Dodaj do ulubionych

czy zaprosić ojca na wese

05.08.06, 13:01
czy zaprosić ojca na wesele z którym nie rozmawiam już 6 lat.rodzice są
rozwiedzeni.z ojcem nie utrzymujemy kontaktów
Edytor zaawansowany
  • anabia 05.08.06, 13:11
    nas pytasz? nie znamy Ciebie ,Twojego życia itp. trudno odpowiada...
    p.s ja bym zaprosiła swojego tate mimo że nie wiedziałabym się 6 lat...
  • keksi 05.08.06, 14:35
    moze to dobra okazja do odnowienia kontaktow. nie znam sytuacji,ale czasami
    czas leczy rany, a twoj slub to wydarzenie nad wydarzeniami. przemysl.
  • marti_ka82 05.08.06, 15:04
    nie wiem co się wydarzyło w twoim życiu... dlaczego nie masz kontaktu z
    ojcem... dlaczego rozeszli sie z twoja mama... wiem jedno, że ludzie się
    zmieniają i warto dać im szanse, wyciągnać rękę, żeby nie było za póżno na
    zgode... nie można całe życie mieć do kogoś żalu... bo może być dość trudno gdy
    ta osoba odjedzie...
    --
    img205.imageshack.us/my.php?image=dsc03996zg9.jpg
    img205.imageshack.us/my.php?image=dsc03996zg9.jpg
    www.snugglepie.com/ezb/546605.png
  • jd5 05.08.06, 15:29
    mój Mąż znalazł się w podobnej sytuacji przed naszym ślubem (2 miesiące temu)
    zdecydował, że nie zaprosi ojca na ślub
    decyzję podjął sam, ale miał i nadal ma moje stuprocentowe poparcie
    ślub to jeden z najważniejszych i najpiekniejszych dni w życiu, naprawdę warto zadbać o to by otaczali nas ludzie nam życzliwi
    można moralizować, że to tak wypada, że warto odnowić kontakty, że ludzie się zmieniają i trzeba dać im szansę

    jeżeli ktoś nie utrzymuje od kiliku lat kontaktu z kiedyś bliską osobą to to nie dzieje się z byle powodu
  • ania_1609 05.08.06, 15:58
    Moi rodzice rozstali się 1996, moja mama wyszła drugi raz za mąż. Z ojcem nie
    utrzymuję kontaktów, ponieważ przez te wszystkie lata bardzo nam utrudniał
    życie. Nie zapraszam go, ale wyślę mu zawiadomienie, bo jak tego nie zrobię, na
    pewno przyjedzie i zrobi scenę. Swoją drogą spotkam się z ojcem 17 sierpnia w
    sądzie, ponieważ mnie pozwał o kolejną bzdurę, nie ma szans wygrać sprawy, robi
    to tylko po to, by mi dokuczyć.
    Poza tym nie zrobiłabym tego mojej mamie i ojczymowi.
    Pozdrawiam!
  • piq3 05.08.06, 16:08
    Mój narzeczony nie zaprasza mamy swojej. Nie rozmawiał z nią 15 lat i nie chce
    rozmawiać. Zostawiła Go, jego brata i ojca i nigdy sie nim nie interesowała.
    Nawet nie prosi go o pieniądze tylko w sklepach kupuje "na jego rachunek", a on
    potem za to płaci. Niektórzy rodzice nie zasługują na bycie rodzicami i nimi nie
    chcą być, więc jeżeli Twój ojciec nie poczuwał się do roli tyle lat to nie
    musisz miec wyrzutów że nie chcesz go na swoim ślubie.
    Ja mam wspaniałych rodziców, więc nie potrafię tego całkowicie zrozumiec ale
    szanuję decyzję Narzeczonego, bo wiem że nie była łatwa, mimo wszystko.
  • malenka251 06.08.06, 13:38
    Jestem w podobnej sytuacji. Ale ojca zaprosiłam. Nie wiem czy przyjdzie. Ale
    zawsze będzie moim ojcem. I w sumie dzięki niemu jestem na tej planecie. Ale
    każda sytuacja jest inna. Ja widywałam sie z ojcem tylko na rozprawach
    sadowych, ktore sama mu wytaczalam. Powiedzial, ze przyjdzie na wesele
    zobaczymy...
  • tofik78 05.08.06, 19:34
    powiem ci tak... ja bym wiele dała za to aby mój ojciec mógł być na moim
    weselu ... niestety zmarł 9 lat temu i nigdy to nie będzie możliwe. Nieważne ze
    nie roznmawiałaś ze swoim ojcem 6 lat, nieważne ze rozwiódł się z twoją mama
    myslę ze może to być dobry moment dla ciebie i dla niego aby rozpocząć wszystko
    od nowa... myslę ze on tez może chceć zobaczyc swoja córkę w tym ważnym dniu...
    pomyśl ze później będziesz miała dzieci i one mogą zapytac o dziadka...

    Ja bym zaprosila.......
    Za każdym razem jak mysle o moim weselu to smutno mi z tego powodu ze mojego
    taty na nim nie bedzie, że nie będzie na mnie patrzył dumnie, ze mnie nie
    poprowadzi do ołtarza....... Oj wiele bym dała za to aby ON był przy mnie w tym
    ważnym dniu... i nie tylko.
  • marlena.k1 05.08.06, 19:47
    kazdy postepuje jak uwaza,ja nie zaprosilam mojego ojca,bo wypial sie na mnie i
    mojego wtedy rocznego brata,widzialam jaka krzywde mu przez to wyrzadzil przez
    okres jego dorastania-nigdy mu tego nie wybacze.I jak ktos juz wspomnial w ten
    szczegolny dzien powinnismy otaczac sie osobami nam zyczliwymi a nie tymi ktore
    wypada zaprosic ,bo cos tam.
    --
    Moja Mafia
  • tofik78 05.08.06, 19:52
    ... dokładnie... kazdy postępuje tak jak uważa!!!! Ja też wyraziłam swoje
    zdanie i wcale nie jest podyktowane tym, ze tak wypada "bo coś tam". Wiem ze
    życie pisze różne scenariusze i nie zawsze jest kolorowo..... Ja tylko
    napisałam tak jak Ja czuję........ chcialabym miec ojca obok siebie.
  • lanka_cathar 05.08.06, 22:50
    Jeśli nie utrzymujecie kontaktów, to nie zapraszaj. Moi rodzice też są
    rozwiedzeni, ale mój ojciec trzy lata temu przypomniał sobie o mnie i dążył do
    kontaktów. Nie chciałam, delikatnie mówiąc, widzieć go na ślubie, ale w końcu
    był i nawet był na weselu, a wszystko za sprawą mojej macochy nr 4, która jest
    tak rewelacyjną kobietą, że nie wyobrażałam sobie jej nie zaprosić, a i tata
    jakiś taki normalny się zrobił. I, co ważne, moja Mama, Babcia i macocha
    przypały sobie do gustu. smile
  • czech_ewa 06.08.06, 10:49
    Ja postanowiłam zaprosić ojca tylko na ślub, a na wesele już nie. Nie
    utrzymujemy kontaktów, on nie interesuje się moim życiem, dużo krzywdy
    wyrządził mnie i mojej mamie i nie widze powodu dlaczego w dniu swojego ślubu
    miałabym się stresować co on może wymyśleć. Pozdrawiam
  • j-jonaszka 06.08.06, 10:57
    Ja z moim nie widziałam się pięć lat, nie poznaje mnie nawet na ulicy... więc
    nie zapraszam i nie zawiadamiam nawetsmile
    --
    mój suwaczek
  • mikolajka5 06.08.06, 12:17
    Zgadzam się w 100%. Ja z moim ojcem mam kontakt ponieważ mieszka z moją mamą,
    ale tyle zła jej wyrządził, że nie chce go widzieć na moim ślubie ani weselu.
    Żadnego zawiadomienia też nie dostanie bo jeszcze by mu przyszło do głowy
    pofatygować się na przyjęcie z flaszką w ręku i alkoholowym oddechem. Zresztą
    jego największym marzeniem jest abym się wyniosła z domu. Zgodnie z życzeniem
    TYRANIE!
  • magdalenkaaa4 06.08.06, 13:22
    wiesz napisze ci tak...
    Moj ojciec zmarł we czwartek 03.08. też nie rozmawiałam z nim ale nieważne już
    dlaczego, może nie tak długo jak ty ale bardzo żałuję ze nie mieliśmy ostatnio
    kontaktu i że go nie będzie. ślubu nie odwołałam i sama nie wiem jak dam rade bo
    to już za tydzień 12.08. Jest mi tylko cholernie przykro i nie wiem jak mam to
    wszystko naprawić, chociaż niektórych rzeczy się nie da. ale może w twoim
    przypadku się da? Ja bym sie teraz nie zastanawiała tylko szkoda że czlowiek
    jest taki głupi i myśli jak już jest z późno. Mój byłby napewno szczęśliwy gdyby
    mógł być na ślubie mimo tego że było między nami bardzo źle i wiem to napewno.
  • langolier_maximus 06.08.06, 15:05
    ja bym zaprosila...nie wiem co sie stalo ze macie takie a nie inne kontakty
    ale...jesli cie jakos baardzo nie skrzywdzil to jak najbardziej zaprosic.W koncu
    to twoj ojciec.Moi tez sa rozwiedzeni, zaprosilam ojca przybyl z laska mlodsza o
    rok od nas wink) moja mama byla ze swoim wieloletnim partnerem.Nie wyobrazalam
    sobie ze moglo byc inaczej.
  • magdusinska 06.08.06, 21:00
    Mój tato zostawił nas zaraz po moim urodzeniu. Przez 7 lat nie miałam z nim
    żadnego kontaktu.Bardzo skrzywdził moją mamę, ale mama nigdy nie wyrażała się o
    nim źle.Przeciwnie sama dążyła do tego, abyśmy mieli kontakt. Tato zmarł w
    1989r. i ja bardzo to przeżyłam mimo, iż pamiętam go tylko z fotografii. Do
    dziś odwiedzamu jego grób i palimy znicze razem z mamą. Dlatego przepraszam,
    ale pieprzenie w stylu zranił mi mamę tylko śmieszy. Mamę może zranił,ale to są
    ich rany i bóle Ty powinnaś stać poza tym i dążyć jako dorosła osoba do
    kontaktów z ojcem. Na zakończenie powiem Ci tyle:
    mój teść w dniu mojego ślubu powiedział "Będę dla Ciebie ojcem a ty dla mnie
    córką" i bardzo mnie tym zranił. Chyba żadna panna młoda tak nie płakała przy
    życzeniach jak ja wtedy. Bo ojca to ja już mam i bardzo za Nim tęsknię, bo mimo
    wszystko kocham GO. A Ty zdecyduj sama
  • beata2802 07.08.06, 09:43
    To zależy od tego, dlaczego nei utzymujecie kontaktów.
    Jeśli było to coś bardzo poważnego, jak morderstwo, wykorzystywanie seksualne
    itp, to nie zapraszaj.
    Jeśli zwykłe waśnie rodzinne, np. o pieniądze, o szacunek... to koniecznie
    zaproś.


    --
    www.allegro.pl/show_item.php?item=118084370

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.