Dodaj do ulubionych

rezygnuję z kwiatów od gości

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:15
Na zaproszeniach i zawiadomieniech ślubnych mamy zamiar napisać taki tekst:
prosimy o nieprzynoszenie kwiatów ciętych. Pieniądze przeznaczone na wiązankę
można podczas składania życzeń wrzucić do specjalnej skarbonki, której
zawartość Państwo Młodzi przeznaczą na słuszny cel.
Proza: nie mamy pralki... A poza tym nie lubię kwiatów ciętych i uważam, że
moja wiązanka w zupełności wystarczy. Nie mówiąc o tym, że żal mi kwiatów
kiszących się potem w wiadrach... O pieniądzach na nie wydanych nie
wspominając... Co o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: sabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 19:10
    Apelowałam o to kilka dni temu. Jednak apelowałam aby tym słusznym celem nie
    była pralka ale pomoc dzieciom w domu dziecka. Aby zamiast kwiatów gości
    podarowali czekoladki, zabawki, pluszaki, przybory szkolne. Wszyscy będą mieli
    poczucie, iż nie tylko myśleli o sobie podczas własnego ślubu
  • Gość: sabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 19:15
    Masz taki sam nick jak ja i takie samo ip jak ja. Kim jesteś??? I skąd piszesz?
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 09:17
    Huh, przepraszam, że mam taki sam nick - już zmieniam... A wracając do tegmatu:
    sorry, winnetou, pracowałam kiedyś w domu dziecka i wiem, co się dzieje z
    czekoladami, pluszkami i innymi rzeczami ofiarowanymi przez młodożeńców (bo to
    nie jest takie rzadkie). Co do mnie, to nie mam zamiaru się umartwiać tylko
    dlatego, że wypada, żebym podczas wesela nie myślała tylko o sobie. W sumie
    podejrzewam, że to będzie jedyny czas, kiedy będę mogła wreszcie o sobie
    pomyśleć, bo zawsze myślę o kimś innym, a o sobie na ostatnim miejscu. Każda
    kobieta, która chodzi do pracy, uczy się, mieszka z mężczyzną i nie ma pralki,
    doskonale mnie zrozumie!!! Zwłaszcza, że nie mam jej od sześciu lat. Wyrzuć
    swoją pralkę, to pogadamy... za kilka lat. Tymczasem pozdrawiam z Gdańska.
  • 06.04.04, 09:22
    popieram. Poza tym nie uważam, aby trzeba było przy okazji slubu robić akcję
    charytatywną. Ktoś kiedyś dobrze na tym forum napisał, że jest duzo takich
    osób, które na co dzień nie pomagają a w tym włąsnie dniu nagle robia sie
    święci.
    A kwiatów w wiadrach oczywiscie szkoda, ale można je np wykorzystać na
    przystrojenie stołu weselnego
  • Gość: Mała IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.04.04, 09:40
    Chciałabym się dowiedzieć co dzieje się z tymi pluszakami i słodyczami - czyżby
    dzieci były już tak zasłodzone że z odrazą patrzą na takie prezenty - sama
    miałam taki pomysł i nie wiem czy jest taki dobry!!!!
  • Gość: aha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 15:35
    Słodycze nie docierają w ogóle, pluszaki po kilku dniach lądują poszarpane w
    kiblu.
  • 05.05.04, 17:17
    i nie ma z tego powodu żadnej sensacji. Na zaproszeniach napisaliśmy, że
    prosimy o wsparcie fundacji, puszka będzie i już.
    --
    Tak powszechnie oskarżano ją o pożeranie małych dzieci, że aż miała ochotę
    złapać jakiegoś bachora i ugotować go, żeby się przekonać, o co właściwie tyle
    jazgotu.
  • Gość: agape IP: *.teleaudio.com.pl 26.04.04, 09:19
    to tupanie nóżka zdarza się w każdym poście na tym forum. To, że znalazłyście
    faceta wcaLe nie oznacza, że jesteście królewnami. Dzieci z domu dziecka
    przestają istnieć w dzień waszych ślubów? Wszyscy biedni i potrzebujący
    zawieszają swoją marną egzystencje, bo WY MACIE ŚLUB? Dziewczyny, trochę
    rozsądku i ... serca... A skoro jesteście zakochane powinniście mieć go wiele
    także dla innych... Nikt Was do tego nie zmusi, ale... może jednak warto?
  • 06.04.04, 11:09
    wiesz, ale przecież ci goscie skoro ich zapraszasz to chyba będą mnieć dla
    ciebie jakieś koperty z pieniedzmi bądz prezenty.nie możesz poprosić cioć aby w
    parę osób kupiły ci tę pralke?
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:25
    Róznica polega na tymze zazwyczaj oprócz koperty daje się niestety kwiaty,
    których nie trawię i nie znoszę. Poza tym jestem praktyczna i nie widzę powodu,
    dla którego pieniądze, które i tak są wydawane, i to na rzeczy tak ulotne, nie
    mogłyby być spożytkowane rozsądniej. Przecież każdy przynosi kwiaty za około 30-
    50 zł. Wystarczy, że 20 osób da mi po 50 zł - to już jest 1000 zł i pralka jak
    marzenie. A jeśli byłby tych osób więcej, mogłabym sobie kupić cały potrzebny
    sprzęt AGD, tzn. taki, którego jeszcze nie mam. A zawartość kopert wydam sobie
    spokojnie na remont lub operację oczu, albo na inny potrzebny cel.
  • 06.04.04, 11:40
    gorzej z realizacją
    skąd ta pewność że dostaniesz dodatkowe 50 zeta zamiast kwiatów?
    można ładne kupić za 20 zeta smile
    dywagacje
    ale powodzenia zyczę smile
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:44
    Hm, racja, ale jeśli rozpowiem wszystkim, że nie znoszę takich kwiatów, to mi
    przecież nie przyniosą, po co robić przykrość Pannie Młodej w dniu ślubu? Nawet
    20 zł - i jestem 400 zł bliżej pralki. Ech... Pralka...
  • 06.04.04, 13:04
    a nie możesz wziąc tej praleczki na raty?
    bo to tak jakbyś slub dla pralki brała wink
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 14:17
    Hm, przyznam, że o tym myślałam, ale to nawet nie o to chodzi, żeby była pralka
    (choć nie ukrywam, że jej posiadanie jest od pewnego czasu moją niezbyt skrytą
    pasją). Chodzi o sam fakt - czemu goście mieliby mi kupować kwaity, których nie
    lubię i których nie potrzebuję, skoro mogą mi dać dokładnie tyle pieniędzy, ile
    by na nie przeznaczyli? Dodam dla porządku, że pieniędzy co prawda nie lubie za
    bardzo, ale za to ich niezmiernie potrzebuję smile
  • Gość: kon IP: *.crowley.pl 07.04.04, 20:19
    Mam lepszy pomysł. Zaproś ludzi na ślub z weselem, a jak Ci dadzą prezenty i
    pieniądze to powiedz, że impreza się nie odbędzie - zaoszczędzisz na wydatkach
    na wesele a pieniądze od gości otrzymasz. Proste nie??
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 15:37
    A to to już było chamskie. JA NIE LUBIE KWIATOW!!! NIENAWIDZE!!! To dlaczego
    mam jes dostawać? Bo tak każe tradycja? Tradycja każe, żeby wziąc ślub
    kościelny i nie mieszkać pięć lat z facetem przed ślubem!!!
  • Gość: mk IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.05.04, 14:11
    Jacie!!! Dziewczyno nie żeń się zostań cwaniakiem od inwestycji! Ale jesteś
    wyrachowana - gdzieś ty chłopa znalazła który by cię chciał ???? Pewnie jesteś
    spod Byka lub Skorpiona
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 09:32
    naprawdę proszę o opinie, nie wiem, co mam zrobić...
  • 26.04.04, 10:41
    Przepraszam, ze to napisze ale pomysl Twoj wydaje mi się lekko nietaktowny. O
    ile rzeczywiscie palasz taka awersja do kwiatow to moze wspomnij o tym
    osobiscie podczas kiedy to bedziesz zapraszac swoich gosci ale absolutnie nie
    pisz o tym na zaproszeniu. I niestety nie powinnas wymagac aby Twoi Goscie
    zamiast tych kwiatkow wrzucili pieniadze do specjalnej skarbonki. Kojarzy mi
    sie to z jakas jalmuzna raczej, chyba nigdy nie zdobylabym sie na taki gest.
    Jesli juz liczylabym moze skrycie, ze ktory z Gosci przeznczy te kwote na cos
    innego ale na pweno nie wymusilabym czegos podobnego utawiajac skarbonke ... Z
    punktu savoir-vivre`u kompletna porazka ...Nie rob tego ...
  • 08.04.04, 11:26
    jesli zapraszasz gości tylko na ślub bez zaproszenia na wesele to otrzymasz od
    nich kwiaty ale nie sadzę abyś jeszcze dostała jakiś prezent (tutaj mogę się
    mylić, ale tak mi się wydaje)
    jeśli zaś zapraszasz gości na slub i wesele, będą mieć dla ciebie prezenty lub
    kopertki z jakąś kwotą pieniężną (ci co ich oczywiscie na to stać, ale nie
    sadzę abyś gości bezkopertowych nie wpuściła na salę weselną).
    stawianie ich przed faktem że kwiatów nie chcesz tylko przy zyczeniach wrzućcie
    mi coś do puszki na moją pralkę może wywołać mieszane uczucia - bo ktos kto ma
    przygotowaną kopertę lub prezent może poczuć że jeszcze od niego coś chcesz
    wymusić.
    jesli jest to wesele w stylu nie wypuszczę gości zanim im nie wymiotę ostatniej
    złotówki z kieszeni możesz załatwić to tak
    zbieranie na wózek
    za godz zbieranie na wyprawkę
    za godz licytacja tańca z panną młodą
    za godz ....
    na pewno coś wymyslisz smile

    a teraz wracając do pytania
    jesli nie lubisz kwiatów podziel te co dostaniesz, połowę oddaj matce drugą
    teściowej
    one się ucieszą a ty nie bedziesz musiała zmieniać w nich wodę i na nie patrzeć
  • 08.04.04, 13:35
    Wszystko zależy od tego, czy Twoji goście są bardziej, czy mniej przywiązani do
    tradycji ślubnych. Jeżeli bardziej, to możesz na przykład położyć otrzymane
    kwiaty na grobie rodzinnym. Jest to ładny i tradycyjny gest pamięci o osobach,
    które nie będą mogły być na Twoim weselu. Myślę, że sami goście dając kwiaty
    czynią tym samym symboliczny gest sympatii i podziękowania tobie i Twojemu
    Nażeczonemu za zaproszenie na wasz ślub. Dodatkowo, Ci goście, którzy wyznają
    taką zasadę, jak Ty, że szkoda marnować pieniędzy na kwiaty, dadzą Ci na pewno
    pieniądze, lub kupią tylko jeden symboliczny kwiat. Zaufaj trochę swoim gościom,
    daj im szansę wink
    Co do prezentów i tej wspomnianej pralki, przypomniała mi się sytuacja na ślubie
    mojej przyjaciółki. Ona wcześniej powiedziała nam, swoim znajomym, co chce, jaki
    model i gdzie to można kupić, sami składaliśmy się na te sprzęty, każdy według
    swoich możliwości. To jest rozwiązanie pośrednie.
    Jeśli przywiązanie do tradycji jest nikłe a goście są otwarci, na nowe pomysły
    możesz po prostu wprowadzić listę prezentów - szczególową i konkretną. Każdy sam
    zdecyduje ile mam przeznaczyć na Twój ślub, z kwiatami czy bez, Ty dostaniesz,
    to, czego oczekujesz i wszyscy powinni byc zadowoleni wink
    Życzę powodzneia smile
  • 13.04.04, 13:07
    proponuje nie robic przyjecia weselnego ale z zaoszczedzone pieniadze kupic
    sobie pralke. No chyba ze chesz na weselu zarobic na pralke....
    Skad ludziom takie pomysly przychodza do glowy : dopisek zeby nie przynosic
    kwiatow cietych....
    Czy ty jestes tak nieokrzesana czy tylko troche "niedopracowana" ?
    --
    ________________________________________________________
    .
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 15:52
    Jestem po prostu konsekwentna w swoich działaniach. Jeśli nie lubię kwiatów, to
    nie chcę się zmuszać do tego, aby je przyjmować. Wiem, że w niektórych główkach
    to się trudno mieści - jak można nie lubić kwaitów? To daj mi wiarę, skoro
    pojecie problemu Cię przerasta - nie zyczę sobie kwiatów - ani na moim weselu,
    ani na pogrzebie.
  • 14.04.04, 23:47
    Bylismy kiedyś na ślubie, gdzie Państwo Młodzi napisali, że proszą o nie
    przynoszenie kwiatów ciętych. Pieniądze przeznaczone na kwiaty miały być
    wrzucane do specjalnego koszyczka. Było strasznie głupio, okazało się, że
    właściwie każdy kupił jakiś kwiatek "na wszelki wypadek" i... zostawił w
    samochodzie, żeby "w razie czego przylecieć". Nie wiem, ile pieniędzy w
    rezultacie trafiło do koszyczka, w każdym razie w gronie znajomych do dziś mówi
    sie ze śmiechem o "tym slubie z koszyczkiem". Nie jest to chyba miłe
    wspomnienie ze slubu...
  • Gość: ryża małpa IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 13:36
    Troche sie zgadadzam z tralalumpkiem - my potrzebujemy kasy na pralki i inne
    rzeczy więc po prostu nie zrobiliśmy wesela tylko bardzo ograniczony obiad a
    zaoszczedzone pieniadze wydamy na wicie gniazdka.
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 15:49
    Sorry, ale zostałam źle zrozumiana. Nie chę kwaitów w ogóle i kropka. Nie chcę
    ich dzielić między matkę i teściową (raczej niewykonalne ze względu na
    odległości), nie chcę ich kłaśc na grobach (jak wyżej), nie chcę ich
    wyrzucać... Po prostu ich nie chcę. Kropka. Nie chcę też wyłudzać pieniędzy. Po
    prostu chcę je ZAMIAST kwiatów. Nie dlatego, że sępię. Dlatego, że nie lubię
    kwiatów!!! Natomiast co do organizacji: wesele będzie organizowane skromnie,
    najbliższa rodzina i przyjaciele (nie więcej niż 40 osób). Koszt całości 5000
    zł do rozłożenia na dwie rodziny. Bo to nie my chcemy tego wesela, tylko oni.
    A ja nie widzę powodu, żeby dostawać kwiaty, skoro tego nie chcę.
    Po trzecie. Tekst o tej kasie napiszę tylko na ZAPROSZENIACH NA SLUB. Na
    zaproszeniach na wesele będzie tylko napisane, aby nie przynosić kwiatów
    ciętych. BO JA ICH, DO CHOLERY JASNEJ, NIE ZYCZE SOBIE NA WLASNYM WESELU!!!! BO
    ICH NIENAWIDZE!!!!! I PRZYNAJMNIEJ W TYM JEDNYM DNIU CHCIALABYM, ABY WSZYSTKO
    BYLO TAK, JAK LUBIE!!!! A NIE TAK, JAK KAZE JAKAS IDIOTYCZNA TRADYCJA!!!
    Tradycja kiedys mówiła, żeby do łoża Pańśtwa młodych przychodziła rano
    delegacja sprawdzająca, czy jest odpowiednia plamka na prześcieradle. I biada
    jesli jej nie było!!! Kultywujecie tę tradycję równie gorąco? A które z Was
    zachowały dziewictwo do ślubu? I nie obnażały się przed ukochanym? To też jest
    tradycja, i to chyba znacznie poważniejsza niż idiotyczny zwyczaj przynoszenia
    kwaitów!!!
  • Gość: Pallatum IP: 195.94.206.* 06.05.04, 11:42
    Dziewczynko !!! Oczywiscie, ze mozesz czegos mocno nie chciec i masz jak
    najbardziej prawo do tego aby zyczyc sobie , mowiac o tym badz nawet piszac,
    ale tylko w jednym przypadku. Dlaczego nie potrafisz poprostu zrezygnowac z
    tych kwiatkow ? Wlasnie dyktujac jakis warunek stawiasz swoich gosci w gluppiej
    sytuacji i tu nie ma nic z tradycji. To jest niegrzeczne przede wszystkim i
    nietaktowne !!!!!! Rezygnujesz z kwiatkkow ok, ale nie zadaj nic w zamian. Moze
    odpowiedz sobie na pytanie, po co wogole zapraszasz tych ludzi na swoj slub? Z
    serca? Z checi radowania sie ta wlasnie chwila wraz ze swoimi bliskimi
    badz "dalszymi"? ... Odpowiedz wydawalaby sie prosta. Choc nie dla wszystkich,
    jak sie okazuje ....
    Pozdrawiam
    Pallatum
  • Gość: xyz IP: 195.136.14.* 18.05.04, 15:07
    A co mają kwiaty do dziewictwa, bo nie widze związku?
  • 15.04.04, 11:52
    będąc w rodzinnym domu specjalnie sięgnęłam po książki dot dobrego wychowania i
    znalazłam tam fragment dot. wreczania kwiatów na ślubie.
    kwiaty wręczają goscie wraz z zyczeniami, po wyjsciu z kościoła i dobre
    wychowanie nakazuje!!! podziekować za te kwiaty gdyż goście poświęcili swój
    czas aby wybrać bukiet i dopilnować tworzenia kompozycji i dla nich jest to
    ważne!!!!!!!!! i każdy chce aby ich kwiaty były wyjatkowe
    wiem że jest to twój dzień ale może twoi goscie lubią obdarowywać bliźnich
    kwiatami co jest normalne w naszej kulturze więc może nie pozbawiaj ich tego.
  • 15.04.04, 12:16
    malostkowe i ... prostackie
  • 15.04.04, 12:17
    aa jeszcze , chyba bym nie przyszla na twoj slub po takim zaproszeniu
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 16:21
    Toteż Cię nie zaproszę!
  • Gość: mk IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.05.04, 14:16
    ja też bym na taki ślub nie poszła - w ogóle ni chciałabym znać takiej osoby
    jak ty bo widzę że jedno co potrafisz to się buldoczyć
  • Gość: carla IP: 195.94.193.* 15.04.04, 14:15
    A ja to rozumiem. Sama nie daję nigdy kwiatów. Nie to, że w zamian daję
    pieniądze, ale coś, co nie zwiędnie, albo chociaż zostanie zauważone, dosłownie
    drobiazg, symboliczny, związany z parą młodą, ich wspomnieniami lub jeszcze
    czymś innym... Wiem, że gdyby wszyscy tak robili, do para młoda byłaby
    zasypana "gadżetami", ale do tej pory nie spotkałam się, żeby ktoś tak robił
    jak ja. Myślę, że oficjalna prośba o nieprzynoszenie kwiatów jest do
    zaakceptowania, ale powinno to byc zrobione w sposób adekwatny do sytuacji i
    elegancki. Jesli kiedykolwiek będę brała ślub, to na pewno tak zrobię i nie
    dlatego, że nie lubię kwiatów, albo coś innego chcę w zamian, ale dlatego, że
    nimi i tak nie ma się kiedy nacieszyć, bo to dni szaleństwa. A prawda jest
    taka, że i tak ktoś je przyniesie...
  • 15.04.04, 14:19
    Gość portalu: sabi napisał(a):

    > Na zaproszeniach i zawiadomieniech ślubnych mamy zamiar napisać taki tekst:
    > prosimy o nieprzynoszenie kwiatów ciętych. Pieniądze przeznaczone na wiązankę
    > można podczas składania życzeń wrzucić do specjalnej skarbonki, której
    > zawartość Państwo Młodzi przeznaczą na słuszny cel.
    > Proza: nie mamy pralki... A poza tym nie lubię kwiatów ciętych i uważam, że
    > moja wiązanka w zupełności wystarczy. Nie mówiąc o tym, że żal mi kwiatów
    > kiszących się potem w wiadrach... O pieniądzach na nie wydanych nie
    > wspominając... Co o tym sądzicie?

    Przypominam Twoją pierwszą wypowiedź jeszcze jako sabi, bo to chyba Ty , z tego
    co pamiętam. Prosiłaś o opinie, więc je dostałaś.
    Oczywiście, że zrobisz jak uważasz. Olej ten temat, który sama założyłaś, jeśli
    Cię denerwuje i nie złość się, że ludzie mają inne zdanie niż Ty. Najwyraźniej
    podjełaś juz decyzję, no i dobrze, a goście znając Twoją zdecydowaną osobowość
    po tekście "nie chcękwiatów ciętych" na pewno nei odważą się przynieść Ci
    czegokolwiek poza może doniczką z draceną wink

    Pozdrawiam, bez krztyny ironii,
    Monika.
    --
  • Gość: m0niak IP: *.lot.pl 23.04.04, 09:47
    > po tekście "nie chcękwiatów ciętych" na pewno nei odważą się przynieść Ci
    > czegokolwiek poza może doniczką z draceną wink

    Ja, ja chce te wszystkie draceny i inne w doniczkach, tylko jak to napisać na
    zaproszeniu, żeby było kulturalnie ?smile
  • Gość: jim IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 23.04.04, 10:01
    A co zrobisz z prezentem, który Ci się nie spodoba? Na zaproszeniu wymienisz
    rzeczy, których nie chcesz dostać?
  • 23.04.04, 21:33
    mam dokładnie ten sam problem
    ale ponieważ postanowiliśmy zrobić zaproszenia w tonie dowcipnym, więc może
    gdzieś przemycę
    ale czekam na sugestie
    będę wdzięczna
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • 23.04.04, 15:46
    taka moda już była, tylko rozwiązanie mniej prozaiczne. Państwo młodzi prosili
    o maskotki i zabawki, które następnie w strojach ślubnych zanosili do domu
    dziecka. A wy na pralke zarobicie inaczej... naprawde...
  • Gość: biedermayer IP: *.chello.pl 23.04.04, 23:12
    Ty "sorry" sama siebie chyba nie lubisz i nie ciagnij tego tematu na siłe, bo
    szkoda miejsca w internecie.
  • Gość: gość IP: *.teleaudio.com.pl 26.04.04, 09:11
    A może - skoro tak NIENAWIDZISZ kwiatów ciętych, to dlaczego nie zrezygnujesz z
    wiązanki? Dlaczego wszyscy goście mają tańczyć, jak Ty im zagrasz, czyli zrobić
    ci ściepę na pralkę, a Ty ze swojej wiązanki nierezygnujesz? Ta tradycja nie do
    ruszenia? Królewna musi mieć kwiatuszki? A krolewna myślała, ile kosztuje
    wiązanka? Toż to rata na pralkę smile
  • Gość: sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 16:31
    Wiązankę mam zamówioną - małą, skromną, za 30 zł. Tyle wynosi rata za pralkę?
    To pokaż mi gdzie. Poza tym: odczepcie się od tej nieszczęsnej pralki. Nie
    chodzi mi o to, żeby wyłudzić kasę, tylko o to, żeby nie dostać kwiatów, na
    które jestem uczulona, których nie znoszę i których nie mam gdzie trzymać. Co
    do maskotek: przeczytajcie sobie kilka wypowiedzi wcześniej, bo nie chce mi się
    powtarzać. Nie ciągnę tematu na siłę i lubię się bardzo, ale nie za bardzo (to
    w odpowiedzi na zarzuty). Co złego w tym, że nie chcę mieć tych kwaitów? Nie
    chcę też, żeby goście mnie obrzucali pieniędzmi: moja kolaeżanka o mało przez
    to nie straciła oka. Mam się z tego powodu pochlastać? Co złego w tym, że
    napiszę: prosimy o nieprzynoszenie kwiatów ciętych? Tak jak mówiłam, tekstu o
    kasie nie będzie, rozprowadzimy tylko taką informację wśród znajomych, że bie
    życzymy sobie kwiatów. A ci wszyscy znajomi zrzucą się nam na pralkę. Pralkę
    proszę zostawić!!! ja po prostu nie chcę patrzeć, jak kwiaty się męczą. Nie
    czytałyście "Choinki" Andersena? wink
  • Gość: gość IP: *.teleaudio.com.pl 04.05.04, 09:24
    a te Twoje za 30 zlotych się nie będą męczyły, królewno? No chyba, że będą
    sztuczne, żeby królewny nie uczuliły. Konsekwencji brak troszeczke.

    PS. Jak widzisz, pralki się nie czepiłam smile
  • Gość: Mika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 11:36
    Taki dopisek o kwiatach można dodać ale nieliczyłabym na dodatkowe pieniądze
    (zamiast). Każdy pomyśli: nie chce kwiatów, to nie , dla nas mniejszy wydatek i
    wcale nie dadzą Ci pieniędzy zamiast kwiatów. Bo kwiaty to dla większości
    tradycja a jak ktoś z niej rezygnuje (dla swoich powodów),to ludzie zastosują
    się do Twojego życzenia ale nie do końca.
  • Gość: Famke IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 19:24
    Kobieto - nie odwracaj "kota ogonem" - pisałaś wyraźnie o tej pralce - a to
    żałosne... Moja przyjaciółka poprosiła o to żeby w miarę możliwości zzamiast
    kwiatów przynosić jedzenie dla zwierząt (psów, kotów) i po ślubie zawiozła je
    do schroniska i to rozumiem, ale żeby zbierać na pralkę.... to trochę
    takie... "grosikowate" Dostaniesz kasę to sobie kupisz
  • Gość: dominika IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.05.04, 15:35
    Sorry, dziwna jesteś... kompletnie Cię nie kumam... jak dostaniesz kwiaty i
    masz na nie uczulenie to rozdaj je tym, którzy tego pragną lub potrzebują...
    użyj do tego dzieci, niech zaniosą staruszkom, niech rozdają zakochanym...
    niech dają, tym którzy kochają świat i cieszą się życiem...
    I życzę Ci na dalszej drodze mniej problemów, bo coś mi się wydaje że masz ich
    całe mnóstwo na własne życzenie!!!
    Miłego Ślubu Kobieto i ciesz się życiem...
  • 04.05.04, 19:14
    Oj bardzo zgryźliwe wszystkie odpowiedzi a ja cie w części rozumiem bo mu
    równiez planujemy poprosić swoich gości o nie przynoszenie kwiatów z uwagi na
    to iż po ceremoni zaślubin w kościele wywozimy swoich gości w góry na "weekend
    weselny" i będziemy tam jechać samochodami ok. 1,5 godziny. Wobec tego kwiaty
    raczej na pewno nie przetrwały by takiej podrózy i tylko trzeba by je wyrzucać
    i zajmowałyby niepotrzebnie miejsce.
  • 06.05.04, 12:34
    Skoro tak bardzo nie lubisz kwiatów (hmmm...) i skoro to czy będą kwiaty czy
    nie, ma decydować o twoim samopoczuciu na ślubie (jeśli nie potrafisz się tym
    nie przejmować), to po prostu poproś gości o ich nieprzynoszenie, ale opcja ze
    skarbonką wydaje mi się conajmniej dziwna i ...nietaktowna. Ale zrobisz jak
    zechcesz ...
  • Gość: aga IP: *.fastres.net 06.05.04, 17:27
    smieszne, ze nikt tych kwiatow nie chce dostawac, a jakos wszyscy lubia je
    dawac, no nie?
  • Gość: Mika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:03
    Raczej jest odwrotnie. Nie znam zadnej kobiety, ktora nie lubi dostawac
    kwiatow. Nie wiem skad masz takie przekonanie?
  • Gość: magda010 IP: *.iurid.amu.edu.pl 18.05.04, 13:46
    My tez chetnie zrezygnowalibysmy z kwiatow, bo to strata pieniedzy. Kazdy je
    kupuje, bo wypada, a ich jest za duzo. Potem beda staly kilka dni w domu, az
    zwiedna. Ja lubie kwiaty, ale po prostu w takich ilosciach sa niepotrzebne i
    zal mi tych zmarnowanych kwiatow i pieniedzy. Nie mamy jednak odwagi napisac
    czegos na ten temat w zaproszeniach, nie wiem czy to wypada. A ustnie
    powiedziec tez bez sensu, bo nie do kazdego dotrze i bedzie jeszcze gorzej. Juz
    na pewno nie robilibysmy jakiejs puszki na datki zamiast kwiatow. Tak samo nie
    podoba mi sie zwyczaj zbierania na wozek. To jest wyciaganie kasy od gosci,
    ktorzy i tak wykosztuja sie na prezent.
  • Gość: kiwi IP: *.net 18.05.04, 14:27
    My poprosiliśmy o jedna różę zamiast bukietu,byli tacy co się
    dostosowali.Puszka wg mnie jest beznadziejna.
  • Gość: ewa IP: *.myslenice.net.pl / 80.48.244.* 18.05.04, 14:44
    dziwi mnie, ze jestes taka agresywna w stosunku do opinii na temat, ktory sama
    zamiescilas; jak nie lubisz kwiatow to powiedz gosciom, ze nie lubisz i nie
    chcesz ich dostawac, ale nie wymuszaj dodatkowej kasy, my kupilsmy kiedys
    uzywana pralke za 40, zostala troche "poprawiona" przez mojego obecnie meza i
    sluzy do tej pory, za mniej wiecej 3x tyle mozna kupic pralke, przy ktorej nie
    trzeba nic robic, nie stac nas na nowa pralke i zyjemy, niedawno mielismy slub
    i nie wymuszalismy zadnych "dodatkow" od nikogo, to jest co najmniej
    nietaktowne, a jesli chodzi o kwiaty to akurat ja je uwielbiam dostawac,
    spytalismy po slubie w kosciele, czy by sie nie przydaly do przystrojenia i tam
    je zostawilismy
  • Gość: mysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 18:41
    - z kopertami na prawo,
    - z prezentami na lewo,
    - z kwiatami w tył zwrot i do domu!!!!!!!

    ja też nie mam specjalnej ochoty na dawanie czy dostawanie kwiatów
    co dostane, zaniosę na cmentarz i tyle
    ale patrząc realnie Sorry chcesz dwie koperty!!!!!
    jak nie chodzi ci o pralke to po co puszka?????????????
    osobiście wolałabym dostać po butelce dobrego wina od gośći
    pssst
    ale już wiem co zaraz napiszecie smile)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.