Michał Protaziuk napisał o Migalskim w "GW": Wyrok trybunału w
Strasburgu ws. krzyży poruszył całą Europę, a szczególnie naszą
prawicę. Złapała wiatr w żagle i co chwila pojawiały się komentarze,
słowa oburzenia i kuriozalne pomysły. Marek Migalski wysunął się na
czoło chóru "krzyżowców". - Gdyby naprawdę Polska została zmuszona
do zdejmowania symboli męki Chrystusa ze ścian szkół czy szpitali,
to należy poważnie rozważyć opuszczenie przez nasz kraj Rady Europy -
napisał na blogu. Proponujemy iść dalej: ogłośmy Polskę integralną
częścią Australii i wtedy Trybunał nic nam nie będzie mógł zrobić.
Pomysł europosła jest absurdalny, bo w Polsce - w odróżnieniu od
Włoch - nie ma obowiązku wieszania krzyży. Więc problem ten -
przynajmniej na płaszczyźnie prawnej - nas nie dotyczy. Poza tym
Migalski, będący przecież europosłem, powinien wiedzieć, że wyjście
z Rady Europy zakończyłoby się poważnymi sankcjami UE. Od europosła,
który reprezentuje nas w Unii, oczekujemy najpierw myślenia, a
dopiero po tym lansowania się. --- Boże, kto nas reprezentuje w
europarlamencie? Ten ... (nie chcę sie procesowac, ale kazdy ma
wolną reke w dokonczeniu....)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.