Dodaj do ulubionych

21 lat i ślub

06.05.09, 14:09
mam pytanie ile miałyście lat jak wychodziłyście za mąż? ja mam 20 i
w kwietniu 2010 ślub, mój narzeczony ma 27 lat. nasi rodzice też są
z tego zadowolenismile a jak to jest z wami?
Edytor zaawansowany
  • tomelanka 06.05.09, 14:10
    poszukaj watek lirene
    --
    Woda jest najlepszym lekarstwem na wszystko-dwie krople na szklankę wódki.
  • emily_valentine 06.05.09, 14:20
    Za młoda jesteś.
    Studia skończ, idź do pracy, poznaj nowych ludzi.
    A nie tak od razu spod skrzydeł rodziców prosto do męża.
    Który to twój chłopak? Pierwszy, drugi?
    Ile razem jesteście? Rok, dwa lata?
    Za młoda jesteś i już.
  • nafnaf4 06.05.09, 14:23
    Wow szybko krytykujesz. Dziewczyna chyba nie pyta czy dobrze robi tylko pyta jak
    to jest z nami. Więc może komentarz zostaw dla siebie.
  • tomelanka 06.05.09, 14:24
    ej, to też mój pierwszy poważny związek tongue_out a niech się hajta, nie przesadzaj
    --
    Woda jest najlepszym lekarstwem na wszystko-dwie krople na szklankę wódki.
  • tomelanka 06.05.09, 14:25
    przynajmniej nie ma narzyczonego
    --
    Woda jest najlepszym lekarstwem na wszystko-dwie krople na szklankę wódki.
  • emily_valentine 06.05.09, 14:27
    tomelanka napisała:

    > przynajmniej nie ma narzyczonego

    albo nażyczonego

    uncertain

  • tomelanka 06.05.09, 14:41
    hehe
    --
    Woda jest najlepszym lekarstwem na wszystko-dwie krople na szklankę wódki.
  • emily_valentine 06.05.09, 14:26
    A ty szybko wyciągasz zbyt pochopne wnioski.
    To nie była krytyka tylko dobra rada.
    Co mnie obchodzi co ktoś robi ze swoim życiem?
    Chce wyjść za mąż tak młodo, jej sprawa.
  • tomelanka 06.05.09, 14:41
    emily, i tak wyjdzie mimo Twoich dobrych rad smile
    --
    Woda jest najlepszym lekarstwem na wszystko-dwie krople na szklankę wódki.
  • ola123ola123ola123 06.05.09, 14:59
    chciałabym dodac że od dwóch lat pracuję i sama sie utrzymuję,
    szkołe w tym roku kończę. u nas(rodzina,okolica) ten wiek 21 lat nie
    jest postrzegany,że to za wcześnie. Nie musimy ale chcemy.
    liczyłam ,że dowiem się jak to jest z przygotowaniami i wogóle ze
    ślubem w młodym wieku, organizacją i jak pomagali wam rodzice?
  • madziaq 06.05.09, 16:16
    Z przygotowaniami i organizacją jest tak samo w każdym wieku. Pewne rzeczy
    trzeba załatwić. Niektórym rodzice pomagają a innym nie i to też nie zależy
    raczej od wieku. A jeśli Cię interesuje, w jakim wieku ludzie biorą ślub, to był
    niedawno taki wątek, miał chyba ze 200 odpowiedzi, więc możesz sobie statystykę
    przejrzeć wink
    --
    Nasz staż smile
  • angazetka 06.05.09, 20:26
    > u nas(rodzina,okolica) ten wiek 21 lat nie
    > jest postrzegany,że to za wcześnie.

    Gdzie mieszkasz, spytam z ciekawości? Bo u mnie w okolicy i rodzinie
    ślub przed skonczeniem studiów jest postrzegany jako dziwactwo i
    marnowanie życia.
  • kreatywni 06.05.09, 17:37
    Ja mam 24, jak poznałam mojego nażyczonego miałam 18,5.
    Teraz uważam, że zbyt długo zwlekaliśmy ze ślubem. Zwłaszcze, że już ponad 5 lat mieszkamy razem.

    --
    ZMAGANIA PRZEDŚLUBNE
  • agusia3107 06.05.09, 18:55
    Byle miec ukonczone 18 lat. Ja mam 26, a moj N 35. Jestesmy ze soba 4 ponad
    lata, ale decyzje o slubie podjelismy w pazdzierniku ur.
    Ja osobiscie w wieku 21 lat, czułam sie jeszcze zbyt mloda na małżenstwo, ale
    moja mama wychodzac za maz miała dopiero 20, majac 21 urodzila mnie i mowi, ze
    nie załuje tej decyzji. Teraz ma niespełna 48 i odchowane dzieci, a wolny czas
    moze poswiecic na przyjemnosci i male szaleństwa. Decyzja nalezy tylko i
    wyłacznie do Ciebie, jesli jestes pewna, ze to mezczyzna dla Ciebie, to nie
    czekajcie. Powodzenia
    --
    agniesia3107.blog.interia.pl
  • caprichito 06.05.09, 19:20
    Czesc,

    to ja napisze o sobie (zobaczymy czy nie bedzie chetnych do
    odradzania hehe).
    Mam 22 lata, w listopadzie 23 i wychodze za maz w lipcu 2010 roku, a
    moj przyszly maz ma lat 40 smile
    Czy czuje sie za mloda na slub? Absolutnie nie smile to jest to o czym
    marzylam odkad poznalam mojego terazniejszego narzeczonego smile

    pozdrawiam
  • stworzenje 06.05.09, 19:42
    agusia3107 napisała:

    > moja mama wychodzac za maz miała dopiero 20, majac 21 urodzila mnie i mowi, ze
    > nie załuje tej decyzji. Teraz ma niespełna 48 i odchowane dzieci,
    > wyłacznie do Ciebie, jesli jestes pewna, ze to mezczyzna dla Ciebie, to nie


    zgadzam się jak się kochacie i jesteście siebie pewni to pewnie, że się
    pobierzcie smile. Ba plus jeszcze taki: jeśli nie będziecie zwlekać dłuugo z
    dzieckiem to jak to się mówi będzie mieć mając np. 20-ścia parę lat młoda mamę smile.
  • ambrozja08 06.05.09, 21:55
    witajsmile hmm... widzę że komentarze odradzające się pojawiły...ja mam 21 lat,ślub
    w lipcu 2010,zaręczyliśmy się jak miałam niecałe 20. znamy się od 6 lat,bardzo
    dużo przeszliśmy razem(złego i dobrego) i myślę że tylko na te podstawie można
    podjąć tą decyzję czy być razem na zawszesmile to że ktoś skończy 25 lat
    (przykładowo) nie świadczy przecież o tym że jest dojrzały. jedni są gotowi na
    to wcześniej inni później. a po co marnować życie na to żeby kolejne lata
    upływały skoro i tak razem jesteśmy.smile mój narzeczony ma 25 lat i świetnie się
    dobraliśmysmilejesteśmy ze sobą od 4 lat a mieszkamy od prawie 2. u nas to taka
    historyjka w skróciesmile przygotowania na razie stanęły na
    sali,zespole,kamerzyście i fotografiesmile mam nadzieję że nie raz do 2010 roku
    spotkamy się na forum pozdrawiamsmile
  • mamazenona 06.05.09, 22:13
    każdy robi jak chce. Z doświadczenia życiowego jednak wiem, że takie małżeństwa
    nie przechodzą próby czasu. Wśród moich znajomych, którzy wzięli ślub w młodym
    wieku prawie wszyscy się rozwiedli.
    Ślub to bardzo poważne zobowiązanie - pod każdym względem, również finansowym.
    Samą miłością człowiek nie żyje. A teraz można sobie swobodnie mieszkać ze sobą
    latami bez ślubu, więc nie rozumiem po co od razu lecieć do ołtarza. Lepiej dać
    sobie szansę, że jak się za jakiś czas odmieni - rozstaniecie się bez żalu,
    adwokatów i dzielenia majątku.
  • ola123ola123ola123 07.05.09, 07:41
    no właśnie u nas w rodzinie mieszkanie razem przed ślubem odpada...
  • nafnaf4 07.05.09, 07:58
    Mój narzeczony który już sam najmłodszy nie jest zawszę się podśmiewa dlaczego
    pany młode nie są już młode smile Zresztą panów młodych też to się tyczy. Z
    założenia panna młoda powinna był MŁODA smile
    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2009082101301330.png
  • mamazenona 07.05.09, 08:15
    nafnaf4 napisała:

    > Mój narzeczony który już sam najmłodszy nie jest zawszę się
    podśmiewa dlaczego
    > pany młode nie są już młode smile Zresztą panów młodych też to się
    tyczy. Z
    > założenia panna młoda powinna był MŁODA smile

    a wg Ciebie młoda to ile powinna mieć lat? 20? Bardzo dobrze, że
    ludzie wiążą się w coraz późniejszym wieku, kiedy sa już dostatecznie
    dojrzali i coś osiągnęli.
  • mamazenona 07.05.09, 08:13



    ola123ola123ola123 napisała:

    > no właśnie u nas w rodzinie mieszkanie razem przed ślubem odpada...

    to się wyprowadź od rodziny, chyba nie będziecie mieszkać z Twoją
    mamą albo teściową? 21 letni człowiek - jeśli jest dojrzały, to
    powinien żyć tak jak jemu odpowiada. Jeśli nie jesteś do tego zdolna,
    to oznacza, że nie jesteś dostatecznie dojrzała, a tym samym również
    odradzałabym ślub.
    Życie zaskoczy Cię jeszcze wiele razy - oby pozytywnie, wiązanie się
    na stałe w tak młodym wieku w czasie, kiedy życie oferuje tyle
    atrakcji i praktycznie wszystko może się zdarzyć jest kiepskim
    pomysłem.

  • ola123ola123ola123 07.05.09, 09:27
    Jak to wyprowadzić się? i żyć bez ślubu? to nie dla mnie. Życie
    trzeba sobie ułożyć a nie uciekać.Wolę wyjść teraz za mąż, mieć
    dzieci i mieć wszystko poukładane. Mam 6 rodzeństwa i wiem co to
    znaczy obowiązki itp. Myślicie,że jestem za młoda, ale są 18-latki
    które wyszły za mąż i są szcześliwe to raczej nie zależy od wieku
    tylko jacy są ludzie. a starych panien jest pełno i jak długo się
    wymyśla i szuka tego odpowiedniego latami to się zostaje samemu na
    resztę życia. Ja znalazłam już moją drugą połówkę. I mam nadzieję że
    będziemy szczęśliwi.
  • annataylor 07.05.09, 11:21
    wedlug mnie 21 to troche za wczesnie, ale z Twojej wypowiedzi
    wnioskuje, ze u Ciebie w okolicy to normalne - bez urazy, ale
    mieszkasz na wsi? bo moja kolezanka ma 25 lat i nie ma faceta i u
    niej na wsi to jest juz stara panna. z kolei "miastowe" to wychodza
    za maz srednio w wieku 26/27 w mojej okolicy tongue_out
    mieszkanie przed slubem odpada - dlaczego? rodzina jest
    konserwatywna, czy Ty sama nie chcesz?

    rob, co chcesz, Twoje zycie, Twoje problemy

  • quasi.modo 07.05.09, 09:08
    Ja w chwili ślubu będę mieć 27 lat, mój narzeczony 31. Więc to chyba już nie ta
    kategoria wiekowa. Trochę żałuję, że nie pobraliśmy się wcześniej, ale
    powstrzymywały nas tzw. okoliczności życiowe (wyjazdy zagraniczne). Znamy się od
    4 lat.
    Szczerze mówiąc, nie widzę nic złego we wczesnym zamążpójściu. Niektórzy ludzie
    po prostu dojrzewają wcześniej do odpowiedzialności. Nie wszyscy też muszą
    studiować. Znam wiele dobrych małżeństw, które zawarte były młodo.

    --
    mójsuwaczek
  • madziaq 07.05.09, 10:28
    A ja się tak zastanawiam, jaki właściwie jest cel tego wątku? Ludzie biorą ślub
    w różnym wieku, jedni mają 21 lat albo i mniej a inni są po trzydziestce. Jednym
    się udaje, a innym nie i tyle. Ja uważam, że nie ma problemu ze ślubem nawet w
    bardzo młodym wieku, o ile jesteście w stanie sami się utrzymać. Jestem
    przeciwna zabawie w dom, gdzie dwoje dzieciaków pobiera się bo to wielka miłość
    do grobowej deski a potem zwalają się na głowę jednym albo drugim rodzicom,
    którzy ich utrzymują, bo przecież dzieci jeszcze się uczą. To niech się najpierw
    uczą a potem biorą ślub. Jak tu już ktoś napisał, nie samą miłością człowiek
    żyje i to tez trzeba wziąć pod uwagę.
    --
    Nasz staż smile
  • coright 07.05.09, 13:29
    mam 22 lata, moj przyszly 29 lat. Razem 3,5 roku, mieszkamy razem od trzech lat.

    Studia koncze w czerwcu tego roku (slub w sierpniu), zwiedzilam juz kawalek
    swiata, spotykalam sie wczesniej z roznymi facetami, ale zawsze bylo nie tak.
    Oboje pracujemy, sami oplacamy wesele, mieszkamy sami od 3 lat.

    Jestesmy szczesliwi, i chcemy byc razem, zalozyc wspolnie rodzine - na co czekac???

    Czesto jest tak, ze z powodu braku slubu jedna ze stron (zazwyczaj kobieta) sie
    frustruje, bo czuje, ze zwiazek nie rozwija sie, nie przechodzi do nowego etapu.
    ile juz sluszalam historii, ze pary po 7dmiu latach razem wzieli slub, i
    rozwiedli sie po paru miesiacach.




  • pimpusia77 07.05.09, 15:43
    To nie ma znaczenia ile ma się lat tylko czy jest się gotowym.
    Ja wyszłam za mąż mając 21. Mój mąż miał 24 lata i oświadczył mi się
    3 dni po tym jak się poznaliśmy smile
    W tym roku będziemy mieli 11-tą rocznicę ślubu. Kochamy się i
    jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Mamy trzy letniego synka czyli jak
    łatwo policzyć długo czekaliśmy z decyzją o dziecku ponieważ
    najpierw chcieliśmy się sobą nacieszyć smile
    Moja babcia miała 19 lat i znała dziadka 2 miesiące jak została jego
    żoną i byli ze sobą bardzo szczęśliwi do śmierci dziadka. Moja mama
    miała 20 lat i również jest szczęśliwa do dziś smile
    Jeszcze raz podkreślam, że wiek nie ma znaczenia. Bo niby co to
    znaczy "odpowiedni" wiek? 21 lat nie a 22 już tak? Czy może 22 też
    jeszcze nie tylko 23? Podobnie jak do macierzyństwa tak i do
    małżeństwa trzeba po prostu dojrzeć.
    --
    MOJA PASJA:
    www.5czwartych.com
    Pórystom jenzykowym stanofczo dzienkuje.
  • mamazenona 07.05.09, 16:19
    każdy ma prawo układać sobie życie jak mu się podoba. Europejki nie wychodzą za
    mąż w wieku 21 lat, ale widzę, że w Polsce nadal zamążpójście jest szczytem
    marzeń dla niektórych dziewczyn.
    Pracuję i mieszkam w środowisku, w którym powiedzenie "stara panna" już nie
    funkcjonuje. Dlatego może jestem dość mocno zszokowana, kiedy ktoś pisze, że w
    wieku 21 lat chce mieć już wszystko poukładane, chce otoczyć się wianuszkiem
    dzieci i obskakiwać męża.
    Niestety znam takie przypadki, dziewczyny poświeciły swoje wykształcenie, nie
    poszły do pracy, siedziały w domu i gotowały dla mężusia. Po latach pan i władca
    się znudził i poszukał sobie innej. A one zostały z niczym - dosłownie, bo
    alimenty w naszym kraju są zasądzane śmieszne.
    Powoływanie się na przykłady mam i babć jest śmieszne, bo w tamtych czasach
    wczesne zamążpójście to był standard.
    Ale tak jak napisałam - każdy zrobi jak zechce, może zdarzy się wyjątek od
    reguły, ale statystyki nie kłamią.
  • pimpusia77 07.05.09, 19:16
    > Niestety znam takie przypadki, dziewczyny poświeciły swoje
    wykształcenie, nie
    > poszły do pracy, siedziały w domu i gotowały dla mężusia.

    no tak, ale to już głupota tych kobiet, które dały zrobić z siebie
    służące. Dla mnie wyjście za mąż nie bylo szczytem marzeń tylko
    potrzebą serca dla ukoronowania niezwykłego uczucia jakim się
    darzymy. Poza tym po wyjściu za mąż nei trzeba mieć wianuszka dzieci
    smile Ja po jedenastu latach mam jedno.
    --
    MOJA PASJA:
    www.5czwartych.com
    Pórystom jenzykowym stanofczo dzienkuje.
  • budyniowa123 07.05.09, 20:00
    Bo tak, z miłości, z potrzeby serca...
    Jesteśmy ze sobą 3 lata, mieszkamy sami, utrzymujemy się w większości z kasy od
    rodziców, ale już powoli przechodzimy na własne zasoby gotówkowe. Po ślubie w
    większości będziemy się utrzymywać sami, ze wsparciem aż do skończenia studiów.
    Mam w nosie stereotypowe myślenie- ze wsi to wcześnie (jestem z dużego miasta),
    21- za mało, 30- za dużo... NIE ZNOSZĘ SZTAMPOWEGO MYŚLENIA.
    Jeśli ktos myśli, że wychodząc młodo za mąż będę skakać wokoło męza, to ma nie
    pokolei w głowie, albo ma poprzestawiany wizerunek małżeństwa.
    To ja bym mogła równie dobrze powiedzieć (choć to bzdura), że 30-letnie panny
    biorą z despaeracji co w łapy wpadnie...

    Ludzie, skąd wy bierzecie te wizje, że "życie doświadczy, nas młode i głupie" a
    was, "stare i rozsądne" to nie doswiadczy ? Skad wiecie, jak mnie do tej pory
    doświadczyło? I co przeżyłam. O jakie doświadczenia Wy jesteście bogatsze, że
    takie argumenty wytaczacie?


    Poza tym nie widzę sensu, skoro mieszkamy razem, kupujemy razem meble, rzeczy do
    domu itp nie oprzeć tego wszystkiego na solidnym fundamencie jakim jest małżeństwo.


  • budyniowa123 07.05.09, 20:05
    i jeszcze- do mamyzenona- chcę wiedzieć, od kiedy ślub w młodym wieku warunkuje
    skończenie/nie skończenie studiów?
    Bo ja studia kontynuuję, i jakoś nie sądzę, żebym zaraz po ślubie je rzuciła.
    Życie to nie simsy- mówisz "TAK", spada ci na głowę wiadro stokrotek i rośnie
    brzuch... chociaż jak widać, niektórzy dalej myślą: małżeństwo= kierat dla
    kobiety...

    A statystyki- ostatnio była w radiu audycja- pary, które długo czekają ze
    ślubem, są ze sobą wiele lat i decydują się po dłuuugim czasie- często rozstaja
    się zaraz po... więc o jakich statystykach mówimy?
  • caprichito 08.05.09, 09:13
    Ja tez nie wiem o jakich statystykach mowimy.
    Do Pani, ktora napisala, ze w Europie ludzie wstepuja w zwiazek
    malzenski - nie wiem o ktorej czesci Europy jest mowa, ale np. u
    Wloch i Hiszpanow wywodzi sie to z kultury (niedopieszczeni synkowie
    mieszkaja z mamusia chyba do 30, oczywiscie z wyjatkami).

    Ja uwazam, ze bylo juz pare "mod". Najpierw, nasze babki i mamy
    wychodzily wczesnie za maz. Potem nastala moda na "pozne" za maz
    pojscie i wszystkie dziewczyny musialy miec skonczone studia,
    rozwinieta kariere zawodowa i Bog wie co.
    A teraz, mnostwo dziewczyn z mojego rocznika (i okolic) wychodzi za
    maz.
    Czy to znaczy, ze zamkna sie w domu i beda kurami domowymi z
    wianuszkiem dzieci? Kompletna bzdura.
  • pan_i_wladca_mx 08.05.09, 15:30
    budyniowa123 napisała:
    ...
    > Ludzie, skąd wy bierzecie te wizje, że "życie doświadczy, nas młode i głupie" a
    > was, "stare i rozsądne" to nie doswiadczy ? Skad wiecie, jak mnie do tej pory
    > doświadczyło? I co przeżyłam. O jakie doświadczenia Wy jesteście bogatsze, że
    > takie argumenty wytaczacie?


    to chyba najlepszy post jaki czytalam na tym forum, powaznie.
    piona ziom smile
    --
    "po ćwiartce dobrego alkoholu czuję się jak rzeźba"
  • budyniowa123 09.05.09, 09:41
    dziękismile
    wkurza mnie taka moralizatorska postawa starej cioci- kloci "ty jeszcze dziecko
    zobaczysz...". W domyśle "ty się nie ciesz za bardzo i nie planuj za wiele, bo i
    tak nic ci z tego nie wyjdzie. Ja to wiem, bo się cieszyłam, planowałam i i nie
    wyszło, a teraz stara frustratka jestem"...
  • odzim22 08.05.09, 19:20
    Wziąłem ślub w wieku 27 lat moja żona miała wtedy 25, ale chcieliśmy się pobrać
    jakieś 5 lat wcześniej niestety moja rodzinka skutecznie nam to uniemożliwiła
    także tylko zamieszkaliśmy razem. Na ślub zdecydowaliśmy się gdy mogliśmy sami
    go sfinansować, bo nie chcieliśmy skorzystać z pieniędzy rodziców za
    storpedowanie naszej wcześniejszej 'niedojrzałej' decyzji. Jak widać gdybyśmy
    pobrali się 5 lat wcześniej nasze życie wyglądałoby praktycznie tak samo, no
    może nie miałbym tak chłodnego stosunku do mojej rodziny jak teraz.
    Nie można oceniać wszytskich tą samą miarą nie każdy 20 latek jest dziecinnym,
    niedoświadczonym i nieodpowiedzialnym szczeniakiem, także rób swoje i nie
    zwracaj uwagi na rady 'mądrych i doświadczonych'
  • emilly4 08.05.09, 19:56
    Czy mieszkajac ze swoim partnerem od X lat,przystepujecie do dwoch spowiedzi,
    czy tylko do jednej tuz przed slubem?
  • odzim22 08.05.09, 21:14
    Słyszałem, że tylko do jednej ale nie dam gwarancji, nie znam się za bardzo bo
    niewierzący jestem.
  • vocativa 09.05.09, 19:59
    I jesteśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem od prawie 8 miesięcysmilePrzed ślubem
    byliśmy razem niecałe 6 lat. Dla nas obojga to pierwszy poważny związek i
    jesteśmy w nim bardzo szczęśliwismile
    --
    Do slubu jeszczezostało
    <br> Razemjestesmy już

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka