Dodaj do ulubionych

Podziekowania dla rodzicow

13.06.07, 20:51
Witamsmile
To moj pierwszy post, chociaz od dluzszego czasu przegladam to forum.
Znalazlam tu wiece cennych rad ale chcialabym sie poradzic w kwestii
podziekowania dla rodzicow.
Chcemy z moim N. podziekowac im w trakcie wesela, ale nie chcemy tanczyc z
rodzicami w kolku i wszystkimi goscmi naokolo. Czy macie moze jakies inne
rozwiazania - chcemy oczywiscie zeby zespol zagral jakas piosenke dla
rodzicow. Bede wdzieczna za kazda rade.
Edytor zaawansowany
  • senzadite 13.06.07, 22:12
    U mnie nie będzie piosenki dla rodziców bo mój tato nie żyje i byłoby przykro mi
    i mamie. Ale podziękowania dla rodziców robimy bo jesteśmy im wdzięczni że
    pomagają nam jak mogą wspierając psychicznie i trochę finansowo. Stwierdziliśmy
    że podziękujemy rodzicom na weselu - wzniesiemy za nich toast i wręczymy
    przygotowane dla nich bukiety kwiatów.
  • tuscany 13.06.07, 22:31
    My mamy ten sam problem. Chcielibysmy im kupic jakis prezent - pamiatka, ale
    co???? macie jakies pomysly?
  • jarzynka17 13.06.07, 22:40
    my kupujemy kosze z bordowymi różami i dwoma białymi różami. po za tym pani
    dekoratorka cos ladnego ma dla nich zrobic i wzniesiemy toast oraz podziekujemy
    za wszystko. mysle ze to bedzie dobrze bo oni doskonale wiedza teraz jak
    jestesmy im za wszystko wdzięczni. smile
  • memphis90 14.06.07, 09:17
    My robimy dla rodziców albumy z naszymi zdjeciami- od dziecinstwa, do ślubu
    (albumy klasyczne, nie żadne paskudne foliowe kieszonki). Dla mam- złote
    serduszka, tatom dajemy srebrne spinki do krawata. Kwiaty odpuszczamy- bo po
    ślubie dom będzie pełen kwiatów (nasze zsotają u rodziców), bez sensu wydawać
    pieniądze na kosz kolejnych.
  • aganioq 14.06.07, 10:48
    ...u nas też nie będzie podziękowania dla rodziców, rodzice mojego S. są po
    rozwodzie i raczej się nie lubią, ale na weselu obiecali tolerować nawzajem
    swoją obecność, ale mamy nie wymagać od nich wspólnego tańczenia...moja mama na
    szczęście również ma dość oklepanej piosenki Sipińskiej, więc wymyśliliśmy coś
    innego, ale co nie napiszę, bo moja mam również czyta to forum smile

    --
    ...niech mnie krowa na lody zaprosi...
    forum fanatyków Chmielewskiej
    simlock za
  • vobi 14.06.07, 08:29
    Oprocz kwiatow, dla Mam kupilismy zlote wisiorki-serduszka (zreszta, odgapilam
    pomysl od ktorejs forumowiczki), a nad prezentem dla Ojcow jeszcze sie
    zastanawiamy, ale chyba kupimy im jakies ladne srebrne spinki do krawatow.
    Myslalam o zegarkach, ale ani jeden ani drugi nie nosi zegarka, wiec pomysl
    padl.

    Mam inne pytanie odnosnie podziekowan dla rodzicow - jak to wyglada, kazdy
    idzie do swoich? Czy razem do jednych i do drugich - jesli tak, to do ktorych
    najpierw? Niby glupi problem, ale wiem ze tesciowa in spe jest chorobliwie
    przewrazliwiona, a z drugiej strony w organizacji przyjecia pomagaja nam tylko
    moi rodzice, wiec tak naprawde to dla nich jest podziekowanie... HELP! Jak sie
    cholera robi to podziekowanie?
  • monalisa.pl 14.06.07, 09:02
    zapytalismy rodziców wprost czy sobie zycza wlasnie taka szopkę oni poprosili o
    konkretna pisoneke i zatancza sobie przy niej i to bedzie ich 5 min wink nie
    musimy wcale przy swiadkach "dziekowac"im gdyz doskonale wiedza ze jestesmy im
    wdzieczni za kazda pomoc przy organizacji a dziekowac tylko za to ze "cudownych
    rodziców mam" nie musze robic scen przy ludziach na pokaz bo rodzice doskonale
    wiedza ze ich kocham i nie musze w tym dniu im tego mowic bo mowie im to
    czesciejwink)) to moja teoria na temat tej wg mnie smiesznej tradycji weselnej a
    zarazem sztucznej i wymuszanej przez niektórych!
  • nati.82 14.06.07, 09:07
    A my podziekujemy po błogosławieństwie. Wręczymy im kwiaty, a po weselu dostaną
    nasze zdjęcia w ramkach. Nie chce robić szopki na weselu z płaczem i rzucaniem
    sie sobie w ramiona, bo to jest dodatkowy stres. Ale Cudownych rodziców
    zagrają, bo wiem, że mamie byłoby przykro, gdyby nie było tej piosenki.
  • iksa_nl 16.06.07, 16:37
    moi sa rozwiedzeni wiec te kosze z kwiatami to jakos tak nie bardzo chyba, no
    bo jak, narzeczonym lubego jeden a dla moich dwa oddzielne? Poza tym tanczyc ze
    soba chyba tez nie beda chcieli a jak maja sie zmuszac i robic dobra mine do
    zlej gry to ja tez dziekuje, bo nie o to tu chodzi. Tylko wiem, ze lubemu
    bedzie przykro bo na weselu jego rodzenstwa bylo tradycyjnie, czyli kosze
    i "cudownych rodzicow mam". No ale jeszcze troche czasu jest, cos sie wymysli.
  • remifa26 14.06.07, 09:13
    My podziękujemy po oczepinach, rezygnujemy jednak z tańca w kółeczku bo po
    prostu mi się to nie podoba. W parach też nie będzie tańca, bo mój tato nie
    żyje. w związku z tym dogadaliśmy się z zespołem, że zaraz po podziękowaniu,
    zespól zaprosi wszystkich do stołu na krokiety z barszczemwink
    --
    Na dobre i na złe
  • fruzia01 14.06.07, 10:58
    taniec w 6 osób w kółeczku to moim zdaniem żenada i cofnięcie się do czasów
    przedszkola. wolałabym żeby teść zatańczył z moją mamą, a mój tata z teściową -
    w ramach integracji rodzin
  • olajk 14.06.07, 11:21
    My daliśmy narysować portrety z ich ślubnych zdjęć (a niech sobie troszkę
    powspominają) i nie będzie żadnego wymuszonego tańca, tylko zadedykujemy dla
    nich piosenkę z Kabaretu Starszych Panów "Rodzina" albo może nawet sami z naszym
    zespołem wokalnym ją zaśpiewamy.
  • heather4 14.06.07, 11:25
    świetny pomysł z piosenką Kabaretu Starszych Panów! dzięki za inspirację!
  • salsa.loca 14.06.07, 11:26
    ja włąsnei szukam na to pomysłu, bo kompletnie nie wiem co tu zrobic z tymi
    podziekowaniami
    tanczenie w kółeczku nie podoba mi sie

    pomysl z kwiatami bardzo fajny
    --
    Każdy jest niewolnikiem swoich myśli
  • 64878.pl 14.06.07, 21:12
    Ja chcę dać kwiatki rodzicom. Ale jak ma to wyglądać - jedne kwiatki dla moich
    rodziców i jedne kwiatki dla rodziców przyszłego męża. Jeśli tak to komu mam je
    wreczać - tacie czy mamie. Prosze o szybką pomoc.
  • krzysia2 14.06.07, 21:29
    U nas będzie toast za rodziców, bez piosenki i tańczenia + prezent świeczniki
    Rosenthala
  • anusiaczek87 14.06.07, 21:29
    poniewaz jestesmy niesmiali zadedykowalismy rodzicom piosenke Rybinskiego "Nie
    licze godzin i lat" i zatanczyliamy razem z nimi tworzac jedno kolko (nie
    lubimy "cudownych rodzicow" i moj tato tez nie chcial)
    mielismy plan alby kupic im drzewko i powiedziec, ze teraz tworzymy jednosc,
    stad jedno drzewo ale chcemy zeby wiedzieli ze nasze korzenie beda zawsze przy
    nich ale plan spalil na panewce bo rodzice nie mieliby tych drzew posadzic smile
    myslelismy tez o pieskach ale spanikowalismy wink
    skonczylo sie na tym ze podziekujemy im po slubie albumem ze zdjeciami i ramka
    z naszym zdjeciem- juz w te sobote! smile
    --
    już po!
    zdjęcia smile
  • aniafania 16.06.07, 16:07
    Kilka pomysłów:
    - puchar dla rodziców za trud wychowania etc.
    - szamotowe lub mosiężne anioły
    - kryształowe wazony (ale nie taka cepeliada tylko coś porządnego)
    - kosze okolicznościowe z prezentem i słodyczami
  • strzygula 16.06.07, 17:22
    u nas wlasnie beda puchary tylko jeszcze nad tekstem myslimy
    --
    mój suwaczek
  • memphis90 18.06.07, 10:22
    Dobrze, że odpuściliście te pieski... Zwierzę nie jest rzeczą, tylko żywą
    istotą- z natury dość kłopotliwą- i dlatego nie powinno być prezentem. Potem
    takie upominki są wyrzucane na pobocze autostrad albo przywiązywane w lesie.
    Przepraszam, ze tak ostro, ale na tym punkcie jestem dość czułasmile Pomysł z
    drzewem b. fajnysmile
  • felidaex 17.06.07, 16:09
    Ja kompletnie nie wiem co zrobić. Mój tata nie żyje. Tata mojego N na wózku. Wspólny taniec odpada. Ale piosenke "cudownych rodziców mam" bym chciała. Więc co? Jakiś prezencik i do stołu? Nie mam pojecia jak to zorganizowac sad
    --
    Mój ślub 29.09.07r
  • olinafm 17.06.07, 21:19
    My dla rodziców będziemy mieć "Nie ma jak u mamy" Wojciecha Młynarskiego.
  • ddevilka 17.06.07, 17:52
    my mamy podziekowania po oczepinach.
    kupilismy mama wisiorki na szyje a tata spinki do krawta i mankietow. Do tego
    mamynapisane podziekowania kupione na allegro
    www.allegro.pl/item193516049_193516049.html
    naprawde bardzo ładne tylko dalismy własny tekst:
    Dziękujemy Rodzice Kochani,
    Za to, żeście nas tak pięknie wychowali,
    Za każdy dzień życia codziennego,
    Za smak chleba powszedniego,
    Za wiedzę, tornister, książki i pieluszki
    I każdy dzień dzieciństwa miluśki.
    Za łzy szczęści, smutku i radości
    I każdy dzień życia w rodzinnej miłości.
    Dziś już jako ludzie odpowiedzialni, dorośli,
    Znaleźliśmy swe szczęście w małżeńskiej miłości.
    Odnalazły się nasze dwa serca zbłąkane
    I związały się nasze ręce kochane.
    Przyszedł czas spłacić Rodzicom należny dług
    I nieść razem przez życie radosny małżeński trud.
    Zbudować Dom szczęśliwy.
    Dziękujemy za wszystko,
    Za domowe ognisko,
    Za kochaną rodzinkę
    I za każdą szczęśliwą chwilkę.
    Za błogosławieństwo, uroczystość w kościele,
    Za życzenia, kwiaty i prezentów tak wiele.
    Te piękne chwile pozostaną na długie lata.
    Na srebrne, złote, bursztynowe gody
    By nasze życie płynęło wśród rodzinnej zgodny.

    Dziękujemy

    Zależało nam na czymś rymowany i troche bardziej zabawnym zebysmy sie wszyscy
    nie poryczeli.
    Bedziemy czytac na zmianesmile
    --
    "Nie lękajcie się miłości, która stawia wymagania. Właśnie te wymagania są
    zdolne uczynić waszą miłość prawdziwą miłością" Jan Paweł II
    23.06.2007 smile
  • agnrek 18.06.07, 10:27
    Na większości wesel króluje tandetna Sipińska, słuchać się już tego wycia nie
    da, większość gości nudzi się niemiłosiernie. Na naszym weselu był tylko tata
    męża (pozostali już nie żyją), a że akurat obchodził po północy urodziny, to
    przygotowaliśmy mu taką niespodziankę, że wszyscy goście do dziś to wspominają.
    Mąż skończył szkołę muzyczną i zagrał mu razem z zespołem tango "Pocałunek
    ognia" Violetty Villas, oczywiście śpiewał zespół smile Tata dostał kosz kwiatów i
    płakał ze wzruszenia. Zrobiliśmy taką furorę, że kilka moich koleżanek już
    poprosiło męża, żeby zagrał uch weselach.
    Gdyby nie miał urodzin, to wynajęlibyśmy posłańca czy kogoś w stroju policjanta,
    żeby przyszedł w środku wesela i wlepił mu mandat, a potem dał kwiaty. Naprawdę
    pomysłów można mieć tysiące, nie tylko Sipińska, żeby "odwalić robotę" i już.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.