Dodaj do ulubionych

Ja mam MAME, on ma TATE - jak podziękować???

01.08.07, 09:31
Pomóćcie mi kochane bo głowię się nad co zrobić z podziękowaniami dla
rodziców, mój tata nie żyje od wielu lat a mam mojego N od 2 óch lat, nie
wyobrażam sobie typowego podziękowania czyli kilka słów do mikrofonu a potem
Piosenka "Cudownych rodziców mam" w kółeczku. Byc moze znacie równie
odpowiednia ale inna piosenkę pasująca do sytuacji???
Edytor zaawansowany
  • malinka225 01.08.07, 09:46
    Ja mam ślub 18 sierpnia już niebawem.. I wybraliśmy z N piosenkę również
    "Cudownych rodziców mam". Jest cudowna... zmusza do refleksji i wogle jest super
    nastrój wówczas. A jeżeli chodzi o słowa.. To napisałam kilka słów na papierze i
    przeczytam je rodzicom bo może być tak że w tej chwili nic nie powiem ze
    szczęścia także mam napisane na papierze.. smile Powodzenia!
  • malinka225 01.08.07, 09:50
    Ale także są i inne też ładne piosenki Bayer Full'a podobno hmm i nie wiem kto
    jeszcze śpiewa..
  • dinah80 01.08.07, 09:55
    My również mamy po jednym rodzicu. Po prostu podziekowalismy na środku rodzocom
    za wszystko (pare ładnych słów), a na koniec ja poprosiłam moją mamę, żeby w
    pewien sposób zastapiła mojemu mężowi mamę, a mój mąż o to samo poprosił swojego
    tatę. Potem ja zatańczyłam z teściem, a mój mąż z mamą przy Cudownych rodziców mam.
  • geisha1 01.08.07, 09:58
    super aż sie popłakałm, dziekismile
  • liste_k 01.08.07, 09:58
    Witaj,
    U nas jest podobnie.
    Ja mam mamę, mój mąż tatę.
    Podziękowania były piekne. Ja mówiłam, bo mąż mnie o to poprosił (a i tak mu
    się głos na samą ta myśl trząsł).
    Podziękowania były wymyślane na miejscu.
    A brzmiały mniej więcej tak:
    Chcielibysmy Wam serdecznie podziękować za te wszystkie chwile lepsze, gorsze,
    za, to że Dzięki Wam jesteśmy tacy a nie inni. Patrzyliście, czuwaliście abyśmy
    nie zeszli na złą drogę, nie stalismy sie narkomanami, pijakami, złodziejami.
    Bardzo Wam kochani rodzice dziękujemy za tą rodzicielską miłość.

    Nikogo nie uraziło, a oboje rodziców naprawdę się wzruszyło.
    Dobrze już nie pamiętam całości moich wypocin, ale moja przemowa musiała być
    wzruszająca, bo mój mąż się wzruszył i poleciały mu łzy ...
    --
    mój suwaczek

    16.06.2007
  • liste_k 01.08.07, 09:59
    I nie pamiętam do jakiej tańczyliśmy piosenki.
    Generalnie mało pamietam z naszego przyjęcia smile
    --
    mój suwaczek

