Dodaj do ulubionych

zostawił mnie....

IP: 212.244.52.* 22.11.04, 10:35
Po 2,5 roku zostałam sama... Obiecywał ślub, wspólne życie. I co? I z dnia na
dzień mnie zostawił.Dzień przed rozstaniem mówił, że kocha. A następnego dnia
już nie był pewien. Nie ma nikogo-wiem to...Powód? Chce swojej przestrzeni
życiowej. Nic więcej. Nawet nie powiedział nic więcej.Nie wiem, jak z tym
żyć. Nadal łudzę się, że wróci, ale z każdą godziną w to wątpię. Telefon
milczy. Komórka milczy. Nikt nie przyjeżdża. Koszmar............
Obserwuj wątek
    • Gość: Patrycja Re: zostawił mnie.... IP: *.sgib.com 22.11.04, 10:40
      Wspolczuje, ale coz, takie bywa zycie. Skoro Cie zostawil, znaczy sie, ze nie
      byl Ciebie wart. I pamietaj, ze nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo.
      Mysle, ze wszystko ma swoj powod i jestem pewna, ze spotkasz kogos
      wartosciowego w przyszlosci. A z tym gostkiem daj sobie spokoj. Wyplacz sie,
      kup sobie cos nowego, idz do fryzjera i do bojusmile

      Pozdrawiam i zycze pogody ducha.
    • Gość: Kasia Re: zostawił mnie.... IP: *.ii / *.is.net.pl 22.11.04, 13:31
      No nie martw się - łatwo powiedzieć! Ja miałam podobną sytuację! To było 6 lat
      temu! Byliśmy wtedy ze sobą 14 miesięcy.spędziliśmy razem popołudnie, podczas
      rozstania zapytałam czy mnie kocha-często tak pytałam. On na to że nie i nigdy
      mnie nie kochał! Że nie ma nikogo ale nie chce być ze mną! Myślałam że umrę!
      Ryczałam całą noc. Za dwa dni zadzwonił i zapytał czy mu wybaczę! Spotkaliśmy
      się. Okazało się że miał kłopoty ze sobą, ze studiami, współlokatorem i w
      ogóle. Do dziś jesteśmy razem, od czerwca małżeństwem, szczęśliwi ale czasmi
      czuję tą zadrę w sercu. Życzę Ci aby skończyło się podobnie. Zależy też ile
      macie lat. Myśmy byli smarkaczami rozpoczynającymi studia. Od tamtej pory wiele
      się zmieniło!
    • Gość: agaala Re: zostawił mnie.... IP: 217.153.134.* 22.11.04, 14:09
      A to ch..., nie rozumiem jak tak mozna z dnia na dizeń. Oczywiście, rózne
      rzeczy sie zdarzają i moge to zrozumiec, że ludzie sa ze soba jakis czas, a
      pózniej jednak cos sie dzieje, przestaje iskrzyć i dochodzi do rozstania, ale
      to nigdy nie dzieje sie z dnia na dzień. Po takim czasie,waszego związku on
      powinien mieć więcej odwagi i ogłady, żeby powiedzieć Ci o co tak na prawde
      chodzi i nie kończyc taka nagle.
      Trzymaj sie
      • adrian4u Re: zostawił mnie.... 25.11.04, 01:39
        mnie ttam zostawiła z dnia na dzień... - jakoś żyjęsmilesmilesmile

        a porządny byłem - żadnej nawet myśli o skakaniu na bok, żadnych innych akcji
        typu dziwnego...
        nie tylko faceci są "dziwni" smilesmilesmile

        A
    • Gość: kasia28 Re: zostawił mnie.... IP: 195.234.189.* 22.11.04, 15:07
      Kochana,nic sie nie martw, glowa do gory, co to za facet, ktory jednego dnia
      mowi, ze kocha a drugiego odchodzi bez szczegolnego powodu, to tchorz. Mnie po
      siedmiu latach zostawil chlopak(przyczyna ta sama!?), swiat mi sie zawalil,
      przez tydzien bylam na proszkach uspokajajacych. Dzisiaj wiem, jaka wtedy bylam
      glupia, po pewnym czasie zeszlismy sie, ale to nie bylo juz to. Postanowilam
      odejsc, tym razem on cieprial,sledzil mnie, plakal,wydzwanial. To nie byla
      zemsta, po prosty stal mi sie obojetny, nie mialam do niego szacunku, musialam
      odejsc. Poznalam pozniej wspanialego faceta(bierzemy slub za dwa tygodnie) i
      przejrzalam na oczy, zobaczylam jak wyglada normalny partnerski,szczery zwiazek.
      Nie rozpaczaj i nie szukaj winy w sobie, idz na zakupy. Doskonale rozumiem jak
      sie teraz czujesz, ale czas leczy rany, naprawde.
      Pozdrawiam cieplo. Wkrotce bedziesz silniejsza.
      Kasia
    • adrian4u Re: zostawił mnie.... 25.11.04, 01:36
      trudno coś powiedzieć....
      miałem tak samo, tyle, ze to była kobieta.... potem szukałem wad w sobie,
      szukałem błędów itp. I wiesz co? jednak było to bez sensu... I choć nadal ją
      mam w sercu, nie łudzę się, że kiedyś będziemy razem, ale.... choć mam "po"
      niej z dwa nieudane związki, chciałbym, byśmy byli razem...
      to ciężko przechodzi, ale najważniejsze, byś się otrząsnęła i zaczęła - choć to
      może dziwnie brzmi - być "egoistką" - myśleć o sobie, dbać o siebie... szanować
      uczucia, ale uważać, gdzie je lokujesz...
      Aha - i ciągle miej nadzieję... nie, że on wróci, ale - że niedługo zaświeci
      słońce dla Ciebie i wszystko będzie piękne... żee spotkasz miłość na swej
      drodze i będzi eCi towarzyszyć na zawszesmilesmilesmile

      z całego serduszka ci tego życzęsmile

      Adrian
      • madeleine7 Re: zostawił mnie.... 25.11.04, 09:27
        Ale niestety Adrian musisz przyznać, ze to faceci częściej potrzebują "
        przestrzeni życiowej". ja też już ten argument słyszałam dwukrotnie. I zawsze
        chodziło o to, ze tak naprawdę mieli egoistyczne podejście do życia - mam plany
        a Ty mi przeszkadzasz to sobie idź. To jak mu przeszkadzają inne osoby w
        realizacji planów życiowych to po jaki pędzelek się wiążą? ja tam chciałam
        dzielić te ich pasje ale tak naprawdę to oni kochali tylko siebie.o.i tyle.
    • Gość: taka_mała Re: zostawił mnie.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.11.04, 16:11
      Już po wszystkim. Oddaliśmy sobie rzeczy. Dużo tego było. Powiedział, że od pół
      roku miał wątpliwości... A większe deklaracje miały go skłonić do rozpalenia na
      nowo uczucia crying A ja jak idiotka nadal go kocham. Jak go zobaczyłam to się pode
      mną nogi ugieły... Mam do niego ogromny żal i nie wiem, czy będę potrafiła
      pokochać znów kogoś... Jak na razie- kocham go. Czy jestem głupia?? sad
      • Gość: anni Re: zostawił mnie.... IP: 217.11.141.* 25.11.04, 16:15
        spojrz na to z tej strony - to on zostal sam po 2,5 roku
        nie jestes glupia jestes zrozpaczona, ale to przejdzie
        przezywalam cos podobnego po podobnym okresie czasu znam te wszystkie obawy
        rozdarte serce ale rany szybko sie zagoily i ciesze sie z tego ze nie jestem z
        tamym facetem
        bedzie dobrze duze buzkismile
    • aquillka Re: zostawił mnie.... 26.11.04, 15:21
      Słuchajcie, chyba wszyscy faceci tak mają. U mnie było to samo. Oni w ten
      sposób chcą tak jakby nas sprawdzić czy naprawdę ich kochamy.
      Byłam przy nim, jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi.
      Ślub za tydzień!!!
    • Gość: taka_mała Re: zostawił mnie.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.11.04, 15:35
      No tak... Minął tydzień, a wcale nie jest lepiej. Nie mam co ze sobą zrobić. W
      nocy mi się nawet śnicrying A wydawało mi się,że kocha mnie jak nikt inny. On nie
      wróci... Wiem to... Ale i tak się łudzę, że może jutro. Pojutrze. Za tydzień...
      Przyjdzie i powie, że jednak mnie kocha.
      Jestem naiwna? Pewnie tak.
      Ale niektóre posty świadczą o tym, że jednak "oni" wracają. Może i on do mnie
      wróci...

      Wielkie dzięki za pocieszenie!!!
        • madeleine7 Re: zostawił mnie.... 26.11.04, 15:56
          Odgrzewane ziemniaki nie smakują tak samo jak mówi ludowe przysłowie. W
          podświadomości tworzy Ci sie wlasnie mały pokoik żalu, który otworzy się w
          najmniej spodziewanym momencie sielankowego życia po jego powrocie.
          • Gość: wiolka Re: zostawił mnie.... IP: 80.51.242.* 29.11.04, 15:51
            Hej No i się ciesz, że zostawił Cie teraz, bo później jeszcze bardziej boli A na świecie jest tylu facetów, że nie ma co się przejmować To on przegrał życie z Tobą Kiedyś mu podziękujesz za to Mnie też kiedyś ktoś zostawił na dodatek z dzieckiem, byłam w trakcie studiów... A teraz mam najwspanialszego faceta pod Słońcem wiem, że żyję Gdybym wtedy nie została porzucona nie byłabym taka szczęsliwa teraz. Wiem, że na początku to bardzo boli, oj boli, ale czas leczy takie rany. Tylko nie można widzieć samej ciemnej strony tej sytuacji Przed Tobą otwiera się nowy etap w zyciu na pewno lepszy Głowa do góry Kobiety górą przecież jesteśmy silniejsze od facetów
            • mamamalej Re: zostawił mnie.... 29.11.04, 18:48
              mnie też kiedyś zostawił po 3 wspólnych latach (ze dwa mieszkaliśmy razem)...
              Nawet nie powiedział tego wprost tylko po wspólnej nocy zostawił mi list. Jak
              go przeczytałam po przyjściu z pracy to prawie umarłam... Ale żyje nadal, wtedy
              pracowałam, pracowałam, żeby zapomnieć, przesypiałam niedzielę, nie spotykałam
              się z przyjaciółmi,modliłam się, by się opamiętał, w zaciszu domu przeżywałam
              piekło. Trwało to chyba z pół roku a potem zaczęłam wyglądać ze swej norki i
              dostrzegłam kogoś kto cały czas był gdzieś obok mnie... Teraz jest moim mężem,
              mamy 6-cio miesięczną córeczkę i naprawdę cieszę się, że on mnie kiedyś
              zostawił...
              Tobie życzę tego samego, no może z krótszym okresem żałoby.
              Trzymaj się Małgorzata
              • Gość: E..... Re: zostawił mnie.... IP: *.chello.pl 02.12.04, 01:56
                Musisz to po prostu jakoś przetrwać, nie będzie Ci łatwo, ale to kwestia czasu.
                ja znałam swojego byłego narzeczonego 3 lata. Zaplanowalismy ślub i wesele.
                Wszystko dopięte na ostatni guzik, suknia, obrączki, tort....Dzień przed ślubem
                telefon od niego:....wiesz co, ja jednak się rozmyśliłem....I to było wszystko
                z jego strony. Wątpię aby ktokolkwiek wiedział jak ja się wtedy czułam.
                Chciałam Ci tylko uświadomić, że nie jesteś jedyna, że takie rzeczy po prostu
                się czasami zdarzają. A teraz powiem ci coś: od tamtej pory minęły dwa lata,
                dziś jestem zaręczona z mężczyzną mojego życia ( jestem wariatką na jego
                punkcie), 2 lipca się pobieramy a znamy się od pół roku.I nigdy, ale to nigdy
                wcześniej nie myślałam że może mnie spotkać coś tak wyjątkowego. Teraz gdybym
                spotkała tamtego chłopaka sprzed 2 lat, uścisnęłabym mu dłoń i powiedziała "
                dziękuję"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka