Dodaj do ulubionych

Czy przełożyć ślub???

IP: *.aster.pl 29.04.05, 19:17
Mamy zaplanowany slub na koniec sierpnia tego roku.
Niektore sprawy mamy juz pozalatwiane (DJ, knajpka, foto) - choc bez zaliczek,
bo to glownie osoby polecane przez kogos ze znajomych. Inne - ubrania,
zaproszenia, jakies drobiazgi etc. - jeszcze nie. Nie chcielismy robic duzego
wesela, tylko przyjecie dla ok. 40 osob.
Niestety, od jakiegos czasu zastanawiam sie nad przelozeniem slubu i imprezy o
kilka miesiecy... zarowno ja jak i narzeczony mamy ostatnio dosc trudna
sytuacje w pracy, troche tez pokomplikowaly sie nasze sprawy mieszkaniowe i
finansowe, byc moze przed samym slubem czeka nas przeprowadzka, i to nie do
końca wiadomo gdziem, moze takze zmiana pracy. Przez to wszystko coraz
czesciej tez sie klocimy, atmosfera jest napieta, no i zamiast cieszyc sie
slubem - coraz czesciej zastanawiamy sie, czy jednak nie bedzie rozsadniej go
przelozyc do czasu gdy wszystko sie jakos wyciszy, czyli najwczesniej na
poczatek października.
Zeby wszystko bylo jasne - nie watpie w to, czy chcemy byc razem wink- tylko w
to, czy przez natlok trosk - slub nie stanie się kolejna z nich, i zamiast
cieszyc - bedzie glownie stresowac. I tak: z jednej strony przelozenie wydaje
mi sie byc dobrym pomyslem (w koncu byłoby to przelozenie o maksymalnie 2 do 3
miesięcy)...

A z drugiej strony - boje sie, ze:
-sama bede sie chyba troche glupio czuc, ze przekladamy (ponoc to przynosi
pecha????)
-rodzina i znajomi, zwlaszcza ci dalsi, beda kombinowac, ze cos miedzy nami
jest nie tak - a ja nie mam ochoty na tlumaczenie sie, a zignorowac tego tez
nie potrafie
-DJ, fotograf, kanjpka - ktore wybieralismy dlugo i na ktorych nam zalezy -
wkurza sie, bo w koncu umowilismy sie na popularny miesiac - i potem nie beda
juz chcieli dla nas pracowac
-w październiku czy później - w listopadzie - bedzie brzydko, i klimat juz nie
ten, a ja zawsze chcialam miec slub w piekny sloneczny miesiac (najlepszy
bylby poczatek wrzesnia, ale to odpada.)

Nie wiem jaka podjac decyzje... narzeczony ma podobne odczucia, ale to chyba
ja jestem ta bardziej watpiaca....
Edytor zaawansowany
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 19:23
    Decyzję musicie podjąć sami, ale miło że wszystko między Wami jest OK i oboje myślicie o przesunięciu ślubu. Trudna decyzja, ale może warto zaryzykować i wziąć ślub latem? I wierzyć ze miłość wszystko pokona?
  • sowizdrza 29.04.05, 19:45
    oddajcie nam termin dzieciaki!!!

  • byhanya 29.04.05, 19:50
    naprawde trudna sytuacja. moze jednak bedzie wam potrzeba myslec o czyms innym -
    przyjemnym dla odmiany od szarej codziennosci?
    --
    To kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybierze.
  • Gość: lalka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:17
    a może nie przekładajcie ślubu, może wystarczy zrobić skromniejszą uroczystość
    dla najbliższych, ograniczyć koszty, może zorganizować obiad w restauracji bez
    dj'a, limuzyny, wystawnych strojów, też może być wyjątkowo i miło, chyba, że
    masz już jakiś większy pomysł i bardzo mocno zależy Ci na tradycyjnym weselu,
    cokolwiek postanowisz życzę Ci powodzenia smile
  • Gość: Nel IP: *.aster.pl 30.04.05, 09:21
    Hmmm... tak jak pisałam organizujemy SKROMNĄ imprezę - własnie taki dłuższy
    obiad w restauracji dla 40 osób, sukienke będę miala za maksymalnie 1400 zł, a
    limuzyny w życiu bym nie wynajęła, nawet przy jakiejs bardziej wypasionej
    imprezie... bo to dla mnie po prostu obciach wink
    Tak więc nie chodzi o problem z załatwianiem czegokolwiek, tylko o to, że
    wszystko może być robione jakoś tak bez specjalnej radości. Co do kosztów - też
    damy radę tyle że znowu - nie wiem co mnie czeka "po" i zastanawiam się, czy w
    tej sytuacji rozsądne będzie przeznaczenie znaczącej kwoty naszych oszczędności
    na ślub.
  • yskyerka 29.04.05, 20:19
    Najtrudniejsze do załatwienia rzeczy już macie. Z pozostałymi nie będzie
    problemów. Myślę, że nie warto przekładać ślubu, bo wcale nie jest powiedziane,
    że w październiku sytuacja się unormuje. Takie czasy... A jak nadal nie będzie
    nic wiadomo? Przełożycie na wiosnę? I tak w nieskończoność?

    W przygotowaniach ślubnych najgorsze jest załatwianie papierków w kociele i w
    USC. Reszta naprawdę może być przyjemnością, jeżeli nie będziecie się
    przejmować duperelami. To będzie wasz dzień. Może właśnie od niego zacznie się
    lepsza passa i optymistyczniej spojrzycie w przyszłość? smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka