Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd....

06.07.09, 14:04
Dziewczyny - jedna z mam podpowiedziała bym założyła nowy wątek i uaktualniła dane. Tamten ma juz ponad 200 wpisów i podobno taka zasada smile
Link do poprzedniego wklejam, gdyby ktoś chciał wrócić

forum.gazeta.pl/forum/w,615,89373608,89373608,prosba_o_pomoc_10_lat_dzieczynka_140_cm_.html
Aktualnie Weronika ma prawie 11 lat, ok 145 cm wzrostu, jest bardzo szczupłą dziewczynką. Od września podejmujemy próbę nauki w szkole - do tej pory miała nauczanie indywidualne. Ma zaburzenia psychiczne i emocjonalne - teraz jest dużo lepiej ale pod kontrolą lekarzy będzie pozostawać nadal.
Kacperek - małe słoneczko, ma 15 miesięcy. Jest alergikiem i wymaga odpowiedniego odżywiania i pielęgnacji jak każde dziecko alergiczne.
Jest dużym chłopcem jak na takiego bąbelka. Ma ok 86 długości (może więcej, bo ubranka raczej z wyższej numeracji, ale zależy od producenta smile, buciki ok 14 cm długość wkładeczki. Waży ok 14 kg.
Pije mleko sojowe (chociaz teraz robimy tzw prowokację mlekiem niskolaktozowym, HA - kłopoty z zakupem mleka sojowego i długi czas oczekiwania na wizytę u alergologa nie ułatwiają życia smile )
Ja nie pracuję, i nie mogę pracować. Choruję i mam przyznany znaczny stopień niepełnosprawności już na stałe. Wymagam pomocy osoby drugiej według decyzji PCPR - w życiu codziennym staram sie jak mogę dawać sobie radę, a to co jest zbyt ciężkie, odpuszczam. Skupiam się nad opieką nad dziećmi, i dbam by im nie brakło miłości i ciepła.
Moje dzieciaki sa jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i dla nich będę walczyć nadal o swoje życie, swoją sprawność i siły.

Dzięki Wam i Waszej pomocy nie poddałam się i nie załamałam.
Mam buty ortopedyczne, które bardzo mi pomagają w chodzeniu, nawet odważyłam się wyjść do miasta o jednej kuli, albo z samym wóżkiem zamiast kul. Może samodzielnie nie wchodzę po schodach tak sprawnie, i kosztuje mnie to sporo wysiłku - ale wchodzę.
Dzieciaki mają ciuszki, buty, wiele radości z podarków i niespodzianek.
Dostałam wsparcie na święta - nasze wyjątkowe święta smile
Brak mi słów by wyrazić wdzięczność za pomoc, wsparcie i najważniejsze - Wasze serce, ciepło i dobroć.

Wierzę, że kiedyś los się odmieni i będę mogła Wam sie odwdzięczyć nie tylko dobrym słowem, modlitwą.
--
Moje dzieci - moją siłą.
Weronka i Kacperek.
Edytor zaawansowany
  • dlakacperka 06.07.09, 14:28
    Dziękuję "ewa74555", paczuszki dotarły - buciki sa dobre na Wercię. Zadowolona bardzo smile

    Kogosiu - przelew od Ciebie "na lody" właśnie dotarł - dziękuję również.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka i Kacperek.
  • ewa74555 06.07.09, 14:53
    Witaj !
    Bardzo dobrze zrobiłaś tworząc nowy wątek. Faktycznie do tamtego
    trudno było już nawet wejść - trochę to trwało.
    Bardzo się cieszę, że paczuszki dla dzieci dotarły.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknej pogody na koloniach.
  • nioma 06.07.09, 15:08
    A ja wlasnie przeczytalam wszystkie posty ze starego watku i az mi
    dech zaparlo.
    Mamo Kacperka> jestes bardzo dzielna. Ja wiem, ze nie masz innego
    wyjscia ale powinnas wiedziec, ze sa osoby ktore sa z Ciebie dumne.
    Jesli mozesz mi wyslac szybko na priv numer konta, to jeszcze
    dzisiaj wplace 20zł z przeznaczeniem na kieszonkowe dla Twojej corci
    na kolonie lub inne potrzeby.
    W tym miesiacu wiecej nie dam rady bo mialam kilka koszmarnych a
    niespodziewanych wydatkow.
    Serdecznie pozdrawiam i zycze sily i zdrowia.
    Aha, numer konta prosze na adres: otma@interia.pl
    --
    - Mamo, mamo nie lubię dziadka.
    - To jedz kartofle.

    ...
  • dlakacperka 08.07.09, 08:39
    Dziękuję nioma za wsparcie smile
    Pozdrawiam.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka i Kacperek.
  • olotka 08.07.09, 07:47
    Witaj
    Czy mogę prosić na priv dane potrzebne do wysłania przesyłki
    i napisz mi proszę jaki rozmiar ubrań ma Twoja córcia oraz długość
    spodni jakie aktualnie nosi
    pozdrawiam
    --
    MONISIA
    nasz Diego
  • dlakacperka 08.07.09, 08:40
    Napisałam na priv.

    Pozdrawiam.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka i Kacperek.
  • mamaoliiali 22.07.09, 13:28
    Cześć Kasiu,
    potrzebuję pilnie wymiary spodni Weroniki: długość nogawki i pas. Jeżeli możesz
    odpisz.
    Pozdrawiam
  • beti_1975 22.07.09, 13:46
    Witam!
    Ja na razie nie dam rady jakoś bardziej pomóc (to był cięzki
    miesiąc...)ale mam pytanie. moja córcia tez jest alergiczna. Miała
    pić mleko sojowe ale za nic nei chce go ruszyć (pluje nim dalej niż
    widzi smile ) mamy dwie puszki Bebilonu - jedna jeszcze nei otwarta,
    druga otwArta 2 dni temu i zużyta jest jedynie odrobinka.
    Możę by się wam przydały? (koszty ew wysyłki biorę na siebie)
  • dlakacperka 22.07.09, 19:24
    Dziękuję - mleczko bardzo się przyda. Mały pije tylko sojowe i dla odmiany innym pluje, albo brzucho strajkuje i zmiany skórne się pojawiają jak próbowałam dodać (przemycić w czymś trochę).

    Napisałam na priv smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka i Kacperek.
  • aagawek 22.07.09, 13:49
    Również poproszę o adres.
    Mogę wysłać ubrania dla Twojej córki.

    --
    Po prostu być, urzeczywistniać sny
  • dlakacperka 22.07.09, 19:22
    Dziew3czyny!
    Po pierwsze to Wercia bardzo dziękuje wszystkim za kolonie - dzisiaj wróciła, radosna, opalona, rozświergotana... Po prostu przeszczęśliwa.
    Dla niej to pierwszy wyjazd i bardzo przeżywała, a przerosło jej oczekiwania. Moja trajkotka ma tyle wrażeń i wspomnień...
    Ja również bardzo dziękuję wszystkim mamom, które pomogły by mogła wyjechać, i nie brakowało jej podstawowych rzeczy.
    Jesteście wielkie duchem, sercem... kiss
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka i Kacperek.
  • penelopa40 08.09.09, 11:02
    pozwalam sobie podnieść wątek, bo tamten "tasiemiec" jest koszmarnie
    długi...

    trzymajmy kciuki za badania Mamy, Kacperka i Weroniki! z tego co
    zrozumiałam z maila to już jutro ...
    penelopa
  • magdmaz 08.09.09, 12:43
    Mamo Kacperka (i Weroniki) - co z badaniami całej trójki na boreliozę? Czytałam,
    że ktoś już zaoferował sfinansowanie, czy dowiadywałaś się, kiedy można zrobić
    badania?
  • penelopa40 08.09.09, 13:49
    no mają być te badania w tym tygodniu! mama kacperka i weroniki
    przyjmuje jakieś leki w tym celu, źle sie po nich czuje...
  • dlakacperka 08.09.09, 14:02
    Dziewczyny kochane...

    Jutro mam pobrania (chyba, że coś niespodziewanego się wydarzy), a samopoczucie kiepskie niestety po leku jaki teraz biorę by się przygotować właśnie do badania.
    Ciśnienie i puls spadły mi niesamowiciem do tego ból w głowie, mięśnie łydek i stopy sztywne, kołkowate ale i bolą... wiem, że to może wskazywać na to, że mam boreliozę, albo efekt uboczny leków.Dzieci piją kropelki...

    Do tego rozpoczął się rok szkolny i jest ciężko. Weronika poszła do klasy z dziećmi... i to był chyba błąd. Ma ogromne braki i nie może zdążyć na lekcji więc przynosi do domu, plus prace domowe w niemałej ilości... problem w tym, że ja muszę wszystko tłumaczyc od podstaw, bo ona tego nie miala, nie przerabiala... np odejmowanie i dodawanie w zakresi 100, a ona miala bodaj do 20...
    Po 3 dniach nauki naszej ja nie mialam sił, plus moje samopoczucie - i czasem brakuje czasu by spokojnie pomyśleć...

    Teraz wróciła ze szkoły, rozłożyła książki i jak patrzę to zastanawiam się czy dnia dzisiaj starczy, a raczej mojej cierpliwości.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 09.09.09, 11:39
    Niedawno wróciłam do domu - mój maluszek tak się spłakał, a pielęgnice nie mogły sobie dac rady z pobraniem u niego... do tego te zestwy dla nich zbyt skomplikowane były.

    W końcu w 1/3 probówki przestało lecieć, albo zatkała się igiełka albo wyszła z żyły... Nerwowo myślałam, że nie wyrobię, bo Kacpi tak się darł, rzucał aż dusic się zaczął, i oczywiście oddał co mial w brzuszku.
    Dobrze, że moja córa pokazała się z jak najlepszej strony i weszla sama do gabinetu - bez jednego mruknięcia oddała krewkę smile))

    Teraz wszystko opisane, popakowane... leży w lodówce, kurier między 12 a 15 będzie i zabierze wszystko.
    Trzymajcie kciuki, bo przed nami dwa tygodnie (około) ciężkiego oczekiwania....
    Ja teraz idę się odstresować i podnieść sobie ciśnienie bo ostatnia tableteczka trzyma mnie mocno...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • ewa74555 09.09.09, 12:29
    Trzymamy kciuki, bardzo, bardzo mocno. Pozdrawiam.
  • dlakacperka 14.09.09, 11:46
    Dziewczyny - moja prośba jest innego typu...

    Czy któraś z Was nie ma w domu podręczników do klasy drugiej i trzeciej??? Z weroniką muszę dużo pracować by nadrobić zaleglości i nie bardzo mam z czym.... bo jak miala indywidualny tok nauki to pani jej przywozila swoj materiały, i dostosowywala do jej możliwości, poziomu i tego co konkretnie otrzebowala.

    Może u kogoś jest "już w szkole" jakiś podręcznik do 3 klasy???
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • penelopa40 14.09.09, 12:13
    mam podręczniki do klasy 2, wydawncitwo YUKA, ale programy są
    podobne, poza tym mam ćwiczenia: ortografia i matematyka, kupowane
    osobno, różne, wypełnione ale wypełniane ołówkiem (przyślę dużą gumę
    do scierania), ponieważ nie wysłałam jeszcze paczki to dołożę do tej
    prawie spakowanej....), napisze na priva w ciągu dnia... penelopa
    jak samopoczucie i badania????
  • dlakacperka 14.09.09, 12:56
    Dziękuję smile

    Samopoczucie - podobno takie może być, tym bardziej jeśli pobudziłam lekami krętki a to było konieczne do badania). Mam bóle stawów takie wędrujące, głowa też napadowo boli - bardzo silny ból wewnątrz, od oka przechodzący nad ucho i skroń, ale jedyny plus tego jest taki, że potrafi samo przejść. Z czym ostatnio nie dawalam rady - psychika. Pewnie większość z Was wie o czym mówię... Depresja w całej okazalości... zrzucam to na ciężki początek roku szkolnego, brak czasu na cokolwiek... i ogólne znużenie, oslabienie. Zdarzyło mi się pierwszy raz od niepamiętnych czasow położyć się w dzień, by sie przespać.
    Wyniki - jeszcze wielka niewiadoma... jk tylko cos będe wiedziala - napiszę. Bardzo się denerwuję, w podświadomości to tkwi.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • monka75 14.09.09, 21:16
    Witaj , widziałam na reaktywacji że poszukujesz podręcznika do
    szkoły dla córci . Czy to ma być podręcznik wydawnictwa NowaEra ,
    autorstwa : Małgorzata Ewa Piotrowska i Maria Alicja Szymańska do
    klasy 3 ? Jeśli o taki chodzi to mam i chętnie Ci wyślę , razem z
    płytami . Mam na 1 i 2 semestr . Tylko okładka z 1 częsci jest
    utargana .
    Czekam na odpowiedź smile
    Pozdrawiam
  • monka75 14.09.09, 21:20
    Widze że szukasz też podręczników do klasy drugiej , mam i takie ,
    tych samych autorów i tego samego wydawnictwa . Jeśli tylko
    odpowiadają moge wysłać wszystko razem .
  • dlakacperka 14.09.09, 22:44
    Tak - dokładnie o takie podręczniki chodzi smile
    Zaraz napiszę na priv smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • monka75 15.09.09, 12:44
    Daj znać Kasiu jak dojdą .
  • dlakacperka 15.09.09, 19:05
    Dziewczyny...
    W piątek jedziemy do Lekarza leczącego Boreliozę - już mam ustaloną wizytę.
    Tak nagle i niespodziewanie, bo samopoczucie jest coraz gorsze, sił mniej, i problem z oczami. MOże spanikowala, ale nie widzę na jedno oko i gdy mgla na drugim zrobiła się większa, światło drażni aż kłuje - zadzwonilam do Pani Doktor. Mimo, że wyników nie ma jeszcze reakcja organizmu wskazuje na boreliozę i trzeba podjąć leczenie.
    Dla mnie to klopot ogromy, bo przejechać pół Polski nie jest latwo (jak się nie jeździ na codzień tyle). Koszty jakie niesie ze sobą ten wyjazd (benzyna, koszt wizyty)... Przeraża mnie to wszystko, od tego co się dzieje ze mną... do spraw najbardziej przyziemnych.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 16.09.09, 15:08
    Wyniki wiem, że dzieci już są, moje będa na dniach bo jeszcze coś robią - sprawdzają jakąs mykolazmę... tylko nie wiem jakie!!!!!
    Nie chcieli mi telefonicznie powiedzieć nawet czy cokolwiek jest pozytywnego, czy negatywne. Kompletnie nic.
    Do piątku się nie dowiem więc co mam na papierze uncertain

    Dziękuję Wam za ciepłe słowa i wsparcie, bo naprawdę miewam ciężkie chwile i czarne myśli.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 20.09.09, 17:49
    Po wizycie w Bielsko-Białej mam już zalecenia i przepisane leki.
    Mam zlecone kroplówki, gdyż ten lek jest najlepszy przy neuroboreliozie. Do tego cała gama leków, probiotyków, witamin i innych suplementów. Jest tego naprawdę dużo a to i tak ograniczone działanie, gdyż według Pani doktor mój organizm jest bardzo wyniszczony. Teraz mógłby nie dać rady z tak agresywnym leczeniem i przez ten miesiąc będe wdrażać leki by "podreperować" troszkę swój stan.
    W poniedziałek zamierzam udać się do apteki, by mi Pani mgr wyliczyla koszty, a są ogromne. Zacznę leczenie jak będę mogła już wykupić wszystkie leki, znajdę pielęgniarkę, która poda mi kroplówki itd.
    Teraz uczę się diety - koniecznej przy takim leczeniu.

    Weroniczka po konsultacji jest zakwalifikowana do leczenia, ale później - na początek wystarczy jedna osoba w domu lecząca się, a tym bardziej że nie wiadomo jak zareaguję na leczenie. Podleczę się to będziemy myśleć o dzieciach. Kacperek ma odpuszczone, ale mam uważnie obserwować.
    Acha - wyniku papierowego nie mam, ale doktor nie ma wątpliwości i nawet jeśli wyniki będą negatywne (a takie mogą wyjść, przy tak długiej sterydoterapii) powinnam podjąć się leczenia.

    Jeśłi któraś ma jakieś pytania - odpowiem... teraz mam jeszcze w głowie nawał świeżych informacji, zmęczenie jeszcze całkiem też nie odpuściło. Te zmiany klimatu odczułam bardzo boleśnie...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • magia 20.09.09, 20:50
    Moze zrob liste potrzebnych lekow i wrzuc na forum.
    Moze ktos ma jakies zbedne i moglby Ci wyslac.

    --
    m.
    Kajetan (25.11.2004)
    Helena (06.09.2006)
  • magdmaz 15.09.09, 15:28
    MamoKacperka, mam w domu "Wesołą Szkołę" do III klasy - wprawdzie "zużytą", ale
    może też chcesz?
  • anka7961 20.09.09, 21:07
    Przeklejam link do tańszych aptek z wątku jasama www.doz.pl

    I wrzuć listę leków tutaj, może faktycznie któraś mama będzie mogła
    pomóc smile

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • dlakacperka 20.09.09, 21:59
    Wrzucam listę leków jak podpowiedziałyście smile
    Biotrakson 2,0 - ampułki, do tego 0,9% NaCl i zestawy do kroplówek.
    Azitrox tabl. 0,5 (30 tabl)
    Tinidazol (32 tabl)
    Flucofast 50g (28 tabl
    Cholestil
    do tego już po za receptami:
    jakieś witaminy - zestaw... nie ważne czy Centrum, Vitaral... czy jakieś inne.
    Omega 3 forte,
    Probiotyki - przynajmniej dwa różne preparaty, tak by miały różne bakterie i dość wysoką ilość w kapsułce. Zalecana jest Optima (ma dużo szczepów bakterii) ale sprowadzenie ze stanów plus koszty preparaty to jest duży wydatek.
    Oeparol
    wit b compl...

    To jest początek leczenia - łagodne wejście. Mam nadzieję, że obędzie się bez buntu organizmu.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 22.09.09, 10:32
    Właśnie odebrałam wyniki - sa troszkę zaskakujące.
    Moje negatywne - czego doktor się spodziewała po tak długiej sterydoterapii.
    U dzieciaków nie myślała, że coś wyjdzie bo wrodzona bardzo żadko wychodzi i tu jest ta niespodzianka.
    Kacperek ma wynik pozytywny.
    Objawy jakie ma sa charakterystyczne dla tej bakterii i jerstem w kropce - bo jest malutki a antybiotyki silne i długo trzeba brać.

    Szczezrze to siedze i ryczę, bo teraz do mnie chyba tak bardzo dobitnie dotarła powaga sytuacji.
    No i z powietrza tego nie złapał.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • carrie78 22.09.09, 10:41
    Witam,
    Czy ma Pani już wszystkie leki? chyba mam w domu jakieś tabletki z
    omega3, na pewno nieprzeterminowane, bo z tego roku.


    --
    Mój blog art-toledana.blogspot.com
  • dlakacperka 22.09.09, 10:46
    Witam - jeszcze nie mam żadnych z tej listy - moja szafka z lekami pęka ale od sterydów i zupełnie innych medykamentów.
    Spakuję to wszystko i odwiedzę hospicjum czy jakiś dom opieki może.

    Będę wdzięczna za wszelkie suplementy, wzmacniacze witaminy - nie czyni różnicy forma tylko zawartość tabletki, kapsułki...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 22.09.09, 11:39
    Dziewczynki - teraz zauważyłam - ale chyba z emocji sypię błędami...
    Przepraszam. Aż kłuje w oczy...


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • adota 22.09.09, 12:38
    Podaj mi proszę numer konta na priv. Chciałabym dorzucić się do leków.
    Mam nadzieję, że szybko nastąpi poprawa...

    Pozdrawiam serdecznie,
    adota
  • carrie78 22.09.09, 12:56
    Ja tez poprosze o numer konta i adres na priv, to prześlę witaminy i
    suplementy, które mam.
    pozdrawiam
    karolina
    --
    Mój blog art-toledana.blogspot.com
  • dlakacperka 22.09.09, 13:28
    Napisalam do Was dziewczynki na gazetowego maila...
    Bardzo dziękuję.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • maadga 22.09.09, 14:03
    Poproszę o nr konta na maila gazetowego dorzucę się do leków, i
    chylę czoła kogosi za to że pomaga innym. Kogosiu jesteś ANIOŁEM smile
    --
    Nie jestem bałaganiarą, ja mam tylko inne priorytety.
    Magda Kubuś 22-10-2004 i Lilianna 12-06-2007
    suwaczki.maluchy.pl/li-10768.png
    suwaczki.maluchy.pl/li-10766.png
  • kogosia 22.09.09, 14:10

    -- Jak zobaczyłam Twój nic to się ucieszyłam, a jak zobaczyłam co napisałaś to
    aż mnie dreszcze przeszły....

    W imieniu Kasi strasznie dziękujęsmile)


    Karola 09.11.2003, Filipek 02.07.2007 smile
  • dlakacperka 22.09.09, 14:14
    Ja również baaaardzo dziękuję.

    A KOGOSIA... Ona z innego świata - więc i możliwe, że aniołek smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 24.09.09, 10:08
    Dziewczyny - DZIĘKUJĘ.
    W takich chwilach, naprawdę brakuje mi słów.
    W mojej rodzinie nie otrzymałam wsparcia nie mówiąc o pomocy...
    Może po chwili zastanowienia, ktoś zmieni stosunek... Nie wiem.
    Tym bardziej dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa, nawet takie stawiające do pionu.

    Tylko Wam przyszlo do głowy, by przejglądnąć szafki z lekami, sprawdzić - a może coś jest...

    Jeśli macie pomysły gdzie jeszcze mogę uderzyć, jak to zrobić - podsuwajcie pomysły.
    Może któraś z Was, jest zdolna i mogłaby podpowiedzieć jak ztworzyć stronę internetową - Kogosia podsunęła taki pomysł, może to dobra myśl.
    Będę starała się o subkonto w fundacji i już mam odpowiedź - tylko wysłac dokumentację całą muszę - rozpatrzą.

    Nie siedzę na tyłku bezczynnie i nie czekam aż mi skapnie.

    Jeśli któraś ma pomysł, jak można by rozesłać mailem formę listu - prośby tak, by mnie nie osjarżono o spamowanie to proszę...
    Gotowa jestem wiele zrobić, tylko możliwości ograniczone.

    Teraz z domku nawet isę nie wydostanę - domowy szpital nam się zrobiła, w nocy Kacpuś dołączył. Ja po wczorajszej wizycie u lekarza, gdzie katar okiem mi spływał, pół twarzy spuchło i bolaly wszystkie zęby z jednej strony - wyszłam z zaleceniem Aspiryna, wit C, cirrus. No i leżeć, odpoczywać... tylko kiedy jak małż pracuje do 20, by nadrobić stracone godziny kiedy mieliśmy wyjazd.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • mamasi 24.09.09, 11:42
    a może nie sama stronę internetową bo pozycjonowanie raczej kosztuje
    a te bezpłatne trudno znaleść tylko banner. Twoja miejscowość ma
    jakąś stronkę internetową może oni by umieścili na niej za darmo
    taki banner, na mojej cos takiego juz widniejesmile
  • dlakacperka 03.10.09, 10:20
    Dziewczyny... Wraz z chłodem i jesienną pogodą pojawił się mały problem.
    Kacperek tak szybko rośnie, że kurtki jakie od Was otrzymalam - są za małe... a na kombinezon zimowy jeszcze za wcześnie.
    Kurty oddam bardzo chętnie potrzebującej mamusi...

    Teraz do rzeczy - jeśli któraś z Was ma do oddania kurtkęn dla małego na ok 98 (Kacperek ma ok 90 cm wzrostu ale jest raczej mocniejszej budowy ciala), będe bardzo wdzięczna.
    Czapeczka równiez by się przydała, bo wszystkie są ciasne - ma dużą głowę, że nawet bluzki wciągane bez zorcięcia na ramieniu, lub nie rozpinane ciężko założyć.

    Gdyby coś się znalazło - będe bardzo wdzięczna.

    Jeśli chodzi o leczenie - jeszcze zbieram środki... myślałam nawet by wykupić część i zacząć leczenie... ale gdybym nie zebrała reszty to musialabym przerwać, więc bez sensu jest teraz rozpoczynać terapię...
    Wierzcie mi, rozesłałam setki maili, listy... na razie nie mam odpowiedzi...
    Nie siedzę z załozonymi rękami... ale to nie jest łatwe, tym bardziej, że sił mało i samopoczucie nie za ciekawe... Mąż od kilku dni w delegacji, jeszcze nie wrócił...

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • aguska0018 04.10.09, 10:46
    Mam zielonąkurteczke na 98 Chetnie ja wyslę proszę o adres na maila
  • katrina1976 05.10.09, 09:31
    Kurteczka dla Kacperka z przytulanką
    i drobiazgami dla Twych pociech poszła pocztą smile

    Pozdrowionka smile
  • dlakacperka 05.10.09, 11:03
    Właśnie listonosz przyniósł mi list z Fundacji...
    Musze wypełnić druki, załączyć jeszcze klika dokumentów, dołączyć zdjęcie i czekać na potwierdzenie... będe miała subkonto w fundacji.
    Na subkonto również musze sama starać się by zebrać środki, ale może dla niektórych osób, firm czy instytucji będe bardziej wiarygodna niz jakaś tam Kasia, z wioski w lesie.
    Jeszcze troche czasu zanim załatwię i będe już na stronie fundacji figurowala jako podopieczna... ale juz pierwszy krok w dobrym kierunku jest.

    Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam, i to od poniedziałku tak dobre wieści.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • katrina1976 05.10.09, 11:06
    Super smile Cieszę się bardzo smile

    Życzę powodzenia i zdrówka zdrówka zdrówka smile
  • ewa74555 06.10.09, 09:30
    Kasiu, mogę wysłać Weroniczce kurtkę jesienno-zimową i kożuszek na
    zimę a dla Kacperka czapeczkę z szalikiem na zimę. Odezwij się do
    mnie na priv.
  • dlakacperka 06.10.09, 10:32
    Justynko - odpisalam smile

    Ostatnio jestem jak na fali, tzn raz dołek, że ciężko się podnieść... za chwile przychodzi siła i działanie... Wtedy wysyłam maile z apelem, proszę gdzie się da. Gdy pomysły się kończą, gdy dostaję odpowiedź negatywną albo wcale nie ma odzewu, to znów jest źle.

    MOże któraś z Was ma jeszcze jakiś pomysł, zna jakś firmę gdzie moglabym napisać...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • anka7961 06.10.09, 10:57
    Kasiu a myślałaś żeby zgłosić się do programu typy "ekspres reporterów'? i tam
    opowiedzieć swoją historię? Może wtedy znajdą się jakieś firmy, które będą
    chciały pomóc.

    A no i czekam na tekst na stronę smile

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • penelopa40 06.10.09, 11:19
    witam,
    paczka jeszcze nie wysłana bo ja zaziębiona kompletnie a praca i dom
    nie dają się odłożyć... może dziś...
    może spróbować pisać do firm farmaceutycznych/producentów z prośbą o
    leki-te które macie brać ???? zawsze byłoby lżej finansowo...
    chyba najwięcej odzewu zrobiłyby media - TV lub gazeta jakaś, ale
    rozumiem doskonale niechęć do tego rodzaju wystapień....
    pozdrawiam bardzo serdecznie - kaszląca i kichająca penelopa
  • penelopa40 07.10.09, 09:29
    w strugach deszczu udało mi się dotrzeć rano na pocztę i prawie bez
    kolejek wysłać paczkę, głównie rzeczy dla Weroniki, ciuszki, książki
    z 2 klasy itp....
    pozdrawiam serdecznie penelopa
  • dlakacperka 07.10.09, 13:37
    Pani Mario... Dziękuję bardzo.
    Jak tylko dotrze - dam znać smile



    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 14.10.09, 16:22
    Dzisiaj mam dzień pełen wrażeń... to, że cały czas brak prądu utrudnia życie i włączają na trochę - wichura robi swoje, to jedno.
    Kacperek chory jest - a nawet do lekarza nie mam jak jechać bo mi hamulce w aucie się skończyły - nie wiem jak wczoraj wróciłam z Płocka szczerze powiedziawszy bo już bardzo słabo brały...
    Ja biorę pierwszy antybiotyk już kilka dni, teraz czekam na wejście z kroplówkami. O dziwo, już po tym pierwszym mam pewne objawy które doktor kwalifikuje jako HERXowe, czyli przy boreliozie... bardzo łagodne ale są. To potwierdza, że krętek się broni.
    recepty częściowo wykupiłam, zostały w aptece i będe stopniowo dobierać leki jak będą środki.
    Już puściłam w rodzinie, że jeśli ktoś będzie chciał, mógł... to moze wejść do konkretnej apteki i zapłacić za cokolwiek z recepty, a ja idąc po swoje odbiorę smile

    Teraz jedna wielka i dla mnie wspaniała nowina.
    Byli dzisiaj u mnie z Caritasu, Pani i Pan...
    Rozmawialiśmy dość długo. Zostałam podopieczną tej Pani, postara się pomóc. Przywieżli mi makaron, mleko, kaszę płatki kukurydziane, mąkę.
    Bardzo się cieszę, bo to już jest dużo... zawsze coś do tego i jakiś obiadek zrobię. Mleko i płatki dla Werci smile

    Co jeszcze bardzo waże, to mam pomoc w załatwieniu spraw bardziej urzędowych. gdyby opieka nie przyznała mi środków na opał, czy odmówili zapomogi... Pani powiedziala, że będa interweniować. Może im sie uda jako instytucji...

    To tyle z pola mojej walki smile
    Mały kroczek do przodu... ale jest.

    Dzięki Wam, takim niespodziankom jak dzisiaj... nie można się poddać.
    Dzieci są dla mnie wszystkim, ale czasem brak sił i niemoc trochę mnie ściąga na ziemię.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • aagawek 15.10.09, 08:41
    Bardzo się cieszęsmile

    Jaki rozmiar nosi Kacperek? Zobaczę, co mi po Kubie zostało i coś podeślę.
  • magas1169 15.10.09, 08:58
    Wspaniałe wiadomościbig_grin
    Mam nadzieję że Ci ludzie pogonią sprawy do przodu...
    --
    Już jestem!!!Basia 6.10.2009 smile
    www.youtube.com/watch?v=CWZxcAeSoVI&NR=1
  • dlakacperka 15.10.09, 11:32
    No i dostałam decyzję z Mopsu uncertain
    Przyznano mi dofinansowanie do leczenia - 50 zł, i dofinansowanie do opału - 50 zł.
    Płakać mi się chce - zaraz dzwonię do kobietki... może powie co z tym fantem zrobić.
    Po prostu dali na odczepnego (dobrze, że nie po 30 zł (bo takie jest chyba minimum, chociaż teraz to już nie wiem).


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 15.10.09, 11:33
    Dzięki wielkie, na razie ciuszki mamy. Zrobię przegląd dokładny bo wyrasta momentalnie. Teraz już w 92/98 go stroję, a nawet czasem większe smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • alikaki 18.10.09, 23:37
    Kasiu, wysłałam pieniązki na leczenie - ile mogłam... Ale ziarnko do ziarnka.. Trzymam kciuki i mam nadzieję, ze wreszcie jakieś efekty leczenia będą. Tak dlugo borykasz się z chorobą. Ale podziwiam Cię za siłę i determinację - jesteś wzorem dla mnie, na mnie nawet czasami nie działa świadomość, że dzieci mnie potrzebują.
  • dlakacperka 21.10.09, 07:59
    Dziękuję Ewie K. i Ali za pomoc - Dzięki Wam kolejne leki już w domku mam smile

    Po kroplówkach czuję się nienajlepiej... Jestem ciągle jakby oszołomiona, osłabiona... Wczoraj mi się słodko zrobiło podczas podawania, ale przeszło... zostało tylko takie dziwne samopoczucie.
    Ale podobno powinnam się z tego cieszyć - bo jakby nie było reakcji to byłoby gorzej - znaczy, że leki nie działają, źle dobrane czy coś w tym stylu. Zapowiada się ciężka walka z bakcylem.

    Chciałam jeszcze powiedzieć, że udało mi się zainteresować Telewizję Kraków - dokładnie Annę Dymną - program "Potrzebni"... chcą nakręcić reportaż... Jeśłi się uda i wemitują materiał to mam nadzieję, że dzięki temu może wreszcie nie będzie tego niepokoju czy jutro też będą leki, czy będa pieniążki by wykupić kolejne opakowanie...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 21.10.09, 10:49
    aguska0018 ślicznie dziękuję za kurteczkę smile
    Super grubaśna i cieplusia smile

    Pozdrawiam smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 22.10.09, 12:21
    Dziewczyny - czy może któras z Was ma zbędną wagę kuchenną?
    Taką jakąś małą.
    Przy tej mojej diecie chcę upiec chleb żytni, bo zbankrutuję na tym chrupkim (i to jeszcze ciężko dostać odpowiednie), a i tak chodzę wiecznie głodna. By zrobić chleb podobno trzeba zachować odpowiednie proporcje. Mam nadzieję, że mi coś wyjdzie, bo zakwas stoi od niedzieli... Tylko nie mam jak dokładnie odmierzyć składników smile
    Będę bardzo wdzięczna smile

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • penelopa40 26.10.09, 12:15
    dziś kręcą audycję TV!!!!
  • dlakacperka 26.10.09, 17:15
    No i już po bólu smile
    Nie powiedziałam wszystkiego - bo to i tak ma być 6 minut reportażu, a w nim tak wiele zawarte i przekazane. Do tego stres, paraliż myśli i jakbym miała czarną dziurę w głowie, ale poszło sprawnie. Tym bardziej, że byłam z dzieciakami sama - mąż nie zdążył dojechać.
    Dla mnie to przeżycie niesamowite, dołujące - kolejny raz musiałam odkryć najgorsze bolączki i problemy z jakimi sie borykamy.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • katrina1976 26.10.09, 17:27
    Kciukasy mocno zaciśnięte smile Czekamy na pozytywne wyniki reportażu smile

    Pozdrawiam serdecznie Twoją Rodzinkę! Trzymajcie sie cieplutko!
  • dlakacperka 02.11.09, 13:02
    Dziewczyny...
    Włączenie kolejnego leku nie obyło się bez sensacji - od wysokiej temperatury po kilku godzinach, bóli, a trzeciego dnia po prostu w aptece mnie posadziło na krzesełku bezwiednie - chciałam być taka samodzielna i wykupić następną porcję leków. Nogi zrobiły się jak z waty, zdrętwiały i nie miałam sił stać smile
    Organizm walczy i to jest najważniejsze - teraz mam na liście potrzebnych rzeczy jeszcze dodatkowo jakieś preparaty detoksykujące, ziółka oczyszczające z toksyn... wtedy może lepiej będę znosiła ten czas, gdy rozbijam cysty i dużo bakcyli krąży we krwi.
    Każdy dzień jest inny...

    Dzisiaj przyszedł list z Ministerstwa zdrowia... No cóż, przekazali służbowo moją sprawę do wójta - w obowiązku gminy podobno leży pomoc w tak szczególnych sytuacjach. Nie wiem co wójt na to, jak dostanie takie pisemko z ministerstwa...
    Jeszcze ponadto przekazali sprawę do mazowieckiego oddziału NFZ, by rozpatrzono prośbę o sfinansowanie terapii i leczenia boreliozy. Jeśli NFZ by się choć po części zgodził zrefundować leczenie... ale jakoś nadziei na to wielkich nie mam.

    Mam czasem wrażenie, że leczenie to jedno... a cała reszta, lekarze, służba zdrowia... to walka z wiatrakami. JUż nie mam sił tlumaczyć co i jak, dlaczego tak a nie inaczej...

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 08.11.09, 21:14
    Dziewczyny...
    Dzisiaj powstała stronka, może jeszcze tak będzie chociaż ciut łatwiej ze zdobyciem środków na leczenie.
    Jestem bardzo wdzięczna Ani i osobie która ją stworzyła.
    Będziemy co jakiś czas aktualizować informacje, zgodnie ze stanem faktycznym.
    www.pomocdlakasi.pl

    Po za tym, leczenie jest trudne. Ostatnie dni głowa daje mi popalić mocno. Nogi są jak z waty... źle reaguję na zimno, ból wtedy się nasila.
    Ale co najpiękniejsze - po kilku kroplówach, gdy wracalam do domu po zmroku... samochód jadący z przeciwka oślepił mnie i zobaczyłam przebłysk, tęczę... okiem, które jest ślepe od kilku lat. Potem jakikolwiek samochód jechał z przeciwka, sprawdzałam tą fatamorganę zakrywając zdrowsze oko. Coś jest, coś się zadziało... chociaż teraz bóle tego oka i za nim są silne. Ale mimo, że teraz jest jak było jaką to nadzieję dało!!!
    Wiem, że jak wytrzymam to będzie dobrze, nie ma innego wyjścia big_grin
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • penelopa40 13.11.09, 11:04
    Kasiu! jak tam???? jak leczenie? jak samopoczucie?
    czy przyszla przesyłka z materialami do nauki dla Weroniki?
    penelopa
  • dlakacperka 13.11.09, 11:30
    Penelopo = paczuszka ostatnio nie przyszła... wtedy co wysyłałaś, to potwierdzalam, że dotarła.
    Jeśli cjodzi o leczenie - są dni lepsze i gorsze, jak u każdego człowieka. Czasem brak sił, i wtedy łóżeczko... często zasypiam nim zdążę uśpić Kacperka...
    Kończę pierwszy miesiąc kroplówek (pierwszy lek idzie już ponad miesiąc). Nie myślałam, że bvędzie tak ciężko - ale tak ma być, bo żeby było lepiej trzeba przejść przez gorsze dni.
    Wczoraj mieliśmy w domu problem z wodą - aura jest nie sprzyjająca. Deszcz pada i znów nas zalewa przy opadach. Teraz na tyle długo padało, że woda weszła po ścianie do puszki elektrycznej i wiadomo - poszła część instalacji... Dobrze, że tylko tyle, korki wyskoczyły, pokazał się ogień i upaliły kable... Mąż cos poodłączał, coś zrobił inaczej bo kuchnia nie miała wogóle zasilania (lodówka najważniejsza, bo i jedzenie i niektóre leki), a w reszcie domu gniazdka... Niby tylko zalała nas woda, ale mnie to załamało w pewnym momencie... bo to jakby kropla do pełnego dzbana i sie przelało. rozkleiłam się...
    Zgłosiłam jako szkodę do ubezpieczyciela - obowiązek ubezpieczenia ze względu na kredyt hipoteczny... zobaczymy czy cokolwiek uzna... musze coś z tym zrobić, bo ściana zalana a to szczytowa i gdy przyjdą mrozy to boję się, że ją rozsadzi po prostu....

    Jak się z czegoś człowiek ucieszy... to zaraz cios w plecy z innej strony. Dobrze to znacie...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • emma_me 13.11.09, 11:48
    bardzo proszę o numer konta na: laki74@poczta.onet.pl
  • dlakacperka 13.11.09, 12:40
    Mario - dpszła paczulka z materiałami dla Werci.
    Dziękuję bardzo - będzie miała co robić... siedzi w domu bo jest chora (po raz trzeci w ciągu 2-3 tygodni)...

    emma-me - odpisałam na maila.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • maremina 13.11.09, 15:01
    witaj, czy masz już wagę kuchenną? Jeśli nie to napisz proszę adres
    na grondkowscy@rembertow.net . Mam i mogę wysłac
  • dlakacperka 16.11.09, 12:02
    Weronika katarzy od czwartku, ale przeszlo na gardło i oskrzela... To już trzeci raz przez trzy tygodnie max...
    Kacperek w noc piątek/sobota dostał kataru, zaczął zwracać... ale ani gorączki, nic ponad to. W sobotę wieczorem marudny ale też katar - miał prawo gorzej zasypiać.
    Wczoraj pogotowie i oboje antybiotyki - zapalenie gardła i oskrzeli u obojga, do tego mały złapał ospę wietrzną (trochę obawiam sie ospy w połączeniu z antybiotykiem).
    Inna sprawa, że pierwszy antybiotyk zwracał za każdą próbą podania. Pojechałam ponownie na pogotowie, dostał kolejny w syropie - też ęka by podać - jeślni nie p[rzestanie zwracać to szpital... W tym wszystkim ja z kroplówkami, na trzech antybiotykach (boję się by nie złapac czegoś dodatkowo bo odporność bardzo niska).
    Po prostu brakuje mi sił, dopadła depresja. Dobrze, że przestało padać przynajmniej...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 19.11.09, 07:35
    Jestem po rozmowie z doktor z Bielska. (poleciało z kieszeni 200zł, frrrr.... ).
    Ja mam zwiększone dawki leków, na razie wstrzymane dołożenie czwartego antybiotyku - "jeśli herxuję na 2g biotraksonu, to na 4 może być gorzej, dlatego dołożyć nie można jeszcze jednego leku bo może całkiem nie rozłożyć"...
    Ja staram się wszelkimi sposobami nie złapać wirusa - co nie jest łatwe, o mały "wiesza się" na mnie, jest rozbity, marudny...
    Jak tu się przed nim bronić, by mi półpaśćca nie sprzedał... nie mam serca. Po prostu higiena wzmożona i tyle.
    Jego ospa się chyba od antybiotyków jakby zatrzymała... nie wysypuje go więcej teraz. Mam nadzieję, że to po prostu tak przechodzi i nabierze odporności, a nie za jakiś czas od nowa to samo.

    Nowością jest to, że konsultowalam Kacpiego z doktor i zaczynamy jego leczenie bakterii jaką mu sprzedałam. Nie możemy czekać, bo dolegliwości się nasiliły, jeszcze przed chorobą i powracają regularnie. Wygląda to na postać stawową - oby nie doszło do jakiś uszkodzeń, zwyrodnień... dlatego trzeba teraz przeleczyć.
    Jego leczenie ma trwać minimum 3 miesiące (w trakcie okaże się jak długo będzie potrzeba, czy szybko nam pójdzie).
    Teraz zaczynam szukać witamin, uodparniaczy dla maluchów, probiotyków. Też jak i ja, ma tego całą masę zaleconą.
    Może któraś z Was doradzi mi jakieś dobre preparaty witaminowe, uodparniające (oprócz tranu, bo to już mam na liście).
    Kacperek nie połknie tabletki, ale do ssania spokojnie sobie gryzie i rozpuszcza w buzi. Tylko żeby cukru nie zawierały - p/grzybiczo musimy dzialać.
    Za wszelkie podpowiedzi będę bardzo wdzięczna.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • maremina 20.11.09, 09:41
    wagę wysłałam już kilka dni temu, ale zapomniałam się dopisać.
    Proszę o potwierdzenie otrzymania przesyłki
  • dlakacperka 20.11.09, 14:45
    Jak Dojdzie - potwierdzę. Dzisiaj nie było smile
    Pozdrawiam.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 23.11.09, 14:33
    Ślicznie dziękuję za wagę i niespodzianki dla dzieci smile
    Bardzo się przyda, będzie mi łatwiej teraz piec chlebki.

    Pozdrawiam ciepło.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • maremina 23.11.09, 14:48
    cieszę się, że dotarło cało smile niech dobrze służy smile
  • dlakacperka 24.11.09, 08:34
    No i niestety, Kacperka czas nadszedł - szybciej niż się spodziewałam.
    Już mamy recepty na leki, po raz kolejny nasiliły się bóle nóżek - pogoda swoją drogą, ale jeśli jest tak jak mówią lekarze, że bakteria zaatakowała stawy to może reagować na pogodę (ale cykliczność napadów jest dość równa, bo 7-10 dni w miesiącu).
    Ma przepisane leki przez doktor z Bielska Bialej - Zinnat, Klacid, Tinidazol, Flukonazol... Jest tego dużo, a leczenie to przynajmniej trzy miesiące (dużo krócej niż moje i może uda się przez te trzy miesiące zwalczyć bakterię).
    Do tych leków potrzebne są witaminy, Tran, probiotyki. Może być BioaronC, Biostymina - podnoszą odporność. Beda pewnie potrzebne leki p/bólowe, bo czasem objawy się nasilają na początku gdy bakterie giną (tak jak i u mnie).
    Jadę teraz do apteki by zrobiono wycenę recept - małego i moich.
    Potem znów walka o pieniążki (opieka, gmina, i już sama nie wiem gdzie jeszcze).

    Ja mam zwiększone dawki leków (kroplówki podwójna dawka - 4g), doszły nowe preparaty - bo wyniki mam kiepskie, morfologia spadła, wątrobowe do góry poszły. Nie moge u siebie kupić preparatu Smilax - oczyszcza krew, wypłukuje toksyny, i ziółko: korzeń omanu - wspomaga leczenie jednej z koinfekcji. Candida clear, Koci pazur i inne...
    Ta cała obstawa antybiotyków jest tak samo ważna jak dobrze dobrane antybiotyki. Bez nich cięzko się leczyć i organizm wysiada.

    Dobra - poużalałam się, odpoczęłam chwilę. Zbieram się do miasta i do pediatry (może chociaż jedno opakowanie leku ze zniżka dostanę).

    Ps.: Jeśli któraś z Was kupuje w aptece jakieś leki, nie potrzebuje faktur dla siebie... czy mogła by wziąść na mnie takową? Szczególnie Warszawa, czy Bielsko-Biała - wyjaśnie w mailu o co chodzi jak ktoś by mógł...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 26.11.09, 13:27
    .... Weronika ma powikłania infekcji jaka przechodziła. W niedzielę wzięła ostatni antybiotyk, była jeden dzień w szkole...
    Dzisiaj dostała dwa kolejne antybiotyki bo ma zapalenie obu uszu (boli jedno bardzo, szczęka i pół twarzy tak promieniuje, ale stan zapalny jest w obu). Lekarz stwierdził, że to powikłania po tamtym.
    Jest obawa, że może mić jakiś uszczerbek słuchy, bo bardzo brzydko to wyglada ( wczoraj pobolewało, a wnocy całkiem się zaczęło).
    W aptece kolejne wydatki - nie przewidziane.
    Ja po wczorajszej kroplówce miałam taki odlot, że nie mogłam z łóżka wstać - ból potworny, słabość... że gościa przyjmowałam w pozycji leżącej. Mięśnie jakby mi ktoś rozrywał włókna żywcem, stawy rwały... bałam się, że to grypa... ale do rana przeszło i teraz dwie kapsułki Ibum forte wystarczyły. Boję się wziąść kolejną kroplówkę, bo dzisiaj jestem sama - mąż w delegacji. Dzieciaki chore...
    Chce mi się wyć z bezsilności na to wszystko.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • reniferek6 27.11.09, 00:01
    Witam , na tym forum przeczytałam o chorobie Kasi i jej dzieci .
    Pomagam , ale nie opisywałam na forum o formach pomocy .
    Jestem z Kasią w stałym kontakcie telefonicznym , często dzwonię , żeby
    pogadać i dowiedzieć się przy okazji jak wygląda przebieg leczenia .
    Kasia nigdy mnie o nic nie prosi , jedyne co potrzebuje to recepty na
    antybiotyki ze zniżką . W miarę możliwości staram sie wysyłać recepty i
    leki . Bardzo pomogła Pani doktor , która wypisywała recepty , ponieważ
    sfinansowała część leków .
    Piszę tutaj , ponieważ po naszej ostaniej rozmowie , gdy odpisałam sobie
    ilość potrzebnych antybiotyków dla Kasi i Kacpra to mi ręce opadły .
    Załatwiłam dzisiaj recepty , część kupię , część wyślę . Ale patrząc
    na ceny wiem , że Kasia nie będzie w stanie tego wykupić . A jest to
    leczenie którego nie można przerwać .Tak , dla przykładu podam z tych
    recept ,które wysyłam . Są to leki tylko na jeden miesiąc : 30 opakowań
    antybiotyków / trzech / dla Kasi i Kacpra - jedno opakowanie ok. 15 zł .
    Dodatowo 60 apmułek dożylnych dla Kasi - jedna ampułka ok . 16 zł . Do
    tego dochodzą leki przciwgrzybicze i probiotyki i witaminy - czego pewnie
    nie wykupują .
    Jeżeli , ktoś jeszcze może pomóc to byłoby super .
    Sorry Kasia , że to napisałam , bez porozumienia z Tobą .
  • alanine 27.11.09, 01:34
    Witam, moge zaplacic za 5 opakowan antybiotyków (lub 5 ampulek dozylnych). Czy
    dane ze strony 'pomocdlakasi.pl' sa aktualne? Mozna zrobic przelew na tamto
    konto? pozdrawiam pomocne emamy - weszlam na forum, zaczelam przegladac i nagle
    sie zrobila 1:30 w nocy smile
    A Ty Kasiu sie trzymaj - bedzie dobrze !
  • dlakacperka 27.11.09, 08:57
    Dziękuję za słowa wsparcia, pomoc wszystkim... Bez Was nie byłoby tego miesiąca (półtora praktycznie już minęło) leczenia. Teraz zaczął się naprawdę trudny okres - reakcje są bardzo silne, co potwierdza skuteczność leczenia.
    Ja sama nie miałam odwagi napisać - zresztą Renia o tym wie i pewnie dlatego sama to zrobiła.
    Już rozważałam by sama przerwać leczenie, by Kacperkowi móc wykupić leki... Odwlekałam ten momentu jak tylko się dało, bo szkoda mi tych nakładów finansowych, pomocy i czasem dość trudnych dni, bólu jakie już są za mną. 12 grudnia ma być program podobno, więc choć do tego momentu chciałam wytrzymać... może potem będzie łatwiej?
    Tych leków jest naprawdę dużo - ja ma więcej niż przed miesiącem, Kacperek ma swoje recepty - też dużo tego jest.
    Renia podała ceny zniżkowe - jak ma receptę na 100% to koszty są dużo wyższe.
    Oprócz antybiotyków jest długa lista wspomagaczy (witaminy, probiotyki, zioła, preparaty oczyszczające i wzmacniające), bez nich organizm nie poradzi sobie z takim agresywnym leczeniem - już mam słabą morfologię a podniesione próby wątrobowe.Pomijając to...
    Może wkleję listę preparatów bez recepty, które i tak schodzą w dużych ilościach.
    -Zestaw witamin, bez różnicy jaki byle nie miał cukru i drożdży w składzie, a dla Kacperka wskazane żelazo w preparacie.
    -Wit A, E, B complex, C.
    -Oeparol - lub inny z olejem z wiesiołka
    -Omega 3 forte - lub zamiennik, ale duża dawka kwasów omega (dla Kacperka Tran, lub kapsułki do żucia są dla dzieciaków)
    -Probiotyki - oboje bierzemy to samo, tylko ja większą ilość - kilka różnych preparatów, by była jak największa różnorodność kolonii szczepów bakteryjnych - czasem w kapsułce jest tylko jeden, a Biopron9 ma ich 9 i dużą ilość - to jest chyba najlepszy preparat na Polskim rynku.
    Preparaty podnoszące odporność - wyciąg z aloesu, vilcacora, noni - tego nie kupowałam, bo za drogie dla mnie.
    - Candida Clear - preparat p/grzybiczy
    - chlorella
    -Smilax (tego nie mogłam kupić u nas)- zioła oczyszczające krew z toksyn
    - Korzeń omanu (to również u mnie niedostępne, a tanie ziółko leczące jedną z koinfekcji
    - Aflavic - wzmacnia żyły, bo już pękają jak bańki mydlane, takie kruche po kroplówkach v- lek jest bardzo żrący dla nich. Potrzebna też jest maść z heparyną czy kasztanowcem - ja smaruję altacetem w żelu, maścią arnikową... łykam rutinoscorbin, ale słabo coś pomaga.

    -Potrzebne są preparaty p/bólowe dla mnie i małego (on w syropie, ja tabletki i raczej te mocniejsze, mogą być rozpuszczalne, mniej drażnią żołądek podobno - kupuję i tak to na co mnie stać, o ile w ogóle mogę kupić).

    Za choćby jedno opakowanie jakiegokolwiek preparatu będę bardzo wdzięczna. Leki są drogie o czym każdy wie. Jeśli nie będę miała wyjścia, to będę leczyć małego a sama teraz odpuszczę.

    Mam nadzieję, że ten post nie łamie regulaminu... Że nikt nie odbierze tego negatywnie - czego się obawiałam i nie chciałam sama napisać.
    Nie siedzę z założonymi rękami i nie czekam na mannę z nieba - tylko koniec roku i nawet fundacje nie mają pieniędzy.
    Jeśli ktoś ma pytania, co ze swojej strony zrobiłam do tej pory po za napisaniem postów - pytajcie. Ale nie dołujcie bardziej, bo ja nie czuję się dobrze prosząc o pomoc jak niektórzy uważają, to nie jest sposób na życie, pójscie na łatwiznę.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • vangie 27.11.09, 10:28
    Pani Kasiu, przelalam troche pieniedzy na leczenie, a co do Smilaxu, to w Internecie znalazlam, ze to to samo co Sarsaparilla- mozna ja kupic online: eherbata.pl/produkt/373

    Pozdrawiam i zycze wytrwalosci
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mmtrmql0o7.png
  • dlakacperka 27.11.09, 10:37
    Dziękuję bardzo za pomoc.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 27.11.09, 13:57
    Mam właśnie potwierdzenie, że już jestem podopieczną fundacji zdążyć z pomocą... Moje subkonto już fukcjonuje i mogę zaczynac zbieranie środków na subkoncie.
    Zaglądałam na stronę, jeszcze w liście podopiecznych nie ma mojego nazwiska, ale na subkonto się zalogowalam smile
    To dobra nowina.
    Teraz muszę napisać apel, by móc rozesłac do firm z podaniem subkonta. Zanim zacznę rozsyłanie fundacja musi zatwierdzić to co napiszę.

    www.dzieciom.pl//
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • anka7961 27.11.09, 18:42
    Super wink będzie można odpisać 1% wink Kasia, jak tylko będziesz miała
    szczegóły z nr konta, to podaj wrzucimy na stronę wink
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • mamba30 14.12.09, 20:10
    mogę przesłać preparat na wzmocnienie żył - substancja czynna to
    diosmina z hesperydyną, ale to nie to samo co heparyna. Daj znać,
    czy taki lek Ci w czymś pomoże.
    --
    nie rób scen smile
  • dlakacperka 15.12.09, 07:54
    Jeśli masz i nie potrzebujesz... to ja spróbuję.
    Już nie wiem co może pomóc moim żyłom... Próbuję wszystkiego.
    Biorę tabletki z kasztanowcem, smaruję ręcę żelem z kasztanowcem, altacetem jak obrzęk, maścią arnikową na krwiaki i robię oklady... z prawdziwego spirytusu - to doradziła mi pielęgniarka zakładająca wenflony, podobno rozgrzewa żyły i mają być bardziej elastyczne. Śmiać mi się chciało, bo u nas w domu to 100-tka spirytusu czasem do ciasta, kremów była kupiona ale alkoholu praktycznie nie ma, a tu teraz przez skórę smile Zastanawiałam, się czy tzw bimber ma takie same włąściwości wink bo na pewno jest duuuużo tańszy, a przecież o to chodzismile
    Teraz już odłokcia do końca dłoni nie bardzo jest gdzie się wkłuć, pękają i wytrzymuje jeden dzień. Więc założyła mi w połowie między ramieniem i łokciem - boli porządnie założenie, nie wygodnie - czuć go cału czas bo jednak mięśnie pracują - szczególnie gdy chodzę z kulami - ale wolę to niż nogi.
    No i jeszcze nie zapominam o rutinoscorbinie - też łykam 3 razy dziennie - i już nie chcę liczyć ile tabletek na dobę zjadam, ale czasem nie mam ochoty nic wiecej zjeść.

    Strasznie dziękuję o raz kolejny wszystkim, bo witaminy i te wszystkie nietypowe preparaty teraz od ponad tygodnia wprowadzone, pomagają mi na tyle, że trochę lżej znoszę dolegliwości. no i grzybek nie dobija się tak mocno - Candidia Clear swoje robi.
    No i mimo, że tabletek przybyło, ziółek... to mój zołądek się regeneruje. jest lepiej a właściwie nie mam dolegliwości, z czego bardzo się cieszę.
    Jestem wrzodowcem, więc dwa miesiące antybiotyków, w takich dakach i to na pusty żołądek - bo tak je rano mam brać, bez większych sensacji jest dla mnie nie małym zaskoczeniem smile a zagadką dla lekarza pierwszego kontaktu.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • mamba30 16.12.09, 14:21
    Kasiu, nie mam Twojego adresu, podasz? Wyslę kilka opakowań i
    dorzuce jeszcze magnez i preparat z żeńszeniem, wzmacniająco-
    uodparniający smile
    --
    nie rób scen smile
  • dlakacperka 17.12.09, 12:41
    Kasiu... Dzięki ogromniaste kiss
    jak już dłużej połykam tableteczki, to zdam relację czy dzialają - ale o ile znam preparat, to powinno być dobrze smile
    Dzięki jeszcze raz smile

    Pozdrawiam cieplutko.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 17.12.09, 12:47
    Alu dzięki wielkie smile Apel już jest, napisany, poprawiony i dostałam wskazówki co zmienić, dodać... więc zaczynamy działac smile

    Ja zrobię ile się da (może w jakimś gratisie?) w drukarni, pozostawiam w różnych miejscach... Apteka, sklepik, znajomi - oni dalej rozprowadzać mogą.
    Czym więcej osób wie, tym większe szanse na sukces smile

    Co do 1% to wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać dane:

    Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
    KRS: 0000037904
    w polu „Informacje uzupełniające”: Sekular Katarzyna
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • mamba30 17.12.09, 14:52
    Kasiu, tak sobie będziemy kasiować he he, musisz pobrać przynajmniej
    m-c, żeby były efekty, ale mam nadzieje, że pomogą tym Twoim biednym
    zyłom i żyłeczkom.

    Efekt dodatkowy jest taki, że nie będziesz mieć hemoroidów wink
    --
    nie rób scen smile
  • penelopa40 27.11.09, 09:27
    to najgorsze co mogłabys zrobić!!!, po pierwszym postaram się wysłać
    jakieś preparaty bez recepty, na razie nie mam środków... u nas
    specjalne leczenie zamówione dla chorego czlonka rodziny kosztowało
    1310zł, poza lekami, które stale kupujemy... masakra finansowa...
    musisz się trzymać Kasienko - napiszę na priva ...
    p.s. recepty na antybiotyki ze zniżką powinien wypisywać lekarz 1
    kontaktu i pediatra lokalny !!! jeśli nie chcą to co to za lekarze...
  • mamasi 27.11.09, 09:43
    penelope lekarz pierwszego kontaktu może wypisac ale tylko jedno
    opakowanie, nie 30 sztsad Kasia pytała, ja pytałam, problem w tym że
    to leczenie nfz uważa za bardzo niebezpieczne, oni moga połozyc
    Kasię do szpitala na mc, dac jej dawki o połowe mnijsze i...koniec
    leczenia.NFZ tego nie akceptuje więc brak pomocysad chory kraj...
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • penelopa40 27.11.09, 10:23
    mamsi,
    rozumiem problem, mimo wszystko zależy od lekarza: może wypisac z
    różnymi datami, na różne osoby z rodziny, na siebie... dobra wola
    jest podstawą... a ze kraj chory to ja wiem doskonale... nfz to
    najchętniej by niczego nie finansował...
  • dlakacperka 27.11.09, 10:34
    Dokładnie to samo powiedziałam lekarzowi - bo na razie nie jest dla mnie istotne na kogo jest recepta... Niestety, moja pielgrzymka skończyła się zdołowaniem - bo przekonywali mnie tylko o szkodzie jaka sobie wyrządzam tak agresywnym leczeniem.
    Dlatego po znajomych rozpuściłam wici, gdzie sie da...

    Pisałam zresztą do Ministerstwa zdrowia, do NFZ też i ja i samo ministerstwo wysłało zapytanie - odpowiedź odmowna. Nie sfinansują terapii takiej, a mam się udać do lekarza zakaźnika (czas oczekiwania około 3 miesięcy), on podejmie decyzję czy leczenie jest konieczne. Kroplówki mogę dostać nieodpłatnie... leżąc na oddziale zakaźnym, ale nie 4 g i nie tak długo, bo według wytycznych 3-4 tygodnie to max (w dawce max 1g 2 x dziennie).
    Inna sprawa, że na oddziale nie łączą antybiotyków tak jak ja je biorę.

    Zresztą jak mialabym położyć sie na oddział - co z dziećmi?
    Mąż zwolnić się z pracy powinien.

    Weronika ma przyznane nauczanie indywidualne - po chorobie oczywiście. Trzeba ją zawieść do szkoły i później przywieść.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • mamasi 27.11.09, 10:35
    wiem że zalezy od lekarza, u mnie sie boją - tylko kogo? a co do
    nfz - najlepiej jakbysmy płacili za wszystko i robili wszystko za
    nichsmile pozdrawiam
    p.s. znjoma pytała w szpitalu - maa taka jazdę ze względu na świńską
    grypę, że rozliczaja się z każdej recepty - nfz nawet sprawdzał
    karty choroby danego pacjenta czy należało rzeczywiście wypisac dany
    lek...
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • roccan 26.11.09, 23:21
    Witam! Bardzo proszę o kontakt na mail gazetowy. Chciałabym Pani pomóc w zakupie
    leków. Mogłabym np. kupić jakieś preparaty dostępne bez recepty w aptece
    internetowej i poprosić o przesłanie na Pani adres. Myślę, że co do formy
    ewentualnej pomocy dogadamy się na priv. Dopiero dołączam do szacownego grona
    "Pomocnych", ale mam nadzieję, że zagoszczę tu na dłużej. Pozdrawiam!
  • mamasi 27.11.09, 10:00
    Cześć pomyślałam sobie że może bysmy tak wrzuciły w post informacje
    o tym, która mama jakie leki kupiła już, aby sie nie
    zdublowały.Lepiej kupić kilka różnych - probiotyk witaminy,
    przeciwgrzybiczny a nie to samosmile pozdrawiam
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • alikaki 29.11.09, 20:54
    Dziewczyny, jako że zbliża się Mikołaj i Święta postanowiłam wybrać się do Kasi
    i zawieźć parę drobiazgów dla Niej i dzieciaczków. Wiem ,ze potrzeby są u
    rodziny Kasi ogromne, a leczenie i tak pochłania majątek - wszyscy, którzy
    chorują, doskonale to znają. Ja zrobiłam przegląd leków w domu i z tych, które
    odpadły po kolejnym etapie mojego leczenia mogę, Kasi co nieco zawieźć - to
    oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale przy wciąż pojawiających się w rodzinie
    Kasi choróbskach - każdy lek i paralek na wagę złotasmile Pomyślałam także, że
    jeśli którakolwiek z Was chciałby przekazać coś bezpośrednio, a nie np.pocztą -
    to mogłabym zabrać, bo jadę samochodem. Ja jestem z Warszawy i stąd będę
    wyruszać. Podróż planuję na niedzielę, 6 grudnia.
    Dziewczyny, ja także wiem, że Kasia - jeśli o cokolwiek prosi - to i tak w
    b.ograniczonym wymiarze i jak już jest tak ciężko, że sami nie dają rady.Z tego,
    co się orientuję, to mają w domu niezbyt ciepło - ogrzewanie dozują
    b.oszczędnie w obawie o zimę - pewnie w tym roku znów będzie problem z drewnem
    na opał, a ten grzyb na ścianie przy wilgoci się wciąż utrzymuje. Może któraś z
    Was mogłaby pomóc Kasi i Jej rodzinie w tym zakresie? Nie wiem - opał to pewnie
    większy problem, ale może coś z ciepłych ubrań,grube piżamy itp. albo jakiś
    skuteczny środek na megagrzyba?
    Pozdrawiam wszystkie Pomocne mamy i wszystkim życzę zdrówkasmile
  • anka7961 29.11.09, 22:02
    napisałam na prv wink
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • anka7961 29.11.09, 22:05
    Widzę, że nie masz poczty gazetowej, to podaj mi proszę innego maila.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • alikaki 29.11.09, 22:49
    Napisałam na prv. Pozdrawiamsmile
  • roccan 29.11.09, 23:04
    Ja też proszę o kontakt na mail gazetowy. Jestem z W-wy, chętnie się przyłączę.
  • alikaki 29.11.09, 23:27
    Odpisałamsmile
    Pozdrawiamsmile
  • penelopa40 30.11.09, 08:35
    z nieba mi spadasz dobra kobieto, ja bym miała do przekazania
    karton, nawet spory jeśli go nie trzeba wysyłać to można wiecej
    rzeczy bo poczta to droooga sie zrobiła bardzo... jestem z warszawy,
    rzeczy mogę podwieźć autem,
    mam już jeden probiotyk, postaram sie coś jeszcze z leków
    skombinować, poza tym mam kilka par spodni -jeansy dla Weroniki i
    inne.... prosze o kontakt, namiary jakieś....
    nie wiecie jaki rozmiar ubrań ma Kasia???
  • aagawek 30.11.09, 08:36
    Wysyłałam jej kiedyś piżamę w rozmiarze 40. Napisała, że jest w sam raz.
  • dlakacperka 30.11.09, 09:01
    Dziewczyny... Dzięki wielkie za wszystko.
    Nawet nie wiecie jak psychicznie mnie podbudowałyście w te kilka dni. Dzięki Wam ja kontynuuję leczenie, Kacprowi kupiłam leki na ten tydzień, trochę witamin podstawowych i zaczęliśmy już walkę. Trochę opornie to idzie, bo nie chce brać tych syropków - zawiesin... ale na raty i ukrywam, byle wziął porcję.
    Doszła u niego zmiana mleka, bo po bebiku brzucho trochę strajkowało - myślałam, że tak nie jest źle, do póki nie podałam Bebilonu. Teraz nie ma wzdęć, lepiej śpi w nocy!!! tzn, dłużej wytrzymuje bez butli mleka no i nie wylewa się z pampersa. Bebilon jest drogi, ale lepszy i ma w składzie coś co wzmacnia podobno.
    Najważniejsze, że mimo antybiotyku mamy normalne kupsztale, nie zielone, wodniste...

    Co do ciuchów, ja mam rozmiar 38/40 - ostatnio schudłam znowu, ale mam długie kończyny więc i tak w tej rozmiarówce zostaję.

    Mam jedną ogromną prośbę, bo może któraś z Was ma gdzieś w szafie spodnie dresowe, lub jakieś inne ciepłe bawełniane dla mojego męża... Pracuje na dworze i pod ubranie robocze zakłada by tak się nie wychładzać. Jest dużym facetem ale szczupłym, i nawet jak na długość będą krótkie to przecież spod roboczego nie widać. Byłam na ciuchach w sobotę ale nic nie znalazłam - dresy idą jak woda podobno. On ma w pasie około 82 - 84 cm... Nie musi to być coś modnego, ani super stan, bo to do pracy przecież.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • alikaki 30.11.09, 09:41
    Jasne, że wezmęsmile Szczegóły możemy dogadać mailowo. Zaraz napiszę na gazetowy.
    Pozdrawiamsmile
  • alikaki 30.11.09, 09:43
    Oj, przepraszam za literówkę w temacie - to z pośpiechusmile
  • penelopa40 30.11.09, 10:55
    ja nie z tych co się obrażą... zaraz sprawdzam pocztę...
  • penelopa40 30.11.09, 10:58
    Kasiu,
    z ubrań czego ci najbardziej brakuje: bluzek?, spódnic? jakie kolory
    wolisz...
    dostałam wór od znajomej do rozdania... może torebka ci potrzebna,
    bezowo-biała jedna jasna i mała brązowa druga???
  • mamasi 30.11.09, 11:39
    Ja nie jestem z w-wy niestety ale tez chciałabym się
    przyłączyć.Poproszę o kontakt na mail gazetowy.Sama mam do wysłania
    paczkę dla Kasi - ale to dopiero w nowym miesiącu bo funduszy
    brak.Paczka to kroplówki, wenflony, zestawy do przetoczeń - więc
    chyba nie zdubluje sie z innymi.Pozdrawiam i dziękuję założycielce
    wątku bo dzięki niej mozemy pomóc Kasi w szerszym groniesmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • alikaki 30.11.09, 14:32
    Napisałam na gazetowysmile
    Pozdrówka
  • reniferek6 30.11.09, 21:37
    Wysłałam dzisiaj Kasi recepty na leki .Jak pisałam jest tego dużo .Tak
    myślę , że jeżeli każda osoba która jest w stanie pomóc wyśle 15 zł to
    byłoby na jedną ampułkę / dziennie bierze dwie / , lub na jedno opakowanie
    antybiotyku , w którym są tylko trzy tabletki / na trzy dni/ to leczenie
    pójdzie do przodu .
    Nie mogę załatwić recept dla Kacpra . Więc jest prośba o recepty
    zniżkowe :
    Klacid 125 mg / 5ml - 7 opakowań
    Zinnat 125 mg / 5ml - 7 opakowań
    Flukonazol syrop - 3 opakowania
    Leki dla dziecka też są na jeden miesiąc , więc recepty są cały czas
    potrzebne .
    Pozdrawiam .
  • alikaki 30.11.09, 23:21
    Ja w tym tygodniu będę wiedziała, czy uda mi się załatwić recepty dla Kacperka - wszystko zależy od dobrej woli lekarza...
    Powoli ustalam także terminy odbioru przesyłek dla Kasi od poszczególnych osób, które nawiązały ze mną kontakt w tej sprawie. Jestem podbudowana tym, że jest tak duży i szybki odzewsmile))
    A tak przy okazji - zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma akurat środki, żeby finansować zakup leków czy innych potrzebnych rzeczy. Ale pomyślałam sobie, że może ktoś ma jakieś zapasy chemii domowej, kosmetyków albo nawet żywności, ktorymi mógłby się podzielić - na terenie Warszawy jestem w stanie po to podjechać. Ja sama zawiozę Kasi właśnie co nieco z moich zapasów - m.in. leków i podstawowych kosmetyków, ale nie tylko. Kasia - jak ją znam - nie poprosi o więcej, bo i tak jest wdzięczna za pomoc w organizacji i zakupie leków, ktore - wiadomo - obecnie stanowią absolutny priorytet. Ale same prowadzimy domy, mamy rodziny i dzieci - wiadomo jak jest - sprzątać,gotować,myć itp. też przecież trzeba. Jak Kasia dostanie takie wsparcie, to też będzie bardzo pomocne i odciążające skromniutki budżet domowy!
    A w ogóle dziewczyny, to jesteście super - Wasze wilekie serca pomagają Kasi przetrwać trudne chwile i dalej walczyć o zdrowie - swoje i dziecismile))
  • penelopa40 01.12.09, 08:41
    no ja właśnie usiłuję pakować, ale miałam karton, potem wzięłam
    większy, i i tak nic z tego, chyba wezmę jakies worki, bo wszystko
    się wylewa z tego spooooorego wszak kartonu,
    do paczki włoże drobną sumę w kopercie, żadnych zapasów nie mam, ja
    niestety kupuję na bieżąco i na styk, i bardzo oszczędnie, może
    jakiś kosmetyk co sama dostałam dołożę...
    mam szczerą nadzieję, ze Kasia wyzdrowieje i dzieci wyzdrowieją i
    zacznie wtedy inne życie... pełną piersią że tak rzeknę obrazowo ...
    penelopa
  • alikaki 01.12.09, 09:21
    Penelopo, samochód to normalna osobówka, której bagażnik mieści wózek małej i duże zakupy marketowe.Ale spokojnie - mąż się śmieje, że jestem mistrzem pakowania i upychania (ostrożenego, z dbałością o "towar"). Także co będzie do przewiezienia, to się przewiezie - z wyjątkiem pralek, mebli i takich tamsmile
    A poważnie - jeżeli moja teściowa bedzie mogła zostać z dziewczynkami w Warszawie, to jeszcze cały tył będzie wolny. Ja też chcę wpakować wszystko co mam dla Kasi do kartonów albo worków - zawsze wygodniej, estetyczniej i jakoś bardziej uporządkowanie.
    Oj, Penelopo, chyba wszystkie byśmy chciały, zeby Kasia stanęła porządnie na nogi i żeby dzieciaczki zdrowe były!
    Ale ja wierzę, że to w końcu nastąpi - i będziemy miały wtedy w tym choć trochę udziałusmile
  • mamasi 01.12.09, 10:39
    odpisałamsmile wielkie dzięki!!!
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • alikaki 01.12.09, 22:53
    Załatwiłam dziś recepty na leki dla Kacperkasmile Na dodatek są wypisane po 2 opakowania i do tego większe - po 100 i 150 ml (zwykłe są chyba po 60)! Jedyny problem z pokryciem kosztów. Panie w aptece wyceniły leki na ok.130 zł - ja niestety nie dam radysad
    Kasiu, na antybiotyki recepta jest ważna tylko tydzień, więc chyba trzeba by było to wykupić tak, żeby się nie przeterminowała jak przyjadę (w poniedziałek będzie ostatni dzień do realizacji).

    Dorwałam także korzeń omanu! Znalazłam w Warszawie taki zielarski, w którym to mieli - kupiłam 4 opakowania. jak będzie trzeba, to dokupięsmileSprzedawca w razie czego zamówi, bo wyczyściłam mu sklep z tego korzeniasmile
  • alanine 02.12.09, 00:04
    Alikaki, w ktorej czesci Warszawy mieszkasz? Bo jesli niedaleko mnie to moze
    bysmy zdazyly sie umowic w piatek albo w sobote w jakiejs aptece i troche sie do
    wykupu lekow dorzuce...
  • alikaki 02.12.09, 00:54
    Odpisalam na gazetowego.

    Pozdrawiam
  • dlakacperka 02.12.09, 07:27
    Dzięki Ala - recepty zniżkowe to duża pomoc... Załóż za mnie, ja oddam Ci za leki. Wiem że recepty są ważne tylko 7 dni, i dlatego teraz tak kupowałam i dla siebie i dla małego tyle, by chociaż trochę zostało na koncie, a leków starczyło bez problemowo.
    To co załatwiłaś to kolejne minimum dwa tygodnie leczenia Kacperka (zawsze muszę brać poprawkę co do ilości, bo już podawałam mu lek ponownie gdy wypluł lub zwrócił wszystko).

    Ja miałam problem z Biotraksonem - innego typu. Apteka nie mogła znależć w hurtowniach. Teraz mam w domu 8 ampułek - 4 dni. Dzisiaj zaczynam kolejny puls i mam nadzieję, że sprowadzą bez problemu.

    Ala dobrze napisała kilka postów wyżej...
    Bez Was i Waszej pomocy, wsparcia nie miałabym szans na leczenie. Zarówno w sensie materialnym jak i psychicznym. Były dni, gdy ręce opadały i było mi już wszystko jedno. Traciłam wiarę i motywację.
    Na Was można liczyć, na rozmowę... na kopniaka w tyłek jak potrzeba również. Nie chodzi tylko o głaskanie po główce, choć czasem i tego potrzeba.
    Wszystkie, bez wyjątku macie swój udział w mojej walce.


    Ps.: teraz moja prośba...
    Potrzebuję by ktoś pomógł mi wykonać szkic, zarys apelu - krótkiej informacji, jaką będzie można rozsyłać do firm i różnych ludzi z prośbą o pomoc już z danymi fundacji. Potem chciałam to wydrukować by zostawić np w aptece, rozdać znajomym, a oni mogą dalej puścić.
    Drukarnia, która do tej pory nawet ksero robi mi za grosze, albo jak mało to za darmo - wydrukuje trochę po kosztach (na początek trochę by wogóle ruszyć sprawę).
    Ja pisałam list, ale jest strasznie długi a taka ulotka powinna zawierać dosłownie kilka zdań.
    Nie wiem, czy umieszczać na niej instrukcję jak wypełnić pit by podarować komuś 1%?
    Proszę o podpowiedzi...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • kogosia 02.12.09, 22:02
    Kasiu ja podrukuje,
  • dlakacperka 07.12.09, 09:26
    Dzięki... qw szczególności Ali, która zorganizowała, nie wiem jak... ale zapakowala do swojego autka tyle rzeczy, że nie mogłam wyjśc z podziwu. Mój mąż zresztą również....

    Dziewczyny - po kolei... Zacznę od najwazniejszego. Leki... Mam wszystko na nabliższy czas, niektóre nawet pewnie i miesiąc smile
    Kacperek teraz ma wstrzymane leki ze względu na nadkażenie jamy ustnbej po Augmetinie - prawdopodobnie grzybicze, Więc leczymy p/grzybiczo, psikamy migdałki... a witaminy, probiotyki i uodparniacze podajemy cały czas. Antybiotyki poczekają jakieś dwa tygodnie.
    Weronika ma powikłania zapalenia uszu - od czwartku ponownie na antybiotyku - ręce opadają, bo to 4 antybiotyk z jedno, dwu dniowymi przerwami od tego zapalenia gardła. Już nie wiem sama kiedy jej przejdzie, bo w ciągu dnia czasem jeszcze pobolewa, zakuje mimo, że siedzi w domu, bierze leki trzyma w cdieple... Mam nadzieję że teraz już się wyleczy i nie będzie to mialo większych konsekwencji - Dzięki Waszej pomocy mogłam wykupić wszystkie leki, a teraz i suplementy po prostu te same co i Kacperkowi jej podaję.
    Dlatego tym większe podziekowania, bo naprawdę czasem brak mi sił na to chorowanie.

    Ala przywiozla ciuchy - dziękuję bardzo wszystkim... Nie będe wymieniać, by nikogo nie pominąć - wszystkie torby opisala co od kogo smile Dla mnie to wielka radość, dla dzieci, i dla małżonka...

    Do tego karton z chemią, kosmetyczne, pielęgnacyjne, higieniczne... żywność... Ala po prostu przeszła samą siebie.
    A zaczęło sie od monitora, który mi się spalił a u niej stał w piwnicy... ale koszty przesyłki przekraczały wartość i lepiej opłacało się przyjechać...

    Bardzo jestem wdzięczna Ali i Wam również.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • dlakacperka 07.12.09, 09:32
    Mam info, że już został nagrany studyjny materiał do mojego programu, emisja w sobotę 12 grudnia o 19.30, powtórka w niedzielę o 11... Dla mnie jest to material bardzo dotkliwy (przeżyłam nagranie, teraz jak zbliża się emisja jest taki sam stres).
    Pokazuje nieciekawą stronę mojego życia... Jak któraś z Was chce obejrzeć, zobaczyć jak żyjemy... i ja wygląda to wszystko...
    To link do programu w necie tu można również będzie zobaczyć program jeśli ktoś nie ma TVP info... i materiały archiwalne.
    www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/potrzebni
    Ja na codzień robię dobrą minę do tego.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • alanine 02.12.09, 08:10
    Nie mam maila na gazecie, Ty masz? Moge ja napisac do Ciebie?


    alikaki napisała:

    > Odpisalam na gazetowego.
    >
    > Pozdrawiam
  • alikaki 02.12.09, 08:27
    alikaki@ gazeta.pl

    Jak się odezwiesz, to odpiszęsmile

    Pozdrówka
  • alikaki 02.12.09, 08:42
    Kasiu, mam wspaniałą nowinę - są pieniążki na leki!
    Draczyńca pokryje w całości koszta związane z ich wykupem, ale chce pozostać anonimowysmile Ślicznie dziękuję tej osobie za okazaną wrażliwość i niezwykle szybką reakcję! Dzięki temu leki dla Kacperka już dziś będą wykupione (zrobiłam wczoraj zamówienie).
    Ws.apelu:
    Podeślij mi Kasiu ten list, któy napisałaś - ja pomyślę, jak znajdę chwilkę - bo na razie nie wiem, w co mam ręce włożyć(zawsze ten brak czasu...). Wiesz, że korektę mogę Ci na 100% załatwić.
    Dziewczyny, gdyby któraś z Was mogła również pomyśleć nad tym tekstem byłoby świetnie - wiadomo, że "co dwie głowy, to nie jedna"smile
  • penelopa40 02.12.09, 09:16
    ja się zgłaszam do redakcji ogłoszenia...
    chciałam też dorzucić coś do leków, ale jak jest darczyńca to może
    przekażę Kasi a ona zakupi co najbardziej trzeba...
  • dlakacperka 02.12.09, 14:42
    Dziewczyny - właśnie zajrzałam na stronę fundacji i już jestem wprowadzona smiletzn moje dane są widoczne na stronie.

    Jak ktoś sobie życzy - proszę:
    www.dzieciom.pl/8853
    Teraz już nie trzeba dzwonić do fundacji by potwierdzić, że jestem podopieczną smile


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • anka7961 02.12.09, 20:16
    Kasia, a może dodamy ten link na Twojej stronie?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • dlakacperka 02.12.09, 20:26
    Aniu - pewnie, że tak smile
    Ja dzisiaj jakoś nie myślę tak jak trzeba...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • alikaki 07.12.09, 15:51
    Dziewczyny, byliśmy wczoraj u Kasi. Pakunki dowiezione bez problemu, choć w pewnym momencie zastanawiałam się, czy wszystko wejdzie do bagażnika - nie weszło. Ale, ponieważ pojechaliśmy bez dzieci, to bagaże zmieściły się jeszcze na tylnych siedzeniachsmile Dzięki Wam, dziewczyny, czuję, że ta jazda do Kasi była b.efektywna - wykorzystana maksymalnie. Szkoda by było jechać samochodem zapakowanym w niewielkim stopniu. Kasia jest bardzo wdzięczna za pomoc - stwierdziła, że to co przywieźliśmy byłoby trudno wysłać pocztą z uwagi na ilość i gabaryty.I miała racjęsmile
    Nieocenione są oczywiście leki, ale poza tym wszystko, co przekazałyśmy Kasi i Jej rodzinie bardzo się przyda:ubrania, żywność, chemia gospodarcza. Po Kasi widać, że jest schorowana i ma trudności z poruszaniem się. Ostatnio nasiliły się problemy z podawaniem kroplówek - strasznie pękają Jej żyły i ma całe ręce posiniaczone – brakuje miejsca (nawet na dłoniach), żeby się wkłuć. Mimo choroby Kasia jest osobą pełną dobrej energii, nadziei i pozytywnego myślenia.Widać, że daje z siebie wszystko, by zadbać o dom i rodzinę. Dzieciaczki bardzo zadbane, milusińskie – tylko Kacperek co jakiś czas przerywał harce i masował sobie kostki nad stópkami – widać było, że go bolisad Weroniczka pomaga mamie w wielu rzeczach, widać, że zaradna, ale nie wygląda na swój wiek – zamiast 11 lat dałabym Jej ok.8. Niestety mieszkanie Kasi jest wręcz opanowane przez grzyba - nie sądziłam, ze to cholerstwo może być tak wielkie - cała kuchnia, korytarz i łazienka są "ozdobione" olbrzymimi czarnymi pasami i plamkami. Doraźne spryskiwanie specjalnym środkiem grzybobójczym nie daje większych efektów, poza tym nie można tego robić, gdy dzieci są w domu. To na pewno robota dla fachowców - tam trzeba by chyba skuwać tynk i dopiero robić odgrzybianie. Wygląda to naprawdę źle, a o negatywnym wpływie na zdrowie, to już nawet nie chcę się rozpisywaćsad
    Muszę przyznać, że cała rodzinka Kasi jest przesympatyczna, otwarta, bezpośrednia. Kasia i Jej mąż są bardzo wdzięczni za naszą pomoc.

    Pewnie o swoich wrażeniach mogłabym pisać jeszcze dłużej i jeszcze więcej, ale i tak mój wpis jest tak dłuuuugi, że boję się, żeby Was nie zanudzićsmile
    Reasumując – rodzina Kasi naprawdę jest w potrzebie, a dzięki nam możliwe jest bardzo kosztowne leczenie Kasi, Kacperka i Werci. I co najważniejsze – jeśli wszystko pójdzie dobrze, to są dla nich szanse na wyjście z choroby i normalne życie! Kasia pewnie sama Wam podziękuje (albo już to zrobiła indywidualnie), ale ja też chciałabym Wam podziękować za tak szybki i duży odzew, że z wyjazdu do Kasi zrobiła się cała akcjasmile
    Pozdrawiam wszystkie Pomocne, a Kasi i jej mężowi za miłe przyjęcie!

  • dlakacperka 12.12.09, 11:59
    Ponieważ kilka z Was prosiło o przypomnienie w dniu programu - własnie to robię.
    Dziś na TVP INFO o 19.30 lub jutro o 11 powtórka.
    Ja sama chyba nie będe miała odwagi na żywo zobaczyć... choc jestem, ciekawa co z tych kilku godzin nagrania zostało wykorzystane.
    tak samo część w studiu... nagranie ponad godzinne a na wizji ma być 6 minut...
    Was proszę o wyrozumiałość...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • mamasi 12.12.09, 12:11
    ja już czekamsmile Kasiu! nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze, na
    pewno wypadliście super!!!ściskamsmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • anka7961 12.12.09, 16:53
    Kasia, na pewno wszystko będzie dobrze. Ja dzisiaj nie dam rady
    obejrzeć, ale na jutro sobie przypomnienie w telefonie ustawie.
    Trzymam kciuki i mam nadzieję, że po tym programie coś się do przodu
    ruszy wink
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • alikaki 12.12.09, 19:26
    Uszy do góry, będzie dobrzesmile Trzymam kciuki. Ja też - jak nie dam rady dziś, to jutro obejrzę. Nie denerwuj się Kasiu, sam fakt, że program o Was idzie w TV to już sukces. Mam nadzieję, że cała akcja przyniesie efekt.
    Buźkasmile
  • kogosia 12.12.09, 19:33
    nagrywam
  • mamasi 12.12.09, 22:22
    Kasiu!!! wypadłas super. Nie wiem skąd twoje obawy się wzięły.
    Wszystko wyszło bardzo dobrze. Jak dla mnie bombawink a te twoje dwa
    rozrabiaki są słodkiesmile teraz trzymam kciuki aby ta akcja przyniosła
    oczekiwany efekt!!!
    p.s. masz gadanesmile powinnas zawodowo udzielać wywiadów lub
    występowac przed kamerąsmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • anka7961 13.12.09, 19:07
    Kasia, kurcze obejrzałam (w internecie, bo rano nie wiem czemu nie
    było powtórki). I powiem Ci tak - wzruszające i szczere. Serio. Nie
    wiem skąd Twoje obawy. Reportaż wyszedł lepiej niż to sobie
    wyobrażałam.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • dlakacperka 14.12.09, 19:21
    Pomocnikom Świętego Mikolaja bardzo dziekuję za paczuszkę, ciuszki bardzo fajne i dobre smile
    To była wielka niespodzianka dla mnie, bardzo dziekuję.
    Pozdrawiam ciepło pomocników...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • sylwia11022000 29.11.10, 14:05
    i tak miało być wink
    --
  • jorin 23.12.09, 22:48
    czegos potrzebujecie - leki, recepty? a czy Weronika podjela / powinna podjac
    leczenie neuroboreliozy?

    I dla Wszystkich - Wesolych Swiat!
  • dlakacperka 23.12.09, 23:36
    Leczenie troszkę pod górkę... moje żyły zastrajkowały i mam całkiem zmieniony zestaw teraz - do kroplówek mam wrócić za ok. 2 miesiące. I tym samym do tych leków co miałam.
    Muszę zregenerować żyły, bo pękają jak banieczki mydlane... i to przy najcieńszym wenfloniku.
    Teraz mega dawki jak dla mnie 3-4 antybiotyków.
    Duomox 1g (2x2), Xitrocin 150mg (2x2), Urotrim 0,1 (2x1)...
    został tylko Tinidazol, 2x1 przez 15 dni, i p/grzybiczy- Flucofast.
    Jak do tej pory organizm bardzo silnie reagował na leczenie, mam ogromną nadzieję, że zmiana zestawu nie spowoduje pogorszenia.

    Kacperek już jest z powrotem na lekach - po przerwie dwutygodniowej i podejrzeniu grzybka w buźce. Nie bardzo che przyjmować zawiesiny.
    U niego oprócz nasilenia bólu głowy jest dobrze. Teraz włączymy Tinidazol i zobaczymy... Bo przy pierwszej próbie miał silne bóle nóżek, głowy, brzuszka.

    Wercia teraz nie jest leczona - z dziećmi miałam poczekać... bo koszty są ogromne. Doktor ją zakwalifikowała do leczenia i na pewno to zrobię. Teraz dostaje witaminy, wzmacniacze - po prostu podnosimy obojgu odporność.



    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • malgog 28.12.09, 19:45
    napisałam na priv
  • dlakacperka 10.01.10, 11:14
    Dziewczyny...
    Mam gotowy apel, prośbę.
    Zatwierdzoną przez fundację więc mogę ją rozsyłać, drukować, rozpowszechniać.
    Moja prośba do Was, czy pomożecie mi by jeszcze więcej osób wiedziało o mnie? By zwiększyć szanse przekazania na moje subkonto 1%, czy nawet drobnych darowizn?
    Mam gotowy plik, który można wydrukować albo wysłać mailowo...
    W swoim regionie już rozdaję, zrobiłam w drukarni na razie 100 szt, by już zacząć big_grin
    Na stronce również są wprowadzone zmiany - tzn, jest o fundacji, nr subkonta...

    Poradźcie mi gdzie mogę jeszcze powysyłać... bo może coś mi umknęło.

    Acha - wysłałam do Allegro bym mogła wystawiać aukcje charytatywne, czekam na odpowiedź. Jak będę miała odpowiedź, i załatwie formalności to poproszę o pomoc kogoś z opracowaniem pierwszego wystawiania... bo to jakos inaczej trzeba wszystko podobno... ale to jeszcze nie teraz.

    No i radosna nowina... jest pierwsza wpłata na subkonto. Mam 50 zł, to już coś. Mam nadzieję, że się rozmnoży, i będę mogła wreszcie korzystać z niego.

    Przepraszam Was, że ostatnio nie piszę, nie odzywam się ale samopoczucie mam niezbyt dobre, do tego psychicznie jakoś się podłamałam. Nastroje mam tak zmienne, że sama z sobą nie wytrzymuję.
    Mam problemy z koncentracją, czasami jakbym miała jakąś mgłę w mózgu - ciężko logicznie myśleć. Wszystko boli i raczej jak robot jestem, który ma zaprogramowane pewne czynności.
    Fakt, że po programie nie ma odzewu, że nie ruszyło się z miejsca... również mnie przybił. Za bardzo liczyłam na ten program.
    Był moment gdy zwątpiłam w sens tego wszystkiego, bo skoro TV nie pomogła, to co jeszcze można zrobić... ale dzięki Wam, tylu ciepłych i wspierających słowach wiem, że dam radę i zaczęłam dalej działać.
    Dzięki Wam, że trzymacie kciuki i nie pozwalacie mi się poddać...

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • drugi-pingu35 10.01.10, 14:49
    A czy mogę na blogu umieścic link do Twojej strony? big_grin
    --
    pingus1.blox.pl/html

    Zapraszam na mój blog big_grin
  • dlakacperka 10.01.10, 15:52
    smileJasne smile

    Napisałam już big_grin
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • drugi-pingu35 10.01.10, 16:09
    Informacja juz jest big_grin
    --
    pingus1.blox.pl/html

    Zapraszam na mój blog big_grin
  • roxanna1336 10.01.10, 18:57
    Zamieściłam info o Tobie na stronie mojego bloga . Próbowałam skopiować Twój
    apel z Twojej stronki ale okazało się to nie możliwe , czy masz w ustawieniach
    ,że nie można kopiować tekstów ?
    roxanna1336-hcv.blog.onet.pl/
  • dlakacperka 10.01.10, 19:25
    szczerze powiedziawszy, to nie wiem... bo stworzona została przez kogoś, a ja tylko wysyłam tekst czy zdjęcia które mają zamieścić.
    Jak chcesz, to na maila wyślę Ci tekst jaki mam przygotowany smile

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • dlakacperka 12.01.10, 16:13
    Dziewczyny, mam prośbę o doradzenie...
    Po programie odzew marny, ale dzisiaj zadzwoniła do mnie miła Pani...
    Chodzi o to, że chcą z mężem dać ludzi do wykonania remontu. Wykonują wszystko od podstaw, po kładzenie płytek itd... więc spokojnie mogą wykonać to co u nas jest do zrobienia.
    Tylko trzeba zdobyć materiały budowlane itd... bo tego nie dają.
    Od nich mam ręce do pracy a materiały muszę pomyśleć.
    Teraz moje pytanie - jak mogę dalej szukać czy to sponsora (sponsorów), albo darczyńców... Już pisałam do okolicznych składów budowlanych - ale jeszcze może jako mało wiarygodna osoba, nie byłam podopieczna fundacji choćby... Gdzie mogę uderzyć, bo ludzie gotowi są przyjechać całą ekipą i zrobić to profesjonalnie.
    Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi i sugestie.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • anka7961 12.01.10, 19:43
    A ja bym napisała jeszcze raz do składów budowlanych w całej
    okolicy, tylko tym razem jako podopieczna fundacji i zaznaczyłabym,
    że dostaniesz ludzi za darmo, tylko musisz miec materialy wink Może to
    ich 'zmotywuje' do pomocy wink

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • mamasi 12.01.10, 20:01
    nic innego nie przychodzi mi do głowy.zawsze spróbować można. Do
    maila dodać jeszcze info ze stronka fundacji, stronką pomocdlakasi,
    gdzie moga obejrzec materiał...
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • roccan 12.01.10, 23:34
    Może jakieś pozostałości z budów czy remontów. Wiem sama, że jak robiliśmy
    remont w mieszkaniu, to zostały nam jakieś gipsy, pianki, itp. Napisz jeszcze
    raz do tych składów budowlanych, ale z konkretnymi prośbami np. o worek cementu
    a nie ogólnie z prośbą o wsparcie. Czy z PFRONu nie możesz dostać dofinansowania
    na remont? Pod jaki oddział podlegasz? Mogę podzwonić i popytać.
  • dlakacperka 13.01.10, 08:43
    Do PFRON podjadę i wezmę papiery, dokładnie dopytam o zasady - bo wiem że muszę mieć wkład własny - tylko ile procent całości na dzień dzisiejszy to nie wiem, bo podobno przepisy się zmieniły.
    Nie wiem też jaka kwota może zostać przyznana.
    W każdym razie tą możliwość sprawdzę i postaram się wykorzystać. Zawsze blokował mnie ten wkład własny - tzn nawet 20% nie miałam by zrobić remont łazienki przystosowujący ją dla potrzeb niepełnosprawnego.
    Teraz chyba to jest jedyna możliwość.
    Zadzwonię również do Pani, z którą rozmawiałam wczoraj - jeśli robili już takie remonty z przystosowaniem dla niepełnosprawnego to będzie wiedziała od czego zacząć. Potrzebny kosztorys i faktura proforma o ile pamiętam.
    W każdym razie załatwię co się da.

    Soją drogą napiszę di firm, bo może część materiałów uda się zdobyć... Spróbuje, co mi szkodzi...

    Dzięki dziewczyny...

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • alicez 13.01.10, 09:08
    Trzeba zacząć od dokładnego (na ile to możliwe) spisania jakich materiałów potrzeba i w jakiej ilości. Jeśli zadeklarowane osoby znają się na rzeczy, to szybko obliczą i zrobią listę. Jak lista będzie gotowa to myślę, że nam się uda trochę wspomóc. Lista może być na priv. A ja to ta od podchoinkowych prezentów smile
  • mamasi 13.01.10, 10:02
    jak bedzie ta lista to wtedy wysłac ją razem z prośba do składów
    budowlanych itp wtedy łatwiej będzie aby ktos cokolwiek dał.
    Ah a takie sklepy jak obi, castorama, praktiker - wiem że oni maja
    czasami jakiś towar do odrzutu - bo coś zarysowane, ukrychnięta
    deska itp. może jakby zagadać to udałoby sie to zdobyć? nie wiem jak
    oni sie z tego rozliczają, ale popytac warto
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • kogosia 13.01.10, 13:40
    wydrukował własnie dla Ciebie brat 200 ulotek. Na kartce A4 są 2 ulotki, trzeba
    poprzecinac.

    Czy którejś z Was wysłac i zostawicie w sklepach?? Jeśli tak to poproszę o adresy
  • mamba30 13.01.10, 15:01
    Poproszę, adres wysyłam na gazetową.
    --
    nie rób scen smile
  • kogosia 13.01.10, 18:01
    odpisałam
  • reniferek6 13.01.10, 22:25
    Ja tak prozaicznie przejdę z dachówek do recept ...
    Wysłałam dzisiaj Kasi recepty na ok . 30 opakowań antybiotyków i
    innych leków . To dawka na mniej więcej miesiąc .
    Jeżeli ktoś mógłby pomóc w wykupieniu recept to byłoby
    super .
  • kogosia 15.01.10, 18:54
    wysałam już mambie ulotki.
    mam jeszcze 3 koperty do wysłania.
    CZy kotś jeszcze chce??
    Chciałabym wyślac za jednym razem już wszystkie listy, ponieważ na pocztę mam 7km.

    W ulotkach jest opisana przez Kasię jej sytuacja oraz numer konta fundacji

  • mamba30 15.01.10, 19:00
    Dzięki Kogosia, czekam na przesyłkę w takim razie smile

    Czyli jednak dotarłaś na pocztę, moje autko nadal stoi przywalone
    śniegiem.
    --
    nie rób scen smile
  • kogosia 15.01.10, 19:19
    tak dotarłamsmile)
  • kejtlinn 17.01.10, 11:18
    Witam,
    Czy adres na stronie Kasi jest adresem domowym, na który można wysłać paczki?
    W tej chwili nie mam pieniążków, aby wspomóc finansowo, ale mam w domu dwa
    ciepłe swetry (40), kilka bluzek, które mogę oddać, sporo jedzenia z długim
    terminem przydatności. Jeżeli to się przyda to bardzo chętnie wyślę.
    --
    Kasia smile
  • mamasi 17.01.10, 11:45
    Kasi przyda się jedzenie na pewnosmile zaoszczędzi pieniążki i będa na
    lekismile adres jest na stronie www.otostrona.pl/pomocdlakasi/
    pozdrawiamsmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • dlakacperka 17.01.10, 13:04
    Dziewczyny bardzo dziękuję smile
    Reniu - recepty doszły, część już wykupiona.

    Gosiu - dzięki za drukowanie i wysyłanie dalej...
    Ja wczoraj odebrałam z drukarni kolejną partię, bo tamto rozeszło się jak ciepłe bułeczki smile Oby tylko efekty były wqymierne smile

    Co do spraw remontu, to problem jest z PFRON-em taki, że firma która miałaby zrobić remont, musi wyłożyć najpierw kasę, i jak po robotach zrobią odbiór i zatwierdzą to dopiero dostaną zwrot pieniążków.
    Innym problemem jest, że na PFRON mogę tylko łazienkę i kuchnię przystosować - tzn podłogi na antypoślizgowe, poręcze a w łazience to wiadomo. Wymiana wanny, WCkompakt, umywalka - wszystko ze specjalnymi poręczami. Na PFRON moę położyć 5m2 płytek na ścianie np.
    Rozmawiałam z Panią, która wtedy dzwoniła... i w taki sposób niestety nie da rady, bo oni nie mają funduszy by to zrobić... i czekać na zwrot. Nie jest do duża firma a koszt remontu nie będzie niski.
    Kolejnym problemem jest czy odgrzybianie by zostało zrefundowane, bo ru trzeba skuć wszystko do tynku i zrobić porządnie by znów nie wychodziło. Dobrym sposobem byłoby ocieplenie dachu lub zrobienie sufitu podwieszanego z ociepleniem, bo mamy stropodach i w najwyższym punkcie mieszkanie ma ok 4,20... a nie ocieplony dach, więc ciepło nam ucieka...
    Jak mąż wchodził by zwalać śnieg z dachu to u nas prawie go nie ma, w przeciwieństwie do sąsiadów...
    Jeśłi któraś z Was mogłaby mi pomóc w napisaniu odpowiedniej prośby, podania czy jak to ma wyglądać, bym mogła napisać do firm budowlanych, jakiś marketów czy producentów to bardzo proszę.

    Ja sama jeszcze spróbuję może napisac do fundacji jakiejś, ale szanse sa nikłe...


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • wasiluk13 17.01.10, 16:13
    Kasiu napisz mi proszę jakich potrzebujesz lekow, witamin czy innych suplementow
    dostepnych bez recepty.
  • kejtlinn 17.01.10, 16:44
    Kasiu napisz proszę czego używasz przy Kacperku. Pieluchy, gdzieś wyczytałam, że
    Pampersy napisz które, co do kąpieli, jakieś chusteczki? itd. Może mam coś w
    swoich zapasach dla synka, albo można je gdzieś taniej kupić.

    --
    Kasia smile
  • dlakacperka 17.01.10, 19:40
    Kacperek teraz jest w Pampersach( rozm 4+ lub 5), choć szczególnie na dzień zakładam np Higieco, czy jakieś inne - byle przewiewne były... Kupujemy w zależności od promocji - i najwyżej częściej wietrzymy pupsztalka, bo po antybiotykach odparza się bardzo szybko.
    Do kąpieli - oilatum, albo inny natłuszczający - ewentualnie jakiś dziecinny płyn, a po kąpieli balsamik. Chusteczki mogą być dyskontowe - Dada z biedronki lawendowa już przetestowana, i z Tesco sprawdzone. Pupcię smarujemy na przemian robionym mazidełkiem, sudocremem. Do mycia łapek w ciągu dnia wlewam mu płyn do kąpieli dla dzieci smile bo brudasek straszny smile
    Jak czegoś nie napisałam to pytaj smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • kejtlinn 17.01.10, 20:05
    Pampersy takie w pomarańczowym opakowaniu Sleep&Play, czy niebieskim Active Baby?

    --
    Kasia smile
  • dlakacperka 17.01.10, 20:34
    Te zwykłe smile pomarańczowe nie są ekonomiczne wink a zużywają się w takim samym tempie.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • kejtlinn 17.01.10, 21:24
    Paczka przygotowana. Włożyłam wszystkiego po trochu co miałam nadprogramowe w
    domu, wyślę ją jutro, najpóźniej we wtorek. Pampersy włożę przy okazji drugiej
    paczki. Buziaki i dobrej nocy kiss

    --
    Kasia smile
  • wasiluk13 19.01.10, 12:19
    udało mi się dotrzeć na pocztę smilewysłane
  • kejtlinn 22.01.10, 16:48
    Kasiu nie chcę zapychać Ci skrzynki mailowej, a tutaj może się przyda innym.

    Proszę napisz jakie bierzesz antybiotyki, leki, zioła. Już kiedyś prosiłam o
    wsparcie firmy farmaceutyczne (wyposażenie w leki szpitala w Zambii) i efekt
    mnie zaskoczył, leki i pomoc się znalazły. Może więc wystosuję prośbę w Twoim
    imieniu, tylko muszę znać nazwę leku, aby wiedzieć do którego producenta dotrzeć.

    Poza tym.
    ZAKUPIONE
    - VITAMINUM B COMPOSITUM 50 TABL. POWL. (3 opakowania)
    - OMEGA 3 COMPLEX EIKONOL 60 KAPSUŁEK (2 opakowania)
    - VITAMINUM E HASCO 100 MG, 30 KAPSUŁEK (2 opakowania)
    - VITAMINUM A HASCO 2500 J.M., 50 KAPSUŁEK (2 opakowania)
    - NUROFEN 2% = 0,1 G/5 ML ZAWIESINA O SMAKU POMARAŃCZOWYM 100 ML (1opakowanie)
    - APAP 500 MG, 50 TABLETEK POWLEKANYCH (1opakowanie)
    - Herbata ziołowa "Sposób na odporność" (1 opakowanie)
    - Probiotyki Dikoflor 60 dla dorosłych (10 saszetek)
    - Probiotyk Dikoflor 30 dla dzieci i niemowląt (10 saszetek)
    - Rutinoskorbin 90 tabletek (1 opakowanie)
    - Witamina C (10 tabletek musujących)
    --
    Kasia smile
  • dlakacperka 25.01.10, 13:37
    Kasiu - Zrobię pełne zestawienie suplementów i paraleków - bo to stały element leczenia i sie nie zmienia, Antybiotyki niestety max 3 miesiące w jednym zestawieniu potem zmiana aby bakteria sie nie uodporniła podobno. Zresztą chyba znów czeka mnie zmiana zestawy - ale to za tydzień będzie wiadomo - bo mam wizytę i będą nowe wytyczne.
    Teraz jest gorzej - i nie jest to chyba tzw Herx, tylko powrót objawów...
    Szykuje się powrót do kroplówek...

    Dziękuję bardzo dziewczyny za witaminy - już ogromna część dzięki Wam mi odpadła od rachunku.

    Schodzi tego tyle, że to ogromne wsparcie smile

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • miszek23 25.01.10, 15:38
    Napisałam na pocztę
  • dlakacperka 25.01.10, 15:57
    Odpisałam smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • miszek23 29.01.10, 12:20
    Zajrzyj na pocztę smile
  • penelopa40 29.01.10, 13:02
    właśnie wypełniac tzw pita, oczywiście 1% dla ciebie Kasiu....
    niewiele to ale zawsze...
  • dlakacperka 29.01.10, 13:11
    Dzięki wielkie big_grin
    Każdy grosik jest ważny.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • dlakacperka 29.01.10, 13:14
    miszek23 napisała:

    > Zajrzyj na pocztę smile

    Odpisałam smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • vangie 30.01.10, 12:02
    super, niech sie rozchodza wiadomosci, im wiecej ludzi sie dowie, tym wiecej ludzi moze pomoc smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mmtrmql0o7.png
  • mamasi 30.01.10, 12:43
    super Kasiu! pomalutku ale jakoś się udajesmile a o c chodzi z tym
    numerem krs? naprawdę nie mogą go wpisać? może dopytac w skarbówce
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • dlakacperka 30.01.10, 13:02
    Może po prostu gość wpisał zły numer... bo jeśli byłyby takie problemy, to wypłynęłoby to choćby przy ubiegłorocznych rozliczeniach. Nawet teraz już wiele osób się rozliczyło, a przecież fundacja ma kilka tysięcy podopiecznych.
    Swoją drogą zadzwonię do skarbówki i zapytam czy to możliwe, by ten numer był nieprawidłowy...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • mamasi 30.01.10, 13:46
    lepiej zadzwoń, podaj babeczce niech sprawdzismile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • kejtlinn 30.01.10, 16:02
    Tak Kasieńko dowiedz się, bo ja też się rozliczałam już z jednego PIT'a i mój
    mąż też i oczywiście 1% dla Ciebie, ale jeżeli coś tam się nie zgadza to zawsze
    możemy zrobić korektę.
    --
    Kasia smile
  • dlakacperka 02.02.10, 08:54
    Kolejna wizyta zaliczona.
    Zostaję na takim zestawie jak dotychczas. Tzn leki bez zmian... tylko dochodzi trochę nowości.
    Muszę ściągnąć z Niemiec Tavanic - nie jest tani, bo miesięcznie to jakieś 120 Euro podobno... ale jest to bardzo dobry lek "na oczne" problemy a u mnie coś się zaczęło dziać... Dokładnie chodzi o to, że w ślepym oku pojawiły się błyski, po prostu wraca poczucie światła.
    Dla mnie jest to wydarzenie na miarę cudu, bo okulista twierdził, że nerw jest tak uszkodzony, że nie będę widziała...
    Odkryłam to w nocy, gdy samochód z przeciwka jadący oślepił gwałtownie i poczułam ból za okiem, a jednocześnie pojawiła się jakby tęcza. Później przy każdym kolejnym aucie jadącym z przeciwka zakrywałam widzące oko smile Cieszyłam się jak dziecko - choć ból jest spory. Dla mnie znaczy to tyle, że nerw jest ciągły i że mogę jeszcze coś zobaczyć??? Jest o co walczyć.

    Oprócz tego leku mam kilka suplementów dołożyć, bo organizm trezba "podrasować".
    Trochę paraleków mam dzięki Wam smile

    Dziękuję Wszystkim - za ciepłe słowa, myśli i pomoc... Bez Was nie byłoby tego mojego małego - wielkiego sukcesu. Mojego osobistego cudu!!!
    Buziaki.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • adota 02.02.10, 13:08
    Wspaniale z tym okiem! To dobry znak smile

    Pozdrawiam serdecznie,
    adota
  • miszek23 02.02.10, 13:36
    Ja tez się cieszę. Rzeczywiście to chyba dobry znaksmile Teraz tylko żeby to
    lekarstwo udało się zdobyć!
  • dlakacperka 02.02.10, 16:19
    Na stronie Fundacji pojawiła się dzisiaj chyba taka informacja:

    Szanowni Państwo,
    Pragniemy poinformować, że nasza Fundacja posiada status Organizacji Pożytku Publicznego i ani przez chwilę nie została powyższego statusu pozbawiona. Urzędy Skarbowe mają obowiązek przyjmowania PIT-ów z numerem KRS naszej Fundacji!.

    Więc to jest większy problem jak widać.
    US cwano wymyślił sobie, bo jak taki Kowalski już dostanie się do okienka i mu chcą zwrócić PITa to nie poprawia tylko puszcza tak jak jest, nie przekazując tego 1% i US zgarnia dla siebie... Widać za duże straty mieli przez 1%.
    PARANOJA...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • dlakacperka 04.02.10, 10:05
    Dziewczyny - jeszcze założyłam blog, gdzie zamierzam pisać na bieżąco co się dzieje, jakie postępy big_grin
    Poproszę i pomysły jak komuś się nasunie, co jeszcze dodać, zmienić i wogóle...
    Link do niego będzie też na mojej stronie...

    Taka mała rzecz... a może pomysł dobry.

    Zobaczcie same:
    pomocdlakasi.bloog.pl/
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
  • miszek23 04.02.10, 17:15
    Oglądałam blog, mi się podoba smile Fajnie będzie przeczytać na bieżąco co tam się
    u Was dzieje. Najlepiej żeby były tam tylko dobre wiadomości smile
  • dlakacperka 08.02.10, 20:00
    Madziu - bardzo dziękuję za paczuszkę.
    Kacper szalał dzisiaj, nie wiedząc czym się ma bawić smile
    Mam już oprócz rysunku na kartce, picasso na ścianie smile ale dziecko przeszczęśliwe.
    Dzięki za wszystko.
    Pozdrawiam smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 12.02.10, 10:29
    Choróbska to nasza specjalność, szczególnie ostatnio.
    Kacperek od infekcji do infekcji... w tym roku już miał grypę, jelitówkę i teraz jeszcze nie wiem co to jest.
    W środę byliśmy na szczepieniu (IV DTP czy jakoś tak się nazywa) - opóźnione bo ciągle chorował. Teraz lekarka stwierdziła, że można go zaszcepić bo nigdy go nie zaszczepimy - katar ma cały czas (alergia na pyłki).
    Od środy wieczora... walczę z wysoką gorączką. Bo w sumie to nic innego małemu nie dolega.
    Temperatura do 40*, i w nocy zwrócił co zjadł... Wczoraj w ciągu dnia rano posypiał, ale jak udało się zbić gorączkę to zachowywał się normalnie. Przed wieczorem podnosiła się, ale Ibum dał radę. W nocy - obudził się zlany potem jakby go z kąpieli wyjąc... dreszcze, no i płacz. Dałam Pyralginę w czopku (kawałeczek, nie cały), bo znów gorączka bardzo wysoka... i pojawił się brzydki zapach z buzi.
    Noc nie przespana oi dla mnie i dla małego - który o 3 tak się rozbudził jak temperatura spadła, że chciał bajki oglądać a nie spać.
    Dopiero o 5 zasnął... do 7.

    Ja już opadam z sił, bo ciągną się te infekcje ciągle.
    Przez to Kacper ma odłożone w czasie leczenie boreliozy - by nabrać odporności, pozbyć się grzybka jeśli jest i przygotować do leczenia p[ełną parą jak się skończy sezon grypowy.
    Wcale mnie to nie pociesza - bo tojuż będzie 3 podejście.

    Ja teraz jestem w nieciekawej kondycji psychicznej. W poniedziałek chyba złapałam straszny dołek, ale już chyba znalazłam przyczynę. Jeden z leków powoduje u mnie takie stany depresyjne (płaczę, jestem po prostu zdechnięta). Dobrze, że biorę go tylko pulsacyjnie.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 12.02.10, 13:21
    Idę z Kacprem do szpitala - odezwę się po powrocie...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • miszek23 12.02.10, 14:26
    Trzymajcie się - i zdrowia życzę dla Kacperkasmile
  • mamasi 15.02.10, 13:25
    Kasia jak pisała pojechała z Kacperkiem do szpitala. Miał bardzo
    wysoką gorączkę, mało jadł, lekarz z rejonu powiedział, że jest
    odwodniony i skierował do szpitala. Tam porobili mu wszystkie
    badania - okazało się że to zakażenie bakteryjne. Kacper ma anginę.
    Na poczatku podejrzewali sepsę ale badania wykluczyły. Walczyli
    ostro bo mały co 3 godz. dostawał prawi 40 stopni gorączki. W końcu
    okazało się że główna przyczyna to zapalenie jamy ustnej - cała
    buzia od środka, gardło, policzki od wewnątrz ma owrzodzone, jedna
    wilka ropasad. Wczoraj nie jadł nic ani tez nic nie pił - non stop
    kroplówki. Do tego jeszcze doszła biegunka...Dostaje antybiotyk i
    smaruja mu buzię fioletem i nystatyną. Probiotyki itp Kasia musi mu
    dawac we własnym zakresie. Mały płacze cały czassad Wyjdą dopiero gdy
    zniknie mu to owrzodzonie na tyle aby mógł jeść
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • dlakacperka 15.02.10, 13:56
    Dziewczyny - ja na sekundę... Mały śpi, mąż został z nim a ja przyszłam normalnie się umyć smile
    Tak jak napisała mamsi - Kacpi miał bardzo wyskoką gorączkę, której nie mogliśmy zbić... w szpitalu dostaje naprzemiennie paracetamol i ibufen, bo cały czas skakała i to wysoko.
    Jak dostał antybiotyk po dobie wyszło zapalenie śluzówek jamy ustnej, a że to jest wirusowe to antybiotyki mu nie służą i wysypuje coraz bardziej. Dziś w nocy nie tyle gorączka go męczyła co ból w buzi bo dziąsełka tak obrzęknięte, że ledwo ząbki było widać.
    Antybiotyku odstawić nie można, bo jeszcze mamy anginę przy tym - a biegunka to ja już nie wiem od czego... podobno od tego wirusa, jak i tak wysoka gorączka.
    Teraz mimo, że już kilka dni minęło przed obiadem (szpitalnym bo mały i tak nie je nic ani nie pije - boi się coś do buzi wziąść) znów 38,5... i tak może być podobno jeszcze kilka dni.
    Smaryją mu buziulkę kilka razy dziennie gencjaną i nystatyną... ale i tak wysypuje mu się dalej.
    Jak temperatura spadnie i w buźce mniej boli to nawet pobryka łobuziak. Nudzi mu się strasznie bo leżymy w izolatce i nie może kontaktować się z innymi dziećmi.
    Jutro kolejne badania ma mieć... zobaczymy co dalej będzie.
    Strasznie się bałam, zanim nie wykluczyli sepsy czy posocznicy, bo to było pierwsze podejrzenie. Oglądali go co godzina czy nie ma wysypki, zmian i wogóle. Potem przyszły wyniki - anemia, jakieś odstępstwa od norm w czasach krzepnięcia i innych - nie spamiętam wszystkiego bo za dużo tego.
    Szkoda mi bąbelka... ale mam nadzieję, że szybko wyjdzie... albo, że już na długo będzie zdrowy.
    Uciekam - wyschłam trochę i wracam do chorowitka smile
    Trzymajcie kciuki za małego smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • miszek23 19.02.10, 13:48
    Jak się czuje Kacperek? Czy już jesteście w domu?
  • mamasi 19.02.10, 14:11
    Kasia nadal przebywa w szpitalu. Wczoraj był pierwszy dzień gdzie
    Kacperek nie miał gorączki - szałal bardzo. Niestety nadal nie jest
    w stanie nic zjeść. Wziął kilka łykówwody ale niestety więcej nie
    jest w stanie przełknąć z bólu. Wypuszczą ich dopiero ja mały będzie
    mógł samodzielnie jeść
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • miszek23 19.02.10, 14:44
    Cieszę się że już lepiej.Mam nadzieję że lada dzień będą w domu smile
  • dlakacperka 21.02.10, 18:59
    Dzisiaj nas wypuścili z izolacji smile
    Noc z czwartku na piątek była przełomem. Piątek bez temperatury, pierwsze próbu picia wody, i na kolację już zjadł mleko - prawie swoją mormę.
    Za to w sobotę zaczął dzień od zupki mlecznej - co prawda dwie łyżeczki - ale z wielkim zapałem. Do obiadu podszedł samodzielnie i zjadł pół porcji drugiego smile
    No i najważniejsze - temperatura nie wróciła, w buzi już nie pojawiło sie więcej ognisk zapalnych, dziąsełka już miejscami tylko opuchnięte. Wreszcie widać ząbki i nie krwawią dziąsełka.
    Ponieważ sam je, pije ładnie, leki już zostały odstawione - jeszcze rano o 7 i o 15 dostał biseptol - teraz tylko wzmacniacze i witaminy.
    Wypis dopiero we wtorek będzie smile ale najważniejsze, że już w domku jesteśmy.
    Kacper jest trak osłabiony po chorobie, że śpi dwa razy w dzień... wczoraj jak zasnął po spacerze ok 16.30 to spał do rana!!! leki, mleko przez sen smile bo nie mogłam go dobudzić.
    Dzisiaj też spał dwa razy i już sie pokłada...

    Mam tylko nadzieję, że teraz nie załapie od Weroniki - rozłożyło ją w piątek w nocy... a była z tatusiem, to leczenie dopiero dziś praktycznie takie właściwsze jej zaordynowałam.
    Oby nie złapała tego co Kacperek.
    On oprócz poszczepiennej reakcji miał anginę ropną i wirusowe zapalenie jamy ustnej. Lekarka tłumaczyła, że wirus jest taki sam jak ospy podobno, tylko atakuje śluzówkę...
    Strasznie mnie wystraszyli jak usłyszałam, że podejrzewali sepsę.
    Najważniejsze, że już po wszystkim i mały wyszedł na prostą smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • miszek23 21.02.10, 19:34
    Fajnie że już jest poprawa u Kacperka! Zdrówka życzę dla Weroniki i powrotu do
    pełni sił dla KacperkasmileTrzymajcie się!
  • mamasi 21.02.10, 21:13
    Cieszę się że jesteście już w domusmile zdrówka życzę dla całej Waszej
    czwórki!!!
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • penelopa40 28.02.10, 13:14
    Kasiu, ostatnio nie pisuję... ale wczoraj zrobiłyśmy przegląd szafy i
    mamy dla Weroniki worek ciuszków... postaram się wysłać w nadchodzącym
    tygodniu...
  • dlakacperka 01.03.10, 09:42
    Penelopo - bardzo dziękuję...

    Ja ten weekend mam ciężki - Bardzo silny herx mnie wykończył nie tylko fizycznie ale i psychicznie.
    Mogę śmiało powiedzieć, że walka z bólem męczy tak samo jak ciężka praca fizyczna. Jeszcze się nie skończyło, a leki nie działają na długo. NIestety nawet tramal retard nie daje pełnej ulgi - tylko tyle, że funkcjonuję jakoś.
    Do piątku mam Tini - potem będzie lepiej - jak zawsze gdy go odstawiam... Jeśli nie dam rady to odstawię wcześniej.



    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • penelopa40 05.03.10, 08:49
    paczka wysłana przed chwilą... jest kurtka wiosenna, może być za
    duża, ale po odjęciu rękawów jest rodzaj kamizelki, dużo bluzek
    wiosna-lato... mam nadzeję,z ę Weronika będzie zadowolona...
    pozdrawiam i zycz4e sił do walki o zdrowie....penelopa
  • dlakacperka 08.03.10, 13:15
    Penelopo, Dziękujemy.
    Paczka doszła big_grin

    Pozdrawiam cieplutko.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • emi-26 05.03.10, 12:52
    Kasiu, podczytuje tylko to forum...
    Jestem dla Ciebie pelna podziwu, ciagla walka, podziwaiamsmile
    Ale ja chcialam z drugiej strony - Pisalas, że Kacperkowi brzydko
    pachnie z buzi i ta zawalona buzka, na pewno wiesz, ze to grzyb.

    Wiesz, mozna sie go pozbyc, przy pomocy odpowiedzniej diety, bo
    nystatyna tego nie zalatwi, a jezeli to tylko na chwile.
    Prosze zjarzyj na forum alergie do "czesto zadawanych pytan"
    Tam wypowiadaja sie bardzo doswiadczone mamy w tym tematcie -
    sigvaris, kruffa, i inne. to kopalnia wiedzy.
    Mnie to forum w chwilach krytycznych synka pomoglo, bardzo!
    A mielismy i grzyba i lamblie i inne robactwa. Gdy je wyleczylismy,
    okazalo sie, ze to byla przyczyna alergii. Owszem, jakas alergia
    zostalo - ale 10%smile
    A alergia byla bardzo, bardzo silna, glownie pokarmowa.
  • dlakacperka 05.03.10, 14:28
    ...bardzo dziękuję. Jak dotrze do nas to dam znać oczywiście.

    Co do Kacperka Emi... nie wiem czy to grzyb - nie miał wymazu pobieranego z zapalenie jamy ustnej podobno wirusowe było i zapach od tego. Teraz mu nie pachnie z pyszczka, ale dieta jest trochę ograniczona (ja jestem na ostrej diecie p/grzybiczej ze względu na leczenie). Dostaje również Flukonazol - od lekarki zalecenia, ale naszej doktor od Boreliozy.
    Przed leczeniem odrobaczałam wszystkich w domu - zapobiegawczo, żeby nie blokowało leczenia i żebyśmy ewentualnie wzajemnie się nie zarażali jeśli coś było.

    W poniedziałek miałam wizytę u doktor... ja co do siebie jestem zadowolona. Widać, że coś się dzieje i to na dobre.
    Za to Kacper mnie martwi niesamowicie.
    To co on ma wykryte może dawać rózne objawy... i to powikłanie po szczepieniu mogło być spowodowane przez te bakterie również.
    Do tego po obserwacji i konsultacji z doktor bakteria chyba zaczęła się głębiej chować i nie ma czasu, trzeba go leczyć... tylko problem w tym, że teraz po szpitalu jest bardzo osłabiony.
    Kółko zamknięte - z jednej strony muszę doczekać, z drugiej nie powinnam czekać... To będzie trzecie podejście do leczenia u małego. Teraz jak zaczniemy, nie chciałabym przerywać. Szkoda małego, czasu... i pieniędzy.

    Dzięki za rady - wiem o tym co piszesz big_grin i szukałam również tego.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • emi-26 05.03.10, 22:24
    Kasiu, bardzo sie ciesze, ze u Ciebie zmianysmile
    Co do Kacperka, piszesz, ze nie wiadomo co w tej buzce bylo...hm...a
    nikt nie zrobil wymazu z natybiogramem?
    Wtedy sprawa bylaby jasna. Ograniczenie "troche" diety nic nie da,
    tym bardziej, ze zasada przy grzybie jest: zero drozdzy, zero mleka,
    zero cukru i zero pszenicy. To takie podstawowe rzeczy, ale jest
    tego wiecej.
    Czesciowe ograniczenie moze nic nie dac, albo poproawi sie na
    chwilke.
    Kasiu, poczytaj tam watki, poczytaj rowniez tu
    www.vegamedica.pl/
    Do dzis sie tam leczymy i teraz juz o niebo lepiej.(metody
    naturalne, homeopatia, ale rowniez konwencjonalne leczenie). Po
    leczeniu robali mielismy grzyba z takimi objawami jak Kacperek. Ani
    nystatyna, ani flukonazyl nie da dlugotrwalego efektu. Bo to
    rozwniez chemia, a grzyb wlasnie w duzej mierze bierze sie od
    stosowania leków. Kasiu, przejrzyj proszesmile
    Co do szczepien...szczerze?
    Ja swojego synka nie szczepie odkad skonczyl rok, ze wzgledu na
    alergie. Zalecenie 3 pediatrów w tym p. prof. Mimo, iz od roku
    moglabym sie pokusic o szczepienie, to wiedza jaka posiadam nt nie
    pozwala mi z czystym sumieniem szczepic malucha.
    Oczywscie niczego nie narzucam Kasiu, nie chce absolutnie dokladac.
    Ale mysle, ze moze porozmaiwaj z dr o tym, bo szkoda dodatkowo
    obciazac juz tak slaby organizm Kacperka.

    Mam nadzieje, ze nie jestes na mnie zlasmile
    Pozdrawiam serdecznie i zdrowka, zdrowka, zdrowkasmile
  • desse_o 15.03.10, 14:44
    Czy adres to Gostynin niedaleko Płocka? Jeśli tak, to będę tam przed
    Wielkanocą i mogę przywieźć trochę ubrań dla Weroniki, są po mnie bo
    sama jestem bardzo drobna, ale zadbane. Jakiś czas temu robiłam
    przegląd szafy, więc jeżeli Ci to odpowiada to mogę gdzieś podrzucić.
    Jeżeli wolisz zachować anonimowość to wyślę paczkę. Napisz proszę jak
    wolisz.
  • dlakacperka 15.03.10, 18:03
    Tak - to jest ten Gostynin smile

    Napiszę na priv - to się umówimy tak by Ci pasowało.
    Zapraszam na kawkę czy herbatkę smile

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • penelopa40 16.03.10, 12:30
    Kasiu,
    jak tam ciuszki? czy potrzebujesz jeszcze/aktualnie czegoś z ubrań
    dla Weroniki???? myślę o was choć nie piszę.... penelopa
  • dlakacperka 16.03.10, 13:23
    Penelopo - odpisałam smile

    Muszę u dzieci zrobić pozimowe przeglądy i porządki w szafkach. Wercia urosła mi trochę - nareszcie się bujnęła ze wzrostem - tylko nie przytyła.
    Kacperek tak samo rozmiarówkę zmienił... już 98 i wyższa...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 22.03.10, 19:04
    Dzieciaki zabrałam do lekarza, bo dopadła nas alergia...
    Kacper katar i czerwone oczka. Zaczął pokasływać... ale to od katarku raczej.
    Werka oczy jak wampir i swędzą od tygodnia niemal. Nie pomógł zyrtec, kupiłam Visine na czerwone oczy - niby mniej czerwone ale swędzą dalej.
    Lekarka przepisała jej jakies inne na pyłkowicę, do tego Aerius.
    Kacperek to samo - Aerius ale syropek.
    No i teraz bomba...
    Na rączce małemu zrobiło się kilka krostek - na początku myślałam, że go coś ugryzło.
    Potem spuchły triszkę i w sobotę zaczął się zbierac płyn.
    Wczoraj już takie dziwne się zrobiły - jakby w środku inne, otoczone pęcherzykami i wokoło obrzęk i jak po komarze.
    Lekarka rozpoznała półpasiec!!!
    Nie wiem jak to możliwe, bo przełom grudnia/stycznia miał ospę.
    Potem w szpitalu zapalenie jamy ustnej było spowodowane przez ten sam wirus co ospę wywołuje. Przecież półpaśca wywołuje też wirus ospy.
    Małego te krosty drażnią, ale nie drapie bo boli.
    Oby tylko nie wysypało mu bardziej... teraz tylko rączka, smarujemy kremem p/wirusowym i jak nie złagodnieje albo więcej się wysypie, to doustnie dostanie.
    Ręce mi opadają z tym wszystkim.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • parole_parole 22.03.10, 19:38
    Rety! Wspolczuje Ci Kasiu. Czytalam na Twoim blogu, ze znowu zaczelas puls.
    Wszystko na raz u Was sad Trzymajcie sie!
  • dlakacperka 06.04.10, 10:02
    Dziewczyny...
    Może podczas porządków przed świętami znalazłyście jakieś witaminy, suplementy diety czy paraleki, probiotyki, których już nie będziecie używać...
    NIe dam radzy w tym miesiącu wszystkiego kupić - powyciągałam już niemal wszystkie zapasy.
    Mamy zacząć leczenie Kacpra więc dojdą leki dla niego.
    Dobrze, że dla niego tran witaminy i probiotyki mam jeszcze w zapasie.
    Jakby coś wpadło Wam w ręce - to bardzo proszę . wink
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • miszek23 08.04.10, 13:43
    Spytam siostry bo ona często coś kupuje może jej zostało, sam też coś dorzucę i
    najpóźniej po niedzieli wyślę smile
  • dlakacperka 09.04.10, 11:09
    smile Dzięi wielkie smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 09.04.10, 11:12
    Dzisiaj otrzymałam dokumenty od fundacji potrzebne do uzyskania statusu aukcji charytatywnych smile
    Ten temat ruszałam kilka razy, ale dopiero teraz udało mi się doprowadzić do tego etapu.
    Pozostało stworzenie apelu jaki zostanie umieszczony na stronie "o mnie" i będzie widniał w opisie aukcji, z podanymi danymi i nr konta fundacji.
    Jeśli któraś może pomóc, poprowadzić troszke w tym temacie - bardzo proszę.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • penelopa40 10.04.10, 20:52
    Kasiu,
    mam znów kilka ubrań dla Weroniki, ale mam też buty, nie wiem czy
    wysyłać, jaki numer nosi Weronika???, ewentualnie na jesień/zimę
    przyszłą może bo mam kozaki 36, poza tym adidasy 37 ale to 36, 2 pary
    sandałków...35-36 i 37-38. penelopa
  • dlakacperka 12.04.10, 08:56
    Zaraz napiszę na priv co i jak. smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 14.04.10, 08:57
    Wczoraj wyszukałam coś takiego:
    pomagamy-dzieciom.net/katarzyna-sekular
    i udało się. Zamieścili mój apel na swojej stronie i też go rozpowszechniają.

    Macie jeszcze jakieś pomysły, gdzie mogłabym wysyłać apele, czy gdzie jeszcze szukać pomocy???


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • kamilia22 20.04.10, 22:15
    Proszę napisz mi swój adres na kamilia22@wp.pl postaram się coś
    wysłać
  • dlakacperka 01.05.10, 11:11
    Już mam pełną dokumentację - wszystko zatwierdzone w fundacji, allegro również...
    Mogę ruszać z aukcjami.
    Może ktoś ma coś ciekawego i mógłby przekazać na aukcje?

    Mój nick na allegro: Pomoc_dla_Kasi

    Może w weekend wreszcie zacznę wystawianie smile
    Gdyby ktoś chciał wspomóc w jakikolwiek sposób będę bardzo wdzięczna.
    O ile przejdzie mi rewolucja - zmieniłam cały zestaw leków - wszystkie antybiotyki zostały zmienione, bo już za długo, za dużo i chyba nie działały właściwie.
    Teraz mój żołądek wywraca sie na drugą stronę, nie wiem jak oddychać - a to dopiero pierwszy dzień. Może minie i sie przyzwyczaję...

    Weronika znów chora - wirusowe zapalenie gardła.
    Jej "niejedzenie" zaczyna niepokoić lekarza, waży 26 kg.
    Wreszcie ktoś widzi to o co ja walczę od kilku lat - że moje dziecko ma problem. Teraz psychiatra musi się wypowiedzieć - bo wszystko zwalają na jej zaburzenia. Wiem, że nawet anoreksja to od psychiki się zaczyna...


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 02.05.10, 21:02
    Tym razem potrzebuję pomocy z szablonem.
    Nawet taki kupiła, ale teraz trzeba wprowadzić tam informacje jakie mają być na aukcjach.
    Częściowo mi sie udało ale za groma nie mogę sobie poradzić z językiem HTML - dla mnie to chińszczyzna totalna.
    Czy któraś z Was zna się na tym i może mi pomóc opracować ten szablon?
    Jakbym miała to juz bym mogła zacząć wystawiać przedmioty...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • wisnik79 03.05.10, 21:17
    Witaj,
    nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale jeżli chodzi o wystawianie
    aukcji na allegro to możesz użyć edytora wizualnego a nie HTML. W
    edytorze wizualnym wpisujesz cały opis aukcji tak, po prostu, bez
    żadnych skomplikowanych znaczkówsmile Jak potrzebujesz pomocy to napisz
    do mnie, jak tylko będę umiała to pomogę.
  • wisnik79 03.05.10, 21:32
    zapomniałam podać mailasmile wisniowakasia@o2.pl
  • dlakacperka 04.05.10, 09:58
    Własnie problem jest w czym innym. Zwykłą aukcję potrafię wystawić.
    Szablon też wgrałam - goły szablon.
    Nie umiem w ten szablon wstawić informacji tak jak mają się pojawiac na każdej aukcji - tam jest potrzebny język HTML.
    Chodzi o to by później wstawić tylko zdjęcie i opis przedmiotu, a wszystkie informacje odnośnie wysyłki, regulaminu aukcji charytatywnych, danych fundacji, numerów konta i innych, które są wymagane już był w szablonie na stałe. Nie zrobię tego z edytora tekstowego, bo szablony robi się własnie w HTML...

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • vangie 04.05.10, 10:39
    pani Kasiu, niech pani napisze na priva do mnie, moze uda mi sie pomoc, coprawda HTMLa dawno nie tylkalam, ale cos tam chyba w tej glowie zostalo wink
    pozdrawiam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mms7f3e559.png
  • wisnik79 04.05.10, 10:46
    Rozumiem,
    W takim razie jak możesz, to prześlij mi tekst, który chcesz
    umieścić na stałe.
  • penelopa40 04.05.10, 12:03
    nie pomogę w sprawie języka html, zato wysłałam paczuszkę: dla
    Weroniki: spódniczka, bluzka koszulowa i 7 par butów- 2 pary zimowe,
    2 sportowe, 2 sandałki i kapcio-balerinki ... sciskam serdecznie -
    penelopa
  • dlakacperka 04.05.10, 15:09
    UDAŁO SIĘ!!!
    jakoś to zrobiłam. Co prawda gdzie indziej tworzyłam opis, potem zamieniałam na HTML, na koniec kopiowanie, zamienianie... ale efekt końcowy jakiś jest całkiem względny big_grin
    Zobaczcie sobie jak to wyszło...
    Jesli któraś ma jakieś sugestie, coś trzeba poprawić... to proszę o rady smile
    www.allegro.pl/item1027313081_grosik_na_szczescie_charytatywna_dla_kasi.html
    Penelopo - bardzo dziękuję.
    Jak tylko dojdzie - dam znać smile
    Pozdrawiam cieplutko.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • wisnik79 04.05.10, 16:16
    Kasiu,
    Gratuluję, wyszło bardzo dobrze.
    Ja już wylicytowałamsmile
    Pozdrawiam serdecznie Kasia
  • dlakacperka 04.05.10, 17:39
    Dziękuję big_grin

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • aqua696 05.05.10, 02:21
    Kasiu podziwiam. bardzo za walke.
    Ale nurtuje mnie pytanie po przekopaniu sie przez te 245 postow...
    Lekarka do ktorej jezdzisz pobiera oplate za prywatna wizyte ale nie
    wypisuje recept na refundacje...
    W Centrum medycyny tropikalnej w Gdyni wiem iz lecza z bardzo
    dobrymi efektami borelioze..i jej odmiany...robia badania
    laboratryjne i CT, IRM i wystawiaja recepty znizkowe..
    Jesli chcesz po 15 dowiem sie szczegolow..co jest potrzebne aby tam
    objeto Cie leczeniem..zawsze to mniejszy koszt, o oplate wizyty i
    bez cyrku z receptami...

    Trzymaj sie.
    PS. synek nie powinnien byc szczepiony popros o odroczenie wszelkich
    szczepien.
    jesli lekarz prowadzacy przesle tok leczenia do rejonowej przychodni
    z wypisanym zestawem lekow i zalecen..nie powinni w zaden sposob
    robic problemu..wyslac, albo sama dostacz do dyrekcji przychodni.

    --
    1% dla Rodgera smile)


    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie
    zasługują. /Henry David Thoreau/
  • dlakacperka 06.05.10, 09:45
    aqua, lekarka jest jednym z kilku lekarzy w Polsce którzy leczą według metody ILADS. Jest to metoda niestandartowa - dlatego jest nierefundowana.
    Recepty wypisuje ale płatne 100% - właśnie dlatego, że NFZ nie uznaje tej metody leczenia. W centrum leczą standartowo - i pod warunkiem, że testy masz pozytywne, a przy starej boreliozie nie zawsze takie wychodzą. Nie uznają wyników PCR, czy krętków w moczu.
    Nie leczą tez takimi ilościami antybiotyków i przez tak długi czas... chyba, że coś się zmieniło ostatnio.
    Jakiś czas temu na naszym forum - tzn forum boreliozy było kilka osób po leczeniu w Centrum - i w ich przypadku leczenie nie było tak skuteczne.
    Lekarz zakaźnik - taki tradycyjny stwierdził, że ja nie mam boreliozy bo po tylu latach organizm sam zwalczył bakterie. Po drugie, to jeśli nie to te kroplówki jakie wzięłam na początku w max 6 tyg poradziły sobie z problemem - więc teraz to już problem w mojej głowie tylko istnieje, a objawy to są inne choroby - od reumatycznych zmian, po neurologiczne i psychatryczne.
    Ja tak zawzięcie trzymam się tej metody, tak wakczę o możliwość dalszego leczenia by nie przerwać bo widze różnicę między tym co było przed a co jest teraz.
    Wzrok - to dla mnie cud, że widzę światło...
    Głowa - napady migrenowe zdarzają się... ale to przypadek, a nie na odwrót, gdy przypadkiem było, że głowa mnie nie bolała.
    Kości i stawy - ból czasem jest bardzo silny - szczególnie jak jest tzw "herx". Tylko róznica taka, że nie bolą mnie stale, niemal każdego dnia. Ja teraz w większości funkcjonuję bez ciężkiej artylerii środków p/bólowych. Ni jestem nieustannie na tramalu, ketonalu czy lekach robionych z kodeiną albo jeszcze cięższych - co było codziennością przed leczeniem.
    Zniknęla przeczulica... a powoli wróciło czucie w prawej stopie - w lewej dopiero czuję małego palca.
    Jak porównuję siebie przed pół roku i teraz - to różnica jest ogromna - na codzień nie widoczna tak bardzo, bo idzie to po malusieńku... ale ja wychodzę z domu bez kul kiedy czuję możliwość i dystans jaki mogę pokonać jest naprawdę dłuższy.
    Lekarka która mnie leczy - też ma specjalizację lekarza chorób zakaźnych, tylko że na NFZ leczyć w taki sposób po prostu nie może.
    Do NFZ też już pisałam - praktycznie na poczatku...
    A u zakaźnika leczacego na NFZ byłam... bo miałam nadzieję, że może uda się choć część leków na NFZ ze zniżką.
    Dlatego jest ten cały cyrk z receptami - bo jesli uad mi się załatwić jakies recepty na zniżkę to jest dużo taniej a różnica to ospłatność 50% przy większości antybiotyków.


    Małego na razie szczepić nie muszę - według kalendarza... ale i tak załatwię stosowne papierki, żeby przypadkiem później na gwałt problemów nie było. Teraz wszelimi siłami podnosimy odporność.
    Szykujemy sie do badań w kierunku lamblii i pasożytów - podobno w centrum damiana w Warszawie robią jakąś nową metodą dużo dokładniejszą, o wiekszej wykrywalności... Przed leczeniem sprawdzę jeszcze ten trop - bo jeśli są jakieś pasożyty to leczenie i tak nie będzie efektywne.


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 06.05.10, 09:54
    Acha - bo nie napisałam smile

    Jeśli możesz się czegoś dowiedzieć w tym centrum to proszę, bomoże coś się wreszcie zmieniło i może jest szansa na normalne leczenie tam. Ja cały czas mam nadzieję, że doczekam czasu gdy nasze państwo zacznie nas leczyć i dbać o nas... ale to tylko nadzieja.

    Lekarzy leczących wg ilads jest oficjalnie 5 chyba - i kilku którzy sie szkolą i chyba będa leczyć.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • drugi-pingu35 06.05.10, 10:07
    Kasiu pewnie uznasz za śmieszne to co napiszę ale tak naprawde nie
    ma dobrych laboratoriów wykonujących badania na pasożyty. Polecane
    jest w szpitalu na Wołoskiej.
    Lekarz moich dzieci polecił mi zwykłego...uwaga- WETERYNARZA smile
    Tak wiem to śmieszne ale ja wybieram sie również w tym tygodniu do
    weterynarza i spytam czy wykona badania dla moich maluchów.
    Podejrzewam ze mogą miec pasożyty. Ostatnio był program w telewizji
    i pediatra tez sie wypowiadał na temat laboratoriów w Polsce i ich
    przystosowaniu do badania kału w kierunku pasożytów i równiez
    polecał weterynarzy smile
    --
    pingus1.blox.pl/html

    Zapraszam na mój blog big_grin
  • dlakacperka 06.05.10, 11:05
    Kasia - to wcale nie jest śmieszne big_grin
    To lab o którym pisałam dala mi namiar znajoma, a ją tam pokierował dr Ozimek (o ile nie pokręciłam nazwiska), który ponoc specjalizuje sie w pasożytach). Ale zapytam u weterynarza big_grin co mi szkodzi big_grin
    podobno jeśli jedno dziecko ma to i tak wszyscy musza się przeleczyć... tak jak przy owsikach. Ale podstawa - badanie i jego wynik. Zobaczymy co wyjdzie.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • penelopa40 11.05.10, 10:03
    Kasiu, nie dotarła ta paczka z butami itd????? bo juz dawno
    powinna... odezwij się! penelopa
  • dlakacperka 13.05.10, 18:21
    Przepraszam wszystkich, którym nie poodpisywałam albo po prostu nie odzywałam sie ostatnio ale nie miałam sił fizycznych na to.
    Na początku biegunka po zmianie leków - jak juz opanowałam jako-tako
    i jeden dzień był prawie normalny to położyła mnie grypa jelitowa, i uwierzcie mi... nie miałam już sił nawet na wędrówki do łazienki.
    W sumie to niemal dwa tygodnie biegunki, ścisłej dietki ( a raczej nie jedzenia, bo już balam się cokolwiek do ust wziąć).

    Dzięki Alunia za pomoc - u nas nawet nie mieli w aptekach suszonych jagód, o kobylaku nie wspomnę... a dzięki Ali udało sie opanować to szaleństwo.
    Teraz trzeba doprowadzić do normu układ pokarmowy i po maluśku wprowadzac antybiotyki, bo za długa przerwa jest nie wskazana.

    Zaległości wszelakie będę nadrabiać kilka dni pewnie.

    Dzięki, że jesteście... bo trzymacie mnie w pionie smile
    Buziaki dla Was kochane emamy smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 13.05.10, 18:38
    Mam olbrzymią prośbę...

    Chodzi o głosiki na Kacperkowe zdjęcie.
    Do wygrania są pieniążki na wakacje - u nas dla Werci...
    Walczymy o 500zł... może nie całe kolonie ale już coś smile

    Jesteśmy na 4 miejscu - ale mamy 126 głosików a na pierwszym jest ponad 400 już...
    Walczymy dalej!!!

    Wystarczy kliknąć - nie trzeba się logować.

    www.oceniacz.pl/konkurs/zdjecie/485194




    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • drugi-pingu35 13.05.10, 18:48
    Głosiki oddane. Mój i brata smile
    Powodzenia i trzymajcie sie cieplutko smile
    --
    pingus1.blox.pl/html

    Zapraszam na mój blog big_grin
  • dlakacperka 13.05.10, 18:58
    Wiedziałam, żena Was można liczyć big_grin

    DZIĘKUJĘ...

    Będę się przypominała, bo głosować można codziennie... a tylko do końca maja...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 13.05.10, 18:59
    ups... miało byś: że na Was... ta moja klawiatura smirk
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • malgoska182 13.05.10, 19:13
    Glos oddany .Powodzenia.Synus sliczny.
  • wisnik79 13.05.10, 19:32
    Mój głos też już maszsmile Pozdrawiam
  • gd_3334 13.05.10, 20:11
    2 głosy z Gdańska smile
  • dlakacperka 13.05.10, 21:08
    Dzięki dziewczynki big_grin

    Zapomniałam dodać, że gdyby któraś miała już tam konto, albo chciało jej się zarejestrować... to przy głosowaniu jako zalogowany uczestnik dodaje 3 pkt, a jako gość 1 pkt...
    Jak zwykle moja skleroza wzięła górę, a i sama na początku przeoczyłam ten mały fakt i głosowałam nie logując się big_grin
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • wisnik79 14.05.10, 08:23
    Się zalogowałam i głos oddałamsmile
  • dlakacperka 14.05.10, 09:10
    Dziewczyny - DZięki!!! Nie spadamy niżej... a co najważniejsze idziemy do przodu!!!
    Na ogonie nam siedzi i również nie spada smile

    Damy radę - ja już się cieszę, bo i tak doszłam baaardzo daleko co nie znaczy, że nie mam chrapki na 1 miejsce wink
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • mamasi 14.05.10, 09:12
    Głosik oddanysmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • gd_3334 14.05.10, 11:18
    jeden zalogowany głosik + jeden zwykły wink
  • miszek23 14.05.10, 14:12
    Ja też działam smile
  • madzia2808 15.05.10, 09:17
    glosik oddanysmile
    --
    PAWEŁEK 5.12.2009.,29TC,1100G,39CM
    NATALKA 23.12.2007.37TC,3200G,52CM
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,madzia2808.html
  • gd_3334 16.05.10, 10:47
    dziewczyny glosujcie (ja codziennie 3+1)już tylko troszke nam brakuje do lidera smile
  • mamasi 16.05.10, 13:38
    ja głosuje za 3smile jeszcze troszkę i będzie 1 miejsce!!!
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • vangie 16.05.10, 15:25
    glos do glosu i... jestesmy na pierwszym miejscu!
    ale gonia nas, wiec nie ustajemy w wysilkach wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mms7f3e559.png
  • wisnik79 17.05.10, 20:52
    kolejne 3 moje i 1 od mojej siostrysmile

    --
    "Głupota pcha się do przodu, by być widoczną. Mądrość zostaje z
    tyłu, by widzieć..."
  • gd_3334 20.05.10, 21:26
    jesteśmy na czele smile więc głosujcie mamuśki do 1 czerwca już niedaleko
  • dlakacperka 21.05.10, 07:53
    Dzięki, Dzięki, dzięki kiss

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • malgoska182 27.05.10, 06:59
    Codziennie rano ,kiedy moja myszka jeszcze spi zasiadam do
    komputera.Codziennie tez oddaje glosy(3) na Kacperka.Drogie e-mamy
    zwrocilam uwage,ze przewaga Kacperka utrzymuje sie w dalszym
    ciagu.Jednak zmniejsza sie.Drugie w rankingu zdjecie, tez ma juz ponad
    2000 glosow.Do 1 czerwca jeszcze kilka dni.
    Pozdrawiam.
  • wisnik79 27.05.10, 09:09
    Kolejne 3smile
    --
    "Głupota pcha się do przodu, by być widoczną. Mądrość zostaje z
    tyłu, by widzieć..."
  • dlakacperka 27.05.10, 10:52
    Diękuję bardo... preprasam, ale padła mi klawiatura i pisę jakbym sepleniła smile
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • miszek23 27.05.10, 14:16
    Jeszcze te 4 dni musimy działać smile
    Dzisiaj głos już oddany i + 3 do przodu smile
  • dlakacperka 02.06.10, 19:04
    WYGRALIŚMY!!!

    Dziewczyny - dziękuję wszystkim którzy głosowali,kibicowali i trzymali kciuki za nas.
    Udało się!!! big_grinbig_grin
    Do końca bałam się uwierzyć, że się udało smile
    Mam już oficjalne potwierdzenie.

    blog.oceniacz.pl/2010/06/konkurs-dzieciaki-na-wakacjach-nagrody.html

    Jeszcze raz wszystkim dziękuję.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • mamasi 02.06.10, 19:30
    Super!!! Bardzo się cieszęsmile i oczywiście gratulujęsmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • malgoska182 02.06.10, 19:33
    Gratulujemy
    wiedzialam,ze musi sie udac.Codziennie rano spelnialam z przyjemnoscia
    swoj ,jak to nazwalam"obowiazek".Nigdy nie zapomnialam.Specjalnie sie
    zalogowalam,zeby mozna bylo dac 3 pkt. Wspanialy Kacperek.
  • gd_3334 03.06.10, 12:04
    wiedziałam, że damy radę smile kochane mamy jesteście wspaniałe dzięki
  • miszek23 03.06.10, 14:04
    Gratulacje!!!! Wiedziałam że tak będzie smile
  • wisnik79 03.06.10, 16:20
    Ja również bardzo się cieszę i gratuluję. No i czekam na następną
    akcjęsmile
    --
    "Głupota pcha się do przodu, by być widoczną. Mądrość zostaje z
    tyłu, by widzieć..."
  • drugi-pingu35 04.06.10, 07:41
    Kasiu serdecznie gratulacje smile

    Mam pytanko, w jaki sposób można podarować przedmioty na Twoją
    aukcje? Pewnie gdzieś w wątku już jest ale nie przegrzebie sie teraz
    przez niego smile
    Czy mogę np. sama cos wystawić ale napisac ze dla ciebie i tam
    poprosic o wplate? Nie znam sie na tym smile
    pingus1.blox.pl/html

    Zapraszam na mój blog big_grin
  • mamasi 04.06.10, 08:22
    Ja dałam Kasi an aukcje kubek. Zrobiłysmy tak: ja zrobiłam zdjęcia
    kubka, opisałam go łącznie z wymiarami i wysłałam Kasi. Ona to
    wystawiła - ma jakieś szablony gotowe. Po wygranej aukcji podała mi
    dane na jakie mam wysłać kubek, po wysłaniu Kasia zwraca pieniążki
    za przesyłkęsmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • drugi-pingu35 04.06.10, 08:26
    Aha smile
    Bardzo dziękuję.
    Postaram sie w najblizszym czasie coś dodać smile
    Dziękuje za odpowiedz smile
    --
    pingus1.blox.pl/html

    Zapraszam na mój blog big_grin
  • dlakacperka 04.06.10, 12:55
    Tak Kasiu - można w ten sposób, lub przyślesz do mnie i ja wystawię big_grin
    Wszystko zależy od wielkości = po gdy są to duże rzeczy albo nie opłaca się dwa razy przesyłki opłacać to wiadomo.
    Nie chcę też mieć przedmiotów rozstrzelonych po całej Polsce, bo pogubię się co u kogo i komu (ile) mam oddać za przesyłkę.
    W sytuacji gdy ktoś kupi kilka rzeczy - lepiej, żeby były w jednym miejscu a nie w kilku - bo wtedy koszty przesyłek mogą przekroczyć wartość przedmiotów wink


    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • dlakacperka 14.06.10, 07:05
    Wczoraj Weronika trafiła do szpitala z Zapaleniem Dróg Moczowych. Ponieważ to już kolejny raz jak jej dokuczają, na pogotowiu lekarz nie chciał przepisac leków tylko do szpitala skierowanie.Zostawili ją by zrobić dokładną diagnostykę, w trakcie zakażenia. Może to i dobrze, bo będzie miała dokładnie sprawdzony ten wątek...
    Boli ją, biega do łazienki co chwila i nie pomagały ciepłe okłady, ciepły prysznic. Dostaje kroplówki i antybiotyk dożylny.
    Mam nadzieję, że w posiewie wyjdzie bakteria i wreszcie się uwolni od tej dolegliwości.
    Nie mogę z nią zostać bo Kacperek... a nie mam z kim go zostawić.
    Do kompletu młody w nocy się zasmarkał strasznie, chrypi i z buzi brzydki zapaszek dolatuje. Chyba pojadę do pediatry, zanim rozłoży się bardziej bo wtedy już całkiem się musze rozdwoić.
    Mąż nie może teraz wziąść wolnego, a ja nie mam sił na to wszystko,
    poprostu nie ogarniam chyba... Samopoczucie jest jakie jest (pogody, puls Tinidazolu się kończy za kilka dni, czuję kości, stawy do tego ścięgna bardzo bolą.
    Jak coś dobrego się wydarzy, to zaraz zimny prysznic od życia.
    Czyli taka norma.
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
    www.pomocdlakasi.pl/
    pomocdlakasi.bloog.pl/
  • miszek23 14.06.10, 10:42