Jestem przeciwnikiem naruszania zabytkowej substancji miasta, choćby
to miałby być murek. Absurdem jest kombinowanie i ułatwianie
dostępności zabytkowego centrum dla niszczących środowisko
zajmujących coraz większą przestrzeń, pojazdów indywidualnych.
Przecież powierzchni przez to nie przybędzie, a ruchu to i tak nie
poprawi. Może w ramach podobnych rozwiązań wypada pójść na całość i
uruchomić ponownie przejazd przez deptak, a dodatkowo przez Bramę
Krakowską, Stare Miasto aż do Zamku, gdzie na końcu trzeba zrobić
zjazd do al.Unii Lubelskiej?
--
Dwaj mali Indianie i jaja już są