Dodaj do ulubionych

Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :)

29.10.10, 11:58
Postanowiłam założyć własny wątek - żeby się wygadać, pochwalić, nacieszyćsmile Poza tym - lubię pisać, różne momenty swojego życia starałam się przelewać na papier (a później raczej na ekran komputera), tak więc również przygotowania do ślubu zasługują na "kilka słów". Poza tym, może uda mi się wprowadzić tutaj jakąś alternatywę dla sążnistych wątków Ziismile Będzie w formie pamiętnika raczej, tylko proszę, nie pytajcie dlaczego nie założę bloga - mimo wszystko nie jest to tak wszechogarniające i długoterminowe przedsięwzięcie, z resztą, liczę na pomoc w niektórych kwestiachsmile

Do ślubu trochę ponad 9 miesięcy. Zdecydowaliśmy się na ten termin (6 sierpnia) zaledwie kilka dni temu. Dzisiaj mamy już zaklepany termin w kościele, znaleziony zespół, a wieczorem okaże się, czy upatrzona sala jest w tym czasie wolna. Ale o szczegółach poniżejsmile

Obserwuj wątek
    • zia86 Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 12:12
      Super. smile Ostatnio coś dziewczyny zaniedbują swoje wątki(albo już wzięły ślubwink), więc super, że kolejny kolos się pojawi i będę mieć towarzystwo.
      Opowiedz coś więcej o Waszych planach i pokaż co już macie. smile
      --
      Bardzo proszę o GŁOSY! Paula S. Można głosować codziennie. smile
      Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • agata_abbott 281 dni 29.10.10, 12:22
      Zdecydowaliśmy się na 6 sierpnia 2011. Wcześniej (od czasów zaręczyn, czyli jakieś 2 miesiące) zgodnie utrzymywaliśmy, że ślub dopiero w 2012. W niedzielę wracaliśmy z weekendu u mojej Mamy i stwierdziliśmy, że w zasadzie po co czekać. Katalizatorem tej dyskusji była moja osiemdziesięcioletnia babcia, która stwierdziła wcześniej tego dnia, że do sierpnia 2012 to ona pewnie nie dożyje. Narzeczony wziął i się przejął tym stwierdzeniem, w końcu duch babci nawiedzający go przez resztę życia to nie taka fajna sprawasmile Szybka analiza sobót wypadających latem 2011 - lipiec nie, bo "lipiec do mnie nie przemawia" (Narzeczony), czerwiec nie, bo za wcześnie, wrzesień nie, bo już zimno i ogniska w poprawiny zrobić nie można. Koniec sierpnia też nie, bo też już będzie zimno. No więc padło na 6...

      Rodzice początkowo nie tryskali entuzjazmem. W zasadzie ciągle nad tym entuzjazmem pracują (ale pisałam już o tym w osobnym wątkuwink). Brak entuzjazmu Mamy staram się zrzucić na jakiegoś PMS-a (tym bardziej, że od niedzieli jest z tym entuzjazmem coraz lepiej). Brak entuzjazmu ojca jest dla niego charakterystyczny i tutaj nie przejmowałabym się zbytnio.

      Zauważyłam, że pierwszą myślą rodziców po wyznaczeniu daty jest "o kurde, skąd ja wezmę na to kasę?". Bo tak, rodzice chcą się koniecznie dołożyć. Z resztą, to jest temat na zupełnie inną opowieśćwink

      W każdym razie, dzisiaj mamy już:

      - zaklepany termin w kościele - Mama była wczoraj u księdza i wieczorem zadzwoniła z instruktażem. Otóż: u księdza możemy się pojawić dopiero wczesną wiosną. Mamy być wyposażeni w akty chrztu (wystawione nie wcześniej niż 6 miesięcy przed planowaną Godziną W), akty bierzmowania (czy tam jakieś inne kwitki potwierdzające ów sakrament), kwitek z liceum o odbyciu jakichś tam nauk przedmałżeńskich (jak znajdę, gdzie ja to mogłam wetknąć?smile). Musimy też coś tam załatwić w urzędzie stanu cywilnego, ale nie pamiętam już co - to się ustalismile Ksiądz chciałby, abyśmy odwiedzili go co najmniej trzy razy i to by było na tyle jeśli chodzi o naukismile

      - zespół - znaleziony dosłownie w pół godziny po wpisaniu w wyszukiwarkę haseł "zespół wesele Bydgoszcz" (tak, impreza będzie w okolicach Bydgoszczy) smile Niestety, mój wymarzony Swing Thing okazał się być nieco zbyt drogi, a do tego zajęty. Ale spoko, już ich widzę na imprezie z okazji 10-cio lecia ślubusmile Będzie sześcioosobowy zespół, z perkusją, gitarą, saksofonem i czymś tam jeszcze. Odsłuchiwałam ich nagrania, brzmi to nieźle. W każdym razie, w przyszłym tygodniu podpisujemy umowę

      - salę będziemy mieć - mam nadzieję - dzisiaj. Na zwiady wysłałam mojego jeszcze-pozbawionego-entuzjazmu-ojca - właściciel jest jego znajomymsmile

      Rano przeprowadziliśmy też z Narzeczonym dyskusję na temat muzyki, którą miałby puszczać dj po zakończeniu występów na żywo. Jako że mój Ukochany jest dzieckiem wychowanym na MTV i fanem wszelkiej popowej muzyki (koneserem powiedziałabym nawet), a do tego jest zupełnie pozbawiony poczucia obciachu, najprawdopodobniej zrobimy festiwal muzyki pop wczesnych lat dziewięćdziesiątychwink No a przynajmniej poleci jeden taki set - z DJ Bobo i Ace Of Base smile) Już zaczynam sobie wyobrażać moje babcie podrygujące do "Boom Boom Boom Boom, I want you in my room..." big_grin
      • asiu-la83 Re: 281 dni 29.10.10, 12:37
        Swietnie sie Ciebie czyta smile trzymam kciuki, zebys jednak obudzila ten entuzjazm w najblizszych i zeby wszsytko szlo wedlug Waszych planow i oczekiwanwink
      • zia86 Re: 281 dni 29.10.10, 12:42
        Świetnie się zapowiada wszystko. smile Na którą macie ślub? Fajnie, że Was ominą trochę nauki. wink
        Dobrze, że postawiliście na duży zespół z pełnym instrumentarium. Do której będzie grał? Bo rozumiem, że najpierw zespół potem DJ?
        Ja uważam, że jeśli tylko Wy i goście odnajdziecie się w muzyce pop lat '90 to nie widzę żadnego problemu. smile Na weselu powinno się puszczać to przy czym goście się bawią a babcia może czasem zaskoczyć pozytywnie. wink

        --
        Bardzo proszę o GŁOSY! Paula S. Można głosować codziennie. smile
        Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
        • agata_abbott Re: 281 dni 29.10.10, 12:56
          Zia, odpowiadając na Twoje pytania:

          1. Godzina ślubu nie została jeszcze ustalona. Parafia jest mała, częstotliwość ślubów również, tak więc z reguły jest jeden dziennie, stąd mamy dużą dowolność. Zaklepaliśmy termin, resztę dogramy późniejsmile

          2. Zespół ma grać do 1 albo 3 - nie jestem pewna, ale chyba do 3. Z resztą, negocjacje z zespołem dopiero przed nami, w chwili obecnej znamy cenę i jakość produktu, szczegóły dogramy później (to będzie motto przewodnie tych przygotowańsmile)

          3. Pop lat 90' to będzie tylko fragment, ogólnie mają być dobre taneczne kawałki, rock'n'roll, piosenki w jazzujących aranżacjachsmile Mnie się tam podobatongue_out Na weselu będzie trochę ludzi w naszym (25 lat) wieku, więc pop lat 90 to okres podstawówki smile Jestem pewna, że będzie się fajnie kojarzyłosmile

          4. Babć jakoś nie wyobrażam sobie tańczących, ale KTO WIEbig_grin
      • super_konwalia Re: 281 dni 29.10.10, 13:01
        A może entuzjazm przyjdzie z czasem - może muszą się przyzwyczaić do faktu, że to w następnym roku a nie w 2012 smile Moja mamuśka dopiero po mniej więcej pół roku od zaręczyn i ustalenia terminu ślubu powiedziała, że się cieszy i że dobrze, że uprzedziliśmy ją dużo wcześniej, bo miała czas na poukładanie sobie wszystkiego w główce smile
        --
        http://global.theknot.com/tickers/tt958e9.aspx
      • marenka.w Re: 281 dni 29.10.10, 16:44
        agata_abbott napisała:

        Ale fajnie smile))))) Widzę, że w kwestii muzyki dogadałabym się z Twoim Narzeczonym smile Też jestem dzieckiem lat 90tych i moje towarzystwo rownież lubi bawić się do disco z tamtych lat. Jak już urządzamy imprezy, to często właśnie taka muzyka pobrzmiewa smile. Ja też mialam na weselu orkiestrę z "żywymi" instrumentami z jednak różnicą, że oni grali do końca wesela.Jednakże specjalnie dla jednego z gości, na nasze życzenie, orkiestra nauczyła się grać i śpiewać..."Coco Jumbo". Ja starsznie tej akurat piosenki nie lubię, ale nie było wyjścia, hehehe i tak by orkiestra była o nią męczona, a tak przynajmniej byli przygotowani.
        Reasumująć, bardzo mi się Wasz muzyczny pomysł podoba, a co do starszej części gości, mogą Cię jeszcze miło zaskoczyć i pewnie też się będą do takiej muzyki bawić smile

        > Rano przeprowadziliśmy też z Narzeczonym dyskusję na temat muzyki, którą miałby
        > puszczać dj po zakończeniu występów na żywo. Jako że mój Ukochany jest dziecki
        > em wychowanym na MTV i fanem wszelkiej popowej muzyki (koneserem powiedziałabym
        > nawet), a do tego jest zupełnie pozbawiony poczucia obciachu, najprawdopodobni
        > ej zrobimy festiwal muzyki pop wczesnych lat dziewięćdziesiątychwink No a przynaj
        > mniej poleci jeden taki set - z DJ Bobo i Ace Of Base smile) Już zaczynam sobie wy
        > obrażać moje babcie podrygujące do "Boom Boom Boom Boom, I want you in my room.
        > .." big_grin
            • mohito86 Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:19
              ja też sądziłam, że luty-marzec to ten czas, ale z tego co widzę tu na forum to część panien młodych już zamawia na lato 2011 swoje sukienki. Ja myślę teraz, że może w grudniu bym jednak chciała zamówić - podobno po Nowym Roku salony często podwyższają ceny.
            • panimaciejowa Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:22
              Za późnoooooo i muuuuusisz wcześniej!!! <krzyczy>

              żartujęsmile przeciez nic nie musisz... Ale tak na serio to dobrze byloby jakbys sie wczesniej przeszla po salonach i zobaczyla w jakich modelach jest Ci dobrze (takie niezobowiązujące mierzenia). Dopiero wtedy bedziesz wiedziala tak naprawde czego szukac nawet w internecie (bo często jest tak, że na obrazku suknie wyglądają zupełnie inaczej niż w rzeczywistosci na osobie). A pozniej juz w tym lutym-marcu mierzysz te wybrane kieckismile

              ja slubuje pod koniec sierpnia a suknia kupiona w minionoym tygodniu (przez przypadek) - ciesze sie ze mam to juz z glowy.
              • agata_abbott Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:26
                Tak na już to wiem, że powinnam kupić jakąś spokojną "rybkę", białą, nie świecącą, bez zbędnych dupereli w stylu kwiatuszki i kokardki, z ramiączkami. I tylesmile
                A z kupowania sukni ślubnej to mam zamiar zrobić całą wycieczkę, na którą zaproszę Mamę, Przyszłą Teściową i Matkę Chrzestną smile One sobie siądą z szampanem na kanapie, a ja się będę przebierać - taką mam wizję. Da się tak? smile Wolałabym, żeby odbyło się to jednak na wiosnę, bo coś czuję, że jak kupię teraz to na wiosnę będę już miała zupełnie inną wizjęwink
                • panimaciejowa Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:36
                  > Tak na już to wiem, że powinnam kupić jakąś spokojną "rybkę", białą, nie świecą
                  > cą, bez zbędnych dupereli w stylu kwiatuszki i kokardki, z ramiączkami.

                  Jeśli masz pewność, że w sukni typu "rybka" jest Ci dobrze, to połowa sukcesu. Ja dopóki nie zaczęłam mierzyć sukni, byłam przekonana, że chcę suknię z szerszymi ramiączkami (mam kompleks dot.moich ramion - wszyscy mówią, że są one ok, a ja widzę w nich defekt, powoli się do nich przekonuję, do sierpnia mam jeszcze trochę czasu) a kupiłam bez ramiączeksmile

                  > One sobie siądą z szampanem na
                  > kanapie, a ja się będę przebierać - taką mam wizję. Da się tak?

                  Zbyt piękne żeby było prawdziwebig_grin
                  • agata_abbott Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:49
                    panimaciejowa napisała:

                    > > Tak na już to wiem, że powinnam kupić jakąś spokojną "rybkę", białą, nie
                    > świecą
                    > > cą, bez zbędnych dupereli w stylu kwiatuszki i kokardki, z ramiączkami.
                    >
                    > Jeśli masz pewność, że w sukni typu "rybka" jest Ci dobrze, to połowa sukcesu.

                    Tak wynika z wszelkich analiz. Oczywiście nie odmówię sobie przymierzenia sukni najbardziej księżniczkowatej z księżniczkowatych, oraz jednej takiej mega obciachowej (takiej np. w tym stylusmile), którą zestresuję Narzeczonego (chociaż on pewnie i tak się nie da złapaćsmile).

                    > > One sobie siądą z szampanem na
                    > > kanapie, a ja się będę przebierać - taką mam wizję. Da się tak?
                    >
                    > Zbyt piękne żeby było prawdziwebig_grin

                    Wjechałaś mi na ambicję. Teraz muszę udowodnić, że się dasmile)
                • zia86 Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:55
                  Mam podobną wizje. smile Tylko, że u mnie występują jeszcze druhny. Da się tak ale raczej w tych większych salonach, np. w Madonnie. Niestety u nas właśnie nie ma tradycji wielkich salonów z różnymi projektantami i wygodnymi kanapami dla rodziny. wink

                  --
                  Bardzo proszę o GŁOSY! Paula S. Można głosować codziennie. smile
                  Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
                  http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
            • zia86 Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 29.10.10, 13:24
              To tak na styk będzie. Suknie powinno się zamówić pół roku przed weselem żeby zdążyła przyjść(nawet licząc jakieś obsuwy typu wybuchający wulkan) i zrobić ewentualne poprawki tak żebyś jej nie odbierała dzień przed ślubem. wink
              --
              Bardzo proszę o GŁOSY! Paula S. Można głosować codziennie. smile
              Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
              http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • agata_abbott 281 dni ? 29.10.10, 19:08
      Eeech...

      Mieliśmy dzisiaj dograć salę. To znaczy wysłałam ojca na negocjacje z prezesem, który jest właścicielem całego przybytku. Miejsce było wiadome od zawsze - jedyny taki lokal w okolicy, 100m od kościoła, a właściciel jest bliskim znajomym rodziców.

      Tymczasem okazuje się, że miejsce jest aż za fajne, bo myślę tak nie tylko ja, ale chyba połowa województwa. Terminów nie ma w sierpniu (jest tylko jeden - 26 w piątek), nie ma we wrześniu, nie ma w lipcu, a w czerwcu i maju to już w ogóle dramat, bo oprócz wesel są też komunie. Jutro ojciec idzie jeszcze raz oglądać zeszyt z terminarzem, może coś się tam skryło.

      Najzabawniejsze jest to, że jeszcze dwa lata temu byłam zaręczona z innym facetem i miałam już zaklepany termin - na 30 lipca 2011smile Teraz od wszystkich słyszę - "po co anulowałaś tę rezerwację!". I nie mogę nikomu wytłumaczyć, że trzymanie terminu i dopasowywanie do niego kolejnego faceta jest trochę creepysmile Chociaż kto wie...big_grin

      No i mam dylemat. Jutro rano pewnie zachowawczo zaklepię sobie coś na 2012, a na boku będę pewnie jeszcze szukać. Bardzo mi jednak zależy na ślubie w lecie i chciałam, żeby to było w przyszłym roku... Ale zobaczymysmile
      • zia86 Re: 281 dni ? 29.10.10, 22:38
        No właśnie, tak to niestety bywa. A piątek? Może to jest jakieś rozwiązanie? smile
        --
        Bardzo proszę o GŁOSY! Paula S. Można głosować codziennie. smile
        Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
          • zia86 Re: 281 dni ? 30.10.10, 12:15
            Chcecie poprawiny? No to rzeczywiście nie jest różowo. A długie weekendy jakieś, nie ma nic na wtedy?
            --
            Bardzo proszę o GŁOSY! Paula S. Można głosować codziennie. smile
            Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
            http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
            • agata_abbott Re: 281 dni ? 30.10.10, 13:24
              W sierpniu jest tylko 15 sierpnia, który wypada w poniedziałek. Chociaż nie wiem, czy jest to data, w którą chciałabym celowaćsmile W każdym razie wesele musiałoby być wtedy 14, w niedzielę, a z tym też byłby problem. Tak więc zostaniemy chyba przy 2012smile
              No poprawiny być muszą - z grillem albo ogniskiem, może zaimprowizowanym meczem siatkówki? smile Who knowssmile
    • agata_abbott 616 dni? 30.10.10, 10:13
      Wrrr... Napisałam posta, ale mi zeżarłouncertain

      Jak już pisałam, terminów w ciepłych miesiącach 2011 nie ma. Najbliższa sobota jest w listopadzie 2011, a listopad jest dla mnie najbardziej smutnym miesiącem z możliwych, więc chyba też raczej sobie odpuszczę. Wstępnie zaklepałam 7 lipca 2012 i jeśli nic się w ciągu najbliższego miesiąca nie zmieni, to przy takiej dacie zostaniemy.

      W chwili obecnej trzymamy z Dawidem kciuki, żeby jednak jakaś para z sierpnia 2011 zrezygnowała ze swojego terminu. Rozważamy też jakiś mały sabotażyk - poderwanie narzeczonej/narzeczonego bądź wyskoczenie z tekstem "no jak to pieseczku, nie poznajesz matki swojego dziecka?!" suspicious A jeśli dzisiaj wygram 10 milionów, to po prostu tych ludzi przekupięsmile

      Chwilowo jednak mamy inne problemy - w naszym warszawskim mieszkaniu zjawił się... komorniksmile Mieszkanie wynajmujemy, właściciel podobno ma jakieś nieoddane długi. Tak więc musimy się sprężyć i szybko przeprowadzić gdzieś indziej, zanim wejdzie tu policja i pozabierają nam laptopywink
      • agata_abbott Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 01.11.10, 08:48
        Tak, dokładnie, chcę zrobić poprawiny w formie ogniska. Chociaż nie, to jest nadinterpretacja - chcę zrobić wesele w miejscu, które OD ZAWSZE miałam upatrzone i wybrane - w mojej miejscowości (nie jest to Bydgoszcz!) jest tylko jedna sala, tak się składa, że pięknie położona, nad jeziorem, koło mojej szkoły i koło kościoła. Zawsze właśnie tam wyobrażałam sobie swoje wesele i trudno byłoby mi się pogodzić z tym, że mogłoby być gdzie indziej. Z resztą, tam odbywały się wszelkie imprezy rodzinne, a właściciele są dobrymi znajomymi rodzicówsmile No i chciałabym, żeby to były miesiące letnie - dużo kwiatów, ciepło, następnego dnia spacerkiem z domu na poprawiny, może zrobimy grilla albo ognisko, może popływamy żaglówkami - nie wiemsmile Ale wszyscy będa sobie spokojnie siedzieć i sączyć piwo/drinki z parasolkami i będzie fajniewink
        Teoretycznie dałoby się znaleźć dwa piątki w wakacje 2011, ale wtedy trzeba się szybko ewakuować w sobotę, bo od południa noclegi już są zajęte dla rodzin sobotniej pary. A ja muszę przenocować pewnie ponad 50 osób i nie chcę ich w sobotę rano wyganiać.
        Ślub miał być pierwotnie właśnie w wakacje 2012, ale w pewnym momencie stwierdziliśmy, że się da rok wcześniej. Nie dało się.
        W zasadzie w moim życiu po ślubie nic się nie zmieni. Nie mam zamiaru nawet zmieniać nazwiskasmile Tak więc będzie obrączka i wspólne zeznanie podatkowe. W ciąże nie zajdę zaraz po ślubie, bo muszę jeszcze kupić mieszkanie - a to zrobię najwcześniej właśnie w 2012.
        Dla mnie wesele jest imprezą organizowaną dla rodziny - moja rodzina jest dosyć mała, tak się składa, że mało jest też imprez, na których można się spotkać i wspólnie pobawić.
        Wiem, odkładanie ślubu o rok z powodu ogniska może się wydawać głupotą, ale cóż... wydawanie kupy kasy na dwudniową imprezę nie jest też do końca rozważnebig_grin
    • agata_abbott Stylizacja:) 01.11.10, 09:12
      Do ślubu jednak prawie dwa lata, tak więc wszyscy trochę wyluzowali. Pozytywnie zaskoczył mnie mój ojciec, który wyjątkowo zaangażował się w negocjacje terminu. Zobaczymy, jak dalej będzie to wyglądało - szczególnie jeśli chodzi o współpracę z moją Mamą (rodzice są rozwiedzeni od jakichś 5 lat, stosunki ograniczone do minimum).

      Staram się wypytywać Narzeczonego o jego koncepcje ślubu i wesela. Ale faceci z reguły mało kreatywni są w tych kwestiachsmile Zadaję więc pytania pomocnicze: "co ci się nie podoba w takich imprezach", "co powinno być na weselu". Dostałam już pewne uwagi:
      - do jedzenia powinny być: schabowe i karkówka
      - do picia: whiskey (zamiast części wódki)
      - dla młodszych (chociaż niekoniecznie): jakiś bilard czy piłkarzyki gdzieś w kącie
      - zabawy oczepinowe nie są fajne
      - ale o północy mogłaby być jakaś niespodzianka (ja: "to może tort?" Narzeczony: "ale jak tort będzie o północy to wszyscy będą nim rzygali"smile)

      Są to już jakieś konkretne uwagismile

      Wpadło mi też do głowy, że zaproszenia mogłyby być w formie "ransom note" http://danielcohen.files.wordpress.com/2008/03/scarf-ransom-note.jpg ("Twój bratanek został porwany! Nie przynoś okupu, to i tak nic nie da. W dniu tym-i-tym będziesz mógł zobaczyć go w kawalerskim stanie po raz ostatni..." etc.). Opowiedziałam o tym pomyśle Narzeczonemu. A że jesteśmy fanami wszelkich filmów/seriali w stylu CSI - no to popłynęliśmy z dalszymi pomysłami:
      - na środku parkietu zarys ciała - wahamy się pomiedzy jednym ciałem a ciałem pary
      - tort w kształcie odciętej głowy, z którego podczas krojenia wycieka sok malinowy
      - wodzirej mówiący głosem Jigsaw'a z Piły
      itd.

      Co Wy na to? smile
      • szosty.bieg Re: Stylizacja:) 01.11.10, 11:42
        ja się czuję na takich weselach jak na balu przebierańców, ale co kto lubi smile
        Tylko na pewno nie
        > - tort w kształcie odciętej głowy, z którego podczas krojenia wycieka sok malin
        > owy

        !!!

        no i w jakim celu

        > - na środku parkietu zarys ciała - wahamy się pomiedzy jednym ciałem a ciałem p
        > ary
        ?

        zaproszenie fajne, w podobnym stylu winietki czy menu.
      • zia86 Re: Stylizacja:) 01.11.10, 13:33
        Świetny pomysł! To może przełożycie ślub na jesień?
        Zaproszenie genialne, obrysy na parkiecie bardzo kreatywne. Ten tort mnie nie do końca przekonuje ale jakby był ciekawie zrobiony to byłoby super. smile Zwłaszcza, że jest to coś co oboje lubicie.
        --
        Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • marenka.w Re: Stylizacja:) 01.11.10, 16:33
        agata_abbott, Ty tak na seriosmile ? Bo jesli tak, to ja jestem na NIE. Chcesz zrobić z wesela masakręsmile?


        > - na środku parkietu zarys ciała - wahamy się pomiedzy jednym ciałem a ciałem p
        > ary
        > - tort w kształcie odciętej głowy, z którego podczas krojenia wycieka sok malin
        > owy
        > - wodzirej mówiący głosem Jigsaw'a z Piły
        > itd.
        >
        > Co Wy na to? smile


        --
        "Czas nas uczy pogody" smile
        • zia86 Re: Stylizacja:) 01.11.10, 16:38
          Skoro ich to kręci to dlaczego nie? Ja np. horrorów i tego typu rzeczy nie lubię ale nie miałabym nic przeciwko wprowadzeniu paru elementów z tego stylu do stylizacji wesela. smile
          --
          Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
          • marenka.w Re: Stylizacja:) 01.11.10, 16:49
            I tak zrobią, co będą chcieli, ale taka sytlizacja, to się na jakąś imprezę halloweenową nadaje, choć osobiście tego "święta' nie obchodzę.
            Moim zdaniem wesele, to nie czas na makabryczne stylizacje. To moje zdanie, którego nie zmienię.
            --
            "Czas nas uczy pogody" smile
        • agata_abbott Re: Stylizacja:) 01.11.10, 17:02
          marenka.w napisała:

          > agata_abbott, Ty tak na seriosmile ?

          Ufff, wreszcie mnie ktoś o to spytałsmile Nie, nie na seriosmile O ile zaproszenia w stylu "ransom note" byłyby fajne, to już zarys trupa na parkiecie czy tort-głowa jest lekką przesadąbig_grin Podpuszczam Was po prostusmile

          > Chcesz zro
          > bić z wesela masakręsmile?

          Ale w zasadzie czemu nie? smile To impreza jak każda innasmile A jeśli ktoś ma odruch wymiotny na dużą ilość gołąbków i serduszek?
            • agata_abbott Re: Stylizacja:) 01.11.10, 17:15
              Zia: chętnie odstąpię Ci tę stylizacjęsmile Można do tego dorzucić Thriller jako pierwszy taniec i nietoperze zamiast motyli (jeśli skłaniasz się bardziej ku stylizacji "horrorowej") lub dekoracje z żółtej taśmy "crime scene do not cross" (jeśli wolisz stylizację na "crime scene") big_grin Powiedz tylko słowo, wypluwam z siebie te pomysły z prędkością karabinu maszynowegobig_grin
              • zia86 Re: Stylizacja:) 01.11.10, 17:19
                Dzięki ale to nie nasze klimaty. smile Jak napisałam nie za bardzo horrory lubię. wink
                --
                Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
                http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
          • marenka.w Re: Stylizacja:) 01.11.10, 17:14
            Nie no pewnie, że można nie lubić serduszek i takich tam , ale przecież nie trzeba od razu iść w drugą skrajność i serwować gościom makabry smile
            Da się dobrać taki wystrój, który nie będzie "słodki" smile, a jednocześnie nie przyprawi o zawał gości smile

            --
            "Czas nas uczy pogody" smile
    • agata_abbott Rok i 7 miesięcy do godziny W: sala i zespół 23.11.10, 10:37
      Dla potomnych: jeśli chce się mieć wesele w konkretnym miesiącu (a ów miesiąc zupełnie przypadkiem jest miesiącem letnim) w konkretnej sali, to należy termin zaklepać zaraz po otrzymaniu pierścionka. Ba, najlepiej to zaklepać jeszcze bez pierścionka, terminy są tak odległe, że w te dwa lata zawsze się kogoś znajdziesmile Ogromnym błędem taktycznym było odpuszczanie dwa lata temu terminu na lipiec 2011, który to termin zarezerwowałam przy okazji poprzedniego narzeczonego. Wprawdzie lekko dziwne byłoby wykorzystać ten termin z kolejnym, ale może dałoby się z kimś zamienić albo coś? big_grin

      Ostatecznie jednak nie ma co się stresować, odpuściliśmy też pomysł sabotażu któregoś z wesel w interesującym nas terminie w 2011 roku - skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na 2012 (koniec świata!!! big_grin), to niech tak będziesmile

      W zeszły weekend, z okazji wyborów i comiesięcznej wycieczki w rodzinne strony udaliśmy się obejrzeć salę i porozmawiać z właścicielem. My, to znaczy ja, Najdroższy oraz mój ojciec, który chwilowo z właścicielem ma najlepsze układy. Oczywiście ciężko dyskutuje się o menu, jeśli impreza za półtora roku, a głównymi dyskutantami jest Dwóch Zgryźliwych Tetrykówsmile Ale obejrzeliśmy salę, pokoje w hotelu i ustaliliśmy z grubsza ilość gości (80 na weselu i 45 noclegów). Resztę dogadamy późniejsmile [Jak się bardzo skupię, to może fotki wrzucęsmile]

      Mieliśmy też podpisać umowę z zespołem, ale facetowi wyskoczyła jakaś super pilna sprawa na drugim końcu Bydgoszczy, a później to ja byłam umówiona w serwisie (zapaliła mi się jakaś dziwna kontrolka w samochodzie i zgasnąć nie chciała - panowie w serwisie mówią, że trzeba wymienić cały rozrząd. WTF is rozrząd?! smile). Przełożyliśmy to więc na przyszły miesiąc albo początek przyszłego roku. W zasadzie chodzi o dogadanie szczegółów i podpisanie umowy - zaliczkę przelałam już w zeszłym miesiącu, tak więc termin jest naszsmile

      Mama rozmawiała też z księdzem i problemu nie ma, mamy się pojawić jakieś pół roku przed Godziną W i "wszystko się załatwi". Nauki też "się załatwi", pewnie skończy się na trzech rozmowach z księdzem o życiu. Obstawiam, że nie będzie żadnych rozmów z szalonymi paniami z poradni małżeńskiej, tego raczej bym nie przeżyła (i mogłoby się skończyć ślubem w uscsmile).
      • zia86 Re: Rok i 7 miesięcy do godziny W: sala i zespół 23.11.10, 10:41
        Agata a to jedyna taka sala w okolicach?
        No cóż widocznie trzeba się zawciąć i poczekać. Z doświadczenia powiem, że czas leci bardzo szybko. wink A teraz podpisaliście umowę już z salą?
        Jeśli zespół ma zaliczkę to na pewno Was nie wyroluje. A jaki zespół wybraliście? Będziecie mieć poprawiny, skoro dla wszystkich gości macie noclegi?
        --
        Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl
        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
        • agata_abbott Re: Rok i 7 miesięcy do godziny W: sala i zespół 23.11.10, 10:57
          Sala zawsze miała być ta i prędzej narzeczonego zmienię (to już raz miało miejscewink) niż salębig_grin W mojej wiosce jest tylko jedna, trzy kroki od kościoła, właściciele są dobrymi znajomymi rodziców, ogólnie nie wyobrażam sobie wesela w innym miejscusmile

          Co do poprawin - tak, będą. W chwili obecnej domyślnymi poprawinami są takie w formie nasiadówki w sali i dojadanie resztek, ale chcę trochę pokombinować i zrobić je w formie grilla/ogniska na powietrzu. Tak więc niezbędne będą negocjacje dotyczące kompozycji menu i ilości jedzenia - chciałabym zmniejszyć ilość mięsa przygotowanego na wesele i zamiast tego dostać nie_wiem_jeszcze_ile karkówki i innego mięsa na grilla (+ kucharza, który to będzie smażył i kelnerki, które będą obsługiwać gości oczywiście). Trzeba też będzie pewnie wypożyczyć meble ogrodowe, ale spoko, da się to załatwić. W każdym razie - temat na osobną dyskusjęsmile

          Co do zespołu - jest to "Na Żywca" z Bydgoszczy. 5 czy 6 osób, repertuar standardowy raczej, ale w dobrym wykonaniusmile
          (moja Mama oświadczyła Najdroższemu w piątek: "ale wiesz, ja jak sobie wypiję to śpiewam"smile Tak więc rozważamy przesunięcie żelaznego repertuaru w stylu "Małgośka" na późniejsze godziny + wydrukowanie śpiewników z tekstami dla zainteresowanychsmile)
    • agata_abbott Ślubna Checklista 23.11.10, 10:47
      Jako, że jestem osobą niesamowicie roztrzepaną i niezorganizowaną, postanowiłam zrobić coś w rodzaju checklisty - spisać wszystko, co jest do zrobienia i zaznaczyć termin/przedział czasowy na wykonanie zadania. I się tego ściśle trzymać, bo w przeciwnym wypadku będę na tydzień przed imprezą latać z obłędem w oczach i szukać kwiaciarni/cukierni/etc., a na sam ślub pójdę w starych rajstopach i bieliźnie z Hello Kitty (taki żarcik, bielizny z Hello Kitty nie posiadam, ale you know what I mean... Z Hello Kitty mam tylko piżamęsmile myślicie, że się nada na noc poślubną? big_grin).

      W każdym razie wyszły mi takie kategorie:

      sala
      - zamówić termin
      - ustalić menu
      - zamówić alkohol
      - dekoracja sali
      - zamówić tort

      goście
      - lista gości
      - zaproszenia
      - noclegi

      fotograf
      - znaleźć i zamówić termin

      zespół
      - znaleźć i zamówić termin
      - ustalić playlistę

      kościół
      - termin
      - nauki przedmałżeńskie
      - czytania/modlitwy wybrać

      taniec
      - kurs tańca
      - pierwszy taniec - wybrać piosenkę

      panna młoda
      - suknia
      - bielizna
      - buty
      - pończochy
      - fryzura
      - makijaż
      - manicure (ale czy muszę? smile)

      pan młody
      - garnitur
      - koszula
      - buty
      - krawat
      - bielizna
      - fryzjer

      kwiaty
      - do kościoła
      - do sali
      - bukiet dla pm
      - butonierki?

      Checklista robiona na szybko, więc jest jeszcze dużo do dodania. Ale może macie jakieś sugestie? smile

      Pozdrawiam ciepło (u Was też tak pada? smile)
    • agata_abbott Sala 23.11.10, 17:19
      Chyba będę sama dla siebie pisać w tym wątku, ale co tam, mam jeszcze trochę zapałusmile

      Oto sala:
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/KVmG70vMoF21HRF3nX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/MMdDxBEgdPvwZb4hfX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/TvavgXHYCaepR3stYX.jpg

      oraz okolica:

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/VIKod4Te6ZMikEmUAX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/8MHScB8cWtMVobbOVX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/EBeTLQ4znWK108IG4X.jpg

      Ogólnie jest dużo do zrobienia. W sali chciałabym raczej oszczędne dekoracje, mało kwiatów (jestem uczulona, a nie chcę spędzić całego wesela na prochachsmile). Myślę, że pójdę w dekoracje świetlne w stylu świeczki, lampiony etc. - również na dworze. Drugiego dnia - o ile będzie pogoda - chciałabym zrobić imprezę w plenerze - krzesła ogrodowe, leżaczki (to trzeba będzie raczej wypożyczyć), grill, drinki z parasolkami i pełen luziksmile) Jest gdzie to urządzić, niedaleko jezioro (widać je z tego tarasu nad wejściem), park, ogólnie okolica ładnasmile
      • sylvcia_d Re: Sala 25.11.10, 11:40
        Sala całkiem "sympatyczna", ale dobrze że chcesz ograniczyć dekoracje (bo na zdjęciach widać, że ktoś mocno przyszalał - olbrzymie kwiaty, balony, światełka, kokardki na krzesłach (nie mam nic przeciwko, ale tu średnio pasują wink) Minimalizm to podstawa!
        Co do drugiego dnia, pomysł świetny - już to widzę oczyma wyobraźni - szczególnie te leżaczki i towarzystwo, które nie musi się spinać po I dniu wesela. Relax + zabawa - brawo!
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/40025b3f2b.png
        • szosty.bieg Re: Sala 25.11.10, 11:52
          Fajna okolica, świetne warunki, ale to co robią z tą salą na wesela nadaje się do serii 'kicz weselny'. Wywalić wszelkie tiule, kokardki, baloniki, światełka. Kwiaty pasujące proporcją do wielkości stołów.
          Kwiaty, poza kilkoma pylącymi, nie uczulają, więc spoko wink
          • agata_abbott Re: Sala 25.11.10, 13:22
            szosty.bieg napisała:

            > Fajna okolica, świetne warunki, ale to co robią z tą salą na wesela nadaje się
            > do serii 'kicz weselny'.

            Prawdasmile

            > Wywalić wszelkie tiule, kokardki, baloniki, światełka.
            > Kwiaty pasujące proporcją do wielkości stołów.
            > Kwiaty, poza kilkoma pylącymi, nie uczulają, więc spoko wink

            No w tym jest nadzieja, chociaż z moich doświadczeń kościelnych wynika, że w miesiącach letnich przy ołtarzach królują lilie i tego typu rzeczy - ja przy czymś takim zalewam się łzami i nie wyglądam zbyt dobrzesmile
            Myślę, że powinno być coś delikatnego i niezbyt pachnącego. Muszę zastanowić się, co wyglądałoby ładnie i nie było zbyt drażniącesmile
            • szosty.bieg Re: Sala 25.11.10, 16:36
              No niestety prawda, że lilie nie dość, że pachną to jeszcze są pylące. Mnie to nie przeszkadza, ale znam kilka osób, które po wejściu do domu krzyczą: wywalcie te lilie, bo nie wytrzymam ani minuty!! tongue_out Frezje też mocno pachną, a uczulać może glorioza, bo pyli podobnie jak lilie. O reszcie nie mam pojęcia.

              W kościele będzie to co sobie zażyczysz smile Fajne, bo tanie i duże są gladiole. Poza tym hortensje i anturium też często widziałam na ślubach. Jednak najczęściej były mieszanki typu jakieś gladiole, róże, goździki itp.
              • agata_abbott Re: Sala 25.11.10, 18:09
                O, hortensje uwielbiamsmile

                A co do kościołów, to ja jeszcze ciężko znoszę kadzidła. Z podobnego powodu nigdy nie zrozumiem sztucznego dymu na różnego rodzaju imprezach - dla mnie to zagrożenie życia co najmniejsmile)
                • szosty.bieg Re: Sala 25.11.10, 18:52
                  doskonale Ciebie rozumiem! też nie cierpię sztucznego dymu, szczególnie w połączeniu z papierosowym na imprezach - od razu kaszel i nieziemskie szczypanie oczu uncertain

                  A kadzidła, podobnie jak zgaszone świece bardzo lubię, mają taki swój klimat. Inna sprawa, że niektórzy księża potrafią ostro przesadzićtongue_out
        • agata_abbott Re: Sala 25.11.10, 13:23
          sylvcia_d napisała:

          > Co do drugiego dnia, pomysł świetny - już to widzę oczyma wyobraźni - szczególn
          > ie te leżaczki i towarzystwo, które nie musi się spinać po I dniu wesela. Relax
          > + zabawa - brawo!

          No właśnie taką atmosferę luzu chciałabym osiągnąć. Nie lubię tej weselnej sztucznoścismile
          • sylvcia_d Re: Sala 25.11.10, 13:39
            Dobrze byłoby tylko uprzedzić przynajmniej damską część zaproszonych gości o charakterze planowanych poprawin. Weselne poprawiny to nadal impreza gdzie wypada ubrać się ładnie, więc kobitkom może wpaść do głowy założenie szpilek - i tu może nastąpić mała muka jak się im obcasy w trawie zaczną zapadać smile
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/40025b3f2b.png
            • agata_abbott Re: Sala 25.11.10, 15:23
              To jest jasnesmile Mam w planie przygotować coś w stylu planu imprezy - czyli co, gdzie i kiedysmile
              Dwa lata temu na weselu kuzyna zostałam poproszona o pstryknięcie kilku zdjęć parze młodej (na weselu nie było fotografa). No i skończyło się na ganianiu w 10cm szpilkach po trawnikubig_grin nie polecamsmile)
    • sofrania Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 25.11.10, 13:50
      Fajna sala i fajna okolica smile Poza wspomnianymi tiulami, balonikami itd które wywal, "rzucają" mi się w oczy napoje na stołach w plastikowych butelkach oraz obrusy - uważam, że są za krótkie, przez co stół wygląda mało elegancko. Może warto poszukać firmy, która wypożycza pokrowce na krzesła, pod warunkiem, że nie będzie to materiał z połyskiem smile Obrusy czy pokrowce mogłyby być w innym kolorze, za biało jest w tej sali. Lampiony i świece super pomysł, jeśli chodzi o kwiaty to super na pewno doradzi Ci forumowa florystka joann_80 napisz do niej smile
      • agata_abbott Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 25.11.10, 15:17
        Co do napojów - no wyglądają niefajnie, ale z drugiej strony nie chcę niepotrzebnie windować kosztów i inwestować w dzbanki czy karafki (jeśli restauracja ich nie ma). Ogólnie chciałabym osiągnąć korzystny współczynnik ceny/jakości - czyli wolę wydać więcej kasy na dobry alkohol w stylu whisky czy dobre wino, ale zaoszczędzić na wypasionej zastawiewink
    • agata_abbott Nuda... nic się nie dzieje... 07.01.11, 14:11
      Do ślubu jeszcze jakieś półtora roku, tak więc temat ślubu stoi w martwym punkcie. Trochę jak w spocie LiD-u - "nuda... nic się nie dzieje..." smile

      W każdym jednak razie, biorąc pod uwagę mój zwyczaj zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę oraz umiejętność podejmowania decyzji w trybie ekspresowym, już za rok z kawałkiem będziecie mogły być świadkami "przygotowań weselnych w tydzień". Zespół wybraliśmy w 15 minut (z wygooglaniem gosmile), tak więc z resztą pójdzie pewnie równie sprawniesmile

      W chwili obecnej jestesmy natomiast na etapie podpuszczania się i wkręcania siebie nawzajem. Ja pokazuję mu jakąś przedziwną, przekombinowaną suknię z niewinnym pytaniem: "myslisz, że taka jest ok?". Za to on podczas zakupów w centrum handlowym ciągnie mnie do jubilera i przystaje przy gablotce z obrączkami (i tutaj, przyznam, zestresował mnie - bo jak to, już obrączki??smile). Plus jest taki, że również w przypadku obrączek jesteśmy wyjątkowo zgodni: mają być proste, bez bajerów, najlepiej srebrne/z białego złota, żeby mi do reszty biżuterii (pierścionkasmile) pasowały. Myślę, że będziemy starali się pobić jakiś rekord w szybkości wyboru (może dadzą nam zniżkę? smile).

      Z newsów - doszło do spotkania naszych rodzinsmile W sumie to z mojej strony była tylko Mama , Babcia i Najlepszy z Braci, który zjawił się na pół godziny, powiedział trzy pełne zdania i ogólnie STARAŁ SIĘ zrobić dobre wrażenie (co nie jest u niego takie częste - chłopak ma lat niespełna 18 i ciągle jest W TYM WIEKU, btw: czy to kiedyś przechodzi??smile). Ojca nie było (rodzice są rozwiedzeni), w sumie dobrze - trzeba przyszłym teściom dawkować moją rodzinę, może lepiej to zniosąsmile W każdym razie - było ok. Przyszła Teściowa w pewnym momencie rozpoczęła nawet z Mamą dyskusję pod tytułem "a może sprawimy sobie na to wesele KAPELUSZE"smile I przyznam szczerze, zwizualizowałam je sobie od razu w kapeluszach w stylu Lady Diwink Będzie się działo - ciekawa jestem, jak te stylizacje Matek-Teściowych będą dalej ewoluowałysmile
      • fizykakwantowa Re: Nuda... nic się nie dzieje... 25.05.12, 12:28
        no i co dalej? co dalej? no i no i? bo mi się fajnie Ciebie czyta i jestem ciekawa? a najbardziej to mi się twój nick podoba, z powodów wiadomych, zwłaszcza, że i narracja posuje do postaci, podobnie lekka i trochę autoironiczna, jak w Tajemniczym Opikuniesmile)) wczułaś sie w postaćsmile))
        napisz teraz bo napewno coś się dzieje- to już tak niedługosmile
        proszęsmile
    • agata_abbott Specjalnie dla Fizyki - update:) 25.05.12, 14:52
      No więc - wesele CIĄGLE AKTUALNE. I to jest bardzo istotna informacja, szczególnie, że już kiedyś dawno dawno temu jedne zaręczyny odwołałamsmile Ale jak na razie nie uciekłam z krzykiem, narzeczony też nie, więc wygląda na to, że ŚLUB SIĘ ODBĘDZIE.

      No to po kolei:

      - kościół - miejsce było pewne od początku. Jakiś czas temu poszliśmy do księdza, żeby załatwić "kościelne" formalności. Ksiądz przyjął, kazał odpowiedzieć nam na masę dziwnych pytań z dziwnej ankiety, wziął przyniesione dokumenty i wyraził zdziwienie, że nie przyniosłam aktu chrztu. To nic, że w swoich wszystkich teczuszkach w wielkiej szafie miał ten mój akt chrztu w minimum dwóch kopiach (bo o ile chrzczona tam nie byłam, to miałam tam komunię i bierzmowanie) - musi być NOWE. Później pojechaliśmy na nauki do poradni - ale to temat na osobną historięsmile

      - sala - tutaj też bez zmian. Aczkolwiek ciągle jeszcze nie ustaliliśmy ostatecznej ceny, menu i innych pierdółsmile

      - Panna Młoda

      sukienka (wybrana po sugestiach Emily, mierzona w towarzystwie Zii - serdecznie pozdrawiam obie panie! smile)
      http://g.wieszjak.pl/p/_wspolne/pliki_infornext/340000/suknia_slubna_jesus_peiro_104_4.jpg

      buty: białe, pełne, bez ekstrawagancjismile

      biżuteria: na chwilę obecną - brak. Najprawdopodobniej tylko bransoletka z pereł.

      fryzura: jakiś gładki kok, na razie niesprecyzowany

      - Pan Młody

      Panu Młodemu we wszystkim dobrze, więc tutaj problemu nie będzie. Garnitur czarny, szyty na miarę, jutro odbieramy po ostatnich poprawkach. Podszewka w kolorze niebieskimsmile

      - kolor przewodni (o mały włos bym zapomniała!) - chabrowy
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ja/mh/w25u/n0mcG5WEND8kJvMAFX.jpg

      - dekoracje - kwiaty białe i niebieskie, wazony ze świeczkami

      - samochód - brak. Z domu pod restaurację pojedziemy naszym samochodem (Fiata Pandę zmieniliśmy jakieś pół roku temu na Forda Focusa, więc BĘDZIE TROCHĘ WIĘCEJ MIEJSCAbig_grin), spod restauracji kopsniemy się na piechotę (to jakieś 100m jest).

      Napiszę więcej z domu! smile
    • expositivo Re: Ślub i wesele z motywem... "bez motywu" :) 11.06.12, 16:11

      UWAGA KONKURS !!! Profesjonalna sesja ślubna [stylizacja+make-up+fryzura] do wygrania

      Studio Expositivo zaprasza do wzięcia udziału w I edycji konkursu fotograficznego o tematyce ślubnej

      WIECEJ NA:
      expositivo.pl/konkurs-profesjonalna-sesja-slubna-stylizacjamake-upfryzura-do-wygrania/
      www.facebook.com/events/151285321671358/
      expositivo.pl/wp-content/uploads/2012/05/COLOR.jpg

      O co walczymy ? :
      ----------------------------
      do wygrania jest profesjonalna , nietypowa sesja ślubna wraz ze stylizacja , make-up`em i modelowaniem fryzur
      Zdjęcia z owej sesji zostaną opublikowane na naszej stronie [ Expositivo.pl ] oraz fanpage`u [ www.facebook.com/expositivo.fanpage ]
      dodatkowo pierwsza piątka uczestników z największą ilością głosów otrzyma 20%-wy rabat na dowolny z pakietów .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka