"Ateiści krzyż wiszący na ścianie mogą odebrać jako wywieranie
presji. A oni także mają prawo do bycia w przestrzeni publicznej"
Swego czasu byłem tzw. zagorzałym ateistą i nigdy nawet nie
pomyślałem, że krzyż może wywierać na mnie jakąś presję. Dla ateisty
są to najzwyczajniej w świecie dwa kawałki drewna. Jeśli ktoś odczuwa
presję z powodu dwóch kawałków drewna tzn. że na jakimś poziomie
podświadomym lub świadomym dopuszcza możliwość istnienia Boga, a to
oznacza, że nie jest ateistą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.