• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ŚLUB KONKORDATOWY A KOŚCIELNY - JAKIE RÓŻNICE? Dodaj do ulubionych

  • 14.06.05, 09:51
    Może to strasznie głupie pytanie, ale naprawdę uświadomiłam sobie,że nie wiem.
    To znaczy podejrzewam, że ślub konkordatowy w jakiś sposób zastępuje także
    cywilny. Chyba...
    Błagam, nie zjedzcie mnie, tylko oświećcie głupiutką koleżankę.
    Pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • 14.06.05, 09:53
      slub konkordatowy to tak jakby dwa w jednym, czyli slub religijny, koscielny i
      cywilny jednoczesnie. ksiadz wysyla dokumeny do urzedu stanu cywilnego.
      natomiast slub koscielny nie powoduje zadnych skutkow cywilno prawnych.
    • 14.06.05, 10:20
      slub konkordatowy wywiera skutki i cywilnoprawne (po to właśnie ksiądz wysyła
      dokumenty do USC, gdzie sporządza się akt małżeństwa) i w sferze kościelnej. Na
      przesłanie dokumentów jest określony termin 5 dni po ślubie w kościele.
      • 14.06.05, 11:46
        Dzięki wielkie. Now I knowsmile
        Ale w takim razie czy ktokolwiek bierze jeszcze tylko ślub kościelny? Oprócz
        takich co mają wcześniej już za sobą "cywila"?
        • 14.06.05, 12:04
          Juz kiedys o tym pisalismy: generalnie zawsze jest potrzebny cywilny, aby
          zawrzec slub koscielny. Konkordat to takie wlasnie "uwolnienie" z dodatkowej
          przysiegi w USC. Ciekawostka: w Polsce niezaleznie od tego czy zawiera sie
          dodatkowo koscielny wymienia sie obraczki w USC. W Niemczech (tutaj nie ma
          slubow konkordatowych) mozna z tego zrezygnowac, jesli koscielny w tym samym
          dniu (aby uniknac spiesznego "sciagania" po wyjsciu z USCsmile): Pozdrawiam!
          • 14.06.05, 17:51
            Troszeczkę nie rozumiem stwierdzenia "generalnie zawsze jest potrzebny cywilny,
            aby zawrzec slub koscielny"?
            • 14.06.05, 22:11
              Zapomniałyście o jednej bardzo ważnej różnicy. Przy ślubie konkordatowym NIE MA
              MOŻLIWOŚCI WZIĘCIA ROZWODU - można powiedzieć, że jest to zawarcie ślubu
              cywilnego zgodnie z prawem kanonicznym - chociaż to trochę uproszczone
              tłumaczenie. Wiem, że biorąc ślub nie myśli się o rozwodzie, ale musicie być
              świadome tego, że jeśli luby będzie was po ślubie zdardzał na prawo i lewo i
              będzie pił i bił, to i tak nie dostaniecie rozwodu a jedynym rozwiązaniem będą
              starania o unieważnienie małżeństwa, a to trudny, długotrwały i nie zawsze
              skuteczny sposób.
              Oczywiście życzę, aby nigdy żadnej z nas ten problem nie dotyczył!!
              --
              Torebki w soczystych kolorach: www.wylegarnia.pl/goscinna132.php
              GG 2756949
              • 15.06.05, 00:54
                verhextekw napisała:

                > Zapomniałyście o jednej bardzo ważnej różnicy. Przy ślubie konkordatowym NIE MA
                >
                > MOŻLIWOŚCI WZIĘCIA ROZWODU - można powiedzieć, że jest to zawarcie ślubu
                > cywilnego zgodnie z prawem kanonicznym - chociaż to trochę uproszczone
                > tłumaczenie. Wiem, że biorąc ślub nie myśli się o rozwodzie, ale musicie być
                > świadome tego, że jeśli luby będzie was po ślubie zdardzał na prawo i lewo i
                > będzie pił i bił, to i tak nie dostaniecie rozwodu a jedynym rozwiązaniem będą
                > starania o unieważnienie małżeństwa, a to trudny, długotrwały i nie zawsze
                > skuteczny sposób.
                > Oczywiście życzę, aby nigdy żadnej z nas ten problem nie dotyczył!!

                Co za bzdury! Po ślubie konkordatowym istenieje taka sama możliwość uzyskania
                rozwodu, jak w przypadku ślubu cywlnego!
                --
                Pozdrawiam
                Pudoszka
              • 15.06.05, 08:48
                Chyba cos Ci sie pomylilo. Rozwod jest zawsze mozliwy. Odsylam do prawa
                rodzinnego.
            • 15.06.05, 00:56
              bubunia1 napisała:

              > Troszeczkę nie rozumiem stwierdzenia "generalnie zawsze jest potrzebny
              > cywilny, aby zawrzec slub koscielny"?

              Oznacza to tyle, że nie jest możliwe zawarcie tylko ślubu kościelnego (bez
              cywilnego). Opcje są tylko takie:
              1. tylko ślub cywilny
              2. ślub cywilny i ślub kościelny
              3. ślub konkordatowy (dwa powyższe w jednym smile)

              Nie ma opcji 4. tylko ślub kościelny


              --
              Pozdrawiam
              Pudoszka
              • 15.06.05, 08:49
                Jest!!! zapytaj jakiegos teologa, jesli mi nie wierzysz!
                • 15.06.05, 12:25
                  Masz rację. O późnej godzinie wczoraj zapomniałam dodać, że taka opcja jest
                  (tylko ślub kościelny), ale tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach i trzeba
                  starać się o przeróżne zgody, itp smile
                  --
                  Pozdrawiam
                  Pudoszka
            • 15.06.05, 08:48
              Poniewaz w baaardzo wyjatkowych sytuacjacch biskup diecezji moze zezwolic tylko
              na slub koscielny, bez koniecznosci slubu cywilnego ewent. bez koniecznosci
              wczesniejszegorozwodu. Ale sa to sytuacje ekstremalne, porownywalne do wojny,
              okupacji.
              • 15.06.05, 10:51
                O niemożliwości wzięcia rozwodu poinformował mnie ksiądz! Jak to możliwe, że
                się tak pomylił (jeśli to pomyłka?!)???
                --
                Torebki w soczystych kolorach: www.wylegarnia.pl/goscinna132.php
                GG 2756949
                • 15.06.05, 10:55
                  ??? Moze nie wiedzial, bo w koncu nie jest specjalista od prawa rodzinnego,
                  tylko absolwentem teologii? Polecam kodeks pr. rodzinnego + przepidsy dodatkowe
                  albo telefon do USC. Jak znajde jakis porzadny link z jasna i jednoznaczna
                  odpowiedzia, to wlepie!
                  • 15.06.05, 10:56
                    W KK nie ma uniewaznienia malzenstwa, tylko stwierdzenie uprzedniej
                    niewaznosci, to tez roznica...
                    • 15.06.05, 11:00
                      No tak, to akurat wiem, że nie ma uniewaznienia tylko stwierdzenie, że nie
                      można go było ważnie zawrzec więc nie zostało zawarte. Ale ksiądz powiedział -
                      i to ksiądz udzielający ślubów - że w przypadku konkordatowego nie ma już nigdy
                      póxniej możliwości wzięcia drugiego ślubu, w tym również cywilnego. Nie szukaj
                      linka, ja już sobie ustawy na stronie sejmu poszukałam i mam czarno na białym,
                      ale to kpina, żeby tak w błąd wprowadzać.
                      W każdym razie, dzięki za wyjaśnienie.
                      --
                      Torebki w soczystych kolorach: www.wylegarnia.pl/goscinna132.php
                      GG 2756949
                      • 15.06.05, 11:03
                        Dopowiem tylko, ze ksieza wprowadzaja czasem w blad nawet w sprawie prawa
                        koscielnego... Serdecznie pozdrawiam!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.