• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

co najpierw- makijaz czy fryzjer?

  • 20.05.09, 14:48
    co najpierw- makijaz czy fryzjer?
    Edytor zaawansowany
    • 20.05.09, 14:54
      Ja bym zrobiła najpierw fryzurę potem make-up.
      Myjąc głowę można zmyć już nałożony podkład.

      Mnie zastanawia jeszcze jedno. Czytając tutaj jeden z opisów, trochę
      się zszokowałam, bo jedna z dziewczyn miała taką kolejność: fryzjer,
      makijaż, prysznic (?!?). Zawsze mi się wydawało, że prysznic
      powinien być na samym początku wink
      • 20.05.09, 14:57
        moze wolala sie jeszcze odswiezyc po tym bieganiu po fryzjerach i kosmetyczkach?
        nie umiesz sie wykapac nie niszczac makijazu i fryzury?
        najpierw fryzjer

        --
        Jak nie masz wódki to woooooon!!!
        • 20.05.09, 15:00
          Ja mam tylko prysznic w mieszkaniu, więc tu jest trochę ciężko
          uniknąć zamoczenia głowy tj. np. w wannie tongue_out
      • 20.05.09, 14:58
        Moim zdaniem również w pierwszej kolejności kąpieltongue_out
        później fryzjer a na koniec makijażsmile
        jeżeli chodzi o prysznic może dziewczyna była w wannie i nie myła
        twarzy i włosów wtedy jest szansa że nic nie zmyła chociaż można coś
        zamoczyć smile faktycznie jest to ciekawetongue_out
      • 20.05.09, 14:59
        Rano- prysznic, peeling itp. potem fryzjer, następnie makijaż i
        przebranie się.
        • 20.05.09, 15:04
          z drugiej strony: fryzjer zamówiony np. na 11 kosmetyczka na 14-14
          to po całym dniu tez chciałabym się odświeżyć zwłaszcza w miesiącach
          letnich (najbardziej popularnych) czułabym sie brudna smile
          • 20.05.09, 18:57
            ja tez po calym dniu latania po salonach urody bym sie chciala wykapac. czulabym
            sie nieswiezo uncertain nie chce isc spocona do slubu smile
            poza tym szybki prysznic na pewno nie popsuje fryzury - sprawdzalam juz to
            wielokrotnie
        • 20.05.09, 15:04
          ja mam prysznic i wanne, ale prysznic leci i od gory (stały) i przez sluchawke
          która sobie trzymam w reku, wiec nie wiem, jak sobie mozna wlosy zmoczyc smile,
          wiekszosc pryszniców ma taka trzymana sluchawke smilemoze miala potrzebe 2 razy sie
          wykapac? smile
          --
          Jak nie masz wódki to woooooon!!!
          • 20.05.09, 15:12
            hi hi
            Ja mam prysznic, woda leci tylko przez słuchawkę. Można ją sobie
            wziąć do ręki i się nie pomoczyć tam gdzie się nie chce, ale jak się
            będę mydlić to jedną ręką nie dam rady trzymac słuchawki, a drugą
            sie myć tongue_out Wody też nie zakręcę, bo mam piec i zawsze jak nie
            potrzeba to sie kurka wodna psuje, więc wolałabym nie ryzykować wink
            A poza tym ja to się zawsze pomoczę. Jak omijam kałużę drugą stroną
            chodnika to i tak mam spodnie pochlapane (?).
            • 20.05.09, 15:15
              to musisz asystenta do trzymania sluchawki zatrudnic smile ale czym ryzykujesz?
              zimna woda? e tam
              --
              Jak nie masz wódki to woooooon!!!
              • 20.05.09, 15:59
                Jest jeszcze cień szany na wannę, bo planujemy przeprowadzkę do
                nowego mieszkania przed ślubem i tam jeszcze możemy ją zainstalować.
                Ostatnio nawet mąż coś wspominał, że cały czas gadam o tej wannie to
                może jednak ją zrobić? A tak czy siak asystent do mycia by się
                przydał wink
                • 20.05.09, 19:10
                  obawiam się, że jakby przy takim prysznicu narzeczony byłby tym asystentem to
                  nici z zachowania nienagannej fryzury i makijażu - i to bynajmniej z powodu wody
                  i prysznica tongue_out
                  --
                  ---
                  spróbuj, nie boli
                  nie mogłam się oprzeć
    • 20.05.09, 15:57
      no jasne ze fryzjer, jak sobie wyobrazasz mycie głowy, suszenie, krecenie itp w
      pełnym makijazu?
      • 20.05.09, 16:20
        Fryzjer, pozniej makijaz.
        A z tym prysznicem to jest tak, ze jesli nawet nie zamoczycie wlosow, to
        wilgotnosc w lazience jest bardzo niekorzystna dla fryzury- z gladko ulozonej
        fryzurki moze zrobic sie sianko, bo opary 'relaksuja' wlosy. Takze nie polecam.
        A odswiezyc sie tu czy tam, nad wanna, to jak najbardziej smile
    • 20.05.09, 17:42
      ja miałam najpierw fryzurę,potem makijaż - na szczęście wszystko w jednym salonie.
    • 20.05.09, 18:42
      Najpierw fryzjer, potem makijaż.
      Włosów bezpośrednio przed ułożeniem fryzury się nie myje - chyba że mają być
      loki i trzeba nawinąć na wałki, ale to też z reguły klientka jest proszona o
      umycie głowy dzień wcześniej ewentualnie (ostatecznie) tego samego dnia i do
      wałków po prostu włosy się tylko zmacza.
      Dlaczego lepiej umyć głowę dzień wcześniej? - włosy nie są takie sypkie i
      łatwiej i bardziej trwało można ułożyć fryzure.
      Prysznica, szczególnie z ciepłej wody już po fryzjerze się nie zaleca - para
      może spowodować (i zdecydowanie to robi) widoczne sklejanie się włosów co nie
      wygląda estetycznie, a lakier z kolei może przyjmować też postać kropelek na
      włosach co naprawdę brzydko i nieświeżo wygląda.
      --
      http://tickers.baby-gaga.com/p/dev209prs__.png
      • 20.05.09, 19:13
        > Dlaczego lepiej umyć głowę dzień wcześniej? - włosy nie są takie sypkie i
        > łatwiej i bardziej trwało można ułożyć fryzure.

        Co Ty pleciesz? Może w Twoim przypadku tak jest, ale wyobraź sobie, że są
        kobiety, które MUSZĄ myć i układać włosy codziennie, więc one z pewnością nie
        zafundują sobie smalcu na włosach w dniu ślubu.
        --
        ---
        spróbuj, nie boli
        nie mogłam się oprzeć
        • 20.05.09, 20:58
          tak tak... rozumiem że masz z tym do czynienia na codzień... ja też wiem co
          mówię... fryzjerką akurat może nie jestem, ale można powiedzieć że znam temat od
          podszewki i zdanie fryzjerek-stylistek na ten temat.
          --
          http://tickers.baby-gaga.com/p/dev209prs__.png
        • 20.05.09, 21:00
          nota bene włosy możesz umyć dzień wcześniej wieczorem, do fryzjera idziesz
          raczej z rana. Tak więc w przeciągu 12 godzin włosy aż tak Ci się nie
          przetłuszczą, a lakier z kolei działa lekko wysuszająco i matująco.
          --
          http://tickers.baby-gaga.com/p/dev209prs__.png
          • 20.05.09, 21:42
            tak, a włosy ok godziny 22 będą idealnie świeże... jasne...
            i trafiam na same niedouczone fryzjerki, bo ZAWSZE myjemy włosy przed uczesaniem
            i włosy są idealne przez całą noc, a fryzura się naturalnie układa
            --
            ---
            spróbuj, nie boli
            nie mogłam się oprzeć
            • 21.05.09, 10:42
              Słyszałam o tym, żeby nie myć włosów dzień przed trwałą czy
              farbowaniem, ale przed samym czesaniem? Fuj, ja myję głowę
              codziennie rano i nie wyobrażam sobie żebym miała iść do fryzjera na
              czesanie, a on by mi nie umył głowy. Co to za fryzjer? Ale znam też
              laski, które myją głowę raz na tydzień i fryzura trzyma im się
              bardzo dobrze. Również kapiel biorą raz na tydzień, na codzień myją
              sie tylko pod pachami, a jak korzystają z toalety (jedynka) to nie
              myją rąk bo po co?
              Ochyda
              • 21.05.09, 11:17
                Masz rację, ohydne... tongue_out
                ale wolnoć Tomku w swoim domku i nic nam do nieumytych włosów
                jakiejś panny młodej wink
                --
                ---
                spróbuj, nie boli
                nie mogłam się oprzeć
              • 21.05.09, 11:40
                Fuj, cóż za "ochydny" błąd mi się zakradł?
                OHYDA miało być...
                pardon
                tongue_out
            • 21.05.09, 16:34
              co innego "uczesanie" a co innego "upiecie"!
              Owszem, przed uczesaniem włosy się myje a następnie odpowiednio modeluje. Co
              innego jest przy upięciu bo świeżo-umyte włosy są sypkie i mogą powodować
              wysuwanie się kokówek.
              No ale akurat rozumiem, że przez Twoje ręce przewinęło się więcej panien młodych
              i pań idących na wszelkiego rodzaju imprezy.
              --
              http://tickers.baby-gaga.com/p/dev209prs__.png
              • 21.05.09, 16:47
                Ja myślę, że każdy ma inne włosy. Jedne da się super ułożyć nawet
                swieżo po myciu, a inne cienkie i słabe nawet z lekkim filtrem z
                tłuszczyku i tak klapną. Dużo zależy od włosów samych w sobie i od
                umiejętności fryzjera. Ja mam akurat włosy bardzo podatne, ale
                ostatnio fryzjerka (JLD) "nakręciła" mi je na prostownicę twierdząc,
                że efekt bedzie trwalszy niż lokówka, bo temperatura wyższa. I co? I
                po raptem kilku godzinach wszystko mi klapło. Po lokówce czy wałkach
                nigdy mi się tak nie stało. I zawsze miałam świeżo umyte włosy, więc
                to na pewno nie była ich wina.
                • 21.05.09, 17:18
                  Temperatura grzania to kwestia sprzętu, ale nie w sensie czy to lokówka czy
                  prostownica, tylko od jego parametrów. Trwalszy skręt uzyska się (z tego co ja
                  wiem - jak już wspomniałam ja fryzjerką akurat nie jestem, ale jestem z tym
                  "blisko") przy użyciu lokówki. Poza tym skręt wykonany prostownicą jest taki
                  "bardziej wyciągnięty", loki sprawiają wrażenie bardziej naturalnych.
                  W każdym razie - jeśli chodzi o kwestię loków wcześniej napisałam, że tu
                  ewentualnie jest głowa myta tego samego dnia przez fryzjerkę.
                  Jeśli w grę wchodzi sprawa upięcia, wiem że dziewczyny wolą takie "odczekane"
                  włosy gdyż nie trzeba ich katować dużą ilością kosmetyków, przez co nie są
                  bardziej obciążone. Natomiast świeżo umyty, sypki włos może powodować
                  wyślizgiwanie się wsuwek. Jeśli zdarza się sytuacja że włosy naprawdę szybko się
                  przetłuszczają to ostatecznie jest możliwość umycia głowy w dany dzien, jednak
                  najlepiej to zrobić samemu od rana, aby do momentu wykonywania upięcia wlosy
                  trochę straciły na swojej świeżości.
                  --
                  http://tickers.baby-gaga.com/p/dev209prs__.png
                  • 21.05.09, 17:32
                    I właśnie po to ktoś mądry wymyślił fryzurę próbną wink
                    Nie ma to jak się przekonać na własnych włosach o wyższości mycia
                    włosów w dniu lub dzień przed czesaniem oraz o trwałości fryzury. Ja
                    z dotychczasowego doświadczenia wiem, że mi nie zaszkodzi mycie w
                    tym samym dniu, a wręcz przeciwnie - na pewno świadomość, że mam
                    świeżo umyte włosy poprawi mi samopoczucie smile
                    • 21.05.09, 17:52
                      Niestety nie wszystkie kobitki korzystają z tego wyjścia a potem się dziwią, że
                      coś jest nei tak. Fryzjerki też lubią wiedzieć z jakimi włosami ma do czynienia.
                      --
                      http://tickers.baby-gaga.com/p/dev209prs__.png
                      • 21.05.09, 18:05
                        hehe
                        No ja po ostatnim czesaniu już nigdy w życiu nie dam się namówić na
                        kręcenie włosów na prostownicę. Ani na strzyżenie brzytwą, ani na
                        cieniowanie na sucho już po modelowaniu i na wiele innych
                        rzeczy... wink
    • 20.05.09, 19:18
      Święta racja! Sama tego doświadczyłam przed swoją studniówką, jak wróciłam od fryzjera uznałam że wezmę kąpiel w gorącej wodzie, no i para zrobiła swoje, lakier posklejał włosy, fryzura opadła... nie polecam.
      Myślę że wystarczy wykąpać się przed wyjściem do fryzjera, a potem się tylko umyć, nawet przy umywalce, najwyżej podłoga będzie zachalapana i tyle.
      • 20.05.09, 21:02
        fryzjer, makijaż
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.