Dodaj do ulubionych

Troje rodziców

23.08.08, 00:18
Wiem ze o tym juz troche było, i ze taki smutny temat a jutro czesc z Was
wychodzi za mąż, ale pozwole sobie zapytać znów o tych troje rodziców, gdy
jednego brak... Co w takiej sytuacji robicie w czasie podziękowań? Kwiatki dla
dwóch tatów i jednej mamy? A potem taniec młodych z rodzicami i ten jeden tata
stoi bo nie ma z kim tanczyc??? Niespecjalnie mi zalezało na tej piesni
Cudownych rodziców, ale jakos bym chciala dziekowac rodzicom, jednoczesnie nie
akcentując tego, ze niektorych z nich nie ma.....
Edytor zaawansowany
  • mmmmarta 23.08.08, 00:23
    Hmmm jeśli już upierasz się przy dziękowaniu przy piosence (tzn
    chcesz aby tańczyli) to może Ty z tym drugim Tatą zatańcz aby się
    źle nie czuł? A Twój N ze swiadkową w tym czasie na przykład....my
    co prawda mamy rodziców oboje ale rodzice mojego N są w separacji,
    mimo, że mamy oczywiście im za co dziękować - podziękowań poprostu
    nie będzie. Właśnie po to aby nikt się źle z tego powodu nie czuł.
    Przed ślubem, podczas spotkania u nas w domu podziękujemy im za
    wszystko a po ślubie damy albumy ze zdjęciami ślubnymi smile pozdrawiam
  • bellagnos 23.08.08, 11:43
    U nas to bylo tak ze stalismy z rodzicami, i po podziekowaniach
    sluchalismy piosenki jak przygotowala orkiestra, piosenka troche
    smutna ale wzruszajaca. Moj tata jest na wozku wiec taniec by nie
    wyszedl, a tak bardziej na luzie.
  • marrea11 23.08.08, 13:06
    u mnie tak bylo, mama mojego meza nie zyje, mojego taty nie bylo,
    podziekowan oficjalnych nie bylo rowniez, mysle, ze w takiej
    sytuacji lepiej z nich zrezygnowac, bo moga ( nie musza) wprowadzic
    wiecej konsternacji badz przykrosci niz radosci z racji gestu
    podziekowania. Ale wszystko zalezy od tego jak czuje to dziecko,
    czyli ty czy twoj narzeczony, ktorego mamy nie bedzie i sam tesc czy
    rodzic, ktory jest sam, bo moze byc przykre a moze byc zupelnie
    naturalnie odebrane, na moim przyjeciu podziekowanie rodzicom
    wywolalo by lzy w oczach mojego meza, jego brata i z calej akcji
    wyszloby cos czego na weselu warto uniknac.
  • j_sylvia_w 23.08.08, 16:38
    Witaj
    Wiesz co... ja miałam podobną sytuację tylko zabrakło teścia na weselu (tzn teść
    nie żyje) i od razu z zespołem zaplanowaliśmy żeby to jakoś nie wyszło głupio to
    tak że zespół zapowiedział nas że będą podziękowania i my kupiliśmy rodzicom w
    podziękowaniu bukiet w koszyku ... 1 dla moich rodziców i 1 dla teściowej,
    rodzice wyszli na środek do nas i wtedy zaczęła już lecieć piosenka "cudownych
    rodziców mam...." i my wtedy po cichu podziękowaliśmy rodzicom... ucałowaliśmy
    ich i daliśmy we kosze kwiatów i oni od razu postawili te kwiaty na podłodze i
    my wszyscy chwyciliśmy się za ręce i tańczyliśmy w kółku razem a kwiaty były w
    środku. Było bardzo miło i ładnie to wyszło mimo wszystko. Możesz też najpierw
    złożyć przy wszystkich podziękowania rodzicom np przez mikrofon ale ja się
    trochę krępowałam i odpuściłam to sobie smile
    No nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałaś ale jeśli bedziesz miała jakieś pytania
    albo będziesz chciała zobaczyć zdjęcie jak to mniej więcej wyglądało to służę
    pomocą... Uważam że lepiej nie odpuszczać sobie tej chwili i jednak podziękować.
    W tym kole możecie sobie stamąć tak na przemian żebyś Ty byłą pomiędzy swoim
    tatą i teściem a potem koło teścia Twoja mama i Twój mąż który jak to wypadnie
    będzie trzymał za rękę Twojego tatę ale to i tak będzie dobrze...
    Pozdrawiam i życzę najpiękniejszego ślubu na świecie kiss
  • margaret_30 23.08.08, 18:12
    Na naszym weselu rozwiązaliśmy ten problem w ten sposób , że w
    miejsce mojej nie żyjącej mamy poprosiliśmy do wspólnego tańca moja
    mamę chrzestną.
  • mmmmarta 23.08.08, 22:15
    Pomysł jest dobry ale moim skromnym zdaniem każdy rodzic jest inny i
    to że Tobie taniec z rodzicami się udał, nie znaczy, że u
    założycielki też tak będzie....Może spróbuj porozmawiać z tym jednym
    rodzicem który pozostał sam jak będzie się najlepiej czuł? Czy nie
    skrępuje Go ta cała sytuacja itp? W takiej sytuacji lepiej odłożyć
    swoje marzenia i pragnienia o tańcu z rodzicami na korzyść dobrego
    samopoczucia rodziców....myślę, że rozmowa jest dobrym pomysłem i
    problem sam Ci się rozwiąże. Trzymam kciuki. Pozdrawiam
  • oliwka221 23.08.08, 22:24
    U mnie było tak.Moja mama nie żyje.W trakcie piosenki po
    podziękowaniach (to nie było "Cudownych rodziców") ja zatańczyłam ze
    swoim tatą,mój mąż ze swoją mamą,a świadkowa,a jednocześnie siostra
    mojego męża z ich tatą.
    --
    mój suwaczek
  • zielona.malpa 11.09.08, 16:55
    U nas będą tylko Mamy bo Tatowie nie żyją. Podziękowań nie będzie.
    Nie wiem jak inni, ale ja bym się na pewno poryczała w takiej chwili
    myśląc o tym, że powinien w niej uczestniczyć mój Tata. Na samą myśl
    o czymś takim chce mi się płakać, a w trakcie wesela raczej
    wolałabym unikać takich sytuacji.
  • foczkaka 11.09.08, 23:11
    u mnie identyczna sytuacja. Nie ma mojego taty. I ja pewnie i bez szczegolnego
    wspominania Go, czy tam podziekowan, bede miec łzy w oczach na sama mysl, ze
    powinien tam być, a go zabrakło.
    Z drugiej strony rodzice N sa po rozwodzie, ojciec przepadł bez wiesci, wiec
    beda same mamy.
    Na pewno nie bedzie zadnych oficjalnych podziekowań.

    --
    18 kwiecień 2009 smile
  • noelka84 11.09.08, 21:28
    też nad tym myślę, bo nie będzie na moim ślubie ojca mojego N, i prawdopodobnie
    mojego ojca,
    Więc chyba nie zrobie podziękowań na weselu, tylko po błogosławieństwie w domu,
    wręczymy naszym mamom jakieś prezenty i podziękujemy im za wszystko, myslę, że
    takie rozwiązanie będzie najbardziej sensowne.
    --
    mójsuwaczek
    www.przewodnikmp.pl/img-220820090310.png""
    target="_blank">www.przewodnikmp.pl/img-220820090310.png"</a> alt="ślub, wesele"
    border="0"></a>
  • mynia_pynia 12.09.08, 09:22
    Mój tato umarł dokładnie rok temu, mama mojego nie męża umarła 3
    lata temu. Nie chcę mieć żadnej piosenki "cudownych rodziców mam".
    Po pierwsze nie uważam żeby byli cudowni wink różnie się układało. Po
    drugie, wszyscy będą beczećw tym ja.
    Podzienkujemy im dając upominki w trakcie wesela z podzienkowaniami
    za wsparcie i za to że są przy nas.
    Zrobimy to z uśmiechem na twarzy.

    Ps. Kiedy się dziękuje rodzicą? Skłaniam się do podzienkowań po
    torcie - czyli w moim przypadku po 2 godzinach od rozpoczeńca wesela.
  • stworzenje 12.09.08, 13:13
    ślub mielismy rok temu,czyli dwa lata po smierci mojego taty, zrobilismy to tak:
    zaraz po obiedzie bylo podziekowanie, mamom dalismy kwiaty i dla taty mojej
    drugiej połowy czekoladki,moja mama tez je dostala i zaraz po tym bylo sto lat
    dla rodzicow plynne przejscie w rozdanie upominkow gosciom i podziekowanie dla
    nich ze przyszli i potem nasz pierwszy taniec. Zrobilismy tak,bo jakby mialy byc
    jakies tance czy cos to bysmy beczeli jak bobry. Mama mowi,ze i tak prze moment
    sie wzruszyla,ale mowi,ze dala rade,gorzej jakby to bylo wlasnie zeby tanczyc
    itd. Aha i dodam,ze kolo mamy stanal po prostu moj chrzesny.
    Dodam,ze w sierpniu tego roku filmowalam wesele i tam bylo podziekowanie z
    tancem rodzicow do "Cudownych rodzicow mam" i co niby obcy slub itd. a tez mi
    sie lza zakrecila,ale za kamera wytrzymalam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.