Dodaj do ulubionych

Pogadajmy-22.02.2006

22.02.06, 08:22
Witam Dziewczynki

zgodnie z założeniami otwieram nowy, dzienny wątek smile Rozpoczynaemy środę,
czyli środek tygodnia pracującego. Na zewnątrz jedna wielka kałuża, a swiat
przez pryzmat przeziębienia wygląda jeszcze tragiczniej.

Miłego dnia smile

Zuza
Obserwuj wątek
    • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:42
      Cześć Dziewczyny! Melduję się na posterunku smile
      Nie miałam za bardzo wczoraj w pracy jak pisać, bo szef mi zaglądał w monitor,
      więc teraz napiszę o Waszych sukienkach - są śliczne!!! Bardzo mi się
      podobają smile
      W Gdańsku od rana śnieg daje czadu, taki paskudny drobny, co to wszędzie się
      wciśnie, zwłaszcza pomiędzy szyje a szalik...brrrr
      Ja wczoraj znowu kiblowałam w robocie, aż w końcu zwiałam szefowi (po
      odpowiedzniej pyskówce) smile W domu postanowiłam sobie zrobić porządek z tym moim
      szary, zmęczonym niedospanym ryjem i poobdzieranymi z lakieru akrylami, bo
      ostatnio przez 2 czy 3 tygodnie po robocie nie miałam na to ani czasu ani
      ochoty. No i w ruch poszły pilingi, maseczki, henna, lakiery i inne babskie
      pierdółki - i tak zeszło mi do 23.00, a mialam iść wcześniej spać - jak
      zwykle wink
      Muszę Wam powiedzieć, że dziś jest trzeci dzień mojej diety. Jak narazie nawet
      obywam się bez słodyczy - ciekawe jak długo wytrzymam i kiedy będę
      uskuteczniała wycie do księżyca za batonika wink Jutro tłusty czwartek i z tej
      okazji Krzysiu zeżarłby pewnie ze 20 pączków i mnie nimi drażnił - ale Krzysiu
      wyjeżdża jutro rano do Elbląga na urodziny brata, więc tam sie razem napchają
      pączusiami, a wraca dopiero w piątek - będę miała jeden wolny wieczór od
      niego wink
      Dziś na 19.00 idziemy z Krzysiem na pierwsze tortury wink znaczy się na
      poradnictwo rodzinne. Ciekawe, czy mi każą te durnowate wykresiki robić? Swoją
      drogą jak mówiłam Krzyśkowi o tych wykresach i co tam się oprócz temperatury
      wpisuje, to on stwierdził, że to jest zboczone, nienormalne i wg niego to
      molestowanie seksualne młodej pary wink) Fakt - ma dużo w tym racji, bo jakoś nie
      wyobrażam sobie, że mam tłumaczyć jakiemuś dziadowi (bo to małżeństwo u mnie
      prowadzi te spotkania) gdzie sobie termometr wsadzałam i inne ciekawsze rzeczy.
      Oczywiście będę się tu odzywała dzis w ciagu dnia, bo bez Was żyć nie mogę smile)
      Witam nowe koleżanki Estellę-Kingę i Olę smile
      Wszystkim życzę miłego dzionka! Tymczasem!
      • askiem Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:50
        Witam!
        Ja też w pracy... Mam dziś strasznego lenia i oczy mi się kleją po bezsennej
        nocy...
        Wczoraj wieczorem byliśmy po raz trzeci na naukach przedmałżeńskich. Jeszcze 3
        razy, poradnia i będę spokojna, bo wreszcie złożę wszystkie papierki i termin w
        kościółku będzie na 300% pewny.
        Co do pogody - to na dolnym śląsku wprawdzie jeszcze nie pada... ale też nie za
        ciekawie... szaro, smutno, zimno...
        --
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10716;98/st/20060819/e/Slub+Asi+i+Robusia+%3A-%29/dt/6/k/b0f5/event.png
        • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:56
          cześć Askiem,

          lenia to każda z nas ma, albo w domu albo w pracy smile) bezsenna noc ... no chyba
          nie przez nauki ?! wink
          Potwierdzam, że dolny śląsk, a przynajmniej pole które widzę przez okno biuro
          tonie w szarości, jest mokre i rozciapane, blee sad
      • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 08:54
        No to Aniu fascynujący dzień miałaś. Gratuluję diety, ja już po dwóch dniach
        myszkuję po domu i szukam chciaż słodkiego okrucha, zadowalam sie wtedy nawet
        płatkami śniadaniowymi smile Wczoraj omiotłam mieszkanie, posiedziałam z
        dziewczynami, wyprasowałam Olusiowi dwie koszule, wziełam garący przysznic,
        wziełam polopirynę i zaległam pod kordełką i kocykiem. Moje kochanie wróciło o
        24.00 i zastało mnie śpiącą w potowej malignie smile. Plany na dizsiaj
        następujące: popracować i jeszcze raz popracować, o 16 wypad i lecę do
        otolaryngologa (chyba tak to się nazywa), bo systematycznie od jakiś 4 miesięcy
        tracę głos i wszyscy mnie pytaja czy boli mnie gardło, a mnie nie boli, ale
        albo chrypię albo piszczę i nie moge wydobyć z siebie głosu. Krzyknąć np nie
        krzyknę. Pani w aptece mnie wystraszyła, więc idę i niech się dzieje smile
        To by było na tyle, oczywiście wieczorem usiądę przy kawce lub innym ciepłym
        napoju (czyt, Fervex) z Wami smile

        Ściskam
        • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:10
          No własnie Zuzka, jak tam Twoje zdrówko? Już lepiej? Ja choruję zazwyczaj
          wczesną jesienią i na wiosnę, zimą - czyli od listopada do marca - choćbym nie
          wiem jak latała cienko ubrana - to nawet nie kichnę, nawet się nie zarażam od
          nikogo, więc póki co mam spokój.. Mam nadzieję, że czujesz się lepiej
          (faktycznie Fervexik najlepszy na te dolegliwości) i choróbsko pójdzie sobie
          precz! Ściskam Cię mocno!
          • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:16
            Ja mam tylko alergię, czyli katar 360 dni w roku i jest to jedyny facet, który
            mnie nigdy nie opuści smile)
            Zaraziłam się chyba od mojego Kochania, bo on zaczął kichać w sobotę jak
            pojechałam na narty. Na razie wziełam tylko polopirynę i witaminki, dzisiaj
            muszę właśnie odwiedzić aptekę i przyładować czymś porządnym i sobie i Olkowi-
            Fervex lub Gripex.

            Ja również Cię ściskam (jeśli się nie zarażasz smile
        • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:05
          Hej Filar!!!
          Nie wiem czy dam radę wszystko przeczytać, widzę że nie próżnowałyście i nawt
          siesio się troszkę rozgadałsmile))
          PS. Byłam w niedzielę we Wrocku i mijałam tablicę "Środa Śląska"smile))
            • kiara80 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:14
              Oj Filar przecież machałam ręką i krzyczałam ale siedzialaś pewnie na forum i
              nic nie słyszałaś i nic nie widziałaśsmile))))) Pozdrawiam Cię gorąco i życzę
              dużoooooo zdrówka!!!
          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:13
            Cześć Kiara! No, dawno Cię nie było - a myśmy tu już ładnie "naśmieciły" na
            forum - znaczy się codziennie robimy wątki po 400 postów i zgodnie wspólnie
            ustaliłyśmy, że jesteśmy bandą wariatek smile ale za to jakich fajnych big_grin
              • filar_zf Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:25
                Dasz radę!!! Spoko, przysiądziesz jedną nocke i będzie z głowy. Skrót tematów:
                -przepisy kulinarne (cholera zapomniałam o tych jajcarskich kotletach,ale
                dzisiaj obiecuję)
                -teściowie i rodziny naszych Kochanych
                -sukienki
                -dlaczego ślub kościelny
                -imiona naszych facetów i wymieniłyśmy się zdjęciami
                -spowiedz

                więcej grzeszków nie pamietam smile
                • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:28
                  Cześć Dziewczyny! Właśnie zdałam ładnie test z angielskiego - a jednak można
                  się uczyć jednym okiem, a drugim być na forumwink))) Jestem dzisiaj połamańcem,
                  ale się zawzięłam i jutro też idę się poruszać. A wczoraj wciągnęłam wieczorem
                  piernika w czekoladzie. Bo któras mi przypomniała, że organizm jest jeszcze na
                  wyższych obrotach jeśli chodzi o spalanie do godzin po wysiłku. Pogadam z Wami
                  do 10:00 a potem ostro do roboty.
                          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:42
                            a mój szf dziś pojechał na budowę do Wawy do fabryki więc jest spokój. Robimy
                            sporo projekótw w farmacji... i tak mi się nasunęło, że Zuzka wciągała wczoraj
                            Polopirynkę - ja tą fabrykę znam całkiem nieźle, nieraz jeździłam tam w różnych
                            sprawach budowlanych, na inwentarki (do firmy od Polopirynki - nazwy nie
                            wymienię, ale wiadomo o kogo chodzi) i byłam na produkcji tego, z czego
                            Polopirynkę i Goździkową robią - brrrrr... ekstremalne przeżycia. Nie dość, że
                            jako osoba z zewnątrz mogłam sobie i tak łapami w otwartych beczkach pomieszać
                            (bo akurat na produkcji mierzyłam ściany), to w tym syfie wpadłam parę razy w
                            trutkę na szczury... uncertain
                      • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:35
                        Ja się ostro za dietę zabrałam, wciągam warzywka ze słoika - w sumie nawet
                        dobre - marchewka, groszek, kukurydza.. Jutro będzie gorzej, bo pączusie będą
                        wszędzie wszechobecne - a ja potrafię zjeść smile
                          • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:44
                            A mnie ruszają - zresztą tak jak wszystko co słodkie smile chociaż wolę
                            najbardziej to co z czekolady smile Dziś to jeszcze twardziela udają, ale jutro
                            zobaczysz jakie będę wycie do księżyca uskuteczniać wink Pewnie wciągnę coś
                            słodkiego, katować się przecież aż tak strasznie nie będę, bo się nerwowa i
                            upierdliwa zrobię wink
                          • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:06
                            Jeszcze trochę i wybije moja godzina powrotu do pracy...
                            Ale zanim to nastąpi chciałabym poruszyć jeden temat. Czym Wam imponują Wasi
                            mężczyźni? Już wiem za co ich kochacie, jakich lubicie, jacy Was pociągają, a
                            chciałabym wiedzieć co w nich Wam imponuje. Zastanawiałam się nad tym wczoraj
                            po powrocie od tego dentysty, kiedy cudem uniknęliśmy zderzenia z samochodem
                            transportowym.Jakiś idiota wypadł zza zakrętu, zarzuciło nim, ustawił się w
                            poprzek drogi i sunął na nas. Nie wiem jakim cudem w nas nie walnął. Właściwie
                            nie cudem, tylko dzięki umiejętnościom, refleksowi i zdrowemu rozsądkowi mojego
                            Roberta, który świetnie prowadzi samochód i przewidział co nastąpi na drodze. I
                            tak sobie pomyślałam, że on mi strasznie imponuje tą dojrzałością opanowaniem i
                            takim życiowym zdrowym rozsądkiem. Czasami zachowuje się jak świrus, kiedy mnie
                            goni po mieszkaniu, żeby mnie ugryźć w nogę, albo coś podobnego. Ale kiedy są
                            ważne decyzje do podjęcia, albo krytyczne sytuacje, wtedy staje się takim
                            dojrzałym facetem. Wiem, że zawsze mogę na nim polegać. A co Wy cenicie w
                            swoich połówkach?
                            • kinnga1 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:13
                              Julcia , mysle ze bardzo dobre pytanie. Temat ktorego nie poruszamy na codzien
                              zeby chlopcy nie wiedzieli ze ich w glebi duszy podziwiamy czasem . Juz sobie
                              wyobrazam jak obrosli by w piorka. Ja mojego Pawla podziwiam przedewszytkim za
                              obowiazkowosc . On jest taki ze jak wie ze ma cos do zrobienia to wstanie o
                              4.30 rano i pojdzie to zrobic , ja bym kombinowala przez dwie godziny co zrobic
                              zeby sie wykrecic. On nigdy sie nie wykreca od tego co ma zrobic , czasem sie
                              wkurzam ze nie ma nawet kilku dni urlopu a nawet jak ma 2-3 to caly czas za nim
                              dzwonia. Podziwiam go za to ze z jednej strony nie ma konfliktow z ludzmi bo
                              zazwyczaj wszystkich lubi ale jak trzeba to potrafi postawic sprawe
                              zdecydowanie i nie da sobie narzucic czegos. Zarzadza roznymi ludzmi a jakos
                              sobie daje rade. I ostatnia rzecz podziwiam to ile potrafi zjesc... Boze jego
                              obiad to dla mnie dawka zywienia na tydzien smile--
                              www.plfoto.com/uzytkownik.php?authorname=kinnga

                              gg:4825982
                              • julietter Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:17
                                Oj Kinia, to jak bym mojego Roberta widziała z tym jedzeniem. Najbardziej
                                krytyczy jest makaron. Jak widzi makaron z jakimkolwiek sosem, to dostaje
                                małpiego rozumu. Zje tyle, ile dostanie na talerz. Nie wpomnę, że zawsze prosi
                                w głębokim (bo więcej się zmieści). Ostatnio zrobiłam eksperyment i naładowałam
                                mu makaron na paterę (!!!) do ciasta...Zjadł wszystko!!!! A potem leżał przez
                                bite 2h i się nie ruszał. A brzucj miał jak piłka do koszykówkiwink No i
                                stwierdziłam, że przejdę na talerzyki deserowe z tym makaronem...
                            • ann_jazon Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 10:15
                              A wiesz, że to cholernie dobre pytanie... Tak się własnie zastanawiam w czym on
                              mi imponuje - i sama nie wiem. Może wyjdę na okrótnicę, ale chyba do tej pory w
                              niewielu rzeczach - kocham go ot tak po prostu, bo jest kochany i tylko mój. A
                              poza tym to duży dzieciak, który zdaje się na moją obrotność w tej chwili - co
                              też bywa męczące, bo wszystko załatwiać musze sama. Jak na razie jedyną rzeczą,
                              jaka może imponować to jego wytrwałość w postanowieniach - bo ma cholernie
                              silną wolę (oprócz niepohamowania w ilość pochłanianego żacia wink - np. od dziś
                              nie piję, od jutra nie palę, nie mam kumpli "do piwa" - i faktycznie - robi tak
                              jak mówi.
          • m.dmowska Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 20:17
            Cześć dziewczyny! Na wschodnim Mazowszu - okropnie: śniegu po pachy, autko
            zakopuje się w zaspach (pod miastem), jednym słowe koszmar. Dzisiaj z łopatą
            latałam i odgarniałam śnieg spod wjszdusad (przynajmniej kalorii trochę
            spaliłam). Mój P. w poniedziałek wrócił z USA- nareszcie razem. Od przyszłego
            poniedziałku przeprowadzamy się do mieszkanka i rozpoczynamy walkę o jakąś
            posadkę... A w między czasie trzeba załatwić wszystkie papierki do ślubu i
            zaproszenia wybrać - mało czasu. Ja chcę wiosnę!!! Matko kiedy ta zima się
            skończy???? Pozdrawiam serdecznie!!!
    • bogui Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 09:44
      Cześć Dziewczyny!
      Podłączam się do gadki. Trzymajcie za mnie kciuki, bo za chwilę mam egzamin z
      jednego szkolenia. Odbywa się u mnie w pracy. Komisja - 3 dyrektorów + jeden
      nie dyrektor. Brrrrrrrrrr!!! Po egzaminie pewnie mi adrenalina opadnie i nie
      bedę juz w stanie zrobić nic produktywnego, więc pewnie wrócę na forum - to
      jest jak nałóg. Jeszcze raz prosze o przesłanie dobrych fluidów. Pozdrawiam!
    • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:32
      Dziewczyny zacznę nowy wąteksmile Pewnie każda z nas uwielbia zakupy (oczywiście
      nie takie codzienne żywieniowe)tylko np. ciuszki, buty, kosmetykismile Napiszcie co
      nalepiej lubicie kupować, czego nie potraficie sobie odmówić, na co polujecie od
      miesięcy i składacie kasę no i przede wszystkim jak wyglądają zakupy z Waszymi
      facetami.
      • kinnga1 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:37
        Kiara , z moim zakupy to tragedia , co chwila chce mu sie pic , jes albo
        sikac , bola go nogi i nie wchodzi ze mna do sklepu tylko stoi przed. Chociaz i
        tak wole to niz jak wchodzi. wtedy nie moge kupic tego co mi sie podoba tylko
        to co jemu a jest uparty jak osiol...ostatnio prawie sie pobilismy w sklepie o
        dzinsy bo ja chcialam takie ciemne bardzo a on mi je wyrywal zebym ich nie
        mierzyla bo on chce zebym miala inne.... w koncu kupilam te inne dla swietego
        spokoju ( tylko dlatego ze zaplacilsmile) A ja ogolnie uwielbiam robic
        zakupy ...moge caly dzien chodzic po sklepach. Lubie miec jakas nowa rzecz,
        nawet jak to jest jakis drobiazg ale zawsze ciesze sie jak dziecko. I uwielbiam
        kupowac prezenty. Jak wiem ze komus sie to przyda albo chcialby to miec smile
        --
        www.plfoto.com/uzytkownik.php?authorname=kinnga

        gg:4825982
        • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:42
          Ale ja jestem, Was zapytałam a sama nie napisałamsad Już się rehabilitujęsmile
          Więc ja też uwielbiam zakupy. Ostatnio przesadzam z dżinsami, torebkami i
          kosmetykami. Na zakupy często chodzę ze swoim i przyznam szczerze, że ma
          cierpliwość chłopak ale czasami jest tak, że nastawię się na kupienie czegoś i
          nic nie mogę dostać (czyt. nic mi się nie podoba) to wtedy chodzę w kółko po
          tych samych sklepach i szukam czegoś "na siłę". Wtedy chodzę sama bo on już
          siedzi pod sklepem na ławcesmile))
            • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:48
              ja nie cierpię kupować coś na siłę, bo wtedy przychodzę do domu i wkórzam się na
              siebie, że kupiłam okropieństwo (tyle tylko, że lżej mi na duchu, że moje
              nastawienie zakupowe zostało zaspokojonesmile))) I zawsze tak jest, że jak ma się
              kasę to nic fajnego nie ma i odwrotnie.
            • julietter Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:49
              Ja jeszcze do tych skarpetek. Chodzi o to, że właśnie Robert zalicza się do
              tych, co lubią mieć koszulę wyprasowaną na blachę (potrafi po mnie poprawiać),
              wyprasowane jansy i gacie. Ale jak chodzi o skarpetki to oczywiście bez dziur,
              dopasowane kolorystycznie do spodni, butów, etc. A potem wciąga na nogi czasem
              te same co poprzedniego dnia. Muszę sprawdzić czy ma jakieś szczegónie
              ulubione, które mu się tak podobają, że stara się przedłużyć tę chwilę
              noszenia. tego właśnie nie kapuję...
              • ann_jazon Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:52
                Julia, to jeszcze dobrze, że się chłop potrafi ubrać jak trzeba... weź na
                Krzyśka popatrz... on nawet się burzy jak ja mu prasuję te jego bluzy i
                bojówki - bo po co? same się na ciele wyprasują! Na początku mi nawet chował
                ciuchy przed prasowaniem, ale w końcu dał sobie siana przez moją upierdliwość i
                pozwala mi prasować
              • kiara80 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:53
                A moze jemu one nie śmierdzą i uważa że może założyć jeszcze raz??? Jak już
                kiedyś pisałam na tym forum: mężczyźni dzielą ubrania na czyste i na takie które
                można jeszcze założyćsmile))
              • kinnga1 Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:53
                Kazdy ma jakies zboczenie smilez moim np. nie ma problemu ...myje sie ,przebiera
                skarpetki raz dziennie , bielizne tez. Ale wiecznie ma nieobciete paznokcie u
                stop... i czasem jak mnie drapnie w lozku to jakbym z niedzwiedziem spala.
                Dopiero po 4 dniach blagania obcina... nie wiem dlaczego ale jemu to zupelnie
                nie przeszkadza. Dziwne.
                I jeszcze jedno ...panicznie boi sie pryszczy ... a ze od czasu do czasu
                wychodzi mu jakis pojedynczy to on zapobiegawczo smaruje sie jakimis masciami ,
                plynami itd. a ze robi to po 5 razy dziennie to juz ma taka sucha skore ( nawet
                na uszach) ze wyglada jak pancernik. Ale nie jestem w stanie mu wytlumaczyc ze
                takie rzeczy uzywa sie punktowo a nie na cala twarz.
                --
                www.plfoto.com/uzytkownik.php?authorname=kinnga

                gg:4825982
              • julietter Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:55
                A zakupy to ja uwielbiamsmile I nie mogę się powstrzymać od kupowania butów.
                Najgorzej jak jadę na delegację i dostaję zaliczkę. Zawsze wpadną mi jakieś w
                oko, a potem przychodzi do rozliczenia zaliczki i się zawsze dziwię na co tyle
                wydałam i musze oddać. Robert lubi zakupy jak je zaplanujemy, np. w sobotę.
                Wtedy się chyba psychicznie nastawia i jest kochany. Ale nie daj Boże
                chciałabym go wyciągnąć spontanicznie po pracy - nie da radysad Jest głodny,
                zmęczony, zły, zaczyna się niecierpliwić... Wtedy lepiej odpuścić, albo iść
                samemusmile
      • ann_jazon Re: Zakupy :) 22.02.06, 10:40
        Ja nie cierpię zakupów - chora jestem jak mam iść połazić po sklepach. Od paru
        lat mam metodę- idę do 1 sklepu, kupuję 2-3 rzeczy i już, bo mi się nudzi tak
        łazić, oglądać. Zazwyczaj ciuchy mam wszyskie na bierząco, bo zawsze gdzies po
        drodze do domu dorwę jakąś okazję w pobliskim sklepie i jużsmile Zresztą do pracy
        stoić się nie muszę, chodze w dżinsach, swetrach i koszulkach jakichś -
        kompletnie nieelegancko smile Krzysiowi ciuszki kupujemy w necie (lbuzy i
        koszulki "z diabłami") i bojówki w militarnym, a skarpetki to hurtowo przy
        zakupach jedzeniowych w markecie smile
    • spinka44 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:16
      Witam wszystkie staralam sie przeczytac wszystko co napisalyscie wczoraj i dzis
      NIESTETY jest to niemozliwe wiec nie jestem w temacie ale widze ze macie
      przerwe na prace wiec moze teraz mi sie uda
      • spinka44 Re: Pogadajmy-22.02.2006 22.02.06, 11:47
        Nie wiem czy pamietacie ale w sobote mialam isc obejrzec sukienki i ku
        zdziwieniu wszystkich moich bliskich zreszta moim tez pierwszego dnia w drugim
        sklepie KUPILAM!!! Przymierzylam w sumie 6 sukienek Nie wiem jak to jest
        mozliwe poniewaz ja nawet jak ide po jeansy to szukam odpowiednich conajmniej
        trzy dni Jestem szczesliwa Mam sukienke, welon, rekawiczki, buty i nawet
        kwiatek we wlosy Po prostu wszystko
    • miss_migotka całuski i pozdrowionka :-) 22.02.06, 11:26
      Cześć dziewczęta, widzę że szalejecie na całego, już nawet nie będę czytać
      waszych poprzednich wątków bo za dużo czasu by mi to zabrało...
      a że siedzę teraz nad ważnym projektem to absolutnie tego czasu nie mam sad mimo
      że tak bym chciała sobie z Wami znowu pogadać
      jak sprawa będzie zakończona to znowu będę do Was częściej wpadać (chociaż od
      czasu do czasu i tak zaglądam), ale myślę że nie prędzej jak koniec marca (mam
      nadzieję że jeszcze będziecie podtrzymywać wątek)... Póki co pozdrawiam Was
      gorąco, życzę miłego dzionka i plotkowania i... może też któraś ma ochotę wysłać
      mi swoją fotę? (aż mi rymik wyszedł hihi)
      paaapa