Dodaj do ulubionych

Zia86 - zestawienie

19.11.09, 21:25
Wiem, że nie powinnam zaśmiecać forum, ale na prośbę dziewczyn i dlatego, że poprzednie zestawienie stało się bardzo nieprzejrzyste zakładam nowe. Tamto się zarchiwizuje mam nadzieje. Niestety hosting na tym forum jest taki, że powyżej 300-400 postów wątki wariują.

Data - 9 lipca 2011
Godzina - 16.00


Kolory przewodnie - biel, zieleń, fiolet
Symbol - kokardy
Styl - modern



To nasz kościół - Kościół św.Józefa w Krakowie
http://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/dsc_3167.jpg

http://images8.fotosik.pl/19/c50a047ff9d01147.jpg

http://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/_dsc2791.jpg

http://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/dsc_1290.jpg

Data i godzina zaklepana

Dekoracja kościoła

Na co drugiej ławce będą kule, powieszone na wstążce
http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/white_flowers_523_10_m.jpg

http://weselinka.blox.pl/resource/kulekwiatowenakrzesla.jpg

takie jak tutaj tylko mniej fioletu więcej białego i wykonane głównie z róż
http://weselinka.blox.pl/resource/kulanakrzesle.jpg

Na początku będą dwie świece
http://images6.fotosik.pl/493/2b53d15c0c74abfa.jpg

Przed wejściem będzie sztaluga z naszymi imionami i godziną ślubu, będzie przybrana kwiatami.Niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedniego zdjęcia, dlatego wklejam to co udało mi się znaleźć.

http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/cake_reception_622_10_m.jpg



Pięknie grać nam będzie kwartet smyczkowy
http://muzykanaslub.pl/zdjecia/1164656326kwartet1.jpg

Natomiast anielsko zaśpiewa - Ada Bujak
http://muzykanaslub.boo.pl/zdjecia/1102464509ada.jpg
Próbka możliwości - http://www.muzykanaslub.pl/index.php?txt=anielski

Utwory w Kościele

Na wejście druhen i drużbów - http://muzykanaslub.pl/mp3/cut_canon.mp3

Ta próbka jest wykonany przez kwartet smyczkowy który pokazałam wyżej.

Wejście moje z tatą - http://www.youtube.com/watch?v=7AisjKjGfN8


To nasza sala - Hotel Andel's w Krakowie

Zdjęcia - Hotel:

http://static.booking.com/images/hotel/max300/655/655738.jpg

http://images8.fotosik.pl/72/62d38f641b7c504a.jpg

http://static.booking.com/images/hotel/max300/175/1751924.png

http://static.booking.com/images/hotel/max300/175/1751917.png

Zdjęcia - Sala:

http://images6.fotosik.pl/513/783de0e221443dd6.jpg

http://images6.fotosik.pl/513/1b9a097527bffbad.jpg

http://images8.fotosik.pl/72/f5626c7dbdc21b79.jpg

http://images6.fotosik.pl/513/e826e925895c8820.jpg

Schody na salę
http://images8.fotosik.pl/72/a332577865a5de23.jpg

Szef kuchni poleca. wink

http://images6.fotosik.pl/513/99d6a20b808d0f23.jpg

http://images6.fotosik.pl/513/f03da63f6579cc91.jpg

Żeby była jasność, porcje są normalnej wielkości, na zdjęciach jest pokazana tylko finezja podania. wink

W cenie:
- Powitanie
- Przekąski noszone przez kelnerów przed przyjazdem PM
- Obiad z 5 dań
- Zimny bufet
- 3 dania ciepłe
- Zupa w bufecie
- 3 desery
- Tort
- Szampan do tortu
- Nielimitowane napoje bezalkoholowe
- Nielimitowany alkohol(wódka Wyborowa, wino, piwo Żywiec, Whisky, Rum, Wermuty)

Umowa podpisana, zaliczka wpłacona

Nasz apartament
http://images6.fotosik.pl/562/090d9c8045565879.jpg

http://images6.fotosik.pl/562/70f02f92863aaf52.jpg

http://images6.fotosik.pl/562/70f02f92863aaf52.jpg

Będziemy się w nim ubierać i malować.smile Zapewniam fryzjera i makijaż dla siebie, mam i druhen. Myślę, że będzie niezła zabawa przy tym.wink

Fontanna czekoladowa - jedna mała z normalną czekoladą - zapewnia hotel
http://images6.fotosik.pl/451/6f2ead543b82d3a6.jpg


Tort

http://farm3.static.flickr.com/2185/2375480881_ac867266b7.jpg
Bez tych widełek na górze.

http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/fb3258ed40124fe4f00841f9a8d9e774_m

http://www.tortyweselne.pl/pics/oferta/kolorowepapiery.jpg


Słodkości

Wyrobem babeczek zajmie się firma Michalscy

Będą to babeczki "na jeden gryz" ustawione tak jak tutaj
http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/8acb225da1498457ceca608c3e633b64_m

W kolorach:

Zielonym
http://1.bp.blogspot.com/_Ae7e6-R2cV4/SWXqzxNORkI/AAAAAAAAAe8/V1EJYf-9-kU/s400/Green+Tea+cupcakes.JPG

http://1.bp.blogspot.com/_gCnD-D4SWGg/Sb1qdr5353I/AAAAAAAAAvA/05GMsXiUu14/s400/cupcakes+162cc.jpg

Białym
http://comps.fotosearch.com/comp/RET/RET001/cupcake-white-icing_~cupcakes-0374419.jpg

http://cupcake-business.com/wp-content/uploads/2009/04/cupcakes_white.jpg

Fioletowym
http://farm1.static.flickr.com/152/339856554_4ba558a69f.jpg
http://3.bp.blogspot.com/_sXDmFqWZleU/SWF72C3nBKI/AAAAAAAAAV0/MCQTuuEW1Zw/s400/Pastel+Presents+21st+Cupcakes.jpg

Deserki w wersji mini
http://farm3.static.flickr.com/2586/4103145081_bc89ea3d66.jpg


Edytor zaawansowany
  • 19.11.09, 21:59
    Czekałam na to zestawienie w osobnym wątku, bo już gubiłam się w tym wszystkim big_grin

    A teraz, jeśli można, moje uwagi:
    1. Koszt wspólnych wydatków wynosi 62 250żl a nie 60 000. Nie zaokrąglaj sobie w
    dół, licz zawsze te najdroższe opcje (czyli auto za 750zł), wtedy jak wydasz
    mniej to będziesz mile zaskoczona. Musisz się nastawić na te wyższe kwoty, żeby
    po prostu wiedzieć, że masz na to pieniądze.
    2. 2000zł dla księdza (w dodatku znajomego) to aż nieprzyzwoicie za dużo. Ślub
    to sakrament, nie może on od Ciebie wymagać aż takiej kasy, ani Wy nie
    przesadzajcie z hojnością.
    3. Sprawdziłaś ceny za fryzurę i makijaż, czy tak szacujesz z palca? 1500zł na 6
    osób (Ty, mama, 3 druhny) daje 250 zł na łebka. Czy będziesz miała fryzurę i
    makijaż "TYLKO" za 250zł? Nie wierzę...Na pewno znajdziesz jakąś superdrogą i
    supersłynną stylistkę big_grin która się będzie cenić... Sprawdź to.
    4. Co to za dodatki do sukni będziesz miała, że aż 1500zł? Liczysz w tym
    bieliznę, rajstopy, biżuterię?

    Na razie tyle smile
  • 19.11.09, 22:36
    1. Liczyłam na oko. smile

    2. 2000 zł jest za wszystko. Czyli 1000 zł dla naszego księdza,
    oczywiście może nie wziąć, ale zawsze lepiej być przygotowanym. No i
    jeszcze płacimy ofiarę dla księdza w parafii gdzie będzie ślub, 800
    zł.Plus 200 zł policzyłam na nauki(50 zł) kościelnego(100zł) i 50 zł
    na jakieś drobne rzeczy.

    3. Wydaje mi się, że tyle wystarczy. Przy tylu osobach to można
    przecież o jakąś zniżkę prosić. smile

    4.Dodatki to welon i bolerko. I może bielizna, ale nie wiem czy
    wystarczy.
  • 20.11.09, 11:01
    mam takie pytanie odnośnie tych sukienek, bo bardzo mi się podobają
    gdzie można je dostac?
  • 19.11.09, 22:20
    Czy Hotel zapewnia Ci sushi mastera, czy będziesz zatrudniać pana z zewnątrz?
    Jeśli z zewnątrz to bardzo proszę o namiar!! smile
  • 19.11.09, 22:31
    Sushimastera zapewnia hotel. Ale na sushi bywamy bardzo często i mogę
    ci polecić ludzi z Sakany. smile
  • 02.12.09, 12:21
    Jest świetne rzeczywiście. smile Bardzo tam lubimy chodzić, ale ostatnio
    odkryliśmy ZEN czy jakoś tak, jest kameralniej i taki młody sushi
    master też robi świetne rzeczy, byliście może?
  • 02.12.09, 17:54
    Tak, za raz po otwarciu. Szef był albo zestresowany, albo kiepski.
    Rolki się rozwalały. Ogólne wrażenie było takie, że średniawka a
    drogo. Więcej nie poszliśmy, ale może kiedyś damy im jeszcze jedną
    szansę wink
    --
    BLOG O ŚLUBACH: www.slubcywilny.info
    APEL CYWILNYCH MŁODYCH PAR
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=94451680
  • 02.12.09, 17:59
    To się przejdźcie my byliśmy jakieś 2 tygodnie temu i było bardzo
    fajnie. smile
  • 02.12.09, 22:37
    sushi? a czy waszym zdaniem istnieje coś takiego jak sushi zawinięte przez
    kucharza z Krakowa? bo moim zdaniem nie. choćby odbył cały pakiet szkoleń,
    dokształcań i kursów w tym zakresie.
  • 03.12.09, 07:49
    A szczerze, jaka to jest różnica? W sushi raczej nie ma takich obostrzeń jak w
    przypadku anime i amerime wink.
    Sama uczyłam się robić sushi, kiedy w kraju kojarzyło się wyłącznie z surową
    rybą (co jest rzecz jasna błędem, jako wege denerwuje mnie sprowadzanie sushi,
    potrawy opartej na ryżu, do ryby i owoców morza) wink i choć nie uważam się za
    mistrza to mam świadomość, że można dojść do perfekcji nie będąc urodzonym
    Japończykiem (BTW gdy mój wujek ożenił się z Japonką i mieszkali w Kanadzie to
    koledzy z pracy śmiali się z drugiego śniadania, jakie mu przygotowywała, ale to
    było kawał czasu temu smile).
    A jak już jesteśmy przy Krakowskim sushi, to wspomnę o Haiku Sushi, w google'u
    można znaleźć ich stronę, a że to projekt moich znajomych, to mogę polecić z
    czystym sumieniem wink
  • 19.11.09, 22:29
    Cały czas pomijasz obrączki w budżecie. I wieczór panieński. I podróż poślubną.
    A to są rzeczy, które też wiążą się ze ślubem i za które trzeba zapłacić w tym
    samym czasie, więc trzeba mieć na to odłożoną kasę.
    --
    mójsuwaczek
  • 19.11.09, 22:38
    Obrączki będą prezentem, niezależnie od kwoty. Wieczór panieński nie
    liczę bo zapłace za niego ze swoich pieniędzy a poza tym kompletnie nie
    wiem ile będzie kosztował. A podróż poślubna to po części prezent od
    naszych rodziców a po części z prezentów od gości.
  • 20.11.09, 00:05
    przeciez ty nie masz swoich pieniedzy- cokolwiek bys nie miala to kasa twoich
    rodzicow.

    sorry, jestem mlodsza o rok ale mam wrazenie ze ty sie gdzies zatrzymalas w
    dorosleniu. gdzies na samym poczatku. tak, jestes mila i uprzejma ale nie znasz
    zycia, takiego normalnego, w ktorym jest odpowiedni czas na wszystko a na wiele
    rzeczy trzeba (czasami solidnie) zapracowac. stad wciaz nie rozumiesz jaki sobie
    wizerunek tu tworzysz(na przyklad zakladajac kolejny watek z tym samym)- a szkoda.
    --
    Hanusia tu...
    J&P
    Hanusia ma...
  • 20.11.09, 00:21
    Martina świetnie to ujęłaś. Ja mam 21 lat dniu ślubu mieć będę 23 prawie i wiem
    że to bardzo młody wiek ale do swojego życia podchodze śmiertelnie na serio i
    szczerze fajnie że będę musiała na swój ślub sama zarobić i mam tego wartość
    naprawde. Mogę się pochwalić że swój plan oszczędzania właśnie nabrał prędkości
    gdyż dostałam dzisiaj nową pracę z której mam nadzieje będę zadowolona. Mój
    ślubny budżet ok 40 tyś dwa dni wesele na remizie góralskie masa bryczek muzyka
    góralska golona na stole tradycyjnym do tego kamionka smalcu i pęto kiełbasy.
    Ale ważne że bedę autentyczna goście będą się bawić nie zastanawiać czy wypada
    bo tak sztywno itd. Nie na pokaz dla siebie dla rodziny równiez to jest ich
    święto mojego taty który bankowo się popłacze bo mu najmłodsza córka dorosła i
    wychodzi za mąż na dodatek nie za góralasmile i jeszcze mieszka w Londynie ale to
    będą emocje. prawdziwe nieprzerysowane i nie na pokaz i dla szpanu
    --
    Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam...
  • 02.12.09, 12:55
    uffff.... myślałam, że tylko ja tu jestem nienormalna i ze zdziwieniem na te
    zdjęcia patrzę...
    nie nie zazdroszczę i jestem szczęśliwa, że nie miałam takiego ślubu...
    Jednak Bóg mnie kocha smile
  • 03.12.09, 10:17
    swiezy-korniszon napisała:

    > uffff.... myślałam, że tylko ja tu jestem nienormalna i ze zdziwieniem na te
    > zdjęcia patrzę...
    > nie nie zazdroszczę i jestem szczęśliwa, że nie miałam takiego ślubu...
    > Jednak Bóg mnie kocha smile

    piękne smile
    --
    78/104 -> 32GG / 70L wink BIUŚCIASTA | Z WYROKIEM
  • 19.11.09, 22:32
    hej Ziawink dla mnie wszystko ladnie i super wyglada, cena przeogromna
    ale jak Cie stac to sie nie czepiam. Nurtuje mnie tylko jedna rzecz -
    w jednym z postow napisalas ze jestescie(razem ze swoim N)
    osobami "prawie niewierzacymi" (cokolwiek to "prawie" dla Ciebie
    znaczy), i tu mam pytanie - dlaczego bierzecie slub koscielny?? dla
    rodzicow??
  • 19.11.09, 22:47
    To bardzo skomplikowana kwestia i nie chce tutaj dysput religijnych
    zaczynać.
    Po pierwsze ja zawsze byłam dość religijna, tylko w taki normalny
    sposób, bez przegięć. Zawsze mieliśmy dobre kontakty z księdzem itd.
    Także zawsze ta religia się przewijała gdzieś. Oprócz tego ja można
    powiedzieć szukam odpowiedzi, racjonalizm podpowiada mi, że to byłoby
    za piękne żeby móc być prawdziwe, ale z drugiej strony przecież są
    rzeczy których człowiek nie ogarnia rozumem. Dlatego też jeśli Bóg
    istnieje to chce wziąć sakrament, a jeśli nie istnieje to przecież i
    tak się nic nie stanie.
    Oprócz tego tradycja, tradycyjne jest dla mnie branie ślubu w
    kościele. Poza tym oczywiście rodzina, skoro nie jest to dla mnie
    problem to dlaczego nie zrobić im tej przyjemności i nie wziąć ślubu
    w kościele. I przyznam się bez bicia, choć pewnie dostane za to, że
    po części kościół dla mnie ma ładniejszą oprawe. Także wszystkie te
    czynniki się składają na chęć wzięcia ślubu kościelnego.
  • 20.11.09, 09:38
    Ojejku, czemu każdy się czepia ślubu kościelnego.
    Ja nie jestem religijna, a biorę ślub kościelny, nie dla siebie i nie ze
    względów religijnych, czy dlatego, że jest ładny, tylko ze względów rodzinnych i
    trochę dla mojego narzeczonego, który mimo wszystko wierzy. Nie sądzę, żeby było
    cokolwiek w tym złego. Mi wystarczyłby ślub cywilny, albo w ogóle żaden, ale
    tyle mogę zrobić dla bliskich, żeby byli szczęśliwsi i żeby ich nie zranić.
  • 20.11.09, 09:46
    Pewnie dlatego, że pozostawanie w zgodzie ze sobą jest bardziej cenione w
    dzisiejszych czasach niż wpisywanie się w tradycję.
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 20.11.09, 13:44
    To prawda, tylko np. dla mnie jest istotne również pozostawanie w zgodzie z
    rodziną czy samym narzeczonym wink A ślub kościelny nie jest jakimś wielkim
    problemem dla mnie, nie odczuwam tego jako wyrzekanie się siebie i nie widzę
    powodu, żeby komukolwiek robić przykrość upierając się przy cywilnym. Zwłaszcza,
    że ślub to wyjątkowo rodzinna uroczystość, może jak żadna inna. A poza tym dla
    mnie osobiście branie jakiegokolwiek ślubu jest wpisywaniem się w tradycję wink
  • 20.11.09, 13:53
    No, kwestia gustu. Dla mnie jedynym kompromisem między moimi odczuciami,
    tradycją i wolą narzeczonego jest ślub jednostronny - ale każdy to inaczej
    odczuwa, wiadomo.
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 20.11.09, 14:17
    e.milia napisała:

    > Ojejku, czemu każdy się czepia ślubu kościelnego.


    alez ja sie nikogo nie czepiam, po prostu bylam ciekawa jej zdania i
    opini na ten temat, po to jest forum zeby zadawac pytania prawda??
    zia mi odpowiedziala i szanuje jej decyzje, przeciez na nia nie
    naskoczylam, nie naleze do osob ktore zaraz beda obrzucaly kogos
    zarzutami i walily swoje poglady zupelnie inne od danej osoby!!
    zapytalam z ciekawosci!!!
  • 19.11.09, 22:35
    Zia,

    a nie lepiej by Ci bylo zrobic takie zestawienie z pozycjami 100%?
    Chodzi oto, ze np Hawaje to smie twierdzic, ze do 2011 roku zostana
    zastapione przez inne wyspy albo inna opcje i pewnie pare innych
    rzeczy tez.
    Jakbys sie skupila bardziej na tym co masz to wtedy zamiast 5 watkow
    zia86 po 500 wpisow bylby jeden, ale za to porzadny.

    Moze i do wesela modern pasuje to sushi, ale moim zdaniem do
    koncepcji wesela jako takiego w ogole nie pasuje i smiem twierdzic,
    ze malo kto w ogole na to spojrzy.
    MZ to troche wyrzucenie pieniedzy w bloto.

    Pzdrsmile


    --
    http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
  • 19.11.09, 22:41
    A mnie się wydaje, że będzie pasować. smile Nasi znajomi uwielbiają sushi
    a i nasze rodziny na nowości kulinarne otwarte są.
    Co do wątków, to myślę, że większy bałagan by był jakbym z każdym nowym
    pomysłem zakładała nowy wątek. wink
    Hawaje raczej jesteśmy na 100% pewni.
  • 19.11.09, 22:48
    Moim zdaniem to nie chodzi o otwartosc na nowosci kulinarne. Ja
    uwielbiam sushi, ale raczej nie wzielabym do ust na weselu
    zwlaszcza, ze Ty pozycje w menu masz przepyszne i duzo! Pomysl
    sobie, ze ludzie beda pic u Ciebie wodke, i w miedzy czasie jesc
    surowa rybe? Brrrr...

    p.s. przeciez i tak zakladasz watek pytajac sie o budzet albo o inne
    rzeczy, a co do prawie pewnych Hawajow to uwierze jak zobacze tongue_out
    --
    http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
  • 19.11.09, 22:51
    Wódka plus sushi nie powoduje problemów, przetestowane. wink
    Wydaje mi się, że tego jedzenia nie będzie aż tak dużo, a sushi to
    naprawde fajny dodatek. To coś takiego jak wiejski stół tylko w innej
    formie. wink
  • 19.11.09, 22:55
    No coz. Ty wiesz lepiej wink
    --
    http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
  • 20.11.09, 11:34
    caprichito napisała:
    > zwlaszcza, ze Ty pozycje w menu masz przepyszne i duzo! Pomysl
    > sobie, ze ludzie beda pic u Ciebie wodke, i w miedzy czasie jesc
    > surowa rybe? Brrrr...

    Hm... Dla mnie to bardzo dobre połączenie, natomiast nie rozumiem łączenia wódki z tortem weselnym. indifferent Jak kto lubi wink
    --
    Jupiii! Suwaczek orientacyjny
  • 19.11.09, 22:50
    A przewidzialas cos dla organisty? (za to,ze nie bedzie gral.. )
  • 19.11.09, 22:53
    Organista będzie grał, dostanie tyle ile wyjdzie na jednego muzyka,
    czyli teraz trudno mi określić ile to będzie. Takie wyliczenia robie po
    to, żeby nie poczuł się pokrzywdzony, w końcu on też pełnoprawnym
    muzykiem jest i należy mu się tyle samo. smile
  • 19.11.09, 22:57
    Właśnie dostałam odpowiedź i cena za jednego muzyka to 250 zł, czyli
    kwartet 1000 zł i śpiewaczka 250 zł, czyli organista też 250 zł
    dostanie. smile
    Myślę, że cena przystępna, ale kompletnie nie znam się na cenach oprawy
    muzycznej w kościele.
  • 20.11.09, 14:17
    caprichito napisała:

    > Jakbys sie skupila bardziej na tym co masz to wtedy zamiast 5 watkow
    > zia86 po 500 wpisow bylby jeden, ale za to porzadny.

    capri,
    wyjęłaś mi to z ust wink
    >
    > Moze i do wesela modern pasuje to sushi, ale moim zdaniem do
    > koncepcji wesela jako takiego w ogole nie pasuje i smiem twierdzic,
    > ze malo kto w ogole na to spojrzy.
    > MZ to troche wyrzucenie pieniedzy w bloto.
    >
    > Pzdrsmile
    >
    >


    --
    http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
  • 20.11.09, 16:07
    Ja to bym tylko sushi na takim weselu jadła big_grin Jestem oddaną wielbicielką sushi smile
    --
    Nasz staż smile
  • 19.11.09, 23:29
    Na 100% zostane zlinczowana ale...

    dla mnie to wszystko jest na pokaz, i zakladanie postu po raz kolejny o tym
    samym to tak jakbys chciala mec pewnosc ze na pewno kazda z nas na forum to
    przeczyta. Ja na forum nie jstem od dawna ale twoje zdjecia i budzet widze juz
    chyba 3 raz. Wydaje mi sie osobiscie ze zatracilas sie w tym komplenie i nie
    wiesz do konca o co w slubie tak na prawde chodzi a wedlug mnie nie chodzi o
    szpan tylko o ceremonie. Jak cie stac to fajnie ale przestan non stop nas tym
    bombardowac kazda z nas cieszy sie wlasnym slubem i weselem i irytujace jest byc
    bombardowanym ze wszystkich stron nowym watkiem. Zluzuj i bez urazy to nie jest
    nic osobistego
    pozdrawiam
    góralka
    --
    Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam...
  • 19.11.09, 23:37
    I pomyśleć że będzie tak bombardować nowymi wątkami przez 2 lata...smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/6xptd05fg6qpaeiv.png
  • 19.11.09, 23:39
    Nie ja chciałam zakładać nowy wątek, zrobiłam to na prośbę forumek
    które nie mogły przebić się przez tamten.
    Nic tutaj nie jest na pokaz, tacy jesteśmy i chcemy wesela w takim
    stylu. To tak samo jakbym powiedziała, że twoje tradycyjne(super swoją
    drogą smile ) wesele jest chęcią zaszpanowania i pokazania jaka to z
    ciebie góralka, która chwali się tradycyjnym strojem itd. A przecież
    wiadomo, że tak nie jest. smile
  • 19.11.09, 23:44
    Zia poprostu bądź autentyczna bo narazie tak to wygląda.
    --
    Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam...
  • 19.11.09, 23:59
    Dla mnie Zia to w ogóle jakiś fenomen, na wszystkich chyba możliwych forach i
    portalach ślubnych ją znajdywałam (swego czasu jak się szykowałam do swojego
    slubu), pod różnymi nickami, wszędzie te sami zestawienia, kosztorysy, typowo
    dla szpanu, bo chyba nie przyjaźnisz się z setkami osób z tych różnych forów
    razem wziętych. Ogólnie dla mnie to się kupy nie trzyma, Zia jakbyś była jakąś
    elegancką bizneswoman to by mi to do Ciebie pasowało (chodzi o powierzchowność
    oczywiście), ale do dziewczyny w glanach i kolorowych włosach zupełnie to nie
    pasuje. No ale rozumiem, że finansują rodzice, więc się nie czepiam;P Ogólnie
    życzę wszystkiego dobrego, choć nie powiem, zaglądam do tych wątków w rosnącym
    rozbawieniemwink Życzę wszystkiego dobrego i tego, by ten dzień i goście sprostali
    Twoim wymaganiom.
  • 19.11.09, 23:57
    No, calkiem calkiem... smile

    Kilka uwag:
    - po pierwsze podobaja mi sie utowry, ktore wybralas na oprawe
    muzyczna w kosciele- ja mialam te same i wedlug mnie one sa
    najlepsze, ale to oczywiscie bardzo subiektywna opinia smile
    - buty bedziesz miala niebieskie, czy to tylko przyklad? Bo mi sie
    wydaje, ze skoro wszystko inne w tonacji zielono- fioletowej, to
    niebieskie buty nie za bardzo...
    - koniecznie odwiedz mnie w NY smile
    - i co chyba najwazniejsze- nie podejmuj tych wszystkich decyzji na
    prawie 2 lata przed! Wiem, ze niektore sprawy trzeba zabukowac
    wczesniej, ale uwierz mi- jak bedzie sie zblizala data slubu, to
    bedziesz widziala nowe trendy, pomysly itd. i bedziesz chciala
    zmienic zdanie. A jak wszystko zamowisz i poplacisz zaliczki, to
    bedzie ciezko. Daj sobie troche czasu. Planowanie slubu to
    najfajniejszy czas- potem wszystko pryska jak banka mydlana. Wiec
    powinnas sie tym cieszyc ile mozesz. A jesli wszytsko masz juz
    zaplanowane, to co bedziesz robila przez nastepne 2 lata?? smile
  • 20.11.09, 08:45
    maybeasia napisała:

    > Planowanie slubu to
    > najfajniejszy czas- potem wszystko pryska jak banka mydlana.

    Rany boskie, CO pryska?!
    (Jestem przed ślubem i nie chcę, żeby mi cokolwiek prysnęło...)
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 03.12.09, 09:59
    Przez dwa lata to można jeszcze wielokrotnie zmienić kandydata na męża, o guście i upodobaniach kulinarnych nie wspomnę wink
  • 20.11.09, 09:32
    Ja znowu się przyczepię do niebieskich butów i biżuterii. Nijak się to dla mnie
    nie ma do motywów wesela: zieleń+fiolet+biel. Moim zdaniem kolejny kolor
    niebieski, będzie się z tym trochę gryzł, za dużo tych kolorów. A jeszcze do
    tego czerwone podeszwy tych butów, o ile będą te same i o ile zwróciłaś na to
    uwagę.

    Ja też zastanawiam się, co później pryska. Może odwołamy ślub, jeśli cokolwiek
    potem ma pryskać wink
  • 20.11.09, 09:48
    e.milia napisała:
    >
    > Ja też zastanawiam się, co później pryska. Może odwołamy ślub, jeśli cokolwiek
    > potem ma pryskać wink

    To samo pomyślałam smile
    To chyba jest to podejście "bajkowe" do ślubu.
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 20.11.09, 10:33
    Zwróciłam wczoraj Zia uwagę, że Louboutiny są z czerwonymi podeszwami, ale jak
    zwykle zignorowała cudze uwagiwink
    Już nie będę nawet pisać jakie mam zdanie w ogóle na temat wyboru akurat
    Louboutina, nie mając w ogóle pojęcia co to za buty (marka, markawink).
    Ale... może chodzi o to, żeby klęcząc przed ołtarzem cały kościół wiedział jakie
    buty Zia ma na stopachwink Mając na nogach Blahniki już nie byłoby takie oczywiste
    jaka to markawink
  • 20.11.09, 11:02
    lili-2008 napisała:
    > Ale... może chodzi o to, żeby klęcząc przed ołtarzem cały kościół wiedział jakie
    > buty Zia ma na stopachwink

    Pewnie tak smile Te czerwone podeszwy są całkiem z pupy - przy niebieskich butach
    to wygląda dobrze, ale niebieskie buty zupełnie odchodzą.

    No i jeśli chodzi o kościół i wesele modern, też się zgadzam. Tobie, Zia, by
    pasował mój kościół parafialny smile
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 12:37
    Lili pamiętam, zakodowałam i nie będzie ich bo te czerwone podeszwy
    rzeczywiście nijak nie pasują. smile Nie zwróciłam zupełnie uwagi. A buty
    mi się podobały po prostu, są fajne i mają kokarde. Ale jak pisałam
    wcześniej może to być Blahnik albo inny projektant, najważniejsze, żeby
    były ciekawe i kolorowe. smile
  • 20.11.09, 12:53
    Mnie osobiście Louboutiny bardzo się podobają i żałuję, że mnie nie stać. Uważam
    jednak, że o le czarne szpilki z czerwoną podeszwą wyglądają super, to już
    niebieskie mi się gryzą. No nie poradzę, ale wg mnie to nie zawsze pasuje. Jak
    dla mnie Zia powinna poszukać dodatków w kolorze zielonym, skoro ma kolory
    przewodnie to niech się ich trzyma a nie dokłada kolejne kolorki. Poza tym o ile
    pamiętam ma rude włosy więc lepiej będzie to pasować do niej.
    --
    mójsuwaczek
  • 20.11.09, 13:01
    Mnie też Louboutiny się bardzo podobają, tak jak zresztą wiele innych butów, bo
    jestem ich maniaczką. Ale czasami wydaje mi się, że niektórzy nie patrzą na to
    co ładne, tylko na to ile kosztujewink Louboutin też czasem wypuszcza koszmarki na
    rynekwink
  • 20.11.09, 14:02
    Co mialam na mysli z tym "pryskaniem" to to, ze zazwyczaj na slub
    oczekuje sie z wielkim podekscytowaniem, mnostwo planowania i
    radochy (przynajmniej u mnie tak bylo), a dzien po jest tak dziwnie,
    ze juz sie wszystko skonczylo.
    Tak jak ze Swietami- nie mozna sie doczekac, zeby juz nadeszly, a
    potem tak szybko mijaja...
    Mi po slubie brakowalo tego zabiegania i przygotowan, dlatego teraz
    doradzam przyszlym pannom mlodym, zeby sie cieszyly tym okresem
    przedslubnym, jak wybieraniem kwiatow, smakowaniem tortow itd. smile
  • 20.11.09, 14:09
    maybeasia napisała:

    > Co mialam na mysli z tym "pryskaniem" to to, ze zazwyczaj na slub
    > oczekuje sie z wielkim podekscytowaniem, mnostwo planowania i
    > radochy (przynajmniej u mnie tak bylo), a dzien po jest tak dziwnie,
    > ze juz sie wszystko skonczylo.
    > Tak jak ze Swietami

    Jeśli podporządkujesz wszystkie swoje myśli, plany i działania jednemu dniu, to
    wiadomo, że ten dzień szybko minie, a po wszystkim będziesz się czuć jak
    przekłuty balonik. I cieszenie się okresem przedślubnym nie zmieni tego.

    Trzeba zmienić podejście. Ślub jest środkiem, nie celem.
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 23:30
    Nie wiem o co ci chodzi...

    Porozmawiajmy jak bedziesz PO bo chyba dopiero wtedy bedziesz w stanie
    zrozumiec o czym mowie.
  • 21.11.09, 12:00
    maybeasia napisała:

    > Nie wiem o co ci chodzi...
    >
    Pewnie, że nie wiesz, bo już Ci prysło. A mnie nie ma co pryskać.
    --

    biusta
    i
    biuściki.
  • 21.11.09, 13:35
    Dziewczyny czy nie wydaje wam się, że tylko o nazewnictwo tutaj chodzi?
    wink Ja już prawde mówiąc nie wiem co wyrzucić a co dodać żeby wszystko
    było spójne. Może jak powiem, że styl ma być dziewczęco - nowoczesny to
    będzie lepiej? smile
  • 22.11.09, 13:21
    Nie, nie wydaje mi się, żeby w neogotyku chodziło tylko o nazewnictwo. Możesz
    nazwać różę kapustą, ale to nie przestanie być róża...
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 22.11.09, 13:52
    Bardziej chodziło mi o wesele. smile Wydaje mi się, że nie ma sensu
    dopasowywanie kościoła do stylu. Poza tym ten kościół wybrał mój
    narzeczony, on lubi duże gotyckie rzeczy, więc chyba jednak zostanie.
    smile
  • 22.11.09, 13:54
    zaraz... to Wy wybieracie kościół ZE WZGLĘDU NA WYGLĄD?! czegoś tu nie rozumiem,
    przecież to sakrament, Bóg jest wszędzie taki sam, bez względu na to jak wygląda
    kościół... eee.
  • 22.11.09, 14:04
    Bez przesady. Ja nie wiedzę nic złego, że ktoś wybiera kościół, który mu się
    podoba. Jedni lubią duże gotyckie kościoły, inni małe kościółki. Tak jak
    powiedziałaś, Bóg jest wszędzie taki sam.
  • 22.11.09, 14:06
    Mamy ślub w Krakowie, więc nie mamy "swojego" kościoła, nie jesteśmy do
    żadnego wpisani ani nic, jak to studenci często się też przeprowadzamy
    i mieszkamy w różnych częściach Krakowa, więc nie jesteśmy też z żadnym
    kościołem związana przez "zasiedzenie". Także jakie inne kryterium
    wyboru proponujesz? smile
  • 22.11.09, 14:41
    Nawet jako studenci macie "swój" kościół - to ten, do którego należy mieszkanie,
    w którym mieszkacie, nawet jeśli jest wynajęte. Od kogo będziecie brać licencję?
    Przecież nie od kościoła w mieście rodzinnym smile

    A kościół św. Józefa jest NEOgotycki, nie gotycki. To jest, wbrew pozorom, spora
    różnica.

    Jeśli narzeczony lubi "duże, gotyckie rzeczy", to czemu nie poszliście w tę
    stronę? Tak, wiem, wszystko inne też wam się podoba. Ale gusta każdego człowieka
    są w pewien sposób przemieszane. Przykładem mogę być ja i mój narzeczony, żeby
    daleko nie szukać - podoba nam się zarówno secesja, jak i art deco, gotyk i
    budowle drewniane. A, i pruski mur smile Jednak przy stylizacji czegokolwiek, czy
    to będzie kuchnia, czy strój na imprezę, czy organizacja wesela, musisz wybrać
    styl dominujący, inaczej wyjdzie misz-masz, kompletnie niestrawny, jak szarlotka
    z bigosem i kawą po irlandzku.

    Macie już założenia imprezy - ma być elegancko i nowocześnie. Zatem niech
    będzie! Jeśli nie chcecie zmieniać kościoła, to przemyśl uroczystość
    dwuczęściową: tradycyjnie i dziewczęco w kościele, nowocześnie na weselu. Przy
    czym Wy w takim układzie musicie wyglądać bardzo neutralnie, a chyba nie o to
    chodzi.
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 22.11.09, 21:01
    zia86 napisała:

    > Mamy ślub w Krakowie, więc nie mamy "swojego" kościoła, nie jesteśmy do
    > żadnego wpisani ani nic, jak to studenci często się też przeprowadzamy
    > i mieszkamy w różnych częściach Krakowa, więc nie jesteśmy też z żadnym
    > kościołem związana przez "zasiedzenie". Także jakie inne kryterium
    > wyboru proponujesz? smile


    z przynależnością do parafii sprawa wygląda tak:
    przynależność do parafii wiąże się z miejscem zamieszkania, a nie zameldowania.

    jeżeli w danym miejscu mieszkasz dłużej niż 6 miesięcy, to jesteś przypisana do
    parafii, na której ,,terenie" aktualnie przebywasz.

    jeżeli w Krakowie przeprowadzasz się co pół roku czy częściej, to wtedy nadal
    jesteś przypisana do parafii w rodzinnej miejscowości.



    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,inaa1.html
  • 22.11.09, 21:09
    to już zostało powiedziane, ale powtarzam raz jeszcze. św.Józefa to kościół
    neogotycki.
    zobacz sobie kościół Augustianów (św. Katarzyny).

    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,inaa1.html
  • 22.11.09, 13:10
    Mi tez nie ma, bo jakoś nie czekam z ekscytacją na ślub, tzn cieszę się, ale to
    nie tak, że nie mogę się doczekać (bardziej nie mogę się doczekać innych
    wydarzeń, które nas czekają i będą trwać dłużej niż 1 dzień) i nie traktuję
    ślubu jak najważniejszy dzień życia. Mam poczucie, że po ślubie nic a nic się
    nie zmieni - bo niby co? po prostu będziemy kontynuować nasze dotychczasowe,
    bardzo szczęśliwe życie.
  • 23.11.09, 03:20
    Alez mi nie chodzi o to ,ze zycie sie zmienia! Wszystko w milosci jest
    tak samo albo jeszcze lepiej po slubie. Mialam na mysli, ze na drugi
    dzien po slubie czulam niedosyt i nie moglam uwierzyc, ze ten dzien
    tak szybko minal.
    Albo sie niejasno wyrazilam albo mnie zle odebralyscie...

    smile
  • 20.11.09, 04:07
    Dziewczyny. Nowe zestawienie założyłam tylko i wyłącznie na prośbę
    innych forumek. Bo przez tamto nie dało się przebić, a poza tym nie
    wchodziły wiadomości.
    Nie rozumiem o co znowu chodzi. Naprawdę taka jestem, nie mam
    ukrytych motywów, ani drugiego dna. Możecie mi zarzucić dużo rzeczy,
    nadmierny ekshibicjonizm, naiwność, niewpisywanie się w pewne ramy
    które obejmują ludzi w moim wieku. Ok. Ale nie zarzucajcie mi chęci
    szpanu, czy dotarcia i upewnienia się, że wszyscy na forum widzą moje
    zestawienie.
    Ja rozumiem, że to może być niezrozumiałe, ale ja jestem takim
    paradoksem. Pasują do mnie i glany i garsonki, spontaniczność i
    organizacja. Zrzućcie to na karb mojej naiwności, niedopasowanie,
    mieszanki genów, czy dorastania w barwnym środowisku. Powiem to
    jeszcze raz, nie robimy niczego na pokaz. Każdemu w naszym środowisku
    nasz stan majątkowy jest dobrze znany, na większości osób nie robi on
    wrażenia bo ich jest podobny bądź lepszy, także nie chcemy ani nie
    musimy się czymś chwalić ani do niczego aspirować.
    Robimy wesele dla nas i dla gości, pod nas i pod gości. Wiemy przy
    czym się będą dobrze bawić. Nie wiem co jeszcze mam napisać. Naprawdę
    nie ma tutaj ukrytego motywu.
    Moje pojawianie się na różnych forach wynika tylko z mojej
    hiperaktywności, oraz ogólnej radości z przygotowań. Przygotowania
    ślubne mnie bawią a wiadomo, że lubimy spędzać czas na
    przyjemnościach. wink I tym optymistycznym akcentem zakończmy i mam
    nadzieje, że rozwiałam wszystkie wątpliwości.
  • 20.11.09, 07:36
    Zia czy możesz mi wysłać linka do strony z winietkami itp?
    Dzięki.
    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2010052901301330.png
  • 20.11.09, 08:53
    Kto będzie robił tort? Też Michalscy?

    Oni mają obecnie średniej jakości produkty w stosunku do ceny. Próbowałaś tego,
    smakuje wam? Chodzi o to, żeby nie było kontrastu: tu dania z hotelu Andel's, a
    tu ciastka od Michalskich.
    --

    biusta
    i
    biuściki.
  • 20.11.09, 12:41
    Tort jest w cenie sali i będzie od ichniego cukiernika.smile
  • 20.11.09, 13:42
    To tym bardziej przemyśl tych Michalskich, bo może być spora różnica w smaku
    między tortem a babeczkami, nie wspomnę już o kwestii estetycznej.
    --

    biusta
    i
    biuściki.
  • 20.11.09, 08:58
    najta chce obniżać koszty śluby zia86 ale uśmiałam się jak norka
    hahahaha.Najta nie ośmieszaj się-zia86 jest obojętne czy zapłaci
    księdzu 2.000 czy 1.0000!!!! Przecież zia chce się pochawlić ślubem
    in exlusiv a nie obniżać koszty!!!! rodzicom jest obojętne czy
    zapłacą za córkę 62.500 czy równe 60.000 hahahaha
  • 20.11.09, 10:02
    Obserwowalam długo i długo nie reagowałam, ale w końcu ręce opadły
    mi do poziomu gruntu... Nie czepiam się sukienki, pokazów
    barmańskich, manu, babeczek - nie moja działka, ale jeśli ktoś mi
    zadaje pytanie zawodowe, otrzymuje rzeczową i merytoryczną odpowiedź
    i ma to w tzw., ekhm, nosie... do rzeczy:

    zia - wygląda na to, że moje rady co do muzyki, pod względem
    zarówno:
    - doboru repertuaru,
    - zasad obowiązujących muzyke w liturgii wedle przepisów Kościoła
    (podobno ważnych dla Ciebie)
    - jak i kosztów
    olałaś totalnie, równo i po całości, bo nie zgadzały się z
    Twoimi "ZAŁOŻENIAMI". I tylko zastanawiam się, po co co chwila coś
    tu wklejasz, "pytasz" i informujesz, skoro i tak wszystko
    robisz po swojemu??? Dla oklasków???

    Powiem tyle - zorientowane w danym temacie i "spytane" przez Ciebie
    osoby, potraktowane w taki a nie inny sposób ("a ja i tak wiem
    lepiej i zrobię po swojemu!"), mają pełne prawo czuć się
    zlekceważone.
  • 20.11.09, 10:28
    callja napisała:

    > I tylko zastanawiam się, po co co chwila coś
    > tu wklejasz, "pytasz" i informujesz, skoro i tak wszystko
    > robisz po swojemu??? Dla oklasków???
    >

    Tak, też mam cały czas takie wrażenie. Zia się pyta, szuka niby porady, ale tak
    naprawdę nic ją one nie obchodząwink Chociaż Dziewczyny odradzają lub
    doradzają jej pewne rzeczy to i tak koniec końców Zia nikogo nie posłucha. I
    wszystko byłoby ok, bo ma prawo robić co chce, ale w takim razie jaki jest sens
    się radzić kogokolwiek? I jaki jest sens doradzać jej? Tylko strata czasusmile
  • 20.11.09, 11:01
    Ej, dziewczyny, nie jest tak źle. Czasem Zia trochę słucha naszych
    rad. Ale faktycznie bardziej nie słucha niż słucha wink
    A co do tego, że co Ona będzie robiła do ślubu, skoro już wszystko
    ma wybrane, to ja powiem tyle, że przed Zia jest jeszcze duuuuużo
    pracy, żeby wszystko ze sobą zgrać i dopasować. Napisałam wyżej, że
    ja tu widzę pomieszanie z poplątaniem i jeszcze trochę wody w Wiśle
    upłynie zanim po pierwsze do Zia to dotrze, a po drugie zrozumie o
    co chodzi. A po trzecie przecież będzie musiała poszukać kilku
    rzeczy od nowa. Obstawiam, że zajmie to co najmniej pół roku tongue_out
  • 20.11.09, 11:03
    emily_valentine napisała:

    > Obstawiam, że zajmie to co najmniej pół roku tongue_out

    Zrozumienie czy szukanie? ^^
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 20.11.09, 11:46
    misself napisała:


    > Zrozumienie czy szukanie? ^^


    Aż taką optymistką nie jestem wink
    Jak Zia będzie miała wszystko dogadane 3 miesiące przed ślubem, w co
    wątpie, bo zawsze coś potrafi wyskoczyć, to będzie git big_grin
  • 20.11.09, 12:58
    Callja wziełam pod uwagę. Sprawdziłam tą sonatę którą mi podałaś,
    skonsultowałam się z narzeczonym, ale on powiedział, że ta muzyka nie
    nadaje się do kościoła, dla niego jest mroczna, chyba, że nie o tą
    chodziło i ja coś źle znalazłam. Ta oprawa wszystkim się podoba,
    zaakceptowały ją druhny i narzeczonemu się bardzo podoba.
    Ja wiem, że to jest muzyka do kotleta, ale przecież goście tego nie
    będą wiedzieć, nam zależy na tym, żeby było ładnie. smile A kwartet
    smyczkowy ma to w swoim repertuarze czyli nie jest to aż takie złe.
  • 20.11.09, 09:34
    Ja jeszcze mam pytanie, na jakiej podstawie liczycie 70 gości? Na oko,
    uśredniając - więc może to się zmienić w górę albo w dół, czy tyle zostało
    zaproszonych i wtedy nie wiadomo, czy wszyscy przyjdą.
  • 20.11.09, 10:18
    Zia, dziękuję za nowy wątek i nowe zestawienie smile

    Bardzo dobrze, że wstawiłaś rzut sal w hotelu, bo nareszcie można
    sobie wyobrazić o co chodzi z tymi dekoracjami wink

    Co do kolorystyki, to powinnaś ją jeszcze dopracować. Zestawienie
    biały-fioletowy-zielony, może nie jest moje ulubione, ale będzie
    pasować do Ciebie, zwłaszcza rudych włosów wink Ale jeśli włosy
    zafarbujesz na taki ognisty rudy odcień (a tak sobie Ciebie
    wyobrażam smile), to i kolory weselne też powinny być nasycone, a nie
    takie wyblakłe jak na większości zdjęć. Sorry za wyrażenie wink I do
    tego zupełnie niestety nie pasuje czwarty kolor - niebieski, czyli
    buty i biżuteria. Wiem, że masz pierścionek zaręczynowy z szafirem,
    ale naprawdę nie trzeba do malutkiego oczka dopasowywać całej
    reszty wink Nie pasuje też piąty kolor - czerwony, czyli podeszwy
    butów (chociaż dobrze wiem, że Louboutiny są piękne i generalnie
    pasują do wszystkiego, ale bywają wyjątki wink), oraz samochód do
    ślubu - czerwone bmw. Lepsze by już było zielone, a najlepsze białe.
    Mustang w ogóle mi się ne podoba, pomimo, że biały. I nie pasuje też
    szósty kolor - różowy czyli storczyli tajlandzkie. Przynajmniej te
    co wstawiłaś są różowe na zdjęciach.
    Czekoladki dla gości też proponuję w kolorze "czekoladowym"
    natomiast dekoracje z lukru czy czego tam mogą być zielono-fioletowe.

    Mam też małe zastrzeżenie do stylu "modern". Jakoś kłóci mi się
    wesele modern ze ślubem. Kościół jest przepiękny, ale do zestawienia
    średnio pasuje wink A jak go upstrzysz tym swoim tiulem to już w
    ogóle. W ogóle widzę tu duży misz-masz stylowy. Zdecyduj się na coś
    konkretnie. Np. zaproszenia w ogóle nie są modern, tylko hmmm...
    romantyczne wink
  • 20.11.09, 12:34
    Moje włosy będą rude rude, nie w czerwień ale bardziej w marchewkę.
    tongue_out Takie jak na zdjęciu które ci posłałam. Kolory mają być nasycone,
    mocne, tak napisała mi pani dekoratorka i w sumie do wszystkiego
    takie nasycenie pasuje.
    Mam niebieskie oczy i ogólnie, dobrze mi w niebieskich dodatkach, ale
    masz racje. Na szczęście w zieleni też jest mi bardzo dobrze, więc
    można zmienić na nasycony zielony i szmaragdy. Buty od Louboutina są
    pokazane dla przykładu, wiadomo, że za 1.5 roku będzie inna kolekcja.
    Ale na pewno będzie to jakiś dobry projektant, bo w kolorowe buty
    można zainwestować, bo wiadomo, że można je potem nosić. smile

    Wiesz jeśli chodzi o auto, to rzadko się zdarzają pod jakiś
    szczególny kolor. Tą kwestie zostawiam narzeczonemu a jemu się
    Mustang podoba, niech on też ma coś z tych przygotowań. Ale może się
    jeszcze coś pojawi. Ja znowu nie za bardzo lubię białe auta, więc
    obstawiam to BMW, może uda nam się jakiś fajny zielony kabriolet
    dostać ale wątpię.

    Storczyki będą białe, to tylko zdjęcie. Dostane wszystkie zdjęcia od
    pani Ewy to wtedy powstawiam. smile
    Z tymi czekoladkami to niezły pomysł. Musze wybrać się do pana
    kierownika, bo miał dowiedzieć się w centrali jak takie indywidualne
    zamówienie wygląda ze szczegółami.

    Kościół jest piękny i chcemy ślub w takim potężnym kościele. smile Ale
    tiulu nie będzie. Emi, a zaproszeń jeszcze nie ma w zestawieniu. tongue_out
    Dzięki za uwagi. smile
  • 20.11.09, 12:38
    zia86 napisała:

    > Mam niebieskie oczy i ogólnie, dobrze mi w niebieskich dodatkach, ale
    > masz racje. Na szczęście w zieleni też jest mi bardzo dobrze, więc
    > można zmienić na nasycony zielony i szmaragdy.

    Już o tym pisałam kiedyś, ten zielony "nasycony", który masz w dekoracjach, jest
    ciepły (więcej żółtego), a szmaragdowa zieleń jest zimna (więcej niebieskiego).

    Wybierz jeden odcień, bo nawet w obrębie tego samego koloru dwa odcienie o
    odmiennej temperaturze się pogryzą. Takie mocne kontrasty to w cyrku można
    stosować, a nie na kompozycjach z kwiatów, zwłaszcza z dodatkiem fioletowego.
    --
    "Stara panna na wydaniu." (by Abirek)
  • 20.11.09, 12:43
    Zostawiam to mojej florystce. Ja aż tak się na tym nie znam. Na pewno
    będzie jeden odcień z wszystkiego, w sensie z każdego koloru jeden
    odcień.
  • 20.11.09, 13:41
    zia86 napisała:

    > Zostawiam to mojej florystce. Ja aż tak się na tym nie znam. Na pewno
    > będzie jeden odcień z wszystkiego, w sensie z każdego koloru jeden
    > odcień.

    Chodziło mi o to, że biżuteria ze szmaragdami nie pasuje do żadnego elementu
    dekoracji. Bardziej odpowiednie wydają mi się oliwiny (fr. peridot).
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 20.11.09, 12:42
    Zaproszeń nie ma, ale jest reszta poligrafii. Drogą dedukcji
    wywnioskowałam wink, że zaproszenia będą w tej samej stylistyce.
    A stylistyka jest dobra do Paszkówki. Do Andelsa i wesela w stylu
    modern już nie.
  • 20.11.09, 12:24
    Jest zrobiona dokładna liczba gości, opiewająca dokładnie na 73 osoby.
    smile Zakładam, że nie przyjdą wszyscy, choć większość to jest takich
    pewniaków, dlatego jest 70 osób. Zapraszamy tylko najbliższą rodzinę(w
    sumie to nie mamy dalszej) i przyjaciół z którymi utrzymujemy kontakt.
  • 20.11.09, 10:57
    Jestem na tym forum od niedawna. Ale wątek zia86 przeczytałam chyba
    cały. Żaden inny nie jest aż tak rozbudowany wink
    Zastanawiałam się w związku z tym, czy zia86, oprócz planowania
    wesela robi coś jeszcze w życiu??
    W moim przypadku na organizację takich punktów jak sala, kamerzysta,
    fotograf, dj,fryzjer, kosmetyczka,buty, oświetlenie, usc, suknia
    (wzór), garnitur i cała masa duperelek typu- handmade: zaproszenia,
    księga gości,kwiaty, bileciki, prezenty dla rodziców etc. zajęło
    dotychczas 3 miesiące.Popytałam, porozglądałam się, poszperałam w
    sieci i podzwoniłam. Mam jeszcze 2 miechy do ślubu, a zostały mi
    tylko przymiarki sukni (którą sama sobie zaprojektowałam)jakieś
    drobne zakupy w stylu rajstopy i perfumy oraz wizyta w spa z
    koleżankami i zabawa tam do rana, zamiast wieczoru panieńskiego.
    Potrafiłam uwinąć się w kilka miesięcy i wcale nie obawiam się o
    jakość mojego wesela. Należę raczej do tych wybrednych winkA znajomi
    to do mnie chodzą po radę, bo twierdzą, że mam ten tzw. gust i
    styl wink ( to nie było w zamiarze chwalenia się).
    Mój partner też się zaangażował i w tym wszystkim intensywnie
    uczestniczył ale.... Oboje mamy zdroworozsądkowe podejście.
    I wiemy, że oprócz przygotowań do ślubu trzeba "normalnie"
    funkcjonować smilei na przykład nie zanudzać wszystkich tym, jakie
    serwetki i jakie wazony. To wszystko jest emocjonujące w zasadzie
    tylo dla nas i naszych najbliższych.
    Zaręczam Ci, że goście nie zauważą, jaki kształt ma wazon wink
    W życiu ważne są inne sprawy.

    Odnoszę jednak wrażenie, jakby zia86 cały dzień przeglądała strony
    ślubne, sklepy ślubne, zamawiała, rezerwowała, zastanawiała się czy
    lepiej więcej fioletu czy więcej zieleni i bieli, ze znajomymi
    dyskutowała wyłącznie o babeczkach, sushi i zaproszeniach i
    kokardkach, pokazywała zdjęcia sukien ślubnych wszystkim dookoła (
    zapominając, że to powinna być niespodzianka) a potem siadała tutaj
    i wklepywała to wszystko, i wklejała i zamieszczała.
    A to planowanie to dopiero początek... jeszcze tylko 2 lata wink

    Moja droga, nie żebym się wtrącała i sugerowała zmianę podejścia do
    tematu, ale za chwilę, z całą swoją "słodką grzecznością" staniesz
    się po prostu nudna.

    Zauważ, że już dziś coraz więcej forumowiczek komentuje nie twój
    ślub a Ciebie...

    Pozdrawiam i życzę mnóstwa zajęć nie związanych ze ślubem
  • 20.11.09, 13:39
    Liberatorka jak ja bym dostała powiedzmy te 70 tys do ręki i miała
    wolne terminy najważniejszych rzeczy, to to wesele by się na
    Walentynki mogło odbyć i jeszcze bym zdążyła zmienić na zimową
    stylizacje. wink Niestety nie wszystko jest takie proste. smile
    Nie pokazuje wszystkim w około zdjęć, żeby właśnie tych ludzi nie
    zamęczać, dlatego tyle czasu spędzam na forum, żeby tutaj się
    wyszumieć.
    Nie lubie być nudna, to jaka mam teraz być? Moge udawać, kogo chcecie
    ale to nie o to chodzi, ja jestem cukierkowo grzeczna, ja w ogóle
    jestem troche cukierkowa. wink
  • 20.11.09, 11:10
    Witam,

    Zia86 - twój wątek czy raczej ślub - moje ulubione reality show.

    Moim zdaniem kuriozalnie sa nastepujące momenty:
    1) Nie bardzo rozumiem, po co brać salę, przystosawaną raczej do
    spotkan bizesowych, imprez korporacyjnych i potem starać się
    zamaskować jej charakter biznesowy, dekorować każdy kąt, generalnie
    wielkimi kosztami starać się osiągnać wrażenie wnętrz pałacowych czy
    sali balowej.

    2) Na sali - dwóch DJ'ów, światła i efekty lazerowe, dym, pokaz
    barmański, dwie fontany, sushi, morze kwiatów, drzewka, koraliki,
    kokardy i kokardeczki - oczopląsu można dostać. I w tym wszystkim
    gdzieś para młoda. Program dość napięty - a to efekty, a to pokaz, a
    to sushi bar, tańce przy "czystym dźwięku orygynalnych utworów".
    Kiedy zamierzacie poświęczyć trochę choć trochę czasu dla swoich
    gości czy przewidujesz jakąś przerwę w tym wirze atrakcji?

    3) Lizaki pod kościolem są urocze, ale jak to ma wygładać w
    praktyce - każdy gośc przy wyjściu z kościola dostaję lizak i co:
    rozpakowuje i delektuje się stojąc w kolejce do składania życzeń?
    Czy to taki zank rozpoznawczy osób zaproszonych na wasz ślub? Czy
    może chowa do kieszeni? Jaki jest sens lizaków, biorąc pod uwagę, że
    większość gości - osoby dorosłe?

    4) Kolory przewodnie - biel, zielień i fiolet. Do której kategorii
    zaliczasz niebieskie buty i biżuterię?
    (A propos kolorów: czy wiesz o badaniach psychologicznych, z których
    wynika, że w jedzeniu kolory niebieski/granat/fiolet działają
    zniechęcająco i polecane są dla osób, które chcą się odhudzić?)

    5) Niby planujesz budżet, ale tak naprawdę, o rzeczywistych
    kosztach nie masz pojęcia. Nie wierzę, że ci wystarczy makijaż +
    fryzura za 250 PLN, jak ktoś tu wyliczył. Nie wierzę, że znajdziesz
    twoje wymagania odpowiadające fryzjerkę i makijażystkę, które zgodzą
    się na 1500 PLN za "ozdobienie" 6 kobiet.
    Wieczór panieński za dwa lata - planujesz dosyć kosztowne atrakcje:
    rajd po klubach, spa, i "jakąś to będzie": czyli ile i kto za to
    płaci? Ponieważ jesteś całkowicie zależna od swoich rodziców - to
    pewnie, że oni, ale to są realne dodatkowe koszty i nie możesz ich
    ukrywać w budżecie.

    To samo podróż: niby decyzja podjęta smile, ale finansowo totalne
    zagubienie: niby rodzice + koperty. Czy masz dar proroctwa, że
    wiesz, ile w tych kopertach będzie, że tak śmiało zakładasz?

    Obrączki - niby koszty 0 PLN, bo to prezent. Dla was tak, ale dla
    rodziców to wydatek i to spory - więc też powinien być w budżecie, a
    nie,że jakoś się zmaterializują się.

    Generalnie, wiem, że jakiekolwiek sugestie dla ciebie nie mają
    sensu, bo robisz z zapałem wszytko tak, jak uważasz. Cóż - nie
    wytrzymałam.

    Na końcu, życzyłabym Ciebie, żeby zamiast dojrzewywania koncepcji
    kwiatowej w ciągu 2 lat, bardziej skupiłabyś na swoim stosunku do
    wiary i realiów życiowych.

    P.S. A tak naprawdę - po co wam w ogóle ślub? Jesteście na
    utrzymaniu, po ślubie również będziecie, żyjecie razem od początku
    znajomości, powodów religijnych do ślubu nie macie, więc po co tak
    naprawdę?
  • 20.11.09, 11:56
    Bardzoooo sensowne i trafne argumenty powyzej, brawo!

    Zia, pytanie PO CO jest BARDZO zasadne i poniewaz ktos w koncu je zadal
    odpowiedz, prosimy.
    Wez pod uwage: Jesteście na utrzymaniu, po ślubie również będziecie, żyjecie
    razem od początku znajomości, powodów religijnych do ślubu nie macie, więc po co
    tak naprawdę
    ?

    Ja na ten przyklad od samiuskiego poczatku twierdze, ze DLA ZABAWY, nie chce
    oceniac Waszej relacji z N ale weselisko to dla Ciebie fun w najczystszej
    postaci, mozna poczuc sie taka dorosla....

    Drugie pytanie, poniewaz piszesz duuuzo o sobie i o mieszance jak jestes, napisz
    w jakim tao bawrnym srodowisko doraslas?

    Co do meritum, poniewaz jestem z Krakowa, znam doskonale oferte sal, mogacych na
    slubne sie nadawac od zawsze twierdzilam, ze ANDELS NO!
    I wreszcie ktos sensownie okreslil dlaczego nie.
    Przekopiuje bo w calosci sie zgadzam: po co brać salę, przystosawaną raczej
    do spotkan bizesowych, imprez korporacyjnych i potem starać się zamaskować jej
    charakter biznesowy, dekorować każdy kąt, generalnie wielkimi kosztami starać
    się osiągnać wrażenie wnętrz pałacowych czy sali balowej.


    Jakkolwiek wybor Pani EVy jest wspanialy bo jest utalentowana profesjonalistka,
    tak koncepcja kwiatowego zapchania jest okropna. Sala ma juz swoj okreslony styl
    i ta mieszanka, swiatel, drzewek, girland, szkla, swiec, kokardek, krysztalkow
    moze wybuchnac...

    Wogole moje zastrzezenie dotyczy przedewszystkim stylu, ktory opisujesz, myslac,
    ze to ma sens, a to sensu nie ma. Ani do Andelsa nie pasuje Kosciol, ktory
    wybralas, znow wiem co mowie bo go znam na 'wylot', ani Andels o watpliwej
    renomie miejsca na spotkania biznesowe nie pasuje do podgorskiego cuda
    architektury sakralnej.
    I po koleji, nie podoba mi sie zestawienie a raczej wymieszanie kolorow, co jest
    dowowdem, ze chcesz miec wszystko, zamiast CZEGOS. Ta niebieskosc jest okropna i
    na butach i w bizuterii /fatalna/ i nijak majaca sie do autorskosci Pana
    Bielaka-artysty /znow mix stylistyczny nie do przyjecia/, tort jest OKROPNY i to
    tez juz mowilam ale moglby byc gdyby pasowal, a on nie pasuje. Michalscy to
    srednia firma i jesli myslisz, ze zrobia Ci takie babeczki jak a USA serwisu,
    mylisz sie. Kazdy Krakus to wie.

    Twoja poligrafia jest fatalna, zlej jakosci, slaby projekt, okropne
    wykonczenie... Tandeta, zmien, wybor jest przeogromny.

    Sushi na weselu, mimo, ze jestem wielka fanka i smakoszka raczej bym nie tknela,
    zgadzam sie w zapewnieniami dziewczyn, ze przy tak interesujacym menu wszyscy
    sushi 'oleja'.
    Pozatym ZNOWU, pasuje ono do przyjecia, jak kwiatek do kozucha, fatalne
    zestawienie, romantyczne babeczki z pianka w kolorach gum do zucia, do tego
    sushi, do tego fusion, a na koniec kiczowaty grubasny tort jak dla szalonej
    nastolatki na 16 urodziny...

    Fotograf od poczatku mi sie nie podobal, DJ i wybrana firma jest OK, suknie sa
    zwyczajnie slabe, piekna jest strona, fotografie i retusz modelek, niektore ale
    tylko nieliczne wzory, mysle, wiec, ze zakochalas sie w reklamie, co dowodzi
    slabego kontaktu z rzeczywistoscia, o czym smaa czesto wspominasz...
    Uwazam, ze swiadoma i majetna kobieta wychodzac za maz wybiera styliste, ktory
    zaproponuje zupelnie obiektywnie opcje TYLKO DLA NIEJ, bazujac na Twojej
    urodzie, figurze, stylu zycia, stylu N, i wielu innych rzeczach. Dlaczego sa tak
    czeste stylizacyjne wpadki? Bo myslimy, ze kto nam nie doradzi tak dobrze,
    jak my same
    ??? I potem mamy te koszmarki.... Nie zawsze bowiem to, co nam
    sie podoba pasuje do nas....

    Reasumujac, zgadzam sie z Emi, stylistyczny miszmasz i kolorowy zawrot glowy,
    wiekosc rzeczy do siebie nie pasuje, a ja mam kompletnie inny scenariusz na Twoj
    slub, inaczej bym Cie ubrala, w innym miejscu i kompletnie innym SPOJNYM stylu.

    Poniewaz masz pokore, napewno wyciagniesz z moich krytycznych uwag esencje, masz
    jeszcze duzo czasu i mozeesz to wszystko poukladac tak, aby NAPRAWDE bylo
    elegancko i aby NAPRAWDE pasowalo do Was, a nie do Twoich o Was
    wyobrazeniach.......
  • 20.11.09, 12:00
    zapomnialam o buzce, buzka smilesmilesmile
  • 20.11.09, 12:18
    Mnie się wydaje, że Paszkówka była lepszym wyborem. Nawet z tymi
    nieszczęsnymi armatami big_grin

    Nie znam Andelsa, ale sala balowa w hotelu na tę liczbę gości (70-
    80) jest ZA DUŻA. Razem z salą "konsumpcyjną" to będzie przestrzeń
    ok. 400 m2. Ta garstka gości zginie w tej przestrzeni. A jak na
    obrzymim 200-metrowym parkiecie będzie się bawić kilka osób, to
    będzie wygladało komicznie wink
  • 20.11.09, 12:12
    monikapers napisała:

    > Michalscy to
    > srednia firma i jesli myslisz, ze zrobia Ci takie babeczki jak a USA serwisu,
    > mylisz sie. Kazdy Krakus to wie.

    Z tym się, niestety, muszę zgodzić. Miałam okazję oglądać katalog tortów
    okolicznościowych tej firmy i szczerze mówiąc, za darmo bym tego nie chciała.
    (Zakładam, że chwalą się najładniejszymi wyrobami.)
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 20.11.09, 12:26
    a ja Emi, uwazam, ze Paszkowka super do Zia pasowala, to jest pieeeekne miejsce!
    Zgadzam sie akurat palac w Paszkowce i te wystrzaly to jakas sponosc chociaz...
    Co do Michalskich cukiernia moze i dobra, ale rezelacyjna to juz nie i TAKICH
    babeczek nie zrobia!
  • 20.11.09, 13:50
    Jak byłam mała to chciałam w reality show występować, już wtedy mój
    ekshibicjonizm się ukazał, potem na szczęście zrozumiałam, że to
    tandeta, ale do rzeczy. smile

    1. Sala nam się podoba, przez to właśnie, że jest czysta i można z
    nią zrobić wszystko. Nie chcemy wrażenia wnętrz pałacowych czy sali
    balowej. Popatrzcie na zdjęcia z sali. Te dekoracje robiła pani Ewa,
    czy tam widać jakieś niedopatrzenie, przedobrzenie czy coś? Ja jej
    ufam i wiem, że będą te dekoracje piękne i nie będzie ich za dużo.

    2. Będzie jeden DJ. smile Dym będzie tylko i wyłącznie na pierwszy
    taniec i to na jego część. Laserów nie będzie. Na sali do tańca będą
    tylko drzewka i tylko girlandy na tym dużym szklanym. Nie będzie też
    żadnych świecidełek i koralików. Kokardy będą dyskretnie wplątane w
    całą stylizacje. Program przewiduje tylko jedną atrakcje taką do
    której gości trzeba podrywać, a mianowicie pokaz barmański. I to w
    miejsce gdzie będą oczepiny. smile

    3. Mogą stać i jeść w drodze a mogą schować do kieszeni. Dlatego
    lizaki, bo większość osób zaproszonych na sam ślub to nasi dalsi
    przyjaciele i znajomi, wiem mamy ich dużo. smile Także myślę, że akurat
    ta opcja jest dobra. Bo oprócz 70 gości ślubno-weselnych, mamy jakieś
    50-60 gości tylko ślubnych. I dla nich też jakieś podziękowania się
    przydadzą. smile

    4. Przyjełam, ograniczę się tylko do tych kolorów. smile Nie wiedziałam,
    ale to będzie tylko na babeczkach, ja myślę, że te fioletowe
    wyglądają uroczo.

    5. Licze tutaj troche na oko, ale z drugiej strony mam nie wariować,
    więc nie sądzicie, że szukanie na 2 lata przed makijażystki i pytanie
    o oferty jest troche nie bardzo? Przecież jak to będzie 500 zł więcej
    to nic się nie stanie. smile

    Obrączki są prezentem od dziadków, nie od rodziców. Raczej mogę
    przewidywać ile mniej więcej dostaniemy z kopert, w sensie tą dolną
    granice znam, ale jak będzie więcej to super. smile


    Po co nam ślub? Bo uważamy, że to zwycięstwo miłości. A tak w ogóle
    to do narzeczonego pytanie, to on mi się oświadczał. tongue_out
  • 20.11.09, 13:54
    zia86 napisała:
    >
    > 4. Przyjełam, ograniczę się tylko do tych kolorów. smile Nie wiedziałam,
    > ale to będzie tylko na babeczkach, ja myślę, że te fioletowe
    > wyglądają uroczo.

    Uroczo - ale nie modern.
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 20.11.09, 14:48

    misself napisała:

    > zia86 napisała:
    > >
    > > 4. Przyjełam, ograniczę się tylko do tych kolorów. smile Nie wiedziałam,
    > > ale to będzie tylko na babeczkach, ja myślę, że te fioletowe
    > > wyglądają uroczo.
    >
    > Uroczo - ale nie modern.

    Mówiłam,że Cię uwielbiam misself? wink
    <wybaczcie,ale musiałam>
    --
    http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
  • 01.12.09, 17:31
    > Po co nam ślub? Bo uważamy, że to zwycięstwo miłości. A tak w
    ogóle
    > to do narzeczonego pytanie, to on mi się oświadczał. tongue_out

    on się oświadczał, Ty oświadczyny przyjęłaś.
  • 20.11.09, 12:29
    Zia ,po pierwsze moje gratulacje, wszystko bardzo ladnie
    zestawilas,dopasowalas i zgralas ze soba.Tylko jak zobaczylam ceny
    to przelknelam sline wink
    Chcialabym Cie prosic o namiary na te drugie buty,niebieskie,bo
    szukam takich samych tylko jasnych.Mialam je na sobie podczas
    przymiarki sukni,ale salon nie zajmuje sie ich sprzedaza,a wszelkie
    informacje byly u nich bardzo zarezerwowane.

    Jednego tylko nie rozumiem, co nie znaczy,ze chce cie skrytykowac smile
    Slub za dwa lata,a tu juz wszystko gotowe,kazdy detal
    dopracowany,obawialabym sie,iz ta perfekcyjna dbalosc o szczegoly
    przyslania prawdziwy aspekt slubu,ktory staje sie po prostu
    gigantycznym show,nie majacym nic wspolnego z rozpoczeciem wspolnego
    zycia dwojga kochajacych sie osob.
    Nie mowie,iz w twoim przypadku tak jest,nie znam Cie osobiscie,ale
    wybacz takie sprawia to na mnie wrazenie...
    Moze po prostu jestesmy slabe i dajemy sie z latwoscia wciagnac w
    ten slubny interes zapominajac,ze nie to jaki kolor bedzie miala
    suknia,czy jaki dekoracje beda na sali, jest najwazniejsze lecz
    fakt,ze w koncu bedziemy mogli rozpoczac wspolne zycie czy tez nasz
    zwiazek jeszcze bardziej sie umocni.
    Wybacz jesli Cie urazilam lub zdenerwowalam,chcialam tylko wyrazic
    swoja opinie na ten temat, by moc ja skonfrontowac z twoja.
    Pozatym rozumiem,iz kazdy ma swoje priorytety...
    Dorosle jestesmy wiec sie chyba nie bedziemy ciagnac za warkoczyki ;-
    )

    --
    " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
    perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
  • 20.11.09, 12:31
    Tych butów nie kupisz w PL.
  • 20.11.09, 14:31
    lili-2008 napisała:

    > Tych butów nie kupisz w PL.

    Domyslilam sie smile
    W takim razie gdzie je moge zdobyc?
    --
    " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
    perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
  • 20.11.09, 14:47
    net-a-porter
    neimanmarcus
    louboutinshop - niezłe ceny, właśnie patrzyłamsmile
    generalnie wpisz w google tagi w stylu: louboutin shoes shop luxury, a na pewno
    znajdziesz wiele sklepów, ale uważaj, bo niektóre mogą podróby sprzedawaćwink
    a najlepiej to myślę wybrać się do Londynu na zakupy, bilety są tanie, nie dość,
    że można zwiedzić przepiękne miasto to i zakupy fajne zrobićsmile
    i funt znowu tani (skorzystałam dzisiaj i zrobiłam zakupy w brytyjskim sklepie
    wwwwink)
  • 20.11.09, 14:51
    NA stronie
    projektanta
    masz spis butików i sklepy internetowe. Na necie jest sporo
    sklepów z podróbkami więc uważaj.
    --
    mójsuwaczek
  • 20.11.09, 12:49
    merda napisała:

    > Slub za dwa lata,a tu juz wszystko gotowe,kazdy detal
    > dopracowany,

    Nie zgadzam się. Większość NIE jest gotowa, a detale NIE są
    dopracowane.
  • 20.11.09, 13:56
    >Zia ,po pierwsze moje gratulacje, wszystko bardzo ladnie
    >zestawilas,dopasowalas i zgralas ze soba.

    Poza tym, jak już niejedna osoba napisała, wszystko wcale NIE jest ładnie
    zestawione, dopasowane i zgrane ze sobą.
  • 20.11.09, 14:02
    Właśnie dlatego mamy jeszcze tyle czasu, żeby to ładnie zestawić i
    zgrać. wink
  • 20.11.09, 14:48

    -- e.milia napisała:

    > >Zia ,po pierwsze moje gratulacje, wszystko bardzo ladnie
    > >zestawilas,dopasowalas i zgralas ze soba.
    >
    > Poza tym, jak już niejedna osoba napisała, wszystko wcale NIE jest
    ładnie
    > zestawione, dopasowane i zgrane ze sobą.

    Wybaczcie,ale to jest kwestia gustu.
    " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
    perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
  • 20.11.09, 14:46
    emily_valentine napisała:

    > merda napisała:
    >
    > > Slub za dwa lata,a tu juz wszystko gotowe,kazdy detal
    > > dopracowany,
    >
    > Nie zgadzam się. Większość NIE jest gotowa, a detale NIE są
    > dopracowane.

    Gotowe,wiadomo bedzie dopiero w dniu slubu smile
    Detale nie sa dopracowane,ale projekty sa juz przygotowane i
    obmyslane,to mialam na mysli.
    --
    " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
    perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
  • 20.11.09, 13:59
    Merda buty to Christian Louboutin, niedostępny w Polsce ale można
    zamówić przez sklep on-line, albo pojechać do Niemiec. smile
  • 20.11.09, 15:07
    zia86 napisała:

    > Merda buty to Christian Louboutin, niedostępny w Polsce ale można
    > zamówić przez sklep on-line, albo pojechać do Niemiec. smile

    Piekne sa owszem,ale raczej poszukam podobnych na moja kieszensmile
    --
    " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
    perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
  • 20.11.09, 13:57
    Dzięki wszystkim za opinie. smile Nie wiem czy dobrze zrozumiałam wasze
    rady ale postaram się wypunktować.

    1. Wywalić niebieski z zestawienia. Dobrać zielone buty i zieloną
    biżuterie ale nie szmaragdy bo będą się gryzły z dekoracją. Macie
    racje, tak zrobię. smile

    2. Wywalić Michalskich, bo mają nie dobre rzeczy. Zestawiłam ich, bo
    na razie tylko oni powiedzieli, że mi coś takiego zrobią. Jakieś inne
    pomysły? Może ta cukiernia co miała takie ładne torty na targach?

    3. Wywalić poligrafie, bo nie pasuje do stylu. Czy mam zrezygnować z
    samego Deco Studio(myślałam, nad zleceniem im projektu całej
    poligrafii) czy tylko zrezygnować z tej? I co ewentualnie zamiast?
    Cartalia?

    4. Nie wiem czemu wam się suknie nie podobają. W takim razie gdzie
    szukać? I w jakiej stylistyce?

    5. Jak zapanować nad szalejącą stylistyką? No przecież chyba nie mam
    kościoła zmieniać bo nie pasuje do sali? Tyle było dyskusji na temat,
    wybierania kościoła "dla ładności".
  • 20.11.09, 14:05
    Zia może powinnaś wybrać się na ALTERNATIVE WEDDINGS. Reklamują te targi na
    wedding.tv. Mają w podtytule "wesele w stylu modern i classic" więc może
    mogłabyś znaleźć tam coś dla siebie.
    --
    mójsuwaczek
  • 20.11.09, 14:07
    Myślałam o tym! big_grin Niestety one są już w ten weekend albo w następny i
    w dodatku w Warszawie, nie ma szans, żebyśmy się teraz wybrali.
  • 20.11.09, 14:11
    Sprawdziłam i niestety są jutro. Ale wiesz z krk do wawy to 3 h pociągiem.
    --
    mójsuwaczek
  • 20.11.09, 14:25
    Zia, zrób sobie ustawienie wszystkiego na sali na wzór tego wink

    http://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2009/11/17/ceremon078.jpg
  • 20.11.09, 15:03
    Uwazam ,ze projekt Zii, pod wzgledem estetycznym, nie jest
    zly.Wiadomo,w trakcie polowe z tego odrzuci,zmieni koncepcje,ale
    wiele propozycji jest ciekawych i wystarczy teraz tylko odpowiednio
    je dopasowac,przy czym nie dac sie zwariowac wink
    Dzieki Zia,za informacje nt butow.
    --
    " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
    perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
  • 20.11.09, 15:18
    merda napisała:

    > Uwazam ,ze projekt Zii, pod wzgledem estetycznym, nie jest
    > zly.Wiadomo,w trakcie polowe z tego odrzuci,zmieni koncepcje,ale
    > wiele propozycji jest ciekawych i wystarczy teraz tylko odpowiednio
    > je dopasowac,przy czym nie dac sie zwariowac wink

    To podkreślone jest IMHO kluczem do tego, żeby ten projekt był dobry i spójny.
    Przy komponowaniu czegokolwiek kluczowe znaczenie ma zasada "nie przedobrzyć".
    Mogłabym zrobić dzisiaj obiad z tego, co mam w lodówce - tylko czy naprawdę
    indyjska pasta curry, pesto, pomidory, kalafior, kluski na parze i mrożone
    maliny razem wzięte pasują do wołowiny?
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 20.11.09, 14:18
    zia86 napisała:

    > 1. Wywalić niebieski z zestawienia. Dobrać zielone buty i zieloną
    > biżuterie ale nie szmaragdy bo będą się gryzły z dekoracją. Macie
    > racje, tak zrobię. smile

    Dobra decyzja. Rudzielcom bardziej pasuje ciepła zieleń.

    > 2. Wywalić Michalskich, bo mają nie dobre rzeczy. Zestawiłam ich, bo
    > na razie tylko oni powiedzieli, że mi coś takiego zrobią. Jakieś inne
    > pomysły? Może ta cukiernia co miała takie ładne torty na targach?

    Nie wiem, o jaką cukiernię chodzi smile Ale może spytaj u Wentzla? Ja się nie znam
    na krakowskich cukierniach, odkąd przestałam kupować u Michalskich, sama piekę
    tongue_out Możesz jeszcze poprosić w hotelu o babeczki, przy czym ja bym jednak
    sugerowała biały krem i tylko fioletowe/zielone posypki.

    > 4. Nie wiem czemu wam się suknie nie podobają. W takim razie gdzie
    > szukać? I w jakiej stylistyce?

    Znajdź projektanta, niech Ci zrobi kieckę nowoczesną i z rozmachem. Rosa Clara
    jest śliczna (mnie się Reus podoba), ale do stylu Waszego i stylu wesela
    zupełnie nie przystaje.

    > 5. Jak zapanować nad szalejącą stylistyką? No przecież chyba nie mam
    > kościoła zmieniać bo nie pasuje do sali? Tyle było dyskusji na temat,
    > wybierania kościoła "dla ładności".

    Ten kościół jest wasz parafialny? Bo jeśli nie, to nie widzę powodu, dla którego
    nie miałabyś go zmienić, chociażby ze względu na estetykę.
    Możesz też wywalić trochę tych motywów. Kolory, kwiaty, kokardy, styl modern -
    to jest dużo elementów i one jako takie nie tworzą spójnej całości.
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 20.11.09, 15:27
    Ja powiem tylko to: REUS - mój absolutny ideałsmile bierz ją!

    Torty = koszmarki, zastanów się może jeszcze.
  • 03.12.09, 12:07
    Można też pójść w dodatki fioletowe, trzeba tylko umiejętnie wybrać odcień.
    Skoro bukiet będzie połączeniem bieli, fioletu i zieleni, będzie pasował i
    szafirowy pierścionek, i biżuteria z fioletowymi kamuszkami smile
  • 20.11.09, 15:22
    Spokojnie dziewczyny, po to są właśnie te niecałe dwa lata. Pragnę
    przypomnieć,że przyszłam tutaj mając 2 lata i 3 miesiące do ślubu i
    miałam w projekcie 3-4 atrakcje, w tym szczudlarzy, wystrzały z armaty,
    pokaz barmański i coś tam jeszcze i mnóstwo różnych rzeczy. Także moim
    zdaniem i tak jest progres. wink A to dzięki wam. smile
  • 20.11.09, 15:43
    Ubawiłam się po pachy czytając twój kolejny już wątek

    zia86 napisała:

    > Po co nam ślub? Bo uważamy, że to zwycięstwo miłości
    . A tak w ogóle to do narzeczonego pytanie, to on mi się
    oświadczał. tongue_out <

    W żadnym z twoich wątków nie natknęłam się na odrobinę miłości...,
    chyba że chodziło o miłość do przesady, kiczu i przepychu. Jesteś
    kolejnym (po emily valentine) na tym forum przypadkiem welonowego
    zapalenia mózgu (callja wink), a planowanie takich szczegółów na
    prawie dwa lata przed ślubem nazwałabym chorobą. A co zrobisz, jeśli
    nagle fiolety będą passe?
    Uprawiasz tutaj finansowy ekshibicjonizm... Czy ty naprawdę
    sądzisz, że wszyscy są zaciekawieni ile będzie kosztował twój ślub i
    wesele? Takie informacje podaje się na PW, między innymi ze względów
    bezpieczeństwa. Pomijam fakt, że ceny za dwa lata będą na pewno
    wyższe.
    Ja już jestem dwa lata po ślubie, czasami jednak wchodzę na to forum
    z sentymentu. W latach 2006/2007 na tym forum było naprawdę fajnie.
    Szkoda, że wybryki jednej z moderatorek rozwaliły forum. Na
    szczęście znalazłyśmy inne miejsce, gdzie cały czas tworzymy świetną
    ekipę.
    Pozdrawiam


    --
    strefa ślubna pl
  • 20.11.09, 16:00
    twinnie77 napisała:

    Jesteś
    > kolejnym (po emily valentine) na tym forum przypadkiem welonowego
    > zapalenia mózgu

    Czuję się zaszczycona, że mnie zauważyłaś i wspomniałaś big_grin
    Aczkolwiek w moim przypadku bardziej adekwatne byłoby "woalkowe
    zapalenie" tongue_out
  • 20.11.09, 15:51
    Nie będę komentować wszystkiego, bo mimo zestawienia taki tu bałagan ze nie mogę
    tego ogarnąć być może dlatego że to wszystko jest na maxmaxa przeładowane, ale
    jedno mi się bardzo nie podoba

    mianowicie cytuje:
    Utwory w Kościele
    Na wejście druhen i drużbów -
    http://muzykanaslub.pl/mp3/cut_canon.mp3
    Ta próbka jest wykonany przez kwartet smyczkowy który pokazałam wyżej.
    Wejście moje z tatą -
    http://www.youtube.com/watch?v=7AisjKjGfN8

    Wchodzisz z tatą w gdy grają marsz weselny? to z tatą ślub bierzesz? ta
    muza jak wchodzą druhny już bardziej odpowiednia

    tak mi się to jakoś skojarzyło i razi po gałach jak nie wiem

    pozdrawiam tongue_out

  • 20.11.09, 17:17
    Ta "muza jak wchodzą druhny i drużbowie" jest łudząco podobna do tego...
    www.youtube.com/watch?v=tP1PXRiVoJw
    Coolio Ci drużbuje, Zia?
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 17:34

    misself napisała:

    > Ta "muza jak wchodzą druhny i drużbowie" jest łudząco podobna do
    tego...
    > www.youtube.com/watch?v=tP1PXRiVoJw
    > Coolio Ci drużbuje, Zia?


    No co, drużbuje w kościele raper, bo o co chodzi, sławny jest, więc
    to "fajne"...



    /tak naprawdę coolio wziął sobie linię basu cyfrowanego z utworu,
    będącego barokowym discopolo, tworzonym jako ówczesna "muzyka do
    kotleta"; piękna całość - XVIII-wieczne discopolo + rap + całkowity
    brak jakichkolwiek odniesień do sacrum - i wtykamy to cudeńko do
    kościoła; po prostu wzorem inzyniera mamonia "lubię tylko taką
    muzykę, którą już słyszałem, inna jest brzydka"/
  • 20.11.09, 17:45
    callja napisała:
    >
    > /tak naprawdę coolio wziął sobie linię basu cyfrowanego z utworu,
    > będącego barokowym discopolo, tworzonym jako ówczesna "muzyka do
    > kotleta";

    Podejrzewam, że większość moich rówieśników kojarzy bardziej "I'll C U When U
    Get There" niż to barokowe disco polo indifferent
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 18:00
    misself napisała:
    "Podejrzewam, że większość moich rówieśników kojarzy bardziej "I'll
    C U When U
    Get There" niż to barokowe disco polo"

    Co nie zmienia faktu, że discopolo (czy to barokowe, czy z XX czy z
    XXI wieku) w kościele zdecydowanie nie uchodzi. I
    niezależnie, czy będzie w wersji barokowej czy rapowej...

    Ale co tam, ważne że ładne, znane i druhnom się
    podoba
    .
  • 20.11.09, 18:16
    Zia, słyszysz co pisze Callja?
    Ty się lepiej Jej słuchaj, bo Dziewczyna wie co mówi. Ja też się
    konsultowałam troszeczkę z Callją i dzięki temu nie wyszłam na
    kompletnego ignoranta, gdy byliśmy na rozmowie z organistą. Na
    muzyce sakralnej się nie znam i nawet nie wiedziałm, że są jakieś
    przepisy i zalecenia. Też chciałam wybrać to co ładne. Callja
    świadkiem, że pomysły miałam wywrotowe na początku wink
    Ale dzięki Callii między innymi, udało się nam stworzyć piękną
    oprawę ślubu. Jedyne odstępstwo to Canon Pachelbela, ale na swoje
    usprawiedliwienie powiem, że był grany przed mszą wink
    Tak więc Zia i wszyscy co chcą brać ślub kościelny, słuchajcie
    Calli, a będziecie mieć NAPRAWDĘ piękne śluby smile
  • 20.11.09, 18:18
    A co do marszu Wagnera - nasz organista stwierdził, że nie przepada
    za tym utworem. Wagner był ulubionym kompozytorem nazistów uncertain
    Ja do samej muzyki nic nie mam, ale niektóre fakty dają do myślenia.
  • 20.11.09, 18:50
    EMILY..... LITOSCI!

    Marsz Wagnera moze Ci sie podobac lub nie, ale dorabianie do tego
    teori...

    Fakt, Wagner byl sztandarowym kompozytorem nazistow - ale wiesz
    dlaczego??? To tak jakby z tego samego powodu skreslac Nietzschego
    jako filozofa..
  • 20.11.09, 19:09
    k.l2 napisał(a):

    > EMILY..... LITOSCI!
    >
    > Marsz Wagnera moze Ci sie podobac lub nie, ale dorabianie do tego
    > teori...

    To nie teoria. To fakt.
  • 20.11.09, 19:14
    No fakt, ale to nie wina Wagnera, że był ulubiony smile Kiedy naziści zachwycali
    się jego muzyką, on sam już dawno nie żył i pewnie się w grobie przewracał. Tak
    jak Nietzsche zresztą i paru innych panów. Mieli po prostu to nieszczęście, że
    to ich właśnie zinterpretowano.

    To jakby się obrazić na Biblię, bo w Jerozolimie jest wojna.
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 20.11.09, 19:25
    Toż przecież napisałam, że do Wagnera nic nie mam, do jego muzyki
    też nie. A to, że komuś może źle się kojarzyć, to jego indywidualna
    sprawa. Jakby tak było, jak piszecie, to na świecie nie byłoby
    nietolerancji, tylko sama miłość i pokój wink
  • 20.11.09, 19:27
    smile Pieknie by bylo..

    Ech, ja po prostu uwielbiam Wagnera... A zadnych korzeni germanskich
    nie mam o ile mi wiadomo wink
    No i zrobilam OT, przepraszam Zia.
  • 20.11.09, 19:25
    Przeczytaj cala moja wypowiedz. Wiem, ze nazisci poslugiwali sie
    muzyka Wagnera. Ale wiem rowniez DLACZEGO.
    Jakby teraz jakis rabniety polityk korzystal z kompozycji Chopina to
    na tej podstawie zaczelabys oceaniac Nokturny?
  • 20.11.09, 19:09
    Ja w żadnym razie nie bronię tego utworu! Chodziło mi właśnie o to, że jako
    motyw wykorzystany przez Coolio w ogóle do kościoła nie pasuje.
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 17:29
    Nie mam ochoty już komentować spraw muzyki, grochem o ścianę. Po
    przeczytaniu odpowiedzi na mój poranny post mogłam tylko jęknąć ze
    zgrozy... Powiem tyle - jesli wystaczy Ci, zia, że "jest ładne
    , nam się podoba i druhnom też, więc co tam, ze
    nie pasuje", to mogę Ci tylko życzyć dostania do Parlamentu
    Europejskiego i zaprzyjaźnieniea z (nie)sławnym posłem Kurskim. Co
    zwykł mawiać "Nie szkodzi, że to kłamstwo, ciemny lud i
    tak to kupi
    ". Zia, czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że taką
    postawą
    - po pierwsze lekceważszysz swoich gości traktując ich jak bandę
    owiec/przygłupów ("oni nie wiedza, więc o co chodzi? ja wiem, ale
    mnie nie obchodzi...") - ma być ładnie
    - po drugie gwałcąc przepisy Kościoła i nie szanując sfery sacrum -
    lekceważysz to, co (podobno) jest dla Ciebie ważne...

    A "zwycięstwo miłości" szykowane jak disneyowska szopka za czyjeś
    (CIĘŻKIE!) pieniądze w ogóle nie mieści mi się w głowie.
    Spaliłabym się ze wstydu, gdybnym miała lekką rączką wydawać
    pieniądze rodziców na stosy błyskotek z alufolii. Choćby rodzice
    błagali mnie o to, bo "córeczka" etc. No, ale najwyraźniej mamy na
    ten temat odmienne poglądy.

    I tyle w temacie.
  • 20.11.09, 17:38
    Callia całkowicie się z Tobą zgadzam, podzielam również zdanie Vieśni i
    Monikipers. Jakiś czas temu toczyła się już na tym forum dosyć długa i
    nieprzyjemna dyskusja w podobnym wątku Zia. Niestety jak to ktoś juz napisał,
    Zia pyta o zdanie, ale i tak robi swoje. Niestety wygląda to tak, jakby
    faktycznie chciała całemu światu pokazać jaką sumę wydaje. A najgorsze jest to,
    że sama administratorka forum zaśmieca je co nóż swoim wątkiem o tym samym.
    Masło maślane.
  • 20.11.09, 17:40
    Callja, zgadzam sie calkowicie, ale uwaga - stosunek Zia86 do
    Kosciola jest znany tym, ze jest "skomplikowany", czyli że ona i
    narzeczony sa "prawie niewierzacy". Wiec co tam jakas muzyka.... ma
    byc ladnie smile
    Co do zwyciestwa milosci - do Zia: przepraszam, po przeczytaniu
    historii waszej znajomosci, jakos nie bardzo rozumiem, gdzie jest ta
    milosc i co ona ma zwyciezyc, i dlaczego to zwyciestwo jest takie
    kosztownie dla waszych rodzicow.
    Pozdrawiam.
  • 20.11.09, 17:58
    i Zia powinna dostać nobla.
    I miała by swoją kasę na wesele.

    Samonapędzający się mechanizm: zia wrzuca zestawienie- 10% postów jest a propo
    zestawienia, reszta traktuje o samej zia/jej naiwności itp- wątek się zawala,
    zapełnia w tydzień, a informacji użytecznych jest tam nadal 10%- Zia otwiera
    nowy wątek bo tamten nie działa- i znów to samo....

    Dziewczyny, jeśli nie macie ochoty ciągle patrzeć na wątki Zia, jeśli nie
    chcecie jej już radzić, bo wam się znudziło (jak na przykład mi trochę), jeśli
    nie macie nic sensownego do powiedzenia A PROPO stylizacji zia- ODPUŚCIE!


    Każdy już słyszał i wie, co kto myśli o zia, o jej zachowaniu, o jej weselu, o
    jej statusie majątkowym, o jej podejściu do kościoła itp...
    Po co wałkować to milion razy? w każdnym wątku od nowa?
    Jeśli ten się nie zawali, to zostanie, będzie służył temu co ma służyć i już.


    Nie lepiej, żeby był jeden wątek Zia, żeby pisały te osoby, które chcą
    jej doradzić w sprawie tortu/kwiatów/kiecki i żeby nie dobijał on do 500
    postów w 5 dni?
    Zia nie słucha- nie radźcie jej więcej i już. Proste.

    Najlepszą formą protestu/reakcji na coś co się nie podoba jest bojkot i
    ignorowanie. A nie napędzanie perpettum mobile.

    Zia, żeby nie było- to nie jest nic na ciebie, po prostu uważam, że czas
    skończyć tą głupią sytuację.


    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 20.11.09, 18:55
    Przepraszam - ku scislosci nie zlosliwosci poprawie
    1.perpetuum mobile
    2. à propos

    Racji sporo masz Budyniowa, ale nie jest to samonapedzajacy sie
    mechaniz, jak sama zauwazylas zaczyna sie od zakladania watku przez
    Zia. Podkreslmy - kolejnego watku. Ja nie mam nic przeciwko, milo
    sie ja czyta. Ale nawet dzis rozmawialam o takiej postawie z mezem -
    szkoda dziewczyny. Wydaje sie byc mila, ale istnieje powazna
    obawa,ze zatraci to, co najwaziejsze.
  • 20.11.09, 19:06
    jest, bo Zia zakłada kolejne wątki bo tamte (co jest faktem) się zawieszają i
    posty nie wchodzą. A zawieszają się itp, bo gro osób pisze nie na tematsmile
    A zia mimo wszystko chce usłyszeć porady dot. ciasta, babeczek, dekoracji a nie
    rozkminiać kwestię kto płaci i dla czego, albo tego że jest niedojrzała i naiwna.
    I po to zakłada post, który za chwilę przestaje pełnić swoją funkcję doradczą. A
    gdyby były w nim tylko porady, to starczyłby na dużo dłużej (jak widać po innych
    doradczych wątkach).
    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 20.11.09, 19:16
    Na to jest sposób - moderacja.
    Tylko chyba nie o to tu chodzi.

    Ewentualnie dwa wątki: krótki merytoryczny i wątek w odcinkach "Co myślisz o
    Zia86?".
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 20.11.09, 19:26
    > Ewentualnie dwa wątki: krótki merytoryczny i wątek w odcinkach "Co myślisz o
    > Zia86?".

    taa. To by miało większy sens, pytanie tylko czy na prawdę są dziewczyny ( a
    niestety są) które ciągle lubią bawić się jak w gimnazjum, kiedy to po szkole
    krążyły "księgi prawdy" tongue_out
    Ale przynajmniej zestawienie byłoby jedno i na temat

    ps: sama teraz zaśmiecam, ale w dobrej wierze, żeby czwarte zestawienie było już
    na dłużejtongue_out
    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 20.11.09, 19:07
    k.l2 napisał(a):

    > Przepraszam - ku ścisłości nie złoś
    liwości poprawię


    > Racji sporo masz Budyniowa, ale nie jest to samonapędzają
    cy się
    > mechanizm, jak sama zauważyłaś zaczyna
    się od zakładania wątku przez
    > Zia. Podkreślmy - kolejnego wątku. Ja nie mam nic
    przeciwko, miło
    > się ja czyta. Ale nawet dziś rozmawiałam o
    takiej postawie z mężem -
    > szkoda dziewczyny. Wydaje się być miła, ale
    istnieje poważna
    > obawa, że zatraci to, co najważniejsze.

    Nie żebym była złośliwa smile

  • 20.11.09, 19:12
    W sumie masz racje Budyniowa.

    Emily - sans commentaire... Wyobraz sobie,ze mozna pisac na
    komputerze,ktory nie ma polskiej klawiatury.
  • 20.11.09, 19:21
    k.l2 napisał(a):

    Wyobraz sobie,ze mozna pisac na
    > komputerze,ktory nie ma polskiej klawiatury.

    W takim razie nie powinno się poprawiać literówek innych osób wink
    Jeden ma braki na klawiaturze, inny dysgrafię, inny jeszcze inną
    wymówkę smile

    Nie powinnaś też używać francuskich zwrotów. Nie każdy musi je znać.
    Wystarczy nasze polskie - bez komentarza tongue_out
  • 20.11.09, 19:30
    To akurat jest temat na osobna dyskusje.. Co do francuskich zwrotow,
    przyznaje racje, chociaz i tak sie roi na tym forum od
    obcojezycznych slow czy skrotow.

    Natomiat bledy a literowki to osobna sprawa. Akurat te zrobione
    tutaj mogly nie byc literowkami, tylko bledami wynikajacymi z
    nieswiadomosci. A zwlaszcza w przypadku czesto uzywanego a propos
    (juz bez akcentu wink ) warto uczulic uzytkownikow forum na poprawna
    forme.
  • 20.11.09, 19:43
    Ja nie zwracam uwagi na błędy, chociaż czasem zęby mnie bolą jak
    czytam. Sama robię błędy (również orty) i nieładnie by było z mojej
    strony zwracać komuś uwagę wink

    Marsz Wagnera mieliśmy mieć na wyjście (propozycja organisty), ale
    ja miałam już od dawna postanowione, że będzie toccata i fuga Bacha.
    Gdyby nie to, to byłby Wagner smile
  • 03.12.09, 10:38
    k.l2 napisał(a):

    > W sumie masz racje Budyniowa.
    >
    > Emily - sans commentaire... Wyobraz sobie,ze mozna pisac na
    > komputerze,ktory nie ma polskiej klawiatury.

    Nie istnieje coś takiego, jak "polska klawiatura". Poducz się trochę obsługi komputera i dodaj w panelu sterowania obsługę polskich znaków.

    --
    78/104 -> 32GG / 70L wink BIUŚCIASTA |Z WYROKIEM

  • Kiedy Wy drogie Ziaprzeciwniczki się wreszcie nauczycie że forum ślubne nie
    służy do tego żeby komuś dokopać. Myślicie że dzięki waszym komentarzom Zia
    stanie się lepszym człowiekiem, córką, narzeczoną, katoliczką? Wogóle kto Wam
    dał prawo żeby kogokolwiek oceniać. I według jakich schematów? ;/


  • 21.11.09, 02:43
    Nie wiem jaki masz problem z ta oprawa, Callja???
    Ja mialam identyczne zestawienie muzyczne jak Zia, i dla druhen i
    druzb, i dla wejscia z tata. Byly one zagrane na sredniowiecznych
    organach i bylo wspaniale! Ani moj proboszcz (starszy wiekiem), ani
    organista nie mieli nic przeciwko tym utworom!
    Nie rozumiem jak muzyka klasyczna moze byc lekcewazeniem gosci albo
    gwalceniem przepisow kosciola. To jest tylko muzyka i jezeli bedzie
    grana na chwale Boga i sakramentu malzenstwa Zii to konca swiate nie
    bedzie. Trojca swieta jest tolerancyjna.
    I nie podoba mi sie jak wrecz straszysz Zie: bo jak ciebie nie
    poslucha, to dopiero bedzie...! I to cale podkreslanie i pogrubianie
    czcionki. Spokojnie, naprawde nic sie nie stanie strasznego, jak Zia
    bedzie miala taka muzyke jak jej sie podoba.

    Zia, nie daj sie przekonac- to jest twoj slub i zrob tak jak ty
    chcesz. Powodzenia smile
  • 21.11.09, 07:00
    W przeciwieństwie do ciebie i zia, callja po pierwsze jest wybitną
    specjalistką w swojej (i nie tylko - polecam słuchać jej rad
    odnośnie etykiety ubioru)dziedzinie, a po drugie ślub traktuje jak
    sakrament, a nie widowisko.
    A skoro twój ksiądz zgodził się na takie utwory, to tylko świadczy o
    nim. Księża głośno nawołują do traktowania ślubu mniej komercyjnie,
    ale najwidoczniej w perspektywie zasilenia parafialnej kasy
    zapominają o swych przekonaniach.
    --
    Nowe forum ślubne dla zbuntowanych
  • 21.11.09, 15:38
    Nie twierdze, ze jestem ekspertem, bo nie jestem ale przeciez nic
    sie nie stanie, jak zagrana bedzie troche inna muzyka.
    A dlaczego zakladasz, ze ksiadz zrobil to dla pieniedzy? Absolutnie
    nie! Te utwory zostaly zagrane na wejscie, zanim zabrzmial dzwonek
    za msze wiec technicznie nie bylo to czescia mszy. Ksiedza nie
    musialam przekonywac, poprosilam go tylko o potwierdzenie mojego
    wyboru. I zaplacilam tyle ile kazdy inny.
    Prosze dziewczyny- nie badzcie takie negatywne i zlosliwe, i nie
    wyciagajcie pochopnych wniskow ani nie osadzajcie niewinnych ludzi
    (w tum wypadku mojego ksiedza).
  • 21.11.09, 11:47
    Po pierwsze - gdzie mialas slub? Bo w Polsce, z tego co wiem, nie
    zachowaly sie zadne organy z czasow Sredniowiecza. Najstarsze sa z
    poczatku XVII wieku...

    Po drugie - zamiast najezdzac na Callje, poczytaj teksty Soboru
    Watykanskiego II albo Instrukcje Episkopatu Polski dot. muzyki
    sakralnej.
  • 21.11.09, 15:47
    Slub byl w Polsce, jak najbardziej.

    Fakt- organy sa wczesnobarokowe, czyli zdaje sie z XVI/ XVII wieku,
    kosciol jest z XIII, ale przeciez nie o to tu chodzi...

    I nie spieram sie z SOborem Watykanskim II tylko wiem, ze Kosciol
    katolicki sie zmienia, jak np. reguly co do postu i nie uwazam, ze
    stanie sie cos strasznego, jak bedzie zagrana wspomniana muzyka w
    kosciele.

    Czy wy naprawde przestrzegacie wszystkie reguly Kosciola i jestescie
    wzorowymi katoliczkami na codzien? Czy tylko was denerwuje jak ktos
    inny chce obejsc reguly? Wesze hipokryzje.


  • 21.11.09, 15:53
    Każdy sądzi podług siebie... Ja np. nie jestem wierząca w związku z czym nie brałam ślubu kościelnego. Jednak, gdy wchodzę do jakiegoś kościoła staram się uszanować panujące w nim zasady. Naprawdę są i takie osoby poza królewnami, które sobie wymarzyły w dzieciństwie swój piękny, bajkowy ślub i teraz dążą do realizacji swych młodzieńczych planów nie zważając na to, że mogą kogoś bardzo urazić lekkim podejściem do sprawy, bo "mi, narzeczonemu i druhnom się podoba", a zasady są po to, żeby je omijać.
    I to pisze przyszła pani prawniczka o_O
  • 21.11.09, 18:29
    Staram sie przestrzegac, czy mi sie udaje to wiemy tylko Bog, ja i
    spowiednik. Natomiast nie rozumiem idei chwalenia sie na forum,ze
    chce/udalo mi sie obejsc jakies przepisy koscielne.
  • 22.11.09, 11:03
    maybeasia napisała:
    >
    > I nie spieram sie z SOborem Watykanskim II tylko wiem, ze Kosciol
    > katolicki sie zmienia, jak np. reguly co do postu i nie uwazam, ze
    > stanie sie cos strasznego, jak bedzie zagrana wspomniana muzyka w
    > kosciele.

    Jadłaś mięso w Wigilię przed zmianą zasad, zakładając, że "kościół się zmienia"
    i że "nie stanie się nic strasznego"?

    Reguły dotyczące muzyki są aktualne! I obowiązują, póki PAPIEŻ lub biskup ich
    nie odwoła. Póki co należy się do nich stosować.
    --
    "Stara panna na wydaniu." (by Abirek)
  • 21.11.09, 12:46
    Dzięki Maybeasia. smile
    Dziewczyny ja wiem, że Callja jest specjalistką, co więcej podejrzewam
    nawet, że ona chce dobrze. Ale ciągle jest to mój ślub i najważniejszym
    kryterium dla mnie jest to czy nam się coś podoba i odpowiada. Zawsze
    byłam za naginaniem czy obchodzeniem reguł, jeśli tylko nikomu to nie
    szkodziło. Poza tym z tego co wiem, wejście i wyjście nie są częścią
    ceremonii czyli liturgii i mogą być tam grane utwory świeckie.
  • 21.11.09, 13:14
    zia86 napisała:

    > Dzięki Maybeasia. smile
    Dziewczyny ja wiem, że Callja jest specjalistką, co więcej
    podejrzewam nawet, że ona chce dobrze
    . Ale ciągle jest to mój
    ślub i najważniejszym kryterium dla mnie jest to czy nam się coś
    podoba i odpowiada
    . Zawsze byłam za naginaniem czy obchodzeniem
    reguł, jeśli tylko nikomu to nie szkodziło. Poza tym z tego co wiem,
    wejście i wyjście nie są częścią ceremonii czyli liturgii i mogą być
    tam grane utwory świeckie.<

    O dżizas!!!!!! Podejrzewasz, że chce dobrze? Skoro nie przekonuje
    cię taki autorytet, to nie warto z tobą dyskutować.

    A skoro i tak zrobisz po swojemu, to mam wielką prośbę, nie racz już
    nas tutaj swoimi pomysłami, poglądami i fanaberiami. Jeśli
    dziewczyny mają być tylko po to, aby ci zaklaskać i prawić puste
    komplementy, to idź szukaj publiki gdzie indziej.


    --
    Nowe forum ślubne dla zbuntowanych
    twinnie.posadzdrzewo.pl
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-19015.png
  • 21.11.09, 13:29
    Przepraszam, źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że podejrzewam, bo
    nie znam Callji tak dobrze jak innych dziewczyn, a jej ton jest taki
    bardzo narzucający, zamiast miły i pomocny. smile

    Nie chce żeby mi przyklaskiwano, naprawde słucham dziewczyn, ale
    oprócz tego przecież mamy swój gust i wszystkie propozycje
    przepuszczamy przez niego. Chyba nie byłoby dobrze jakbym była tylko
    lalką i robiła wszystko co dziewczyny powiedzą. wink W końcu to mój
    ślub i też mam zdanie na ten temat, co nie znaczy, że nie mogę go
    zmienić jeśli ktoś zaproponuje coś fajnego, albo przekona mnie do
    swoich racji. Zresztą dziewczyny niejednokrotnie do czegoś mnie
    przekonywały(albo od czegoś odwodziły) i wyszło to na dobre całości.
    smile
  • 21.11.09, 15:13
    Ale może oprócz tego gustu byłoby też fajnie okazać szacunek miejscu, w którym chcesz wziąć ślub??? Jesteście niewierzący, ślub w kościele chcecie wziąć dla ładnej oprawy i pięknych słów, ale taki całkowity brak poszanowania dla świętości tego miejsca jest odrażający.
    Ale tupnij znowu nóżką i zapiszcz, że Ty tak chcesz i zrobisz jak będziesz chciała.
  • 21.11.09, 16:26
    Idź sobie już teraz na nauki przedmałżeńskie z N. i posłuchajcie, o co
    tak naprawdę chodzi w sakramencie małżeństwa i prawdziwej rodzinie. Polecam
    Dominikanów w Krakowie. Jak naprawdę posłuchasz, to zrozumiesz, że to, co Ty
    planujesz zrobić, to jakaś farsa i szopka. I nie mówię o weselu (niech będzie
    jak najpiękniejsze), ale o ślubie i życiu po nim. Czy Ty rozumiesz, jaką
    odpowiedzialność na siebie bierzesz? Życie to nie zabawa i nie licz, że zawsze
    będzie tak kolorowo. A msza św. ma pewne zasady i niewłaściwym jest ich
    przekraczanie

    A swoją drogą: będziesz Ty wiedziała, kiedy w kościele uklęknąć, wstać etc?
    Znasz jakieś modlitwy? Podstawowe pieśni? Rozumiesz w ogóle ideę małżeństwa?
  • 21.11.09, 17:18
    Idziemy od stycznia i właśnie do Dominikanów. smile Tylko nie rozumiem
    czemu uważasz, że nie wiem o co chodzi w prawdziwej rodzinie. Ja
    uważam, że chodzi o miłość, zaufanie, oddanie się drugiej osobie.
    Dlaczego mam nie liczyć, że będzie tak "kolorowo" cały czas, a skąd
    wiemy czy będzie czy nie? Znam ludzi w wieku moich rodziców i całe
    życie takie kolorowe mieli. Nic nie wiadomo. wink

    Co do mszy, powiedzmy to jeszcze raz. Te utwory będą grane PRZED mszą
    i nie są częścią liturgii. A swoją drogą wiecie, że Mendelson też nie
    mieści się w ramach tego prawa na które się powołujecie? wink
  • 21.11.09, 17:20
    Aha odpowiadając na twoje pytanie, oczywiście, że wiem jak wygląda
    msza. Chodzimy na święta zawsze do kościoła, a oprócz tego jak już
    gdzieś pisałam byłam dość religijna. Co do pieśni to śpiewałam kiedyś w
    scholi więc co nieco pamiętam. wink
  • 21.11.09, 18:40
    Mam dwa pytania - oczywiscie, tongue_out zeby moc sie przyczepic wink
    1. Co dla Ciebie znaczy PRZED Msza? Wchodza druhny, Ty z tata, a
    dopiero potem ksiadz podchodzi do oltarza?
    2. Pierwszy link z muzyka jest probka kwartetu, ktory zamowilas na
    slub? Slyszalas ich na zywo? Bo akurat to nagranie jest MZ niezbyt
    reprezentacyjne..
  • 21.11.09, 20:52
    Ano między innymi powinnaś zrozumieć, że tworzysz nową, odrębną rodzinę. Nie z
    mamą i tatą, a tak to niestety będzie wyglądać, bo będziesz na utrzymaniu
    rodziców, a poprzez to pod ich ogromnym wpływem, tak jak teraz. Gdzie tu miejsce
    dla twojego męża? Nie umiesz podejmować decyzji samodzielnie, nie masz swojego
    zdania.

    No i trochę więcej świadomości o otaczającym świecie by się przydało. Bo na
    razie to pod kloszem żyjesz i myślisz, że z żadnymi problemami się nie
    zetkniesz?! No wybacz, ale Twoja naiwność i dziecinność (jesteś w moim wieku...)
    mnie trochę poraża.
  • 03.12.09, 12:21
    Kim jest Callja? Jestem tu nowa, a zaciekawiło mnie, co o niej piszecie - że
    wybitna specjalistka itd. Po prostu ciekawam okrutnie smile
  • 20.11.09, 20:40
    Dziewczyny zgadzam się z Budyniową. Ja naprawde potrzebuje waszych
    rad i je doceniam. Tylko czasem w tym chaosie trudno je wyłowić. Może
    ja wam naprawde jakiś inny wątek założę w którym będziemy mogły
    prowadzić moje dalsze nawrócenie. wink A tak na serio, to w poście na
    poprzedniej stronie rozpisałam co przyjęłam, co zmieniłam, prosiłam
    też o jakieś pomysły itd.
    Jeśli uważacie, że jakiś rzeczy są niedopasowane, jest misz masz
    stylów, a pewnie uważacie tak słusznie, to po prostu trzeba powoli
    zrobić jakąś burze mózgów i ogarnąć całość.smile I o to was prosze.
    Callja, ja rozumiem twoje przesłanki, rozumiem, że jesteś zła jak
    ktoś rusza w twoim przekonaniu święte rzeczy. Nie chciałam cię
    zlekceważyć, ale podoba nam się ten motyw, zwłaszcza, że zobaczyłam
    go na stronie ludzi którzy naszą oprawą muzyczną będą się zajmować.
    Poza tym, nie zaproponowałaś nic zamiast, ja nie mogę tego zamienić
    skoro nie mam na co.
    Co do marszu Wagnera, to prawdę mówiąc, on mi się z marszem na
    wyjście pomylił. tongue_out Oba są bardzo znanymi motywami i myślę, że będą
    pasować. A poza tym mój narzeczony bardzo lubi Wagnera.

    Także dziewczyny ja przyjmuje każdą rade i krytyke, tylko ostatnio
    zaczęło być mało konkretnych rad. Mówicie kolor niebieski wprowadza
    zamieszanie, ok macie racje zmieniam. Potem mówicie, że jest misz
    masz ale jak to naprawić to już nie powiecie, a ja czekam żebyście
    coś powiedziały na temat i jak to zmienić. smile Przypomnijcie sobie
    moje pierwsze zestawienie i powiedzcie czy nie ma postępu? smile
  • 20.11.09, 20:48
    forum.gazeta.pl/forum/w,619,103234200,103264283,Re_Zia86_zestawienie.html
    I dodam jeszcze, że po przemyśleniu kwestii fioletowym i zielonym babeczkom
    mówię stanowcze nie! One wyglądają uroczo na zdjęciu, ale na weselu wystarczy
    światło w nieco innym odcieniu i już ten kolor zaczyna przypominać nieświeżego
    nieboszczyka albo... plastikową dekorację. Kolorowa posypka wystarczy.
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 20:51
    Może masz racje, chociaż jako dzieci wszyscy ciepłe lody jedliśmy a one
    też wyglądały plastikowo. smile W takim razie decydujemy się na posypkę.
    A macie jakieś dobre krakowskie cukiernie? Nie wiem czy Wentzl mnie
    znowu nie skasuje strasznie.
  • 20.11.09, 21:26
    chociaż miałam już nie pisać na razie ale niech tam:

    - babeczki zdecydowanie w naturalnych kolorach. Ja bym nawet posypki nie dawała.
    Tort zdecydowanie do zmiany. Ja bym zrobiła proste, dwukolorowe lub
    jednokolorowe prostokąty. Podobają mi się mikrodeserkismile
    - "modern" kojarzy mi się z prostą formą, ascetycznym wykończeniem itp. Kokardki
    nie pasują moim zdaniem. Tak właściwie oprócz tych nieszczęsnych świateł nic
    modern nie ma w Twoim zestawieniu. Jeśli masz duuużo zywych kwiatów, kokardki to
    idź w tą stronę już i tyle. A jeśli modern to nie tonąca w kwiatach sala, nie
    romantyczne zaproszenia i nie słodkie kokardki, tylko światło, geometria, wzory,
    stal, chrom, hartowane szkło itp.
    - sukienka- Minge dla mnie jest nie do przełknięcia, a Zienia slubne mi się nie
    podobają. Mi się te Twoje podobają, ale tylko na zdjęciach. Na zywo nie umiem
    ich sobie wyobrazić, bo zdjęcia są maksymalnie nierealne. To że jesteś drobna a
    narzeczony duży nie jest jednoznaczne z tym, żeby stroić się w wielką kieckętongue_out
    ja tam nadal Cię widzę w takiej sukience w stylu baletnicy smile
    http://img518.imageshack.us/img518/769/gisellebmpva7.jpg
    http://i2.pinger.pl/pgr7/cce55ab4001f744949aad699http://3.bp.blogspot.com/_NLdyguG-CtU/SQNpvvu_-3I/AAAAAAAACJ0/f5qIxKjH4RE/s1600/978933358.jpg

    - sala mi się akurat podoba i uważam, że dostałas dobrą ofertę w relacji cena-
    jakośc i ilosc jedzenia. Byle tylko dobre byłowink
    - podróż poslubna- zdania nie zmienię, co więcej tak z ciekawości popytałam
    kilka osób z mojego roku i tzw "branży" każdy się w głowę popukał: i cenowo, i
    czasowo, i jakościowo to jest porażkowy plan.
    - co do kościoła- dla mnie wszelkie ozdoby są zbędne z wyjątkiem kwiatów pod
    ołtarzem. W ogóle nie rozumiem zdobienia wnętrz, ławek itp jesli wnętrza są
    piękne same w sobie. Do neogotyku MZ nie pasują tiule, kule czy ozdoby.

    Wiem, że mnie nie posłuchasz, zwłaszcza w kwestii dekoracji kościoła i podróży
    poślubnej, ale przynajmniej się pomądrzyłamsmile
    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 21.11.09, 16:04
    budyniowa123 napisała:
    > - "modern" kojarzy mi się z prostą formą, ascetycznym wykończeniem itp. Kokardk
    > i
    > nie pasują moim zdaniem. Tak właściwie oprócz tych nieszczęsnych świateł nic
    > modern nie ma w Twoim zestawieniu. Jeśli masz duuużo zywych kwiatów, kokardki t
    > o
    > idź w tą stronę już i tyle. A jeśli modern to nie tonąca w kwiatach sala, nie
    > romantyczne zaproszenia i nie słodkie kokardki, tylko światło, geometria, wzory
    > ,
    > stal, chrom, hartowane szkło itp.

    Budyniowa123 napisała i ma racje !!!

    Właśnie w tym wszystkim co pokazała na Zia nijak stylu modern nie widzę, ta tona
    kwiatów i kokardek to ma być styl modern? to albo ja już głupia jestem albo cos
    tu nie halo....

    Jej sala owszem jest modern ale bez ten tony kwiatków i kokard, moim zdaniem
    powinna zagrać barwą przewodnia i ozdobą ze szkła chociażby, minimalizm wskazany
    jak najbardziej, nie wiem może jakieś kolorowe wazony właśnie w barwach fioletu
    i zieleni, metal, jakieś elementy z tworzywa sztucznego dobrej jakości,
    ewentualnie dodatki w postaci "nagich" bądź ubranych w liście gałązek, no
    ogólnie styl modern to coś całkiem innego niż chce mieć w dekoracji Zia...

    Suknia też nie jest modern, ani auto ani jak pisała już Emi kościół, więc pytam
    co jest, oprócz sali, modern Zia w twoim mniemaniu????
  • 21.11.09, 17:21
    Dziewczyny chyba macie racje, miało wyjść modern ale chyba nie wyszło.
    tongue_out Sala nam jakby narzuciła taki styl. No ale co teraz?
  • 21.11.09, 19:19
    Myślę, że teraz powinnaś przemyśleć jeszcze raz kwestię dekoracji, sukni,
    samochodu, zaproszeń itd. Wszak salę, masz już zamówioną i zmiana była by pewnym
    problem. Natomiast inne rzeczy są tylko w planach i możesz je jeszcze zmienić 5
    razy. Skoro wybraliście styl modern to trzymajcie się go.
    --
    mójsuwaczek
  • 22.11.09, 15:22
    Albo zrezygnować ze stylu "modern" nadanego nieco sztucznie, bo jak widzę sala
    jest dość elastyczna i w stylu kokardkowo-kwaiatowym też się sprawdzi, albo
    trzymać się modern-wytycznych

    np
    tort, może bez tego dziwnego na czubku
    http://www.perfect-wedding-day.com/image-files/silver-wedding-cake-6.jpg

    http://www.perfect-wedding-day.com/image-files/modern-wedding-cakes-3.jpg
    bez kwiatka

    http://ep.yimg.com/ca/I/villagestore_2081_14257966

    ale powiem ci, że może być ciężko, zwłaszcza, że widać po twoich wyborach że
    takie surowe dekoracje to średnio ci leżą.






    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 22.11.09, 17:19
    dokladnie, nasza Zia to nie jest modern
    to full romantic i rainbow plastic fantastic
    nic z modernu tu nie widze, trzeba wiec zmienic tylko nazewnictwo smile
  • 22.11.09, 17:30
    też wydaje mi się, ze lepiej zostać już przy tych kokardkach (nie lubię
    kokardektongue_out) i kwiatkach.

    Z tym, że ktoś tu słusznie zauważył a propo zaproszeń: atłasowe (czy jakies
    takie) kokardki to się do majtek nadają a nie na zaproszenia.
    Najlepsze zaproszenia MZ, najbardziej eleganckie są bez żadnych wystających,
    klejonych dodatkówsmile
    I są praktyczne, bo jak ja kolekcjonuję zaproszenia tak pudełka i rulonu bym
    sobie nie zatrzymała, bo to się źle przechowuje. A tak mam kopertę dużą, do
    której zaproszenia wkładamsmile

    bo taki "raw style" to chyba Zia nie pasuje do ciebie...
    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 22.11.09, 18:33
    Macie racje dziewczyny. smile Ja naprawde chciałam modern, szukałam
    dekoracji ze szkłem, tortów z ciekawymi geometrycznymi kształtami, no
    ale chyba moja natura się przebiła. tongue_out Ale czy styl romantic(czy jak go
    tam nazwać) będzie pasował do tej sali?
  • 22.11.09, 18:46
    Sala jest neutralna, "robią ją" dekoracje. Chyba tylko na góralskie wesele by
    nie pasowała - choć kto wie, ostatnio jak przechodziłam obok tego hotelu, to
    tańcowały tam jakieś babki w strojach mocno ludowych.

    Do stylu romantyczno-dziewczęcego pasuje doskonale i kościół, i kule z kwiatów
    (tylko te storczyki trochę się gryzą), i kolorki (pasteeele!), i Rosa Clara
    (Reus!), i kokardki. Ten tort bez widełek też jest dobry IMHO. Babeczki są
    idealnym wyborem.

    Sushi nie pasuje, kolorowe światła nie pasują.
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 20.11.09, 21:57
    Wiesz, Amerykanie pod względem miłości do cupcakes są właśnie jak dzieci - byle
    było obrzydliwie słodkie i najlepiej w kolorze Smurfa czy innego Muppeta. A nie
    o to w jedzeniu dla dorosłych chodzi.

    Coś w tym rodzaju bym widziała:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4e/Chocomoistcupcakesbymarvelcakes.jpg/200px-Chocomoistcupcakesbymarvelcakes.jpg

    Spytaj w Wentzlu, przecież to nic nie kosztuje. A nuż Cię zaskoczą. A słodycze
    robią pyszne. Zając też nie jest zły, ale nie wiem, czy na tyle elastyczni są
    ich cukiernicy. Jako że masz dużo czasu, możesz chodzić, degustować i pytać.
    Podejrzewam w ogóle, że w większości cukierni na hasło "cupcakes" wybałuszą oczy
    i spytają "kup co?".
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 20.11.09, 22:03
    Przypomnijcie sobie moje pierwsze zestawienie i powiedzcie czy nie ma
    postępu?


    Postep jest i to b.duzy, musisz jeszcze ogarnac wyobraznia calosc i tam gdzie
    sie tylko da wprowadzic umiar, wtedy osiagniesz cel = elegancje, bez wzgledu na styl
  • 20.11.09, 22:09
    co do poligrafii ja lubie poligrafie wlasnie a nie obrazek i glupie haslo w
    stylu mamy zaszczyt i bla bla
    Podobaly mi sie zapro Emi, mimo, ze mialy klasyczny text plus zlote zawijaski,
    byly bardzo proste i prze to szalnie leganckie.
    A jesli masz miec plan tego dnia to koniecznie potrzebna Ci poprostu dobra
    drukarnia i grafik, ktory Wam to zakomponuje, dobierze rodzaj papieru, koperty,
    kolory, czcionke, uklad, powstanie cos prawidziwie Waszego, tak, jak w
    amerykanskich serwisach.
    Praca nad poligrafia jest zmudna i wymaga zangazowania, jesli chcesz miec efekt
    inny niz PRAWIE kazda polska PM.
    Cartalia jest ciekawa momentami ale to TYLKO zaproszenia, a cenowo do tego
    wyjdzie Ci kosmos, u nich zaproszenie wychodzi okolo 12 zl, a gdzie reszta?
    Kazda zmiana no druk wypukly, kolor itp jest osobno liczona.

    Cos wymyslimy, nie martw sie smile
  • 20.11.09, 22:09
    prze to szalnie leganckie

    przez to szalenie eleganckie...
    smile
  • 20.11.09, 22:12
    Ogólnie to myśleliśmy nad zleceniem jakiemuś projektantowi zrobienie
    poligrafii. Ale wiecie sprawy graficzne, zaprojektowanie to jedno a
    jakieś ozdoby choćby zwykłe kokardy to drugie. Nie wiem czy jest
    człowiek(albo zespół) który nie zajmuje się normalnie na co dzień
    poligrafią i podejmie się tego zadania.
  • 20.11.09, 22:18
    to fakt, to inna sprawa, grafik jedno, drukarz drugie a kokardki trzecie.... ja
    myslalam o poligrafii, czyli drukach bazujacych na pieknym projekcie /pomysl,
    kolor, papier, calosc/
  • 21.11.09, 09:27
    Kokardkę można też narysować, wtedy mogłaby być lepiej dobrana do stylu modern
    niż klasyczna przyklejana satynowa, która raczej pasuje do stanika niż do stylu
    modern.

    http://rlv.zcache.com/damask_wedding_invitation_yellow_bow_card-p137387156134779239q6ay_400.jpg

    http://photos-d.ak.fbcdn.net/photos-ak-snc1/v3331/183/106/145940160647/n145940160647_6572587_2581166.jpg

    http://www.thepulpstudio.com/galvanized_pink.jpg

    http://moonlightstamper.com/wp-content/uploads/wedding-3%284%29.jpg

    http://img688.imageshack.us/img688/4043/zap.jpg
    http://img9.imageshack.us/img9/1600/zap2l.jpg

    Musisz opanować to pomieszanie stylów. Do wesela w stylu modern dobrałaś
    doskonale salę i MZ kwiaty (storczyki - to bez wątpienia dość nowoczesne
    kwiaty), dekoracje typu drzewka, jakieś zatopione kompozycje kwiatowe. Kule z
    kwiatów pasują jednak bardziej do stylu romantycznego, tak samo motyw kokardy -
    jest dziewczęcy, w żadnym razie nie nowoczesny. Z kolei zaproszenia, które
    wybrałaś, ze względu na czcionkę są klasyczne, a ze względu na kokardkę - znów
    dziewczęco-romantyczne. Główny punkt imprezy ma miejsce w neogotyckim kościele,
    w którym będą romantyczno-rustykalne dekoracje z kwiatów i tiulu, a pośrodku
    tego będzie stał szalony rudzielec (modern!) w wielkiej kiecy (klasyka) z
    kokardą (dziewczęcość) i może jeszcze koronkami (tradycja) obok długowłosego
    młodzieńca (metal? hipis?) w garniturze (klasyka). Dodaj do tego powitanie
    chlebem i solą tudzież sushi i wtedy brakuje tylko pokazu tańca irlandzkiego w
    fuzji z tańcem brzucha...
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 21.11.09, 13:59
    Fajne te zaproszenia, zwłaszcza pierwsze i drugie. smile Ale ja bym chciała coś takiego, żeby zaproszenie nie było kawałkiem kartki,żeby to była taka mała magia. Chodzi mi o to, żeby samo zaproszenie było super, a oprócz tego, żeby było w jakimś pudełeczku i pięknie opakowane. Bardzo podoba mi się takie opakowanie, niestety samo zaproszenie jest przesadzone.
    Pudełko
    I chciałabym coś podobnego znaleźć. smile
  • 21.11.09, 16:22
    Wg. mnie takie zaproszenia w pudełkach są niepraktyczne. Czy będziecie wszystkie
    zaproszenia rozdawać osobiście? Bo jak do wysyłki to takie pudełkowe są średnim
    pomysłem. Poza tym z perspektywy gościa to ja bym wolała zwykłe w kopercie.
    Prędzej bym zachowała na pamiątkę, bo mniej miejsca zajmuje. Ale to kwestia
    gustu, więc nie musisz się sugerować.
    --
    mójsuwaczek
  • 21.11.09, 17:13
    Wszystkim będziemy wręczać osobiście. smile
  • 22.11.09, 11:10
    Przy kombinowaniu z zaproszeniami weź pod uwagę jeszcze, że muszą się łatwo
    transportować, no i że większość ludzi zaproszeń nie przechowuje, tylko wyrzuca.

    Ja już wymyśliłam, co zrobić, żeby moi goście zostawili sobie moje zaproszenia
    ^^ Ale ja będę musiała rozdać najwyżej 30 sztuk, nie 70.
    --

    biusta
    i
    biuściki.
  • 22.11.09, 11:19
    No ale co to za problem wsadzić do wielkiego pudła w którym jest
    materiał czy inne rzeczy do transportu i wsadzić do auta i rozwieść. smile
    My wszystkie zaproszenia będziemy rozdawać ręcznie, no i nie będzie ich
    70 tylko 40, bo przecież większość jest podwójnych. smile
  • 22.11.09, 12:37
    zia86 napisała:

    > No ale co to za problem wsadzić do wielkiego pudła w którym jest
    > materiał czy inne rzeczy do transportu i wsadzić do auta i rozwieść. smile

    Jeśli ma się samochód, to rzeczywiście nie ma problemu smile Przy innych środkach
    transportu jest mniej fajnie.
    --
    KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
  • 22.11.09, 13:53
    To racja, wieźć takie zaproszenie pociągiem albo autobusem rzeczywiście
    mogłoby się coś z nimi stać. My mamy cichą nadzieje, że rodzice
    sprezentują nam samochód na gwiazdkę, a jak nie to zawsze można
    pożyczyć od któregoś, zawsze jak potrzebowaliśmy to dostawaliśmy. smile
  • 22.11.09, 11:07
    Te ostatnie zaproszenia, które pokazałam (różowo-brązowe) są wystarczająco
    "magiczne", moim zdaniem. Trzeba chwilkę pomyśleć, zanim się dojdzie do tego,
    jak otworzyć smile
    --

    biusta
    i
    biuściki.
  • 20.11.09, 22:03
    Ja też jestem jak dziecko w słodyczach, dlatego one mi się tak
    podobały, zresztą narzeczonemu też. smile Uwielbiam lody smerfowe właśnie
    przez ten niebieski kolor i smak gumy balonowej. wink
    Ale do rzeczy, jak wrócę do Krakowa to wezmę sobie listę wszystkich
    cukierni i pójdę popytać.
  • 20.11.09, 22:12
    cupcakes sa juz w kazdej cukierni, nikt oczu nie wybaluszy, idz do ciasteczek z
    krakowa /torty z krakowa w google/
  • 20.11.09, 22:16
    a z ciekawosci, ogladam te torty i nie moge uwierzyc, ja szukalam tortu rok
    temu, nie bylo ANI JEDNEGO producenta tortow angielskich, jak pokazywalam te
    fotki to robili oczy.... rozmawialam z Warszawa, Bialymstokiem i
    Wroclawiem,zastanawialam sie jak je sprowadzaic.. itp
    A dzis?
    Wszedzie, wszyscy robia nasze torty...
    Taki postep w pol roku... mowie to aby pokazac Ci Zia, jak to wszystko sie
    zmienia, taka branza.
    Za poltora roku moze byc zupelnie inna oferta. Dlatego sadze, ze szukanie
    inspiracji w serwisach amereykanskich ma gleboki sens.
  • 20.11.09, 22:20
    Może takie babeczki?
    http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/8940a0d6ac712ae870c7b14568a441c5_m
    Znalazłam przed chwilą. smile

    Co do inspiracji, też mi się wydaje, że amerykańskie serwisy najbardziej wyprzedzają trendy, a te trendy przychodzą do nas dopiero za rok.
    Monika nie wierze, że nikt tortu angielskiego nie chciał i nie umiał zrobić... Straszne.
  • 20.11.09, 22:32
    powaznie! oczywiscie pewnie zrobilby kazdy ale krecili nosami i wogole dziwne
    miny robili, jak pokzaywalam te kolorowe geometryczne to juz wogole...
    oczywiscie "nasz model" zrobil nam calkiem zwyczajny mistrz cukiernik, ale
    dzwonil do mnie ze 4 razy zeby sie dopytac czy to czy tamto i tak czy smak, na
    szczescie wyszlo mu cudnie smile uroczo smile i smacznie smile
    pozniej /i w sumie dzis tez czasem jeszcze widze/ pojawila sie moda, ulatwiajaca
    robote aby zostawiac na torcie prawdziwa kokarde z tkaniny, to
    porazka....wyobrazacie sobie krojenie?
  • 20.11.09, 22:35
    a ja wlasnie upieklam babeczki w Twoich kolorach przewodnich smile
    zielono-filetowe foremki w kropki, biala polewa i rozowa posypka smile

    jak mniemam wiec cukiernie krakowskie problemu raczej miec nie powinny smilesmilesmile
  • 21.11.09, 15:05
    No, nam zrobili tort z prawdziwą wstązką, chociaż mówiłam o masie cukrowejuncertain Rzeczywiście ukrojenie pierwszego kawałka to było ciężkie zadaniewink
  • 20.11.09, 22:38
    http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">

    o takie cus mi wyszlo smile Zia jestes moja inspiracja kuchenna
  • 20.11.09, 22:38
    [urlsadURL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cc28fed36aafbe7d]http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg[/URL]]Tekst
    linka[/url]
  • 20.11.09, 22:38
    http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">
  • 20.11.09, 22:39
    http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">" border="0" alt="http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">">
  • 20.11.09, 22:40
    przepraszam za ten balagan, Zia skasuj to prosze
  • 20.11.09, 23:00
    Strasznie wyglądają te babeczki z kokardami. Jedzenie powinno przypominać
    jedzenie. I wyglądać naturalnie a nie plastikowo przez dziwne, nienaturalne
    kolorki. Myślę, że babeczki udekorowane kiwi albo listkami mięty były by
    smakowite i utrzymane w waszej kolorystyce.
    --
    mójsuwaczek
  • 20.11.09, 23:02
    no, listki miety brzmi interesujaco, na czekoladzie super
  • 20.11.09, 23:06
    Dzięki, świetny pomysł. smile Nie pomyślałam zupełnie o tym. smile
  • 21.11.09, 02:56
    Jezeli moge uzyczyc rady co do amerykanskich trendow, to ja planowalam
    moj slub siedzac nosem w The Knot. To jest strona internetowa:
    www.theknot.com/
    Ale kupilam tez ich ksiazke z poradami i czasopisma tego samego
    wydawnictwa. (zastanawialam sie komu moge je teraz przekazac smile)
    Jak dla mnie to najlepsze zrodlo. Zerknij.
  • 21.11.09, 12:59
    Dzięki popatrzę z chęcią. smile
  • 21.11.09, 09:31
    Nieeee!

    Jak już się koniecznie upierasz na kokardy, to może takie?
    http://farm4.static.flickr.com/3597/3371712768_fe36366ca6.jpg
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 21.11.09, 12:56
    To był tylko przykład, nie upieram się. smile
    A te co pokazałaś bardzo ładne. Zaraz powysyłam maila do cukierni, ale
    oni mnie tam już mają dość jak pytałam się w Blikle czy taca może być
    złota a najlepiej taka kremowa bo nam do koloru pasuje, a w Wentzlu dwa
    tygodnie szukali mi koronki na tort. tongue_out Ale napisze jednak. smile
  • 21.11.09, 14:55
    Zia,

    mam dla Ciebie propozycje. Jak bedziesz nastepnym razem zakladac
    watek zestawienie to zamiast wklejac zdjecia rob odnosniki do
    linkow, tak jak robila to swojego czasu emily. Szybciej laduje sie
    strona i latwiej jest cokolwiek odnalezc.
    Pzdrwink
    --
    http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
  • 22.11.09, 11:11
    O, to, to!
    A już na pewno nie wklejaj zdjęć w pierwszym linku, to jest niewygodne, za
    każdym razem przewijać te wszystkie zdjęcia kościoła, sali itd.
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 21.11.09, 09:28
    monikapers napisał:

    > cupcakes sa juz w kazdej cukierni, nikt oczu nie wybaluszy

    Nie chodziło mi o to, czy są, tylko czy nazwa jest znana smile
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 24.11.09, 15:50
    Znalazłam fryzury na sezon 2010/2011 i okazało się, że są w stylu który mi bardzo odpowiada. Nie chciałabym mieć na głowie jakiegoś wyczesanego koka, uważam, że nie pasują mi jeszcze takie fryzury. smile Poza tym z moimi włosami można zrobić absolutnie wszystko i będzie się to trzymać. smile
    A takie mi się podobają:
    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja5.jpg
    Tylko bez tej grzywki

    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja6.jpg

    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja8.jpg

    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja9.jpg

    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja7.jpg

    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja12.jpg

    Co myślicie? Może zbyt "odważne"?
  • 24.11.09, 15:56
    Może nie zbyt odważne, ale zbyt wyrafinowane. Widziałam Twoje zdjęcia, MZ te
    fryzury nie są absolutnie dla Ciebie. Ale stylistką fryzur nie jestem, więc mogę
    się mylić.
  • 24.11.09, 19:49
    lili-2008 napisała:

    > Może nie zbyt odważne, ale zbyt wyrafinowane. Widziałam Twoje zdjęcia, MZ te
    > fryzury nie są absolutnie dla Ciebie. Ale stylistką fryzur nie jestem, więc mog
    > ę
    > się mylić.

    Zgadzam się w 100%
    p.s trzecia fryzura koszmarna.

    --
    http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
  • 24.11.09, 19:50
    Przepraszam pomyliło mi się coś.
    Nie trzecia koszmarna tylko pierwszasmile
    --
    http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
  • 24.11.09, 15:58
    ja nie trawie tego, ze kazda PM bez wzgledu na typ urody zawsze jest
    'przylizana', gladka, poupinana, nalakierowana.....
    ja sama nie bylam i kocham frzyury naturalne, np. te fale gladkie i blyszczace
    sa przepiekne, a te 'poszarpance' ciekawe ale malo praktyczne, zrobia sie
    pozniej takie nijakie straczki, no chyba, ze ktos super Ci upnie
  • 24.11.09, 16:04
    No właśnie ja też nie chce być przylizana z kokiem z tyłu. wink Mam
    nadzieje znaleźć takiego fryzjera który poradzi sobie z takim
    poszarpaniem, miałam coś podobnego na studniówkę i trzymało się
    super. smile Jak pisałam mam strasznie podatne włosy ale też długo się
    trzymają. Kwestia tylko i wyłącznie dobrego upięcia moim zdaniem. smile

    Lili rozumiem, że sugerujesz, że mam zbyt pospolitą urode do takich
    fryzur? wink To żart oczywiście. To w takim razie co mniej więcej
    proponujesz?
  • 24.11.09, 16:06
    Zia, a może nam pokaże4sz to zdjęcie fryzury ze studniówki? To da obraz sytuacji smile
  • 24.11.09, 16:09
    Zia, wstaw to zdjęcie ze studniówki wink
  • 24.11.09, 16:11
    Dopiero w weekend, bo w Krakowie tego nie mam. wink
  • 24.11.09, 16:14
    To pokaż też tę suknię, o której już nie raz wspominałaś smile
  • 24.11.09, 18:17
    Ale ona na zdjęciu nie wygląda tak fajnie, zwłaszcza przy tych
    perełkach które tutaj są pokazywane. wink Ale pokaże.
    A powiedzcie co myślicie o tych fryzurach?
  • 24.11.09, 18:18
    Mnie sie podobaja fryzury 2,3, i 4 dla ciebie. Zwlaszcza do rudej
    czupryny smile
  • 24.11.09, 18:26
    Fryzury... ciekawe wink
    A chcesz mieć jakiś welon do tego czy coś?
    MZ te fryzury to już same w sobie robią całość. Nie wiem czy dodanie
    czegokolwiek będzie dobrym pomysłem.
  • 24.11.09, 18:29
    Zielone krawaciki dla N. Niech coś w końcu będzie i o nim wink

    http://blogs1.marthastewart.com/.a/6a00d83451e44269e20120a6cd8133970b
-pi
  • 24.11.09, 18:36
    Śliczne, ale mój N. strasznym tradycjonalistą jest, więc nie wiem czy
    da się namówić. smile A zaraz o nim będzie. wink
    Co do fryzur to chciałabym welon, ale nie wiem jak przy takiej fryzurze
    będzie wyglądać.
  • 24.11.09, 21:34
    Rozumiem, że nie chcesz być przylizana, ale czemu przesadzać w drugą stronę?
    Panna młoda "właśnie wstałam" nie wygląda najlepiej smile Chyba że chcesz robić
    wrażenie "zużytej"... Taka fryzura jest fajna na plener po ślubie, a na ślub
    może loki? Takie bardziej niegrzeczne, nie anglezy.

    http://tenpoundslighter.files.wordpress.com/2009/02/bride-with-red-curly-hair-and-short-wedding-veil1.jpg
    http://www.curly-hair-styles-magazine.com/images/wedding-hair-up-dos-for-curly-hair-10.jpg
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 25.11.09, 09:47
    Ooo, ta pierwsza fryzura bardziej MZ pasuje do Zia.
  • 25.11.09, 09:41
    http://sandrafowke.files.wordpress.com/2009/06/sweeneytodd.jpg

    http://www.toxicshock.tv/news/wp-content/uploads/sweeney_todd_baker2.jpg

    http://gfx.filmweb.pl/blog/1032280/511979.1.jpg smile

    a tak na poważnie: zia, trochę fantazji i nieładu nie zaszkodzi
    Ale bez przesady, bo w niektórych rzeczach tylko modelki wyglądają dobrzesmile
    i to zazwyczaj tylko z jednej stronytongue_out
    --
    www.slubcywilny.info/
    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
  • 24.11.09, 19:44
    Przejrzałam dzisiaj Pronovias, bo w sumie nie należy najbardziej oczywistych rozwiązań odrzucać. I takie sukienki mi się spodobały. Będzie w linku, bo nie chce mi się każdej wycinać. tongue_out

    Pronovias:

    1. Mahon - Mahon

    2. Macarena - Macarena

    3. Maldivas - Maldivas

    4. Marcela - Marcela

    5. Maria - Maria

    6. Gomera - Gomera

    7. Huesca - Huesca

    8. Galaica - Galaica


    Manuel Mota:

    1. Tunez - Tunez

    2. Tapiz - Tapiz

    3.Trento - Trento

    4. Trapieco - Trapecio

    5. Tampico - Tampico

    6. Tapioca - Tapioca

    7. Turia - Turia

    8. Terranova - Terranova

    9. Opera -
    Opera


    10.Sagrera - Sagrera

    11. Trono - Trono

    12. Chalia - Chalia

    13. Oleo - Oleo

    14. Orbita - Orbita

    Valentino Sposa:

    1. Aulide - Aulide

    2. Euridice - Euridice

    3. Griselda - Griselda


    Linki są w pdf. Jak pomyliłam jakieś nazwy to przepraszam. Co sądzicie? smile
  • 24.11.09, 20:22
    Mnie się te kiecki nie otwierają sad
  • 24.11.09, 20:41
    a mnie sie otwieraja i moja opinia:

    marcel
    turia
    trono

    PIEKNE

    a manule mota rozczarowuje
  • 24.11.09, 21:11
    Dzięki Monika, może pójdę po przymierzać za niedługo, tak sobie wstępne
    rozeznanie zrobić. smile
  • 24.11.09, 21:22
    Aulide jest cudowna...
  • 24.11.09, 21:35
    Też mi się podoba. smile Ale nie wiem czy Valentino Sposa jest w Madonnie.
    smile Nie podobają mi się tylko te kolory, nie sądze, żeby mi w takim było
    dobrze. Ale tak naprawde to nie wiadomo jak to będzie wyglądać "na
    żywo" taki kolor.
  • 24.11.09, 21:11
    Emily bo pewnie nie masz odpowiedniego programu, ściągnij sobie Acrobat
    Reader i będzie hulać. wink
  • 24.11.09, 20:47
    Wszystkie sukienki bardzo ładne, ale mi najbardziej podobają się:
    Macarena, Maldivas, Opera, Sagrera, Oleo, Euridice.
    Pozdrawiam smile
  • 24.11.09, 21:28
    Terranova jest PIĘKNA. I Aulide. Oleo i Griselda też niczego sobie.
    --
    Marzenia się spełniają.
  • 24.11.09, 19:50
    Mój narzeczony lubi klasykę. smile A poza tym jest dość duży i choć mieści się w normalnej rozmiarówce, to stwierdziliśmy, że może lepszym pomysłem będzie projektowanie garnituru dla niego. smile Znaleźliśmy bardzo fajnego projektanta.

    Garnitur - Marek Witt - klik

    A garnitur w taki:
    http://images6.fotosik.pl/574/1cb5eb1715ed4be4.jpg

    A powiem wam, że ten mój chłop to bardziej wybredny ode mnie jest. tongue_out
    Co myślicie?
  • 24.11.09, 20:17
    Garnitur szyty na miarę to jest klasa sama w sobie smile
  • 24.11.09, 21:07
    Też mi się wydaje, że to dobry pomysł. smile A z garniturami, zwłaszcza
    klasycznymi, jest jednak mniejszy problem z sukniami. Zobaczymy tylko
    ile ta przyjemność będzie kosztować. smile
  • 24.11.09, 21:25
    Ale ja nie rozumiem, co chcecie projektować w przypadku garnituru??? Uszycie na
    miarę wystarczy chyba, zwłaszcza, że pokazany garnitur jest klasyczny i prosty.
    Po co płacić projektantowi, jak po prostu salon Wam na miarę uszyje????
  • 24.11.09, 21:31
    Też mnie to zastanawia... Garnitur to garnitur, jeśli chcecie klasyczny, to
    wszędzie taki można dostać. Lili podawała kiedyś linka do sklepu/firmy z
    garniturami dla panów "oversize" smile

    Szycie miałoby sens, gdyby potrzebne było coś nietypowego... A tak... Szkoda
    czasu i atłasu.
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 24.11.09, 21:38
    Wiesz, na targach też niby było mnóstwo klasycznych garniturów, ale wszystkie były straszne! Ten garnitur który pokazałam jest "zaprojektowany" właśnie przez tego pana. A tutaj pan ma też prosty zaprojektowany przez tego projektanta garnitur i wygląda super. Jest jakaś dyskretna różnica, może to użycie innych materiałów, albo coś ale różnica jest. Zdjęcie:
    http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/oliwiaikrzysslub2.jpg
  • 24.11.09, 21:49
    ooo moja koleżanka z liceum na zdjęciu big_grin
    --
    florystyka ślubna
    Zapraszamy na sabat smile
    strefa ślubna
  • 24.11.09, 22:38
    Ja tam nie widzę różnicy, klasyczny czarny garnitur dobrej jakości zawsze
    wygląda dla mnie tak samo. Inna sprawa, że ci panowie młodzi z brzuszkiem i
    łysinką w wieku lat dwudziestu kilku też wyglądają dla mnie jakby z jednej
    fabryki wyszli... Mam jakąś ślepotę na mężczyzn wink
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 25.11.09, 00:22
    Obejrzyj sobie garnitury "Bytom". w nowej galerii Bonarka jest ich sklep. Żadne
    tam Sunset Suits i inne
  • 25.11.09, 00:34
    Są też na Piwnej i w M1. I też na miarę.
    --
    Its
    a new dawn,
    its a new day,
    its a new life for me...
    And Im feeling good.
  • 25.11.09, 09:51
    Vistula może Ci uszyć garnitur na miarę, linia Lantier. Dobre jakościowo
    materiały (wełna na zew i wew), wszystko pięknie dopasowane. Ceny ok. 2500.
  • 25.11.09, 11:10
    Dostałam maila od projektanta i on projektuje na indywidualne
    zamówienie. smile Najpierw jest analiza kolorystyczna, potem projekt i 3-4
    przymiarki. Cena za garnitur około 2000 zł. smile Czyli opłaca się bardzo.
    On też dobiera dodatki. Także najprawdopodobniej się zdecydujemy. A
    cena moim zdaniem jest bardzo kusząca.
  • 25.11.09, 11:29
    Cena bardzo dobra, a nie ma to jak garnitur na miarę. Na pewno będzie świetnie
    leżał.
  • 25.11.09, 11:58
    garnitur na miare to kompletnie inna bajka, dla tych, ktorzy polecaja Vistule,
    polecam uszyjcie sobie gajer w pracowni /tzn Waszym rzecz jasna mezczyznom/
    zobaczycie roznice!!!!
  • 25.11.09, 12:12
    Vistula też szyje na miarę.
  • 25.11.09, 15:55
    Wklejam ku przestrodze. Okropne kolory/odcienie, aż mi niedobrze jak
    na to patrzę uncertain

    http://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/23/7012.jpg
  • 25.11.09, 19:36
    Ku przestrodze część 2.

    Tym razem sukienki dla druhen.
    Ja jestem na nie takiemu misz-maszowi.
    Zia, wybierz jednolite sukienki dla druhen, przynajmniej
    kolorystycznie.

    http://pics.gallery.weddingbee.com/4940.wedding_weekend_5.jpg.resize
  • 25.11.09, 19:46
    Te zaproszenia wyglądają, jakby wpadły do szpinaku... I chociaż szpinak
    uwielbiam, to nie jest to zbyt apetyczne.
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 26.11.09, 10:34
    Okropne, fakt, ten odcień zielonego wyjątkowo mało udany. A przecież zielony
    bywa czasami świetny. Sama chcę zielone akcenty, być może na zaproszeniach
    również, ale nie takie...
  • 26.11.09, 11:28
    No rzeczywiście mdłe strasznie i bardzo nieudane połączenie. Nie o
    takich odcieniach myślałam.
  • 27.11.09, 14:32
    Dzwoniłam do Vistuli, bo zaciekawił mnie pomysł uszycia na miarę garnituru u
    nich( mój N bardzo lubi tę firmę)i dowiedziałam się, że:
    cena zależna od wybranego materiału i rozmiaru- 2,5- 5 tys. zł
    czas realizacji- ok. 3 tyg.
    wpłata połowy kwoty przy zamówienia, druga połowa przy odbiorze
  • 27.11.09, 14:45
    Będziecie się w takim razie decydować na szycie?
  • 27.11.09, 14:58
    Na pewno wybierzemy się do sklepu i zobaczymy jakie są materiały, możliwości, itd. Myślę, że to fajny pomysł, mój N. jest wybredny, więc szycie na miarę to dla niego najlepsze wyjście. Będzie miał strój, taki jaki sobie wymyśli smile i najważniejsze, tak jak pisałaś wcześniej, Lili, idealnie pasuje, elegancja sama w sobie wink
  • 27.11.09, 15:23
    A to jest szycie na miare czy projektowanie? Bo to jest różnica. smile W
    sensie czy wybieracie sobie w gotowego projektu i jest on uszyty, czy
    specjalnie dla was ktoś od podstaw tworzy projekt? Cena bardzo
    przystępna też. W ogóle to faceci mają łatwiej, naprawdę świetne
    garnitury można kupić za 3 tys spokojnie, a u nas trzeba się bardzo
    postarać żeby kupić zjawiskową suknie za 3 tys.
  • 27.11.09, 15:34
    No raczej szycie na miarę. Ale czy Wam zależy na jakimś nietypowym garniturze?
    Bo jeśli N. chce standardowy tylko dobrze dopasowany to nie widzę sensu
    projektowania.
  • 27.11.09, 16:28
    Lili, no niech ma chłopak tę analizę kolorystyczną przy czarnym garniturze...
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 30.11.09, 22:24
    My projektowaliśmy garnitur dla P.

    Niestety typowe modele odpadały,zwłaszcza marynarka musiała być
    uszyta "pod" mojego mężawink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6k6nlgdi2a78h.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/iv09k6nlqzoqxmy2.png
  • 24.11.09, 21:45
    Ja mam dwie refleksje:

    1. Gdzie nie wejde (jestem na etapie podgladactwa) to lament nt polskiego chlopa: ooo, takiego krawatu to Moj nie zalozy... bo krawat , wpisz odpowiednio : za kolorowy, za fioletowy, za zielony, za zloty, alboniedajbuk - rozowy ...

    Czy oni zyja w odcieciu od swiata? Ja wiem ze na forum trudno faceta zaciagnac, ale nakierujcie im TV pilota na BBC, ARTE, nawet EURONEWS - to zobacza swiat pelen mlodych mezczyzn noszacych w sytuacjach zawodowych i nie tylko KOLOROWE, dopasowane do reszty krawaty!No i ze od dwoch sezonow do lask wrocily WASKIE krawaty i sie juz nie mota grubych i szerokich windsorow ... (No chyba ze na 2010 zmienia sie tryndy)

    2. Ci sami oporni na kolory i nowinki mezczyzni nie potrafia sie za to oprzec presji pan z salonow i daja sobie zalozyc koszmarne i niepasujace do okazji plastrony i blyszczace kamizelki z obic tapicerskich...Tu kolory im jakos nie przeszkadzaja...

  • 24.11.09, 22:36
    prunilla napisała:
    >
    > Czy oni zyja w odcieciu od swiata? Ja wiem ze na forum trudno faceta zaciagnac,
    > ale nakierujcie im TV pilota na BBC, ARTE, nawet EURONEWS - to zobacza swiat p
    > elen mlodych mezczyzn noszacych w sytuacjach zawodowych i nie tylko KOLOROWE,
    > dopasowane do reszty krawaty!

    "Ci w telewizji to jacyś geje są albo metroseksualni!" - odpowiedź faceta, przy
    czym ostatnie słowo jest wymawiane co najmniej tak, jakby było trujące. Mój
    Mężczyzna dokładnie tak reaguje. To nie oznacza, że nosi plastron i kamizelkę z
    obicia smile Ale do kolorowych krawatów podchodzi jak pies do jeża.
    --
    Beware the
    BRIDEZILLA!
  • 25.11.09, 20:01
    A mój nie ma najmniejszego oporu przed założeniem kolorowego krawata. Nawet
    rozważa różowy, żeby się dopasować do mojej sukienkismile
    Co prawda jeszcze nic różowego nie ma, bo to w sumie nie jego kolor (najlepiej
    mu w kolorach ziemi- wszelkie brązy, pomarańcze, rudości, zielenie), ale to nie
    znaczy że trzęsie się na samo słowo różowysmile
    Mój brat, który ma ciemną karnację nosi różowe koszule lub swetry i nie uważam
    żeby źle w tym wyglądał...co prawda nie jest jakimś wymoczkiem tylko raczej
    postawnym facetem więc myślę że to też zależy od postury i stylu ciuchów...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/6xptd05fg6qpaeiv.png
  • 30.11.09, 22:27
    Dosłownie jakbym mojego męża słyszała...pomijajac fakt,że on ogólnie
    nie przepada za krawatami, nie wyobrażam sobie go w czymkolwiek
    różowym...nie i jużsmile

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6k6nlgdi2a78h.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/iv09k6nlqzoqxmy2.png
  • 25.11.09, 21:33
    Tak jak pisałam wybrałam się dzisiaj zobaczyć co inne kwiaciarnie mają mi do zaoferowania. I zdążyłam być tylko we Floristice.Ale miło się rozczarowałam. smile
    Poprzednim razem jak tam byłam, zostałam prawie, że zbyta, teraz pani bardzo miło mnie przyjęła. Zaproponowała mi trochę inne a trochę takie same rozwiązanie jak pani Ewa, oczywiście rozwiązań pani Ewy nie zdradzałam. wink Wizja Floristicy na moją dekoracje wygląda tak:

    - Mój bukiet to byłaby eustoma, takie róże białe z zielonym(Avelange czy coś takiego) i jakieś trawki czy coś.

    - Dla dziewczyn bransoletki(tutaj akurat to samo co u pani Ewy)

    Dekoracja sali:


    - Na schodach niskie roślinki doniczkowe, obwiązane kokardką, pani pokazywała mi takie fioletowe coś, podobne do bzu. Brzmi nie najlepiej ale wyglądało fajnie.

    - Na tych szklanych drzwiach(co u pani Ewy były girlandy ze stroczyków) tutaj zaproponowano mi stroiki. Czyli takie kompozycje z kokardy i kwiatów. Trzy takie duże, po jednym na szybę.

    - W sali konsumpcyjnej, pani zaproponowała zamiast dekoracji sufitu, to do złamania przestrzeni dwa duże drzewka(takie naprawdę duże, wysokości człowieka) i dwa mniejsze.

    - Na oknach też jakieś dekoracje.

    - Na krzesłach kokardy z organzy.

    - Na stole to ta dekoracja co pokazywałam(ja ją zaproponowałam) , plus trzy mini dekoracje. Czyli tak samo jak u pani Ewy. Oprócz tego pani nalegała na materiał przez środek który komponował by się z tymi kokardami na krzesłach. Tylko taki normalny materiał, nie żaden świecący, czy tiul.

    - Dekoracja serwetek delikatna, tylko taka jedna trawka idąca od tej kokardy(czyli serwetki).

    - Najbardziej in plus zaskoczyła mnie dekoracja bufetów. Pani zaproponowała dać do bufetu, szklaną, taki prostokąt wypełniony wodą, z pływającymi świeczkami. Ciężko mi to wytłumaczyć, dlatego dodaje rysunek z painta. Na niebiesko są ściany, na czerwono bufet, na zielono ta dekoracja. http://images8.fotosik.pl/134/d852187e63cf8550.jpg

    - Dekoracja łazienki taka sama jak u pani Ewy

    Przyszli do nas goście, więc kościół potem. smile Co sądzicie o tej wizji?
  • 25.11.09, 22:01
    Myślimy, że już cała branża ślubna w Krakowie wie, że jest taka jedna laska co robi wesele za 100 000. I wiedzą jak wygląda. I są baaardzo mili, gdy ją widzą, bo każdy florysta chętnie zrobi dekorację za 10 000. Mało tego - wiedzą już, co zaproponować, żeby się spodobało. Ot, minusy ujawniania się nadmiernego w neciesmile
  • 26.11.09, 00:30
    Nie sądzę, żeby ktoś aż tak śledził to forum. wink
  • 26.11.09, 10:42
    Serio? To popatrz ile tu jest osób zajmujących się sprawą zawodowo - fotografów, kamerzystów. Ostatnio nawet w założonym przeze mnie wątku o jednym z hoteli wypowiadał się ktoś z pracowników (wcale się nie podszywał pod "osobę anonimową"). A ilu jest takich, którzy udają forowiczów? A ilu jest takich, którzy tylko czytają? Ci ludzie z tego żyją i śledzą takie miejsca jak to, choćby po to, żeby wiedzieć jakie są oczekiwania klientów.
  • 26.11.09, 11:30
    Być może niektórzy wykonawcy śledzą to forum, ale jest to forum
    ogólnopolskie, więc jaki procent usługodawców z Krakowa może tutaj być?
    Zresztą nawet jeśli, to super. Nie przeszkadza mi to zupełnie. wink
  • 26.11.09, 00:32
    w sumie moze tak byc smilesmilesmile
  • 26.11.09, 00:33
    ale eustoma Zia jest bardzo passe
    jako dodatek ewentualnie....
  • 26.11.09, 00:35
    Pani Ewa też proponuje eustome jako jeden z kwiatów. Jeśli chodzi
    dokładnie o kwiaty, to było wybrane na szybko na podstawie bukietu
    który mi się spodobał. smile
  • 26.11.09, 00:30
    Dalej. smile

    Dekoracja kościoła:

    - Na schodach dekoracja z roślin i świec. Tam są takie wielkie,
    betonowe schody i jest tak pusto przed bardzo, także fajny pomysł to
    jest.smile

    - Przed wejściem też sztaluga

    - W kościele, pani z Floristici miała zupełnie inną wizje. Chce
    zrobić na takich słupach jak tutaj:
    http://www.decorado.pl/main/img.php?f=pict_max&i=001001
    taką świeczkę, dokładnie tak jak na zdjęciu i do tego zwisające
    kwiaty. Bez tiulu czy czegoś.

    - Oprócz tego oczywiście też poduszeczkę kwiatową, dekoracje krzeseł
    i bukiet na ołtarz.

    - Kosz z płatków z różkami

    No i to chyba wszystko. smile
    Co myślicie? Powiem szczerze, że taka wizja też mi się podoba. wink
    Zobaczymy teraz ile nas jeszcze by to wyszło.
  • 26.11.09, 08:38
    zia86 napisała:


    > - Na schodach niskie roślinki doniczkowe, obwiązane kokardką, pani pokazywała m
    > i takie fioletowe coś, podobne do bzu. Brzmi nie najlepiej ale wyglądało fajnie
    > .

    może chodzi o wrzosy? uwielbiam jewink
  • 26.11.09, 12:39
    oo ja też się zgadzam, że dekoracje z wrzosów są piękne! Fajnie, jakby te wrzosy
    były w takich wiklinowych osłonkach (tzn. osłonka na doniczkę) - ładnie to
    wygląda smile Jak tutaj:
    http://www.ogrod.pl/sklep/zdjecia/normal/2562_1.jpg
    Tylko na obrazku są mało fioletowe te wrzosy, nie zrażać się tym.

    MZ ładniej by to wyglądało, niż te świeczki na schodach. Świeczki zgasną, wypalą
    się, będą coraz niższe a naturalne kwiaty zostaną.

    Zia, pochodź sobie jeszcze po kwiaciarniach i popytaj o pomysły tongue_out Potem z tych
    wizji wybierzesz swoją big_grin
  • 26.11.09, 16:32
    Zia, oglądałam teraz stronę internetową FlowerConcept. Też fajne dekoracje,
    obejrzyj. Może Ci się spodoba?
  • 26.11.09, 20:05
    Natja pisałaś o Floral Concept a ja dzisiaj się tam właśnie wybrałam.
    smile

    Nie zrobiło na mnie świetnego wrażenia, ale też nie zniechęciło mnie.
    Duży wpływ miało na to pewnie to, że rozmawiałam z asystentką, która
    była miła i bardzo się starała, no ale nie miała zbyt świeżych
    pomysłów. Niektóre rzeczy musiałam jej podpowiadać. Na razie nie chcę
    mówić co wybrałyśmy, bo ona prześle to szefowej a szefowa może mieć
    inną wizje i jakieś ciekawe pomysły. smile Powiem tylko, że bardzo
    zaintrygował mnie i spodobał mi się pomysł, postawienia w sali,
    takich 2m - 2.5m nie wiem dzbanów, takich jak na stole w których
    byłyby puszczone na bluszczu i zatopione kwiaty. smile

    Czy macie jeszcze jakieś florystki do polecenia? smile No i im dalej w
    las, tym widzę, że ciężej mi będzie wybrać.
  • 27.11.09, 09:24
    Asystentkami się nie przejmuj, daj szansę właścicielce i głównej florystce.
    Asystentki są do pomocy tylko, więc nie zniechęcaj się nimi smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.