Dodaj do ulubionych

Rodzice 2-latkow lub prawie dwulatkow....

16.01.04, 22:07
Hej, hej,
Mam córeczkę Zosię w wieku 21 miesięcy i pomyślałam sobie, że dobrze byloby
poznać mamy jej rówieśników. Nie ważne, z Gdańska, Sopotu lub Gdyni.
Napiszcie jak się rozwijaja Wasze dzieciaki, co już potrafią a co sprawia im
trodność. Taki wątek prawdopodobnie istnieje na forum "rowiesnicy", ale ja
chciałabym zebrac tu Trojmiejskich, szczęśliwych "posiadaczy" dwu, lub
prawie dwulatkow.
Zoska mówi dużo i bardzo wyraznie, i dopiero cO zaczela formuowac proste
zdania (duzy postep!) Jest nerwusem, ale mam na nia rozne sprawdzone metody.
Od paru dni nazywam ją " Panna nie" i wiecie pewnie skąd to wynika. Ale nie
potrafi jeszcze skakac. Czy to zle, nie wiem, pod koniec stycznia idziemy na
kontrole nozek i wtedy sie dowiem.
Pozdrawiam
Agnieszka
Edytor zaawansowany
  • agnicha1 21.01.04, 12:54
    Mój Kacperek jest troche starszy bo 7 lutego kończy 2 latka. Skakać potrafi az
    za dobrze.Chyba lepiej dla Ciebie , ze Zosia nie skaczesmile. Zreszta Kacperek
    miała być Zosią/ no lub ew. POlą.
    najgorsze jest to , ze ciagle sika w pieluchy , ale to tez wina mojego
    lenistwa, bo jak wracam z pracy to nie chce mi sie go gonic w weekendy wiadomo
    zakupy i odwiedziny u rodziny i znajomych i tym bardziej sie nie chce.Zreszta
    na dwór przy panujacej pogodzie ie tak musiałabym zakładac mu pieluchę.Jest
    zdecydowanie Panem NIe. I poza nie jego zasób słów jest bardzo ubogi/ tak,
    doble, mama , tata i jakies blizej nie rozpoznawalne słowa/A nerwusem to jest
    pierwsza klasa.Pyskuje / nie przeszkadza mu , ze go kompletnie nie rozumiem /,
    pada na ziemie, tupie nogami, wrzeszczy, udaje , ze płacze. Repertuar
    okazywania złości ma bardzo bogaty.
    Najgorsze jest to , ze bije młodsze dzieci/ starszych raczej nie rusza,
    chyba , ze mu podpadna/Młodsze podpadaja mu od razu!!smileWstyd wyjść do kogoś
    czy kogos zaprosić , ale zapraszam bo jakos musi sie nauczyć. Jak na razie to
    grzeczne dzieci ucza sie od niego bicia innych , a nie odwrotnie/ tak jakos
    wychodzi/ Trudno jakoś na to poradzić , bo jak bije to mu tłumacze , ale on
    jest głuchy, a jak nawet przeprosi to za moment znowu zaczyna. Jedno co dobre
    to nie zaczepiany sam raczej nie zaczepia. Bic go tez bez sensu chociaż czasem
    juz dam po łapie lub w tyłek , bo mi głupio przed innymi rodzicami i w zasadzie
    to za bardzo nie wiem co robić . Pocieszam sie tylko że było gorzej/ jak miał
    18m/. więc moze bedzie jeszcze lepiej.
    POchwale sie tez , ze mały uczy się pływać. Jest to jednak tylko zabawa , bo
    nie chce wykonywac poleceń/ inne dzieci wykonuja przynajmniej co trzecie, a on
    jedno na cały kurs/.Ale jest to zawsze ten jeden dzień w tygodniu kiedy idziemy
    razem i dobrze sie bawimy/ ja tez troche sie przynajmniej ruszesmile/
    aga
  • qwsd 22.01.04, 14:24
    Hej,
    Nasze dzieci maja wiele wspolnego. Zoska miala byc Pola, a gdyby okazala sie
    chlopcem to bylaby Brunem lub Kacprem!!!!I tez jest okropnym nerwusem. W
    zasadzie jest taka od urodzenia, ale teraz buntuje sie strasznie i probuje nas
    wychowywac (Mowi: Maja, ja na to: po objedzie, a ona wrzask , kladzenie na
    podlodze, ryk i oblęd - ale na razie wytrzymujemy)A skad jesteście? My na
    razie mieszkamy w Sopocie, ale juz za dwa tygodnie przeprowadzamy sie do Gdyni.
    Pozdrawiam
    Agnieszka
  • kasiaba1 22.01.04, 15:30
    No , no zupełnie jakbym czytała o mojej Zuzi. Teraz ma 2 lata i 4 miesiące i
    jest mistrzem wyrywania zabawek innym dzieciom. Niestety po fazie NIE i fali
    spokoju (jakieś 3 miesiące) przyszło HIPERNIE z rykiem i przedstawieniami dla
    całej dzielnicy, mam wrażenie że mnie wszyscy już znają i na pewno nie
    zaproszą do siebie (cóż znajome mają przeważnie młodsze dzieci i wszystko
    przed nimi)
    Najbardziej to lubię wrzask "nie" na pytanie "chcesz oglądać bajkę?" che che
    wszystko dla zasady. Jest tylko jedno pytanie na które odpowiada "tak" czy
    chce braciszka albo siostrzyczkę (a ma już młodszego brata) no i co wy na to?
    może wypróbujecie na swoich?
  • amarkun 23.01.04, 22:25
    Az sie boje tego HIPERNIE, bo przypuszczam, ze przy twardym charakterze Zosi
    tez mnie to czeka. Wrzask " nie" na bajke tez mnie smieszy i to prawie do lez.
    Zoska uwielbia Pszczolke Maje, pytam sie wiec"chcesz maje" a ona NIE" no to
    ja "nie to nie" i problem ogladania bajek rozwiazal sie sam- wystarczy tylko
    zaproponowac..........
    A jutro sprobuje z tym braciszkiem lub siostrzyczka i az mnie skreca z
    ciekawosci co odpowie.
    A moze tak male spotkanko kiedy mama Mikolaja wroci - czyli w marcu?
    Pozdrawiam
    Agnieszka
  • dagbe 25.01.04, 17:23
    Hej,
    Twój Kacperek to superowy chlopak! Widac, ze nie ma oporów przed kontaktami z
    dziecmi smile

    Pozdrowienia,
    znajomi z basenu - Dagmara i Michalek (który jeszcze sie nie nauczyl bicia wink
  • antomi 22.01.04, 13:21
    czesc dziewczyny!

    jestem z Gdyni , moj mikolaj 14 marca konczy 2 latka, dotychczas martwilam sie
    troche ze nie laczy wyrazow w zdania- tu na forum czytalam jak to takie
    maluchy juz swietnie mowia - ale skoro i twoj synek jeszcze nie mowi zdaniami
    podbudowalam sie troche. Oczywiscie ze jest Panem Nie , ale znow nie tak
    czestosmile)), bardzo lubi bawic sie z dziecmi, teraz ta topie jest szalenstwo na
    sniegu- obecnie jestesmy na pd polski u babci. Nikogo sie nie boi i do kazdego
    pojdzie , chetnie bysmy sie z Wami spotkali tylko najwczesniej w marcu- wtedy
    juz bedziemy w Gdyni!!!
  • amarkun 23.01.04, 22:27
    Hej
    Zosia tez nie laczy zdan i wcale sie tym nie przejmuje!!! Slyszalam o
    trzylatku, ktory ledwo mowil wiec nie jest tak zle smile
    Daj znac jak wrocisz to moze sie spotkamy?
    Czekam z niecierpliwoscia
    Agnieszka
  • sarusia1 24.01.04, 21:48
    Cześć.Moja córeczka w maju skończy dwa latka.Jesteśmy z Gdyni.Dużo już mówi,
    ale w zdania jeszcze nie potrafi układać słów.Biega,skacze,krzyczy,wszędzie jej
    pełno. Jedno co zadziwia mnie u niej to że nie kłóci się z innymi dziećmi o
    zabawki(zazwyczaj w tym wieku dzieci tak mają),z chęcią pozwala innym dzieciom
    bawić się jej zabawkami,a nawet gdy jakiś niesforny malec wyrywa jej zabawkę z
    rączki, to spokojnie mu ją daje, a gdy przez pomyłkę wezmie zabawkę innego
    dziecka,a to dziecko chce ją,to gdy mówię jej by oddała dzidzi zabawkę to
    grzecznie oddajesmile,nie jest aniołkiem,duzo broi,ale z dziećmi naprawdę potrafi
    się "dogadać"smile
    Pozdrawiam
  • agnicha1 27.01.04, 14:11
    Gratuluje tak kochanej dziewczynki. kacper tez czasmi daje sie przekonać do
    oddania zabawki zwłaszcza jak nie jest jego. Gorzej jak jest to jego zabawka.
    Zdecydowanie trudniej go przekonać wtedy staram sie albo jego albo kolege
    namówic na inna zabawkę.
    Ja tak pisze nie regularnie , bo pisze tylko z pracy jak nie ma szefowej.
    wtedy moge poszalec .
    A tak wogóle to 1.02.2004 w niedziele o 14:00 spotykamy sie z kilkoma
    dziewczynami poznanymi własnie przez edziecko i maluchami . wszystkie chetne
    mamusie zapraszam.A Mama Mikołaja niech sie nie martwi w marcu spotkamy sie
    znowu.
    na poczatku jak sie spotykałysmy to było nas wiecej ale teraz jak mamy poszły
    do pracy to strasznie trudno sie umówić. Jedna pracuje popołudniami inna w
    weekendy a jeszcze inne popołudniu w tygodniu nie maja sił lub czasu , zeby sie
    spotkać . Na razie tylko dwie mamy potwierdziły , ze przyjda , ale myślę , że
    spokojnie dojdą jeszcze 2 a moze i trzy.Jest gwarno i wesoło a mamy moga sobie
    pogadać, albo i nie mogą bo maluchy dokazuja.
    serdecznie Was moje Panie i Wasze maluszki zapraszam na niedzielę na 14:00.
    Oczywiscie mozna się spóźnić . czas leci bardzo szybko
    adres: GDynia - orłowo Pl. Górnoslaski 9/11 mieszkania 4 tel 668 17 61.Liczę
    mamuski na to , ze bedziecie. CZasami dziewczyny przynosza cos do pochrupania /
    Flipsy, herbatniki itp/ ale nie jest to obowiazkowe. wazne , żeby nie było tego
    za dużo , bo potem zostaje i ja znowu musze utyćsmile!!!!
    kacperek nie jest moze najgrzeczniejszy ale strasznie sie cieszy jak
    przychodza dzieci. Wczoraj był załamany jak ministranci wyszli myślał
    biedaczek , ze chłopcy przyszli sie z nim pobawić
    ale sie rozpisałam mam nadzieje ze starczy wam cierpliwości , zeby to
    przeczytać
    Jutro moze tez nie bedzie szefowej!!!HURA!!!!
  • iwona_jm 28.01.04, 23:36
    Witam
    Basia 14 lutego skończy 2 latka. Mówi dużo, wyraźnie, buduje zdania, odmienia
    wyrazy. Pewnie dlatego tak jest, że najbardziej ze wszystkiego lubi książki i
    opowieści. Każe czasem czytać sobie jedną książkę kilka razy smile. Zna wiele
    liter drukowanych. Bardzo lubi też bajki - słuchowiska i piosenki dla dzieci.
    Nie potrafi jeszcze skakać, ale wcale mnie to nie martwi. Na wszystko przyjdzie
    czas. Zresztą późno zaczeła chodzić. Od niedawna ku mojemu ucieszeniu bawi się
    sama, wcześniej zawsze ciągnęła mnie lub tatę do zabawy, teraz daje się
    przekonać do samodzielnej zabawy. Jest raczej posłuszna, czasem mówi "nie",
    wtedy pozwalam jej mieć swoje "widzimisię", bądź przekonuję ją do tego czego
    oczekuję. Żeby sobie "poszaleć" z dziećmi, z którymi nie za często się spotyka,
    musi się najpierw oswoić. Ale jak sie już oswoi potrafi być dzikusem. Trochę
    mnie martwi, że ma zbyt mały kontakt z rówieśnikami. Mam jednak nadzieję,
    będzie jednak potrafiła decydować o tym z kim i jak się bawi i że nie będzie
    tym dzieckiem, które daje sobie zabierać zabawki.
    Chciałabym, żeby nauczyła się siusiać do nocnika, bo na razie ani myśli.

    Pozdrawiam.
    Iwona
    Gdynia-Redłowo
  • agnicha1 29.01.04, 11:08
  • agnicha1 29.01.04, 11:15
    Moje miłe mamyjeszcze raz zapraszam na spotkanie do mnie . Oczywiście z
    dziećmi. Zmienił się tylko termin spotkania. Na 8 luty godzina 14:00.Adres
    podałąm w poprzednim liscie.
    zapraszam wszystkie Basie, Zosie, Michałki i inne maluchy które pominęłam lub
    które jeszcze się nie odezwały!!!!!!!!!! Naprawde jest bardzo fajnie!!
    MOje dziecko nie pozwala sobie czytać ksiazek . Na poczatku byłam
    zrozpaczona a teraz juz sie przyzwyczaiłam i tylko denerwuje mnie reklama
    czytaj dziecku 20 min dziennie codziennie. Niech spróbuja poczytać Kacperkowismile
    i wtedy pogadamy . Ile mozna czytac dziecku i jednoczesnie uciekac po domu lub
    wysoko trzymac ksiażkę i słuchać jego wrzasku?
    Ze skakaaniem nie ma za to problemu od dawna i nie pamietam , zeby kiedys miał
    wydaje mi sie , ze juz w brzuchu skakałsmile.
    Co do spotkań to w tym wieku chyba każde dziecko musi sie najpierw oswoić,
    żeby zaczać broićsmile.
  • amarkun 29.01.04, 15:28
    Hej,
    Bardzo sie ciesze i z checia bysmy dolaczyly tylko o 14 Zosia Spi. Moglybysmy
    stawic sie najwczesniej o 16 ale wtedy cale spotkanie chyba by sie konczylosad.
    Szkoda...................
  • agnicha1 30.01.04, 14:49
    Spotkanie trwa zwykle 3-4 godziny więc spokojnie mozesz przyjść o 16:00. a tak
    wogóle to moze spróbuj ja szybciej uśpić albo szybciej obudzić . Mój młody tez
    najczesciej chodzi spac miedzy 13-15:00.Najlepszy sposób na wczesniejsze
    uspienie go to oczywiście jazda samochodem.Ale on ma tak rózne godziny snu i
    zawsze jak ma spac to nie śpi i odwrotnie . Dlatego godziny spotkania nie
    ustalam pod niego tylko pod Mamy bo to My mamy sobie pogadać .
    MOze Ci się jakos udasmile
    buziaki
    aga
  • agnicha1 10.02.04, 09:28
    MOzecie żałować , ze Was nie było . spotkałysmy się o12:30 i siedziałysmy do
    16:00. a moznaby dłuzej tylko , ze mężowie okazuje sie , ze nie mogą życ bez
    zonsmile!! Dzieciaki sie pobawiły. Oczywiscie kazde na swój sposób. ale
    najważniejsze , ze się nie pobiły!!!!były 4 maluchy w wieku od 20m do 32m.
    Każde inne . Jedno bawi się samo inne chce siedzieć tylko koło mamy inne z
    kolei z fascynacja oglada pralkę przy pracy.Mój nikogo nie bił sam z siebie ale
    jak tylko był jakis pretekst to zaraz usiłował oddać/ byłam akurat zawsze w
    pobliżu, moze to ja wzbudzam w nim agresja/. zauwazyułam , ze najbardziej lubi
    bawić się z dziewczynkami mimo , ze chłopców tez lubi to jak jest babeczka to
    woli ja . Jest to zreszta normalne!!!
    Dla wiekszosci dzieciaków była to pora snu ale jakoś , zadne nie zasnęło i nie
    marudziło. No moze moje było dziwnie osowiałe , ale była to jego druga impreza
    podrząd / w sobote miał urodziny i była rodzinka/i ilość wrazeń mogła go
    wykończyć , bo wątpie , zeby od kataru był osowiały.smile
    Mam nadzieje , ze nastepnym razem dołaczycie do nas i bedzie prawdziwe
    przedszkole!!Te spotkania zaczełysmy robić jak maluchy były małe, żeby sobie
    pogadać , podtrzymac sie na duchu, powymieniać doswiadczenia itd itp.
    aga
  • iwona_jm 11.02.04, 15:25
    Witam
    Żałuję, że nas nie było. Basia niestety była po szczepieniu i nasza lekarka
    zaleciła, żeby lepiej przez 2 tygodnie ograniczać jej kontakty. Mam nadzieję, że
    następnym razem uda nam się z Wami spotkać.
    Pozdrawiam.
    Iwona
  • magmar11 17.02.04, 10:11
    AGA!!!

    Hello......

    Zadzwoń do mnie.....

  • agnicha1 17.02.04, 14:20
    ale do kogo mam zadzwonić?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.