Patrz na nasz Kraj.
Lecisz.
Gęsim piórem zapisał skryba.
Możesz być aniołem.
Znakiem twoim ryba.
Lataj pod nieba cokołem.
Wierzysz pismom.
Sprawdzasz co śnisz.
Wierzysz snom.
Lecisz, ty lecisz.
Machasz połami marynarki.
Bo skąd te pióra?
Ponad ludzkie pogwarki.
Aż cierpnie skóra.
Spadasz z bólem.
To płytszy sen.
Tyś nocnym stworem.
Łakomie chłoniesz tlen.
Na jawie w alei lipowej.
Z liśćmi na wiatr.
Na górce jodłowej.
Skokami spod Tatr.
W barkach moc. Rym klecisz.
W piersi mocne serce.
Ty chyba odlecisz.
Bo tak tęsknisz wielce.
To miłość.
Jesteś aniołem.
Sen nicość.
Lecisz nad stołem.
To miłość.
Stygnie jedzenie.
Zawiłość.
Rodzi cierpienie.
www.youtube.com/watch?v=e8d5W7WJq9c&feature=channel