Dodaj do ulubionych

czy powinien coś dać?

10.09.10, 15:05
Jeżeli dziewczyna wybiera się na ślub w rodzinie i bierze ze sobą kolegę(nie chłopaka) jako osobę towarzyszącą,to czy ten chłopak powinien dać jakąś kasę na czepek?
Edytor zaawansowany
  • dziewushka 10.09.10, 15:34
    Mogą być pieniądze, może być drobny prezent(możecie się na niego złożyć razem-idziecie jako para-mimo, że nie jesteście razem). Z pustą ręką trochę głupio składać życzenia, a nie składać w ogóle życzeń jeszcze gorzej. tongue_out
    Miałam kiedyś taką sytuację i mój partner miał się dorzucić do koperty(do mojego taty, bo wtedy nie byłam samodzielna finansowo big_grin), ale postanowiliśmy że wspólnie kupimy prezent. tongue_out
    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2011091001101130.png
    zapraszam na mój wątek:
    forum.gazeta.pl/forum/w,619,116220556,116220556,wszystko_zwiazane_ze_slubem_i_weselem_POMOCY_.html
  • asiu-la83 10.09.10, 15:45
    Ja uwazam, ze osoba towarzyszaca (i to obojetnie czy chlopak czy nie chlopak) moze jedynie kupic kwiatki/czekoladki, do koperty nie powinna sie dorzucac, bo jak nazwa wskazuje ta osoba ma nam towarzyszyc i idzie do ludzi, ktorych nie zna, wiec czemu ma byc obciazona kosztami za prezent?
  • zoselin1987 10.09.10, 16:01
    Uważam podobnie jak asiu-la.
    Nie raz byłam jako osoba towarzysząca i kupowałam bukiet,żebym nie czuła się nieswojo. Ponadto mój kolega zabronił mi dorzucać się do koperty twierdząc,że idziemy na wesele do jego rodziny i nie wypada,żebym się dorzucała.
    Sytuacja ma się nieco inaczej z chłopakiem,ale to chyba oczywiste. Wtedy wydaje mi się,że się kupuje wspólnie prezent lub wspólnie decyduje ile dać w kopertę.

    --
    http://www.enceinte.com/F,mariage,2010-02-15,,,,,,annees,frisefleurviolette,14,4,2011-08-27,.png
  • krapheika 10.09.10, 16:49
    Jesli ide wylacznie jako osoba towarzyszaca i nie mam nic wspolnego z rodzina to na pewno nie dorzucalabym sie do koperty.Niby z jakiej racji?gdyby mi ktos powiedzial, ze mam sie dorzucic to bym mu powiedziala, by poszukal innej osoby towarzyszacej.Jedyne co bym zakupila to kwiatek i tyle, by z golymi rekoma zyczen nie skladac.
  • nick_ze_hej 10.09.10, 17:25
    Mało, że grzeczność dziewczynie wyświadcza, to jeszcze ma jakieś koszty ponosić? Niby z jakiej racji?
    Kwiaty jakieś ewentualnie, ale nic więcej.
  • joanka-r 10.09.10, 19:30
    ''to czy ten chłopak powinien dać jakąś kasę na czepek?''
    co to jest czepek?
    swoją drogą, on sie godzi pójść z tobą i wyświadcza ci przysługę, dlaczego niby ma ci dokładać do tego czepka? Frajera szukasz chyba?
    --
    w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

    Objaw przedawkowania Radia Maryja.
  • ruda_80 11.09.10, 00:43
    No właśnie co to jest kasa na czepek?
  • kaban2007 11.09.10, 22:27
    mówi się tak potocznie ...
  • hilda1007 11.09.10, 22:50
    Chyba nie tak bardzo potocznie, bo w życiu nie słyszałam. Zresztą nie widziałam też młodej mężatki potrzebującej czepka (w związku ze ślubem, bo może w szkole pielęgniarsiej trzeba, nie wiem). Gdybym szła na wesele jako osoba towarzysząca, a gość " główny" odmówiłby przyjęcia składki, zaproponowałabym zakup kwiatów. Zaznaczam, że zarabiam.
  • krapheika 11.09.10, 23:12
    Iiiiiiiiiiiiiiii historia sie klania "dac na czepek" to nic innego jak dac koperte.Jak sobie byscie przypomnialy dawne obyczaje to skojarzylybyscie, ze panna mloda po slubie nosila czepekbig_grin O oczepinach slyszaly a o czepkowym nie?nie zalamujcie mniebig_grin W niektorych regionach choc zwyczaje sie zmienily nazwa "czepkowe" pozostala.Tak jak pozostaly oczepiny.
  • ruda_80 12.09.10, 12:31
    To, że biorę ślub nie oznacza, że muszę znac staropolskie obyczaje ślubne. Co innego oczepiny (które zresztą obecnie nie mają prócz nazwy nic wspólnego ze starymi obrzędami), a co innego używane jeszcze gdzieś regionalnie jakieś "zbieranie na czepek". Poza tym dawac na czepek , dla mnie oznaczałoby dawanie prezentu, czy też tej koperty tyko pannie młodej, bo młody chyba na czepek nie zbiera, a prezent państwo młodzi otrzymują wspólnie.
  • krapheika 12.09.10, 15:38
    ruda_80 napisała:

    > To, że biorę ślub nie oznacza, że muszę znac staropolskie obyczaje ślubne.
    Gratuluje ignorancji i nieznajomosci tradycji wlasnego kraju.Na temat zwyczajow ludowych jest mowa od pierwszej klasy szkoly podstawowej, nie trzeba w celu zapoznania sie ze zwyczajami brac slubu.

    Co i
    > nnego oczepiny (które zresztą obecnie nie mają prócz nazwy nic wspólnego ze sta
    > rymi obrzędami)
    A przepraszam czemu oczepiny to cos innego?oczepiny i dawac na czepek wywodza sie z tej samej tradycji staropolskiej, nie probuj tlumaczyc wlasnej niewiedzy.Moze i zwyczaje oczepinowe sie zmienily, ale nazewnictwo jak widac nie.

    , a co innego używane jeszcze gdzieś regionalnie jakieś "zbieran
    > ie na czepek". Poza tym dawac na czepek , dla mnie oznaczałoby dawanie prezentu
    > , czy też tej koperty tyko pannie młodej, bo młody chyba na czepek nie zbiera,
    > a prezent państwo młodzi otrzymują wspólnie.

    Hmm wujek google nie gryzie, zbieranie "na czepek" jest ogolnie przyjetym zwrotem pojawiajacym sie nawet w podrecznikach szkolnych. Zgodnie z twoja logika nie rob oczepin, bo to tez dotyczy tylko"panny mlodej", pan mlody bedzie pokrzywdzony, a przeciez wesele jest wspolnetongue_out
  • ewelinka_1986 11.09.10, 23:21
    rowniez popieram poprzedniczki,
    raz bylam na weselu z chlopakiem (ale bylismy para bardzo krotko wtedy) i on zaprosil mnie na wesele jako os towarzyszaca w sumie na pre dni przed. On dal prezent a ja kupilam bukiet zeby przy skladaniu zyczen nie czuc sie niezrecznie.
    --
    http://s2.suwaczek.com/20101016570222001277060510.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka