Dodaj do ulubionych

Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 5

    • zia86 Plan 20.12.10, 22:32
      Monika pytała o godziny, więc podaję, jest on jeszcze nie do końca skonsultowany.

      16 -17:30 - Ceremonia ślubu oraz życzenia
      17:30-18:00 - Spacer do hotelu
      18:00 - 18:30 - Przywitanie PM, początek obiadu
      Około 20:00 - Pierwszy taniec, rozpoczęcie zabawy, gdy my tańczymy sala jest sprzątana po obiedzie i jest ustawiany bufet wieczorny, oraz rusza stacja live cooking
      22:00 - 22:30 - wjazd i pokrojenie tortu
      00:00 - 00:45 - oczepiny
      02:00 - serwowana kolacja
      04:00 - 06:00 - przewidywany koniec przyjęcia(chyba, że ktoś wytrwa dłużej, to nie ma sprawy wink)
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • madziorek889 Re: Plan 20.12.10, 22:41
        przeciez wy nie macie mszy wiec jak sam ślub plus życzenia trwaja 1.5h tyle to trwa wszytsko z całą mszą i obiad tez 1.5h nie za dużo
        • zia86 Re: Plan 20.12.10, 23:02
          Obiad z czterech dań? My ostatnio byliśmy na takiej kolacji i jedliśmy ją 2 godziny a nie trzeba było czekać aż obsługa wszystkim rozda, od wszystkich pozbiera itd.
          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
        • joanka-r Re: Plan 21.12.10, 08:14
          ''lili-2008 napisała:

          > Coś czuję, że tego dnia połowa forum gazetowego spotka się pod kościołem
          > Hmm, mogłabym wreszcie odwiedzić znajomych w Krakowie


          ja bym dziecku wawel pokazała...''
          a ja bym o Ikea zahaczyłasmile

          ''przeciez wy nie macie mszy wiec jak sam ślub plus życzenia trwaja 1.5h tyle to
          > trwa wszytsko z całą mszą i obiad tez 1.5h nie za dużo''
          jak to jak? 30 minut ślub a reszta to życzenia, moze jakiś pokaza będzie, tresowane motyle czy coś.....tongue_out


          --
          w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

          Objaw przedawkowania Radia Maryja.
        • zia86 Re: Plan 20.12.10, 22:56
          No to Wam pozostawiłam w domyślę, skoro tyle razy napisałam, że przed podaniem tortu się przebieramy. smile
          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • sangrita Re: Plan 20.12.10, 22:49
        > 16 -17:30 - Ceremonia ślubu oraz życzenia

        Yyy? Przecież Wy nie macie mszy. Wiesz jak wyglądają życzenia na ślubie? Nie wiesz, nigdy nie byłaś. Gratulacje, witamy w rodzinie, buzi, następny...
        • angazetka Re: Plan 20.12.10, 22:53
          No ja nie wiem, życzenia z reguły trwają i trwają, i trwają...
          --
          "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
              • zia86 Re: Plan 20.12.10, 23:17
                No to już jest niezależne ode mnie, na każdym ślubie są życzenia i swoje trzeba odstać w kolejce. smile
                --
                Nasza historia
                Nasza strona ślubna
                Mój blog z inspiracjami
                http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                • sangrita Re: Plan 20.12.10, 23:33
                  No właśnie, i musisz to zaakceptować tongue_out
                  Drugi kiepski moment to czekanie na PM na sali (tam gdzie chcesz żeby była bajkowa atmosfera. Kiedy jest maksymalnie sztywno i ludzie są głodni).
                  • madziorek889 Re: Plan 21.12.10, 10:00
                    co do obiadu to moge sie jeszcze zgodzic ze bedziecie jesc i jesc ale napewno 1h zyczenia nie zajmuja ludzie nie mowia wierszy na nich, przciez ilez mozna gadac przez godzine
                    • zia86 Re: Plan 21.12.10, 10:33
                      Dziewczyny ale ja już doliczyłam ewentualną obsuwę, z poprzednim ślubem, więc nasz się może zacząć o 16:15 itd. Poza tym zawsze lepiej doliczyć więcej niż mniej, jeśli całość potrwa do 17 to absolutnie nic się nie stanie, będzie pół godziny więcej na obiad, czy na tańce. Po to są też panie koordynatorki w tym dniu żeby plan dostosowywać na bieżąco do tego co się dzieje. smile
                      --
                      Nasza historia
                      Nasza strona ślubna
                      Mój blog z inspiracjami
                      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • beverly1985 Re: Plan 20.12.10, 23:22
        Zia, jak się spotykasz w restauracji ze znajomymi to mozecie sobie siedziec 2 godziny na obiedzie, na weselu je się obiad w pół godziny (gdyż 1) wszyscy są glodni 2) czeka się nawet krócej niż w restauracji, bo dania sa przygotowane i nie trzeba zbierać zamówień 3) każdy chce szybko przejśc do częsci związanej z piciem i tańcami). mam nadzieję, zę zaplanowalaś ewentualne przyspieszenie toastu i pierwszego tańca?
    • zia86 Czekam na paczkę 20.12.10, 22:37
      Źli kurierzy nie przywieźli nam paczki. wink Dopiero zobaczyłam, że wyjechała z Zamościa. Ale co innego mnie martwi, jest napisane, masa:30 kg, jednak mam nadzieje, że jest to tylko podany limit. wink
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • boscai Re: Czekam na paczkę 21.12.10, 07:54
        Zia, mam problem z Wasza strona. Uzywamy chroma (linux) i niestety motyl ten pedzacy po stronie jest na poczatku strasznie rozmazany, potem wpisany jest w prostokat...Moze panowie ktorzy robili ta strone, robili jedynie pod srodowisko windowsowe (ale i tak podoba mi sie strona)

        Szukajac dla siebie inspiracji - choc u mnie to inna bajka , bo jesli bedzie to bedzie goralskie - natknelam sie na to zdjecie i od razu pomyslalam o Tobie smile cukierkowe, ale fantastyczne....

        http://blog.slubnapracownia.pl/wp-content/uploads/2010/10/Olsztyn-Galiny3.jpg
        • zia86 Re: Czekam na paczkę 21.12.10, 10:27
          Nie wiem, nie zagłębiałam się w takie informatyczne sprawy, podejrzewam, że powinno działać na każdym, bo powiedziałam, że dużo ludzi będzie odwiedzać tą stronę, więc też z różnymi przeglądarkami. smile A nasza strona właśnie przekroczyła 25 tys wejść, tak swoją drogą. wink Też mamy chrome ale na Windowsie i działa.
          Bardzo ładne! smile Dzięki bardzo. smile
          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
        • crises Re: Czekam na paczkę 21.12.10, 12:48
          Śliczne, ale zastanawiam się, co właściwie ma zrobić gość z taką łodyżką lawendy, jak już rozwiąże wstążeczkę i położy sobie serwetkę na kolanach. Wstążeczkę ewentualnie można upchać w kieszeni, ale co z lawendą? Zatknąć za ucho czy włożyć w zęby?
          --
          "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
        • zia86 Re: Czekam na paczkę 21.12.10, 10:31
          Moim zdaniem za dużo. wink To jest w końcu 50 pudełek. Magnesy ważyły kilogram, płytki nie wiem ile, pewnie niecały kg też, więc 50 pudełek powinno ważyć 28 kg, czyli ponad 0.5 kg na jedno, moim zdaniem niemożliwe. Oczywiście dochodzi do tego jakieś opakowanie itd. ale mimo wszystko i tak za dużo.
          Natomiast wiem, że paczka ma ponad metr!
          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
          • aneta-skarpeta Re: Czekam na paczkę 21.12.10, 10:45
            zia86 napisała:

            > Moim zdaniem za dużo. wink To jest w końcu 50 pudełek. Magnesy ważyły kilogram, p
            > łytki nie wiem ile, pewnie niecały kg też, więc 50 pudełek powinno ważyć 28 kg,
            > czyli ponad 0.5 kg na jedno, moim zdaniem niemożliwe. Oczywiście dochodzi do t
            > ego jakieś opakowanie itd. ale mimo wszystko i tak za dużo.
            > Natomiast wiem, że paczka ma ponad metr!

            my romiby wysylki i w listach przewozowych są zaresy
            0-5 g
            do 10
            do 20
            do 30

            20 kg moze miec taka paczka- bo pewnie dobrze to zapaowali, zeby sie nie pogniotlo etc
            • zia86 Re: Czekam na paczkę 21.12.10, 10:49
              Dzwoniłam do firmy ale nie dali mi możliwości skontaktowania się z kurierem i pani powiedziała, że kurier rozwozi do 21 paczki nawet. To nie dobrze, bo my jeszcze dzisiaj wieczorem chcieliśmy u mnie te pudełka rozdać, a jutro u narzeczonego. No ale miejmy nadzieje, że kurier za niedługo do nas zawita. big_grin Nie mogę się doczekać. tongue_out
              --
              Nasza historia
              Nasza strona ślubna
              Mój blog z inspiracjami
              http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
              • inn-ka 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 10:58
                Cześć, ujawnia się kolejna podczytywaczkasmile jestem w fazie niedowierzania i podziwu dla ciętych komentarzy innych forumowiczek.
                Zia, mam pytanie - jak Ty sobie wyobrażasz spacer z Podgórza do Dworca? Jakby nie patrzył to 3 kilometry. Rozumiem, że osobom mniej sprawnym rezerwujesz jakiś transport, ale co zrobisz jak będzie lało? Albo jak będzie mega upał? Albo po prostu wystrojeni goście w szpilkach i lakierkach nie będą mieli ochoty drałować przez most, cały Kazimierz, cały Rynek i jeszcze pod Galerią się przepychać? Jeśli każesz im iść na nogach może się to średnio spodobać.
                • zia86 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:04
                  Nasz kościół znajduje się w okolicach rynku, spacer to przejście przez rynek, Floriańską i pod hotel. smile Jeśli warunki pogodowe będą niesprzyjające(niezależnie w którą stronę) to oczywiście pomysł spaceru upadnie i wszyscy goście zostaną przewiezieni tym czym zostali przywiezieni z hotelu. smile
                  --
                  Nasza historia
                  Nasza strona ślubna
                  Mój blog z inspiracjami
                  http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                  • inn-ka Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:07
                    A to przepraszam - masz poważny błąd na stronie www. Zdjęcie kościoła pasuje, ale miejsce to kościół na Podgórzu. Konsultantki tego nie zauważyły? Toć to poważna merytoryczna wtopauncertain
                    --
                    http://s2.pierwszezabki.pl/031/031482990.png?1605http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb1tjqznqwp.png
                  • laracroft82 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:12
                    nie wiem jak inni, ale mnie by sie tam nie chcialo dreptac, tym bardziej, ze w tym okresie na rynku sa tysiace ludzi..bedziesz miala jakas wydzielona droge?? zeby goscie szli spojnie i sie nie rozłaczyli ii nie pogubili??? i jezeli to faktycznie jest jakies 3 km to juz lekka przesada..to wcale nie jest krotki odcinek..przedreptac to mozna pare kroków i to jeszcze nie w takich miejscach
                    • zia86 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:18
                      Komu się nie będzie chciało, może skorzystać z transportu. smile Jest to dokładnie 1.3 km do przejścia. Będziemy mieć coś na kształt przewodnika. wink Zastanawiam się też nad znakami ale nie wiem czy nie będziemy musieli jakiegoś pozwolenia uzyskać.
                      --
                      Nasza historia
                      Nasza strona ślubna
                      Mój blog z inspiracjami
                      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                      • laracroft82 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:22
                        no ja tam bym skorzystała z transportu..tylko tyle, ze transport pewnie bedzie o wiele szybszy niz gromadka przedzierajaca sie przez tłumy turystów na rynku..a czekac tez nie lubie ;] co do znaków hmm.to nie zabawa w podchody...no nie wiem dla mnie to średni pomysł z tym spacerem, ale to tylko moje zdanie
                    • landora Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:53
                      3 km to nie problem w normalnych butach, ale jeśli ktoś jest nieprzyzwyczajony do wyższych obcasów w eleganckich butach, to może się namęczyć - zwłaszcza na nierównej powierzchni.

                      Zia, wracając do zaproszeń z Ceci - czy do ceny podanej przez nich doliczyłaś sobie cło i VAT?
                  • inn-ka Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:33
                    Ja się czaję z suwaczkiem, bo na niektórych forach nie można mieć takiego dużego, nie wiem jak tusmile
                    Zia, nawet jak to jest 1,5 km to w lato może być problem. Z tego co pamiętam, to po drodze są kocie łby, _uwielbiam_ po tym chodzić na obcasie. Poza tym pogoda, upał czy deszcz - fatalnie. Turyści. Jeśli chodzi o transport - dla samochodów zamknięte - więc co dorożki? meleksy? Ogólnie jaką masz trasę, ale tak rozpisaną ulicami i z alternatywnym transportem? Wy czym jedziecie i którędy?
                    • zia86 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:39
                      Dorożki odpadają, koszt wynajęcia 6 tys zł. Wszystko zależy od pogody tak naprawdę, jak będą niesprzyjające warunki to nikt nikomu nie każę iść. My jednak mamy bardzo dużo młodych gości i myślę, że dla nich przejście tego kawałka nie stanowi problemu. Turyści nam nie przeszkadzają. smile
                      Goście przyjeżdżają przed ślubem do hotelu(zakwaterowanie od 14) i stamtąd jedziemy orszakiem samochodowym pod kościół. Pojedziemy na około rynku prawdopodobnie i my podjedziemy pod kościół a autokar stanie na pobliskim skrzyżowaniu, dalej nikt i tak nie może wjechać. Jeśli pogoda nie dopiszę to wrócimy tak samo. smile Lub jeśli do transportu będzie mało osób(głównie np. starszych) i pogoda będzie sprzyjająca(np. brak upału żeby ktoś nie zemdlał) to będzie meleks jadący wolno jako część spaceru. Tak jak się np. na Boże Ciało robi jak są procesje. smile
                      --
                      Nasza historia
                      Nasza strona ślubna
                      Mój blog z inspiracjami
                      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                      • inn-ka Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:49
                        Zia, ja 5 lat studiowałam w Kraku, pisz do mnie ulicamismile
                        1. Orszak samochodowy - czyli goście swoimi autami?
                        2. Będziecie jechać orszakiem samochodowym Pawią, Westerplatte, Gertrudy i skręcicie w Dominikańską? Gdzie dokładnie wysiądziecie?
                        3. Gdzie zaparkujecie te wszystkie auta? Starczy miejsca? Kto płaci za parking?
                        Naprawdę, opracuj (czytaj: zleć konsultantkom) dokładną trasę z miejscami parkingowymi, weź pod uwagę jednokierunkowe itd. Bo może być chryja.
                        • zia86 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 11:58
                          Dokładnie to jest tak. Będą przygotowane specjalne autokary(nawiązujące do stylizacji), które zabiorą gości z dwóch największych ośrodków i przywiozą do Krakowa do hotelu. smile Oprócz tego, kto będzie chciał przyjechać swoim autem też przyjeżdża do hotelu(taka informacja jest na stronie), goście się kwaterują zostawiając wszystkie bagaże, po czym jedziemy na ślub. Orszak składa się z 6 aut(dla nas, orszaku i rodziców) oraz specjalnie przygotowanego autokaru dla gości. My razem z orszakiem podjeżdżamy pod kościół, goście ponieważ nie może tam wjechać ani autokar, ani auto osobowe, które nie ma pozwolenia, prawdopodobnie zatrzymają się koło Dominikańskiej/Placu Wszystkich Świętych. Będziemy się starać załatwić pozwolenie żeby gości można było podwieźć jak najbliżej. smile
                          --
                          Nasza historia
                          Nasza strona ślubna
                          Mój blog z inspiracjami
                          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                        • monikapers Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 12:13
                          oj nie znacie topografiii miasta...

                          orszak moze dojecgac WYLACZNIE do wylotu Grodzkiej przy Wawelu, tylko, co kierowca dalej zrobi? parking jest przy Pl.na Groblach lub na Gertrudy, Studenckiej lub Sebastiana. Tyle, ze dojscie z dworca do tych ulic to 5 min piechota wiec pytam PO CO?
                          Plantami od Andelsa do Piotra i Pawla max 15 min pieszo, spokoj i luz, zakladam sie, ze wiekszosc pojdzie.
                          Gdzie zapewnilas Gosciom parking na te 3 dni?
                          Zia niech konsultantki sie tym zajma bo od razu widac, ze ani nie znasz Krk, a juz napewno nie jezdzisz po nim autem

                          acha, chryji nie bedzie, beda spoznienia i kombinacja bo wiadomo, jak jest z parkowaniem
                    • monikapers Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 12:06
                      a jak Ty chcesz jechac z Grodzkiej do Dworca?
                      tam sa strefy, a wjazd pod Kosciol ma wylacznie auto dla PM i to na godzine (oczywiscie wylacznie po uzyskaniu zezwolenia)
                      mozesz zostawic sobie auto np przy placu na Groblach tudziez na Gertrudy i jedziesz, skoro tak Cie nogi bola wink ale dojsc do auta jakos musisz, pod Piotrem i Pawlem transportu podstawic nie mozna
                      • zia86 Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 12:09
                        Dla gości hotelowych(np. Andel'sa) jest wjazd do strefy. Z tego co wiem, to pod kościół mogą podjechać trzy auta za pozwoleniem ale my będziemy się starali uzyskać zgodę na więcej. smile Auta podjeżdżają, wysadzają wszystkich i udają się na z góry upatrzone pozycje żeby pod kościołem nie stać. smile
                        --
                        Nasza historia
                        Nasza strona ślubna
                        Mój blog z inspiracjami
                        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                        • monikapers Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 12:18
                          moze podjechac tylko jedno auto-wasze PM. no chyba ze zalatwicie sam wjazd np dla auta rodzicow.
                          z zasady auta wjezdzaja najdalej pod wawel, a gdzie sa te z gory upatrzone pozycje? bo wracjaca moga juz nie istniec, w Krk, jak w kazdym miescie walka o miejsce to standard
                        • tacomabelle Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 12:22
                          Moim zdaniem trzeba zamknąć w ten dzień centrum Krakowa dla publiki, ewentualnie wyłożyć trasę wycieczki czerwonym chodnikiem odddzielonym barierkami i ochroniarzami od napierających tłumów.

                          Gawiedzi można rozdać chorągiewki, baloniki na druciku i latawce w kształcie motyli.
                          • inn-ka Re: 3 km spaceru dla gości 21.12.10, 12:27
                            To by było najlepsze rozwiązaniesmile
                            A serio - właśnie Monika, dzięki że Ty też na to spojrzałaś fachowym topograficznym okiemwink bo ja w Kraku mieszkałam dość dawno i chodziłam raczej na nogach/jeździłam komunikacją miejską.
                            Spacer Plantami to dobry pomysł, ale może Zii zależy właśnie na krajoznawczym przejściu przez Rynek?
                            Nie wiem, ale moim zdaniem warto się nad tym transportem pochylić i pomyśleć, bo na razie widzę jest na łapu-capu.
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 21.12.10, 12:49
      W międzyczasie niecierpliwego oczekiwania na paczkę, starałam się wgrać film na stronę. Jednak chyba, można wgrywać pliki z youtube, więc muszę ściągnąć jeszcze raz nasz film z serwera i wgrać na yt, co nawet przy naszym szybkim łączu, dość długo potrwa, ale do wieczora powinno być ok. smile
      Aaa, gdzie jest kurier? wink Pomóżcie mi go siłą woli przywołać szybko do nas. wink
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • zia86 SĄ!!!!! :) 21.12.10, 14:34
      Jest wielkie pudło z naszym ssskarbem. wink Śliczne, eleganckie, nie za bogate, bardzo dobrze wykonane. smile Jesteśmy bardzo zadowoleni! smile Idziemy rozdawać.
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • zia86 Film 21.12.10, 21:05
      Dziewczyny dodałam trailer na stronę, powiedzcie, czy wszystkim chodzi, bo miałam z nim parę kłopotów. smile
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
        • zia86 Re: Film 21.12.10, 21:25
          Nie da się. To próbowałam zrobić cały ranek. wink Po czym usłyszałam głos naszego informatyka, że mam filmu przegrywać na yt. Więc zostawiłam do przegrywania i poszliśmy. Teraz jak wróciliśmy to próbowałam to dać na stronę. To dziwne bo u mnie normalnie się na stronie wyświetla, jest tylko trochę niżej niż powinno być.
          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
          • ronalilly Re: Film 21.12.10, 21:44
            U mnie też nie działa, a okienko wyskakuje niżej niż powinno.
            A Panowie Od Strony nie mogą Ci tego zrobić? Dla nich to pewnie 3 sekundy roboty...
            • asiu-la83 Re: Film 21.12.10, 22:20
              Mnie tez odsyla do youtuba i filmik pokazuje sie jakos duzo nizej na stronie, ze musze myszka zjechac.
              A poza tym powiedz, co tam z jum bylo nie tak wink ten watek to napawde jak wciagajaca, brazylijska telenowela big_grin
    • zia86 Pierwsze rozdane :) 21.12.10, 21:53
      Od rana towarzyszyło nam nerwowe oczekiwanie. smile Ja wstałam nawet wcześniej żeby zadzwonić do firmy kurierskiej i dowiedzieć się kiedy kurier podjedzie do nas. Niestety takiej informacji nie uzyskałam. Z braku innego zajęcia(nie mogliśmy nigdzie wyjść ani nic), zajęłam się walką z przegraniem trailera ślubnego na stronę internetową. Kiedy już byłam bardzo zniecierpliwiona usłyszałam wreszcie oczekiwany dźwięk domofonu! I głos w słuchawce kuriera. Nareszcie, są! smile Pobiegliśmy pomóc panu to wnieść, okazało się, że na szczęście paczka wejdzie do windy. Wtargaliśmy ją do domu(okazała się lekka) i rzuciliśmy się do odpakowywania. Chcieliśmy to zrobić w miarę szybko, bo kurier czekał a i my chcieliśmy zobaczyć jaki efekt przyniosła nasza wspólna dwumiesięczna praca. smile Noże poszły w ruch, słychać było rozdzieranie papieru i oto udało się, taśma widząc naszą zaciętość kapitulowała od razu. Wreszcie! smile Naszym oczom ukazały się pierwsze białe pudełka i motyle! Sprawdzaliśmy, wszystko jest ok, pan kurier może dalej jechać rozdawać paczki zniecierpliwionym odbiorcom. wink
      Powoli zaczęliśmy ściągać opaskę z jednego pudełeczka, po otworzeniu ukazała nam się piękna ciemno różowa koperta z wytłoczonym motylem. Oba wytłoczone motyle wyglądają bardzo dobrze. Ten na górze, na zamknięciu jest bardziej delikatny a ten na kopercie mocniejszy. Odłożyliśmy kopertę i zerknęliśmy do środka, karteczka jest wydrukowana na takim grubym świecącym się papierze, nie umiem tego nazwać ale bardzo dobrej jakości jest. Jedyne do czego mam małe zastrzeżenie, to, że wzór tła kwiatowego jest bardzo delikatny. Trzeba się mocniej przyjrzeć żeby go ujrzeć ale nie przeszkadza to w ogóle w estetyce samej karteczki. I pod spodem magnesik, śliczny i koresponduje motylkiem z karteczką i też ma monogram. Monogram jest też na wewnętrznej stronie wieczka.
      Wszystko jest proste(nie wiem czy nie powiecie, że za proste) ale przez to eleganckie. Tkanina w środku nadaje wszystkiemu takiego delikatnego, miękkiego i trochę tajemniczego charakteru. smile Nam się podoba bardzo! smile Musimy zrobić coś jeszcze bardziej spektakularnego na zaproszenie. wink

      Ja od razu porwałam jedno pudełeczko i udałam się do naszych fotografek, bo zostało pół godziny do zamknięcia biura. wink Jak wszystko dobrze pójdzie, zdjęcia będą przed świętami. smile
      Następnie ruszyliśmy z pierwszymi pudełeczkami do gości. Na pierwszy ogień poszedł nasz przyjaciel, który występuje w trailerze(ten z drabiną). Bardzo się ucieszył i szczegółowo oglądał każdą rzecz, wszystko dokładnie czytał. Najbardziej spodobał mu się magnesik na lodówkę, przykleił do komputera żeby nie zapomnieć. Potem pogadaliśmy jeszcze chwilkę bo przegrywał się trailer z płytki na komputer. Aha, bardzo też podobało mu się to, że płytka jest ze zdjęciem i w ogóle to każdy element mu się podobał ale on jest taki hurra optymistyczny jak ja. wink Trailer obejrzeliśmy wszyscy(pewnie będziemy go musieli jeszcze przynajmniej kilka razy oglądać wink) i powiedział, że super, takie love story. Okazało się, że dobrze, że zdążyliśmy tak z zaproszeniem, bo podobno też inny ślub ma się odbyć tego dnia, no ale my byliśmy pierwsi. wink
      Chcieliśmy iść jeszcze do takiej naszej koleżanki ale okazało się, że jest akurat dzisiaj pod Krakowem. No cóż, udaliśmy się na zakupy świąteczne. wink Jutro dalsza część rozdawania, jestem ciekawa jakie będą reakcje starszych i młodszych gości. smile
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • zia86 200 dni 22.12.10, 00:33
      Przez to zamieszanie z pudełeczkami bym nie zauważyła, że zostało już tylko 200 dni! Zaraz będzie 1 z przodu!

      Krótkie podsumowanie tego co mamy i co jeszcze musimy załatwić. smile

      Mamy:
      Dzień 1
      - Kościół(rezerwacja terminu), w pierwszy dzień świąt idziemy prosić naszego księdza o udzielenie ślubu
      - Salę(umowa), wybór menu, rezerwacja pokoi po nowym roku
      - Oprawę muzyczną i dekoracje światłem(umowa),wybrana I piosenka, po szczegóły w marcu
      - Dekoracje(zaliczka)
      - Fotografa(umowa), wykonana sesja narzeczeńska
      - Fotografa 2(umowa)
      - Kamerzystów(zaliczka), wykonany trailer ślubny
      - Flair Factory(umowa)
      - Cukiernia(rezerwacja terminu), wybrane wszystkie torty oraz rodzaj słodyczy, po szczegóły mamy się zgłosić w styczniu/lutym
      - Sushi(umowa)
      - Save the date wink
      - Suknie weselną(umowa)
      - Konsultantów ślubnych(umowa i 2 raty wpłacone)
      - Stylistkę(umowa)
      - Transport dla nas i orszaku(umowa)

      Do załatwienia:

      - Nauki przedmałżeńskie, ostatni weekend stycznia
      - Suknia ślubna, wybrana, podpisać umowę
      - Garnitur, idziemy w II połowie stycznia
      - Sukienki dla druhen, pierwsze spotkanie 14 stycznia
      - Garnitury dla drużbów, okolice kwietnia
      - Poligrafia, podpisać umowę(jak tylko nam ją przyślą wink)
      - Transport dla gości
      - Podziękowania dla gości
      - Podziękowania dla rodziców
      - Serwetki do haftowania
      - Wypożyczyć pokrowce
      - Kurs tańca, w styczniu
      - Fryzura próbna, farbowanie i próbny makijaż dla mnie, druga połowa stycznia
      - Zmiana fryzury dla narzeczonego, druga połowa stycznia
      - Obrączki, nie wcześniej niż marzec/kwiecień
      - 2 pary butów dla mnie
      - Pary butów dla narzeczonego
      - Komplet biżuterii dla mnie
      - Spinki dla narzeczonego
      - 3 koszule dla narzeczonego
      - 2 pary krawatów
      - Muszka do rzucania
      - Miseczka na obrączki
      - Spersonalizowane wieszaki dla nas i orszaku
      - Zestawy powitalne
      - Miotła weselna
      Zapomniałam jeszcze o jakimś detalu?

      Dzień II:
      Mamy:
      - Sale(rezerwacja terminu), szczegóły początkiem lutego
      - Zespół(umowa)
      - Transport dla nas(umowa)
      - Dekoracje(umowa)
      - Cukiernia, wybrany tort, ciasta i bufety
      - Fajerwerki(rezerwacja terminu), szczegóły po nowym roku

      Do załatwienia:

      - Transport dla gości
      - Poligrafia
      - Zakup rzeczy do stylizacji(jakiś drobnych dekoracji, szafy grającej, automatów itd.)
      - Suknia poprawinowa, 14 stycznia pierwsze spotkanie
      - Strój dla narzeczonego, w tym samym miejscu co garnitur
      - Sukienki dla druhen, 14 stycznia pierwsze spotkanie

      Podróż poślubna:
      Mamy:
      - Zarezerwowane hotele
      - Wypożyczenie samochodu

      Do załatwienia:
      - Dokumenty
      - Loty

      O czymś zapomniałam? smile

      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • monikapers Re: 200 dni 22.12.10, 01:37
        Cukiernia, wybrane wszystkie torty oraz rodzaj słodyczy, po szczegóły mamy się zgłosić w styczniu/lutym
        Zia, a kogo macie bo chyba przeoczyłam?
        Napisz dokazanie co zamówione, w jakim stylu, kolorze itp

        I jeszcze jedno, jesteś pierwsza znana mi osoba, która na jeden ślub ma dwie firmy fotografujące, wytłumacz mi PO CO? Czy oni jakoś sie tematycznie dzielą itp? Czy no ktoś robi odtąd-dotąd, a druga firma coś innego? czy się dublują i każdy to samo po swojemu? co zadecydowało o takiej decyzji?

        reszta dość ogólnie nadal ale chyba już w miarę dobrze ogarnięte ale szczerze nie zagłębiałam sie specjalnie...
        • zia86 Re: 200 dni 22.12.10, 01:51
          Cukiernia Kasia, ta z Bożego Ciała. smile
          Torty takie jak pokazywałam(weselny z motylkami, tort pana młodego w kształcie czerwonego smoka i na poprawiny ten w kropki), do tego jako podziękowania dla gości mini torciki na wzór tortu weselnego.
          Na pierwszy dzień bufet słodki w kolorach biało - różowych z lekką domieszką niebieskiego(tutaj głównie owoce, jagody itd.) i fioletowego. I będzie się tam znajdować:
          - wieża z makaroników
          - tort z trufli
          - mini tarty
          - ciasteczka
          - mini serniczki
          - mini babeczki z owocami
          - lizaki czekoladowe z wzorami
          - popsy

          Oprócz tego jeszcze:
          - wieża z cupcakes(ale to z Cupcake Corner)
          - mini deserki(to z hotelu)
          - żelki/cukierki(to głównie do dekoracji, ze dwa takie duże słoje)

          Co do fotografów to chodzi o dwa rodzaje spojrzenia. smile Jedna historia opowiedziana z dwóch różnych perspektyw. Ich style się dość różnią, dlatego będzie ciekawie zobaczyć jak na jedne wydarzenia patrzą różni ludzie. Oprócz tego dużo dzieje się w tym samym czasie i jeden fotograf po prostu fizycznie by się nie rozdwoił. smile

          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • joanka-r Re: 200 dni 22.12.10, 09:17
        ''Podróż poślubna:
        Mamy:
        - Zarezerwowane hotele
        - Wypożyczenie samochodu

        Do załatwienia:
        - Dokumenty
        - Loty''

        rozumiem, ze hotele masz zarezerwowane a paszportów i wiz nie?
        --
        w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

        Objaw przedawkowania Radia Maryja.
        • zia86 Re: 200 dni 22.12.10, 09:37
          Nie mamy wiz. To trzeba w określonym terminie składać.
          --
          Nasza historia
          Nasza strona ślubna
          Mój blog z inspiracjami
          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
          • kolpik124 Re: 200 dni 22.12.10, 10:18
            Nie trzeba. Standardowa turystyczna promesa wizowa wydawana jest na 10 lat na wielokrotne przekroczenie granicy. Możesz zlozyć teraz i pojechać za 2 lata.

            Byłaś kiedykolwiek za granicą poza wczasami organizowanymi prze mamę i tatę?
            • nutka07 Re: 200 dni 22.12.10, 15:55
              kolpik124 napisał:

              > Nie trzeba. Standardowa turystyczna promesa wizowa wydawana jest na 10 lat na w
              > ielokrotne przekroczenie granicy. Możesz zlozyć teraz i pojechać za 2 lata.

              Ja chcialam zalatwic wize kilka miesiecy wczesniej nie majac jeszcze biletu i powiedziano mi, ze sie nie da. Mam sie zglosic 2 czy 3miesiace wczesniej, majac zarezerwowany lot.
              --
              Chłop nie przypatruje się
              gestom, nie widzi w jakimś jednym słowie podstępu. To widzi tylko
              baba. Bo ona zawsze była tylko trucicielką. Nie ucinała łba mieczem.
              Baba jest wiecznym knucicielem!
              by j-50
        • pinkmonkey Re: 200 dni 22.12.10, 09:56
          joanka, nie wiem, czy kiedys sie starałaś o wizę, ale masz o wiele wieksze szanse, jesli pokażesz rezerwację hotelu, a najlepiej to bilet na lot powrotny wink Zia to robi w dobrej kolejności.
          • zia86 Re: 200 dni 22.12.10, 10:08
            No tak samo mi powiedziano. smile Jak załatwimy loty i jeszcze zastanawiamy się czy nie wziąć
            "zaproszenia" od naszego kolegi, który ma obywatelstwo USA żeby było lepiej. smile
            --
            Nasza historia
            Nasza strona ślubna
            Mój blog z inspiracjami
            http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                • kolpik124 Re: 200 dni 22.12.10, 10:33
                  W czym ma pomóc "zaproszenie" czyli dokument nie mający żadnej formalnej ważności?

                  dla konsula liczą się a/ stała praca i dochody b/udokumentowany status majątkowy c/dobre wrazenie i inteligencja petenta

                  rezerwacje hotelowe i inne, ktore bez problemu można zrobić przez internet bez żadnych konsekwencji, nie są brane pod uwagę
                  • aretahebanowska Re: 200 dni 22.12.10, 10:38
                    > dla konsula liczą się a/ stała praca i dochody b/udokumentowany status majątkow
                    > y c/dobre wrazenie i inteligencja petenta
                    Oj, z tymi wizami może być ciężko wink.
                    • zia86 Re: 200 dni 22.12.10, 10:45
                      PM, która nie dostaje wizy na podróż poślubną to są naprawdę marginalne przypadki. smile No, jak nie to są jeszcze inne piękne zakątki na świecie, nic się nie stanie. smile
                      --
                      Nasza historia
                      Nasza strona ślubna
                      Mój blog z inspiracjami
                      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                      • gazeta_mi_placi Re: 200 dni 22.12.10, 18:35
                        Na pewno dostaniesz, ja dostałam wizę mimo, iż wówczas nie miałam żadnej pracy ani nie studiowałam (student prędzej dostanie wizę niż nie-student, w dodatku niepracujący), nie przejmuj się gadaniem ludzi którzy ostatnio o wizę starali się 20 lat temu.
                        Większość osób dostaje wizy, a tym bardziej studenci.

                        Nastaw się tylko w ambasadzie na około 2-3 godziny czekania.
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/2x1nzlo8a2rnq056.png
                        • sangrita Re: 200 dni 22.12.10, 20:30
                          Ano swoje odstoisz i dostaniesz, ale naprawdę zainteresowało mnie pytanie wyżej: byłaś kiedyś na wakacjach niezorganizowanych i niekoordynowanych przez rodziców / panie wychowawczynie / panie rezydentki z biura podróży? Czy Ty / narzeczony znacie angielski na poziomie wyższym niż "komunikatywny"? I kto ma prowadzić ten wynajęty samochód? wink
                            • nutka07 Re: 200 dni 22.12.10, 21:30
                              W Pradze czy na Pradze wink
                              --
                              Pracuję prawie z samymi mężczyznami. O wielu z nich wiem, że zrobili skok w bok. W róznych sytuacjach - na dyżurach, na zjazdach itd. Sa przyzwoitymi ludźmi, dobrymi mężami, dbają o dom. Protozoa.
                                • nutka07 Re: 200 dni 22.12.10, 22:16
                                  Wylizesz sie jakos wink
                                  --
                                  Chłop nie przypatruje się
                                  gestom, nie widzi w jakimś jednym słowie podstępu. To widzi tylko
                                  baba. Bo ona zawsze była tylko trucicielką. Nie ucinała łba mieczem.
                                  Baba jest wiecznym knucicielem!
                                  by j-50
                                  • papalaya Re: 200 dni 22.12.10, 22:34
                                    hmmm....prowadzenie samochodu przez Miko w Los Angeles czy innym wielkim mieście amerykańskim z 6-pasmowymi expresswayami i megaloopami może być dostraczyć adrenalinki

                                    szykuje się "Fast & Furious: Wedding Drift"?
                                    • monikapers Re: 200 dni 22.12.10, 23:02
                                      szczegolnie, ze samochody amerykanskie maja zupelnie i kompletnie inna wielkosci i moc wink
                                      a jesli w podrozy z autkiem cokolwiek sie stanie, problemy z ubezpieczeniem moga dostarczyc duzej rozrywki - to sarkazm.
                                      pomijam kwestie kosztu wypozyczenia auta z full opcja ubezp., a tylko taka nalezy brac, jak sie jest w usa first time
                                      wiem, przezylam
                                      • sangrita Re: 200 dni 22.12.10, 23:26
                                        a jakie doświadczenie w prowadzeniu bryki tak w ogóle ma Mikołaj?

                                        a, Zia, do listy spraw do załatwienia dopisz sobie ubezpieczenie, niby 10 minut i 100 złotych, ale znając Twoją organizację... wink
                                        • emily_valentine Re: 200 dni 22.12.10, 23:46
                                          Nie no, dziewczyny, teraz będziecie roztrząsać, czy Mikołaj ma prawko i jakie ma doświadczenie jako kierowca...
                                          Przecież na sesji narzeczeńskiej ma foty za kółkiem, to chyba oczywiste, że umie jeździć big_grin

                                          --
                                          http://www.suwaczki.com/tickers/dqprwn15g1sb7u8c.png
                                      • arwena84 Re: 200 dni 23.12.10, 10:49
                                        Tak tak, oczywiście. I zupełnie inaczej się nimi jeździ. Weź się już nie ośmieszaj. Nad wynajęciem auta w Indiach można się zastanawiać, tam każda stłuczka to wina białasa. Ale w USA? big_grin Litości. Chyba "byłaś" w "zupełnie i kompletnie innym" kraju. smile

                                        BTW Zia: www.fly4free.pl/hit-super-tanie-loty-do-usa-od-1233-zl/ Jak nie macie jeszcze lotu, to zdecydowanie warto. smile
                                        • zia86 Re: 200 dni 23.12.10, 10:59
                                          A czy ja mówię, że nie? smile Ja tylko napisałam, że narzeczony jeździ, ma prawo jazdy.
                                          A to, że to będzie właśnie inne auto i inne drogi, to część przygody. big_grin
                                          --
                                          Nasza historia
                                          Nasza strona ślubna
                                          Mój blog z inspiracjami
                                          http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                                          • sangrita Re: 200 dni 23.12.10, 17:50
                                            > A czy ja mówię, że nie? smile Ja tylko napisałam, że narzeczony jeździ, ma prawo jazdy

                                            To zwracam honor, nie widziałam że macie samochód, wydawało mi się, że coś gdzieś pisałaś o jeżdżeniu z narzeczonym pociągiem.
                                            • joanka-r Re: 200 dni 23.12.10, 17:58
                                              Materiał to taki trochę jak zasłonki, jakie sprzedają z metra Rosjanie na targu....Lepszy byłby biały atłas.
                                              --
                                              w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

                                              Objaw przedawkowania Radia Maryja.
                                          • monikapers Re: 200 dni 23.12.10, 12:12
                                            czasem czepicie sie tak bez sensu.... mowie, jak jest i na co zwrocic uwage a nie, ze nie da sie jezdzic, a jesli wy macie inne doswiadczenie - pogratulowac.

                                            rzucac sie na zywiol, a potem plakac...
                                            • joanka-r UWAGA 23.12.10, 13:16
                                              zia koniecznie pokaż to tym Twoim specom od sushi barusmile

                                              http://www.google.com/imgres?imgurl=http://milize.free.fr/japon/Bento/bento2.jpg&imgrefurl=http://milize.free.fr/japon/Bento/bento.html&usg=__IDwjQMp67NLj14wtNozy5gdsq8g=&h=300&w=400&sz=34&hl=pl&start=21&zoom=1&um=1&itbs=1&tbnid=5nflA7UUM8SEpM:&tbnh=93&tbnw=124&prev=/images%3Fq%3Dbento%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DX%26biw%3D1436%26bih%3D648%26tbs%3Disch:1
                                              --
                                              w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

                                              Objaw przedawkowania Radia Maryja.
                          • zia86 Re: 200 dni 23.12.10, 10:04
                            Wszystkie nasze wyjazdy rodzinne organizowałam ja. wink Moja mama nie miała do tego drygu a ojciec był zbyt zajęty i zatwierdzał tylko budżet. Oprócz tego wszystkie wyjazdy, które mieliśmy z narzeczonym też załatwiałam ja. I podróż poślubną też ja prawie całą załatwiam.
                            Oczywiście, że znamy angielski na poziomie więcej niż komunikatywny. smile Ja znam na tyle żeby swobodnie rozmawiać, czytać itd. a dla narzeczonego angielski jest jak 2 język(czasem pierwszy). wink Oczywiście prowadzić ma Miko, ma prawo jazdy od 18 roku życia i od tego czasu też jeździ.
                            --
                            Nasza historia
                            Nasza strona ślubna
                            Mój blog z inspiracjami
                            http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                            • sangrita Re: 200 dni 23.12.10, 18:08
                              W takim razie są szanse, że podróż poślubna będzie lepiej zorganizowana niż wesele wink

                              Wymądrzę się wink. Nie ma "czasem pierwszego języka", jest jeden pierwszy język, kropka. Przypadki, kiedy nie można określić dominującego języka są bardzo, bardzo rzadkie, trzeba przez praktycznie całe życie przebywać na dokładnie na styku dwóch kultur, żeby żaden język nie wygrał.

                              Drugi język to każdy język obcy, w jakim się porozumiewasz.
                              • niektorymodbija Re: 200 dni 23.12.10, 20:33
                                Ja tez sie wymadrze. Masz racje z pierwszym jezykiem, ale z drugim nie. O ile "pierwszych" moze byc tak jak mowisz w wyjatkowych wypadkach 2, o tyle drugi jest tylko jeden.
                                Jakby co odsylam do badan traduktologii/translatoryki.
                                • lvivianka Re: 200 dni 23.12.10, 20:47
                                  sliczne pudeleczka i calosc, bardzo bardzo mi sie podoba! smile
                                  --
                                  Сигaретa мелькaет вo тьме,
                                  Ветер пепел в лицo швырнyл мне.
                                  И oбyгленный фильтр нa пaльцaх мне ocтaвил oжo-o-o-oг…
                                  Скрипнyв cтaлью, oткр&
                                • sangrita Re: 200 dni 23.12.10, 22:44
                                  OK, niejasno się wyraziłam - angielski jest drugim językiem Zii. Jako język obcy, w którym jakoś tam się dogaduje. Niezależnie od tego, czy uczyła się od przedszkola i zdała profa w liceum, czy też opanowała na go poziomie zwyciężczyni Tap Madl i "jakoś maturę zdała". W jednym i drugim przypadku angielski jest drugim językiem.

                                  A jakich konkretnie badań? Wprawdzie od mgr translatorykę omijam łukiem dwukilometrowym, ale zafascynowała mnie ostatnio informacja, że są ludzie bez języka A, więc...
                                  Tylko to nie jest jakaś metodologia nauczania? Bo jak to się ma do badań nad przekładem?

                                  Dziękuję, OT wink
                    • angazetka Re: 200 dni 22.12.10, 10:46
                      Eee tam, przecież wobec studentów muszą być nieco inne kryteria.
                      --
                      "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
    • zia86 Ruszamy! 22.12.10, 10:37
      Zaraz wyjeżdżamy. smile Jak zobaczycie gdzieś w Polsce dwóch ludzi z wielkimi pudłami, to my. wink Mamy nadzieje, że gościom się spodoba. Będę się starała robić Wam upgrade na bieżąco. wink
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx