Dodaj do ulubionych

jaki garnitur i jaka koszula?

24.01.10, 12:49
W jakiego koloru garnitur i jaką koszulę ubrać mojego narzeczonego
żeby pasował do mojej sukni w kolorze kości słoniowej?
Ja jestem blondynką, zamówiłam już suknię w kolorze kości słoniowej
i chciałabym mieć biało-fioletowy bukiet.

O ile swoją stylizację mam już dość przemyślaną to problem zaczął
się z doborem odpowiedniego stroju mojego narzeczonego. Zaczynam
żałować, że nie zamówiłam białej sukni bo wtedy wszystko byłoby
prostszesad

Proszę doradźcie mi jak ubrać mojego narzeczonego. Jemu jest
wszystko jedno ale jasny garnitur odpada. Zostaje wiec czarny,
grafit, granat lub brąz. Który z nich najbardziej pasuje do sukni w
kolorze kości słoniowej? Chciałabym też, żeby PM miał jakiś
fioletowy akcent, któr pasowałby do mojego bukietu, np. musznik.

Dla ułatwienie dodam, że PM też był kiedyś blondynem ale niewiele mu
już włosów zostałosmileŚlub mamy w połowie czerwca 2010.


Proszę o jakieś inspiracje.
--
croolewna.blox.pl/html
Edytor zaawansowany
  • 24.01.10, 12:52
    Koszulę pod kolor sukni.
    Krawat/musznik/co tam chcesz w kolorze fioletowym.
    Garnitur grafitowy.
    --
    IV. Modlić można się wszędzie. Najgorszym miejscem są świątynie. Panuje tam
    zaduch. (Z.Herbert)
  • 24.01.10, 13:08
    grafitowy i kosc sloniowa jakos mi nie pasuja, koszule zmienilabym na inny
    kolor, moze byc jasnolawendowy albo jasniutki szary
    wtedy moze białe wkiaty zmien na kremowe i u meza akcentem kremowym bedzie
    butonierka? sama nie wiem smile
    --

    http://img.weddingcountdown.com/ticker/sbcdyyfvn54.png
  • 24.01.10, 13:21
    Ja stawiam na ganitur w baaardzo ciemnym brazie.Koszula oczywiscie w
    kolorze sukni.
  • 24.01.10, 13:40
    tylko wtedy ten fiolet nie bedzie pasowal wink
    --

    http://img.weddingcountdown.com/ticker/sbcdyyfvn54.png
  • 24.01.10, 13:47
    Dlaczego? Zalezy jaki odcien.
  • 24.01.10, 14:06
    Czyli brązowy garnitur, koszula kość słoniowa, jakaś jasna ale nie
    biała kamizelka + fioletowy musznik?

    W sumie to ten fiolet nie musi być chyba elementem garderoby ale np.
    kwiatkami w butonierce...
    --
    croolewna.blox.pl/html
  • 24.01.10, 14:54
    Gdzie dodasz fiolet, to już od Ciebie zależy, ale jeśli nie na muszniku, to jaki
    chcesz dać musznik?
    --

    biusta
    i
    biuściki.
  • 24.01.10, 16:32
    może musznik jakiś jasny, np. taki sam jak koszula czyli kość
    słoniowa uncertain ?
    --
    croolewna.blox.pl/html
  • 24.01.10, 17:01
    A moze po prostu krawat filetowo-ecru? Np. taki,tylko w Twoich
    kolorach?
    http://www.mojekrawaty.pl/data/offer/1/00000719/2331/hkQGgFHKTRNaG
XTgAGfF.jpg
  • 24.01.10, 17:04
    croolewna napisała:

    > może musznik jakiś jasny, np. taki sam jak koszula czyli kość
    > słoniowa uncertain ?

    Nie jestem jakimś ekspertem, ale zawsze wydawało mi się, że krawat dobiera się
    do koszuli na zasadzie kontrastu, a nie pod kolor... Przecież musznik w kolorze
    koszuli w ogóle nie będzie widoczny.
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 24.01.10, 21:04
    Litości, tylko nie musznik... szczególnie "szczerzepolski" =
    fatrygowany i na sznurku, uszyty z obrusa plamoodpornego 100%
    poliester... Zasada najogólneijsza - każdy element garderoby męskiej
    podszyjnej, o ile nie jest własnoręcznie zamotany, świadczy w myśl
    zasad dress code o nieobyciu i nuworyszostwie mężczyzny... dlatego
    albo jedwabny wiązany fular spięty ewentualnie srebrną szpilą
    (do koszuli z łamanym kołnierzykiem i sudrutowej marynarki), albo
    wersja najklasyczniejsza z możliwych - wiązany, jedwabny
    krawat
    , koszula na spinki z bawełnianego adamaszku, i
    dwuczęściowy garnitur z wysokoskrętnej wełny.

    I skąd to przekonanie, że do sukni w kolorze kości słoniowej pasuje
    wyłącznie brązowy garnitur??? Zwłaszcza, że powinien to być
    właściwie garnitur antracytowy z drobnym dodatkiem brązowej przędzy
    w tkaninie; "brązowość" widac wówczas głownie w naturalnym świetle,
    w sztucznym wygląda jak cieplejszy odcień antracytu - to tzw. bardzo
    gorzka czekolada. Inna sprawa, że brytyjscy gentlemani zawsze
    twierdzą z uśmiechem, że każdy kolor garnituru może być elegancki,
    nawet brązowy i zielony, pod warunkiem że jest... czarny lub szary wink

    Dlatego do sukni w kolorze kości słoniowej jak najbardzie będzie
    pasował klasyczny, czarny, dwuczęściowy garnitur, względnie
    antracytowy lub gorzkoczekoladowy (bardzo ciemny). Koszula z
    bawełnianego adamaszku w odcieniu sukni, krawat dobrany do Twoich
    dodatków - czyli może być fioletowy lub srebrnawo-fioletowy, plus
    mała przypinka w klapie marynarki. Wtedy już bez poszetki. Bukiet
    ecru-fioletowy - jak najbardziej pasuje, akcent fioletowości możesz
    wzmocnić srebrną biżuterią z ametystami, ładną ma Apart i Yes
    (kolczyki i bransoletka, ewentualnie mała zawieszka na delikatnym
    łańcuszku)
  • 24.01.10, 21:17
    Callja, bardzo lubie czytac Twoje wypowiedzi. Mi tez troche rozjasnily w glowie,
    na pewno skorzystam z rad.

    I prawde mowiac podziwiam, ze chce Ci sie wszystko powtarzac 1000 razy wink

    --
    http://tickers.nuvis.org/2010-05-08/H2/F22/T8.png
  • 24.01.10, 21:32
    rockiemar napisała:

    > I prawde mowiac podziwiam, ze chce Ci sie wszystko powtarzac 1000
    razy wink


    No nie mam chyba innego wyjścia wink ale tym bardziej cieszę się, gdy
    ktoś posłucha tego mojego marudzenia - choć i tak nie mam złudzeń,
    że musznik na sznurku + kamizelka z poliestru czy mucha na rzep do
    garnituru długo jeszcze będą straszyć na polskich Panach Młodych sad
  • 24.01.10, 21:29
    dziękuję za poradę, przy okazji douczyłam się jaki to jest
    antracytowysmile

    A teraz pytanie z innej beczki: rozumiem że musznik odpada, a mucha
    może być tylko pod warunkiem że bedzie samodzielnie zamotana, tak?
    --
    croolewna.blox.pl/html
  • 24.01.10, 21:42
    croolewna napisała:
    mucha
    > może być tylko pod warunkiem że bedzie samodzielnie zamotana, tak?

    O musze ciutek napisałam w odpowiedzi dla rockiemar wink

    A wracając do sedna sprawy: mucha ODPADA. Dopuszczalna jest bowiem
    wyłącznie jako dodatek do SMOKINGU, czyli stroju wieczorowego. A w
    stroju wieczorowym nie wypada uczestniczyć w ceremonii w kościele,
    nie wolno go też założyć przed godziną 18.30 i/lub zmrokiem. Zawsze
    mówię, że mucha do (o zgrozo) klasycznej marynarki plus (jeszcze
    gorzej!) koszuli z klasycznym kołnierzykiem sprawia, że Pan Młody
    wygląda jak zdziwaczały profesor uniwersyteczki albo... Korwin-
    Mikke. Smacznego :-p

    Ogólnie masz do wyboru (jak pisałam wczesniej):
    - krawat: jedwabny, do klasycznego garnituru i koszuli, wiązany
    własnoręcznie
    lub
    - fular: także jedwabny, wiązany, ewentualnie spięty srebrną
    szpilą, załozony do wydłużonej, surdutowej marynarki i koszuli z
    łamanym kołnierzykiem
  • 24.01.10, 21:43
    Aha - o zasadach obowiązujących strój Pana Młodego pisałam sporo w
    wątkach caprichito i lvivianki wink z przykładami zdjęciowymi wink
  • 24.01.10, 22:21
    A do fraka muchy nie wolno nakładać?
    --
    II. Należy kochać Bogów, bo to oczyszcza serce. (Herbert)
  • 24.01.10, 22:40
    Do fraka jak najbardziej wolno założyć muchę - białą, wiązaną, wraz
    z matową kamizelką z białej piki; ale chodzi wyłącznie o frak
    WIECZOROWY, tj. widywany najczęsciej na dyrygentach orkiestr
    symfonicznych. Jest to najbardziej oficjalny ze strojów balowo-
    wieczorowych, wolno go założyć dopiero od około godziny 19.30-20.00.
    Do kościoła w myśl zasad savoire-vivre'u w fraku nie wolno wkroczyć
    w celu uczestnictwa z Mszy św., bo "zabawowy" strój świadczy o braku
    szacunku Pana Młodego do sfery sacrum. To samo zastrzeżenie (w
    stroju "do zabawy" nie nalezy uczestniczyć w przeżyciach
    religijnych) dotyczy smokingu - także będącego strojem typowo
    wieczorowo-balowym (do którego zawiązujemy z kolei czarną muchę).

    Tak więc finalnie obie wersje z muchą - czyli frak wieczorowy i
    wieczorowy smoking - odpadają jako strój Pana Młodego.

    Panu Młodemu przystoi jeszcze ewentualnie tzw. frak dzienny, zwany
    mylnie surdutem angielskim (a naprawdę "żakietem męskim"). Ale do
    niego nakładamy koszulę z klasycznym kołnierzykiem, jedwabny krawat
    wiązany i jedwabną, szyta na miarę kamizelkę. W wątku caprichito
    wklejałam juz kiedyś ten link z zeszłorocznego ślubu
    arystokratycznego - panowie, włącznie z Panem Młodym przywdziali
    fraki dzienne:
    www.royalpress.nl/categories.php?cat_id=323&sessionid=4ef4fdafefcde474c4b872f98da2a28d
  • 24.01.10, 22:58
    Dzięki za obszerne wyjaśnienie smile

    A czy możesz powiedzieć cokolwiek na temat garniturów ze stójką? Bo szczerze
    powiem, nie wyobrażam sobie ani koszuli do tego, ani czegoś pod szyją. No i jak
    jest ze stosownością?
    --
    "Stara panna na wydaniu." (by Abirek)
  • 25.01.10, 00:14
    Garnitur ze stójką (czyli "a'la przewodniczący Mao") to raczej
    wersja półoficjalna, popołudniowa, niezobowiązująca. Strój ma
    nieeuropejskie pochodzenie, więc nie ma jeszcze miejsca w oficjalnym
    dress code. Zakłada się do niego najczęsciej po prostu T-shirt,
    czasem cienką lnianą koszulę bez kołnierzyka. Czasami nosili się tak
    kiedyś policjanci z Miami wink Właśnie z tego serialu pochodzą
    początki mody zakładania przez mężczyzn T-shirtu do marynarki (Dona
    Johnsona ubierał m. in. Armani), podobnie jak od "Pretty woman"
    dziewczyny zaczęły zakładać żakiety do dżinsów wink

    Szczupły mężczyzna o smukłej szyi może w tym stroju wyglądać bardzo
    interesująco, to świetny strój na popołudniowe spotkanie z
    przyjaciółmi, ale na pewno nie na ślub czy oficjalne przyjęcie.
  • 25.01.10, 08:18
    Ja mam wrażenie, że mój Mężczyzna (chudzielec o pociągłej twarzy i długich
    włosach) w każdym krawacie wygląda na "wyciągniętego". Bywa, że nosi tego typu
    koszule i doskonale mu pasują... Stąd marzył mu się taki garnitur. Ale w sieci
    są zdjęcia z koszulą ze stójką. I to tworzy efekt koloratki. T-shirt na ślub to
    może lepiej nie... Teraz go muszę od dzwonów odciągnąć, bo się właśnie obraził,
    że skoro stójka nie, to dżinsy.

    (Przepraszam, że się tu z prywatą do wątku croolewny wtrącam, mam nadzieję, że
    nie ma mi za złe smile)
    --
    II. Należy kochać Bogów, bo to oczyszcza serce. (Herbert)
  • 25.01.10, 17:23
    misself napisała:

    > (Przepraszam, że się tu z prywatą do wątku croolewny wtrącam, mam
    nadzieję, że
    > nie ma mi za złe smile)

    Oczywiście że niesmile
    --
    croolewna.blox.pl/html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.