• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Zia86 - zestawienie Dodaj do ulubionych

  • 19.11.09, 21:25
    Wiem, że nie powinnam zaśmiecać forum, ale na prośbę dziewczyn i dlatego, że poprzednie zestawienie stało się bardzo nieprzejrzyste zakładam nowe. Tamto się zarchiwizuje mam nadzieje. Niestety hosting na tym forum jest taki, że powyżej 300-400 postów wątki wariują.

    Data - 9 lipca 2011
    Godzina - 16.00


    Kolory przewodnie - biel, zieleń, fiolet
    Symbol - kokardy
    Styl - modern



    To nasz kościół - Kościół św.Józefa w Krakowie
    http://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/dsc_3167.jpg

    http://images8.fotosik.pl/19/c50a047ff9d01147.jpg

    http://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/_dsc2791.jpg

    http://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/dsc_1290.jpg

    Data i godzina zaklepana

    Dekoracja kościoła

    Na co drugiej ławce będą kule, powieszone na wstążce
    http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/white_flowers_523_10_m.jpg

    http://weselinka.blox.pl/resource/kulekwiatowenakrzesla.jpg

    takie jak tutaj tylko mniej fioletu więcej białego i wykonane głównie z róż
    http://weselinka.blox.pl/resource/kulanakrzesle.jpg

    Na początku będą dwie świece
    http://images6.fotosik.pl/493/2b53d15c0c74abfa.jpg

    Przed wejściem będzie sztaluga z naszymi imionami i godziną ślubu, będzie przybrana kwiatami.Niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedniego zdjęcia, dlatego wklejam to co udało mi się znaleźć.

    http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/cake_reception_622_10_m.jpg



    Pięknie grać nam będzie kwartet smyczkowy
    http://muzykanaslub.pl/zdjecia/1164656326kwartet1.jpg

    Natomiast anielsko zaśpiewa - Ada Bujak
    http://muzykanaslub.boo.pl/zdjecia/1102464509ada.jpg
    Próbka możliwości - http://www.muzykanaslub.pl/index.php?txt=anielski

    Utwory w Kościele

    Na wejście druhen i drużbów - http://muzykanaslub.pl/mp3/cut_canon.mp3

    Ta próbka jest wykonany przez kwartet smyczkowy który pokazałam wyżej.

    Wejście moje z tatą - http://www.youtube.com/watch?v=7AisjKjGfN8


    To nasza sala - Hotel Andel's w Krakowie

    Zdjęcia - Hotel:

    http://static.booking.com/images/hotel/max300/655/655738.jpg

    http://images8.fotosik.pl/72/62d38f641b7c504a.jpg

    http://static.booking.com/images/hotel/max300/175/1751924.png

    http://static.booking.com/images/hotel/max300/175/1751917.png

    Zdjęcia - Sala:

    http://images6.fotosik.pl/513/783de0e221443dd6.jpg

    http://images6.fotosik.pl/513/1b9a097527bffbad.jpg

    http://images8.fotosik.pl/72/f5626c7dbdc21b79.jpg

    http://images6.fotosik.pl/513/e826e925895c8820.jpg

    Schody na salę
    http://images8.fotosik.pl/72/a332577865a5de23.jpg

    Szef kuchni poleca. wink

    http://images6.fotosik.pl/513/99d6a20b808d0f23.jpg

    http://images6.fotosik.pl/513/f03da63f6579cc91.jpg

    Żeby była jasność, porcje są normalnej wielkości, na zdjęciach jest pokazana tylko finezja podania. wink

    W cenie:
    - Powitanie
    - Przekąski noszone przez kelnerów przed przyjazdem PM
    - Obiad z 5 dań
    - Zimny bufet
    - 3 dania ciepłe
    - Zupa w bufecie
    - 3 desery
    - Tort
    - Szampan do tortu
    - Nielimitowane napoje bezalkoholowe
    - Nielimitowany alkohol(wódka Wyborowa, wino, piwo Żywiec, Whisky, Rum, Wermuty)

    Umowa podpisana, zaliczka wpłacona

    Nasz apartament
    http://images6.fotosik.pl/562/090d9c8045565879.jpg

    http://images6.fotosik.pl/562/70f02f92863aaf52.jpg

    http://images6.fotosik.pl/562/70f02f92863aaf52.jpg

    Będziemy się w nim ubierać i malować.smile Zapewniam fryzjera i makijaż dla siebie, mam i druhen. Myślę, że będzie niezła zabawa przy tym.wink

    Fontanna czekoladowa - jedna mała z normalną czekoladą - zapewnia hotel
    http://images6.fotosik.pl/451/6f2ead543b82d3a6.jpg


    Tort

    http://farm3.static.flickr.com/2185/2375480881_ac867266b7.jpg
    Bez tych widełek na górze.

    http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/fb3258ed40124fe4f00841f9a8d9e774_m

    http://www.tortyweselne.pl/pics/oferta/kolorowepapiery.jpg


    Słodkości

    Wyrobem babeczek zajmie się firma Michalscy

    Będą to babeczki "na jeden gryz" ustawione tak jak tutaj
    http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/8acb225da1498457ceca608c3e633b64_m

    W kolorach:

    Zielonym
    http://1.bp.blogspot.com/_Ae7e6-R2cV4/SWXqzxNORkI/AAAAAAAAAe8/V1EJYf-9-kU/s400/Green+Tea+cupcakes.JPG

    http://1.bp.blogspot.com/_gCnD-D4SWGg/Sb1qdr5353I/AAAAAAAAAvA/05GMsXiUu14/s400/cupcakes+162cc.jpg

    Białym
    http://comps.fotosearch.com/comp/RET/RET001/cupcake-white-icing_~cupcakes-0374419.jpg

    http://cupcake-business.com/wp-content/uploads/2009/04/cupcakes_white.jpg

    Fioletowym
    http://farm1.static.flickr.com/152/339856554_4ba558a69f.jpg
    http://3.bp.blogspot.com/_sXDmFqWZleU/SWF72C3nBKI/AAAAAAAAAV0/MCQTuuEW1Zw/s400/Pastel+Presents+21st+Cupcakes.jpg

    Deserki w wersji mini
    http://farm3.static.flickr.com/2586/4103145081_bc89ea3d66.jpg


    Zaawansowany formularz
    • 19.11.09, 21:59
      Czekałam na to zestawienie w osobnym wątku, bo już gubiłam się w tym wszystkim big_grin

      A teraz, jeśli można, moje uwagi:
      1. Koszt wspólnych wydatków wynosi 62 250żl a nie 60 000. Nie zaokrąglaj sobie w
      dół, licz zawsze te najdroższe opcje (czyli auto za 750zł), wtedy jak wydasz
      mniej to będziesz mile zaskoczona. Musisz się nastawić na te wyższe kwoty, żeby
      po prostu wiedzieć, że masz na to pieniądze.
      2. 2000zł dla księdza (w dodatku znajomego) to aż nieprzyzwoicie za dużo. Ślub
      to sakrament, nie może on od Ciebie wymagać aż takiej kasy, ani Wy nie
      przesadzajcie z hojnością.
      3. Sprawdziłaś ceny za fryzurę i makijaż, czy tak szacujesz z palca? 1500zł na 6
      osób (Ty, mama, 3 druhny) daje 250 zł na łebka. Czy będziesz miała fryzurę i
      makijaż "TYLKO" za 250zł? Nie wierzę...Na pewno znajdziesz jakąś superdrogą i
      supersłynną stylistkę big_grin która się będzie cenić... Sprawdź to.
      4. Co to za dodatki do sukni będziesz miała, że aż 1500zł? Liczysz w tym
      bieliznę, rajstopy, biżuterię?

      Na razie tyle smile
      • 19.11.09, 22:36
        1. Liczyłam na oko. smile

        2. 2000 zł jest za wszystko. Czyli 1000 zł dla naszego księdza,
        oczywiście może nie wziąć, ale zawsze lepiej być przygotowanym. No i
        jeszcze płacimy ofiarę dla księdza w parafii gdzie będzie ślub, 800
        zł.Plus 200 zł policzyłam na nauki(50 zł) kościelnego(100zł) i 50 zł
        na jakieś drobne rzeczy.

        3. Wydaje mi się, że tyle wystarczy. Przy tylu osobach to można
        przecież o jakąś zniżkę prosić. smile

        4.Dodatki to welon i bolerko. I może bielizna, ale nie wiem czy
        wystarczy.
        • 20.11.09, 11:01
          mam takie pytanie odnośnie tych sukienek, bo bardzo mi się podobają
          gdzie można je dostac?
    • 19.11.09, 22:20
      Czy Hotel zapewnia Ci sushi mastera, czy będziesz zatrudniać pana z zewnątrz?
      Jeśli z zewnątrz to bardzo proszę o namiar!! smile
      • 19.11.09, 22:31
        Sushimastera zapewnia hotel. Ale na sushi bywamy bardzo często i mogę
        ci polecić ludzi z Sakany. smile
        • 02.12.09, 12:18
          tak jeśli sushi w Krakowie to TYLKO Sakana.
          --
          BLOG O ŚLUBACH: www.slubcywilny.info
          APEL CYWILNYCH MŁODYCH PAR
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=94451680
          • 02.12.09, 12:21
            Jest świetne rzeczywiście. smile Bardzo tam lubimy chodzić, ale ostatnio
            odkryliśmy ZEN czy jakoś tak, jest kameralniej i taki młody sushi
            master też robi świetne rzeczy, byliście może?
            • 02.12.09, 17:54
              Tak, za raz po otwarciu. Szef był albo zestresowany, albo kiepski.
              Rolki się rozwalały. Ogólne wrażenie było takie, że średniawka a
              drogo. Więcej nie poszliśmy, ale może kiedyś damy im jeszcze jedną
              szansę wink
              --
              BLOG O ŚLUBACH: www.slubcywilny.info
              APEL CYWILNYCH MŁODYCH PAR
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=94451680
              • 02.12.09, 17:59
                To się przejdźcie my byliśmy jakieś 2 tygodnie temu i było bardzo
                fajnie. smile
              • 02.12.09, 22:37
                sushi? a czy waszym zdaniem istnieje coś takiego jak sushi zawinięte przez
                kucharza z Krakowa? bo moim zdaniem nie. choćby odbył cały pakiet szkoleń,
                dokształcań i kursów w tym zakresie.
                • 03.12.09, 07:49
                  A szczerze, jaka to jest różnica? W sushi raczej nie ma takich obostrzeń jak w
                  przypadku anime i amerime wink.
                  Sama uczyłam się robić sushi, kiedy w kraju kojarzyło się wyłącznie z surową
                  rybą (co jest rzecz jasna błędem, jako wege denerwuje mnie sprowadzanie sushi,
                  potrawy opartej na ryżu, do ryby i owoców morza) wink i choć nie uważam się za
                  mistrza to mam świadomość, że można dojść do perfekcji nie będąc urodzonym
                  Japończykiem (BTW gdy mój wujek ożenił się z Japonką i mieszkali w Kanadzie to
                  koledzy z pracy śmiali się z drugiego śniadania, jakie mu przygotowywała, ale to
                  było kawał czasu temu smile).
                  A jak już jesteśmy przy Krakowskim sushi, to wspomnę o Haiku Sushi, w google'u
                  można znaleźć ich stronę, a że to projekt moich znajomych, to mogę polecić z
                  czystym sumieniem wink
    • 19.11.09, 22:29
      Cały czas pomijasz obrączki w budżecie. I wieczór panieński. I podróż poślubną.
      A to są rzeczy, które też wiążą się ze ślubem i za które trzeba zapłacić w tym
      samym czasie, więc trzeba mieć na to odłożoną kasę.
      --
      mójsuwaczek
      • 19.11.09, 22:38
        Obrączki będą prezentem, niezależnie od kwoty. Wieczór panieński nie
        liczę bo zapłace za niego ze swoich pieniędzy a poza tym kompletnie nie
        wiem ile będzie kosztował. A podróż poślubna to po części prezent od
        naszych rodziców a po części z prezentów od gości.
        • 20.11.09, 00:05
          przeciez ty nie masz swoich pieniedzy- cokolwiek bys nie miala to kasa twoich
          rodzicow.

          sorry, jestem mlodsza o rok ale mam wrazenie ze ty sie gdzies zatrzymalas w
          dorosleniu. gdzies na samym poczatku. tak, jestes mila i uprzejma ale nie znasz
          zycia, takiego normalnego, w ktorym jest odpowiedni czas na wszystko a na wiele
          rzeczy trzeba (czasami solidnie) zapracowac. stad wciaz nie rozumiesz jaki sobie
          wizerunek tu tworzysz(na przyklad zakladajac kolejny watek z tym samym)- a szkoda.
          --
          Hanusia tu...
          J&P
          Hanusia ma...
          • 20.11.09, 00:21
            Martina świetnie to ujęłaś. Ja mam 21 lat dniu ślubu mieć będę 23 prawie i wiem
            że to bardzo młody wiek ale do swojego życia podchodze śmiertelnie na serio i
            szczerze fajnie że będę musiała na swój ślub sama zarobić i mam tego wartość
            naprawde. Mogę się pochwalić że swój plan oszczędzania właśnie nabrał prędkości
            gdyż dostałam dzisiaj nową pracę z której mam nadzieje będę zadowolona. Mój
            ślubny budżet ok 40 tyś dwa dni wesele na remizie góralskie masa bryczek muzyka
            góralska golona na stole tradycyjnym do tego kamionka smalcu i pęto kiełbasy.
            Ale ważne że bedę autentyczna goście będą się bawić nie zastanawiać czy wypada
            bo tak sztywno itd. Nie na pokaz dla siebie dla rodziny równiez to jest ich
            święto mojego taty który bankowo się popłacze bo mu najmłodsza córka dorosła i
            wychodzi za mąż na dodatek nie za góralasmile i jeszcze mieszka w Londynie ale to
            będą emocje. prawdziwe nieprzerysowane i nie na pokaz i dla szpanu
            --
            Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam...
          • 02.12.09, 12:55
            uffff.... myślałam, że tylko ja tu jestem nienormalna i ze zdziwieniem na te
            zdjęcia patrzę...
            nie nie zazdroszczę i jestem szczęśliwa, że nie miałam takiego ślubu...
            Jednak Bóg mnie kocha smile
            • 03.12.09, 10:17
              swiezy-korniszon napisała:

              > uffff.... myślałam, że tylko ja tu jestem nienormalna i ze zdziwieniem na te
              > zdjęcia patrzę...
              > nie nie zazdroszczę i jestem szczęśliwa, że nie miałam takiego ślubu...
              > Jednak Bóg mnie kocha smile

              piękne smile
              --
              78/104 -> 32GG / 70L wink BIUŚCIASTA | Z WYROKIEM
    • 19.11.09, 22:32
      hej Ziawink dla mnie wszystko ladnie i super wyglada, cena przeogromna
      ale jak Cie stac to sie nie czepiam. Nurtuje mnie tylko jedna rzecz -
      w jednym z postow napisalas ze jestescie(razem ze swoim N)
      osobami "prawie niewierzacymi" (cokolwiek to "prawie" dla Ciebie
      znaczy), i tu mam pytanie - dlaczego bierzecie slub koscielny?? dla
      rodzicow??
      • 19.11.09, 22:47
        To bardzo skomplikowana kwestia i nie chce tutaj dysput religijnych
        zaczynać.
        Po pierwsze ja zawsze byłam dość religijna, tylko w taki normalny
        sposób, bez przegięć. Zawsze mieliśmy dobre kontakty z księdzem itd.
        Także zawsze ta religia się przewijała gdzieś. Oprócz tego ja można
        powiedzieć szukam odpowiedzi, racjonalizm podpowiada mi, że to byłoby
        za piękne żeby móc być prawdziwe, ale z drugiej strony przecież są
        rzeczy których człowiek nie ogarnia rozumem. Dlatego też jeśli Bóg
        istnieje to chce wziąć sakrament, a jeśli nie istnieje to przecież i
        tak się nic nie stanie.
        Oprócz tego tradycja, tradycyjne jest dla mnie branie ślubu w
        kościele. Poza tym oczywiście rodzina, skoro nie jest to dla mnie
        problem to dlaczego nie zrobić im tej przyjemności i nie wziąć ślubu
        w kościele. I przyznam się bez bicia, choć pewnie dostane za to, że
        po części kościół dla mnie ma ładniejszą oprawe. Także wszystkie te
        czynniki się składają na chęć wzięcia ślubu kościelnego.
      • 20.11.09, 09:38
        Ojejku, czemu każdy się czepia ślubu kościelnego.
        Ja nie jestem religijna, a biorę ślub kościelny, nie dla siebie i nie ze
        względów religijnych, czy dlatego, że jest ładny, tylko ze względów rodzinnych i
        trochę dla mojego narzeczonego, który mimo wszystko wierzy. Nie sądzę, żeby było
        cokolwiek w tym złego. Mi wystarczyłby ślub cywilny, albo w ogóle żaden, ale
        tyle mogę zrobić dla bliskich, żeby byli szczęśliwsi i żeby ich nie zranić.
        • 20.11.09, 09:46
          Pewnie dlatego, że pozostawanie w zgodzie ze sobą jest bardziej cenione w
          dzisiejszych czasach niż wpisywanie się w tradycję.
          --
          Marzenia się spełniają.
          • 20.11.09, 13:44
            To prawda, tylko np. dla mnie jest istotne również pozostawanie w zgodzie z
            rodziną czy samym narzeczonym wink A ślub kościelny nie jest jakimś wielkim
            problemem dla mnie, nie odczuwam tego jako wyrzekanie się siebie i nie widzę
            powodu, żeby komukolwiek robić przykrość upierając się przy cywilnym. Zwłaszcza,
            że ślub to wyjątkowo rodzinna uroczystość, może jak żadna inna. A poza tym dla
            mnie osobiście branie jakiegokolwiek ślubu jest wpisywaniem się w tradycję wink
            • 20.11.09, 13:53
              No, kwestia gustu. Dla mnie jedynym kompromisem między moimi odczuciami,
              tradycją i wolą narzeczonego jest ślub jednostronny - ale każdy to inaczej
              odczuwa, wiadomo.
              --
              Its
              a new dawn,
              its a new day,
              its a new life for me...
              And Im feeling good.
        • 20.11.09, 14:17
          e.milia napisała:

          > Ojejku, czemu każdy się czepia ślubu kościelnego.


          alez ja sie nikogo nie czepiam, po prostu bylam ciekawa jej zdania i
          opini na ten temat, po to jest forum zeby zadawac pytania prawda??
          zia mi odpowiedziala i szanuje jej decyzje, przeciez na nia nie
          naskoczylam, nie naleze do osob ktore zaraz beda obrzucaly kogos
          zarzutami i walily swoje poglady zupelnie inne od danej osoby!!
          zapytalam z ciekawosci!!!
    • 19.11.09, 22:35
      Zia,

      a nie lepiej by Ci bylo zrobic takie zestawienie z pozycjami 100%?
      Chodzi oto, ze np Hawaje to smie twierdzic, ze do 2011 roku zostana
      zastapione przez inne wyspy albo inna opcje i pewnie pare innych
      rzeczy tez.
      Jakbys sie skupila bardziej na tym co masz to wtedy zamiast 5 watkow
      zia86 po 500 wpisow bylby jeden, ale za to porzadny.

      Moze i do wesela modern pasuje to sushi, ale moim zdaniem do
      koncepcji wesela jako takiego w ogole nie pasuje i smiem twierdzic,
      ze malo kto w ogole na to spojrzy.
      MZ to troche wyrzucenie pieniedzy w bloto.

      Pzdrsmile


      --
      http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
      • 19.11.09, 22:41
        A mnie się wydaje, że będzie pasować. smile Nasi znajomi uwielbiają sushi
        a i nasze rodziny na nowości kulinarne otwarte są.
        Co do wątków, to myślę, że większy bałagan by był jakbym z każdym nowym
        pomysłem zakładała nowy wątek. wink
        Hawaje raczej jesteśmy na 100% pewni.
        • 19.11.09, 22:48
          Moim zdaniem to nie chodzi o otwartosc na nowosci kulinarne. Ja
          uwielbiam sushi, ale raczej nie wzielabym do ust na weselu
          zwlaszcza, ze Ty pozycje w menu masz przepyszne i duzo! Pomysl
          sobie, ze ludzie beda pic u Ciebie wodke, i w miedzy czasie jesc
          surowa rybe? Brrrr...

          p.s. przeciez i tak zakladasz watek pytajac sie o budzet albo o inne
          rzeczy, a co do prawie pewnych Hawajow to uwierze jak zobacze tongue_out
          --
          http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
          • 19.11.09, 22:51
            Wódka plus sushi nie powoduje problemów, przetestowane. wink
            Wydaje mi się, że tego jedzenia nie będzie aż tak dużo, a sushi to
            naprawde fajny dodatek. To coś takiego jak wiejski stół tylko w innej
            formie. wink
            • 19.11.09, 22:55
              No coz. Ty wiesz lepiej wink
              --
              http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
          • 20.11.09, 11:34
            caprichito napisała:
            > zwlaszcza, ze Ty pozycje w menu masz przepyszne i duzo! Pomysl
            > sobie, ze ludzie beda pic u Ciebie wodke, i w miedzy czasie jesc
            > surowa rybe? Brrrr...

            Hm... Dla mnie to bardzo dobre połączenie, natomiast nie rozumiem łączenia wódki z tortem weselnym. indifferent Jak kto lubi wink
            --
            Jupiii! Suwaczek orientacyjny
        • 19.11.09, 22:50
          A przewidzialas cos dla organisty? (za to,ze nie bedzie gral.. )
          • 19.11.09, 22:53
            Organista będzie grał, dostanie tyle ile wyjdzie na jednego muzyka,
            czyli teraz trudno mi określić ile to będzie. Takie wyliczenia robie po
            to, żeby nie poczuł się pokrzywdzony, w końcu on też pełnoprawnym
            muzykiem jest i należy mu się tyle samo. smile
          • 19.11.09, 22:57
            Właśnie dostałam odpowiedź i cena za jednego muzyka to 250 zł, czyli
            kwartet 1000 zł i śpiewaczka 250 zł, czyli organista też 250 zł
            dostanie. smile
            Myślę, że cena przystępna, ale kompletnie nie znam się na cenach oprawy
            muzycznej w kościele.
      • 20.11.09, 14:17
        caprichito napisała:

        > Jakbys sie skupila bardziej na tym co masz to wtedy zamiast 5 watkow
        > zia86 po 500 wpisow bylby jeden, ale za to porzadny.

        capri,
        wyjęłaś mi to z ust wink
        >
        > Moze i do wesela modern pasuje to sushi, ale moim zdaniem do
        > koncepcji wesela jako takiego w ogole nie pasuje i smiem twierdzic,
        > ze malo kto w ogole na to spojrzy.
        > MZ to troche wyrzucenie pieniedzy w bloto.
        >
        > Pzdrsmile
        >
        >


        --
        http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
      • 20.11.09, 16:07
        Ja to bym tylko sushi na takim weselu jadła big_grin Jestem oddaną wielbicielką sushi smile
        --
        Nasz staż smile
    • 19.11.09, 23:29
      Na 100% zostane zlinczowana ale...

      dla mnie to wszystko jest na pokaz, i zakladanie postu po raz kolejny o tym
      samym to tak jakbys chciala mec pewnosc ze na pewno kazda z nas na forum to
      przeczyta. Ja na forum nie jstem od dawna ale twoje zdjecia i budzet widze juz
      chyba 3 raz. Wydaje mi sie osobiscie ze zatracilas sie w tym komplenie i nie
      wiesz do konca o co w slubie tak na prawde chodzi a wedlug mnie nie chodzi o
      szpan tylko o ceremonie. Jak cie stac to fajnie ale przestan non stop nas tym
      bombardowac kazda z nas cieszy sie wlasnym slubem i weselem i irytujace jest byc
      bombardowanym ze wszystkich stron nowym watkiem. Zluzuj i bez urazy to nie jest
      nic osobistego
      pozdrawiam
      góralka
      --
      Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam...
      • 19.11.09, 23:37
        I pomyśleć że będzie tak bombardować nowymi wątkami przez 2 lata...smile
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/6xptd05fg6qpaeiv.png
      • 19.11.09, 23:39
        Nie ja chciałam zakładać nowy wątek, zrobiłam to na prośbę forumek
        które nie mogły przebić się przez tamten.
        Nic tutaj nie jest na pokaz, tacy jesteśmy i chcemy wesela w takim
        stylu. To tak samo jakbym powiedziała, że twoje tradycyjne(super swoją
        drogą smile ) wesele jest chęcią zaszpanowania i pokazania jaka to z
        ciebie góralka, która chwali się tradycyjnym strojem itd. A przecież
        wiadomo, że tak nie jest. smile
        • 19.11.09, 23:44
          Zia poprostu bądź autentyczna bo narazie tak to wygląda.
          --
          Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam...
          • 19.11.09, 23:59
            Dla mnie Zia to w ogóle jakiś fenomen, na wszystkich chyba możliwych forach i
            portalach ślubnych ją znajdywałam (swego czasu jak się szykowałam do swojego
            slubu), pod różnymi nickami, wszędzie te sami zestawienia, kosztorysy, typowo
            dla szpanu, bo chyba nie przyjaźnisz się z setkami osób z tych różnych forów
            razem wziętych. Ogólnie dla mnie to się kupy nie trzyma, Zia jakbyś była jakąś
            elegancką bizneswoman to by mi to do Ciebie pasowało (chodzi o powierzchowność
            oczywiście), ale do dziewczyny w glanach i kolorowych włosach zupełnie to nie
            pasuje. No ale rozumiem, że finansują rodzice, więc się nie czepiam;P Ogólnie
            życzę wszystkiego dobrego, choć nie powiem, zaglądam do tych wątków w rosnącym
            rozbawieniemwink Życzę wszystkiego dobrego i tego, by ten dzień i goście sprostali
            Twoim wymaganiom.
    • 19.11.09, 23:57
      No, calkiem calkiem... smile

      Kilka uwag:
      - po pierwsze podobaja mi sie utowry, ktore wybralas na oprawe
      muzyczna w kosciele- ja mialam te same i wedlug mnie one sa
      najlepsze, ale to oczywiscie bardzo subiektywna opinia smile
      - buty bedziesz miala niebieskie, czy to tylko przyklad? Bo mi sie
      wydaje, ze skoro wszystko inne w tonacji zielono- fioletowej, to
      niebieskie buty nie za bardzo...
      - koniecznie odwiedz mnie w NY smile
      - i co chyba najwazniejsze- nie podejmuj tych wszystkich decyzji na
      prawie 2 lata przed! Wiem, ze niektore sprawy trzeba zabukowac
      wczesniej, ale uwierz mi- jak bedzie sie zblizala data slubu, to
      bedziesz widziala nowe trendy, pomysly itd. i bedziesz chciala
      zmienic zdanie. A jak wszystko zamowisz i poplacisz zaliczki, to
      bedzie ciezko. Daj sobie troche czasu. Planowanie slubu to
      najfajniejszy czas- potem wszystko pryska jak banka mydlana. Wiec
      powinnas sie tym cieszyc ile mozesz. A jesli wszytsko masz juz
      zaplanowane, to co bedziesz robila przez nastepne 2 lata?? smile
      • 20.11.09, 08:45
        maybeasia napisała:

        > Planowanie slubu to
        > najfajniejszy czas- potem wszystko pryska jak banka mydlana.

        Rany boskie, CO pryska?!
        (Jestem przed ślubem i nie chcę, żeby mi cokolwiek prysnęło...)
        --
        Marzenia się spełniają.
        • 03.12.09, 09:59
          Przez dwa lata to można jeszcze wielokrotnie zmienić kandydata na męża, o guście i upodobaniach kulinarnych nie wspomnę wink
      • 20.11.09, 09:32
        Ja znowu się przyczepię do niebieskich butów i biżuterii. Nijak się to dla mnie
        nie ma do motywów wesela: zieleń+fiolet+biel. Moim zdaniem kolejny kolor
        niebieski, będzie się z tym trochę gryzł, za dużo tych kolorów. A jeszcze do
        tego czerwone podeszwy tych butów, o ile będą te same i o ile zwróciłaś na to
        uwagę.

        Ja też zastanawiam się, co później pryska. Może odwołamy ślub, jeśli cokolwiek
        potem ma pryskać wink
        • 20.11.09, 09:48
          e.milia napisała:
          >
          > Ja też zastanawiam się, co później pryska. Może odwołamy ślub, jeśli cokolwiek
          > potem ma pryskać wink

          To samo pomyślałam smile
          To chyba jest to podejście "bajkowe" do ślubu.
          --
          Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
          oni ciekawi siebie.
          ich4pory.blogspot.com
        • 20.11.09, 10:33
          Zwróciłam wczoraj Zia uwagę, że Louboutiny są z czerwonymi podeszwami, ale jak
          zwykle zignorowała cudze uwagiwink
          Już nie będę nawet pisać jakie mam zdanie w ogóle na temat wyboru akurat
          Louboutina, nie mając w ogóle pojęcia co to za buty (marka, markawink).
          Ale... może chodzi o to, żeby klęcząc przed ołtarzem cały kościół wiedział jakie
          buty Zia ma na stopachwink Mając na nogach Blahniki już nie byłoby takie oczywiste
          jaka to markawink
          • 20.11.09, 11:02
            lili-2008 napisała:
            > Ale... może chodzi o to, żeby klęcząc przed ołtarzem cały kościół wiedział jakie
            > buty Zia ma na stopachwink

            Pewnie tak smile Te czerwone podeszwy są całkiem z pupy - przy niebieskich butach
            to wygląda dobrze, ale niebieskie buty zupełnie odchodzą.

            No i jeśli chodzi o kościół i wesele modern, też się zgadzam. Tobie, Zia, by
            pasował mój kościół parafialny smile
            --
            KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
            • 20.11.09, 12:37
              Lili pamiętam, zakodowałam i nie będzie ich bo te czerwone podeszwy
              rzeczywiście nijak nie pasują. smile Nie zwróciłam zupełnie uwagi. A buty
              mi się podobały po prostu, są fajne i mają kokarde. Ale jak pisałam
              wcześniej może to być Blahnik albo inny projektant, najważniejsze, żeby
              były ciekawe i kolorowe. smile
          • 20.11.09, 12:53
            Mnie osobiście Louboutiny bardzo się podobają i żałuję, że mnie nie stać. Uważam
            jednak, że o le czarne szpilki z czerwoną podeszwą wyglądają super, to już
            niebieskie mi się gryzą. No nie poradzę, ale wg mnie to nie zawsze pasuje. Jak
            dla mnie Zia powinna poszukać dodatków w kolorze zielonym, skoro ma kolory
            przewodnie to niech się ich trzyma a nie dokłada kolejne kolorki. Poza tym o ile
            pamiętam ma rude włosy więc lepiej będzie to pasować do niej.
            --
            mójsuwaczek
            • 20.11.09, 13:01
              Mnie też Louboutiny się bardzo podobają, tak jak zresztą wiele innych butów, bo
              jestem ich maniaczką. Ale czasami wydaje mi się, że niektórzy nie patrzą na to
              co ładne, tylko na to ile kosztujewink Louboutin też czasem wypuszcza koszmarki na
              rynekwink
        • 20.11.09, 14:02
          Co mialam na mysli z tym "pryskaniem" to to, ze zazwyczaj na slub
          oczekuje sie z wielkim podekscytowaniem, mnostwo planowania i
          radochy (przynajmniej u mnie tak bylo), a dzien po jest tak dziwnie,
          ze juz sie wszystko skonczylo.
          Tak jak ze Swietami- nie mozna sie doczekac, zeby juz nadeszly, a
          potem tak szybko mijaja...
          Mi po slubie brakowalo tego zabiegania i przygotowan, dlatego teraz
          doradzam przyszlym pannom mlodym, zeby sie cieszyly tym okresem
          przedslubnym, jak wybieraniem kwiatow, smakowaniem tortow itd. smile
          • 20.11.09, 14:09
            maybeasia napisała:

            > Co mialam na mysli z tym "pryskaniem" to to, ze zazwyczaj na slub
            > oczekuje sie z wielkim podekscytowaniem, mnostwo planowania i
            > radochy (przynajmniej u mnie tak bylo), a dzien po jest tak dziwnie,
            > ze juz sie wszystko skonczylo.
            > Tak jak ze Swietami

            Jeśli podporządkujesz wszystkie swoje myśli, plany i działania jednemu dniu, to
            wiadomo, że ten dzień szybko minie, a po wszystkim będziesz się czuć jak
            przekłuty balonik. I cieszenie się okresem przedślubnym nie zmieni tego.

            Trzeba zmienić podejście. Ślub jest środkiem, nie celem.
            --
            KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
            • 20.11.09, 23:30
              Nie wiem o co ci chodzi...

              Porozmawiajmy jak bedziesz PO bo chyba dopiero wtedy bedziesz w stanie
              zrozumiec o czym mowie.
              • 21.11.09, 12:00
                maybeasia napisała:

                > Nie wiem o co ci chodzi...
                >
                Pewnie, że nie wiesz, bo już Ci prysło. A mnie nie ma co pryskać.
                --

                biusta
                i
                biuściki.
                • 21.11.09, 13:35
                  Dziewczyny czy nie wydaje wam się, że tylko o nazewnictwo tutaj chodzi?
                  wink Ja już prawde mówiąc nie wiem co wyrzucić a co dodać żeby wszystko
                  było spójne. Może jak powiem, że styl ma być dziewczęco - nowoczesny to
                  będzie lepiej? smile
                  • 22.11.09, 13:21
                    Nie, nie wydaje mi się, żeby w neogotyku chodziło tylko o nazewnictwo. Możesz
                    nazwać różę kapustą, ale to nie przestanie być róża...
                    --
                    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                    oni ciekawi siebie.
                    ich4pory.blogspot.com
                    • 22.11.09, 13:52
                      Bardziej chodziło mi o wesele. smile Wydaje mi się, że nie ma sensu
                      dopasowywanie kościoła do stylu. Poza tym ten kościół wybrał mój
                      narzeczony, on lubi duże gotyckie rzeczy, więc chyba jednak zostanie.
                      smile
                      • 22.11.09, 13:54
                        zaraz... to Wy wybieracie kościół ZE WZGLĘDU NA WYGLĄD?! czegoś tu nie rozumiem,
                        przecież to sakrament, Bóg jest wszędzie taki sam, bez względu na to jak wygląda
                        kościół... eee.
                        • 22.11.09, 14:04
                          Bez przesady. Ja nie wiedzę nic złego, że ktoś wybiera kościół, który mu się
                          podoba. Jedni lubią duże gotyckie kościoły, inni małe kościółki. Tak jak
                          powiedziałaś, Bóg jest wszędzie taki sam.
                        • 22.11.09, 14:06
                          Mamy ślub w Krakowie, więc nie mamy "swojego" kościoła, nie jesteśmy do
                          żadnego wpisani ani nic, jak to studenci często się też przeprowadzamy
                          i mieszkamy w różnych częściach Krakowa, więc nie jesteśmy też z żadnym
                          kościołem związana przez "zasiedzenie". Także jakie inne kryterium
                          wyboru proponujesz? smile
                          • 22.11.09, 14:41
                            Nawet jako studenci macie "swój" kościół - to ten, do którego należy mieszkanie,
                            w którym mieszkacie, nawet jeśli jest wynajęte. Od kogo będziecie brać licencję?
                            Przecież nie od kościoła w mieście rodzinnym smile

                            A kościół św. Józefa jest NEOgotycki, nie gotycki. To jest, wbrew pozorom, spora
                            różnica.

                            Jeśli narzeczony lubi "duże, gotyckie rzeczy", to czemu nie poszliście w tę
                            stronę? Tak, wiem, wszystko inne też wam się podoba. Ale gusta każdego człowieka
                            są w pewien sposób przemieszane. Przykładem mogę być ja i mój narzeczony, żeby
                            daleko nie szukać - podoba nam się zarówno secesja, jak i art deco, gotyk i
                            budowle drewniane. A, i pruski mur smile Jednak przy stylizacji czegokolwiek, czy
                            to będzie kuchnia, czy strój na imprezę, czy organizacja wesela, musisz wybrać
                            styl dominujący, inaczej wyjdzie misz-masz, kompletnie niestrawny, jak szarlotka
                            z bigosem i kawą po irlandzku.

                            Macie już założenia imprezy - ma być elegancko i nowocześnie. Zatem niech
                            będzie! Jeśli nie chcecie zmieniać kościoła, to przemyśl uroczystość
                            dwuczęściową: tradycyjnie i dziewczęco w kościele, nowocześnie na weselu. Przy
                            czym Wy w takim układzie musicie wyglądać bardzo neutralnie, a chyba nie o to
                            chodzi.
                            --
                            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                            oni ciekawi siebie.
                            ich4pory.blogspot.com
                          • 22.11.09, 21:01
                            zia86 napisała:

                            > Mamy ślub w Krakowie, więc nie mamy "swojego" kościoła, nie jesteśmy do
                            > żadnego wpisani ani nic, jak to studenci często się też przeprowadzamy
                            > i mieszkamy w różnych częściach Krakowa, więc nie jesteśmy też z żadnym
                            > kościołem związana przez "zasiedzenie". Także jakie inne kryterium
                            > wyboru proponujesz? smile


                            z przynależnością do parafii sprawa wygląda tak:
                            przynależność do parafii wiąże się z miejscem zamieszkania, a nie zameldowania.

                            jeżeli w danym miejscu mieszkasz dłużej niż 6 miesięcy, to jesteś przypisana do
                            parafii, na której ,,terenie" aktualnie przebywasz.

                            jeżeli w Krakowie przeprowadzasz się co pół roku czy częściej, to wtedy nadal
                            jesteś przypisana do parafii w rodzinnej miejscowości.



                            --
                            fotoforum.gazeta.pl/5,2,inaa1.html
                      • 22.11.09, 21:09
                        to już zostało powiedziane, ale powtarzam raz jeszcze. św.Józefa to kościół
                        neogotycki.
                        zobacz sobie kościół Augustianów (św. Katarzyny).

                        --
                        fotoforum.gazeta.pl/5,2,inaa1.html
                • 22.11.09, 13:10
                  Mi tez nie ma, bo jakoś nie czekam z ekscytacją na ślub, tzn cieszę się, ale to
                  nie tak, że nie mogę się doczekać (bardziej nie mogę się doczekać innych
                  wydarzeń, które nas czekają i będą trwać dłużej niż 1 dzień) i nie traktuję
                  ślubu jak najważniejszy dzień życia. Mam poczucie, że po ślubie nic a nic się
                  nie zmieni - bo niby co? po prostu będziemy kontynuować nasze dotychczasowe,
                  bardzo szczęśliwe życie.
                  • 23.11.09, 03:20
                    Alez mi nie chodzi o to ,ze zycie sie zmienia! Wszystko w milosci jest
                    tak samo albo jeszcze lepiej po slubie. Mialam na mysli, ze na drugi
                    dzien po slubie czulam niedosyt i nie moglam uwierzyc, ze ten dzien
                    tak szybko minal.
                    Albo sie niejasno wyrazilam albo mnie zle odebralyscie...

                    smile
    • 20.11.09, 04:07
      Dziewczyny. Nowe zestawienie założyłam tylko i wyłącznie na prośbę
      innych forumek. Bo przez tamto nie dało się przebić, a poza tym nie
      wchodziły wiadomości.
      Nie rozumiem o co znowu chodzi. Naprawdę taka jestem, nie mam
      ukrytych motywów, ani drugiego dna. Możecie mi zarzucić dużo rzeczy,
      nadmierny ekshibicjonizm, naiwność, niewpisywanie się w pewne ramy
      które obejmują ludzi w moim wieku. Ok. Ale nie zarzucajcie mi chęci
      szpanu, czy dotarcia i upewnienia się, że wszyscy na forum widzą moje
      zestawienie.
      Ja rozumiem, że to może być niezrozumiałe, ale ja jestem takim
      paradoksem. Pasują do mnie i glany i garsonki, spontaniczność i
      organizacja. Zrzućcie to na karb mojej naiwności, niedopasowanie,
      mieszanki genów, czy dorastania w barwnym środowisku. Powiem to
      jeszcze raz, nie robimy niczego na pokaz. Każdemu w naszym środowisku
      nasz stan majątkowy jest dobrze znany, na większości osób nie robi on
      wrażenia bo ich jest podobny bądź lepszy, także nie chcemy ani nie
      musimy się czymś chwalić ani do niczego aspirować.
      Robimy wesele dla nas i dla gości, pod nas i pod gości. Wiemy przy
      czym się będą dobrze bawić. Nie wiem co jeszcze mam napisać. Naprawdę
      nie ma tutaj ukrytego motywu.
      Moje pojawianie się na różnych forach wynika tylko z mojej
      hiperaktywności, oraz ogólnej radości z przygotowań. Przygotowania
      ślubne mnie bawią a wiadomo, że lubimy spędzać czas na
      przyjemnościach. wink I tym optymistycznym akcentem zakończmy i mam
      nadzieje, że rozwiałam wszystkie wątpliwości.
      • 20.11.09, 07:36
        Zia czy możesz mi wysłać linka do strony z winietkami itp?
        Dzięki.
        --
        http://suwaczki.waszslub.pl/img-2010052901301330.png
    • 20.11.09, 08:53
      Kto będzie robił tort? Też Michalscy?

      Oni mają obecnie średniej jakości produkty w stosunku do ceny. Próbowałaś tego,
      smakuje wam? Chodzi o to, żeby nie było kontrastu: tu dania z hotelu Andel's, a
      tu ciastka od Michalskich.
      --

      biusta
      i
      biuściki.
      • 20.11.09, 12:41
        Tort jest w cenie sali i będzie od ichniego cukiernika.smile
        • 20.11.09, 13:42
          To tym bardziej przemyśl tych Michalskich, bo może być spora różnica w smaku
          między tortem a babeczkami, nie wspomnę już o kwestii estetycznej.
          --

          biusta
          i
          biuściki.
    • 20.11.09, 08:58
      najta chce obniżać koszty śluby zia86 ale uśmiałam się jak norka
      hahahaha.Najta nie ośmieszaj się-zia86 jest obojętne czy zapłaci
      księdzu 2.000 czy 1.0000!!!! Przecież zia chce się pochawlić ślubem
      in exlusiv a nie obniżać koszty!!!! rodzicom jest obojętne czy
      zapłacą za córkę 62.500 czy równe 60.000 hahahaha
      • 20.11.09, 10:02
        Obserwowalam długo i długo nie reagowałam, ale w końcu ręce opadły
        mi do poziomu gruntu... Nie czepiam się sukienki, pokazów
        barmańskich, manu, babeczek - nie moja działka, ale jeśli ktoś mi
        zadaje pytanie zawodowe, otrzymuje rzeczową i merytoryczną odpowiedź
        i ma to w tzw., ekhm, nosie... do rzeczy:

        zia - wygląda na to, że moje rady co do muzyki, pod względem
        zarówno:
        - doboru repertuaru,
        - zasad obowiązujących muzyke w liturgii wedle przepisów Kościoła
        (podobno ważnych dla Ciebie)
        - jak i kosztów
        olałaś totalnie, równo i po całości, bo nie zgadzały się z
        Twoimi "ZAŁOŻENIAMI". I tylko zastanawiam się, po co co chwila coś
        tu wklejasz, "pytasz" i informujesz, skoro i tak wszystko
        robisz po swojemu??? Dla oklasków???

        Powiem tyle - zorientowane w danym temacie i "spytane" przez Ciebie
        osoby, potraktowane w taki a nie inny sposób ("a ja i tak wiem
        lepiej i zrobię po swojemu!"), mają pełne prawo czuć się
        zlekceważone.
        • 20.11.09, 10:28
          callja napisała:

          > I tylko zastanawiam się, po co co chwila coś
          > tu wklejasz, "pytasz" i informujesz, skoro i tak wszystko
          > robisz po swojemu??? Dla oklasków???
          >

          Tak, też mam cały czas takie wrażenie. Zia się pyta, szuka niby porady, ale tak
          naprawdę nic ją one nie obchodząwink Chociaż Dziewczyny odradzają lub
          doradzają jej pewne rzeczy to i tak koniec końców Zia nikogo nie posłucha. I
          wszystko byłoby ok, bo ma prawo robić co chce, ale w takim razie jaki jest sens
          się radzić kogokolwiek? I jaki jest sens doradzać jej? Tylko strata czasusmile
          • 20.11.09, 11:01
            Ej, dziewczyny, nie jest tak źle. Czasem Zia trochę słucha naszych
            rad. Ale faktycznie bardziej nie słucha niż słucha wink
            A co do tego, że co Ona będzie robiła do ślubu, skoro już wszystko
            ma wybrane, to ja powiem tyle, że przed Zia jest jeszcze duuuuużo
            pracy, żeby wszystko ze sobą zgrać i dopasować. Napisałam wyżej, że
            ja tu widzę pomieszanie z poplątaniem i jeszcze trochę wody w Wiśle
            upłynie zanim po pierwsze do Zia to dotrze, a po drugie zrozumie o
            co chodzi. A po trzecie przecież będzie musiała poszukać kilku
            rzeczy od nowa. Obstawiam, że zajmie to co najmniej pół roku tongue_out
            • 20.11.09, 11:03
              emily_valentine napisała:

              > Obstawiam, że zajmie to co najmniej pół roku tongue_out

              Zrozumienie czy szukanie? ^^
              --
              Its
              a new dawn,
              its a new day,
              its a new life for me...
              And Im feeling good.
              • 20.11.09, 11:46
                misself napisała:


                > Zrozumienie czy szukanie? ^^


                Aż taką optymistką nie jestem wink
                Jak Zia będzie miała wszystko dogadane 3 miesiące przed ślubem, w co
                wątpie, bo zawsze coś potrafi wyskoczyć, to będzie git big_grin
        • 20.11.09, 12:58
          Callja wziełam pod uwagę. Sprawdziłam tą sonatę którą mi podałaś,
          skonsultowałam się z narzeczonym, ale on powiedział, że ta muzyka nie
          nadaje się do kościoła, dla niego jest mroczna, chyba, że nie o tą
          chodziło i ja coś źle znalazłam. Ta oprawa wszystkim się podoba,
          zaakceptowały ją druhny i narzeczonemu się bardzo podoba.
          Ja wiem, że to jest muzyka do kotleta, ale przecież goście tego nie
          będą wiedzieć, nam zależy na tym, żeby było ładnie. smile A kwartet
          smyczkowy ma to w swoim repertuarze czyli nie jest to aż takie złe.
    • 20.11.09, 09:34
      Ja jeszcze mam pytanie, na jakiej podstawie liczycie 70 gości? Na oko,
      uśredniając - więc może to się zmienić w górę albo w dół, czy tyle zostało
      zaproszonych i wtedy nie wiadomo, czy wszyscy przyjdą.
      • 20.11.09, 10:18
        Zia, dziękuję za nowy wątek i nowe zestawienie smile

        Bardzo dobrze, że wstawiłaś rzut sal w hotelu, bo nareszcie można
        sobie wyobrazić o co chodzi z tymi dekoracjami wink

        Co do kolorystyki, to powinnaś ją jeszcze dopracować. Zestawienie
        biały-fioletowy-zielony, może nie jest moje ulubione, ale będzie
        pasować do Ciebie, zwłaszcza rudych włosów wink Ale jeśli włosy
        zafarbujesz na taki ognisty rudy odcień (a tak sobie Ciebie
        wyobrażam smile), to i kolory weselne też powinny być nasycone, a nie
        takie wyblakłe jak na większości zdjęć. Sorry za wyrażenie wink I do
        tego zupełnie niestety nie pasuje czwarty kolor - niebieski, czyli
        buty i biżuteria. Wiem, że masz pierścionek zaręczynowy z szafirem,
        ale naprawdę nie trzeba do malutkiego oczka dopasowywać całej
        reszty wink Nie pasuje też piąty kolor - czerwony, czyli podeszwy
        butów (chociaż dobrze wiem, że Louboutiny są piękne i generalnie
        pasują do wszystkiego, ale bywają wyjątki wink), oraz samochód do
        ślubu - czerwone bmw. Lepsze by już było zielone, a najlepsze białe.
        Mustang w ogóle mi się ne podoba, pomimo, że biały. I nie pasuje też
        szósty kolor - różowy czyli storczyli tajlandzkie. Przynajmniej te
        co wstawiłaś są różowe na zdjęciach.
        Czekoladki dla gości też proponuję w kolorze "czekoladowym"
        natomiast dekoracje z lukru czy czego tam mogą być zielono-fioletowe.

        Mam też małe zastrzeżenie do stylu "modern". Jakoś kłóci mi się
        wesele modern ze ślubem. Kościół jest przepiękny, ale do zestawienia
        średnio pasuje wink A jak go upstrzysz tym swoim tiulem to już w
        ogóle. W ogóle widzę tu duży misz-masz stylowy. Zdecyduj się na coś
        konkretnie. Np. zaproszenia w ogóle nie są modern, tylko hmmm...
        romantyczne wink
        • 20.11.09, 12:34
          Moje włosy będą rude rude, nie w czerwień ale bardziej w marchewkę.
          tongue_out Takie jak na zdjęciu które ci posłałam. Kolory mają być nasycone,
          mocne, tak napisała mi pani dekoratorka i w sumie do wszystkiego
          takie nasycenie pasuje.
          Mam niebieskie oczy i ogólnie, dobrze mi w niebieskich dodatkach, ale
          masz racje. Na szczęście w zieleni też jest mi bardzo dobrze, więc
          można zmienić na nasycony zielony i szmaragdy. Buty od Louboutina są
          pokazane dla przykładu, wiadomo, że za 1.5 roku będzie inna kolekcja.
          Ale na pewno będzie to jakiś dobry projektant, bo w kolorowe buty
          można zainwestować, bo wiadomo, że można je potem nosić. smile

          Wiesz jeśli chodzi o auto, to rzadko się zdarzają pod jakiś
          szczególny kolor. Tą kwestie zostawiam narzeczonemu a jemu się
          Mustang podoba, niech on też ma coś z tych przygotowań. Ale może się
          jeszcze coś pojawi. Ja znowu nie za bardzo lubię białe auta, więc
          obstawiam to BMW, może uda nam się jakiś fajny zielony kabriolet
          dostać ale wątpię.

          Storczyki będą białe, to tylko zdjęcie. Dostane wszystkie zdjęcia od
          pani Ewy to wtedy powstawiam. smile
          Z tymi czekoladkami to niezły pomysł. Musze wybrać się do pana
          kierownika, bo miał dowiedzieć się w centrali jak takie indywidualne
          zamówienie wygląda ze szczegółami.

          Kościół jest piękny i chcemy ślub w takim potężnym kościele. smile Ale
          tiulu nie będzie. Emi, a zaproszeń jeszcze nie ma w zestawieniu. tongue_out
          Dzięki za uwagi. smile
          • 20.11.09, 12:38
            zia86 napisała:

            > Mam niebieskie oczy i ogólnie, dobrze mi w niebieskich dodatkach, ale
            > masz racje. Na szczęście w zieleni też jest mi bardzo dobrze, więc
            > można zmienić na nasycony zielony i szmaragdy.

            Już o tym pisałam kiedyś, ten zielony "nasycony", który masz w dekoracjach, jest
            ciepły (więcej żółtego), a szmaragdowa zieleń jest zimna (więcej niebieskiego).

            Wybierz jeden odcień, bo nawet w obrębie tego samego koloru dwa odcienie o
            odmiennej temperaturze się pogryzą. Takie mocne kontrasty to w cyrku można
            stosować, a nie na kompozycjach z kwiatów, zwłaszcza z dodatkiem fioletowego.
            --
            "Stara panna na wydaniu." (by Abirek)
            • 20.11.09, 12:43
              Zostawiam to mojej florystce. Ja aż tak się na tym nie znam. Na pewno
              będzie jeden odcień z wszystkiego, w sensie z każdego koloru jeden
              odcień.
              • 20.11.09, 13:41
                zia86 napisała:

                > Zostawiam to mojej florystce. Ja aż tak się na tym nie znam. Na pewno
                > będzie jeden odcień z wszystkiego, w sensie z każdego koloru jeden
                > odcień.

                Chodziło mi o to, że biżuteria ze szmaragdami nie pasuje do żadnego elementu
                dekoracji. Bardziej odpowiednie wydają mi się oliwiny (fr. peridot).
                --
                Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                oni ciekawi siebie.
                ich4pory.blogspot.com
          • 20.11.09, 12:42
            Zaproszeń nie ma, ale jest reszta poligrafii. Drogą dedukcji
            wywnioskowałam wink, że zaproszenia będą w tej samej stylistyce.
            A stylistyka jest dobra do Paszkówki. Do Andelsa i wesela w stylu
            modern już nie.
      • 20.11.09, 12:24
        Jest zrobiona dokładna liczba gości, opiewająca dokładnie na 73 osoby.
        smile Zakładam, że nie przyjdą wszyscy, choć większość to jest takich
        pewniaków, dlatego jest 70 osób. Zapraszamy tylko najbliższą rodzinę(w
        sumie to nie mamy dalszej) i przyjaciół z którymi utrzymujemy kontakt.
    • 20.11.09, 10:57
      Jestem na tym forum od niedawna. Ale wątek zia86 przeczytałam chyba
      cały. Żaden inny nie jest aż tak rozbudowany wink
      Zastanawiałam się w związku z tym, czy zia86, oprócz planowania
      wesela robi coś jeszcze w życiu??
      W moim przypadku na organizację takich punktów jak sala, kamerzysta,
      fotograf, dj,fryzjer, kosmetyczka,buty, oświetlenie, usc, suknia
      (wzór), garnitur i cała masa duperelek typu- handmade: zaproszenia,
      księga gości,kwiaty, bileciki, prezenty dla rodziców etc. zajęło
      dotychczas 3 miesiące.Popytałam, porozglądałam się, poszperałam w
      sieci i podzwoniłam. Mam jeszcze 2 miechy do ślubu, a zostały mi
      tylko przymiarki sukni (którą sama sobie zaprojektowałam)jakieś
      drobne zakupy w stylu rajstopy i perfumy oraz wizyta w spa z
      koleżankami i zabawa tam do rana, zamiast wieczoru panieńskiego.
      Potrafiłam uwinąć się w kilka miesięcy i wcale nie obawiam się o
      jakość mojego wesela. Należę raczej do tych wybrednych winkA znajomi
      to do mnie chodzą po radę, bo twierdzą, że mam ten tzw. gust i
      styl wink ( to nie było w zamiarze chwalenia się).
      Mój partner też się zaangażował i w tym wszystkim intensywnie
      uczestniczył ale.... Oboje mamy zdroworozsądkowe podejście.
      I wiemy, że oprócz przygotowań do ślubu trzeba "normalnie"
      funkcjonować smilei na przykład nie zanudzać wszystkich tym, jakie
      serwetki i jakie wazony. To wszystko jest emocjonujące w zasadzie
      tylo dla nas i naszych najbliższych.
      Zaręczam Ci, że goście nie zauważą, jaki kształt ma wazon wink
      W życiu ważne są inne sprawy.

      Odnoszę jednak wrażenie, jakby zia86 cały dzień przeglądała strony
      ślubne, sklepy ślubne, zamawiała, rezerwowała, zastanawiała się czy
      lepiej więcej fioletu czy więcej zieleni i bieli, ze znajomymi
      dyskutowała wyłącznie o babeczkach, sushi i zaproszeniach i
      kokardkach, pokazywała zdjęcia sukien ślubnych wszystkim dookoła (
      zapominając, że to powinna być niespodzianka) a potem siadała tutaj
      i wklepywała to wszystko, i wklejała i zamieszczała.
      A to planowanie to dopiero początek... jeszcze tylko 2 lata wink

      Moja droga, nie żebym się wtrącała i sugerowała zmianę podejścia do
      tematu, ale za chwilę, z całą swoją "słodką grzecznością" staniesz
      się po prostu nudna.

      Zauważ, że już dziś coraz więcej forumowiczek komentuje nie twój
      ślub a Ciebie...

      Pozdrawiam i życzę mnóstwa zajęć nie związanych ze ślubem
      • 20.11.09, 13:39
        Liberatorka jak ja bym dostała powiedzmy te 70 tys do ręki i miała
        wolne terminy najważniejszych rzeczy, to to wesele by się na
        Walentynki mogło odbyć i jeszcze bym zdążyła zmienić na zimową
        stylizacje. wink Niestety nie wszystko jest takie proste. smile
        Nie pokazuje wszystkim w około zdjęć, żeby właśnie tych ludzi nie
        zamęczać, dlatego tyle czasu spędzam na forum, żeby tutaj się
        wyszumieć.
        Nie lubie być nudna, to jaka mam teraz być? Moge udawać, kogo chcecie
        ale to nie o to chodzi, ja jestem cukierkowo grzeczna, ja w ogóle
        jestem troche cukierkowa. wink
    • 20.11.09, 11:10
      Witam,

      Zia86 - twój wątek czy raczej ślub - moje ulubione reality show.

      Moim zdaniem kuriozalnie sa nastepujące momenty:
      1) Nie bardzo rozumiem, po co brać salę, przystosawaną raczej do
      spotkan bizesowych, imprez korporacyjnych i potem starać się
      zamaskować jej charakter biznesowy, dekorować każdy kąt, generalnie
      wielkimi kosztami starać się osiągnać wrażenie wnętrz pałacowych czy
      sali balowej.

      2) Na sali - dwóch DJ'ów, światła i efekty lazerowe, dym, pokaz
      barmański, dwie fontany, sushi, morze kwiatów, drzewka, koraliki,
      kokardy i kokardeczki - oczopląsu można dostać. I w tym wszystkim
      gdzieś para młoda. Program dość napięty - a to efekty, a to pokaz, a
      to sushi bar, tańce przy "czystym dźwięku orygynalnych utworów".
      Kiedy zamierzacie poświęczyć trochę choć trochę czasu dla swoich
      gości czy przewidujesz jakąś przerwę w tym wirze atrakcji?

      3) Lizaki pod kościolem są urocze, ale jak to ma wygładać w
      praktyce - każdy gośc przy wyjściu z kościola dostaję lizak i co:
      rozpakowuje i delektuje się stojąc w kolejce do składania życzeń?
      Czy to taki zank rozpoznawczy osób zaproszonych na wasz ślub? Czy
      może chowa do kieszeni? Jaki jest sens lizaków, biorąc pod uwagę, że
      większość gości - osoby dorosłe?

      4) Kolory przewodnie - biel, zielień i fiolet. Do której kategorii
      zaliczasz niebieskie buty i biżuterię?
      (A propos kolorów: czy wiesz o badaniach psychologicznych, z których
      wynika, że w jedzeniu kolory niebieski/granat/fiolet działają
      zniechęcająco i polecane są dla osób, które chcą się odhudzić?)

      5) Niby planujesz budżet, ale tak naprawdę, o rzeczywistych
      kosztach nie masz pojęcia. Nie wierzę, że ci wystarczy makijaż +
      fryzura za 250 PLN, jak ktoś tu wyliczył. Nie wierzę, że znajdziesz
      twoje wymagania odpowiadające fryzjerkę i makijażystkę, które zgodzą
      się na 1500 PLN za "ozdobienie" 6 kobiet.
      Wieczór panieński za dwa lata - planujesz dosyć kosztowne atrakcje:
      rajd po klubach, spa, i "jakąś to będzie": czyli ile i kto za to
      płaci? Ponieważ jesteś całkowicie zależna od swoich rodziców - to
      pewnie, że oni, ale to są realne dodatkowe koszty i nie możesz ich
      ukrywać w budżecie.

      To samo podróż: niby decyzja podjęta smile, ale finansowo totalne
      zagubienie: niby rodzice + koperty. Czy masz dar proroctwa, że
      wiesz, ile w tych kopertach będzie, że tak śmiało zakładasz?

      Obrączki - niby koszty 0 PLN, bo to prezent. Dla was tak, ale dla
      rodziców to wydatek i to spory - więc też powinien być w budżecie, a
      nie,że jakoś się zmaterializują się.

      Generalnie, wiem, że jakiekolwiek sugestie dla ciebie nie mają
      sensu, bo robisz z zapałem wszytko tak, jak uważasz. Cóż - nie
      wytrzymałam.

      Na końcu, życzyłabym Ciebie, żeby zamiast dojrzewywania koncepcji
      kwiatowej w ciągu 2 lat, bardziej skupiłabyś na swoim stosunku do
      wiary i realiów życiowych.

      P.S. A tak naprawdę - po co wam w ogóle ślub? Jesteście na
      utrzymaniu, po ślubie również będziecie, żyjecie razem od początku
      znajomości, powodów religijnych do ślubu nie macie, więc po co tak
      naprawdę?
      • 20.11.09, 11:56
        Bardzoooo sensowne i trafne argumenty powyzej, brawo!

        Zia, pytanie PO CO jest BARDZO zasadne i poniewaz ktos w koncu je zadal
        odpowiedz, prosimy.
        Wez pod uwage: Jesteście na utrzymaniu, po ślubie również będziecie, żyjecie
        razem od początku znajomości, powodów religijnych do ślubu nie macie, więc po co
        tak naprawdę
        ?

        Ja na ten przyklad od samiuskiego poczatku twierdze, ze DLA ZABAWY, nie chce
        oceniac Waszej relacji z N ale weselisko to dla Ciebie fun w najczystszej
        postaci, mozna poczuc sie taka dorosla....

        Drugie pytanie, poniewaz piszesz duuuzo o sobie i o mieszance jak jestes, napisz
        w jakim tao bawrnym srodowisko doraslas?

        Co do meritum, poniewaz jestem z Krakowa, znam doskonale oferte sal, mogacych na
        slubne sie nadawac od zawsze twierdzilam, ze ANDELS NO!
        I wreszcie ktos sensownie okreslil dlaczego nie.
        Przekopiuje bo w calosci sie zgadzam: po co brać salę, przystosawaną raczej
        do spotkan bizesowych, imprez korporacyjnych i potem starać się zamaskować jej
        charakter biznesowy, dekorować każdy kąt, generalnie wielkimi kosztami starać
        się osiągnać wrażenie wnętrz pałacowych czy sali balowej.


        Jakkolwiek wybor Pani EVy jest wspanialy bo jest utalentowana profesjonalistka,
        tak koncepcja kwiatowego zapchania jest okropna. Sala ma juz swoj okreslony styl
        i ta mieszanka, swiatel, drzewek, girland, szkla, swiec, kokardek, krysztalkow
        moze wybuchnac...

        Wogole moje zastrzezenie dotyczy przedewszystkim stylu, ktory opisujesz, myslac,
        ze to ma sens, a to sensu nie ma. Ani do Andelsa nie pasuje Kosciol, ktory
        wybralas, znow wiem co mowie bo go znam na 'wylot', ani Andels o watpliwej
        renomie miejsca na spotkania biznesowe nie pasuje do podgorskiego cuda
        architektury sakralnej.
        I po koleji, nie podoba mi sie zestawienie a raczej wymieszanie kolorow, co jest
        dowowdem, ze chcesz miec wszystko, zamiast CZEGOS. Ta niebieskosc jest okropna i
        na butach i w bizuterii /fatalna/ i nijak majaca sie do autorskosci Pana
        Bielaka-artysty /znow mix stylistyczny nie do przyjecia/, tort jest OKROPNY i to
        tez juz mowilam ale moglby byc gdyby pasowal, a on nie pasuje. Michalscy to
        srednia firma i jesli myslisz, ze zrobia Ci takie babeczki jak a USA serwisu,
        mylisz sie. Kazdy Krakus to wie.

        Twoja poligrafia jest fatalna, zlej jakosci, slaby projekt, okropne
        wykonczenie... Tandeta, zmien, wybor jest przeogromny.

        Sushi na weselu, mimo, ze jestem wielka fanka i smakoszka raczej bym nie tknela,
        zgadzam sie w zapewnieniami dziewczyn, ze przy tak interesujacym menu wszyscy
        sushi 'oleja'.
        Pozatym ZNOWU, pasuje ono do przyjecia, jak kwiatek do kozucha, fatalne
        zestawienie, romantyczne babeczki z pianka w kolorach gum do zucia, do tego
        sushi, do tego fusion, a na koniec kiczowaty grubasny tort jak dla szalonej
        nastolatki na 16 urodziny...

        Fotograf od poczatku mi sie nie podobal, DJ i wybrana firma jest OK, suknie sa
        zwyczajnie slabe, piekna jest strona, fotografie i retusz modelek, niektore ale
        tylko nieliczne wzory, mysle, wiec, ze zakochalas sie w reklamie, co dowodzi
        slabego kontaktu z rzeczywistoscia, o czym smaa czesto wspominasz...
        Uwazam, ze swiadoma i majetna kobieta wychodzac za maz wybiera styliste, ktory
        zaproponuje zupelnie obiektywnie opcje TYLKO DLA NIEJ, bazujac na Twojej
        urodzie, figurze, stylu zycia, stylu N, i wielu innych rzeczach. Dlaczego sa tak
        czeste stylizacyjne wpadki? Bo myslimy, ze kto nam nie doradzi tak dobrze,
        jak my same
        ??? I potem mamy te koszmarki.... Nie zawsze bowiem to, co nam
        sie podoba pasuje do nas....

        Reasumujac, zgadzam sie z Emi, stylistyczny miszmasz i kolorowy zawrot glowy,
        wiekosc rzeczy do siebie nie pasuje, a ja mam kompletnie inny scenariusz na Twoj
        slub, inaczej bym Cie ubrala, w innym miejscu i kompletnie innym SPOJNYM stylu.

        Poniewaz masz pokore, napewno wyciagniesz z moich krytycznych uwag esencje, masz
        jeszcze duzo czasu i mozeesz to wszystko poukladac tak, aby NAPRAWDE bylo
        elegancko i aby NAPRAWDE pasowalo do Was, a nie do Twoich o Was
        wyobrazeniach.......
        • 20.11.09, 12:00
          zapomnialam o buzce, buzka smilesmilesmile
          • 20.11.09, 12:18
            Mnie się wydaje, że Paszkówka była lepszym wyborem. Nawet z tymi
            nieszczęsnymi armatami big_grin

            Nie znam Andelsa, ale sala balowa w hotelu na tę liczbę gości (70-
            80) jest ZA DUŻA. Razem z salą "konsumpcyjną" to będzie przestrzeń
            ok. 400 m2. Ta garstka gości zginie w tej przestrzeni. A jak na
            obrzymim 200-metrowym parkiecie będzie się bawić kilka osób, to
            będzie wygladało komicznie wink
        • 20.11.09, 12:12
          monikapers napisała:

          > Michalscy to
          > srednia firma i jesli myslisz, ze zrobia Ci takie babeczki jak a USA serwisu,
          > mylisz sie. Kazdy Krakus to wie.

          Z tym się, niestety, muszę zgodzić. Miałam okazję oglądać katalog tortów
          okolicznościowych tej firmy i szczerze mówiąc, za darmo bym tego nie chciała.
          (Zakładam, że chwalą się najładniejszymi wyrobami.)
          --
          Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
          oni ciekawi siebie.
          ich4pory.blogspot.com
          • 20.11.09, 12:26
            a ja Emi, uwazam, ze Paszkowka super do Zia pasowala, to jest pieeeekne miejsce!
            Zgadzam sie akurat palac w Paszkowce i te wystrzaly to jakas sponosc chociaz...
            Co do Michalskich cukiernia moze i dobra, ale rezelacyjna to juz nie i TAKICH
            babeczek nie zrobia!
      • 20.11.09, 13:50
        Jak byłam mała to chciałam w reality show występować, już wtedy mój
        ekshibicjonizm się ukazał, potem na szczęście zrozumiałam, że to
        tandeta, ale do rzeczy. smile

        1. Sala nam się podoba, przez to właśnie, że jest czysta i można z
        nią zrobić wszystko. Nie chcemy wrażenia wnętrz pałacowych czy sali
        balowej. Popatrzcie na zdjęcia z sali. Te dekoracje robiła pani Ewa,
        czy tam widać jakieś niedopatrzenie, przedobrzenie czy coś? Ja jej
        ufam i wiem, że będą te dekoracje piękne i nie będzie ich za dużo.

        2. Będzie jeden DJ. smile Dym będzie tylko i wyłącznie na pierwszy
        taniec i to na jego część. Laserów nie będzie. Na sali do tańca będą
        tylko drzewka i tylko girlandy na tym dużym szklanym. Nie będzie też
        żadnych świecidełek i koralików. Kokardy będą dyskretnie wplątane w
        całą stylizacje. Program przewiduje tylko jedną atrakcje taką do
        której gości trzeba podrywać, a mianowicie pokaz barmański. I to w
        miejsce gdzie będą oczepiny. smile

        3. Mogą stać i jeść w drodze a mogą schować do kieszeni. Dlatego
        lizaki, bo większość osób zaproszonych na sam ślub to nasi dalsi
        przyjaciele i znajomi, wiem mamy ich dużo. smile Także myślę, że akurat
        ta opcja jest dobra. Bo oprócz 70 gości ślubno-weselnych, mamy jakieś
        50-60 gości tylko ślubnych. I dla nich też jakieś podziękowania się
        przydadzą. smile

        4. Przyjełam, ograniczę się tylko do tych kolorów. smile Nie wiedziałam,
        ale to będzie tylko na babeczkach, ja myślę, że te fioletowe
        wyglądają uroczo.

        5. Licze tutaj troche na oko, ale z drugiej strony mam nie wariować,
        więc nie sądzicie, że szukanie na 2 lata przed makijażystki i pytanie
        o oferty jest troche nie bardzo? Przecież jak to będzie 500 zł więcej
        to nic się nie stanie. smile

        Obrączki są prezentem od dziadków, nie od rodziców. Raczej mogę
        przewidywać ile mniej więcej dostaniemy z kopert, w sensie tą dolną
        granice znam, ale jak będzie więcej to super. smile


        Po co nam ślub? Bo uważamy, że to zwycięstwo miłości. A tak w ogóle
        to do narzeczonego pytanie, to on mi się oświadczał. tongue_out
        • 20.11.09, 13:54
          zia86 napisała:
          >
          > 4. Przyjełam, ograniczę się tylko do tych kolorów. smile Nie wiedziałam,
          > ale to będzie tylko na babeczkach, ja myślę, że te fioletowe
          > wyglądają uroczo.

          Uroczo - ale nie modern.
          --
          Marzenia się spełniają.
          • 20.11.09, 14:48

            misself napisała:

            > zia86 napisała:
            > >
            > > 4. Przyjełam, ograniczę się tylko do tych kolorów. smile Nie wiedziałam,
            > > ale to będzie tylko na babeczkach, ja myślę, że te fioletowe
            > > wyglądają uroczo.
            >
            > Uroczo - ale nie modern.

            Mówiłam,że Cię uwielbiam misself? wink
            <wybaczcie,ale musiałam>
            --
            http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
        • 01.12.09, 17:31
          > Po co nam ślub? Bo uważamy, że to zwycięstwo miłości. A tak w
          ogóle
          > to do narzeczonego pytanie, to on mi się oświadczał. tongue_out

          on się oświadczał, Ty oświadczyny przyjęłaś.
    • 20.11.09, 12:29
      Zia ,po pierwsze moje gratulacje, wszystko bardzo ladnie
      zestawilas,dopasowalas i zgralas ze soba.Tylko jak zobaczylam ceny
      to przelknelam sline wink
      Chcialabym Cie prosic o namiary na te drugie buty,niebieskie,bo
      szukam takich samych tylko jasnych.Mialam je na sobie podczas
      przymiarki sukni,ale salon nie zajmuje sie ich sprzedaza,a wszelkie
      informacje byly u nich bardzo zarezerwowane.

      Jednego tylko nie rozumiem, co nie znaczy,ze chce cie skrytykowac smile
      Slub za dwa lata,a tu juz wszystko gotowe,kazdy detal
      dopracowany,obawialabym sie,iz ta perfekcyjna dbalosc o szczegoly
      przyslania prawdziwy aspekt slubu,ktory staje sie po prostu
      gigantycznym show,nie majacym nic wspolnego z rozpoczeciem wspolnego
      zycia dwojga kochajacych sie osob.
      Nie mowie,iz w twoim przypadku tak jest,nie znam Cie osobiscie,ale
      wybacz takie sprawia to na mnie wrazenie...
      Moze po prostu jestesmy slabe i dajemy sie z latwoscia wciagnac w
      ten slubny interes zapominajac,ze nie to jaki kolor bedzie miala
      suknia,czy jaki dekoracje beda na sali, jest najwazniejsze lecz
      fakt,ze w koncu bedziemy mogli rozpoczac wspolne zycie czy tez nasz
      zwiazek jeszcze bardziej sie umocni.
      Wybacz jesli Cie urazilam lub zdenerwowalam,chcialam tylko wyrazic
      swoja opinie na ten temat, by moc ja skonfrontowac z twoja.
      Pozatym rozumiem,iz kazdy ma swoje priorytety...
      Dorosle jestesmy wiec sie chyba nie bedziemy ciagnac za warkoczyki ;-
      )

      --
      " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
      perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
      • 20.11.09, 12:31
        Tych butów nie kupisz w PL.
        • 20.11.09, 14:31
          lili-2008 napisała:

          > Tych butów nie kupisz w PL.

          Domyslilam sie smile
          W takim razie gdzie je moge zdobyc?
          --
          " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
          perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
          • 20.11.09, 14:47
            net-a-porter
            neimanmarcus
            louboutinshop - niezłe ceny, właśnie patrzyłamsmile
            generalnie wpisz w google tagi w stylu: louboutin shoes shop luxury, a na pewno
            znajdziesz wiele sklepów, ale uważaj, bo niektóre mogą podróby sprzedawaćwink
            a najlepiej to myślę wybrać się do Londynu na zakupy, bilety są tanie, nie dość,
            że można zwiedzić przepiękne miasto to i zakupy fajne zrobićsmile
            i funt znowu tani (skorzystałam dzisiaj i zrobiłam zakupy w brytyjskim sklepie
            wwwwink)
          • 20.11.09, 14:51
            NA stronie
            projektanta
            masz spis butików i sklepy internetowe. Na necie jest sporo
            sklepów z podróbkami więc uważaj.
            --
            mójsuwaczek
      • 20.11.09, 12:49
        merda napisała:

        > Slub za dwa lata,a tu juz wszystko gotowe,kazdy detal
        > dopracowany,

        Nie zgadzam się. Większość NIE jest gotowa, a detale NIE są
        dopracowane.
        • 20.11.09, 13:56
          >Zia ,po pierwsze moje gratulacje, wszystko bardzo ladnie
          >zestawilas,dopasowalas i zgralas ze soba.

          Poza tym, jak już niejedna osoba napisała, wszystko wcale NIE jest ładnie
          zestawione, dopasowane i zgrane ze sobą.
          • 20.11.09, 14:02
            Właśnie dlatego mamy jeszcze tyle czasu, żeby to ładnie zestawić i
            zgrać. wink
          • 20.11.09, 14:48

            -- e.milia napisała:

            > >Zia ,po pierwsze moje gratulacje, wszystko bardzo ladnie
            > >zestawilas,dopasowalas i zgralas ze soba.
            >
            > Poza tym, jak już niejedna osoba napisała, wszystko wcale NIE jest
            ładnie
            > zestawione, dopasowane i zgrane ze sobą.

            Wybaczcie,ale to jest kwestia gustu.
            " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
            perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
        • 20.11.09, 14:46
          emily_valentine napisała:

          > merda napisała:
          >
          > > Slub za dwa lata,a tu juz wszystko gotowe,kazdy detal
          > > dopracowany,
          >
          > Nie zgadzam się. Większość NIE jest gotowa, a detale NIE są
          > dopracowane.

          Gotowe,wiadomo bedzie dopiero w dniu slubu smile
          Detale nie sa dopracowane,ale projekty sa juz przygotowane i
          obmyslane,to mialam na mysli.
          --
          " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
          perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
      • 20.11.09, 13:59
        Merda buty to Christian Louboutin, niedostępny w Polsce ale można
        zamówić przez sklep on-line, albo pojechać do Niemiec. smile
        • 20.11.09, 15:07
          zia86 napisała:

          > Merda buty to Christian Louboutin, niedostępny w Polsce ale można
          > zamówić przez sklep on-line, albo pojechać do Niemiec. smile

          Piekne sa owszem,ale raczej poszukam podobnych na moja kieszensmile
          --
          " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
          perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
    • 20.11.09, 13:57
      Dzięki wszystkim za opinie. smile Nie wiem czy dobrze zrozumiałam wasze
      rady ale postaram się wypunktować.

      1. Wywalić niebieski z zestawienia. Dobrać zielone buty i zieloną
      biżuterie ale nie szmaragdy bo będą się gryzły z dekoracją. Macie
      racje, tak zrobię. smile

      2. Wywalić Michalskich, bo mają nie dobre rzeczy. Zestawiłam ich, bo
      na razie tylko oni powiedzieli, że mi coś takiego zrobią. Jakieś inne
      pomysły? Może ta cukiernia co miała takie ładne torty na targach?

      3. Wywalić poligrafie, bo nie pasuje do stylu. Czy mam zrezygnować z
      samego Deco Studio(myślałam, nad zleceniem im projektu całej
      poligrafii) czy tylko zrezygnować z tej? I co ewentualnie zamiast?
      Cartalia?

      4. Nie wiem czemu wam się suknie nie podobają. W takim razie gdzie
      szukać? I w jakiej stylistyce?

      5. Jak zapanować nad szalejącą stylistyką? No przecież chyba nie mam
      kościoła zmieniać bo nie pasuje do sali? Tyle było dyskusji na temat,
      wybierania kościoła "dla ładności".
      • 20.11.09, 14:05
        Zia może powinnaś wybrać się na ALTERNATIVE WEDDINGS. Reklamują te targi na
        wedding.tv. Mają w podtytule "wesele w stylu modern i classic" więc może
        mogłabyś znaleźć tam coś dla siebie.
        --
        mójsuwaczek
        • 20.11.09, 14:07
          Myślałam o tym! big_grin Niestety one są już w ten weekend albo w następny i
          w dodatku w Warszawie, nie ma szans, żebyśmy się teraz wybrali.
          • 20.11.09, 14:11
            Sprawdziłam i niestety są jutro. Ale wiesz z krk do wawy to 3 h pociągiem.
            --
            mójsuwaczek
            • 20.11.09, 14:25
              Zia, zrób sobie ustawienie wszystkiego na sali na wzór tego wink

              http://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2009/11/17/ceremon078.jpg
          • 20.11.09, 15:03
            Uwazam ,ze projekt Zii, pod wzgledem estetycznym, nie jest
            zly.Wiadomo,w trakcie polowe z tego odrzuci,zmieni koncepcje,ale
            wiele propozycji jest ciekawych i wystarczy teraz tylko odpowiednio
            je dopasowac,przy czym nie dac sie zwariowac wink
            Dzieki Zia,za informacje nt butow.
            --
            " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
            perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
            • 20.11.09, 15:18
              merda napisała:

              > Uwazam ,ze projekt Zii, pod wzgledem estetycznym, nie jest
              > zly.Wiadomo,w trakcie polowe z tego odrzuci,zmieni koncepcje,ale
              > wiele propozycji jest ciekawych i wystarczy teraz tylko odpowiednio
              > je dopasowac,przy czym nie dac sie zwariowac wink

              To podkreślone jest IMHO kluczem do tego, żeby ten projekt był dobry i spójny.
              Przy komponowaniu czegokolwiek kluczowe znaczenie ma zasada "nie przedobrzyć".
              Mogłabym zrobić dzisiaj obiad z tego, co mam w lodówce - tylko czy naprawdę
              indyjska pasta curry, pesto, pomidory, kalafior, kluski na parze i mrożone
              maliny razem wzięte pasują do wołowiny?
              --
              Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
              oni ciekawi siebie.
              ich4pory.blogspot.com
      • 20.11.09, 14:18
        zia86 napisała:

        > 1. Wywalić niebieski z zestawienia. Dobrać zielone buty i zieloną
        > biżuterie ale nie szmaragdy bo będą się gryzły z dekoracją. Macie
        > racje, tak zrobię. smile

        Dobra decyzja. Rudzielcom bardziej pasuje ciepła zieleń.

        > 2. Wywalić Michalskich, bo mają nie dobre rzeczy. Zestawiłam ich, bo
        > na razie tylko oni powiedzieli, że mi coś takiego zrobią. Jakieś inne
        > pomysły? Może ta cukiernia co miała takie ładne torty na targach?

        Nie wiem, o jaką cukiernię chodzi smile Ale może spytaj u Wentzla? Ja się nie znam
        na krakowskich cukierniach, odkąd przestałam kupować u Michalskich, sama piekę
        tongue_out Możesz jeszcze poprosić w hotelu o babeczki, przy czym ja bym jednak
        sugerowała biały krem i tylko fioletowe/zielone posypki.

        > 4. Nie wiem czemu wam się suknie nie podobają. W takim razie gdzie
        > szukać? I w jakiej stylistyce?

        Znajdź projektanta, niech Ci zrobi kieckę nowoczesną i z rozmachem. Rosa Clara
        jest śliczna (mnie się Reus podoba), ale do stylu Waszego i stylu wesela
        zupełnie nie przystaje.

        > 5. Jak zapanować nad szalejącą stylistyką? No przecież chyba nie mam
        > kościoła zmieniać bo nie pasuje do sali? Tyle było dyskusji na temat,
        > wybierania kościoła "dla ładności".

        Ten kościół jest wasz parafialny? Bo jeśli nie, to nie widzę powodu, dla którego
        nie miałabyś go zmienić, chociażby ze względu na estetykę.
        Możesz też wywalić trochę tych motywów. Kolory, kwiaty, kokardy, styl modern -
        to jest dużo elementów i one jako takie nie tworzą spójnej całości.
        --
        Marzenia się spełniają.
        • 20.11.09, 15:27
          Ja powiem tylko to: REUS - mój absolutny ideałsmile bierz ją!

          Torty = koszmarki, zastanów się może jeszcze.
      • 03.12.09, 12:07
        Można też pójść w dodatki fioletowe, trzeba tylko umiejętnie wybrać odcień.
        Skoro bukiet będzie połączeniem bieli, fioletu i zieleni, będzie pasował i
        szafirowy pierścionek, i biżuteria z fioletowymi kamuszkami smile
    • 20.11.09, 15:22
      Spokojnie dziewczyny, po to są właśnie te niecałe dwa lata. Pragnę
      przypomnieć,że przyszłam tutaj mając 2 lata i 3 miesiące do ślubu i
      miałam w projekcie 3-4 atrakcje, w tym szczudlarzy, wystrzały z armaty,
      pokaz barmański i coś tam jeszcze i mnóstwo różnych rzeczy. Także moim
      zdaniem i tak jest progres. wink A to dzięki wam. smile
    • 20.11.09, 15:43
      Ubawiłam się po pachy czytając twój kolejny już wątek

      zia86 napisała:

      > Po co nam ślub? Bo uważamy, że to zwycięstwo miłości
      . A tak w ogóle to do narzeczonego pytanie, to on mi się
      oświadczał. tongue_out <

      W żadnym z twoich wątków nie natknęłam się na odrobinę miłości...,
      chyba że chodziło o miłość do przesady, kiczu i przepychu. Jesteś
      kolejnym (po emily valentine) na tym forum przypadkiem welonowego
      zapalenia mózgu (callja wink), a planowanie takich szczegółów na
      prawie dwa lata przed ślubem nazwałabym chorobą. A co zrobisz, jeśli
      nagle fiolety będą passe?
      Uprawiasz tutaj finansowy ekshibicjonizm... Czy ty naprawdę
      sądzisz, że wszyscy są zaciekawieni ile będzie kosztował twój ślub i
      wesele? Takie informacje podaje się na PW, między innymi ze względów
      bezpieczeństwa. Pomijam fakt, że ceny za dwa lata będą na pewno
      wyższe.
      Ja już jestem dwa lata po ślubie, czasami jednak wchodzę na to forum
      z sentymentu. W latach 2006/2007 na tym forum było naprawdę fajnie.
      Szkoda, że wybryki jednej z moderatorek rozwaliły forum. Na
      szczęście znalazłyśmy inne miejsce, gdzie cały czas tworzymy świetną
      ekipę.
      Pozdrawiam


      --
      strefa ślubna pl
      • 20.11.09, 16:00
        twinnie77 napisała:

        Jesteś
        > kolejnym (po emily valentine) na tym forum przypadkiem welonowego
        > zapalenia mózgu

        Czuję się zaszczycona, że mnie zauważyłaś i wspomniałaś big_grin
        Aczkolwiek w moim przypadku bardziej adekwatne byłoby "woalkowe
        zapalenie" tongue_out
    • 20.11.09, 15:51
      Nie będę komentować wszystkiego, bo mimo zestawienia taki tu bałagan ze nie mogę
      tego ogarnąć być może dlatego że to wszystko jest na maxmaxa przeładowane, ale
      jedno mi się bardzo nie podoba

      mianowicie cytuje:
      Utwory w Kościele
      Na wejście druhen i drużbów -
      http://muzykanaslub.pl/mp3/cut_canon.mp3
      Ta próbka jest wykonany przez kwartet smyczkowy który pokazałam wyżej.
      Wejście moje z tatą -
      http://www.youtube.com/watch?v=7AisjKjGfN8

      Wchodzisz z tatą w gdy grają marsz weselny? to z tatą ślub bierzesz? ta
      muza jak wchodzą druhny już bardziej odpowiednia

      tak mi się to jakoś skojarzyło i razi po gałach jak nie wiem

      pozdrawiam tongue_out

      • 20.11.09, 17:17
        Ta "muza jak wchodzą druhny i drużbowie" jest łudząco podobna do tego...
        www.youtube.com/watch?v=tP1PXRiVoJw
        Coolio Ci drużbuje, Zia?
        --
        KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
        • 20.11.09, 17:34

          misself napisała:

          > Ta "muza jak wchodzą druhny i drużbowie" jest łudząco podobna do
          tego...
          > www.youtube.com/watch?v=tP1PXRiVoJw
          > Coolio Ci drużbuje, Zia?


          No co, drużbuje w kościele raper, bo o co chodzi, sławny jest, więc
          to "fajne"...



          /tak naprawdę coolio wziął sobie linię basu cyfrowanego z utworu,
          będącego barokowym discopolo, tworzonym jako ówczesna "muzyka do
          kotleta"; piękna całość - XVIII-wieczne discopolo + rap + całkowity
          brak jakichkolwiek odniesień do sacrum - i wtykamy to cudeńko do
          kościoła; po prostu wzorem inzyniera mamonia "lubię tylko taką
          muzykę, którą już słyszałem, inna jest brzydka"/
          • 20.11.09, 17:45
            callja napisała:
            >
            > /tak naprawdę coolio wziął sobie linię basu cyfrowanego z utworu,
            > będącego barokowym discopolo, tworzonym jako ówczesna "muzyka do
            > kotleta";

            Podejrzewam, że większość moich rówieśników kojarzy bardziej "I'll C U When U
            Get There" niż to barokowe disco polo indifferent
            --
            KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
            • 20.11.09, 18:00
              misself napisała:
              "Podejrzewam, że większość moich rówieśników kojarzy bardziej "I'll
              C U When U
              Get There" niż to barokowe disco polo"

              Co nie zmienia faktu, że discopolo (czy to barokowe, czy z XX czy z
              XXI wieku) w kościele zdecydowanie nie uchodzi. I
              niezależnie, czy będzie w wersji barokowej czy rapowej...

              Ale co tam, ważne że ładne, znane i druhnom się
              podoba
              .
              • 20.11.09, 18:16
                Zia, słyszysz co pisze Callja?
                Ty się lepiej Jej słuchaj, bo Dziewczyna wie co mówi. Ja też się
                konsultowałam troszeczkę z Callją i dzięki temu nie wyszłam na
                kompletnego ignoranta, gdy byliśmy na rozmowie z organistą. Na
                muzyce sakralnej się nie znam i nawet nie wiedziałm, że są jakieś
                przepisy i zalecenia. Też chciałam wybrać to co ładne. Callja
                świadkiem, że pomysły miałam wywrotowe na początku wink
                Ale dzięki Callii między innymi, udało się nam stworzyć piękną
                oprawę ślubu. Jedyne odstępstwo to Canon Pachelbela, ale na swoje
                usprawiedliwienie powiem, że był grany przed mszą wink
                Tak więc Zia i wszyscy co chcą brać ślub kościelny, słuchajcie
                Calli, a będziecie mieć NAPRAWDĘ piękne śluby smile
                • 20.11.09, 18:18
                  A co do marszu Wagnera - nasz organista stwierdził, że nie przepada
                  za tym utworem. Wagner był ulubionym kompozytorem nazistów uncertain
                  Ja do samej muzyki nic nie mam, ale niektóre fakty dają do myślenia.
                  • 20.11.09, 18:50
                    EMILY..... LITOSCI!

                    Marsz Wagnera moze Ci sie podobac lub nie, ale dorabianie do tego
                    teori...

                    Fakt, Wagner byl sztandarowym kompozytorem nazistow - ale wiesz
                    dlaczego??? To tak jakby z tego samego powodu skreslac Nietzschego
                    jako filozofa..
                    • 20.11.09, 19:09
                      k.l2 napisał(a):

                      > EMILY..... LITOSCI!
                      >
                      > Marsz Wagnera moze Ci sie podobac lub nie, ale dorabianie do tego
                      > teori...

                      To nie teoria. To fakt.
                      • 20.11.09, 19:14
                        No fakt, ale to nie wina Wagnera, że był ulubiony smile Kiedy naziści zachwycali
                        się jego muzyką, on sam już dawno nie żył i pewnie się w grobie przewracał. Tak
                        jak Nietzsche zresztą i paru innych panów. Mieli po prostu to nieszczęście, że
                        to ich właśnie zinterpretowano.

                        To jakby się obrazić na Biblię, bo w Jerozolimie jest wojna.
                        --
                        Marzenia się spełniają.
                        • 20.11.09, 19:25
                          Toż przecież napisałam, że do Wagnera nic nie mam, do jego muzyki
                          też nie. A to, że komuś może źle się kojarzyć, to jego indywidualna
                          sprawa. Jakby tak było, jak piszecie, to na świecie nie byłoby
                          nietolerancji, tylko sama miłość i pokój wink
                          • 20.11.09, 19:27
                            smile Pieknie by bylo..

                            Ech, ja po prostu uwielbiam Wagnera... A zadnych korzeni germanskich
                            nie mam o ile mi wiadomo wink
                            No i zrobilam OT, przepraszam Zia.
                      • 20.11.09, 19:25
                        Przeczytaj cala moja wypowiedz. Wiem, ze nazisci poslugiwali sie
                        muzyka Wagnera. Ale wiem rowniez DLACZEGO.
                        Jakby teraz jakis rabniety polityk korzystal z kompozycji Chopina to
                        na tej podstawie zaczelabys oceaniac Nokturny?
              • 20.11.09, 19:09
                Ja w żadnym razie nie bronię tego utworu! Chodziło mi właśnie o to, że jako
                motyw wykorzystany przez Coolio w ogóle do kościoła nie pasuje.
                --
                KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
      • 20.11.09, 17:29
        Nie mam ochoty już komentować spraw muzyki, grochem o ścianę. Po
        przeczytaniu odpowiedzi na mój poranny post mogłam tylko jęknąć ze
        zgrozy... Powiem tyle - jesli wystaczy Ci, zia, że "jest ładne
        , nam się podoba i druhnom też, więc co tam, ze
        nie pasuje", to mogę Ci tylko życzyć dostania do Parlamentu
        Europejskiego i zaprzyjaźnieniea z (nie)sławnym posłem Kurskim. Co
        zwykł mawiać "Nie szkodzi, że to kłamstwo, ciemny lud i
        tak to kupi
        ". Zia, czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że taką
        postawą
        - po pierwsze lekceważszysz swoich gości traktując ich jak bandę
        owiec/przygłupów ("oni nie wiedza, więc o co chodzi? ja wiem, ale
        mnie nie obchodzi...") - ma być ładnie
        - po drugie gwałcąc przepisy Kościoła i nie szanując sfery sacrum -
        lekceważysz to, co (podobno) jest dla Ciebie ważne...

        A "zwycięstwo miłości" szykowane jak disneyowska szopka za czyjeś
        (CIĘŻKIE!) pieniądze w ogóle nie mieści mi się w głowie.
        Spaliłabym się ze wstydu, gdybnym miała lekką rączką wydawać
        pieniądze rodziców na stosy błyskotek z alufolii. Choćby rodzice
        błagali mnie o to, bo "córeczka" etc. No, ale najwyraźniej mamy na
        ten temat odmienne poglądy.

        I tyle w temacie.
        • 20.11.09, 17:38
          Callia całkowicie się z Tobą zgadzam, podzielam również zdanie Vieśni i
          Monikipers. Jakiś czas temu toczyła się już na tym forum dosyć długa i
          nieprzyjemna dyskusja w podobnym wątku Zia. Niestety jak to ktoś juz napisał,
          Zia pyta o zdanie, ale i tak robi swoje. Niestety wygląda to tak, jakby
          faktycznie chciała całemu światu pokazać jaką sumę wydaje. A najgorsze jest to,
          że sama administratorka forum zaśmieca je co nóż swoim wątkiem o tym samym.
          Masło maślane.
        • 20.11.09, 17:40
          Callja, zgadzam sie calkowicie, ale uwaga - stosunek Zia86 do
          Kosciola jest znany tym, ze jest "skomplikowany", czyli że ona i
          narzeczony sa "prawie niewierzacy". Wiec co tam jakas muzyka.... ma
          byc ladnie smile
          Co do zwyciestwa milosci - do Zia: przepraszam, po przeczytaniu
          historii waszej znajomosci, jakos nie bardzo rozumiem, gdzie jest ta
          milosc i co ona ma zwyciezyc, i dlaczego to zwyciestwo jest takie
          kosztownie dla waszych rodzicow.
          Pozdrawiam.
          • 20.11.09, 17:58
            i Zia powinna dostać nobla.
            I miała by swoją kasę na wesele.

            Samonapędzający się mechanizm: zia wrzuca zestawienie- 10% postów jest a propo
            zestawienia, reszta traktuje o samej zia/jej naiwności itp- wątek się zawala,
            zapełnia w tydzień, a informacji użytecznych jest tam nadal 10%- Zia otwiera
            nowy wątek bo tamten nie działa- i znów to samo....

            Dziewczyny, jeśli nie macie ochoty ciągle patrzeć na wątki Zia, jeśli nie
            chcecie jej już radzić, bo wam się znudziło (jak na przykład mi trochę), jeśli
            nie macie nic sensownego do powiedzenia A PROPO stylizacji zia- ODPUŚCIE!


            Każdy już słyszał i wie, co kto myśli o zia, o jej zachowaniu, o jej weselu, o
            jej statusie majątkowym, o jej podejściu do kościoła itp...
            Po co wałkować to milion razy? w każdnym wątku od nowa?
            Jeśli ten się nie zawali, to zostanie, będzie służył temu co ma służyć i już.


            Nie lepiej, żeby był jeden wątek Zia, żeby pisały te osoby, które chcą
            jej doradzić w sprawie tortu/kwiatów/kiecki i żeby nie dobijał on do 500
            postów w 5 dni?
            Zia nie słucha- nie radźcie jej więcej i już. Proste.

            Najlepszą formą protestu/reakcji na coś co się nie podoba jest bojkot i
            ignorowanie. A nie napędzanie perpettum mobile.

            Zia, żeby nie było- to nie jest nic na ciebie, po prostu uważam, że czas
            skończyć tą głupią sytuację.


            --
            www.slubcywilny.info/
            DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
            • 20.11.09, 18:55
              Przepraszam - ku scislosci nie zlosliwosci poprawie
              1.perpetuum mobile
              2. à propos

              Racji sporo masz Budyniowa, ale nie jest to samonapedzajacy sie
              mechaniz, jak sama zauwazylas zaczyna sie od zakladania watku przez
              Zia. Podkreslmy - kolejnego watku. Ja nie mam nic przeciwko, milo
              sie ja czyta. Ale nawet dzis rozmawialam o takiej postawie z mezem -
              szkoda dziewczyny. Wydaje sie byc mila, ale istnieje powazna
              obawa,ze zatraci to, co najwaziejsze.
              • 20.11.09, 19:06
                jest, bo Zia zakłada kolejne wątki bo tamte (co jest faktem) się zawieszają i
                posty nie wchodzą. A zawieszają się itp, bo gro osób pisze nie na tematsmile
                A zia mimo wszystko chce usłyszeć porady dot. ciasta, babeczek, dekoracji a nie
                rozkminiać kwestię kto płaci i dla czego, albo tego że jest niedojrzała i naiwna.
                I po to zakłada post, który za chwilę przestaje pełnić swoją funkcję doradczą. A
                gdyby były w nim tylko porady, to starczyłby na dużo dłużej (jak widać po innych
                doradczych wątkach).
                --
                www.slubcywilny.info/
                DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
                • 20.11.09, 19:16
                  Na to jest sposób - moderacja.
                  Tylko chyba nie o to tu chodzi.

                  Ewentualnie dwa wątki: krótki merytoryczny i wątek w odcinkach "Co myślisz o
                  Zia86?".
                  --
                  Its
                  a new dawn,
                  its a new day,
                  its a new life for me...
                  And Im feeling good.
                  • 20.11.09, 19:26
                    > Ewentualnie dwa wątki: krótki merytoryczny i wątek w odcinkach "Co myślisz o
                    > Zia86?".

                    taa. To by miało większy sens, pytanie tylko czy na prawdę są dziewczyny ( a
                    niestety są) które ciągle lubią bawić się jak w gimnazjum, kiedy to po szkole
                    krążyły "księgi prawdy" tongue_out
                    Ale przynajmniej zestawienie byłoby jedno i na temat

                    ps: sama teraz zaśmiecam, ale w dobrej wierze, żeby czwarte zestawienie było już
                    na dłużejtongue_out
                    --
                    www.slubcywilny.info/
                    DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
              • 20.11.09, 19:07
                k.l2 napisał(a):

                > Przepraszam - ku ścisłości nie złoś
                liwości poprawię


                > Racji sporo masz Budyniowa, ale nie jest to samonapędzają
                cy się
                > mechanizm, jak sama zauważyłaś zaczyna
                się od zakładania wątku przez
                > Zia. Podkreślmy - kolejnego wątku. Ja nie mam nic
                przeciwko, miło
                > się ja czyta. Ale nawet dziś rozmawiałam o
                takiej postawie z mężem -
                > szkoda dziewczyny. Wydaje się być miła, ale
                istnieje poważna
                > obawa, że zatraci to, co najważniejsze.

                Nie żebym była złośliwa smile

                • 20.11.09, 19:12
                  W sumie masz racje Budyniowa.

                  Emily - sans commentaire... Wyobraz sobie,ze mozna pisac na
                  komputerze,ktory nie ma polskiej klawiatury.
                  • 20.11.09, 19:21
                    k.l2 napisał(a):

                    Wyobraz sobie,ze mozna pisac na
                    > komputerze,ktory nie ma polskiej klawiatury.

                    W takim razie nie powinno się poprawiać literówek innych osób wink
                    Jeden ma braki na klawiaturze, inny dysgrafię, inny jeszcze inną
                    wymówkę smile

                    Nie powinnaś też używać francuskich zwrotów. Nie każdy musi je znać.
                    Wystarczy nasze polskie - bez komentarza tongue_out
                    • 20.11.09, 19:30
                      To akurat jest temat na osobna dyskusje.. Co do francuskich zwrotow,
                      przyznaje racje, chociaz i tak sie roi na tym forum od
                      obcojezycznych slow czy skrotow.

                      Natomiat bledy a literowki to osobna sprawa. Akurat te zrobione
                      tutaj mogly nie byc literowkami, tylko bledami wynikajacymi z
                      nieswiadomosci. A zwlaszcza w przypadku czesto uzywanego a propos
                      (juz bez akcentu wink ) warto uczulic uzytkownikow forum na poprawna
                      forme.
                      • 20.11.09, 19:43
                        Ja nie zwracam uwagi na błędy, chociaż czasem zęby mnie bolą jak
                        czytam. Sama robię błędy (również orty) i nieładnie by było z mojej
                        strony zwracać komuś uwagę wink

                        Marsz Wagnera mieliśmy mieć na wyjście (propozycja organisty), ale
                        ja miałam już od dawna postanowione, że będzie toccata i fuga Bacha.
                        Gdyby nie to, to byłby Wagner smile
                  • 03.12.09, 10:38
                    k.l2 napisał(a):

                    > W sumie masz racje Budyniowa.
                    >
                    > Emily - sans commentaire... Wyobraz sobie,ze mozna pisac na
                    > komputerze,ktory nie ma polskiej klawiatury.

                    Nie istnieje coś takiego, jak "polska klawiatura". Poducz się trochę obsługi komputera i dodaj w panelu sterowania obsługę polskich znaków.

                    --
                    78/104 -> 32GG / 70L wink BIUŚCIASTA |Z WYROKIEM
          • 20.11.09, 18:34

            Kiedy Wy drogie Ziaprzeciwniczki się wreszcie nauczycie że forum ślubne nie
            służy do tego żeby komuś dokopać. Myślicie że dzięki waszym komentarzom Zia
            stanie się lepszym człowiekiem, córką, narzeczoną, katoliczką? Wogóle kto Wam
            dał prawo żeby kogokolwiek oceniać. I według jakich schematów? ;/


        • 21.11.09, 02:43
          Nie wiem jaki masz problem z ta oprawa, Callja???
          Ja mialam identyczne zestawienie muzyczne jak Zia, i dla druhen i
          druzb, i dla wejscia z tata. Byly one zagrane na sredniowiecznych
          organach i bylo wspaniale! Ani moj proboszcz (starszy wiekiem), ani
          organista nie mieli nic przeciwko tym utworom!
          Nie rozumiem jak muzyka klasyczna moze byc lekcewazeniem gosci albo
          gwalceniem przepisow kosciola. To jest tylko muzyka i jezeli bedzie
          grana na chwale Boga i sakramentu malzenstwa Zii to konca swiate nie
          bedzie. Trojca swieta jest tolerancyjna.
          I nie podoba mi sie jak wrecz straszysz Zie: bo jak ciebie nie
          poslucha, to dopiero bedzie...! I to cale podkreslanie i pogrubianie
          czcionki. Spokojnie, naprawde nic sie nie stanie strasznego, jak Zia
          bedzie miala taka muzyke jak jej sie podoba.

          Zia, nie daj sie przekonac- to jest twoj slub i zrob tak jak ty
          chcesz. Powodzenia smile
          • 21.11.09, 07:00
            W przeciwieństwie do ciebie i zia, callja po pierwsze jest wybitną
            specjalistką w swojej (i nie tylko - polecam słuchać jej rad
            odnośnie etykiety ubioru)dziedzinie, a po drugie ślub traktuje jak
            sakrament, a nie widowisko.
            A skoro twój ksiądz zgodził się na takie utwory, to tylko świadczy o
            nim. Księża głośno nawołują do traktowania ślubu mniej komercyjnie,
            ale najwidoczniej w perspektywie zasilenia parafialnej kasy
            zapominają o swych przekonaniach.
            --
            Nowe forum ślubne dla zbuntowanych
            • 21.11.09, 15:38
              Nie twierdze, ze jestem ekspertem, bo nie jestem ale przeciez nic
              sie nie stanie, jak zagrana bedzie troche inna muzyka.
              A dlaczego zakladasz, ze ksiadz zrobil to dla pieniedzy? Absolutnie
              nie! Te utwory zostaly zagrane na wejscie, zanim zabrzmial dzwonek
              za msze wiec technicznie nie bylo to czescia mszy. Ksiedza nie
              musialam przekonywac, poprosilam go tylko o potwierdzenie mojego
              wyboru. I zaplacilam tyle ile kazdy inny.
              Prosze dziewczyny- nie badzcie takie negatywne i zlosliwe, i nie
              wyciagajcie pochopnych wniskow ani nie osadzajcie niewinnych ludzi
              (w tum wypadku mojego ksiedza).
          • 21.11.09, 11:47
            Po pierwsze - gdzie mialas slub? Bo w Polsce, z tego co wiem, nie
            zachowaly sie zadne organy z czasow Sredniowiecza. Najstarsze sa z
            poczatku XVII wieku...

            Po drugie - zamiast najezdzac na Callje, poczytaj teksty Soboru
            Watykanskiego II albo Instrukcje Episkopatu Polski dot. muzyki
            sakralnej.
            • 21.11.09, 15:47
              Slub byl w Polsce, jak najbardziej.

              Fakt- organy sa wczesnobarokowe, czyli zdaje sie z XVI/ XVII wieku,
              kosciol jest z XIII, ale przeciez nie o to tu chodzi...

              I nie spieram sie z SOborem Watykanskim II tylko wiem, ze Kosciol
              katolicki sie zmienia, jak np. reguly co do postu i nie uwazam, ze
              stanie sie cos strasznego, jak bedzie zagrana wspomniana muzyka w
              kosciele.

              Czy wy naprawde przestrzegacie wszystkie reguly Kosciola i jestescie
              wzorowymi katoliczkami na codzien? Czy tylko was denerwuje jak ktos
              inny chce obejsc reguly? Wesze hipokryzje.


              • 21.11.09, 15:53
                Każdy sądzi podług siebie... Ja np. nie jestem wierząca w związku z czym nie brałam ślubu kościelnego. Jednak, gdy wchodzę do jakiegoś kościoła staram się uszanować panujące w nim zasady. Naprawdę są i takie osoby poza królewnami, które sobie wymarzyły w dzieciństwie swój piękny, bajkowy ślub i teraz dążą do realizacji swych młodzieńczych planów nie zważając na to, że mogą kogoś bardzo urazić lekkim podejściem do sprawy, bo "mi, narzeczonemu i druhnom się podoba", a zasady są po to, żeby je omijać.
                I to pisze przyszła pani prawniczka o_O
              • 21.11.09, 18:29
                Staram sie przestrzegac, czy mi sie udaje to wiemy tylko Bog, ja i
                spowiednik. Natomiast nie rozumiem idei chwalenia sie na forum,ze
                chce/udalo mi sie obejsc jakies przepisy koscielne.
              • 22.11.09, 11:03
                maybeasia napisała:
                >
                > I nie spieram sie z SOborem Watykanskim II tylko wiem, ze Kosciol
                > katolicki sie zmienia, jak np. reguly co do postu i nie uwazam, ze
                > stanie sie cos strasznego, jak bedzie zagrana wspomniana muzyka w
                > kosciele.

                Jadłaś mięso w Wigilię przed zmianą zasad, zakładając, że "kościół się zmienia"
                i że "nie stanie się nic strasznego"?

                Reguły dotyczące muzyki są aktualne! I obowiązują, póki PAPIEŻ lub biskup ich
                nie odwoła. Póki co należy się do nich stosować.
                --
                "Stara panna na wydaniu." (by Abirek)
          • 21.11.09, 12:46
            Dzięki Maybeasia. smile
            Dziewczyny ja wiem, że Callja jest specjalistką, co więcej podejrzewam
            nawet, że ona chce dobrze. Ale ciągle jest to mój ślub i najważniejszym
            kryterium dla mnie jest to czy nam się coś podoba i odpowiada. Zawsze
            byłam za naginaniem czy obchodzeniem reguł, jeśli tylko nikomu to nie
            szkodziło. Poza tym z tego co wiem, wejście i wyjście nie są częścią
            ceremonii czyli liturgii i mogą być tam grane utwory świeckie.
            • 21.11.09, 13:14
              zia86 napisała:

              > Dzięki Maybeasia. smile
              Dziewczyny ja wiem, że Callja jest specjalistką, co więcej
              podejrzewam nawet, że ona chce dobrze
              . Ale ciągle jest to mój
              ślub i najważniejszym kryterium dla mnie jest to czy nam się coś
              podoba i odpowiada
              . Zawsze byłam za naginaniem czy obchodzeniem
              reguł, jeśli tylko nikomu to nie szkodziło. Poza tym z tego co wiem,
              wejście i wyjście nie są częścią ceremonii czyli liturgii i mogą być
              tam grane utwory świeckie.<

              O dżizas!!!!!! Podejrzewasz, że chce dobrze? Skoro nie przekonuje
              cię taki autorytet, to nie warto z tobą dyskutować.

              A skoro i tak zrobisz po swojemu, to mam wielką prośbę, nie racz już
              nas tutaj swoimi pomysłami, poglądami i fanaberiami. Jeśli
              dziewczyny mają być tylko po to, aby ci zaklaskać i prawić puste
              komplementy, to idź szukaj publiki gdzie indziej.


              --
              Nowe forum ślubne dla zbuntowanych
              twinnie.posadzdrzewo.pl
              http://suwaczki.maluchy.pl/li-19015.png
              • 21.11.09, 13:29
                Przepraszam, źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że podejrzewam, bo
                nie znam Callji tak dobrze jak innych dziewczyn, a jej ton jest taki
                bardzo narzucający, zamiast miły i pomocny. smile

                Nie chce żeby mi przyklaskiwano, naprawde słucham dziewczyn, ale
                oprócz tego przecież mamy swój gust i wszystkie propozycje
                przepuszczamy przez niego. Chyba nie byłoby dobrze jakbym była tylko
                lalką i robiła wszystko co dziewczyny powiedzą. wink W końcu to mój
                ślub i też mam zdanie na ten temat, co nie znaczy, że nie mogę go
                zmienić jeśli ktoś zaproponuje coś fajnego, albo przekona mnie do
                swoich racji. Zresztą dziewczyny niejednokrotnie do czegoś mnie
                przekonywały(albo od czegoś odwodziły) i wyszło to na dobre całości.
                smile
                • 21.11.09, 15:13
                  Ale może oprócz tego gustu byłoby też fajnie okazać szacunek miejscu, w którym chcesz wziąć ślub??? Jesteście niewierzący, ślub w kościele chcecie wziąć dla ładnej oprawy i pięknych słów, ale taki całkowity brak poszanowania dla świętości tego miejsca jest odrażający.
                  Ale tupnij znowu nóżką i zapiszcz, że Ty tak chcesz i zrobisz jak będziesz chciała.
                • 21.11.09, 16:26
                  Idź sobie już teraz na nauki przedmałżeńskie z N. i posłuchajcie, o co
                  tak naprawdę chodzi w sakramencie małżeństwa i prawdziwej rodzinie. Polecam
                  Dominikanów w Krakowie. Jak naprawdę posłuchasz, to zrozumiesz, że to, co Ty
                  planujesz zrobić, to jakaś farsa i szopka. I nie mówię o weselu (niech będzie
                  jak najpiękniejsze), ale o ślubie i życiu po nim. Czy Ty rozumiesz, jaką
                  odpowiedzialność na siebie bierzesz? Życie to nie zabawa i nie licz, że zawsze
                  będzie tak kolorowo. A msza św. ma pewne zasady i niewłaściwym jest ich
                  przekraczanie

                  A swoją drogą: będziesz Ty wiedziała, kiedy w kościele uklęknąć, wstać etc?
                  Znasz jakieś modlitwy? Podstawowe pieśni? Rozumiesz w ogóle ideę małżeństwa?
                  • 21.11.09, 17:18
                    Idziemy od stycznia i właśnie do Dominikanów. smile Tylko nie rozumiem
                    czemu uważasz, że nie wiem o co chodzi w prawdziwej rodzinie. Ja
                    uważam, że chodzi o miłość, zaufanie, oddanie się drugiej osobie.
                    Dlaczego mam nie liczyć, że będzie tak "kolorowo" cały czas, a skąd
                    wiemy czy będzie czy nie? Znam ludzi w wieku moich rodziców i całe
                    życie takie kolorowe mieli. Nic nie wiadomo. wink

                    Co do mszy, powiedzmy to jeszcze raz. Te utwory będą grane PRZED mszą
                    i nie są częścią liturgii. A swoją drogą wiecie, że Mendelson też nie
                    mieści się w ramach tego prawa na które się powołujecie? wink
                    • 21.11.09, 17:20
                      Aha odpowiadając na twoje pytanie, oczywiście, że wiem jak wygląda
                      msza. Chodzimy na święta zawsze do kościoła, a oprócz tego jak już
                      gdzieś pisałam byłam dość religijna. Co do pieśni to śpiewałam kiedyś w
                      scholi więc co nieco pamiętam. wink
                    • 21.11.09, 18:40
                      Mam dwa pytania - oczywiscie, tongue_out zeby moc sie przyczepic wink
                      1. Co dla Ciebie znaczy PRZED Msza? Wchodza druhny, Ty z tata, a
                      dopiero potem ksiadz podchodzi do oltarza?
                      2. Pierwszy link z muzyka jest probka kwartetu, ktory zamowilas na
                      slub? Slyszalas ich na zywo? Bo akurat to nagranie jest MZ niezbyt
                      reprezentacyjne..
                    • 21.11.09, 20:52
                      Ano między innymi powinnaś zrozumieć, że tworzysz nową, odrębną rodzinę. Nie z
                      mamą i tatą, a tak to niestety będzie wyglądać, bo będziesz na utrzymaniu
                      rodziców, a poprzez to pod ich ogromnym wpływem, tak jak teraz. Gdzie tu miejsce
                      dla twojego męża? Nie umiesz podejmować decyzji samodzielnie, nie masz swojego
                      zdania.

                      No i trochę więcej świadomości o otaczającym świecie by się przydało. Bo na
                      razie to pod kloszem żyjesz i myślisz, że z żadnymi problemami się nie
                      zetkniesz?! No wybacz, ale Twoja naiwność i dziecinność (jesteś w moim wieku...)
                      mnie trochę poraża.
              • 03.12.09, 12:21
                Kim jest Callja? Jestem tu nowa, a zaciekawiło mnie, co o niej piszecie - że
                wybitna specjalistka itd. Po prostu ciekawam okrutnie smile
    • 20.11.09, 20:40
      Dziewczyny zgadzam się z Budyniową. Ja naprawde potrzebuje waszych
      rad i je doceniam. Tylko czasem w tym chaosie trudno je wyłowić. Może
      ja wam naprawde jakiś inny wątek założę w którym będziemy mogły
      prowadzić moje dalsze nawrócenie. wink A tak na serio, to w poście na
      poprzedniej stronie rozpisałam co przyjęłam, co zmieniłam, prosiłam
      też o jakieś pomysły itd.
      Jeśli uważacie, że jakiś rzeczy są niedopasowane, jest misz masz
      stylów, a pewnie uważacie tak słusznie, to po prostu trzeba powoli
      zrobić jakąś burze mózgów i ogarnąć całość.smile I o to was prosze.
      Callja, ja rozumiem twoje przesłanki, rozumiem, że jesteś zła jak
      ktoś rusza w twoim przekonaniu święte rzeczy. Nie chciałam cię
      zlekceważyć, ale podoba nam się ten motyw, zwłaszcza, że zobaczyłam
      go na stronie ludzi którzy naszą oprawą muzyczną będą się zajmować.
      Poza tym, nie zaproponowałaś nic zamiast, ja nie mogę tego zamienić
      skoro nie mam na co.
      Co do marszu Wagnera, to prawdę mówiąc, on mi się z marszem na
      wyjście pomylił. tongue_out Oba są bardzo znanymi motywami i myślę, że będą
      pasować. A poza tym mój narzeczony bardzo lubi Wagnera.

      Także dziewczyny ja przyjmuje każdą rade i krytyke, tylko ostatnio
      zaczęło być mało konkretnych rad. Mówicie kolor niebieski wprowadza
      zamieszanie, ok macie racje zmieniam. Potem mówicie, że jest misz
      masz ale jak to naprawić to już nie powiecie, a ja czekam żebyście
      coś powiedziały na temat i jak to zmienić. smile Przypomnijcie sobie
      moje pierwsze zestawienie i powiedzcie czy nie ma postępu? smile
      • 20.11.09, 20:48
        forum.gazeta.pl/forum/w,619,103234200,103264283,Re_Zia86_zestawienie.html
        I dodam jeszcze, że po przemyśleniu kwestii fioletowym i zielonym babeczkom
        mówię stanowcze nie! One wyglądają uroczo na zdjęciu, ale na weselu wystarczy
        światło w nieco innym odcieniu i już ten kolor zaczyna przypominać nieświeżego
        nieboszczyka albo... plastikową dekorację. Kolorowa posypka wystarczy.
        --
        KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
        • 20.11.09, 20:51
          Może masz racje, chociaż jako dzieci wszyscy ciepłe lody jedliśmy a one
          też wyglądały plastikowo. smile W takim razie decydujemy się na posypkę.
          A macie jakieś dobre krakowskie cukiernie? Nie wiem czy Wentzl mnie
          znowu nie skasuje strasznie.
          • 20.11.09, 21:26
            chociaż miałam już nie pisać na razie ale niech tam:

            - babeczki zdecydowanie w naturalnych kolorach. Ja bym nawet posypki nie dawała.
            Tort zdecydowanie do zmiany. Ja bym zrobiła proste, dwukolorowe lub
            jednokolorowe prostokąty. Podobają mi się mikrodeserkismile
            - "modern" kojarzy mi się z prostą formą, ascetycznym wykończeniem itp. Kokardki
            nie pasują moim zdaniem. Tak właściwie oprócz tych nieszczęsnych świateł nic
            modern nie ma w Twoim zestawieniu. Jeśli masz duuużo zywych kwiatów, kokardki to
            idź w tą stronę już i tyle. A jeśli modern to nie tonąca w kwiatach sala, nie
            romantyczne zaproszenia i nie słodkie kokardki, tylko światło, geometria, wzory,
            stal, chrom, hartowane szkło itp.
            - sukienka- Minge dla mnie jest nie do przełknięcia, a Zienia slubne mi się nie
            podobają. Mi się te Twoje podobają, ale tylko na zdjęciach. Na zywo nie umiem
            ich sobie wyobrazić, bo zdjęcia są maksymalnie nierealne. To że jesteś drobna a
            narzeczony duży nie jest jednoznaczne z tym, żeby stroić się w wielką kieckętongue_out
            ja tam nadal Cię widzę w takiej sukience w stylu baletnicy smile
            http://img518.imageshack.us/img518/769/gisellebmpva7.jpg
            http://i2.pinger.pl/pgr7/cce55ab4001f744949aad699http://3.bp.blogspot.com/_NLdyguG-CtU/SQNpvvu_-3I/AAAAAAAACJ0/f5qIxKjH4RE/s1600/978933358.jpg

            - sala mi się akurat podoba i uważam, że dostałas dobrą ofertę w relacji cena-
            jakośc i ilosc jedzenia. Byle tylko dobre byłowink
            - podróż poslubna- zdania nie zmienię, co więcej tak z ciekawości popytałam
            kilka osób z mojego roku i tzw "branży" każdy się w głowę popukał: i cenowo, i
            czasowo, i jakościowo to jest porażkowy plan.
            - co do kościoła- dla mnie wszelkie ozdoby są zbędne z wyjątkiem kwiatów pod
            ołtarzem. W ogóle nie rozumiem zdobienia wnętrz, ławek itp jesli wnętrza są
            piękne same w sobie. Do neogotyku MZ nie pasują tiule, kule czy ozdoby.

            Wiem, że mnie nie posłuchasz, zwłaszcza w kwestii dekoracji kościoła i podróży
            poślubnej, ale przynajmniej się pomądrzyłamsmile
            --
            www.slubcywilny.info/
            DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
            • 21.11.09, 16:04
              budyniowa123 napisała:
              > - "modern" kojarzy mi się z prostą formą, ascetycznym wykończeniem itp. Kokardk
              > i
              > nie pasują moim zdaniem. Tak właściwie oprócz tych nieszczęsnych świateł nic
              > modern nie ma w Twoim zestawieniu. Jeśli masz duuużo zywych kwiatów, kokardki t
              > o
              > idź w tą stronę już i tyle. A jeśli modern to nie tonąca w kwiatach sala, nie
              > romantyczne zaproszenia i nie słodkie kokardki, tylko światło, geometria, wzory
              > ,
              > stal, chrom, hartowane szkło itp.

              Budyniowa123 napisała i ma racje !!!

              Właśnie w tym wszystkim co pokazała na Zia nijak stylu modern nie widzę, ta tona
              kwiatów i kokardek to ma być styl modern? to albo ja już głupia jestem albo cos
              tu nie halo....

              Jej sala owszem jest modern ale bez ten tony kwiatków i kokard, moim zdaniem
              powinna zagrać barwą przewodnia i ozdobą ze szkła chociażby, minimalizm wskazany
              jak najbardziej, nie wiem może jakieś kolorowe wazony właśnie w barwach fioletu
              i zieleni, metal, jakieś elementy z tworzywa sztucznego dobrej jakości,
              ewentualnie dodatki w postaci "nagich" bądź ubranych w liście gałązek, no
              ogólnie styl modern to coś całkiem innego niż chce mieć w dekoracji Zia...

              Suknia też nie jest modern, ani auto ani jak pisała już Emi kościół, więc pytam
              co jest, oprócz sali, modern Zia w twoim mniemaniu????
              • 21.11.09, 17:21
                Dziewczyny chyba macie racje, miało wyjść modern ale chyba nie wyszło.
                tongue_out Sala nam jakby narzuciła taki styl. No ale co teraz?
                • 21.11.09, 19:19
                  Myślę, że teraz powinnaś przemyśleć jeszcze raz kwestię dekoracji, sukni,
                  samochodu, zaproszeń itd. Wszak salę, masz już zamówioną i zmiana była by pewnym
                  problem. Natomiast inne rzeczy są tylko w planach i możesz je jeszcze zmienić 5
                  razy. Skoro wybraliście styl modern to trzymajcie się go.
                  --
                  mójsuwaczek
                • 22.11.09, 15:22
                  Albo zrezygnować ze stylu "modern" nadanego nieco sztucznie, bo jak widzę sala
                  jest dość elastyczna i w stylu kokardkowo-kwaiatowym też się sprawdzi, albo
                  trzymać się modern-wytycznych

                  np
                  tort, może bez tego dziwnego na czubku
                  http://www.perfect-wedding-day.com/image-files/silver-wedding-cake-6.jpg

                  http://www.perfect-wedding-day.com/image-files/modern-wedding-cakes-3.jpg
                  bez kwiatka

                  http://ep.yimg.com/ca/I/villagestore_2081_14257966

                  ale powiem ci, że może być ciężko, zwłaszcza, że widać po twoich wyborach że
                  takie surowe dekoracje to średnio ci leżą.






                  --
                  www.slubcywilny.info/
                  DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
                  • 22.11.09, 17:19
                    dokladnie, nasza Zia to nie jest modern
                    to full romantic i rainbow plastic fantastic
                    nic z modernu tu nie widze, trzeba wiec zmienic tylko nazewnictwo smile
                    • 22.11.09, 17:30
                      też wydaje mi się, ze lepiej zostać już przy tych kokardkach (nie lubię
                      kokardektongue_out) i kwiatkach.

                      Z tym, że ktoś tu słusznie zauważył a propo zaproszeń: atłasowe (czy jakies
                      takie) kokardki to się do majtek nadają a nie na zaproszenia.
                      Najlepsze zaproszenia MZ, najbardziej eleganckie są bez żadnych wystających,
                      klejonych dodatkówsmile
                      I są praktyczne, bo jak ja kolekcjonuję zaproszenia tak pudełka i rulonu bym
                      sobie nie zatrzymała, bo to się źle przechowuje. A tak mam kopertę dużą, do
                      której zaproszenia wkładamsmile

                      bo taki "raw style" to chyba Zia nie pasuje do ciebie...
                      --
                      www.slubcywilny.info/
                      DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
                      • 22.11.09, 18:33
                        Macie racje dziewczyny. smile Ja naprawde chciałam modern, szukałam
                        dekoracji ze szkłem, tortów z ciekawymi geometrycznymi kształtami, no
                        ale chyba moja natura się przebiła. tongue_out Ale czy styl romantic(czy jak go
                        tam nazwać) będzie pasował do tej sali?
                        • 22.11.09, 18:46
                          Sala jest neutralna, "robią ją" dekoracje. Chyba tylko na góralskie wesele by
                          nie pasowała - choć kto wie, ostatnio jak przechodziłam obok tego hotelu, to
                          tańcowały tam jakieś babki w strojach mocno ludowych.

                          Do stylu romantyczno-dziewczęcego pasuje doskonale i kościół, i kule z kwiatów
                          (tylko te storczyki trochę się gryzą), i kolorki (pasteeele!), i Rosa Clara
                          (Reus!), i kokardki. Ten tort bez widełek też jest dobry IMHO. Babeczki są
                          idealnym wyborem.

                          Sushi nie pasuje, kolorowe światła nie pasują.
                          --
                          KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
          • 20.11.09, 21:57
            Wiesz, Amerykanie pod względem miłości do cupcakes są właśnie jak dzieci - byle
            było obrzydliwie słodkie i najlepiej w kolorze Smurfa czy innego Muppeta. A nie
            o to w jedzeniu dla dorosłych chodzi.

            Coś w tym rodzaju bym widziała:
            http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4e/Chocomoistcupcakesbymarvelcakes.jpg/200px-Chocomoistcupcakesbymarvelcakes.jpg

            Spytaj w Wentzlu, przecież to nic nie kosztuje. A nuż Cię zaskoczą. A słodycze
            robią pyszne. Zając też nie jest zły, ale nie wiem, czy na tyle elastyczni są
            ich cukiernicy. Jako że masz dużo czasu, możesz chodzić, degustować i pytać.
            Podejrzewam w ogóle, że w większości cukierni na hasło "cupcakes" wybałuszą oczy
            i spytają "kup co?".
            --
            Its
            a new dawn,
            its a new day,
            its a new life for me...
            And Im feeling good.
            • 20.11.09, 22:03
              Przypomnijcie sobie moje pierwsze zestawienie i powiedzcie czy nie ma
              postępu?


              Postep jest i to b.duzy, musisz jeszcze ogarnac wyobraznia calosc i tam gdzie
              sie tylko da wprowadzic umiar, wtedy osiagniesz cel = elegancje, bez wzgledu na styl
              • 20.11.09, 22:09
                co do poligrafii ja lubie poligrafie wlasnie a nie obrazek i glupie haslo w
                stylu mamy zaszczyt i bla bla
                Podobaly mi sie zapro Emi, mimo, ze mialy klasyczny text plus zlote zawijaski,
                byly bardzo proste i prze to szalnie leganckie.
                A jesli masz miec plan tego dnia to koniecznie potrzebna Ci poprostu dobra
                drukarnia i grafik, ktory Wam to zakomponuje, dobierze rodzaj papieru, koperty,
                kolory, czcionke, uklad, powstanie cos prawidziwie Waszego, tak, jak w
                amerykanskich serwisach.
                Praca nad poligrafia jest zmudna i wymaga zangazowania, jesli chcesz miec efekt
                inny niz PRAWIE kazda polska PM.
                Cartalia jest ciekawa momentami ale to TYLKO zaproszenia, a cenowo do tego
                wyjdzie Ci kosmos, u nich zaproszenie wychodzi okolo 12 zl, a gdzie reszta?
                Kazda zmiana no druk wypukly, kolor itp jest osobno liczona.

                Cos wymyslimy, nie martw sie smile
                • 20.11.09, 22:09
                  prze to szalnie leganckie

                  przez to szalenie eleganckie...
                  smile
                  • 20.11.09, 22:12
                    Ogólnie to myśleliśmy nad zleceniem jakiemuś projektantowi zrobienie
                    poligrafii. Ale wiecie sprawy graficzne, zaprojektowanie to jedno a
                    jakieś ozdoby choćby zwykłe kokardy to drugie. Nie wiem czy jest
                    człowiek(albo zespół) który nie zajmuje się normalnie na co dzień
                    poligrafią i podejmie się tego zadania.
                    • 20.11.09, 22:18
                      to fakt, to inna sprawa, grafik jedno, drukarz drugie a kokardki trzecie.... ja
                      myslalam o poligrafii, czyli drukach bazujacych na pieknym projekcie /pomysl,
                      kolor, papier, calosc/
                    • 21.11.09, 09:27
                      Kokardkę można też narysować, wtedy mogłaby być lepiej dobrana do stylu modern
                      niż klasyczna przyklejana satynowa, która raczej pasuje do stanika niż do stylu
                      modern.

                      http://rlv.zcache.com/damask_wedding_invitation_yellow_bow_card-p137387156134779239q6ay_400.jpg

                      http://photos-d.ak.fbcdn.net/photos-ak-snc1/v3331/183/106/145940160647/n145940160647_6572587_2581166.jpg

                      http://www.thepulpstudio.com/galvanized_pink.jpg

                      http://moonlightstamper.com/wp-content/uploads/wedding-3%284%29.jpg

                      http://img688.imageshack.us/img688/4043/zap.jpg
                      http://img9.imageshack.us/img9/1600/zap2l.jpg

                      Musisz opanować to pomieszanie stylów. Do wesela w stylu modern dobrałaś
                      doskonale salę i MZ kwiaty (storczyki - to bez wątpienia dość nowoczesne
                      kwiaty), dekoracje typu drzewka, jakieś zatopione kompozycje kwiatowe. Kule z
                      kwiatów pasują jednak bardziej do stylu romantycznego, tak samo motyw kokardy -
                      jest dziewczęcy, w żadnym razie nie nowoczesny. Z kolei zaproszenia, które
                      wybrałaś, ze względu na czcionkę są klasyczne, a ze względu na kokardkę - znów
                      dziewczęco-romantyczne. Główny punkt imprezy ma miejsce w neogotyckim kościele,
                      w którym będą romantyczno-rustykalne dekoracje z kwiatów i tiulu, a pośrodku
                      tego będzie stał szalony rudzielec (modern!) w wielkiej kiecy (klasyka) z
                      kokardą (dziewczęcość) i może jeszcze koronkami (tradycja) obok długowłosego
                      młodzieńca (metal? hipis?) w garniturze (klasyka). Dodaj do tego powitanie
                      chlebem i solą tudzież sushi i wtedy brakuje tylko pokazu tańca irlandzkiego w
                      fuzji z tańcem brzucha...
                      --
                      KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
                      • 21.11.09, 13:59
                        Fajne te zaproszenia, zwłaszcza pierwsze i drugie. smile Ale ja bym chciała coś takiego, żeby zaproszenie nie było kawałkiem kartki,żeby to była taka mała magia. Chodzi mi o to, żeby samo zaproszenie było super, a oprócz tego, żeby było w jakimś pudełeczku i pięknie opakowane. Bardzo podoba mi się takie opakowanie, niestety samo zaproszenie jest przesadzone.
                        Pudełko
                        I chciałabym coś podobnego znaleźć. smile
                        • 21.11.09, 16:22
                          Wg. mnie takie zaproszenia w pudełkach są niepraktyczne. Czy będziecie wszystkie
                          zaproszenia rozdawać osobiście? Bo jak do wysyłki to takie pudełkowe są średnim
                          pomysłem. Poza tym z perspektywy gościa to ja bym wolała zwykłe w kopercie.
                          Prędzej bym zachowała na pamiątkę, bo mniej miejsca zajmuje. Ale to kwestia
                          gustu, więc nie musisz się sugerować.
                          --
                          mójsuwaczek
                          • 21.11.09, 17:13
                            Wszystkim będziemy wręczać osobiście. smile
                            • 22.11.09, 11:10
                              Przy kombinowaniu z zaproszeniami weź pod uwagę jeszcze, że muszą się łatwo
                              transportować, no i że większość ludzi zaproszeń nie przechowuje, tylko wyrzuca.

                              Ja już wymyśliłam, co zrobić, żeby moi goście zostawili sobie moje zaproszenia
                              ^^ Ale ja będę musiała rozdać najwyżej 30 sztuk, nie 70.
                              --

                              biusta
                              i
                              biuściki.
                              • 22.11.09, 11:19
                                No ale co to za problem wsadzić do wielkiego pudła w którym jest
                                materiał czy inne rzeczy do transportu i wsadzić do auta i rozwieść. smile
                                My wszystkie zaproszenia będziemy rozdawać ręcznie, no i nie będzie ich
                                70 tylko 40, bo przecież większość jest podwójnych. smile
                                • 22.11.09, 12:37
                                  zia86 napisała:

                                  > No ale co to za problem wsadzić do wielkiego pudła w którym jest
                                  > materiał czy inne rzeczy do transportu i wsadzić do auta i rozwieść. smile

                                  Jeśli ma się samochód, to rzeczywiście nie ma problemu smile Przy innych środkach
                                  transportu jest mniej fajnie.
                                  --
                                  KahvaThea - serce Krakowa w centrum Ruczaju.
                                  • 22.11.09, 13:53
                                    To racja, wieźć takie zaproszenie pociągiem albo autobusem rzeczywiście
                                    mogłoby się coś z nimi stać. My mamy cichą nadzieje, że rodzice
                                    sprezentują nam samochód na gwiazdkę, a jak nie to zawsze można
                                    pożyczyć od któregoś, zawsze jak potrzebowaliśmy to dostawaliśmy. smile
                        • 22.11.09, 11:07
                          Te ostatnie zaproszenia, które pokazałam (różowo-brązowe) są wystarczająco
                          "magiczne", moim zdaniem. Trzeba chwilkę pomyśleć, zanim się dojdzie do tego,
                          jak otworzyć smile
                          --

                          biusta
                          i
                          biuściki.
            • 20.11.09, 22:03
              Ja też jestem jak dziecko w słodyczach, dlatego one mi się tak
              podobały, zresztą narzeczonemu też. smile Uwielbiam lody smerfowe właśnie
              przez ten niebieski kolor i smak gumy balonowej. wink
              Ale do rzeczy, jak wrócę do Krakowa to wezmę sobie listę wszystkich
              cukierni i pójdę popytać.
              • 20.11.09, 22:12
                cupcakes sa juz w kazdej cukierni, nikt oczu nie wybaluszy, idz do ciasteczek z
                krakowa /torty z krakowa w google/
                • 20.11.09, 22:16
                  a z ciekawosci, ogladam te torty i nie moge uwierzyc, ja szukalam tortu rok
                  temu, nie bylo ANI JEDNEGO producenta tortow angielskich, jak pokazywalam te
                  fotki to robili oczy.... rozmawialam z Warszawa, Bialymstokiem i
                  Wroclawiem,zastanawialam sie jak je sprowadzaic.. itp
                  A dzis?
                  Wszedzie, wszyscy robia nasze torty...
                  Taki postep w pol roku... mowie to aby pokazac Ci Zia, jak to wszystko sie
                  zmienia, taka branza.
                  Za poltora roku moze byc zupelnie inna oferta. Dlatego sadze, ze szukanie
                  inspiracji w serwisach amereykanskich ma gleboki sens.
                  • 20.11.09, 22:20
                    Może takie babeczki?
                    http://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/8940a0d6ac712ae870c7b14568a441c5_m
                    Znalazłam przed chwilą. smile

                    Co do inspiracji, też mi się wydaje, że amerykańskie serwisy najbardziej wyprzedzają trendy, a te trendy przychodzą do nas dopiero za rok.
                    Monika nie wierze, że nikt tortu angielskiego nie chciał i nie umiał zrobić... Straszne.
                    • 20.11.09, 22:32
                      powaznie! oczywiscie pewnie zrobilby kazdy ale krecili nosami i wogole dziwne
                      miny robili, jak pokzaywalam te kolorowe geometryczne to juz wogole...
                      oczywiscie "nasz model" zrobil nam calkiem zwyczajny mistrz cukiernik, ale
                      dzwonil do mnie ze 4 razy zeby sie dopytac czy to czy tamto i tak czy smak, na
                      szczescie wyszlo mu cudnie smile uroczo smile i smacznie smile
                      pozniej /i w sumie dzis tez czasem jeszcze widze/ pojawila sie moda, ulatwiajaca
                      robote aby zostawiac na torcie prawdziwa kokarde z tkaniny, to
                      porazka....wyobrazacie sobie krojenie?
                      • 20.11.09, 22:35
                        a ja wlasnie upieklam babeczki w Twoich kolorach przewodnich smile
                        zielono-filetowe foremki w kropki, biala polewa i rozowa posypka smile

                        jak mniemam wiec cukiernie krakowskie problemu raczej miec nie powinny smilesmilesmile
                      • 21.11.09, 15:05
                        No, nam zrobili tort z prawdziwą wstązką, chociaż mówiłam o masie cukrowejuncertain Rzeczywiście ukrojenie pierwszego kawałka to było ciężkie zadaniewink
                    • 20.11.09, 22:36
                      ohydne te kokardki w paski.
                      --
                      fotoforum.gazeta.pl/5,2,inaa1.html
                      • 20.11.09, 22:38
                        http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">

                        o takie cus mi wyszlo smile Zia jestes moja inspiracja kuchenna
                        • 20.11.09, 22:38
                          [urlsadURL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cc28fed36aafbe7d]http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg[/URL]]Tekst
                          linka[/url]
                          • 20.11.09, 22:38
                            http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">
                            • 20.11.09, 22:39
                              http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">" border="0" alt="http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg" border="0" alt="http://http://images41.fotosik.pl/225/cc28fed36aafbe7dm.jpg">">
                              • 20.11.09, 22:40
                                przepraszam za ten balagan, Zia skasuj to prosze
                    • 20.11.09, 23:00
                      Strasznie wyglądają te babeczki z kokardami. Jedzenie powinno przypominać
                      jedzenie. I wyglądać naturalnie a nie plastikowo przez dziwne, nienaturalne
                      kolorki. Myślę, że babeczki udekorowane kiwi albo listkami mięty były by
                      smakowite i utrzymane w waszej kolorystyce.
                      --
                      mójsuwaczek
                      • 20.11.09, 23:02
                        no, listki miety brzmi interesujaco, na czekoladzie super
                        • 20.11.09, 23:06
                          Dzięki, świetny pomysł. smile Nie pomyślałam zupełnie o tym. smile
                    • 21.11.09, 02:56
                      Jezeli moge uzyczyc rady co do amerykanskich trendow, to ja planowalam
                      moj slub siedzac nosem w The Knot. To jest strona internetowa:
                      www.theknot.com/
                      Ale kupilam tez ich ksiazke z poradami i czasopisma tego samego
                      wydawnictwa. (zastanawialam sie komu moge je teraz przekazac smile)
                      Jak dla mnie to najlepsze zrodlo. Zerknij.
                      • 21.11.09, 12:59
                        Dzięki popatrzę z chęcią. smile
                    • 21.11.09, 09:31
                      Nieeee!

                      Jak już się koniecznie upierasz na kokardy, to może takie?
                      http://farm4.static.flickr.com/3597/3371712768_fe36366ca6.jpg
                      --
                      Its
                      a new dawn,
                      its a new day,
                      its a new life for me...
                      And Im feeling good.
                      • 21.11.09, 12:56
                        To był tylko przykład, nie upieram się. smile
                        A te co pokazałaś bardzo ładne. Zaraz powysyłam maila do cukierni, ale
                        oni mnie tam już mają dość jak pytałam się w Blikle czy taca może być
                        złota a najlepiej taka kremowa bo nam do koloru pasuje, a w Wentzlu dwa
                        tygodnie szukali mi koronki na tort. tongue_out Ale napisze jednak. smile
                        • 21.11.09, 14:55
                          Zia,

                          mam dla Ciebie propozycje. Jak bedziesz nastepnym razem zakladac
                          watek zestawienie to zamiast wklejac zdjecia rob odnosniki do
                          linkow, tak jak robila to swojego czasu emily. Szybciej laduje sie
                          strona i latwiej jest cokolwiek odnalezc.
                          Pzdrwink
                          --
                          http://www.whenismywedding.com/signature/2dd5410f6e10a468.gif
                          • 22.11.09, 11:11
                            O, to, to!
                            A już na pewno nie wklejaj zdjęć w pierwszym linku, to jest niewygodne, za
                            każdym razem przewijać te wszystkie zdjęcia kościoła, sali itd.
                            --
                            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                            oni ciekawi siebie.
                            ich4pory.blogspot.com
                • 21.11.09, 09:28
                  monikapers napisał:

                  > cupcakes sa juz w kazdej cukierni, nikt oczu nie wybaluszy

                  Nie chodziło mi o to, czy są, tylko czy nazwa jest znana smile
                  --
                  Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                  oni ciekawi siebie.
                  ich4pory.blogspot.com
    • 24.11.09, 15:50
      Znalazłam fryzury na sezon 2010/2011 i okazało się, że są w stylu który mi bardzo odpowiada. Nie chciałabym mieć na głowie jakiegoś wyczesanego koka, uważam, że nie pasują mi jeszcze takie fryzury. smile Poza tym z moimi włosami można zrobić absolutnie wszystko i będzie się to trzymać. smile
      A takie mi się podobają:
      http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja5.jpg
      Tylko bez tej grzywki

      http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja6.jpg

      http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja8.jpg

      http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja9.jpg

      http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja7.jpg

      http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/fryzfantazja12.jpg

      Co myślicie? Może zbyt "odważne"?
      • 24.11.09, 15:56
        Może nie zbyt odważne, ale zbyt wyrafinowane. Widziałam Twoje zdjęcia, MZ te
        fryzury nie są absolutnie dla Ciebie. Ale stylistką fryzur nie jestem, więc mogę
        się mylić.
        • 24.11.09, 19:49
          lili-2008 napisała:

          > Może nie zbyt odważne, ale zbyt wyrafinowane. Widziałam Twoje zdjęcia, MZ te
          > fryzury nie są absolutnie dla Ciebie. Ale stylistką fryzur nie jestem, więc mog
          > ę
          > się mylić.

          Zgadzam się w 100%
          p.s trzecia fryzura koszmarna.

          --
          http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
          • 24.11.09, 19:50
            Przepraszam pomyliło mi się coś.
            Nie trzecia koszmarna tylko pierwszasmile
            --
            http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-06,,,,,blanc,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,990099.png
      • 24.11.09, 15:58
        ja nie trawie tego, ze kazda PM bez wzgledu na typ urody zawsze jest
        'przylizana', gladka, poupinana, nalakierowana.....
        ja sama nie bylam i kocham frzyury naturalne, np. te fale gladkie i blyszczace
        sa przepiekne, a te 'poszarpance' ciekawe ale malo praktyczne, zrobia sie
        pozniej takie nijakie straczki, no chyba, ze ktos super Ci upnie
        • 24.11.09, 16:04
          No właśnie ja też nie chce być przylizana z kokiem z tyłu. wink Mam
          nadzieje znaleźć takiego fryzjera który poradzi sobie z takim
          poszarpaniem, miałam coś podobnego na studniówkę i trzymało się
          super. smile Jak pisałam mam strasznie podatne włosy ale też długo się
          trzymają. Kwestia tylko i wyłącznie dobrego upięcia moim zdaniem. smile

          Lili rozumiem, że sugerujesz, że mam zbyt pospolitą urode do takich
          fryzur? wink To żart oczywiście. To w takim razie co mniej więcej
          proponujesz?
          • 24.11.09, 16:06
            Zia, a może nam pokaże4sz to zdjęcie fryzury ze studniówki? To da obraz sytuacji smile
          • 24.11.09, 16:09
            Zia, wstaw to zdjęcie ze studniówki wink
            • 24.11.09, 16:11
              Dopiero w weekend, bo w Krakowie tego nie mam. wink
              • 24.11.09, 16:14
                To pokaż też tę suknię, o której już nie raz wspominałaś smile
                • 24.11.09, 18:17
                  Ale ona na zdjęciu nie wygląda tak fajnie, zwłaszcza przy tych
                  perełkach które tutaj są pokazywane. wink Ale pokaże.
                  A powiedzcie co myślicie o tych fryzurach?
                • 24.11.09, 18:18
                  Mnie sie podobaja fryzury 2,3, i 4 dla ciebie. Zwlaszcza do rudej
                  czupryny smile
                  • 24.11.09, 18:26
                    Fryzury... ciekawe wink
                    A chcesz mieć jakiś welon do tego czy coś?
                    MZ te fryzury to już same w sobie robią całość. Nie wiem czy dodanie
                    czegokolwiek będzie dobrym pomysłem.
                    • 24.11.09, 18:29
                      Zielone krawaciki dla N. Niech coś w końcu będzie i o nim wink

                      http://blogs1.marthastewart.com/.a/6a00d83451e44269e20120a6cd8133970b
-pi
                      • 24.11.09, 18:36
                        Śliczne, ale mój N. strasznym tradycjonalistą jest, więc nie wiem czy
                        da się namówić. smile A zaraz o nim będzie. wink
                        Co do fryzur to chciałabym welon, ale nie wiem jak przy takiej fryzurze
                        będzie wyglądać.
      • 24.11.09, 21:34
        Rozumiem, że nie chcesz być przylizana, ale czemu przesadzać w drugą stronę?
        Panna młoda "właśnie wstałam" nie wygląda najlepiej smile Chyba że chcesz robić
        wrażenie "zużytej"... Taka fryzura jest fajna na plener po ślubie, a na ślub
        może loki? Takie bardziej niegrzeczne, nie anglezy.

        http://tenpoundslighter.files.wordpress.com/2009/02/bride-with-red-curly-hair-and-short-wedding-veil1.jpg
        http://www.curly-hair-styles-magazine.com/images/wedding-hair-up-dos-for-curly-hair-10.jpg
        --
        Marzenia się spełniają.
        • 25.11.09, 09:47
          Ooo, ta pierwsza fryzura bardziej MZ pasuje do Zia.
      • 25.11.09, 09:41
        http://sandrafowke.files.wordpress.com/2009/06/sweeneytodd.jpg

        http://www.toxicshock.tv/news/wp-content/uploads/sweeney_todd_baker2.jpg

        http://gfx.filmweb.pl/blog/1032280/511979.1.jpg smile

        a tak na poważnie: zia, trochę fantazji i nieładu nie zaszkodzi
        Ale bez przesady, bo w niektórych rzeczach tylko modelki wyglądają dobrzesmile
        i to zazwyczaj tylko z jednej stronytongue_out
        --
        www.slubcywilny.info/
        DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
    • 24.11.09, 19:44
      Przejrzałam dzisiaj Pronovias, bo w sumie nie należy najbardziej oczywistych rozwiązań odrzucać. I takie sukienki mi się spodobały. Będzie w linku, bo nie chce mi się każdej wycinać. tongue_out

      Pronovias:

      1. Mahon - Mahon

      2. Macarena - Macarena

      3. Maldivas - Maldivas

      4. Marcela - Marcela

      5. Maria - Maria

      6. Gomera - Gomera

      7. Huesca - Huesca

      8. Galaica - Galaica


      Manuel Mota:

      1. Tunez - Tunez

      2. Tapiz - Tapiz

      3.Trento - Trento

      4. Trapieco - Trapecio

      5. Tampico - Tampico

      6. Tapioca - Tapioca

      7. Turia - Turia

      8. Terranova - Terranova

      9. Opera -
      Opera


      10.Sagrera - Sagrera

      11. Trono - Trono

      12. Chalia - Chalia

      13. Oleo - Oleo

      14. Orbita - Orbita

      Valentino Sposa:

      1. Aulide - Aulide

      2. Euridice - Euridice

      3. Griselda - Griselda


      Linki są w pdf. Jak pomyliłam jakieś nazwy to przepraszam. Co sądzicie? smile
      • 24.11.09, 20:22
        Mnie się te kiecki nie otwierają sad
        • 24.11.09, 20:41
          a mnie sie otwieraja i moja opinia:

          marcel
          turia
          trono

          PIEKNE

          a manule mota rozczarowuje
          • 24.11.09, 21:11
            Dzięki Monika, może pójdę po przymierzać za niedługo, tak sobie wstępne
            rozeznanie zrobić. smile
            • 24.11.09, 21:22
              Aulide jest cudowna...
              • 24.11.09, 21:35
                Też mi się podoba. smile Ale nie wiem czy Valentino Sposa jest w Madonnie.
                smile Nie podobają mi się tylko te kolory, nie sądze, żeby mi w takim było
                dobrze. Ale tak naprawde to nie wiadomo jak to będzie wyglądać "na
                żywo" taki kolor.
        • 24.11.09, 21:11
          Emily bo pewnie nie masz odpowiedniego programu, ściągnij sobie Acrobat
          Reader i będzie hulać. wink
      • 24.11.09, 20:47
        Wszystkie sukienki bardzo ładne, ale mi najbardziej podobają się:
        Macarena, Maldivas, Opera, Sagrera, Oleo, Euridice.
        Pozdrawiam smile
      • 24.11.09, 21:28
        Terranova jest PIĘKNA. I Aulide. Oleo i Griselda też niczego sobie.
        --
        Marzenia się spełniają.
    • 24.11.09, 19:50
      Mój narzeczony lubi klasykę. smile A poza tym jest dość duży i choć mieści się w normalnej rozmiarówce, to stwierdziliśmy, że może lepszym pomysłem będzie projektowanie garnituru dla niego. smile Znaleźliśmy bardzo fajnego projektanta.

      Garnitur - Marek Witt - klik

      A garnitur w taki:
      http://images6.fotosik.pl/574/1cb5eb1715ed4be4.jpg

      A powiem wam, że ten mój chłop to bardziej wybredny ode mnie jest. tongue_out
      Co myślicie?
      • 24.11.09, 20:17
        Garnitur szyty na miarę to jest klasa sama w sobie smile
        • 24.11.09, 21:07
          Też mi się wydaje, że to dobry pomysł. smile A z garniturami, zwłaszcza
          klasycznymi, jest jednak mniejszy problem z sukniami. Zobaczymy tylko
          ile ta przyjemność będzie kosztować. smile
          • 24.11.09, 21:25
            Ale ja nie rozumiem, co chcecie projektować w przypadku garnituru??? Uszycie na
            miarę wystarczy chyba, zwłaszcza, że pokazany garnitur jest klasyczny i prosty.
            Po co płacić projektantowi, jak po prostu salon Wam na miarę uszyje????
            • 24.11.09, 21:31
              Też mnie to zastanawia... Garnitur to garnitur, jeśli chcecie klasyczny, to
              wszędzie taki można dostać. Lili podawała kiedyś linka do sklepu/firmy z
              garniturami dla panów "oversize" smile

              Szycie miałoby sens, gdyby potrzebne było coś nietypowego... A tak... Szkoda
              czasu i atłasu.
              --
              Its
              a new dawn,
              its a new day,
              its a new life for me...
              And Im feeling good.
            • 24.11.09, 21:38
              Wiesz, na targach też niby było mnóstwo klasycznych garniturów, ale wszystkie były straszne! Ten garnitur który pokazałam jest "zaprojektowany" właśnie przez tego pana. A tutaj pan ma też prosty zaprojektowany przez tego projektanta garnitur i wygląda super. Jest jakaś dyskretna różnica, może to użycie innych materiałów, albo coś ale różnica jest. Zdjęcie:
              http://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/11/oliwiaikrzysslub2.jpg
              • 24.11.09, 21:49
                ooo moja koleżanka z liceum na zdjęciu big_grin
                --
                florystyka ślubna
                Zapraszamy na sabat smile
                strefa ślubna
              • 24.11.09, 22:38
                Ja tam nie widzę różnicy, klasyczny czarny garnitur dobrej jakości zawsze
                wygląda dla mnie tak samo. Inna sprawa, że ci panowie młodzi z brzuszkiem i
                łysinką w wieku lat dwudziestu kilku też wyglądają dla mnie jakby z jednej
                fabryki wyszli... Mam jakąś ślepotę na mężczyzn wink
                --
                Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                oni ciekawi siebie.
                ich4pory.blogspot.com
              • 25.11.09, 00:22
                Obejrzyj sobie garnitury "Bytom". w nowej galerii Bonarka jest ich sklep. Żadne
                tam Sunset Suits i inne
                • 25.11.09, 00:34
                  Są też na Piwnej i w M1. I też na miarę.
                  --
                  Its
                  a new dawn,
                  its a new day,
                  its a new life for me...
                  And Im feeling good.
              • 25.11.09, 09:51
                Vistula może Ci uszyć garnitur na miarę, linia Lantier. Dobre jakościowo
                materiały (wełna na zew i wew), wszystko pięknie dopasowane. Ceny ok. 2500.
                • 25.11.09, 11:10
                  Dostałam maila od projektanta i on projektuje na indywidualne
                  zamówienie. smile Najpierw jest analiza kolorystyczna, potem projekt i 3-4
                  przymiarki. Cena za garnitur około 2000 zł. smile Czyli opłaca się bardzo.
                  On też dobiera dodatki. Także najprawdopodobniej się zdecydujemy. A
                  cena moim zdaniem jest bardzo kusząca.
                  • 25.11.09, 11:29
                    Cena bardzo dobra, a nie ma to jak garnitur na miarę. Na pewno będzie świetnie
                    leżał.
                    • 25.11.09, 11:58
                      garnitur na miare to kompletnie inna bajka, dla tych, ktorzy polecaja Vistule,
                      polecam uszyjcie sobie gajer w pracowni /tzn Waszym rzecz jasna mezczyznom/
                      zobaczycie roznice!!!!
                      • 25.11.09, 12:12
                        Vistula też szyje na miarę.
                        • 25.11.09, 15:55
                          Wklejam ku przestrodze. Okropne kolory/odcienie, aż mi niedobrze jak
                          na to patrzę uncertain

                          http://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/23/7012.jpg
                          • 25.11.09, 19:36
                            Ku przestrodze część 2.

                            Tym razem sukienki dla druhen.
                            Ja jestem na nie takiemu misz-maszowi.
                            Zia, wybierz jednolite sukienki dla druhen, przynajmniej
                            kolorystycznie.

                            http://pics.gallery.weddingbee.com/4940.wedding_weekend_5.jpg.resize
                          • 25.11.09, 19:46
                            Te zaproszenia wyglądają, jakby wpadły do szpinaku... I chociaż szpinak
                            uwielbiam, to nie jest to zbyt apetyczne.
                            --
                            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                            oni ciekawi siebie.
                            ich4pory.blogspot.com
                          • 26.11.09, 10:34
                            Okropne, fakt, ten odcień zielonego wyjątkowo mało udany. A przecież zielony
                            bywa czasami świetny. Sama chcę zielone akcenty, być może na zaproszeniach
                            również, ale nie takie...
                            • 26.11.09, 11:28
                              No rzeczywiście mdłe strasznie i bardzo nieudane połączenie. Nie o
                              takich odcieniach myślałam.
                • 27.11.09, 14:32
                  Dzwoniłam do Vistuli, bo zaciekawił mnie pomysł uszycia na miarę garnituru u
                  nich( mój N bardzo lubi tę firmę)i dowiedziałam się, że:
                  cena zależna od wybranego materiału i rozmiaru- 2,5- 5 tys. zł
                  czas realizacji- ok. 3 tyg.
                  wpłata połowy kwoty przy zamówienia, druga połowa przy odbiorze
                  • 27.11.09, 14:45
                    Będziecie się w takim razie decydować na szycie?
                    • 27.11.09, 14:58
                      Na pewno wybierzemy się do sklepu i zobaczymy jakie są materiały, możliwości, itd. Myślę, że to fajny pomysł, mój N. jest wybredny, więc szycie na miarę to dla niego najlepsze wyjście. Będzie miał strój, taki jaki sobie wymyśli smile i najważniejsze, tak jak pisałaś wcześniej, Lili, idealnie pasuje, elegancja sama w sobie wink
                      • 27.11.09, 15:23
                        A to jest szycie na miare czy projektowanie? Bo to jest różnica. smile W
                        sensie czy wybieracie sobie w gotowego projektu i jest on uszyty, czy
                        specjalnie dla was ktoś od podstaw tworzy projekt? Cena bardzo
                        przystępna też. W ogóle to faceci mają łatwiej, naprawdę świetne
                        garnitury można kupić za 3 tys spokojnie, a u nas trzeba się bardzo
                        postarać żeby kupić zjawiskową suknie za 3 tys.
                        • 27.11.09, 15:34
                          No raczej szycie na miarę. Ale czy Wam zależy na jakimś nietypowym garniturze?
                          Bo jeśli N. chce standardowy tylko dobrze dopasowany to nie widzę sensu
                          projektowania.
                          • 27.11.09, 16:28
                            Lili, no niech ma chłopak tę analizę kolorystyczną przy czarnym garniturze...
                            --
                            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
                            oni ciekawi siebie.
                            ich4pory.blogspot.com
                        • 30.11.09, 22:24
                          My projektowaliśmy garnitur dla P.

                          Niestety typowe modele odpadały,zwłaszcza marynarka musiała być
                          uszyta "pod" mojego mężawink
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6k6nlgdi2a78h.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/iv09k6nlqzoqxmy2.png
        • 24.11.09, 21:45
          Ja mam dwie refleksje:

          1. Gdzie nie wejde (jestem na etapie podgladactwa) to lament nt polskiego chlopa: ooo, takiego krawatu to Moj nie zalozy... bo krawat , wpisz odpowiednio : za kolorowy, za fioletowy, za zielony, za zloty, alboniedajbuk - rozowy ...

          Czy oni zyja w odcieciu od swiata? Ja wiem ze na forum trudno faceta zaciagnac, ale nakierujcie im TV pilota na BBC, ARTE, nawet EURONEWS - to zobacza swiat pelen mlodych mezczyzn noszacych w sytuacjach zawodowych i nie tylko KOLOROWE, dopasowane do reszty krawaty!No i ze od dwoch sezonow do lask wrocily WASKIE krawaty i sie juz nie mota grubych i szerokich windsorow ... (No chyba ze na 2010 zmienia sie tryndy)

          2. Ci sami oporni na kolory i nowinki mezczyzni nie potrafia sie za to oprzec presji pan z salonow i daja sobie zalozyc koszmarne i niepasujace do okazji plastrony i blyszczace kamizelki z obic tapicerskich...Tu kolory im jakos nie przeszkadzaja...

          • 24.11.09, 22:36
            prunilla napisała:
            >
            > Czy oni zyja w odcieciu od swiata? Ja wiem ze na forum trudno faceta zaciagnac,
            > ale nakierujcie im TV pilota na BBC, ARTE, nawet EURONEWS - to zobacza swiat p
            > elen mlodych mezczyzn noszacych w sytuacjach zawodowych i nie tylko KOLOROWE,
            > dopasowane do reszty krawaty!

            "Ci w telewizji to jacyś geje są albo metroseksualni!" - odpowiedź faceta, przy
            czym ostatnie słowo jest wymawiane co najmniej tak, jakby było trujące. Mój
            Mężczyzna dokładnie tak reaguje. To nie oznacza, że nosi plastron i kamizelkę z
            obicia smile Ale do kolorowych krawatów podchodzi jak pies do jeża.
            --
            Beware the
            BRIDEZILLA!
            • 25.11.09, 20:01
              A mój nie ma najmniejszego oporu przed założeniem kolorowego krawata. Nawet
              rozważa różowy, żeby się dopasować do mojej sukienkismile
              Co prawda jeszcze nic różowego nie ma, bo to w sumie nie jego kolor (najlepiej
              mu w kolorach ziemi- wszelkie brązy, pomarańcze, rudości, zielenie), ale to nie
              znaczy że trzęsie się na samo słowo różowysmile
              Mój brat, który ma ciemną karnację nosi różowe koszule lub swetry i nie uważam
              żeby źle w tym wyglądał...co prawda nie jest jakimś wymoczkiem tylko raczej
              postawnym facetem więc myślę że to też zależy od postury i stylu ciuchów...
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/6xptd05fg6qpaeiv.png
            • 30.11.09, 22:27
              Dosłownie jakbym mojego męża słyszała...pomijajac fakt,że on ogólnie
              nie przepada za krawatami, nie wyobrażam sobie go w czymkolwiek
              różowym...nie i jużsmile

              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6k6nlgdi2a78h.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/iv09k6nlqzoqxmy2.png
    • 25.11.09, 21:33
      Tak jak pisałam wybrałam się dzisiaj zobaczyć co inne kwiaciarnie mają mi do zaoferowania. I zdążyłam być tylko we Floristice.Ale miło się rozczarowałam. smile
      Poprzednim razem jak tam byłam, zostałam prawie, że zbyta, teraz pani bardzo miło mnie przyjęła. Zaproponowała mi trochę inne a trochę takie same rozwiązanie jak pani Ewa, oczywiście rozwiązań pani Ewy nie zdradzałam. wink Wizja Floristicy na moją dekoracje wygląda tak:

      - Mój bukiet to byłaby eustoma, takie róże białe z zielonym(Avelange czy coś takiego) i jakieś trawki czy coś.

      - Dla dziewczyn bransoletki(tutaj akurat to samo co u pani Ewy)

      Dekoracja sali:


      - Na schodach niskie roślinki doniczkowe, obwiązane kokardką, pani pokazywała mi takie fioletowe coś, podobne do bzu. Brzmi nie najlepiej ale wyglądało fajnie.

      - Na tych szklanych drzwiach(co u pani Ewy były girlandy ze stroczyków) tutaj zaproponowano mi stroiki. Czyli takie kompozycje z kokardy i kwiatów. Trzy takie duże, po jednym na szybę.

      - W sali konsumpcyjnej, pani zaproponowała zamiast dekoracji sufitu, to do złamania przestrzeni dwa duże drzewka(takie naprawdę duże, wysokości człowieka) i dwa mniejsze.

      - Na oknach też jakieś dekoracje.

      - Na krzesłach kokardy z organzy.

      - Na stole to ta dekoracja co pokazywałam(ja ją zaproponowałam) , plus trzy mini dekoracje. Czyli tak samo jak u pani Ewy. Oprócz tego pani nalegała na materiał przez środek który komponował by się z tymi kokardami na krzesłach. Tylko taki normalny materiał, nie żaden świecący, czy tiul.

      - Dekoracja serwetek delikatna, tylko taka jedna trawka idąca od tej kokardy(czyli serwetki).

      - Najbardziej in plus zaskoczyła mnie dekoracja bufetów. Pani zaproponowała dać do bufetu, szklaną, taki prostokąt wypełniony wodą, z pływającymi świeczkami. Ciężko mi to wytłumaczyć, dlatego dodaje rysunek z painta. Na niebiesko są ściany, na czerwono bufet, na zielono ta dekoracja. http://images8.fotosik.pl/134/d852187e63cf8550.jpg

      - Dekoracja łazienki taka sama jak u pani Ewy

      Przyszli do nas goście, więc kościół potem. smile Co sądzicie o tej wizji?
      • 25.11.09, 22:01
        Myślimy, że już cała branża ślubna w Krakowie wie, że jest taka jedna laska co robi wesele za 100 000. I wiedzą jak wygląda. I są baaardzo mili, gdy ją widzą, bo każdy florysta chętnie zrobi dekorację za 10 000. Mało tego - wiedzą już, co zaproponować, żeby się spodobało. Ot, minusy ujawniania się nadmiernego w neciesmile
        • 26.11.09, 00:30
          Nie sądzę, żeby ktoś aż tak śledził to forum. wink
          • 26.11.09, 10:42
            Serio? To popatrz ile tu jest osób zajmujących się sprawą zawodowo - fotografów, kamerzystów. Ostatnio nawet w założonym przeze mnie wątku o jednym z hoteli wypowiadał się ktoś z pracowników (wcale się nie podszywał pod "osobę anonimową"). A ilu jest takich, którzy udają forowiczów? A ilu jest takich, którzy tylko czytają? Ci ludzie z tego żyją i śledzą takie miejsca jak to, choćby po to, żeby wiedzieć jakie są oczekiwania klientów.
            • 26.11.09, 11:30
              Być może niektórzy wykonawcy śledzą to forum, ale jest to forum
              ogólnopolskie, więc jaki procent usługodawców z Krakowa może tutaj być?
              Zresztą nawet jeśli, to super. Nie przeszkadza mi to zupełnie. wink
        • 26.11.09, 00:32
          w sumie moze tak byc smilesmilesmile
        • 26.11.09, 00:33
          ale eustoma Zia jest bardzo passe
          jako dodatek ewentualnie....
          • 26.11.09, 00:35
            Pani Ewa też proponuje eustome jako jeden z kwiatów. Jeśli chodzi
            dokładnie o kwiaty, to było wybrane na szybko na podstawie bukietu
            który mi się spodobał. smile
      • 26.11.09, 00:30
        Dalej. smile

        Dekoracja kościoła:

        - Na schodach dekoracja z roślin i świec. Tam są takie wielkie,
        betonowe schody i jest tak pusto przed bardzo, także fajny pomysł to
        jest.smile

        - Przed wejściem też sztaluga

        - W kościele, pani z Floristici miała zupełnie inną wizje. Chce
        zrobić na takich słupach jak tutaj:
        http://www.decorado.pl/main/img.php?f=pict_max&i=001001
        taką świeczkę, dokładnie tak jak na zdjęciu i do tego zwisające
        kwiaty. Bez tiulu czy czegoś.

        - Oprócz tego oczywiście też poduszeczkę kwiatową, dekoracje krzeseł
        i bukiet na ołtarz.

        - Kosz z płatków z różkami

        No i to chyba wszystko. smile
        Co myślicie? Powiem szczerze, że taka wizja też mi się podoba. wink
        Zobaczymy teraz ile nas jeszcze by to wyszło.
      • 26.11.09, 08:38
        zia86 napisała:


        > - Na schodach niskie roślinki doniczkowe, obwiązane kokardką, pani pokazywała m
        > i takie fioletowe coś, podobne do bzu. Brzmi nie najlepiej ale wyglądało fajnie
        > .

        może chodzi o wrzosy? uwielbiam jewink
        • 26.11.09, 12:39
          oo ja też się zgadzam, że dekoracje z wrzosów są piękne! Fajnie, jakby te wrzosy
          były w takich wiklinowych osłonkach (tzn. osłonka na doniczkę) - ładnie to
          wygląda smile Jak tutaj:
          http://www.ogrod.pl/sklep/zdjecia/normal/2562_1.jpg
          Tylko na obrazku są mało fioletowe te wrzosy, nie zrażać się tym.

          MZ ładniej by to wyglądało, niż te świeczki na schodach. Świeczki zgasną, wypalą
          się, będą coraz niższe a naturalne kwiaty zostaną.

          Zia, pochodź sobie jeszcze po kwiaciarniach i popytaj o pomysły tongue_out Potem z tych
          wizji wybierzesz swoją big_grin
          • 26.11.09, 16:32
            Zia, oglądałam teraz stronę internetową FlowerConcept. Też fajne dekoracje,
            obejrzyj. Może Ci się spodoba?
    • 26.11.09, 20:05
      Natja pisałaś o Floral Concept a ja dzisiaj się tam właśnie wybrałam.
      smile

      Nie zrobiło na mnie świetnego wrażenia, ale też nie zniechęciło mnie.
      Duży wpływ miało na to pewnie to, że rozmawiałam z asystentką, która
      była miła i bardzo się starała, no ale nie miała zbyt świeżych
      pomysłów. Niektóre rzeczy musiałam jej podpowiadać. Na razie nie chcę
      mówić co wybrałyśmy, bo ona prześle to szefowej a szefowa może mieć
      inną wizje i jakieś ciekawe pomysły. smile Powiem tylko, że bardzo
      zaintrygował mnie i spodobał mi się pomysł, postawienia w sali,
      takich 2m - 2.5m nie wiem dzbanów, takich jak na stole w których
      byłyby puszczone na bluszczu i zatopione kwiaty. smile

      Czy macie jeszcze jakieś florystki do polecenia? smile No i im dalej w
      las, tym widzę, że ciężej mi będzie wybrać.
      • 27.11.09, 09:24
        Asystentkami się nie przejmuj, daj szansę właścicielce i głównej florystce.
        Asystentki są do pomocy tylko, więc nie zniechęcaj się nimi smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.