Dodaj do ulubionych

Wściekł się lokal na wrzesięń - co byście zrobili?

21.07.05, 23:53
Mieliśmy upatrzony lokal na wesele. Na 10 września (termin przesunięty z
czerwca, lokal nie marudził i nawet zaliczką uznał). Lokal odpowiada nam
idealnie (cena, klimat, lokalizacja).
Dzisiaj zadzwonili, że z przyczyn od siebie niezależnych (co jestem w stanie
sprawdzić, więc raczej nikt nie podkupił) 10 września odpada. Inny termin
proszę bardzo, jeśli akurat nie zajęty ("i oczywiście będziemy się starali
jakoś państwu wynagrodzić tę niedogodność"). Jeśli sobota, to proszę bardzo,
8 października albo 20 sierpnia. Sierpień odpada w przedbiegach.
Można:
a) przesunąć ślub na październik (ale będzie chłodno, a i z tarasu pożytek
marny)
b) brać ślub w niedzielę
c) szukać innego lokalu.
Co byście zrobili na naszym miejscu?

--
Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.
Edytor zaawansowany
  • pepperann 22.07.05, 08:28
    Ja na pewno odrzucilabym od razu mozliwosc a). Przekladanie slubu, zwlaszcza
    kolejny raz, to nie jest dobry pomysl, a i pora roku o wiele gorsza.

    Miedzy opcja b) i c) wahalabym sie, ale chyba bym wolala wziac slub w
    niedziele. Zwlaszcza jesli lokal jest fajny (a rozumiem ze tak), macie wplacona
    zaliczke, a obluga chce Wam wynagrodzic niedogodnosc, czyli przynajmniej nie
    bedzie laski robila, ze sie wesele u nich urzadza. Chociaz na pewno wesele w
    niedziele ma swoje wady, wiec bralabym tez pod uwage inny lokal. Gdyby udalo mi
    sie jeszcze znalezc rownie fajny i nie drozszy - to inny lokal. Ale wolalabym
    wesele w fajnym lokalu w niedziele, niz w gorszym w sobote. Hm, w sumie to nie
    wiem, trudna decyzja.

  • hanna100 22.07.05, 08:53
    ja chyba bym przesunęła ślub na październik. my braliśmy ślub 2.10 i pogoda
    była piękna, nie było gorąco, suknię miałam bez ramiączek i też nie zmarzłam.
    dodam jeszcze, że październikowe zdjęcia w plenerze są cudowne - kolory od
    zielieni do żółci!
  • annajustyna 22.07.05, 09:03
    A Weasley, a moze da cos sie zrobic??? ja bym sie na Twoim miejscu chyba
    wsciekla...
  • kasikkasik 22.07.05, 09:31
    Jeśli lokal sie Wam bardzo podoba to bym przesunęła na październik...my też tak
    mieliśmy. Nastawiliśmy sie na konkretny lokal i najbliższy wolny termin to był
    październik (a chcieliśmy wrzesień).Troszkę sie zastanawialiśmy i radziliśmy i
    zapadło na 15 października. Lokal i jedzenie jest dużo ważniejsze niż pogoda na
    zewnątrz....i tak goście się bawią w lokalusmile Pozdrawiam i życze powodzenia
    --
    Kasik
  • a_weasley 22.07.05, 19:27
    annajustyna napisała:

    > A Weasley, a moze da cos sie zrobic???

    Z planowym terminem nic się zrobić nie da - po prostu dlatego, że ten lokal
    jest niejako fragmentem obiektu sportowo-rekreacyjnego i co prawda ogólnie
    biorąc żyje własnym życiem, ale jak tamci zarządzą, że robią swoją imprezę, to
    nie ma przebacz.

    > ja bym sie na Twoim miejscu chyba wsciekla...

    Ja się też wściekłem, acz nie okazywałem tego zbyt ekspresyjnie. Nawet
    oberżystka chyba spodziewała się ostrzejszej reakcji.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.
  • vanilla4 22.07.05, 20:15
    Szukałabym innego lokalu - po czyms takim nie mogłabym spac spokojnie i bałabym
    się, że znowu wywiną mi jakiś numer np. tydzień przed ślubem..
    --
    Vaniliowe Forum dla kobiet - Zapraszam
  • an20 22.07.05, 21:33
    skoro ywierdzisz ze - knajpa rzadzi sie swoimi prawami bo to jest teren sportowy
    - to jaka masz pewnosc ze jak zmienisz date slubu na pazdziernik to sytuacja sie
    nie powieli. Z tego powodu bym sie denerwowala. Raczej zmienilabym restauracje
    niz date slubu. Jeszcze zostaje kwestia wplaconej zaliczki. Skoro oni nie
    wywiazali sie z terminu to powinni zworcic ta zaliczke. Ale sama nie wiem.
  • domi_mikolka 25.07.05, 10:03
    ooo, 10 września - to tak jak my! gdyby mnie postawiono w takiej sytuacji, to
    chyba bym szukała innego lokalu. daty ślubu za nic bym nie chciała przekładać,
    za dużo mamy już załatwione...
  • greta18 25.07.05, 10:41
    Koniecznie zmienić lokal! Załadowali Was - krótko mówiąc, wiec nie masz
    gwarancji, ze nie wywiną takiego numer raz jeszcze. Wolałabym nawet ciut wiecej
    zapacić, ale mieć już spokojna głowę, że nic sie nie przydarzy!

    3mam kciuki za powodzenie.

    A swoją drogą, dochodziłam swoich praw - rekompensaty w Federacji Konsumentów.


    Greta.

  • annajustyna 25.07.05, 10:44
    No tak, ale gdzie Weasley znajdzie TERAZ lokal na 10 wrzesnia???? Ja mialam
    problemy na 3 wrzesnia juz w lutym...
  • greta18 25.07.05, 10:48
    Masz rację, ale w zalezności gdzie jest to wesele. Warszawa i okolice? Jesli
    tak, to myslę, ze cos powinien znaleźć...

    Z drugiej strony Annajustayna ma rację - MOŻE być ogromny problem....

    Moze wiec Wesley'u najpierw zrób szybkie poszukiwanie, a potem zdecyduj.
  • a_weasley 28.07.05, 18:41
    greta18 napisała:

    > Masz rację, ale w zalezności gdzie jest to wesele. Warszawa i okolice?

    Konkretnie Warszawa.

    > Jesli tak, to myslę, ze cos powinien znaleźć...

    COŚ bym znalazł na pewno. TYle, że mielibyśmy dodatkową myślówę, z czego
    zrezygnować. Bo lokalu jednocześnie o interesującym nas klimacie, z tarasem
    nadającym się do imprezowania, z lokalizacją umożliwiającą nieskrępowane
    imprezowanie na tymże tarasie, niedrogiego i pozwalającego wnieść swój alkohol
    (a weselne wino już dojrzało) pewnie bym nie znalazł. Z takim terminem to
    raczej musiałbym brać, co jest i za ile zechcą.
    W dodatku ten lokal jest 400 m od nocnego autobusu, w pierwszej strefie
    taksówek i ogólnie dogodny komunikacyjnie, a to jest wesele niskobudżetowe i o
    noclegu dla warszawskich gości czy sponsorowanym transporcie powrotnym raczej
    nie ma mowy.
    W dodatku oberżystka doskonale wie, że nas postawiła w trudnej sytuacji,
    obiecuje, że będą się starali "jakoś to państwu wynagrodzić", więc mam
    nadzieję, że mi to ułatwi wszelkie uzgodnienia bardzo.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.
  • annajustyna 25.07.05, 13:25
    Weasley, i co postanowiliscie????
  • kinderek 26.07.05, 15:33
    I jak rozwiązaliście problem?
  • a_weasley 28.07.05, 18:28
    Bierzemy ślub w piątek. Jeszcze nie wiemy, 2 czy 23 września, czas do namysłu
    mamy do pojutrza.
    Kolejna sobota, czyli 8 października, odpadała, bo nie mógł wtedy świadek.
    Piątek 16 odpadał z tego samego powodu (piątek 9go już był zajęty). Termin
    mogliśmy zmienić, lokal ostatecznie, ale świadka żadną miarą. Świadek człek
    pobożny nieco marudził, że ślub w piątek to jest jakieś dziwactwo, ale przystał
    na to rozwiązanie.
    Teraz zostaje nam do załatwienia jeszcze:
    - ksiądz, ale to nie problem
    - kościół, jeżeli chcemy ten, który nam się podoba.
    I można słać zaproszenia, bo czas najwyższy po temu.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka