Dodaj do ulubionych

Organizacja Tego dnia - jak rozplanować??

02.03.09, 21:38
Dziewczyny,

mam spory problem bo nie mam pojęcia jak mam rozplanować czas w dniu
slubu. Nie wiem ile czasu wcześniej powinniśmy być w kościele, ile
mniej więcej trwa błogosławieństwo itp. Nie będziemy w dniu ślubu
robić żadnych zdjęć plenerowych, więc na to czas odpada.
Tylko nie mam pojęcia na którą powinnam się umówić z fryzjerką i
makijazystką.

Ślub mamy o 17, jakieś 20 - 30min kościół oddalony od domu.
Jak myślicie na którą powinnam się umówić z fryzjerką?
Edytor zaawansowany
  • 02.03.09, 21:56
    To pytanie dość często pojawia się na forum... Może warto zrobić taką uniwersalną instrukcję? Ile czasu na makijaż, ile na fryzjera, błogosławieństwo? Może któraś z dziwczyn "doświadczonych" pomoże?


    --
    ZMAGANIA PRZEDŚLUBNE
  • 02.03.09, 22:02
    Ja swoj slub mam na godz 16, do koscioła mamy 5 min spacerkiem. Wiec dzien
    mojego slubu rozkłada sie tak: 6-7 pobutka, pewnie jakas kawka, sniadanko(o ile
    dam rade jesc), prysznic i juz na 9:00 rano mam umowionego fryzjera i zaraz po
    tym makijazystke. Dzis bylam na prubnej fryzurze i mysle, ze u fryzjera zejdzie
    mi od 1h do max 2h. Mysle, ze z makijazem, tez pujdzie szybko i juz do 12.00
    bede po. Co do koscioła, to zapytaj ksiedza najlepiej o ktorej macie byc.
    Blogoslawienstwo trwa max 5 min. Wiec jesli do kosciola macie z 30min, to
    blogoslawienstwo powino byc juz ok 16, tak abyscie spokojnie wyszli z domu i
    dojechali do kosciola, a pamietaj, ze dobrze by bylo abyscie przed slubną mszą
    byli z 10-15min wczesniej, niz jezeli mielibyscie wyjechac za pozno i sie sponic
    na wlasny slub smile
  • 02.03.09, 23:05
    ślub był o 18-stej. Fryzjerka o 11-stej, potem ubieranie się,malowanie-sama się
    malowałam więc bez łażenia gdzieś tam,potem od 14-stej do 16.30-stej zdjęcia w
    plenerze z których przyjazd zajął jakieś 15minut do domu, o 17.00
    błogosławieństwo,do kościoła 5 minut samochodem, czyli przed mszą jakieś 10
    minut wcześniej byliśmy i tyle.
  • 03.03.09, 00:18
    My mieliśmy całe miasto do przejechania do kościoła,ślub na 13wink

    Tak więc musieliśmy sie sprężyć na 12wink Jak widać nawet tak się dawink

    Fryzjer na szczęście na osiedlu więc fryzjerka przyleciała przed
    8,kosmetyczna koło 9...miały "do obróbki" trzy osobywink Wyrobiliśmy
    się i z dojazdem i z błogosławieństwemsmile)
    Zdjęć też nie było w tym dniusmile
    A goście też dali radę...mimo że spora część jechała ponad 200 km(w
    tym świadek i świadkowawink ) wink
    --

    ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec wink

    ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...smile))
  • 03.03.09, 03:04
    jak ja bym miała wstać w dzień własnego ślubu o 7 żeby o 8 mieć fryzjera to bym
    się zabiła tępym kamieniem albo poszła rozczochrana. smile Ja myślę że jak o 11.30
    będziesz u fryzjera to spoko się wyrobisz. Zresztą jak się spóźnisz do kościoła
    to i tak bez ciebie nie zaczną. wink
    Ja mam ślub na 18 choć bym miała się nałykać pigułek nasennych (na wszelki
    wypadek jak by mi odwaliło i spać by nie mogła) to zamierzam spać do 10 minimum.
    Podziwiam Was, ja jak tak rano wstaje to mnie mdli i mam cały dzień zmarnowany. smile
  • 03.03.09, 12:17
    > jak ja bym miała wstać w dzień własnego ślubu o 7 żeby o 8 mieć
    fryzjera to bym
    > się zabiła tępym kamieniem albo poszła rozczochrana
    o, ja też z tych smile ale że ślub był na 12:30, musiałam właśnie zwlec
    się o 7. Ustaliłam z fryzjerką (a raczej wyżebrałam) 8:30 zamiast 8,
    a i tak się spóźniłam. Na makijaż popędziłam na 10 (z powrotem przez
    całe miasto), potem prysznic, drugie śniadanie (głodna
    byłam smile),ubieranie, sto tysięcy zapomnianych drobiazgów (jestem
    niezbyt zorganizowana) i już było po 12...
    ﷯﷯-- ﷯﷯
    lipcowy Bobik w drodze wink
  • 04.03.09, 16:41
    Popieram w pełni. Wyspać się przede wszystkim. Zakładając, że będę wieczorem
    przejęta i z tego powodu zasnę koło 1 lub nawet później (znam siebie; zawsze
    przed ważnymi wydarzeniami nie mogę zasnąć) to zamierzam chociaż wyspać się
    rano. Ślub jest o 16.30, do fryzjera umówiłam się na 11 i jak mnie kto zwlecze z
    łóżka przed 9.30 to odbiorę mu zaproszenie na ślub smile)
  • 04.03.09, 22:29
    smile i słusznie choć ja gdybym miała fryzjera o 11 to wstała bym o 10,15-10,30 no
    chyba ze daleko do niego jedziesz.
    Z drugiej strony może mój organizm karze mi spać bo sam wie ze to bez sensu...
    bo jak bym poszła na 11 do fryzjera to do 16.30 wszystko by mi się rozpadło,
    takie mam włosy uncertain
  • 03.03.09, 08:50
    My też bierzemy slub o 17 smile Czeszę sie i maluje sama i wystarczy mi na to
    spokojnie około godziny. Trochę się boje że wstane za wczesnie, nie bede miała
    cvo z soba zrobic i bede sie snuc przez poł dnia tongue_out Ale pewnie w praktyce szybko
    zleci. Trzeba odebrać kwiaty, ciasta, przystroić auto, ulokować gości w hotelu
    itd...
    --
    -------------------

    18 dzień kwietnia 2009 wink
  • 03.03.09, 12:37
    Czyli już mniej więcej wiem. jakby udalo mi się umówić fryzjera i makijażystkę
    na ok 12, to powinno być ok. Bo jeszcze ma czesać moją mamę. W ten sposób pewnie
    na 15 bym się spoko wyrobiła. Potem błogosławieństwo, jeszcze trochę czasu
    wolnego i do kościoła smile
  • 03.03.09, 14:13
    my mamy slub o 18.45, ale tego samego dnia będzie sesja.
    Fryzjer - 10
    Makijaż - 12
    Błogosławieństwo- 15
    sesja
    i ślub smile smile
    mam nadzieję, że kwiaty "dojadą", a samochodem zajmie się moja
    świadkowa smile
  • 03.03.09, 19:31
    o kutwa laski o 7 pobudka a slub o 18??co wy z tym calym czasem
    bedziecie robic??ja mialam slub o 15, wstalam okolo 10 i sie tak
    wynudzilam, ze masakra-makijaz robila mi mama to tak okolo 20 min.
    fryzjer na 13.15 okolo 30 min.,rodzina drugiej polowki przyjechala
    okolo 14, ubranie tez moze z 10 min. zajelo:]a tak w ogole jak te
    wasze fryzury beda wygladac po calym dniu??
  • 08.03.09, 20:00
    a jak wyglądać będzie lub wyglądał dzień z męskiej strony?

    U mnie to dzień wcześniej pewnie będzie manicure i fryzjer (tylko cięcie), może
    jakaś maseczka nawilżająca (oczywiście bez eksperymentów - działa relaksująco i
    odżywczo na skórę twarzy, człowiek nie wygląda na zmęczonego itp.).
    W dniu ślubu pozostaje mi tylko przystroić samochód, jakoś się uczesać (krótkie
    włosy więc nie powinno być problemu), ubrać się, nie zapomnieć obrączek i
    tyle... chyba o niczym nie zapomniałem. Będzie też krótka sesja w plenerze i
    pewnie w trakcie przygotowań kręcenie filmików wprowadzających panny i pana młodego.

    I taka pomoc dla narzeczonej, kto przywiózł Wam bukiet ślubny i kiedy? a tort
    jak i kiedy trafił na salę weselną?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.