Re: Muzyka

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                • 19.12.10, 21:19 Odpowiedz
                  To i ja się polecę - niezawodna redaktorka i korektorka zawsze do usług wink
                  --
                  "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
                • 19.12.10, 21:19 Odpowiedz
                  "Ustne z francuskiego też robię" smile

                  No offence wink ale brzmi wieloznacznie wink
            • 19.12.10, 23:41 Odpowiedz
              hahaha, Sangrita, ja też bym chciała pracować dla Zia big_grin
              to co, którą niszę zajmujemy? big_grin
              • 20.12.10, 07:22 Odpowiedz
                > to co, którą niszę zajmujemy? big_grin

                trzeciej i czwartej konsultantki? big_grin
                albo tłumaczenie wizji wesela dla Ceci, redakcja już się wyżej zgłosiła big_grin
                jeszcze jestem dobra w malowaniu paznokci, i staniki w miarę dobieram wink
                ile możliwości big_grin
    • 19.12.10, 21:20 Odpowiedz
      Nie, tak naprawdę to biorę humanistyczny ślub z dziewczyną. wink Mój facet w przygotowania się angażuje a forum się ogólnie nie przejmuje(łagodnie mówiąc). wink
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • 19.12.10, 21:23 Odpowiedz
      Ha! smile Nie ma już odwrotu, wybrałam(po telefonicznej konsultacji z narzeczonym) konfiguracje i właśnie dostałam maila, że rusza pakowanie! smile Udało się! Skończyliśmy save the date i są, noooo są. smile Bardzo ładne, kamień z serca, całość bardzo nam się podoba. Jeszcze zobaczymy jak wyglądają na żywo jutro ale zdjęcia są bardzo obiecujące. smile
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • 19.12.10, 23:03 Odpowiedz
      Nie jest tak źle jakby się wydawało! smile
      Właśnie dostałam całą korespondencje z Ceci i tak. To zaproszenie, które sobie wybraliśmy jest rzeczywiście jednym z ich najdroższych i jest ponad nasz budżet. Jednak nasz budżet jest dwa razy wyższy od ich pakietu początkowego(czyli zaproszeń w stylu, które pokazywałam jako drugą formę), więc możemy dość poszaleć. smile Menu i winietki nie są horrendalnie drogie i w sumie wyszlibyśmy ponad budżet tylko troszkę. smile

      Ktoś się tutaj pytał o opis naszej wizji. Nie muszę im jej nachalnie wciskać oni sami chcą wiedzieć. wink Dostałam dość szczegółową ankietę, którą muszę wypełnić przy zamówieniu i są w niej pytania np. o sukienki dla druhen i garnitury drużbów, o nastrój ślubu i wesele, a to co najbardziej lubimy w naszej sali itd. wink

      Tak, że dzięki za burzę mózgów i dzięki Waszym radom i temu mailowi wiem co zrobić. smile
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • 19.12.10, 23:14 Odpowiedz
        fajnie że coś ruszyło w tej sprawie smile
        ciekawa jestem jakie mają kryteria wyceny..

      • 19.12.10, 23:43 Odpowiedz
        Bo chyba nie będziesz się nas radzić w sprawie projektu... Cieszę się, już myślałam, że nie przemielimy tego do końca roku.
      • 19.12.10, 23:44 Odpowiedz
        super, choć w sumie mam taka refleksje, że jednak lubisz takie gadki o niczym, gdybyś poczekała kilka godzin to mogłabyś napisać zaproszenia wybrane, zamówione etc, a tak 100 kolejnych postów o niczym.
      • 19.12.10, 23:44 Odpowiedz
        Chyba nie do końca wyraźnie to napisałam. wink Decydujemy się na indywidualny projekt w Ceci. smile

        A oto ankieta jaką od nich otrzymałam, tym mnie do końca przekonali. smile

        Couture design work is truly a reflection of you and your personal tastes. By filling out this questionnaire, this is not only an opportunity for you to speak your mind with any thoughts or wishes you may have for your invitations but it is also gives us a chance to get to know you and your wedding tastes, style and individual personality.

        Your invitation design literally starts with us getting to know you. We design to your specifications only. We find it most helpful for you to tell us all about your special day. What do you love most about your chosen location? What is your color or theme? What do your flowers look like? How did the two of you meet? Any little detail that will help us understand you and your upcoming wedding day.

        Some couples like to provide actual tear sheets from magazines or links from websites. While some just speak from their minds. Whatever it is that you have will be great. We are able to work with what ever you provide us.

        PHOTOS: If you wish to send/attach photos, please attach them in the body of the email, not in the word document! This helps Ceci reference them more effectively. Thank you!


        1. Your name + your fiancés name:

        2. Your address:

        3. Your phone number:

        4. What is your wedding date?

        5. What is the style of your wedding – how would you describe the look, feel, and mood you want?

        6. Where are you getting married? Please provide the name, location, and website of the venue.

        7. Is it an indoor/outdoor or church/temple wedding?

        8. What do you love most about your chosen wedding location?

        9. Is your wedding more traditional or modern in style?

        10. What are the colors you are using in your wedding? Please provide any pictures or website links as examples, if available.


        11. What types of flowers or decorations are you using in your wedding? Please provide any pictures or website links as examples, if available.

        12. What is your wedding dress like? What color? Please provide any pictures or website links as examples, if available.

        13. What are your bridesmaid or groomsmen wearing? Specifically, what colors? Please provide any pictures or website links as examples, if available

        14. What date do you want to have your invitations in the mail? (Save the dates are generally mailed out 6-8 months prior to the wedding date and invitations, 6-8 weeks prior).

        15. How many invitations do you plan on sending out? (Our minimum order is 50 and we print in increments of 25. Also remember that you will be inviting couples, so not every person will need an invitation).

        16. What type of invitation design do you envision? Classic or modern, or both?

        17. Do you like clean typographic design only, or more decorative / illustrated look?

        18. What type of typography are you drawn to? (A clean lined, modern font or classic all caps? Embellished, traditional italics or soft, simple lower case italics? Hand Calligraphed? Or a mix?)

        19. Do you have a preference in paper styles? (Metallic, smooth or textured? Ecru or white? Colored?)

        20. Anything else you want to say about your wedding day, style and tastes, etc?

        21. Are there any samples from our website that you are drawn to? If so, please specify which ones, www.cecinewyork.com

        22. How did you find Ceci?

        --
        Nasza historia
        Nasza strona ślubna
        Mój blog z inspiracjami
        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
    • 20.12.10, 08:31 Odpowiedz
      No skoro temat poligrafii zamknięty to spytam ponownie: co z oprawą muzyczną na weselu i ślubie? Bo jakoś nie mogę doczytać, zebyś coś konkretnego ustalała. A przecież dobra muzyka na weselu to 90% sukcesu imprezy! Piszesz o wszelkich możliwych pierdółkach a o jednej z najważniejszych spraw prawie nic.
      • 20.12.10, 09:42 Odpowiedz
        tonika80 napisała:

        > No skoro temat poligrafii zamknięty to spytam ponownie: co z oprawą muzyczną na
        > weselu i ślubie? Bo jakoś nie mogę doczytać, zebyś coś konkretnego ustalała. A
        > przecież dobra muzyka na weselu to 90% sukcesu imprezy! Piszesz o wszelkich mo
        > żliwych pierdółkach a o jednej z najważniejszych spraw prawie nic.

        juz bylo jaksi czas temu, wszystko załatwione, dlatego nic Zia nei wspomina..
    • 20.12.10, 11:36 Odpowiedz
      Tonika zapytała o kwestie oprawy muzycznej, więc napiszę, bo chyba gdzieś umknęło.smile Było to już dość dawno ustalone i może gdzieś zaginęło zaginęło.
      Pierwszy dzień to DJ. smile Mamy tego samego co Kati, czyli Pawła Sekułę. W ofercie mamy DJ, konferansjera, specjalne oświetlenie sal w wersji powiększonej oraz zaaranżowanie chill out room'u muzyką i światłem.
      Natomiast na dzień drugi mamy zespół Boogie Band. Oni są zespołem stylizowanym na lata '50. Będą grali na świeżym powietrzu na pokładzie(jak pogoda pozwoli), a pod pokład będziemy mieć stylizowaną szafę grającą, czekamy na maila od sklepu, z którego będziemy ją kupować kiedy się znowu pojawi. smile
      --
      Nasza historia
      Nasza strona ślubna
      Mój blog z inspiracjami
      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
      • 20.12.10, 11:59 Odpowiedz
        Dlaczego popisujesz się taką nowomową w Polsce?
      • 20.12.10, 12:03 Odpowiedz
        Zia, a będzie u ciebie grał osobiście Pan Paweł, czy któryś z jego DJ-ów?
      • 20.12.10, 12:04 Odpowiedz
        A w kościele?
      • 20.12.10, 12:07 Odpowiedz
        Co do oprawy muzycznej ślubu, to tutaj mam większy problem. Będzie chór, ale nie wiem jaki jest dobry w Krakowie, nasi panowie od strony polecali nam chór z kościoła Mariackiego(śpiewał na ślubie jednego z nich) i chyba nie będą potrzebne żadne instrumenty(oprócz oczywiście organów) do niego. Ale z drugiej strony chce żeby gościom w trakcie życzeń czas umilał jakiś kwartet, mógłby być też np. flet ze skrzypcami lub coś w tym rodzaju, natomiast przy otwarciu sali i w czasie obiadu, chciałabym żeby lekko pobrzmiewała harfa. smile I teraz najlepiej było by to wziąć z jednego miejsca, bo będzie i prościej i taniej. Poprosiłam konsultantki o wyszukanie takich centr muzycznych, czy impresariatów artystycznych ale może Wy znacie kogoś godnego polecenia?
        --
        Nasza historia
        Nasza strona ślubna
        Mój blog z inspiracjami
        http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
        • 20.12.10, 12:12 Odpowiedz
          Kwartet Cztery Czwarte, Marlena Quartet i Kwartet Art Deco. Jak dla mnie czysta magia smile Staram się przekonać rodzinę do kwartetu, to moje marzenie.
        • 20.12.10, 13:10 Odpowiedz
          A już wiesz jakie utwory chcecie?
        • 20.12.10, 13:19 Odpowiedz
          o.O
          • 20.12.10, 13:38 Odpowiedz
            • 20.12.10, 13:43 Odpowiedz
              Nie ogarniam rozmachu Twoich przygotowań. Gdzieś między drugą kiecką a poligrafią z USA się zagubiłam. wink
              • 20.12.10, 14:31 Odpowiedz
                Zia sama tego nie ogarnia smile Im bliżej tego ślubu tym większe wow się szykuje !!!!!!!!!!!!!!!
                • 20.12.10, 14:58 Odpowiedz
                  Ogarnia, ogarnia. smile Po prostu niektóre decyzje nie są jeszcze podjęte, takie, których nie trzeba podejmować pół roku przed ślubem. wink
                  --
                  Nasza historia
                  Nasza strona ślubna
                  Mój blog z inspiracjami
                  http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                  • 20.12.10, 15:41 Odpowiedz
                    harfa zupelnie nie pasuje do Andelsa i waszego mlodego i postmodernistycznego przyjecia
                    • 20.12.10, 15:50 Odpowiedz
                      Moim zdaniem pasuje idealnie do klimatu. Na wejście do sali bankietowej(bo drzwi chcemy zostawić zamknięte i zrobić to na raz). Pomyślcie sobie, przyciemnione światło, podświetlone piękne kwiaty, światło przenikające przez kryształy w kompozycjach, wielkie kwiatowe bukiety, podłoga pokryta białym dymem i dźwięki harfy z boku. Moim zdaniem piękny, magiczny, baśniowy klimat. smile
                      --
                      Nasza historia
                      Nasza strona ślubna
                      Mój blog z inspiracjami
                      http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                      • 20.12.10, 15:55 Odpowiedz
                        Myślę że to wszystko idzie w złym kierunku.
                      • 20.12.10, 16:08 Odpowiedz
                        > Pomyślcie sobie, przyciemnione
                        > światło, podświetlone piękne kwiaty, światło przenikające przez kryształy w ko
                        > mpozycjach, wielkie kwiatowe bukiety, podłoga pokryta białym dymem i dźwięki ha
                        > rfy z boku. Moim zdaniem piękny, magiczny, baśniowy klimat. smile

                        Ty tak poważnie big_grin?
                        • 20.12.10, 16:41 Odpowiedz
                          Zia nie była na weselu i nie wie, że po przyjściu do sali goście nie czekają z zapartym tchem na wejście młodych, jak już na coś czekają, to na obiad. tongue_out
                          • 20.12.10, 16:47 Odpowiedz
                            dokladnie, a i tak nawet przy zgrabnej organizacji zanim wszyscy sie zejda, zbiora itd to bedzie to trwac wieki
                          • 20.12.10, 17:02 Odpowiedz
                            Ale my chyba się nie zrozumieliśmy. wink
                            Wiecie jak wygląda nasza sala prawda? To nie będzie tak, że goście będą się schodzić, gdzieś coś będzie blimblać, gdzieś coś świecić itd.
                            My będziemy mieć powitanie i toast na sali tanecznej. Po skończonym toaście, konferansjer zaprosi gości na obiad i wtedy otworzą się drzwi do bajkowego świata. smile
                            --
                            Nasza historia
                            Nasza strona ślubna
                            Mój blog z inspiracjami
                            http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                            • 20.12.10, 17:08 Odpowiedz
                              Zia pamietasz kiedys pokazuwalas filmik ze slubu jakies bardzo bogatej pary, chyba rosjan

                              byl to slub stylizowany- stanczyki etc

                              pamietam jak sie tym zachwycalas- nie moge tego znalesc- tzn nie wiem gdzie szukacsmile

                              mam wrazenie, ze chcesz zrobic cos takiego tylko, ze swoim eficko bajkowym klimacie

                              btw pamietaj, ze impreza ta bedzie dla doroslych, co by nie mowic, ludzi- a nie dzieciwink
                            • 20.12.10, 17:23 Odpowiedz
                              Zia, nie będzie tak. Idz w końcu na jakieś wesele, zobaczysz o co chodzi w tej imprezie.
                              Areta, mówienie o powadze w kontekście "ślubu" Zia, to nadużycie... wink
                              • 20.12.10, 17:37 Odpowiedz
                                Hm... może inaczej.

                                Cała setka gości nie zjawi się przed hotelem w tym samym czasie. Przeciętnego człowieka irytuje czekanie przed wejściem aż wszyscy się zbiorą, a że człowiek to istota dość sprytna, to wlezie do hotelu, dalej wejdzie sobie z sali X do sali Y (chyba że postawicie tam osoby pilnujące wejścia...). Przeciętny gość od wesela oczekuje 2 rzeczy: dobrego jedzenia i muzyki. Niewiele osób rozwodzi się nad dekoracjami, światełkami, kryształkami, dymem (sic!, tak na marginesie dla mnie dym = coś się pali). Od brzdąkania harfy fajniejsze są zwykłe rozmowy.
                                • 20.12.10, 17:46 Odpowiedz
                                  Będą chodzić za ręce parami, trzeba więc zaangażować panią do prowadzenia gości, utrzymania ciszy aby wysłuchali koncertów harfianych i smyczkowych i pilnowania, aby któryś nie uciekł wink

                                  btw dobre jedzenie, dobra muzyka i dobre towarzystwo
                                • 20.12.10, 18:02 Odpowiedz
                                  Oj dziewczyny nie czytacie uwaznie watku. wink Przeciez po slubie bedzie spacer ze wszystkimi do sali wiec wszyscy beda w jednym czasie. Jest slub, potem jest spacer. Powiedzmy ze niektorzy skorzystaja z transportu a niektorzy zamarudza na rynku. I tak przed toastem nikt przeciez do sali jadalnej nie wejdzie. Zalozmy ze ktos sie rozejdzie itd. I tak sie nic nie stanie bo w sali tanecznej beda czekac kelnerzy z tacami z przekaskami i szampanem, w tej sali tez bedzie bar wiec jesli ktos bedzie mocno spragniony to nie ma sprawy. Goscmi zarzadzaja panie konsultantki konferansjer i orszak. Jak juz wszyscy sie zejda to nastepuje powitanie tradycyjne, toast stluczenie kieliszkow i konferansjer mowi zapraszamy panstwa na obiad i wtedy drzwi sie otwieraja. Oczywiscie w sali jadalnej jest przynajmniej jedna pani konsultantka(ktora jest w stalym kontakcie z innymi konsultantkami) plus obsluga, ktora koordynuje wszystko tak zeby jak goscie wejda to wszystko wygladalo tak jak ma wygladac. Goscie siadaja sprawnir na swoich miejscach, dym sie rozwiewa, harfa caly czas cicho gra umilajac wszystkim posilek. Po skonczonym obiedzie jest czesc toastowa nastepnie goscie zostaja zaproszeni na pierwszy taniec i do zabawy. Przechodzimy do sali tanecznej odbywa sid pierwszy taniec i zaczyna grac normalna muzyka. W miedzyczasie wjezdza wieczorny bufet, obsluga uprzata stoly a w lounge rusza stacja sushi. Konferansjer zaprasza gosci do odwiedzenia lounge ktora znajduje sie na przeciwko gdzie bedzie mozna sprobowac orientalnych specjalow, odpoczac i zobaczyc tort pana mlodego. Wszystkie trzy sale sa otwarte goacie wybieraja na co maja ochote, czy szalenstwa na parkiecie(od tej chwili muzyka gra non stop) czy posiedzenie przy stoliku i sprobowanie czegos z bufetow i rozmowe czy zamowienie drinka czy odpoczynek na kanapach. Przed 22 znikamy na chwile z narzeczonym, przebieramy sie i jest wjazd tortu(zapowiedziany wczesniej przez konferansjera i zaznaczony na menu). Nastepuje pokrojenie tortu i dalej goscie robia co chca. O polnocy oczepiny. smile
                                  --
                                  Nasza historia
                                  Nasza strona ślubna
                                  Mój blog z inspiracjami
                                  http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                                  • 20.12.10, 18:09 Odpowiedz
                                    Goscmi zarzadzaja panie konsultantki konferansjer i orszak - niczym małpy w cyrku, do podarków dla gości dołączyłabym banany, będzie tak tematycznie.
                                  • 20.12.10, 18:35 Odpowiedz
                                    Chodzilo mi o pomoc. smile Panie konsulantki nie zarzadzaja goscmi w sali tylko sprawdzaja czy kazdy dotarl ze spaceru, zajmuja sie starszymi ludzmi ktorzy przyjechali transportem specjalnym itd. A pan konferansjer zapowiada np. ze na kogos czekamy, prowadzi toasty. Natomiast orszak pomaga nam zabawiac gosci na wypadek sytuacji kiedy cos idzie nie tak, ktos zginal, cos sie opoznia itd. smile Nastepnie pomagaja gosciom jesli ktos nie moze znalezc swojego miejsca zeby goscie sprawnie usiedli i zajeli sie tak wyczekiwana konsumpcja. wink Pisze z komorki wiec musicie wybaczyc skroty myslowe bo zle sie takie dlugie posty pisze w ten sposob. wink
                                    --
                                    Nasza historia
                                    Nasza strona ślubna
                                    Mój blog z inspiracjami
                                    http://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                                    • 20.12.10, 18:43 Odpowiedz
                                      Panie konsulantki nie zarzadzaja goscmi w sali tylko sp
                                      > rawdzaja czy kazdy dotarl ze spaceru

                                      mają chodzić z ,,listą obecności" czy nauczyć się nazwisk na pamięć? wink


                                      --
                                      fotoforum.gazeta.pl/5,2,inaa1.html
                                      urok
                                      pereł sznur
                                      na huśtawce nastroju
                                    • 20.12.10, 19:17 Odpowiedz
                                      > A pan konferansjer zapowiada np. ze na kogos czekamy,

                                      "A teraz czekamy na panią Jadzię, która poszła zrobić siku, mam nadzieję, że wróci za pięć minut i wtedy zjemy wspólnie deserek" big_grin big_grin big_grin
                                      • 20.12.10, 19:50 Odpowiedz
                                        tacy pilnowani goscie to maja straszniesmile

                                        mi sie zdarzalo "ukrywac" chwilowo. np w czasie oczepin ulatnialam sie na spacerek wkolo budynku restauracji itd bo nie cierpie tego zaganiania- choc czasemw oczepinach bralam udzial

                                        matko, u Zii oczepiny by sie chyba nie doczekali oczepin jakby im sie taki gosc trafiłwink

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.