Kościołowi chodzi o to samo, o co chodziło Rosji z tarczą przeciwrakietową - o zaznaczenie swojej dominacji.
Rosja ma tysiące rakiet z głowicami bojowymi i czy w Polsce byłoby te kilkanaście przeciwrakiet, czy nie, to obiektywnie wszystko jedno.
Ale Kremlowi chodziło o podkreślenie, że to Rosja decyduje o tym, co w Polsce może być, a co nie.
Analogicznie, od braku krzyży w szkołach ani Polska się nie zdechrystianizuje, ani nawet Kościół nie straci wpływów w szkołach - ma i będzie miał politruków w radach pedagogicznych.
Ale nie może istnieć w Polsce przestrzeń publiczna przynajmniej symbolicznie wolna od dominacji Kościoła i kleru.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.