    16.06.2007
  • geisha1 01.08.07, 10:02
    aha oksmile
  • geisha1 01.08.07, 10:00
    Dziekuje Ci bardzo za ten tekst, ja mam straszna pustke w głowie ateraz juz coś
    się klaruje, a nie pamietam czy napisałaś ze piosenke mieliście tą standardowa o
    rodzicach?
  • memphis90 01.08.07, 10:01
    Mówiąc szczerze- ja od "Cudownych rodziców" dostaję drgawek, a utworów disco
    polo tym bardziej nie polecam. Ale każdy lubi co innego i nie mnie to
    oceniać... Ja darowałam sobie wszystkie te tańce w kółeczku i przyśpiewki, i po
    prostu powiedziałam parę słów od siebie. Dobrym momentem jest chwila, kiedy
    wjeżdża tort- my ukroiliśmy dwa pierwsze kawałki, potem nóż przejęły kelnerki- a
    my skorzystaliśmy z okazji, ze wszyscy są skupieni na nas. Nie układałam sobie
    tekstu przemówienia, powiedziałam po prostu parę słów od siebie, że dziękujemy
    za wszystkie ich starania, dzięki którym wyrośliśmy na tych wspaniałych ludzi,
    bez którego druga połowa nie wyobraża sobie dalszego życia. Wręczyliśmy
    upominki. Wyszło naprawdę pięknie.
  • geisha1 01.08.07, 10:08
    to tez bardzo fajny i orginalny pomysł, a mowiłas przez mikrofon?
  • geisha1 01.08.07, 12:15
  • agnrek 01.08.07, 12:19
    U nas żyje tylko teść, my osobiście dostajemy mdłości, gdy słyszymy seryjną
    piosenkę "Cudownych...". Nie chciałabym, żeby moje dziecko tak mało się wysiliło
    i odklepało podziękowania. Akurat po północy były urodziny teścia, więc dostał
    od nas kosz kwiatów, a mój mąż zagrał na akordeonie z zespołem tango V.Villas "
    Pocałunek ognia". Moje koleżanki już zamówiły go na swoje wesela, taką zrobił
    furorę smile
  • hawea 01.08.07, 14:29
    Dla mnie podziękowanie dla rodziców wcale nie musi odbywać się w sali weselnej,
    na oczach wszytkich. My podziękujemy rodzicom w domu, bez reflektorów, i też
    będzie pięknie.
  • sweedee 01.08.07, 18:33
    Darujcie sobie... Każdemu z tych rodziców staną łzy przed oczami, że ma ich
    męża/żony obok i że nie doczekali tego dnia.
    Jak chcecie podziękować, to w bardziej dyskretny sposób, niekoniecznie przy
    szerszej publiczności.
    --
    Na kwaterze Maja lub Karol
  • sweedee 01.08.07, 18:34
    ... że NIE ma ich męża/żony obok...
    --
    Na kwaterze Maja lub Karol
  • napolnoc 01.08.07, 18:44
    Zrezygnowalibysmy w takiej sytuacji z podziekowan...
    Moj m. nie ma ojca, zas moi rodzice sa on ponad 25 lat rozwiedzeni, wiec
    tanczenie w koleczko przypominalo by idiotyczna szopke. Poza tym w Rumunii nie
    dziekuje sie sztampowo, tylko na drugi dzien, rowniez za pomoc w organizacji
    slubu i wsparcie podczas wesela.
    Wyszlo to naturalnie i sypmatycznie smile
    --
    Froukje&Alexander
  • lilivampire 02.08.07, 23:33
    czy Twój mąż pochodzi z Rumunii?
    byłam tam na wymianie studenckiej i wciąż wspominam ten kraj z rozrzewnieniem, tym bardziej, że zakochałam się w chłopaku tam poznanymsmile)
    niestety odległość zabiła uczucie, no i wkrótce po moim powrocie poznałam mego obecnego narzeczonegosmile

    --
    Listen - what people do to other souls, they take their lives - destroy their goals
    Their basic pride and dignity is stripped and torn and shown no pity, when this should be heaven for everyone
  • morrighan80 01.08.07, 18:50
    My mamy po 2 rodzicow, ale "Cudownych..." tez nie zamierzamy (dzieki mojemu
    uporowi) dawac. Dla mnie to piosenka dosc infantylna. Skorzystamy moze z pomyslu
    kogos na forum i puscimy We are the champions - ze mamy ich takich wspanialych wink

    --
    Jeszcze tylko...
  • niuniasw 02.08.07, 23:28
    hej
    Mój N też nie ma mamy, a moi rodzice właściwie żyją obok siebie. tez sie mocno
    zastanawiamy nad formą podziekowania. Myśle o modlitwie za rodziców w kościele.
    Taki mam plan, ale nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie. Co Wy sadzicie o takim
    pomyśle? Zastanawiam sie jeszcze nad powiedzeniem kilku słów do mikrofonu juz po
    całej ceremonii, przed wyjsciem z kosciała. W ten sposób chcielibysmy
    podziekowac wszystkim za obecnosc w tak waznej dla nas chwili, a w szczególnosci
    rodzicom i potem modlitwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.