Dodaj do ulubionych

zeby bylo bez zenady...

11.04.06, 22:58
Halo Babki i Chłopki smile
coś już było chyba takiego, ale ja sie nad tym teraz zastanawiam, wiec rzucam
haslo! Ciekawa jestem czy sie zgodzimy w sprawie najbardziej zenujacego
(pewnie nie zawsze, ale czesto) momentu wesela.... oczywiscie
tzw.podziekowania dla rodzicow! Mam znajomego, ktory gra na weselach,
opowiada co-nie-co i tym bardziej powoduje moja szczera niechec takich
podziekowan (ze juz nie wspomne o tym jakie zle mam skojarzenie z ta - bylo
nie bylo ladna piosenka). Listosci! Ta nieszczesna zazwyczaj szostka w
srodku, ktora nie bardzo wie co ma ze soba zrobic, ten chocholi taniec i
wokol nieszczesne kolka gosci... jak to ktos napisac, kos sie smieje, ktos
placze... rretyyy...
Tymczasem jeszcze nic nie wymyslilam, ale moze zmienic piosenke, albo
podziekowac przez mikrofon (kapeli) i zrobic dedykacje na jakas wesoly
kawalek.. no nie wiem, jak cos wymysle, to sie podziele. Moze cos Wam sie
kluje w glowie - to piszcie smile
Acha, tylko mi nie wspominac o tandetnych prezentach w postaci imitacji ksiag
z podziekowaniem z rozyczkami na bokach ;P dostepnym np. w internecie. No!
pozdrawiam smile
--
daisypath.com/days/060805/4/2/+10/1.png
Edytor zaawansowany
  • olkao 11.04.06, 23:03
    Nasi rodzice by nas "ubili" jakbyśmy ich narazili na takie "szopki"!!! wink))
  • klodzianka 11.04.06, 23:07
    na wlasnie... smile
    ja to chyba sama nawet bym w dniu swego slubu i wesela sepuku popelnila - tam
    na srodku odczywiscie - i dopiero byloby widowsko! ;P
    --
    daisypath.com/days/060805/4/2/+10/1.png
  • aniagru 11.04.06, 23:35
    Powiem wam ze chcialabym miec taki maly problem, ze niby szopki itp, bo moim
    problemem jest ze moja mam umarla 4 lata temu i zupelnie nie wiem jako to
    rozwiazac. Chyba tez bedzie bez zadnych podziekowan. Chociaz niby jest ich
    trojka tzn tesciowie i tata i głupio byloby nic nie wspominac, ale nie wyobrazam
    sobie piosenki: Cudownych rodzicow mam. Moze byl ktos w podobnej sytuacji? Wiec
    nie piszcie ze to zenada bo ja bardzo chcialabym uczestniczyc w takiej zenadzie
    w komplecie rodzicowsad
  • mam6lat 11.04.06, 23:40
    u nas toast skierowany do Rodziców "sprawę załatwił"
  • dr_kaczusia 11.04.06, 23:44
    Moze byl ktos w podobnej sytuacji? Wiec
    > nie piszcie ze to zenada bo ja bardzo chcialabym uczestniczyc w takiej zenadzie
    > w komplecie rodzicowsad

    bylam na weselu przyjaciolki, ktorej mama zmarla jak ona byla mala... zespol
    zaprosil po prostu na srodek rodzicow i rodzicow chrzestnych mowiac, ze teraz
    bedzie piosenka specjalnie dla nich i wszyscy odtanczyli ta piosenke trzymajac
    sie za rece... a goscie w duzym kole, z tego co pamietam kwiatow chyba nie
    wreczali ani nic takiego...

    inna mozliwosc (rodzice jednej strony rozwiedzeni i w nienajlepszych stosunkach,
    a z drugiej juz starsi i schorowani, wiec tanczenie z gory odpadalo) zaprosic
    rodzicow na srodek i po prostu powiedziec kilka milych slow, od serca i wreczyc
    kwiaty...

    na pewno cos wymyslicie smile
    pozdrawiam
  • olkao 11.04.06, 23:48
    U nas też nie ma "kompletu" rodziców... sad
    Ale to nie zmienia faktu, że gdyby był "komplet" to i tak nie moglibyśmy im
    zrobić takiej "niespodzianki"wink bo chyba by sie nas później wyparliwink))
    Moja mama mówi, że na dźwięk piosenki sipińskiej o cudownych rodzicach robi jej
    się słabo z nadmiaru kiczu... Czasem w żartch ją straszymy, że zadedykujemy jej
    tą piosenkęwink
  • marlena.k1 11.04.06, 23:53
    ja to sie zastanawiam jak ta piosenka brzmi ,bo kurcze tyle razy bylam na
    weselu to nigdy jej nie slyszalam,a moze i lepiej bo skoro nie slyszalam to na
    pewno jej tez nie bedziesmile
    --
    naszeprzygotowaniaslubne.w.interia.pl/

    Moja Mafia
  • anka786 11.04.06, 23:59
    szanuje wasze zdanie ale wg mnie te podziekowania dla rodzicow to najglupsza
    rzecz jaka moze byc! po co takie cyrki odstawiac przy wszystkich,zreszta
    wdziecznosc rodzicom trzeba okazywac zawsze a nie tylko w dniu slubu.
  • olkao 12.04.06, 00:05
    anka786 napisała:

    > szanuje wasze zdanie

    Ale tutaj - w tym wątku chyba wszystkie głosy były podobne do Twojego...?smile

    ale wg mnie te podziekowania dla rodzicow to najglupsza
    > rzecz jaka moze byc!

    No czy ja wiem...? wink)) Parę głupszych rzeczy by się znalazło - jakby tak
    dobrze poszukać! wink))

    po co takie cyrki odstawiac przy wszystkich,zreszta
    > wdziecznosc rodzicom trzeba okazywac zawsze a nie tylko w dniu slubu.

    I tu się zgadzam w całej rozciągłości!!!
    PS.no ale co ma zrobić ktoś, kto właśnie odkryje tuz przed weselem, że jego
    rodzice marzą o takim podziękowaniu...???? surprised

    Dobrze, że moja mama nie ma takich marzeń... wink
  • marlena.k1 12.04.06, 00:10
    a ja wiem ,ze nasze mamy wlasnie o takich podziekowaniach marza hmmm,ale ciagle
    intensywnie mysle co by tu zrobic,na szczescie piosenki nie znam,no i postaram
    sie jakos to zalatwic,zeby nikomu nie bylo przykrosmile
    --
    naszeprzygotowaniaslubne.w.interia.pl/

    Moja Mafia
  • anka786 12.04.06, 00:13
    olka-moja na szczescie tez nie smile))
    pomylilam sie bo w innym watku dyskutowano o tym jaka zrobic przemowe i zamiast
    tam napisalam tu...
  • bacha1979 12.04.06, 08:02
    Nie sposób się z Wami dziewczyny nie zgodzić. Zeby dla własnych rozdiców trzeba
    było przemowę przygotowywac? To tzreba być mało rozgarnietym, żeby nie umieć z
    serca paru słow powiedzieć do włąsnych rodziców...
    --
    suwaczki.waszslub.pl/waszslub.php?d=2006071500700730
  • yollanda 13.04.06, 19:35
    ostatnio byłam na weselu i Pan Młody czytał podziękowania z kiczowatej księgi
    pamiątkowej... nawet tego nie przećwiczył, bo się jąkał... żenada totalna...

    albo się chce coś powiedzieć od serca, albo lepiej się nie wychylać!
  • anulka80 12.04.06, 07:45
    Wiatj!!
    Mojej mamy tez nie bedzie na moim weselu rowniez zmarla 4 lata temu na pewno
    bedzie ze mna duchowo caly czas a podziekowanie zrobie nie wiem jeszcze w
    jakiej formie ale na pewno powiem cos od siebie
    poprosilam mojej mamy siostre ktora byla z nami w ciezkich chwilach zeby to ona
    wyszla zamiast mamy to i tacie bedzie razniej na przywitaniu i
    blogoslawienstwie tez
    takze podziekowanie bedzie smile
    pozdrawiam
  • klodzianka 12.04.06, 09:39
    oczywiscie nie chcialam nikogo urazic, ale uwazam po prostu, ze taka forma to
    obciach.
    Bylam nie na jednym weselu, gdzie byla trojka rodzicow, na jednym plakali, na
    innym wznosili toasty za gosci. Mysle, ze taki "rytual" gdy jednego z rodzicow
    nie ma jest jeszcze gorszy, mysle tak gdy wspominam tych, ktorzy plakali, a
    wokol krazyla widownia. Ja bym tak nie chciala. O rety! Przeciez u nas tez tak
    bedzie! Tzn. moje narzeczonego tata zmarl. Dopiero sobie uswiadomilam ta
    sprawe... w sumie to juz dawno,nie poznalismy sie, moze dlatego...
    Uswiadomilam sobie, ze rodzice moga na to czekac... heh.. musze to sprawdzic..
    jakkolwiek uwazam, ze mozna znalezc inna forme...
    --
    daisypath.com/days/060805/4/2/+10/1.png
  • maya28 12.04.06, 09:49
    Ja będę chciała zrobić podziękowanie zaraz po przemowie świadka ( i chyba małej
    prezentacji jakis kompromitujących pewnie zdjęć...) Podziękowanie powiemy
    razem, i chcemy dać im jakis drobiazg. Nie stać nas na zafundowanie im jakiegos
    dużego prezentu, ale może jakaś kolacja i teatr? Jest natomiast inny problem..
    moi rodzice się rozwiedli i tata jest z inną kobietą ( która mnie nie cierpi i
    u ojca w domu nie mbyłam z 10 lat) Tata przyjezdza do mnie. I teraz szczerze
    mówiąc nie chcialabym go z nią zapraszać, i psuć nią sobie humoru. Ale obawiam
    się, ze ta Pani moze się wprosić.. I co wtedy z podziękowanami? I czy wypada
    zapraszac razem rodziców ( cała czwórkę) ? Moi rodzice się nie gryzą ze sobą,
    ale wspólna kolacja to może za dużo, zwłaszcza z teściami. Na prawdę nie wiem
    jak z tego wybrnąć.. ktos moze ma podobnie??
  • muszka1979 12.04.06, 09:55
    to chyba wspólna kolacja to nie jest najlepszy pomysł w tej sytuacji. musisz
    wymyslic cos innego, bardziej neutralnego.
  • ezdunek 12.04.06, 13:21
    powiedz tacie,że "tamta pani" nie jest zaproszona.A może nawet nie będzie to
    konieczne,skoro twój tata zna wasze stosunki to pewnie nie będzie chciał jej
    ciągnąć na imprezę,równie dobrze ona,skoro cię nie lubi,nie będzie na to miała
    ochoty
    Trudne to nie jest,ani skomplikowane
  • dzastyna 12.04.06, 10:28
    Jestem w tej samej sytuacji moja Mama zmarla 6 lat temu, chciałabym żeby na
    naszym weselu bylo podziekowanie dla rodzicow, ale wolalabym uslyszec jakas
    wesola piosenke, moze macie jakies pomysły?
    Piosenka Sipińskiej jest sliczna, mi sie bardzo podoba ale wywoluje u mnie
    płacz ktory ciezko mi opanowac a ma własnym weselu nie koniecznie chce plakac.
    Nie zmienia to faktu ze uwazam ze podziekowanie dla rodzicow jest czyms milym i
    chcialabym to zrobic.
  • kaluha 12.04.06, 19:45
    ja mam to samo i bardzo dobrze Cię rozumiem. my coś zrobimy na pewno, ciepłe
    słowa dla rodziców i dla taty mojego też, mimo że od 6 lat siedzi sobie na
    chmurce i patrzy z góry. na pewno będzie słyszał, a wiem że dla mamy też jest
    ważne, żeby o nim pamiętać ZAWSZE. wiele osób uznaje to za szopki, a ja uważam,
    że podziękowania rodzicom się należą - to dla nich byliśmy celem w życiu i to
    im tak wiele zawdzięczamy. choć na samą myśl już teraz ściska mi gardło, jak to
    podziękowanie ostatecznie wypadnie. pozdrawiam.

    --
    SPRZEDAM SUKNIĘ ŚLUBNĄ
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39&w=39502297
  • klothilde 12.04.06, 10:27
    nie mogę się zgodzić z opinią, że podziękowanie rodzicom jest jakąś żenadą.
    owszem pytaniem otwartm pozostaje kwestia formy jaką owo podziękowanie
    przybierze. można np. poprosić orkiestrę (względnie dj'a) o zagranie ulubionej
    piosenki z lat młodości (elvis ect.), wzniesienie toastu, czy coś w tym
    rodzaju.

    staram się w takiej sytuacji postawić w roli danej osoby. ja będąc matką
    mówiłabym swoim dziciom, a po co, nie zawracajcie sobie głowy itd. ale napewno
    byłabym mile zaskoczona gdyby coś takiego miało miejsce. teatr, kolacja dla
    rodziców swoją drogą, ale czym innym jest podziękowanie publiczne. nie ma w tym
    pozerstwa, o ile takie życzenia są szczere i wyrażają prawdziwy szacunek.
    podziękować rodzicom w domu, po uroczystości nie jest trudno, natomaist wesele
    stanowi szczególną i niepowtarzalną okazję do podkreślenia roli rodziców.

    ja tak to widzę, ale oczywiście każdy powinien zadecydować sam i zrobić tak,
    aby było to jak najbardziej naturalne dla niego i jego stosunków z rodzicami.

    pzdr.
  • aniamaciej2 12.04.06, 10:40
    My na naszym weselu chcemy poświęcić chwilę na podziękowania rodzicom. Nie wiem
    czy my coś powiemy, czy orkiestra , ale wiemy jaką chcemy piosenkę. Żadnej
    Sipińskiej!! Będzię piosenka "Felicita" Albano i Romina Power, która dobrze sie
    nam wszystkim kojarzy. W końcy mówi o szczęściu...

    --
    MTLCK
  • klothilde 12.04.06, 10:43
    super, ja właśnie jestem w trakcie szukania, czegoś wesołego i
    raczej "starszego". ta piosenka świetnie pasuje, w sumie kto powiedział że w
    piosence ma być mowa bezpośrednio o rodzicach
  • szara82 12.04.06, 10:48
    Wg mnie, żenadą jest wymuszone podziękowanie, granie oklepanej piosenki i robienie tzw. szopki. Ale szczere życzenia, z fajnie dobraną piosenką - czemu nie?
    U mnie ze względu na niekompletność rodziców i inne skomplikowane układy podziękowanie będzie chyba tuż po błogosławieństwie, w gronie naprawdę najbliższych. Pewnie bez muzyki i wielkiego prezentu, ale już czuję, że mi łzy staną w oczach jak będę się z rodziną ściskać...

    --
    Plan - coś co później wygląda absolutnie inaczej

    a kiedy ślub?
  • ika8o 13.04.06, 14:15
    dobry pomysł po błogosławieństwie,
    nie będzie szopki, rodzicom nie będzie przykro
    (gdyby na coś takiego czekali podczas zabawy)
    no i ja popłaczę się tylko raz wink
  • nadia_mloda 14.04.06, 10:52
    Zgadzam sie,ze najczęściej podziękowania dla rodziców wygladaja jak taniec
    żałobny.Wszyscy płaczą a goscie nie wiedza jak sie zachować. Kompletnie nie
    pasuje to do charakteru wesela. A juz piosenka pani Sipińskiej - choc piekna -
    gwarantuje,ze wszyscy będa płakać jak bobry.A przeciez nie o to chodzi aby sie
    smucic tylko zeby sie radować w tym dniu
  • kbor 14.04.06, 11:49
    A co jezeli rodzice w organizacji imprezy nie uczestnicza?
    Za co im dziekowac?

    Jak?
  • daria.luczak1 14.04.06, 11:53
    jak to za co za wychowanie i trud jaki włożyli
    za to ze przykładowo odkładali ostatnie pieniadze na to zebysmy sie mogli
    angielskiego uczyc
    i pojsc na studia itd
    ja tam mam za co dziekowac
    Pomysle tylko nad sposobem
  • kbor 14.04.06, 12:02
    Chcialem tylko zauwazyc ze wychowywanie Cie i utrzymywanie (do 18 roku zycia)
    to ich obowiazek. Wiec jakie to wkladanie trudu? jakie wychowanie? skoro teraz
    wszystko wypominaja...

    Nie czuje bym byl im cokolwiek winien... i obawiam sie ze nie jestem
    osamotniony w swoim podejsciu.
    Na zyczliwosc trzeba sobie zasluzyc...
  • czambalamba 18.04.06, 21:24
    ja mam podobną sytuację z tymi podziękowaniami, ale inne podejście rodziców
    mojego przyszłego męża...a dokładniej "teściowej"
    my zdecydowaliśmy, że chyba jednak nie będziemy robić podziękowań na forum,z
    kilku powodów: moi rodzice nie są razem, ojciec nawet odmawia przyścia na ślub
    (taki uparty jest - że nie wspomnę że się obraził również na mnie ale to za
    jakieś inne bzdury - czym wywołuje u mnie tylko zniesmaczenie,bo ile można
    zachowywać się jak dzieci..) nie mam kogo mamie "podstawić" żeby mogła z kimś
    wyjść na środek i zatańczyć, czy też lepiej się poczuć w obliczu obojga
    rodziców mojego przyszłego. Sporna kwestia bo - domyślam się iż przyszłego mama
    poczuła się chyba trochę urażona dowiadując się, że na forum tego nie będzie-w
    przypadku ślubów obu córek miała i podejrzewam, że się tego spodziewa..
    Swoje zdanie mam,że nie potrzebuję publiczności, żeby wyrazić co czuję do mamy
    i jej serdecznie podziękować, poza tym wydaje mi się, że ona też strasznie się
    stresuje rolą gospodyni więc nie chciałabym jej narażać na jakieś widowiska...
    i ostatni powód to taki, że będąc na innych weselach zawsze wyć mi się chciało
    w takich momentach, bo wiedziałam dobrze,że sama nigdy tak nie będę
    miała..zasadne nie zasadne.. zobaczymy, podrzuciłyście tu mi dość ciekawy
    pomysł z podziękowaniami tuż po błogosławieństwie zaraz w domu - chyba mi
    przypadł do gustu smile
    u nas jeszcze moja przyszła teściowa wspominała, żebyśmy nie zapomnieli o
    podziękowaniach dla rodziców chrzestnych... i tu znowu mam zagwostkę - z mojej
    strony też nikogutko sad chrzestna z ojca strony tak samo na anty (no comment) a
    chrzestny od komunii nie utrzymuje ze mną kontaktu... i o co ten cały ambaras?
    a może ja źle myślę - może by mi zależało, gdybym miała pełną rodzinę? jestem w
    kropce i jak narazie to mi więcej snu z powiek spędza, jak to że wciąż nie mam
    butów i dodatków i jeszcze kilku innych rzeczy...
    pozdrawiam
    --
    http:// mój suwaczek
  • muszka1979 19.04.06, 10:14
    wiesz co, współczuję takiej teściowej, która nie bierze w ogóle pod uwagę
    Twojej sytuacji... Powinna zrozumieć, że dla Ceibie to trudne i że w Twoim
    przypadku takie podziękowania - dla rodziców i jeszcze dla chrzestnych - to
    pomyłka.
    powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.