Dodaj do ulubionych

Matka panny młodej - prawa i obowiązki

25.03.07, 13:25
Latem córka wychodzi za mąż. To duża radość, ale jeszcze wiekszy stres.
Wesele przewidziane na 120- 140 osób, w tym z mojej rodziny poniżej 10, ok 20
gości to przyjaciele młodych, reszta to goście rodziców pana młodego.
Sprzeciwiłam się podziałowi kosztów noclegów i menu po połowie, ale powodem
do nieporozumień, nacisków i buntowania pana młodego są inne koszty, które
druga strona próbuje mi narzucić (połowę) np. alkohol, autobus, limuzyna,
kamerzysta, orkiestra, wystroje kościoła i sali itp. Córka jest bardzo
zakochana i nie dostrzega, że jej wesele to wielka bufonada "Krakowiaków z
awansu". Najchętniej uciekłabym na antypody i wróciła po ich ślubie, ale
córka ma tylko mnie, dziadków i moją siostrę. My nie pijemy alkoholu, zdjęcia
i film możemy zrobić sami, a limuzyna nie zagwarantuje im szczęścia.
Po ślubie młodzi zamieszkają w Krakowie, a zatem córka będzie blisko tamtej
rodziny. Jak się potoczą jej losy, jeżeli zacznie od wojny?
Kolejny problem to - jak się ubrać? Jestem normalnej budowy, niewysoka, typ
klasyczny, raczej sportowy z awersją do spódnic, falban i koronek.
Może ktoś zna strony w internecie ze stosowną tematyką, nie stać mnie na
fachowe doradztwo, wizażystki, kosztowne stroje i dodatki.
Jak, bez psychiatry i napadu na bank mam przez to przebrnąć?
Kocham córkę i chciałabym, aby ten dzień, i wszystkie nastęne, były szęśliwe.
Ale widzę, w co się ona pakuje i jakie będą konsekwencje jej wejścia do
tamtej rodziny. Ślub i wesele to dopiero przygrywka.
Będę wdzięczna za wszelkie uwagi i wskazówki.
Edytor zaawansowany
  • nionczka 25.03.07, 13:37
    Przede wszystkim nie zgadzaj sie na taki podzial kosztów! Zazyczaj dzieli sie
    koszty po polowie gdy nie ma takiej dysproporcji. W Twoim przypadku to jest
    absurd. Porozmawiaj z córka.

    Ja wiem, ze matka chce dla corki jak najlepiej, ale nie mozesz spelniac
    wszytskich jej marzen i zachcianek jesli nie masz na to ochoty i nie stac Cie
    na to. Nie daj sie zwariowac. Ona powinna to zrozumiec. I bronic Ciebie w
    rozmowach z tesciami i narzeczonym. Jesli chca limuzyne, niech za nia zaplaca.
    Podobnie jak 140 gosci.

    Podejdz to tego wszytskiego na luzie. Matka panny mlodej nie ma zadnych
    obowiazków! Tylko przywileje. Wychowalas ja i wyksztalcilas. To wystarczy. Ty
    masz byc piekna i szczesliwa na slubie i weselu córki.

    Co do stroju. Sprobuj moze poszukac jakiegos kompletu ze spodniami. Jesli tylko
    twoja budowa ci na to pozwala mozesz wygladac cudnie wlasnie w spodniach.
    Widzialam na jednym slubie matke mlodej wlasnie w spodniach i wygladala
    olsniewajaco.



  • asereth 25.03.07, 19:45
    Podejść na luzie?
    Chyba to dobra rada i może dlatego dotąd nie przyszło mi to do głowy.
    Co więcej mogę zrobić.
    Dziękuję, będę próbować.
  • mela81 25.03.07, 13:45
    w moim przypadku kazdy płaci za swoich gości,a robienie wesela na pokaz to
    porażka ,powiem ci jedno lepiej się nie wtrącaj żeby się to nie obróciło
    przeciw tobie ,szczerze współczuje bo to trudna sytuacja. co do stroju ładny
    żakiet+ spodnie i super dodatki jak dla mnie klasa
  • memphis90 26.03.07, 11:17
    Czyli ma się nie wtrącać, tylko płacić, płacić, płacić?
  • inkageo 25.03.07, 13:47
    Witajsmile U nas też jest duża dysproporcja, ze strony pana młodego jest dużo
    mniej gości. Za większość "kosztów dodatkowych" czyli muzykę, fotografa,
    stroje, obrączki, opłaty w kościele, kwiaty, i inne płacimy z narzeczonym sami
    po połowie. Każdy też płaci za swoich gości i ich nocleg. Zostały koszty
    alkoholu, ciast, owoców i soków do podziału między rodziców (tak chcieli), ja
    zaproponowałam, że ze względu na większą ilość gości z naszej strony, moi
    rodzice biorą na siebie 3/4 tej sumy. Nie wiem czy to dobry pomysł, może
    uraziłam moich rodziców, ale i tak nie liczę na więcej ze strony teściów..
    Jeżeli chodzi o stroje to po pierwszej rundzie z mamą najbardziej podobały nam
    się rzeczy w Simple. Najlepiej wybrać się do Outletu, tam jest połowę taniejsmile
    --
    Zapraszam na forum Ślub i Wesele - Wrocław
  • inkageo 25.03.07, 13:53
    Dodam jeszcze, że moi przyszli teściowe raczej nie interesują się organizacją
    ślubu i wesela. Były dwa spotkania z naszej inicjatywy i w moim domu, na
    których przedstawiliśmy mniej więcej nasze plany i pomysły. Nie wiem czy to
    dobrze, czy to źle, że nie wykazują żadnej inicjatywy. Z jednej strony dobrze,
    bo niczego nam nie narzucają, a z drugiej strony czasem mi przykro, że
    kompletnie się nami nie interesują.. Jak obcy ludzie.. Oni na ślubie i weselu
    będą gośćmi..więcej o organizacji wiedzą moje koleżanki, a najwięcej to chyba
    forumkiwinkwinkwink
    --
    Zapraszam na forum Ślub i Wesele - Wrocław
  • tres_jolie 25.03.07, 19:29
    Matka Panny Młodej ma tylko przywileje. Jak to ktoś wcześniej napisał- ma być
    olsniewająca.
    Nie bardzo mogę doradzić w kwestii teściów córki, ale spróbuję w kwestii stroju.

    order.next.co.uk/page.asp?b=X39&p=98&o=1#
    Na tej stronie są zestawy dla gości. Wydaje mi się, że ten jasny garnitur
    będzie odpowiedni. A koronka na gorsecie podobno jest teraz bardzo modna, a do
    tego wydaje mi się elegancka. Jeśli przeglądnie Pani dalsze zdjęcia znajdzie
    Pani również pomysły w innych kolorach.
    Zapomniałam dodać- to jest rozmiarówka petit więc mała.
    Mam nadzieję, że pomogłam chociaż trochę smile
    PZDR
  • asereth 26.03.07, 20:41
    Bardzo dziekuję za ten link.
    Kreacje są rzeczywiście bardzo eleganckie, aż szkoda, że nie są do kupienia w
    Polsce.
    Ale posłużą mi za wzór.
    Ale najbardziej się cieszę, że spodnie, zdaniem wiekszości Państwa, są
    akceptowane.
    Jeszce raz dziękuję
    asereth
  • tres_jolie 27.03.07, 21:06
    Może Pani kupić ubrania NEXT w Polsce. W Warszawie w Centrum Arkadia, albo
    Złote Tarasy (nie pamiętam który, trzeba sprawdzić na stronie C.handl.) został
    otwarty nowy sklep.
    Na podstawie wyłącznie bluzek i spodni mogę powiedzieć, że takie jak wszędzie
    (koszula max 150pln).
    Nie powiem jednak ile kosztują kostiumy, bo naprawdę nie wiem.
    Cieszę się że pomogłam smile

    PZDR
  • ewik_75 25.03.07, 19:56
    asereth,

    po pierwsze - koszty menu i alkoholu powinno się dzielić proporcjonalnie do
    liczby gości i nie daj sobie narzucic nic innego - to nieuczciwe.

    po drugie - za noclegi powinna placic ta strona, czyjej goscie beda nocowac w
    hotelu. jesli tylko Wasi - to Wy placicie. kazdy placi za noclegi "swoich"
    gosci. Jelsi od Ciebie nikt nie bedzie nocowal w hotelu, to nie powinnas
    uzestniczyc w kosztach.

    zadziwilo mnie Twoje zdanie w kwetsii fotografa "sami mozemy zrobic". To nie to
    samo! Dobry fotograf to skarb! Zdjecia z dusza, jakie robia niektorzy
    fotografowie to najcudowniejsza pamiatka! To, co zrobi rodzina to
    tylkonamiastka, wierz mi! Wychodzilam za maz w ubieglym roku i z perspektywy
    vzasu moge Ci powiedziec, ze moglabym zrezygnowac z bukietu, wystroju sali,
    wziac tansze menu, ale z profesjonalnego fotografa - nigdy!

    jesli mlodzi chca miec kamere - topatrzy punkt wyzej,

    I te koszty juz nie sa do podzialu propocjonalnie do liczby gosci, tylko raczej
    po polowie wlasnie... No i niestety nie sa banalne..

    co do autobusu, limuzyny - tutaj juz raczej po polowie.

    Aha - jeszcze jedno. nie pisz prosze "limuzyna nie da jej szczescia".
    Pewnie, ze nie. POdobnie jak cudna suknia, bukiet, czy w ogole sam slub!
    Nie mowiac juz o Panu Mlodym.

    Niemniej - Twoja corka zdaje sie o tym marzy...

    I wnioskuje, ze nie stac jej na samodzielne finansowanie tego.

    Dlatego proponuje, abys oplacila menu i alkohol za "sowich" gosci, noclegi dla
    tych z nich, ktorzy beda nocowac w hotelu oraz polowe kosztow limuzyny,
    autobusu, fotografa i wystroju sali.

    a corke - jelsi tego nie zrozumie - przyslij do nas na forum.

    Pozdrawiam!

    Trzymaj sie cieplo i nie poddawaj! wink
  • diatus 26.03.07, 08:31
    co do autobusu, ktory ma przeciez przewozic gosci, to przy tak duzej ich
    dysproporcji chyba jednak mozna sie zastanowic nad innym podzialem niz 50/50.

    --
    mój suwaczek
  • kamelia04.08.2007 26.03.07, 08:15
    matka panny młodej ma być na slubie własnej córki i się dobrze bawić. myslę, że
    powinnaś podejść z dystansem, w końcu to ślub córki a nie twój.

    jeśli chodzi o koszty to przy takiej dysproporcji każdy powinien płacic za
    menu+nocleg swoich gości.
    jeśli za druga stronę masz krakowiaków z awansu, to chyba powinno byc ich stać
    na fantazje typu limuzyna, wystroj kościola (limuzyna i tony kwiatow w kościele
    to trochę obciach i wskazuje na "awans").
    forografa dobrze jest wybrać dobrego, bo zdjęcia to pamiatka, można za to
    zaoszczedzic na filmie video w ten sposob, że końcowe nagranie można zamowić 2-
    godzinne a nie 4-godzinne.

    niech młodzi organizują wesele. jak masz zapłacic to zapłac ile wyniesie twoja
    część, więcej zaufania dla córki, w końcu ja sama wychowałaś.
    ja nie chciałabym, żeby mi rodzice organizowali moje wesele.
  • memphis90 26.03.07, 11:22
    Koszty dzieli się albo wg. zasady panna młoda-wesele (wtedy płacisz za
    wszystkich gości), pan młody- cała reszta, albo wszystkie koszty po połowie. W
    Twoim przypadku- skoro jest tak duża dysproporcja- najlepiej byłoby, gdybyscie
    koszty ogólne podzielili po polowie, a za gości, dojazd i noclegi każda rodzina
    płaci we własnym zakresie. Tak będzie sprawiedliwie.
  • nives1 26.03.07, 11:39
    Na naszym weselu koszty dzielone są wg tradycyjnego schematu -ale ilość osób
    jest podobna (ode mnie 5 os więcej)- poza tym ze to sa koszty dzielone na 3
    części - my , rodzice i teściowie - nikt mi nie płaci za sukienkę, zaproszenia,
    kamizelke młodego, samochodzik i kilka innych rzeczy.
    - transport - jesli będzie konieczny też tylko za swoich.
    Nie widzę sensu płacenia za tłum nie tylko obcych ale pewnie często
    przypadkowych gości - bo nie uwierzę że mają 100 osób rodziny. Płać za swoich.
    Ale...
    Alkohol - no cóż - jest obecny na naszych weselach - mówienie że Twoja rodzina
    nie pije - no ok - ale jakąś lampke pewnie sobie łyknie - przecież to okazja -
    może nie połowe ale chociaż część
    Limuzyna - przyznam się ze zależalo mi na ładnym i luksusowym samochodzie do
    ślubu - to jest moja fanaberia i płace za nia - ale my mamy rewelacyjny
    samochód za 300 - bo po znajomości
    wystrój - można nie trzeba - ale nie oszukujmy się że nikt raczej nie chce brać
    slubu w gołych kościelnych ścianach -kwestia tylko wyważenia - co na prawde
    przyozdobi światynię a co bedzie juz przesadą - trzy tiry holenderskich
    tulipanów to przesada np. ale już kilka ładnych bukietów , moze jakies
    świeczniki i jest atmosfera tak kościoła jak i sali - a nie zapomnijmy tez ze
    przesada na sali łączy sie z tym ze nie bardzo jest się gdzie ruszyc i gdzie
    postawić sobie filiżankę z kawą
    Na kamerzyście i zdjęciach nie oszczędzaj - to zostanie na całe lata, to jedna
    z najlepszych pamiątek z uroczystości - bedziecie je ogladac do znudzenia i
    chwalić się nimi znajomym, będziecie je stawiać w ramkach na nocnym stoliku. Na
    to nie żałujcie.

    Ciuszki - myślę że spodnie nie sa złym wyjściem - do tego rzeczywiście może
    gorset a jesli ie to to moze prosta bluzka i wyraziste (nie wulgarne ale
    wyjatkowe) dodatki -może jakieś ładne korale czy naszyjnik. A moze lubisz
    ładne duzee kolczyki??

    Napisałaś ze rodzice buntują pana młodego - ale nie napisałaś czego chcą
    młodzi?? Na czym im zależy??
    Może od tego należałoby zacząć?? Z całym szacunkiem - ale to ich ślub
    --
    mój suwaczek ślubny
  • kamis1982 26.03.07, 12:11
    Witaj,
    widzę że córka postawiła Cię w bardzo niezrecznej sytuacji...- wiem że jest
    zakochana ,ale moze sprobuj z nią porozmawiac - powinna Cię zrozumieć.
    U mnnie była podobna sytuacja - biore slub w lipcu - robimy małe przyjecie ale
    koszty zawsze sa duże zwłaszcza w Warszawie. ode mnie będzie może 5 osób z
    rodziny a od młodego moze z 15. Moi rodzice kupują mi sukienke i fotografa za -
    rodzice młodego placa za sale i za jedzenie. Wiem że to nie jest szablonowe
    rozwiazanie ale uwazam że trzeba robic tak jak się uwaza a nie to co się
    powinno.
    Ze strony mojego narzeczonego moja przyszła teściowa też cos wspomniała że
    powinno się liczyc koszty wesela na pół bo prezenty które dostaną młodzi sa i
    tak ich... Suma sumarum - rodzice narzeczonego chcieli taka sale i takie
    jedzenie - to płacą - moi rodzice nie pomogliby mi tak bo nie maja jak -
    zreszta mają swoje wydatki a ja pracuje tez mam swoje oszczedności i płace
    część.
  • kingadaw 28.03.07, 09:48
    Faktycznie córka postawiła Panią w dosć niezręcznej sytuacji i na pewno boli że
    tamta rodzina ją po trzochę "zabiera"...
    Jeśli chodzi o foto i film to nie ma co oszczędzać, ale żeby od razu brać
    limuzynę? Ja nie wiem co z tymi samochodami jest, przecież ni eto jest
    najważniejsze. Ślub nei bierze sie na pokaz, ale pompy, tylko z wyższych
    pobudek. Nie wierzę ze w rodzinie nie ma nikogo z lepszym samochodem, który za
    darmo zawiezie młodych do ślubu i jeszcze sie z tego ucieszy.
  • agnieszka5661 28.03.07, 10:06
    Uważam, że jedyne czym moglibyście się podzielić na pół to ewentualnie orkiestra
    czy kamerzysta, ale alkohol, noclegi czy menu dzielone na pół przy takiej
    dysproporcji to przesada. Rozumiem gdy jest różnica kilku gości, ale przy tak
    ogromnej różnicy dziwię się, że w ogóle są takie oczekiwania. W naszym przypadku
    gości będzie mniej więcej tyle samo, ale za noclegi i gości i tak każdy będzie
    płacił od liczby. Sami płacimy za auto, fotografa, swoje stroje. Z kamerzysty
    zrezygnowaliśmy, wolimy dobre zdjęcia.
    Co do ubioru to jakiś ładny kostium/garsonka w ładnych jasnych kolorach


    Kolejny problem to - jak się ubrać? Jestem normalnej budowy, niewysoka, typ
    klasyczny, raczej sportowy z awersją do spódnic, falban i koronek.
    Może ktoś zna strony w internecie ze stosowną tematyką, nie stać mnie na
    fachowe doradztwo, wizażystki, kosztowne stroje i dodatki.
    Jak, bez psychiatry i napadu na bank mam przez to przebrnąć?
    Kocham córkę i chciałabym, aby ten dzień, i wszystkie nastęne, były szęśliwe.
  • agnieszka5661 28.03.07, 10:08
    Sorki wkleił mi się kawałek listu Asereth crying
  • panistrusia 28.03.07, 11:44
    Mnie zastanawia bardzo Twoje podejście do zamążpójścia córki: "krakowiacy z
    awansu"? ale jednocześnie pogardliwy stosunek do nich nie wyklucza udawania
    przed nimi, że jest ok?zdjęcia i film sami zrobicie? uczestniczyć w tym nie
    chcesz? córka niby dorosła, ale i tak zaślepiona?
    chyba jednak jakiś mediator by się przydał...
  • asereth 28.03.07, 14:14
    Rozgryzła mnie Pani!
    Próbuję nie mieć pogardliwego stosunku do ludzi, którzy, oprócz rodziny,
    zapraszają na wesele sąsiadów, szefostwo swoich firm, znajomych księży a nawet
    jakiegoś LPR-owskiego radnego z osobą towarzyszącą. Większości z nich nie zna
    nawet pan młody. Ale nie może mnie Pani potępiać, że mimo jednoznacznej oceny
    tej sytuacji, próbuję zachować się OK.
    A córka, która już widzi, że sytuacja wymknęła się jej nieco spod kontroli,
    dostaje w tej chwili "najtwardszą" lekcję dojrzałości w życiu. Czy mam ją
    jeszcze dobić?
    Co do zdjęć - dałam się już Państwu przekonać.
    Pozdrawiam
  • lena_maj 28.03.07, 13:01
    U nas podział kosztów zaproponowalismy my, kiedy rodzice powiedzieli, że chcą
    nam przysponsorować całą imprezę.
    Wydaje mi się, że każdy powinien płacić za swoich gości, natomiast z alkoholem
    jest tak, że jeden wypije mniej, drugi więcej... Wydaje mi się, ze powinniście
    wyliczyć mniej-wiecej jakie będzie spożycie alkoholu, i jakiego a następnie
    zaproponować, że proporcjonalnie do ilości gości wy zapłacice za alkohol jaki
    wasi goscie bedą spożywać. Ponieważ u nas jest tyle samo gości my sie dzielimy
    po połowie, ale nasi rodzicie również powiedzieli, że gdyby było inaczej
    dzielili byśmy się kosztami proporcjonalnie do liczby gości. Tak samo koszt
    autobusu - proporcjonalnie.
    Limuzyna i orkiestra - po połowie tutaj raczej nie mozna policzyć usługi.
    Wystrój kościoła - sami młodzi powinni płacić, albo tego wogóle nie robić...
    I moim zdaniem najważniejsze - mimo, że to jest ich dzień powinni MYSLEĆ
    ROZSĄDNIE.
    A co do fotografa - nie zgadzam sie że zdjecia możecie zrobic sami - chyba ze
    jesteście WSZYSCY profesjonalistami. Dobry fotograf to dobre zdjęcia, ich nie
    powtórzysz, to jest pamiątka na całe życie i tutaj raczej wskazane jest
    zatrudnienie profesjonalisty.
    Tak samo film - mimo że osobiście jestem przeciwniczką - uważam, że jeżeli już
    to również nalezy wynająć profesjonalistę.
    Co do ubioru - ubierz się tak, żebyś się czuła wygodnie i komfortowo. Pójdź do
    fryzjera, zrób sobie dobry makijaż i BAW się i CIESZ - bo twoja córka wychodzi
    za mąż.
    No i wyluzuj - będzie dobrze!!!

    --
    www.psianiol.org.pl/
    www.schronisko.alpha.pl/
    www.pegasus.org.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka