Dodaj do ulubionych

Błagam poradźcie-co o tym sądzicie???

07.03.05, 16:34
Jeżeli możecie to proszę o poradę...Chodzi o to, ze zbliża się termin naszego
ślubu no i zawsze słyszałam od innych, że jest wtedy taki stres i w ogóle-
napięta atmosfera...No i ja mam dokładnie to samo-w sumie ja to mam taki
pozytywny stres,ale mój chłopak właśnie zachowuje się conajmniej dziwnie...Na
wszystko kręci nosem , jak ja coś zaproponuję lub powiem to nie zgadza się z
tym, no i prowadzi to wszystko do kłótni. A mi jest przykro no bo przecież to
powinien być taki radosny nastrój oczekiwania na ten ważny dzień a jest wręcz
odwrotnie...Dziwnie się z tym czuję..A jak to jest u was?Może są osoby tu na
forum co już przeżyły ten stres i mogą mi coś poradzić.Dziękuję z góry!
Pozdrawiam!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Tuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:50
    chyba wiem, o czym piszesz. my niedawno się zareczyliśmy, ale trzeba ostro
    ruszyć z przygotowaniami na wrzesień. a mój narzeczony "mało entuzjastycznie"
    do tego podchodzi. uważa, że mamy jeszcze czas itp. mężczyźni chyba są po
    prostu inni, inaczej to przeżywają, inne rzeczy są dla nich ważne. chyba musimy
    to zaakceptować i tak z nimi rozmawiać, żeby było dobrze. łatwo mi mówić, my
    się jeszcze nie kłócimy, mamy pół roku, porawdziwy stres przed nami... ale co
    innego możesz zrobić? pamiętaj, że kobiety i mężczyźni różnią się, nic innego
    nie przychodzi mi do głowy. oni też się cieszą, ale inaczej niż my
  • Gość: Julio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 18:47
    to ja jakis dziwny jestem??Prawie wszystko zalatwiam na slub i wesele, az sie
    Moja Luba przestraszyla, ze zrobie wszystko za nia...
    i juz ja dopuscilem do przygotowan (oczywiscie sukienki nie wybieramsmile)
  • chipsi 07.03.05, 21:17
    To podobno normalne, chociaz ja nie wiem czy wytrzymam tą "normę" smile
    Kłucimy się o każdy śmieszcny szczegulik przed ślubem. Moje ochajtane kuzynki i koleżanki mówią że też tak miały ale teraz jest ok. Zobaczymy...
  • ulakoszula 07.03.05, 21:26
    Tak, to normalne u facetów. Jeszcze narzekają że tyle załatwiania
    przed ślubem... Ale żeby pomóc w przygotowaniach...
  • raszefka 08.03.05, 08:07
    ulakoszula napisała:

    > Tak, to normalne u facetów. Jeszcze narzekają że tyle załatwiania
    > przed ślubem... Ale żeby pomóc w przygotowaniach...
    Żart, prawda? Mój jest zaangażowany chyba bardziej niż ja, aż mnie to czasem
    męczy bo nie mogę sobie ot tak postawić na swoim wink
  • Gość: Szpaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 08:42
    to widze, ze nie jestem samsmilepo prostu wydaje mi sie, ze po swoim slubie i
    weselu moglbym chyba zaczac organizowac wesela dla innych smile)
  • chipsi 08.03.05, 00:01
    eee tam, od razu chamisko. Ja go rozumiem bo sama się jakaś zmierzła zrobiłam, wszyscy w koło coś doradzają lub wciskaja swoje pomysły na siłę a my to potem odreagowujemy na sobie. Oczywiście przy bardziej bolesnych reakcjach należy się zastanowić nad dalszym ciągiem...
  • Gość: Sylka IP: *.abx.fr / 81.255.238.* 08.03.05, 14:43
    Moj narzeczony rwie sie do przygotowan ... oboje jestesmy bardzo szczesliwi i
    podekscytowani tym dniem. Ale kazdy przechodzi TO w inny sposob wiec moze
    akurat Twoj narzeczony jest tak przerazony - moze to jeszcze do niego nie
    dotarlo ... nie martw sie - bedzie dobrze. Pozdrawiam
  • rejka 08.03.05, 15:41
    Ja to jestem teraz Merlinowy Nilrem (czytac od konca), zaprzeczenie samej siebie
    Trzaskam drzwiami i wkurzam go nieustannie. Co najgorsze z premedytacja, bo on
    sie nie przejmuje niczym. Swoim zachowaniem chce go zmusic do tego, aby sie
    przejal. Chco z drugiej strony, jesli oboje bedziemy tacy przejeci, to nie wim
    czy nie zwariujemy
    Zdazymy, mamy czas, zrobi sie, zalatwie......
    i tak to wyglada u niego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka