Dodaj do ulubionych

Co robiłyście w przeddzień ślubu?

27.07.13, 19:20
Bo nam wychodzi tylko pojechanie do hotelu i zawiezienie alko na wesele i naszych rzeczy na niedzielę oraz moja manikiurzystka. I się zastanawiam, o czym zapomnieliśmy smile
Edytor zaawansowany
  • amancjuszka 27.07.13, 21:12
    DLa mnie tez, i jeszcze ciasta przywoz do sali i prezenty oraz wizytowki.
  • beatrix-kiddo 28.07.13, 08:14
    Robiliśmy dokładnie to samo. Rano "zaliczyłam" manikiurzystkę, po południu pojechaliśmy zawieźć alko i soki do hotelu, plus przywitać się z pierwszymi gośćmi (ślub był o 14.30, więc ci z daleka przyjechali już w pt wieczorem).
    Rzeczy na niedzielę wrzuciłam do walizki w sobotę rano i uszczęśliwiłam męża świadkowej wożeniem tego smile
    --
    Charytatywny sklep zoologiczny
  • kati_p 28.07.13, 11:52
    Byłam u florystyki zobaczyć jak jej idzie układanie kwiatów, byłam na manicure i pedicure, wieczorem mieliśmy spotkanie z rodzicami- blogosławienstwo, zeby go nie robić na wariata w sobotę. Potem zainstalowaliśmy się w pokoju hotelowym, kończyliśmy tablicę gości (ostatnia zmiana w usadzeniu pojawiła się w pt o 22.00), a koło północy dojechał świadek i jeszcze wypiliśmy z nim piwo. A potem kąpiel w pianie z jeszcze narzeczonym i spać smile
    --
    http://global.thenest.com/tickers/tt10431b.aspx
  • klawiatura_zablokowana 29.07.13, 14:11
    I się zastanawiam, o czym zapo
    > mnieliśmy smile

    O odpoczynku i relaksie smile))

    --
    "Informowanie świata, że ma się sprawne narządy płciowe - niektórzy tylko tym mogą się pochwalić, nie odbieraj im tego" by crises
    Z życia małżeństwa mieszanego
  • duchess85 30.07.13, 07:43
    > I się zastanawiam, o czym zapo
    > > mnieliśmy smile
    >
    > O odpoczynku i relaksie smile))
    >

    Właśnie zadziwiająco sporo czasu nam na to zostaje. Ostatecznie na wczesny wieczór umówiłam się z przyjaciółmi smile
  • kwiat_aloesu 29.07.13, 16:14
    To był dla mnie normalny dzień pracy. Popracowałam, poszłam na manicure. Pani spieprzyła mi manicure, co zauważyłam po powrocie do pracy. Popracowałam. Wracając kupiłam kilka lakierów do frencza i postarałam się zmyć spieprzony manicure. Na facebooku koleżanki bardziej doświadczone podpowiadały, co robić, bo chociaż wierzchnia warstwa była spieprzona (poprzyklejały się do niej czarne pyłki z ubrania), to dolna trzymała się świetnie. Zrobiłam prowizoryczny manicure nr 2. Spakowałam torbę, którą narzeczony zawiózł następnego dnia rano do hotelu. Późnym wieczorem zrobiłam pedicure i szalałam z depilatorem i maszynką do golenia.

    (A manicure nr 3, tym razem porządny, dostałam gratis w salonie, gdzie robiłam włosy w dniu ślubu.)
  • anka_z_lasu 29.07.13, 20:32
    układałam sobie bukiet i malowałam paznokcie wink
    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • bianca_j 30.07.13, 00:35
    na szczęście było tyle rzeczy do załatwienia, że nie miałam czasu myśleć smile manikure, trzeba było pojechać do domu weselnego, do księdza, do sklepu dmuchac balony itd smile
    --
    Bezpłatna konsultacja nefrologa
  • pod.sufitka 30.07.13, 17:21
    bylam w pracy, wieczorem malowalam paznokciie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka