Dodaj do ulubionych

Nie zmieniam nazwiska (????)

18.01.06, 21:42
Po śłubie chciałabym zostać przy nazwisku panieńskim, nie ze względów "feministycznych", tylko praktycznych.
Sporo pracowałam na swoje nazwisko tzn. wszyscy mnie kojarzą, polecają itd.
Poza tym przeraża mnie papierkowa robota związana ze zmianą nazwiska - dowody, banki itd.
Proszę uświadomnie mie czy są jakieś kłopoty związane z takim postanowieniem? Rozliczenia, banki itp.?? Ktoś mnie straszył, że mi dzieci z przedszkola nie wydadzą, ale chyba była to teściowa ( he he)
A może dwu członowe, tylko pytanie - to pewnie i tak wiąże się z robotą "papierkową" w urzędach?????
Edytor zaawansowany
  • iskierka4 18.01.06, 21:57
    ja na swoje nazwisko tez pracowalam wiec nie chce sie go pozbywac dlatego bede
    miec podwojne. smile
    --
    Pozdrawiam
  • a1ma 18.01.06, 22:02
    Dwuczłonowe to tyle samo papierkowej roboty co przyjęcie nazwiska męża - bo
    przecież jest to zmiana.
    --
    FORUM WESELNE MIASTA ŁÓDŹ
  • a1ma 18.01.06, 22:03
    Odpowiedz teściowej, że dzieci będa nosić Twoje nazwisko, a nie męża... wink Bo
    niby czemu nie?
    --
    FORUM WESELNE MIASTA ŁÓDŹ
  • malgoszac 18.01.06, 22:03
    ja zostaje przy swoim. Jakos sie juz przyzwyczailam ;P
    No i nie bede musiala prawie niczego zmieniacsmile
  • ola.mierzwa 18.01.06, 22:16
    ja też pracowałam na swoje nazwisko ale wydaje mi się że badziej kojarzona
    jestem z osobą niż nazwiskiem. poza tym wiele z moich koleżanek które zmieniły
    nazwisko po ślubie lub mają podwójne, w pracy posługują się "roboczo"
    panieńskim. wydaje mi się że to nie ma żadnego znaczenia
  • ann_jazon 19.01.06, 09:39
    Ja zmienię smile Mój K. powiedział, że będzie dumny z tego, że będę nosiła jego
    nazwisko, a dodam, iż w życiu nie miał do tej pory lekko i przyjemnie, więc
    chcę niech teraz ma tę odrobinę dodatkowego szczęścia, natomiast w pracy i tak
    mnie kojarzą jako panią Anię (jestem jedyna o tym imieniu i pracuję najdłużej
    ze wszystkich, więc wszyscy z firmy i z firm zaprzyjaźnionych wiedzą o
    kogochodzi mówiąc Ania wink
  • ciemnanocka 19.01.06, 09:40
    a ja w czerwcu slub, a nie wiem co z nazwiskiem zrobicsmile
    moj chlop mowi, ze zrobie jak chce, a ja nawet bym wolala by on mial jakies
    zdanie na ten tematsmile
    Ale chyba wezme jego. Z racji po prostu tradycji.
    --
    Ciemna Nocka

    ***
  • civi1 19.01.06, 10:34
    ja chce męża nazwisko,a mąz chce bym miała podwójne, ciekawe na czym stanie, bo
    józ sobie wyobrazam tego tasiemca;p;p. co do dyplomów ze studiów, tego nigdy sie
    nie zmienia po zmianie nazwiska i nikt nigdy nie miał przez 6to
    kłopotów.przecioeż jak dajesz gdzies [papiery i tak dajesz dowód osobisty gdzie
    masz wpisane nazwisko panieńskie
    --
    Będe wdzięczna za loginka dla mnie smile Ciebie nic to nie kosztuje (najwyżej kilka
    minut czasu), a ja moge mieć wspaniały prezent urodzinowy smilewszystko w Twoich
    rękach, co Ty na to?

    konkurs.hitnews.pl/register.php?pp=3885
  • askiem 19.01.06, 10:47
    Wiem, że dyplomów się nie zmienia... dlatego mi jakoś tak żal?, że całe
    osiągnięcia to jakby osobny rozdział mojego życia...
    Zastanawiałam się nad dwu-członowym nazwiskiem, ale jakoś tak dziwnie brzmi i
    nie mogę się przekonać.
    Poza tym - jakiej decyzji nie podejmę - nie wpłynie to na nasz związek...nie
    muszę stosować się do "tradycji", nie przypodobam się mężowi... A chciałabym
    się po prostu czuć z tym dobrze smile

    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10716;98/st/20060819/e/Slub+Asi+i+Robusia+%3A-%29/dt/6/k/b0f5/event.png
  • ann_jazon 19.01.06, 09:42
    a teściowej powiedz, że jest ... albo lepiej nic nie mów, bo się obrazi wink
  • stefa8 19.01.06, 16:49
    Zastanawiam się cały czas nad tym, ponieważ , mój narzeczony poczodzi z rodziny
    o tak zwanym modelu patrialchalnym, więc nazwisko męża to rzecz święta.
    Wiem, że będzie mu trochę przykro , nie mówiąc o docinkach teściów.
    Pożyjemy zobaczymy. Mam jeszcze trochę czasu do podjęcia decyzji.
    Rozstanie się z nazwiskiem panieńskim, które przez 30 lat towarzyszyło mi
    dzielnie.....byłoby bolesne.
    Zobaczymy. W każdym razie dzięki , że się wypowiedziałyście!!
  • azanna 19.01.06, 16:56
    Moja koleżanka nie zmieniła nazwiska. I nie ma żadnych problemów - tylko gdy
    chcieli wziąć kredyt musieli się wylegitymoważ aktem ślubu.
    Ja też uważam, że zmienianie nazwiska to dziwny zwyczaj, ale...sama zmienię.
    Robię to dla narzeczonego, który zmienia całe swoje dotychczasowe życie
    (zostawia rodzinę, przyjaciół, zmienia pracę) i przenosi się do mnie. Więc chcę
    coś zrobić dla niego. Opcja z dwoma nie wchodzi w grę, bo się rymują i brzmi to
    śmieszniesmile
    No i ma śliczne nazwiskosmile
  • leeloo26 19.01.06, 17:41
    Ja nie zmieniłam. Rodzina męża MOCNO patriarchalna. Problemów nie ma- jednyne,
    to że przy kredycie potrzebny był albo wspólny meldunek, albo akt małżeństwa.

    Rodziny obie przyjęły to spokojnie.

    Co do nazwiska dzieci- bo to zawsze dylemat- umówiliśmy się, że dostaną nazwiska
    tego z nas, które będzie w ciąży z nimi przez 9 miesięcy. Teraz oboje mamy coraz
    większą nadzieję, że może jednak kiedyś mężczyźni bedą ogli...
    --
    Zapraszam na forum o
    sklepach internetowych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.