Dodaj do ulubionych

znienawidzona panna młoda -księżniczka

23.03.10, 13:35
Czytając wasze weselne "wspomnienia" z poprzedniego wątku wszedzie
spotykałam się z krytyką sukni "księżniczkowych", tzw. bez oraz
upięć, koków itp.itd.

Jestem dziewyczną z dużego miasta, pracujaca z ludźmi, na wyskom
stanowisku, interesujaca się moda, pielegnacja itp.
A mimo to moja suknia podchodzi bardziej pod kategorię bez, niż
sukien wspólczesnych - skromnych, lejacych się, tzw "ciązowych".

Coraz częsciej widzę,że w slonach dziewczyny bardziej kieruja się
modą, niż swoim wygladem i marzeniami.
Bo dla mnie ślub to spełnienie marzeń, realizacja bajki, dzieciecych
snów.
Suknia to ucieleśnienie tych marzeń... taka jakiej nigdy, nigdzie
inadziej nie założe.

Czemu tak przekreslacie idee panny młodej - księzniczki?

Obserwuj wątek
    • zia86 Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 13:38
      Tutaj nie wchodzi o to, że ogólnie nie lubimy dużych sukien. Tylko o
      przesadę. wink Ja np. celowałam w rybki ale okazało się, że w
      księżniczkach jest mi lepiej. Dlatego też wyszukałam suknie w tym
      fasonie która jest oryginalna i nie wygląda jak beza. Ogólnie
      księżniczka nie jest zła ale musi być wyważona, jakaś fajna
      oryginalna sukienka w tym fasonie jest super, do tego welon czy jakaś
      ozdoba bo nie chodzi o to, żeby dać welon, diadem, rękawiczki i nie
      wiem jeszcze co. Stylizacja księżniczki może być fajna byle byłaby z
      umiarem. smile
      --
      Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
    • foczkaka Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 14:06
      Może dlatego że nie dla wszystkich ślub to
      "spełnienie marzeń, realizacja bajki, dzieciecych
      snów."
      wink
      A suknia to nie
      "ucieleśnienie tych marzeń... taka jakiej nigdy, nigdzie
      inadziej nie założe."

      Może kiedyś chciałam byc księżniczką, ale to było 20 lat temu. Juz dawno mi
      przeszło wink
      A ślub nie jest jedynym, wymarzonym, najpiękniejszym dniem w moim życiu. Po
      prostu kupiłam suknię, która mi się podobała. Bez żadnej filozofii.
      --
      -------------------

      nowe, nowe idzie smile
    • magdalena.ko Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 14:31
      mogę wypowiedzieć się dlaczego ja nie będę mieć księżniczki smile. na
      forum pojawiłam się już po wybraniu sukienki, więc powiedzmy, że
      byłam obiektywna wink.

      nawet jako mała dziewczynka nigdy nie chciałam być księżniczką (tzw.
      fazy na różowy również nie miałamsmile, zatem jako i dorosłe już
      dziewczę nie czuję potrzeby urzeczywistniania "wymarzonej bajki" (no
      bo jak, skoro jej nie byłowink. Mam 22 lata i wolę podkreślić swoje
      atuty (póki jeszcze sąwink obcisłą rybką niż ukrywać je pod wielką
      sukienką. To ja mam być przede wszystkim ładna, a dopiero w dalszej
      kolejności sukienka. Ona ma być tylko dodatkiem, który mnie nie
      przytłoczy. Poza tym zawsze wiedziałam, że nie chcę wielkiej
      sukienki z praktycznego punktu widzenia: chcę się trochę poprzytulać
      do świeżo upieczonego męża - w rybce będzie mi łatwiej wink.

      Nie mierzyłam bezy. Jestem jasną naturalną blondynką o bardzo
      delikatnej urodzie. Nie chciałam być zatem słodką księżniczką
      (fuuujwink. Przymierzyłam właściwie dwa fasony sukienek: rybkę i
      grecką. W obu wyglądałam podobno ładnie i z wdziękiem, na pewno w
      obu czułam się naturalnie i dobrze. I to przy wyborze sukienki jest
      najważniejsze smile. Jeśli ktoś ma podobne odczucia przy księżniczkach,
      to widocznie jest o.k.

    • misself Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 14:37
      madziulkak napisała:
      > Czemu tak przekreslacie idee panny młodej - księzniczki?

      Bo księżniczki istnieją w bajkach.
      Nie jestem Sylwusią, nie marzę o diademie, karocy i księciu na białym koniu. Nie
      traktuję dnia ślubu jako dnia spełnienia marzeń, bo staram się spełniać swoje
      marzenia na co dzień. I one obejmują trochę ważniejsze rzeczy niż wielka biała
      kieca.
      --
      Kraków? poWOLNOŚĆ smaku!
    • chocoladette Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 14:47
      Dla mnie suknia beza wygląda jak z zupełnie innej bajki wink
      Wyfiokowane panny w kokach, lokach i sukniach na krynolinie nie wyglądają dobrze
      w stroju wybitnie wieczorowym/balowym w sobotnie popołudnia.

      > Bo dla mnie ślub to spełnienie marzeń, realizacja bajki, dziecięcych
      > snów.

      o naiwności ...
      --
      http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-08,,,,,transparent,mois,frisefleurviolette,28,4,2010-07-10,006666.png
      • freciczka Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 15:07
        Kolejna niespełniona księżniczka....wink
        Ja fazę różu przechodziłam, księżniczek też, ale po pierwsze miałam wtedy 7 lat,
        a po drugie nigdy nie łączyłam tych marzeń ze ślubem...w ogóle nie miałam
        żadnych wyobrażeń "o tym" dniu. Dla mnie jest on ważny, bo wraz z mężem staliśmy
        się rodziną, a nie dlatego że do tej pory nie otrząsnęłam się z cukierkowych
        marzeń.
    • makuffka Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 15:08
      ja w sukience typu książniczka byłabym raczej przebrana niż ubrana,
      a zależy mi, aby wyglądać ładnie, ale i naturalnie. to mam być ja po
      prostu, a nie jakiś wyimaginowany stereotyp panny młodej. co więcej,
      nie marzyłam nigdy o takiej sukience, podobają mi się inne rzeczy po
      prostu.
      niemniej, jak ktoś lubi, dobrze wygląda i marzył o tym całe życie,
      to nie widzę powodów, by mu arbitralnie zabraniać czy posądzać o zły
      gust. każda sukienka, którą tu się pokazuje ma wyglądac na pannie
      młodej, a nie na modelkach. co więcej, moda ślubna wychodzi
      naprzeciwko takim marzeniom, chyba nawet bardziej niż marzeniom o
      skromnych, naturalnych sukienkach. a forum nie jest do końca
      miarodajne, bo mam wrażenie że w realu model księżniczkowy ma się
      świetnie i wcale nie widać jego zmierzchu. bez obaw, kupuj to, co
      chcesz i baw się dobrze, to twój dzień przecież smile
      • elske Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 15:53
        Ja miałam gorset i spódnicę . Zawsze chciałam założyć suknie epokową.W szkole
        przez rok miałam zajęcia z rysunku zawodowego.Przerabialiśmy stroje damskie i
        męskie wszystkich epok. Mój ślub był jedyna okazję ,żeby założyć właśnie taką
        suknię smile.

        Co do sukienek rybek, trzeba być wysoką i proporcjonalnie zbudowana ( nie chodzi
        tu o rozm.36, ale o zaznaczona talię , płaski brzuch i ładna linie bioder) żeby
        dobrze w tej sukience wyglądać.Sukienka musi mieć "czas na rozbieg": u góry
        przylega do ciała ,na linia kolan rozszerza się ku dołowi. Niska osoba w tej
        sukni może wyglądać śmiesznie , a przy srednim wzroście i większym rozmiarze
        zamiast wygladać jak rybka można przypominac fokętongue_out.
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
        "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
        • stworzenje Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 16:33
          elske napisała:

          > sukni może wyglądać śmiesznie , a przy srednim wzroście i większym rozmiarze
          > zamiast wygladać jak rybka można przypominac fokętongue_out.

          to jest tak naprawdę najważniejszy punkt, nawet przed modą. Co pasuje danej
          figurze i w czym dobrze wygląda i się czuje dana osoba.No i wygoda.
          Tak jak z każdym fasonem sukienek,tak i księżniczkowy fason widziałam na kilku
          osobach że wyglądał super, a na innych ot wciśnięte na siłę bo podobno tak się
          robi uncertain.


          --
          w reportażu, jak w życiu - nie ma powtórzeń.
    • callja Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 16:16
      madziulkak napisała:

      > Czemu tak przekreslacie idee panny młodej - księzniczki?
      >


      Bo najczęściej idea księżniczki autentycznej (choćby Anny, co spadła
      z konia wink ) ewoluuje niebezpiecznie w kierunku tzw. polskiej
      księżniczki prowincjonalnej - czyli kok z pierdyliona loczków,
      blaszany diademik ze szkiełkami, kilometrowe tipsy, solaryjna
      opalenizna, suknia 7 metrów w obwodzie spódnicy i bukiet niczym koło
      od ciężarówki. Oczywiście wszystko na raz wink

      Opisałam sytuację ciut ironicznie, ale niestety
      ślubnoksiężniczkowatość ma tendencję do zsuwania się w przesyt i
      kicz. Faktu, że można pięknie wyglądać w bogato zdobionej
      sukni z rozłożystą spódnicą NIKT nie neguje!!! Sęk w tym, by w
      komplecie nie dodać do tej sukni stylizacji a'la Disney + McDonald w
      jednym wink a z tym bywa już gorzej...
    • odsrodkowa Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 16:20
      Szczerze mówiąc oprócz forum nie widzę tych skromnych sukienek w realu.
      Zdecydowanie królują bezy.

      Jak byłam mała to nie marzyłam o ślubie. Zresztą jak byłam starsza, to też
      niekoniecznie wink Mam wiele innych marzeń na których realizacji się skupiam. A w
      dniu ślubu chcę po prostu wyglądać odpowiednio do sytuacji, i czuć się wygodnie
      i w zgodnie z własnym gustem i stylem. Jeżeli najlepiej wyglądałabym w
      księżniczkach, to starałabym się znaleźć taką najmniej księżniczkową, bo z
      rodziną królewską nic wspólnego nie mam wink

      Jakbym miała założyć bezę, to wolałabym własnoręcznie wziąć i zjeść to koło i
      gorset- moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z elegancją i ładnym wyglądem, a
      bardzo dużo z kiczem i infantylnością.

      --
      Siła odśrodkowa jest siłą bezwładności. Oznacza to, że pojawia się ona tylko w
      układach nieinercjalnych i jest właściwie siłą pozorną - czyli nie jest
      powodowana konkretnym oddziaływaniem, ale wynika z ruchu samego układu odniesienia.
      • misself Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 16:25
        odsrodkowa napisała:
        >
        > Jakbym miała założyć bezę, to wolałabym własnoręcznie wziąć i zjeść to koło i
        > gorset

        Ja bym wolała zjeść bezę niż ją zakładać na siebie big_grin
        --
        "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
        half end up with children."
        (z "Ally McBeal")
        • odsrodkowa Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 16:29
          Ehhh Miss, się czepiasz słówek tongue_out
          --
          Siła odśrodkowa jest siłą bezwładności. Oznacza to, że pojawia się ona tylko w
          układach nieinercjalnych i jest właściwie siłą pozorną - czyli nie jest
          powodowana konkretnym oddziaływaniem, ale wynika z ruchu samego układu odniesienia.
            • juz30 Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 17:03
              Jestem niska - 160 cm, rozmiar 42. Już po zakupie sukienki - księżniczki wink Marzeniem moim od co najmniej 10 lat była sukienka zwiewna, odcinana pod biustem. Bardzo niegrzecznie śmiałam się z gorsetów i bezowatych sukienek koleżanek. Po przymierzeniu mojej wymarzonej empire zobaczyłam w lustrze bezkształtną dużą tubę.. heh.. A w księżniczce mam zachowane proporcje i wylądam całkiem kobieco i ładniesmile Żadnych kół, rękawiczek, koków, diademów i olbrzymich bukietów.
              Myślę, że rzeczą najważniejszą jest zachowanie umiaru. I nie tylko w ubiorze smile
    • budyniowa123 Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 16:52
      Ja nie lubię bez bo:
      1. mi się nie podobają
      2. 90% panien młodych niczym się od siebie nie różni
      3. są ciężkie, niewygodne, błyskające, mają za dużo materiału
      4. bo nie traktuję ślubu jako spełnienia marzeń a i tak nigdy marzeń o
      księżniczkach nie miałamsmile
      5. są drogie. To akurat tyczy wielu ślubnych sukni, tych "trendy" też. Ale ja
      nie chciałam wydawać na sukienkę 1000, 2000 zł i więcej. Bo nie.

      --
      www.slubcywilny.info/
      DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ZAPRASZAMY!
      • elske Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 17:21
        Wiecie co, myślę że własny ślub, to jest jedyny dzień , kiedy można ubrać na
        siebie te wszystkie falbanki, koronki, tiule, wisiorki, rękawiczki, szale,
        diademy halki .I nawet jeśli ktoś stwierdzi ze to kicz maksymalny, to większość
        zrobi to z przymrużeniem oka.Bo to panna młoda właśnie,bo każda ma inny pomysł
        na ten dzień.Nawet jeśli pózniej wszystkie panny młode ubrane są na "jedno kopyto".

        Gorset jest super dla dziewczyn, które chcą sobie talie zrobić, maja fałdki (nie
        nie chodzi tu o roz 50 )i chca je "przytrzymać".

        Dobrze jest iść do wypożyczalni z pomysłem na siebie.Ale dobrze też przymierzyć
        kilka fasonów. Bo może się okazać, że najkorzystniej będzie się wygladać w
        sukni, na ktorą w życiu by się młoda nie zdecydowałasmile.
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
        "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
        • misself Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 18:42
          elske napisała:
          > Dobrze jest iść do wypożyczalni z pomysłem na siebie.Ale dobrze też przymierzyć
          > kilka fasonów. Bo może się okazać, że najkorzystniej będzie się wygladać w
          > sukni, na ktorą w życiu by się młoda nie zdecydowałasmile.

          Z drugiej strony, Elske, chyba każda z nas przed ślubem miała choć raz na sobie
          jakąkolwiek sukienkę, długą czy krótką - i wie, że dobrze jej w empire, a źle w
          linii A albo że dobrze w spódnicy na halce, a źle w golfach.

          Te zasady przecież też mają zastosowanie do sukien ślubnych, to nie jest tak, że
          na co dzień się ubieramy źle, a nagle w dniu ślubu chcemy ubrać się w sukienkę,
          w której będziemy wyglądały dobrze... W dzisiejszych czasach większość kobiet
          wygląda dobrze częściej niż raz w życiu, bo dbanie o siebie, makijaż, fryzura,
          staranny dobór stroju to element codzienności.
          --
          Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
          oni ciekawi siebie.
          ich4pory.blogspot.com
          • gold-fish Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 20:04
            ile bajek tyle księżniczek wink Moim zdaniem są rózne rodzaje tych
            księżniczkowatych sukien ślubnych... Przeglądając zamieszczane zdjęcia
            tych wymarzonych kiecek czasami aż mnie skręca, że komuś się ona podoba...
            I niestety projektanci sukien ślubnych od lat zarzucają wieszaki takimi
            sukniami. Z drugiej strony za suknię Very W. albo Pana V dałabym się
            pokroić wink)) Ciekawe, że tylko strój księżniczki nadal ,,funkcjonuje" w
            modzie, a strój księcia (super papers, białe ratuzy) już nie !
            --
            Dobre wybory = dobre życie
          • sajolina Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 20:55
            Tu nie chodzi o to, ze beza jest znienawidzona, to jest raczej przesyt bezamismile

            Każda PM chce wyglądać w dniu ślubu pięknie,jak "księżniczka" inaczej nie byłoby
            tu tych wszytskich wątków. Ale nie dla każdej księżniczka równa się beza, a już
            na pewno niekoniecznie beza z diademem, kołem, anglezami w brokacie i
            rzeźnickimi rękawiczkami.Brakuje tylko berła tudzież różdżki i skrzydełek. A
            niestety jak się popatrzy na portale aukcyjne z kieckami, to księżniczka
            niepodzielnie nadal króluje i to w dodatku najczęściej z w/w ustrojstwami. Już
            nie mówiąc o tym, że gorset naprawdę nie pasuje na każdą figurę.

            W rezultacie panny młode są z metra cięte jak mikołaje w supermarketach. Nuda po
            prostu. A ja bym np wolała, żeby moja stylizacja wzbudziła zachwyt i zapadła w
            pamięć, a nie zlała z setką innych.

            Poza tym te kiecki są często ciężkie, niewygodne i drogie, czego niektóre PM
            wolą uniknąć.

            Ale podstawą jest oczywiście dobranie sukienki do figury - jeśli beza pasowałaby
            mi bezsprzecznie najlepiej, to oczywiście wzięłabym taką. Ale diadem i
            rękawiczki odpadają choćby nie wiem cosmile

            Do autorki - chcesz mieć bezę, to miej bezę, ale nie dziw się, że nie padniemy z
            zachwytu, bo naprawdę nie każdemu się to podoba.
        • chocoladette Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 10:31
          elske napisała:
          > Wiecie co, myślę że własny ślub, to jest jedyny dzień , kiedy można ubrać na
          > siebie te wszystkie falbanki, koronki, tiule, wisiorki, rękawiczki, szale,
          > diademy halki .I nawet jeśli ktoś stwierdzi ze to kicz maksymalny, to większość
          > zrobi to z przymrużeniem oka.Bo to panna młoda właśnie,bo każda ma inny pomysł
          > na ten dzień.

          Ja uwazam wrecz przeciwnie, panny mlode nie maja w wiekszosci pomyslu na siebie,
          wiec gromadnie wciskaja sie w bezy z koralikami, bo sa przeciez takie slubne.
          Bardzo wyraznie zetknelam sie z tym sama szukajac pomyslu na sukienke.

          --
          http://www.enceinte.com/F,mariage,2009-10-08,,,,,transparent,mois,frisefleurviolette,28,4,2010-07-10,006666.png
    • reirei Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 23.03.10, 20:49
      Ja generalnie do księżniczek nic nie mam, ale sama nią raczej nie
      jestem. Owszem, przeżywam swój ślub i wesele, ale nie traktuję tego
      jak spełnienie marzeń z dziecięcych lat czy najpiękniejszy albo
      najważniejszy dzień w życiu, bo przecież później też przeżyję wiele
      pięknych chwil a ślub jest tylko jedną z nich.

      Dla mnie suknia też jest bardzo ważna, ale najważniejsza jest
      wygoda, dlatego w życiu nie założę kiecki z halką na kole, czy bez
      ramiączek, bo wiem, że będę się w takiej sukni źle czuła. Na
      początku też szukałam sukni lekkiej, zwiewnej i lejącej i, chociaż
      bardzo dobrze się w nich czułam i wyglądałam, to jednak nie było
      tego rażenia piorunem i myśl "to jest MOJA suknia". W końcu
      znalazłam suknię, która jest zupełnie inna niż przymierzałam
      wcześniej i z wyglądu chyba będę trochę księżniczką, ale za to z
      charakteru raczej nie wink

      --
      pajacyk
      • sierzgu Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 10:30
        Już samo hasło "panna młoda-księżniczka" jakoś nie bardzo. Ja się
        zapieram rękami i nogami przed sugestiami otoczenia chcącego
        najwyraźniej żebym się PRZEBRAŁA za kogoś, kim nie jestem, a nie
        UBRAŁA do własnego ślubu.
        Ale rozumiem, że są dziewczyny które chcą się poczuć jak księżniczki
        właśnie. Nie codziennie jeździ się karetą czy chodzi w diademie,
        albo lata śmigłowcem czy też bierze udział w profesjonalnej sesji
        zdjęciowej z tymi wszystkimi próbnymi makijażami i innymi cudami smile
        Tak jak ja nie co dzień szyję sobie sukienkę u krawca według własnej
        fanaberii. Zabawne jest tylko jak taka księżniczka spada z tego
        konia i wraca do swojego M2, wiecie, o co chodzi wink No ale cóż.
    • martina.15 Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 10:14
      jest beza i beza i naprawde mozna miec cudowna rozszerzana suknie i nie ocierac
      sie o kicz.

      ja przymierzalam proste, koronkowe rybki i nalozono mi "beze" i moje psiapsiola,
      najwiekszy wrog takich kiecek, odpadla bo tak swietnie to wygladalo.
      naprawde to zalezy od figury, od mozliwosci i od gustu smile

      moze byc taka, imho przeladowana, za duzo, za mocno, za ciezko
      http://www.jola-moda.pl/pages/simpleviewer2/images/ashley.jpg
      a moze byc cos wbrew rozmiarom cudownie lekkiego i pasujacego pannie mlodej
      podobna ale bez kwiatka na przyklad smile
      http://www.princess-slub.pl/gallery/Emmi_Mariage/IMG_2858_acapulco.jpg
      --
      Hanusia tu...
      J&P
      ZAPRASZAMY DO ŁAZIENKI smile
      • stworzenje Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 18:49
        martina.15 napisała:

        >
        > moze byc taka, imho przeladowana, za duzo, za mocno, za ciezko
        > http://www.jola-moda.pl/pages/simpleviewer2/images/ashley.jpg
        > a moze byc cos wbrew rozmiarom cudownie lekkiego i pasujacego pannie mlodej
        > podobna ale bez kwiatka na przyklad smile
        > [img]http://www.princess-slub.pl/gallery/Emmi_Mariage/IMG_2858_acapulco.jpg[/im
        > g]


        pierwsza propozycja przynajmniej 3 rzeczy każda z innej parafii na tej
        sukni-czyli by uszył 3 z danym motywem z tej jednej.Wrota,stora,kotara, zasłona
        i beza jak znalazł
        Druga zdecydowanie można zabrać kwiatka i super wygląda. Są dziewczyny którym
        takie ułożenie spódnicy pasuje.Mnie poszerza,ale już np. marinie bardzo
        pasowało. Nie można mieć do tego szerokich bioder!
        Podobnie z obrożą-krotka szyja i masywne ramiona wyglądają strasznie w czymś takim.

        --
        w reportażu, jak w życiu - nie ma powtórzeń.
    • marina111 Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 10:23
      MI sie wydaje ze nie chodzi o sama suknie ale o to ze te dziewczyny tak chca
      się zrobic na ksiezniczki ze przesadzaja i to przestaje byc estetyczne. Suknia
      ok, ale do tego welon, diadem, kolczyki, kolia, rękawiczki, bykiety ze
      sztucznymi perełkami i ostry makijaż. Poprostu przestaje byc widac urode
      dziewczyny tylko zaczyna się bal przebierańców.
      Jesli jakas dziewczyna ma ochcote a po za tym dobrze wygląda w sukni bezie to
      uwazam ze powinna ja włozyc.
    • szampanna Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 10:52
      Ja tam lubię suknie - bezy, byle minimalistyczne wink
      To znaczy - bardzo mi się podoba krój sukni z wielkim dołem i
      dopasowaną górą (niekoniecznie gorsetem), ale musi to być zupełnie
      pozbawione ozdób, falbanek itd. Sam krój robi ten przepych smile
      Nawet przymierzałam się przez moment do zakupu takiej kiecy marki
      Cymbeline, w kolorze czerwonym - ale okazało się, że niestety
      tragicznie pogrubia mi dół sad
      A rzeczywistość jest taka, że księżniczki (i producenci) nie
      potrafią poprzestać na wersji minimum, tylko ładują świecidełka,
      drapują spódnice, doszywają różyczki i licho wie co jeszcze - i w
      tym momencie jest to koszmarek jakich wiele. A mogło być pięknie.
      • lvivianka Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 24.03.10, 12:17
        Ja uwazam, ze jak komus sie podoba to czemu nie. Ale z 2 strony, w Pl pokutuje
        jeszcze taki stereotyp, ze suknia inna niz beza nie jest SLUBNA. Uraczyla mnie
        nim ostatnio moja kolezanka, gdy wspomnialam, ze W ZYCIU nie zaloze bezy. Chce
        lekka suknie o fasonie mi odpowiadajacym. Bezy sprawiaja, ze kazda PM wyglada
        identycznie. Ja jak siebie w takiej zobaczylam (a jak, chcialam przymierzyc
        jedna, troche nawet dla zratu), to zobaczylam olbrzymia kope materialu, niczym
        stog siana. Zdecydowanie nie dla mnie.
    • rockiemar Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 30.03.10, 18:14
      Idee panny mlodej - ksiezniczki przekreslam, bo nie jestem 5-letnia dzieczynka,
      tylko dorosla kobieta, ktorej jedynym marzeniem i celem zycia nie jest wielka
      balowa suknia i zlotowlosy ksiaze na bialym rumaku.

      Tym bardziej nie jestem zwolenniczka "polskiej" pretensjonalnej ksiezniczki
      slubnej, pieknie wyrazonej na ponizszych zdjeciach:

      http://farm3.static.flickr.com/2001/2402296539_fe9491b230.jpg

      http://www.isuknie.pl/wp-content/uploads/2008/07/suknie_slubne_04.jpg

      http://i710.photobucket.com/albums/ww107/slubnakarolex/sukniakomis.jpg

      http://images03.olx.pl/ui/2/96/57/17888957_1.jpg

      http://fryzury.info/fryzury/fryzury-dlugie-48.jpg


      Podobaja mi sie natomiast suknie o mocno rozszerzonym dole, jak np. te:

      http://www.marshu.com/articles/images-website/articles/vera-wang-wedding-gown/vera-wang-wedding-gown-white-princess-white-rose.jpg

      http://image.examiner.com/images/blog/wysiwyg/image/bridalwars-kate.jpg

      http://www.bodahoy.com/wp-content/uploads/pronovias-2.jpg

      http://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20091005/JESUSP-1-113855_L.jpg

      --
      http://tickers.nuvis.org/2010-05-08/H2/F22/T8.png
    • memphis90 Re: znienawidzona panna młoda -księżniczka 31.03.10, 12:53
      Modasmile Ja mierzyłam rybki i podobne, ale najlepiej wyglądałam w
      sukience ze spódnicą "w bezę". Nie była jakoś przesadnie wielka, ale
      jednak beza. Przed samym ślubem okazało się dodatkowo, że gorset się
      zrobił przyciasnawy i wpijał się w talii- ale co tam wink Suknia nie
      jest przecież aż tak ważna- liczy się fakt zawarcia ślubu.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka