Dodaj do ulubionych

dobre złego początki?

12.02.07, 12:25
Mam pytanie (co prawda zupełnie nie związane z przygotowaniami ślubnymi, no
może ociupinkę). Ciekawa jestem czy któraś z Was albo któryś z Was (nie chcę
nikogo pomijać) kiedykolwiek stosował dietę przed śluben, np. dr Atkinsa.
Jeśli tak to jakie były jej efekty. Zastanawiam sie jak to możliwe, żeby
człowiek wcinał tłuszcz i chudł?
Edytor zaawansowany
  • natka81 12.02.07, 12:27
    Podobnot to rzeczywiście jest możliwe, chociaż sama nigdy tej ani innej diety
    nie próbowałam.
    --
    Natka
    Mój Suwaczek
  • kfiatuszek1903 12.02.07, 13:26
    bo to nie chodzi o to ile jesz ale co jesz. zjadajac w ciagu dnia listek salaty
    i jablko nie dostarczas organizmowi odpowiedniej ilosci tluszcy,weglowodanow,
    bialek cukrow itd wic organizm broniac sie "odklada" na zapas przez co bardzo
    czesto efekt jest odwrotny a gdy mu brakuje np jakis cukorw(bo nie jesz
    slodyczy) to gdy po jakims czasie zjesz organizm pochlania ze zdwojona sila smile
    czy jak to okreslic, a jedzac w sumie kazdy posilek i mieso i owoce i warzywa i
    slodycze ale dobrane w odpowienich ilosciach pod wzgledem wlasnie bialek
    tluszcow itd pobiera taka ilosc jaka mu w tej chwili potzrebna i ani grama
    wiecej przez co nie odklada ci sie nigdzie tluszczyk itp smile bo organizm jest
    odzywiony i w pelni zaopatrzony w odpowiednie skaldniki smile no to chyba na tyle
    --
    14.07-Odtąd jedno chociaż nadal dwoje....
    podziemie
  • monia76 12.02.07, 13:57
    najgrosza z mozliwych diet, procz glodzenia sie. jesli chcesz sobie calkiem
    rozregulowac uklad trawienny - sukces gwarantowany.
  • monika1881 12.02.07, 15:21
    Piszesz tak, bo próbowałaś? Czy ogólnie nie jesteś zwolenniczką diet?
  • monia76 12.02.07, 15:40
    jestem zwolenniczką diet, ale rozsądnych i pod okiem lekarza. przed ślubem
    schudłam 8 kg, ale odchudzałam się wg menu ułożonego przez dietetyka.
  • a.bc 12.02.07, 18:26
    hmm ja znam bardzo smyteczną dietę - rewelacja
    nazywa się mż
    czyli mniej jeść- rewelacyjne efekty - wypróbowałam na sobiesmile
    --
    mój suwaczek
    życie jest piękne
  • arwen8 12.02.07, 20:13
    O wiele bardziej rozsądne i przyjemniejsze jest stosowanie żywienia optymalnego
    (które często omylnie jest porównywane do diety Atkinsa). Efekt chudnięcia ten
    sam, natomiast towarzyszy mu też ogólna poprawa zdrowia i ogromny przypływ
    energii. Przede wszystkim nie musiałabyś drastycznie ograniczać węglowodany do
    20g/na dobę jak to jest w przypadku Atkinsa. Możesz spokojnie jeść 0,8g
    węglowodanów na 1kg należnej masy ciała. Czyli jeśli Twoja docelowa waga ma
    być, załóżmy, 60 kg, to możesz zjadać 48g węglowodanów dziennie (60x0,8=48).
    Ptzy tym zjadasz około 50-55g białka, jakieś 110-150g tłuszczu i chudniesz.
    Czujesz się nasycona, bo nie głodzisz się i nie pozbawiasz organizmu
    węglowodanów całkowicie. Takie drastyczne ograniczenie węglowodanów, jakie
    proponuje Atkins, prowadzi do tzw. ketozy. W sumie nie jest ona szkodliwa,
    tylko po co tak bardzo męczyć organizm?

    Znam kobiety, które na Atkinsie nie wytrzymywały dłużej niż 2 tygodnie - za
    dużo białka i za mało węglowodanów skutecznie je zniechęciły. Żywienie
    optymalne, natomiast, nie jest żadną "dietą", lecz świadomą zmianą sposobu
    żywienia. A najlepsze jest to, że nie tylko chudniesz, ale przede wszystkim
    wzmacniasz odporność organizmu, pozbywasz się np. alergii pokarmowych, masz
    piękną cerę, skórę i włosy, etc. Warto się zainteresować, poczytać, zastanowić
    się...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka