Pelen wspolczucia dla Ukrainy i jej mieszkancow wiem jak moze byc
ciezko. Zastanawiam sie jednak nad jednym faktem: W jaki sposob
ratusz chce pomoc Ukrainie jesli w Lublinie brakuje 10 tys zlotych
zeby postawic 3 latarnie? Skad jak za dotknieciem czarodziejskiej
rozdzki maja sie znalezc kwoty na maseczki, medykamenty i inne
potrzeby?
Skoro ratusz deklaruje, ze nie ma pieniedzy na pomoc mieszkancow
wlasnego miasta, rozumiem nie bedzie tez mial pieniedzy dla Lwowa.
A jesli pieniadze sie znajda dla zagranicy z budzetu miasta, to ja
poprosze o zwrot tej czesci z moich podatkow, ktora wplynela do kasy
miasta. Najwyrazniej Lublin icvh nie potrzebuje a ja jak najbardziej!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.