 1200zł
    duzo nie duzo=ale chocbym i urodzila w miedzyczasie i jeszcze 5
    dieci to i one by biedy nie doswiadczyly-a wiesz czemu?
    BO JESTEM ZA NIE ODPOWIEDZIALNA.
    I zrobie wszystko abym nie musiała żebrać.
    Gdyby jednak choroba mnie zmusiła to wtedy sytuacja jest inna.
    Ma 4 dzieci-dobrze niech sie zdrowo chowają tylko niech ona tym
    dzieciom zapewni byt skoro zdecydowala sie je urodzic.
    Praca jest, tylko treba pomysleć-kurs niech zrobi,nie wiem jest
    tysiac innych wyjsc.

    Albo niech napisze-
    Mam 4 dzieci, bo nie zdawałam sobie spawy ze jesc i ubrac bedzie
    je trzeba, do pracy nie pojde bo sie nie opłaca, bo kto mi z nimi
    zostanie, wogóle to nic nie chce mi sie robic -niech jest jak jest
    tylko prosze mi podeslac cos do jedzenia i ubrania i jakos to
    bedzie.

    wtedy ok- ja paczke wysle nie jedną-zadne dziecko nie zasługuje na
    głód-ale niech to bedzie sprawa postawiona jasno !]

    Nie ma nic gorszego jak zaslanianie wlasnego lenistwa i bezradności
    dziecmi.

    Moze kiedys nadejda czasy gdzie kobieta w trudnej sytuacji napisze
    szczerze ze oczekuje pomocy bo samej jej sie nie chce działac.

    Ja zawsze chetnie pomagam komu tylko mogę-ale tylko wówczas kiedy
    potrzebujacy naprawdę nie maja innego wyjścia.
    Wprzypadku smutaska i wielu innych akurat tak nie jest.
    Acha- i ja z domu nic nie wynioslam- nie nauczono mnie zaradnosci-
    zycie mnie nauczylo-córke urodziłam w wieku 17 lat ,syna w wieku 21-
    wiec nie bylam dojrzala , bylam gowniarąal taka o potrafiła bo
    chciała .
    Teraz pieniądze sie dla mnie nie liczą-mam 3 dziecko i byt na
    wysokim poziomie finansowym a moje kąśliwe uwagi nie maja na celu
    skopanie nikogo tylko uswiadomienie-uswiadomienie ze kazdy jest w
    stanie dac sobie radę-wystarczy chciec.
    Tylko trzeba chcieć- i zamiast czekac na paczki z forum lepiej jest
    zacząc szukac zajecia.i poukładac sobie tak zeby te pieniazki
    godnie zarobic.







    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • edunia73 11.02.09, 18:29
    Tak wiec kim sa osoby którym pomagasz?Podejzewam ze maja dzieci wiec
    dlaczego to robisz,skoro wszystko jest takie proste,wyjść znaleźć
    prace?Zastanawiam sie co czuja teraz osoby którym pomogłaś ,chwała
    ci za to ,ale mi by w gardle staneło sad to tyle........
    --
    *Edyta* gg 9704736
  • papuzka_gda 11.02.09, 23:10
    Bylam u Smutaska,
    powiem tak, rodzina sprawdzona, w zadnym razie nie patologiczna, dzieci czyste i
    zadbane tylko bardzo biedne.
    Sprawdzilam dokumety (oryginalne), rozmawialam, pozapisywalam i rezte opisze
    admince dla wyjasnienia sytuacji.
    Przez jakis czas nie mieli netu bo byl zawirusowany komputer. Komputer zakupiony
    3 lata temu, kiedy byla na swiecie 2 dzieci i sytuacja wygladala calkiem
    inaczej. I na tym wlasciwie koniec opisow sprzetow, bo dobrze ze maja na czym
    spac (Smutasek, przepraszam, ale wiesz ze musze). Na dzien dzisiejszy jest
    zaleglosc na oplacie za net i czynszu, dobrze ze wlasciciel mieszkania to ludzki
    czlowiek.

    Potrzebuja jedzenia, srodkow czystosci, zabawek dla dzieci i czegos do schowania
    zabawek i ubran. Mieszkanie wlasciwe puste, choc czyste.
    Mama to kobieta skromna, acz zaradna. Jesli uda sie cos przyspieszyc z
    mieszkaniem to jest szansa ze przy remoncie pomoze Organizacja Habitat for
    Humanity ( www.habitat.pl/view.aspx?p=dorota&gal=dorota&b=1 ) - ale na
    zalatwienie wszystkich formalnosci maja jeszcze 3 mies czasu, to wymog HfH.

    Reasumujac, rodzina której warto podac wędkę i pomoc. W tej chwili wiadomo, ze
    tata/konkubent wyjedzie do Szkocji do legalnej pracy w marcu. Chcieliby przed
    wyjazdem wziac slub-jesli uda sie dopelnic wszystkie formalnosci (kwestia
    pieniedzy na slub, jakies najskromniejsze chocby srebrne obraczki, jakies ubranie).
    Potrzeby wymienilam wyzej-ubran/obuwia w chwili obecnej nie potrzeba.

    Pozdrawiam Smutaska i przemile dzieciaczkismile Zapewne nie byla to moja pierwsza i
    ostatnia wizytasmile
  • papuzka_gda 12.02.09, 08:53
    Foretko, dzieki za odzew-wysłanesmile
  • slonko1335 12.02.09, 09:07
    foretka napisała:
    > I teraz bardzo prosze niektore panie na forum o przeproszenie
    > Smutaska - o ile maja na tyle godnosci.

    Święte słowa Foretko.

    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • smutasek1221 12.02.09, 09:23
    Ja rozumiem że niektóre mamy nawet zaryzykuję i napisze prawie wszystkie myślały
    że jestem jakąś kolejna wyłudzaczką i że mam taki sposób na życie..po tym co
    wczoraj usłyszałam od ciebie jakich tu mieliście agentów także bym tak
    reagowała.Dziękuję że byłaś i pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • bj32 12.02.09, 15:30
    Przyznaję sie bez bicia, że nie byłam przekonana, czy jesteś
    rzeczywiście potrzebująca. Dzwoniłam do tej pani, do której mi
    podałaś namiar, ale i to mnie nie przekonało.
    Teraz zwracam honor. Jesteś dzielna kobietą i mam nadzieję, że
    będziemy mogły Ci pomóc i że w którymś momencie już tej pomocy nie
    będziesz potrzebowała.
    Pozdrawiam ciepło.

    Blanka
    --
    "Nocna kupka jest miękciejsza niż normalnie, ale myślę, że jest ok, natomiast jest jeszcze dzienna kupka zupełnie inna przypominająca zieloną wodę z farfoclami." by Super_mamunia
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
  • arioso1 12.02.09, 12:12
    edunia73 napisała:

    > Tak wiec kim sa osoby którym pomagasz?Podejzewam ze maja dzieci
    wiec
    > dlaczego to robisz,skoro wszystko jest takie proste,wyjść znaleźć
    > prace?Zastanawiam sie co czuja teraz osoby którym pomogłaś ,chwała
    > ci za to ,ale mi by w gardle staneło sad to tyle........




    Tak maja dzieci-pomagam im pracy poszukac, pomysłu jak zarobic, jak
    poszukac, wypełnic i jak przetrwać do pierwszej pensji.
    zwykle jest to jednorazowa pomoc-pożycka, czy wykup leków, ksiazki-
    ciuszki-ale ja pomagam nie wyręczam.


    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • bj32 12.02.09, 15:18
    A teraz, Arioso, zrobię to, co Ty robisz:
    "Syn w wieku 3 lat mial zapasc serca, corka nie słyszała na jedno
    ucho- oboje sa niepełnosprawne."
    Majac jednego niepełnosprawnego dzieciaka, zaryzykowałaś zrobienie
    kolejnego? Gdzie wtedy był Twój jakże zdrowy rozsadek? Ja mam
    niedosłyszacą córkę, wiec nie płodzę kolejnych inwalidów, na których
    poaństwo musiałoby mi dawać pieniądze, jeden pielęgnacyjny
    wystarczy.
    Jak Ci się podoba taki światopogląd? Bo wiesz, często te różne wady
    są genetyczne. I jak jedno dziecko chore, to spore szanse, ze
    kolejne też...

    W ogóle urzekła mnie Twoja historia. Tylko zdaj sobie sprawę, ze nie
    każdy jest tak zaradny jak Ty, niektórym trzeba trochę pomóc; ale
    jeśli nie chcesz, to nikt Ci nie każe. Tylko nie atakuj wszystkich
    potrzebujących, nie wpieraj, że każdy durny i niemyślący i w ogóle
    jeśli chcesz odreagować to niekoniecznie tutaj.
    A co do zdobywania wykształcenia... Wiesz, ilu znam magistrów,
    którzy bez mapy, latarki i psa-przewodnika dziury we własnym tyłku
    by nie znaleźli? Ja mam ledwie maturę z ogólniaka, a mój mąż
    zawodówkę. O życiu wiemy więcej, niż niejeden "wykształcony". Wiec
    nie zachwalaj tak tego wykształcenia, bo nie zawsze świadczy o
    czymkolwiek.
    Nie wykluczam, ze miałaś cieżkie życie i do wszystkiego doszłaś
    ciężką pracą swoją własną. Ale to na prawdę nie powód, żebyś osoby,
    które tu piszą, kopała, bo sobie nie radzą tak znakomicie jak Ty. A
    już z całą pewnością nie powód, żebyś wszystkie potrzebujące
    uznawała za cwane naciagaczki, a wszystkie pomagające za naiwne
    kretynki. Bo robi to raczej wrażenie odreagowywania frustracji niż
    obiektywnej opinii...
    --
    "Nocna kupka jest miękciejsza niż normalnie, ale myślę, że jest ok, natomiast jest jeszcze dzienna kupka zupełnie inna przypominająca zieloną wodę z farfoclami." by Super_mamunia
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
  • schiraz 12.02.09, 17:07
    poproszę na priv adres smutaska, mam trochę zabawek w świetnym stanie, chętnie
    jej wyślę
  • mamaroksany 12.02.09, 18:36
    czy można się z tobą jakoś skontaktować, też mieszkam w Gdańsku,
    jeśli mi napiszesz co jadają twoje dzieci i czym lubią się bawić to
    przywiozę ci kilka rzeczy.
  • smutasek1221 12.02.09, 19:59
    Droga mamoroksany proszę o kontakt misia24541@wp.pl.pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • mamaroksany 13.02.09, 13:30

  • pja 12.02.09, 20:30
    Przyłączę się do pomocy,piszę na priv.
  • smutasek1221 19.02.09, 21:10
    Dziękuję za paczkę a moje skarby za słodki upominek,bardzo dziękuję jeszcze raz
    i pozdrawiam wink
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • pja 20.02.09, 08:30
    Cała przyjemność po mojej stronie smile
  • isabelka20 12.02.09, 18:51
    przykro mi, że dzieci żyją w biedzie, swoją drogą nigdy nie pojmę
    matki, która pisze, że nie ma na żywność dla dzieci!! można nie
    mieć na ubrania dla dziecka czy zabawki, ale żywność. Taka matka
    czy ojciec to osoby niewydolne wychowawczo niestety, dlatego trzeba
    im pomóc właśnie pokazując drogę a nie wysyłać makarony czy kasze
    bo to mogą otrzymać we własnym mieście z odpowiednich instytucji.
    Ale przykro mi smutasku bo napisałaś, że nie jesteś "wyłudzaczką" -
    no otóż jesteś!! Po pierwsze dodatek z tytułu samotnego
    wychowywania dziecka, hmm znając zasady wychodzi na to, że dzieci
    dla łącznie 340zł mc nie mają formalnie ojca - masakra!! Ach no i
    MOPS - jeśli każe donosić cokolwiek o alimentach, komorniku itd, to
    po prostu powiedziałaś, że nie żyjesz z ojcem dziecka. Mam
    nadzieję, że masz tam łagodnych pracowników socjalnych bo jakbyś
    mieszkała w Szczecinie i trafiła na mnie to... Jako pracownik
    socjalny i kurator rodzinny włos mi się na głowie jeży jak czytam o
    kombinowaniu itd.
    Mimo wszystko życzę by sytuacja się poprawiła bo tylko dzieci żal.
    Pozdrawiam
    iza
    --
    Zapraszam na forum Samodzielne mamy ze Szczecina smile
  • smutasek1221 12.02.09, 19:43
    Żyją teraz wcześniej nie był problemów z brakiem pieniedzy na jedzenie,po prostu
    oszczednosci jakie mielsmy nie starczyły,nie jesteśmy niewydolni jak to
    napisałaś.Z tym wyłudzaniem tak masz racje ale tylko jesli chodz o mops.Wiesz
    zanim zaczełam tutaj wynajmować mieszkałam u mamy to włąsnie wtedy dalam sie
    namowic mamie na zasadzenie alimentow,kozystalam wtedy takze legalnie z pomocy w
    postaci celowek ale mops byl o fakcie zasadzeniu tych alimentow
    poinformowany.Wlasnie na takiej zasadzie mialam otrzymac dalsza pomoc piszac
    oswiadczenie ze podam ojca dzieci do komornika.Tylko ze my caly czas jestesmy
    razem wiec nie widze w tym nic normalnego.A te 340 zl to dla nas bardzo duzo i
    tak narazie dwoje dzieci nie jest uznane.Myslisz ze ja tak bede caly czas
    ciagnac,otoz nie bo gdy tykjo uda nam sie wziasc slub to wiadomo automatycznie
    ja sie ich zrzekam.Dobrze wiedziec ze jestes pracownikiem socjalnym a poza tym
    mam nadzor KURATORA...reszte wiedza inni ja i tak publicznie dalam bardzo duzo
    informacji o nas a czytajac niektore posty mam wrazenie ze za duzo...Ja jestem
    nastawiona optymizmem i bede walczyc dalej o nasz wlasny dach nad glowa,bo to on
    jest nam teraz potrzebny przedewszystkim..pozdrawiam
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • isabelka20 12.02.09, 20:12
    oczywiście, że dach nad głową jest najważniejszy, ale wybacz
    naciąganie MOPSU jest odrażające i tak niestety uważam, że jesteś
    niewydolna wychowawczo, nedość, że kłamiesz instytucje to kuratora
    też za darmo nie masz. Życzę mimo wszystko wyprostowania sytuacji.
    Ach i nie myśl sobie, że chcę Ci dokopać czy coś w tym stylu, ale
    na codzień spotykam się właśnie z takimi osobami i skala tego
    patologicznego zjawiska rośnie niestety.

    --
    Zapraszam na forum Samodzielne mamy ze Szczecina smile
    Ogarnęła mnie mania przedślubna smile Termin podpisania cyrografu
    14.06.2008r smile)
  • smutasek1221 12.02.09, 21:02
    Jasne że nie odbieram tego jakoś żle,a kuratora mam bo powiem szczerze zanim
    urodzilam mialam 17 lat,to wystarczajacy powod aby nalozyc kuratora tym bardziej
    ze moja mama miala kuratele zanim poznalam ojca dzieci,niestety automatycznie i
    ja dostalam jego nadzor.A co do mopsu wiem ze to ochydne i jak tylko to bedzie
    mozliwe to odrazu sie tego zrzekne lecz tylko dodatku z tytulu samotnie
    wychowujacej mamy,chyba reszta tzn.rodzinne+dodatek z tytulu wielodzietnej
    rodziny bedzie nadal mi przyslugiwac,jak to jest wiem ze po slubie beda wliczane
    nasze wspolne dochody.Prosze o podpowiedz dzieki wielkie
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • isabelka20 12.02.09, 21:08
    Smutasku kuratora się nie dziedziczy smile Otóż jeżeli urodziłaś mając
    lat 17 i miałaś nadzór no niewiem np o demoralizację to trwa on do
    ukończenia przez Ciebie 21 lat, zapewne ukończyłaś, a po drugie
    jeśli twoja matka miała kuratora rodzinnego tzw nadzór opiekuńczy,
    to ten nadzór kończy się automatycznie gdy ty kończysz lat 18 -
    więc ... jaka tu szczerość?? ech
    --
    Zapraszam na forum Samodzielne mamy ze Szczecina smile
    Ogarnęła mnie mania przedślubna smile Termin podpisania cyrografu
    14.06.2008r smile)
  • smutasek1221 12.02.09, 21:28
    Tak oczywisci ja mialam sciagniecie ale nad moimi dziecmi mam ten nadzor do
    dzisiaj.A nadzor dostalam poniewaz moj tata byl alkoholikiem i mialam nie wesolo
    w domu .a niestety z takich powodow taki nadzor jest.Chyba ze sie myle i moja
    pani kurator mnie oszukala.Teraz 18 lutego mam sprawe sadowa nie bede pisac
    publicznie o co...jestem szczera chyba za nadto
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • isabelka20 12.02.09, 21:39
    nie nie oszukała Cię, ale kuratora masz ty a nie, że twoja mama
    tata itd. Nie musisz pisać o co masz rozprawę ani nic takiego, ja
    po prostu wyjaśniam to co jasne nie jest
    --
    Zapraszam na forum Samodzielne mamy ze Szczecina smile
    Ogarnęła mnie mania przedślubna smile Termin podpisania cyrografu
    14.06.2008r smile)
  • smutasek1221 12.02.09, 21:45
    domyslam sie ,ogolnie ja go nie mam maja go teraz moje dzieci,i mam pytanie czy
    jesli bdede p[otrzebowac jakiejs porady czy moglabym sie zglosic o pomoc do
    ciebie?ja nie mam zawsze na koncie zeby chwycic kontakt z moja kurator a pozatym
    mam jej wizyte tylko raz w miesiacu albo raz na 2 m-ce...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 12.02.09, 21:59
    Ok bede pisac,dziekuje jeszcze raz
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • papuzka_gda 12.02.09, 22:06
    Proponowalabym pewnych rzeczy nie wyciagac na forum. Pewne sprawy sa za bardzo
    osobiste-jezeli ktos chce wymienic sie informacjami to proponuje na prv.
    Moze tak byc? Chyba nie musimy tutaj wszystkiego odkrywac i dodatkowo "spowiadac"?
  • smutasek1221 12.02.09, 22:10
    wiem to sie juz nie powtorzy...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • isabelka20 12.02.09, 21:10
    rodzinne jak najbardziej dalej będzie przysługiwać tak samo jak
    dodatek z tytułu wielodzietności o ile oczywiście będziecie łapać
    się w kryterium dochodowe dla świadczeń rodzinnych.
    --
    Zapraszam na forum Samodzielne mamy ze Szczecina smile
    Ogarnęła mnie mania przedślubna smile Termin podpisania cyrografu
    14.06.2008r smile)
  • smutasek1221 12.02.09, 21:58
    Wiesz co najbardziej jest bulwersujące to że taki wyłudzacz pijak z MOPS u nas
    ma taką pomoc że szkoda gadać,u mojej mamy na dzielnicy(Nowy port) maja
    powstawiane nowe drzwi okna i pomoc jeśli chodzi o dożywianie z barów,a ja jak
    korzysralam z pomocy to moja docelowka na dzieci(odziez,obuwie itp.wynosiła nie
    cale 200 zł.Płaca im nawet za czesc rachunkow,powiedz mi czy jest sprawidliwosc
    w tym kraju.Gdyby pomoc dla rodzin takich jak nasza byla inna ja nie
    korzystalabym z tych "lewych" swiadczen.Z roznica taka ze ja nie wlewam za kolniez.
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • isabelka20 12.02.09, 23:28
    tak wiem niestety i widzę że obojętnie czy to Gdańsk czy Szczecin,
    to najwięcej dostają Ci co to brzydko mówiąc przechleja. Tak jeśli
    będziesz miała jakiekolwiek pytania spoko na priv możemy
    porozmawiać. Naprawdę nie lubię krętactwa, ale matki z dziećmi są
    dla mnie najważniejsze, dlatego nie pomogę w formie żywności czy
    zabawek ale jak najbardziej w sprawach urzędowych, gdyż siedzę w
    tym na codzień.
    --
    Zapraszam na forum Samodzielne mamy ze Szczecina smile
    Ogarnęła mnie mania przedślubna smile Termin podpisania cyrografu
    14.06.2008r smile)
  • zonkil17 16.02.09, 20:33
    witam proponuję zgłosić sie do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie
    tam na pewno podpowiedzą i myślę, że pomogą pozdrawiam
  • papuzka_gda 20.02.09, 12:38
    Milo mi poinformowac:
    - dzieci uznane (2 mlodszych, bo starsze byly juz uznane), akty
    urodzenia widzialam, bo sama tam z nimi bylam (to pisze dla
    niedowiarkow)
    - slub 6 marca o godz. 13:00 - obiecalam robic za fotografa

    Milo bylo widziec radosc na ich bużkachsmile Sama sie ciesze,ze tak sie
    udalo wszystkosmile Dzieci superackie, mądre-mialam przyjemnosc
    pilnowac ich w tym czasiesmile

    teraz obmyslamy strategie obrączkowo-ubraniowasmile
    Dziekuje za wlaczenie sie forumek do akcjismile Niezawodne jak zawszewink
  • edunia73 20.02.09, 12:46
    papuzka_gda napisała:

    >
    > teraz obmyslamy strategie obrączkowo-ubraniowasmile
    Przede wszystkim gratuluje smile
    Kiedy brałam ślub,był cichutki,własciwie nikogo nie było oprócz
    mojej mamy i te ściowej z córka .Nie mieliśmy kasy,ale wazne było
    dla nas to ,zeby miec ten slub.Kupilismy obrączki szerokie ale
    srebrne,mamy je nadal.Były taniutkie a spełniły to czego sie od nich
    oczekiwało.Moga sobie kiedys jak beda w lepszej sytuacji zmienic na
    złote i odnowic przysiegę małzeńska .smile

    --
    *Edyta* gg 9704736
  • dlakacperka 20.02.09, 13:48
    A jaki rozmiar ubrań nisi smutasek? Nie moge na szybko znaleźć a może gdzieś pisało....
    Ile wzrostu itd...
  • papuzka_gda 20.02.09, 14:49
    Cos juz mamy-dzis jej to podrzuce i cos bedziemy wiedziecsmile
    Nosi rozmiar 36-38 ale po ciazy sie nie mierzyla-wiec ciezko
    powiedziec. But 41-42-z tym moze byc gorzej-ale jestem jakos dobrej
    mysli.
    Na razie dziekuje i pozdraw3iam
  • papuzka_gda 20.02.09, 14:50
    No i najwazniejsza rzecz - są już obrączkismile
  • papuzka_gda 20.02.09, 17:45
    Ewuniu, ale Ty masz tradycyjna suknie slubna,prawda?
    Dziekuje za pamiec, chyba bardziej pasowaloby cos cywilnego - koscielny beda
    brali pozniejsmile
  • alin9 25.02.09, 20:38
    Ja korzystałam z pomocy a jestem mniej potrzebująca od Smutaska(porównuję to co
    czytam).Kiedyś było inaczej i mamy pewne rzeczy.Rok temu jako
    "nieodpowiedzialna"wg. Ciebie matka prosiłam o suchy prowiant.Zrozum że czasami
    ludzie proszą o podstawowe produkty jednorazowo bo posiadaną kaskę muszą
    przeznaczyć na opłaty.Jak Zareagowałabyś na post zatytułowany proszę o pieniądze
    na czynsz?Wtedy nie Wyzywałabyś od darmozjadów i Byłabyś chętna do
    pomocy?Pozdrawiamsmile
  • smutasek1221 21.02.09, 10:54
    Witam wszystkich chciała bym bardzo podziękować wszystkim za pomoc i
    wsparcie..Jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem.Naprawdę brak mi słów aby móc
    to powiedzieć bo nie da rady tego wyrazić.winkpapużka_gda tobie chciałabym
    podziękować za wsparcie,wspaniałe rady oraz to Że Jesteś.A reszcie przede
    wszystkim za podtrzymywanie mnie na duchu i radość którą mogę z Wami
    dzielić...Jeszcze raz Bardzo Wam Dziękuję!!!!
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 24.02.09, 21:16
    Kochani dziś odebraliśmy obrączki,mam prośbę czy jest ktoś w stanie pomóc choć
    troszeczkę.Bo większość wydatków poszła na te właśnie obrączki.Mam nadzieję że
    znajdzie się ktoś w stanie pomóc i bardzo dziękujemy...
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • demonii.larua 24.02.09, 22:09
    To jak w końcu z tymi obrączkami jest? Jakie wydatki ponieśliście na obrączki,
    przecież papuzka_gda pisała, że dostaliście je od świadków... więc gdzie jest
    prawda?
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • arioso1 25.02.09, 14:55
    demonii.... prawda zawsze jest jedna- w tym konkretnym prypadku jest
    to g...o prawda.Kazdy normalny logicznie myslący czlowiek od razu
    rozpozna wyłudzaniesmile
    Ba a nawe teraz panny z forum ślubnego to przyjdą bo i na slub mozna
    ponaciągac jak sie dobrze zakręcisuspicious>>>

    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • smutasek1221 25.02.09, 16:04
    JUz wyjaśniam owszem nie my je kupiliśmy lecz świadkowie z tym że świadek chciał
    abyśmy mieli grawer na pamiątke i wyszło tak że my za ten grawrer zapłaciliśmy
    przy odbiorze(świadek nie mógł ich odebrać)dopłate za ta usługę.A wesela nie
    mamy ani żadnej innej imprezy arioso wez sie odczep i patrz na siebie...Łacznie
    za obrączki wynosily okolo 140 zl z grawerowaniem .JEsli sa jakies pytania
    jeszcze to napisze i przepraszam, a i sprawa juz sie wyjasnila zreszta pisalam
    juz papuzce.Pozdrawiam
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • smutasek1221 25.02.09, 16:05
    I to juz koniec pisania z mojej strony na forum bo wyszlo na opak i nie zrozumiale..
    --
    Moje słoneczka kochanetongue_outatryczek,Kubuś,Nikolka i Wiktoriawink
  • papuzka_gda 25.02.09, 16:08
    Dzisiaj kolejna wizyta u Smutaska, tym razem nie bede sama. O
    reszcie damy.
  • bj32 25.02.09, 16:45
    Arioso, każdy normalny, logicznie myślący człowiek to czyta wątki, w
    których sie udziela i jest w stanie stwierdzić, ze ktoś tam coś
    sprawdził, czegoś sie dowiedział, jeszcze ktoś inny zadaje pytania
    pomocnicze.
    Każdy normalny, logicznie myślący człowiek nie szka drugiej gwiazdki
    i nie rąbie od razu każdemu, ze jest naciągaczem. Każdy normalny
    człowiek, jeśli nie chce komuś pomagać, to nie pomaga, a nie rzuca
    od razu bezzasadnych oskarżeń.
    Oraz nikt nie ryzykuje ocenzurowania uporczywie stosując ataki
    personalne. Kumasz?
    --
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • arioso1 25.02.09, 19:01
    bj-odpowiedz mi na jedno ostatnie pytanie- kiedy Wy wreszcie
    przejżycie na oczy?
    porównaj sobie prozby innych mam a prozby smutaska i jej sytuacje z
    sytuacjami innych kobiet-
    nie zauwazylaś ze ona jest wygodnic panna która żeruje na litości i
    dobrym sercu takich osób jak Ty/
    nie przeszkadza Ci że jesteście wykorzystywane?
    no to nie moja sprawa- fakt ale forum jest publiczne-i wolno mi
    napisac własne zdanie-czesto ktoś czuje sie obrazony.Ja tez sie
    czuje obrazona jako kobieta mając na wspólnej planecie takie
    naciągaczki......
    Bo ktoś naciąga wiekszość mu wierzy to ja nie moge napisać
    swojego zdania?
    Róbcie tak dalej a osób jak autorka postu
    przybędzie-ciekawe kiedy się odessie od forumowych gratisów]chyba
    nieprędkosmile
    A podróże poślubne tez sponsorujecie> ?
    Własnie przez naiwnośc poszerzacie grono niewydolnych
    ludzi,robicie im krzywde-dajecie rybe nie wędke


    --
    -Janie!!,-miałem wytrysk!
    -zaiste?
    -nie, za łóżko.
  • mamaroksany 25.02.09, 20:10
    to może kilka słów od siebie napiszę.
    Jak najbardziej na tę chwilę potrzebuja pomocy, dobrego słowa, kopa
    w doopę ale do rzeczy. Nie każdy ma w genach zasady i ułożenie,
    czasem jest się roztrzepaną matką czwórki dzieci i świeżą żoną,
    czasem ojcem i mężem choć pora mogłaby być późniejsza. Jednak na
    dzień dzisiejszy potrzeba jakiejkolwiek szafy, karniszy i jakiś
    używek dla dzieciaczków (kakao, flipsy, owoce-bez extrawagancji aby
    zdrowo było), proszków, płynów do płukania, środków higieny. Nie
    musi to być firmowe byleby było a za chwilę staną na nogi,
    najcięższy okres przed nimi - jakies 2,5 m-ca. Póki co to moje
    spostrzeżenia a wszytkim udzielającym się "inaczej" - zamknąć się
    wrednolce - i tyle!!
  • alin9 25.02.09, 20:32
    Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i nie rozumiem Cię.Dobrze Doszłaś do
    wszystkiego sama bo jesteś odpowiedzialna.Udało Ci się.Ja pracuję razem z mężem
    i niestety wiemy co to MOPS.Nie każda praca=mega dochody.Dla porównania.J
  • bj32 25.02.09, 21:56
    Arioso... Zaprawde cierpliwość moja wielka jest niesłychanie, ale
    nie anielska i bierz to pod uwagę, nim wysmarujesz następnego posta.
    Nie porównam sobie "próźb", bo nic takiego nie istnieje. Tak w
    kwestii płaskiej złośliwości.
    "kiedy Wy wreszcie przejżycie na oczy?"
    Tak, jak Ty? Dokładając każdemu, że durny, że naciągacz i niedojda?
    Oby nigdy...
    "nie zauwazylaś ze ona jest wygodnic panna która żeruje"
    A teraz przyswój prosty komunikat, bo widać, uodporniłaś sie na
    wiedzę:
    to ostatni Twój atak personalny pod czyimkolwiek adresem, który
    toleruję
    . Rozumiesz?
    "nie przeszkadza Ci że jesteście wykorzystywane?"
    A Tobie przeszkadza, ze jesteśmy? Jakaś Ty dobra. Nie chcesz
    pomagać? Nie pomagaj. Idź sobie rozrabiać na emamie, Kobiecie i
    Ślubach i weselach miast wszystkich pokolei. Żyj i daj żyć innym.
    Nie masz nic pozytywnego do powiedzenia to przynajmniej odpuść sobie
    brużdżenie i dokopywanie. Takie to proste.
    "forum jest publiczne-i wolno mi napisac własne zdanie"
    Jeszcze zwróć uwagę na formę i treść. Inaczej brzmi, jeśli spytasz
    kogoś, czy faktycznie sobie nie radzi i podpowiesz, ze mógłby
    cośtam, a inaczej, jeśli nazywasz go oszustem i złodziejem. Jestes w
    stanie przyswoić różnicę?
    "Ja tez sie czuje obrazona jako kobieta"
    Jako kobieta to sie mozesz czuć obrażona w innych kwestiach... Nie w
    tej, ze ktoś prosi o pomoc. Mało logiczne.
    "Bo ktoś naciąga"
    Masz na to dowody?
    "wiekszość mu wierzy"
    Moze ma powody... Brałaś to pod uwagę?
    "to ja nie moge napisać swojego zdania?"
    Możesz. Tylko zależy, jak... W dodatku nie rozumiem kompletnie,
    dlaczego bezzasadnie oskarżasz wszystkich pokolei o naciągactwo, a
    tych, którzy chcą pomagać o naiwność i głupotę. Ty sie mozesz czuć
    obrażona tym, że ktoś o coś prosi, a my się nie mozemy czuć obrażonę
    tym, co i jak piszesz? Ciekawe podejście. I dziwnie mało oryginalne.
    "A podróże poślubne tez sponsorujecie"
    Czy Ty aby nie masz jakiejś obsesji? Względem ślubów, wesel, podróży
    poślubnych? A moze i nowych mężów i ojców, co? Moze Cie ktoś w tym
    względzie okaleczył? Moze masz traumę? Może teżcie Ci nie
    zorganizowali takiego ślubu i wesela, jakbyś sobie życzyła i teraz
    takim biciem pianki i zniechecaniem życzliwych totalnie nie na temat
    usiłujesz odreagować? I co? Lepiej Ci, jak sobie posarkasz, pokpisz
    i poobrażasz? No cóż, jeśli tak, to masz problem, bo raczej na tym
    forum zjadliwość nie przejdzie. Nieuzasadniona zjadliwość
    szczególnie.
    "robicie im krzywde-dajecie rybe nie wędke"
    a) nie wiesz, co robimy;
    b) nie wiesz, co dajemy;
    c) zacznij sama dawać cokolwiek, to pogadamy.
    Howgh.
    --
    "Dlaczego nagle zmienił tryb robienia kupki? Dlaczego kupka w dzień jest inna niż w nocy?." by Super_mamunia
    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • arioso1 26.02.09, 08:39
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • slonko1335 26.02.09, 08:44
    Arioso ty masz problemy z czytaniem? czy nie przyswajasz?
    kto mówi o utrzymywaniu kogokolwiek? oni o jedzenie prosili a nie o dolary na
    konto...i jakbyś nie zauważyła to pracują oboje...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • demonii.larua 25.02.09, 20:56
    Akurat gó... to, Ty wiesz i przestań mącić. Ja zadałam pytanie i otrzymałam
    odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje, więc odpimpaj się i jak nie potrafisz
    prowadzić kulturalnej dyskusji to może kajdanki na łapy i z dala od klawiatury.
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka