> Słyszałam opinię, że nie warto teraz iść na wesele, jako singiel, bo wszyscy ta
> ńczą w parach i tylko z tą osobą z którą się przyszło.

No też właśnie. Mnie też lekko zszokowało, że taka moda nastała. Albo ja kompletnie nie jestem zazdrosna, albo staroświecka (i pasuję mentalnie do tego pokolenia 40+), ale dla mnie jest absolutnym standardem, że skoro idę na wesele i znam na nim jakieś osoby poza własnym OT, to nie tylko można, ale i wypada z nimi zatańczyć. Zrośnięcie dupami rozumiałabym tylko w sytuacji, kiedy się idzie na wesele, nikogo nie zna, a próby przełamania lodów z sąsiadami przy stole kompletnie nie idą, z tych czy innych powodów.

Fakt, jak napisałam kiedyś, że poszliśmy na wesele ze znajomą parą i oni nawet raz nie chcieli (w tańcu tongue_out) zamienić partnerów, to przeczytałam, że jest to zachowanie w 100% normalne, a skoro widzę w tym coś dziwnego, to widocznie ostrzyłam sobie ząbki na mężczyznę z tej pary smile

> Niekiedy ludzie się integrują i powstają róźnego rodzaju wężyki, kółeczka.

I chociaż to teraz wyklęte jako obciachowe, ja jednak widzę w tym pewien sens. Brałam też udział w zabawie tanecznej, która polegała na tym, że co jakiś czas muzyka milkła, należało się wtedy obrócić i porwać do tańca najbliższego partnera stojącego za sobą. Śmiechu było co niemiara smile

No ale teraz to jest wiochowe, nietrędi i passe.

--
mixed.blox.pl
Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.