Szanowny ksiądz biskup zdaje się nie może zrozumieć, że nadal istnieje
konstytucyjny rozdział Kościoła od Państwa. A to co mówi ksiądz biskup to nie
jest nic innego jak walka o władzę. Tak, tak, jak historia długa to Kościół
katolicki istniał zadowolony z siebie tylko wtedy gdy posiadał władzę
polityczną. Bez niej ciągle o coś walczył i to przeważnie zbrojnie. Niech
wreszcie hierarchowie Kościoła zaczną nauczać zasad wiary a nie jątrzyć, żądać
i nierzadko siać nienawiść. Czyżby nauka dana hierarchii katolickiej przez
Wielką Córę Kościoła - Francję - niczego ich nie nauczyła? Czyżby przez swoje
zacietrzewienie chcieli siła osiągnąć to czego nauczał w miłości bliźniego
Jezus Chrystus? Czyżby uważali siebie za wyłącznych wybrańców Boga? Kto jest
bez grzechu niech pierwszy ciśnie kamieniem. Trochę więcej pokory, szacunku,
zrozumienia i miłości w stosunku do innych ludzi księże biskupie. Niech
hierarchia z równą zaciekłością zacznie zwalczać zło w swoich szeregach, niech
zacznie sama dawać dobre przykłady. Bo czymże jest sprawowanie liturgii
świętej przez duchownego z ciężkim grzechem na sumieniu? Czy to nie jest
przypadkiem happening? Jeśli nie, to czymże jest?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.