Dodaj do ulubionych

Weselne problemy Polakow

13.11.11, 12:34
OPOWIEM WAM HISTORYJKE :
zdecydowalismy z Przyszlymmezem ze nie chcemy wodki na przyjeciu weselnym ( bedzie wino biale i czerwone z Chille do obiadu, do wiejskiego stolu dwa rodzaje nalewek i miodowka- ale to w naprawde niewielkich raczej ilosciach, jegemeister do dzika, no i szampan do toastow) No i tak wlasnie dzis sobie rozmawialam z moja kuzynka ze slaska ( gornego zeby nie bylo) i tak od slowa do slowa padlo stwierdzenie z jej strony:

ze jej parter sie nawali w trupa( to chyba jakies gornoslaski zwyczaj jest albo co?)
na co ja spokojnie:
ja: moja kochana kuzynko bez obaw nie nawali siesmile
ona: czemu?
ja : nie bedzie mial czym smile
ona :jaja sobie robisz??? tylko mi .....( i tu padly niecenzuralne slowa).... nie bedzie wodki!
ja: no mowie wlasnie -NIE BEDZIE WODKIsmile
ona: matko boska jak ja to powiem mojemu,????
ja: no normalnie otworz usta i wypowiadaj sylaby- NIE BEDZIE WODKI smile
ona: o ....(tu znowu padly niecenzuralne slowa)....lepiej mu nie powiem bo nie przyjdzie
ja: to tez jest jakies rozwiazanie smile
ona: no wiesz ja nie o sobie mowie tylko ze wiesz bo ja nie pije, ale wiesz no np moj, czy moj brat czy kuzyn nasz by sie chcieli wodki napic, ale w sumie dobrze ze nam powiedzialas to sobie przyniesiemy....
ja: wiesz jak ja u Was ostanio bylam w gosciach to nie przywiozlam sobie swojego obiadu tylko dlatego ze to co u was sie serwuje jest nie w moim guscie
ona: ale co oni beda pic???
ja: no to co bedzie
ona: a co bedzie
ja: a to takie istotne?
ona: no!!!!
ja: skoro tak no to beda wina szampan jakas nalewka i jegemeister
ona jegeco?
ja: jegemeister
ona: ale mozna sie tym tez nawalic?
ja: wiesz nawalic sie mozna wszystkim jak komus tylko na tym zalezy
ona: nie no nie my nie no co Ty...tak tylko pytam...dobra musze juz leciec
ja: tylko kreacji na czarna nie zmieniaj
ona: czemu?
ja: z zaloby nad brakiem wodki

big_grin kuzynka ma alt 29 zeby niebylo ze to nastolatka smile

swoja droga priorytety niektorych ludzi mnie zasakakuja- nie ma wody jest do dupy? jak to nie ma wody??? boze nie ma wody???? jezzzzzzzzzzuuuuuuuuu....to skandal!!!!

niemniejsze poruszenie w szeregach zwoi mozgowych mej kuzynki wzbudzil fakt slubu cywilnego! ale jak to?? a dlaczego?
bo jestem niewierzaca
od kiedy???
od conajmniej 10 lat
boze ludziom sie juz we lbach poprzewracalo, a myslalam ze u ciebie bedzie tak ladnie!!! a to tylko cywilny smile

i teraz nie wiem czy to jest smieszne? straszne? czy juz tragiczne????
Obserwuj wątek
    • ela.tu-i-tam Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 13:28
      Przypomnialy mi sie historie opowiadane przez duzo mlodsza ode mnie kolezanke, ktora jest Szwedka, jej mama Polka, i ktora wyszla za maz za polskiego chlopaka jakies 6 lat temu, i wprowadzila sie do Wwy.
      Zeby ustawic kontekst: ona jest trzyjezyczna, po wyzszych studiach, pracuje w miedzynarodowej organizacji. On jest adwokat, doskonale sobie radzi.
      Cywilny w Wwie, koscielny poza Polska. Przyjecie bylo w Bristolu, super klasy, bez wodki ...
      A gdy sie im urodzil synek, wybrala protestanta za ojca chrzestnego ...
    • dedukcja_watsonie Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 13:40
      mnie tez zawsze bawia (chociaz powoli i irytuja) dyskusje na iloscia jedzenia- bo sie goscie nie najedza.... i bufet tez nie dobrze bo sie goscie beda wstydzili podchodzic i nakladac- wiec nalezy stoly zawalic galaretami i bog wie czym jeszcze....heh

      jak nie bedzie bigosu i barszczu o polnocy to goscie jak nic z glodu padna...sil brak

      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 13:49
        no o jedzeniu to juz kuzynce nie chcialma nawet wspominac- bo jak jej powiem ze klusek slaskich nie bedzie??? juz nie moglam jej tego zrobicsmile
        swoja droga jak jest u WAS - chodzi mi o podejscie do tematu, czy ja naprawde musze jak kot z pecherzem latac i zadowalac wszytkich gosci na moim- zaznaczam weselu- ktre ja sobie zaplanowalam, i w takim a nie innym obramowaniu chce swietowac MOJ DZIEN??? czy ja musze miec miliony dan do wyboru? mam ludzi z roznych rej. poslki, mam tez ludzi z innych krajow- czy zatem oznacza to ze dla tych z niemiec mam przygotowac wurst z kapucha i piwo??? a dla czecha knedliki?? a dla austryjakow torta wiedenskiego? a dla hindusa - cokolwiek tam oni jedza? a dla rodziny ze slaska- pyzy, kluski slaskie flaki i kluski slaskie??? a dla siostry sushi- bo uwielbia, a dla kuzyna z kaszub- fladre smazona?????????? czy tu naprawde chodzi o zarcie i chalnie??? czy to nie ejst tylko dodatek?
        • ferworia Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:01
          Jestem ze Śląska i nasze jedzenie to sobie lubię w domu zjeść, bo robię tak jak mi najbardziej smakuje, na przyjęciach to wolałabym zjeść coś innego, niż to co sama regularnie gotuję. Kiedy My przygotowywaliśmy nasze wesele, to przede wszystkim nie opowiadaliśmy gościom na prawo i lewo co będzie, a czego nie, żeby i siebie, i ich nie stresować. Całość wybieraliśmy zgodnie ze swoimi upodobaniami, bo wszystkim i tak nie dogodzisz, a jeśli goście są kulturalni, to nie będą Ci na weselu narzekać, że to nie tak, że tego nie ma...
          • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:04
            mam nadzieje ze nie odebralas tego osobiscie- ja nie mam nic przeciwko ludziom ze slaska- sama tez z tamtad pochodze tyle ze z dolnego smile
            nie rozpowiadam na prawo i lewo co bedzie- na temat menu nikomu nie wpsominalam, kwestia braku wodki na weselu wyszla spontanicznie podczas rozmowy z kuzynka- ale teraz to sie nawet ciesze bo wiem ze juz pojdzie fama po rodzinie- zatem zdaza ochlonacsmile
            a czy sa kulturalni- wiekszosc tak....ale jak widac nie wszyscysmile
        • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:18
          Wiesz co, pamiętaj, że to to owszem jest Twój ślub i Twoje wesele, ale też Twoi goście, o których trzeba się trochę zatroszczyć. I owszem jedzenie i picie jest i zawsze było jednym z głównych elementów polskiego wesela i warto, żeby było smaczne i porządne, nie musi być dostosowywane pod każdy gust, ale właśnie dlatego daje się potrawy w miarę neutralne, żeby każdy coś sobie znalazł, osób szalenie wybrednych nie liczę.

          Wódka jest polską tradycją i nie dziwię się, że weselnicy się jej spodziewają - nie chodzi o to, żeby wóda lała się litrami, ale skoro jest na nią zapotrzebowanie to lepiej, żeby się chociaż w skromnej ilości pojawiła, co Ci stanowi te kilka butelek? To tak jakbyś Ty była wegetarianką i w związku z tym nie przygotowała żadnych mięsnych potraw na wesele, bo skoro Ty mięsa nie jesz, to inni też nie muszą, więc niech jedzą tofu. Można tak, ale czy na weselu na pewno chodzi o tylko o Twoje przyzwyczajenia? A skoro uważasz, że to jest tylko TWÓJ DZIEŃ i TYLKO TWÓJ i nikomu nic do tego, to zastanów się po co Ci w ogóle wesele z innymi ludźmi, może warto pomyśleć nad inną formą, gdzie nikt Ci nie będzie psuł Twojej wizji? Ja tez wódki nie piję, nie znoszę whisky (nota bene jegemaistera też nie), ale na moim weselu na pewno te alkohole się pojawią, bo wiem, że znajda się chętni wśród gości.
          • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:36
            Sajolina ale tu nie chodzi o to ze ja podaje tylko to co sama lubie - nie robie tez wesela typowo polskiego poniewaz jak juz gdzies wczesniej pisalam mam gosci z roznych krajow- wiec jest moze bardziej miedzynarodowe niz polskie smile
            Tlumaczenie kalibru- bo na weselach sie pije wodke- jest dla mnie zadnym tlumaczeniem, naprawde to nie jest argument, naprawde smile bo tak sie przyjelo- rowniez mnie nie przekonujesmile
            czy ja niepodajac wodki na weselu wykazuje jakis nietatk w stosunku do moich gosci??? czy ja w ten sposo ranie czyjes uczucia??? czy komus na zlosc robie??? chyba jednak nie... nie wiem czym sa potrawy w miare neutralne- to kwestia chyba bardzo sporna, jedni powiedza rosol z makaronem, a ja znam sporo ludzi ( w tym Przyszlegomeza), ktory rosolu wrecz nie cierpi, jedni lubia flaki( w tym ja) a inni nienawidza, jedni lubia schabowego, a jeszcze inni z checia zjedli by rybke smile nie mam zamiaru dawac gosciom do wyboru 10 zup. czy 18 dan drugich - bo to nie stolowka smile i bron boze nie wynika to z mojego braku szacunku do nichsmile a co do spodziewania sie wodki- widzisz u mnie jest akurat tak ze moi wszyscy bliscy znajomi oraz wieskza czesc rodziny wcale sie tej wodki nie spodziewa- najzwyczajniej w swiecie wodka nie jest dla nich nierozerwalnie zwiazana z weselami smile no trafil sie tutaj kuzynkowy przypadek- ale nie bede stawiac jej przed nosem flaszki wodki bo ona sie mosi nawalic - bez przesady
            co do Twojego porownania- odbijam pileczke- a gdybym byla sobie ta wegetarianka i wlasnie przygotowala wesel bez miesne- czy to tez bylby nietakt z mojej strony? a moze to byloby nawet fajne sprobowac raz w zyciu czegos innego? czy komus z glowy korona by spadla gdyby jadl jakies dania wegetarianskie jedn dzien?????? znam paru wegetarian i nigdy nie mowili ze glodni chodza- wiec chyba mozna sie tym najesc, a i chwal ze to smaczne zatem moze znowu komus by sie spodobalo? tak uwazam ze to jest moj - nasz dzien- zaprosilam swoich bliskich( i kilku dlaszych) aby sie z nimi cieszyc z tego tytutlu- weselic radowac, podzielic moim szczesiem, moja radoscia... - to chyba mam prawo zeby to sie odbywalo tak ja sobie wymarzylam prawda?
            swoja droga staralm sie tez aby alkohole byly dobrane do serwowanych potraw zeby to mialo rece i nogi. niemniejednak czy to jest priorytet?
            • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 15:01
              co do Twojego porownania- odbijam pileczke- a gdybym byla sobie ta wegetarianka i wlasnie przygotowala wesel bez miesne- czy to tez bylby nietakt z mojej strony? a moze to byloby nawet fajne sprobowac raz w zyciu czegos innego? czy komus z glowy korona by spadla gdyby jadl jakies dania wegetarianskie jedn dzien?????? znam paru wegetarian i nigdy nie mowili ze glodni chodza- wiec chyba mozna sie tym najesc, a i chwal ze to smaczne zatem moze znowu komus by sie spodobalo? tak uwazam ze to jest moj - nasz dzien- zaprosilam swoich bliskich( i kilku dlaszych) aby sie z nimi cieszyc z tego tytutlu- weselic radowac, podzielic moim szczesiem, moja radoscia... - to chyba mam prawo zeby to sie odbywalo tak ja sobie wymarzylam prawda?

              Twoje wesele, Twoi goście i Twój obowiązek, żeby zapewnić im pewne standardowe (zwyczajowe) minimum, niezależnie od Twojej wizji, chyba, że znasz gusta wszystkich gości i wiesz, ze możesz spokojnie tego minimum nie zapewniać, ale to jest raczej mało prawdopodobne na dużych weselach. Im więcej masz gości, tym więcej gustów i potrzeb do pogodzenia, dlatego nie ma co szaleć, ale uważam, że pewne minimum, którego przeciętny gość się spodziewa, powinno być. I jeżeli wesele nie jest bezalkoholowe, to dla mnie takim minimum jest właśnie wódka, tym bardziej, że masz już sygnał od gości, że się jej spodziewają. W końcu nie zapraszam gości tylko dlatego, żeby robili tło na zdjęciach, ale też, żeby się wybawili i na tym mi zależy. I owszem uważam, że zapraszanie mięsożernych gości na całonocne wesele, gdzie nie dostaną żadnej znanej sobie potrawy tylko sushi i cuda z tofu itd. jest nietaktem i bezmyślnością ze strony gospodarza, bo nie każdy lubi próbować nowości i nie ma co go w ten sposób przymuszać. Jeżeli gospodarzowi nie przeszkadza, że goście wyjdą głodni i rozczarowani brakiem szacunku dla ich potrzeb to spoko, mnie by to przeszkadzało.
              • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 15:23
                nie rozpatrywalam nigdy wesela jako obowiazku- dziwne porownanie smile
                standardowe i zwyczajowe i minimum- to sa rowniez w moim odczuciu pojecia wzgledne - dla kazdego to moze miec rozny wymiar, mam na swoim przyjeciu weselnym( notabene niespelna 40 osobowym plus 10 dzieciaczkow) ludzi z roznych kultur oraz roznach warstw spolecznych- ciezko by mi bylo znalezc cos co by pogodzilo standard- zwyczajowy i minimalny tych rozych gosci smile
                dla Ciebie ejst tym minimum wodka a dla mnie nie smile dla moich jednyhc gosci minimum to np. mile towarzystwo, dla innych smaczne ciasta, dla jeszcze innych duzy wybor saltek, a dla jeszcze innych dobre mieso, jeszcze inni nie wyobrazaja sobie przyjecia bez dobrej muzyki itp.itd. mnie rowneiz zalezy ny tym zeby sie wybawili- a czy zabawa jest nierozewalnie polaczona z wodka? wsrod osob mi znanch nie smile tak mam sygnal od kuzynki- spodziewa sie ze sie nawali- i w zwiazku z tym ja mam jej dac taka mozliwosc tak?
                a z drugiej strony sajolina- czy gosc ktory zaprezentowal taka posawe jak moja kuzynka wykazal szacunek dla mnie? dla mojego Przyszlegomeza??? dla NASZYCH potrzeb??? kazdy medal ma dwie stronysmile
            • crazysexicool Re: Weselne problemy Polakow 02.12.11, 22:39
              Sorry ze sie wtrace...
              moje wesele tez jest miedzynarodowe i wszyscy miedzynarodowi goscie oczekuja i ciesza sie na wiesc, ze beda na prawdziwym, polskim weselu. Bedzie tam 1/2 ogolu Polakow, a miedzynarodowa grupa zroznicowana etnicznie, miesorzercy i weganie, pijacy i nie pijacy, starsze i mlodsze pokolenie, ludzie bardziej i mniej wyedukowani, wies i miasto, prawdopodobnie jedyna okazja w mojej rodzinie, zeby taka mieszanka kulturowa sie na jednej imprezie znalazla. Nie wyobrazam sobie wesela zeby nie zaprezentowac tego co mamy najlepsze, czyli polska wodka i jedzenie (rosolek smile

              moi goscie obojetnie czy Polacy czy nie byliby rozczarowani gdyby wodki nie bylo

              poza tym wino, slodkie nalewki i jagermainstera nie kazdy lubi
              • sposobuzycia Re: Weselne problemy Polakow 03.12.11, 07:44
                Ale co to jest w ogóle za dyskusja? Nie rozumiem. Autorka wątku postanowiła że wódki nie będzie i nie rzecz w tym żeby jej wmawiać zakup tejże, ale na zachowaniu jednego gościa.

                Ja mam tak w rodzinie z datą ślubu. Przeszkadza tylko mojej mamie (bo jest zimno) i mojej młodszej siostrze (nie przyjdę, bo wybraliście taką głupią datę, że każdy mi odmówił jak go zapraszałam). Dla nich mam przekładać wesele?
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmub5vxlm7.png
              • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 03.12.11, 10:24
                Nie wyobrazam sobie wes
                > ela zeby nie zaprezentowac tego co mamy najlepsze, czyli polska wodka i jedzeni
                > e (rosolek smile
                >
                > moi goscie obojetnie czy Polacy czy nie byliby rozczarowani gdyby wodki nie byl
                > o
                >
                > poza tym wino, slodkie nalewki i jagermainstera nie kazdy lubi


                yyyyyyyyyyyyyy jakos mi sie wydaje ze wodka to nie jest to co polacy maja najlepszego-ale jak widac kwestia gustow. smile

                a i wodka nie kazdemu smakuje...a w zasadzie komu ona tak naprawde smakuje w ogole???
          • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 09:15
            ech, ja nie jestem wegetarianką, ale chętnie podczepiłabym sie pod takie przyjecie, gdzie bedzie tylko wegetarianskie jedzonko. Jadac do innego kraju sprawia mi ogromna frajde probowanie lokalnych przysmaków, choc znam i tak nadęte towarzystwo, ktore na Malediwach jada tylko w McDonald'sie.
            I zgadzam sie z Autorka: idac w gosci nie biore pod pache termosu z obiadem. I jesli moge zasugerowac Autorce: nie porzejmuj sie Kobito gustami kulinarnymi gosci, bo zbzikujesz. Kot jak glodny to wszystko zeżre, a jak zapasiony to i na szyneczke prycha. Zasugeruj gosciom moze, by nie najadali sie przed przyjeciem smile
        • sposobuzycia Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 08:26
          U nas chcemy zrobić przyjęcie do godziny 1-2 w nocy (JAK TO? NIE DO RANA BIAŁEGO? CO TO ZA WESELE???). Wódki kupimy 0.25 l na głowę bo po pierwsze drugie tyle kupimy wina i chcemy zrobić mały barek z kilkoma alkoholami dla smaku a po drugie to nie cała noc chlania tylko pół (JAK TO TYLKO TYLE WÓDKI???). Ślub cywilny (A KIEDY KOŚCIELNY???), dekoracje z gipsówki (JAK NA GROBY!!!), jak to będzie schab na weselu - mój nie jada świniny... i tak dalej i tak dalej... przestałam się przejmować. Jak ktoś nie chce - niech nie przychodzi, nie robi łaski. I już.

          http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmub5vxlm7.png
            • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 11:05
              no nie moge z tego co Wy piszecie- co Ci ludzie maja w glowach? jak mozna byc tak prostacko prymitywnym??? kuzwa - co to jest stolowka???? koncert zyczen???? czy tu o zarcie chodzi? o chlanie??? jestem zalamana!!!!!!
              sposob- gispowka jest naprawde urocza a do Twojej zimowej wizji pasuje jak ulal!
              chryzantemy na balkonie....- tutaj juz wymieklam....trza bylo powiedziac ze grzebiesz w doniczkach zdechle dzydzownice- wiec szacunek chcesz im jakis okazac....
              ide sobie chyba balkon gresem obsypac- moze wzbudze jakies ciekawe zdarzenia mentalno obyczajowo kulturowe!
              to sie zaczyna robic wrecz fascynujace!
              • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 11:19
                figa241 napisała:

                > no nie moge z tego co Wy piszecie- co Ci ludzie maja w glowach? jak mozna byc t
                > ak prostacko prymitywnym??? kuzwa - co to jest stolowka???? koncert zyczen????
                > czy tu o zarcie chodzi? o chlanie??? jestem zalamana!!!!!!
                A po co wogóle jacyś przypadkowi goście na weselu? A może lepiej opłacić klakierów? Może nie będą tak prostacko prymitywni. Tylko co z kopertami?
                • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 11:38
                  wydaje mi sie ze dziewczyny zapraszaja- w tym i ja nieprzypadkowych gosci- a konkretnych znajomych i rodzine....o ile znajomych mozna sobie samemu wybrac..to rodzine niekoniecznie...i wlasnie to jest przykre- bynajmniej dla mnie ze priorytety niektorych cioc, wujkow, kuzynek..a jak widac i panstwa mlodych to nie fakt dzielenia sie radoscia, wspolnego spedzenia czasu i zabawy w milej i przyjaznej atmosferze tylko jakas irracjonalna makabreska po tyt. postaw sie a zastaw sie, wezmy sie nawalny. wezmy skrytykojmy zanim jeszcze przyszlismy- tak dla zasady, badzmy niemili i niekulturalni....
                  a z tymi kopertami....och kochana kaludio....zapewniam Cie ze ja akurat jestem w takiej sytuacji materialnej ze koperty sa mi naprawde obojetne...no ale jak to mowia???- glodnemu chleb na mysli!
                    • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 11:56
                      tak bo faktycznie prezety w kopertach zrobia NAM taka roznice ze nie dzwigniemy....

                      zreszta u nas kopert nie bedzie smile robia przelewy prosto na konto- nie mniej niz 1000 euro od pary- inaczej zakaz wstepu na wesele big_grin
                      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:05
                        5th_element napisała:

                        > > Argument zupełnie nietrafiony - ten co ma dużo zawsze chce mieć jeszcze w
                        > ięcej.
                        >
                        > Twoje generalizowanie i histeria wódczana są już zabawne.


                        ja juz bym powiedziala ze to obsesja koperciana tongue_out
                        • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:24
                          klaudia.nowosinska napisała:

                          > 5th_element napisała:
                          >
                          > > Twoje generalizowanie i histeria wódczana są już zabawne.
                          >
                          > Histeria wódczana? A konkretnie w którym miejscu?

                          Na Twoim miejscu nie prosiłabym sie o bardziej dosadne definiowanie problemu wlasnego wink
                            • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:44
                              ale ja nie musze uzasadnic swojego egoizmu- nie mam takiej potrzeby- argumentow mi nie brakuje- egoistycznie chce byc szczesliwa i miec udane wesele....

                              a na Twoje za przeproszeniem inne myslenie- i jakies nietatktowne uwagi i sugestje w kwestii kopert nie zareagowlama ani ja ni 5th element nie obrazilysmy cie...choc moze i sie nalezalo???
                            • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:47
                              > No cóż, to było nieuniknione. Brakło argumentów uzasadniających własny egoizm t
                              > o teraz będziemy obrażać inaczej myślących. Schemat powtarzający się w każdym d
                              > łuższym wątku. Dzięki, ja pasuję, to nie moje klimaty.

                              życzę Autorce, by wódczane sępy wykruszały się w powyższym tempie.

                              Natomiast fascynuje mnie metodologia powiązania niechęci do wódki na weselu własnym z wizją opuchniętych kopert. Możesz rozszerzyć myśl tę głęboką? Bo mi jakoś proporcjum wódka/jej brak vs. grubość koperty nie chce się ułożyć ani wprost ani odwrotnie, ale kto wie, kto wie. No dawaj.
      • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 13:56
        Mmm extra, to nie dość, ze Ci dooopę obrobią za ten brak wódki, to jeszcze pewnie w trakcie wesela sami pójdą ją sobie kupić do najbliższego sklepu/na stację benzynową. Przykre i aż nie do wiary, ale skoro już wiesz, że masz takich gości, to ja bym chyba kupiła kilka butelek wódki, żeby im gębę zatkać i na weselu się nie stresować, że jakieś cyrki zaczną odstawiać albo błyskawicznie wyżłopią całą nalewkębig_grinbig_grin. Można wódkę postawić przy wiejskim stole w ramach rarytasu dla bardzo spragnionychtongue_outtongue_out
        • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:08
          e tam- nie bede nikomu niczym buzi zatykac ani nikomu nic udowadniacsmile nie mam takiej potrzeby. do sklepu ani na stacje benzynowa nie pojda - bo takowej w poblzu nie ma- przyjecie jest w gorach w lesie big_grin
          zreszta znam swoich gosci- i zdecydowana wiekszosc nie bedzie miala problemu z tym ze nie ma wodki- a noz widelec tym ktorym wesle bez wodki wydaje sie jakas abstrakcja zrobie mila niespodzianke i jednak im sie spodoba moj pomyls na swietowanie mojego slubu?? smile
    • agniesiek Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 13:52
      sad

      moim zdaniem trzeba robić po swojemu. to wam ma się podobać. u nas była wódka, ale nie jako główny alkohol. ale niestety, wiele osób jest tak przyzwyczajonych do picia wódki na weselach, że nawet jesli w innych sytuacjach piją inne alkohole, to na weselu - wódkę.
      staraliśmy się przejść przez listę gości i policzyć, co kto będzie pił - kto wódkę, kto whisky, kto martini, a kto wino. a kto w ogóle nie będzie pił alkoholu. prawie nam się udało w ten sposób wyliczyć smile
      --
      Zajrzyj do mojego bloga o gotowaniu i do galerii biżuterii.
      Zdjęcia z naszego ślubu.
      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:02
        ja rozumiem i szanuje takie podejscie- kwestia w miare mozliwosci zaspokojenia potrzeb przybylych gosci- ale z drugiej strony z mojej konkretnie- naprawde nie wydaje mi sie zeby to bylo konieczne, ugoszcze ich najlepiej jak bede potrafila, postaram sie zeby niczego nie zabrakllo- ale nie zycze sobie upijania na moim weselu i juz. poki co mialam jeszcze pewne watpliowsci - bo moze niektorzy jednak sa smakoszami wodki- ale po takiej rozmowie jak z moja kuzynka- calkowicie rozwial moje watpliwosci.
        wesele jest po to zeby sie wesleic a nie nawalic- jakby bylo po to zeby sie nawalic to by sie nazywalo nawalisko!
        to tak troche jak np. robie przyjecie w ogrodzie z grillem, ale ma 5 osob ktre nie znosza grilowania- to im robie osobne przyjecie i udostepniam im na czas grilla moja wanne z jakuzz - zeby szczesliwiw tylko byli smile
        • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:21
          Jak ktoś ma program na upicie się, to winem się też upije, brak wódki mu nie przeszkodzi. A skoro uprzedziłaś już kuzynkę, ze wódki nie będzie, a dla niej to takie ważne, to pewnie sama po cichu przyniesie flaszkę, żeby jej chłop nie marudził, że nie ma co pić.
          • landora Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 15:59
            Twoja kuzynka jest zwyczajnie niegrzeczna, niestety.
            Chociaż z drugiej strony, ja na Twoim weselu bym miała problem, bo chociaż piję rzadko, to zazwyczaj tylko wódkę i drinki na bazie wódki. Oraz mohito wink Wina nie lubię, no nie lubię i już, po piwie źle się czuję. Mój własny ojciec też wina nie tknie, znam jeszcze parę takich osób. Tak, wiem, że wypada wino lubić, no ale co poradzę - nie lubię i już!
            Myślę, ze to wszystko zależy od gości - u nas było wódki do woli, i nikt się nie upił (wino i piwo też było). Goście pokroju Twojej kuzynki i jej partnera znajdą sposób, żeby się "nawalić" - choćby tym winem uncertain
            • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 16:09
              bedzie tez miodowka- a to chyba jakis tam rodzaj wodki, i dwie naleweczki oraz jegemeister oraz szampan- wiec jakis tam wybor jest- niemniej jednak ilosciowo jest tego naprawde uniemozliwiajacych nawalenie sie smile

              ale tak wlasnie- to chcialam WAM pokazac- totalny brak kultury- szkoda tylko ze niektorzy upatruja go w tym ze ja wodki na wesele nie bede serwowac sad
          • klawiatura_zablokowana Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 01:11
            Nie chcę nic mówić, ale najbardziej nawalonych gości widziałam na weselu, gdzie młody chciał przyszpanować i załatwił beczkę żywego piwa.
            Samo piwo OK, sama wódka też OK, ale miks wszystkiego w żołądkach gości - jak to mówią - bezcenny.

            --
            mixed.blox.pl
            Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
        • dedukcja_watsonie Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:23
          tez mi sie wydaje ze trzeba po swojemu- jesli fan wodki bedzie rozczarowany to przynajmniej ci sie nie uwali na weselu tylko pojdzie wczesniej spac smile

          zakladanie ze wesele jest do"uwalenia sie" jest po prostu straszne...

          wiadomo ze milo, jesli zatroszczysz sie o potrzeby gosci jako gospodarz imprezy- np zaoferujesz wybor glownego dania albo trunkow- ale nie musisz calego barku alkoholi stawiac - kulturalny czlowiek z 2 rzeczy wybierze cos co mu bardziej podchodzi smile
          przynajmniej po cichu na to licze tongue_out
          • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 14:41
            no jesli kuzynka przyniesie wodke- to faktycznie pokaze sie ze swietnej strony- i nie omieszkam jej tego powiedziec smile
            co racja to racja jak ktos sie chce uwalic to i sie winem uwali- ale u nas bedzie tego naprawde niewiele wiec tak jak juz zasugerowalam kuzynce- nie bedzie miala czym sie uwalictongue_out

        • agniesiek Re: Weselne problemy Polakow 15.11.11, 09:22
          wiesz, gdyby nie to, że woka jest najtańsza, to być może wcale byśmy jej nie mieli. ale, niestety, jest. i niektórzy faktycznie chyba lubią sie 'nawalić' - kiedy w pewnym momencie wódka się skończyła (tzn. gdzies jeszcze była, ale zainteresowani byli już zbyt stuknięci, żeby jej szukać) wzięli whisky i zaczęli pic z kieliszków na wódkę, tak bez smakowania, tylko chlust i popijać. smakoszy wódki jest bardzo mało. z okazji wywiadów przed weselem sporo ludzi powiedziało mi właśnie, że wcale nie lubi wódki, pije ją bo... w sumie nie wiadomo dlaczego.
          --
          Zajrzyj do mojego bloga o gotowaniu i do galerii biżuterii.
          Zdjęcia z naszego ślubu.
          • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 15.11.11, 09:27
            tez wlasnie o tym pomyslam razu jednego- kto lubi wodke???? wodki nikt nie lubi- to nie ejst alkohol do lubienia jest podly w smaku- ale jest dobry do nawalnie sie tudziez drinkow- bo uniwersalny...ale szysta wodka- kto lubi wodke- prosze bardzo sluchamm????
    • dedukcja_watsonie Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 16:14
      Figa a tak z ciekawosci (bo generalnie to po twojej stornie jestem) - to czemu sie tej wodki tak zarzekasz? ja tez nie pije wiec wesele z wodka czy bez - jest mi wszystko jedno- na swoim bede miala- poniewaz duzo ludzi z zagranicy nawet jako atrakcje turystyczna to postrzega.


      A gdzie wesele robisz? Na dln slasku? Bo ja tez...
      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 16:39
        poniewaz- wiekszosc potraw czyli- menu przyjeciowo weselne- jest takie ze wodka do niego nie pasuje smile po drugie znaczna czesc gosci wodki nie pija, po trzecie- to nie jest tak ze ja sie zaparlam- ze nie bedzie wodki bo sie schelja, bo nie lubie wodki, czy tez takie jest moje widzimisiesmile to jest tak ze najzwyczajniej w swiecie chcialam zaserwowac takie dania i takie alkohole jakie zaserwuje, jakie wymyslilam- taki mam pomyls na moje wesele- i nie widze w tym nic dziwnego a tym bardziej niegrzecznego smile bo to w sumie jest tak ze zawsze na przyjecia wybiera sie jakies tam menu, alkohole ciasta dobiera muzyke- roznymi rzeczami ludzie sie kieruja- jedni iloscia- zeby nikt glodny nie byl, inni jakoscia- zeby poczestowac gosci czyms wykwintnym, jeszcze inni chca zeby bylo duzo alkoholi zeby mozna bylo poswietowac tak jak swietowac niektorzy lubia, jeszcze inni lubia muzyke disco polo na weslecha.... tyle gustow ile ludzi smile ale zawsze trzeba sie na cos tam zdecydowac bo wsztkim sie nie dogodzi...ja wodki nie podma- bo jakos nic z potraw i ogolnej tematyki przyjeciowej do tej wodki nie pasuje- co beda deske serow wodka zapijac?? jesli beda narzekac no to trudno- jeszcze sie taki nie urodzil co by wsztkim dogodzil- a ja bynajmniej nie mam ani takiej potrzeby ani zamiaru, bedzie wodka- to znowu bedzie marudzenie ze koreczkow sledzowych nie ma do zagrychytongue_out
        TAK Dedukcja- na dln. slasku- przjezdzamy specjalnie na slub i wesele do polski w rodzinne strony- do kotliny klodzkiej- i w naszych gorach sowich weselic sie bedziemy przy winie i miodowce smile i samodzielnie upieczonym torcie smile
      • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 16:51
        Nadal nie rozumiem, czemu Cię dziwi, że kogoś dziwi, że na weselu nie będzie wódki. To jest raczej normalny trunek na weselu i każdy gość się wódki spodziewa, niezależnie od tego, czy będzie ją pił, czy nie, to i tak wie, że ona tam będzie. A jak masz gości, którzy już Ci zapowiedzieli, ze się uwalą, to i tak się uwalą, chyba, że im będziesz w kieliszek patrzeć i pilnować. Skoro są już uprzedzeni o braku wódki to albo przyjdą z własną, albo przyjdą już podchmieleni albo 2w1. Znajdą sposób. Mz, jedyny ratunek to pogadac szczerze z kuzynką, że ma faceta pilnować, najwyżej się obrazi, ale na brak wódki też się pewnie obrazi, więc na jedno wyjdzie. Ja bym zapewniła wódkę w minimalnej ilości, żeby marudzenia nie było i upić się tym nie dało, a przynajmniej goście nie czuliby się "w obowiązku" donieść własną.
        • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 17:09
          bo mnie to dziwi- po prostu- nie wiem Sajolina na jakich Ty bywalas weselach- ja bylam i na takich gdzie sie wodka lala strumieniami, i n takich gdzie byla w troche mniejszych ilosciach, i na takich gdzie jejwcale nie bylo, i na takich gdzie alkoholu nie bylo w ogole- nigdy nie bylam ani zdziwiona ani nigdy nie szlam z nastawieniem ze spodziewam sie wodki, czy schabowego czy przepiorek w sosie truflowym- szlam tam po to zeby byc z mloda para i sie z nimi cieszyc ze zalozyli nowa rodzine- tak po prostu. i dziwi mnie fakt ze ktos moze inaczej do tego podchodzic- najzwyczajniej w swiecie nie jest dla mnie zrozumiale podejscie- dalam kase w prezencie to choc wdoki chce sie napic, czy tez ide na wesele bede pic wodeczke, nigdy w zyciu mi tez na mysl nie przyszlo ze ktos mnie zlekcewarzyl podajac to a nie podajac tamtego.
          jedyna sparawa ktora mnie niezmiennie zadziwia i zenuje to pijanstwo na weselu- zarowno gosci jak i panstwa mlodych lub ich rodzicow- i faktycznie tu nie chodzi o wodke czy jakis tam inny trunek bo nawalic sie mozna wsztkim chodzi o kulture lub jej brak.
          zatem jesli moja kuzynka wraz ze swoim naloznikiem napije sie wczesniej, lub przyniesie cos ze soba, lub jedno i drugie-2 w1 - to wystawi sobie nie mi laurke- a mnie to delikatnie mowiac zwisa- jesli oboje beda przekraczac pewne ogolnie przyjete normy dobrego smaku- najzwyczajniej w swiecie ich wyprosze i tyle- jesli oni nie beda szanowac mnie mojego meza i reszty moich gosci czemu ja mam szanowac ich???
          • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 18:09
            Nie byłam na weselu bezwódkowym, nikt z moich znajomych/rodziny nigdy nie mówił, że na takim był, aczkolwiek słyszałam, że w Kościele Polskokatolickim obowiązują wesela bezalkoholowe. Widziałaś na tym forum wątek, w którym byłoby napisane, że wesele jest alkoholowe, ale bez wódki? Bo ja nie. Jakie jest więc prawdopodobieństwo z punktu widzenia gościa, że akurat trafi na wesele bez wódki? 1 na 100? 1 na 1000? moim zdaniem, to jest na tyle podstawowy polski alkohol, że można z niego zrezygnować tylko jak ma się pewność, że nikomu z gości brakować go nie będzie. U Ciebie najwyraźniej jest inaczej. Zgadzam się z tym, że kuzynka mogła swoje chamskie komentarze zachować dla siebie, ale zupełnie nie dziwi mnie to, ze jest zaskoczona brakiem wódki na weselu. Wino nie każdy lubi i może pić z uwagi na problemy żołądkowe, jakie powoduje, nalewki i miodówka są zazwyczaj ciężkostrawne i bardzo słodkie (tez nie każdy lubi pić słodkie do normalnego jedzenia,) jegermeister to już w ogóle jest specyficzny trunek. To nie są typowe alkohole jak na wesele. Mnie by na Twoim weselu zostało wino, które akurat lubię, mojemu narzeczonemu też zostałoby z tego zestawu tylko wino, chociaż lubi średnio- oczywiście on by nikomu nie narzekał, ale myślę, że byłoby mu szkoda, że nie mógłby sobie nawet zwykłego drinka zrobić.

            Nadal uważam, że skoro PM decydują się na urządzenie wesela, to mają pewne obowiązki wobec gości, których w końcu sami zaprosili (jak choćby zapewnienie odpowiedniego poczęstunku, noclegu) a to, że Ty jako gość nie masz żadnych wymagań i dostosujesz się do wszystkiego, nie oznacza, że wszyscy inni też tacy są. Nie chodzi o rozwijanie czerwonego dywanu przed każdym gościem, ale właśnie o zapewnienie pewnego minimum, jakiego przeciętny gość może się spodziewać na przeciętnym weselu.

            A pijaństwo to jest zupełnie inna historia, temu nie zapobiegniesz i jedyne co Ci pozostaje to albo ich przestrzec, albo wyprosić albo całkowicie zrezygnować z alkoholu na weselu i liczyć na to, że pijący nie przyjdą.
            • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 19:03
              Sajolina az tak forum nie sledze- ale zaciekawilas mnie tym ze jest to nienaturalne i na tym forum niespotykane...wpisalam w wyszukiwarke i wyskoczylo calkiem sporo watkow w tym temaci- choc coprawda juz zarchiwizowanych- ale jednak sa
              forum.gazeta.pl/forum/w,619,47208055,47208055,kto_robi_robil_wesele_bez_wodki_.html
              zatem czy to az taka abstrakcja?
              i moje drugie pytanie- gdybys byla gosciem na moim weselu czy uwazasz ze kwestie tego jak sie bawisz i czy ci sie podoba opieralabys tylko na podstawie faktu braku wodki??
              • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 20:00
                Tak jak już wyżej pisałam, ja wódki nie piję, bo nie lubię i dla mnie mogłaby nie istnieć i brak czy to wódki, czy innego alkoholu na weselu nie wpłynąłby w żaden sposób na jego odbiór (fajne/niefajne). Ale np. lubię bardzo wytrawne czerwone wino i byłabym mile zaskoczona, gdyby na weselu takie było i to by na pewno wpłynęło pozytywnie na moje wrażenia. Natomiast wiem, że mój narzeczony byłby raczej zaskoczony brakiem wódki bądź jakiegoś zastępstwa w postaci whisky czy bourbona, ale nie komentowałby tego publicznie, ani nie wyszedłby z wesela wcześniej ani nie bawiłby się gorzej. Tylko on raczej wychodzi z założenia, że ślub to okazja do świętowania i czemu ma tego wydarzenia nie uczcić dobrym alkoholem, bo skoro można, to czemu nie? Przecież to nie oznacza, że musi się zaraz zalać w trupa i skończyć pod stołem.......... . Ale znam osoby, które brak wódki potraktowałyby jako niczym nieuzasadnione wydziwianie PM, co też nie oznacza, że się upijają do nieprzytomności jak tylko jest okazja, po prostu - jak się świętuje, to fajnie jest się napić czegoś mocniejszego niż sok pomarańczowy. A wino nie każdy lubi, nalewki i likiery nie do wszystkiego pasują, zostają wódki - kolorowe bądź biała i biała jest najbardziej neutralna, "bezsmakowa". W sytuacji kiedy i tak planujesz mocniejszy alkohol na weselu, to nie rozumiem takiego zapierania się - tylko nie wódka, tylko nie wódka. Miodówka też jest wódką, tyle, że smakową, nalewki też są na spirytusie i jedno i drugie szybko idzie do głowy, tyle tylko, że smakuje inaczej. Nie wiem, czy boisz się, że obecność białej zwykłej "nieeleganckiej" wódki będzie w jakiś sposób obniżała poziom wesela?

                A co do tego wątku - przeczytałam i akurat on mnie utwierdził w tym, że wesel całkowicie bez wódki jest mało, a ich organizatorzy wiedzieli, że ich gościom to nie popsuje zabawy. Nie twierdzę, że takich wesel nie ma - po prostu są rzadkością i prawdopodobieństwo trafienia na takie jest naprawdę małe ( jak teraz o tym myślę, to ze wszystkich wesel jakie mnie czekają, czy to w rodzinie, czy u znajomych, to nie widzę takiego, na którym PM chcieliby zrezygnować z wódki, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto się chętnie napije, co nie oznacza, że się uchleje).
                • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 20:25
                  Sajolina- ale ja nigdzie nie napisalam ze wodka jest be, ze jest nieelegancka, ze jest do zalania sie w trupa, ze zaniza poziom, ze nie powinno sie jej pic, ze wesela z wodka sa wiejski itp. (ja rowniez wodki nie pije- bo nie lubie, ew. w postaci lekkiego owocowego drinka) ja tylko nie chce miec wodki u siebie bo mi nie pasuje do niczego- ani do potraw ani do gustow wiekszosci moich gosci.( jak mowilam sporo z nich jest z zagaranicy i tam wodki sie po prostu nie pija)
                  nie twierdze ze wszytkie wesela maja odbywac sie bez wodki, albo bez alkoholu, nie uwazam tez ze wodka to jakis tam trunek dla nizszej klasy pijaczkow- ja w ogole nie w ten desen. ja zwyczajnie wymyslilam sobie inny alkohol na weselu- aczkolwiek niekoniecznie w wielkich ilosciach- to juz jest podyktowane faktem ze nie chce pijanstwa u siebie na weselu i tyle- mam do tego prawo- a nie jestem w stanie poreczyc za 40 osob czy maja kulture picia czy tez nie smile
                  ale to jakby zupelnie inna sprawa- bo oczywiscie jest jak ty piszesz obecnosc takego czy innego alkoholu w mniejszych czy wiekszych ilosciach nie oznacza ze ktos sie nawali i bedzie lezal pod stolem smile
                  tak jak mowie ja bylam na wielu weselech bez wodkowych, zarowno w polsce jak i za granica- dlatego jestem przyzwyczajona zarowno do tych wodkowych i niewodkowych, do wielkich i malych, z muzyka disco polo, ze szlagierami niemeickimi, hinduskim tancem brzucha, jazzem...oraz kuchnia z roznych regionow kraju i swiata. zadno mnie nigdy nie dziwilo, zadnego nie ocenialm w negatywny sposob- na kazdym bawilam sie inaczej- ale na kazdym bylo bardzo fajnie i nie przypominam sobie zebym byla z jakiegos powodu rozczarowana. i dlatego sie dziwie takiemu podejsciu jaki zaprezentowala moja kuzynka, oraz takiemu o jakim Ty piszesz- choc oczywiscie jej podejscie jest dla mnie po prostu prostackie, a Twoje- zwyczajnie zaskakujace dla mnie bo nie wiedzialam ze tak to moze byc odebrane przez kogokolwiek smile
          • sposobuzycia Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 08:39
            Jak dla mnie bardzo niegrzeczne jest wymaganie od gospodarza określonych rzeczy. Co innego powiedzenie: jestem uczulony na to i na to, czy w menu będzie coś bez tego? Albo: jestem chory i nie wolno mi tego i tego. Ja będę mieć jednego muzułmanina i menu organizuję pół na pół drób z wieprzowiną, tak żeby zadowolić większość. Ale wymaganie: on się chce uwalić to musisz mieć wódkę jest wyjątkowo chamskie i niegrzeczne. Nie wiem, czy ludzie sądzą, ze każdy chce mieć uwalonych gości na weselu? Gospodarz ma zapewnić jakieś minimum (jak ktoś napisał) - przecież figa je zapewni - nikt głodny nie będzie, alkohol będzie również. Nikt nie ma obowiązku jeść każdej potrawy, jeśli sądzi, że mu nie posmakuje, nie ma też obowiązku pić alkoholu jeśli go nie lubi. A jeśli jet osoba, która pije tylko sake? To co? PM mają kupować jedną butelkę dla tej osoby, czy 20, bo przecież jednej nie postawią? Bez przesady. Jak nie upije się wódką jedną noc, to mu się nic nie stanie, a jak przyniesie swoją, to upomniałabym, a gdyby nie poskutkowało - wyprosiłabym z wesela. Szacunek obowiązuje w dwie strony.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmub5vxlm7.png
            • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:43
              Jak dla mnie bardzo niegrzeczne jest wymaganie od gospodarza określonych rzeczy. Co innego powiedzenie: jestem uczulony na to i na to, czy w menu będzie coś bez tego? Albo: jestem chory i nie wolno mi tego i tego.

              Oczywiście, że tak i grzeczny człowiek o nic się nie będzie upominał, ale co sobie w duchu pomyśli to pomyśli. I nie chodzi o to, żeby gość musiał się upominać, ale żeby gospodarz zadbał, aby gość nie musiał się upominać o podstawowe rzeczy. Nie bronię kuzynki, bo zachowała się chamsko, ale nadal nie dziwię się jej, że brak wódki na polskim weselu był dla niej co najmniej nowością.


              Gospodarz ma zapewnić jakieś minimum (jak ktoś napisał) - przecież figa je zapewni - nikt głodny nie będzie, alkohol będzie również. Nikt nie ma obowiązku jeść każdej potrawy, jeśli sądzi, że mu nie posmakuje, nie ma też obowiązku pić alkoholu jeśli go nie lubi.


              Tak, tylko na weselu chyba chodzi o to, aby każdy miał szansę znaleźć coś dla siebie i to dotyczy również trunków. Jak gospodarze proponują ostre potrawy, których połowa gości nie ruszy, bo są zbyt pikantne - to kto nawalił? goście, że marudni, czy gospodarz, który nie pomyślał, żeby menu dostosować do potrzeb gości? Jak gospodarz proponuje litry wybornej wódki ziołowej, której połowa gości nie ruszy i nie proponuje nic zwyczajnego, więc goście nic nie piją, to goście są dziwni i niewdzięczni? Proponować też trzeba z głową. Czy to naprawdę jest taki problem, żeby dostawić 2-3 butelki wódki, żeby osoby chętne mogły skorzystać? Jakoś z wypowiedzi w tym wątku wynika, że na każdym weselu, oprócz tego autorki, wódka się pojawiła lub się pojawi obok innych alkoholi - może dlatego, że jest polskim standardem weselnym i może się okazać, że ktoś będzie miał na nią ochotę?
              • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:56
                Sajolina, Twoja argumentacja mnie przekonuje. Nie wiem, czy podobnie jak Figa czy ciut inaczej mam jednak awersję do wódki na stole. Może... kojarzy mi sie z dennymi uroczystościami, z upitymi wujkami i innymi weselnikami, ze spoconymi tancerzami przewieszonymi na złych na tę sytuację tancerkach. Generalnie nie i już. Za to widziałabym gotowe drinki, np. Mojito. Albo kilka butelek whisky i lód w wiaderkach.
                    • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:24
                      Jakby Ci to powiedzieć, to już jest Twoja decyzja, czy tylko można czy trzeba. Moim zdaniem, z resztą wyrażonym tu już wielokrotnie - trzeba, tym bardziej, że nie wymaga to jakiegoś dzikiego wysiłku, czy pieniędzy. Podam Ci taki przykład: Mój brat z żoną nie piją kawy. Nigdy. Ale w domu mają kawę sypaną i kawę rozpuszczalną dla gości, jak się skończy, kupują nową. I mogliby olać temat i stwierdzić, że jak gość do nich przychodzi, to niech pije herbatę (mają kilka rodzajów), a na kawę wraca do domu, w końcu jak się w jedno popołudnie kawy nie napije, to przecież przeżyje, a oni nie będą sobie bez sensu miejsca w szafce zajmować. I to jest prawda. A jednak oni mają to kawę i ja mam tę przyjemność, że jak do nich idę, to na życzenie dostaję kawę. I dla mnie ich podejście jest normalne.
                      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:47
                        dla mnie tez- jak najbardziej, ale gdyby tej kawy tam nie bylo to tez bym nie poczula ni dyskomfortu psychicznego ani smakowego, nie poczulabym sie urazona i nie przyszloby mi nawet na mysl zeby powiedziec- jak mnie zapraszacie to byscie przynajmniej kawe kupili.
                        Sajolina ja doskonale rozumiem o co Ci chodzi- i nie jest tak ze ja sie wodce zapieram- zwyczajnie mam inna wizje i juz- oczywiscie ze ja moge kupic kilka flaszek- ale czy to o to chodzi? mi sie wydaje ze nie o to. a tym bardziej nie wydaje mi sie zeby obowiazkiem Panstwa Mlodych bylo zapewnianie wodki konkretnie- swoim gosciom weslenym...a jesli jej nie zapewniaja to juz sa niegoscinni- ja tego w ten sposob nie postrzegam i juz. kto inny moze miec takie zdanie i ja mu tego absolutnie nie bronie.
                        niemniej jednak- watek byl taka troche prowokacja( na faktach autentycznych) ktory naswietla problem priorytetow weselnych przecietnego goscia weselnego...i wyszlo jakos tak wodkowo..kopertowo...sama juz nie wiem jak sad
        • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 09:24
          > weselu nie będzie wó
          > dki. To jest raczej normalny trunek na weselu i każdy gość się wódki spodziewa,

          otoz zapewniam Cie, ze nie kazdy. wink Poza tym jaegermeisyter i miodowka to sa napoje na bazie spirytusu. O co wiec chodzi? Moze niech problematyczni goscie wezma ze soba perfumy czy borygo, skoro stezenie spirytu w ww. trunkach im zbyt malym sie zdaje. Dzizas!
        • agniesiek Re: Weselne problemy Polakow 15.11.11, 09:42
          każdy to może nie, przesada.

          wkurza mnie, że w polsce jest właściwie jeden wzorzec wesela: dużo jedzenia, dużo wódki, koniecznie tort impreza od popołudnia do białego rana itd. owszem, coraz więcej osób robi coś innego, ale nadal nie tyle, żeby nie robiąc 'tradycyjnego' wesela nie usłyszeć 'dlaczego bez wódki, dlaczego bez tortu, dlaczego bez orkiestry?'.
          w innych krajach jest chyba większa dowolność. można zaprosić gości na weselny lunch, podwieczorek, koktajl, kolację lub wielkie wesele. ale wszystkie opcje są równouprawnione. u nas z odstępstw od szablonu trzeba się zazwyczaj komuś tłumaczyć.

          ja miałam dość klasyczny (jak mi się wydawało) ślub i wesele, bo tak chciałam, ale i tak usłyszałam, że jak to tylko jedno ciepłe danie? (oprócz tego był jeszcze bufet z którego cos jeszcze zostało), jak to nie będzie krojonych ciast? (był słodki bufet z takimi pysznościami, że wszyscy się zachwycali), jak to nie będzie tortu? (była wieża z babeczek, które zniknęły w momencie, nikt nie zostawiał niedojedzonego kawałka), jak to, co będziemy pić? przecież wódkę. nie tylko wódkę? no nie wiem, jak wy to w tym krakowie... i dalej: dlaczego nie chcecie błogosławieństwa rodziców? co z tego, że jednego rodzica brakuje, a większość z pozostałych jest niewierząca. będziecie mieli po 5 druhen i drużbów? to po amerykańsku? (nie, to po europejsku, tylko przez wojnę i komunizm u nas się ten zwyczaj wygasił, a w stanach rozkwitł). no i różne takie. na szczęście nikt poza nami nie miał wiele do gadania, a te opinie pochodzą od zdecydowanej mniejszości osób.
          a najlepsze jest to, że najpierw ludzie się dziwą, jak to można, a potem okazuje się, że podoba im się, że jest po naszemu, anie wg jakiegoś ogólnego (czyli niczyjego) wzorca. podoba się, że jedzenie jest dobra, choć nie w nadmiarze, że nie ma disco polo, tylko muzyka, którą wszyscy lubimy i tak dalej.

          sorki, że tu, ale musiałam to z siebie wyrzucić.



          --
          Zajrzyj do mojego bloga o gotowaniu i do galerii biżuterii.
          Zdjęcia z naszego ślubu.
          • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 15.11.11, 10:13
            agniesiak- wyrzucaj- jestes jedna z nielicznych tutaj osob ktora poruszyla ten wlasnie problem- ciagle tylko tradycyjne polskie wesle, taka jets tradycja, tego oczekuja goscie, wesele jets dla gosci, zgodnie z polska tradycja.... a czy ktos z was kiedykolwiek zaglebil sie tak naprawde w polska tradycje wesel??? tak szczerze....czy tu chodzi po prostu o takie dziwne przekonanie i psychologie tlumu....???
            inne to znaczy zle? gorsze? nieodpowiednie???? czy na weselu bez wodki, podziekowan dla rodzicow czy orkiestry i poiesni typu wez mnie w tej koniczynie nie moze byc fajnie- czy to jest juz wtedy niedopuszczalny brak szacunku dla tradycji???? czy one nie mieszcza sie w standardach- pluja w twarz tradycji, nasmiewaja sie z niej????? zreszta w jakisch standardach, jakiej tradycji- jest gdzies jakis savoir vivre dotyczacy tego co powinno byc a czego byc absolutnie nie powinno na weselach????
            i to magiczne slowo TRADYCJA- gowno a nie tradycja za przeproszeniem! tradycja polska mowi ze na weselu ma byc wodka????? to jest tradycja polskiego wesela?????
            • mmoni Re: Weselne problemy Polakow 15.11.11, 22:12
              W kwestii tradycji: kiedyś słuchałam w radiu audycji z panią etnograf, która powiedziała, że wbrew popularnym stereotypom, kiedyś na wiejskim weselu w Polsce wódka się wcale nie lała strumieniami, a na pewno nie było tak, jak teraz, że flaszki stoją na stołach. Wódka była relatywnie droga, a do tego trzeba było za nią zapłacić arendarzowi gotówką, o która w chłopskich gospodarstwach nie było łatwo (w odróżnieniu od jedzenia, które pochodziło z własnego gospodarstwa). W związku z czym flaszki trzymał starosta weselny, względnie pomagali mu w dystrybucji drużbowie, i to starosta decydował, komu nalać i w jakim momencie - np. przy przepijaniu przy oczepinach, kiedy ten kieliszek pełnił funkcję obrzędową. Więcej zaczęto pić w okresie międzywojennym, kiedy sytuacja ekonomiczna chłopów się trochę poprawiła, a jeszcze więcej w czasie II wojny, kiedy zaczęto masowo po chałupach pędzić bimber, którego flaszki służyły jako jednostki płatnicze.

              Moja mama to potwierdza, bo pamięta ze swojego dzieciństwa, ze jej rodzice jeździli na wesela z własną butelką wódki, i to nie dlatego, że chcieli się nawalić smile tylko jeżeli dziadek chciał pogwarzyć sobie przy kieliszeczku z napotkanym na weselu kumem, to sam musiał sobie tego kielicha napełnić.

              To, co nam się wydaje wielowiekową uświęconą tradycją, często nie sięga dalej niż dwa pokolenia wstecz. Warto o tym pamiętać.
              --
              Nika

              "All theoreticians of eroticism know when there’s no distance, there’s no border; when there’s no border, there’s no taboo; when there’s no taboo, there’s no transgression; and when there’s no transgression, there’s no desire.”
              • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 16.11.11, 08:43
                mmoni napisała:


                > To, co nam się wydaje wielowiekową uświęconą tradycją, często nie sięga dalej n
                > iż dwa pokolenia wstecz. Warto o tym pamiętać.


                bardzo ale to bardzo cenny wpis....poczytajcie prosze drogie forumki....i nastepnym razem mowiac o tradycji...omincie zgrabnym lukiem temat wodki na weselu- bo to ani tradycja ani ambicja...mysle ze w taki dzien jest o wiele wiecej prawdziwych i istotnych tradycji, a i nowosci sie nie bojcie- swiat gdna do przodu- moze czasem warto kilka krokow tez do przodu postawic- nie mowie biec slepo i bezmyslnie- ale choc byc otwartym na nowe pomysly, na cos innego, nietypowego, i nie zakladac z gory ze to zle...a bynajmniej nie powolywac sie na tradycje- bo jak widac o tradycji czesto malo kto wie smile
    • kaja86 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 17:41
      Hmm, ale właściwie to o co ją zapraszasz, skoro jesteście sobie tak mentalnie odległe iraczej nawet jej nie lubisz? (bo gdybyś ją lubiła raczej nie krytykowałabyś jej zachowania na forum internetowym) Żeby nie było ja też nie piję wódki, ale nie tylko o to tutaj chodzi.
      --
      I'm so happy cause today...albo i nie ale co tam smile
      bykom-stop.avx.pl/
      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 17:51
        zapraszam ja bo to moja kuzynka, corka mojego chestnego. ja nie krytkuje jej - opisalam sytuacje ktora miala miesce- dla mnie kuzynka wykazala sie brakiem kultury, dobrego smku i inteligencji- opinie wtej kwestii moge przeciez miec prawda? a to ze cos mi sie nie podoba w czyims zachowaniu- zwlaszcza wycelowanego w moja strone nie uzalezniam od faktu czy go lubie czy tez nie- to sa jakby odzielne kwestie. jesli kogos lubie to nie znaczy ze musze z zachwytem piac nad wsztkimi jego zachowaniami, nie musze podzielac jego podejscia ani jego pogladow- sympatii to wcale nie wyklucza.
        aczkolwiek po tym co zaprezentowala- chyba wolalabym zeby w ogole nie przychodzila jesli ma reprezentowac taki poziom.
    • agata781 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 18:46
      Mój kuzyn zrobił wesele ABSOLUTNIE bezalkoholowe z dwóch przyczyn
      ;1.On i jego żona są osobami bardzo wierzącymi
      2.Jego mama była (już nie żyje)alkoholiczką,i po prostu jeśli nie widziała alkoholu to nie piła ,a On chciał aby ten dzień był udany.
      Wesele było bardzo udane i nikt nie pił "pod stołem"
      Na moim weselu alkohol był,ale nie z jakiejś super-hiper wysokiej półki.Zaskoczył mnie bardzo mój drugi kuzyn który uznał że on badziewia pił nie będzie i pojechał do sklepu po wódkę dla siebie i skrzynkę piwa dla swoich bliskich(bo oni to ochotę na piwo mają)Zawsze myślałam że On i jego rodzina są bardzo inteligentni,taktowni i o wysokiej kulturze(takimi się uważają)ale się niemile rozczarowałamcrying
      --
      "Nic tak nie odgania zmartwień, jak ktoś, kto potrafi cię porządnie wku...ć"
    • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 18:48
      > niemniejsze poruszenie w szeregach zwoi mozgowych mej kuzynki wzbudzil fakt slu
      > bu cywilnego! ale jak to?? a dlaczego?
      > bo jestem niewierzaca
      > od kiedy???
      > od conajmniej 10 lat
      > boze ludziom sie juz we lbach poprzewracalo, a myslalam ze u ciebie bedzie tak
      > ladnie!!! a to tylko cywilny smile

      smile dlatego ograniczylismy z Przyszłymmężem ilość... a przede wszystkim jakość uczestników do takich, którzy nie zadadzą ww. pytań.
      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 19:05
        haha- taki i ja mialm plan...niestety okazalam chwile slabosci i domowilam rodzine- bo jak to bedzie wygladac....a ja tylko chce zeby wygladalo po mojemu- zatem wiecej ustepowac ani mylse smile a juz napewno nie kuzynce dla ktrej meritum slubu jest sie nawalic...no ale oczywiscie woprawie obrzadku religii katolickiej no bo jak inaczej???
    • azomim Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 20:38
      No cóż- jacy goście, takie "problemy" wink

      A już przywożenie ze sobą na wesele ulubionego alkoholu, to brak kultury moim zdaniem. To Twoje przyjęcie, Ty decydujesz czym częstujesz gości. Nie są zadowoleni- trudno. Napiją się w domu następnego dnia. Nie rozumiem, jak można okazać taki brak szacunku.

      A tak przy okazji- nie miałam pojęcia, że w naszym pokoleniu są jeszcze ludzie uznający wesele za udane, tylko jeśli się na nim "nawalą"...
        • sajolina Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 20:56
          A tak przy okazji- nie miałam pojęcia, że w naszym pokoleniu są jeszcze ludzie uznający wesele za udane, tylko jeśli się na nim "nawalą"...

          tacy ludzie są w każdym pokoleniu, to akurat nie od wieku zależy...... gorzej, że kuzynka nie miała żadnych oporów, żeby powiedzieć, że facet się zamierza nawalić, najwyraźniej dla niej to jest normalne, że "prawdziwy chłop, to se musi golnąć"
    • bezceremonialna Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 21:03
      U nas będzie po troszku wszystkiego. Wódka, dodatkowo whisky ( uwielbiam mojego mężczyznę ze szklaneczką whisky w dłoni - choć pewnie tego dnia pić nie będzie), będzie becherovka, śliwowica, koniak, oraz wino oczywiście. Szampan na toast również. Też mam gości z zagranicy, dokładnie Wlk. Brytanii, Czech i dwie rodziny ze Stanów Zjednoczonych. Myślę że każdy sobie coś tam wybierze. Ale co dziwne to właśnie goście z zagranicy zapytali się o "polisz wodka", więc tym bardziej jestem spokojna.
      Robimy tradycyjne wesele + nowinki i fajne rzeczy. Tradycyjne ze względu na gości starszej daty i nowinki dla nas, by ten dzień był wyjątkowy. Realizujemy wszystko po troszku, nie uciekamy od tradycji ale i wnosimy coś "ponad to".
      Prawda jest taka, że nikomu nie dogodzisz. Najważniejsze byś spełniała swoje marzenia. I nawet jeżeli kuzynka z mężem obrobi tyłek to będzie kolejne 20 osób którym będzie się podobało. A swoją drogą kuzynka wykazała się niesamowitym nietaktem.
    • tivee Re: Weselne problemy Polakow 13.11.11, 23:22
      Faktycznie kuzynka mogła sobie darowac głośne wypowiadanie myśli. Ale odnośnie tematu alkoholu i proponujesz gościom konkretne alkohole do konkretnych potraw. A co jeśli ktoś będzie chciał pic wino przez cały czas, nie zważając na to czy pauje do danej potrawy (np. bo tak lubi, bo inne akohole mu nie odpowiadają)?
      Nie wiem jakie dokładnie wina wybrałaś, ale nie każdy lubi wina wytrawne lub słodkie.
      Nalewki i miodówka to raczej alkohole słodkie, czasem jeden kieliszeczek odbiera apetyt na następny i wogóle do jedzenia. A jeśli mają byc dodatkiem do wiejskiego stołu to nie wiem czy pasuje słodki alkohol do np. kaszanki, ogórka, grzybka, chleba ze smalcem.
      Jegemeister to z kolei alkohol ziołowy (takich nawet nie wącham) mało kto w takich gustuje, a jego smak długo pozostaje w ustach, jak po niedobrym syropie. Kiedyś znajomy, który nie stroni od alkoholu zakupił sobie taki ziołowy trunek. Po spróbowaniu 1 kieliszka wyrzucił całą butelkę.
      Szampan planujesz natomiast do toastów, czyli zakładam, że będzie ich kilka. Życzę powodzenia temu kto spróbuje po kieliszku każdeko z alkoholi + do tego jakieś sałatki, ciasta, napoje, grzybki. Mieszanie alkoholi jest najgorszym wrogiem, szczególnie, że proponujesz alkohole o dośc wyraźnych smakach. W dodatku słodkie i ziołowe trunki raczej wywołują mdlący efekt.
      Może dobrym wyjściem byłoby zastosowanie barku, gdzie gosc mogłby sobie sam wybrac co i do czego pije. Przy czym mozna by zasugerowac gościom co do czego lepiej smakuje.

      PS. Zauważyłyście, że w wypowiedziach znacznie częściej pojawiaja się słowo MOJE, JA (np. MOJE wesele, MOJ dzień, jak JA chcę, jak MNIE się podoba) niż MY, NASZE.
      • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 08:17
        tivee napisała:
        > alkoholu i proponujesz gościom konkretne alkohole do konkretnych potraw.
        > A co jeśli ktoś będzie chciał pic wino przez cały czas, nie zważając na to czy
        > pauje do danej potrawy (np. bo tak lubi, bo inne akohole mu nie odpowiadają)?
        to bedzie pil- ja nikomu nic nie narzucam- bedzie mial zaserwowowany wybor przeze MNIE- sorry NAS

        > Nie wiem jakie dokładnie wina wybrałaś, ale nie każdy lubi wina wytrawne lub sł
        > odkie - otoz roznorakie a zarazem w miare uniwersalne smile

        > Nalewki i miodówka to raczej alkohole słodkie, czasem jeden kieliszeczek odbier
        > a apetyt na następny i wogóle do jedzenia. - jesli ktos nie lubi nie musi przeciez pic- ja - sorry MY nikomu nic na sile do gardla nie wlewamy smile

        A jeśli mają byc dodatkiem do wiejsk
        > iego stołu to nie wiem czy pasuje słodki alkohol do np. kaszanki, ogórka, grzyb
        > ka, chleba ze smalcem.- nie bedzie kaszanki, ani grzybow- a do ogorka i chcleba ze smalcem pasuje jak najbardziej smile aczkolwiek nikt wcale tego pic nie musi- ja nie nakazuje- sorry MY nienakazujemy smile

        > Jegemeister to z kolei alkohol ziołowy (takich nawet nie wącham) mało kto w tak
        > ich gustuje, a jego smak długo pozostaje w ustach, jak po niedobrym syropie. - to rzecz gustu jedni lubia inni nie lubia- na weselu bedzie dzik- a do dzika bedzie po kieliszku jegemeistera- kto bedzie chcial sprobowac- sprobuje kto nie- jego wybor wszak smile

        > kiedyś znajomy, który nie stroni od alkoholu zakupił sobie taki ziołowy trunek. P
        > o spróbowaniu 1 kieliszka wyrzucił całą butelkę.- a kto bogatemu zabroni tongue_out

        > Szampan planujesz natomiast do toastów, czyli zakładam, że będzie ich kilka. - a tegop to nie wiem ile bedzie tych toastow- ale skoro zakladasz ze bedzie ich kilka to fajnie smile byleby byly sensowne i mile smile

        Ży czę powodzenia- DZIEKUJE-MY

        temu kto spróbuje po kieliszku każdeko z alkoholi + do tego jaki
        > eś sałatki, ciasta, napoje, grzybki. Mieszanie alkoholi jest najgorszym wrogiem
        > , szczególnie, że proponujesz alkohole o dośc wyraźnych smakach. W dodatku słod
        > kie i ziołowe trunki raczej wywołują mdlący efekt.- NO CHYBA KAZDY WIE CO LUBI I CO PIC MOZE A CZEGO NIE? czy ja- MY KAZE KOMUS COS MIESZAC? nie- kazdy ma wybor - napije sie tego na co bedzie mial ochote z zaserwowanych trunkow- jesli nic mu nie podejdzie no to trudno- wszystkiem nie dogodze- NIE DOGODZIMY tongue_out

        > Może dobrym wyjściem byłoby zastosowanie barku, gdzie gosc mogłby sobie sam wyb
        > rac co i do czego pije.- moze i dobrym- ale barku nie przewiduje-MY
        Przy czym mozna by zasugerowac gościom co do czego lepi
        > ej smakuje- a co ja bede komus sugerowac co do czego sie pije- kazdy bedzie pil to co uzna za stosowne- i znajduje sie na stole- gusta wiekszosci moich gosci znam i wiem ze napewno cos sobie znajda smile


        > PS. Zauważyłyście, że w wypowiedziach znacznie częściej pojawiaja się słowo MOJ
        > E, JA (np. MOJE wesele, MOJ dzień, jak JA chcę, jak MNIE się podoba) niż MY, NA
        > SZE.- NO BO JA EGOISTKA JESTEM - dlatego w zyciu jestem szczesliwa i daleko zaszlam - a przy okazji szczesliwi sa moi bliscy- bo zadowolony z siebie czlowiek to wyborowe towarzystwo zaprawde smile

          • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 09:54
            klaudia.nowosinska napisała:

            > figa241 napisała:
            > > - NO BO JA EGOISTKA JESTEM
            > I to najlepiej tłumaczy sens twoich wywodów.

            niedobra autorka, Fe, nie da sie nawalic, śmie mieć pomysł na swoje wlasne przyjecie, śmie proponowac ludziom wymyslone przez siebie potrawy i napoje. To oburzające!!!!!
            • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 10:31

              5th_element napisała:
              >
              > niedobra autorka, Fe, nie da sie nawalic, śmie mieć pomysł na swoje wlasne przy
              > jecie, śmie proponowac ludziom wymyslone przez siebie potrawy i napoje. To obur
              > zające!!!!!

              Ona nie proponuje, ona narzuca.
                • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 10:42
                  a swoja droga czy jesli ja jestem na weselu gdzie ejst tylko wodka- to powinnam stanac na krzesle i krzyknac:
                  WY CHAMY DLACZEGO NARZCACIE MI WODKE?? DLACZEGO NARZUCACIE SCHABOWEGO; ROSOL; KLUSKI SLASKIE; ROLADE Z MORELA; I ROLMOPSY!? JAK SMIECIE MI NARZUCAC!!!!!

                  na litosc boska wezcie sie ogarnijcie troszeczke ludziska....
                  • tivee Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 12:58

                    > na litosc boska wezcie sie ogarnijcie troszeczke ludziska....
                    A piszesz, że jesteś niewierząca.

                    Co do tych egoistów ( chociaż może nie jesteś egoistką) to nie zgadzam się z wnioskiem wynikającym z Twoich słów, że "NO BO JA EGOISTKA JESTEM - dlatego w zyciu jestem szczesliwa i daleko zaszlam - a przy okazji szczesliwi sa moi bliscy- bo zadowolony z siebie czlowiek to wyborowe towarzystwo zaprawde".

                    Egoistyczny człowiek będzie uważał siebie za doskonałe towarzystwo i ogólnie świetną osobę właśnie dlatego bo jest egoistą, a nie koniecznie dlatego, że taka jest prawda. Zadowolony z siebie człowiek i egoista to dwie zupełnie inne osoby, pierwsza może byc wyborowym towarzystwem ale ta druga może juz byc tylko tolerowana (chociaż ona nie widzi problemu, przecież mysli egoistycznie).

                    Jeśli umieszcza się wątek na forum to trzeba byc gotowym na to, że wypowidaja się tu ludzie o różnych poglądach, niekoniecznie zgodnymi z naszymi, przez co ukazują różne punkty widzenia, pomysły, o których czasem nie zdajemy sobie sprawy i trzeba je uszanowac. Dużo osób pisze tutaj w celu udzielenia dobrej rady, podania nowych pomysłów. Czemu zaraz trzeba to krytykowac i się obrażac. Forum nie jest po to aby wyładowywac tu swoje złe emocje, bo później robi się nieprzyjemnie i zanika główny temat wątku, a robi się tylko słowna przepychanka tak, żemy moje było na górze i miec ostatnie zdanie.
                    • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:06
                      tivee- zapytam moze lekko nietaktownie- a wiesz co to jest ironia?

                      co do tego co napisalas- ja sie jak najbardziej z tym zgadzam-aczkolwiek ja zakladajac watek nikogo nie prosilam o rady w kwestii doboru alkoholi na moim weselu... zalozylam go w zupelnie innym celu- tu naprawde nie o alkohol chodzi....
                      ja nie neguje jak juz pisalam wodki na weselach, nie skrytykowalam zadnego sesnownego tlumaczenia dlaczego ktos sie decyduje na wodke czy na piwo czy tez inny trunek- ale podkreslam sensownego- oczywiscie w moim odczuciu smile na nikogo sie tez nie obrazilam oraz nikogo tutaj nie obrazalam- nie przepycham sie tez slownie.
                      tylko malo kto zrozumial i w ogole zauwazyl to co najwazniejsze w tym poscie....niestetysad
                      • tivee Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:51
                        Świetnie wiem co to jest ironia i sądzę, że większośc osób czytających wątek od początku zrozumiała o co Tobie chodziło i pewnie wiele ocób byłoby oburzonych takim zachowaniem swojego gościa. Nie znam Towjej kuzynki ale zazwyczaj tak jest, że ludzie dużo się nagadają i na tym się kończy.

                        Zakładajac wątek nie unikniesz, wypowiedzi na jego temat lub inny z nim związany i właśnie przez to ucieka główna myśl. Sama przyznasz, że po pewnym czasie wpisy dotyczły przeważnie alkoholu a następnie dogryzania sobie. Chociaż lepiej teraz troszkę sie posprzeczac (nawet w innym temacie) , przeczytac kilka rad, pomysłów z innych punktów widzenia niż robic to na weselu z goścmi. Jak nie Tobie/ Wam wink , to może komuś innemu przydadzą się takie porady.

                        Trzeba też pamietac, że na forum staramy się zapisac nasze myśli, co nie zawsze wychodzi tak jakbyśmy rozmaiwały z drugą osobą. Nie możemy tu operowac mimiką, gestem, głosem itp. co znacznie wpływa na odbiór wypowiedzi.
                        • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:00
                          Tivee w ielu zdaniach sie z Toba zgadzam...
                          dodajac tylko ze nie mam nic przeciwko temu ze zakrecilo sie to w okol alkoholu- bo i poza opisanym zachowaniem, chodzi tutaj rowniez o preferencje goscia weselnego, tudziez panstwa mlodych.
                          co do tego czy wieskzosc osob zrozumiala o co mi chodzilo mam jednak dosyc spore watpliwosci...
                          moze i tak jest ze czasami tak jest ze sie duzo czlowiek nagada i na tym sie konczy- ale to nie jest zadne tlumaczenie- trzeba myslec co i do kogo sie mowi -ZAWSZE!
                          jak juz pisalam bylam no sporej ilosci wesel- i rozne one bywaly, ale nigdy nie spotkalam sie z reakcja - jak to wodki nie ma???, jest to dla mnie zaskakujace i dziwne, i nie przyszlo mi nigdy wczesniej do glowy ze moze tak to wygladac....szczerze to teraz tez jakos dojsc do tej glowy to nie moze- zwyczajnie mi sie to tam nie miesci.
                          • tivee Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:21
                            No właśnie Ciebie nie dziwi brak wódki, bo już byłaś na podobnych weselach i nie jest to dla Ciebie nieodłączny element zabawy. Ja na takim weselu nie byłam i pewnie też by mnie to w pierwszej minucie zdziwiło, ale jednocześnie nie byłby to problem i uszanowałabym decyzje PM. Podobnie byłoby z innymi elementmi wesela, ślubu zazwyczaj spotykanymi. Tak jak ktoś z forum nie planuje tortu, oczepin itp.

                            U Was jest jeszcze troszkę innaczej, bo nie planujecie wesela bezalkoholowego tylko z rzadziej pijanymi przez przeciętnego człowieka alkoholami. A zazwyczaj z alkoholem na weselu kojarzy sie wódka, bo dodatkowo mozna przerobic ją na różne drinki.

                            Bez względu na wszystko uważam, że dobry gośc to taki, który swoje przykre uwagi zatrzymuje dla siebie, a wyjątki od tego mogą byc spowodowane tylko nadzwyczajnymi sytuacjami.

                    • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:18
                      moze robie i za papuge, ale podobala mi sie dyskusja Autorki z Sajoliną, a ta druga prezentuje odmienne zdanie. Ale juz występy pani o nicku klaudia.nowosinska nijak podpiąć pod definicję dyskusji nie potrafię. Prawie przepraszam, ale nie potrafię.
                      • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:40
                        5th_element napisała:

                        > moze robie i za papuge, ale podobala mi sie dyskusja Autorki z Sajoliną, a ta d
                        > ruga prezentuje odmienne zdanie. Ale juz występy pani o nicku klaudia.nowosinsk
                        > a nijak podpiąć pod definicję dyskusji nie potrafię. Prawie przepraszam, ale ni
                        > e potrafię

                        Pani o nicku klaudia.nowosinska do dyskusji się nie włącza, ale chciałaby wyrazić swoją fascynacje niczym nieograniczonego przeświadczenia 5th_elementu o wyższości i słuszności swoich zapatrywań i głębokich przemyśleń. Szczególnie podobało mi się "Generalnie nie i już"
                        • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 13:47

                          > Pani o nicku klaudia.nowosinska do dyskusji się nie włącza, ale chciałaby wyraz
                          > ić swoją fascynacje niczym nieograniczonego przeświadczenia 5th_elementu o wyżs
                          > zości i słuszności swoich zapatrywań i głębokich przemyśleń. Szczególnie podoba
                          > ło mi się "Generalnie nie i już"

                          moze gdy zaczniesz rozrozniac termin "preferencje" od terminu "wyższość zapatrywań" to Twoje istnienie w tym wątku nabierze sensu.
                          Przypominam, że czekamy na rozwinięcie przemyśleń nt. korelacji grubości koperty z pojawieniem się wódki na stołach. (czy jak sugerowałaś, z niepojawieniem się).
                            • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:02
                              nom...5 elemetow smile
                              a tak na powaznie to czemu klaudio poruszylas temat kopert? nigdzie wczesniej nie bylo o tym wzmianki- ale jak juz zaczelas- to ja tez w ramach powiekszania swej wiedzy jestem ciekawa o co chodzi z tymi kopertami?
                              • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:15
                                figa241 napisała:

                                > nom...5 elemetow smile
                                > a tak na powaznie to czemu klaudio poruszylas temat kopert? nigdzie wczesniej n
                                > ie bylo o tym wzmianki- ale jak juz zaczelas- to ja tez w ramach powiekszania s
                                > wej wiedzy jestem ciekawa o co chodzi z tymi kopertami?

                                Odpowiem pytaniem: A skąd "histeria wódczana"? Nigdzie nie napisałam słowa o wódce.
                                • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:41
                                  a ja nie twierdze ze napisalas...ja pytam konkretnie o te koperty, skad taka swawolna mysl? czemu uznalas ze ja czyham na koperty? czemu uwazasz ze mi na tym tylko zalezy? - pytam tak tylko z czystej ciekawosci- bo moze jest to scisle powiazne z tym ze ja np. postanowilam nie serwowac wodki, albo z tym ze dzika chce podac, albo moze z tym ze wpadlam na szatanski pomysl aby torta upiec razem z Przyszlymmezem- a nie o tym nie wpsominalm wiec to nie moze byc powodem smile
                                  • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:48
                                    figa241 napisała:

                                    > a ja nie twierdze ze napisalas...ja pytam konkretnie o te koperty, skad taka sw
                                    > awolna mysl? czemu uznalas ze ja czyham na koperty? czemu uwazasz ze mi na tym
                                    > tylko zalezy? - pytam tak tylko z czystej ciekawosci- bo moze jest to scisle po
                                    > wiazne z tym ze ja np. postanowilam nie serwowac wodki, albo z tym ze dzika chc
                                    > e podac, albo moze z tym ze wpadlam na szatanski pomysl aby torta upiec razem z
                                    > Przyszlymmezem- a nie o tym nie wpsominalm wiec to nie moze byc powodem smile

                                    Nie, to akurat nie jest powiązane. Egoizm z chytrością często tak. Tak mi się skojarzyło.

                                    • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:04
                                      aaaaaaaaa.... o to chodzi- czyli wywnioskowalas ze skoro napisalam ze jestem egoistka to jestem chytra smile ahasmile i kierowana swa chytroscia o niczym innym nie mylse dniami i nocamy tylko o zawartosci tych kopert?`.... no jest to dosyc prawdopodobne w takim badz razie smile
                                          • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:23
                                            tak myslisz? to ja moze nie bede im pisac na zaproszeniach tak jak chcialam- zapraszam na slub ekscentrycznej egoistki z wielbicielem i milosnikiem ekscentrycznej egoistki...bo faktycznie jeszcze beda sie spinac w kwestii tych kopert...
                                            • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:25
                                              figa241 napisała:

                                              > tak myslisz? to ja moze nie bede im pisac na zaproszeniach tak jak chcialam- za
                                              > praszam na slub ekscentrycznej egoistki z wielbicielem i milosnikiem ekscentryc
                                              > znej egoistki...bo faktycznie jeszcze beda sie spinac w kwestii tych kopert...

                                              Dlaczego? Nie powstrzymuj się, najważniejsze dobre samopoczucie.
                                              • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:30
                                                ja sie nie powstrzymuje...ja sprytnie kombinuje- egoistycznie wywnioskowalam- idac Twoim tropem- ze jak oni sie zepna tymi kopertami i mi ich nie dadza...a tak ja ich z zaskoczenia wezme...i dopne tego o czym pisalas - bede miala pokazny zbior kopert big_grin
                                                  • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:46
                                                    klaudia.nowosinska napisała:

                                                    > Kombinuj, tylko sprytnie, nikt się nie połapie.

                                                    zeby juz sie nie bawic w kotka i myszke z Toba-Ty sie nie polapas...
                                                    ....wiekszosc gosci mam ze tak to ujme- delikatnie- troszke sprytniejszycz od Ciebie Klaudio....
                                                    na szczescie smile milego dnia zycze oraz skladam wyrazy uznania dla Twojej logistycznej fantazji smile
                                                  • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:56
                                                    > ....wiekszosc gosci mam ze tak to ujme- delikatnie- troszke sprytniejszycz od C
                                                    > iebie Klaudio....
                                                    Po czym wnosisz?


                                                    po niczym innym jak Twoich wypowiedziach- ale Tivee tu pisala ze trzeba uwazac- bo slowo pisane potrafi byc zdradliwe- to moze i ja w bledzie jestem- moze jestes tak samo sprytna albo i sprytniejsza? najsprytniejsza z najspratnieszych smile
                                                  • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 16:05
                                                    figa241 napisała:

                                                    > > ....wiekszosc gosci mam ze tak to ujme- delikatnie- troszke sprytniejs
                                                    > zycz od C
                                                    > > iebie Klaudio....
                                                    > Po czym wnosisz?

                                                    >
                                                    > po niczym innym jak Twoich wypowiedziach- ale Tivee tu pisala ze trzeba uwazac
                                                    > - bo slowo pisane potrafi byc zdradliwe- to moze i ja w bledzie jestem- moze je
                                                    > stes tak samo sprytna albo i sprytniejsza? najsprytniejsza z najspratnieszych :
                                                    > )

                                                    Ja bym poszła dalej tym tropem i zadała pytanie:
                                                    Kto za tym stoi i co chce osiągnąć? I skąd wie?
                                                    Pamiętaj o pisowskiej dociekliwości.
                                                  • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 16:12
                                                    klaudia.nowosinska napisała:

                                                    > > )
                                                    >
                                                    > Ja bym poszła dalej tym tropem i zadała pytanie:
                                                    > Kto za tym stoi i co chce osiągnąć? I skąd wie?
                                                    > Pamiętaj o pisowskiej dociekliwości.


                                                    ja Ciebie przepraszam ale ja nic kompletnie nie zrozumialam z tego co powyzej napisalas sad za czym stoi??? i co wie??? i co ma do tego- nawet nie wiem do czego- pisowska dociekliwosc?
                                            • agniesiek Re: Weselne problemy Polakow 20.11.11, 16:53
                                              przypomniało mi się, że byłam przecież na weselach bez wódki (o czym zapomniałam, bo sama wódki nie piję, raczej pamiętam wesela, gdzie była TYLKO wódka, w związku z czym nie bardzo miałam co pić mając ochotę na alkohol). no i te wesela bez wódki były bardzo spoko. ludzie pili np. wino (w wersji bardziej eleganckiej, dużo rodziny, wysoka średnia wieku, impreza w ogromnym domu należącym do rodziny, jedzenie w postaci bufetu) albo piwo (impreza w wynajętej knajpie, tylko dla znajomych, otwarty bar, trochę przekąsek) albo różne alkohole: gin, martini, whisky (impreza z 'tradycyjnym' siedzeniem przy stołach, towarzystwo mieszane młodo-stare, ciepłe dania serwowane plus bufet). i to były bardzo dobre imprezy. dwie z nich to 2 najlepsze wesela, na których byłam. nie wiem, o co takie wielkie halo tutaj.
                                              --
                                              Zajrzyj do mojego bloga o gotowaniu i do galerii biżuterii.
                                              Zdjęcia z naszego ślubu.
                                      • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:24

                                        > klaudia.nowosinska napisała:
                                        >
                                        > > Nie, to akurat nie jest powiązane. Egoizm z chytrością często tak. Tak mi
                                        > się s
                                        > > kojarzyło.
                                        > >
                                        > a gdzie tutaj pytanie bylo?

                                        nie mogę z tego tandetnego łotsona
                                        (Dedukcja, to nie o Tobie!) . Teorie spiskowe ocierające się o pisowską histerię smoleńską. I tak samo wykładająca się na szczegółach, i tak samo dzielnie nie poddająca się. smile
                                        • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:26
                                          > nie mogę z tego tandetnego łotsona
                                          > (Dedukcja, to nie o Tobie!) . Teorie spiskowe ocierające się o pisowską histeri
                                          > ę smoleńską. I tak samo wykładająca się na szczegółach, i tak samo dzielnie nie
                                          > poddająca się. smile


                                          oj bo liczy sie hart ducha smile
                                        • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:28
                                          5th_element napisała:

                                          > nie mogę z tego tandetnego łotsona
                                          > (Dedukcja, to nie o Tobie!) . Teorie spiskowe ocierające się o pisowską histeri
                                          > ę smoleńską. I tak samo wykładająca się na szczegółach, i tak samo dzielnie nie
                                          > poddająca się. smile

                                          Tak, tak, pisowskiego, to świetnie do mnie pasuje i wszystko tłumaczy. Moja fascynacja się pogłębia.
                                  • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 15:26
                                    > a ja nie twierdze ze napisalas...ja pytam konkretnie o te koperty, skad taka sw
                                    > awolna mysl? czemu uznalas ze ja czyham na koperty? czemu uwazasz ze mi na tym
                                    > tylko zalezy? - pytam tak tylko z czystej ciekawosci- bo moze jest to scisle po
                                    > wiazne z tym ze ja np. postanowilam nie serwowac wodki, albo z tym ze dzika chc
                                    > e podac, albo moze z tym ze wpadlam na szatanski pomysl aby torta upiec razem z
                                    > Przyszlymmezem- a nie o tym nie wpsominalm wiec to nie moze byc powodem smile

                                    splakałam się w ten pochmurny dzień. Dzięki Figa. wink
                            • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:13
                              > 5th_element napisała:
                              >
                              > > Przypominam, że czekamy na rozwinięcie przemyśleń nt. korelacji grubości
                              > kopert
                              > > y z pojawieniem się wódki na stołach.
                              > "Czekamy" tzn. ty i kto jeszcze? 5th_element czy was jest więcej?

                              z tematu "wódka na stołach" zrobiłaś "czyhanie na koperty" . Aliści jest to teza intrygująca.

                              Zanim więc znów przyczepisz się do źle postawionego przecinka, rodzaju zastosowanego fontu czy nieodpowiedniej, Twoim zdaniem, godziny, o której wysłany został post, może raczysz na pytanie odpowiedzieć? Przypominam, że limit fochów w tym wątku już wyczerpałaś, więc skoro mimo pierwotnego zarzekania się pt "nic tu po mnie", jednak wsadziłas z ciekawości nos i raczyłaś wypowiedzieć się gdzieś wokół wątku, to może jednak uraczysz nas, elementów w liczbie pięciu, rozwinięciem tezy własnej?
                              • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:22
                                Zanim więc znów przyczepisz się do źle postawionego przecinka, rodzaju zastosow
                                > anego fontu czy nieodpowiedniej, Twoim zdaniem, godziny, o której wysłany zosta
                                > ł post, może raczysz na pytanie odpowiedzieć? Przypominam, że limit fochów w ty
                                > m wątku już wyczerpałaś, więc skoro mimo pierwotnego zarzekania się pt "nic tu
                                > po mnie", jednak wsadziłas z ciekawości nos i raczyłaś wypowiedzieć się gdzieś
                                > wokół wątku, to może jednak uraczysz nas, elementów w liczbie pięciu, rozwinięc
                                > iem tezy własnej?

                                Niestety, nie czuję się godna. Nie jestem pewna czy potrafię wyprowadzić argumentację, która nie obrażałaby twojej inteligencji. Uprzejmie proszę o nie zamykanie mi możliwości załamywania rąk nad samozachwytem i blaskiem 5th_elementu.
                                • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:29
                                  >
                                  > Niestety, nie czuję się godna. Nie jestem pewna czy potrafię wyprowadzić argume
                                  > ntację, która nie obrażałaby twojej inteligencji. Uprzejmie proszę o nie zamyka
                                  > nie mi możliwości załamywania rąk nad samozachwytem i blaskiem 5th_elementu.

                                  Szkoda, ze taka delikatność przemyśleń nie przebiła się przez chęć sforsowania tezy, że ktoś, kto jest autorem przyjęcia i śmie zaproponować swoje dania i trunki na pewno nie czyha na pełne koperty. No ale kto powiedział, że kobiety są konsekwentne, prawda, klaudio?
                                  • klaudia.nowosinska Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 14:43
                                    5th_element napisała:

                                    >
                                    > Szkoda, ze taka delikatność przemyśleń nie przebiła się przez chęć sforsowania
                                    > tezy, że ktoś, kto jest autorem przyjęcia i śmie zaproponować swoje dania i tru
                                    > nki na pewno nie czyha na pełne koperty. No ale kto powiedział, że kobiety są k
                                    > onsekwentne, prawda, klaudio?

                                    A kto postawił taką tezę i w którym miejscu?
              • 5th_element Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 10:49
                > > niedobra autorka, Fe, nie da sie nawalic, śmie mieć pomysł na swoje wlasn
                > e przy
                > > jecie, śmie proponowac ludziom wymyslone przez siebie potrawy i napoje. T
                > o obur
                > > zające!!!!!
                >
                > Ona nie proponuje, ona narzuca.

                wyobrazam sobie te scene: Figa chodzi po sali, bierze co oporniejszego delikwenta za kark i zgrabnym , wytrenowanym ruchem zgina mu glowe do talerza, wpychajac palcami w gardziel dzika czy inne specjaly.
                Po czym odchyla biedakowi glowe w tyl, by w ten sposob uwolniona gardziel chlast! Wlac jaegermeistera. I jeszcze podstepnie przytrzymuje przez minute paszcze by biedak niczego nie wyplul. To wszystko przy szczelnie zamknietych drzwiach i zakratowanych oknach wink
                • figa241 Re: Weselne problemy Polakow 14.11.11, 10:53

                  > wyobrazam sobie te scene: Figa chodzi po sali, bierze co oporniejszego delikwen
                  > ta za kark i zgrabnym , wytrenowanym ruchem zgina mu glowe do talerza, wpychaja
                  > c palcami w gardziel dzika czy inne specjaly.
                  > Po czym odchyla biedakowi glowe w tyl, by w ten sposob uwolniona gardziel chlas
                  > t! Wlac jaegermeistera. I jeszcze podstepnie przytrzymuje przez minute paszcze
                  > by biedak niczego nie wyplul. To wszystko przy szczelnie zamknietych drzwiach i
                  > zakratowanych oknach wink

                  leze i wkicze!!!!!
                  tak wlasnie tak zrobie!!!! GENIALNE!!!!! 5th Element-jestem Twoja fanka - WIELKA smile