Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzieci!

01.06.09, 21:02
Gorąca prośba o każdy rodzaj pomocy dla Pani Mirosławy z Łodzi,
mojej znajomej, która od 2 lat walczy z rakiem, oraz dla Jej 4
dzieci i wnuka, którzy są w bardzo ciężkiej sytuacji życiowej,
znajdują się obecnie wręcz w tragicznym położeniu. Dostałam od Pani
Mirosławy bardzo smutny list. Na początku Pani Mirosława wszystkich
ewentualnych i życzliwych darczyńców serdecznie pozdrawia, i z góry
dziękuje za zaangażowanie oraz pomoc dla Jej rodziny.
Pani Mirosława ma 42 lata, zawsze pracowała, nawet wtedy, gdy
przeszła na rentę, chwytała się każdej możliwej pracy. W 2006 roku
stwierdzono u Niej guza płuca prawego, a w październiku 2007 roku
usunięto Jej cały płat tego płuca. Niestety, pozostała część płuca
też ulega włóknieniu i z czasem zupełnie zaniknie. Nikt obecnie nie
chce Pani Mirosławy zatrudnić, nawet znajomi, bo nie nadaje się Ona
w takim stanie zdrowia do żadnej pracy, gdyż traci przytomność i ma
problemy z oddychaniem, a ponadto choruje na błędnik, tachykardię
napadową, astmę oskrzelową, kamicę nerkową z cechami zastoju, a
niedawno zdiagnozowano u Niej guz na lewej nerce. Pani Mirosława
tylko rok po operacji miała przyznaną II grupę renty, a od stycznia
ma III grupę, chociaż stan Jej zdrowia się pogorszył. Łączny dochód
tej rodziny to 350 zł renty, 500 zł zasiłku rodzinnego i
pielęgnacyjnego na dzieci niepełnosprawne oraz 500 zł alimentów, co
razem daje tylko 1350 zł na 6 osób! Za mieszkanie, co miesiąc trzeba
czynszu płacić 320 zł oraz 300 zł za energie elektryczną (ogrzewanie
elektryczne, woda z bojlera), czyli pozostaje miesięcznie 730 zł na
życie, z czego większość pieniędzy pochłaniają wydatki na lekarstwa.
Rodzina Pani Mirosławy niestety nie ma możliwości korzystać z pomocy
okresowej w opiece społecznej, gdyż ma przekroczony o kilka groszy
dochód, ponieważ do takiego dochodu wlicza się, np. całą rentę bez
potrąceń komorniczych. Natomiast na zasiłek celowy dla rodziny Pani
Mirosławy póki, co nie było pieniędzy w MOPS-ie.
Pani Mirosława zalega z opłatami za czynsz – 2000 zł, a za energię -
800 zł; z odciągnięć komorniczych dostaje 350 zł renty. Samotnie
wychowuje 4 dzieci – córkę, która ma 22 lata i 4omiesięczne dziecko;
niepełnosprawnego syna lat 19, chorującego na sinicę obwodową i
mającego podejrzenia w kierunku padaczki; córkę 17 lat, chorą na
astmę i 6oletniego niepełnosprawnego synka, który urodził się z
wrodzonym brakiem odporności, ma astmę wczesnodziecięcą, jest
alergikiem.
Pani Mirosława apeluje do wszystkich ludzi, którzy zechcieliby pomóc
Jej rodzinie o pomoc szczególnie żywnościową, bo tego bardzo im
brakuje, pomoc odzieżową, środki czystości i jeśli taka byłaby wola
dobroczyńców, to Pani Mirosława bardzo prosi także o pomoc pieniężną
w spłaceniu zadłużenia oraz na kupno lekarstw. Apeluje również o
leki, które może ktoś z Państwa ma już niepotrzebne, niezużyte i
posiadające ważną gwarancję (np. Pulmicort dla dzieci, Berodual,
antybiotyki). Potrzebne są także pieluszki, kosmetyki itp. rzeczy
dla niemowlęcia. Pani Mirosława ma nadzieję, że może dzięki Państwa
pomocy znów zabłyśnie dla Jej rodziny słońce!
Ważną sprawą jest też znalezienie jakiegoś mieszkanka dla córki Pani
Mirosławy, która ma maleńkiego synka. Posiada Ona średnie
wykształcenie, chętnie podejmie pracę. Potrzebny jest, chociaż,
jakiś „wolny kąt”, jak to Pani Mirosława określiła, może niedrogi w
jakiejś prywatnej kamienicy w Łodzi, może nawet za darmo. A być może
ktoś by przyjął pod swój dach córkę Pani Mirosławy w zamian za
opiekę, zakupy, pomoc w domu, towarzystwo itd.? Obecnie Pani
Mirosława ze swoimi dziećmi i wnukiem żyją razem wszyscy w 6 osób w
2 pokojach z kuchnią i jest to problemem także dlatego, że zawsze
ktoś z domowników jest chory i zaraża następna osobę, i tak w kółko.
Chętne osoby do jakiejkolwiek pomocy Pani Mirosławie prosimy o
kontaktowanie się z Nią pod nr telefonu: 790 489 492. Jej adres
grzecznościowy, gdyby ktoś chciał przesłać jakieś dary:
Mirosława Jóźwiak
ul. Żeglarska 11 m 4
91-321 Łódź

Podaję także nr konta bankowego Pani Mirosławy:
WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
83109027050000000106803408

p.s.gdyby ktos chcial wspomoc odzieza i mlekiem rodzine pani
miroslawy,
podaje potrzebne dane:
(wszyscy sa bardzo szczuplutency)
1) pani miroslawa - 42 lata, 165 cm wzrostu, nr buta 5 (38);
2) corka - 22 lata, 176 cm wzrostu, nr buta 43;
3) wnuczek - 5 miesiecy;
4) syn - 19 lat, 184 cm wzrostu, nr buta 43-44;
5) corka - 17 lat, 155 cm wzrostu, nr buta 5 (38);
6) syn - 6 lat, ubrania na wzrost 120-130 cm, nr buta 29-30.

dla niemowlecia,poniewaz jego mama bardzo wczesnie stracila pokarm w
piersiach, potrzebne jest mleko BEBIKO 2.

--
potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
Obserwuj wątek
    • ariosso1 Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 02.06.09, 08:28
      W sytuacji kiedy ma tylko 3 grupe w zusie-nie pozostaje nic innego
      jak złożyc papiery na zespół orzekający do UM.

      Od siebie mogę i chętnie prześle rzeczy dla chłopca 6 latka-
      podkoszulki,spodnie, buty ale mam na 35 tylko,jezeli adres do pani
      Mirosławy jest adresem pod który moge wyslac paczke to prosze o info
      i dzisiaj córka moja paczke zaniesie na poczte.
      • ankapok droga arisso1! 05.06.09, 15:38
        "złożyc papiery na zespół orzekający do UM"-moglabys mi wyjasnic,co
        to jest lub najlepiej zadzwonic do pani miry i jej o tym powiedziec
        lub w liscie zalaczonym do twojej paczki jej to napisac?ja sie na
        takich sprawach nie znam.
        pod adres na żeglarska mozna i trzebasmile wysylac rzeczy dla pani miry-
        to jej adres grzecznosciowy,wszystko do niej dotrze stamtad.gdybys
        chciala jej adres bezposredni,to jak do niej zadzwonisz,to ona ci
        ten adres poda-boi sie zboczencow,zlosliwych ludzi i komentarzy
        itd,chce od tego dzieci chornic i dlatego podajemy adres
        grzecznosciowy-duzo juz sie wycierpieli od złych ludzisad zwlaszcza
        dzieci trzeba przed tym chronic.pozdrawiam serdecznie!
        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • foretka Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 02.06.09, 09:12
      "Rodzina Pani Mirosławy niestety nie ma możliwości korzystać z
      pomocy
      okresowej w opiece społecznej, gdyż ma przekroczony o kilka groszy
      dochód, ponieważ do takiego dochodu wlicza się, np. całą rentę bez
      potrąceń komorniczych. "

      To ile jest tej renty skoro na 6 osob dochod jest przekroczony??

      Czy maja dodatek mieszkaniowy? Jesli mieszkanie jest wlasnosciowe to
      mozna dostac dodatek nawet na zadluzone mieszkanie - zawsze jakas
      pomoc.

      Niech napisza pismo do spoldzielni o odpracowanie zadluzenia.
      Starsza corka moglaby np. sprzatac przez jakis czas. Wazne jest aby
      dolaczyc wszystkie dokuemnty - o niepelnosprawnosci dzieci, niskich
      dochodach itp. Zlozyc i wziac potwierdzenie zlozenia.

      Czy corka jest "zapisana" w kolejce na mieszkanie komunalne? Czeka
      sie latami ale w koncu dostanie.

      Czy przychodza siostry srodowiskowe do pomocy? Warto o to zadbac, to
      tez jakas pomoc.

      Czy dzieci maja konta w fundacjach? Jesli nie, to mozna zalozyc i
      zbierac pieniadze na leczenie.

      Czy jest ktos tam na miejscu, kto moze wszystkim pokierowac? Popisac
      pisma, powysylac itp?

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
    • ewa74555 Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 03.06.09, 08:12
      Rozmawiałam przez telefon z Panią Mirosławą wczoraj wieczorem. Jest
      to bardzo skromna i bardzo miła kobieta, która przyjmie każdą pomoc.
      Nie prosiłaby jednak o pomoc na naszym forum ze względu na sytuację
      w której się znalazła, gdyby nie ankapok. To dzięki Niej jest ten
      apel na forum pomocne emamy.
      Gdyby ktoś zechciał pomóc tej rodzinie to napiszę Wam jeszcze, że
      Maluszek nosi rozmiar 68 i waży około 8 kg.
      Ja wyślę dzisiaj paczkę z rzeczami dla Maluszka i dla 6-latka.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • ewa74555 Do edziu0482 03.06.09, 13:56

      Pisałaś w którymś wątku, że masz zapas pulmicortu. Może mogłabyś
      pomóc tej rodzinie, jeśli oczywiście jeszcze dysponujesz tymi lekami?
    • ewa74555 Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 05.06.09, 17:29
      Dziewczyny, rozmawiałam z ankapok. Zapewniła mnie, że Pani Mirosława
      jest bardzo wiarygodna i uczciwa. Takie samo wrażenie odniosłam, gdy
      rozmawiałam z Nią telefonicznie. Jednak jest u skraju załamania i
      sił.
      Ja wysłałam Jej paczkę dla dzieci i pieniądze na żywnośc, bo wierzę
      w każde Jej słowo.
      Pozdrawiam.
    • adota Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 08.06.09, 09:16
      Mam dwa pytania:
      Czy sześciolatek dostał już buty. Mogę wysłać adidaski BARTEK (po jednym sezonie
      noszenia)?
      Czy jeśli pomoc żywnościowa, to tylko suche produkty, czy może być też na
      przykład mięso (które ktoś by przywiózł), z którego Pani Mirosława sobie coś tak
      przyrządzi i zamrozi (czy ma taką możliwość)?

      adota
    • ewa74555 Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 12.06.09, 14:55
      Arweno , jeśli był ktoś u Pani Mirosławy to bardzo proszę o opisanie
      sytuacji na forum. Czy sytacja jest aż taka zła i jakiej pomocy
      najbardziej potrzebuje Pani Mirosława z dziecmi? Powiem szczerze, że
      kiedy rozmawiałam z Panią Mirosławą to nie mogłam w to uwierzyc, jak
      los może doświadczac tak jedną rodzinę? Zrobiłam paczkę dla Pani
      Mirosłąwy wysyłam Jej trochę ubrań dla 6-latka, kilka spodni,
      bluzek, dres z kurtką na już, trochę ubrań dla tego najmłodszego
      maleństwa, mleko, kaszki i suchy prowiant. Wiem, że to kropla w
      morzu potrzeb, ale chociaż tyle na razie mogę zrobic. Postaram się
      to dzisiaj wysłac. Pozdrawiam i czekam na informacje, czy coś wiecie
      w sprawie Pani Mirosławy.
      • arwena_11 Mam informacje o Pani Mirosławie 17.06.09, 21:03
        Dziewczyny mam informacje o Pani Mirosławie. Dzisiaj je jakoś
        uporządkuje i jutro opisze.

        Na razie proponuję tylko nie wpłacać pieniędzy, a paczki wysyłać tam
        gdzie mieszka p. Mirosława, a nie na ten drugi adres. Tam mieszka
        jej były maż i paczki nie zawsze do niej docierają, albo nie w
        całości.

        --
        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
          • arwena_11 Re: Mam informacje o Pani Mirosławie 18.06.09, 13:10
            Dziewczyny P. Mirosława nie jest tak do końca bezradna, chociaż
            pewnie przydałby sie ktoś do pomocy w papierkowych sprawach.

            Dochody p. mirosławy to:

            1728,30 zł ( renta, rodzinne, alimenty na 2 dzieci, zasiłek
            opiekuńczy ) z tego 129,82 zabiera komornik ( nie wiemy jeszcze za
            co, ale na 90% nie jest to za czynsz ). Sprawę komornika wyjaśniam,
            bo wiem że miasto umorzyło dług za mieszkanie, wiec komornik ne
            powinien nic zabierać. NIe wimy dokładnie czy nie sa to jakieś inne
            długi ( p. Mirosława nie wie sama co to jest i trochę miesza, może
            energia, a może ex mąż zawarł jakieś umowy na jej dowód za telefon
            itd )

            P. Mirosława jest pod opieką fundacji OPOKA i swego czasu dostała od
            nich duża kwote ( kilka tysięcy ) na remont.

            Obecnie na nowym mieszkaniu socjalnym, też ma dodatek mieszkaniowy,
            ale za chwilę go straci, bo nie płaci nic czynszu.

            Jeżeli wiec ktoś chce bardzo pomóc to niech zapłaci choć trochę
            czynszu, ale na konto administracji, lub osoby podanej przezemnie,
            która będzie nadzorowała tę sprawę. P. Mirosława musi miesięcznie
            płacić ok 130 zł ( tyle zostaje po odjęciu zasiłku mieszkaniowego ).
            Wystarczy na razie chociaż wpłata ok 30-50 zł miesięcznie, aby tego
            zasiłku nie straciła. Dług na tym mieszkaniu to ok 2500 zł.

            W tej chwili ustalam też czy starsze dzieci sie uczą, i jakie
            stypendia by im przysłygiwały. Najmłodszy syn idzie do zerówki, więc
            na pewno bedzie potrzebna wyprawka. Pewnie też jakieś zasiłki, ale
            to sprawdzam.


            Co do najstarszej córki, to dla mnie sprawa jest śliska. Dziewczyna
            ma 22 lata, nie pracuje, jest na utrzymaniu matki. Faceta nie poda o
            alimenty "bo on nie pracuje ", ale czasami mieszka z nim i kontakt
            utrzymuje stały. Byli razem jak znajoma tam była. Obawiam się że
            sprzątanie jest poniżej możliwości, "bo ona już w sklepie
            pracowała". W łodzi ogłoszeń do pracy w marketach dużo, trzeba tylko
            chcieć.


            Przydałaby się osoba, która potrząsnęla by dziewczyna, bo jak na
            razie to wszyscy martwią sie o jej dziecko poza nią. Dziewczyna może
            iść do pracy, bo p. Mirosława jest gotowa zająć sie dzieckiem.



            W sprawie pomocy, to na pewno nie kasa ( chyba ze do
            administracji ), i tylko dla p., Mirosławy. Ja bym na razie odcięła
            22 latkę od pomocy. Niech weźmie życie w swoje ręce. A tak to wy
            zaopiekujecie się małym ( jedzenie, ubrania ), a mamusia się będzie
            dobrze bawiła z tatusiem. Jak im dobrze pójdzie to może i kolejne
            przyniosą na wychowanie. Dziewczyna musi dorosnąć. Podać faceta do
            sądu o alimenty, pójść do pracy i wtedy można jejpomagać. Teraz na
            mój gust ona się bawi w dom. Czasami pomieszka z tatusiem dziecka, a
            jak się znudzi lub bęzie źle wraca do Matki.


            to na razie na tyle. Sprawa cały czas jest kontrolowana dalej. jak
            by ktoś chciał w tym czynszu pomóc, bo rzezywiście sprawa pilna, to
            prosze na priv do mmnie.
            --
            Marta
            Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
            DZIECI ROCZNIK 2000
            • lukasia1 Re: Mam informacje o Pani Mirosławie 18.06.09, 14:39
              arwena_11 napisała:

              > Obecnie na nowym mieszkaniu socjalnym, też ma dodatek
              mieszkaniowy,
              > ale za chwilę go straci, bo nie płaci nic czynszu.
              >
              > Jeżeli wiec ktoś chce bardzo pomóc to niech zapłaci choć trochę
              > czynszu, ale na konto administracji, lub osoby podanej przezemnie,
              > która będzie nadzorowała tę sprawę. P. Mirosława musi miesięcznie
              > płacić ok 130 zł ( tyle zostaje po odjęciu zasiłku
              mieszkaniowego ).
              > Wystarczy na razie chociaż wpłata ok 30-50 zł miesięcznie, aby
              tego
              > zasiłku nie straciła. Dług na tym mieszkaniu to ok 2500 zł.

              W uzupełnieniu informacji Arweny dodam, że :
              zadłużenie obecnie zajmowanego mieszkania, na koniec maja tego roku,
              wynosi 2717 zł (z czego zaległość główna 2564 zł ). Pani Mirosława
              dostawała dodatek mieszkaniowy do października ubiegłego roku w
              wysokości 169 zł. Nowego wniosku nie złożyła, ale z uwagi na fakt,
              że nie wpłacała od siebie nic, dodatek i tak by jej nie
              przysługiwał. Obecnie czynsz wynosi 339,65 miesięcznie. Pani
              Mirosława nie płaci czynszu drugi rok. Niestety lada moment dostanie
              wypowiedzenie umowy najmu, a wtedy duuużo trudniej będzie sprawę
              odkręcić.
              Arwenko, odbierz pocztę ( z innego adresu smile)
                • miedzymorze Re: Mam informacje o Pani Mirosławie 18.06.09, 15:27
                  a 17latka i 19latek to czemu nie są w stanie pracować chociażby w weekendy ? Jesli sprawę mieszkaniową ratuje 30-50 zł to tyle mogą zarobić w weekend, tylko trzeba chcieć. Za chwilę będą wakacje, mogą pracować 2 mies, nawet za kilka stówek i spłacą dług mieszkaniowy. Wg mnie to wygląda na kolejny przypadek w stylu pana Edwarda (niestety) p. Mirosława będzie bardzo miła i wdzięczna, tylko praca tę rodzinę w ręce parzy. W mojej ocenie już od społeczeństwa otrzymują wystarczające wsparcie.

                  pozdr,
                  mi
                    • ankapok droga arwena11! 21.06.09, 00:44
                      bardzo prosze,by skasowac wpis o zaburzeniach psychicznych dziecka-
                      pani mira mnie blagala,bym takich rzeczy nie zamieszczala w
                      internecie do publicznej wiadomosci,to poufne sprawy,naruszenie
                      tajemnic lekarskich tak intymnych-przeciez chlopak moze miec przez
                      to klopoty od rowesnikow,wstyd,klopot ze znalezieniem kiedys
                      ewentualnej pracy itd-prosze moj watek ten o tym tez skasowac.
                      --
                      potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                      forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                      • anka7961 Re: droga arwena11! 21.06.09, 10:51
                        ankapok napisała:

                        > bardzo prosze,by skasowac wpis o zaburzeniach psychicznych dziecka-
                        > pani mira mnie blagala,bym takich rzeczy nie zamieszczala w
                        > internecie do publicznej wiadomosci,to poufne sprawy,naruszenie
                        > tajemnic lekarskich tak intymnych-przeciez chlopak moze miec przez
                        > to klopoty od rowesnikow,wstyd,klopot ze znalezieniem kiedys
                        > ewentualnej pracy itd-prosze moj watek ten o tym tez skasowac.

                        A adres i nr konta to nie jest poufne? uncertain Wydaje mi się że takich
                        rzeczy też nie powinnaś umieszczać na publicznym (ogólnodostępnym)
                        forum, tylko przekazywać na prv osobom zainteresowanym.
                        --
                        http://www.suwaczek.pl/cache/0087a73275.png
                        • ankapok Re: droga arwena11! 21.06.09, 12:05

                          > A adres i nr konta to nie jest poufne? uncertain Wydaje mi się że takich
                          > rzeczy też nie powinnaś umieszczać na publicznym (ogólnodostępnym)
                          > forum, tylko przekazywać na prv osobom zainteresowanym.

                          taka byla wola pani miry,zalamanej i zdesperowanej,by takie
                          informacje o niej podac,by pomoc jak najszybciej do niej
                          nadeszla.poza tym,jak na innych forach podalam bez adresu i nr
                          konta,bo moderatorki to skasowaly,by wlasnie na prv do mnie ludzie
                          pisali,bym im ta droga takie wiadomosci przekazala,to...nikt sie nie
                          zglaszal,nikt sie sprawa pani miry i jej pomoca nie interesowalsad
                          tak po prostu jest.ale nr konta,czy adres to nie jest poufne,jak
                          zainteresowana na to zgode wyraza,a zdradzanie powaznych tajemnic
                          lekarskich bez zgody pani miry,to naruszenie wszelkich zasadsad! moj
                          post z poczatku watku byl najpierw zaakceptowany przez pania mire,a
                          dopiero pozniej znalazl sie w internecie.

                          --
                          potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                          forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • ankapok droga miedzymorze! 21.06.09, 00:35
                    dzieci pani miry sa chore,czesto sa w szpitalach,to nie sa
                    osoby,ktore moga pracowacsad corka mlodsza ostanio byla w szpitalu na
                    jakims zabiegu chyba laryngologicznym,nie udalo sie cos z tym zrobic
                    za 1ym razem,byly powiklania.u syna chloniaka podejrzewajasad to sa
                    schorowane dzieci,nie wymagajcie od nich pracy,jaiej byscie wymagali
                    od normalnych,zdrowych dzieci w tym wieku bedacych.
                    co do starszej corki pani miry i niemowlaka,to proponowalam dom
                    samotnej matki dla nich,ale pani mnira mowi,ze corka bardzo jej
                    pomaga i jest jej potrzebna,gdy pozostalae dzieci choruja.poza
                    tym,pani mira jest ciezko chora,pracowac nie moze,prosze o jej
                    chorobach przeczytac na poczatku watku,ma problem z rakiem,ze
                    wzrokiem,jest bardzo oslabiona i nie wierze,by taka ciezko
                    schorowana osoba miala sile i naprawde sie deklarowala,ze zaopiekuje
                    sie wnuczkiem,majac pod opieka jeszcze 3 wlasnych, chorych dzieci.
                    --
                    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
            • ankapok droga arwena11! 21.06.09, 00:56
              dziekuje bardzo za takie wnikliwe zainteresowanie sie sprawa pani
              mirysmile! prosze,nadzorujcie ją nadalsmile
              co do straszej corki pani miry,to jak jej sie pomoc "odetnie",to
              pani mira sobie bedzie musiala odmwiac,by pomagac jej i wnuczkowisad-
              odcicie jest db pomyslem,ale w praktyce skrzywdzi pania mire i jak
              takie odciecie fakktycznie przeprowadzic...? chyba tylko ta zaufana
              urzedniczka moglaby miec wplyw na pania mire,bo pani mira jej ufa i
              byla nia zachwycona,by corka poszla do pracy,kochanek alimenty
              placil i tez pracowal,wnuczek moze do zlobka lub -corka z synkiem do
              domu samotnej matki-to trudne sprawy,jak juz dzis napisalam,pani
              mira potrzebuje czesto pomocy tej corki.
              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • lukasia1 Garść informacji ode mnie... 21.06.09, 22:48
      ... czyli od pani urzędniczki.
      Po pierwsze i najważniejsze. Pani Mirosława prosi o przekazanie
      podziękowań dla wszystkich osób, które jej pomagają.
      Po drugie. Po zapoznaniu się z sytuacją Pani Mirosławy, mogę
      powiedzieć, że w mojej ocenie, jedną z najważniejszych rzeczy jest
      pomoc finansowa w spłacie zadłużenia czynszowego. Ze swojej strony
      zadeklarowałam pomoc w rozpoznaniu sytuacji dot. możliwości
      rozłożenia zadłużenia na raty, czy choćby częściowego umorzenia
      długu.
      Po trzecie. Najstarsza córka Pani Mirosławy ma 23 lata, połrocznego
      synka i jest DOROSŁA. Oczywiste jest, że matka zawsze chce pomóc
      swojemu dziecku, ale umówmy się, że chyba przyszedł czas na
      usamodzielnienie. Mnie też Pani Mirosława powiedziała, że córka
      bardzo jej pomaga. Ale prawda jest taka, że jest też
      dużym "obciążeniem" finansowym. Jako osoba bezrobotna, pozbawiona
      prawa do zasiłku, będzie mogła ubiegać się o pomoc dla siebie i
      dziecka. Poza tym zdecydowała się zamieszkać z ojcem swojego
      dziecka. Dwoje dorosłych ludzi będzie próbowało wziąć
      odpowiedzialność za swoje życie. To chyba dobrze ?
      I na koniec. Z uwagi na miejsce, gdzie pracuję, nie mogę zaangażować
      się w bezpośrednią pomoc dla Pani Mirosławy. Ona o tym wie.
        • ankapok droga lukasia i inne kochane emamy! 30.06.09, 22:07
          bardzo,bardzo dziekuje ci/wam za pomoc i zaangazowanie w sprawe pani
          miry!
          dzis z nia rozmawialam-dziewczyny,jest tragicznie!sad-pani mira byla
          w adminisytracji,tam jej powiedzieli,ze zadne pieniazki na splate
          zadluzenia do spoldzielni nie wplynely od darczyncow,ze moze ona
          stracic dach nad glowasad-czy ktos moze wplacal,wiecie cos o tym? z
          uwagi na to pani mira mnie poprosila,zebym na forum wam
          przekazala,by jej jednak na jej konto pieniadze ewentualni darczyncy
          przekazywali.
          pani mira "rozmowila sie" z najstarsza corka-wyprowadzila sie ona do
          swojego faceta,dotala juz lub wkrotce zacznie prace w markecie chyba
          o nazwie "turbo",dzieckiem tata sie zaopiekuje lub czasem pani mira-
          on chyba tez pracy szuka lub jakas ma,ale na zmiany,wiec przy
          dziecku pomoze.corka zlozyla podanie o mieszkanie socjalnie.pani
          mira dzwonila dzis do mnie zalamana,bo bardzo,bardzo nadal
          potrzebuje pomocy!!!-dziewczyny,jesli przeszkadzalo wam,ze
          najstarsza corka i wnuk sa na jej utrzymaniu,to juz sie to zmienilo-
          prosze,pomagajcie pani mirze i 3 jej chorych dzieci! ona o to wrecz
          blaga! jest schorowana,nerki jej wysiadaja przez chemioterapie,a nie
          ma za co wykupic lekowsad-raz w miesiacu dostaje jakas pomoc na
          relizacje recept,ale czesto jest tak,ze recepty do tego czasu traca
          juz waznoscsad jak nie preferujecie pomocy pienieznej,to
          prosze,przesylajcie pani mirze zywnosc-oni glodujasad pani mira np mi
          dzis mowila,ze jej najstarszy syn ma 180 cm wzrostu,a wazy tylko 50
          kg,chodzi glodny, a jej sie serce kroi,ze nie ma mu cos dawac jescsad
          oni od 2 instytucji dostaja raz w miesiacu pomoc zywnosciowa,ale to
          im niestety nie wystarczasad bardzo,bardzo prosze,pamietajcie w
          waszych sercach o pomocy pani miroslawie!
          pozdrawiam serdecznie!
          p.s. a moze ktos wie,gdzie w lodzi mozna codziennie dostac darmowy
          obiad?-czesto koscioly,caritasy taka dzialalnosc prowadza,a moze tez
          inne instytucje,ajkes stolowki?moze znacie tez inne mozliwosci
          pomocy zywnosciowej i innego rodzaju?

          --
          potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
          forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
          • anka7961 Re: droga lukasia i inne kochane emamy! 01.07.09, 09:47
            Tu znalazłam informację, że przy zakonie Bonifratów jest
            jadłodajnia. bonifratrzy.vel.pl/index.php?
            option=com_content&task=view&id=19&Itemid=57
            Z informacji dostępnych na stronie wynika, że można uzyskać tam
            również inną pomoc np: przy realizacji recept.
            Nie wiem na ile to prawda i jak wygląda to w rzeczywistości. Może
            niech Pani Mira pójdzie tam i porozmawia z nimi.
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/0087a73275.png
            • ankapok droga anka7961! 01.07.09, 15:49
              dzieki za informacje! pani mira o tej pomocy u Bonifratrow wie,dzis
              mi o tym przez telefon mowila.jadlodajnie tam chyba
              zlikwidowali,jesli nie myle tego z innym miejscem, o ktorym pani
              mira mi mowila. w receptach czasem jej tam pomagaja,ale to wlasnie
              ta pomoc,o ktorej juz tu pisalam-pomoc taka jest tylko raz w
              miesiacu i jak pani mira tam dociera,to czasem jej recepty sa juz
              przeterminowanesad ona czesto sama lekow nie bierze,bo na ich zakup
              nie ma pieniedzy,ale ona rozpacza,bo na leki dla chorych dzieci tez
              nie ma pieniedzy!sad-z tym najtrudniej jej sie pogodzicsad
              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
          • adota Re: droga lukasia i inne kochane emamy! 01.07.09, 11:04
            ankapok napisała:

            > pani mira byla
            > w adminisytracji,tam jej powiedzieli,ze zadne pieniazki na splate
            > zadluzenia do spoldzielni nie wplynely od darczyncow

            Staralam się przeczytać wątek dokładnie, ale nie mogę w nim znaleźć numeru konta
            do spółdzielni. Ja bardzo chętnie wpłacę jeśli ktoś ten numer zna, to proszę go
            podać.

            adota
            • ankapok Sprostowanie!!!!!!!!!!!!!!! 01.07.09, 15:44
              arwena_11 18.06.09, 13:10 napisala:

              Dziewczyny P. Mirosława nie jest tak do końca bezradna, chociaż
              pewnie przydałby sie ktoś do pomocy w papierkowych sprawach.
              - pani miroslawa jest totalnie bezradna,a tu na forum pojawilo sie
              sporo przeklamansad dlaczego?

              P. Mirosława jest pod opieką fundacji OPOKA i swego czasu dostała od
              nich duża kwote ( kilka tysięcy ) na remont.
              - to jest klamstwo,prosze zadzwonic do tej fundacji i spytac o
              sprawe pani miroslawy.prezesem jest tam pani iza kolecka,ktora bdb
              zna sytuacje pani miroslawy.zadnych pieniedzy(!) na remont
              mieszkania,ani na zaden inny cel, pani mioslawa od nich nie
              dostala!!! pani miroslawa u nich pracowala,jako sprzataczka,za
              wynagrodzenie miesieczne wynoszace 500 zlotych tylko i to jedyne
              pieniadze,ktore miala z tej fundacji,ale nie jako darowizne,ale
              wynagrodzenie po prostu za jej ciezka tam prace = jej pensja to
              byla! do samej operacji pani mira tam pracowala,a potem stan zdrowia
              juz jej na taka prace nie pozwolil,ani na zadna innasad

              sprostujcie to na forum,prosze,usuncie takie nieprawdziwe
              wiadomosci,przez ktore pani mira traci wiarygodnosc i pewnie chec
              niesienia jej pomocy przez zyczliwe osoby.

              prosze tez po raz kolejny,by skasowac wpisy,w ktorych jest mowa o
              chorobie paychicznej jej syna!-pani mira nie zgodzila sie na takie
              wpisy!to naduzycie jej prywatnosci!ona nie ma mozliwosci
              sprostowania tego w internecie,bo nie ma do netu
              dostepu.prosze,zanim cos o niej zamiescicie,to dokladnie sprawe
              sprawdzcie,aby nie naruszac jej godnosci,zaufania i jej dobrego
              imienia,jak chocby z ta kwota niby otrzymana od fundacji...!

              Obawiam się że
              sprzątanie jest poniżej możliwości, "bo ona już w sklepie
              pracowała".
              - prosze,sprawdz,o co chodzilo z ta praca w sklepie,zanim tak
              ironicznie sie o tym wypowiesz.

              W sprawie pomocy, to na pewno nie kasa ( chyba ze do
              administracji ), i tylko dla p. Mirosławy.
              - prosze chociaz o zywnosc dla nich! pieniadze zadne nie wplywaja
              ani na jej konto,ani do administracji,dzieci chodza glodnesad
              kochani,czasem latwiej jest pare groszy na konto komus przelac,niz
              wyslac paczke z zywnoscia.

              Ja bym na razie odcięła
              22 latkę od pomocy. Niech weźmie życie w swoje ręce.
              - tak sie stalo,mozna to sprawdzic,chyba na ul. politechnikii ona
              jakies pismo zlozyla,czeka chyba na opiekunke srodowiskowa,zasilki
              itd.nie znam sie na tych sprawach.
              prosze,pomagajcie pani mirze i jej dzieciom pozostajacym pod jej
              opieka,wszysy sa bardzo schorowanisad

              w łodzi sa jadlodajnie jakies,chyba 2,czy 3 z darmowymi posilkami-
              pytalam o to dzis pania mire,ale jej i jej dzieciom taka pomoc nie
              przysluguje,bo to dla osob bezdomnych,ktore sa na totalnym dnie.

              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
            • ankapok kocahne adota i ewa74555! 01.07.09, 16:02
              bardzo,bardzo wam dziekuje za wpalte na konto pani miry!!!!smile
              ja nie podawalam w watku konta administracji,ktorego nawet nie
              znam,ale tylko prywatne konto pani miry napisalam.inne osoby chyba
              dysponuja tym kontem administracji i o ten nr konta trzeba do nich
              chyba na maila napisac.pozdrawiam serdecznie!
              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • lukasia1 Sprostowania i wyjaśnienia 01.07.09, 23:27
      Po pierwsze : nie podoba mi się post o przekłamaniach w opisie
      sytuacji Pani Mirosławy. O ile mnie pamięć nie myli, anapok
      napisała, że Pani Mirosławy nie zna osobiście, a jedynie z listów i
      kontaktów telefonicznych, zgadza się ? To dość jednostronne.
      Wszystkie informacje, które przedstawiła na forum Arwena pochodzą
      ode mnie. Przekazywałam je Arwenie telefonicznie, podczas bardzo
      długiej rozmowy. Jeśli nawet są jakieś nieścisłości, to niewielkie.
      Co do pieniędzy z Fundacji. Pani Mirosława rzeczywiście była
      zatrudniona w Fundacji Opoka - zarabiała 500 zł. W przeglądanych
      przez mnie papierach urzędowych pojawiła się informacja, że "przy
      pomocy" Fundacji Pani Mirosława m.in. wymieniła okna w swoich starym
      mieszkaniu. Dzisiaj rozmawiałam z Panią Mirosławą, która w trakcie
      rozmowy powiedziała, że okna wymieniła z funduszy własnych – między
      innymi z wynagrodzenia z Fundacji. Nie podejmuję się weryfikować tej
      informacji. Zresztą nie ma to wielkiego znaczenia. W mieszkaniu, w
      którym te okna wymieniono Pani Mirosława nie mieszka od ponad dwóch
      lat. Niestety formalnie nie zdała mieszkania w administracji. Do
      czasu mojej wizyty, w lokalu pomieszkiwała córka Pani Mirosławy. A
      dług niestety rośnie. Na dzisiaj nie umiem powiedzieć, jak się
      zakończy ta sprawa. To mieszkanie to właśnie ten adres, który anapok
      początkowo podała, jako pewny do dostarczania pomocy rzeczowej.
      Jeśli jednak jesteśmy takie skrupulatne, to kilka tysięcy złotych
      Pani Mirosława dostała na swoje leczenie od jakiegoś podmiotu (osoby
      prawnej). Widziałam kwit o podatku od darowizny. Podobno te
      pieniądze i tak nie wystarczą niestety na leczenie.
      2. Pani Mirosława otrzymała dzisiaj ode mnie telefonicznie
      informacje, co powinna zrobić w sprawie zadłużenia obecnie
      zajmowanego lokalu. Nie podałam konta administracji ( nie
      spółdzielni, mieszkanie jest komunalne), gdyż czekałam na kontakt ze
      strony Pani Mirosławy. Otóż umówiłam się z nią, że da mi znać kiedy
      będzie miała pieniądze (wyrównanie), żeby wpłacić wiekszą kwotę i z
      kwitem wpłaty pójść na rozmowę i prosić o zawarcie porozumienia o
      ratalnej spłacie należności. Taką informację dostałam dzisiaj.
      Postaram się umieścić numer konta administracji w ciągu najbliższych
      kilku dni, dla chętnych do pomocy w spłacie zadłużenia. Jeśli
      administracja wyrazi zgodę na ratalna spłatę zadłużenia, to wtedy
      ogromnie przyda się pomoc. Jeśli bowiem Pani Mirosława nie będzie
      wywiązywała się z porozumienia, dostanie wypowiedzenie umowy najmu.
      Przypominam też, że Pani Mirosława była już raz zadłużona i
      otrzymała pomoc w postaci umorzenia zadłużenia W CAŁOŚCI i
      przyznania innego lokalu.
      3. Po raz kolejny podkreślam, że Pani Mirosława, odkąd zamieszkała w
      obecnym lokalu nie płaciła czynszu. Tak więc informacja podana przez
      anapok w pierwszym poście, ile pieniędzy z miesięcznych dochodów
      pochłania czynsz, jest delikatnie mówiąc informacją niesprawdzoną.
      Kwota się zgadza, ale nie była wpłacana.
      4. Na prośbę Arweny zmobilizowałam Panią Mirosławę do zorientowania
      się w szkole córki i przedszkolu młodszego syna, w sprawie
      dofinansowania nauki(wyprawki) dla dzieci. Zobowiązała się, że to
      zrobi.
      5. Od lipca Pani Mirosława ma dostać z MOPSu zasiłek okresowy – nie
      chcę skłamać, wydaje mi się, że mówiła o kwocie 190 zł.

      I najważniejsze. Zadeklarowałam swoją pomoc w rozpoznaniu
      sytuacji Pani Mirosławy na miejscu. Jest to niewątpliwie schorowana
      osoba, która nie ma możliwości podjęcia pracy zarobkowej. Dodatkowo
      bardzo zmęczona borykaniem się z trudną sytuacją życiową. Moje
      informacje nie miały na celu zniechęcić kogokolwiek do pomocy tej
      Pani. Jednak postu anapok pozostawić bez komentarza nie mogę.
      Informację o Pani Mirosławie czerpiesz z listów i rozmów
      telefonicznych z samą Zainteresowana. Na tej podstawie pięknie
      mobilizujesz do pomocy inne osoby. I dobrze.
      Mnie, na prośbę moderatora, udało się zebrać informacje o sytuacji
      tej rodziny również z innych źródeł. Pani Mirosława potrzebuje
      wsparcia i wiary, że sobie poradzi. Czasem, jak każdy ma po prostu
      dość. Jest jednak osobą, która dobrze porusza się w meandrach
      papierkowo-urzędowych. Inaczej mówiąc, umie zwrócić się o pomoc. I
      bardzo zależy jej na wiarygodności w oczach darczyńców. I ja z
      czystym sumieniem mogę tę wiarygodność potwierdzić. Co nie zmienia
      faktu, że nie zaangażuję się w bezpośrednią pomoc, o czym wie i Pani
      Mirosława i Arwena.
      • ankapok Re: Sprostowania i wyjaśnienia 03.07.09, 11:17
        kochane emamy!
        dziekuje za wszelkie dary dla pani miry.wczoraj dostala jakas
        sliczna paczke z ksiazeczkami dla dziecka i mila pocztowka-serce jej
        uroslosmile jest bardzo wdziecznasmile
        przeczytalam wpis dzisiejszy,nie mam czasu dokladnie dzis odpisac:
        (,przytocze jednak cos takiego,co jest dla mnie niezroumiale:

        wczesniej arwena_11 18.06.09, 13:10 napisala:
        Dziewczyny P. Mirosława nie jest tak do końca bezradna, chociaż
        pewnie przydałby sie ktoś do pomocy w papierkowych sprawach.

        - a z kolei dzis taki wpis czytam:
        Jest jednak osobą, która dobrze porusza się w meandrach
        > papierkowo-urzędowych. Inaczej mówiąc, umie zwrócić się o pomoc.

        cos tu sie nie zgadzasad wg mojej opinii pani mira wlasnie sobie z
        takimi sprawami biurokratycznymi nie radzi,o czym swiadczy jej
        sytuacja.

        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
      • ankapok Re: Sprostowania i wyjaśnienia 05.07.09, 00:46
        ciag dalszy:

        "P. Mirosława jest pod opieką fundacji OPOKA i swego czasu dostała
        od
        nich duża kwote ( kilka tysięcy ) na remont."
        -jak juz wczesniej napisalam,to nieprawda.pani mira ani zadnych
        pieniedzy od zadnej fundacji nie dostala,ani tez nie jest pod opieka
        zadnej fundacji.dlatego pomagajcie jej,jak mozecie,bo jest u niej
        bardzo,bardzo ciezko!sad


        arwena_11 17.06.09, 21:03 napisala:
        Na razie proponuję tylko nie wpłacać pieniędzy
        oraz pozniejszy wpis:
        W sprawie pomocy, to na pewno nie kasa ( chyba ze do
        administracji ), i tylko dla p., Mirosławy.
        -powiem tak-te wpisy oraz powyzszy zwiazany z fundacja, wg mnie
        chyba zniechecily wielu potencjalnych darczyncow do pomocy pani
        mirze,ale moze sie myle i oby tak bylo.pani mira dysponujac
        jakimikolwiek pieniedzmi,w pierwszej kolejnosci kupuje glodnym
        dzieciom jesc,a dopiero potem ewentualnie mysli o czynszu za
        mieszkanie,a niestey jest tak,ze na czynsz juz jej po prostu
        pieniedzy nie starcza,bo i czesto na jedzenie dla dzieci ma za malo
        kasysad sytaucja jest naprawde trudna,ale pewnie kazda mama najpierw
        da jesc glodnemu,choremu dziecku,a dopiero pozniej mysli o innych
        rachunkach,typu wlasnie czynsz itd,o ile ma na to pieniadze.niech
        pani mira moze sama decyduje,czy wazniejsze jest jedzenie dla
        dzieci,czy opalty za mieszkanie.nie nam to oceniac,gdy nie jestesmy
        w takiej ekstremalnej sytuacji.bez jedzenia sie choruje,umiera,a
        dach nad glowa jakis sie znajdzie zawsze, np. w jakims schronisku
        itd,ale oby do tego nie doszlo! dlatego walsnie prosze wszystkich z
        calego serca o pomoc dla tej rodziny!

        lukasia1 napisała:
        > Po pierwsze : nie podoba mi się post o przekłamaniach w opisie
        > sytuacji Pani Mirosławy.
        ale niestety te przeklamania sie znalazly i to pewnie przez
        pomylke,za duzo danych ,a nie ze zlej woli,ale warto to wg mnie
        sprostowac,bo sprawa jest istotna.

        O ile mnie pamięć nie myli, anapok
        > napisała, że Pani Mirosławy nie zna osobiście, a jedynie z listów
        i
        > kontaktów telefonicznych, zgadza się ?
        nie do konca to sie zgadza. ogloszenie pani miry bylo w "tygodniku
        powszechnym",a to wg mnie wiarygodne czasopismo.jej ogloszenie,ktore
        ja znalazlam,bylo takze w gazecie "metro",a z tego co wiem,oni sami
        dkladnie sprawdzaja dokumentacje danej osoby i dopiero na tej
        podstawie zamieszczaja jej ogloszenie.o pani mirze byl tez na tvn
        chyba program,jak chodzilo o jej rakotworcze mieszkanie,"fakt" tez
        mial o tym pisac.to sa sprawy,ktore kazdy moze sprawdzic i ktore wg
        mnie pania mire czynia wiarygodna i w tym celu nie musze jej znac
        osobiscie i sprawdzac.w tym watku proponowalam chyba,w imieniu pani
        miry,ze ona deklarowala,ze kazdemu,kto zechce jej pomoc,ona swoje
        dokumenty przesle lub pokaze w swoim domu.ja jej wierze i nie
        potrzebowalam tego sprawdzac,ani narazac jej na koszty xero,oplaty
        wysylki poczta itd.poza tym,mnie by jej dokumenty nic nie daly,bo i
        tak pewnie niewiele bym z nich zrozumiala i nie przyczyniloby sie to
        do pomocy jej.co innego,gdy wglad w te sprawy ma osoba
        kompetentna,ktora dzieki temu cos jej doradzi,zna sie na roznych
        rodzajach zasilkow itd.

        > Wszystkie informacje, które przedstawiła na forum Arwena pochodzą
        > ode mnie. Przekazywałam je Arwenie telefonicznie, podczas bardzo
        > długiej rozmowy.
        ja jestem bardzo,bardzo wdzieczna za takie zainteresowanei pania
        miroslawasmile dziekuje!

        Jeśli nawet są jakieś nieścisłości, to niewielkie.
        wg mnie byly to istotne niescislosci i dlatego uwazam,ze warto je
        sprostowac.

        > W przeglądanych
        > przez mnie papierach urzędowych pojawiła się informacja, że "przy
        > pomocy" Fundacji Pani Mirosława m.in. wymieniła okna w swoich
        starym
        > mieszkaniu. Dzisiaj rozmawiałam z Panią Mirosławą, która w trakcie
        > rozmowy powiedziała, że okna wymieniła z funduszy własnych –
        między
        > innymi z wynagrodzenia z Fundacji. Nie podejmuję się weryfikować
        tej
        > informacji.
        gdyby jdnak chcial ktos to weryfikowac,to w fundacji opoka na pewno
        to zrobia,przypadek pani miry jest tam znany.miala ona wg moich
        informacji tylko pensje 500 zl i nic ponad to od nich nie dostala.

        Zresztą nie ma to wielkiego znaczenia. W mieszkaniu, w
        > którym te okna wymieniono Pani Mirosława nie mieszka od ponad
        dwóch
        > lat. Niestety formalnie nie zdała mieszkania w administracji.
        czy teraz ona zda to mieszkanie?czy powinna to zrobic?

        Do
        > czasu mojej wizyty, w lokalu pomieszkiwała córka Pani Mirosławy.
        tak,wspominalam o tym chyba-ona z niemowlakiem tam
        pomieszkiwala,zwlaszcza,gdy inne osoby z rodziny byly chore i takim
        odseparowaniem tam chroniono niemowle od zarazenia sie.

        A
        > dług niestety rośnie. Na dzisiaj nie umiem powiedzieć, jak się
        > zakończy ta sprawa. To mieszkanie to właśnie ten adres, który
        anapok
        > początkowo podała, jako pewny do dostarczania pomocy rzeczowej.
        byl to aders grzecznosciowy,mieszkania,w ktorym pani mira nie
        mieszka,co zaznaczylam we wpisie.mialo to na celu ochrone jakas
        prywatnosci pani miry przed niezyczliwymi osobami,by jej nie nekaly.

        > Jeśli jednak jesteśmy takie skrupulatne, to kilka tysięcy złotych
        > Pani Mirosława dostała na swoje leczenie od jakiegoś podmiotu
        (osoby
        > prawnej). Widziałam kwit o podatku od darowizny. Podobno te
        > pieniądze i tak nie wystarczą niestety na leczenie.
        te pieniadze nie maja znaczenia o tyle,ze sa tylko na leczenie
        przeznaczone i niestey nie wystarcza nawet na leczeniesad z nich
        jedzenia dzieciom sie nie kupi itd.

        > 2. Pani Mirosława otrzymała dzisiaj ode mnie telefonicznie
        > informacje, co powinna zrobić w sprawie zadłużenia obecnie
        > zajmowanego lokalu. Nie podałam konta administracji ( nie
        > spółdzielni, mieszkanie jest komunalne), gdyż czekałam na kontakt
        ze
        > strony Pani Mirosławy. Otóż umówiłam się z nią, że da mi znać
        kiedy
        > będzie miała pieniądze (wyrównanie), żeby wpłacić wiekszą kwotę i
        z
        > kwitem wpłaty pójść na rozmowę i prosić o zawarcie porozumienia o
        > ratalnej spłacie należności. Taką informację dostałam dzisiaj.
        > Postaram się umieścić numer konta administracji w ciągu
        najbliższych
        > kilku dni, dla chętnych do pomocy w spłacie zadłużenia. Jeśli
        > administracja wyrazi zgodę na ratalna spłatę zadłużenia, to wtedy
        > ogromnie przyda się pomoc. Jeśli bowiem Pani Mirosława nie będzie
        > wywiązywała się z porozumienia, dostanie wypowiedzenie umowy
        najmu.
        ciezko mi ocenic,jaka decyzje pani mira podejmie w tym temacie,duzo
        zalezy od pomocy,jaka moze od was otrzyma-ona mowi,ze ciezko jej
        jest sie zadeklarowac,ze co miesiac jakas kwote konkretna bedzie
        wplacac do administracji,gdy wie,ze jak nie bedzie miala za co
        dzieciom jedzenia kupic,to raty kolejnej nie splaci,ale kupi za
        ostatni grosz cokolwiek do jedzenia...to sa naprawde trudne
        wybory,czasem moze z boku na nielogioczne wygladajace...

        > Przypominam też, że Pani Mirosława była już raz zadłużona i
        > otrzymała pomoc w postaci umorzenia zadłużenia W CAŁOŚCI i
        > przyznania innego lokalu.
        czy teraz takze ma taka mozliwosc,by zadluzenie zostalo umorzone?

        > 3. Po raz kolejny podkreślam, że Pani Mirosława, odkąd zamieszkała
        w
        > obecnym lokalu nie płaciła czynszu. Tak więc informacja podana
        przez
        > anapok w pierwszym poście, ile pieniędzy z miesięcznych dochodów
        > pochłania czynsz, jest delikatnie mówiąc informacją niesprawdzoną.
        > Kwota się zgadza, ale nie była wpłacana.
        no wlasnie-to swiadczy o bezradnosci pani miry w
        sprawach"papierkowych"-ona sadzila,ze komornik sciaga na ten cel
        pieniadze,a dzieki pani chyba,okazalo sie,ze to sa innego rodzaju
        dlugi.

        > 4. Na prośbę Arweny zmobilizowałam Panią Mirosławę do
        zorientowania
        > się w szkole córki i przedszkolu młodszego syna, w sprawie
        > dofinansowania nauki(
      • ankapok Re: Sprostowania i wyjaśnienia 05.07.09, 00:56
        ciag dalszy ciagu dalszegosmile:


        > 5. Od lipca Pani Mirosława ma dostać z MOPSu zasiłek okresowy –
        nie
        > chcę skłamać, wydaje mi się, że mówiła o kwocie 190 zł.
        byc moze to jest ten zasilek,ktory juz od dawna jej obiecuja,ale
        ciasgle mowia,ze nie maja na niego funduszy...
        >
        > I najważniejsze. Zadeklarowałam swoją pomoc w rozpoznaniu
        > sytuacji Pani Mirosławy na miejscu.
        to bardzo wazne,cenne,dziekuje!

        Jest to niewątpliwie schorowana
        > osoba, która nie ma możliwości podjęcia pracy zarobkowej.
        dlatego tak bardzo ona prosi o pomoc,jest tylko na łaskę innych
        ludzi skazana.

        Dodatkowo
        > bardzo zmęczona borykaniem się z trudną sytuacją życiową.
        ona jest w tym chyba bardzo pogubiona i dlatego pewnie przydalby sie
        jej ktos kompetentny,kto by nia pokierowal-jesli pani nie ma
        mozliwosci,to moze jej pani podpowie,do kogo w takich sprawach ma
        sie ona zwrocic?

        > Pani Mirosława potrzebuje
        > wsparcia i wiary, że sobie poradzi.
        tak,zgadza sei,ona bardzo potrzebuje ludzkiej zyczliwosci,dobrego
        slowa,wiec nie bojcie sie do niej dzwonicsmile jej to pomoze,pokrzepi
        na duchu itdsmile

        Czasem, jak każdy ma po prostu
        > dość.
        ona nie jest jak kazdy-to kobieta bardzo ciezko chora,a do tego z
        chorymi dziecmi,bez pieniedzy itd.

        Jest jednak osobą, która dobrze porusza się w meandrach
        > papierkowo-urzędowych. Inaczej mówiąc, umie zwrócić się o pomoc.
        z tym sie nie zgodze,juz o tym w innym wpisie pisalam.

        I
        > bardzo zależy jej na wiarygodności w oczach darczyńców. I ja z
        > czystym sumieniem mogę tę wiarygodność potwierdzić.
        dziekuje pani bardzo za te slowa,to wazna informacja!

        Co nie zmienia
        > faktu, że nie zaangażuję się w bezpośrednią pomoc, o czym wie i
        Pani
        > Mirosława i Arwena
        rozumiem,ale moze wlasnie wslaze jej pani kogos,do kogo ona bedzie
        sie mogla zwrocic?

        kochane emamy!dzis wyjezdzam i dostep do internetu bede miala znow
        pewnie pod koniec lipca dopiero.

        pamietajcie o pani mirze i je dzieciach!

        "spieszcie sie kochac ludzi,bo tak szybko odchodza..."

        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • lukasia1 Ostatnie wyjaśnienia 05.07.09, 01:19
      ankapok napisała:

      > przytocze jednak cos takiego,co jest dla mnie niezroumiale:
      >
      > wczesniej arwena_11 18.06.09, 13:10 napisala:
      > Dziewczyny P. Mirosława nie jest tak do końca bezradna, chociaż
      > pewnie przydałby sie ktoś do pomocy w papierkowych sprawach.
      >
      > - a z kolei dzis taki wpis czytam:
      > Jest jednak osobą, która dobrze porusza się w meandrach
      > > papierkowo-urzędowych. Inaczej mówiąc, umie zwrócić się o pomoc.
      >
      > cos tu sie nie zgadzasad wg mojej opinii pani mira wlasnie sobie z
      > takimi sprawami biurokratycznymi nie radzi,o czym swiadczy jej
      > sytuacja.

      Po raz kolejny wyjaśniam : Pani Mirosława (jak wynika z zebranych
      przeze mnie informacji) poprosiła o pomoc (czyli papierkowa robota)
      w większości możliwych, dostępnych miejsc. Mówimy o alimentach,
      zasiłkach i dodatkach do zasiłków. Właśnie z tych pieniędzy
      utrzymuje się jej rodzina.

      Wniosku o dodatek mieszkaniowy nie złożyła, bo jak twierdzi, była w
      takim momencie życia, że nie miała siły, ani czasu. NIE dlatego, że
      NIE WIEDZIAŁA jak i gdzie to zrobić (robiła to wcześniej).

      Jak dotąd nie złożyła w Administracji prośby o rozłożenie zadłużenia
      mieszkania na raty, bo ... (tu nie podejmuję się podać powodu), choć
      WIE jak i gdzie to zrobić (przeszła tę drogę przy poprzednim lokalu).

      Sprawa Pani Mirosławy była opisywana w Fakcie (pominę milczeniem
      wiarygodnośc umieszczanych tam informacji). Jak się łatwo domyślić,
      redaktorzy nie chodzą po ulicach i nie pytają, komu by tu
      pomóc "opisując" jego trudną sprawę.

      Pani Mirosława była pod opieką Fundacji Opoka. Nie każdy umie
      znaleźć pomoc w takich instytucjach.

      Sprawa mieszkaniowa była rozpatrywana przez Radnych Miasta - jako
      indywidualna, wymagająca szczególnego potraktowania. Sprawę
      nadzorował przewodniczący tej Komisji, do którego ( z pomocą
      fundacji ) Pani Mirosławie udało się dostać i przekonać go, że jest
      własnie tą osobą, której trzeba pomóc. Dzięki temu ma to mieszkanie,
      które zaraz może stracić.

      Pani Mirosława może liczyć na pomoc Pani (którą nazywa Ciocią )
      która jest łódzkim społecznikiem. To własnie dzięki jej pomocy, Pani
      Mirosława dostała darowiznę na swoje leczenie.

      Jeśli ktokolwiek sądzi, że po uzyskaniu tych informacji mogłabym z
      czystym sumieniem napisać, że Pani Mirosława jest osobą bezradną w
      sprawach urzędowych, to jest w błędzie.


      Anapok ! Nie podobają mi się Twoje sugestie dotyczące wiarygodności
      uzyskanych przez mnie informacji. Mam kilkunastoletnie doświadczenie
      w zbieraniu i sprawdzaniu sytuacji życiowych wielu, wielu osób. Nie
      ma też żadnego powodu, dla którego miałabym kogokolwiek zniechęcić
      do niesienia pomocy tej pani.
      Przejrzałam osobiście bardzo dużo dokumentów dotyczących sytuacji
      mieszkaniowej Pani Mirosławy, z których informacje weryfikowałam w
      rozmowie z nią samą. Byłam również u niej w domu, więc bądź tak miła
      i kłuj mnie tu w oczy tym co było umieszczone w gazecie, czy
      telewizji.

      Zebrane informacje przekazałam - na prośbę moderatora - na forum.
      Staram się powstrzymać od swojej oceny i wniosków, pozostawiając ją
      każdej osobie pomagającej.
      Bardzo proszę, żebyś przemyślała kolejne posty, w których poddajesz
      w wątpliwość, analizujesz i okazujesz zdziwienie poszczególnymi
      stwierdzeniami. Zapewniam Cię, że to Pani Mirosławie nie pomoże.

      Chciałabym zachować rolę osoby, która TYLKO zebrała informacje, a
      nie zajmuje się prostowaniem, czy interpretowaniem kolejnych
      wątpliwości. Nie mam również możliwości, aby wskazać kogokolwiek kto
      mógłby się tą pomocą zająć.

      I na koniec : Pani Mirosława na tyle - na ile poznałam jej sytuację
      jest osobą uczciwą. Woli ewentualnych darczyńców pozostawiam chęć i
      formę niesienia jej pomocy.

      I to jest koniec mojego udziału w tej sprawie.
    • zawsze-mamarysia Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 27.07.09, 11:42
      Dziś rozmawiałam z panią Mirą, jedna paczka dotarła, druga z lekami jeszcze nie.
      Dowiedziałam się, że potrzebne są pieniądze na dalsze leczenie Pani Mirosławy
      kwota 2500!!! Wiem, że to dużo i ona sama już zrezygnowała z leczenia, ale nie
      mogę przestać myśleć, że czyjeś życie uzależnione jest od takiej sumy. Może uda
      się zebrać, sama chętnie prześlę parę złotych, ale to kropla w morzu potrzeb.
      Postanowiłam tu napisać o tym, bo może znajdzie się ktoś co zechce pomóc i
      wesprze Panią Mirosławę.
    • monka75 Re: prosze o rozmiar dla 17-tki 27.07.09, 12:34
      Mam córkę w podobnym wieku . Jest szczupła lecz wyższa . Jeśli
      dziewczyna nosi odzież w rozmiarku 34 lub małe 36 , to napewno coś
      się znajdzie .

      Na bank mam adidasy , rozm 38 , modne z cekinami , prawie nowe ,
      córka dostała ale na nią sa małe .

      Poproszę o bliższy rozmiar . Koszty wysyłki wezmę na siebie .

    • monka75 Re: ktoś ma rozmiar 17-tki ? 10.08.09, 18:14
      Do dzisiaj nie dostałam wiadomości jaki rozmiar nosi dziewczyna .
      Chciałabym posłac jej kilka rzeczy z mojej córki ale nie wiem czy
      będzie pasować . Nie moge w tej chwili nawet zadzwonic bo na karcie
      mam wiekie zero . Z pierwszego postu wynika że jest niewysoka ale
      nic więcej nie pisze . Może ktoś orientuje się w tym jakiej postury
      jest dziewczyna ?
      • ankapok błagam o 2500 zł na leczenie raka u pani miry! 11.08.09, 23:14

        witam!

        bardzo dziekuje za zyczliwosc,pomoc i zainteresowanie!

        stan zdrowia pani miry,samotnej mamy 4 chorych dzieci, jest fatalny:
        (
        czeka ona wlasnie na chemioterapie,bo ma guza nerki-niestety jest to
        bardzo
        kosztowne,brakuje obecnie jej 2500 zł-dla niej to suma
        nieosiagalnasad (na dzien dzisiejszy zebralo sie 1430 zl,a wiec
        jeszcze ponad 1000 brakuje...-pomozcie!)-bardzo prosze
        pomoc,darowizne jakakolwiek dla niej na
        leczenie,jak da rade i poprosic mailami,smsmami swoich
        znajomych,firmy,organizacje,na forach internetowych itp o pomoc
        pieniezna
        na to leczenie-ja tez sie staram,ale pieniedzy brakuje nadal,a czas
        bardzo
        nagli-pani mira powinna leczenie zaczac juz 31 lipca 2009 roku! mam
        pisma
        ze szpitala pani miry o stanie jej zdrowia, potwierdzenie tez
        dokumentem od
        wojewody łodzkiego-chetnym przesle xero w razie potrzeby.

        Chętne osoby do jakiejkolwiek pomocy Pani Mirosławie prosimy o
        kontaktowanie się z Nią pod nr telefonu: 790 489 492. Jej adres,
        gdyby
        ktoś chciał przesłać jakieś dary:
        Mirosława Jóźwiak
        Ul. Brzozowa 17 m 2
        93-101 Łódź

        Podaję także nr konta bankowego Pani Mirosławy:
        WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
        83109027050000000106803408

        ta rodzina potrzebuje tez zywnosci,ubran itd.

        --
        potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
        forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • lukasia1 Podziękowania 29.08.09, 22:50
      Dzwoniła do mnie Pani Mirosława i prosiła o przekazanie na forum
      serdecznych podziękowań za dotychczasową ogromną pomoc.
      Powiedziała, że wpłaciła na konto administracji około 1500 zł, kwota
      zadłużenia zmniejszyła się o połowę.
      Pani Mirosława prosi także o pamięć.
        • ankapok witaj lukasia1! 08.09.09, 12:25
          czy na forum mozna podac nr konta bankowego administracji,na ktore
          mozna by wplacac pieniazki dla pani miry,by ją oddłużyć bardziej?-to
          pilna sprawa.
          pani mira bardzo kiepsko stoi obecnie finansowo,jeszcze gorzej niz
          kiedys,stracila nawet jakies dodatki z mops-usad
          potrzebna kwote na leczenie raka udalo jej sie zgromadzic,leczenie
          jest w toku,ale by pelna byla to suma,to p. mira musiala na nia
          przeznaczyc tez pieniazki z alimentow-jaj budzet z bardzo ubogiego i
          glodowego stal sie jeszcze fatalniejszy przez to.prosze,pamietajcie
          o pomocy tej rodzinie!smile
          pozdrawiam goraco!
          --
          potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
          forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
            • ankapok konto administracji 15.09.09, 10:05
              Administracja Nieruchomościami
              Łódź-Górna "Zachód"
              ul. Ciasna 19 a
              93-547 Łódź
              791560 0013 2026 0025 2021 0003
              Numer ewidencyjny Pani Mirosławy (bardzo ważne !):
              208206063
              lub dokładne dane i adres.
              Obecnie zadłużenie wzrosło do ponad 3 000 złotych.

              faktycznie nr konta był, nie zauważyłamsad
              wczoraj z p. Mirą rozmawiałam-obecnie zadłużenie wynosi 1600 zł-
              dziekuje za wszelką pomoc! nadal u Nich jest bardzo ciężka sytuacja:
              ( - proszę, pomagajcie, kto może.

              --
              potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
              forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
              • ankapok u pani miry 01.10.09, 12:55
                ciągle źle się dziejesad teraz ma guza na macicysad a na dodatek jej
                najstarsza corka jest w szpitalu i opieka nad niemowlęciem spadła na
                p. Mirę, która nie ma na to sił i środków,a znikąd pomocysad brakuje
                też rzeczy dla dzidziusia,wiec proszę o pomoc dla Nich znowu.

                dawidek (9 miesięcy, waga ok. 10 kg) nie ma prawie żadnych
                ubranek,jego rodzice sa w bardzo złej
                sytuacji materialnej, może ktoś ma zbędne ubranka i mógłby je
                przekazać lub kupic coś w sklepie lub ciucholandzie dla niemowlaka i
                np.poczta wysłać-sprawa jest pilna.
                gdyby ktoś miał chęć oddania czegoś więcej, to potrzebne są także
                pampersy.
                podaję adres i nr konta babci dziecka,która obecnie zajmuje się
                maluszkiem, bo jego mama leży w szpitalu:
                nr telefonu: 790 489 492
                Mirosława Jóźwiak
                ul. Brzozowa 17 m 2
                93-101 Łódź
                WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
                83109027050000000106803408

                Jak możecie, to prześlijcie to dalej.

                --
                potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                • kleo2809 Re: u pani miry 02.10.09, 14:05
                  A jaki dokładnie rozmiar ciuszków jest potrzebny dla maluszka? Kiedyś dostałam pomoc od dobrych ludzi a teraz kiedy wychodzę na prostą chciałby pomóc innym.
                  --
                  "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"

                  http://suwaczki.maluchy.pl/li-25395.png
                  http://suwaczki.maluchy.pl/li-25393.png
                  • kinga_owca Re: u pani miry 03.10.09, 11:39
                    jaki wzrost ma Dawidek? bo sądząc po wadze dośc spory jest na swój
                    wiek
                    spakowałam już trochę rzeczy, ale pewnie na wyrost będą, mniejsze
                    mogę poszperać od znajomych, tylko muszę wiedzieć na jaki wzrost
                    --
                    wierzę, że skoro coś się stało, to jest w tym jakiś cel...
                    Aniołek XII 2004, Aniołek VII 2005
                    Tomek (ur. 14.03.2008 r.) - mój marcowy cud
                    • kinga_owca Re: u pani miry 06.10.09, 14:11
                      wysłałam wczoraj paczkę - ciuszki na pewno na wyrost bo mój
                      półtoraroczniak w takich chodzi, dorzuciłam kaszki bezmleczne i
                      kozaki dla pani Miry lub córki - na mnie za małe więc powinny być
                      dobre na 38

                      jak będzie wiadomo na jaki rozmiar są potrzebne teraz ciuszki, to
                      postaram się zorganizować
                      --
                      wierzę, że skoro coś się stało, to jest w tym jakiś cel...
                      Aniołek XII 2004, Aniołek VII 2005
                      Tomek (ur. 14.03.2008 r.) - mój marcowy cud
                  • sylka22 Dziewczyny 11.10.09, 22:54
                    mogę pomóc, póki co raczej mentalnie, wpaść czasem do pani Miry,
                    kontrolować na bieżąco sytuację,pomóc w UM, mopsie czasem coś
                    podrzucić, pomóc przy realizacji recept, pomóc przy małym - na pomoc
                    materialną nie jestem póki co gotowa po wszystkich innych sprawach
                    pomocowych z ogromnym kopniakiem.

                    jestem na miejscu też mieszkam na Górnej stosunkowo niedaleko,
                    siedzę już w domku więc w ramach możliwości mogę pomóc
                    gdyby coś to piszcie

                    --
                    Sylwia
                    "Źle jest gdy wożnica nie może zapamiętać, że lejce są ważniejsze od
                    bata"

                    Gabryś 20.10.2003 Zdjęcia Gabrysia..zobaczcie smile
                • ankapok nowości u pani miry!!!!:((((((( 21.10.09, 14:08
                  pani mira ma na szyi guz od 18 lat... wreszcie jakis lekarz sie nim
                  zainteresowal... -dentysta... oj, ta sluzba zdrowia... inni lekarze
                  bagatelizowali tan guz, a to moze byc przyczyna przerzutów raka na
                  nerki, płuca itd u p. miry!sad 26.10 ma ona wizyte u hematologa,
                  podejrzewaja u p. miry także bialaczkę!sad-to niekończace sie pasmo
                  ciaglych nieszczesc, problemów,a do tego dziś p. mira do mnie
                  zaplakana zadzwonila,by Was prosic o pomoc znow,bo grozi Jej i Jej
                  Dzieciom eksmisjasad!!!

                  Kochani!
                  Dzwoniła do mnie właśnie p. Mirosława Jóźwiak z Łodzi-
                  bardzo chora na raka i wiele innych chorób, samotna mama 3 chorych
                  również dzieci-są oni w fatalnej sytuacji finansowej-mają zadłużone
                  mieszkanie na 2500 zł!-jest to mieszkanie komunalne-jeśli w ciągu
                  30
                  dni nie spłącą zadłużenia,to stracą Oni dach nad głową!-proszę,
                  pomóżcie, przekażcie tą informację też dalej, może do osób
                  prywatnych i
                  firm - dla p. Miry, ktora nie ma nawet pieniędzy w odpowiedniej
                  ilości, by Jej Dzieci głodne nie chodziły, spłata zadłużenia jest
                  nieosiągalna bez pomocy z zewnątrz! To sprawdzona Rodzina, mam Ich
                  dokumenty, chętnym prześlę
                  lub gdyby ktoś chciał więcej informacji o tej Rodzine, to
                  proszę mailem dać mi znać na: ankapok@gazeta.pl
                  Dla ewentualnych darczyńców
                  podaję dane p. Miry:
                  nr telefonu: 790 489 492 (gdyby ktos chciał do p. Miry na tel
                  stacjonarny zadzwonić, to proszę wyslać mi maila, a ja Jej nr tel
                  podam - można dzwonić na stacjonarny tel tylko po godzinie 19.00).
                  Mirosława Jóźwiak
                  ul. Brzozowa 17 m 2
                  93-101 Łódź
                  Podaję także nr konta bankowego Pani Mirosławy:
                  WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
                  83109027050000000106803408

                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                    • adota Re: nowości u pani miry!!!!:((((((( 22.10.09, 20:33
                      Napisz może więcej o jakie mieszkanie chodzi? Zdaje się, że córka miała
                      zamieszkać z ojcem swojego dziecka, właśnie żeby finansowo odciążyć Panią
                      Mirosławę.
                      Lukasia dokładniej tłumaczyła sprawy mieszkaniowe w pierwszej setce postów, ale
                      może coś zmieniło od tamtej pory.

                      Pozdrawiam,
                      adota
                      • anka7961 Re: nowości u pani miry!!!!:((((((( 23.10.09, 00:38
                        Pozwolę sobie przekopiować kawałek postu lukasi:

                        lukasia1 01.07.09, 23:27
                        Dzisiaj rozmawiałam z Panią Mirosławą, która w trakcie
                        rozmowy powiedziała, że okna wymieniła z funduszy własnych – między
                        innymi z wynagrodzenia z Fundacji. Nie podejmuję się weryfikować tej
                        informacji. Zresztą nie ma to wielkiego znaczenia. W mieszkaniu,
                        w
                        którym te okna wymieniono Pani Mirosława nie mieszka od ponad dwóch
                        lat. Niestety formalnie nie zdała mieszkania w administracji. Do
                        czasu mojej wizyty, w lokalu pomieszkiwała córka Pani Mirosławy. A
                        dług niestety rośnie.
                        Na dzisiaj nie umiem powiedzieć, jak się
                        zakończy ta sprawa. To mieszkanie to właśnie ten adres, który anapok
                        początkowo podała, jako pewny do dostarczania pomocy rzeczowej.

                        Jeśli dobrze rozumiem, to córka Pani Mirosławy zajmowała drugie
                        mieszkanie. Wiem, że córka Pani Mirosławy ma małe dziecko i chciała
                        się usamodzielnić, ale wyprowadzanie się od kogoś i utrzymywanie
                        dwóch mieszkań w imię samodzielności w tak tragicznej sytuacji
                        finansowej chyba troszkę mija się z celem. Chyba że źle zrozumiałam
                        opis rozdysponowania mieszkań - w takim razie proszę o wyprowadzenie
                        z błędu.

                        --
                        http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
                        • adota Re: nowości u pani miry!!!!:((((((( 23.10.09, 09:12
                          arwena_11 17.06.09, 21:03
                          Na razie proponuję (...) paczki wysyłać tam
                          gdzie mieszka p. Mirosława, a nie na ten drugi adres. Tam mieszka
                          jej były maż i paczki nie zawsze do niej docierają, albo nie w
                          całości.


                          arwena_11 13.10.09, 19:03
                          Dziewczyna
                          ma 22 lata, nie pracuje, jest na utrzymaniu matki. Faceta nie poda o
                          alimenty "bo on nie pracuje ", ale czasami mieszka z nim i kontakt
                          utrzymuje stały.(...) Teraz na
                          mój gust ona się bawi w dom. Czasami pomieszka z tatusiem dziecka, a
                          jak się znudzi lub bęzie źle wraca do Matki.


                          Ja na podstawie tych informacji zrozumiałam, że Pani Mirosława nie ma nic
                          wspólnego z tym pierwszym mieszkaniem, a córka mieszka (pomieszkuje) u chłopka,
                          ale może Ankapok odpowie dokładniej.

                          Pozdrawiam,
                          adota
                          • ankapok Re: nowości u pani miry!!!!:((((((( 26.10.09, 20:02
                            Pani Mirosława juz dawno oddała to drugie mieszkanie,ktore miala na
                            ul. żeglarskiej,mieszka tam zupelnie inna rodzina obecnie,to bylo
                            (jest) na dodatek rakotwórcze mieszkaniesad
                            zadlużenie wynoszace 2500 zl to zadluzenie wylacznie z mieszkania na
                            ul. brzozowej-tylko to mieszkanie "ma" p.Mira obecnie.oprocz tego
                            dlugu jest takze dlug za światlo.udalo mi sie, poki co, zebrac w
                            sumie 1600 zł,wiec sporo jeszcze brakuje-1600 zł juz p. Miroslawie
                            przekazalam,dzis mialam potwierdzenie,ze to na jej konto
                            wplynelo.jesli ktos z was wplacal pieniadze na konto spoldzielni,to
                            p. Mira ma ze spoldzielni informacje,ze nic na jej zadluzenie nie
                            wplynelo-wiec ja jej pieniadze przekazuje bezposrenio na jej
                            prywatne konto bankowe.spalacjac dlugi nie ma ona juz pieniedzy na
                            zywnoscsad-kupuje wlasciwie tylko chleb-wiec gdyby ktos im zywnosc
                            mogl przekazac,przeslac paczka,to bardzo byloby to potrzebne.
                            jej najstarsza córka,aneta,mieszka z synkiem dawidkiem u swojego
                            chlopaka,sami sie utrzymuja,jakos sobei radza,p.Mira nie musi juz na
                            nich łożyc pieniedzy-ale oni i tak sa w trudnej sytuacji
                            materialnej,a p.Mira ma na utrzymaniu 3 chorych dzieci (aneta,to
                            najstarsze,czwarte dziecko p.Miry,jest tez chora,ma cos z
                            nerkami,ostatnio lezala nawet w szpitalu).
                            co do danych dotyczacych rozmiarow ubran dla tej rodziny,to byly
                            podawane troszke wyzej,ale wstawie te dane jeszcze raz tu:
                            (wszyscy są bardzo szczupluteńcy)
                            1) pani Mirosława - 42 lata, 165 cm wzrostu, nr buta 5 (38);
                            2) syn - 19 lat, 184 cm wzrostu, nr buta 43-44;
                            3) córka - 17 lat, 155 cm wzrostu, nr buta 5 (38);
                            4) syn - 6 lat, ubrania na wzrost 120-130 cm, nr buta 29-30.
                            (wnuczek,dawidek,syn najstarzszej córki - 9 miesięcy, ok. 10 kg
                            waży).
                            -bardziej szczegolowych danych nie posiadam,w tej sprawie trzeba do
                            p.Miry dzwonic.
                            --
                            potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                            forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                • ankapok brakuje jeszcze 600 złotych...! 07.11.09, 14:43
                  prosze, niech pomoże, kto moze-termin juz goni,czas mija 15
                  listopadasad jak 600 złotych brakujących bna dzień dzisiejszy p.
                  Mirosława nie dopłaci, to odetną Jej prąd, a jak zyc bez pradu...sad
                  a za podłączenie ponowne, oprócz spłaty dlugu i odsetek, trzeba
                  dodatkowo 80 zł zaplacic...
                  dziekuje wszystkim, ktorzy pomagaja!
                  pozdrawiam!
                  --
                  potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                  forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
                  • ankapok ufff....:) 17.11.09, 17:08
                    Kochane Emamy!
                    Pani Mira poinformowala mnie przez telefon,ze kilka dni temu udalo
                    jej sie zgromadzic cala potrzebna kwote na splate dlugowsmile jest"na
                    czysto"smile
                    pamietajcie o pomocy dla tej rodziny, bo oni maja tak skromny
                    budzet,tak duzo na leki wydaja,ze najczesciej jedza tylko... chleb z
                    topiona sloninasad
                    u P.Miry wykryto kolejne zdrowotne problemy,cos powaznego z
                    sercem,krazeniemsad -znow czeka ja diagnosytyka i pobyt w
                    szpitalu,pewnie operacjasad
                    --
                    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
                    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
    • bj32 Re: prosze o pomoc dla samotnej,chorej mamy 4 dzi 19.11.09, 15:17
      Zakładanie 6786435965 wątku na temat jednej rodziny nie będzie
      tolerowane. Możesz założyć tak, jak w przypadku Adasimama:
      streszczenie poprzedniego. Ale wtedy w poprzednim nie piszemy.
      Absolutnie się nie zgadzam, żeby cała pierwsza strona była zajęta
      przez Panią Mirę. I koniec. Kolejne zakładane niezgodnie z
      ustaleniami będą cięte.
      --
      "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
      "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka