Dodaj do ulubionych

nocna panika, przyznaję się bez bicia :-(

26.07.06, 10:55
Spać nie mogłam. Zaczyna do mnie wszystko docierać... i mnie przerastać.
Siedem tygodni zostało, a ja nie mam nic oprócz terminu w kościele i
zamówionej sukni - pieruńsko drogiej zresztą.
Nie mam pomysłu ani siły, jak to wszystko ogarnąć...
Nic tylko się upić. Ktoś chętny?


--
"...radź sobie sama sobie radź..."
Obserwuj wątek
    • noovaa Re: nocna panika, przyznaję się bez bicia :-( 26.07.06, 19:29
      Wiesz? miałam ten sam problem... tylko że nawet termin ślubu był "niepewny" a
      czasu było coraz mniej...

      Załamywałam się... ryczałam po nocach.. a jakby tego było mało - ukradziono mi
      pieniądze przeznaczone na wynajem sali...
      To był dopiero cios...

      Ale wzięłam się w garść... zaczęłam ciągać koleżanki na siłe po mieście...
      starałam się dopasować wolne terminy ślubu z terminami jakie zostały na różnych
      salach weselnych...(już nawet ludzi po ulicy pytałam czy nie znają jakiejś
      dobrej sali..)

      Ale udało mi się... znalazłam co potrzeba... później jeszcze przyjechał
      narzeczony do mnie (jakieś 2 tyg przed śluem) i pomógł mi wszystko zapiąć na
      ostatni guzik...

      Mój ślub wyglądał tak jak z marzeń 5-cio letniej dziewczynki... wyglądałam
      pięknie, nie jąkałam się mówiąc przysięgę... a wszystko było cudownesmile

      ODWAGI.. jak się postarasz to załatwisz wszystkosmile
    • olaimikolaj Re: nocna panika, przyznaję się bez bicia :-( 26.07.06, 21:00
      ja nie narzekam na bezsennosc, ale za to miewam dziwne sny odnosnie slubu, ze
      cos sie nie udaje, psuje, nie pasuje. ostatnio np. ze kierowca przyjechal
      ubrany w jakims starym rozciagnietym swetrze, podjechalismy pod kosciol, ktory
      wygladal jak supermarket, a na parkingu nikogo, w kosicle za to duzo ludzi a my
      musielismy z jakiegos powodu wyjsc w srodku mszy...
      --
      mój suwaczek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka