Dodaj do ulubionych

Czy przymierzac sukienke z partnerem?

14.07.07, 22:15
Obserwuj wątek
    • elcia23 Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 14.07.07, 22:19
      ..tzn. chcialbym zeby moj przyszly mąż byl przy wyborze sukienki..no moze nie
      przy samym wyborze ..decyzja naezlaby do mnie wink . nIe chce zeby moj przyszly
      maz widzac mnie przed oltarzem krecil nosem , bo sie mu sukienka nie podoba. Co
      mysicie na ten temat?? moZE FAKTYcznie lepiej zeby nie widzial wink. Podzielcie
      sie swojimi doswiadczeniami. Pozdrawiam
        • heidi21 Re: a tak z ciekawości, to na czym polega 14.07.07, 22:48
          Czesc. Gusta są różne tak?? A wiec ja i moja przyszla tesciowa mamy je różne. Ona mojego N do ślubu wypchnełaby w beżowym garniturze (najlepiej to wogle w białym) a ja chce zeby garnitur był czrny badz grafitowy. To jeden przykład. A np. kiedys jak szlismy na impreze to usilnie probowala mu wmowic ze do garniturowych spodni pasuja sportowe buty.No i co Ty na to?? smile)) smiech na sali co? Pozdrawiam
          • kamelia04.08.2007 Re: a tak z ciekawości, to na czym polega 14.07.07, 22:54
            o kura wodna, tu nie chodzi o gust, tylko brak umiejętnosci dobrania stroju do
            okazji, o dopasowaniu stylów nie wspominam.

            masz rację, w białym wygladałby jak kelner w pracy, w bezowym jak na majówkę, a
            z tymi butami to tez smiac sie czy płakac...

            Mój blondyn pójdzie do slubu w czarnym garniturze (bo to slub) i stalowej
            kamizelce. Wyglada pieknie, tak, że mozna się za sam wygląd zakochać, o cechach
            charakteru nie wspominając...
            • heidi21 Do Kamelia 14.07.07, 23:04
              Fajnie co?? smile) ehehe.... a wyobaz sobie co ja wtdy przezywalam. Stalam w kuchni i nie wiedzialam co robic o rece zalamalam. W koncu powiedzialam ze ja tak z nim nigdzie nie pojde bo bedzie mi wstyd. Oczywiscie moj narzeczony poparł moje zdanie. Chociaz gdyby bylo inaczej to nie wiem co bym zrobila??? chyba musiałabm go zapisac na lekcje do jakiejs szkoły wizażu co co? ale do dzis dnia moja tesciowa wtraca sie w nasze ubiory. ja to biore juz na smiechsmile) pozdro
          • mapi9 Re: a tak z ciekawości, to na czym polega 18.07.07, 18:15
            heidi21 napisała:

            > Czesc. Gusta są różne tak?? A wiec ja i moja przyszla tesciowa mamy je różne.
            O
            > na mojego N do ślubu wypchnełaby w beżowym garniturze (najlepiej to wogle w
            bia
            > łym) a ja chce zeby garnitur był czrny badz grafitowy. To jeden przykład. A
            np.
            > kiedys jak szlismy na impreze to usilnie probowala mu wmowic ze do
            garniturowy
            > ch spodni pasuja sportowe buty.No i co Ty na to?? smile)) smiech na sali co?
            Pozdr
            > awiam


            a to Ty nie widziałaś pokazów mody i wogóle jak się teraz modnisie ubierają?
            eleganckie spodnie i trampki.To już nie powinno dziwić choć mnie się nie
            podoba.Widze że Twoja teściowa jest na czasie.Mam pytanie Ty chcesz żeby Twój
            N. miał czarny bądź grafitowy garnitur.A jak on Tobie powie że chce abyś miała
            różową suknię.To będziesz taką miała?
    • beba.zet Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 16.07.07, 08:36
      Ja po wybór sukienki wybrałam się z N i nie wyobrażam sobie lepszego doradcy smile
      Nawet Panie w salonie były zdziwione i powiedziały, że na przymiarkę to Go już
      nie wpuszczą.
      Wcześniej (przed zakupem) myslałam o czymś innym, a on w trakcie przymierzania
      przyniósł tą sukienkę:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0721d235593737cf.html
      I to była własnie ta!
      Im częściej na nia patrzę tym bardziej mi sie podoba smile
      • pannax2 Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 16.07.07, 08:39
        nie, ja sobie nie wyobażam mojego narzeczonego mierzącego ze mną suknię i nie
        musi być to wcale ta suknie, którą kupię. W żadnej by nie mógł mnie
        zobaczyć...dlaczego? bo miałby już wyobrażenie jak mogę wyglądać, a tego nie
        chcę przed ślubem...wiedziałby już jak to ciastko może smakować...niech będzie
        zaskoczony w dniu ślubusmile))
    • trolly1008 Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 18.07.07, 14:43
      Wybierałam razem z moim przyszłym smile) ale potem troszkę w niej pozmieniałam,
      więc i tak będzie miał niespodziankę. Zresztą po 3 miesiącach i tak juz
      niewiele będzie pamiętał....
      A garnitur tez razem, mogłam podziwiać przystojniaka w eleganckim garniturze :-
      ))
    • jo_miekka Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 18.07.07, 15:02
      Tu nie chodzi o przesąd. Po prostu niektóre z nas siebie w sukni slubnej
      przygotowują jako "niespodziankę" dla Małżonka w dniu ślubu. I fajnie, ja też.
      Suknię więc wybierałam z moja koleżanką, która jest nieoceniona w kwestii porad
      wszelakich, tzw. "personal shopper".
      No i mój przyszły też sobie wymyslił, że chce niespodziankę, więc? idzie z ta
      samą koleżanką kupować garnitur.
      Ja jej totalnie ufam, a poza tym ona jest pomysłodawczynią sukni, więc będzie
      okej.
      No i tez mi będzie miło miec niespodziankę wink)
      • virtuosska Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 18.07.07, 18:05
        hey! ja tez zamierzam wybrac sie na zakup sukienki z moim N. szukajac tej
        jedynej kieci pokazywalam mu wszystkie mozliwosci i spodobala sie nam ta
        jedynasmile nie wierze w przesady za bardzo;] idziemmy razemja bede miarzyla kiecke
        a on garnitury...tak wiec jak sie szczerze kochacie na dobre i zle to przesady
        nie maja znaczenia i nie zagwarantuja wam dlugoleniego szczesliwego zwiazkusmile

        buziaki pozdrawiam

        virtuosska
    • grudniowa Re: Czy przymierzac sukienke z partnerem? 18.07.07, 21:12
      ja moją suknię pokazałam mojemu N, bo chciałam się upewnić czy mu się spodoba-
      ale muszę dodać że była to suknia w kolorach mało "ślubnych" tj. granat,
      błękit, złoto. Bardzo się podobała, tyle tylko że plan uległ zmianie a ja będę
      mieć tradycyjną sukni. Mój N nic o tym nie wie- jego mina w dniu ślubu będzie
      warta milion dolarów smile) I ciągle sie biedaczek dziwi że dodatki zamówiłam w
      niepasujących do granatu i złota kolorach (fioletowe kwiaty. Ja myślę że nie o
      przesądy tu chodzi, tylko o zrobienie super wrażenia na przyszłym mężu, którego
      nie zapomni do końca życia smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka