Dodaj do ulubionych

poniżej 24 roku życia!!! :D

01.06.06, 14:42
Skoro jesteśmy tak bardzo krytykowane przez nasze "starsze" koleżanki
trzymajmy się razem i już smile jak tam wasze przygotowania, czy też to tak
bardzo przeżywacie?? Ja szczerze nie mogę się doczekać i już odliczam dni big_grin
od dziś pozostało jeszcze równe 99 dni i nadejdzie ta wielka sobota big_grin .
Piszcie o swoich przemyśleniach, radach, wpadkach itp. itd.

Pozdrawiam Młodziutkie smile Panny Młode (bez wyjątków)

-
mój suwaczek
Edytor zaawansowany
  • pipsia5 01.06.06, 14:55
    Miałaś bardzo fajny pomysł z tym wątkiem smile Jak już pisałam wcześniej jestem po
    ślubie 8 m-cy i jestem bardzo szczęśliwa. Też przeżywałam krytykę innych, że co
    my wyprawiamy, czy nie chcę się wyszaleć itp. Oni po prostu chyba są zazdrośni
    o nasze szczęście. Jeśli ktoś chce wziąć ślub w wieku 20 lat albo 30 to jest
    jego indywiduwalna sprawa. Życzę szczęścia i mam nadzieję, że ten dzień będzie
    dla Ciebie jednym z najpiękniejszym w życiu tak jak było u mnie smile
  • dzieszczynka 01.06.06, 14:58
    Hejsmile
    Mam 22 lata, ślub w lipcu, więc będę miała wtedy 23 lata. Szczerze mówiąc
    wszystkie powinnyśmy się cieszyć z tego dnia i nie stwarzać żadnych podziałów.
    Nie sądzę, że bardziej uprawnione do wstępowania w związek małżeński są kobiety
    tuż przed 30 r.ż. lub po. Każda z nas bez względu na wiek jest gotowa na ten
    krok, jeśli tak się czuje.
    PS Czasem widzę pewną sprzeczność w dziewczynach w moim wieku i starszych,
    które mówią- 'ja chce się wyszaleć, zrobić karierę' albo ‘wolę być singlem'.
    Kiedy przyjrzeć się ich życiu, to okazuje się, że mówią tak nie dlatego, że
    takie życie wybrały, tylko dlatego, że cierpią na chroniczną samotność, po
    prostu nie ma nikogo z kim chciałyby budować przyszłość. Oczywiście nie ma w
    tym nic złego, ale po co na siłę wmawiać w ludzi modę na bycie singlem. Żyj jak
    chcesz i pozwól żyć innym. Zresztą nie wydaje mi się, że coś tracę wychodząc za
    mąż- tak samo mogę robić karierę, dalej się kształcić, a bawię się najlepiej z
    moim facetem, a nie z kimś przypadkowym z klubu, z kim się parę razy spotkam, a
    później będę się leczyć po raz 1000 z rozczarowania. Pozdrawiam WSZYSTKIE!
    --
    Nasz ślub
  • martabg 01.06.06, 15:01
    Co prawda nigdy nie czułam się krytykowana z powodu wczesnego wyjścia za mąż,
    ale z chcęcią się tutaj wpiszę.
    Brałam ślub mając 22 lata (rocznikowo 23), ślub i wesele organizowaliśmy z
    mężem sami. Wspominam dzień ślubu bardzo miło. Wszystko poszło po naszej myśli,
    byliśmy spokojni, uśmiechnięci, nie było nerwówki. Wpadki były, ja na przykład
    tuż przed wejściem do kościoła bardzo mocno ubrudziłam sukienkę, ale to akurat
    nie był absolutnie powód do jakiś nerwówsmile
    I do tego wydarzenia trzeba podejść spokojnie, pamiętać, że nic złego stać się
    nie może a nawet jak orkiestra będzie fałszować a kuchnia poda nie te
    przystawki co trzeba, uśmiechać się i cieszyć tym jedynym, niepowtarzalnym
    dniem w życiusmile
    Powodzenia Młodasmile To już tylko 99 dnismile
    --
  • anusiaczek87 01.06.06, 15:08
    Ja tez sie lapie.. oswiadczyny tuz tuz a potem slub smile Zapraszam zareczone i
    nie zareczone kobietki na moje forum klub "nawiedzonych" smile
    Chyba to juz tu robilam pare razy, ale co mi tam smile
  • agnrek 01.06.06, 15:31
    Tak sobie tu weszłam z ciekawości, a jestem rocznik 1975.
    Dziewczyny, za kilka lat spotkamy się pewnie w przedszkolu naszych dzieci -
    jedne z nas będą miały 20 lat, a drugie 40, nie ? smile smile smile
  • dzieszczynka 01.06.06, 15:33
    smile), chwilowo myślę o magisterce i pracy, pozdrawiam!
    --
    Nasz ślub
  • agnrek 01.06.06, 15:33
    Oj, ja już kilka lat po magisterce i po podyplomowych smile
  • monaliska1985 01.06.06, 16:02
    witaj nikusia1986 i inne dziewczynki, ja mam 21 lat , w dniu ślubu bedę miała
    22, juz nie moge się doczekać, bardzo to przeżywam i chciałabym aby to było już
    jutro. razem czekamy na nasz wielki dzieńsmile
    --
    mój suwaczek
  • magda_z6 01.06.06, 16:16
    A ja mam 27. Powinnam założyć wątek "panny młode 24-30" ? wink
  • agnrek 01.06.06, 16:17
    Co "ojej" ? Kazda z nas ma inne plany na przyszłość, nie ma co się dziwić smile
  • magda_z6 01.06.06, 16:25
    Nie irytuj się, bo nic złego nie to miałam na myśli.
    Były już wpisy "emerytek" po 30-ce, teraz przed 24. A to "ojej" wynika z tego,
    że się nie łapię do żadnej grupy. A przecież nie ma powodu do robienia
    sztucznych podziałów.
  • agnrek 01.06.06, 16:26
    Źle mnie odczytałaś smile Raczej z przymrużeniem oka to napisałam.
  • magda_z6 01.06.06, 16:28
    Wybacz.
    To się więcej nie powtórzy wink
  • agnrek 01.06.06, 16:28
    Tym bardziej, że sama mam 30 lat i kilka miesięcy smile smile smile
  • magda_z6 01.06.06, 16:30
    Ja-jak już pisałam-27.
    O, a teraz to mam pomysł: założę wątek "Panny młode-koziorożce" wink
  • nie.migotka 01.06.06, 16:40
    Dżizys... wink

    --
    Jeśli milion ludzi wierzy w głupstwo, to jednak wciąż pozostaje ono
    głupstwem. /Anatole France
  • veevaa 01.06.06, 17:34
    O, zakladamy Front Wyzwolenia Mlodziutkich panien mlodych spod krytyki starszawych?
    Fajniewink Kur.. co komu do tego, ile mam lat i czy biore slub teraz czy za 10 lat???
    --
    przedslubny.blox.pl
  • miracle_girl 01.06.06, 18:40
    No to i ja się dopiszę big_grin Teraz mam niecałe 23 a w momencie ślubu będę mieć
    23,5 i wciąż się będę łapać do 'młodzików' big_grin Super big_grin Pozdrawiam serdecznie big_grin
    --
    Szalona dziewczyna staje sie szalona zona, potem szalona gospodynia, a na koncu
    stara wariatka big_grin
  • monaliska1985 01.06.06, 18:49
    każda może wchodzić na ten wątek byle nie krytykowała 20 latek i nie próbowała
    nam udowodnić że jesteśmy za młode i nieodpowiedzialne,
    --
    mój suwaczek
  • daria_nowak 06.06.06, 10:40
    A jak uważa inaczej to juz nie moze? Dziecko, to nie jest zamknięte forumwink
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • nikusia1986 01.06.06, 21:46
    moje kochane dziewczynki kiss jak się cieszę !!! widzę że jest nas dość sporo big_grin
    no i oczywiście zapraszam wszystkie Panny Młode niezależnie od wieku tongue_out
    poprostu to była kontra przeciw "emerytkom" hehehe które serdecznie
    pozdrawiam kiss Dziewczęta piszcie jak tam przygotowania i w ogóle smile moja
    sukienka jutro już zostanie sprowadzona smile z czego sie bardzo cieszę big_grin a jak
    tam wasze sprawy i sprawki?? Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieje że będziemy
    sobie tutaj dyskutować big_grin
    Jak to któraś z naszych emerytowanych koleżanek napisała SIUSIUMAJTKI a ja
    dodam od siebie GÓRĄ !!!!!!!!
    Pozdrowionka i buziaczki kiss

    -
    mój suwaczek
  • robilka 01.06.06, 22:24
    hey! Popieram ruch wyzwolenia mlodych panien mlodych wink Ja w dniu slubu bede
    miala jeszcze 20 lat... <jupi> a slub czerwiec 2007 smile POZDRAWIAM WAS
    DZIEWCZYNECZKI smile
  • monaliska1985 02.06.06, 08:55
    u mnie przygotowania narazie stoją, ruszymy cos dopiero na jesieni bo ślub w
    kwietniu, ale o wszystkim będę was informowała. Pozdrówki
    --
    mój suwaczek
  • martyna1985 02.06.06, 09:09
    My tez mamy slub w kwietniu, dokladnie 28.04. Mamy już zamówioną salę,
    kucharza, orkiestre i niedługo idziemy podpisać umowę z fotografemsmile Resztę też
    odkładamy na jesieńsmile Pozdrawiam
    --
    mój suwaczek

    **** "ludzie potrafią być czasami bardzo nietolerancyjni w stosunku do łez,
    których sami są przyczyną"******
  • nikusia1986 02.06.06, 13:10
    oj dziewczynki co tak słabiutko???? sama ze sobą mam korespondować tongue_out???? Ja w
    przyszłym tygodniu załatiam papierkowe sprawy uncertain nie wiedziałam że będzie tyle
    zachodu sad jak się dowiedziałam ceny !!! niektórych dokumentów to tylko
    przeżegnać się nogą sad( coś strasznego To chyba bedzie najokropniejsze z tego
    całego okresu smile na szczęście a tak w ogóle to widze że chyba ja pierwsza z nas
    wyjdę za mąż Pozdrawiam was cieplutko kiss
  • silvianna 02.06.06, 13:37
    Witam wszystkie przyszle panny mlode smileja w dniu slubu bede miec 22, a juz
    kilka dni po 23, zreszta jesli o mnie chodzi to jestem zdania ze, o slubie
    nie decyduje wiek tylko milosc i chec dwojga ludzi bycia ze soba na dobre i zle
    do konca swoich dni i wedlug mnie to jest piekne i madre bo czy nie latwiej isc
    przez zycie we dwoje? Odpowiedzcie sobie same. Ja jestem pewna swojego wyboru i
    nawet przez chwile nie przesla mi przez glowe mysl ze moge zalowac, bo jestem za
    mloda czy cos w tym stylu.W kazdym badz razie decyzja o slubie to sprawa
    indywidualna i tyle ile jest ludzi na tym swiecie to tyle samo opini kiedy
    powinno sie go brac.Pozdrawiam.
  • nikusia1986 02.06.06, 14:05
    oj zwracam honor smile jestem tak zaabsorbowana naszymi przygotowaniami do tego
    pięknego dnie że przeoczyłam kilka osóbek przede mną hehehe przeprasam kiss
  • daria_nowak 06.06.06, 10:44
    Niespodziewałaś się... No tak... Dziwne, mnie sie wydaje, ze dorosły człowiek
    powinien sobie z takich rzeczy zdawać sprawę... Ale cóż
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • nikusia1986 02.06.06, 14:03
    o i to mi się podoba nie wiek a uczcie które jest między dwojgiem ludzi smile jest
    ważne kiss
  • baska752 02.06.06, 15:22
    Hej. Ja jestem poślubie 9 miesięcy, miłam 22 lata jak wyszłam za mąż. Nie
    krytykujmy się czy to ważne ile lat ma kobieta jak wychodzi za mąż. Ważne jest
    uczucie a nie wiek.Pozdrwiam.
  • dzagaa20 02.06.06, 16:04
    hej! witam panny młode! ja jestem rocznik 85 i w sierpniu 2007 bedzie slub...
    czyli rocznikowo bede miala 22 lata. Teraz jeszcze mam20, choc rocznikowo 21 wink
    pozdrawiam i chetnie podyskutuje smile
    --
    Najlepsze Forum Przyszłych Kierowców
    www.forum.kursjazdy.pl
  • monaliska1985 02.06.06, 20:22
    witajcie dziewczynki, dziś byłam sobie w salonie oglądać co mają, i od razu
    pewna sukienka mi wpadła w oko, Pani powiedziała że na jesieni już muszę się
    zdecydować na jakis model, żeby z wszystkim zążyć. pozdrawiam cieplutko
    --
    mój suwaczek
  • marpessa 02.06.06, 20:42
    witam
    Ja również zostałam skrytykowana przez forumowiczki wchodzące w dojrzały wiek smile
    ehh,mam 23 lata i JESTEM SZCZĘŚLIWA że za 3 m-ce będę mężatką.
    a co do tych pomarszczonych i sfrustrowanych 30-tek : przemawia przez nie
    czysta zazdrość i desperacja,gdyż pewnie żaden rozsądny mężczyzna nie chce
    związać się z nimi na stałe,więc wolą mówic o karierze,spełnieniu zawodowym i o
    innych bzdetach.
    pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szczęścia smile
  • monaliska1985 02.06.06, 20:47
    szczerość smile, widać że nam zazdroszczą i próbuja się na nas wyreagować za swój
    wiek chyba
    --
    mój suwaczek
  • marpessa 02.06.06, 20:55

    Proponuję w trosce o zdrowie psychiczne sfrustrowanych 30-tek zapisanie się
    (owych 30 -tek) do Kółka Geriatrycznego...tylko to im pozostaje. no i
    ewentualnie wyjazdy do Ciechocinka.
  • daria_nowak 06.06.06, 10:49
    A co powiesz, na 25 latkę, z męzczyzną u bokusmile Ups? Nie wiesz?? Poprawiasz
    sobie nastrój razem z kolezankami, bo czujecie się "najmądrzejsze w całej wsi".
    Trochę pokory drogie Panie przed myśleniem i doświadczeniem. Nie mówię, ze
    wszytkie sluby w młodym wieku to błąd. Ale spora ch część tak. A czekanie chyba
    nie boli? Czasem trzeba nabrać innego spojrzenia. Zresztą mając 20 parę lat to
    co się bierze nie raz za dojrzałość, jest poprostu pewnym brakiem "obycia" i
    wiedzy. Ale to Wasze życie. Nikt Wam nie zabroni przeciez.
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • kosheen4 06.06.06, 11:09
    ...bo to jakiś nowy gatunek jest. lasie mają po 23-25 lat, a ich szczep w wieku
    30 zaczyna się zasuszać i cellulitować. zostaje im 5 w porywach do 7 lat zanim
    zbrzydną big_grin no to się spieszą złapać misia.

    --
    Pesymista widzi ciemny tunel. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista widzi
    światło pociągu. A maszynista widzi trzech debili na torach.
    (kaloryfer ośmiożeberkowy z zaworem kulkowym i śrubą numeryczną m-15)
  • monaliska1985 06.06.06, 13:02
    kosheen4 i daria piszecie to o sobie? to sie odczepcie nas? co was obchodzi
    nasze życie? swojego nie macie? to nasza sprawa czy weźniemy ślub w wieku 20
    kilku czy 30 a może i 40 lat ,jak wy wolicie. Co wy sie tak wszystkie burzycie
    na nas? A może was nikt niechciał i musiałyście z przymusu czekać do tej
    30stki?
    --
    mój suwaczek
  • daria_nowak 06.06.06, 17:02
    Taaak, cóż za celność ripostywink Jeszcze się dużo musisz nauczyć. To otwarte
    forum, mam prawo wyrażać swoje zdanie, Tobie sugeruję przeczytanie wszytkich
    postów. I mniej zacietrzewienia, na rzecz czytania ze zrozumieniem.
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • deborah2 11.06.06, 20:34
    jestescie starymi pannami i wyżywacie się na młodszych,których życie się
    układa smile pewnie Was frustruje fakt,ze młodsze mają ukochaną osobę przy swoim
    boku a Wy choć starsze jedyne co potraficie to krytykowac młodsze....
    zazdrościcie i tyle !
  • zakochalam_sie 12.06.06, 16:09
    Cześć Dziewczyny!
    Dlaczego mam wrażenie, że gdybym tutaj napisała, że chcę wziąć ślub, a mam 22
    lata (mój mężczyzna mniej), jesteśmy razem trzy i pół roku (minie jutro) i w tym
    czasie nie mieliśmy ANI JEDNEJ SPRZECZKI, obydwoje studiujemy, mieszkamy w
    mieście, mieszkamy razem, nie jestem w ciąży ani nie mamy dziecka, to i tak
    "starszyzna" doszłaby do wniosku, że jestem zakompleksiona, niedouczona i
    mieszkam w lepiance?
    P.S. Mężatką jeszcze nie jestem TYLKO dlatego, że nie jesteśmy w stanie się sami
    utrzymywać będąc na dziennych.
    Pozdrowionka dla wszystkich Młodziutkichsmile
  • arieska 13.06.06, 23:00
    monaliska1985 napisała:

    > szczerość smile, widać że nam zazdroszczą i próbuja się na nas wyreagować za swój
    > wiek chyba

    Jak to ludzie nie wiedza,ze czas plynie i im rowniez w koncu stuknie magiczna
    trzydziesta...I czego to niby 30tki maja Ci zazdroscic? Cieniutkich,
    nienawistnych komentarzy, dziecinnych wypowiedzi, braku argumentow skrywanych za
    zlosliwoscia? Jakos nie moge znalezc niczego godnego pozazdroszczenia. Masz zbyt
    wysokie,a do tego nieuzasadnione mniemanie o sobie i swojej dojrzalosci.
  • arieska 13.06.06, 22:55
    marpessa napisała:

    > witam
    > Ja również zostałam skrytykowana przez forumowiczki wchodzące w dojrzały wiek :
    > )
    > ehh,mam 23 lata i JESTEM SZCZĘŚLIWA że za 3 m-ce będę mężatką.
    > a co do tych pomarszczonych i sfrustrowanych 30-tek : przemawia przez nie
    > czysta zazdrość i desperacja,gdyż pewnie żaden rozsądny mężczyzna nie chce
    > związać się z nimi na stałe,więc wolą mówic o karierze,spełnieniu zawodowym i o
    >
    > innych bzdetach.

    Zdradze Ci szokujace odkrycie-Ty tez o ile Ci wczesniej cegla na ta pusta glowe
    nie spadnie bedziesz miala 30, 40, 50 lat i wiecej....Wtedy sie
    wypowiadaj,dobrze? Najwazniejsze to mowic o czyms,o czym sie ma pojecie. Ty nie
    mozesz wiedziec,co mysla i jak sie w swoim wieku czuja 30tki,bo nie doroslas do
    tego wieku. Za to 30tki mialy juz 23 lata (wiec z doswiadczenia wiedza,jak to
    bylo) i tylko z politowaniem moga patrzec jak sie pienisz i probujesz udowadniac
    dojrzalosc,a wychodzi Ci na odwrot.
  • eedytkaa 13.06.06, 23:20
    ale czy każda 20 stka jest taka sama??? ja znam kobiety ok 30 roku życia i są
    gorsze aniżeli inne 20 stki
  • arieska 14.06.06, 00:45
    eedytkaa napisała:

    > ale czy każda 20 stka jest taka sama??? ja znam kobiety ok 30 roku życia i są
    > gorsze aniżeli inne 20 stki

    Oczywiscie,ze nie jest,ale z wielu wypowiedzi saczy sie niesamowity jad
    niewspolmierny do tego, jak traktuja Was "starszaki". A prawda jest taka,ze
    wielu osobom tylko sie wydaje,ze sa dojrzale i pozjadaly wszystkie rozumy. A juz
    argumenty,ze stare babska z cellulitem,no litosci...Dziecinada przeciez. Juz
    dosc blisko mi do 30tki,ale cellulitu ani rozstepow nie posiadam. Wygladam
    widocznie na smarkule,bo czesto musze sie legitymowac kupujac alkohol-wiec nie
    mozna tez generalizowac,ze jak 30tka to pod noz i lifting i w ogole pora
    umierac. A 30-letnie "dzieci" rowniez znam i zgadzam sie,ze w przyrodzie wystepuja.
  • eedytkaa 14.06.06, 09:14
    alez ja wcale nic nie powiedziałam pierwsza złego tylko te starsze panie
    wtrąciły sie do rozmowy i czepaiją sie błędów ortograficznych to wybacz ale to
    nie ja zaczęłam tą kłótnie
  • adelheid2 03.06.06, 01:58
    Gratulacje za tak fajny watek!
    Ja i Mateusz mamy po 23 lata a slub w sierpniu,a czekamy na niego juz od 13
    miesiecy-jestesmy coraz bardziej podekscytowani-zostalo juz tak
    niewiele.Jestesmy z soba 4 lata,a mieszkamy razem od 2 latek-uwazam,ze jestesmy
    gotowi!Pewnie panny mlode przed 30 sa zazdrosne,ze nie spotkaly tego jedynego
    wczesniej,bo nie wierze,ze czekaly by tyle lat?
    --
    mój suwaczek
  • nikusia1986 03.06.06, 08:22
    witajcie moje drogie kiss jak miło was tu widzieć Przed sekundką skończyłam
    czytać co ciekawego piszczy u emerytek no i co dalej się nas czepiają uncertain to
    jest nie feirrrrrr (czy jakoś tak tongue_out) my do nich nic nie mamy niech se żyją
    swoim życiem a one w kółko i w kółko dalej ciągną ten wątek grrr aż normalnie
    zaczynają stawać się monotematyczne tongue_out nie sądzicie podobnie??? No ale wracając
    do nas kochane siusiomajtki (jak mi się podoba ten zwrot hehehe) chyba mogę się
    z wami zgodzić są upierdliwe i może .... hehehe ale mniejsza o to big_grin miałam iść
    wczoraj zobaczyć czy mi już sukienke sprowadzili ale miałam jakiś zdołowany
    dzień i w ogóle nic nie wychodziło i nie było tak jak powinno sad no ale mam
    nadzieje że już dzisiaj będzie lepiej smile pozdrawiam cieplutko i lece na
    śniadanko smile buuźiaczkii gorące kisskisskisskisskisskiss

    -
    dziś i na zawsze...
  • miracle_girl 03.06.06, 09:49
    Hej dziewczynki big_grin Szkoda czasu na czytanie, a tym bardziej zwracanie
    jakiejkolwiek uwagi na posty tych emetytek, które mają coś do nas. Mnie to
    zupełnie nie przeszkadza, a wręcz śmieszy big_grin Bo kto to może nas krytykować big_grin
    Przecież jakieś sflustrowane co ich nikt nie chciał a zasłaniają się pracą,
    studiami...
    A poza tym pozdrawiam wszystkie niekrytykujące staruszeczki big_grin Niech każda
    sobie wychodzi kiedy chce big_grin Bo wiek naprawdę nie ma znaczenia i te wątki nie
    powinny istnieć dla wzajemnego 'tutu rutu' jedne na drugie big_grin ale dla
    wspierania się osób w podobnym wieku i o podobnych problemach big_grin
    Pozdrawiam
    --
    Szalona dziewczyna staje sie szalona zona, potem szalona gospodynia, a na koncu
    stara wariatka big_grin
    NASZ ŚLUB
  • nikusia1986 03.06.06, 10:42
    hmy.. zgadzam się z wami wszystkimi niech one się martwią o siebie a my o
    siebie i już smile
    Pozdrawiam Młode Panny Młode hehehehe

    -
    dziś i na zawsze...
  • perelkaa5 05.06.06, 17:30
    No własnie! Ja tam sie martwie tylko o siebie wink Za rok ślub (będę miała 22
    latka) i jestem z tego dumna... pracuje studiuje i wcale sie tym nie zaslaniam,
    bo mam kochajacego mezczyzne który mnie chce i z wzajemnością wink
    Gdzies mam co te emerytki gadają wink

    Ja również pozdrawiam wszystkie Młode Panny Młode wink
  • nikusia1986 05.06.06, 20:33
    powrót młodych panien młodych big_grin bo jakoś ostatnio o nas tu było cicho hehehe
    jak tam przygotowania ??? ja jutro jade do kościoła po odpisy chrztu i
    bierzmowanaia ale załamali mnie ceną odpisu urodzenia sad( 80,50 zł !!!!!!!!!!!!
    mam taki wydany kilka dni po moim urodzeniu ale musi być NOWY (tak jakbym coś w
    nim zmieniła uncertain nierozumiem)w piątek MA przyjechać już moja sukieneczka big_grin (ma
    tydzień spóźnienia) zaproszenia to też porażka uncertain posiadamy mniejszą połowę uncertain
    ale tak ogólnie to jest goood big_grin

    Pozdrawiam Młode Panny Młode tongue_out

    -
    dziś i na zawsze...
  • agnrek 05.06.06, 20:40
    Dziewczyny,
    co Wy tu wypisujecie, jak pijane albo niespełna rozumu.
    30-latki z cellulitem do geriatryka?
    Najśmiejszniejsze jest to, że za kilka lat wam stuknie trzydziestka ( a moim
    zdanirem to najlepszy wiek dla kobiety - już nie gó..ara, a ciągle piękna i
    świadoma swojej urody kobieta), a wtedy jakaś małolata nazwie Was wapniakiem i
    ciekawe jak Wam te minki zrzedną i noski zadarte za wysoko opadną.
  • nikusia1986 05.06.06, 21:18
    sorki ale nie wszystkie tak myślą o starszych dziewczynach może pojawiło się 1
    czy 2 takie stwierdzenia i już ja się czuje dość dorosła żeby założyć rodzinę i
    nikt mi nie będzie pisał co mam robić rozumiem że jak się ma ok 30-stki to i
    większe ma się doświadczenie ale nie musimy wysłuchiwać od "emerytek" smile (jakim
    mianem same się określiły) że jakie to my głupie, nic nie wiemy o życiu,
    siusiumajtki chcą się bawić w domsorry, ale my się nie czepiamy może któraś
    nazwała że są one starymi pannami (choć co druga na wątku "emerytek" tak o
    sobie mówi) ale to jest troche nie fair, że one mogą a te młodsze nie ale to
    już inna sprawa.
    Pozdrawiam

    -
    dziś i na zawsze...
  • agnrek 05.06.06, 21:19
    Mądre i miłe dziewczyny jesteście, a niekóre posty to jakby sklepikarki z
    osiedlowego warzywniaka pisały. A fe, nieładnie smile
  • nikusia1986 05.06.06, 21:25
    może i tak smile ale nie wszystkie mnie troche tylko to zirytowało że udzielano
    nam rad w stylu "siusiumajta chce się bawić w dom" sad jak chce to moja sprawa i
    jak coś (w co wątpie w 100%) miałabym żałować że taką decyzję podjęłam (już w
    jakimś wątku to pisałam) to wrócę tu odszukam wątek na temat ile się ma lat i
    będe biła się w pierś i przyznam rację tym osobom które tak twierdziły
    Oczywiście to jet czysta hipoteza bo tak się nigdzy nie zdarzy bo zawsze
    będziemy się kochać ponad własne siły tongue_out
    Pozdrawiam kiss

    -
    dziś i na zawsze...
  • agnrek 05.06.06, 21:27
    Bez przesady, ja nigdy bym nie nazwała w ten sposób 22-latki, bo sama w tym
    wieku sobie mieszkanie kupiłam i je utrzymywałam. A mam kolezanki 32-latki,
    które nadal w akademiku mieszkają!
  • nikusia1986 05.06.06, 21:36
    no widzisz a my tak zostałyśmy potraktowane nie każda 20-stka ma niepokolei w
    gowie podałam przykład (choć teraz przyznam że troche nie na miejscu uncertain) mojej
    koleżanki która w wieku 17 lat wpadła ze swoim chłopakiem który miał wtedy 19
    lat obecnie są prawie 3 lata po ślubie mają śliczną córeczkę we względach
    finansowych im się układ jak nie w jednym małżeństwie z dobrym stażem i dobrą
    pracą (choć tylko on pracuje, ona kończy szkołę) chodziło mi tylko o to że
    jakoś wyszli na ludzi i nie mieszkają u rodziców na ich utrzymaniu w zamian za
    przykład otrzymałam tylko tyle że zaje**sty przykład podaje małolatów bawiących
    się w rodzinkę i że nie chce się w to wierzyć i mają nadzieje że nie ściemniam
    bo za różowo to wygląda No i tak się właśnie rozmawia z
    kochanymi "emerytkami" uncertain niestety

    Pozdrawiam kiss

    -
    dziś i na zawsze...
  • agnrek 05.06.06, 21:38
    Nigdy nikogo nie mam w zwyczaju atakować i napadać, tym bardziej w tak nic nie
    wnoszących dyskusjach. Ale trudo nie parsknąć smiechem, gdy 23-latka nazywa 30-
    latkę geriatryczką. Równie dobrze 17-latka może o niej powiedziec to samo, nie?
    Mnie takie wydumane epitety absolutnie nie urażają, ale bardzo brzydko świadczą
    o kulturze i inteligencji autora. Tyle.
  • pinkdot 06.06.06, 10:42
    Zgadzam się z Agnrek. Co prawda wątek rozpoczął się kulturalnie, nie zauważyłam
    by panny młode w okolicach "trzydziestki" wyrażały w nim swoje niepochlebne
    zdanie na temat panien młodych w okolicach "dwudziestki", natomiast w pewnym
    momencie te młodsze przekształciły dyskusję w nadzwyczaj niesmaczne obgadywanie
    i wyśmiewanie starszych koleżanek. Bardzo brzydko.
    --
    white light from the mouth of infinity
  • marpessa 05.06.06, 21:29
    ojejku, pani manager agencji reklamowej się odezwała .
    w przeciwieństwie do Ciebie ja w wieku 30 -lat nie będę sfrustrowana i nie będę
    łapała tego ,który się "nawinie i jest na jedno oko ślepy".
    na tym forum i w tym wątku będziemy używały takich słów jakie nam odpowiadają a
    jeśli one nie odpowiadają Twojej wypaczonej estetyce to zwyczajnie nie wchodź w
    ten wątek.
  • agnrek 05.06.06, 21:34
    Marpenssa,
    przestań, to wcale nie jest zabawne. Ani troszkę.Odpuść, nie ma o co się tak
    wściekać.
  • nikusia1986 05.06.06, 21:37
    dziewczyny spokojni smile nie denerwujcie się na siebie bo to nie ma sensu niech
    tamte se piszą o sobie my se piszmy o sobie i już nie zwracajmy uwagi na innych
    tylko patrzmy na siebie smile
  • perelkaa5 06.06.06, 10:59
    No dokładnie!! Tak jak napisałam wczesniej, ja sie tam nie czepiam i nie
    denerwuje tym co sobie troszke starsze Panny Młode wypisuję wink Ogólnie w życiu
    nie mam zwyczaju słuchac tego co inni myślą o mnie smile Idę za głosem serca, i
    przy okazji starm się spotykać na mojej drodze przyjaznych i sympatycznie
    nastawionych ludzi... Jak dotąd mi się to udawąło i kwestii ślubu będzie tak
    samo smile

    No więc jak tam dziecwzynki? Jak przygotowania do tego najważniejszego ndia w
    życiu? My dopiero wybieramy się do księdza w przyszłym tygodniu ustalić datę...
    Chcielibyśmy na sierpień 2007... 4-ty lub 11-sty sieprnia smile A jak u Was?

    ps. jak idziemy do księdza po termin to trzeba mu juz zapalcic teraz jakas kase
    czy narazie nie? Biorąc pod uwage że to za ponad rok ??? Ja jeszcze nic nie
    wiem big_grin help wink
    --
    mój suwaczek
  • daria_nowak 06.06.06, 17:06
    perelkaa5 napisała:

    > Ogólnie w życiu
    > nie mam zwyczaju słuchac tego co inni myślą o mnie smile
    Pozwolisz, ze zapytam: w ogóle? nie słuchasz co na Twój temat mają do
    powiedzenia inni? Ja rozumiem, ze każdy decyduje o sobie i tu nie nawiązuję do
    tej kwestii, ale chyba czasem warto posłuchać, nawet jeśli samodzielnie o czymś
    się decyduje.

    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • perelkaa5 07.06.06, 08:23
    daria_nowak napisała:
    > Pozwolisz, ze zapytam: w ogóle? nie słuchasz co na Twój temat mają do
    > powiedzenia inni?

    Witam Cie Dario! Przepraszam, żle się wyraziłam... Oczywiście słucham tego co
    inni maja ciekawego do powiedzenia o mnie... Bardzo lubię konstruktywną krytykę
    i cenne rady poparte rozsądnymi argumentami... aaaale głupie kąśliwe komentarze
    troszke starszych Panien Młodych wogóle do mnie nie trafiają. Przeczytałam,
    przyjełam do wiadomosci, ale i tak zrobie swoje smile
    pzdr

    ps. polecam do przeczytania wszystkie watki tych wlasnie kobiet, ktore badz co
    badz same siebie okreslily mianem "emerytek" smile


    --
    mój suwaczek
  • daria_nowak 07.06.06, 14:27
    Podrzuć mi może linka, jeśli moge prosić, bo jakoś tam trafić nie mogę, mimo,
    ze szukałam, albo cos mi umknęło. Ciekawa jestem.
    Ja też jestem przeciwniczką "spieszenia się", ale kazdy ma prawo stanowić o
    sobie i brać odpowiedzialność za swoje czynysmile więc jedno co moge to w miarę ;-
    ) kulturalnie wyrazić zdanie i napisać z czego ono wynikasmile Mam nadzieję, ze
    tym nie urażę nikogo
    Pozdrawiamsmile

    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • perelkaa5 07.06.06, 17:11
    JUZ SIE ZABIERAM ZA SZUKANIE, BO NA PEWNO Są TAKIE WATKI smile sama czytałam... jak
    znajde to wrzuce.
    Oczywiscie wszystkie cenne rady sa wrecz pozadane, ale zgodzisz sie, że nie
    mozna nikomu narzucic swojego toku myslenia, bo doklandie tak ja powiedzialas
    kazdy ma prawo stanowic o sobie (swoja droga bardzo ladne sformułowanie), ale w
    tym stanowieniu moze (ale nie musi!!!) brac pod uwage wlasnie te ww cenne rady
    innych (czasami starszych) osób smile
    pzdr smile
    --
    mój suwaczek
  • daria_nowak 07.06.06, 23:13
    No jasne. Dlatego uważam, ze trzeba wysłuchać, pomyśleć i... zrobic po
    swojemu smile
    Dzięki, ciekawa jestem tych wątkówsmile
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • daria_nowak 07.06.06, 23:18
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=42716800&a=43151478 tu się
    sama wymądrzałamsmile Wiesz, tak się zastanowiłam i wiem juz chyba skąd te
    niektóre słowa i reakcje. W każdej "abstrakcyjnej" dyskusji trzeba uogólniać. A
    osoba z którą się dyskutuje bierze to do siebie. I stąd pewne nieporozumienia:-
    ) Głupio by pisać "wychodzenie za maż w młodym wieku jest kwestia dyskusyjną,
    albowiem młodzi ludzie mają niskie zarobki, są nieodpowiedzialni i costam
    cośtam, aczkolwiek Pani X i an y są wyjatkami"wink
    To chyba pzrez te uogolnienia
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Kółko graniaste
  • perelkaa5 08.06.06, 08:38
    No widzisz sama znalazlas wateczek smile ale jest jeszcze kilka.. nie mialam czasu
    wczoraj posuzkac smile dzis to zrobie.

    Masz racje głupio byłoby pisac i masz racje tez w związku z tym skad biorą się
    te nieporozumienia... Po prostu kazda mówi niby uogólnienie, ale nie dokonca bo
    oparte na swoich obserwacjach i sytuacjach zyciowych, które badz co badz sa
    subiektywne, bo nie obejmuja wszystkich mozliwych sytuacji, a z drugiej strony
    osoba czytająca rzeczywiscie bierze to do siebie, przeklada na oswoje obserwacje
    i doświadczenia. Pomijajac te wszystkie obelgi i obrazy, to przeciez na tym
    polega dyskusja, prawda?

    po prostu sa ludzie i sa ludzie, mniej i wiecej wybuchowi i tyle smile

    ps. pozniej podrzuce linki

    pzdr
    --
    mój suwaczek
  • nikusia1986 06.06.06, 17:27
    witaj kochana kiss ja ci napisze tylko tyle ze u mnie w mieście date ustala się 3
    m-ce przed ślubem (my idziemy w piątek big_grin) bo tyle są dokumenty z USC ważne U
    nas nie można było sobie "zamówić" daty ślubu z wyprzedzeniem ale nie wiem jak
    jest u Ciebie smile a tak poza tym to już prawie wszystko mamy smile jeszcze trzeba
    rozesłać reszte zaproszeń, zamówić obrączki, zrobić poprawki w strojach smile no i
    takie mało istotne rzeczy big_grin
    Już nie mogę się doczekać tylko jakoś tak ostatnio nie jest za fajnie sad
    zamiast się cieszyć to my ciągle mamy jakieś problemy "ze sobą" no ale niestety
    widocznie tak ma być sad
    żyje tylko nadzieją że to jest przejściowe smile

    Pzdrawiam Was gorąco

    Ps.
    Nie zwracajcie uwagi na niemiłe posty w stosunku co do nas smile

    -
    dziś i na zawsze...
  • monaliska1985 06.06.06, 19:57
    racja nikusia, my jestesmy sobie przyjazne a reszta przemądrzałych panienek dla
    nas nie istnieje. ale ci zazdroszczę , ja jeszcze muszę poczekać trochę do
    ślubu, ale już patrzyłam za sukienką, niektóre naprawdę były extra. a bierzecie
    tylko kościelny ? czy cywilny także?
    --
    mój suwaczek
  • nikusia1986 06.06.06, 22:05
    witaj monalisko kiss my bierzemy konkordatowy blee tyle załatwiania że ho ho uncertain
    ale już tylko została mi do odebrania metryka urodzenia, w piątek do USC po
    zaświadczenie że możemy zawżeć taki ślub i o 16:00 zaczynamy pisać protokół
    przedślubny smile napiszę Ci tylko tyle że nawet nie zauważysz jak to szybciutko
    zleci big_grin ja jak sobie pomyśle to wydaje mi się że pare dni temu był sierpień
    2005 i nasze poszukiwania sali smile ach kiedy to było hehehe a tu już tylko
    3 m-ce i 4 dni Z moją sukienką to było tak hehe ja już sobie we wrześniu
    tamtego roku wybrałam model (z salonu sarah) była piękna, wyglądałam jak
    księżniczka, byłam zdecydowana już wtedy żeby ją zamówić (nawet mi rabat za tak
    szybką decyzje proponowali smile) ale moja kochana mamusie powiedziala zebym sie
    jeszcze wstrzymała (należe do osób które jak sobie coś upatrzą to muszą to mieć
    i już hehehe ale na całe szczęście odwiodła mnie od tego pomysłu), następnie
    udałam się do salonu Karina (i zostałam nie miło potraktowana jak z resztą
    wiele dziewcząt) ale nic mi tam w oko nie wpadło N apoczątku stycznia odkryłam
    niedaleko mojego osiedla sklep z sukniami ślubnymi i wieczorowymi Zakochałam
    się (jak to zawsze ja hehe) w białej z zielonymi dodatkami big_grin cudo No ale jak
    poszłam ją zamawiać przymierzyłam jeszcze 2 inne i w rezultacie będe miała
    suknię koloru wanilii z zielonymi dodatkami Jest słodka smile szkoda że nie mam do
    niej linku sad ale jak pójde w sobote do salonu to poprosze o stronę to ją wam
    dziewczynki pokażę smile
    Ale się rozpisałam smile jakoś ZNOWU na deszcz się zbiera brrr już mam dość!!! Mam
    tylko nadzieję że we wrześniu będzie cudownie
    Pozdrawiam kiss

    -
    dziś i na zawsze...
  • perelkaa5 07.06.06, 08:29
    nikusia1986 napisała:
    > witaj kochana kiss ja ci napisze tylko tyle ze u mnie w mieście date ustala się 3
    >
    > m-ce przed ślubem (my idziemy w piątek big_grin)

    No to super... umnie w miescie niestety date w kościele trzeaba zaklepac sobie
    co najmniej ro wczesniej bo tak duzo jest chetnych par. Teraz zakelpiemy sobie
    (w przyszlym tygodniu) date w kosciele i pozniej reszte zaczniemy zalatwiac za
    jakies pol roku albo i wecej. Z reszta rzeczynie ma sie co spieszyc bo to
    spokojnie mozna na kilka miesiecy przed ale z ta data wlasnie u nas jest kijowo
    uncertain Narazie wiec przejmuje sie tym zeby jeszcze taka byla dostepna heheh A
    pozniej bedziemy sie bawic z tymi wszystkimi papierkowymi formalnosciami wink
    Dobrze ze mam znajoma urzedniczke w USC (moze pomoze hehe)

    A problemami sie nie przejmuj.. To normalne (tak slyszlaam). Nigdy nie jest tak
    do konca jak miało byc smile Przejdzie to wszystko, zaliczycie najpiekniejszy dzien
    w zyciu a pozniej nic tylko sie rozkoszowac urokami malzenstwa smile

    Ach ja tez sie doczekac nie moge smile

    pozdrawiam Cie nikusia smile
    --
    mój suwaczek
  • nikusia1986 07.06.06, 08:43
    u mnie to problem z jakimś dobrym zespołem czy kamerzystą (tylko kamerzysta
    jest ten którego chciałam uncertain) lokali to jest od zatrzęsienia w moim mieście
    więc z tym też nie było problemu ale na szczęście znaleźliśmy lokal za 120 zł
    od osoby + 20 zł poprawiny my musimy tylko alkohol dostarczyć big_grin z czego jestem
    bardzo zadowolona bo nie musze się martwić o ciasta owoce napoje i tort big_grin

    Pozdrawiam cieplutko
  • arieska 13.06.06, 23:09
    marpessa napisała:

    > ojejku, pani manager agencji reklamowej się odezwała .
    > w przeciwieństwie do Ciebie ja w wieku 30 -lat nie będę sfrustrowana i nie będę
    > łapała tego ,który się "nawinie i jest na jedno oko ślepy".
    >
    I wychodzi szydlo z worka. Dla podniesienia wlasnej wartosci potrzebny jest Ci
    maz i to szybciutko,bo ok. 30 tki nie mialabys szans. Jesli tak z Toba krucho to
    moze i dobrze,ze tak szybko wleczesz kogos przed oltarz,bo byloby dla Ciebie za
    pozno za kilka lat. Ale mozesz mowic tylko za siebie. Sa ludzie,ktorzy wszystko
    robia w swoim czasie,a nie na wyscigi i na tym raczej dojrzalosc polega.
    Atrakcyjna, inteligentna 30tka zawsze wygra z pyskujaca smarkula. Podrosniesz to
    zrozumiesz.
  • senika 13.06.06, 23:29
    ewik_75... jak dla mnie masz bardzo irytujący sposob patrzenia na innych...Ja
    do Ciebie nic nie mam, wiec nie rozumiem tego ataku na moja osobe...Piszesz tak
    jakbys chciała nam zaprezentowac cala swoja zyciowa madrosc...Ale my Twoich rad
    nie potrzebujemy. Fakt masz 31 lat, 11 wiecej niz ja(straszna roznica, mam
    nadzieje ze tak szybko sie nie zestarzeje). Widac ze jestes zgorzkniła. Może to
    wynik tych wszystkich samotnie spedzonych lat...? Jestes dla mnie jak stara
    ciocia dlatego wiecej na Twoje posty nie zamierzam odpisywac i nie bede zwracac
    uwagi na to co piszesz. Po co sie niepotrzebnie denerwowac..?
    Ale fakt, Nikusiu, masz racje, tu pogadac nie mozna...Zawsze te starsze panie
    swoimi "dobrymi radami" beda nam zatruwac zycie. A podobno mamy demokracje,
    wolnosc slowa... Ehh szkoda moich slow...
    Powiem tak, chce wyjsc za maz i zyc zgodnie z moimi zasadami, a nie
    pomieszkiwac do 30tki, z kazdym facetem który wyda mi sie interesujacy i jest
    potencjalnym kandydatem na meza... Tak jak to bywa w opisywanych przez was
    przypadkach.. Pomieszkac, sprwadzic sie i rozejsc...A mnie takie rozwiazanie
    nie interesuje.
    --
    mój suwaczek
  • ewik_75 14.06.06, 00:09
    senika napisała:

    > ewik_75... jak dla mnie masz bardzo irytujący sposob patrzenia na innych...Ja
    > do Ciebie nic nie mam, wiec nie rozumiem tego ataku na moja osobe...


    jakiego ataku ?? Co konkretnie masz na myśli?


    >Ale my Twoich rad nie potrzebujemy.

    wink Po pierwsze - nie udzielam rad, tylko dyskutuje i wyjawiam swoje zdanie.
    Jesli Ci ono nie odpowiada - nie musisz sie z nim zgadzać, nie musisz odpisywać,
    czytać... Ja Cie do niczego nie naklaniam, a juz na pewno nie do tego, zebyś
    moje "rady" przyjmowała. Jesteś wolnym człowiekiem!


    Fakt masz 31 lat, 11 wiecej niz ja(straszna roznica, mam
    > nadzieje ze tak szybko sie nie zestarzeje).


    wink "Zestarzejesz" się dokładnie w tym samym tempie wink


    > wynik tych wszystkich samotnie spedzonych lat...?

    to znaczy ktorych? Tych pierwszych osiemnastu ? wink No, być może... wink

    Jestes dla mnie jak stara
    > ciocia dlatego wiecej na Twoje posty nie zamierzam odpisywac

    No to się nie dziw, ze Ty dla mnie jesteś jak lekko podrosniety podlotek z
    pretensjami do dorosłości...


    > Ale fakt, Nikusiu, masz racje, tu pogadac nie mozna...Zawsze te starsze panie
    > swoimi "dobrymi radami" beda nam zatruwac zycie. A podobno mamy demokracje,
    > wolnosc slowa...

    Ależ oczywiscie, że mamy! I dlatego zarówno Ty jak i ja możemy wygłaszać swoje
    zdanie - to jest właśnie wolność słowa. Widzisz - najbardziej podstawowych pojęć
    uzywasz w nieodpowiednim kontekscie... Do szkoły, nie do ołtarza!


    > Powiem tak, chce wyjsc za maz i zyc zgodnie z moimi zasadami, a nie
    > pomieszkiwac do 30tki, z kazdym facetem który wyda mi sie interesujacy i jest
    > potencjalnym kandydatem na meza...


    I nawet nie wiesz, ile tracisz wink Szansa na to, że żyjąc bez ślubu przez
    najbliższe 11 lat byłabyś nadal z mężczyzną, za którego niedługo wyjdziesz za
    mąż jest naprawde niewielka. A tak - bierzesz pierwszego (ew. drugiego), w
    którym się zakochałaś - albo raczej "zauroczyłaś" - to bardziej prawdopodobne, i
    z którym nawet nie mieszkałaś, bo Ci na to Twoje idealistyczne zasady nie
    pozwalały i wychodzisz za mąż. No bo po co wybierać spośród interesujących -
    trzeba brać, co się nawinie wink Potem może być różnie, to po co ryzykować ? wink))


    Tak jak to bywa w opisywanych przez was
    > przypadkach.. Pomieszkac, sprwadzic sie i rozejsc...A mnie takie rozwiazanie
    > nie interesuje.

    Boś głupia.
  • arieska 14.06.06, 00:55
    senika napisała:

    > Fakt masz 31 lat, 11 wiecej niz ja(straszna roznica, mam
    > nadzieje ze tak szybko sie nie zestarzeje).

    Haha,a to tempo starzenia mozna sobie ustawiac? Jeszzce troche i Ciebie beda od
    starych ciotek wyzywac. Takie zycie.

    > Widac ze jestes zgorzkniła. Może to
    > wynik tych wszystkich samotnie spedzonych lat...?

    Jesli kobieta nie jest zamezna to jest rownoznaczne z tym,ze jest samotna?
    Ciekawa teoria,doprawdy. Zapewniam Cie,ze moze byc w zwiazku o wiele dluzszym
    niz Twoj. Nie kazdemu gonitwa do slubu jest do szczescia potrzebna.
  • studentk 06.06.06, 22:16
    Ale jesteście agresywne, a może warto posłuchać doświadczenia???
    Wybieracie partnera na 60 lat (kobieta w Polasce żyje średnio ponad 80 lat) i
    chyba warto się zastanowić. W Belgii średni 73 % małżeństw się rozpada i to
    też daje do myślenia.
    Może trafiłyście za piewszym razem... a może nie.....
  • nikusia1986 06.06.06, 22:33
    może tak a może nie To ja się przekonam !!! a jeśli mnie ktoś nie zna (ani
    mojego P) to niech mi nie udziela rad Owszem zgadzam się z tym że i może mają
    większe doświadczenie ale to jest indywidualna sprawa każdej z nas i nikomu co
    do tego co robi z własnym życiem !!! nich każdy sobie żyje tak jak chce Napisze
    tylko tyle mogę poczytać dobrych rad od starszych koleżanek ale mojej decyzji
    on eNAPEWNO nie zmienią !!!

    -
    dziś i na zawsze...
  • martabg 07.06.06, 10:36
    Nikusia... Ale TY agresywna jesteś... Ktoś pisze do Ciebie post o neutralnej
    treści, a Twoje odpowiedzi są bardzo krzykliwe. Wychodzi na to, ze nie można
    nic napisać, bo zaraz się uniesiesz.
    No ale oczywiście Ty zaraz odpiszesz, że nikogo słuchać nie będziesz i basta.
    Dobrze, oczywiście, twoja sprawa.

    Ja należę także do grona tych poniżej 24. Ale rady i uwagi koleżanek starszych
    dawały mi trochę do myślenia.
    Bo prawda jest taka, że życia nie znamy, nie miałyśmy szansy poznać, jak to
    wszystko wygląda. Bierzemy ślub najczęściej z pierwszym partnerem, z którym
    przeżyłyśmy razem kilka lat. Wcześniej były jakies miłostki, ale nawet się z
    chłopakiem nie mieszkało razem, bo za wczesnie to było.
    Wchodzimy w nowe życie bez bagażu doświadczeń, a to może niejedną miłość
    zniszczyć.
    Bo po pewnym czasie różowo juz nie jest, a my wcześniej nie miałyśmy
    szansy "potrenować" wychodzenia z takich sytuacji.

    Wszystko ma swoje plusy i minusy. Cieszę się, ze wyszłam młodo za mąż.
    Zrealizowałam swój plan, dla jedych może i bezsensowny i w obecnych czasach
    staroświecki, ale mój.
    Całkowicie rozumiem jednak inne osoby, dla których droga do ołtarza jest na
    dalszym planie. Bycie singlem pozwala na większą swobodę. Jedni jej potrzebują
    bardziej, inni mogą się obejść.
    Jedni potrzebują zdobić więcej doświadczeń, inni gotowi są wyjsć za pierwszego
    księcia z bajki, choć może i gdzieś czeka drugi książe z bajki, i trzeci...

    Jestem rok po ślubie. Moje życie zmieniło się diametralnie. I zdaję sobie
    sprawę z tego, że dla wielu młodych dziewczyn taka zmiana jednak nie wyjdzie na
    dobre.

    Nie rozumiem jednak ataków zarówno tych skierowanych do nas, jak i tych
    wychodzących od nas. Rzeczywiście to nasze życie, my ponosimy konsekwencje
    naszych wyborów i szczerze mówiąc wara innym od nas. Ale to samo tyczy się
    kobiet wychodzących za mąż w wieku 25 lat, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32...itd.

    Te całe dyskusje, te ubliżania i ataki, to jest przecież nie na miejscu. Aż
    głupio mi czasem czytać ten wątek, bo zmienił się on w dziwną bitwę
    personalną...

  • nikusia1986 07.06.06, 14:19
    nie jestem agresywna tylko nie lubie takie podejścia do sprawy i już Jeśli mnie
    ktos nie zna to niech mi nie pize że nie powinnam Owszem rozumim że i może mają
    większe doświadczenie ale to jest moja indywidualna sprawa i już Nie rozumimem
    jak ktoś może dawać rady osobie której nawet nie zna ?? Ja jestem dużo
    dojrzalsza niż powinno to być w tym wieku
  • ewik_75 07.06.06, 10:45
    Dziewczyny,

    Dajcie już spokoj.
    Dla wielu dziewczyn wyjscie za maz - zwlaszcza wczesnie - to ogromny awans
    zyciowy ! Najwiekszy mozliwy sukces !!!
    Oto ktos mnie chce, jak się nadarza okazja, to trzeba lapac, pozniej kolejnej
    może nie być !!! A co rodzina powie, jak do 25 za maz nie wyjde!!! Zem stara
    panna! A tego bym chyba nie przezyla wink)))

    No i niech maja takie podejscie, w koncu to duzo latwiej, niż najpierw cos
    osiagnac, uniezaleznic się finansowo i lokalowo i dopiero potem myslec o
    zamazpojsciu. A tak - rodzice wesele urzadza, zamieszka sie u tesciow katem,
    albo cos wynajmnie, i jakos to bedzie. W koncu "nie my pierwsi i nie ostatni"
    a "najwazniejsze to miec chlopa" EEeeeech...

    Jest to dosc powszechne , wbrew pozorom nie tylko na wsiach i w malych
    miasteczkach.

    Ja na przykład naleze do tych, co najpierw się uniezaleznily, w miedzyczasie
    wybrzydzaly, przebieraly, az znalazlam TEGO. I teraz mogę być pewna, ze mimo -
    albo raczej dzieki - mojemu "geriatrycznemu" wiekowi przezyjemy razem
    kilkadziesiat szczęśliwych lat.
    Czego i Wam zycze.
  • nikusia1986 07.06.06, 14:21
    napisze tak smile mamy gdzie mieszkać mój P pracuje jesteśmy samodzielni we
    wszystkim Jedyne co moi rodzice mi dają to pieniądze na wesele a już po muszę
    liczyć sama na siebie smile
  • ewik_75 08.06.06, 21:09
    "jedynie" ??
    Dowcipnaś wink))
  • nikusia1986 08.06.06, 22:44
    jeśli ktoś jest na stażu i zarabia troche ponad 400 zł to zauważ moja droga że
    nie jest w stanie sam sobie wesela wyprawić U mnie zawsze tak było 2 mojego
    rodzeństwa ma już swoje rodziny i choć byli samodzielni to moi rodzice im
    wyprawili wesele no ale widze że to jakaś nowość uncertain no ale trudno smile
  • ewik_75 09.06.06, 09:28
    jesli ktos jest na stazu i zarabia 400 zlotych miesiecznie,
    to nie jest gotowy, zeby zakladac nowa rodzine i ja utrzymywac.
    A argument "bo moje rodzenstwo tez mialo wesele fundowane przez rodzicow"
    uwazam za zwykle wygodnictwo.

  • nikusia1986 09.06.06, 09:37
    nie to nie jest wygodnictwo tylko tak już jest w mojej rodzinie (u wszystkich)
    że rodzice robią dzieciom wesele i już a o moje finanse nie masz się co martwić
    bo nie jedna 30-stka nie będzie mieć tak jak ja smile
  • ewik_75 09.06.06, 09:43
    nikusia1986 napisała:

    a o moje finanse nie masz się co martwić
    >
    > bo nie jedna 30-stka nie będzie mieć tak jak ja smile


    Nooo, skoro przy 400 PLN/miesiąc będziesz miec tak dobrze, to mniemam, że przy
    pomocy rodziców i teściów...
    I to się, wg Ciebie, dojrzałość i dorosłość nazywa?
    No, cóż....
    Można i tak wink

  • nikusia1986 09.06.06, 09:46
    nie bój się o mnie tylko martw się o siebie smile i nie będą mi pomagać ani jedni
    ani drudzy smile weś pod uwagę że nie każda sfrustrowana dziewczynka jest na
    garnuszku któregoś z rodziców nie wiesz jak to u mnie wygląda to nie oceniaj i
    już poroblem masz jakiś z pojmowaniem niektórych rzeczy czy co bo mi się wydaje
    że raczej tak Już przebolałam obelgi w stylu "siusiumajtki chcą się bawić w
    dom" a Twoje głupie teksty też smile
  • ewik_75 09.06.06, 09:59
    nikusia1986 napisała:

    > nie bój się o mnie tylko martw się o siebie smile


    Nikusia...
    Nie boje sie o Ciebie, wierz mi.
    A o siebie troszcze sie od kilku lat i nie zamierzma przestac wink

    i nie będą mi pomagać ani jedni
    > ani drudzy smile weś pod uwagę że nie każda sfrustrowana dziewczynka jest na
    > garnuszku któregoś z rodziców nie wiesz jak to u mnie wygląda to nie oceniaj

    To moze napisz, jak wyglada, bo prawde mowiac bardzo mnie zaintrygowalas.
    Zaraiasz 400 pln/miesiac i sugerujesz, ze bedziesz wyc w dobrobycie bez pomocy
    rodzicow - i jak sadze - tesciow (chociaz moze sie myle?).
    Taka wiedza moglaby pomoc wielu sfrustrowanym ludizom w naszym kraju!


    i
    > już poroblem masz jakiś z pojmowaniem niektórych rzeczy czy co bo mi się
    wydaje
    >
    > że raczej tak

    Ech, wlasnie nie mam problemu.

    Aczkolwiek masz racje, ze trudno pojac kwestie, ktora nie zostala wyjasniona.
    Jezeli wyjasnisz te kwestie powyzej, to na pewno pojme wink

    Już przebolałam obelgi w stylu "siusiumajtki chcą się bawić w
    > dom" a Twoje głupie teksty też smile


    Jakie obelgi? To nie sa obelgi i nie bierz tego tak do siebie..
    Odrobine dystansu, dziewczyno...
    A ktore moje teksty konkretnie wydaja Ci sie glupie i dlaczego?
  • nikusia1986 09.06.06, 12:46
    ja zarabiam 400 i troche ale moje kochanie zarabia ponad 2000 zł i uwież mi że
    w moim mieście to wystarczyżeby przeżyć smile
  • ewik_75 09.06.06, 13:07
    Nikusia,

    Dobrze… Jesli wam to wystarcza - to zyjcie zdrowo i cieszcie się swoim
    szczesciem.
  • ewik_75 09.06.06, 13:08
    nikusia1986 napisała:

    > ja zarabiam 400 i troche ale moje kochanie zarabia ponad 2000 zł i uwież mi
    że
    > w moim mieście to wystarczyżeby przeżyć smile

    Tylko błagam Cię… "UWIERZ" przez "rz" i "WYSTARCZY ŻEBY" oddzielnie..
    Naprawde nie wypada, żeby młoda mężatka (już lada moment) takie byki robiła...
  • nikusia1986 09.06.06, 13:14
    a Ty nie robisz błędów??? poczytaj sobie inne moje ypowiedzi i może w
    nielicznych znajdziesz błędysmile a że spacja mi się nie wcisnęła to nie moja wina
    tak już jest że nie wszyscy są idealni!!!
  • ewik_75 09.06.06, 13:26
    nikusia1986 napisała:

    > a Ty nie robisz błędów???


    Ortograficznych nie.


    poczytaj sobie inne moje ypowiedzi i może w
    > nielicznych znajdziesz błędysmile


    No, tak sie sklada, ze w bardzo wielu zrobiłaś błędy.

    a że spacja mi się nie wcisnęła to nie moja wina


    A czyja??? Spacji? wink)

    >
    > tak już jest że nie wszyscy są idealni!!!


    No pewnie ze nie wink
    Ze znajomością ortografii też byś nie była idelana,
    Ale czy to znaczy, że nie warto jej znać i stosować?
  • nikusia1986 09.06.06, 13:30
    znam i stosuje smile i to nawet nieźle a że są jakieś literówki czy przez czystą
    nieuwagę zrobie mały błąd no to nie rozumiem uncertain moja sprawa i już smile tak wyszło
    i trudno bo nie dałam spacji czy coś o bosheee nierozumiem niektórych ludzi uncertain
  • ewik_75 09.06.06, 13:32
    nikusia1986 napisała:

    > znam i stosuje smile

    Naprawdę się cieszę wink

    > i to nawet nieźle

    A to już pozostaw ocenie innych.
    Nie można być sędzią we własnej sprawie...


  • nikusia1986 09.06.06, 12:47
    Nooo, skoro przy 400 PLN/miesiąc będziesz miec tak dobrze, to mniemam, że przy
    pomocy rodziców i teściów...
    I to się, wg Ciebie, dojrzałość i dorosłość nazywa?
    No, cóż....

    konkretnie mnie to wkurzyło smile
  • ewik_75 09.06.06, 13:09
    nikusia1986 napisała:

    > Nooo, skoro przy 400 PLN/miesiąc będziesz miec tak dobrze, to mniemam, że
    przy
    > pomocy rodziców i teściów...
    > I to się, wg Ciebie, dojrzałość i dorosłość nazywa?
    > No, cóż....
    >
    > konkretnie mnie to wkurzyło smile

    ale o wkurzeniu pisałaś przed tym moim postem, wiec co innego musiało Cie
    wkurzyć...
  • agnrek 07.06.06, 14:27
    Życie polega na wyborach, każda z nas dokonała innego. I wszystko wyjdzie w
    praniu, czy był dobry.
  • ilekobietamalat 07.06.06, 14:45
    o nie, nie i jeszcze raz nie. nie zgadzam sie i juzsmile
    mieszkam na wsi, badz jak kto woli w malym miasteczku, i jak patrze na moich
    rowiesnikow z okolicy, to sa oni o wiele bardziej dojrzali i niezalezni niz
    znajomi z warszawy, czy innych 'duzych miast'.
    sa rozni ludzie. jedni maja potrzebe zalozenia rodziny wczesnie, inni nie.

    "I teraz mogę być pewna, ze mimo - albo raczej dzieki -
    mojemu "geriatrycznemu" wiekowi przezyjemy razem kilkadziesiat szczęśliwych
    lat." a dlaczego mozesz byc pewna?
    czym sie roznisz od 22 latek ktore sa niezalezne, ktore wybrzydzaly i
    przebieraly?
    nie powiesz chyba ze masz jakas 'madrosc zyciowa' bo na to, to chyba za
    wczesnie, nawet jak na twoj geriatryczny wiekwink
  • maya28 07.06.06, 14:57
    Dziewczyny, ale tak po pierwsze, to nie widziałam postu atakującego młode panny
    młode, tylko czytałam rady wynikające z własnych doświadczeń - a to jednak
    kolosalna różnica. Po drugie - i tak musztarda po obiedzie, bo skoro tu juz
    ktos jest na forum, to znaczy ze zdecydował sie na ślub i w sumie nie ma o czym
    mowić. A po trzecie to co tu powypisywały niektóre młode panny młode to
    najlepiej świadczy o ich dojrzałości - to widać słychać i czuć.
  • ilekobietamalat 07.06.06, 15:06
    a z tyym tez nie moge sie zgodzic, bo ja tu jestem, a przynajmniej przez
    najblizsze lata zona nie zostane;>
    poza tym, to co powypisywaly tu niektore panny mlode rzeczywiscie nie najlepiej
    swiadczy o ich dojrzalosci, tyle ze to dotyczy nie tylko tych mlodych
    mlodych,ale i tych starszych. moim zdaniem

    napadanie na te mlodsze jest zarowno tu, na mlodych mezatkach,i pewnie w
    jeszcze kilku innych miejscach;> nie powiem czasami tez napadam, bo jak czytam
    niektore posty to mi rece opadaja ("20 lat, maz pracuje - dowozi pizze, za
    300zl miesiecznie, tatus nas utrzymuje, mieszkamy w pokoiku u tesciow, no i
    wlasnie staramy sie o dzidzie"). ale szczerze wierze w to ze sa tez madre 20
    latki, ktore sa swiadome tego co robia, wiec chcialabym zeby te starsze nie
    przesadzaly z dobrymi radamiwink
  • dzieszczynka 07.06.06, 15:33
    Skończcie już te spory. Przecież przed nami najważniejszy dzień w naszym życiu
    i tylko to powinno się liczyć. Starsze dziewczyny mają trochę racji, jeśli
    chodzi o to, że przecież za parę lat my też będziemy 30, 40 latkami. Nie można
    się wypowiadać tak, jakby się liczyło na wieczną młodość, bo od tego dopiero
    można w przyszłości stać się zgryźliwym i nieszczęśliwym. Niestety ani uroda
    ani młodość nie jest naszą zasługą, więc lepiej się na tym nie skupiać. Z kolei
    dziewczyny, które piszą, że młode laski wychodzą za mąż, bo to dla nich szczyt
    osiągnięć mocno uogólniają i są niesprawiedliwe. Oczywiście, że są takie
    kobiety, zarówno młode, jak i stare, ale przypasowywanie do każdego stereotypu
    po prostu się nie sprawdza. 3 majcie się ciepło WSZYSTKIE!!
    --
    Nasz ślub
  • ewik_75 08.06.06, 21:12
    ilekobietamalat napisała:

    > czym sie roznisz od 22 latek ktore sa niezalezne, ktore wybrzydzaly i
    > przebieraly?

    Ośmioma latami doświadczenia. Ośmioma latami "wybrzydzania i przebierania" które
    zaowocowały znajomościa męskiego rodzaju i wiedzą, jak się mogą w różnych
    sytuacjach zachowywać i jakie zachowania są dla mnie akceptowalne, a jakie nie.
    I znajomością mnie samej. To jest wiedza nie do przecenienia.

    > nie powiesz chyba ze masz jakas 'madrosc zyciowa' bo na to, to chyba za
    > wczesnie, nawet jak na twoj geriatryczny wiekwink

    Nie, nie powiem wink
    Ale osiem lat w wieku 30-stu to cala epoka...
  • ilekobietamalat 09.06.06, 17:53
    wiesz, ale znalezienie tego 'ach jedynego' chyba nie zalezy od wieku. raczej od
    szczesciawink
  • piotrekzworonicza 09.06.06, 18:11
    Ale ciekawa dyskusja się zrobiła, ale, jako że birmanka jest szczęśliwa to
    znaczy (za badaniami GUSu), iż 20% szczęśliwych związków na tym forum już się
    określiło. Statystycznie rzecz pojmując teraz czekam na ujawnienie się
    pozostałych 80% tych kobiet, których związek się rozpadnie w ciągu najbliższych
    6 lat.

    PS Naprawdę dobrze wam życzę, ale znam zbyt wiele porzuconych młodych mężatek,
    które też były szczęśliwe przed ślubem i też wierzyły, iż po ślubie będzie
    jeszcze lepiej.
  • malgorzata_i_mistrz 09.06.06, 18:23
    Tych jedynych jest całkiem sporo, znaleźć ich łatwo - tylko potem nad związkiem
    pracować ciężej wink
    ___________________________

    Twoja matka była chomikiem.
  • perelkaa5 07.06.06, 17:44
    ewik_75 napisała:
    > No i niech maja takie podejscie, w koncu to duzo latwiej, niż najpierw cos
    > osiagnac, uniezaleznic się finansowo i lokalowo i dopiero potem myslec o
    > zamazpojsciu. A tak - rodzice wesele urzadza, zamieszka sie u tesciow katem,
    > albo cos wynajmnie, i jakos to bedzie


    hej hej hej albo mi sie wydaje albo rzeczywiscie zaczelas swoja wypowiedz
    słowami "dziewczyny dajcie juz spokój" a sama dojezdzasz, dokuczasz,
    dogryzasz... Nie chce nikogo tu obrazac, ale czy to nie przemawia przez Ciebie
    lekka frustracja ze rzeczywiscie jestes juz po 30-stce a tu wokol 20stki
    wychodza za maz...a Ty nadal nie?
    Czy uwazasz ze malzenstwo w mlodym wieku to szczyt osiagniec? ze nie mozna juz
    wiecej nic w zyciu osiagnac? ze nie mozna sie juz pozniej rozwijac i
    uniezalezniac? a skad wiesz ze te dziewczyny (łacznie ze mna) licza na pomoc
    rodziców, ze nie sponsoruja sobie same wesela i slubu? ze nie maja wlasnego
    mieszkania? zdobytego wlasnymi silami i ciezka praca? powiedz mi skad to wiesz i
    jakim prawem tak sadzisz, nie popierajac tych swoich wywodów zadnymi argumentami?
    Zastanów sie... zazdrosc to nie jest dobre uczucie uncertain
    --
    mój suwaczek
  • ewik_75 08.06.06, 10:59
    perelkaaa, spokojnie...
    nie emocjonuj sie tak wink

    ja nie najeżdżam na nikogo, tylko zauważam pewne zbieżności, jakie daje się na
    tym forum zaobserwować.
    Prawdopodobieństwo tego, że dziewczyna ponizej 24 roku życia, wychodząca za
    chwilę za mąż będzie po ślubie mieszkać z rodzicami jednego z małżonków jest
    znacznie większe niż w przypadku starszych dziewczyn. Tutaj też to widać.
    Wystarczy poczytać wątki "Czy jesteście niezależne", albo "Gdzie będziecie
    mieszkać po śłubie". Czy można mieć mieszkanie w wieku lat 24? Można. Można je
    np. dostać w spadku, od rodziców, albo wygrać. Ale raczej nie zdobyć własną
    pracą. Dopiero się wtedy tę pracę zaczyna, jeśli się ma szczęscie, of course. W
    naszym kraju bezrobocie wśród młodych osób przekracza 20%. A średnia pensja na
    starcie to 1200 - 1500.
    Stąd to wiem. Żyję w tym kraju, rozglądam się, czytam gazety, rozmawiam z
    ludźmi. Twoje pytania są hipotetyczno-retoryczno-zaczepne wink A - i jeszcze to o
    finanswoaniu slubu - jest mnóstwo wątków na ten temat, wystarczy poczytać i
    wyciągnąć wnioski. Korelacja pomiędzy wiekiem a stopniem niezadowolenia z
    niedofinansowania ze strony rodziców lub niewystarczajacego dofinansowania jest
    wysoka.

    Co do tego, czy można coś potem osiągnać - pewnie, że można. Tylko motywacja
    już często mniejsza. A poza tym - nie oszukujmy się - dziewczyna zaraz po
    studiach, za chwilę wychodząca za mąż może mieć kłopoty ze znalezieniem pracy,
    bo jest potencjalną matką a to dla pracodawcy duże obciążenie. Czy nam się to
    podoba, czy nie, tak to jest. Dlatego niezamężnej 26, - 27, 28-latce łatwiej
    jest się wybić i dojść do czegoś w życiu zawodowym, a co za tym idzie -
    usamodzielnić się. Oczywiście, są wyjątki, ale taka jest reguła.

    No, i te teksty "bo stetryczale jesteście", "nikt was nie chciał i się
    wyzywacie" albo twój "sfrustrowana jesteś" i "zazdrosć przez Ciebie przemawia"
    bynajmniej nie świadczą o dojrzałości, za to na pewno o dumie. A z czego tu być
    dumna? Z zamążpójścia? Jasne, można się cieszyc - też się cieszę - ale sukcesy
    odnosiłam już większe.
    Czego i Wam, drogie młode Panny Młode, życzę.
  • anusiaczek87 08.06.06, 15:04
    mieszkanie mozna tez wynajmowac i to tylko i wylacznie za swoje pieniadze
  • ewik_75 08.06.06, 15:23
    Owszem, można, ale pereelkaa uzyla stwierdzenia "mieć wlasne mieszkanie". To po
    pierwsze.
    A po drugie - wynajem mieszkania jest drozszy niż rata kredytu - w Warszawie
    np.. Ponizej 1000 pln za mieszkanie się nei zejdzie.
    A mlodzi ludzie - w wieku 24 lat plus minus - niewiele wiecej zarabiaja...
  • anusiaczek87 08.06.06, 15:31
    ja mam taka sytuacje... pracujemy w wawie i musimy poki co wynajmowac, bo
    studiujemy no i nie mozemy miec kredytu- umowy sa na czas okreslony, albo umowy-
    zlecenie..mieszkanie wynajmujemy za swoje, z druga para aby bylo taniej (choc
    moze i byloby nas stac na smaodzielne,ale wolimy oszczedzic) wiec nie wszystkie
    pary majace 20-24 lata zyja na koszt rodzicow

    --
    klub "nawiedzonych" Zapraszam serdecznie smile
  • ewik_75 08.06.06, 15:33
    Ok., to Wam się chwali - ale jak w takim razie odlozyliscie na slub i wesele?
    Chyba ze nie robicie wesela - to przepraszam.

    nie wszystkie
    >
    > pary majace 20-24 lata zyja na koszt rodzicow


  • ilekobietamalat 08.06.06, 15:36
    no wlasnie tak ze mieszkaja z druga para. jak ktos chce, to odlozysmile
    poza tym nie wszyscy lubuja sie w weselach,i nie wesele jest najwazniejsze.
    nie rozliczaj juz innych. nie wiem skad u ciebie takie poglady ze 24 latka nie
    moze miec mieszkania.
    moze, moze zarobic na nie tak samo jak 30 latka, bo czesto sie zdaza ze i ta, i
    ta pracuja nie w swoim zawodzie.
    wszystko zalezy od czlowieka, a nie od jego wieku.
  • anusiaczek87 08.06.06, 15:41
    z nadzieja czekam na kolejna umowe-wtedy wezme jakis kredyt, a jak nie to
    zapozycze sie u rodzicow



    --
    klub "nawiedzonych" Zapraszam serdecznie smile
  • ewik_75 08.06.06, 16:11
    nie rozliczam.
    Uzasadniam swoje zdanie a propos poziomu dojrzałości i samodzielności 20 kilku-
    latków.

    A to, ze 24 -latka ma własne mieszkanie wierz mi, bardzo rzadko się zdarza.
  • ilekobietamalat 08.06.06, 18:56
    a robilas badania ze taka pewna jestes?
  • studentk 08.06.06, 20:47
    Badania????? A o GUS słyszałaś???? Ten prezentuje szczegółowe badania, poza tym
    jest Raport o zadłużeniu prezentujący kto i na co pożyczył.

    Trzy na cztery małżeństwa zawarte przed 24 rokiem życia rozpadają sie w
    przeciągu 6 lat.

    Statystycznie rzecz mówiąc tylko jedna na cztery wypowiadających się tutaj
    poniżej 24 roku życia ma szansę trwac w związku małżeńskim. Reszta w wieku 30-tu
    lat będzie samotnymi rozwódkami możliwe że z dziecmi.
  • eedytkaa 08.06.06, 21:15
    studentk napisał:
    > Trzy na cztery małżeństwa zawarte przed 24 rokiem życia rozpadają sie w
    > przeciągu 6 lat.
    >
    > Statystycznie rzecz mówiąc tylko jedna na cztery wypowiadających się tutaj
    > poniżej 24 roku życia ma szansę trwac w związku małżeńskim. Reszta w wieku 30-t
    > u
    > lat będzie samotnymi rozwódkami możliwe że z dziecmi.

    a Ty słyszałaś może że jest coś takiego że od każdej regóły są wyjątki???
  • piotrekzworonicza 08.06.06, 21:39
    Odpowiem w zastępstwie.

    O jakich wyjątkach mówisz?????
    Popatrz na badania Eurostatu
    epp.eurostat.cec.eu.int/portal/page?_pageid=1090,1&_dad=portal&_schema=PORTAL
    tutaj odsetek mieszkających w miastach i posiadających Internet wynosi ponad 83%!!!!
    Czyli 4 na 5 (mężatek poniżej 24 roku życia) będą za 6 lat samotne!!!!!!!!!
    I ty mówisz o wyjątkach???????????????

    Za 6 lat wiekszość (czyli 4 z pięciu) sfrustrowane będą myśleć o cellulicie,
    dzieciach, alimentach i swej samotności.
  • nikusia1986 08.06.06, 22:47
    chyba że Twoje życie będzie tak wyglądać!!! życze Ci tylko tego żebyś wraz z
    Twoja przyszłą zaliczył się do tej piątej
  • arieska 13.06.06, 23:43
    nikusia1986 napisała:

    > chyba że Twoje życie będzie tak wyglądać!!! życze Ci tylko tego żebyś wraz z
    > Twoja przyszłą zaliczył się do tej piątej

    Po co sie tak rzucasz? Te statytyki nie sa wyssane z palca-to rzeczywistosc.
    Oczywiscie myslisz,ze Tobie akurat z pewnoscia sie uda itd. Szczerze tego zycze,
    ale miej na uwadze,ze te cztery na piec malzenstw,ktore sie rozpadna na pewno
    myslalo tak samo. Wsciekali sie pewnie,gdy ktos im mowil,jak to sie moze
    skonczyc. To normalne,ze kazdy jest przekonany,iz akurat jego zwiazek jest do
    grobowej deski. Rozwodnicy w dniu slubu nawet nie przypuszczaja,ze kiedys tymi
    rozwodnikami beda.Mam nadzieje,ze rozumiesz,o co mi chodzi.Taka buta i
    pewnosc,ze caly swiat sie myli,a ja mam racje,ale zycie te poglady czasem
    weryfikuje. Nikt nie pisze,ze Ci sie nie uda,mozesz sie znalezc wsrod farciarzy.
    Jednak te badania nie wziely sie z kosmosu-wiekszosc agresywnych "mlodziakow" z
    tego watku wyżywajacych sie na starszych kolezankach za pare lat bedzie chlipac
    w poduszke nad zawiedzionymi nadziejami.Takie pewne siebie i wrecz bezczelne,a
    prawde mowiac z racji chociazby tonu swoich wypowiedzi (ze ktos im zazdrosci
    itd.)bardzo niedojrzale i bedace kandydatkami do owych czterech z pieciu
    rozwodow. Zycze wam zalapania sie na to piate malzenstwo,a co niektorej
    mlodziezy ciut wiecej pokory i kultury w wypowiedziach.
  • nikusia1986 14.06.06, 09:06
    rozumiem Cię w pełni smile i szanuję to co inni piszą (w związku z ich
    doświadczeniem smile) tylko nie lubię jednego - narzucania swojego zdania innym
    (może ja równiez to zrobiłam na tym forum) ktoś coś napisze ja to przeczytam i
    tyle bo to i tak nie zmieni mojego postanowienia smile życze szczęścia i pozdrawiam
  • ewik_75 08.06.06, 22:01
    eedytkaa napisała:


    > a Ty słyszałaś może że jest coś takiego że od każdej regóły są wyjątki???

    Na pewno nie jest wyjątkiem słówko "reguła", które wg Słownika Jezyka Polskiego
    pisze się przez "u". Polecam lekturę.
  • nikusia1986 08.06.06, 22:45
    no to całkiem milutko nam życzysz wink) wielkie dzięki
  • ewik_75 08.06.06, 21:55
    > a robilas badania ze taka pewna jestes?

    Robiłam. Badania terenowe nad polskim mieszkalnictwem wśród młodziaków.
    wyniki jak wyżej wink
  • perelkaa5 08.06.06, 17:46
    ewik_75 napisała:
    > dumna? Z zamążpójścia? Jasne, można się cieszyc - też się cieszę - ale sukcesy
    > odnosiłam już większe.

    hmmm, czyli w Twojej hierarchi wartości małżeństwo, czy jakikolwiek związek
    uczuciowy z mężczyzą nie jest najwazniejszy? to jest jedno z wielu sukcesów? nir
    rozumiem Twojego spojrzenia na życie.....
    --
    mój suwaczek
  • ewik_75 09.06.06, 10:05
    perelkaa5 napisała:


    > hmmm, czyli w Twojej hierarchi wartości małżeństwo, czy jakikolwiek związek
    > uczuciowy z mężczyzą nie jest najwazniejszy? to jest jedno z wielu sukcesów?
    ni
    > r
    > rozumiem Twojego spojrzenia na życie.....


    jest bardzo wazny.
    Bardzo.
    I dlatego zawierani zwiazku malzenskiego w wieku ponizej 24 lat uwazam za duze
    ryzyko i - delikatnie mowiac - nierozwazne posuniecie.
    Ale to tylk moje osobiste zdanie i nie musicie sie z nim zgadzac.

  • perelkaa5 09.06.06, 13:59
    ewik_75 napisała:
    > jest bardzo wazny.
    > Bardzo.

    Wnioskując z Twoich postów nie jest aż znowu tak BARDZO wazny... Otóż dla mnie
    nie jest to tak jak napisałaś gdzies wczesniej szczyt osiagniec w zyciu, ale
    naprawde to najwazniejsze co moglabym sobie zazyczyc i wymarzyc w zyciu... Miec
    mezczyzne ktorego kocham i na którego moge do konca zycia bezwglednie liczyc. I
    zdecydowanie nie mieszam tego "osiagniecia" miedzy inne sukcesy zyciowe, ktore
    przyszlo mi juz i dopiero przyjdzie przezywac. I powiem Ci ze z jednym masz
    racje... Owszem na pocvzatek bedziemy zamieszkiwać "kątem u rodziców" i powiem
    Ci, że ciesze sie szczerze, że Jego rodzice nie maja takich poglądów na życie
    jak Ty, bo niemoglibyśmy liczyc na ich pomoc w tym wzgledzie... Pomogą nam
    rozwinąć skrzydła, bo dzieki Nim zaoszczedzimy na własne mieszkanko, a nawet i
    dom... I moze dobrze, ze sie nam nie przelewa bo nie marzymy o jakichs tam
    sukcesach zyciowych i nie skupiamy sie tylko i wylacznie na materialnym
    podejsciu do zycia, tylko zyjemy miloscia, tym czego jak mysle Tobie brakuje.

    Zycze Ci zebys spotkala tego jedynego... nie jak najszybciej ale jak najlepiej,
    tak zeby to wszystko grało z Twoimi pogladami...
    Nie zgadzam się z Twoim osobistym zdaniem, i Ty rowniez nie musisz sie zgadzac z
    moim.

    pozdrawiam i zycze szczescia(jakkolwiek to słowo rozumiesz) smile
    --
    mój suwaczek
  • ewik_75 09.06.06, 14:05
    perelkaa5 napisała:

    > ewik_75 napisała:
    > > jest bardzo wazny.
    > > Bardzo.
    >
    > Wnioskując z Twoich postów nie jest aż znowu tak BARDZO wazny... \

    Jest. I na tyle wazny, ze uwazam, ze pochopne podejmowanie decyzji na całe
    życie dotyczących związku jest bardzo ryzykowne i nierozsądne. Dotyczy to
    również decyzji podejmowanych w bardoz młodym wieku. Ale to tylko moje zdanie.

    > nie skupiamy sie tylko i wylacznie na materialnym
    > podejsciu do zycia, tylko zyjemy miloscia, tym czego jak mysle Tobie brakuje.

    Mylisz się ogromnie winkja żyję miłością w dobrobycie, wypracowanym dzięki
    własnym siłom.

  • perelkaa5 09.06.06, 17:37
    ewik_75 napisała:
    > Mylisz się ogromnie winkja żyję miłością w dobrobycie, wypracowanym dzięki
    > własnym siłom.
    >

    I gratulacje, moze jestes chlubnym wyjątkiem od tych emerytek co w wieku 30
    kilku lat mają za sobą (w ich mniemaniu) "ogrooomny bagaż doświadczeń", cale
    pasmo sukcesów, a zycie uczuciowe i mentalnosc 18-latki (cytuje tu ktorąś z
    wypowiedzi ponieżej)

    Zyczę szcześcia i pozwól, że pozostanę przy swoich poglądach na życie. Twoje
    przyjmuję do wiadomości i zapamiętuję, jednak uważam (moze i subiektywnie, ale
    wolno mi), że moje są jednak odrobinę hmmm.... lepsze (brak mi słowa) i
    odpowiedniejsze dla mnie smile

    pozdrawiam smile
    --
    mój suwaczek
  • ewik_75 10.06.06, 10:32
    > jednak uważam (moze i subiektywnie, ale
    > wolno mi), że moje są jednak odrobinę hmmm.... lepsze (brak mi słowa) i
    > odpowiedniejsze dla mnie smile

    perelkaa, nie mam zadnych watpliwosci co do tego, ze dla kazdego najlepsze sa
    jego/jej własne poglądy.
    Życzę Ci szczęścia u boku przyszłego męża.
    Jak najbardziej szczerze!
  • perelkaa5 11.06.06, 16:23
    ewik_75 napisała:
    > Życzę Ci szczęścia u boku przyszłego męża.
    > Jak najbardziej szczerze!

    Dziękuję Ci bardzo i również życzę szczęscia w życiu wink
    pozdrawiam
    --
    mój suwaczek
  • arieska 13.06.06, 23:53
    perelkaa5 napisała:

    > ewik_75 napisała:
    > > dumna? Z zamążpójścia? Jasne, można się cieszyc - też się cieszę - ale su
    > kcesy
    > > odnosiłam już większe.
    >
    > hmmm, czyli w Twojej hierarchi wartości małżeństwo, czy jakikolwiek związek
    > uczuciowy z mężczyzą nie jest najwazniejszy? to jest jedno z wielu sukcesów? ni
    > r
    > rozumiem Twojego spojrzenia na życie.....

    I widzisz dlatego 20-latki nie bardzo sie moga dogadac z 30-latkami. Dla tych
    mlodszych malzenstwo wydaje sie byc glownym zyciowym osiagnieciem,a to dopiero
    jest dziwne spojrzenie na zycie...Jak to sie mowi, nie samym chlebem i miloscia
    czlowiek zyje. Najszczesliwszy jest czlowiek spelniajacy sie na roznych
    frontach, taka zdrowa rownowaga. To,ze cos jest jednym z wielu sukcesow nie
    znaczy,ze nieistotnym! Jedna kobieta koniecznie musi sie uczepic chlopa i jest
    to jej zyciowy sukces, inna chce od zycia nieco wiecej i jest szczesliwa na
    roznych polach. O gustach sie nie dyskutuje,wiec zycze szczescia obu "przypadkom".
  • deborah2 17.06.06, 15:32
    Witaj !
    pozwól ze coś Ci powiem- mam 23 lata ,wychodze niebwawem za mąż. Mieszkam w
    Warszawie,obydwoje z narzeczonym konczymy dobre uczelnie i pracujemy. Do
    wszystkiego doszlismy własną ,ciężką pracą. Po ślubie bedziemy mieszkac sami a
    nie jak to napisałaś " kątem u rodziców". Jesteś niesprawiedliwa w swoich
    osądach. Wielu znajomych podziwia nas za dojrzałośc i odpowiedzialność pomimo
    młodego wieku. Nie chodzi tu o "złapanie chłopa" i "awans życiowy". A ja wolę
    ludzi ze wsi,tych niewykształconych i protych niż takie osoby jak Ty,które
    myślą ze mają monopol na mądrość życiową,bo myślą że zyją wg tego co modne i na
    czasie,czyli kariera zamiast rodziny itp.
  • oxygen100 08.06.06, 13:58
    hehe obyscie cipcie dozyly tego sedziwego wiekusmile) Przeciez nie znacie dnia ani
    godziny a troche niefajnie lilija będąc zamiast w lożu u boku (czy tez fiuta)
    swiezo upieczonego mezusia zamknąć powieki i zasnąć na wiekitongue_out

    --
    Z wiekiem zrozumialam Babę Jagę z Jasia i Małgosi. Zbudowała sobie wymarzony
    dom a bachory przylazły i zaczęły go jeść.
    Coco:
    tiny.pl/g5v6
  • eedytkaa 08.06.06, 21:13
    a ja mam dopiero 20 lat i wychodze za mąż i wcale w moim otoczeniu nie czuje się
    za młoda na Panne Młodą smile))) ale im młodsza tym lepiej sięprezentuje
    nieprawdaż?? jeszcze przynajmniej nie potrzebuję tych całych liftingów aby
    ładnie wyglądac heh
  • piotrekzworonicza 08.06.06, 21:24
    Jak ktoś napisał wyżej masz 75% szans iż przed 30-stką bedziesz już samotna,
    prawdopodobnie z dzieckiem. Wtedy nawet i lifting nie pomoże.

    Ciekawe kto ma większe szanse:
    Panna po 30-stce ustawiona, zarabiająca i z własnym mieszkaniem (choćby na kredyt)
    czy
    30-letnia rozwódka z dzieckiem lub dziećmi ale za to z bagażem doświadczeń.
  • eedytkaa 08.06.06, 21:54
    jak tobie czlowieku się nie powiodło (sądząc po postach Twoich) to nie znaczy że
    innym tez się nie poiedzie a pozatym jak kobieta jest po trzydziestce to już
    zostaje starą pnną a te badanie nie są z Polski tylko z Europy a to już jest
    różnica!!!!!
  • piotrekzworonicza 08.06.06, 22:05
    Twoja niewiedza jest PORAŻAJĄCA.

    Po pierwsze Eurostat robi badania z podziałem na UE/kraje/nuts (jak wiesz co to
    jest).
    "nie są z Polski tylko z Europy" toś mnie ubawiła smile)))))) A ja głupi czuję się
    Europejczykiem smile)))))))

    Polska jest tam uwzględniona, a statystyczna Polka mieszkająca w mieście pow 100
    000 mieszkańców nie odbiega od średniej unijnej.

    Określenie "stara panna" dla osoby w wieku 30 lat może jest standardem ale dla
    Polski "C" gdzies spod Białegostoku.

    Po trzecie jestem facetem w związku, ale brak podstawowej wiedzy w twoim
    wykonaniu nie pozwala mi ta jakąkolwiek dyskusję z tobą.

    PS
    Nie dyskutuj z głupkiem najpierw sprowadzi do swego poziomu a później pokona
    doświadczeniem.
  • eedytkaa 08.06.06, 23:26
    nie badz taki do przodu bo Ci tyłu zabraknie i nie Tobie jest oceniać moją
    mądrość bo jesteś starszy i współczuje tylko takiego małżonka Twojej partnerce
    jeśli jeszcze się nie przekonała jaki jesteś to życze jej aby się jak
    najszybciej przekonała ażebyś ty przypadkiem nie został rozwodnikiem z dzieckiem
    albo z dziećmi bo nie tylko młode kobiety są po rozwodzie o ile mi wiadomo
  • ewik_75 09.06.06, 09:38
    eedytkaa napisała:

    > nie badz taki do przodu bo Ci tyłu zabraknie


    No wlasnie - takie argumenty swiadcza o dojrzalosci dyskutanta wink))
    A jakies konkretniejsze, bardziej merytoryczne argumenty posiadasz? Czy juz sie
    wyczerpaly?

    i nie Tobie jest oceniać moją
    > mądrość bo jesteś starszy i współczuje tylko takiego małżonka Twojej partnerce
    > jeśli jeszcze się nie przekonała jaki jesteś to życze jej aby się jak
    > najszybciej przekonała ażebyś ty przypadkiem nie został rozwodnikiem z
    dzieckie
    > m
    > albo z dziećmi bo nie tylko młode kobiety są po rozwodzie o ile mi wiadomo

    wink Mysle, ze skoro sie zdecydowali na trwaly zwiazek, i to w wieku nieco
    dojrzalszym, to wiedza co robia... wink
  • ewik_75 08.06.06, 22:09
    eedytkaa napisała:

    > jak tobie czlowieku się nie powiodło (sądząc po postach Twoich) to nie znaczy ż
    > e
    > innym tez się nie poiedzie

    A skad wniosek, ze jemu sie nie powiodlo?


    a pozatym jak kobieta jest po trzydziestce to już
    > zostaje starą pnną


    No i co z tego? Tak sie boisz latki starej panny? Moze lepiej pobyc stara panna
    przez lat kilka i potem dokonac swiadomego wyboru, niz dokonac pierwszego
    lepszego zeby "stara panna" nie nazwali??? Potwierdzasz syndrom, o ktorym
    pisalam nizej - lapac poki mozna i najlepiej jak najpredzej, bo to dla
    niektorych kobiet najwiekszy zyciowy sukces, a nie posiadanie meza w wieku 25+
    to staropanienstwo - fatalnie...

    a te badanie nie są z Polski tylko z Europy a to już jest
    > różnica!!!!!

    OOOO - a to ciekawe.. A jak tam u Waćpanny z geografia i wiedza o społeczeństwie?
  • nikusia1986 08.06.06, 22:56
    a może to jest świadomy wybór co??? Drażni mnie takie podejście do sprawy i już
    ma ochotę to wyjdzie nie ma to wychodzi po 30-stce i już a Was to powinno
    najmniej obchodzić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ewik_75 09.06.06, 09:31
    nikusia1986 napisała:

    > a może to jest świadomy wybór co??? Drażni mnie takie podejście do sprawy i
    już
    >
    > ma ochotę to wyjdzie nie ma to wychodzi po 30-stce i już a Was to powinno
    > najmniej obchodzić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Oczywiscie, wyjdzie za maz, kiedy bedzie miala ochote.
    A mnie to nie "obchodzi" - zauwaz, ze to nie ja zalozylam ten watek, a nawet
    nie zadna "trzydziestka" tylko mloda dziewczyna sfrustrowana, ze starsze
    wypowiadaja sie krytycznie o matrymonilanych decyzjach mlodych dzeiwczyn... ja
    tylko wypowiadam swoje zdanie. Do tego sluzy forum.
  • nikusia1986 09.06.06, 09:38
    wybacz ale nie jestem sfrustrowaną dziewczyną !!!
  • eedytkaa 08.06.06, 23:22
    > No i co z tego? Tak sie boisz latki starej panny? Moze lepiej pobyc stara panna
    > przez lat kilka i potem dokonac swiadomego wyboru, niz dokonac pierwszego
    > lepszego zeby "stara panna" nie nazwali??? Potwierdzasz syndrom, o ktorym
    > pisalam nizej - lapac poki mozna i najlepiej jak najpredzej, bo to dla
    > niektorych kobiet najwiekszy zyciowy sukces, a nie posiadanie meza w wieku 25+
    > to staropanienstwo - fatalnie...
    >


    ja sie nie boje bo mój wybór jest jak najbardziej świadomy bo nie znamy sie od
    roku tylko od 6 lat i nie boje sie zostać stara panna!!!!
    po 25 latach moim zdaniem nie mozna dokonać świadomego wyboru bo to co najlepsze
    zostało juz zajęte i trzeba brać jakie została

    > OOOO - a to ciekawe.. A jak tam u Waćpanny z geografia i wiedza o społeczeństwi
    > e?

    a u mnie z wiedzą jest bardzo dobrze nie narzekam nawet mature zdałam z tego
    przedmiotu chodziło mi o to że w Polsce rozwody nie są takie jak w innych
    krajach Europy
  • ewik_75 09.06.06, 09:35
    eedytkaa napisała:


    > po 25 latach moim zdaniem nie mozna dokonać świadomego wyboru bo to co
    najlepsz
    > e
    > zostało juz zajęte i trzeba brać jakie została


    OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!! wlasnie, wlasnie.... I to jest argument w tej
    dyskusji - "brac poki mozna, pozniej beda pozajmowani"... Zalosne, dzeiwczyny,
    zalosne....
    I co wy mi tu pitolicie, ze to swiadoma decyzja itp., jesli podskornie siedzi
    argument "brac, poki mozna, bo jeszcze kto inny zaklepie"...

    No dokladnie o tym wczesniej pisalam...

    A potem sie dziwimy statystykom, ze 75% malzenstw sie rozpada...
    pewnie, skoro takie motywy za tym stoja...
    Co nie znaczy, ze sle Wam zycze - wrecz przeciwnie!

    >
    > > OOOO - a to ciekawe.. A jak tam u Waćpanny z geografia i wiedza o społecz
    > eństwi
    > > e?
    >
    > a u mnie z wiedzą jest bardzo dobrze nie narzekam nawet mature zdałam z tego
    > przedmiotu

    wink)) Wybacz, ale mature mozna zdac na 6 lub na 2 - to o niczym nie swiadczy. A
    z czego zdalas, z geografii czy z WOS? Bo to nie to samo.. I nawet matura zdana
    z jednego z nich nie oznacza wystarczajacej wiedzy z drugiego...

    chodziło mi o to że w Polsce rozwody nie są takie jak w innych
    > krajach Europy


    Taaak? A czym sie wg Ciebie roznia?
  • nikusia1986 09.06.06, 09:40
    sama jesteś żałosna i wybacz ale tu jet wątek do 24 roku życia a Ty masz chyba
    troche ponad to prawda ? no więc wiesz smile
  • ewik_75 09.06.06, 09:55
    nikusia1986 napisała:

    > sama jesteś żałosna i wybacz ale tu jet wątek do 24 roku życia a Ty masz
    chyba
    > troche ponad to prawda ? no więc wiesz smile

    no wiem wink
    i korzystam z tego, co wiem wink
  • justus007 09.06.06, 13:00

    uważam że Wasze dyskusje sa zbędne.
    każdy decyduje się na zakładanie małzeństwa w momencie dla niego
    najodpowiedniejszym.
    czesto niestety dzieje sie tak, iż ludzie zawieraja związek małżeński z
    rozsadku uciekajac przed samotnością. i to własnie nie te młodziutkie osoby ale
    te dojrzałe, którym sie wydaje, że nic lepszego ich już w zyciu nie spotka.
  • ewik_75 09.06.06, 13:12
    justus007 napisała:

    >
    > uważam że Wasze dyskusje sa zbędne.

    zależy, co się przyjmuje za cel dyskusji.
    Jeśli zmianę czyjejś decyzji - to oczywiście tak.
    Jeśli wymianę zdań - to nie wink
  • justus007 09.06.06, 13:36
    dziwne mi się wydały te wypowiedzi. tepicie sie wzajemnie i kłócicie bez sensu.
  • nikusia1986 08.06.06, 22:54
    chłopie odpuść se bo robisz się monotematyczny tongue_out
  • eedytkaa 08.06.06, 23:30
    a pozatym po co wy tutaj piszecie jak sama nazwa tego tematu wskazuje że jest to
    dla poniżej 24 roku życia!!!! zajżyj może na forum po trzydziestce ale nie
    osądzaj bo czasem młodszy jest mądżejszy niż starszy i nie ma to regóły kto
    bedzie bardziej szcześliwy i kto sie wczesniej rozwiedzie nie znasz mnie wiec
    nie o ocenia bujaj sie!!!!!!!!!!!!!!
  • vinea 09.06.06, 09:36
    z geografii może maturę zdawałaś, ale z ortografią kiepściutko:
    "pozatym", "mądżejszy", "regóły", "zajżyj"... tyle błędów na 5 linijek! polecam
    link w mojej sygnaturce. vinea-polonistka wink
    --
    www.bykom-stop.avx.pl/index.html
  • ewik_75 09.06.06, 09:41
    eedytkaa napisała:

    > a pozatym po co wy tutaj piszecie jak sama nazwa tego tematu wskazuje że jest
    t
    > o
    > dla poniżej 24 roku życia!!!!


    A i owszem - i nie wypowiadalam sie, dopoki nie zaczelyscie bardzo
    nieprzyjemnie wypowiadac sie o dziewczynach >= 30

    zajżyj może na forum po trzydziestce ale nie


    zajRZyj !!!! "rz" - jednak nie zajrzałaś do tego słownika, co ?wink

    > osądzaj bo czasem młodszy jest mądżejszy

    mądRZejszy... Oj, masz problem z ortografia...

    a "czasem" nie oznacza "zawsze". "czasem" to "czasem" i nie stanowi reguły...

    niż starszy i nie ma to regóły kto


    regUły !!!! "u" - trzeci błąd w kilku zdaniach...
    Niezła jesteś wink

    Naprawdę postudiuj reguły polskiej ortografii, bo to wstyd, żeby młoda mężatka
    tyle błedów robiła..

    > bedzie bardziej szcześliwy i kto sie wczesniej rozwiedzie nie znasz mnie wiec
    > nie o ocenia bujaj sie!!!!!!!!!!!!!!
  • nikusia1986 08.06.06, 22:53
    nie jestem sama <jupi> widze że też masz ślub we wrześniu big_grin jak co to piz na
    gg nr ci wyśle na gazetowe kiss
  • arieska 14.06.06, 00:01
    eedytkaa napisała:

    > a ja mam dopiero 20 lat i wychodze za mąż i wcale w moim otoczeniu nie czuje si
    > ę
    > za młoda na Panne Młodą smile))) ale im młodsza tym lepiej sięprezentuje
    > nieprawdaż?? jeszcze przynajmniej nie potrzebuję tych całych liftingów aby
    > ładnie wyglądac heh

    Jaka ta mlodziez nieprzewidujaca-za kilak latek i Ty bedziesz miec 30 lat,a
    dzieciaki beda Cie palcami wytykac,ze stara pomarszczona baba,ktorej lifting by
    sie przydal. Minka pewnie zrzednie,ze ten czas tak szybko leci... Pomine juz
    fakt,ze czesto 30tka bez zadnych poprawek wyglada o niebo lepiej niz 20letnia
    "tapeciara". To tez fakt, taki sam jak nieuchronnosc uplywu czasu, ktory dotyczy
    wszystkich.
  • ewik_75 14.06.06, 00:16

    > eedytkaa napisała:

    > ale im młodsza tym lepiej się prezentuje
    > nieprawdaż?? jeszcze przynajmniej nie potrzebuję tych całych liftingów aby
    > ładnie wyglądac heh

    No, edytkaa - pokazałaś całą swoją głebię tym tekstem wink)
    No więc o to chodzi - zeby ladnie wyglądać, pokazac się rodzinie, wystroić i być
    "gwiazdą wieczoru" wink Chryste....

    No, ale jeśli sądzisz, że w wieku lat 30 będziesz potrzebować liftingu, to
    znaczy że juz chyba teraz jest nie za dobrze, co? wink

    A co do zasadzy, ze 20-latka wygląda lepiej niż 30-latka to powiem Ci, że
    totalna bzdura. Przejdź się po ulicach duzych miast, to się zdziwisz...
  • eedytkaa 14.06.06, 09:19
    ja doskonale wiem ze bede miala 30 lat bo to nie uniknione chyba ze najpierw
    umre ale na razie nie zamierzam a co do tapety to ja sie nie tapetuje bo jst mi
    to nie potrzebne
  • aska90 14.06.06, 10:05
    Wobec tego pieniądze zaoszczędzone na niekupowaniu niepotrzebnej tapety
    przeznacz na zakup słownika ortograficznego, bo ten jest ci niezbędny!!!
  • eedytkaa 14.06.06, 11:37
    posiadam słownik ortograficzny ale nie będe patrzeć do niego za każdym razem jak
    nie wiem co sie jak pisze a jak ci sie nie podobaja moje błędy to nie czytaj
    moich postów to nie jest forum o ortografi tylko o ślubie może ty jesteś mało
    inteligentna i nie zauważyłaś co?? teraz i tak pewnie sie czepisz???
  • aska90 14.06.06, 11:43
    A to forum o ślubie zwalnia albo zakazuje pisania po polsku? Ciekawe...

    > posiadam słownik ortograficzny ale nie będe patrzeć do niego za każdym razem
    ja
    > k
    > nie wiem co sie jak pisze
    To po co ci słownik? Kolejny bibelot? Stoi na półce i tak ładnie wygląda, kiedy
    sąsiadka przyjdzie na kawkę? Gratuluję "inteligencji".
  • ewik_75 14.06.06, 11:44
    eedytkaa napisała:

    > posiadam słownik ortograficzny ale nie będe patrzeć do niego za każdym razem
    ja
    > k
    > nie wiem co sie jak pisze


    Jest taki wierszyk "Dużo książek Ania miała,
    ale żadnej nie czytała"

    wink mogłam nieco przekręcić, ale sens pozostał wink

    Jak nie chcesz korzystać, to weź sprzedaj, będzie na kilka zaproszeń... Bo tak,
    to tylko stoi i sie kuzry...


    > to nie jest forum o ortografi tylko o ślubie może ty jesteś mało
    > inteligentna i nie zauważyłaś co?? teraz i tak pewnie sie czepisz???

    Ja zauwazyłam. Zauważyłam też, że jest to forum prowadzone w języku polskim -
    może Ty tego z kolei nei zauważyłaś?
    Język ten kieruje się pewnymi zasadami, i warto ich przestrzegać.
    tematyka forum nie zwalnia Cię z nierobienia byków.
  • studentk 14.06.06, 11:54
    Młoda, ma ochotę niech wychodzi. A że nie umie języka polskiego – to też
    dobrze, ludzie niewykształceni mają więcej dzieci. Teraz wyjdzie za mąż, urodzi
    z dwójkę dzieci, po 5ciu latach będzie samotną matką, poszuka następnego faceta
    i z nim potencjalnie też będzie mieć jedno dziecko. Czyli razem trójka dzieci –
    ta dziewczyna to skarb prawdziwy, w dobie niżu demograficznego. Pamiętajcie, iż
    ZUS zbankrutuje jak nie będzie nowych osób wpłacających do niego kasy.
  • aska90 14.06.06, 11:59
    > ZUS zbankrutuje jak nie będzie nowych osób wpłacających do niego kasy.
    A uważasz, że z czego będzie płacić składki? Zarobi, porażając ogromem wiedzy?
    Raczej trzeba ją będzie utrzymywać z funduszu alimentacyjnego (o ile jeszcze
    będzie) bądź zasiłków z opieki społecznej.
  • studentk 14.06.06, 12:14
    Tutaj jest mowa o dzieciach!!!
    Za 30 lat jak obecne 30stki będą na emeryturze to jej dziecki w wieku
    produkcyjnym będą płacić składki do ZUS.
    I właśnie z tej kasy będą wypłaty dla obecnych 30stek.
  • aska90 14.06.06, 12:19
    Jeśli dzieci będą miały tak świetlany przykład... To bardzo wątpię w składki.
  • eedytkaa 14.06.06, 13:06
    no nie moge takie stare a takie głupie jaki wy dacie przykład waszym dzicią o
    ile ich będziecie miały
  • ewik_75 14.06.06, 13:49
    > Jeśli dzieci będą miały tak świetlany przykład... To bardzo wątpię w składki.

    nie, no... nie przesadzajmy. Zawsze się jakieś pole do zaorania znajdzie wink
  • aska90 14.06.06, 13:53
    Hn, a wierzysz, że będzie im się chciało orać? Praca na wsi jest ciężka. A
    skoro mamunia przeżyje na włościach o powierzchni 15 metrów kwadratowych i stać
    ją na posiadanie słownika ortograficznego w idealnym stanie i jeszcze zasiłek
    dostaje co miesiąc, to dlaczego nie brać przykładu...?
  • ewik_75 14.06.06, 13:58
    aska90 napisała:

    > Hn, a wierzysz, że będzie im się chciało orać? Praca na wsi jest ciężka. A
    > skoro mamunia przeżyje na włościach o powierzchni 15 metrów kwadratowych i
    stać
    >
    > ją na posiadanie słownika ortograficznego w idealnym stanie i jeszcze zasiłek
    > dostaje co miesiąc, to dlaczego nie brać przykładu...?

    Żywię jeszcze resztki nadziei, że obetną wreszcie zasiłki, co by się
    społęczeństwo do roboty wzięło...
  • eedytkaa 14.06.06, 13:05
    studentk napisał:

    > Młoda, ma ochotę niech wychodzi. A że nie umie języka polskiego – to też
    > dobrze, ludzie niewykształceni mają więcej dzieci. Teraz wyjdzie za mąż, urodzi
    >
    > z dwójkę dzieci, po 5ciu latach będzie samotną matką, poszuka następnego faceta
    >

    a co myślisz że jak dziweczyna młoda to juz nie ma szans na szczęście tak sobie
    tłumacz zobaczymy ile ten twój facet wytrzyma z taką mądrą co wszystkie rozumy
    pozjadała i wiesz co życze Ci tego żeby cie zoatwił z piątką dzieci i wkońcu
    może i statystyki sie zmienia
    > i z nim potencjalnie też będzie mieć jedno dziecko. Czyli razem trójka dzieci
  • aska90 14.06.06, 13:19
    >zobaczymy ile ten twój facet wytrzyma z taką mądrą co wszystkie rozumy
    > pozjadała
    Hm, udawać głupszą od facea to też podobno niezły sposób na złapanie jelenia.
    Ty masz o tyle lepiej, że niczego udawać nie musisz...
  • ewik_75 14.06.06, 13:56
    eedytkaa napisała:


    > życze Ci tego żeby cie zoatwił z piątką dzieci i wkońcu
    > może i statystyki sie zmienia

    Wiesz co, edytkaa...

    mogłam zrozumieć Twoje zacietrzewienie i mlodzieńczy bunt. Ale tutaj zachowałaś
    się co najmniej chamsko, i prawdopodobnie nawet tego nie zauważasz. Nie życzę
    Ci źle. Czemu Ty zyczysz źle studentk? Bo padło z jego strony parę słów prawdy?
    Opanuj się. Nie bądź jak przekupa na targu, trochę obycia!

    P.S. Istnieje w języku polskim coś takiego jak interpunkcja - wiesz, co to
    jest? Mogłabyś opanować.

    > > i z nim potencjalnie też będzie mieć jedno dziecko. Czyli razem trójka dz
    > ieci
  • eedytkaa 14.06.06, 22:38
    ewik_75 napisała:


    >
    > Wiesz co, edytkaa...
    >
    > mogłam zrozumieć Twoje zacietrzewienie i mlodzieńczy bunt. Ale tutaj zachowałaś
    >
    > się co najmniej chamsko, i prawdopodobnie nawet tego nie zauważasz. Nie życzę
    > Ci źle. Czemu Ty zyczysz źle studentk? Bo padło z jego strony parę słów prawdy?
    > Opanuj się. Nie bądź jak przekupa na targu, trochę obycia!
    >
    > P.S. Istnieje w języku polskim coś takiego jak interpunkcja - wiesz, co to
    > jest? Mogłabyś opanować.
    >
    > > > i z nim potencjalnie też będzie mieć jedno dziecko. Czyli razem tró
    > jka dz
    > > ieci

    aha czyli wy możecie xzachowywać sie wobec mnie chamsko i nazywać idiotką a ja
    juz nie bo co duzma zraniona wy stare pukfy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wkurzacie mnie i
    to strasznie a teraz wam sie argumenty znow skończyły to sie interpunkci
    czepiasz gratutuje pomysłowości
  • eedytkaa 14.06.06, 13:03
    ewik_75 napisała:



    > Jest taki wierszyk "Dużo książek Ania miała,
    > ale żadnej nie czytała"
    >
    > wink mogłam nieco przekręcić, ale sens pozostał wink
    >
    > Jak nie chcesz korzystać, to weź sprzedaj, będzie na kilka zaproszeń... Bo tak,
    >
    > to tylko stoi i sie kuzry...

    po pierwsze jak jest forum polski to jakie ty mi tu słowa piszesz nie rozumm
    np. kuzry nie rozumiem yjasnij pojęcie!!! i np nei to chyba nie po polsku a te
    swoje dobre rady schowaj sobie do kieszeni nic ci do tego za co ja bede kupowała
    zaproszenia a słownik sie przyda ale nie po to aby pisać na forum bo jakoś innym
    to nie przeszkadza tylko tobie chyba z toba jest coś nie tak zastanów sie dobrze

    > > to nie jest forum o ortografi tylko o ślubie może ty jesteś mało
    > > inteligentna i nie zauważyłaś co?? teraz i tak pewnie sie czepisz???
    >
    > Ja zauwazyłam. Zauważyłam też, że jest to forum prowadzone w języku polskim -
    > może Ty tego z kolei nei zauważyłaś?
    > Język ten kieruje się pewnymi zasadami, i warto ich przestrzegać.
    > tematyka forum nie zwalnia Cię z nierobienia byków.
  • ewik_75 14.06.06, 13:52
    > po pierwsze jak jest forum polski to jakie ty mi tu słowa piszesz nie rozumm
    > np. kuzry nie rozumiem yjasnij pojęcie!!! i np nei to chyba nie po polsku a te

    Tak, masz rację, przepraszam. Powinno być "kurzy" i "nie".
    A co to jest "rozumm", "yjasnij" ?

    > zaproszenia a słownik sie przyda ale nie po to aby pisać na forum

    A co Ty jeszcze, dziewczyno, innego piszesz? Oprócz wizytówek na stoły, rzecz
    jasna.. Toć Ci się nie przyda...
  • malgorzata_i_mistrz 14.06.06, 14:02
    eedytkaa napisała:
    > jakoś innym to nie przeszkadza tylko tobie chyba z toba jest coś nie tak
    > zastanów sie dobrze
    Znów czuję się w obowiązku zaprotestować. Ależ przeszkadza, przeszkadza, tyle że
    nie wszyscy mają zapędy pedagogiczne Ewika - i Waszych wypocin po prostu nie
    czytają, bo zbyt wiele czasu traci się na próbach zrozumienia tych bełkotliwych
    wypocin. Wobec powyższego, za niepotrzebną agresję i absolutną nieznajomość
    zasad ortografii, interpunkcji i składni języka ojczystego, dołączasz do
    Waćpanny Nikusi i kilku innych upartych antypoprownościowców, i giniesz w
    otchłaniach mojej listy nieprzyjaciół.
    Wyjątkowo przydatna opcja, tak swoją drogą smile

    ___________________________

    Twoja matka była chomikiem.
  • ewik_75 14.06.06, 14:11
    gdzie znajdę tę opcję "wykluczania"?
    Baaardzo mi się idea spodobała...
  • malgorzata_i_mistrz 14.06.06, 14:17
    Wchodzisz w "Moje forum", tam zjeżdżasz do tabelki z listami przyjaciół i
    nieprzyjaciół. Do nieprzyjaciół wpisujesz tych, których nie chce Ci się czytać,
    a poniżej ptaszkujesz opcję "Nie pokazuj postów i wątków nieprzyjaciół", i już
    możesz się cieszyć świętym spokojem smile Baaardzo przydatne smile))
    ___________________________

    Twoja matka była chomikiem.
  • ewik_75 14.06.06, 14:20
    dzieki wink
  • malgorzata_i_mistrz 14.06.06, 14:33
    At Your service, ma'am! wink
    ___________________________

    Twoja matka była chomikiem.
  • justus007 09.06.06, 12:51
    hej dziewczyny
    w jaki sposó jesteście krytykowane? za swój wiek? że niby zbyt wczesnie za mąż
    wychodzicie? a ile mają te któe krytykują? ja mam 27 i jakbym mogła to bym
    wyszła za mąż 7 lat temu smile
  • nikusia1986 09.06.06, 12:53
    dokładnie przez nasze starsze koleżankismile udzielają nam rad choć nic o nas nie
    wiedzą rozumiem to i przyjmuję do wiadomości ale na miłość boską ile można???
    Pozdrawiam
  • justus007 09.06.06, 12:54
    kurcze napisałam do Was zanim przeczytałam wypowiedzi. pewnie mnie stąd zaraz
    wykurzycie smile
  • justus007 09.06.06, 12:56
    a swoją drogą to nie wiem skąd w niektórych tyle jadu. to wypominanie sobie
    błędów ortograficznych itd.
  • nikusia1986 09.06.06, 13:00
    jeśli nie mają o co się czepiać to zaczynają takich rzeczy smile bez urazy ale
    może to konflikt pokoleń tongue_out
  • justus007 09.06.06, 13:01
    może te starsze są juz znudzone zyciem :] i sa juz takie troche zdewociałe
  • ewik_75 09.06.06, 13:16
    justus007 napisała:

    > może te starsze są juz znudzone zyciem :] i sa juz takie troche zdewociałe


    wink))) Sprawdź definicję słowa "zdewocieć" tudzież "dewocja" i zastanów się czy
    aby na pewno użyłaś go tutaj w dobrym kontekście… wink)
    Widzę, że przyda się nie tylko lektura Słownika Języka Polskiego ale również
    Słownika Wyrazów Obcych.
    Wiedząc, jakie jesteście zajęte przygotowaniami i biorąc pod uwagę, że może być
    zbyt zmęczone, żeby jeszcze deficnicje sprawdzać,
    Podsyłam link.
    www.slownik-online.pl/kopalinski/BB932EB1B605294A412565B80010EED6.php
  • justus007 09.06.06, 13:20
    no mówiłam, że są znudzone zyciem
    hahahaha
    a znudzone życiem nie wyklucza zdewociałości :]
  • ewik_75 09.06.06, 13:28
    justus007 napisała:

    > a znudzone życiem nie wyklucza zdewociałości :]

    nie wyklucza, ale tez z niego wynika,
    a w takim wlasnie kontekscie go użyłaś
  • justus007 09.06.06, 13:32
    że tez chce Ci się tak każdego poprawiać.
  • ewik_75 09.06.06, 13:33
    justus007 napisała:

    > że tez chce Ci się tak każdego poprawiać.

    Wiesz, pewnie klimakterium wink)))
  • justus007 09.06.06, 13:35
    hihihi
    to ile Ty masz latek?
    jesteś przed czy po slubie
    nie śledze uwaznie Waszych wątków i sama rzadko sie wypowiadam
  • ewik_75 09.06.06, 13:11
    justus007 napisała:

    > a swoją drogą to nie wiem skąd w niektórych tyle jadu. to wypominanie sobie
    > błędów ortograficznych itd.

    justus - po prostu oczy bola...
    Zwlaszcza, jesli ktos podkresla, jaki to jest dojrzaly, ambitny, rozwojowy i
    wykształcony ("maturę zdałam") brrr….
  • justus007 09.06.06, 13:21
    smile
  • birmanka 09.06.06, 14:07
    Przeczytałam całe forum z rozbawieniem. Mam 24 lata,do której grupy sie
    zaliczam??? Mieszkam w Warszawie, skończyłam 2 kierunki studiów,pracuję w duzej
    firmie już od 2 lat (zaczęłam już na 4 roku na pół etatu),więc zarabiam dużo
    więcej niż pisała ewik_75 w którymś z poprzednich postów o dziewczynach po
    dwudziestce. Można przebimbać okres ostatnich lat studiów lub zaraz po i wtedy
    faktycznie zaczyna się prowadzic w miarę ustabilizowane finansowo życie koło
    trzydziestki. Ale można dojść do tego dużo wcześniej. Dwudziestoparolatka to
    często niezależna kobieta, która wie czego chce. A czesto siusiumajtka z
    maturą, co wali byki, aż oczy puchną. Tutaj też mamy tego przykłady.
    Biorę ślub w sierpniu z mężczyzną,z którym jestem już 2 lata, mieszkamy ze
    sobą i jesteśmy bardzo zakochani.Chcę z nim założyć rodzinę,bo czuję, że będzie
    wspaniałym partnerem życiowym dla mnie i cudownym ojcem naszych dzieci. Miałam
    wcześniej 2 poważne związki (po 2 i 3 lata), więc pierwszy lepszy to absolutnie
    nie jest.
    Wesele urządzamy przy pomocy kochanych rodziców, bo im bardzo zależy, aby nam
    dopomóc i żeby cała rodzina się spotkała w pięknym miejscu przy tak szczególnej
    okazji.
    Oczywiście z moim narzeczonym nie żyjemy z pieniędzy rodziców, mamy mieszkanie
    na kredyt, którego udzielił nam bez problemu bank. Zatem można mieć
    dwadzieścia kilka lat i dojrzałe podjeście do życia. A tutaj widze tylko
    skrajności.
    Faktycznie, jak miałam 20 lat to byłam bardziej nieopierzona, ale znam wiele
    dziewczyn koło 30-tki , którym nie udało się do tej pory zbudować stabilnego
    emocjonalnie związku ani poukładać życia i mentalnie są na poziomie 18latek.
    Zatem nie wkładajmy wszystkiego do jednego worka. Osoby w wieku 24, 25 lat i
    przed trzydziestką robią często wielkie kariery i zakładają szczęsliwe
    rodziny.
  • ewik_75 09.06.06, 16:31
    Birmanka,

    gratuluje.
    Szczerze, naprawde.
    Najwyrazniej jestes chlubnym wyjatkiem,
    i Ciebie zwyczajnie opisane przeze mnie reguły nie dotyczą.

    Dużo szczęścia!
  • birmanka 10.06.06, 15:09
    Dziękuje,bardzo mi miło czytac takie słowa.Jednak nie pisałam tego,aby chwalić
    się swoim stylem życia,lecz aby zaakcentować,że są różne postawy życiowe w
    różnym wieku. Oczywiście wierzę głeboko,że nam się uda,ale staram się nie
    zaniedbywać swoich pasji i przyjaciół,aby mój świat w wieku 24 lat nie kręcił
    sie tylko wokół jednego faceta.Cieszę się na nasz ślub i staram się być
    wyluzowana. Traktujemy nasz ślub i wesele jako coś ekscytującego, a także
    okazję do wspólnego spędzania czasu w takcie przygotowań, np. mieliśmy dużo
    zabawy przy szukaniu suknii ślubnej (mój narzeczony był jedyną osoba , która
    chodziła ze mną po salonach - tu gdzie mieszkam nie mam rodziny a najbliższe
    przyjaciółki mieszkają w innych miastach bądź za granicą), przebierałam się w
    różne bezy i pękaliśmy ze śmiechu. A z jego garniturami i frakami było jeszcze
    weselej. Tak więc, wszystkim życze dużo radości i zabawy przy przygotowaniach,a
    mało stresu! Wszystkiego dobrego dziewczyny!
  • maya28 09.06.06, 16:44
    Birmanka, nie wiem jak inne "emerytki" ale ja osobiście uwgi miałam nie do
    finansów (oczywiście moim zdaniem niezależność finansowa jest niezbędna do
    założenia rodziny) ale po prostu czesto dziewczyna w wieku 20 - 22 lat, czasami
    i później, jak jest od 16 roku zycia z jednym kolegą z LO, ktory moze nie jest
    najlepszy dla niej, ale przeciez tak go kocha i nikt poza nim nie istnieje, to
    później sie okazuje, ze ślub nie poprawia jakości tego związku, a dziewczyna,
    mając juz np. dzieci, nie mając doświadczenia zawodowego, ma małe szanse na
    wydobycie sie z takiego toksycznego układu. Zdobywanie samodzielności,
    doświadczeń poszerza nasz światopogląd, dowartościowujemy sie i wiemy czego
    oczekiwać. Oczywiście jak juz wczesnej napisałam, na tym forum raczej uwagi
    zbyt późno pisane, ale byla klka postów, typu "odszedł, bez niego nie mam
    zycia. Nie szanował mnie, mówił ze nie kocha ale przecież było nam tak dobrze"
    itp.
    Nie wiem jak inne emerytki, ale mi przynajmniej chodziło o to. A już to na ile
    kto jest doświadczony i uświadomiony, to rzecz względna i z data 24 urodzin nie
    nastepuje nagłe objawienie mądrości życiowych. To by było na tyle, mam
    nadzieję, ze troche uzasadniłam swoje poglądy. Bo przyznaję,ze jak poczytalam
    niektóre argumenty czysto ekonomiczne niektórych emerytek, to wolałabym nie być
    wrzuconą do tej samej szuflady co one.
  • nikusia1986 14.06.06, 14:44
    już teraz chyba rozumiesz dlaczego przestałam prowadzić konwersację z tymi
    Pannami smile ale wiesz jedno jest z tej całej dyskusji przydatne big_grin WIEMY Z KIM
    ROZMAWIAĆ A KOGO IGNOROWAĆ I już sobie odpuść szkoda czasu na taki kanał hehehe
  • aska90 14.06.06, 14:46
    Tylko kto założył ten kanał...
  • nikusia1986 14.06.06, 14:47
    ja i co z tego no to wypad jak coś nie pasuje i tyle big_grin
  • nikusia1986 09.06.06, 20:27
    trutu tutu pęczek drutu big_grin a i tak każdy zrobi co zechce tongue_out
  • ewik_75 10.06.06, 10:34
    nikusia1986 napisała:

    > trutu tutu pęczek drutu big_grin a i tak każdy zrobi co zechce tongue_out

    Nikusia jak zawsze merytoryczna i elegancka wink
    nie zawiodłaś mnie i tym razem wink
    I nawet tym razem żadnego błędu ortograficznego nie zrobiłaś ! wink
  • nikusia1986 10.06.06, 10:37
    no widzisz tongue_out zdolna bestia jestem hehe
    życze przyjemnej soboty smile bo moja niestety będzie samotna sad moje kochanie na
    uczelni w Bielsku sad tak blisko a zarazem tak daleko ...

    -
    dziś i na zawsze...
  • eedytkaa 10.06.06, 11:03
    a no zdolna z Ciebie Bestia smile) mam nadzieje że już konflikt między nami się
    skończył bo nie mam zamiaru się spierać o błędy ortograficzne bo przecież
    każdemu się mogą zdarzyć no nie?? i chyba na tym forum nie chodzi o to aby się
    kłócić(chyba tak się pisze) tylko aby się wspierać smile dobrze myślę???
  • nikusia1986 10.06.06, 11:21
  • eedytkaa 10.06.06, 11:44
    dobrze że jest cos takiego jak net bo przynajmniej jak faceta nie ma bo gdzies
    pojechał to jest z kim pogadać heh smile
  • nikusia1986 10.06.06, 12:04
    dokładnie smile tylko troche tak smutno samej siedzieć sad ale mam nadzieje że jak
    wróci (tylko która to będzie godzina??????????) to przyleci do mnie jak na
    skrzydełkach smile

  • aska90 13.06.06, 11:48
    Nie dość, że nie potrafisz pisać, argumenty na poziomie pięciolatka z
    piaskownicy, siedzisz na garnuszku rodziców, a potem teściów, to jeszcze
    zwyczajnym bluszczem jesteś. Faceta nie ma, a tobie już smutno? Nie masz czym
    wypełnić czasu? Żadnych zainteresowań, hobby? Umiesz tylko wisieć na facecie,
    wpatrywać się w jego oczka i spijać słowa z ust? Boże, poziomem umysłowym nie
    przerasasz tępej krowy z pastwiska, która umie się tylko wgapiać w jeden punkt
    i kręcić mordą.

    >to przyleci do mnie jak na
    > skrzydełkach smile
    Na skrzydełkach? A może na jajeczkach? Może jednak jako "dojrzała" narzeczona
    przesań używać słów dobrych dla dzieci: sukieneczka, buciki, ile masz latek?
    Tak, piękny wiek do wychodzenia za mąż.
  • nikusia1986 13.06.06, 12:43
    odpuść sobie co jak cie kole w oczy to nie czytaj a tępą krową może i ty jesteś
    bo ja sie do takich nie zaliczam smile pozdrowienia
  • nikusia1986 13.06.06, 12:45
    a pisac będe jak tylko mam ochotę~!!!!!!!!!!!!!!!! takie trudne do pojęcia
    niektorzy są .. a z resztą szkoda słów i zawracania sobie głowy durnymi postami
    buhaha
  • nikusia1986 13.06.06, 12:51
    po pierwsz siedze na garnuszku rodzicow bo dopiero co szkole skonczylam po
    drugie nie mam tesciow tylko tesciowa i nie bedziemy u niej mieszkac tylko w
    swoim wlasnym m po trzecie to ty jestes na poziomie pieciolatka i ode mnie sie
    odwal tobie nie jest smutno i nie tesknisz za nim jak go nie ma no to gratuluje
    ja tak nie potrafie uncertain naucz mnie tego bo normalnie marze o tym a mam
    zainteresowana i hobby robie wiele rzeczy jak go nie ma ale caly czas o nim
    myślę i jestem choćby duchem przy nim ale widze że twój facet ci lata skoro
    masz takie podejscie do calej sprawy i do jasnej cholery zleźcie już ze mnie bo
    wszyscy sie czepiaja mnie jakbym nie wiem co wam wszystkim zrobila!!!!!!!!!!!!!
    i szczerze piszac to co cie to obchodzi czy na nim, wisze i patrze mu w oczyi
    nie życze sobie by kto kolwiek mnie wyzywał m.in. od krów a jeszcze jedno ty
    nie używasz zdrobnień?????????? no to widze że jesteś bardzo oschła gratuluje
    że znalazłaś kogoś a temu komuś serdecznie współczuje

    ps.
    od jajuszek tez won!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ewik_75 13.06.06, 13:42
    > po pierwsz siedze na garnuszku rodzicow bo dopiero co szkole skonczylam

    Fakt, świetny początek nowego życia...

    mam
    > zainteresowana i hobby robie wiele rzeczy jak go nie ma

    nikusia, napisz koniecznie, jakie!
    (jestem pewna, ze w odpowiedzi nikusia napisze, ze nic nam do tego, mamy się
    nie wtarcac, odwalic, a ona jest inteligentna, bo tak i już!)

    > do jasnej cholery zleźcie już ze mnie bo wszyscy sie czepiaja mnie jakbym nie
    > wiem co wam wszystkim zrobila!!!!!!!!!!!!!

    No właśnie, nikusia, nie zastanawia Cię to ??? nie dzieje się tak bez
    przyczyny....


    > ty nie używasz zdrobnień?????????? no to widze że jesteś bardzo oschła
    gratuluje


    nie - ja na przykład nie używam i nie cierpię, kiedy ich się używa w stosunku
    do mnie. A relacja między używaniem zdrobnień a oschłością bądź jej brakiem
    jest naprawde nieistotna, no ale to już od jakiejś ilości postów wstecz widać,
    że budowanie przez Ciebie ciągów przyczynowo-skutkowych pozostawia wiele do
    życzenia…

    P.S. Wiesz, co to jest ciąg przyczynowo-skutkowy?



  • nikusia1986 13.06.06, 15:54
    to nie było po pierwsz do ciebie o tych zdrobnieniach!!! napiszę ci co robię
    gdzy P ze mną nie ma
    -chodzę na babski spotkanka
    -spotykam się ze znajomymi
    -chodzę po sklepach (bo to chyba kobiety lubią najbardziejsmile)
    -zawsze jest coś do zrobienia w domu
    -jadę do innego miasta zeby się odstresować (jakieś zakupy, kawa w knajpce
    itp., itd.)
    -jeżdżę na rowerze
    - chodzę na działkę
    ...
    starczy czy mam dalej pisać???
    dlaczego mi zarzucasz że nie jestem inteligentna??? możesz mi to wyjaśnić???
    a jeśli chodzi o to czepianie to po porstu mam dość ciągłego uświadamiania mnie
    przez zupełnie obce osoby że co ja robię, w dom sie che bawić itd. nie znacie
    mnie więc proszę mi takich rzeczy nie zarzucać takie trudne to jest do
    pojęcia??? PRZEPRASZAM JEŚLI KOGOKOLWIEK OBRAZIŁAM ALBO NAPISAŁAM COŚ
    NIEZGODNEGO Z PRAWDĄ sad
  • ewik_75 13.06.06, 16:55
    nikusia1986 napisała:

    > to nie było po pierwsz do ciebie o tych zdrobnieniach!!!

    ufffff...

    napiszę ci co robię
    > gdzy P ze mną nie ma
    > -chodzę na babski spotkanka
    > -chodzę po sklepach (bo to chyba kobiety lubią najbardziejsmile)
    > -
    > ...
    > starczy czy mam dalej pisać???


    Nikusia, kamień mi z serca spadł. Masz rzeczywiście szerokie zainteresowania...
    I hobby... Chodzisz po sklepach i kawke pijesz.. Noooo - imponujace.
    Rzeczywiscie, jestes osoba, ktora juz wielu rzeczy doswiadczyla, wielu sie
    nauczyla, jest swiadoma swiata dokola i bardzo dojrzala...

    > mnie więc proszę mi takich rzeczy nie zarzucać takie trudne to jest do
    > pojęcia???

    nikusia, my tu dyskutujemy...
    W dyskusji uzywa sie argumentow - wiesz, co to argument?
  • aska90 13.06.06, 14:30
    >po pierwsz siedze na garnuszku rodzicow bo dopiero co szkole skonczylam
    To może skończ coś więcej, przestań siedzieć na garnuszku rodziców, zacznij
    utrzymywać się sama, a to kosztuje więcej niż 400 zł, DOROŚNIJ i wtedy pomyśl o
    wychodzeniu za mąż.

    i nie bedziemy u niej mieszkac tylko w
    > swoim wlasnym
    Swoim własnym czy Twojego męża?

    to ty jestes na poziomie pieciolatka i ode mnie sie
    > odwal
    A coś bardziej merytorycznego możesz napisać niz pięciolatkowe odwal się?

    i nie tesknisz za nim jak go nie ma no to gratuluje
    >
    > ja tak nie potrafie uncertain
    Kiedy mojego faceta nie ma dwa tygodnie, zaczynam tęsknić, ale nie kiedy ma
    jeden dzień. W tak krótkim czasie tęsknią dzieci, małe dzieci, którym godzina
    wydaje się wiecznością.

    mam
    > zainteresowana i hobby robie wiele rzeczy jak go nie ma
    Jakich?

    do jasnej cholery zleźcie już ze mnie bo
    >
    > wszyscy sie czepiaja mnie
    Pewnie dlatego, że rzadko można spotkać taką infantylną idiotkę, nawet w
    internecie.

    > nie życze sobie by kto kolwiek mnie wyzywał m.in. od krów
    To przestań nią być. Na razie mentalnie jesteś poniżej krowy.

    a jeszcze jedno ty
    > nie używasz zdrobnień??????????
    Używam, kiedy mówię do dziecka w wieku pięciu lat i nie dziwią mnie zdrobnienia
    w ustach małego dziecka. W rozmowie z dorosłymi, dojrzałymi ludźmi używam
    języka dorosłych, dojrzałych ludzi. W ustach dojrzałej, przyszłej męzatki
    zdrobnienia są, delikatnie mówiąc, śmieszne.

    >no to widze że jesteś bardzo oschła
    Czy umiesz używac rozumu, nie stereotypów.

    gratuluje
    > że znalazłaś kogoś a temu komuś serdecznie współczuje
    Pudło! To on mnie znalazł.
  • nikusia1986 13.06.06, 16:02
    a więc tak smile
    1/ w tym roku skończyłam technikum więc jeszcze nie studiuję zacznę od
    pażdziernika
    2/ mam staż ale i tak rodzice nadal mnie utrzymują
    3/ jeśli chodzi o nie widzenie się to to nie są okresy tylko 1-dniowe czasami
    też są i dłuższe niż 2-tygodniowe
    4/ nie życzę sobie żebyś mnie wyzywała od idiotek bo to również świadczy o Tobie
    5/ moja dużo starsza (zapewniam) siostra jakoś potrafi powiedzieć do swojej 15-
    letniej córki Paulinko, kochanie do swojego męża również to ona równiej jest
    niedojrzała??
    6/ PRZEPRASZAM JEŚLI CIĘ URAZIŁAM NIE CHCIAŁAM TEGO
    7/ widzę że narobiłam sobie wielu wrogów (nieprzyjacół) na tym forum znikam i
    już nie będziecie musiały słuchać moich niedojrzałych i dziecinnych kwestii

    Pozdrawiam
    Życzę dużo szczęścia
    Jeszcze raz przepraszam
  • nikusia1986 11.06.06, 21:07
    Myślałam że będziemy sobie tutaj dyskutować a nie czepiać się jakiś dziwnych
    rzeczy sad ortografia, zdewociałe...???? Po co to w ogóle???? Jednym słowem była
    to kontra w stosunku co do "emerytek" i do tego że jesteśmy siusiumajtkami (co
    dla niektórych Panien na tym forum :]) ale widzę że to zeszło na całkiem inną
    drogę sad Przykro mi że się czepiacie takich głupich spraw jedne są dyslektykami
    a inne same nazywająsiebie starymi Pannami ("emerytki" same co po niektóre tak
    na swój temat pisały!!!) a ja miałam nadzieję że będziemy się tu dzielić swoimi
    smutkami, wątpliwościami i radościami a zaczełyśmy czepiać się spraw nie
    związanych prawie w ogóle z naszym celem ze ślubem

    Bardzo Was proszę zastanówcie się nad tym co tu napisałam i mam nadzieje że już
    nie będzie takich sytuacji (chyba że mi się oberwie za takiego posta hehe)

    Pozdrawiam gorąco kiss

    -
    dziś i na zawsze...
  • eedytkaa 11.06.06, 21:13
    no wkońcu Nikusia napisałaś cos mądrego gratuluje i życze szczęścia i mam
    nadzieje ze teraz ne zrobilam błędów bo znowu mnie od głupich wyzwią heh
  • nikusia1986 11.06.06, 21:16
    dzięki :] ja przyznaje robię błędy ale nie specjalnie czasem poprostu tak
    wyjdzie hehe
  • ewik_75 12.06.06, 10:04
    nikusia1986 napisała:


    > zaczełyśmy czepiać się spraw nie
    > związanych prawie w ogóle z naszym celem ze ślubem
    >

    nikusia,

    slub nie jest moim celem .
    Jest nim spedzenie reszty zycia przy boku ukochanego mezczyzny.
    Ale widac, ze Twoim celem jest slub - i to jest wlasnie przejaw tej mlodocianej
    niedojrzalosci,
    o ktorej tu rozmawiamy.

    Ale ok - juz sie nie czepiam...
  • nikusia1986 12.06.06, 10:37
    no wiesz dla mnie życie u mojego ukochanego też jest najważniejsze a nie ślub
    ale na tym forum o tym mieliśmy rozmawiać (o ślubie przygotowaniach do niego
    itp., itd.) a nie o robieniu błędów ortograficznych czy o tym że starsze
    kobiety, które wychodzą za mąż w wieku ok. 30-stki są zdewociałe!!! no sorry
    ale nie rozumiem sensu tej dyskusji!?! a ślub to nie jest przejaw młodocianej
    niedojrzałości!!! chyba że dla ciebie bo dla mnie to jest coś pięknego dzięki
    czemu utworzę rodzinę z moim kochaniem ale skoro dla ciebie jest to przejaw
    niedojrzałości no to 99% dziewczyn z tego forum jest niedojrzałe smile

    A w cale nie stwierdziłam że się czepiasz tylko dla mnie takie głupoty nie mają
    sensu ortografia a kogo to tu obchodzi nie wiem czemu jesteś tak przeczulona na
    tym punkcie ale mi to absolutnie nie przeszkadza czy jak zrobi bład czy jak
    poprzestawia litery w wyrazie smile a że tak powiem obrażanie w jakimś stopniu
    starszych kobiet dla mnie też jest bez sensu bo nie wiem czemu to ma w ogóle
    słuzyć?!? jeśli ktoś chce coś komuś zarzucić to niech mu to napize na
    gazetowego i już smile

    pozdrowienia
  • ewik_75 13.06.06, 09:12
    > ale na tym forum o tym mieliśmy rozmawiać (o ślubie przygotowaniach do niego
    > itp., itd.) a nie o robieniu błędów ortograficznych czy o tym że starsze
    > kobiety, które wychodzą za mąż w wieku ok. 30-stki są zdewociałe!!!

    wink)) przezabawna jestes!
    Po pierwsze - poprawna pisownia w ojczystym języku na forach w tym języku
    prowadzonych jest oczywista i domyślna i nie obowiązuje tylko wtedy, kiedy się
    o tym w opisie forum napisze wink)) Naprawde nie wypada, zeby młoda za chwilę
    mężatka, a niedługo pewnie mama takei byki robiła! O tym się nie dyskutuje - bo
    nie ma oczym - ale warto zwracać na to uwagę i ja to robię wink

    po drugie - skoro nie dyskutuje się o wieku wychodzenia za mąż to czemu jesteś
    w tej dyskusji jedną z najaktywniejszych uczestniczek?

    Po trzecie - to Ty rzuciłaś hasło o "Zdewociałych" emerytkach wink)


    > a ślub to nie jest przejaw młodocianej niedojrzałości!!!

    Ślub bywa przejawem takowej, szczególnie wtedy, kiedy sama uroczystość, jego
    oprawa i pokazanie się przed rodziną bez względu na wszystko (czy będzie się z
    czego utrzymać, gdzie mieszkać itp) jest celem samaym w sobie i największym
    możłiwym społecznym awansem....


    > sensu ortografia a kogo to tu obchodzi nie wiem czemu jesteś tak przeczulona

    Mnie obchodzi. I również - jak zauważyłam - kilka innych osób. generalnie warto
    dbać o swój język ojczysty. Pisanie "a co mnie obchodzi ortografia mojego
    języka, oprawa śłubu jest ważna" też o dojrzałości nie świadczy...
  • nikusia1986 13.06.06, 09:22
    sorry kotku ale nie rozumiem w ogóle tego czepiana się bo dla mnie to jest
    czepianie się skoro przeszkadza ci że nie postawiłam spacji między dwoma
    wyrazami albo że przez pomyłkę poprzestawiałam litery albo zrobiłam jakiś błąd
    no to nie czytaj albo sobie poprostu odpuść bo mnie to wk**** i tyle smile
    rozumiesz robie błędy zresztą jak każdy o przepraszam ty jesteś idealna smile i ty
    nie masz takich problemów staram się pilnować żeby po raz kolejny nie zrobić ci
    kolejnej przykrości smile a jestem aktywna bo mam dość staram ci się to jakoś
    przekazać żebyś już sobie odpuściła ale wiesz niektórzy robią błędy a inni są
    odporni na słowa innych smile ja nie rzuciłam wcale hasła "zdewociałe emerytki"
    podawałam poprostu przykłady bezsensu w tym watku grrrrrrrr chyba przestanę tu
    zaglądać bo juz mnie nerwa sieka smile o przepraszam możesz nie zrozumieć smile MAM
    DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ewik_75 13.06.06, 09:27
    nikusia1986 napisała:

    > sorry kotku ale nie rozumiem w ogóle tego czepiana się


    Po pierwsze i najważniejsze - nie mów /nie pisz do mnie "KOTKU".
    Ani "słoneczko", ani "kochanie" ani w żadne inny pieszczotliwy tudzież
    zdrobniały sposób. Możemy sie tak umówić?


    bo dla mnie to jest
    > czepianie się skoro przeszkadza ci że nie postawiłam spacji między dwoma
    > wyrazami albo że przez pomyłkę poprzestawiałam litery albo zrobiłam jakiś
    błąd
    > no to nie czytaj albo sobie poprostu odpuść bo mnie to wk**** i tyle smile


    wink) No widzisz, dla mnie jest wk**** Twoje robienie karygodnych błędów
    ortograficznych, i to po 3 w krókim poście. A nie mogę nie czytać tych, w
    których są błędy, bo o tym, czy są, dowiaduję się dopiero po lekturze...


    > rozumiesz robie błędy zresztą jak każdy o przepraszam ty jesteś idealna smile i
    ty

    Zgadza się ! ja nie robię błędów ortograficznych, chociaż idelana nie jestem.
    Ty też możesz nauczyć się ortografi,, to nie takie trudne wink

    > podawałam poprostu przykłady bezsensu w tym watku grrrrrrrr chyba przestanę
    tu
    > zaglądać bo juz mnie nerwa sieka smile o przepraszam możesz nie zrozumieć smile MAM
    > DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ależ ja Cię do niczego nie zmuszam...
    Jesteś wolnym człowiekiem, i sama decydujesz o tym, co i gdzie piszesz...
  • nikusia1986 13.06.06, 09:37
    czekaj siegne po słownik ortograficzny smile albo nie skończe konwersacje z toba
    raz na zawsze smile pozdrawiam
  • ewik_75 13.06.06, 09:50
    nikusia1986 napisała:

    > czekaj siegne po słownik ortograficzny smile albo nie skończe konwersacje z toba
    > raz na zawsze smile pozdrawiam

    No, skoro w celu odpisania mi musisz sięgać po słownik, to naprawdę nie jest
    dobrze wink

    Cóż, nie zajmuję więcej czasu waćpannie.
  • eedytkaa 13.06.06, 16:06
    powiedz mi ewik ty masz moze jakies kompleksy że sie tak ludzi czepiasz o
    wszystko czy nudzi Ci sie w domu??? każdego sie musisz uczepić i jestem pewna ze
    mojego postu teraz tez sie uczepisz!!! a tak w ogóle to czy jak ktoś robi błędy
    ortograficzne to nie ma prawa wyjść za mąż tak wywnioskowałam z tego co
    napisałaś wyżej
  • ewik_75 13.06.06, 16:50
    eedytkaa napisała:

    > powiedz mi ewik ty masz moze jakies kompleksy że sie tak ludzi czepiasz o
    > wszystko czy nudzi Ci sie w domu???


    lubie sie poczepiac, to jeden ze sposobow, w jaki poprawiam sobie humor wink

    > każdego sie musisz uczepić

    nie każdego... Tylko takich, co się napraszaja wink

    i jestem pewna z
    > e
    > mojego postu teraz tez sie uczepisz!!!

    To zależy - jeśłi odpowiedź = uczepienie się, to tak.

    > a tak w ogóle to czy jak ktoś robi błędy
    > ortograficzne to nie ma prawa wyjść za mąż tak wywnioskowałam z tego co
    > napisałaś wyżej

    Ma - oczywiscie, że ma. Ale mógłby / mogłaby się ortografii nauczyć, bo co to
    za pzrykład dla przyszłych ewentualnych dzieci, mama co pisać nie umie?
  • eedytkaa 13.06.06, 17:11
    no wiesz to ja lepiej dzieci nie bede miała bo pisać nie umie dziekuje ci bardzo
    ze mnie uswiadomilas a moze ci ktorzy maja dyslekcje tz nie powinni miec dzieci
    bo nie umieja pisac prosze wytłumacz mi
  • aska90 13.06.06, 17:50
    A co to jest dyslekCja?!
    Bo ja mam dyslekSję, ale dzięki wieloletnim ćwiczeniom opanowałam pisanie.
  • eedytkaa 13.06.06, 17:54
    hehehe bardz smieszne sie tak z kogoś naśmiewać ale jakbyś była na tyle mądra to
    byś sie zorientowała big_grin
  • aska90 13.06.06, 17:58
    Gdybyś miała choc cien inteligencji, sprawdziłabyś, co to dysleksja
    dysortografia, dyskalkulia i czemu nie dyslekcja. Ale dla takiej idiotki jak ty
    to wszystko jedno ;Pppppppppp
  • eedytkaa 13.06.06, 18:01
    sama jestes idiotką i nie mam zamiaru z Tobą dyskutować bo szkoda mi czasu na
    takie idiotyczne rozmowy wredna ........
  • aska90 13.06.06, 18:02
    > takie idiotyczne rozmowy wredna ........
    Na końcu postu część osób stawia podpis. Wyjatkowo pasuje do twojej, hm, osoby;ppp
  • eedytkaa 13.06.06, 18:12
    oki to poprawie sie ty wredna...... EDYTA moze byc czy tutaj sie tez czegoś
    czepisz???
  • ewik67 13.06.06, 18:17
    > oki to poprawie sie ty wredna...... EDYTA
    Mam inaczej na imię;P
  • ewik67 13.06.06, 18:18
    Ech, za szybko się wysłało: Ma inaczej na imię, ale z aską90 zgadzam się w stu
    procentach.
  • eedytkaa 13.06.06, 18:41
    wcale sie za szybko nie wyslalo a moze miałam zrobić tak aby mniej inteligentne
    panie zrozumiały?? podpis: Edyta
  • eedytkaa 13.06.06, 18:42
    moze być czy jeszcze coś jest niejasne wy .........
  • studentk 13.06.06, 22:00
    Ale głupia kobietą/dziewczyną jesteś. Znaczenia podstawowych słów nie znasz. A
    może to nie dysleksja a alkoholizm??? A może nieuctwo????
    Jesteś młodą niedouczoną osobą i tyle. Przez kilkanaście lat nawet podstaw
    ortografii nie jesteś w stanie się nauczyć, biedny ten twój przyszły mąż.
  • studentk 13.06.06, 22:04
    Kurcze, a może to moja niewiedza i niedouczenie??? Nowy rodzaj choroby
    dyslekCja. Całkiem nieznane słowo, nawet dla Słownika Języka Polskiego.

    To ma coś wspólnego z lobotomią???? Bo efekty podobne.
  • eedytkaa 13.06.06, 22:11
    oczywiście że alkoholizm heh teraz sie nastepnego uczepisz smile czepiaj sie jak Ci
    z tym lepiej a mnie sobie możesz nazywać jak Ci sie podoba wiedziałam że na
    świecie sa takie ..... ale nie sądziłam że kiedyś mi sie uda z taka pogadać hehe
    a jednak miło było Cie poznać
  • studentk 13.06.06, 22:17
    A może po prostu mnie istocie niewidzącej wytłumaczysz co to jest i na czym
    polega ta tajemnicza dyslekCja???
  • jolalojalna11 14.06.06, 14:59
    a Ty umiesz np całkować i różniczkować? no bo wiesz twoje dzieci tez będą miały
    to w szkole
  • aska90 14.06.06, 15:05
    A co w tym trudnego? Całkowanie i różniczkowanie jest w podstawie programowej
    matematyki w szkole średniej.
  • ewik_75 14.06.06, 17:33
    pewnie, ze umiem!
    Co więcej - jestem w tym dobra!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka