Dodaj do ulubionych

Kto kupuje obrączki?

12.03.08, 21:48
Zdania są tu podzielone:
- sam pan młody
- młodzi
- rodzice

Jeśli koszty zespolu, kamerzysty, kościoła, samochodu itp dzielimy
po polowie, to czy koszt obrączek również? Pomóżcie proszę.
Edytor zaawansowany
  • 12.03.08, 21:54
    My dzielimy wszystkie koszta na pół, więc za obrączki też
    zapłaciliśmy po połowie.
    --
    mój suwaczek
  • 12.03.08, 22:12
    My koszty wesela dzielimy na pól, ale obrączki kupuje narzeczony.
    Zarówno on jak i teście twierdzą, że on powinien i tak też będziesmile
  • 12.03.08, 22:26
    U nas wygląda to inaczej. Mamy odłożone pieniądze na wesele że tak
    powiem “na kupce” i na co potrzebujemy, to bierzemy. Jedni rodzice
    dali wiecej, drudzy mniej – to nie istotne, bo sami też moglibyśmy
    za wszystko zapłacić – ale nie ma dzielenia na pół. Ale jeśli mówimy
    bardziej o tardycji, to moim zdaniem pan młody.
    --
    historiapewnejnarzeczonej.blox.pl/html -
    historia moich przygotowań do ślubu i wesela przeplatana moimi
    małymi szczęściami smile
  • 12.03.08, 22:28
    Jeśli koszty zespolu, kamerzysty, kościoła, samochodu itp dzielimy
    > po polowie, to czy koszt obrączek również?

    jesli zgodzisz sie na taki podział: obraczki po połowie, to źle na
    tym wyjdziesz, bo twoja obraczka bedzie pewnie mniejsza, to i bedzie
    mniej kosztować. Przemysl to jeszcze raz dziewczyno, bo mozesz na
    tym starcić...
  • 13.03.08, 12:42
  • 13.03.08, 12:58
    > jesli zgodzisz sie na taki podział: obraczki po połowie, to źle na
    > tym wyjdziesz, bo twoja obraczka bedzie pewnie mniejsza, to i
    bedzie
    > mniej kosztować. Przemysl to jeszcze raz dziewczyno, bo mozesz na
    > tym starcić...
    No tak w związku, chodzi przecież o to, żeby N. Cię na kasie nie
    wycyckał ;/
    --
    mój suwaczek
  • 13.03.08, 13:46
    oj dziewczyno chyba ktoś tu ironii nie potrafi wyczuć...
  • 12.03.08, 22:43
    Ja chcialam, zebysmy obraczki kupowani wspolnie, ale moj N. (a takze
    przyszla tesciowa) powiedzial, ze obraczki i bukiet Panny Mlodej
    kupuje wg dobrej, polskiej tradycji Narzeczony. Wszystkie koszty
    dzielimy na pol, ale wg. mojego N. to by byl dla niego dyshonor,
    gdyby za obraczki nie placil on, i gdyby nie przyjechal po mnie z
    wiazanka. Tak wiec obraczki wybieramy razem, ale placi N. Pytalam
    sie mojej mamy, czy rzeczywiscie tak jest, i powiedziala mi, ze za
    slubne obraczki rodzicow tez tata placil. Zwyczaje jednak sie
    zmieniaja, wiec uwazam, ze bardziej to zalezy od Was niz tradycji. smile
  • 15.03.08, 08:26
    Dziękuję wam za wypowiedzi, ale problem polega nie na tym, "że moja
    obrączka jest mniejsza i ja na tym stracę" - bo nawet o tym nie
    pomyślałam. Tylko o tym, że mój facet i przyszła teściowa nie
    poczuwają sie do tego zeby zapłacić za 2 szt. obrączek, za co moja
    mama suszy mi głowę "jak tak mozna?".
    Niestety na pierwszym zapoznawczym spotkaniu nie uzgodniliśmy tego.
    Ustaliliśmy, że wszystkie koszty dzielimy na pół, ale nikt nie wziął
    wtedy pod uwagę pewnych niezmiennych tradycji.
    Mój N uważa że skoro jego rodzice stwierdzili, że za wszystko
    zapłacą (tzn za swoją połowę) to on nie ma zamiaru nawet złotówki do
    tego interesu dołożyć. Zapewne zapytacie co za dzieciak, otóż ten
    dzieciak ma 31 lat. Nie rozumie też dlaczego ja z własnych
    pieniażków opłacam zaproszenia i kilka innych drobnych zakupów,
    skoro wesele powinni - zdaniem jego rodziców - finansować w całości
    rodzice.

    Co ja mam zrobić? Próbowałam podejść mojego N mówiąc o tradycji, o
    tym jak to rozwiązali znajomi, ale bez oczekiwanego efektu.

    Czy moja mama powinna pogadać na ten temat z jego mamą? Obawiam sie
    tylko, że skończy sie to aferą, że hej, bo taka jest moja przyszła
    teściowa.

    Tylko nie piszcie że mi współczujecie. Wiem, że porywam sie z motyką
    na słońce smile) a moje przyszłe życie może nie być zbyt różowe. Na
    szczęście z teściową nie mieszkam smile)

    Pozdrawiam
  • 15.03.08, 08:57
    Pchełko, skoro sytuacja u ciebie tak wygląda, to może porozmawiaj z mamą. Przypomnij jej, że mieliście wszystkie koszty dzielić na pół, że podczas spotkania nie było mowy o wyjątkach w postaci obrączek... Poza tym tradycja, która u was w rodzinie jest mocno zakorzeniona w rodzinie twojego N. może wcale nie być postrzegana...


    --
    na inny temat
  • 15.03.08, 08:58
    Ewentualnie może pomyślcie o zrobieniu obrączek z własnego złota. Wtedy pogadaj z teściową, może ma jakiś złom.
    Powodzenia!

    --
    Moje przygotowania do ślubu i wesela
  • 13.03.08, 13:22
    Jeżeli organizujecie wszystko zgodnie z polską tradycją to
    orkiestra, alkohol, obrączki i kwiaty kupuje pan młody. My na
    szczęście nie mamy takich problemów, bo za wszystko płacimy sami i
    co najwyżej za obrączki może pan młody zapłacić kartą ze swojego
    konta wink
    --
    MisioZdzisio
  • 15.03.08, 11:57
    według tradycji to Pan Młody zajmuje się tym tematem.. Ale tradycja zanika więc...
    --
    mój suwaczek
  • 15.03.08, 16:28
    moja tesciowa zakomunikowala ze tradycja jest taka ze panna mloda(jej rodzice) kupuja suknie slubna a rodzice mlodego: garnitur, obraczki i alkohol. kazdy placi tez za swoich gosci, znajomnych dzielimy na pol. fotograf, restauracja, transport na pol.
    --
  • 17.03.08, 15:38
    to uważam, że takie podziały tylko komplikują sprawy
    jesteśmy (przewaznie smile) zawistni, skąpi i zlośliwi, wyliczamy się
    co do złotówki, więc takie roszady przed ślubem tylko powodują
    niepotrzebne kłótnie

    nie wyobrażam sobie tego, żebyśmy musieli robic liste kto za co
    płaci i dlaczego i czy przypadkiem nie za dużo

    obyście się w finalnych rozliczeniach nie pomylili

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.